zazdrosc, brak zaufania - Forum Wizaz.pl

Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-12-20, 18:44   #1
irie18*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 029
zazdrosc, brak zaufania

wiem ze byly juz tego typu watki o zazdrosci ale chyba potrzebuje sie wygadac, opisac moja sytuacje moze ktos na to spojrzy obiektywnie i mi jakos pomoze.
mam jakas paranoje na punkcie zdrady i chyba nie do konca ufam mojemu TZ. Nie mam do tego powodow, nie zdradzil mnie ani nigdy nie oszukal (a jesli juz to sie o tym nie dowiedzialam). Ale ja caly czas mam mysli typu ,,a moze o czyms nie wiem". Tyle jest watków na wizazu, dziewczyny pisza jak sie dowiedzialy przypadkiem o zdradzie. W dobie internetu oszukiwanie jest duzo latwiejsze, ja nie mieszkam jeszcze z Tz wiec nawet nie moge sprawdzic na jakie strony wchodzi(zreszta nawet jakbym mogla to chyba nie o to w zwiazku chodzi). Mialismy ostatnio kryzys,przez kilka miesiecy by nie fajnie, sporo sie klocilismy ale obydwoje zdecydowalismy ze chcemy naprawic sytuacje miedzy nami i chcemy byc razem. Moj Tz jest bardzo skrytym facetem, rzadko sam mi powie o tym ze jest jakis problem wszystko musze z niego wyciagac. ale z drugiej strony nigdy nie ukrywa przede mna tego co robil i z kim byl, nigdy nie zlapalam go na klamstwie. On po prostu nie lubi gadac o problemach(to podobno czeste u mezczyzn). Jaza to jestem typem kobiety, ktora wszystko analizuje. Wiem ze mu bardzo przeszkadza moja zazdrosc i brak zaufania. zdaje sobie sprawe z tego ze za czesto go o to pytam ale ciezko mi sie powstrzymac. Mysle ze skoro ok 50% facetow zdradza to dlaczego akurat ja mam miec szczescie. Wiel kobiet zyje przeciez zyje w nieswiadomosci, ufa a facet ma panienke na boku. Wiem ze te mysli sa glupie ale mecza mnie strasznie. Macie moze pomysl co mozna z tym zrobic?
__________________
The future is stupid
irie18* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-20, 19:00   #2
crippled
Wtajemniczenie
 
Avatar crippled
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 531
Dot.: zazdrosc, brak zaufania

chyba masz za dobrze w zwiazku, ze tak wymyslasz sobie problemy jesli twoj tz nie dal ci powodów do zazdrosci, jest wobec ciebie lojalny to powinnas byc szczesliwa i czerpac jak najwiecej z waszego zwiazku, a nie zadreczac sie probemami bez pokrycia. wrzuc na luz.
__________________
Trudno czekać na coś co wiesz, że może nigdy nie nastąpić.
Jeszcze trudniej zrezygnować, gdy wiesz, że to wszystko czego pragniesz…

crippled jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-20, 19:04   #3
irie18*
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 029
Dot.: zazdrosc, brak zaufania

czy za dobrze to nie wiem, ostatnio przechodzilismy spory kryzys o czym zreszta napisalam...
nie wiem czy ten moj niepokoj to skutek przeczuc, sklonosci do zbytniej analizy wszystkiego czy moze tego za czesto czytam forum intymne
chcialabym cos zrobic i ,,wrzucic na luz" ale nie wiem jak
__________________
The future is stupid

Edytowane przez irie18*
Czas edycji: 2008-12-20 o 19:06
irie18* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-20, 19:18   #4
Elliannia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Zewsząd
Wiadomości: 3 739
Wpisy w blogu: 1
Dot.: zazdrosc, brak zaufania

Powiem Ci tyle - mam dokładnie to samo. Strachy z przeszłości się odbijają na moim obecnym związku. Boję się zaufać, po prostu się boję, i naprawdę nad tym pracuję, trochę pomaga, a i tak od czasu do czasu moja fobia się objawia (wystarczy że mu jakaś 'eks' da komentarz na naszej klasie a zaczynam sobie przybierać do głowy nie wiadomo co). Jemu się to nie podoba, i mi też nie. A z drugiej strony jego nikt nigdy nie zdradził. Tez jest cichy, małomówny - moje przeciwieństwo. Skłamał raz, ale wiem dlaczego i rozumiem, zresztą kłamstwo nie dotyczyło żadnej obecnej sytuacji naszej.

I powiem wam że czytając wizaż czasem też sobie umiem przybrać do głowy, trochę zbyt empatycznie i emocjonalnie podchodzę do problemów wizażanek - a zwłaszcza zdrad.

Ja pracuje nad tym, wbijając sobie do głowy że: nigdy nie dał mi powodu do nieufności, mamy wspólnego kompa z wszystkimi hasłami zapamiętanymi, nie boi się zostawiać przy mnie komórki, słowem - nie ma nic do ukrycia przede mną, że widzę jak się stara o mnie i o nas, daje mi odczuć miłość, że z tymi 'koleżankami' które powodowały u mnie migreny urwał kontakt (tzn. nie kazałam mu, ale jak powiedziałam mu jak odbieram ich zachowanie, sam zaczął dostrzegać rzeczy, które mu się nie podobają, czyli głównie to, że jak tylko zaczął mówić o mnie to każda z nich albo zaczynała rzucać ironiczne uwagi że się nam nie uda, albo urywała temat marginalizując moją osobę, albo się wręcz obrażała że o mnie mówi. I przestał się z nimi 'znajomić' ), że mimo swoich dwóch lewych rąk w gotowaniu i sprzątaniu pomaga mi jak może, że nie ma oporów przed przedstawianiem mnie kolegom, koleżankom, rodzinie, że nie mówi o mnie inaczej do nich niż 'Moja Asia', że tak jak ja uważa że niektóre przypadki opisane na wizażu to debile i chamy (czasem mu opowiadam historie, które mnie ruszyły). Po prostu wyciągam wszystkie dobre rzeczy z niego i o nich myślę... Innego sposobu jeszcze nie znalazłam...
__________________
Zawsze jest trochę prawdy w każdym "żartowałam", trochę wiedzy w każdym "nie wiem", trochę emocji w każdym "nie obchodzi mnie to" i trochę bólu w każdym "u mnie wszystko w porządku"
...


Elliannia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-20, 19:18   #5