Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Kosmetyki mineralne

Notka

Kosmetyki mineralne Wszystko o kosmetykach mineralnych.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-10-22, 10:23   #211
vril
Zakorzenienie
 
Avatar vril
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 7 176
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez cathy Pokaż wiadomość
ha, a jeżeli się kładzie spać o 4-tej a wstaje o 6- tej? To chyba nie działa wtedy tak
Z tym, że ja nie pragnę desperacko wcisnąć się znowu w rozmiar 34-36 , więc i moje odchudzanie takie trochę "z przywoitości" bardziej
Rzeczywiscie, wtedy to tak nie dziala ale ty jestes wyjatek Ja sie zamierzam wcisnac w swoje standardowe 36, bo 38 zrobilo sie ciasne, a nie chce tego przeobrazic w 40 i wiecej, wiec profilaktycznie dzialam Poszalalam ze slodyczami i pierogami i wyszlo co wyszlo

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
To raz, a dwa że odchudzając się nie wolno dopuścić do uczucia głodu, bo wtedy organizm spowalnia przemianę materii niejako "ze strachu", że długo nie dostanie jeść i "postanawia" trzymać swoje zapasy energetyczne. Pięć REGULARNYCH posiłków to podstawa. Wiem na temat odchudzania sporo, bo moja mama dwa razy odchudzała się pod opieką lekarza - ostatnio 2 lata temu.
A jak słyszę opinie typu "ostatni posiłek o 18:00" trzęsie mną normalnie. Albo dieta kopenhaska na śniadanie: kawa. Nie wiem kto wymyśla takie "diety"...
I moze jeszcze z tego trzymania "zapasow" tyje? Nie wierze w to. Cale zycie jem 3 posilki dziennie, gdybym zaczela jesc 5 przytylabym ostro. Jem racjonalnie, nie glodze sie i nie slaniam na nogach, nie mam tez anemii, a teorie o magazynowaniu tluszczu ze zbilansowanej diety mozna miedzy bajki wlozyc. Nie obiadanie sie wieczorami przynosi mi wymierne efekty, wiec bede bronic tego punktu takze, a na sniadanie jem od dziecka zupe mleczna i w tym wzgledzie nic sie nie zmienilo i nie zmieni Jedne co zmienilam w diecie, to przestalam jesc slodycze i podjadac miedzy posilkami (tu paluszki, tam cukierek, krakersy, itd.) oraz nie najadam sie do wypeku, tylko zostawiam ciut miejsca "na trawienie"

Cytat:
Napisane przez Hexxana Pokaż wiadomość
Vril jestem pod wrazeniem i podziwiam
Prowadze tak nieuregulowany tryb zycia,ze ciezko zmobilizowac sie do prawidlowych posilkow nie mowiac o czyms wiecej....wiec tymbardziej chyle czola

Dotarla paczucha?probowalam na gg Cie lapac ale nie udalo sie .....
Dzieki Nie, paczki nie ma, pewnie dzis dotrze

Edytowane przez vril
Czas edycji: 2009-10-22 o 10:28
vril jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:24   #212
marioladabr
Zakorzenienie
 
Avatar marioladabr
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 663
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
powinni tez wiedzieć, czym jest bieda i bycie niechcianym dzieckiem
Więc tylko bogaci powinni mieć dzieci?

Myślę, że przede wszytkim uświadomienie seksualne - z czego jest ciąza i jak jej uniknąć a później uśiwadamianie o innych konsekwencjach (jak wygląda aborcja i jak ciężko wychowac dziecko) - osoba podejmująca współżycie powinna wiedzieć wszystko, przede wszystkim to, że sex może równac się ciąży... (wiem że są wpadki mimo zabezpeczeń, ale nie pisze o takich przypadkach).
marioladabr jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:26   #213
Hexxana
Zakorzenienie
 
Avatar Hexxana
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 057
Wpisy w blogu: 20
GG do Hexxana Wyślij wiadomość przez MSN do Hexxana
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez aljaka Pokaż wiadomość
moje zdanie jest takie
kobieta powinna mieć prawo zadecydować,
...ja sama nigdy bym tego nie zrobiła, ale mam ten komfort, ze teżm m nie musiałam o tym myśleć
Ale każda dziewczyna i każdy chłopak powinien wiedzieć jak wygląda aborcja, mieć świadomość, jak drastyczny jest to krok i że nawet kilkutygodniowy płód to nie komórka ale, no waśnie, dla mnie człowiek. Uważam że można zastosować drastyczne środki do uświadomienia np. film z tym co sie dzieje z płodem w trakcie i po zabiegu. (nie radzę oglądać)
Tutaj tkwi sedno problemu bo to,co napisze moze wydawac sie niezrozumiale dla niektorych-ale dla mnie kilkutygodniowy płód to komórka.

Uswiadamianie powinno dotyczyc podstaw antykoncepcji-bo to jest wazne bez wzgledu na wiek.

Mialam okazje ogladac ten film o ktorym piszesz i nie sadze aby to byla dobra metoda poza terapia wstrzasowa dla wielu osob do tego niewiele to wnosi dla uswiadomienia.


Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
powinni tez wiedzieć, czym jest bieda i bycie niechcianym dzieckiem
Dokladnie,w pelni zgadzam sie i dodatkowo uswiadomienie,ze dziecko to nie zabawka bo wiaze sie to z wieloma obowiazkami oraz odpowiedzialnoscia.
__________________
Hexxana jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:32   #214
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez marioladabr Pokaż wiadomość
Więc tylko bogaci powinni mieć dzieci?
uważam, ze dzieci powinni mieć ludzie spełniający następujące warunki:

odpowiedzialni,
przewidujący,
dysponujący możliwościami utrzymania dziecka,
chcący mieć dzieci i lubiący je.
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:38   #215
marioladabr
Zakorzenienie
 
Avatar marioladabr
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 663
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
uważam, ze dzieci powinni mieć ludzie spełniający następujące warunki:

odpowiedzialni,
przewidujący,
dysponujący możliwościami utrzymania dziecka,
chcący mieć dzieci i lubiący je.
Ja cudzych nie lubię ale swoje uwielbiam... -

Co znaczy przewidujący? Nie jesteś w stanie wszystkieg przewidzieć... np kryzysu, za 10 czy 15 lat, że stracisz środki do życia, bo źle zainwestujesz pieniądze... czy jak stracisz środki do życia to zabijesz swoje kilkuletnie dziecko, żeby nie żyło w biedzie?

Co znaczy dysponujący możliwościami utrzymania dziecka? Posiadający własne M, własny samochód, babcię do dyspozycji, żeby można było pracować, pracę zagwarantowaną do końca życia... a najlepiej willę z wielkim ogrodem i służbą, bo to najlepsze dla dziecka...
marioladabr jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:47   #216
gadmarka
Zakorzenienie
 
Avatar gadmarka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 5 215
GG do gadmarka
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

moim zdaniem, najlepsze dla dziecka jest to:
żeby było chciane, miało opiekę i żeby je kochano, nieważne czy w bogactwie czy w biedzie
__________________
Starsza pani po trzydziestce
gadmarka jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:48   #217
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez marioladabr Pokaż wiadomość
Ja cudzych nie lubię ale swoje uwielbiam... -

Co znaczy przewidujący? Nie jesteś w stanie wszystkieg przewidzieć... np kryzysu, za 10 czy 15 lat, że stracisz środki do życia, bo źle zainwestujesz pieniądze... czy jak stracisz środki do życia to zabijesz swoje kilkuletnie dziecko, żeby nie żyło w biedzie?

Co znaczy dysponujący możliwościami utrzymania dziecka? Posiadający własne M, własny samochód, babcię do dyspozycji, żeby można było pracować, pracę zagwarantowaną do końca życia... a najlepiej willę z wielkim ogrodem i służbą, bo to najlepsze dla dziecka...
Ad. 1 bo uwielbiasz siebie w nich - często spotykana postawa, aczkolwiek ryzykowna;

Ad. 2 nie sprowadzaj sytuacji do absurdu, TAKICH rzeczy nikt nie jest w stanie przewidzieć; chodziło mi o np. o przewidzenie, że dziecku trzeba zapewnić start w życie

Ad. 3 tutaj każdy powinien realnie ocenić, na jakim poziomie sam chciałby żyć; akurat służba to najgorsza rzecz dla dziecka
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:53   #218
atoja
Zadomowienie
 
Avatar atoja
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: M.M.
Wiadomości: 1 938
GG do atoja
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
powinni tez wiedzieć, czym jest bieda i bycie niechcianym dzieckiem
myślę, że w rzeczywistości nie istnieje takie pojęcie miechcianego (niekochanego) dziecka nie ma takiej możliwości. jest to jedynie teoretyczny wytwór abstrakcyjny przed... przykład choćby surogatek, które z góry zakładają zupełnie coś innego a potem walczą o dziecie lub sprawa przegrana głośna ostatnio dot aborcji... i co? te dzieci są na świecie i są miimo wszystko kochane, chciane, troszczy się o nie o edukację o zdrowie. Przecież wówczas można się też ich "pozbyć" czy oddać do domu dziecka, to zupełnie proste zrzec się praw rodzicielskich. Dlaczego tego zrobiły???? Bo to mamy a umysł nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć, instynktu uczuć itp. No nie mówmy tu o paranormalnych, zwyrodnialczych osobach
a stawianie granic jest niedorzeczne. ile 100zł 1001zł 894,74zł???
Moja dewiza: nie jestem w stanie określic ile w życiu zniose. zniosę więcej niż mi się wydaje
atoja jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:55   #219
Hexxana
Zakorzenienie
 
Avatar Hexxana
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 057
Wpisy w blogu: 20
GG do Hexxana Wyślij wiadomość przez MSN do Hexxana
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez marioladabr Pokaż wiadomość
Ja cudzych nie lubię ale swoje uwielbiam... -

Co znaczy przewidujący? Nie jesteś w stanie wszystkieg przewidzieć... np kryzysu, za 10 czy 15 lat, że stracisz środki do życia, bo źle zainwestujesz pieniądze... czy jak stracisz środki do życia to zabijesz swoje kilkuletnie dziecko, żeby nie żyło w biedzie?

Co znaczy dysponujący możliwościami utrzymania dziecka? Posiadający własne M, własny samochód, babcię do dyspozycji, żeby można było pracować, pracę zagwarantowaną do końca życia... a najlepiej willę z wielkim ogrodem i służbą, bo to najlepsze dla dziecka...

Uwazam,ze to przerysowany przyklad poniewaz nie sadze aby Miciel miala na mysli to,co napisalas.
Przewidywanie to kwestia podejscia do zycia i przygotowania sie do tego,by miec mozliwosci na wychowanie dziecka na godziwym poziomie.Kiedy planujesz powiekszenie rodziny to trzeba brac pod uwage fakt,ze z biegiem czasu potrzeba okreslonych nakladow finansowych i jezeli nie jestesmy w stanie zapewnic podstaw to jak ma wygladac dalsze zycie?
__________________
Hexxana jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:57   #220
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
myślę, że w rzeczywistości nie istnieje takie pojęcie miechcianego (niekochanego) dziecka nie ma takiej możliwości. jest to jedynie teoretyczny wytwór abstrakcyjny przed...
to istnieje to pojęcie czy nie?

wiem, że istnieją niechciane dzieci i są ważniejsze od "pojęcia niechcianego dziecka"
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:58   #221
atoja
Zadomowienie
 
Avatar atoja
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: M.M.
Wiadomości: 1 938
GG do atoja
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Mamusie i nie tylko, przeciez wiemy, że prawie nigdy nie ma dobrego momentu do pojawienia się dziecka, a to jeszcze praca, a to jeszcze awans, a to jeszcze pokój, a to po remoncie, a to po zmianie samochodu, a to po wakacjach... wszystko zaplanowane... tylko czemu tak lubimy niespodziewane kwiaty i prezenciki od naszych TŻ?
atoja jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:58   #222
marioladabr
Zakorzenienie
 
Avatar marioladabr
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 663
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez gadmarka Pokaż wiadomość
moim zdaniem, najlepsze dla dziecka jest to:
żeby było chciane, miało opiekę i żeby je kochano, nieważne czy w bogactwie czy w biedzie
amen

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
Ad. 1 bo uwielbiasz siebie w nich - często spotykana postawa, aczkolwiek ryzykowna;

Ad. 2 nie sprowadzaj sytuacji do absurdu, TAKICH rzeczy nikt nie jest w stanie przewidzieć; chodziło mi o np. o przewidzenie, że dziecku trzeba zapewnić start w życie

Ad. 3 tutaj każdy powinien realnie ocenić, na jakim poziomie sam chciałby żyć; akurat służba to najgorsza rzecz dla dziecka
Wiem, że to co napisałam jest przegięciem.. ale nie widze różnicy między zabiciem dziecka w zarodku z powody biedy a tym co posałam wcześniej...

Chciałam tylko powiedzieć, że każdy patrzy na daną rzecz inaczej i dla każdeco co innego jest ważne. I to, że ktoś mieszka w starym domu na wsi bez kanalizacji nie przekreśla go z funkcji dobrego rodzica. Nie każdy musi mieć fundusze na wysłanie dziecka do harvardu, bo ktoś musi byc tez i budowlańcem i sprzątaczką.
Wiem o ci Ci chodzi, ale dla mne to co napisała Dagmara jest kwintesencją rodzicielstwa i warunki stawiane wcześnej przez Ciebie łatwo można obalic.
marioladabr jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:59   #223
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Hexxana Pokaż wiadomość
Przewidywanie to kwestia podejscia do zycia i przygotowania sie do tego,by miec mozliwosci na wychowanie dziecka na godziwym poziomie.Kiedy planujesz powiekszenie rodziny to trzeba brac pod uwage fakt,ze z biegiem czasu potrzeba okreslonych nakladow finansowych i jezeli nie jestesmy w stanie zapewnic podstaw to jak ma wygladac dalsze zycie?
o właśnie; poza tym edukacja i potrzeby niematerialne, duchowe
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 10:59   #224
gabs
Zadomowienie
 
Avatar gabs
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: stolica Warmii ;)
Wiadomości: 1 728
Wyślij wiadomość przez MSN do gabs
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez marioladabr Pokaż wiadomość
Ja cudzych nie lubię ale swoje uwielbiam... -

Co znaczy przewidujący? Nie jesteś w stanie wszystkieg przewidzieć... np kryzysu, za 10 czy 15 lat, że stracisz środki do życia, bo źle zainwestujesz pieniądze... czy jak stracisz środki do życia to zabijesz swoje kilkuletnie dziecko, żeby nie żyło w biedzie?

Co znaczy dysponujący możliwościami utrzymania dziecka? Posiadający własne M, własny samochód, babcię do dyspozycji, żeby można było pracować, pracę zagwarantowaną do końca życia... a najlepiej willę z wielkim ogrodem i służbą, bo to najlepsze dla dziecka...
Nikt nie każe być nieomylną wróżką, bo wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale rozsądny człowiek tak planuje swoje działania, by ewentualne problemy nie rujnowały życia. W przypadku poważniejszych spraw - no trudno, giganci się nie uchronili, co ma począć maluczki? Ale jeśli ktoś uprawia sex (co za związek frazeologiczny...) bez zabezpieczenia wiedząc że nie ma pracy, szans na pracę, że dziadkowie nie pomogą bo też nie mają pracy - to wybaczcie, ale to już skrajna nieodpowiedzialność.

Czyli zabezpieczamy się (tylko bez przerywanego, to już porazka na całej linii) jeśli nie mamy perspektyw na uczciwe przyjęcie dziecka na świecie.

Co do możliwości utrzymania dziecka - nikt nie każe mieć willi, służących i kamerdynera, ale jeśli ktoś sam jest na utrzymaniu rodziców i w jego pokoju (o ile ma pokój) nie ma miejsca na kojec - to przykro, ale te warunki nie są odpowiednie.

Dziecko powinno być chciane, oczekiwane i upragnione - a u nas na łapu capu, przypadkiem, gdzieś po drodze. Wiem, bo sama jestem z wypadku przy pracy, podziwiam moją mamę, bo stanęła na wyżynach, co jednak nie uchroniło nas przed cierpieniem (z czego pewnie będę się leczyć do końca życia, bo nawet dziś miałam koszmary pod tym tytułem...). Kilka lat temu poważnie rozważałam możliwość aborcji w razie gdyby coś się stało, natomiast teraz moja sytuacja tego nie wymaga, wiem, ze dalibyśmy sobie radę. Ale nie wybaczyłabym sobie przede wszystkim, gdybym naraziła swoje dziecko na cień tego losu, który stał się moim udziałem...

Ot, tyle ze zwierzeń...
__________________
KAT-TUN <- so proud to be HYPHEN!!!

/Girigiri de itsumo ikite itai kara.../
/Bo zawsze chciałam żyć na krawędzi.../

<Real Face by KAT-TUN>

1. Oszczędzam
2. Nie wydaję
3. Odkładam
4. I pojadę, zobaczycie!
gabs jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:01   #225
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
Mamusie i nie tylko, przeciez wiemy, że prawie nigdy nie ma dobrego momentu do pojawienia się dziecka, a to jeszcze praca, a to jeszcze awans, a to jeszcze pokój, a to po remoncie, a to po zmianie samochodu, a to po wakacjach... wszystko zaplanowane... tylko czemu tak lubimy niespodziewane kwiaty i prezenciki od naszych TŻ?
dosyć pokraczne porónanie, fajny taki "prezencik" na 25 lat, w dodatku z dopłatą nieustanną...

---------- Dopisano o 11:01 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ----------

Cytat:
Napisane przez gabs Pokaż wiadomość
Nikt nie każe być nieomylną wróżką, bo wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale rozsądny człowiek tak planuje swoje działania, by ewentualne problemy nie rujnowały życia. W przypadku poważniejszych spraw - no trudno, giganci się nie uchronili, co ma począć maluczki? Ale jeśli ktoś uprawia sex (co za związek frazeologiczny...) bez zabezpieczenia wiedząc że nie ma pracy, szans na pracę, że dziadkowie nie pomogą bo też nie mają pracy - to wybaczcie, ale to już skrajna nieodpowiedzialność.

Czyli zabezpieczamy się (tylko bez przerywanego, to już porazka na całej linii) jeśli nie mamy perspektyw na uczciwe przyjęcie dziecka na świecie.

Co do możliwości utrzymania dziecka - nikt nie każe mieć willi, służących i kamerdynera, ale jeśli ktoś sam jest na utrzymaniu rodziców i w jego pokoju (o ile ma pokój) nie ma miejsca na kojec - to przykro, ale te warunki nie są odpowiednie.

Dziecko powinno być chciane, oczekiwane i upragnione - a u nas na łapu capu, przypadkiem, gdzieś po drodze. Wiem, bo sama jestem z wypadku przy pracy, podziwiam moją mamę, bo stanęła na wyżynach, co jednak nie uchroniło nas przed cierpieniem (z czego pewnie będę się leczyć do końca życia, bo nawet dziś miałam koszmary pod tym tytułem...). Kilka lat temu poważnie rozważałam możliwość aborcji w razie gdyby coś się stało, natomiast teraz moja sytuacja tego nie wymaga, wiem, ze dalibyśmy sobie radę. Ale nie wybaczyłabym sobie przede wszystkim, gdybym naraziła swoje dziecko na cień tego losu, który stał się moim udziałem...

Ot, tyle ze zwierzeń...
gabs , bardzo ładnie to wszystko ujęłaś
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:04   #226
marioladabr
Zakorzenienie
 
Avatar marioladabr
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 663
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez gabs Pokaż wiadomość
Nikt nie każe być nieomylną wróżką, bo wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale rozsądny człowiek tak planuje swoje działania, by ewentualne problemy nie rujnowały życia. W przypadku poważniejszych spraw - no trudno, giganci się nie uchronili, co ma począć maluczki? Ale jeśli ktoś uprawia sex (co za związek frazeologiczny...) bez zabezpieczenia wiedząc że nie ma pracy, szans na pracę, że dziadkowie nie pomogą bo też nie mają pracy - to wybaczcie, ale to już skrajna nieodpowiedzialność.

Czyli zabezpieczamy się (tylko bez przerywanego, to już porazka na całej linii) jeśli nie mamy perspektyw na uczciwe przyjęcie dziecka na świecie.

Co do możliwości utrzymania dziecka - nikt nie każe mieć willi, służących i kamerdynera, ale jeśli ktoś sam jest na utrzymaniu rodziców i w jego pokoju (o ile ma pokój) nie ma miejsca na kojec - to przykro, ale te warunki nie są odpowiednie.

Dziecko powinno być chciane, oczekiwane i upragnione - a u nas na łapu capu, przypadkiem, gdzieś po drodze. Wiem, bo sama jestem z wypadku przy pracy, podziwiam moją mamę, bo stanęła na wyżynach, co jednak nie uchroniło nas przed cierpieniem (z czego pewnie będę się leczyć do końca życia, bo nawet dziś miałam koszmary pod tym tytułem...). Kilka lat temu poważnie rozważałam możliwość aborcji w razie gdyby coś się stało, natomiast teraz moja sytuacja tego nie wymaga, wiem, ze dalibyśmy sobie radę. Ale nie wybaczyłabym sobie przede wszystkim, gdybym naraziła swoje dziecko na cień tego losu, który stał się moim udziałem...

Ot, tyle ze zwierzeń...
Ale to nie jest przewidywalność, tylko odpowiedzialność i z odpowiedzialnością się zgadzam
marioladabr jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:06   #227
atoja
Zadomowienie
 
Avatar atoja
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: M.M.
Wiadomości: 1 938
GG do atoja
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
to istnieje to pojęcie czy nie?

wiem, że istnieją niechciane dzieci i są ważniejsze od "pojęcia niechcianego dziecka"
no nie, nie istnieje! Jak się naprawdę nie chce dziecka to się go pozbywa.
Zwierzę się. moja ciąża nie była planowana i chyba trafiła w najgorszy etap mojego życia, samopoczucia. nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją usunąć .choć wiadomośc o jego pojawieniu nie była dla mnie wesoła, Kocham to dziecko bardzo już teraz i cieszę się i nie wyobrażam już sobie inaczej mojego świata (a to zaledwie kilka miesiecy), dziś marzę już o nim i doczekać się nie mogę...

miciel, myślę,że troszkę przesadziłaś. masz dzieci? ad. 1 Nie jest to absolutnie odbicie własnej osoby.
To trzeba doświadczyć, by mówić o uczuciach. Polecam. każda wspomina moment tych niesamowitych uczuć po porodzie. to jest brak słów, tego się nie da opisac, wyrazić, co się dzieje, jaka to siła. ja do tej chwili mam łzy w oczach na samo wspomnienie tej mocy.
atoja jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:12   #228
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
no nie, nie istnieje! Jak się naprawdę nie chce dziecka to się go pozbywa.
i to lepsze od aborcji? potworność...
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:12   #229
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 682
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Hexxana Pokaż wiadomość
Marioladabr doskonale rozumiem Twoje podejscie i powage tematu ale mialam mozliwosc odbywania praktyk w zakladzie karnym i nie wierze w proces resocjalizacji-moze gdyby inaczej wygladaly warunki.....ale dla mnie to temat zamkniety i wyrok dożywocia nie jest adekwatny do popelnionych ciezkich zbrodni.
Właśnie o tym wczoraj pisałam. Moja przyjaciółka (naprawdę bardzo inteligentna i ambitna osoba) po przeprowadzeniu szczegółowych badań w zakładzie karnym (spędziła tam 3 miesiące - 6 dni w tygodniu, robiła długie wywiady, przeprowadzała rozmowy z więźniami, ankietowała) stwierdziła to samo. Zakład karny to produkcja recydywy (drobnych złodziejaszków wsadza się do celi razem z mordercami - jak myślicie, kto kogo uczy?), siedzą nawet po osiemnastu w jednej celi, o resocjalizacji nie ma mowy. Psycholog więzienny nigdy dla więźniów czasu nie ma (w tym zakładzie o którym ja mówię przynajmniej). Wielu przyznało, że po zakończeniu kary postarają się o powrót do zakładu, bo im tam zwyczajnie dobrze, nie mają "pędu do wolności". Są wyjątki, bywają naprawdę inteligentni więźniowie (jeden pisze książkę), żałujący czynu - szkoda, że są w mniejszości. Nie odczuwają kary, mają darmowe życie, kolegów (w takim miejscu aspiracje mocno się obniżają, nie mają takich oczekiwań wobec życia jak my). Dlatego jestem za więzieniami składającymi się z betonowych, pustych pomieszczeń i ciężką, nieodpłatną pracą na rzecz społeczeństwa.

Ta kumpela dzwoniła do mnie codziennie stamtąd i opowiadała takie rzeczy... no szok.


Cytat:
Aborcja to temat drazliwy ale to przede wszystkim kobieta powinna decydowac o wlasnym zyciu i dokonaniu wyboru-rozne sa na to spojrzenia,moje jest przemyslane i niezmienne ale jestem daleka od traktowania tego jako jednej z metod antykoncepcji-bo znam osoby,ktore w taki sposob to traktuja.
Ja też jestem za aborcją. I też absolutnie nie mówię o przypadkach, kiedy pozwolenie na aborcję uruchamia bezmyślność, nieodpowiedzialność. Nie usunęłabym dziecka, bo chcę je mieć, mam gdzie mieszkać, utrzymać też dam radę. Ale jednak są sytuacje życiowe, kiedy lepiej żeby to dziecko się nie pojawiło. Jego narodziny wpływają zwłaszcza na życie kobiety.

Wy wiecie, że ja dzieci uwielbiam i nie mogę się doczekać własnego, chciałabym zajść w ciążę choćby dziś (piszę to pomijając świadomość, że najpierw trzeba iść do pracy, dobrze by było wyjść za mąż itp.) bo czuję w sobie ogromne pokłady miłości i instynkty. Ale tak czy tak napiszę coś, za co na pewno wiele z was mnie w duchu skrytykuje: gdybym odpowiednio wcześnie dowiedziała się, że moje nienarodzone dziecko jest obciążone wadami genetycznymi - usunęłabym ciążę. Nie stać mnie (emocjonalnie) na poświęcenie całego własnego życia, każdej jego chwili, ciężko choremu dziecku. Przykre, ale prawdziwe. Zaraz pewnie usłyszę, że jestem samolubną egoistką czy coś - dlatego proszę, żebyście tego nie komentowały. Wiele razy o tym myślałam i po prostu tak jest. To nie jest tak, że wyobrażam sobie macierzyństwo jako sielankę - piękne zdrowe dziecko itp. Mam na myśli naprawdę ciężkie choroby, kiedy matka musi być obecna zawsze, non stop, pielęgnować, karmić, przewijać, myć przez całe życie dziecka. Cierpienie dla niej i dla dziecka, żadne nie ma nic z życia... To tyle. Chciałam tylko podzielić się z wami swoimi uczuciami.


Cytat:
Napisane przez aljaka Pokaż wiadomość
Uważam że można zastosować drastyczne środki do uświadomienia np. film z tym co sie dzieje z płodem w trakcie i po zabiegu. (nie radzę oglądać)
Popieram. Jeśli aborcja miałaby być legalna, to tylko z mocnymi podstawami, by uniknąć bezmyślności.


Cytat:
Napisane przez vril Pokaż wiadomość
I moze jeszcze z tego trzymania "zapasow" tyje? Nie wierze w to. Cale zycie jem 3 posilki dziennie, gdybym zaczela jesc 5 przytylabym ostro. Jem racjonalnie, nie glodze sie i nie slaniam na nogach, nie mam tez anemii, a teorie o magazynowaniu tluszczu ze zbilansowanej diety mozna miedzy bajki wlozyc. Nie obiadanie sie wieczorami przynosi mi wymierne efekty, wiec bede bronic tego punktu takze, a na sniadanie jem od dziecka zupe mleczna i w tym wzgledzie nic sie nie zmienilo i nie zmieni Jedne co zmienilam w diecie, to przestalam jesc slodycze i podjadac miedzy posilkami (tu paluszki, tam cukierek, krakersy, itd.) oraz nie najadam sie do wypeku, tylko zostawiam ciut miejsca "na trawienie"
Nie tyje, ale też NIE CHUDNIE. A to że jesz 3 posiłki - ok, jak większość ludzi. Jednak prawidłowo jest jeść 5 MAŁYCH posiłków (ta sama ilość co podczas trzech, rozłożona na pięć - bo człowiek powinien jeść żeby żyć, a nie żyć żeby jeść ). Sprzyja to także lepszemu "obrotowi" cukru w organizmie (skądś się wzięło zalecenie, by cukrzycy jadali kilka regularnych posiłków). Jeździłam z mamą po klinikach odchudzających, po innych lekarzach, sporo na ten temat czytałam (i wcale nie mówię o poradnikach czy czasopismach dla pań) i nikt mi nie wmówi, że źle prawię. Nie twierdzę, że Twój sposób odżywiania jest zły - skoro Ci służy to tylko się cieszyć. Jednak prawidłowe odżywianie wygląda trochę inaczej (odżywianie, nie jedzenie - bo to też różnica).

Uf, poważne te tematy. Amen.


A apropo - moja mama prawdopodobnie ma cukrzycę... 2 dni temu wyszły jej kiepskie wyniki (wysoki cukier, obecność cukru w moczu). Dziś robiła krzywą cukrową, jutro się dowiemy. To by nawet pasowało, bo wiecznie jej gorąco, łatwo się poci, czasem nagle słabnie.
__________________

310813
Viollet87 jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:16   #230
IlonaP
Zakorzenienie
 
Avatar IlonaP
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 8 466
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

plociuchy

widzę, że dyskusja na ciężkie tematy się toczy...
__________________
IlonaP jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:17   #231
Hexxana
Zakorzenienie
 
Avatar Hexxana
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 057
Wpisy w blogu: 20
GG do Hexxana Wyślij wiadomość przez MSN do Hexxana
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Miciel Pokaż wiadomość
to istnieje to pojęcie czy nie?

wiem, że istnieją niechciane dzieci i są ważniejsze od "pojęcia niechcianego dziecka"
Pojecie istnieje jak najbardziej nawet jak pojawia sie ciaza to znam osoby,ktore nie zmienily swojego podejscia.Smutne ale prawdziwe.

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
Mamusie i nie tylko, przeciez wiemy, że prawie nigdy nie ma dobrego momentu do pojawienia się dziecka, a to jeszcze praca, a to jeszcze awans, a to jeszcze pokój, a to po remoncie, a to po zmianie samochodu, a to po wakacjach... wszystko zaplanowane... tylko czemu tak lubimy niespodziewane kwiaty i prezenciki od naszych TŻ?
Jaki zwiazek maja kwiaty czy prezenty?nie rozumiem tego

Owszem,moze dobrego momentu nie ma ale.....bierze sie taka ewentualnosc pod uwage i mysli sie o ty, co by byo gdyby....Inaczej sie tez dzieje kiedy ludzie po prostu staraja sie o dziecko i wiedza,ze tego chca a pozniej pojawia sie to na zasadzie niespodzianki.

Cytat:
Napisane przez gabs Pokaż wiadomość
Nikt nie każe być nieomylną wróżką, bo wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale rozsądny człowiek tak planuje swoje działania, by ewentualne problemy nie rujnowały życia. W przypadku poważniejszych spraw - no trudno, giganci się nie uchronili, co ma począć maluczki? Ale jeśli ktoś uprawia sex (co za związek frazeologiczny...) bez zabezpieczenia wiedząc że nie ma pracy, szans na pracę, że dziadkowie nie pomogą bo też nie mają pracy - to wybaczcie, ale to już skrajna nieodpowiedzialność.

Czyli zabezpieczamy się (tylko bez przerywanego, to już porazka na całej linii) jeśli nie mamy perspektyw na uczciwe przyjęcie dziecka na świecie.

Co do możliwości utrzymania dziecka - nikt nie każe mieć willi, służących i kamerdynera, ale jeśli ktoś sam jest na utrzymaniu rodziców i w jego pokoju (o ile ma pokój) nie ma miejsca na kojec - to przykro, ale te warunki nie są odpowiednie.

Dziecko powinno być chciane, oczekiwane i upragnione - a u nas na łapu capu, przypadkiem, gdzieś po drodze. Wiem, bo sama jestem z wypadku przy pracy, podziwiam moją mamę, bo stanęła na wyżynach, co jednak nie uchroniło nas przed cierpieniem (z czego pewnie będę się leczyć do końca życia, bo nawet dziś miałam koszmary pod tym tytułem...). Kilka lat temu poważnie rozważałam możliwość aborcji w razie gdyby coś się stało, natomiast teraz moja sytuacja tego nie wymaga, wiem, ze dalibyśmy sobie radę. Ale nie wybaczyłabym sobie przede wszystkim, gdybym naraziła swoje dziecko na cień tego losu, który stał się moim udziałem...

Ot, tyle ze zwierzeń...
Pieknie napisane

Cytat:
Napisane przez marioladabr Pokaż wiadomość
Ale to nie jest przewidywalność, tylko odpowiedzialność i z odpowiedzialnością się zgadzam
Przewidywalnosc wynika z odpowiedzialnosci
__________________
Hexxana jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:23   #232
atoja
Zadomowienie
 
Avatar atoja
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: M.M.
Wiadomości: 1 938
GG do atoja
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

teoretyzujemy! Gdy staniemy same przed takim wyborem, uwierzcie mi, nasze dotychczasowe zdanie, zasady, rozsądek w sobie wszadzimy! wówczas zagrają emocje i uczucia (z konsekwencjami) a nie teoria. ponoc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a i tylko krowa nie zmienia poglądów

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ----------

Nie no tylko mi teraz nie mówcie, że jak się kochacie z TŻ to właśnie w tym monencie myślicie o zyciu i dzieciach i innych takich... ja myślę, czuję tą miłość w jedną i w drugą stronę, to ciepło, ta troskę, tę opiekunczość, tę przyjemność....

związek między kwiatami jest taki,że nie wszystko w życiu można zaplanować, że to co niezaplanowane nie jest z zasady złe a wręcz odwrotnie. To jest życie a nie scenariusz filmowy ze znanym końcem

Edytowane przez atoja
Czas edycji: 2009-10-22 o 11:26
atoja jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:27   #233
Hexxana
Zakorzenienie
 
Avatar Hexxana
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 057
Wpisy w blogu: 20
GG do Hexxana Wyślij wiadomość przez MSN do Hexxana
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Właśnie o tym wczoraj pisałam. Moja przyjaciółka (naprawdę bardzo inteligentna i ambitna osoba) po przeprowadzeniu szczegółowych badań w zakładzie karnym (spędziła tam 3 miesiące - 6 dni w tygodniu, robiła długie wywiady, przeprowadzała rozmowy z więźniami, ankietowała) stwierdziła to samo. Zakład karny to produkcja recydywy (drobnych złodziejaszków wsadza się do celi razem z mordercami - jak myślicie, kto kogo uczy?), siedzą nawet po osiemnastu w jednej celi, o resocjalizacji nie ma mowy. Psycholog więzienny nigdy dla więźniów czasu nie ma (w tym zakładzie o którym ja mówię przynajmniej). Wielu przyznało, że po zakończeniu kary postarają się o powrót do zakładu, bo im tam zwyczajnie dobrze, nie mają "pędu do wolności". Są wyjątki, bywają naprawdę inteligentni więźniowie (jeden pisze książkę), żałujący czynu - szkoda, że są w mniejszości. Nie odczuwają kary, mają darmowe życie, kolegów (w takim miejscu aspiracje mocno się obniżają, nie mają takich oczekiwań wobec życia jak my). Dlatego jestem za więzieniami składającymi się z betonowych, pustych pomieszczeń i ciężką, nieodpłatną pracą na rzecz społeczeństwa.

Ta kumpela dzwoniła do mnie codziennie stamtąd i opowiadała takie rzeczy... no szok.




Ja też jestem za aborcją. I też absolutnie nie mówię o przypadkach, kiedy pozwolenie na aborcję uruchamia bezmyślność, nieodpowiedzialność. Nie usunęłabym dziecka, bo chcę je mieć, mam gdzie mieszkać, utrzymać też dam radę. Ale jednak są sytuacje życiowe, kiedy lepiej żeby to dziecko się nie pojawiło. Jego narodziny wpływają zwłaszcza na życie kobiety.

Wy wiecie, że ja dzieci uwielbiam i nie mogę się doczekać własnego, chciałabym zajść w ciążę choćby dziś (piszę to pomijając świadomość, że najpierw trzeba iść do pracy, dobrze by było wyjść za mąż itp.) bo czuję w sobie ogromne pokłady miłości i instynkty. Ale tak czy tak napiszę coś, za co na pewno wiele z was mnie w duchu skrytykuje: gdybym odpowiednio wcześnie dowiedziała się, że moje nienarodzone dziecko jest obciążone wadami genetycznymi - usunęłabym ciążę. Nie stać mnie (emocjonalnie) na poświęcenie całego własnego życia, każdej jego chwili, ciężko choremu dziecku. Przykre, ale prawdziwe. Zaraz pewnie usłyszę, że jestem samolubną egoistką czy coś - dlatego proszę, żebyście tego nie komentowały. Wiele razy o tym myślałam i po prostu tak jest. To nie jest tak, że wyobrażam sobie macierzyństwo jako sielankę - piękne zdrowe dziecko itp. Mam na myśli naprawdę ciężkie choroby, kiedy matka musi być obecna zawsze, non stop, pielęgnować, karmić, przewijać, myć przez całe życie dziecka. Cierpienie dla niej i dla dziecka, żadne nie ma nic z życia... To tyle. Chciałam tylko podzielić się z wami swoimi uczuciami.




Popieram. Jeśli aborcja miałaby być legalna, to tylko z mocnymi podstawami, by uniknąć bezmyślności.




Nie tyje, ale też NIE CHUDNIE. A to że jesz 3 posiłki - ok, jak większość ludzi. Jednak prawidłowo jest jeść 5 MAŁYCH posiłków (ta sama ilość co podczas trzech, rozłożona na pięć - bo człowiek powinien jeść żeby żyć, a nie żyć żeby jeść ). Sprzyja to także lepszemu "obrotowi" cukru w organizmie (skądś się wzięło zalecenie, by cukrzycy jadali kilka regularnych posiłków). Jeździłam z mamą po klinikach odchudzających, po innych lekarzach, sporo na ten temat czytałam (i wcale nie mówię o poradnikach czy czasopismach dla pań) i nikt mi nie wmówi, że źle prawię. Nie twierdzę, że Twój sposób odżywiania jest zły - skoro Ci służy to tylko się cieszyć. Jednak prawidłowe odżywianie wygląda trochę inaczej (odżywianie, nie jedzenie - bo to też różnica).

Uf, poważne te tematy. Amen.


A apropo - moja mama prawdopodobnie ma cukrzycę... 2 dni temu wyszły jej kiepskie wyniki (wysoki cukier, obecność cukru w moczu). Dziś robiła krzywą cukrową, jutro się dowiemy. To by nawet pasowało, bo wiecznie jej gorąco, łatwo się poci, czasem nagle słabnie.

W pelni rozumiem Twoje podejscie i mam identyczne zdanie na ten temat wiec nie jestes osamotniona.

Violl mnie po przebytej praktyce wogole odeszla ochota na resocjalizacje i calkiem zmienilam pozniej zakres studiow.Poza tym mozna powiedziec ze to bylo kolejne doswiadczenie zyciowe.....Nie wrzucam wszystkich do jednego worka bo znam kilka osob,na ktore pobyt w wiezieniu podzialal jak kubel zimnej wody i zmusil do zmiany w zyciu-ale sa to pojedyncze przypadki i zakres popelnionego przestepstwa tez byl inny.

Trzymam kciuki za badania Twojej mamy-wiem czym jest cukrzyca bo w mojej rodzice wystepuje ona juz od kilku pokolen jedno co moge tylko dodac na pocieszenie,ze dzieki rozwojowi medycyny jest coraz lepiej.

---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:24 ----------

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
teoretyzujemy! Gdy staniemy same przed takim wyborem, uwierzcie mi, nasze dotychczasowe zdanie, zasady, rozsądek w sobie wszadzimy! wówczas zagrają emocje i uczucia (z konsekwencjami) a nie teoria. ponoc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a i tylko krowa nie zmienia poglądów

---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ----------

Nie no tylko mi teraz nie mówcie, że jak się kochacie z TŻ to właśnie w tym monencie myślicie o zyciu i dzieciach i innych takich... ja myślę, czuję tą miłość w jedną i w drugą stronę, to ciepło, ta troskę, tę opiekunczość, tę przyjemność....
Moge Ci napisac,ze nie teoretyzuje nie sadze aby moje podejscie zmienilo sie jutro czy za kilka lat,mam je w pelni ugruntowane.
Seks to przyjemnosc,relaks i dobra zabawa ale koncowy efekt jest brany pod uwage dlatego staramy sie podchodzic do tego w sposob realny.
__________________
Hexxana jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:29   #234
aljaka
szyciowa specjalistka :)
 
Avatar aljaka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 822
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

ja proponowałam terapię szokową, bo wiele osób (nie tylko kobiety do) myśli, ze aborcja to taki zabieg, jak usunięcie zęba. Oczywiście zazwyczaj zmienia się to z wiekiem, większa świadomość, ale i tu są wyjątki (uwierzcie mi przypadek z jakim miałam ostatnio do czytania, po prostu szok).
Ale zdaję sobie sprawę z tego, ze są różne sytuacje, dlatego uważam że aborcja powinna być legalna, bo to pozwoliło by kobietom zagwarantować opiekę psychologa i innych specjalistów, a nie cicho w domu i po sprawie.

Poza tym jest cała grupa rodzin wielodzietnych, gdzie dzieci ani nie są szczęśliwe, ani rodzicom do śmiechu, kobieta to gotująca gumowa lala na której można się wyżyć, .... jak zabraknie wódki. dzieci rodzą się jedno po drugim, na aborcję ich po prostu nie stać.
Miłość to dla mnie wymóg, musisz wiedzieć że będziesz kochała to dziecko, ...
tak naprawdę nie ma dobrego rozwiązania
trzeba tylko zminimalizować koszty, kobieta to nie chodzący inkubator i ona powinna być podstawą rozważań. Dla mnie każdy płód to dziecko, ale to moje zdanie i moje życie....i każda ma właśnie to prawo, do swojego życia.
__________________
w Świecie gardzących snem
arkusz
wymiana

pialjaka to kraina taka
a tu ja, sama ja
aljaka jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:33   #235
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 682
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Hexxana Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki za badania Twojej mamy-wiem czym jest cukrzyca bo w mojej rodzice wystepuje ona juz od kilku pokolen jedno co moge tylko dodac na pocieszenie,ze dzieki rozwojowi medycyny jest coraz lepiej.
U mnie w rodzinie już jest cukrzyca - dziadek (tata mojej mamy) choruje od wielu lat. Od jakichś dwóch bierze insulinę w tabletkach, więc odpadają zastrzyki, a to chyba była największa udręka. Mam nadzieję, że jeśli moja mama też choruje, to na jakąś lżejszą postać i też nie będzie musiała się kłuć. Trochę to się nawet ucieszę, jeśli jej zdiagnozują - nie z faktu, że jest chora (poza tym jeśli choruje to i bez diagnozy fakt jest faktem), ale dlatego że w końcu będzie zmuszona jeść regularnie, dzięki czemu będzie się lepiej czuła. Swego czasu jadła wg grafiku i było lepiej, miała więcej energii, mniej się pociła, nie kręciło się jej w głowie. No ale jej silna wola jest bardzo słaba

Swoją drogą - myślałam, że cukrzycę dziedziczy się co drugie pokolenie? Może ona ma nabytą.
__________________

310813

Edytowane przez Viollet87
Czas edycji: 2009-10-22 o 11:36 Powód: błąd :mdleje:
Viollet87 jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:34   #236
Miciel
Wpisz tu zomzing
 
Avatar Miciel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 12 908
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez aljaka Pokaż wiadomość
ja proponowałam terapię szokową, bo wiele osób (nie tylko kobiety do) myśli, ze aborcja to taki zabieg, jak usunięcie zęba.
o wiele więcej osób myśli, że dziecko to słodki różowy bobasek, laleczka tylko lepsza, bo się rusza
__________________
avatar




Miciel jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:34   #237
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 682
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez aljaka Pokaż wiadomość
Ale zdaję sobie sprawę z tego, ze są różne sytuacje, dlatego uważam że aborcja powinna być legalna, bo to pozwoliło by kobietom zagwarantować opiekę psychologa i innych specjalistów, a nie cicho w domu i po sprawie.

Poza tym jest cała grupa rodzin wielodzietnych, gdzie dzieci ani nie są szczęśliwe, ani rodzicom do śmiechu, kobieta to gotująca gumowa lala na której można się wyżyć, .... jak zabraknie wódki. dzieci rodzą się jedno po drugim, na aborcję ich po prostu nie stać.
Miłość to dla mnie wymóg, musisz wiedzieć że będziesz kochała to dziecko, ...
tak naprawdę nie ma dobrego rozwiązania
trzeba tylko zminimalizować koszty, kobieta to nie chodzący inkubator i ona powinna być podstawą rozważań. Dla mnie każdy płód to dziecko, ale to moje zdanie i moje życie....i każda ma właśnie to prawo, do swojego życia.
Zgadzam się całą wypowiedzią
__________________

310813
Viollet87 jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:35   #238
atoja
Zadomowienie
 
Avatar atoja
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: M.M.
Wiadomości: 1 938
GG do atoja
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez aljaka Pokaż wiadomość
ja proponowałam terapię szokową, bo wiele osób (nie tylko kobiety do) myśli, ze aborcja to taki zabieg, jak usunięcie zęba. Oczywiście zazwyczaj zmienia się to z wiekiem, większa świadomość, ale i tu są wyjątki (uwierzcie mi przypadek z jakim miałam ostatnio do czytania, po prostu szok).
Miłość to dla mnie wymóg, musisz wiedzieć że będziesz kochała to dziecko, ...
tak naprawdę nie ma dobrego rozwiązania
trzeba tylko zminimalizować koszty, kobieta to nie chodzący inkubator i ona powinna być podstawą rozważań. Dla mnie każdy płód to dziecko, ale to moje zdanie i moje życie....i każda ma właśnie to prawo, do swojego życia.
ot to, miłośc rodzi miłośc. zmykam oddając się codziennościom dla dzieci
atoja jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:40   #239
aljaka
szyciowa specjalistka :)
 
Avatar aljaka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 822
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez atoja Pokaż wiadomość
ot to, miłośc rodzi miłośc. zmykam oddając się codziennościom dla dzieci
dokładnie
a wiecie, Piotrusia chciał Tż, ja nie chciałam (mnie do ludzi ciągnęło) ale stwierdziłam, że to dobty moment...... i jest.
I wcale go nie rozpieszczałam w ciąży, a jak sie urodził byłam na niego zła, że chce mnie Ali zabrać. Cały czas myślałam tylko o niej.....ale miłość rodzi miłość i teraz jak patrzę jaki on jest cudowny i jak ja go kocham i jak Ala nie jest zazdrosna i jak ona go kocha i jak on się cieszy jak ją widzi ..... ech.... ide, ugotuję Ali rosół
__________________
w Świecie gardzących snem
arkusz
wymiana

pialjaka to kraina taka
a tu ja, sama ja
aljaka jest offline  
Stary 2009-10-22, 11:42   #240
Hexxana
Zakorzenienie
 
Avatar Hexxana
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 057
Wpisy w blogu: 20
GG do Hexxana Wyślij wiadomość przez MSN do Hexxana
Dot.: Minerałoholiczki - wątek plotkowy nie tylko o minerałach część V

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
U mnie w rodzinie już jest cukrzyca - dziadek (tata mojej mamy) choruje od wielu lat. Od jakichś dwóch bierze insulinę w tabletkach, więc odpadają zastrzyki, a to chyba była największa udręka. Mam nadzieję, że jeśli moja mama też choruje, to na jakąś lżejszą postać i też nie będzie musiała się kłuć. Trochę to się nawet ucieszę, jeśli jej zdiagnozują - nie z faktu, że jest chora (poza tym jeśli choruje to i bez diagnozy fakt jest faktem), ale dlatego że w końcu będzie zmuszona jeść regularnie, dzięki czemu będzie się lepiej czuła. Swego czasu jadła wg grafiku i było lepiej, miała więcej energii, mniej się pociła, nie kręciło się jej w głowie. No ale jej silna wola jest bardzo słaba

Swoją drogą - myślałam, że cukrzycę dziedziczy się co drugie pokolenie? Może ona ma nabytą.

Odnosnie cukrzycy,to faktycznie dziedziczy ja co drugie pokolenie ale wiem,ze wystepuje tez w postaci nabytej.
Wazne,ze bedzie zdiagnozowana-to bez wzgledu na wyniki daje pelen obraz i czesto tez motywuje do zmiany nawykow.
__________________
Hexxana jest offline  
Zamknij wątek

Tagi
hobby, kosmetyki, mineralne, misz masz, plotki

Nowe wątki na forum Kosmetyki mineralne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:57.