Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie nie związany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-07-31, 10:03   #1
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Odszkodowanie - co i jak?

Pod koniec maja skręciłam dość mocno kostkę. Pojechałam wtedy do szpitala, bo to była sobota. Kostka mi strasznie opuchła, a ból był okropny. Zrobiono mi zdjęcie, wyszło, ze to nie złamanie. Miałam przez 2 tyg. smarowac kostke altacetem i nosic bandaż elastyczny. Po dwóch tygodniach poszłam na kontrolę, bo obrzęk nadal był, lekarz się zaczął śmiać, że obrzęk będzie przynajmniej miesiąc. Po miesiącu obrzęk nie zszedł nadal, kostka bolała. Poszłam znów do lekarza, ten zrobił wielkie oczy, ze po miesiącu kostka NIE MOŻE tak wyglądać i skierował mnie do poradni rehabilitacyjnej. Dodał, ze po zakończonej rehabilitacji mam się do niego zgłosić, zeby zakonczył w karcie leczenie i mam się starać o odszkodowanie. 27 lipca miałam ostatnią rehabilitację, poszłam do poradni rehabilitacyjnej na kontrolę, lekarka skierowała mnie na kolejne 20 zabiegow, bo stwierdziła, ze noga nie jest jeszcze sprawna.

Skonczyłam w tym roku liceum, w szkole byłam ubezpieczona. Kontaktowałam się z moim wychowawcą i powiedział mi, ze raczej szkolne ubezpieczenie jest tylko od wypadków w szkole bądź w drodze powrotnej..

Jak to jest? Jeśli wychowawca ma racje, to nie mam co bawić się w składanie papierów. Szkołę skończyłam 24 kwietnia. Matury miałam 4,5,7,13,20 maja, "wypadek" zdarzył się 30 maja, więc nie byłam wtedy ani w szkole, ani z niej nie wracałam. Data wizyty jest zapisana w karcie chorego.

Jak byłam dzieciakiem i złamałam rękę, dostalam odszkodowanie ze szkoły (wypadek był w domu) i dostałam jeszcze z ubezpieczenia mamy. Bo jako dziecko byłam ubezpieczona razem z nią,ale to chyba do 18r.ż obowiązuje ?

Pracuję od 1,5roku jednak nie są za mnie odprowadzane składki (emerytalna, rentowa, zdrowotna, chorobowa). Chodząc do szkoły nie zależalo mi na tym, aby te składki odprowadzali. 17 lipca zawarłam nową umowę i te składki będą teraz odprowadzane

ps.Kostkę skręciłam w domu. Siedziałam przed laptopem w nienaturalnej pozycji, jak wstałam miałam strasznie zdrętwiałą nogę, zrobiłam krok i leżałam na ziemi ze łzami w oczach. Tak wiem, łajza jestem
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 10:43   #2
ankasz
Zakorzenienie
 
Avatar ankasz
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 005
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Cytat:
Napisane przez adzia'90 Pokaż wiadomość
Pod koniec maja skręciłam dość mocno kostkę. Pojechałam wtedy do szpitala, bo to była sobota. Kostka mi strasznie opuchła, a ból był okropny. Zrobiono mi zdjęcie, wyszło, ze to nie złamanie. Miałam przez 2 tyg. smarowac kostke altacetem i nosic bandaż elastyczny. Po dwóch tygodniach poszłam na kontrolę, bo obrzęk nadal był, lekarz się zaczął śmiać, że obrzęk będzie przynajmniej miesiąc. Po miesiącu obrzęk nie zszedł nadal, kostka bolała. Poszłam znów do lekarza, ten zrobił wielkie oczy, ze po miesiącu kostka NIE MOŻE tak wyglądać i skierował mnie do poradni rehabilitacyjnej. Dodał, ze po zakończonej rehabilitacji mam się do niego zgłosić, zeby zakonczył w karcie leczenie i mam się starać o odszkodowanie. 27 lipca miałam ostatnią rehabilitację, poszłam do poradni rehabilitacyjnej na kontrolę, lekarka skierowała mnie na kolejne 20 zabiegow, bo stwierdziła, ze noga nie jest jeszcze sprawna.

Skonczyłam w tym roku liceum, w szkole byłam ubezpieczona. Kontaktowałam się z moim wychowawcą i powiedział mi, ze raczej szkolne ubezpieczenie jest tylko od wypadków w szkole bądź w drodze powrotnej..

Jak to jest? Jeśli wychowawca ma racje, to nie mam co bawić się w składanie papierów. Szkołę skończyłam 24 kwietnia. Matury miałam 4,5,7,13,20 maja, "wypadek" zdarzył się 30 maja, więc nie byłam wtedy ani w szkole, ani z niej nie wracałam. Data wizyty jest zapisana w karcie chorego.

Jak byłam dzieciakiem i złamałam rękę, dostalam odszkodowanie ze szkoły (wypadek był w domu) i dostałam jeszcze z ubezpieczenia mamy. Bo jako dziecko byłam ubezpieczona razem z nią,ale to chyba do 18r.ż obowiązuje ?

Pracuję od 1,5roku jednak nie są za mnie odprowadzane składki (emerytalna, rentowa, zdrowotna, chorobowa). Chodząc do szkoły nie zależalo mi na tym, aby te składki odprowadzali. 17 lipca zawarłam nową umowę i te składki będą teraz odprowadzane

ps.Kostkę skręciłam w domu. Siedziałam przed laptopem w nienaturalnej pozycji, jak wstałam miałam strasznie zdrętwiałą nogę, zrobiłam krok i leżałam na ziemi ze łzami w oczach. Tak wiem, łajza jestem

jestem akurat w temacie, wiec chętnie pomogę 3 maja się wywaliłam na płytkach w kuchni (cyt. Tak wiem, łajza jestem ). A że ja sie wywalam średnio dwa razy w miesiącu z myslą "mało razy się człowiek przewrócił?" położyłam sie spać. Rano obudziłam sie z kostką wielkości arbuza i to przekonało mnie, że jednak musi to zobaczyć lekarz Zrobili prześwietlenie, i wyszło, że noga nie jest złamana. Zalożyli bandaż elastyczny i kazali smarować na zmianę altacetem i Ketopromem, i oczywiście używac kuli, żeby tej nogi nie przeciążać. Po 3 tygodniach poszłam na kontrolę do ortopedy, bo noga nadal mnie bolała i była spuchnięta, a on powiedział, że tak będzie minimum przez 6 tygoni, bo dopiero po tym czasie noga zacznie sie regenerować (z tego co mi wytłumaczył zrozumiałam, że przez te 6 tyg. noga nie wie, o co loto, i nic nie robi, by sie sama goić. Gdyby była unieruchomiona, ten czas byłby krótszy, ale jeśli jest tylko usztywniona, a ja akurat musiałam jeździć na zajecia (1 km na przystanek i kolejny z przystanku na uczelnię + powrót), to wszystko trwa dłużej. Dostałam skierowanie na 10 zabiegów rehabilitacyjnych (magnetronic 15 minut + laser). Po zabiegach poszłam na kontrolę do ortopedy i on powiedział, że w zasadzie jego działania sie już kończą, mimo że noga jest jeszcze troche spuchnięta i boli. Powiedział, że skręcenie jest jeszcze gorsze niż złamanie, bo kość sie zrośnie w 6 tygodni, a skręcenie dopiero po tym czasie zaczyna się regenerować, wszystkie ścięgna muszą same wrócić na swoje miejsce i woreczek stawowy się musi zrosnąć.
Dostałam zaświadczenie o zakończeniu leczenia i zapowiedź, żebym się zaoparzyła w maści przeciwbólowe, bo przy każdej zmianie pogody noga będzie mnie bolała. I się nie mylił.

Co do odszkodowania - wszystko zależy od tego, w jakim TU jesteś ubezpieczona. Z tego co pamietam, to nauczyciel źle ci powiedział - kilka lat temu uszkodzilam sobie rękę na feriach zimowych i odszkodowanie dostałam, mimo że wypadek nie wydarzył sie w szkole. Co do daty - wydaje mi się, że wszystkie ubezpieczenia są (a przynajmniej powinny być) do końcva wakacji, tak, aby zaraz po przyjściu do szkoły, można było przedłużyć. Ale to zależy od towarzystwa ubezpieczoniowego. Ja byłam ubezpieczona w Interrisk`u. Z teog co sie orientuję, to PZU i Warta też bez problemów przyznają odszkodowania.

Ale sie rozpisałam, ale mam nadzieję że chociaż troche pomogłam ;]
__________________
"from delusion lead me to the truth.."

mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się

Edytowane przez ankasz
Czas edycji: 2009-07-31 o 10:44 Powód: literówka
ankasz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 10:53   #3
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

ankasz a składasz wniosek o odszkodowanie ? Ja mialam 10 zabiegów po 15 min terapuls i 10 zabiegów po 15min diadynamik (prądy diadynamiczne). Teraz dostałam 10 zabiegów "wirówka" i 10 zabiegów czegoś, czego się rozcztać nie mogę, ale mam mieć do tego zabiegu żel Lioton.
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 11:25   #4
owocelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 328
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Mi również wydaje się, że Twój wychowawca wprowadził Cię w błąd. Ubezpieczenie zawierasz za pośrednictwem szkoły, jednak to nie oznacza, że jesteś ubezpieczona wyłącznie od wypadków na terenie tej placówki. Moja koleżanka poślizgnęła się zimą na środku miasta, a odszkodowanie dostała. Także miejscem wypadku się nie przejmuj. A najlepiej by było gdybyś zadzwoniła do ubezpieczyciela (u mnie to PZU)

Ja w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy skręciłam noge i wybiłam kciuka. Te dwa wypadki wydarzyły sie na lekcji wf (co nie zmienia faktu, że mój nauczyciel totalnie mnie olał, i nie zareagował nawet na to, że leżałam na ziemi zalana łzami ). Wiadomo, szpital, przychodnia, zwolnienia, zdjęcia itp. Musiałam pozbierać wszystkie dokumenty, wypisy ze szptala, ksera karty zdrowia, itp. Poprostu wszystkie dokumenty dotyczące tych wypadków. Potem zgłosiłam szkodę w szkole, pani w sekretariacie wpisała numer ubezpieczenia, następnie dzwoniłam do PZU, nadali mi numer szkody i zostało mi tylko czekać na pismo z wezwaniem na komisje.

Wydaje mi sie, że warto sie bawić w składanie tych papierów, bo jakby na to nie patrzeć, bólu było dużo, a 400 zł (w moim przypadku) piechotą nie chodzi

mam nadzieje, że coś pomogłam,
pozdrawiam
owocelki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 11:31   #5
studi
Zakorzenienie
 
Avatar studi
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: żółty domek
Wiadomości: 9 337
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Oczywiście,że Cie wychowawca wprowadził w błąd, co to by było za ubezpieczenie działaące tylko i wyłącznie na terenie szkołyPamietasz gdzie się ubezpieczyłas?PZU-może jakas inna firma-zadzwoń tam. Musisz trzymać przy sobie zaświadczenia i decyzje lekarza-napewno się przydzadzą.
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55
studi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 11:35   #6
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

owocelki mnie uspokoiłaś Dla mnie było bez sensu to co on powiedział, bo wychodziło na to, ze w domu żaden uczeń nie jest ubezpieczony. No, ale napisał ze nie jest pewny, ze mam sie zgłosić do sekretariatu. Po zakonczeniu rehabilitacji złożę wszytskie papierki i może też coś mi skapnie ;D

Studi, nie mam pojęcia, gdzie jestem ubezpieczona. Jak zakończe rehabilitację to się wszytskim zajmę, teraz nie ma sensu, zebym dzwoniła, bo leczenie nie jest zakończone

Edytowane przez adzia'90
Czas edycji: 2009-07-31 o 11:37
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 11:47   #7
ankasz
Zakorzenienie
 
Avatar ankasz
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 005
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

w szkole na 100% znajdują się druki o odszkodowanie, musisz tam podejśc i je wybrąc. I teraz w zależności gdzie jesteś ubezpieczona, musisz postępowac zgodnie z ic zasadami. Np. w PZU wypełniasz druk i jedziesz na komisję, w innych ubezpieczalniach moze być tak jak w Interrisku (tam gdzie ja jestem ubezpieczona) - wypełinasz formularz, zbierasz wszystkie ząswiadczenia, kserujesz karty informacyjne z przychodni, szpitala, poradni, rehabilitacji itp, i wysyłasz na podany adres, a tam zaocznie przeprowadzaja ocenę, jaki ubytek na zdrowiu powstał. U mnie to było 2% - i dostałam 300 zł.
Ważne jest, zebys zaczekala do końca rehabilitacji, i miała zaświadczenie o zakończeni leczenia
__________________
"from delusion lead me to the truth.."

mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się
ankasz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 11:56   #8
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 15 926
Smile Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Przede wszystkim ubezpieczenie szkolne obejmuje następstwa nieszczęśliwych wypadków więc odszkodowanie należy się tylko jeśli doszło do jakiegoś trwałego uszkodzenia ciała. Z tego co się orientuję to w większości przypadków skręcenie nie ma dalszych zdrowotnych następstw więc prawdopodobnie odszkodowanie będzie nienależne.

Natomiast ubezpieczony uczeń jest cały rok - także w okresie wakacji, dni wolnych od nauki, świąt itd. Od wychowawcy uzyskajcie informacje w jakiej firmie ubezpiecza uczniów szkoła oraz pobierzcie formularze zgłoszenia roszczenia (w sumie to nawet lepiej pytać w sekretariacie). Zgłosić zawsze warto - najwyżej nic nie dostaniecie... Szkodę zgłasza się dopiero po całkowitym zakończeniu leczenia/rehabilitacji - właśnie po to by lekarz orzecznik mógł stwierdzić czy po zakończonym leczeniu występują następstwa zdrowotne czy też ich brak.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki

Edytowane przez Klarissa
Czas edycji: 2009-07-31 o 12:00
Klarissa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 12:08   #9
ankasz
Zakorzenienie
 
Avatar ankasz
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 005
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Przede wszystkim ubezpieczenie szkolne obejmuje następstwa nieszczęśliwych wypadków więc odszkodowanie należy się tylko jeśli doszło do jakiegoś trwałego uszkodzenia ciała. Z tego co się orientuję to w większości przypadków skręcenie nie ma dalszych zdrowotnych następstw więc prawdopodobnie odszkodowanie będzie nienależne.

Natomiast ubezpieczony uczeń jest cały rok - także w okresie wakacji, dni wolnych od nauki, świąt itd. Od wychowawcy uzyskajcie informacje w jakiej firmie ubezpiecza uczniów szkoła oraz pobierzcie formularze zgłoszenia roszczenia (w sumie to nawet lepiej pytać w sekretariacie). Zgłosić zawsze warto - najwyżej nic nie dostaniecie... Szkodę zgłasza się dopiero po całkowitym zakończeniu leczenia/rehabilitacji - właśnie po to by lekarz orzecznik mógł stwierdzić czy po zakończonym leczeniu występują następstwa zdrowotne czy też ich brak.
Wybacz, ale takie bzdury wypisujesz, że musze to skomentować. Skrecenie niesie więcej następstw niż złamanie - tak napisałam wcześniej - złamanie się zrośnie i nie zostawi śladu a skręcenie jest dużo powazniejsze bo ścięgna goją sie znacznie dłużej niż kości. Samo to, że lekarz powiedział, że przy zmianie pogody, noga będzie dawała mi wycisk świadczy, że następstwa będą.

Zresztą, ja odszkodowanie już dostałam, wiec PRZYZNAJĄ ODSZKODOWANIE ZA SKRĘCENIE.
__________________
"from delusion lead me to the truth.."

mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się
ankasz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 12:44   #10
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Mi lekarz powiedział, ze "lepiej" jak się nogę złamie niż ją skręci. Złamanie się zrośnie i nie ma zadnych następstw, a po skręceniu noga podobno NIGDY nie wraca do pełnej sprawności i często skręcenie się odnawia.

Głupi przykład. Pomimo słabej sprawności fizycznej (nie lubie wysiłku) spokojnie przed skręceniem zawsze mogłam małym paluszkiem od nogi dotknąc czubka nosa, dziś to zrobię, ale kostka mnie wtedy bardzo boli.
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 14:26   #11
Czarna Orchidea
Zakorzenienie
 
Avatar Czarna Orchidea
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 6 594
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Cytat:
Napisane przez adzia'90 Pokaż wiadomość
Mi lekarz powiedział, ze "lepiej" jak się nogę złamie niż ją skręci. Złamanie się zrośnie i nie ma zadnych następstw, a po skręceniu noga podobno NIGDY nie wraca do pełnej sprawności i często skręcenie się odnawia.

Głupi przykład. Pomimo słabej sprawności fizycznej (nie lubie wysiłku) spokojnie przed skręceniem zawsze mogłam małym paluszkiem od nogi dotknąc czubka nosa, dziś to zrobię, ale kostka mnie wtedy bardzo boli.
potwierdzam.lepiej jest zlamac niz skrecic.
jestem sprytna,podczas wf zerwalam prostownik w palcu serdecznym reki prawej(5 tygodni noszenia plastikowego usztywnienia plus 3 tygodnie zakladania na dzien) i skrecilam staw w palcu serdecznym reki lewej (2 tygodnie na szpatulce).
w srode bylam na komisji,ale,co to byla za komisja! wczesniej wyslalam dokumentacje,teraz mialam wziac ze soba legitymacje szkolna i przeswietlenie,weszlam,po prosil o pesel,spytal jaki byl uraz,zapisal,spytal czy sie zroslo (chyba logiczne,bo jesli nie to nie mialambym wystawionego zaswiaedczenia o zakonczeniu leczenia) i do widzenia.
nie sprawdzal dokumentow,palcow,przeswi etlenia.
czyli,teoretycznie,jesli sciegno by mi sie nei zroslo za pierwszym razem,bylyby jakies komplikacje,to mialabym identyczne odszkodowanie,jakgdybym miala bez problemow,bo przeciez "zroslo sie? zroslo"
a palce mnie bola...na zmiane pogody malo nie oszaleje.
sciegno czasami "strzela" i boli,martwie sie wtedy czy znowu nie zerwalam,a staw..szkoda gadac nie moge palca "wygiac" delikatnei do tylu,oprzec sie tymi palcami,zaniesc cos ciezkiego,tragedia.
nie wiem ile za to skrecenie mam dostac,ale za sciegno niby ok 150 zl.
ale tyle bolu? dajcie spokoj!a to tylko "glupie" palce!
zanim zeszlam z bramki,palce mialam juz spuchniete,zeby bylo smieszniej,poszlam do mamy po lekcjach (pracuje w szkole) i pokazalam jej co sie stalo.poszlysmy do lekarza pierwszego kontaktu(jedna osobe przyjmowal godzine,a byla juz 15) kazal zadzwonic do innej przychodni,do chirurga,czy mnie przyjmnie "przyjmnie",pojechaly smy tam szybko,byla godzina 15.20.
czekalysmy aby wejsc do chirurga,mimo ze nikogo nie bylo,wyszedl z gabinetu o 16 i powiedzial "niestety,nie przyjmiemy,jest juz po 16"

i tekst "tu sie nic nie dzieje,zalozymy szpatulke i jutro panstwo przyjedziecie"
czulam jak palce puchna,na drugi dzien palec mialam caly sily i okropnie opuchniety,na calej dlugosci,nie moglam go zgiac,na scięgnie byl obrzęk,zaczerwienienie,si niec,mialam bezwladna czesc palca.
ale przeciez tu nic zlego sie nie dzieje.

wspolczuje,skoro chodzi o kostke,z tym jest duzo gorzej
__________________
Czarna Orchidea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 14:58   #12
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 15 926
Smile Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Cytat:
Napisane przez ankasz Pokaż wiadomość
Wybacz, ale takie bzdury wypisujesz, że musze to skomentować. Skrecenie niesie więcej następstw niż złamanie - tak napisałam wcześniej - złamanie się zrośnie i nie zostawi śladu a skręcenie jest dużo powazniejsze bo ścięgna goją sie znacznie dłużej niż kości. Samo to, że lekarz powiedział, że przy zmianie pogody, noga będzie dawała mi wycisk świadczy, że następstwa będą.
Napisałam "z tego co się orientuję to w większości przypadków..." itd. a nie "każde skręcenie" - zauważ różnicę w tych zdaniach bo jest znaczna. Gdyby było tak jak piszesz, to większość ludzi (bo prawie każdy miał co najmniej kilka razy w życiu coś skręcone, ja sama zaliczyłam kilka poważnych oraz mniej poważnych skręceń i jedno złamanie) było by kalekami... Nie każde skręcenie jest poważnym urazem, co nie oznacza, że być nim może. Akurat sama jestem po dosyć konkretnym urazie wiązadeł i ścięgien kolan i nie trzeba mnie oświecać co to "lekarze mówią" bo powiem ci, że na 10 lekarzy jest 10 różnych opinii i każda jest poparta fachową wiedzą i latami doświadczeń

Cytat:
Zresztą, ja odszkodowanie już dostałam, wiec PRZYZNAJĄ ODSZKODOWANIE ZA SKRĘCENIE.
To dobrze, że dostałaś, co jednak nie znaczy, że każde ubezpieczenie obejmuje skręcenia i drobną urazówkę, a wiem coś o tym, bo je dyrektorom szkół sprzedaję już od kilku lat Dlatego właśnie napisałam wcześniej aby pobrać formularz roszczenia i złożyć - bo być może odszkodowanie będzie należne. Zanim zaczniesz komuś zarzucać "pisanie bzdur" dobrze by było żebyś chociaż trochę zaznajomiła się z tematem
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki

Edytowane przez Klarissa
Czas edycji: 2009-07-31 o 15:01
Klarissa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 15:02   #13
matryoshka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Ubezpieczenie szkolne obejmuje Cię nie tylko w szkole, a także poza nią. Ja na przykład, miałam mały wypadek na wakacjach: poślizgnęłam się na schodach i puknęłam się w głowę. Zabrano mnie do szpitala, gdzie przesiedziałam ze 3 dni i w sumie zdiagnozowali mi wstrząśnienie mózgu niewielkiego stopnia i mimo tego, że jakiegoś istotnego uszczerbku na zdrowiu nie doznałam, otrzymałam odszkodowanie z ubezpieczenia szkolnego. Dziewczyny mają rację, nauczyciel wprowadził Cię w błąd.
matryoshka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 15:26   #14
ankasz
Zakorzenienie
 
Avatar ankasz
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 005
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość
Napisałam "z tego co się orientuję to w większości przypadków..." itd. a nie "każde skręcenie" - zauważ różnicę w tych zdaniach bo jest znaczna. Gdyby było tak jak piszesz, to większość ludzi (bo prawie każdy miał co najmniej kilka razy w życiu coś skręcone, ja sama zaliczyłam kilka poważnych oraz mniej poważnych skręceń i jedno złamanie) było by kalekami... Nie każde skręcenie jest poważnym urazem, co nie oznacza, że być nim może. Akurat sama jestem po dosyć konkretnym urazie wiązadeł i ścięgien kolan i nie trzeba mnie oświecać co to "lekarze mówią" bo powiem ci, że na 10 lekarzy jest 10 różnych opinii i każda jest poparta fachową wiedzą i latami doświadczeń

To dobrze, że dostałaś, co jednak nie znaczy, że każde ubezpieczenie obejmuje skręcenia i drobną urazówkę, a wiem coś o tym, bo je dyrektorom szkół sprzedaję już od kilku lat Dlatego właśnie napisałam wcześniej aby pobrać formularz roszczenia i złożyć - bo być może odszkodowanie będzie należne. Zanim zaczniesz komuś zarzucać "pisanie bzdur" dobrze by było żebyś chociaż trochę zaznajomiła się z tematem
akurat rozmawiamy o konkretnym przypadku skręcenia kostki adzi`90 - z jej opisu wynika że skręcenie jest poważne i ma szanse na odszkodowanie.

Dla mnie pisanie, że skręcenie nie przyniesie żadnych następstw jest bzdurą. Nawet niegroźne i lekkie może być niebezpieczne i nieść konsekwencje.
Przez kilka tygodni rehabilitacji zdążyłam przyjrzeć sie wielu aspektom skręcenia, więc myslę że z tematem zaznajomiona jestem na tyle, żeby móc brac udział w dyskusji.
__________________
"from delusion lead me to the truth.."

mam orta w poście? daj znać, nie obrażę się
ankasz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 19:45   #15
owocelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 328
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Ja również miałam skręconą kostkę i na dokumencie, który przysłano mi już po komisji jest wyraźnie napisane : "2% trwałego uszczerbku".
Wybity kciuk to było 3%.
owocelki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-07-31, 22:53   #16
Czarna Orchidea
Zakorzenienie
 
Avatar Czarna Orchidea
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 6 594
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

a nie wiecie ile procent ma skrecenie stawu w palcu u dloni?
czekam,w srode bylam na komisji z 2 palcami...
__________________
Czarna Orchidea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-12, 10:09   #17
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

Po załatwieniu wszytskich formalnosci 2 października poszłam do placówki PZU zanieść wniosek o odszkodowanie (wraz z dokumentacją). Babeczka stwerdziła, ze skoro jest pełna dokumentacja to nie będę musiała iść na komisje. Powiedziała, że w ciągu miesiąca dostanę odszkodowanie na konto. Pieniążki wpłynely 8 października, przyznano mi 1,5% uszczerbku na zdrowiu. Zawsze coś
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-09, 19:47   #18
adzia'90
Rozeznanie
 
Avatar adzia'90
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 512
Dot.: Odszkodowanie - co i jak?

To znowu ja... (tak, wiem łajza jestem)

10 marca mialam wypadek. Trafiłam do szpitala z rozciętą łydką, miałam 4 kawałki szkła, w trybie pilnym trafiłam na blok operacyjny, ponieważ miałam zespół ciasnoty przedziedziałów powięziowych. Lekarz przed podaniem blokady powiedział tylko, że mam sie modlić, żeby nie stracić nogi. Najważniejsze, że nogę uratowali. Musieli jednak rozciąć całą łydkę, bo pękło ścięgno i rozerwał się mięsień. Miałam 27 szwów zewnętrznych.
W szpitalu leżałam 6 dni. 15 marca założyli mi łuske gipsową i wypuścili do domu. Wczoraj ściągneli mi gips. Zwolnienie z pracy mam do 6 maja. Mam miesiąc na wyćwiczenie stopy, bo nie mogę póki co stawać.
W łydce w pewnych miejscach straciłam czucie, bo zostały uszkodzone nerwy, dodatkowo mam ubytek tkanki, widać sporą wklęsłość w ciele.

Ps. Czy jest na wizażu ktoś kto się orientuje w ubezpieczeniach?
Na wniosku mam "kwadraciki" muszę zaznaczyć o wypłatę za co się staram, jest kilka opcji, ale mnie dotyczy :pobyt w szpitalu w nastepstwie NW, NW, operacja medyczna.
Czyli muszę złożyć 3 oddzielne wnioski? Czy wszystko na jednym?

W pracy nic nie wiedzą, nawet umów jeszcze nie ma :/ bo zmienialiśmy ubezpieczyciela.

Ps2. Umowe od ubezpieczyciela juz dostalam, w poniedzialek skladam wniosi, także już nieaktualne

Edytowane przez adzia'90
Czas edycji: 2010-05-30 o 11:28 Powód: dopisek 2.
adzia'90 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:41.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra