Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Intymne myśli, chwile prywatności, spotkania...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-05, 20:00   #1
flyfee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 78
Flirt w pracy

Czy zdarza wam się flirtować w pracy z kolegą? Kiedy kończy się niewinny flirt a zaczyna coś niebezpiecznego co może przerodzić się w romans, dokąd można się posunąć? Jakie zachowania według was są jeszcze akceptowalne, a jakie kategorycznie zabronione? Czy częste telefony do siebie tylko po to, żeby usłyszeć swój głos (nawzajem) to powód do zmartwień i radykalnych decyzji? Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie komplikować sobie życia z mężem, którego się kocha przecież. Jak się ratować kiedy to tak niebezpiecznie wciąga....
__________________
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia...
flyfee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:05   #2
gringolada
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 019
Dot.: Flirt w pracy

zawsze oddzielalam prace od zycia prywatnego. romans czy filrt z kolega z pracy zawsze moze wyjsc na jaw bo "zyczliwi" istnieja... szkoda wtedy malzenstwa bo po co bylo slubowac milosc i wiernosc?
gringolada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:05   #3
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 15 430
Dot.: Flirt w pracy

Zrobić baranka na otrzeźwienie- szczególnie gdy jest ten niby kochany mąż.
Zdrada wcale nie musi oznaczać od razu bzyknięcia, dla mnie gorsza jest zdrada psychiczna, emocjonalna- a tym są dla mnie telefony, by usłyszeć głos i poczuć ten dreszcz. I pan pewnie też zajęty.
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:15   #4
anetaqw
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
Dot.: Flirt w pracy

Ja mam takie dwie zasady, żadnych flirtów w pracy i żadnych tego typu sytuacji z przyjaciółmi. Zarówno w pierwszym jak i w drugim wypadku, zawsze skończy się to dużym niesmakiem i komplikowaniem sobie życia.
anetaqw jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:19   #5
flyfee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 78
Dot.: Flirt w pracy

No właśnie wolny, ale to niczego nie zmienia. I chyba tak jak piszesz madana trzeba strzelić naprawdę porządnego baranka na otrzeźwienie. Tylko czemu niektórzy są tacy słabi psychicznie. Mam na myśli oczywiście siebie. Ale dla mnie przysięga to przysięga.
__________________
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia...
flyfee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:29   #6
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 15 430
Dot.: Flirt w pracy

No to ty masz problem, nikt za ciebie tego nie rozwiąże. Może wyobraź sobie, że twój mąż robi coś takiego z koleżanką? Dzwonią do siebie, by usłyszeć swój głos, chciałabyś? Bo ja nie.
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:29   #7
hotaru_no_haka
Raczkowanie
 
Avatar hotaru_no_haka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 216
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Czy zdarza wam się flirtować w pracy z kolegą? Kiedy kończy się niewinny flirt a zaczyna coś niebezpiecznego co może przerodzić się w romans, dokąd można się posunąć? Jakie zachowania według was są jeszcze akceptowalne, a jakie kategorycznie zabronione? Czy częste telefony do siebie tylko po to, żeby usłyszeć swój głos (nawzajem) to powód do zmartwień i radykalnych decyzji? Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie komplikować sobie życia z mężem, którego się kocha przecież. Jak się ratować kiedy to tak niebezpiecznie wciąga....
Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
No właśnie wolny, ale to niczego nie zmienia. I chyba tak jak piszesz madana trzeba strzelić naprawdę porządnego baranka na otrzeźwienie. Tylko czemu niektórzy są tacy słabi psychicznie. Mam na myśli oczywiście siebie. Ale dla mnie przysięga to przysięga.
Albo przysięga, albo wciąganie.
Jeśli pozwalasz sobie na flirtowanie, prawdopodobnie czegoś w twoim małżeństwie brakuje. Bo jeśli "w domu" masz wszystko, po co jeszcze szukać dodatkowych emocji.
Może trudno jest odciąć się od "fajnego kolegi", który jest taaaaaaaki miły. Jeśli zależy ci na małżeństwie i mężu, powiedz prosto z mostu, że nie jesteś zainteresowana. I już. Po co kompilować sobie życie?
__________________
These walls keep a secret
But how long can they keep it?
'Cause we're two lovers, we lose control
When the fire has no heat, You light it up again.

hotaru_no_haka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:37   #8
smiechotka
Rozeznanie
 
Avatar smiechotka
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Wiadomości: 645
Dot.: Flirt w pracy

Flirty w pracy zawsze są wciągające.. Ale trzeba umieć rozgraniczyć pewne sprawy.
Tak, zaliczyłam romans w pracy.. Niestety ON chyba zbyt mocno zaangażował się.. Romans trwa 2 lata..
A czy przeszkadza mi to w dalszym flirtowaniu z współpracownikami? Skąd.. To tylko faceci, a ja w ten sposób potrafię wynegocjować wyższe rabaty, gratisy i załatwić więcej spraw.. Brutalne, niestety.

FLIRTY, nie romanse pomagają w kontaktach. Romanse wynikają z czego innego.
__________________

Kalosza aparatkowa:
góra: 30.10.2008r.-21.10.2010r.
dół: 19.03.2009r.-7.07.2011r.
Koszt leczenia: 4 285zł.

Obsesja <3


Edytowane przez smiechotka
Czas edycji: 2010-08-05 o 21:19
smiechotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:50   #9
Aivilo
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 998
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Czy zdarza wam się flirtować w pracy z kolegą? Kiedy kończy się niewinny flirt a zaczyna coś niebezpiecznego co może przerodzić się w romans, dokąd można się posunąć? Jakie zachowania według was są jeszcze akceptowalne, a jakie kategorycznie zabronione? Czy częste telefony do siebie tylko po to, żeby usłyszeć swój głos (nawzajem) to powód do zmartwień i radykalnych decyzji? Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie komplikować sobie życia z mężem, którego się kocha przecież. Jak się ratować kiedy to tak niebezpiecznie wciąga....
Nie flirtować. Z nikim.

Generalnie dla mnie takie zachowanie podchodzi już pod zdradę, taka psychiczna więź międyz dwojgiem ludzi.

Jeśli masz partnera, którego kochasz, to NIE FLIRTUJESZ z innymi, unikasz sytuacji,które mogłyby być odebrane dwuznacznie.
I nie ma tłumaczenia "nawet się nie zorientowałam, kiedy to się stało, nie miałam na to wpływu", bo wszystkie tutaj jesteśmy kobietami, wszystkie wiemy, jak to działa i żadna z nas na takie wytłumaczenia się nie nabierze.

Skoro męża kochasz i nie chcesz problemów, to zaprzestań podrywania innych facetów.
A jeśli takie rozwiązanie ci nie odpowiada, to się rozwiedź i wtedy flirtuj ile dusza zapragnie.

Innego rozwiązania, które byłoby w miarę honorowe i godne, po prostu nie ma.
__________________
Koniec mówienia "postaram się","spróbuję", "zobaczę". Od dzisiaj coś ZROBIĘ!

Będę Żoną!
http://www.suwaczek.pl/cache/092fbdd439.png
No dobra,wciąz palę, ale dużo mniej.
http://www.suwaczek.pl/cache/df81f45d30.png
Aivilo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:50   #10
flyfee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 78
Dot.: Flirt w pracy

Ale wiecie jak to będzie, nawet jeśli powiem nie, ograniczę kontakty do potrzebnego minimum, to i tak oczy same lecą... Nie wiem chyba potrzebuję czasu żeby się z tym uporać. A tak w ogóle to stwierdzam że los dał mi prztyczka w nos, bo jeszcze nie tak dawno zarzekałam się, że mnie takie rzeczy nie ruszają, bo jestem szczęśliwą mężatką. I co? Wychodzi na to, że siebie w ogóle nie znam.
__________________
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia...
flyfee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 20:59   #11
hotaru_no_haka
Raczkowanie
 
Avatar hotaru_no_haka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 216
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Ale wiecie jak to będzie, nawet jeśli powiem nie, ograniczę kontakty do potrzebnego minimum, to i tak oczy same lecą... Nie wiem chyba potrzebuję czasu żeby się z tym uporać. A tak w ogóle to stwierdzam że los dał mi prztyczka w nos, bo jeszcze nie tak dawno zarzekałam się, że mnie takie rzeczy nie ruszają, bo jestem szczęśliwą mężatką. I co? Wychodzi na to, że siebie w ogóle nie znam.
Patrzeć nikt nie zabrania. Ale niech na tym się skończy. I tutaj musisz uporać się sama ze sobą, ewentualnie zrobić coś, aby uczucia kierować w stronę męża a nie kolegi z pracy. Prędzej czy później zmienią się emocje w małżeństwie i myślisz, że mąż nie zacznie czegoś podejrzewać? Nawet po najlepszej aktorce będzie widać. Musisz wybrać czy chcesz flortować, czy chcesz mieć męża. Warto odciąć się od "romansu" jeszcze zanim się na dobre zacznie, potem będzie coraz gorzej.
__________________
These walls keep a secret
But how long can they keep it?
'Cause we're two lovers, we lose control
When the fire has no heat, You light it up again.

hotaru_no_haka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:09   #12
bluebluesky
Wtajemniczenie
 
Avatar bluebluesky
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 505
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez smiechotka Pokaż wiadomość
Flirty w pracy zawsze są wciągające.. Ale trzeba umieć rozgraniczyć pewne sprawy.
Tak, zaliczyłam romans w pracy.. Niestety ON chyba zbyt mocno zaangażował się.. Romans trwa 2 lata..
A czy przeszkadza mi to w dalszym flirtowaniu z współpracownikami? Skąd.. To tylko faceci, a ja w ten sposób potrafię wynegocjować wyższe rabaty, gratisy i załatwić więcej spraw.. Brutalne, niestety.
Flirciki i romanse za rabaty i gratisy, rzeczywiście jesteś wspaniałym sprzedawca.
bluebluesky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:18   #13
smiechotka
Rozeznanie
 
Avatar smiechotka
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Wiadomości: 645
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez bluebluesky Pokaż wiadomość
Flirciki i romanse za rabaty i gratisy, rzeczywiście jesteś wspaniałym sprzedawca.
Nie jestem sprzedawcą, handlowcem, przedstawicielem, pozdrawiam.
__________________

Kalosza aparatkowa:
góra: 30.10.2008r.-21.10.2010r.
dół: 19.03.2009r.-7.07.2011r.
Koszt leczenia: 4 285zł.

Obsesja <3

smiechotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:36   #14
madalena83
Zadomowienie
 
Avatar madalena83
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 065
Dot.: Flirt w pracy

Gdybym nawet chciała to nie mam z kim flirtować. Jestem tylko ja i mój szef - a on mi się nie podoba

A tak na poważnie to kiedyś bym napisała, że jeśli się jest w związku to nie powinno się tego robić i że ja nigdy bym tego mężowi nie zrobiła.
Dopóki mi się nie przytrafiło - mam znajomego (który też jest w związku), poznany przypadkiem kilka lat temu - spotkaliśmy się tylko jeden raz - i od tej pory co kilka miesięcy esemesujemy - to co piszemy podchodzi pod flirt. Ale żadne z nas nie widzi potrzeby, żeby sie spotkać, czasami o tym napiszemy, ale nigdy do tego nie dochodzi.

I szczerze powiedziawszy nigdy nie przyszło mi do głowy, że może to być ryzykowne.

A co ja mogę Ci napisać - że jak się za daleko posuniesz, sytuacja wymknie Ci się spod kontroli i narobisz sobie kłopotów. Jeżeli sama czujesz, że coś z tego może być proponuję zerwać kontakt, żeby poźniej nie żałować.
madalena83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:39   #15
AnioleqD
Zadomowienie
 
Avatar AnioleqD
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 205
Smaczny profil AnioleqD
Smaczne przepisy2
GG do AnioleqD
Dot.: Flirt w pracy

Nie wiem co można zrobić w takiej sytuacji. Chyba jedynie przestać . Nie rozumiem, bo nie mieszkam się w romanse czy choćby flirty z kolegami z pracy, w ogóle z jakimikolwiek kolegami. Chore.
__________________
'Dobrze widzi się tylko sercem'

Zaręczyny: 20.04.2014
Ślub: 11.06.2016
AnioleqD jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:47   #16
JellyJumper
Zadomowienie
 
Avatar JellyJumper
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 372
Dot.: Flirt w pracy

Nigdy nie miałam takiej sytuacja, ale na pewno byłoby mi bardzo przykro gdyby to mój TŻ flirtowal w pracy z koleżankami

Uważam, ze jeżeli kogos ciagnie do współpracownika, to należy to jak najszybciej od siebie odsuwać, a nie brnąć z ciekawościa co będzie dalej, jednoczesnie tłumaczac sobie że to rpzeciez tylko flirt
Za chwile flirt to będzie za mało i pójdzie w romans, a wtedy to juz nie będziemy mogli przestac
__________________
ODCHUDZAM SIĘ

Waga:67kg--> 63 kg-->60
Udo: 55 cm-->52
Łydka: 34cm
Biodra: 96cm-->94
Talia: 68cm-->66

ZAPUSZCZAM WŁOSY

21.11 Jest: 33 cm

JellyJumper jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 21:50   #17
roxyroxy
Zadomowienie
 
Avatar roxyroxy
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 407
Dot.: Flirt w pracy

to zalezy jak druga osoba odbiera flirt- u mnie w pracy kazdy wie kto jest w zwiazku a kto nie, flirty sie zdarzaja czesto ale bardziej dla zartwow niz na powaznie. Wszystko zalezy od srodowiska i tego jak dobrze ludzie sie znaja ( w sensie znaja swoje intencje). u mnie w pracy niewinne flirty sa na miejscu dziennym ale nie ma romasow. U mojego tzta jest posobnie i wcale mi to nie przeszkadza.

Uwazaj jednak na romans w pracy, niezaleznie od tego czy jestes w zwiazku czy nie. Niestesty moze to doprowadzic do nieciekawej atmosfery
roxyroxy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-05, 22:19   #18
bluebluesky
Wtajemniczenie
 
Avatar bluebluesky
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 505
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez smiechotka Pokaż wiadomość
Nie jestem sprzedawcą, handlowcem, przedstawicielem, pozdrawiam.
W sumie niewiele to zmienia. Łechtanie męskiej próżności, zarówno w sferze fizycznej jak i mentalnej, w zamian za pewne dobra materialne, nasuwają mi tylko jedno skojarzenie.

Pozdrawiam, również
bluebluesky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 03:02   #19
Wizabelka
Raczkowanie
 
Avatar Wizabelka
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 205
Dot.: Flirt w pracy

Musisz sobie zdać sprawę, że czegoś takiego, jak wspaniały, ciepły dom, nie dostaje się za darmo. Nieraz mylnie myślimy, że to się nam należy, że to samo przyjdzie. To ma swoją cenę. Wysoką, jak każdy towar luksusowy. Ta cena to właśnie odmawianie sobie, ciągłe odmawianie sobie przyjemności. I chyba dlatego, że to odmawianie jest takie trudne, tak bardzo później doceniamy rodzinny dom. Ja mam taki sposób, jak mnie kusi, że wyobrażam sobie siebie ciężko chorą, albo mojego Tż ciężko chorego. I wtedy od razu robi mi się cieplej na sercu i priorytety wracają na swoje miejsce. Znów najważniejszy jest DOM, jaki razem budujemy. Wtedy nie tylko wiem, ale i czuję, że nie warto.
I dobry jest też ten sposób na wyobrażenie sobie Twojego męża w sytuacji, do której masz ochotę, żeby doszło.
Pamiętaj, że będzie tylko gorzej. Że przyjdzie taki czas, że będziesz się szybko starzeć fizycznie a tu wciąż ten sam mąż. Będziesz chciała uciekać, myśląc, że to ostatni moment, kiedy możesz się komuś jeszcze spodobać. Pomyśl, że każdej kobiety takie myśli będą mniej lub bardziej dotyczyły. Że wszystkie nasze mamy i babcie, wierzące w instytucję małżeństwa miały takie dylematy.
A które na tym wygrały?
Serdecznie Cię pozdrawiam i nawet jeśli wydaje Ci się, że nie potrafisz tego zatrzymać - dasz radę. Musisz dać
__________________
Coffee & Cigaretts
Wizabelka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 06:56   #20
Doris1981
Zakorzenienie
 
Avatar Doris1981
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Stamtąd?
Wiadomości: 27 745
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Flirt w pracy

Jakby przysięga była dla Ciebie taka ważna, to byś nie zadawała głupich pytań o granice flirtu i nie zakładała tego wątku. Kobieta wierna i kochająca nie musi pytać o takie rzeczy - po prostu wie na co może sobie pozwolić, a na co nie.
__________________
Poprzyjcie, bo sprawa słuszna:
https://www.facebook.com/MakeADreddSequel
Doris1981 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 07:19   #21
Ninlil
Wtajemniczenie
 
Avatar Ninlil
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 840
Dot.: Flirt w pracy

Rób tylko takie rzeczy, które nie skrzywdzą twojego męża, a ciebie ( wybacz że to napiszę ) nie zaszmacą.Jesteś żoną i powinnaś mieć swoją godność,a do męża szacunek. Flirciki w pracy to wykluczają.
Ninlil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 07:44   #22
suszarka
Zakorzenienie
 
Avatar suszarka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: z kropki.
Wiadomości: 7 968
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez smiechotka Pokaż wiadomość
Flirty w pracy zawsze są wciągające.. Ale trzeba umieć rozgraniczyć pewne sprawy.
Tak, zaliczyłam romans w pracy.. Niestety ON chyba zbyt mocno zaangażował się.. Romans trwa 2 lata..
A czy przeszkadza mi to w dalszym flirtowaniu z współpracownikami? Skąd.. To tylko faceci, a ja w ten sposób potrafię wynegocjować wyższe rabaty, gratisy i załatwić więcej spraw.. Brutalne, niestety.

FLIRTY, nie romanse pomagają w kontaktach. Romanse wynikają z czego innego.

uśmiałam się, naprawdę.


Autorko, romans w pracy zawsze się źle kończy. Zawsze.
A co polityka Twojej firmy mówi na takie amory?
__________________
suszarka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 08:04   #23
MarudexuS
Zakorzenienie
 
Avatar MarudexuS
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Boat City
Wiadomości: 4 573
GG do MarudexuS
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez suszarka Pokaż wiadomość
uśmiałam się, naprawdę.


Autorko, romans w pracy zawsze się źle kończy. Zawsze.
A co polityka Twojej firmy mówi na takie amory?
Hehe pewnie jeszcze dostaje premię od szefa na ładne oczy
__________________
Gdyby wybory miały coś zmienić już dawno byłyby zakazane ...
MarudexuS jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 08:20   #24
Ninlil
Wtajemniczenie
 
Avatar Ninlil
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 840
Dot.: Flirt w pracy

Profesjonalizm pełną gębą.A jeszcze wczoraj zakładałam wątek o tym, jaki katastrofalny ""stosunek"" do klienta mają ludzie zatrudniani w firmach
Ninlil jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 08:49   #25
klempaa
bunny boiler
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 16 912
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Czy zdarza wam się flirtować w pracy z kolegą? Kiedy kończy się niewinny flirt a zaczyna coś niebezpiecznego co może przerodzić się w romans, dokąd można się posunąć? Jakie zachowania według was są jeszcze akceptowalne, a jakie kategorycznie zabronione? Czy częste telefony do siebie tylko po to, żeby usłyszeć swój głos (nawzajem) to powód do zmartwień i radykalnych decyzji? Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie komplikować sobie życia z mężem, którego się kocha przecież. Jak się ratować kiedy to tak niebezpiecznie wciąga....
Nie flirtuje się z innymi, gdy jest się w związku i kocha się tą drugą osobę. Dla mnie to zdrada emocjonalna (a szczególnie to, co piszesz o telefonach, by usłyszec swój głos).

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
No właśnie wolny, ale to niczego nie zmienia. I chyba tak jak piszesz madana trzeba strzelić naprawdę porządnego baranka na otrzeźwienie. Tylko czemu niektórzy są tacy słabi psychicznie. Mam na myśli oczywiście siebie. Ale dla mnie przysięga to przysięga.
No ****a, jakaś Ty biedna! I na pewno to wszystko stało się "tak jakoś"? Na pewno wcale tego nie chciałaś, tak po prostu wyszło, itd itp? Bo słaba psychicznie jesteś...

Wybacz, ale dla mnie takie zachowanie jest poniżej jakiejkolwiek krytyki.

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Ale wiecie jak to będzie, nawet jeśli powiem nie, ograniczę kontakty do potrzebnego minimum, to i tak oczy same lecą... Nie wiem chyba potrzebuję czasu żeby się z tym uporać. A tak w ogóle to stwierdzam że los dał mi prztyczka w nos, bo jeszcze nie tak dawno zarzekałam się, że mnie takie rzeczy nie ruszają, bo jestem szczęśliwą mężatką. I co? Wychodzi na to, że siebie w ogóle nie znam.
No tak, najlepiej każdą zdrade nazwać własnie tak- prztyczek w nos.

Nie zdziw się, jak kiedyś mąż przyjdzie do domu i powie: "Kochanie, przespałem się z naszą sąsiadką... kurcze, taki jestem słaby psychiczne. No i zobacz, tak sie zarzekałem, że nigdy w życiu, a tu los mi takiego prztyczka w nos zaserwował. Ale nie jesteś zła, prawda? W końcu każdemu może się zdarzyć."
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.




mikroREKLAMA
Domowa hodowla psów rasy berneński pies pasterski Śledzikujący Bern FCI
10.03.2014 - przywitaliśmy na świecie miot D w składzie: 9 chłopaczków i 3 panienki :-) Rodzice to MAERE Galijska Osada i HERMES van de Brabie Hoeve :-)

Ta reklama pokazywana jest pod 16 912 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
klempaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 09:36   #26
żurawinka
Zakorzenienie
 
Avatar żurawinka
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: kraina uśmiechu i dobrego humoru :-D
Wiadomości: 6 126
Dot.: Flirt w pracy

Niestety znam podobną historię - ona mężatka, flirt w pracy, potem romans , a teraz papiery rozwodowe.

Oczywiście rozgraniczam flirt i "flirt" kiedy okazuje się nagle że ty normalnie rozmawiasz z kolegą, bez podtekstów, a ten się usmiecha ciągle do ciebie, żartuje... oczywiście to jest miłe ale za chwilę zapala się lampka - czy on flirtuje? czy ja biorę udział we flircie?czy po prostu lubimy się? chyba coś nie gra że to przychodzi mi do głowy? jesli to jest flirt ( nigdy świadomie nie flirtowałam z nie-mężem) to chyba coś tu się stało bez mego udziału to tak , troszkę popadając w paranoję.
żurawinka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 09:53   #27
dezire
Wtajemniczenie
 
Avatar dezire
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 698
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez smiechotka Pokaż wiadomość
Flirty w pracy zawsze są wciągające.. Ale trzeba umieć rozgraniczyć pewne sprawy.
Tak, zaliczyłam romans w pracy.. Niestety ON chyba zbyt mocno zaangażował się.. Romans trwa 2 lata..
A czy przeszkadza mi to w dalszym flirtowaniu z współpracownikami? Skąd.. To tylko faceci, a ja w ten sposób potrafię wynegocjować wyższe rabaty, gratisy i załatwić więcej spraw.. Brutalne, niestety.

FLIRTY, nie romanse pomagają w kontaktach. Romanse wynikają z czego innego.

Czy istnieje roznica miedzy flirtem a romansem ? wydaje mi sie ze lekka istnieje. Jesli kobiety i mezczyzni pracuja razem 8 h przez 5 dni w tygodniu to sytuacje podtextowe sie pojawiaja. Ale flirt z przymruzeniem oka to inna kategoria niz telefony po to zeby uslyszec swoj glos - jesli odczuwalabym taka potrzebe to dla mnie juz pewna wiez, nie potrafilabym tez ukryc takich telefonow przed TZ, gdyby mnei spytal kto dzwoni.

Co do flirtow w pracy - moja firma akceptuje flirty i zwiazki miedzy pracownikami - a nawet 'grupowo' szlo sie na ewentualne zaslubiny do kosciola. Mysle, ze to ze wzgledu na to, ze malzenstwo/zwiazek - oboje raczej nastawiaja sie zeby jak najdluzej zwiazac swoje losy z firma (skoro pracuja juz razem)
__________________

www.wstazka.wordpress.com


2004 - Boisz się, że ludzie z internetu odnajdą cię w prawdziwym życiu.

2014 - Boisz się, że ludzie z prawdziwego życia odnajdą cię w internecie.



dezire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 14:46   #28
smiechotka
Rozeznanie
 
Avatar smiechotka
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Wiadomości: 645
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez dezire Pokaż wiadomość
Czy istnieje roznica miedzy flirtem a romansem ? wydaje mi sie ze lekka istnieje. Jesli kobiety i mezczyzni pracuja razem 8 h przez 5 dni w tygodniu to sytuacje podtextowe sie pojawiaja. Ale flirt z przymruzeniem oka to inna kategoria niz telefony po to zeby uslyszec swoj glos - jesli odczuwalabym taka potrzebe to dla mnie juz pewna wiez, nie potrafilabym tez ukryc takich telefonow przed TZ, gdyby mnei spytal kto dzwoni.

Co do flirtow w pracy - moja firma akceptuje flirty i zwiazki miedzy pracownikami - a nawet 'grupowo' szlo sie na ewentualne zaslubiny do kosciola. Mysle, ze to ze wzgledu na to, ze malzenstwo/zwiazek - oboje raczej nastawiaja sie zeby jak najdluzej zwiazac swoje losy z firma (skoro pracuja juz razem)
Dokładnie! Widzę, że zdecydowana większość nie potrafi rozróżnić romansu od flirtu. Bo najłatwiej jest przeczytać coś tak, jak się chce, i zacząć wstrętny atak.
Pracując z kimś 8hm przez 5 dni w tygodniu przywiązujemy się do tej osoby, uśmiech czy jakiś komplement, nie są złem, a sprawiają, że pracuje nam się lepiej, atmosfera się polepsza, a to już jest właśnie flirt.
Romans pojawia się wtedy, kiedy w grę wchodzi czyste pożądanie i namiętność. Jeżeli reguły są jasne i znajomość opiera się na czystym hedonizmie, to doprawdy nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jeżeli natomiast zaczynają się telefony po to, by się usłyszeć na wzajem.. Cóż warto się zastanowić na ile w tym zwykłego przyzwyczajenia i przywiązania, a na ile uczucia, prawdziwego. To już wykracza poza ramkę romansu. I w momencie, kiedy jest się w stałym związku.. Cóż.. Trzeba na chłodno prześledzić co w głowie siedzi i podjąć jakieś działania..
__________________

Kalosza aparatkowa:
góra: 30.10.2008r.-21.10.2010r.
dół: 19.03.2009r.-7.07.2011r.
Koszt leczenia: 4 285zł.

Obsesja <3

smiechotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 15:36   #29
anakazar
Zakorzenienie
 
Avatar anakazar
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
Dot.: Flirt w pracy

Cytat:
Napisane przez flyfee Pokaż wiadomość
Czy zdarza wam się flirtować w pracy z kolegą? Kiedy kończy się niewinny flirt a zaczyna coś niebezpiecznego co może przerodzić się w romans, dokąd można się posunąć? Jakie zachowania według was są jeszcze akceptowalne, a jakie kategorycznie zabronione? Czy częste telefony do siebie tylko po to, żeby usłyszeć swój głos (nawzajem) to powód do zmartwień i radykalnych decyzji? Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie komplikować sobie życia z mężem, którego się kocha przecież. Jak się ratować kiedy to tak niebezpiecznie wciąga....
skoro się przecież kocha tego męża to się nie flirtuje
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech

"Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley
anakazar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-06, 16:07   #30
flyfee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 78
Dot.: Flirt w pracy

Ja wiem, że wszyscy już ocenili, że jestem wstrętną fliraciarą..., że nie mam zasad, ani szacunku do siebie i w ogóle powinnam iść i krzyżem leżeć przed ołtarzem, bić się w piersi i prosić o wybaczenie. Dziewczyny aż tak daleko sprawy nie zaszły. Emocje są nie powiem, ale to tylko emocje, które jednak są ulotne i nietrwałe.
Wizabelka Twój post szczególnie mnie ujął. Serdeczne dzięki za wsparcie właśnie tego oczekiwałam, że ktoś mądry życiowo podpowie, jak sobie z tym poradzić, a nie skarci, jak psotne dziecko. Ja doskonale wiem, jak powinien wyglądać obraz idealnej żonki i matki, ale oprócz tego że mam rozum, którym się kieruję, mam też zwykłe instynkty i emocje, które są niesamowicie silne, po prostu ludzkie i trzeba dużo silnej woli żeby je stłamsić w zarodku.
__________________
Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia...
flyfee jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:18.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj
KWC: recenzje więcej »