"Kochane" kilentki - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Paznokcie > Przedłużanie paznokci

Notka

Przedłużanie paznokci Techniki przedłużania paznokci, pytania o produkty do przedłużania paznokci, porady, paznokcie żelowe, akrylowe, kursy, szkolenia przedłużania paznokci

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-08-04, 16:35   #121
moniquesnails
Raczkowanie
 
Avatar moniquesnails
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 154
Wyślij wiadomość przez ICQ do moniquesnails GG do moniquesnails
Dot.: "Kochane" kilentki

Ach te kochane klientki
moniquesnails jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-05, 08:24   #122
paula211
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 561
Dot.: "Kochane" kilentki

moja wczorajsza klientka pobrudziła mi bluzkę i spodnie żelem co gorsza spodnie żelem white ;/ a wszystko przez to że w trakcie robienia paznokci
1. wierciła się non stop i stwierdziła że jest jej niewygodnie
2. ciągle sprawdzała (po nałożeniu żelu przeze mnie i przed włożeniem go do lampy) czy się klei dotykając swoich ust po czym po moich upomnieniach że on na pewno się klei bo nie był utwardzony stwierdziła "aha zapomniałam"
3. pobrudziła sobie cały palec białym żelem bo też zapomniała że nie był utwardzony
4. po nałożeniu budującego żelu i włożeniu go do lampy ciągle wyjmowała rękę bo się zapominała (oczywiście musiałam poprawiać ze 4 razy bo prawie nic mi się nie utwardziło i zastanawiałam się dlaczego a dopiero potem zauważyłam że ona najzwyczajniej wyjmuje rękę bo drapię się po nosie lub poprawia włosy)
5. Wszystko pościekało na boki formy bo się non stop kręciła i miałam masę do opiłowania.
6. nałożyłam jej finisha a ona grzebie tym we włosach (włosy od żelu skórki zalane)
I przez to wszystko siedziała u mnie 4 godziny ;/ koszmar
paula211 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-05, 09:39   #123
Kaninen
Rozeznanie
 
Avatar Kaninen
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 618
Dot.: "Kochane" kilentki

Taka Pania to trzeba kasowac za godziny roboty
Kaninen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-05, 13:48   #124
PinUp
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 173
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez paula211 Pokaż wiadomość
moja wczorajsza klientka pobrudziła mi bluzkę i spodnie żelem co gorsza spodnie żelem white ;/ a wszystko przez to że w trakcie robienia paznokci

:

Jesli moge wiedziec.. jakim cudem pobrudzila Ci spodnie i bluzke? .. bluzke jeszce zrozumiem, moze rekaw czy cos.. ale spodnie? to robilas jej te paznokcie na kolanie?:PP
PinUp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-05, 22:31   #125
moniquesnails
Raczkowanie
 
Avatar moniquesnails
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 154
Wyślij wiadomość przez ICQ do moniquesnails GG do moniquesnails
Dot.: "Kochane" kilentki

dobre pytanie;>
moniquesnails jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-06, 08:09   #126
paula211
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 561
Dot.: "Kochane" kilentki

spodnie dlatego że sama się pobrudziła białym żelem bo oczywiście zapomniała że nie był w lampie a ja nie zauważyłam że ona ma brudną rękę przeniosłam żel na swoją i pobrudziłam przez przypadek spodnie więc jakby nie patrząc to ona mnie pobrudziła
paula211 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-06, 10:29   #127
wpaulam
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 62
Dot.: "Kochane" kilentki

A do mnie przed Bożym Narodzeniem przyszła klientka, która przed samą wizytą kroiła cebulę. Mimo tego, że kazałam jej wyszorowac ręce dwa razy zapach i tak był bardzo intensywny, po zmieszaniu z zapachem żelów, płynów itd. efekt był koszmarny.. Ale dzięki temu zobaczyłam w jakim tempie potrafię robic pazurki..
__________________
"Oto mej duszy świątynia - z czarnych jak miłość, marmurów..."
wpaulam jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-06, 12:37   #128
moniquesnails
Raczkowanie
 
Avatar moniquesnails
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 154
Wyślij wiadomość przez ICQ do moniquesnails GG do moniquesnails
Dot.: "Kochane" kilentki

Łeee współczuję:p Ale ja też mam czasem tego typu zapachowe problemy :p i odziwo nie ze stopkami a z dłońmi :p na szczęście mam super musujące lawendowe kuleczki do manicure i pedicure:p
moniquesnails jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-09, 15:18   #129
mojsalon
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 23
Dot.: "Kochane" kilentki

Jak tak czytam to dochodzę do wniosku, że praca w salonie może być niezłą lekcją cierpliwości. Pół biedy, jak taka klientka- wampir energetyczny trafi na osobę asertywną, która potrafi obiektywnie ocenić sytuację i nie da sobie wejść na głowę. Ale ile jest dziewczyn, które nie są pewne jeszcze swoich umiejętności, bo np. dopiero zaczynają pracę i taki incydent z niemiłą klientką mogą odebrać naprawdę emocjonalnie. Tak naprawdę to w każdym zawodzie, gdzie jest kontakt z klientem można od czasu do czasu natrafić na trudną osobę. Grunt to nie dać się sprowokować, choć czasem jest to po prostu trudne - szczególnie gdy ewidentnie wina leży po drugiej stronie, tak jak w przypadku tych pomyłek z datą wizyty. O pretensjach z powodu zbyt dużej oferty zdobień nawt nie wspomnę
mojsalon jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-09, 20:24   #130
byliczka
Zakorzenienie
 
Avatar byliczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Cracow
Wiadomości: 9 876
Dot.: "Kochane" kilentki

Moja teściowa jest swietna Nigdy przenigdy nie powiedziała że coś jej nie pasuje, jak zaczynałam robić jej z pazurkami miała na kciukach onycholizę, teraz ma ładne pazurki i zawsze wciska mi tyle kasy ile biore od zwykłych klientek. Mówie że jej tylko po materiałach licze ale ona zawsze mi gdzieś upcha całą kwotę..
__________________
byliczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-12, 17:25   #131
RoksiSK
Zadomowienie
 
Avatar RoksiSK
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 1 496
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez byliczka Pokaż wiadomość
Moja teściowa jest swietna Nigdy przenigdy nie powiedziała że coś jej nie pasuje, jak zaczynałam robić jej z pazurkami miała na kciukach onycholizę, teraz ma ładne pazurki i zawsze wciska mi tyle kasy ile biore od zwykłych klientek. Mówie że jej tylko po materiałach licze ale ona zawsze mi gdzieś upcha całą kwotę..
Tylko pozazdrościć
__________________
Agnieszka
RoksiSK jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-12, 21:17   #132
tourquise
Raczkowanie
 
Avatar tourquise
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 318
GG do tourquise
Dot.: "Kochane" kilentki

Ja miałam jeden przypadek... robie paznokcie u klientek w domu i kiedyś zadzwoniła kobita, że ona chce już natychmiast, a ja byłam dzien po powrocie z wakacji i na następny dzień wyjeżdzałam na zlot, a auto w rozsypce... ale spoko, pojechałam. Okazało się, że robie paznokcie jej i jej koleżance... Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że medziły, że długo, że coś tam... Pracowałam w towarzystwie 5 dzieci z czego jedno jak sie odwróciłam grzbalo mi w walizce, a jak poszłam zapalić to patyczkiem mieszało w żelu :/ Ale to nic... córka jednej z nich specjalnie trzęsła stołem, nonstop musiałam poprawiać... To byl piatek... a we wtorek na gg info, że tej jednej żel jak lakier odszedł i popękał (a obgryzała) a drugiej, że w sobote jeden odpadł... Myśle se spoko... pojade zobacze... a godzine pozniej: "Niech Pani nie przyjeżdza, bo nam sie wszystkie złamały"... W godzine 9 paznokci jednej, a drugiej wszystkie??? Masakra... ale dobrze ze tych dzieci nie musze juz ogladac...

A inna historia to klientki z horroru, ktore umawiaja sie i nie przychodza, a nawet smsa nie wysla ani na gg nie napisza... Raz bylam umowiona z klientka u niej w domu,a jechalam do niej prosto od innej... No i dojechalam a tu nikogo w domu... zrobilam 12 km w jedna strone na marne, bo dziewczyna napisala mi na gg ze musi wyjsc z domu i odwolac, a telefonu nie odbierala jak dzwonilam. Fajnie tylko ze ja szlam do niej prosto od innej klientki, a gg nie mam w komorce :P Ale itak nie wiem czy nie gorsza klientka umowiona na 9:30 ktora przyszla 9:05, a ja wstalam 8:50 :P:P:P

Takich klientek sie nie uniknie...
W kazdym razie ja unikam problemow z nieplaceniem, bo nie robie za darmo nikomu poza mojej mamie i to jej zelami

A na koniec hit roku z rozmow z klientkami... Dzwoni kobieta i mowi ze obgryza ale chce tipsy i rzuca "A zagwarantuje mi Pani, ze tipsow nie obgryze?"

Tym wesolym akcentem koncze na teraz

P.S Co byście zrobiły klientce, która przychodząc do mnie na tipsy w pewnym momencie dre na mnie gembule, żebym wzięła wyrzuciła tą wylęgarnie pcheł...Mówiła o mojej 3 miesięcznej kotce, która grzecznie zasnęła pod suszarką na pranie i w drogę jej nie wchodziła... Normalnie jak widzę, że baba dzwoni to nie odbieram, bo moja wylęgarnia pcheł jest wazniejsza:P

Edytowane przez tourquise
Czas edycji: 2009-08-12 o 21:42
tourquise jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-13, 11:06   #133
DobraDusza88
Zakorzenienie
 
Avatar DobraDusza88
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 392
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez tourquise Pokaż wiadomość

P.S Co byście zrobiły klientce, która przychodząc do mnie na tipsy w pewnym momencie dre na mnie gembule, żebym wzięła wyrzuciła tą wylęgarnie pcheł...Mówiła o mojej 3 miesięcznej kotce, która grzecznie zasnęła pod suszarką na pranie i w drogę jej nie wchodziła... Normalnie jak widzę, że baba dzwoni to nie odbieram, bo moja wylęgarnia pcheł jest wazniejsza:P
I bardzo dobrze Tez bym nie odbierala
__________________
1.09.2012 (...) i ślubuję Ci...
DobraDusza88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-13, 23:56   #134
Vanessita
Zakorzenienie
 
Avatar Vanessita
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraina Wikingów
Wiadomości: 3 225
Dot.: "Kochane" kilentki

Jestem za
a jeśli chodzi o klientki nie mam ich zbyt wiele ale już zdarzyło mi się, że nie pojawiła się na umówione spotkanie nie zadzwoniła ani nic, a ja jak ta sierota czekałam na nią prawie godz. bo może coś się stało....byłam wściekła tym bardziej, że nie siedziałam i nie czekałam na nią u siebie w domu
__________________
M. M. K silimedy maximum 570hi ..20/02/2017...już są!!!
Vanessita jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 00:25   #135
byliczka
Zakorzenienie
 
Avatar byliczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Cracow
Wiadomości: 9 876
Dot.: "Kochane" kilentki

Po raz kolejny powtarzam: SZANUJMY SIEBIE, SWOJĄ PRACĘ i SWÓJ CENNY CZAS.
__________________

Edytowane przez byliczka
Czas edycji: 2012-01-05 o 16:49
byliczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 02:16   #136
tourquise
Raczkowanie
 
Avatar tourquise
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 318
GG do tourquise
Dot.: "Kochane" kilentki

Ja musiałam raz odmówić 2 klientkom, bo byłam umówiona z jakąś laską na stopy i ręce... a ta nie przyszła, nie zadzwoniła, a nawet nie odbierała, a ja jak kretynka na nią czekałam, bo do mnie trudno trafić i myślałam, że błądzi...

Raz kobita spóźniła się godzinę, a ja byłam umówiona z następną babką i się spóźniłam :/

A ijeszcze jedno... Kiedyś baba zrobiła mi jazde, że podaje telefon, a nie odbieram (miałam 3 klientki pod rząd), a nie przerywam pracy... W każdym razie gdy się z nią umówiłam to podczas pracy zadzwonił mi telefon i wiecie co? Odebrałam... a ta oburzona, że podczas pracy gadam przez telefon... Miałam też z nią inne przejścia, ale to byłoby wypracowanie...
tourquise jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 08:23   #137
PinkSlip
Różowy Jednorożec
 
Avatar PinkSlip
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 4 084
GG do PinkSlip
Dot.: "Kochane" kilentki

Opowiadaaaaaj!
__________________
Tęcza, brokat, jednorożce.
PinkSlip jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 08:32   #138
paula211
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 561
Dot.: "Kochane" kilentki

czekamy
paula211 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 11:12   #139
desira
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 116
GG do desira
Dot.: "Kochane" kilentki

Te historie są dobre na anegdotki, ale w momencie, gdy mamy doczynienia z taką upierdliwą delikwentką, która co chwilę się zapomina i coś pobrudzi żelem albo wie lepiej jak robić paznokcie to nie jest zbyt miło

Jak dla mnie najcięższym przypadkiem była dziewczyna 15 lat, koleżanka córki mojej sąsiadki. Po nadaniu odpowiedniego kształtu tipsom zawsze pytam się czy wszystko się podoba i czy można robić dalej. Dziewczyna powiedziała, że długość i kształt jej odpowiada, ale nie dość, że przez cały czas nie dała się dotknąć pilnikiem, bo tego samego dnia usuwała skórki (a mówiłam jej żeby tego nie robiła ) i przy każdym doknięciu (dotknięciu (!) nie pilnikowniu) krzyczała, że ją to boli, to już po wtopieniu ozdób stwierdziała, że jednak jeden paznokieć jest za krótki czy też kształt się jej nie podoba i wsadziła go do ust i oberwała tipsa z żelem Na koniec musiała już iść, bo mama jej powiedziała, że ma być w domu 22 i wyszła z nieskończonymi paznokciami bez warstwy budującej ( wprawdzie miała zrobiony "podkład i zalane wtopione ozdoby, ale bynajmniej krzywej C nie było) to powiedziałam jej żeby przyszła jutro to skończymy.... oczywiście się nie pojawiła i za parę dni dowiedziałam się przez sąsiadkę, że jeden paznokieć jej odpadł, a resztę sobie obgryzła I zapomniałam dopisać, że zastanawiałyśmy się nad wzorem z półtora godziny o_0 bo ta sobie wymyśliła, że na jej niesamowicie wąską płytkę da się ułożyć kwadraty z dziurką...

Inna sprawa też z tymi pieniędzmi... Córka sąsiadki "negocjowała cenę" ze mną by zrobić paznokcie wyżej opisanej koleżance... i chciała bym przystała na 20 złotych i mówi mi że ta koleżanka nie pracuje jeszcze, nie ma pieniędzy itd. Ja nieugięta, bo masę kasy wtopiłam w ozdoby, żele itd i nie będę komuś dopłacać do paznokci. Powiedziałam jej, że jak cena nie odpowiada zawsze może iść do salonu i wubulić dużo więcej za dużo skromniejsze paznokcie Ostatecznie ten argument chyba przemówił, bo ustaliłyśmy moją cenę - 45 zł, a ta oczywiście przyniosła 40 ;] Miała donieść tą 5 na dzień następny, ale jak już napisałam się nie pojawiła

A i jeszcze moja sąsiadka, której najpierw ja robiłam paznokcie zaczęła chodzić gdzieś indziej i zawsze później do mnie przychodziła, bym jej klej usunęła spod tipsów... i zawsze to ja musiałam do niej schodzić z tą maszynką, bo ona nie mogła się pofatygować tą samą drogą do mnie. Pewnego dnia kulturalnie jej powiedziałam, że to trochę dziwne, że chce żebym ja jej to zrobiła i że powinna iść z tym tam gdzie zrobili jej te paznokcie, a ona wielkie oburzenie i mnie zwyzywała później jak stosunki między nami się unormowały znów poprosiła mnie o tą maszynkę ;] Przyniosłam jej i powiedziała mi, że kobieta która robi jej paznokcie nie usuwa kleju spod paznokci przez 2 tygodnie, bo niby żelki są po tym słabsze ja tam zawsze jak coś zostało pod paznokciem usuwam to od razu i jakoś nie zauważyłam by paznokcie były słabsze
desira jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 12:42   #140
anick88
Wtajemniczenie
 
Avatar anick88
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 549
Dot.: "Kochane" kilentki

desire a co to za maszynka..? ;>
anick88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 13:36   #141
desira
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 116
GG do desira
Dot.: "Kochane" kilentki

powiedzmy, że pseudo frezarka :P niskoobrotowe urządzenie do manicure z frezami
desira jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 20:57   #142
PinkSlip
Różowy Jednorożec
 
Avatar PinkSlip
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 4 084
GG do PinkSlip
Dot.: "Kochane" kilentki

Też mam taką pierdołkę, bywa przydatna.
__________________
Tęcza, brokat, jednorożce.
PinkSlip jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 21:27   #143
anick88
Wtajemniczenie
 
Avatar anick88
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 549
Dot.: "Kochane" kilentki

ja tyz wygladzam sobie zelik od spodu, bo uwielbiam jak jest taki jak tafla
anick88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-15, 00:23   #144
Bayje
Zakorzenienie
 
Avatar Bayje
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Wiadomości: 4 012
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez Veela1 Pokaż wiadomość
Zerwała sobie pozostałe 9 na moich oczach (oczywiście wykład o prawidłowym zdjemowaniu paznokci i skutkach zrywanie obowiązkowo przeprowadziłam przy zakładaniu).
Jak miałam praktyki to miałam podpiłować paznokcie do uzupełniania bo kosmetyczka była zajęta robieniem makijażu.
Jakaś stara baba .. Wypiłowałam jej prawą rękę .. piłuje lewą i słyszę jak pod stołem sobie pstryka. Za 2 minuty pokazuje mi rękę

- O odpadło samo ...

xD.

Nic więcej nie mam do powiedzenia.
Bayje jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-15, 15:18   #145
tourquise
Raczkowanie
 
Avatar tourquise
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 318
GG do tourquise
Dot.: "Kochane" kilentki

Znalazłam chwilke czasu więc biorę się za opowiadanie o mojej wampirzycy...

Najpier ściągałam stare tipsy, a jak zaczęłam piłować to ta do mnie, że co ja wyprawiam, że piłuje jej paznokcie itd. A ja na to: "Sama Pani chciała ściągać!" Przykleiłam nowe, skracałam paznokcie klientce i pytam jaka dlugosc, gilotynka byla przy opuszku, a ona mówi OK... to ciachnelam, jednego drugiego trzeciego itd.., no to ok... biorę się za żel... ata po 2 warstwach do mnie "O Boze, jakie one grube i nie rowne" i gmera przy nich... a zel nie odtluszcony... Jak się zorientowała, że żel lepki to się wydarła, że jakieś gie jej nakładam i ta lampa nie działa i zaczęła zdrapywać nieodtłuszczoną warstwe. Ja jej tłumacze spokojnie, a ta na mnie z ryjem "Niech mi tu Pani nie kłamie! Ja miałam w życiu więcej tipsów niż Pani zdołała zrobić". Spoko... olałam sprawę... Po chwili nakładam żel, a ta do mnie to samo... Wzieła se zapaliła i popiół poleciał na mokry żel... Normalnie cudowne zdobienie. Never mind... nakładałam zdobienie i mówie, że zanim włożymy do lampy można zmienić. Jakieś tam brokaty i inne pierdółki, a dużo tego było... Powiedziała ok, ręka do lampy, a baba do mnie, że ona jednak woli frencha. Powiedziałam jej, że juz się nie da zmienić i tyle... Powiedziała ok... Skończyłam... top coat, oliwka... a ona do mnie, ze chce dłuższe, że czemu jej takie krótkie zrobiłam. Normalnie baba tragedia... a to była taka wyfiokowana paniusia co wszystkie roumy pozjadała... I strasnie mi wydziwiła, że jej pilnikiem piłuje płytke i że boli, a to było ostatnie piłowanie... A w między czasie ona na mnie mordą, że jej skórek nie wycięłam, a ja do niej, że nie robię tego, bo nie chce mieć biednych skórek na sumieniu. A ta się czepiała, że napewno nie uda mi się ich odsunąć... Kobita masakra... Już ją omijam. "Bo Pani jest makikiurzystką i nie wycina pani skórek?!", a ja do niej na to "prosze Pani... ja jestem stylistką paznokci, a nie manikiurzystą" A babe zatkało i zamknela gembe

A wogóle to dobra była też babka, która umówiła się na tipsy ze mną...na zdjęcie starych i założenie nowych... Nie mogła słuchać dzwięku pilnika i cały czas uciekała mi z rękami... a po 2 godzinach się zerwała, że ona musi wyjść bo ma egzamin;... Praktycznie nie skończyłam roboty... Dziewcyna miała poatym chyba chorą matkę, bo cały czas ta ją wołała, a ona czyt notatki i nawet nie odpowiedziała jej... Aż nieprzyjemnie się tam siedziało...

Na koniec tylko stwierdzam, że niektóre klientki są za***iste... Dzien przed weselem syna klientce zlamal sie pazur... Dzwoni do mnie rano prawie zaplakana i "Pani Madziu, Madzia przyjedzie?" Mowie, że przyjade to przyjechalam, a okazalo sie ze 2 sie zlamaly... Zrobilam jej pazury 2 i mowie cene, a ta daje mi cala kase jak za zalozenie i mowi dziekuje i wogole... Wdziczna byla ze przyjechalam Super kobieta, ale dziwnie mi bylo...

Myślę, że kolejne klientki opisze niedługo... Cała masa takich jest.
tourquise jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-15, 21:47   #146
dzikakura
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 63
Dot.: "Kochane" kilentki

Wczoraj doświadczyłam cudowności Dzwoni do mnie chłopak klientki,której trzy dni temu przedłużałam pazury na formie i mówi:
-Pani przyjedzie na poprawki
-Co się dzieje-pytam-on na to:
-Mojej dzieczynie zrobiły się zapowietrzenia przy każdym paznokciu, a jeden to jej pękł
-jak to pękł-wykazałam czujność
-no pękł, bo zamknęła razem z szufladą
Trochę się broniłam pełna poczucia winy, bo jak pazur liftuje po trzech dniach to czyja to wina?Moja,tak?
Pojechałam(20 km) o 21, bo dziewczyna pracuje do tej godziny i robi jakąs brudną robotę(skóry straszliwe, brud wżarty-ile ja się tego naczyściłam)
Przyjeżdżam oglądam pazury i.. nic..zero zapowietrzeń. pod lampę podkładam i nie widzę, zastanawiam się czy może oślepłam i teraz uwaga: mówię, że tu nie ma zapowietrzeń, a chłopak na to, że jego siostra robiła akryle i on sie zna i on widzi zapowietrzenia,a ja na to, że gdzie one są ?
Wzielam wacik i tre tlumaczac, że to wżarty brud, a nie zapowietrzenie, a on na to, no dobra a tu?-i pokazuje mi następny wżarty brud, wacik i ścieram i mówię znów, że to brud i on wtedy zaczął rzeszczeć, że jak odwaliłąm fuszerę to mam zrobić za darmo, że on mnie pozwie do sądu i w ogóle i wiecie co? Dałam się sterroryzować,zjechałam zapowietrzenia,których nie było i zrobiłam dopełnienie, które nie było potrzebne,a dziewczyna? Siedziała tak samo sterroryzowana jak ja i na koniec jak się odwrócił wyszeptała:przepraszam i wcisnęła mi do kieszeni 5 dych
dzikakura jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-15, 22:36   #147
tourquise
Raczkowanie
 
Avatar tourquise
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 318
GG do tourquise
Dot.: "Kochane" kilentki

Łosz matko... to przekoleś musiał być. Jakby na mnie wrzasnoł to bym mu powiedziała, że to ja go podam do sądu... mobbing w miejscu pracy, a skoro miejscem pracy jest dom klientki to mogłabym Jakbym mu przylutowała to by mógł do sądu iść i to o rękoczyn... Dlatego ja gwarancji nie daje... :P:P:P
tourquise jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 02:33   #148
anick88
Wtajemniczenie
 
Avatar anick88
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 2 549
Dot.: "Kochane" kilentki

chyba, ze sie nie ma pozwolenie na dzialalnosc kolezanko
a wtedy sie siedzi cicho zeby was nikt nie podal do sadu
niestety tak wygladaja realia
albo sie rejestrujesz
albo trzeba znosic cos takiego..

ja mam to szczescie, ze powiedzialabym - to prosze mnie podac do sadu i bym wyszla..
na chamstwo nie ma innej metody :/
anick88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 04:18   #149
disarrays
Rozeznanie
 
Avatar disarrays
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 557
GG do disarrays
Dot.: "Kochane" kilentki

Wiecie co.. luubie to całe dłubanie w paznokciach.. ale jak się czasem naczytam tych waszych opowieści to mi się wszystkiego odechciewa... C hyba trzeba nabrać dystansu do ludzi i mieć wiarę w swoje umiejętnści, zeby dobrze wybrnąć z takich sytuacji...
Podziwiam, ale i dziękuje za ten wątek.. będę mogła przynajmniej teoretycznie przygotować się do zawodu
__________________
Zapraszam również
..:: TU ::..
disarrays jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 14:42   #150
tourquise
Raczkowanie
 
Avatar tourquise
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 318
GG do tourquise
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez anick88 Pokaż wiadomość
chyba, ze sie nie ma pozwolenie na dzialalnosc kolezanko
a wtedy sie siedzi cicho zeby was nikt nie podal do sadu
niestety tak wygladaja realia
albo sie rejestrujesz
albo trzeba znosic cos takiego..

ja mam to szczescie, ze powiedzialabym - to prosze mnie podac do sadu i bym wyszla..
na chamstwo nie ma innej metody :/

Ja się sądów nie boje... a takiego traktowania bym nie zniosła. Swoją drogą to pod jaki paragraf chciałby to podciągnąć??? Wątpie, ze by się mu chciało....
tourquise jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Przedłużanie paznokci


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:45.