Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Na ślubnym kobiercu > Ceremonia i Tradycja

Notka

Ceremonia i Tradycja Kościól, sala, oczepiny, wesele...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-12-15, 05:31   #1
SONIA004
Zadomowienie
 
Avatar SONIA004
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 241
Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Nie doszukalam sie podobnego watku wiec zakladam nowy.
Mam problem ktory spedza mi sen z powiek... A mianowicie, od 10 lat mieszkam na Slasku (tzn sama bez rodzicow) tu pracuje i ucze sie. Tu tez poznalam narzeczonego, zareczylismy sie i postanowilismy sie pobrac. Moi rodzice od dnia zareczyn wiedzieli ze slub i wesele bedzie (wtedy) prawdopodobnie na Slasku. Wiedzialam ze nie byli tym zachwyceni ale przekonaly mnie wzgledy ekonomiczne (choc nie tylko) gdyz rodzina narzeczonego jest wieksza i latwiej zorganizowac nam noclegi, przejazdy itp. tutaj. I teraz kiedy wiekszosc mamy juz zalatwione tzn sale, kapele, kosciol, fotografa... zaliczki poplacone... moja rodzina obraza sie na mnie... "bo to nieprzyzwoite, ze panna mloda bedzie wychodzic z wynajmowanego mieszkania i brac slub nie w swoim kosciele..."
Mial to byc najszczesliwszy dzien w moim zyciu... a gdy o tym wszystkim teraz mysle mam kluche w gardle i chce mi sie plakac...
Czasem mam ochote olac zaliczki i zrezygnowac z tego wesela o ktorym tak marzylam i na ktore sie tyle wyczekalam... Nie moge spac, nie moge sie na niczym skupic...
Nie wiem juz co robic..? Zadne argumenty nie docieraja a ja jestem miedzy mlotem a kowadlem...
SONIA004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 07:24   #2
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 606
Smaczny profil kliwia
Smaczne przepisy2
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

No ale nie ma się czym tak przejmować.
Skoro już tam mieszkasz, to przecież nie będziesz jechac do swojego rodzinnego miasta by 'wyjsc' z domu, po bożemu. Bo to się mija z celem.
Rodzinka może i stroi fochy, ale w dniu ślubu na 100% im przejdzie.
Świat się zmienia i już nie ma tak bardzo przywiązania do tradycji.
Młodzi się ubierają razem itp..

Ja też będę wychodzić ni8e ze swojego domu, bo i ślub biorę w mieście gdzie mieszkam z moim Tż. Moja rodzinka tu przyjeżdża itp.
Błogosławieństwo będzie u Tż w domu jego rodziców. Ja się będę ubierać u jego siostry w mieszkaniu..

A jakich argumentów jeszcze musiałabyś użyć, to muszę pomyśleć. Bo czasami trudno dotrzeć do starszyzny.

Póki co, głowa do góry i się nie przejmuj.
__________________
.... żona od 29.08.2009

Blog kulinarny
Żonki gastronomicznie

Zuzinka

DIETA MŻ!!!
kliwia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 08:04   #3
gosica502
Wtajemniczenie
 
Avatar gosica502
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 545
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Też mi się wydaje że niepotrzebnie aż tak się wszystkim przejmujesz Niepotrzebnie rodzinka zdziwia.. Niech się cieszą Twoim szczęściem a nie wymyślają problemy.. Jakby każda z nas miała się trzymac wszystkich tradycji to byśmy ładnu nei doszły z tymi naszymi weselichami Więc trzymaj się i nie ulegaj im.. Z czasem się pogodzą z tą myśla
gosica502 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 09:42   #4
tancerka212
Zakorzenienie
 
Avatar tancerka212
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: ;)
Wiadomości: 9 272
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

wiesz uważam że tradycja jest fajna ale tylko te rzeczy które mają sens, a jaki jest sens tego co mówi twoja rodzinka to nie wiem.. nie widzę nic dziwnego w tym że ślub nie jest w swojej pafarii, że błogosławieństwo u tżta dla mnie to wręcz normalne! nie przejmuj się kochana, mamy 21 wiek i możemy robić to na co mamy ochotę, moja mama już została poinformowana że ja z tżtem będziemy sobie robić jak chcemy ze ślubem itp! początkowo tez mial byc w parafii tżta ale raz przyszliśmy na mszę do mnie do Kościoła i nam się bardzo organistka spodobała i piękny nowoczesny wygląd więc my np zapraszamy księdza z innej parafii dla mnie to twoja rodzinka przesadza.. przecież nie wyjście z domu jest najwazniejsze!!!!!!!!! tylko ślub i miłość powodzenia życzę i uśmiechnij się moja droga a o głupotach rodzinki zapomnij heh bo to co gadają w ogóle sensu nie ma..
__________________
21.08.2010 ślub
02.10.2013 Dzidzia
tancerka212 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 10:09   #5
m.a.r.t.a
Moderator ślubny
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 13 678
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Cytat:
Napisane przez SONIA004 Pokaż wiadomość
Nie doszukalam sie podobnego watku wiec zakladam nowy.
Mam problem ktory spedza mi sen z powiek... A mianowicie, od 10 lat mieszkam na Slasku (tzn sama bez rodzicow) tu pracuje i ucze sie. Tu tez poznalam narzeczonego, zareczylismy sie i postanowilismy sie pobrac. Moi rodzice od dnia zareczyn wiedzieli ze slub i wesele bedzie (wtedy) prawdopodobnie na Slasku. Wiedzialam ze nie byli tym zachwyceni ale przekonaly mnie wzgledy ekonomiczne (choc nie tylko) gdyz rodzina narzeczonego jest wieksza i latwiej zorganizowac nam noclegi, przejazdy itp. tutaj. I teraz kiedy wiekszosc mamy juz zalatwione tzn sale, kapele, kosciol, fotografa... zaliczki poplacone... moja rodzina obraza sie na mnie... "bo to nieprzyzwoite, ze panna mloda bedzie wychodzic z wynajmowanego mieszkania i brac slub nie w swoim kosciele..."
Mial to byc najszczesliwszy dzien w moim zyciu... a gdy o tym wszystkim teraz mysle mam kluche w gardle i chce mi sie plakac...
Czasem mam ochote olac zaliczki i zrezygnowac z tego wesela o ktorym tak marzylam i na ktore sie tyle wyczekalam... Nie moge spac, nie moge sie na niczym skupic...
Nie wiem juz co robic..? Zadne argumenty nie docieraja a ja jestem miedzy mlotem a kowadlem...
Sonia rozumiem Ciebie, ale szkoda nerwów. Zapewniam Ciebie z doświadczenia, że jeszcze nie raz usłyszysz niezadowolenie ze strony gości/rodziców. Niestety każdemu nie da się dogodzić. Skoro wynajmujesz mieszkanie na Śląsku i tu ułożyłaś sobie życie to nie widzę najmniejszego problemu, żebyś tam wzięła ślub. Podchodź do wszelkich uwag z dystansem i nie pozwól, aby radość z przygotowań przedślubnych choć na moment Cie opuściła. Planuj swoje wesele tak jak Ty i Twój przyszły mąż pragniecie, a reszta ma się do tego dostosować.
__________________
----------
mikroREKLAMA
Nowy "Kalendarz Ślubny" nie może Cię w nim zabraknąć!
Masz ustaloną swoją datę ślubu? Niedługo czeka Cię kolejna rocznica? Ten kalendarz jest stworzony właśnie dla Ciebie! Wejdź i sama skrobnij parę słów o sobie.Kalendarz obejmuje wydarzenia do 2020 r.

Ta reklama pokazywana jest pod 13 678 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
m.a.r.t.a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 10:17   #6
popscene
Wtajemniczenie
 
Avatar popscene
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 828
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Ee tam, sranie w banie
Ja też mieszkam prawie na Śląsku (na Zagłębiu). Przyjechałam tutaj z daleka i zamieszkałam z TŻtem. Mieszkamy razem i do ślubu, który też będzie tutaj, wychodzimy z jednej chaty. Czasy się trochę zmieniły. Kogo obchodzą konwenanse, najważniejsze żebyście Wy byli szczęśliwi i powiedz tym ludziom, że zatrzymali się na połowie XX wieku i tam zostali
__________________
Nasz ślub:
http://www.suwaczek.pl/cache/c42df736fc.png
popscene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 11:04   #7
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

my robimy ślub i wesele w innym miejscu niż mieszkamy my, moja rodzina i rodzina TŻ i wszyscy muszą na niego dojechać. A wychodzić w ogóle nie będę z żadnego domu tylko z ośrodka gdzie wszyscy będą nocować. Nie rozumiem w czym problem, u nie nikt nie wspomniał nawet że powinnam wychodzić z domu rodzinnego... zwłaszcza, że akurat do ślubu zostanie on sprzedany Nie przejmowałabym się w ogóle tym co mówią inni. Większość z nich zapewne jest już po własnych ślubach, na których na pewno też nie wszystko było tak super zgodnie z tradycją. Rób tak jak uważasz Ty i TŻ bo to jest Wasz dzień
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"
motley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 14:35   #8
wistar
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 126
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Byłam na weselu u znajomych na śląsku. Tzn. Panna Młoda ze śląska, Pan Młody z podkarpacia. Nie było żadnych cyrków z wychodzeniem z domu. Oboje wyszli z domu Panny Młodej i było w porządku. Co więcej, moja sąsiadka, mimo ze miała wesele w swojej rodzinnej miejscowości, wychodziła z wynajmowanego mieszkania i potem dopiero wszyscy do kościoła jechali z miasta oddalonego o ok 40 km. Po prostu z rodzinnego domu wstydziła się wychodzić i nikt z tego afery nie robił.
wistar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 15:15   #9
kasia083
Zadomowienie
 
Avatar kasia083
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 818
GG do kasia083
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Twoja rodzina Soniu przesadza z tą tradycją. Przykre jest to, że musisz forsować z nimi pewne kwestie. Teksty o nieprzyzwoitości i obrażaniu się tez nie sa zbyt taktowne z ich strony. Ale chyba kazdy musi przez to przejść. Ja tez muszę przeforsować z rodziną kilka kwestii. Zawsze możesz powiedzieć, że jest 21 wiek, wiec mało kto się teraz patrzy na tradycje. Poza tym dzień ten jest dla Ciebie bardzo ważny, stresujący, zależy ci na miłej atmosferze więc jest Ci bardzo przykro, że rodzina zamiast Ciebie wspierać, to rzuca ci kłody pod nogi i się obraża, mimo Twojego wysiłku by wszystko było ok. Czasami powiedzenie prawdy o tym co się czuje dużo daje...

Tak czy inaczej nie przejmuj się rodziną. To będzie Wasz dzień i to Wy decydujecie co i jak
__________________
Od dawna nie korzystam z tego profilu na wizażu tylko z innego.
kasia083 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-15, 20:36   #10
n.ik.a
Zadomowienie
 
Avatar n.ik.a
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: miasto - wieś
Wiadomości: 1 278
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Cytat:
Napisane przez SONIA004 Pokaż wiadomość
Nie doszukalam sie podobnego watku wiec zakladam nowy.
Mam problem ktory spedza mi sen z powiek... A mianowicie, od 10 lat mieszkam na Slasku (tzn sama bez rodzicow) tu pracuje i ucze sie. Tu tez poznalam narzeczonego, zareczylismy sie i postanowilismy sie pobrac. Moi rodzice od dnia zareczyn wiedzieli ze slub i wesele bedzie (wtedy) prawdopodobnie na Slasku. Wiedzialam ze nie byli tym zachwyceni ale przekonaly mnie wzgledy ekonomiczne (choc nie tylko) gdyz rodzina narzeczonego jest wieksza i latwiej zorganizowac nam noclegi, przejazdy itp. tutaj. I teraz kiedy wiekszosc mamy juz zalatwione tzn sale, kapele, kosciol, fotografa... zaliczki poplacone... moja rodzina obraza sie na mnie... "bo to nieprzyzwoite, ze panna mloda bedzie wychodzic z wynajmowanego mieszkania i brac slub nie w swoim kosciele..."
Mial to byc najszczesliwszy dzien w moim zyciu... a gdy o tym wszystkim teraz mysle mam kluche w gardle i chce mi sie plakac...
Czasem mam ochote olac zaliczki i zrezygnowac z tego wesela o ktorym tak marzylam i na ktore sie tyle wyczekalam... Nie moge spac, nie moge sie na niczym skupic...
Nie wiem juz co robic..? Zadne argumenty nie docieraja a ja jestem miedzy mlotem a kowadlem...
rodzinne zgrzyty to tylko kwestia czasu myslę, że wszystko i tak będzie w porządku, rodzina zrozumie...
w tym roku byłam na ślubie u mojego kuzyna, którego dziewczyna pochodzi, mieszka i uczy się w dolnośląskim...ą=ślub był u mojego kuzyna, więc panna młoda dzień przed wszystkim wyprowadzila się do hotelu gdzie urządzono przyjęcie...tam też poszli mieszkać jej rodzice, którzy przyjechali na wesele. W hotelu też było błogosławieństwo i nikt nie mówił, tu o żadnej tradycji...
__________________
19.09.2009 - żonka

Kalinka 11.04.2011


Wybrałam pielęgnację ciała z marką Braun


"Celem życia jest:
w swojej małej jednostkowej duszy odbić jak najwięcej kosmosu"
(H. Elzenberg)

n.ik.a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-16, 06:58   #11
SONIA004
Zadomowienie
 
Avatar SONIA004
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 241
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Dzieki Wam bardzo dziewczyny! Jestescie Wielkie!!! Wiem ze to tak wyglada jakbym czekala na takie odpowiedzi... ale mnie zalezalo zeby ktos kto nie jest niejako po zadnej stronie sie wypowiedzial... Moi znajomi owszem popieraja mnie ale... zawsze isntnieje ryzyko "stania po tej samej stronie barykady";
Chyba wydrukuje sobie Wasze odpowiedzi i poprzylepiam je po calym mieszkaniu, bede czytac i powtarzac jak mantre
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo mi pomoglyscie... bo zaczynalam juz sie gubic w tym co a w zasadzie kto jest tu najwazniejszy... a moj najwspanialszy dzien w zyciu jawil mi sie jak "przykra" koniecznosc.
Dzieki Wam znow zaczynam planowac i cieszyc sie.... Dzieki
SONIA004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-16, 07:56   #12
przeddzidzie
Raczkowanie
 
Avatar przeddzidzie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 302
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Ja mam podobny problem. Mieszkam z narzeczonym w mojej parafii od 1,5 roku, ale ślub będzie u niego w mieście ponieważ maja dużo gości i w mojej małej miejscowości nie ma takiej dużej sali.
W związku z tym rodzice niby nic nie mówią, ale sugerują, że ślub kościelny powinien być w parafii panny młodej. Ale nasze miejscowości są oddalone od siebie 80 km a to ponad godzina jazdy w jedą stronę. Zresztą jaki jest sens kołowania ludzi najpierw do mnie do parafii a potem spowrotem do miejscowości Narzeczonego?? Rodzice mają takie miny jakby byli troch eobrażeni. Rozumiem, że nie tak chcieli i że nie są zachwyceni, ale chyba najważniejszy jest ślub a nie to gdzie on będzie i skąd wyjście...
przeddzidzie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-16, 16:02   #13
klementyna1
Wtajemniczenie
 
Avatar klementyna1
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 2 171
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

JA byłam na Ślubie gdzie mój kuzyn "sciagnął" sobie przyszłą zonkę z Ameryki;p Ona mieszkała z nimi przed slubem z rodzicami, a w dniu slubu była u brata swego Tżta i on przyjechał tam do niej i tam tez było przyjęcie itp....
Co do odległości, to mnie i Tżta rózni 40km, ale slub będzie u mnie w parafii, bo tak sobie wymarzyłam poza tym salę weselna mamy równo po środku;p 20km mam ja i 20 km mają oni Poza tym to nie jest tak daleko, zeby nie mogli przyjechac, ale jakby wesele było u Niego w "gminie", albo dzieliło nas 80km to na pewno tez bym się zgodziła brac slub i Niego w parafii
__________________
16.05.2009- Nasz ślub
09.03.2013- KACPEREK
http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdqtkflk2hkkwd.png
klementyna1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-16, 17:32   #14
migdalowa89
Raczkowanie
 
Avatar migdalowa89
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 198
GG do migdalowa89
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

I ja też, tak jak niektóre z Was przeniosłam się do narzeczonego na śląsk W dniu slubu, tak wymyśliła moja przyszła teściowa, z którą mieszkamy, i która zna sie na tradycjach, obyczajach itd., że będę czekać na piętrze aż mnie mój TŻ "wykupi". Dostanę jakiś biżuteryjny drobiazg i wtedy będę mogła zostać jego żoną Tak naprawdę to już jakieś pół roku żyjemy jak małżeństwo i to będzie taki troche teatrzyk, ale miły, więc sie na niego zgodziłam. Mój dom rodzinny jest oddalony od domu TZ o jakies 400 km., więc fizycznie jest niemożliwe żeby błogosławieństwo i te całe wykupiny były u mnie, skoro ślub i wesele są tutaj.
__________________


migdalowa89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-20, 23:10   #15
przeddzidzie
Raczkowanie
 
Avatar przeddzidzie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 302
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Cytat:
Napisane przez migdalowa89 Pokaż wiadomość
moja przyszła teściowa, z którą mieszkamy, i która zna sie na tradycjach, obyczajach itd., że będę czekać na piętrze aż mnie mój TŻ "wykupi". Dostanę jakiś biżuteryjny drobiazg i wtedy będę mogła zostać jego żoną
Już kolejny raz słyszę o fajnych tradycjach związanych ze ślubem na Śląsku, szkoda, że w Świętokrzyskim takie rzeczy nie przetrwały lub, że nigdy nie istniały...
Słyszałam również o tłuczeniu porcelany przed domem Panny Młodej, podobno super sprawa. Zazdroszczę
__________________
Syneczek
przeddzidzie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-21, 15:39   #16
migdalowa89
Raczkowanie
 
Avatar migdalowa89
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 198
GG do migdalowa89
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

O! o tym z porcelaną nie słyszałam, ale zapytam
Wiem, że w wielkoposce, skąd pochodzę, wieczorem przed dniem ślubu pod domem panny młodej (konkretnie na schodach) tłucze się puste butelki tak długo, aż tłuczący je "goście" - czyli przeważnie koledzy młodej pary ze szkoły, pracy nie dostaną zapłaty w postaci napełnionej ognistą wódeczką butelki. Mnie się TEN akurat zwyczaj nie podoba, ale coz...
__________________


migdalowa89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-04, 17:59   #17
sloniatko007
Wtajemniczenie
 
Avatar sloniatko007
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 2 715
GG do sloniatko007
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Cytat:
Napisane przez migdalowa89 Pokaż wiadomość
O! o tym z porcelaną nie słyszałam, ale zapytam
Wiem, że w wielkoposce, skąd pochodzę, wieczorem przed dniem ślubu pod domem panny młodej (konkretnie na schodach) tłucze się puste butelki tak długo, aż tłuczący je "goście" - czyli przeważnie koledzy młodej pary ze szkoły, pracy nie dostaną zapłaty w postaci napełnionej ognistą wódeczką butelki. Mnie się TEN akurat zwyczaj nie podoba, ale coz...



Tak ten zwyczaj tzn"Polter"
Ja tez jestem z Wielkopolski,i ja zaobserwowałam że najczesciej do gosci wychodzi z domu panna Młoda i czestuje ich plackiem itp.
nie widziałam jeszcze żeby ktos rozdawał każdemu wódke bo chyba by zbankrutował
__________________
Życie jest jak sen...
Czasami piękne,a czasami koszmarne...

Nowy,jesienny wątek
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=667473
sloniatko007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-05, 05:00   #18
SONIA004
Zadomowienie
 
Avatar SONIA004
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 241
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

U mnie troszkę się pozmieniało...tzn Wypracowaliśmy, jak sądzę, kompromis, który powinien dać choć namiastkę tego o czym marzyli moi rodzice.
Uzgodniliśmy z narzeczonym, że w piątek przed ślubem jadę do rodzinnego domu,a on w sobotę z najbliższą rodziną po mnie przyjedzie. Wiec w "moim" domku odbędzie się błogosławieństwo a tato będzie sobie mógł pięknie przystroić bramę. A potem ja w tej białej sukni... i mój przyszły mąż z rodzinką (oni już po raz drugi) zasuwamy w trasę 100km na ślub i wesele na Śląsku... Lepsze to, niż ciągać całą familję na ślub... No cóż... Nie chcę żeby najważniejszy dzień w moim życiu popsuł zgrzyt z moimi najbliższymi, wiec trzeba się będzie poświęcić... A moi rodzice na ten pomysł..? Są wniebowzięci!!... Ech wesele jest raz w życiu (i tego się trzymajmy) poza tym w głównej mierze dla rodziny a nie młodych, więc jakoś to trzeba by zorganizować...
SONIA004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-02-06, 14:03   #19
emila730
Zadomowienie
 
Avatar emila730
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 964
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

a ja wcale zrezygnowalam z tzw. wychodzenia z domu i blogoslawienstwa...oczywi scie bede sie ubierac w domu swoich rodzicow albo babci ale tylko dlatego zeby Tz nie widzial sukni, potem nie bedzie blogoslawienstwa rodzicow chybaze tylko dla mnie a dla tzta rodzce pewnie jego poblogoslawia w ich domku potem sama jade doi kosciola gdzie czeka tz wchodze z tatą i dopiero sie spotykamy pod oltarzem... i ksiadz blogoslawi nas i od siebie i od rodzicow przynajmniej mniej lez haha...
__________________
Nowe stanik i koszula do karmienia itp.

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=761907


emila730 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-09, 14:13   #20
ewcia 87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 178
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

odświeże ten stary wątek też mam problem z wyjściem..mieszkam na wsi więc tu zawsze wyjście wygląda tak, że jest rodzina, przyjeżdza pan mlody, jest marsz weselny. slub bierzemy u tż 40 km ode mnie, on przyjedzie ale powiedział, że żadnego wyjścia sobie nie życzy, jakieś wiejskie tradycje jakby było co oglądać.. tylko mojej rodzinie może na tym zależeć, żeby przyjść i zobaczyć ale jak poźniej pojadą na ślub jeżeli tż nie chce żeby kierowca przyjechał tutaj autobusem po gośći. moja mama ma 1 córkę też chyba wyobraża to sobie inaczej a tu d..pa. i nie wiem czy ja przesadzam, że tak sobie wymyśliłam to wyjście, czy tż ma racje, że bez sensu? bo nie wiem czy go przekonywać, bo już niezła kłótnia się wywiązała przez to.. co wy byście zrobiły?bo ja tu coraz więcej problemów mam i zamiast radości ze ślubu i wesela to same kłótnie..
ewcia 87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-09, 14:34   #21
muminek82
Wtajemniczenie
 
Avatar muminek82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 192
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Ewcia 87,porozmawiaj ze swoim Tż że zależy Ci na tym wyjściu że tak u Ciebie jest i rodzina tego oczekuje może zgodzi sie na małe ustępstwa, jemu sie to nie podoba ale to także Twój dzień przecież korona mu z głowy nie spadnie a tylko uszczęśliwiłby Ciebie a czy Tż ma jakieś poważne argumenty że tego nie chce czy tylko mu sie to nie podoba i już?

U mnie jest tak że mieszkam z Tż na śląsku w wynajętej kawalerce,moja rodzinka 400km ode mnie a rodzice za granicą (na slub przyjadą) Tż dzień wcześniej będzie u swoich rodziców a ja u nas przyjezdni goscie wraz z moimi rodzicami w hotelu w dniu ślubu błogosławieństwo u nas tylko rodzice i my (zresztą więcej osób by nie weszło) a potem do kościoła!
muminek82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-09, 16:52   #22
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 956
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

A ja nie rozumiem, jak można być takim niewolnikiem nic nie znaczącej tradycji, by psuć pannie młodej nastrój?
Szczyty egoizmu i krótkowzroczności.
__________________
http://www.wizaz.pl/forum/showthread...story by Elfir

"Kazda rozumna istota etycznie jest rowna Tobie. Nie istnieje pytanie, czy istota ta jest lepsza czy gorsza, nawet jesli jej etyka i moralnosc rozni sie od twojej" Strugaccy
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-02-10, 08:15   #23
SONIA004
Zadomowienie
 
Avatar SONIA004
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 241
Dot.: Problem z tradycją czyli "wyjscie" panny młodej z domu...

Dla jednych tradycja nic nie znaczy... dla innych jest bardzo ważna i nie nam osądzać czy to dobrze czy źle... Niestety wesele jest głównie dla rodziny a nie dla młodych (takie jest moje zdanie).
Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że kompromis, który my wypracowaliśmy sprawdził się w 100%.
Ślub i wesele odbyły się na śląsku, ale ja dzień wcześniej pojechałam do mojego domu rodzinnego. W dniu ślubu przyjechał tż z rodzicami i świadkami po mnie, było tradycyjne błogosławieństwo i wyprowadzenie z domu. Potem wszyscy wsiedliśmy w autobus i samochody i przyjechaliśmy na ślub na śląsk (ponad 80 km).
Widząc szczęście moich rodziców... nie zmienilabym nic z tego dnia!
A mój tż po prostu wiedział, że jeśli po mnie nie przyjedzie... będzie mi źle i smutno, i nie chciał tego.
Tak więc Ewcia... musisz przeprowadzić z tż-tem poważną rozmowę, na spokojnie, bez nerwów... Bo wierzę, że zależy mu na Twoim szczęściu!! Ale Ty też musisz wiedzieć czego chcesz...
Trzymam kciuki za Was bardzo mocno!!!!!
mam nadzieję, że ten dzień będzie dla Ciebie równie wspaniały i niepowtarzalny, jak dla mnie
__________________
25.10.10

Mateusz 22.09.2011
SONIA004 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ceremonia i Tradycja

Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:22.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj