"Kochane" kilentki - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Paznokcie > Przedłużanie paznokci

Notka

Przedłużanie paznokci Techniki przedłużania paznokci, pytania o produkty do przedłużania paznokci, porady, paznokcie żelowe, akrylowe, kursy, szkolenia przedłużania paznokci

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-25, 15:09   #211
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez wasienka Pokaż wiadomość
Wy tu o klientkach paznokciowych a ja trochę z innej beczki. Otóż pracuje w sklepie z pieczywem, wiadomo, większość klientów jest po 50 a co za tym idzie bardzo humorzasta i wybredna, no i co niektórzy bardzo niekulturalni ;] mnie denerwuje najbardziej to jak np przychodzi mi kobitka albo gościu po bułki, wiadomo, czasem mogą się nie udać i mają dziwny kształt ale smak cały czas ten sam. Jak widzą że im pakuje te bułki to proszą o wymianę a we mnie aż się krew gotuje i mówię że przecież to nie na wystawę tylko do żołądka to po pierwsze a po drugie że smak jest przecież ten sam! Tak samo z chlebem jak jest lekko pęknięty albo ma lekko rozerwana torebkę, paranoja! Albo np przychodzi taki gbur (młoda wyglądająca na normalną, kobitka) ja kulturalnie mówię dzień dobry, ona nic, rozgląda się, pytam się czy może w czymś pomoc, ona nic, nawet się nie spojrzy tylko dalej ogląda i... Wychodzi bez słowa! To trzeba mieć równo pod sufitem! Ta praca niby spokojna, nic nie ma do roboty ale doprowadza mnie do szału w wariatkowie wyląduje :p
ja jak pracowalam w salonie u jednego z przedstawicieli telefonii kom to zawsze jak przychodzily klientki z przedluzonymi paznokciami to zawsze musialam je oblukac i zazwyczaj jak o cos mnie one pytaly to nie patrzylam im w oczy tylko na rece, a czasami to nawet nieswiadomie sie pochylalam, zeby sie bardziej przyjrzec jak te paznokcie sa wykonane albo samo zdobienie.. no coz, takie male zboczenie
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-25, 21:50   #212
Sztynka
Rozeznanie
 
Avatar Sztynka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 581
GG do Sztynka
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez sunniva2007 Pokaż wiadomość
ja jak pracowalam w salonie u jednego z przedstawicieli telefonii kom to zawsze jak przychodzily klientki z przedluzonymi paznokciami to zawsze musialam je oblukac i zazwyczaj jak o cos mnie one pytaly to nie patrzylam im w oczy tylko na rece, a czasami to nawet nieswiadomie sie pochylalam, zeby sie bardziej przyjrzec jak te paznokcie sa wykonane albo samo zdobienie.. no coz, takie male zboczenie
He he nie tylko Ty masz zboczenie. Ja jak byłam ostatnio na weselu to kombinowałam jak mogłam żeby zobaczyć jakie laski maja pazureksy. Ehh co ja się nagimnastykowałam, pozycje niczym z Kamasutry z tańcu z mężem wyczyniałam. I powiem jedno, tips frencz w Lublinie i Lubartowie króluje, a do tego brak kamuflażu
__________________
Walczę z alergią na nikiel

Mój blog:
http://stylizacjaiwizaz.blogspot.com/

Edytowane przez Sztynka
Czas edycji: 2010-08-25 o 21:55
Sztynka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 13:36   #213
dark01
Zakorzenienie
 
Avatar dark01
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Warszawa/Łęczna
Wiadomości: 5 133
GG do dark01 Send a message via Skype™ to dark01
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez Sztynka Pokaż wiadomość
He he nie tylko Ty masz zboczenie. Ja jak byłam ostatnio na weselu to kombinowałam jak mogłam żeby zobaczyć jakie laski maja pazureksy. Ehh co ja się nagimnastykowałam, pozycje niczym z Kamasutry z tańcu z mężem wyczyniałam. I powiem jedno, tips frencz w Lublinie i Lubartowie króluje, a do tego brak kamuflażu
........
a 100kilowy brokat na każdym pazurku to nie?????? TEŻ !
__________________
DO ZApamiętania : Dry skin is a lack of oil, dehydrated skin is a lack of water.

wizażowo&pazurkowo
dark01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 15:26   #214
butterfly92
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Przemyśl
Wiadomości: 1 129
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez chubka Pokaż wiadomość
Czy kamuflażem czy innym produktem pazurka zbudować trzeba więc na to samo wychodzi... Ja już przestałam pytać i od długiego już czasu robię french tylko z kamuflażem i nie usłyszałam jeszcze,żeby się nie podobało jak na razie same ochy i achy jakie to niesamowite, wygląda jak naturalny paznokcieć
z tego co wiem to clear jest tanszy niz kamuflaż
pozatym od kiedy kamuflazem sie buduje to nie wiem.

Cytat:
Napisane przez wasienka Pokaż wiadomość
Wy tu o klientkach paznokciowych a ja trochę z innej beczki. Otóż pracuje w sklepie z pieczywem, wiadomo, większość klientów jest po 50 a co za tym idzie bardzo humorzasta i wybredna, no i co niektórzy bardzo niekulturalni ;] mnie denerwuje najbardziej to jak np przychodzi mi kobitka albo gościu po bułki, wiadomo, czasem mogą się nie udać i mają dziwny kształt ale smak cały czas ten sam. Jak widzą że im pakuje te bułki to proszą o wymianę a we mnie aż się krew gotuje i mówię że przecież to nie na wystawę tylko do żołądka to po pierwsze a po drugie że smak jest przecież ten sam! Tak samo z chlebem jak jest lekko pęknięty albo ma lekko rozerwana torebkę, paranoja! Albo np przychodzi taki gbur (młoda wyglądająca na normalną, kobitka) ja kulturalnie mówię dzień dobry, ona nic, rozgląda się, pytam się czy może w czymś pomoc, ona nic, nawet się nie spojrzy tylko dalej ogląda i... Wychodzi bez słowa! To trzeba mieć równo pod sufitem! Ta praca niby spokojna, nic nie ma do roboty ale doprowadza mnie do szału w wariatkowie wyląduje :p
Współczuje Ci kochana. Ale niestety, taki kraj... Polskie społeczeństwo jest bardzo kulturalne

Edytowane przez butterfly92
Czas edycji: 2010-08-26 o 15:29
butterfly92 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 16:54   #215
B-52
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: z domu
Wiadomości: 347
Dot.: "Kochane" kilentki

:p

Edytowane przez B-52
Czas edycji: 2010-09-08 o 15:29
B-52 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 17:46   #216
butterfly92
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Przemyśl
Wiadomości: 1 129
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez B-52 Pokaż wiadomość
Mój kamuflaż jest w tej samej cenie co clear i mleczny, ale pewnie zależy od firmy.
Do tego ma śliczny odcień, został nawet nagrodzony w nail expercie, więc rajtuz babci nie przypomina. Zauważyłam że klientki raczej nie przepadają za beżem, wolą róż. Paznokcie i dłonie wtedy wyglądają młodziej.
Poza tym sama grubość nałożonego kamuflażu powoduje, że tego budującego żelu nakłada się odpowiednio mniej, bo inaczej paznokieć wyjdzie za gruby. I materiałowo wychodzi na to samo: nakładam kamuflaż = mniej budującego.
tak, zdedcydownia wolą róż... a z jakiej masz firmy?
butterfly92 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 17:59   #217
agateq
goniąca własny ogon..
 
Avatar agateq
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 346
Dot.: "Kochane" kilentki

Dziewczyny piszcie dalej
Ja nie jestem ani paznokciarą (maluję sama, bo umiem i mam długie), ani fryzjerką, ani inną usługodawczynią, ale na pewno jako Wasza klientka zachowywałabym się normalnie!

Chodzę na przykład do znajomej fryzjerki, znamy się wiele lat. Strzyże mnie, Mamę, Tatę i po prostu płacimy ile trzeba. No bez przesady, praca więc i płaca.
Do tego obie jesteśmy gaduły, to milej się spędza czas, a u mnie to raptem godzina co miesiąc. A takie paznokcie to z tego co czytam robi się nawet i kilka h, więc ważne jest, żeby upłynęły w atmosferze przynajmniej obojętnej. Szargać sobie nerwy? I mieć potem urazy na przyszłość?

Nie róbcie tych darmowych pazurów! Co za moda
Mamie róbcie tylko, siostrom rodzonym i córkom (może być też adoptowanym).

Podziwiam prace większości z Was w galerii i nie ma co się oszukiwać, że to bzdety za dwie dychy. Na Waszym miejscu brałam czasami po dwie stówy!

Wygadałam się.
Up!
__________________
Dont' forget to fall in love with yourself first.
Carrie Bradshaw

Instagram
agateq jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 19:32   #218
verona77
Raczkowanie
 
Avatar verona77
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: zach/pom
Wiadomości: 253
Dot.: "Kochane" kilentki

podpisuje się... nie psujcie rynku... później takie kobiety są już rozpuszczone żyjąc ze świadomością, że można mieć takie to i owo za darmo... fajne to, ale przecież ćwiczyć możemy na sobie lub kimś w rodzinie... a później ...szanujmy siebie i swoją pracę

Edytowane przez verona77
Czas edycji: 2010-08-26 o 21:09
verona77 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-26, 23:24   #219
chubka
Rozeznanie
 
Avatar chubka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Wołomin
Wiadomości: 522
GG do chubka
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez butterfly92 Pokaż wiadomość
z tego co wiem to clear jest tanszy niz kamuflaż
pozatym od kiedy kamuflazem sie buduje to nie wiem.



Współczuje Ci kochana. Ale niestety, taki kraj... Polskie społeczeństwo jest bardzo kulturalne
No dobrze, źle się wyraziłam i proszę nie łapać za słowka. jest droższy ale nie sądzę żeby to była znaczna różnica
__________________
Jestem obcy i nic co obce nie jest mi obce...
chubka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 10:29   #220
charolina
Zadomowienie
 
Avatar charolina
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łążek
Wiadomości: 1 239
Dot.: "Kochane" kilentki

a ja mam od doberka i jest w tej samej cenie;p a i ja często stresik już buduję po części z covera właśnie
__________________
zapraszam na mój pazurkowy wątek
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=374711
charolina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 12:01   #221
Magali
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 2 099
GG do Magali
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez charolina Pokaż wiadomość
a ja mam od doberka i jest w tej samej cenie;p a i ja często stresik już buduję po części z covera właśnie
Ja też. W końcu kamuflaże to w większości żele jednofazowe lub budujące.
__________________
Moja galeria paznokci: KLIK

Mój pazurkowy blog: KLIK

Moja biżuteria: KLIK

Magali jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-27, 12:30   #222
Sztynka
Rozeznanie
 
Avatar Sztynka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 581
GG do Sztynka
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez Magali Pokaż wiadomość
Ja też. W końcu kamuflaże to w większości żele jednofazowe lub budujące.
I ja tak samo. W przypadku maskeda, gdy zrobię jajo, to potem violetem tylko wyrównuję, bo pazurki i tak maja krzywą. Przyznam, że próbowałam robić na paluchu do ćwiczeń frencza bez covera i nie dałam rady. Końcówka wyszła za gruba i nie umiałam sobie poradzić z ty, dlatego dziękuję , że go ktoś opatentował.
__________________
Walczę z alergią na nikiel

Mój blog:
http://stylizacjaiwizaz.blogspot.com/
Sztynka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-27, 19:40   #223
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: "Kochane" kilentki

Hej moze na poczatek krotko swoja historie opowiem otoz z paznokciami mam doczynienia od 2005 roku. Robilam z przerwami, czyli pol roku porobilam, potem cisza, potem znowu zaczelam itp Zawsze robilam raczej kolezankom, znajomym.

W tym roku w styczniu bodajze chcialam na nowo sie tym zajac. Tzn najpierw zrobilam sobie paznokcie, bo mi sie zatesknilo do dlugich. Jedna kolezanka zobaczyla, no ladne to ona tez by takie chciala. Polecila innej kolezankce, tamta jeszcze innej. Wszystko super. Ale jako ze tej pracy mialam niewiele to mialam momenty ze az sama sie prosilam zebym mogla zrobic paznokcie- serio taka chcica doslownie no i inna kolezanka spytala sie ile biore za tipsy - mowie ze duzo bo 25 euro (w salonie od 60 w gore) To ona pomyslala kilka dni, zadzwonila i umowila sie na pazurki. Po czym na dzien przed terminem mi pisze sms ze nie ma kasy i nie przyjdzie, ze bedzie miala na koniec miesiaca. To ja glupia jej powiedzialam, zeby przyszla a odda mi jak bedzie miala ... No i do tej pory czekam na pieniazki A oczywiscie po kilku dniach nie miala juz tipsow- pozdzierala bo cos tam, nawet nie podala powodu
To taki typ czlowieka ze odrazu sie rozpozna, bo marudzi, nie chce placic, kreci nosem i krytykuje jakby co najmniej sie na tym znala

Kiedys robilam kolezance z liceum, sama sie prosila o tipsy, bo swoje krotkie itp Ale caly czas zachowywala sie jakbym robila jej paznokcie za kare i na wstepie plakala prawie, ze jakto jej naturalne musze skrocic pod tips


Teraz mam kilka stalych klientek, ktorym trzymaja sie idealnie paznokcie, sa zadowolone i same nie wtracaja mi sie w robote dodatkowo pracuje w salonie gdzie nie martwie sie marudzeniem klientek, bo szefowa wie co i jak robie, sama nosi moje paznokcie wiec odrazu sprowadza ludzi na ziemie
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-27, 21:51   #224
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Hej moze na poczatek krotko swoja historie opowiem otoz z paznokciami mam doczynienia od 2005 roku. Robilam z przerwami, czyli pol roku porobilam, potem cisza, potem znowu zaczelam itp Zawsze robilam raczej kolezankom, znajomym.

W tym roku w styczniu bodajze chcialam na nowo sie tym zajac. Tzn najpierw zrobilam sobie paznokcie, bo mi sie zatesknilo do dlugich. Jedna kolezanka zobaczyla, no ladne to ona tez by takie chciala. Polecila innej kolezankce, tamta jeszcze innej. Wszystko super. Ale jako ze tej pracy mialam niewiele to mialam momenty ze az sama sie prosilam zebym mogla zrobic paznokcie- serio taka chcica doslownie no i inna kolezanka spytala sie ile biore za tipsy - mowie ze duzo bo 25 euro (w salonie od 60 w gore) To ona pomyslala kilka dni, zadzwonila i umowila sie na pazurki. Po czym na dzien przed terminem mi pisze sms ze nie ma kasy i nie przyjdzie, ze bedzie miala na koniec miesiaca. To ja glupia jej powiedzialam, zeby przyszla a odda mi jak bedzie miala ... No i do tej pory czekam na pieniazki A oczywiscie po kilku dniach nie miala juz tipsow- pozdzierala bo cos tam, nawet nie podala powodu
To taki typ czlowieka ze odrazu sie rozpozna, bo marudzi, nie chce placic, kreci nosem i krytykuje jakby co najmniej sie na tym znala

Kiedys robilam kolezance z liceum, sama sie prosila o tipsy, bo swoje krotkie itp Ale caly czas zachowywala sie jakbym robila jej paznokcie za kare i na wstepie plakala prawie, ze jakto jej naturalne musze skrocic pod tips


Teraz mam kilka stalych klientek, ktorym trzymaja sie idealnie paznokcie, sa zadowolone i same nie wtracaja mi sie w robote dodatkowo pracuje w salonie gdzie nie martwie sie marudzeniem klientek, bo szefowa wie co i jak robie, sama nosi moje paznokcie wiec odrazu sprowadza ludzi na ziemie
oj duzo racji jest w tym co piszesz ja juz sie przestalam prosic i pytac-chce przyjsc do mnie, ok, ale placi normalnie (nie jest istotne czy kolezanka czy obca kobieta) zasady sa proste-ja wykonalam prace, usluge, nalezy mi sie kasa... jak do tej pory nie mialam klientki,ktora marudzi oby tak pozostalo! ale za to mam kleintke, ktora ostatnio przyszla do mnie i zapytala czy zrobie jej paznokcie, bo ma juz mega odrost a wyplate dostanie 1go - zgodzilam sie, stala klientka, pracuje w osiedlowym sklepiku, wiec jakby co, to uderze do szefowej ale moj chlop mnie ochrzanil, zebym nigdy wiecej na taki uklad nie szla...
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-01, 00:02   #225
cormac
Raczkowanie
 
Avatar cormac
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 82
Dot.: "Kochane" kilentki

A teraz z drugiej strony

Byłam ostatnio umówiona do fryzjerki, gdzie wcześniej nie bywałam, mieści się tam tez studio stylizacji paznokcia.
Godzinna wczesno poranna, wpadłam do salonu, przedstawiłam się mila pani fryzjerka skierowała mnie do sali , przeprosiła, ze musi coś jeszcze na zapleczu załatwić z koleżanka od stylizacji paznokcia ( stylistka mnie nie widziała i chyba nie skojarzyła , ze ktoś jeszcze jest w salonie oprócz nich)
Siedzę sobie na kanapie i czekam na swoja fryzjerkę, a pani stylistka obok w pomieszczeniu chyba sie zdenerwowała, ze je kochana klientka się spóźnia
i puściła głośno taki tekst :

'' A ta głupia ****.... gdzie jest? nie pojawi się ****..... ?''

po czym fryzjerka wyszeptała : ja mam klientkę ..., pani zamilkła i zaczęła przepraszać .
A mnie odeszła ochota na jakiekolwiek zabiegi tam
cormac jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-01, 08:22   #226
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez cormac Pokaż wiadomość
A teraz z drugiej strony

Byłam ostatnio umówiona do fryzjerki, gdzie wcześniej nie bywałam, mieści się tam tez studio stylizacji paznokcia.
Godzinna wczesno poranna, wpadłam do salonu, przedstawiłam się mila pani fryzjerka skierowała mnie do sali , przeprosiła, ze musi coś jeszcze na zapleczu załatwić z koleżanka od stylizacji paznokcia ( stylistka mnie nie widziała i chyba nie skojarzyła , ze ktoś jeszcze jest w salonie oprócz nich)
Siedzę sobie na kanapie i czekam na swoja fryzjerkę, a pani stylistka obok w pomieszczeniu chyba sie zdenerwowała, ze je kochana klientka się spóźnia
i puściła głośno taki tekst :

'' A ta głupia ****.... gdzie jest? nie pojawi się ****..... ?''

po czym fryzjerka wyszeptała : ja mam klientkę ..., pani zamilkła i zaczęła przepraszać .
A mnie odeszła ochota na jakiekolwiek zabiegi tam
Heh to swiadczy tylko i wylacznie o kulturze tej ''stylistki'' a wlasciwie jej braku ;]
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-01, 11:27   #227
cormac
Raczkowanie
 
Avatar cormac
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 82
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez emigra Pokaż wiadomość
Heh to swiadczy tylko i wylacznie o kulturze tej ''stylistki'' a wlasciwie jej braku ;]

Wiem, jak wiadomo po każdej stronie może się zdarzyć czarna owca
cormac jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-01, 11:44   #228
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez cormac Pokaż wiadomość
Wiem, jak wiadomo po każdej stronie może się zdarzyć czarna owca
Oczywiscie, ze tak
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 23:27   #229
Verdina
Raczkowanie
 
Avatar Verdina
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 391
Wpisy w blogu: 3
Dot.: "Kochane" kilentki

A propos "nieparlamentarnych" wyrażeń.
Pracowałam raz w salonie z fryzjerką, która klęła jak najęta. Nie było sposobu, żeby jej wytłumaczyć, że to niestosowne, a już w szczególności przy klientkach. Wyobraźcie sobie - obok, w gabinecie kosmetycznym trwa zabieg, klientka się relaksuje, ściany cienkie, a nasza fryzjereczka jak nie zacznie opitalać przez telefon jakiegoś narzeczonego czy kogoś innego...wszystko słychać w całym salonie. I to takie słowa, że nawet po pijaku nie uchodzi przyznawać się do ich znajomości. I tak codziennie.
Bezpośrednio przy swoich klientkach nie klęła, ale jak miała gorszy dzień to szarpała za włosy i strzygła je jak owce. Klientki miały też dodatkową atrakcję w postaci wysłuchiwania niemożliwie głośnego dzwonka telefonu fryzjerki. Telefon dzwonił dość często, a fryzjerka nie krępowała się go odbierać w trakcie usługi. I najgorsze było to, że żadne argumenty do niej nie trafiały.
Było mi strasznie wstyd za nią przed moimi klientkami.
Verdina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 17:24   #230
Vanessita
Zakorzenienie
 
Avatar Vanessita
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Kraina Wikingów
Wiadomości: 3 225
Dot.: "Kochane" kilentki

Ojej:/ To bardzo słabo świadczy o tej fryzjerce. U mnie w salonie nie mam mowy o dzwoniącym telefonie komórkowym. Klient przychodzi się relaksować. Już nie wspomnę o przeklinaniu.
__________________
M. M. K silimedy maximum 570hi ..20/02/2017...już są!!!
Vanessita jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 22:08   #231
paula211
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 561
Dot.: "Kochane" kilentki

ja się dziwę że klientki chciały do niej przychodzić...
paula211 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-28, 22:27   #232
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: "Kochane" kilentki

dziewczyny-ja wam dam dobra rade, zwlaszcza dla tych, ktore jeszcze na to nie wpadly. Rada dotyczy kamuflazu.. zauwazylam jedna rzecz - tym klientkom, ktorym na samym poczatku pwiedzialam, ze nakladam im kamuflaz i wytlumaczylam co to jest, pwoeidzialam rowniez, ze niektore z pan nie pozwalaja sobie tgeo nalozyc, bo twierdza, ze widac bardzo odrost itd.. przy nastepnych wizytach te same klientki juz nie daly sie namowic na kamuflaz -prosba, grozba, mega za***.. argumentami nie daly sie przekonac, bo twierdzily, ze odrost widac jak cholera (pokazywalam fotki mojej mamie, ktora jest zielona jesli chodzi opaznokcie i sama pwiedziala, ze ona nie widzi roznicy miedzy plytka a kamuflazem). Natomiast moim kolejnym, nowym klientkom juz nic nie mowilam, tylko wprost wale, ze naloze im zel, ktory ladnie wydluzy lozysko, zatuszuje niedoskonalosci i nazywa sie to zel kamuflujacy (nie wspominalam juz o niezbyt zadowolonych klientkach) i one sa wrecz zachwycone efektem, ze robily gdzie indziej paznokcie i nie mialy takich cudow i na nastepnych wizytach same sie o niego prosza...
Takze, moja rada brzmi - nie pytajcie czy mozecie, jezeli plytka tego wymaga, to walcie wprost, ze nalozycie zel, ktory sprawi, ze paznokcie beda wygladaly slicznie...
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 13:01   #233
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: "Kochane" kilentki

Moje klientki nie chca kamuflazu ... mam jedna ktorej sie ten efekt podoba, reszta zawsze wymysla. Pewnie to tez kwestia zelu, ja mam poki co od SF i jest ciemny, ale szukam i szukam i w koncu znajde ''ten''
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 13:14   #234
byliczka
Zakorzenienie
 
Avatar byliczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Cracow
Wiadomości: 9 876
Dot.: "Kochane" kilentki

A po co w ogóle mówić klientce co się im nałoży? Czy one się znają na tym żeby sobie żele wybierały? To jest tylko ich wymysł na coś nowego, gwarantuję Wam że gdybyście im zrobiły coverem to by nawet nie zauważyły.
__________________

Edytowane przez byliczka
Czas edycji: 2012-01-05 o 16:58
byliczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 13:35   #235
emigra
Zakorzenienie
 
Avatar emigra
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Nordrhein Westfalen
Wiadomości: 9 332
Dot.: "Kochane" kilentki

Ja niestety trafiam na takie co oczekuja poinformowania ich co sie w danej chwili im robi, a nie moge przeciez powiedziec ''A co pania to obchodzi?'' wiec tlumacze. W pracy mam o tyle gorzej ze wczesniej szefowa sama robila pazury i klientki non stop porownuja nas obie - wiec jak ja probuje nalozyc cover to potrafia zawolac szefowa i spytac czy nie robie im krzywdy ale Niemcy to inny kraj, zwlaszcza ze srednia wieku moich klientek to mniej wiecej 40-60 lat, mam doslownie 4 przed 30
__________________
Julia Wiktoria
07.03.2012, 20:35
3270g, 47 cm
emigra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 15:20   #236
Verdina
Raczkowanie
 
Avatar Verdina
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 391
Wpisy w blogu: 3
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez paula211 Pokaż wiadomość
ja się dziwę że klientki chciały do niej przychodzić...
No przychodziły...na ogól raz....
Verdina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 15:20   #237
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: "Kochane" kilentki

Cytat:
Napisane przez byliczka Pokaż wiadomość
A po co w ogóle mówić klientce co się im nałoży? Czy one się znają na tym żeby sobie żele wybierały? Ja tylko pytam: czy french ma się odznaczac (czyli czy mam użyć mlecznej bieli czy arctica) i czy mają być mega naturalne czyli zrobić milk french czy widoczne czyli zrobić normalnie clearem. No bez przesady żeby mi klientki dyktowały jakimi produktami mamy pracować. To jest tylko ich wymysł na coś nowego, gwarantuję Wam że gdybyście im zrobiły coverem to by nawet nie zauważyły, a jeśli by już zauważyły to zapewne na plus, przynajmniej tak u mnie się zdarzyło już bardzo wiele razy.
wiesz Byli -ja mam takie zboczenie male po poprzednich moich pracach, gdzie na szkoleniach tlukli nam do glow, ze nalezy klienta o wszystkim informowac, zeby nie czul sie obco i dziwnie no i czasami temat do rozmowy sie trafi zreszta moje klientki to raczej z tych ciekawskich i nawet jak ktorejs czegos tam nie powiem to na nastepnej wizycie pyta: a to do czego? a tamto po co..? itd.. Pewnie wynika to z wieku bo u mnie tylko jedna zbliza sie do 50tki a cala reszta mesci sie miedzy 25 a 30 lat.. a te mlodki to lubia wiedziec co im na na paznokciu kladea ja nie mam nic przeciwko tym pytaniom - pokazuje im wtedy, ze posiadam jakas wiedze i znam sie na tym co robie - doceniaja to Poza tym, niektore jak zaczelam nakladac im zel nieprzezroczysty (muysle o kamuflazu)to same pytaly co to za smieszny kolor no musialam wytlumaczyc..
Co do kamuflazu to chodzilo mi o to, zeby nie mowic, ze niektorym efekt sie nie podobal, tylko skonczyc tlumaczenie na tym jakie ten zel ma zadanie i tyle, bo inaczej beda sie sugerowac opiniami innych...

Edytowane przez sunniva2007
Czas edycji: 2010-10-29 o 15:22
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 17:38   #238
byliczka
Zakorzenienie
 
Avatar byliczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Cracow
Wiadomości: 9 876
Dot.: "Kochane" kilentki

A może można by to było powiedzieć na zasadzie: A bo widzę jakieś przebarwienia na paznokciach więc położę żel poprawiający ogólny wygląd stylizacji? Nie trzeba od razu mówić o kamuflażach, wydłużaniu płytki, wystarczy powiedzieć że poprawiają wygląd i myślę że nie będą dociekały a po co a na co a dlaczego, jeśli będą to najlepiej powiedzieć: proszę mi zaufać.
__________________
byliczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 21:50   #239
charolina
Zadomowienie
 
Avatar charolina
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łążek
Wiadomości: 1 239
Dot.: "Kochane" kilentki

byli ma rację ja nigdy się nie tłumaczę co nakładam, a jak któraś pyta, rzadko ale się zdarza to odpowiadam że to jest żel który poprawia wygląd płytki i że jest świetny nie przypominam sobie sprzeciwu
__________________
zapraszam na mój pazurkowy wątek
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=374711
charolina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 22:24   #240
Sieciunia
Zadomowienie
 
Avatar Sieciunia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 940
Dot.: "Kochane" kilentki

zgadzam sie z Wami dziewczeta, najlepiej klientki w niewiedzy trzymac, wazne zeby byly zadowolone z efektu. Po pierwsze tlumaczenie wysztskiego mysle, ze moze prowadzic do zainteresowaniem sie tematem i jescze jakichs wlasnych prob, co dazy do pseudostylistek. A druga rzecz, ze jak sie zaczyna gadac o kamuflazu to wtedy sobie klientki zaczynaja wymyslac, ze nie chca itd... A tak klientka nie wie, a ostateczny efekt ja zadowala i wszyscy zadowoleni
__________________
Sieciunia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Przedłużanie paznokci


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:20.