Największe grzechy Klientów ;) - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-08-30, 18:25   #61
MiYo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

A co byście powiedzieli, drodzy fryzjerzy pracujący w salonach bez recepcji, na słuchawkę bezprzewodową w formie słuchawek na głowę albo takiej "nakładki" na ucho? Wiem, że to są dodatkowe koszty, ale moim zdaniem oszczędza czas i nerwy Wam i klientkom - ja się czuję zawsze nieprofesjonalnie potraktowana, gdy fryzjer odbiera telefon wciąż i wciąż, ale z drugiej strony co zrobić, jak nie ma wyjścia? Może ta słuchawka byłaby rozwiazaniem.
MiYo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-30, 22:26   #62
batkab
Raczkowanie
 
Avatar batkab
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 499
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Może i byłoby to jakieś rozwiązanie, ale zapewne mało wygodne. Fryzjer to też człowiek, a nie męczennik
batkab jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-31, 11:31   #63
modnyfryzjer
Raczkowanie
 
Avatar modnyfryzjer
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 256
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez MiYo Pokaż wiadomość
A co byście powiedzieli, drodzy fryzjerzy pracujący w salonach bez recepcji, na słuchawkę bezprzewodową w formie słuchawek na głowę albo takiej "nakładki" na ucho? Wiem, że to są dodatkowe koszty, ale moim zdaniem oszczędza czas i nerwy Wam i klientkom - ja się czuję zawsze nieprofesjonalnie potraktowana, gdy fryzjer odbiera telefon wciąż i wciąż, ale z drugiej strony co zrobić, jak nie ma wyjścia? Może ta słuchawka byłaby rozwiazaniem.

Sytuacja idealna.
Tylko gdzie trzymałby grafik i ołówek?
Czy kasę miałby trzymać w plecaku?
__________________
modnyfryzjer- blog o fryzjerstwie
dodaj ulubiony salon
dodaj referencje swojego fryzjera
modnyfryzjer jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-31, 13:09   #64
MiYo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Nie wiem, dlaczego jesteście tacy ironiczni. Chciałam tylko pomóc. Nie raz pracowałam właśnie z takimi słuchawkami (nie jako fryzjerka) i uważam, że są bardzo wygodne i nie czuje się ich na głowie. A w momencie, gdy nie ma wyboru, łatwiej chyba na chwilę oderwać się od fryzury i wpisać np. panią Kasię na 18. do zeszyciku, który mamy np. na stole albo w szufladzie, niż za każdym razem iść na zaplecze i tam spędzać kilka minut, na co - nic dziwnego - bardzo narzekacie. Co innego, jak ma się odpowiednią osobę od odbierania telefonów, ale jeśli jej nie ma, myślę, że to może być dobre wyjście.
MiYo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-31, 13:41   #65
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Dla mnie to żadne wyjście. Przecież i tak muszę klienta wpisać w grafik więc muszę odejśc od bieżącego strzyżenia. Piszesz, że pracowałaś z taką słuchawką i była wygodna - może w biurze, uwierz, że praca fryzjera bardzo się od tego różni i ja czułabym duży dyskomfort będąc cały czas na takiej smyczy.

Zresztą nie można jednocześnie gadać przez telefon (nawet słuchawkę bezprzewodową) i strzyc włosów - skutki czegos takiego byłyby opłakane a klient na fotelu mogłby się czuc tak samo olany jak gdybym podeszła do zwykłego telefonu...
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-31, 13:57   #66
MiYo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 152
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

to była tylko moja propozycja do rozważenia - cieszę się, że tym razem nie było tylko krytyki, ale uzasadnienie ja podałam tylko pomysł, a fryzjerzy sami muszą - tak jak Ty - ocenić, czy to coś wogóle pomoże. Ogólnie wspołczuję sytuacji wiecznego odrywania od pracy - ja częściej bywam u kosmetyczki, niż fryzjera, ale podczas zabiegu kosmetyczka wiele razy musi wołać "nie mogę teraz", gdy znów ktoś "koniecznie" musi porozmawiać..
MiYo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-29, 01:05   #67
matys-magda69
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 164
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

1.Pracuje poza granicami Polski,klientele mam przerozna do wyboru do koloru
Z uporem maniaka kobiety z Japoni ,CHin ,Hiszpank,Hinduski itp chca byc sexy blondynkami a ze siedze w blondingu pare lat i poprostu kocham wyciskac i podkrecac rasowe blond wlosy wiec mam rece pelne roboty
Takiej Pani nie powiem ze blond nie pasuje ,bo to bylaby dyskryminacjadla tych kobiet to fetysz i ja to rozumiem,ale Polki wrecz mnie dziwia.ciagle nudne pasemka i balejaze.Nie sa otwarte na propozycje.
2.gama produktow do pielegnacji i stylingu w salonie to nie dekoracja-fryzjer ma obowiazek dobrac klientowi to co wymagaja jego wlosy.Tak postepuje profesjonalista.klient zawsze moze odmowic.I bez urazy dla 2 stron
3Zdjecia modelek moj ulubiony point
tutaj historie sa roznorakie
zazwyczja foty sa ostro poprzerabiane graficznie gdzie kolory mijaja sie z prawda,tlumaczenia ,wyjasnienia NIECH PANI ROBI a pozniej yyy
4.KOMBINOWANIE PRZY WLOSACH SAMODZIELNIE a pozniej wymaganie by po 1 wizycie bylo lepiej niz natura dala.
ogolnie klientki maja pewnien zakodowany obraz siebie(tak mnie kiedys na jakims szkoleniu oswiecili)nawet najlepiej dobrana fryzura koloryzacja i styling jesli nie sa tym co maja w glowie(wyobrazenie)jest wielkim niepowodzeniem i trauma o czym czesto mozna przeczytac na forum o wielkich grzechach fryzjerow!
matys-magda69 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-30, 14:32   #68
mysia m
Zakorzenienie
 
Avatar mysia m
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: z mojego świata
Wiadomości: 3 020
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

* Klientka, która przychodzi z własnym szamponem, własną odżywką i pianką (po to, aby nie kasowac za mycie, a przeciez wodę się zużywa i praca rąk również ma udział..)
*Ta sama klientka, która każe sobie ściąc włosy, ale bez układania, nakazując po prostu wysuszenie, mimo tłumaczenia, ze po suszeniu byle jak, fryzura będzie wyglądac źle. A po ostatecznym wysuszeniu byle jak, bo tak chciała, jest wściekła, ze fryzura wygląda byle jak.. !
*Znów ta sama klientka- czyt. zwykle starsza pani-- przy opłacie za usługe 15/20zł rzuca, dlaczego tak dużo..
*i jeszcze jedno.. ta sama klientka zostaje stałą klientką danego salonu..
__________________
Włosy
mysia m jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-12-30, 15:03   #69
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez mysia m Pokaż wiadomość
*i jeszcze jedno.. ta sama klientka zostaje stałą klientką danego salonu..
W takim wypadku lepiej się postarać żeby nie chciała być już stałą klientką
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-24, 20:30   #70
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Może to nie klient ale i tak się "poskarżę" bo bezczelność ludzka mnie dzisiaj zwaliła z nóg. Czasami udzielam się na Wizażu, jeżeli mam natchnienie to pomogę w rozwiązaniu fryzjerskiego problemu, czasami dziewczyny piszą do mnie na PW i jak mam czas i chęć to odpowiadam. Generalnie jakby nie patrzeć to z tym pomaganiem to jest moja dobra wola, prawda?
Jakiś czas temu na gg odezwała sie do mnie dziewczyna pisząca, że ma na mnie namiar z Wizażu właśnie. Zadała pytania, sporo tego było - odpowiedziałam. Za parę dni znowu pytania i linki do jakiś stron gdzie miałam jeszcze szukać jakiś zdjęć i podać tej dziewczynie jaki to kolor włosów. Ok, poszukałam. Za kolejnych kilka dni kolejne pytania i linki. Zignorowałam wiadomości bo już mi się zwyczajnie nie chciało. W końcu ja też mogę być po pracy i mieć inne zajęcia Znowu kilka wiadomości na które nie odpisałam. Przy kolejnej zablokowałam tą dziewczynę na gg bo widziałam, że założyła na Wizażu temat, ktoś jej odpowiedział, potem ja zablokowali, a ja już nie miałam ochoty się z nią kontaktować.
Następnego dnia dostałam z innego numeru wiadomość w której dowiedziałam się że: jestem niepoważna i niedorosłą osobą, że po co się udzielam na wizażu, że nie odpisuję jej bo pewnie nie umiem nic zrobić i jak farbuje włosy to wychodzą mi żółte , że na niczym sie nie znam, jestem wstrętna bo deklarowałam jej pomoc a ją zablokowałam, że jestem głupia bo nie chciałam otwierać jej linków, że po moim avatarze widać, że jestem sztuczna nie umiem uzyskań naturalnego koloru i na koniec, że jestem fryzjereczką od siedmiu boleści

I bądź tu człowieku uprzejmy... Raz odpowiedziałam i panna uznałam, że mam obowiązek byc na każde jej skinienie bo jak nie to jestem wstrętna i nic nie umiem.
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-21, 02:27   #71
matys-magda69
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 164
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

najgorsze sa TE ktore mysla ze sa gwiazdami wielkiego formatu,zrobisz wlosy a i tak rozpowie kolezanka ze jestes beznadziejna fryzjerka!!! my sie i tak tego dowiadujemy po jakims czasie.ja niestety eliminuje takie Panny!
__________________
matys-magda69 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-18, 19:31   #72
schewrolet
Przyczajenie
 
Avatar schewrolet
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 8
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

1. Brak higieny. Brudne włosy (najczęściej u panów, ale u kobiet również) Przychodzi do fryzjera, nie życzy sobie mycia (żeby było taniej) Włosy niby przed chwilą myte a w rzeczywistości aż sztywne. Taki klient/ka po usłyszeniu że trzeba umyć bo sa nieświeże robi awanturę obraż się i wychodzi lub w najgorszym wypadku chodz sporadycznie zostaje obsłużony/a a fryzjerka musi wąchać zapachy jego/jej nieświeżych włosów.
Ja osobiście uważam iż pójście do fryzjera z brudną głową to tak jak pujść do ginekologa z brudną....
2. Spóźnianie się ( nie mówię tu o 5-10 minutach bo korki ) ale zdażały mi się panie przychodzące nawet 40 minut po czasie. I z tekstem ,,a to gdzieś mnie tam pani wciśnie" nie ważne że zapisy... że inne panie ona nie słucha nie daje dojść do słowa ,, ja poczekam u mnie to tylko podciąć'' i siada i czeka. Czasami taka pani wychodzi obrażona z kwitkiem. A czasem natrętnie czeka patzy wzrokiem typu ,, jakbyś się pospieszyła to byś zdązyła mnie obsłużyć" wtaje poprzednia klientka z fotela a następna za 15 minut a jeszcze jej nie ma i w mgnieniu oka spóźnialska pani już siedzi na fotelu (po porzedniej jeszcze nie pozamiatane) i tak oto robi się korek bo następna pani przychodzi na umówioną godzinę i musi czekać i następna potem też....
3. Notoryczna sytuacja sobota godz. 14.55 za 5 minut zamknięcie a tu wchodzi pan ,,dziendobry ja do strzyżenia" no i dwie opcje albo słyszy przykro mi ale zamykamy, albo go przyjmujemy i musimmy siedzieć po godzinach. Zdaża sie taki pan na wiadomość że zamykamy mówi ,,do 15 przecież jest czynne!"
4. erotoman gawędziaż- Mianowicie wygląda to mniej więcej tak; przychodzi siada konsultuje co do strzyżenia . ścinam a ona zaczyna gadać o seksie. W nachalny i obleśny sposób opowiada o swoich podbojach a także innych niedwuznacznych sytuacjach. Ja z regóły nie reaguje na takie opowieści (w sensie że staram się nie odpowiadać i nie ciągnąć tej rozmowy lub taktownie dać sygnał że nie interesuje mnie jego życie erotyczne) niestety jak wielu ludzi tak i wiele jest charakterów i nie każdy rozumie jak się do niego delikatnie mówi..
5. zniżki i rabaciki czyli strzyżenie za pół darmo;
-dziendobry ile kosztuje samo strzyżenie bez mycia bez modelowania i bez niczego?
-tu pada cena z zależności od slonów gdzie pracowałam ok 20 góra 25zł
-boże ale tu drogo! na ul.XYZ mają taniej.
-taki mamy cennik proszę pani.
-a zniżki dla emerytów macie?
-przykro mi nie mamy.
-no dobra niech już stracę! ale ma mnie pani ładnie ściąć.
-oczywiście proszę siadać.
i zaczyna się koszmar fryzjera pani zaczyna wymyślać marudzić nauczać że tu źle zaczesałaś że to że tamto. przystępuje my do suszenia gdy pani uzna że już wszystko jest idealnie. Tylko wysuszyć ( bez modelowania miało być) starasz się jak możesz bo już i tak ci krwi napsuła. A ona znowu zaczyna tu w tą stronę jej wysusz tu bardziej podnieś tu zawin tam odwiń. Na końcu patrzyw lustro i mówi; ale ładnie mnie pani uczesała mam nadzieje że do niedzieli się utrzyma. Efekt końcowy wygląda tak że została praktycznie wymodelowana za darmo bo nie możesz jej za to doliczyć bo miało być 20 zł. Sprubuj doliczyć to zrobi awanturę.
6. Autoczesanie, itp. Czyli strzyżenie skończone suszysz a pani zaczyna ci w tym pomagać czyli pcha łapeczki do główeczki lub w nagorszym przypadku spodkałam się kiedyś z sytuacją jak klientka koleżanki po wysuszenu ułożyła sobie grzywkę na ślinę! Czyli pośliniła palce i tą substancją ją sobie przeczochrała.
7. % czyli na gazie do fryzjera. w żadnym chyba salonie nie obsługuje się ludzi pod wpływem alkocholu. Bywają jednak sytuacje ze na pierwszy żut oka nie widać nietrzeźwości klienta/ki dopiero gdy usiądzie i zaczyna mówić okazuje się czuć alkochol i zaczyna dziwne opowieści. niestety gdy nożyczki poszły w ruch to już nie ma wyjścia, chyba że zacznie dokazywać.
Na koniec dodam że każdego kto wchodzi do mojego salonu traktuję z nalezytym mu szacunkiem. Do swojej pracy podchodzę bardzo poważnie i staram się dać z siebie wszystko. Opisane przezemnie przypadki są sporadyczne. Mam wiele klientek które naprawdę uwielbiam i są fantastyczne. Morał z yej historii jet taki że każdy z nas jest tyko człowiekiem zarówno klient jak i fryzjer. Kazdemu się czasem zdaży zrogić coś nie tak. Miejmy więc do siebie nawzajem szacunek i trochę wyrozumiałości. Praca fryzjera to naprawdę piękny zawód ale i niewdzęczny.
schewrolet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-08, 00:19   #73
zady i walety
Przyczajenie
 
Avatar zady i walety
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 18
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Tak sobie czytam i nasuwa mi się wiele pytań

1. Skąd wiecie, co klient robi w domu, jaki na pewno ma szampon, z czego na pewno nie korzysta? Parę osób narzekało, że klienci myją włosy szamponem familijnym, w rzeczywistości nie słuchają rad, a później narzekają na fryzjera. Z góry zakładacie, że Wasze porady są niesamowicie mądre i arcy trafne, więc to na pewno klient się nie stosuje do nich czy macie ukryte kamerki w domu każdego klienta?

2. Dlaczego Wy możecie odrywać się od pracy i rozmawiać przez telefon, a klient nie? To on płaci.

3. Czy zawsze dziękujecie wszystkim kasjerom za podliczenie zakupów?
To zwykła transakcja, tutaj nie trzeba dziękować, nie robicie komuś przysługi, a świadczycie usługę. Czy niezadowolony klient podziękuje?


4. Czy macie prawo wciskać klientowi swoją wizję? To jego włosy, on z nimi funkcjonuje każdego dnia i to on ma się w nich czuć dobrze. Jeśli nie chce ścinać 10 cm, a 2 cm, jeśli nie chce farbować, jeśli nie chce takiego strzyżenia - z czym macie problem? Jak kupujecie Vizir zamiast Bryzy to też jako klienci grzeszycie, bo Bryza według sprzedawcy byłaby lepsza?


Każdy kij ma dwa końce. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził i wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma
zady i walety jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-13, 13:45   #74
Kamilka24
Raczkowanie
 
Avatar Kamilka24
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: bdb miasto
Wiadomości: 409
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Najgorzej jak klinent puści takiego śmierdzącego bąka, pachnie zgniłymi jajami z wielkanocy ((((
Kamilka24 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 22:09   #75
maszunik
Raczkowanie
 
Avatar maszunik
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 90
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

A ja mam pytanie do fryzjerów: naprawdę pójście z brudnymi włosami to grzech? Mam długie włosy, myję je co drugi dzień (czasami w lato codziennie). Jeśli myłam włosy w środę, a w piątek rano mam fryzjera to wolę ich nie myć, nie katować suszeniem etc tylko iść do strzyżenia. Nie wchodzę z jakimś łojem na głowie, tylko nie są to włosy pierwszej świeżości, ale pani lub pan je myją i mogą zabrać się do fryzjera. Czy naprawdę odbieracie to jako brak klasy? Szczerze mówiąc nie wiem, czy mycie włosów np. dwa razy dziennie jest dla nich takie korzystne...
maszunik jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-15, 22:46   #76
karinci
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 11
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Maszunik mowa była o klientach którzy chcą strzyżenie bez mycia.
Dla mnie glówne grzechy to:
- spóźnianie się o więcej niż 15 min.
- panie które grzebią nożyczkami w domu, a potem przychodzą i oczekują że będzie super
-klientki emerytki które obrażają się z brak zniżek dla tej grupy
- klientki które przychodzą po zmianę a potem nie podoba im się że nie jest tak samo jak przed strzyżeniem
karinci jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-18, 15:01   #77
FryzjerstwoMojaPasja
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Gliwice/Katowice
Wiadomości: 1 067
Wpisy w blogu: 6
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Najgorszy to jest klient fryzjer - który każe fryzjerowi robić wszystko po swojemu.
Ja do takich się zaliczam, szczególnie jak widuję niedouczone fryzjerki, a raczej pseudo fryzjerki.

Ostatnio zaliczyłam 3 wizyty pod rząd! Pierwszą fryzjerkę prosiłam o ostrzyżenie samych końców tak ok 0,5 cm - ona zamiast ostrzyc to techniką palcowania (włosy zczesujemy w dół za pomocą grzebienia ale trzymamy je między palcami) to ona sobie je poczesała i ostrzygła tak od ręki. Nie komentuję lepiej.
Pognałam do drugiej fryzjerki, która mimo, że zaznaczyłam że ma być na prosto ostrzygła na półokrągło. Widziałam, że strzyże na półokrągło, pytam czy strzyze na pewno na prosto mowi, ze tak. A zaraz dodaje: jak pani chce na slub fryzure z loków to i tak nie bedzie widac! A ja z takim oburzeniem: ale przeciez na codzien noszę proste włosy! A ona do mnie: aha prostuje (powiedziała bezosobowo, a poza tym nie powiedzialam ze prostuje włosy!) Kretynka, nic wiecej powiedziec sie nie da.
Poszłam do trzeciej aby to wyrównac bo było nie dosc ze na półokrągło to jeszcze krzywo, fryzjerka mi to 'wyprostowała' ale było nadal krzywo bo jedna strona była ok 2 mm dłuższa od drugiej.

Do czwartej juz nie poszlam bo z 54 cm zostalo mi 49 a we wrzesniu mam slub.
Jak widze te fryzjerki co sie zabieraja za strzyzenie to zaraz im mowie co maja robic.
Ta pierwsza mowi: boków Pani nie ruszam bo są cienkie. Myslalam ze sie przesłyszałam, przeciez jak ostrzyze sam tył to boki jak dam do tyłu będą dłuższe, co ona sobie myslala? Od razu przerzuciłam te włosy do tyłu i mówie: to też musi Pani ostrzyc, co mam Panią uczyć?

MASAKRA!
FryzjerstwoMojaPasja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 14:49   #78
morelle
Wtajemniczenie
 
Avatar morelle
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: stary gród słowiański
Wiadomości: 2 846
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez Zafirah Pokaż wiadomość
Może to nie klient ale i tak się "poskarżę" bo bezczelność ludzka mnie dzisiaj zwaliła z nóg. Czasami udzielam się na Wizażu, jeżeli mam natchnienie to pomogę w rozwiązaniu fryzjerskiego problemu, czasami dziewczyny piszą do mnie na PW i jak mam czas i chęć to odpowiadam. Generalnie jakby nie patrzeć to z tym pomaganiem to jest moja dobra wola, prawda?
Jakiś czas temu na gg odezwała sie do mnie dziewczyna pisząca, że ma na mnie namiar z Wizażu właśnie. Zadała pytania, sporo tego było - odpowiedziałam. Za parę dni znowu pytania i linki do jakiś stron gdzie miałam jeszcze szukać jakiś zdjęć i podać tej dziewczynie jaki to kolor włosów. Ok, poszukałam. Za kolejnych kilka dni kolejne pytania i linki. Zignorowałam wiadomości bo już mi się zwyczajnie nie chciało. W końcu ja też mogę być po pracy i mieć inne zajęcia Znowu kilka wiadomości na które nie odpisałam. Przy kolejnej zablokowałam tą dziewczynę na gg bo widziałam, że założyła na Wizażu temat, ktoś jej odpowiedział, potem ja zablokowali, a ja już nie miałam ochoty się z nią kontaktować.
Następnego dnia dostałam z innego numeru wiadomość w której dowiedziałam się że: jestem niepoważna i niedorosłą osobą, że po co się udzielam na wizażu, że nie odpisuję jej bo pewnie nie umiem nic zrobić i jak farbuje włosy to wychodzą mi żółte , że na niczym sie nie znam, jestem wstrętna bo deklarowałam jej pomoc a ją zablokowałam, że jestem głupia bo nie chciałam otwierać jej linków, że po moim avatarze widać, że jestem sztuczna nie umiem uzyskań naturalnego koloru i na koniec, że jestem fryzjereczką od siedmiu boleści

I bądź tu człowieku uprzejmy... Raz odpowiedziałam i panna uznałam, że mam obowiązek byc na każde jej skinienie bo jak nie to jestem wstrętna i nic nie umiem.
O, Chryste . Skąd się biora takie egzemplarze???
__________________
„Człowiek myśli, że ważne jest by mieć i nie wie, że ważniejsze jest by być”.
Oscar Wilde

"Prawdziwe szczęście niewiele kosztuje; jeśli jest drogie, niedobrego jest rodzaju".
F.-R. Chateaubriand


Mój aktualny kramik: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1147016
morelle jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 15:25   #79
FryzjerstwoMojaPasja
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Gliwice/Katowice
Wiadomości: 1 067
Wpisy w blogu: 6
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

I ja miałam taki przypadek, mnóstwo dziewczyn do mnie pisze, udzielam się jeszcze na innym forum o pielęgnacji włosów.
Koszmar. Dziwczyna chyba była z mega kompleksami.

Pytała mnie o porady w sprawie włosów clip-in. Jako, że mam doświadczenie chętnie udzieliłam jej odpowiedzi na wszystkie pytania (na gg bo prosiła żebym podała). I wtedy się zaczęło: dziewczyna codziennie wysyłała mi po kilkanaście linków z włosami clip in, wysyłala swoje zdjęcia i kazała dobierać kolor, starałam się pomóc ale zdjęcia nie oddają tego co jest naprawde.
Dodatkowo ciągle pisała i sie zaliła, że widzi że na siłownie chodze, a ona gruba, nie umie sobie jedzenia odmówić.

W koncu nie wytrzymałam i zapytałam co mnie to wszystko obchodzi?
Zostałam obrzucona stekiem wyzwisk, od prostytutek, itd. zignorowałam to i dostałam następujące wiadomosci:
kjvnkdfmv
vg
fvf
d
dah
jyu
j
yu
drf

VADV
N
M

TY
M
NDFGV
DFBG
HFG


I wysyłała tak długo, aż jej nie zablokowałam!
Następnego dnia napisała do mnie jako jakiś koleś i pisała rzeczy typu: słyszałem, że się ruch*asz za drinka na dyskotece, że obciągasz i takie rzeczy!
Nie wiedzialam ze to ona starałam się zignorować i znowu było:
sdknjkdfgf
yt
h
et
aeg
bgh
nm
jmi
8

r
we
scvbn

więc skapłam się, że to ona.

ŻAL!!!
FryzjerstwoMojaPasja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-06-19, 20:11   #80
dark01
Zakorzenienie
 
Avatar dark01
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa/Łęczna
Wiadomości: 5 133
GG do dark01 Send a message via Skype™ to dark01
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez FryzjerstwoMojaPasja Pokaż wiadomość
I ja miałam taki przypadek, mnóstwo dziewczyn do mnie pisze, udzielam się jeszcze na innym forum o pielęgnacji włosów.
Koszmar. Dziwczyna chyba była z mega kompleksami.

Pytała mnie o porady w sprawie włosów clip-in. Jako, że mam doświadczenie chętnie udzieliłam jej odpowiedzi na wszystkie pytania (na gg bo prosiła żebym podała). I wtedy się zaczęło: dziewczyna codziennie wysyłała mi po kilkanaście linków z włosami clip in, wysyłala swoje zdjęcia i kazała dobierać kolor, starałam się pomóc ale zdjęcia nie oddają tego co jest naprawde.
Dodatkowo ciągle pisała i sie zaliła, że widzi że na siłownie chodze, a ona gruba, nie umie sobie jedzenia odmówić.

W koncu nie wytrzymałam i zapytałam co mnie to wszystko obchodzi?
Zostałam obrzucona stekiem wyzwisk, od prostytutek, itd. zignorowałam to i dostałam następujące wiadomosci:
kjvnkdfmv
vg
fvf
d
dah
jyu
j
yu
drf

VADV
N
M

TY
M
NDFGV
DFBG
HFG


I wysyłała tak długo, aż jej nie zablokowałam!
Następnego dnia napisała do mnie jako jakiś koleś i pisała rzeczy typu: słyszałem, że się ruch*asz za drinka na dyskotece, że obciągasz i takie rzeczy!
Nie wiedzialam ze to ona starałam się zignorować i znowu było:
sdknjkdfgf
yt
h
et
aeg
bgh
nm
jmi
8

r
we
scvbn

więc skapłam się, że to ona.

ŻAL!!!
.........
ja też miewałam podobne przypadki...az sie odechciewa pomagać na Wizażu.Może Wizaz powinien nakładac jakieś Bany na takie panny.
__________________
DO ZApamiętania : Dry skin is a lack of oil, dehydrated skin is a lack of water.

wizażowo&pazurkowo

Edytowane przez dark01
Czas edycji: 2011-06-19 o 20:13
dark01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-14, 16:18   #81
Cola_Ola
Zakorzenienie
 
Avatar Cola_Ola
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 6 340
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Skąd wy tych klientów bierzecie?
Ja to idę do fryzjera, siadam z uśmiechem na twarzy i czekam. Ufam fryzjerowi. Nie marudzę. Mówię co oczekuje mniej więcej. Zagaduje miło. I jeszcze żaden krzywdy mi nie zrobił. Miałam długie włosy i krótkie na chłopaka. Żadnych nie żałuję. Fakt, że lubię eksperymentować z włosami i po prostu nie boję się Ale no nie wyobrażam sobie komuś zatruwać życia, wstyd by mi było. Ostatnio troszkę byłam zła, bo pani nie chciała mi zrobić pasemek, bo mam czarne farbowane włosy i po prostu obawiała się, że wyjdzie coś strasznego i nie chciała zrobić mi krzywdy, co dotarło do mnie potem muszę cierpliwie jeszcze poczekać.
__________________
Słyszała gdzieś, że wewnątrz każdej grubej kobiety tkwi szczupła kobieta, która usiłuje się wydostać* [ * A w każdym razie umierająca z tęsknoty za czekoladą.]

"Maskarada"
Terry Pratchett
Cola_Ola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 01:42   #82
Reddishh
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 490
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

To może teraz klient się odezwie? Bo na prawdę, są przypadki takie i takie ale narzekacie jedynie na osoby które przychodzą do was.

Kiedyś byłam z długimi włosami dobrze za łopatki włosy wszystkie równej długościu fryzjerki ze zdjęciem fryzury (grzywka leciutko podcięta na skos, włosy po bokach ciutkę wycieniowane) w sumie żadna fryzura ale ja wolałam zabrać zdjęcie.
Fryzjerka zrobiła mi "emo" włosy wycieniowała tak bardzo że połowy nie miałam, grzywkę mi prawie obcieła i z tyłu zrobiła to samo, mimo że miał być nie ruszany, kiedy mówiłam "proszę pani ale ja nie chciałam z tyłu" "dlaczego tak dużo?!" to ona do mnie "jak pani chce mieć włosy jak na zdjęciu to ja muszę i niech się pani nie martwi" - Więc nie mówcie mi, że wina zawsze leży po stronie klienta!! Nie zapłaciłam wtedy tej pani bo to co zrobiła mimo że taki banał podałam jej nawet na zdjęciu to kpina!

Lecimy dalej.
Po jakimś czasie od tego moje włosy trochę odrosły, wyrównały się i zdecydowałam pójść do fryzjerki na 2cm podcięcie tylko końcóweczek na samym dole. Włosy miałam znów jakoś za łopatki.
Wiecie z czym wyszłam? z włosami ledwo do ramion bo fryzjereczka stwierdziła że "musi sciąć mi to siano"!!! i co? znów wina leżała po mojej stronie?

Był też incydent z farbowaniem ale nie mam ochoty się już denerwować

I kto mi powie, że fryzjerzy zawsze są nie winni?! od tamtego czasu mimo że moje włosy potrzebują delikatnego podcięcia to absolutnie nie pójdę z tym do fryzjera bo znów zamiast 1cm/2cm wyjde z połową włosów! nie ufam już fryzjerom. Wole sobie sama wziąć norzyczki w łapkę i delikatnie popodcinać, przynajmniej nie muszę płacić za coś czego nie chciałam i sama sobie podetne tyle ile chce, a nie tyle, ile uważa jakaś baba z salonu.

Oczywiście nie mówie że wszyscy są tacy, profesjonalistów znających się na fachu nie brakuje, ale tak samo jak i tych, którzy w ogóle nie powinni się za to łapać..

Przepraszam za mój ton, ale jak o tym myślę to od razu szlak mnie trafia, że dając wszystko ktoś nie potrafi nawet banału zrobić..

Edytowane przez Reddishh
Czas edycji: 2011-07-28 o 01:44
Reddishh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 10:08   #83
Cola_Ola
Zakorzenienie
 
Avatar Cola_Ola
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 6 340
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Jakoś nie chce mi się wierzyć w takie cuda, że masz włosy to łopatek a ścina Ci, że masz ledwo do ramion skoro prosisz tylko końcówki. Albo brak dobrej komunikacji albo nie wiem Nie wyobrażalne to jest dla mnie.
To po co taki fryzjer? Na złość jej robi? Nie rozumie tego... nie zauważyłaś, że Ci ścina więcej niż 2cm? Nie mówię, że kłamiesz, bo może rzeczywiście tak było, ale to jest chore przecież Bo co jej z tego, że Ci więcej włosa obetnie?
__________________
Słyszała gdzieś, że wewnątrz każdej grubej kobiety tkwi szczupła kobieta, która usiłuje się wydostać* [ * A w każdym razie umierająca z tęsknoty za czekoladą.]

"Maskarada"
Terry Pratchett
Cola_Ola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 10:15   #84
Reddishh
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 490
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Mi* to uwierz bo to autentyczna historia po której szlak mnie trafił.
I wiecie co jest najgorsze? że mieszkam za granicą, a mojej teściowej 4 raz też tak włosy ścieli, nie tak jak chciała, podcięcie to tak na prawdę było ścięcie.

Na prawdę zaczełam się nad tym zastanawiać, dlaczego niektóre nie rozumieją co się do nich mówi. Może zazdroszczą i coś typu "zetne tej babcie kłaki to przestanie błyszczeć"? nie wiem, ale ja do fryzjera się już nie wybiore, to jest pewne, bo za takie coś to ja dziękuję.

Jedyny raz kiedy fryzjerka zrobiła tak jak miała to 2 miesiące temu, kiedy obciełam włosy za pas do za ramiona.

Nie zauważyłaś że ci ścina więcej niż 2 cm - no wiesz jak ma się długie włosy zaczesane do tyłu a fryzjerka jednym ruchem obcina połowe włosów, to raczej nie da się nic zrobić. Bo robiła to wyjątkowo szybko. Pozatym tak jak mówiłam a nie doczytałaś - byłam młodziutka, mówiłam że co pani robi a ona że nie mam się martwić, a ja jako osoba nieśmiała nie kłóciłam się z dorosłymi.

Bo wy w większości fryzjerzy narzekacie tylko że klientka to tamto ale też najczęściej nie natrudzicie się i efekty są marne, a same jakbyście przyszły do fryzjera to pewnie połowa z was robiłaby tak samo. Więc proszę, więcej dystansu do ludzi, bo ja jestem osobą tragicznie nerwową, ale potrafie takie rzeczy zrozumieć. Chyba że wiadomo, osoba autentycznie przesadza to zrozumieć idzie.

Edytowane przez Reddishh
Czas edycji: 2011-07-28 o 10:20
Reddishh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 11:21   #85
Juliszka
Rozeznanie
 
Avatar Juliszka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 941
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Nie moge znalezc watku o grzechach fryzjerow....

Przy okazji mysle, ze z takiego watku mozna sie wiele nauczyc. Sama mialam duzo sytuacji zarowno przyjemnych, jak i okropnie nieprzyjemnych, a jestem stosunkowo... malo wymagajaca klientka.

Chcialabym sie odniesc tylko do kilku rzeczy:

1. Wlasny szampon, odzywka: mi nie chodzi o obnizenie ceny, moge placic tyle, co z ichniejszym, po prostu jesli stosuje pielegnacje okreslona (bez silikonow, bez slsow) z okreslonych powodow, to szkoda mi ja zmarnowac u fryzjera. Warto poczytac dzial dla kreconowlasych, po fryzjerze jest zwykle placz i zgrzytanie zebow.

2. Moja najgorsza do tej pory sytuacja: poszlam do dosyc drogiego fryzjera na mycie i suszenie przed wazna randka. Przez 30 minut sluchalam "O jejku, jakie ma pani okropne wlosy, jakbym takie miala, to nie wiem, co bym zrobila, o jejku, jakie cieniutkie, o jejku... no nie wiem, ale pani wspolczuje". Nie byla to forma sprzedawania produktow: po wyjsciu poczulam sie jak jakas kupa. O to chodzi?! To byl istny koszmar. Nie mam wlosow modelki: mam ich duzo, ale sa cienkie i brzydkie, kreca sie (ja to lubie, fryzjerki nienawidza z niewiadomego powodu), ale to nie powod, zeby sie nade mna pastwic.

Mozna powiedziec "Proponuje Pani odzywke nawilzajaca i ampulke, ktora pomoze pani w odbudowie kondycji wlosa" zamiast "oooo Jezuuu, ale masz suche klaczory".

3. Narzekanie na inne fryzjerki: wiem, ze kazdy sie czuje lepszy , ale jako klientka niekoniecznie mam ochote tego sluchac. Przychodze do fryzjera takze po poprawe samopoczucia, to bardzo wazne. Stwierdzenia typu "NNnno, teraz juz nie bedzie tych okropnych plam" mnie w jakis sposob bola.

4. Szarpanie. Nie chce zabrzmiec idiotycznie, ale 90% fryzjerek myje wlosy w sposob okropnie bolesny. Nawet przedzialki robia w sposob bolesny. Po co? Z czego to wynika? Niekotre nie i sa w stanie zrobic genialne fryzury, pieknie zafarbowac wlosy, a po innych mam czerwone szramy na glowie.

5. Wlosy krecone. Nie wiem, czemu fryzjerki zakladaja, ze kazdy chce prostowac wlosy. Generalnie za malo jest chyba rozmowy z klientkami, nie wiem, z czego to wynika. Wiem, ze ja nie jestem specjalistka, ale nie wymagam od fryzjerki cudow: chce, zeby moje wlosy sie stosunkowo latwo ukladaly, zeby byly w chlodnym kolorze i zeby dalo sie je spiac w kucyk do pracy
__________________
Juliszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 11:59   #86
Reddishh
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 490
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez Juliszka Pokaż wiadomość
2. Moja najgorsza do tej pory sytuacja: poszlam do dosyc drogiego fryzjera na mycie i suszenie przed wazna randka. Przez 30 minut sluchalam "O jejku, jakie ma pani okropne wlosy, jakbym takie miala, to nie wiem, co bym zrobila, o jejku, jakie cieniutkie, o jejku... no nie wiem, ale pani wspolczuje". Nie byla to forma sprzedawania produktow: po wyjsciu poczulam sie jak jakas kupa. O to chodzi?! To byl istny koszmar. Nie mam wlosow modelki: mam ich duzo, ale sa cienkie i brzydkie, kreca sie (ja to lubie, fryzjerki nienawidza z niewiadomego powodu), ale to nie powod, zeby sie nade mna pastwic.
To prawda, też muszę się z tym zgodzić, że fryzjerzy czasem są aż natrętni i bardzo nie mili jeżeli o to chodzi. Kiedyś, zanim zaczełam farbować włosy słuchałam tylko "jeezu, ale masz gęste, długie i piękne włosy!" - to było miłe, jednak nie powtarzały tego non stop tak jak przy zniszczonych.
A kiedy miałam już właśnie zniszczone, to non stop takie uwagi w moją stronę, na prawde to jest bardzo, ale to bardzo nie na miejscu i tak jak koleżanka napisała w dobrym tonie jeżeli już jest zaproponowanie czegoś, a nie naciskanie.
Reddishh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 13:04   #87
Maliniarka
Zakorzenienie
 
Avatar Maliniarka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Gdzie diabeł tuli do snu...
Wiadomości: 17 668
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Cytat:
Napisane przez Reddishh Pokaż wiadomość
Na prawdę zaczełam się nad tym zastanawiać, dlaczego niektóre nie rozumieją co się do nich mówi. Może zazdroszczą i coś typu "zetne tej babcie kłaki to przestanie błyszczeć"? nie wiem, ale ja do fryzjera się już nie wybiore, to jest pewne, bo za takie coś to ja dziękuję.
Cytat:
Napisane przez Juliszka Pokaż wiadomość
Nie moge znalezc watku o grzechach fryzjerow....
dziewczyny nie róbcie OT, to jest wątek do narzekania dla Fryzjerów dla klientek jest tutaj:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...hy+fryzjer%F3w
wiadomo, kazdy kij ma dwa końce, są tacy i tacy ludzie po obu stronach barykady , nie ma co święcie się oburzać, że ktoś tutaj powiedział, że klientka X zrobiła to i to, a wy tu zaraz, tak, ale fryzjerzy to czy to...nie wolno uogólniać, bo to bolesne :x
__________________
bajzel kosmetyczny
NEW -->> Słodki mani z tortem
Hybrydy po raz pierwszy - przedłużanie
Makijaż z Lirene
Peelingi Nacomi
Rajstopki




Edytowane przez Maliniarka
Czas edycji: 2011-07-28 o 13:06
Maliniarka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 22:03   #88
Cristinedeville
Raczkowanie
 
Avatar Cristinedeville
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 235
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

Hehe moja mama jest ciekawa klientka Co wroci od fryzjerki(wciaz ten sam salon) to placze ze zle jej z tylu robia(ma wlosy krotkie, z tylu bombka). Prosi zebym troche podciela zeby nie odstawaly i wyrownala ten brzeg nad szyja(jakos to sie nazywa? )
I tak raz jej zrobilam, drugi raz, ona wciaz narzeka....A ja sie pytam: mamo a czy kiedykolwiek powiedzialas fryzjerce ze ma byc inaczej niz on robi?
Odpowiedz: nie...


No to jej wyjasnilam ze fryzjer nie wrozka:P Sam sie nie domysli tym bardziej jak ona za kazdym razem mowi: pani zetnie jak ostatnio:P
Cristinedeville jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-28, 22:06   #89
Cola_Ola
Zakorzenienie
 
Avatar Cola_Ola
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 6 340
Dot.: Największe grzechy Klientów ;)

I tak raz jej zrobilam, drugi raz, ona wciaz narzeka....A ja sie pytam: mamo a czy kiedykolwiek powiedzialas fryzjerce ze ma byc inaczej niz on robi?
Odpowiedz: nie...



I wszystko jasne

__________________
Słyszała gdzieś, że wewnątrz każdej grubej kobiety tkwi szczupła kobieta, która usiłuje się wydostać* [ * A w każdym razie umierająca z tęsknoty za czekoladą.]

"Maskarada"
Terry Pratchett
Cola_Ola jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:26.