Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Intymne myśli, chwile prywatności, spotkania...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-02-28, 20:44   #1
teekanne
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 9
Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Witam po raz drugi z tego profilu!
Mam już dość długo konto na wizażu, ale standardowo założyłam inne do takich właśnie wątków.

Mój problem nie jest może jakiś dramatyczny i może dla wielu, zwłaszcza dorosłych, okazać się śmieszny, ale dla mnie taki nie jest.

Ale do rzeczy. Mam 17 lat i moim problemem jest to, że chyba zupełnie nie podobam się facetom. Wiem, mam jeszcze czas i w ogóle, tylko rzecz sprawia, że czuję się niekobieca i w pewien sposób odrzucona.

Na imprezach widzę, jak faceci patrzą na dziewczyny, jak z nimi tańczą i rozmawiają i to jest po prostu zupełnie coś innego, chyba nie muszę tego tłumaczyć. Zawsze miałam świetny kontakt z facetami, ale oczywiście jako kumplami Wokół siebie cały czas słyszę, kto się komu podoba, takie ploteczki, kiedy rozmawiam z przyjaciółkami, mówią mi komu się podobają (oczywiście jeśli to wiedzą na pewno) i czy ten chłopak podoba się też im, cały czas słyszę te rozmowy i doradzam i gadam i tylko nie słyszałam kiedykolwiek, żebym ja się komuś spodobała.

No i niby nic, ale ostatnio poznałam chłopaka, który mi się spodobał, świetnie mi się z nim gadało, potem ferie, niejednoznaczne smsy (wyobrażam sobie niewiadomo co), powrót do szkoły (jesteśmy w jednej) i rozmowy jakieś takie bardzo zdawkowe... (stwierdzam, że po prostu on mnie traktuje tylko jako koleżankę i tak z nim gadam, wyrzucam sobie, że robiłam takie naiwne plany), potem znowu jakieś sugestie (znowu wyobraźnia działa), potem zobaczyłam w jaki sposób traktuje moją koleżankę (zupełnie inaczej niż mnie, myślę, że podoba mu się - przynajmniej tak to wygląda)...


Scenariusz jest zawsze podobny. Już parę razy była analogiczna sytuacja. Ale odkąd poznałam opisanego wyżej faceta, zaczęłam baaaaardzo odczuwać brak jakichkolwiek relacji damsko-męskich! Ostatnio szłam z moim przyjacielem (to nie ten, który mi się spodobał) z rynku, mieliśmy tylko jedną parę rękawiczek na dwie osoby, więc tak spontanicznie wyszło, że trzymaliśmy się za ręce bez rękawiczek, bo było strasznie zimno To w prawdzie mój przyjaciel i w ogóle tego nie kwestionuje, nie ma nic więcej, ale wtedy poczułam jak strasznie mi brak bliskości. I wydaje mi się, że nie mam na nią szans, ponieważ nikomu się nie podobam.

To nie jest kwestia tego że jestem jakąś nielubianą sierotką (na pewno tak nie jest), wyglądu - zależy (wiele osób, zwłaszcza dorosłych uważa mnie za bardzo piękną, ja - już akceptuję swój wygląd, choć kiedyś miałam duże kompleksy na punkcie małego biustu i chudości).

Przez te wszystkie rozważania strasznie sobie mieszam w głowie, czasem wydaje mi się, że zachowuje się jak desperatka, więc tak uważam żeby przypadkiem się nie narzucać, że już do końca pogarszam sytuację...

Mam od niedawna wrażenie, że osaczają mnie pary, strasznie zwracam uwagę na zakochanych, przechodząc przez korytarz albo ulicą. Nie jestem zazdrosna, moja odruchowa reakcja to uśmiech, ale potem jest mi smutno, bo wiem że tego nie mam, a co gorsza nie mam na to szans

Raczej nie oczekuję od Was rady, bo nie wiem, czy taka jest - niektórzy mają to coś a inni nie - ale mam wrażenie, że tylko ja i takie skrajnie zapuszczone kujonki są w takiej sytuacji... W sumie to co napisałam trochę mi uporządkowało w głowie.

Jeśli ktoś dobrnął do końca w tak niedramatycznym temacie to dziękuję.

Pozdrawiam!

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:35 ----------

Kurczę, czytam teraz to wszystko i brzmi tak dziecinnie... No ale nie udało mi się tego lepiej ująć.

Tak jeszcze w temacie, podobają mi się zupełnie inni faceci, niż moim koleżankom - inteligentni (przez co w rozmowie z nimi boję się wyjść na głupią no i wiadomo jak wychodzi), często parę lat starsi ode mnie - a to już w ogóle kładzie sprawę. Co nie zmienia faktu, że nie podobam się żadnym - nawet tym w moim wieku.

Może to trochę kiczowate, ale ten teledysk (nie piosenka/tekst, choć ją lubię) idealnie w uproszczony sposób pokazuje moją sytuację.
http://www.youtube.com/watch?v=oFtw8G5nSI4
teekanne jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 20:46   #2
rapifen
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 9 733
Smaczny profil rapifen
Smaczne przepisy4
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Wiesz co jest taki temat na wierzchu "co sprawia że dziewczyna ma tż" czy coś takiego

I... i nikt ci nie powie dlaczego tak jest. Może coś masz takiego w sobie, może wysyłasz jakieś sprzeczne sygnały - nie wiem. To jedna wielka tajemnica dlaczego dane laski mają powodzenia a ty mimo urody jesteś traktowana jak koleżanka.
__________________
Kto sieje wiatr ten zbiera burze


rapifen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 20:47   #3
leukocyt
Raczkowanie
 
Avatar leukocyt
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 85
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

haha mialam tak samo tylko ze ja bylam takim brzydkim kaczatkiem tzn nie jakas paskuda, ale moje kolezanki byly takie bardziej 'kobiece, faceci mnie baaardzo lubili ale wiadomo - kumpela, natomiast moje kolezanki mialy takie branie ze hej, 'odbieraly' mi chlopcow, ktorzy mnie sie podobali ale w wieku 18/19 lat jak to sie mowi - wyrobilam sie i chlopcy ktorzy mnie nie chcieli pluli sobie w brode i teraz szczesliwie mam swojego ukochanego takze sie nie martw sytuacja sie odwroci
leukocyt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 22:27   #4
Kira87
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 779
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Cytat:
Napisane przez rapifen Pokaż wiadomość
Wiesz co jest taki temat na wierzchu "co sprawia że dziewczyna ma tż" czy coś takiego
Też chciałam odesłać do tego tematu...

Ja raczej Ciebie nie pocieszę (chociaż bardzo bym chciała), bo sama mam podobny "problem".

Można by rzec, że mam facetów na pęczki i wielkie powodzenie...jako kumpel Natomiast powodzenia sensu stricto nie mam praktycznie w ogóle.

Jednak poznałam i upolowałam dla siebie mężczyznę (a praktycznie nie wierzyłam, że kiedykolwiek, ktokolwiek się mną zainteresuje na płaszczyźnie innej niż tylko koleżeństwo), więc na Ciebie też na pewno przyjdzie pora. Na każdego zresztą!

Możliwe, że faktycznie wysyłasz jakieś...sygnały? Feromony? Bóg jeden wie jak to nazwać , co (podświadomie) mężczyźni mogą odebrać jako komunikat: mogę być twoją koleżanką, ale nie licz na coś więcej (chociaż w zamiarze tego nie masz).

Ech - temat zagadka. Ja do tej pory nie wiem czemu tak jest, tym bardziej, że mój chłopak twierdzi (opowiadałam mu o w/w wątku), że ja się innym mężczyznom podobam i on to widzi! Może po prostu ja jestem jakiś nieczuły "beton" i nie rejestruję wodzących za mną wzrokiem amantów. Who knows?
__________________
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan

Edytowane przez Kira87
Czas edycji: 2010-02-28 o 22:28
Kira87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 22:36   #5
Merrick
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 54
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

A mi się z tego co tu napisałaś wyłania wcale nie dziecinność a właśnie całkiem rozsądna, wrażliwa i inteligenta dziewczyna I sama pisałas, że podobają Ci się starsi, może to właśnie dlatego, że lepiej się z nimi dogadujesz. Bo ci w Twoim wieku to w większości wsi-bździu jeszcze w głowie mają. Wiem, że to żadna rada, ale cierpliwości. Prędej czy później trafisz na miłość Teraz na plus na pewno jest to, że potrafisz dogadywać się dobrze z facetami, bo dzięki kumplom będzie poznawać innych facetów, aż gdzieś w końcu trafi się jakiś dla Ciebie Pozdrawiam.

p.s. mały off top, ale muuuszę Ach, ten Johnny w teledysku Ja mam 24 lata, a też się czasem czuje jak kobietka z tego teledysku, chyba każdy tak się czasem czuje...
Merrick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 22:59   #6
teekanne
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 9
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Bardzo Wam dziękuję Dziewczyny za wszystkie rady/pocieszenia! Może nie zmieni to mojej sytuacji, ale od razu po przeczytaniu Waszych odpowiedzi poczułam się spokojniej Mam nadzieję, że przyjdzie czas, kiedy kogoś sobie znajdę i że nie będzie to za 100lat

Wątek do którego mnie odsyłacie zainspirował mnie do założenia tego, ponieważ wydaje mi się, że chociaż temat podobny, jednak nie odpowiada mojemu problemowi. Ale dziękuję

Pozdrawiam Was serdecznie!

---------- Dopisano o 23:59 ---------- Poprzedni post napisano o 23:48 ----------

A propos Johnego - też go uwielbiam (jako aktora), zwłaszcza w wydaniu z Arizona Dreams
teekanne jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 23:02   #7
Kira87
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 779
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Cytat:
Napisane przez teekanne Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że przyjdzie czas, kiedy kogoś sobie znajdę i że nie będzie to za 100lat
Bardzo często bywa tak, że to czego tak bardzo chcesz, przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, a najczęściej właśnie wtedy, kiedy na chwilę odpuszczasz.

"Całkowite lekceważenie wszelkich zagrożeń sprawiało jakoś, że zagrożenia zniechęcały się, rezygnowały i znikały. " - parafrazując: jak zaczynasz lekceważyć stan braku odwzajemnionej miłości, to bardzo często ten stan zniechęca się i znika...

Życzę powodzenia! Nawet się nie obejrzysz, a i Ciebie dopadnie...
__________________
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Kira87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-02-28, 23:04   #8
rapifen
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 9 733
Smaczny profil rapifen
Smaczne przepisy4
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Gdy dasz sobie spokój sami przyjdą ;p
__________________
Kto sieje wiatr ten zbiera burze


rapifen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 16:56   #9
SamaraMorganx
Zakorzenienie
 
Avatar SamaraMorganx
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 15 321
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

a ja tam zawsze wolałam jak koledzy traktowali mnie jak swoją, niż jak dziewczynę z którą chcieliby się umówić na randkę.
Lubię sobie posłuchać komu jaki typ dziewczyn się podoba, czasem doradzę, czasem z nimi ocenię jakąś, która wpadła im w oko. I nie krytykuję każdej dziewczyny, jak robi to wiele moich znajomych, które chyba instynktownie wyczuwają zagrożenie i za wszelką cenę chcą im wybić rywalkę z głowy.

Mój chłopak na początku tez traktował mnie jako swoją super koleżankę (i z wzajemnością).
__________________
Cytat:
Napisane przez nielubiegrzybow Pokaż wiadomość
Nie mogę wejść na zamknięty bankiet dyrektorów superważnych instytucji a chcę. Dyskryminacja!
SamaraMorganx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 17:20   #10
Melka88
Zakorzenienie
 
Avatar Melka88
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Jestem
Wiadomości: 6 112
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Gdzieś czytałam, że zbyt ładna dziewczyna może nie mieć powodzenia z tego powodu, że faceci się boją ją poderwać o !

Co do kumpelstwa.. Napiszę Ci jak to było u mnie. W 6 kl. podstawówki przyjechał na wakacje do babci megafajny (w moim mniemaniu) chłopak. Wymyśliłam sobie, że będzie mój i tak dążyłam do celu, jako koleżanka, że po jego wyjeździe dostałam list z wyznaniem miłosnym
Kilka lat później koleżance podobał się pewien X., a ja robiłam jej za towarzyszkę wypraw do niego. Jakoś tak naturalnie wychodziło, że my mieliśmy wspólne tematy, gadaliśmy o muzyce itp, kiedy ona praktycznie większość czasu milczała ( Bóg mi świadkiem, nie robiłam tego specjalnie - on był tak przystojny i umięśniony, że z moją aparycją nie robiłabym sobie nawet nadziei, zresztą podobał mi się inny). Z czasem dołączyła do nas nasza najśliczniejsza koleżanka. I nawet ona nie pochłonęła jego uwagi tak, jak ja. Wtedy naprawdę niewiele brakowało, żebyśmy byli razem, ale różnica wieku wygrała Do dnia dzisiejszego jest pod wrażeniem tej relacji, ale nie o tym
Natomiast kiedy było wiadomo, że ja się komuś podobam, a on mnie, to nic z tego nie wychodziło nigdy
O, a kolejny paradoks jest taki, że kiedy związałam się ze swoim obecnym TŻ, to facetów chętnych do spotkań tylu przybyło, że aż sama w to nie wierzyłam. Wystarczy, że człowiek się zaakceptuje, czuje się doceniony i szczęśliwy - to od razu widać, i przyciąga !

Głowa do góry i nie trać wiary, w końcu twój TŻ się znajdzie. Pewnie tak nietypowo, jakbyś się tego w życiu nie spodziewała. Trzymam kciuki !
__________________
Rysowane Tobie w gazecie serce..

4.06.2015
Melka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 18:00   #11
szugarbejb
Zakorzenienie
 
Avatar szugarbejb
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 9 889
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

To nie faceci traktują Cię jak koleżankę, tylko Ty dajesz się tak traktować. Skoro nikt nie podrywa Ciebie, to Ty zacznij podrywać. Bo z tego co można przeczytać to jesteś jak taka kukłosierotka - tam, gdzie Cię postawią tam stoisz i wzdychasz do Apollina (zaraz napiszesz, że nie o nie, ja mam swoje zdanie i to nie jest tak, ale jednak coś w tym musi być, skoro jest jak jest).
szugarbejb jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 18:42   #12
FridaKahlo
Raczkowanie
 
Avatar FridaKahlo
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 443
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

A może wynika to z tego, że trzymasz ludzi na dystans? Ze jestes trochę wyniosła. Trochę, nie mówię, że bardzo. Ja np coś takiego przeżyłam (lata swietlne temu, ale co tam). Obie z moją ówczesną przyjaciółką byłysmy dość atrakcyjne, faceci się za nami oglądali. Zdarzało się tak, że jakis chlopak nawiązywal ze mną jakiś kontakt, bądź w jakis inny sposob sygnalizował mi, że mu się podobam. Poznawalismy się i wszystko niby było ok, ale nagle nasz kontakt się urywał. Po jakimś czasie koleś ten leciał do mojej przyjaciolki. Wtedy się nad tym zbytnio nie zastanawialam, bo wiekszosc tych chlopakow mi nie odpowiadala i wcale nie zalowalam, ze poszli w dluga, ale dzis juz wiem, czemu tak bylo. Ja po prostu traktuję ludzi z dystansem, a jak już zauważę, że ktoś mnie kompletnie nie interesuje, to chyba nie potrafię tego ukryć. Staram się nie być niemiła, nie okazywać niczego wprost, ale moją niechęc widać, faceci to wyczuwają. Dla niektórych taka kobieta jest wyzwaniem, ale dla większości jest to mur, którego nawet nie chcą pokonywać.

Teraz kiedy mam TŻa, wszyscy jego kumple są i moimi kumplami, bardzo mnie lubią i traktują jak "swoją", własciwie jak kolejnego kumpla. A od innych facetów zdarzylo juz mi sie uslyszec, ze sie mnie boja...

A jeżeli nie to to... może własnie brakuje Ci odrobiny kobiecosci? Znam wiele fajnych dziewczyn, na które mało który facet spogląda jak na kobietę i szczerze mówiąc trudno się dziwić. I tu nawet nie chodzi o wygląd, choć o to również, ale ważniejsze jest zachowanie. Te dziewczyny są... baardzo bezposrednie, delikatnie to ujmując. Tzn niezbyt uważnie dobierają słowa, nie uważają na swoje zachowanie. Są takie trochę "warcholskie"() i choć są bardzo przez facetów lubiane, to jednak przyznajmy, który chciałby taką dziewczynę, za którą musiałby się wstydzić?
__________________
“Disobedience, in the eyes of anyone who has read history, is man's original virtue. It is through disobedience that progress has been made, through disobedience and through rebellion.”
Oscar Wilde


Teufel

Edytowane przez FridaKahlo
Czas edycji: 2010-03-01 o 18:46
FridaKahlo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 19:03   #13
juliette63
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 85
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Nie martw sie,bedzie dobrze!
Nie za bardzo wiem,jaka dac Ci rade.Tak jak napisalas-jeden ma to cos,czym przyciaga uwage,drugi tego "nie ma''.Ale nie odbierz mojej wypowiedzi zle-to nie znaczy,że Ty tego nie masz!Mysle,ze problem jest glownie w tym,ze nie potrafisz tego w sobie odkryc!Pamietaj,kazdy z nas jest niepowtarzalny i zapewniam Cie,ze Ty tez masz to cos.Ja akurat mam odwrotny problem-wiekszosc facetow widzi we mnie cos wiecej niz tylko kolezanke,czesto mnie to irytuje i uwierz mi-to tez wcale nie jest takie fajne jak by sie wydawalo.Wracajac do Twojego problemu-skoro twierdzisz,ze kolezanki tak nie moga sie wrecz odpedzic od adoratorow,to moze poobserwuj je,co one innego robia,co sprawia,ze sa tak odbierane?Uśmiech,poczuci e humoru?Moze masz zle podejscie,nie potrzebnie z gory przekreslasz facetow,ktorzy Ci sie podobaja bo uwazasz ze "ten mnie nie zechce.jestem dla niego za glupia/brzydka"?Bedzie dobrze,nie martw sie,na pewno kiedys znajdziesz tego jedynego,wyjatkowego.Nie sztuka miec byle kogo, na kogos wyjatkowego trzeba poczekacPozdrawiam!
juliette63 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-01, 19:23   #14
Kira87
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 779
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Ja jednak stawiam na łut szczęścia, czysty przypadek i "feromony" (w bardziej ogólnym tego słowa znaczeniu - seksapil, "to coś").

Oczywiście moje zdanie jest totalnie subiektywne, bo sama przez coś takiego przeszłam (notabene stan ten się utrzymuje), przy czym nie straszę wyglądem, nie jestem wulgarna, wyniosła - ani też w drugą stronę - zahukana, nieśmiała, niemota, a mimo to poznani faceci traktują mnie jak koleżankę i powodzenia nie mam praktycznie żadnego.

Nie narzekam na to, bo wolę męskie towarzystwo, ale przyznaję, że czasami mam dni "rozkminy" nad swoim "nieatrakcyjnym" jestestwem.
__________________
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Kira87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-24, 00:54   #15
mel89
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: porto
Wiadomości: 3 336
Smaczny profil mel89
Smaczne przepisy1
Dot.: Faceci traktują mnie zawsze jak koleżnakę...

Cytat:
Napisane przez Kira87 Pokaż wiadomość
Też chciałam odesłać do tego tematu...

Ja raczej Ciebie nie pocieszę (chociaż bardzo bym chciała), bo sama mam podobny "problem".

Można by rzec, że mam facetów na pęczki i wielkie powodzenie...jako kumpel Natomiast powodzenia sensu stricto nie mam praktycznie w ogóle.

Jednak poznałam i upolowałam dla siebie mężczyznę (a praktycznie nie wierzyłam, że kiedykolwiek, ktokolwiek się mną zainteresuje na płaszczyźnie innej niż tylko koleżeństwo), więc na Ciebie też na pewno przyjdzie pora. Na każdego zresztą!

Możliwe, że faktycznie wysyłasz jakieś...sygnały? Feromony? Bóg jeden wie jak to nazwać , co (podświadomie) mężczyźni mogą odebrać jako komunikat: mogę być twoją koleżanką, ale nie licz na coś więcej (chociaż w zamiarze tego nie masz).

Ech - temat zagadka. Ja do tej pory nie wiem czemu tak jest, tym bardziej, że mój chłopak twierdzi , że ja się innym mężczyznom podobam i on to widzi! Może po prostu ja jestem jakiś nieczuły "beton" i nie rejestruję wodzących za mną wzrokiem amantów. Who knows?
Mam tak samo jak Ty jeśli chodzi o pogrubione

Co do czerwonego tekstu - bez kitu, coś w tym musi być Bo mój kumpel mi kiedyś powiedział że jestem jakaś niedostępna I że faceci się mnie boją Twarda, ale miętka w środku - tak ja o sobie mówię

Z jednej strony - przeszkadza mi to że ŻADEN facet mnie nie poderwał nigdy w klubie/knajpie na przykład () , ale z drugiej strony jestem prawie pewna (na 99%) że gdybym założyła obcasy ( a że wysoka jestem to nie chodzę na codzień) , jakąś kiecę, piłabym w odpowiedni sposób drinki i w ogóle coś tam robiła z włosami to ktoś zwróciłby na mnie uwagę. Może to brzmi jak tanie triki z tymi włosiętami, ale sama postawa, śmiech, dobry makijaż, ubiór, nawet manicure! - to wszystko składa się na to, czy ktoś nas poderwie czy nie!
Z reguły w kontaktach damsko-męskich (nie kumpelskich - bo tu jest zupełnie odwrotnie) robię się strasznie nieśmiała i pewnie gadałbym głupoty albo zachowywałabym się sztucznie - ale cóż, w tej kwestii mogę się tylko domyślać

... bosze, to okropne!


Autorko - kiedy byłam w Twoim wieku (masz 17 lat, tak?) to też miałam tak samo. I powiem tak - albo popracujesz nad swoim seksapilem (jestem prawie pewna że właśnie tego Ci brakuje - ale nie jest to coś złego, po prostu nie masz "tego seksu w oczach" albo po prostu czekaj cierpliwie na tego, któremu seksapil nie będzie potrzebny do zainteresowania się Twoją osobą Daję Ci słowo, że za 4-5 kiedy będziesz mieć faceta (może będziesz mieć wcześniej oczywiście) ale po 20stce Twoja kobiecość w pewien magiczny sposób - SAMA się obudzi. Powodzenia!


O, przypomniało mi się, że mnie ktoś jednak poderwał ba, nawet dwóch. Co z tego, że jeden był kompletnie pijany. Drugi był za to trzeźwy i poderwał mnie bo "dużo się śmiałam"
__________________
changes, changes in my life

Edytowane przez mel89
Czas edycji: 2010-05-24 o 01:00
mel89 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:34.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj
Dla Dzieci: recenzje więcej »