Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-10-19, 11:54   #1
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 11 050

Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?


Witam drogie Wizażanki

O tyle, o ile z biochemią jestem za pan brat i staram się wciąż dokształcać, o tyle do tej pory poszerzanie mojej wiedzy ograniczało się sfery pielęgnacji twarzy - kwasy, sera, kręcenie kremów...

W tym roku sporo schudłam - obecnie 15kg, a docelowo około 20-23kg (jeszcze kilka kg do pełni szczęścia zostało ). Niemniej jednak x lat temu odchudzałam się również i generalnie jest mnie dokłądnie 39kg mniej od mojej najwyższej wagi życiowej.
Być może ważną informacją jest fakt, że nie przytyłam od złego odżywiania się, czy braku ruchu, ale w wieku przedszkolnym (czyli lata, lata temu ) byłam leczona hormonalnie. Jak się później okazało, leczenie było fatalnie dobrane do mojego wieku i nie tyłam, a puchłam. Więc spora nadwaga towarzyszyła mi od najmłodszych lat, myślę że skóra zdążyła się "zaprogramować" na większą objętość.

Dochodząc do meritum - czy mogę tą moją biedną skórę jakoś wspomóc biochemią? Ujędrnić, odżywić. Staram się stosować masaże, regularnie chodzę na siłownię, niebawem dołączę do tego basen. Po siłowni zawsze idę na saunę. Mam jednak obawy, że to wszystko za mało. Z tego, co czytałam po różnych forach i wątkach, to wciągnięcie się skóry po odchudzaniu/ciąży, to takie trochę "uda się albo nie uda". Jednym się wciąga skóra, nawet po dłuższym czasie, ale generalnie - udaje się. A inni mają problemy choćby ćwiczyli, smarowali, chuchali i dmuchali.

Być może jestem przewrażliwiona i powinnam poczekać aż całkiem zakończę kurację odchudzającą, kontynuować uczęszczanie na siłownię i po prostu dać więcej czasu skórze? Tylko po nocach śni mi się już operacyjne naciąganie skóry, w sensie, że będzie konieczne, aby wyglądać po ludzku. Panikuję?

Czytam o zabiegach kosmetycznych - drenaże, endermologia, radiofrekwencja. Pewnie i bym się skusiła, tylko wiadomo - zabiegi działają, jeśli są wykonywane seriami, tymczasem miesięczny koszt kuracji w okolicy 1200zł to dla mnie koszt nieosiągalny stąd moje pytanie dotyczące biochemii.

Dałoby radę ukręcić jakieś intensywnie działające serum, np. kolagenowe?

Przepraszam, jeśli już podobny wątek się pojawił, ale szukałam i bez rezultatów...
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-21, 13:58   #2
kaskaderka
Rozeznanie
 
Avatar kaskaderka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 908
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Myślę,że nikt tu nic nie napisze,bo temat obwisłości skóry po odchudzaniu albo już gdzieś jest na wizażu albo nie ma na to ratunku Ja też z tym walcze od paru lat,bo mam duże skoki wagi i jak jestem okrąglejsza to moja skóra jest ok.bo wypełnia ją tłuszczyk ale ja nie chce nosić rozmiaru 40-go i jak zbijam wagę do 38 rozm.to automatycznie skóra mi wisi...najgorzej jest na brzuchu,bo na udach nawet fajnie radzą sobie kremy i masaże masażerami(za leniwa jestem na ręczny)Kwestia też wieku,bo im starsze jesteśmy tym gorsza regeneracja czegokolwiek a i kolagen zanika samoistnie
Tak czy inaczej powodzenia w tej trudnej walce i ujędrniaj ile się da i nie czekaj aż całkiem schudniesz tylko pomagaj skórze jak możesz już teraz,bo sam proces ujędrniania i tak trwa niestety długo.
__________________
Konto nieaktywne-wtajemniczeni wiedzą

kaskaderka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 10:29   #3
Amiria
Raczkowanie
 
Avatar Amiria
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 164
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość
Witam drogie Wizażanki

O tyle, o ile z biochemią jestem za pan brat i staram się wciąż dokształcać, o tyle do tej pory poszerzanie mojej wiedzy ograniczało się sfery pielęgnacji twarzy - kwasy, sera, kręcenie kremów...

W tym roku sporo schudłam - obecnie 15kg, a docelowo około 20-23kg (jeszcze kilka kg do pełni szczęścia zostało ). Niemniej jednak x lat temu odchudzałam się również i generalnie jest mnie dokłądnie 39kg mniej od mojej najwyższej wagi życiowej.
Być może ważną informacją jest fakt, że nie przytyłam od złego odżywiania się, czy braku ruchu, ale w wieku przedszkolnym (czyli lata, lata temu ) byłam leczona hormonalnie. Jak się później okazało, leczenie było fatalnie dobrane do mojego wieku i nie tyłam, a puchłam. Więc spora nadwaga towarzyszyła mi od najmłodszych lat, myślę że skóra zdążyła się "zaprogramować" na większą objętość.

Dochodząc do meritum - czy mogę tą moją biedną skórę jakoś wspomóc biochemią? Ujędrnić, odżywić. Staram się stosować masaże, regularnie chodzę na siłownię, niebawem dołączę do tego basen. Po siłowni zawsze idę na saunę. Mam jednak obawy, że to wszystko za mało. Z tego, co czytałam po różnych forach i wątkach, to wciągnięcie się skóry po odchudzaniu/ciąży, to takie trochę "uda się albo nie uda". Jednym się wciąga skóra, nawet po dłuższym czasie, ale generalnie - udaje się. A inni mają problemy choćby ćwiczyli, smarowali, chuchali i dmuchali.

Być może jestem przewrażliwiona i powinnam poczekać aż całkiem zakończę kurację odchudzającą, kontynuować uczęszczanie na siłownię i po prostu dać więcej czasu skórze? Tylko po nocach śni mi się już operacyjne naciąganie skóry, w sensie, że będzie konieczne, aby wyglądać po ludzku. Panikuję?

Czytam o zabiegach kosmetycznych - drenaże, endermologia, radiofrekwencja. Pewnie i bym się skusiła, tylko wiadomo - zabiegi działają, jeśli są wykonywane seriami, tymczasem miesięczny koszt kuracji w okolicy 1200zł to dla mnie koszt nieosiągalny stąd moje pytanie dotyczące biochemii.

Dałoby radę ukręcić jakieś intensywnie działające serum, np. kolagenowe?

Przepraszam, jeśli już podobny wątek się pojawił, ale szukałam i bez rezultatów...
Niestety ten problem jest baardzo trudny i wymaga czasu.
To, ze urpawiasz sport napewno przyniesie efekty tylko na efekty trzeba bedzie czekac bo miesnie musza sie wzmocnic i one powoduja lepsze napiecie skory. a jak dlugo juz cwiczysz regularnie?

Mysle ze kosmetyki nie dadza takich efektow jak masaze i endermologia.
slyszalam tez ze rolletic pomga. I chyba cenowo tez wmiare. Napweno duzo bardizej niz endermolgia. Gernalnie to co powduje szybsze krazenie i mocne ukwienie tkanki bedzie dzialac obkurczajaco.

slyszlam tez ze pomagaja naprzemienne myscie sie ciepla i zimna woda pod prysznciem. Sauna moze wrecz zaszkodzic. wiele razy czytalm ze bardo gorace kapiele, prsyznice, sauna moga powdowac utrate jednrosci. Jesli jednak na koniec schlodizmy skore np zimnym prysznicem wtedy powinno byc ok (tylko ze to mzoe byc okropne brrr)

u dermatologow tez mozna zrobic mezoterapie czyli zastrzyki. Tylko o tym slyszlam ale wiemz elepioej wydac na zabieg 400 zl i miec wstrzykniete aktywne substance gleboko w skree niz wydac na krem ujedrnaiajacy 200 zl gdy on i tak nie przeniknie w głab. Jedynie sprawi ze skora bedzie nawilzona i zadbana.

Pilingi gruboziarnsite na bazie soli morskiej tez poprawia jakosc skory.
__________________
Włosomaniaczka
zapuszczam-cel:wlosy do pasa

Edytowane przez Amiria
Czas edycji: 2010-10-22 o 10:33
Amiria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 11:05   #4
*Insane
Ona przychodzi nocą ;)
 
Avatar *Insane
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 11 050
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Cytat:
Napisane przez kaskaderka Pokaż wiadomość
Myślę,że nikt tu nic nie napisze,bo temat obwisłości skóry po odchudzaniu albo już gdzieś jest na wizażu albo nie ma na to ratunku Ja też z tym walcze od paru lat,bo mam duże skoki wagi i jak jestem okrąglejsza to moja skóra jest ok.bo wypełnia ją tłuszczyk ale ja nie chce nosić rozmiaru 40-go i jak zbijam wagę do 38 rozm.to automatycznie skóra mi wisi...najgorzej jest na brzuchu,bo na udach nawet fajnie radzą sobie kremy i masaże masażerami(za leniwa jestem na ręczny)Kwestia też wieku,bo im starsze jesteśmy tym gorsza regeneracja czegokolwiek a i kolagen zanika samoistnie
Tak czy inaczej powodzenia w tej trudnej walce i ujędrniaj ile się da i nie czekaj aż całkiem schudniesz tylko pomagaj skórze jak możesz już teraz,bo sam proces ujędrniania i tak trwa niestety długo.
Ja też najbardziej bym chciała poprawić wygląd skóry na brzuchu
Na nogi, pośladki to nie narzekam, skóra sobie ładnie radzi, zresztą ja nigdy nawet cellulitu nie miałam, mimo że przy takiej wadze, jaką miałam, powinnam mieć....
Może to kwestia tego, że od 5 lat pracuję "na nogach".

Wiek jest też taki sobie, w dermatologicznego punktu widzenia... Niby 20 lat, to młodo, ale to właśnie wiek, kiedy procesy degeneracyjne przeważają już nad regeneracyjnymi

Przeszukałam BU i Mazidła i kurcze, nie wyszperałam żadnego serum kolagenowego, ani nic... Nie da się czegoś takiego samemu ukręcić, o dość wysokim stężeniu np.?

Cytat:
Napisane przez Amiria Pokaż wiadomość
Niestety ten problem jest baardzo trudny i wymaga czasu.
To, ze urpawiasz sport napewno przyniesie efekty tylko na efekty trzeba bedzie czekac bo miesnie musza sie wzmocnic i one powoduja lepsze napiecie skory. a jak dlugo juz cwiczysz regularnie?

Mysle ze kosmetyki nie dadza takich efektow jak masaze i endermologia.
slyszalam tez ze rolletic pomga. I chyba cenowo tez wmiare. Napweno duzo bardizej niz endermolgia. Gernalnie to co powduje szybsze krazenie i mocne ukwienie tkanki bedzie dzialac obkurczajaco.

slyszlam tez ze pomagaja naprzemienne myscie sie ciepla i zimna woda pod prysznciem. Sauna moze wrecz zaszkodzic. wiele razy czytalm ze bardo gorace kapiele, prsyznice, sauna moga powdowac utrate jednrosci. Jesli jednak na koniec schlodizmy skore np zimnym prysznicem wtedy powinno byc ok (tylko ze to mzoe byc okropne brrr)

u dermatologow tez mozna zrobic mezoterapie czyli zastrzyki. Tylko o tym slyszlam ale wiemz elepioej wydac na zabieg 400 zl i miec wstrzykniete aktywne substance gleboko w skree niz wydac na krem ujedrnaiajacy 200 zl gdy on i tak nie przeniknie w głab. Jedynie sprawi ze skora bedzie nawilzona i zadbana.

Pilingi gruboziarnsite na bazie soli morskiej tez poprawia jakosc skory.
Jeśli chodzi o sport, to dopiero od miesiąca regularnie 3-4 razy w tygodniu siłownia wiem, że to krótko i jedynym efektem jest wzrost wydolności na razie inna sprawa, że (jak już wspominałam) od 5 lat mam pracę chodząco-biegającą, więc się sporo ruszam generalnie na co dzień. Również wiosną-latem bardzo dużo jeżdżę na rowerze, także od kilku lat już (pewnie też dlatego na nogi nie narzekam )

Gdyby zabieg kosztował 400zł, to jeszcze pół biedy... Problem w tym, że te zabiegi trzeba powtarzać seriami i wtedy miesięcznie wychodzi to zawrotna kwota

Sesja w saunie wiąże się z zimnym prysznicem przed i po... Nie wyobrażam sobie inaczej przecież to nawet wskazane, coby schłodzić ciało, które przebywało w temp. 100*C.
A i wcale zimna woda nie jest wtedy nieprzyjemna - coś, co normalnie by powodowało dreszcze, bardzo przyjemnie jest odczuwane tuż po wyjściu z sauny

Postaram się stosować częściej peelingi... Tylko mam poczucie, że to nie wystarczy, hehh
__________________
podpis zawierał niedozwolone treści - usunięty przez administrację forum
*Insane jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-22, 12:10   #5
Amiria
Raczkowanie
 
Avatar Amiria
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 164
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Cytat:
Napisane przez *Insane Pokaż wiadomość
Ja też najbardziej bym chciała poprawić wygląd skóry na brzuchu
Na nogi, pośladki to nie narzekam, skóra sobie ładnie radzi, zresztą ja nigdy nawet cellulitu nie miałam, mimo że przy takiej wadze, jaką miałam, powinnam mieć....
Może to kwestia tego, że od 5 lat pracuję "na nogach".

Wiek jest też taki sobie, w dermatologicznego punktu widzenia... Niby 20 lat, to młodo, ale to właśnie wiek, kiedy procesy degeneracyjne przeważają już nad regeneracyjnymi

Przeszukałam BU i Mazidła i kurcze, nie wyszperałam żadnego serum kolagenowego, ani nic... Nie da się czegoś takiego samemu ukręcić, o dość wysokim stężeniu np.?


Jeśli chodzi o sport, to dopiero od miesiąca regularnie 3-4 razy w tygodniu siłownia wiem, że to krótko i jedynym efektem jest wzrost wydolności na razie inna sprawa, że (jak już wspominałam) od 5 lat mam pracę chodząco-biegającą, więc się sporo ruszam generalnie na co dzień. Również wiosną-latem bardzo dużo jeżdżę na rowerze, także od kilku lat już (pewnie też dlatego na nogi nie narzekam )

Gdyby zabieg kosztował 400zł, to jeszcze pół biedy... Problem w tym, że te zabiegi trzeba powtarzać seriami i wtedy miesięcznie wychodzi to zawrotna kwota

Sesja w saunie wiąże się z zimnym prysznicem przed i po... Nie wyobrażam sobie inaczej przecież to nawet wskazane, coby schłodzić ciało, które przebywało w temp. 100*C.
A i wcale zimna woda nie jest wtedy nieprzyjemna - coś, co normalnie by powodowało dreszcze, bardzo przyjemnie jest odczuwane tuż po wyjściu z sauny

Postaram się stosować częściej peelingi... Tylko mam poczucie, że to nie wystarczy, hehh
Jesli chodzi o cwiczenia to mysle ze warto byłoby podpytac jakiegos dobrego trenera/trenerke fitness jakie cwiczenia poleca na ujedrnienie ciała. Kazdy rodzaj sportu działa troche inaczej. Chodzenie, bieganie, rower to raczej cwiczenia cardio- powoduja ze duzo spalamy kalorii, pomagaja schudnac, zwiekszaja wydolnosc serca i płuc.

Na ujedrnienie potrzebne sa cwiczenia wzmacniajace, delikatne cwicznenia siłowe. Naprawde dobrze by było zasiegnac porady specialisty, pomogłby dobrac moze indwyidualny program. Czasem mozna wykupic pojedynczy trening z trenerem zeby sie dowiedziec jak najwiecej. Cwiczenia regularnie stosowane potrafia zdziałac duzo.

jesli chcesz poprawic wyglad brzucha to akurat moge polecic taniec brzucha (nie zartuje. Mowie to zupelnie powaznie. Ten taniec naprawde wymaga ciaglego zaangazownia miesni bruzcha ale tez jendoczensie ksztąłtuje ladnie cąłe ciało. Pilates tez uchdozi za najskuteczniejszy sytem ksztatujacy brzuch) Rowerek pomoze spalic tłuszcz ale głownie ksztąłtuje nogi i poprawia kondycje. Brzuch niewiele ma korzysci z rowerka.
__________________
Włosomaniaczka
zapuszczam-cel:wlosy do pasa

Edytowane przez Amiria
Czas edycji: 2010-10-22 o 12:25
Amiria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-23, 16:07   #6
kaskaderka
Rozeznanie
 
Avatar kaskaderka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 908
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Pomyślę nad tym tańcem brzucha,bo to może pomóc a zapomniałam o takiej metodzie.Wczoraj dorwałam gazetkę mojego TŻ i napisali tam coś co może ma sens:"W miare jak ilość tłuszczu pod skórą się zmniejsza,sama skóra staje się za luźna.Oczywiście,ona kurczy się również,ale nieco wolniej.Żeby ułatwić jej powrót do pierwotnego"kroju"musisz zwiększyć jej elastyczność.W tym celu zadbaj o kolagen-wypijaj 8 szklanek dziennie i jedz owoce bogate w wit.C,np.kiwi.Jeśli będziesz oszcędzać na owocach,skóra będzie Ci długo wisiała."Nie wiem jak wy dziewczyny ale ja spróbuje tego,choć pilnowanie i wmuszenie w siebie 8 szkl.wody będzie wymagało poświęceń z mojej strony a co do owoców to po nich mam wzdęcia więc będe ja spożywać w postaci płynnej z sokowirówki którą mam w domku
__________________
Konto nieaktywne-wtajemniczeni wiedzą

kaskaderka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-24, 22:18   #7
marylisek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 244
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Też jestem w temacie, bo dopiero co urodziłam dziecko i myślę co by tu zrobić, żeby skóra na brzuchu wyglądała mniej więcej tak jak przed ciążą. Gdzieś tam w necie znalazłam takie porady:
- naprzemienne ciepłe i zimne prysznice,
- masaże rękawicą sizalową,
- szczypanie skóry, tak aż będzie czerwona,
(generalnie wszystko co ma poprawić ukrwienie skóry)
- hula-hop,
- maski algowe
marylisek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-29, 21:49   #8
kaskaderka
Rozeznanie
 
Avatar kaskaderka
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 908
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

A ja się muszę pochwalić.że skóra na brzuchu za którą się ostro wzięłam pięknie się poprawia i nawet zmarszczka pozioma(między bikini a pępkiem,takie wgłębienie)powoli znikaQrcze nie myślałam,że to możliwe!Dziewczyny nie poddawajcie się,bo naprawdę można luźniejszą skórę doprowadzić do ładu ale trzeba dużo i często jej pomagaćJa masuje,oszczypuję,pilingu ję i wklepuje DUŻO kremu,pije soki świeżo wyciskane-polecam TO DZIAŁA!!!
__________________
Konto nieaktywne-wtajemniczeni wiedzą

kaskaderka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-11-03, 15:55   #9
klatka
Zakorzenienie
 
Avatar klatka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 339
Dot.: Biochemia na ratunek skórze po odchudzaniu?

Jak dla mnie to z ćwiczeniami siłowymi w tym temacie nic nie wygra.
__________________
kocankaw
klatka jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:21.