Perełki cruelty-free - Strona 20 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-05-07, 02:32   #571
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Linusiaczek

Mhm, dzięki (za uwagę - chciałoby się dodać).
Prawda, chciałoby Tosmy sobie pogawędziły Dołączasz do nas czy postanowiłaś już na dobre uciekać?
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 02:38   #572
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Prawda, chciałoby Tosmy sobie pogawędziły Dołączasz do nas czy postanowiłaś już na dobre uciekać?
Zajrzę sobie od czasu do czasu. Może też zapytam o jakąś markę czasami (czy testuje, czy nie). Ale żeby się w to angażować, to nie bardzo - uważam, że bardziej nie szkodzę nie używając skór, futer, żelatyny, mięsa etc. Ale to moja subiekcja, nikt nie musi się ze mną zgadzać.
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 02:42   #573
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Zajrzę sobie od czasu do czasu. Może też zapytam o jakąś markę czasami (czy testuje, czy nie). Ale żeby się w to angażować, to nie bardzo - uważam, że bardziej nie szkodzę nie używając skór, futer, żelatyny, mięsa etc. Ale to moja subiekcja, nikt nie musi się ze mną zgadzać.
No, lepiej mieć swoją subiektywną opinię i drogę do nieszkodzenia niż nie mieć żadnej - taką mam ja i chyba generalnie my mamy tu dewizę. Ale pytania co do testujących firm o lepiej zadawać na Bezpiecznych Firmach, link też w moim podpisie.
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 11:34   #574
Pani Filifionka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 392
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Zajrzę sobie od czasu do czasu. Może też zapytam o jakąś markę czasami (czy testuje, czy nie). Ale żeby się w to angażować, to nie bardzo - uważam, że bardziej nie szkodzę nie używając skór, futer, żelatyny, mięsa etc. Ale to moja subiekcja, nikt nie musi się ze mną zgadzać.


Przepraszam, ale ten post chyba dolał ostatecznie oliwy do ognia i zdenerwowałam się. Krytykujesz osoby jedzące mięso, a sama prezentujesz dokładnie taką samą postawę. Pozwól, że odpowiem Ci po części Twoją własną wypowiedzią:

Nie jesz mięsa, jesteś wegetarianką/weganką, ale nie kupujesz kosmetyków nietestowanych na zwierzętach (które są bardziej przyjazne dla zwierząt)/jest Ci to obojętne. Gdzie tu konsekwencja?
Ja rozumiem, że chcesz robić coś, by ulepszyć świat. To Ci się chwali, naprawdę - chylę czoła przed każdym, kto stara się trochę mniej szkodzić. Ale nie możesz linczować kogoś za coś, czego w zasadzie sama się dopuszczasz, trochę konsekwencji.

Brzmi znajomo? Dla mnie smutne jest, że osoby tak bardzo zaangażowane w działanie przeciw cierpieniu zwierząt poprzez niejedzenie mięsa, niekupowanie futer i wybieranie organicznej żywności, potrafią odpisać, że w kwestię testowanych kosmetyków to angażować za bardzo to się nie będą, bo są działania, poprzez które nie szkodzi się bardziej. W ogóle co to za podział na lepszych i gorszych?


Poza tym z góry założyłaś, że skoro jem mięso, to moja lodówka i reszta mojego mieszkania na pewno jest wypełniona produktami przyczyniającymi się do cierpienia zwierząt. Wyobraź sobie, że mylisz się.

Może będę niesprawiedliwa w tym, co teraz napiszę, ale na każdym kroku spotykam się z roszczeniową postawą ze strony wegetarian. Czuję się atakowana z każdej strony, niczym przez księdza, który na siłę próbuje mnie nawrócić, obrażając mnie przy tym. Chyba nie na tym to powinno polegać. Ja szanuję Twój wybór, więc Ty także uszanuj mój, a jeśli chcesz kogoś do czegoś przekonać, to nie zaczynaj od ataku, bo wtedy zapewniam Cię - zawsze trafisz na mur.

Przepraszam z góry za ten ton, ale musiałam dodać coś od siebie i musiało to zostać napisane tak, a nie inaczej.
__________________

Pani Filifionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 13:24   #575
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez Pani Filifionka Pokaż wiadomość


Przepraszam, ale ten post chyba dolał ostatecznie oliwy do ognia i zdenerwowałam się. Krytykujesz osoby jedzące mięso, a sama prezentujesz dokładnie taką samą postawę. Pozwól, że odpowiem Ci po części Twoją własną wypowiedzią:

Nie jesz mięsa, jesteś wegetarianką/weganką, ale nie kupujesz kosmetyków nietestowanych na zwierzętach (które są bardziej przyjazne dla zwierząt)/jest Ci to obojętne. Gdzie tu konsekwencja?
Ja rozumiem, że chcesz robić coś, by ulepszyć świat. To Ci się chwali, naprawdę - chylę czoła przed każdym, kto stara się trochę mniej szkodzić. Ale nie możesz linczować kogoś za coś, czego w zasadzie sama się dopuszczasz, trochę konsekwencji.

Brzmi znajomo? Dla mnie smutne jest, że osoby tak bardzo zaangażowane w działanie przeciw cierpieniu zwierząt poprzez niejedzenie mięsa, niekupowanie futer i wybieranie organicznej żywności, potrafią odpisać, że w kwestię testowanych kosmetyków to angażować za bardzo to się nie będą, bo są działania, poprzez które nie szkodzi się bardziej. W ogóle co to za podział na lepszych i gorszych?


Poza tym z góry założyłaś, że skoro jem mięso, to moja lodówka i reszta mojego mieszkania na pewno jest wypełniona produktami przyczyniającymi się do cierpienia zwierząt. Wyobraź sobie, że mylisz się.

Może będę niesprawiedliwa w tym, co teraz napiszę, ale na każdym kroku spotykam się z roszczeniową postawą ze strony wegetarian. Czuję się atakowana z każdej strony, niczym przez księdza, który na siłę próbuje mnie nawrócić, obrażając mnie przy tym. Chyba nie na tym to powinno polegać. Ja szanuję Twój wybór, więc Ty także uszanuj mój, a jeśli chcesz kogoś do czegoś przekonać, to nie zaczynaj od ataku, bo wtedy zapewniam Cię - zawsze trafisz na mur.

Przepraszam z góry za ten ton, ale musiałam dodać coś od siebie i musiało to zostać napisane tak, a nie inaczej.
To raczej ty chciałaś dolać oliwy do ognia.
Napisałam wyżej, że nie przyszłam się tu spierać, chciałam poznać waszą filozofię odnośnie kosmetyków testowanych, i tyle.
Wyluzuj trochę.
I tak, jak powiedziałam, a ty to podkreśliłaś, uważam, że rezygnacja z produktów z uboju ma większe znaczenie niż skupianie się na kosmetykach testowanych. Obie sprawy są w ogóle nieprzystające do siebie.
I dla sprostowania - nie jest mi obojętne, czy dany kosmetyk był testowany czy nie, bo zwracam na to uwagę zdecydowanie - ale nie zamierzam linczować wspomnianego wyżej Burt's Bees tylko dlatego, że wykupił go Loreal. Burt's Bees nie testuje i to jest dla mnie ważne (oprócz składu), bo ja używam tych kosmetyków, a komu przy okazji nabijam kieszeń, to już mnie to nie obchodzi. Nie wiem np. czy Weleda testuje swoje kosmetyki, ale nie sprawdzałam wnikliwiej.

__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 16:24   #576
megana88
Raczkowanie
 
Avatar megana88
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 200
Dot.: Perełki cruelty - free

Jedzenie mięsa jest nam potrzebne do przeżycia. Kosmetyki to tylko nasze "widzi mi się".
Uważam, że większych grzechem jest świadome kupowanie testowanych kosmetyków niż jedzenie mięsa.
I dodam, że nie jem mięsa od 1 stycznia tego roku, a to dlatego, że chcę być konsekwentna w tym co robię. Ale nie oceniam ludzi, którzy jedzą, bo czasem nie mamy nic do gadania...
__________________
Zawsze będę Cię kochać Karolciu...
megana88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 16:32   #577
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
To raczej ty chciałaś dolać oliwy do ognia.
Napisałam wyżej, że nie przyszłam się tu spierać, chciałam poznać waszą filozofię odnośnie kosmetyków testowanych, i tyle.
Wyluzuj trochę.
I tak, jak powiedziałam, a ty to podkreśliłaś, uważam, że rezygnacja z produktów z uboju ma większe znaczenie niż skupianie się na kosmetykach testowanych. Obie sprawy są w ogóle nieprzystające do siebie.
I dla sprostowania - nie jest mi obojętne, czy dany kosmetyk był testowany czy nie, bo zwracam na to uwagę zdecydowanie - ale nie zamierzam linczować wspomnianego wyżej Burt's Bees tylko dlatego, że wykupił go Loreal. Burt's Bees nie testuje i to jest dla mnie ważne (oprócz składu), bo ja używam tych kosmetyków, a komu przy okazji nabijam kieszeń, to już mnie to nie obchodzi. Nie wiem np. czy Weleda testuje swoje kosmetyki, ale nie sprawdzałam wnikliwiej.

Hmmmmmmmm.
Ad. pierwszego podkreślonego - jeszcze nigdy nie spotkałam się z weganką, która używała kosmetyków testowanych na zwierzętach. Zwłaszcza takiej, która jest weganką z powodu zwierząt (są i tacy z powodu diety tylko i wyłącznie).

Ad. drugiego - to trochę szczerze mówiąc straciłam poczucie sensu i trochę zrozumienia dla Twoich postów. No bo jaki sens byłby niejedzenia mięsa i żelatyny jeśli na przykład nabijałoby się kiesznie ubojni na inne sposoby? No bo przecież cała sprawa polega na tym, że na tym cierpieniu zwierząt (wyświechtanym na miliony sposobów i odmienioym przez wszystkie przypadki, ale użyję już) ubojnie zarabiają. Jeśli by nie zarabiały, to by nie istniały. Dla mnie sprawa nabijania kieszeni jest ewidentnie kluczową przy szkodzeniu mniej.

Pomijam fakt, że mnie osobiście byłoby naprawdę głupio zarzucać komuś brak konsekwencji i samej się przyznać, że się konsekwentną być nie zamierza. Kompletnie podważa to jakiekolwiek argumenty.

Trochę rozumiem Panią_Filifionkę, muszę powiedzieć, Twoje posty są pełne sprzeczności (zakładając, że wyszłaś od swoistego ataku w 1 poście i sugestii pójścia krok dalej, a nie zadawania nam pytań o "naszą filizofię").

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2011-05-07 o 16:51
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 17:16   #578
RougeAddict
Raczkowanie
 
Avatar RougeAddict
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 62
Dot.: Perełki cruelty - free

Zawsze jest tak, że znajdzie się ktoś z wrogim podejściem, ktoś kto będzie krytykował i uważał swój sposób, podejście czy filozofię za najlepsze. Tak już jest i tyle.
Ja uważam, że najważniejsze jest to, że ktoś robi coś żeby pomóc zwierzętom. Nieważne w jaki sposób, każda metoda jest dobra. Trzeba umieć powiedzieć: "fajnie, że coś robisz popieram Cię w Twoich staraniach", a nie próbować udowodnić wyższość swojej metody nad innymi i obnosić się z tym zniechęcając innych.
RougeAddict jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 17:24   #579
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez RougeAddict Pokaż wiadomość
Zawsze jest tak, że znajdzie się ktoś z wrogim podejściem, ktoś kto będzie krytykował i uważał swój sposób, podejście czy filozofię za najlepsze. Tak już jest i tyle.
Ja uważam, że najważniejsze jest to, że ktoś robi coś żeby pomóc zwierzętom. Nieważne w jaki sposób, każda metoda jest dobra. Trzeba umieć powiedzieć: "fajnie, że coś robisz popieram Cię w Twoich staraniach", a nie próbować udowodnić wyższość swojej metody nad innymi i obnosić się z tym zniechęcając innych.
No cóż, coś w tym jest... Szkoda, że tak często osoby nieużywające kosmetyków testowanych na zwierzętach są atakowane z obu stron - konsumentów ignorantów, a do tego nierzadko ze strony wegetarian.

Swoją drogą, dodam krem Sylveco na listę, a jak coś się okaże, że podejrzani są jednak to najwyżej zdejmiemy
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 21:57   #580
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Hmmmmmmmm.
Ad. pierwszego podkreślonego - jeszcze nigdy nie spotkałam się z weganką, która używała kosmetyków testowanych na zwierzętach. Zwłaszcza takiej, która jest weganką z powodu zwierząt (są i tacy z powodu diety tylko i wyłącznie).

Ad. drugiego - to trochę szczerze mówiąc straciłam poczucie sensu i trochę zrozumienia dla Twoich postów. No bo jaki sens byłby niejedzenia mięsa i żelatyny jeśli na przykład nabijałoby się kiesznie ubojni na inne sposoby? No bo przecież cała sprawa polega na tym, że na tym cierpieniu zwierząt (wyświechtanym na miliony sposobów i odmienioym przez wszystkie przypadki, ale użyję już) ubojnie zarabiają. Jeśli by nie zarabiały, to by nie istniały. Dla mnie sprawa nabijania kieszeni jest ewidentnie kluczową przy szkodzeniu mniej.

Pomijam fakt, że mnie osobiście byłoby naprawdę głupio zarzucać komuś brak konsekwencji i samej się przyznać, że się konsekwentną być nie zamierza. Kompletnie podważa to jakiekolwiek argumenty.

Trochę rozumiem Panią_Filifionkę, muszę powiedzieć, Twoje posty są pełne sprzeczności (zakładając, że wyszłaś od swoistego ataku w 1 poście i sugestii pójścia krok dalej, a nie zadawania nam pytań o "naszą filizofię").

Ataku? No ludzie święci. Toć my po jednej stronie barykady stoimy.
Z kim rozmawiać o eliminacji cierpienia zwierząt, jeżeli nie z dziewczynami stosującymi kosmetyki cruelty free? Strasznie nerwowe jesteście - taka luźna uwaga. Nie dyskutujecie nigdy na takie tematy? Nie?


I nie napisałam, że świadomie stosuję kosmetyki testowane - nie wiem, gdzie to wyczytałyście.

Linusiaczek, a w jaki ja sposób ja "nabijam kieszenie ubojni"? Bo nie rozumiem.


A i jeszcze pytanie techniczne - czy kosmetyk nie testowany na zwierzętach, ale mający składniki z uboju zwierząt, uznajecie czy nie?
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Edytowane przez paranoja
Czas edycji: 2011-05-07 o 21:59
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 22:31   #581
agatri
Rozeznanie
 
Avatar agatri
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 545
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość

A i jeszcze pytanie techniczne - czy kosmetyk nie testowany na zwierzętach, ale mający składniki z uboju zwierząt, uznajecie czy nie?
[/COLOR]
zależy niektórzy tak niektórzy nie ale na liście jest zaznaczone , że stosują produkty z ubojni zwierząt

i też nie rozumiem naskakiwania tu na jedna osobę bo kupiła mleko nie organiczne , a tobie zwisa i powiewa czy testuje czy nie to tylko moje luźne przemyślenie ; )

Edytowane przez agatri
Czas edycji: 2011-05-07 o 22:37
agatri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 23:26   #582
Little miau miau
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: miejska dżungla
Wiadomości: 566
Dot.: Perełki cruelty - free

E tam, e tam! Ja jestem wege i naprawdę wolę laski, które nie są wege ale robią coś, niż laski, które nie są wege i robią nicoś! NIE ROZUMIEM też pomysłu "wystarczająco się ograniczam nie jedząc mięsa żeby się przejmować komu nabijam kieszeń" choć sama uznaję kosmetyki firm,które nie testują ale są kupione przez duże koncerny. Wierzę, że to też głosowanie portfelem i że taki Loreal zarabia wystarczająco na sobie, żeby nie brać ze skarboki TBS czy czegoś innego. Jeśli ktoś jest bardziej radykalny - TYM LEPIEJ!

Chciałabym jednocześnie gorąco zaprotestować i zanegować kwestię "mięso jest nam potrzebne do życia a testowane kosmetyki nie są". Otóż mięso nie jest nam potrzebne do życia co masa zdrowych wegetarian udowadnia co dnia, co więcej przetwory mleczne również nie są nam niezbędne do życia - co udowadniają nam weganie i trzeba sobie zdać sprawę z tego, że jeśli jemy mięso to tylko z powodu naszego konformizmu i jest to nasz wybór a nie żaden przymus. Być może są osoby, które nie tolerują białka roślinnego jednak nie znam ani jednej takiej jednostki.

Chcę więc podkreślić, że jako wegetarianka bardzo wspieram robienie cokolwiek by zminimalizować cierpienie zwierząt, nie nawracam nikogo na siłę ale w XXI wieku teksty o tym jak mięso jest nam niezbędne do życia są przykre zwłaszcza na takim wątku. Nie chcesz być wege, jesz mięso - ok. Ale płacisz za ubój, za niehumanitarne traktowanie zwierząt, jesteś tego częścią, wiesz o tym, akceptujesz to. Trzeba to przyznać. Tak samo jak ja zachowuję mój konformizm i nie jestem weganką. I to mój wybór i moja odpowiedzialność.

Inna sprawa jest taka, że testy dla "piękna" czyli testowanie kosmetyków na zwierzętach są obok przemysłu futrzarskiego najbardziej durną i próżną rzeczą na świecie! Bezmyślnie zadawane cierpienie. Dlatego rozumiem paradoksalnie, że nie każdy chce rezygnować z mięsa ale uważam, że każdy jest/ powinien być w stanie zanegować NIEPOTRZEBNE (bo jest niepotrzebne) cierpienie niewinnych stworzeń.

To tyle ode mnie. I oby wątek się rozwijał tak w temacie jak i w takich offtopach. Fajnie, że w PL w ogóle zaczyna dostrzegać się prawa zwierząt. Zanim dobrenimy do konsekwencji, chciejmy zrobić cokolwiek!
__________________
.
Little miau miau jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-07, 23:33   #583
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez agatri Pokaż wiadomość
zależy niektórzy tak niektórzy nie ale na liście jest zaznaczone , że stosują produkty z ubojni zwierząt

i też nie rozumiem naskakiwania tu na jedna osobę bo kupiła mleko nie organiczne , a tobie zwisa i powiewa czy testuje czy nie to tylko moje luźne przemyślenie ; )
Przesadzacie z tymi określeniami typu atak, naskakiwanie, krytyka... Poważnie.

Sama nie kupuję mleka organicznego, bo mogę pić tylko bez laktozy, a tego w wersji organicznej po prostu nie ma. Każdy się godzi na jakieś kompromisy. Ale widzę, że tu bardziej zlot czarownic, agresja. Idę podyskutować gdzieś indziej na temat ograniczenia wykorzystywania zwierząt.


---------- Dopisano o 22:33 ---------- Poprzedni post napisano o 22:31 ----------

Cytat:
Napisane przez Little miau miau Pokaż wiadomość
E tam, e tam! Ja jestem wege i naprawdę wolę laski, które nie są wege ale robią coś, niż laski, które nie są wege i robią nicoś! NIE ROZUMIEM też pomysłu "wystarczająco się ograniczam nie jedząc mięsa żeby się przejmować komu nabijam kieszeń" choć sama uznaję kosmetyki firm,które nie testują ale są kupione przez duże koncerny. Wierzę, że to też głosowanie portfelem i że taki Loreal zarabia wystarczająco na sobie, żeby nie brać ze skarboki TBS czy czegoś innego. Jeśli ktoś jest bardziej radykalny - TYM LEPIEJ!

Chciałabym jednocześnie gorąco zaprotestować i zanegować kwestię "mięso jest nam potrzebne do życia a testowane kosmetyki nie są". Otóż mięso nie jest nam potrzebne do życia co masa zdrowych wegetarian udowadnia co dnia, co więcej przetwory mleczne również nie są nam niezbędne do życia - co udowadniają nam weganie i trzeba sobie zdać sprawę z tego, że jeśli jemy mięso to tylko z powodu naszego konformizmu i jest to nasz wybór a nie żaden przymus. Być może są osoby, które nie tolerują białka roślinnego jednak nie znam ani jednej takiej jednostki.

Chcę więc podkreślić, że jako wegetarianka bardzo wspieram robienie cokolwiek by zminimalizować cierpienie zwierząt, nie nawracam nikogo na siłę ale w XXI wieku teksty o tym jak mięso jest nam niezbędne do życia są przykre zwłaszcza na takim wątku. Nie chcesz być wege, jesz mięso - ok. Ale płacisz za ubój, za niehumanitarne traktowanie zwierząt, jesteś tego częścią, wiesz o tym, akceptujesz to. Trzeba to przyznać. Tak samo jak ja zachowuję mój konformizm i nie jestem weganką. I to mój wybór i moja odpowiedzialność.

Inna sprawa jest taka, że testy dla "piękna" czyli testowanie kosmetyków na zwierzętach są obok przemysłu futrzarskiego najbardziej durną i próżną rzeczą na świecie! Bezmyślnie zadawane cierpienie. Dlatego rozumiem paradoksalnie, że nie każdy chce rezygnować z mięsa ale uważam, że każdy jest/ powinien być w stanie zanegować NIEPOTRZEBNE (bo jest niepotrzebne) cierpienie niewinnych stworzeń.

To tyle ode mnie. I oby wątek się rozwijał tak w temacie jak i w takich offtopach. Fajnie, że w PL w ogóle zaczyna dostrzegać się prawa zwierząt. Zanim dobrenimy do konsekwencji, chciejmy zrobić cokolwiek!

Podpisuję się dwiema ręcami i nogyma.


edit: Wiesz, mam wrażenie że Polska jednak stoi w miejscu, bo swój pierwszy kontakt z FWZ miałam 15 lat temu i od tamtego czasu nic się nie zmieniło - ani ustawy, ani zasady, ani świadomość ludzi, normalnie jakby czas się zepsuł i nie działał.
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Edytowane przez paranoja
Czas edycji: 2011-05-07 o 23:36
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 05:29   #584
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Ataku? No ludzie święci. Toć my po jednej stronie barykady stoimy.
Z kim rozmawiać o eliminacji cierpienia zwierząt, jeżeli nie z dziewczynami stosującymi kosmetyki cruelty free? Strasznie nerwowe jesteście - taka luźna uwaga. Nie dyskutujecie nigdy na takie tematy? Nie?


I nie napisałam, że świadomie stosuję kosmetyki testowane - nie wiem, gdzie to wyczytałyście.

Linusiaczek, a w jaki ja sposób ja "nabijam kieszenie ubojni"? Bo nie rozumiem.


A i jeszcze pytanie techniczne - czy kosmetyk nie testowany na zwierzętach, ale mający składniki z uboju zwierząt, uznajecie czy nie?
Kochana moja paranojo, nie mogę się powstrzymać, od razu mi się przypomina kawał jak czytam tę dyskusję.
Jedzie facet po autostradzie i słyszy w radio: uwaga uwaga kierowcy jadący trasą na Warszawę. Jakiś szaleniec jedzie pod prąd. Miejcie się na baczności. Facet patrzy patrzy i podburzony mówi: jeden? Chyba dziesiątki!!

Tak samo przyglądam się tej rozmowie i przyglądam i patrzę: podburzyłaś parę zazwyczaj bardzo przyjaźnie nastawionych do dyskusji dziewczyn. Powodem był dość zaczepny ton Twojej wypowiedzi i jeśli weźmiesz pod uwagę, że zaczęłaś od "braku konsekwencji", a zakończyłaś na tym, że w zasadzie sama robisz tak samo, to dziewczynom nieco skoczyło ciśnienie. No nie wiem, zazwyczaj jak się wiele osób burzy to istnieje uzasadnione podejrzenie, że jakiś powód do tego mieli i zazwyczaj jeśli jest ich kilka to nie wyssały sobie tego powodu z palca

A co do popierania ubojni: jeśli wyjdziemy z założenia, że na przykład dane firmy docelowe mają podpisane umowy z ubojnią i skupują od nich składniki pochodzenia odzwierzęcego, to kupując produkty tej firmy (także te, które nie zawierają takich składników) pośrednio wspiera się firmę, a co za tym idzie - jej układ z ubojnią, czyli i ubijnię. Jeśli dane firmy nie mają w swojej ofercie żadnych składników pochodzących z ubojni to siłą rzeczy nawet pośrednio ubojni nie wspierają, a co za tym idzie - nie wspiera ich kupujący konsument. Ale to jest oczywiście przykład tylko, jeśli ktoś chce być bardzo restrykcyjny i jak chce naprawdę uważać na to co kupuje.

Podobnie sprawa ma się z niepopieraniem firm testujących na zwierzętach. Firmy zauważają, że coraz więcej ludzi wybiera produkty cruelty - free. Maja kilka opcji jak sobie z tym radzić, najmądrzejszą opcją jest oczywiście bądź a) wypuszczenie linii nietestowanych kosmetyków i tym sposobem pozyskiwanie klientów (kosmetyki do tego mają konkurencyjne ceny, bo przecież na innych, testowanych na zwierzakach liniach koncern może oszczędzić to i tu stara się zbić te naprawdę nietestujące firmy cenami z rynku) bądź b) nie bawi się w takie rzeczy i po prostu zakupuje firmę, na której dumnie widnieje: nietestujemy na zwierzętach. Posunięcie sprytne, nieuważny konsument kupuje nieświadomie dalej, biznes się kręci i cała machina idzie dalej. Koncern się rozwija i nawet potrzebuje więcej testów i nowszych, innowacyjnych formuł, czyli powiedzmy, że elegancko sobie na takim manewrze zarobi, więc stać go na wprowadzenie kilku nowych linii testowanych i zlecanie coraz większej ilości testów na zwierzętach. No ale konsument przecież nie popiera testów na zwierzętach (a przynajmniej mu się tak wydaje). Przejmowanie mniejszych firm przez koncerny nie miałoby żadnego dla nich sensu, gdyby te oto koncerny nie zarabiały na małej firmie. Przy przejęciu to one płacą krocie za przejęcie firmy dlatego mniejsze firmy godzą się na ich wykupienie. Dlatego też rozumowanie takie, że L'Oreal nie potrzebuje pieniędzy TBS jest niestety błędne i - przepraszam Little Miau Miau, ale tak jest - sprzeczne z zasadami ekonomii (czy jak to się tam zwie). Zwyczajnie tworzenie wielgachnych koncernów nie miałoby sensu, gdyby na tym te koncerny nie zarabiały milionów dolarów.

Kluczem do tego wszystkiego, pomagania czy niepomagania jest niestety czysta ekonomia, powiązania, finansowanie i co się opłaca a co nie. Dlatego to, że sama nie będę kupować kosmetyków nietestowanych to pewnie i jest guzik warte, ale fakt, że takich ludzi jak ja jest coraz więcej i coraz więcej z nas stara się uświadomić też innych co stoi za takimi testami to już nie jest błaha sprawa dla firm testujących. A rezygnacja z testowanych kosmetyków to jest naprawdę żaden wysiłek, w zasadzie każdy może to przy odrobinie chęci i z łatwością zrobić - co przy rezygnacji z mięsa nie jest już aż takie proste.

A ogólnie to doceniam zawsze starania ludzi, żeby robić cokolwiek. Cokolwiek to jest już bardzo duży krok. Chętnie prowadzę dialog i tłumaczę moje motywy. Nie wkurzam się nawet jak mówią, że mają gdzieś moje wartości. Natomiast denerwuje mnie to, że czasami próbują mi udowodnić, że to ja źle robię albo że np nie mam prawa do swoich poglądów, bo nie zmieniłam ich w 100%, a poglądów "niepełnych" nie powinno się mieć (nie piję tu do Twojej wypowiedzi, ale ze smutkiem stwierdzam, że spotkałam się z takimi opiniami).

Edytowane przez Linusiaczek
Czas edycji: 2011-05-08 o 05:54
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 12:00   #585
megana88
Raczkowanie
 
Avatar megana88
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 200
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez Little miau miau Pokaż wiadomość
Chciałabym jednocześnie gorąco zaprotestować i zanegować kwestię "mięso jest nam potrzebne do życia a testowane kosmetyki nie są". Otóż mięso nie jest nam potrzebne do życia co masa zdrowych wegetarian udowadnia co dnia, co więcej przetwory mleczne również nie są nam niezbędne do życia - co udowadniają nam weganie i trzeba sobie zdać sprawę z tego, że jeśli jemy mięso to tylko z powodu naszego konformizmu i jest to nasz wybór a nie żaden przymus. Być może są osoby, które nie tolerują białka roślinnego jednak nie znam ani jednej takiej jednostki.

To chyba do mnie miałam na myśli, że jeśli kogoś nie stać na bycie wege to je mięso, aby dać coś dzieciom jeść. Zaraz mi tu napiszesz, że to nie takie drogie itp itd, ale ja widzę zasadniczą różnicę w portfelu przed nie jedzedzeniem mięsa, a teraz. Jeśli kiedyś znajdziesz się w sytuacji, gdy od jedzenia mięsa zależeć będzie Twoje życie to nie powiesz mi, że nie zjesz... Poza tym bądźmy realistami. Rodziny warzywami nie wykarmisz jeśli zarabiasz najniższą krajową. Nie ma szans. Wegetarianizm to zróżnicowanie, ogromna wiedza, która nie kończy się na nie jedzeniu mięsa. aby dieta była zróżnicowana trzeba co raz ją urozmaicać, a nawet głupie jabłka to koszt już 4zł za kg, a jabłkami się nie najesz (o innych warzywach nie wspominam, bo ceny powalają).
Sama nie jem mięsa, ale nie przekonuję do tego innych, bo wiem jakie to trudne (nie jedzenie mięsa, a wegetarianizm to dwa różne pojęcia) i że nie każdemu pasuje (facet pracujący w polu nie będzie Ci jadł fasolek, bo raz, że one mu nie dadzą energii, a dwa, że latanie za produktami wegetariańskimi na wiosce czy małych miastach graniczy z cudem). Poza tym, aby w ogóle wyeliminować mięso trzeba wiedzieć co je zastępuje by sobie krzywdy nie zrobić. I do tego lekarze, którzy słysząc o eliminacji mięsa wręcz patrzą na Ciebie jak na patologię.
Łatwo każdemu oceniać, negować. Ja miałam na myśli, że nie używając kosmetyków nie umrzesz, za to nie jedząc - a i owszem. Mam nadzieję, że w miarę wyjaśniłam o co mi chodzi, mimo że to dość chaotycznie wygląda.
__________________
Zawsze będę Cię kochać Karolciu...
megana88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 13:21   #586
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 014
GG do EmilkaZ
Dot.: Perełki cruelty - free

Ja opinię lekarzy mam gdzieś, właśnie po tym jak lekarz dowiedział się o moim wegetarianiźmie, stosowaniu Mikstury Oczyszczającej, Koktajli Błonnikowych i porzuceniu( powoli słodyczy i białej mąki). I od tego czasu czuję się o wiele lepiej, nie mam migren, nie miałam grypy już od 3 lat, męty powoli znikają.
W wakacje wyjeżdżam z TŻ, siostrą i siostry TŻ za granicę do pracy, nikt z nas nie je mięsa ani nie pije mleka (nawet świeżo od krowy, bo źle się czujemy później, widzę, że temat mleka jest poruszany, większość ludzi porzuca mleko właśnie dlatego, że ich organizm źle na nie reaguje) Praca za granicą jest bardzo ciężka pracujemy po 13 godzin i dajemy radę. Mój TŻ często słyszy takie słowa, że "jak to mężczyzna może nie jeść mięsa?" no cóż, może i ma się bardzo dobrze.
Z mojego doświadczeni wynika, że jeżeli jem mniej mam więcej energii! i to jest dla mnie najważniejsze, dlatego nie słucham opinii innych na ten temat i od 15 lat jestem wegetarianką.
Ja też nie namawiam nikogo do wegetarianizmu, do używania kosmetyków nie testowanych - tak!
I cieszę sie, że istnieje taki wątek bo wcześniej ni miałam pojęcia o bestialstwie Marsa i innych molochów. I wydaje mi się, że decydowanie się na produkty testowane na zwierzętach przez ludzi uświadomionych w tej kwestii to bezduszność. Będąc wegetarianką nie wyobrażam sobie wybierać produktów Loreala. Mam nadzieje, że wszystkie wielkie obojętne firmy wkrótce upadna! Tak jak firmy sprzedające skory czy futra.

Paranoja wg.mnie na pytania w stylu czy uznajemy składniki pochodzące z uboju zwierząt znajdziesz odpowiedź w wątku o bezpiecznych firmach. Przeczytaj ten wątek i o bezpiecznych firmach. Dyskusji na RÓŻNE tematy jest tam bardzo wiele. Dziewczyny nie boją się dyskusji tylko to po prostu nie jest na nią miejsce. A Twoje posty zostały odebrane jako prowokacja czy krytyka chociażby przez "ja" "wy". Udziela się nas tu trochę i nie każda ma takie samo zdanie na pewne tematy chociażby na temat wegetarianizmu. Ale szanujemy swoje zdanie, a nie staramy się udowodnić, że jedno jest błedne. Pisałam to już na początku akapitu ale gdybyś nie szukała "zaczepki" to przeczytałabyś watek a nie pisała"
A i jeszcze pytanie techniczne - czy kosmetyk nie testowany na zwierzętach, ale mający składniki z uboju zwierząt, uznajecie czy nie?"

Ja nie uznaję, reszta dziewczyn niech się wypowie, a Ty????

Zgadzam się z dziewczynami, że doceniamy ludzi którzy robią cokolwiek w celu polepszenia żywotu zwierząt.

Koniec OT, kremu brzozowego używałam i polecam. Niestety moją perełką nie jest bo po pewnym czasie zmęczył skórę.
EmilkaZ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 13:37   #587
Little miau miau
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: miejska dżungla
Wiadomości: 566
Dot.: Perełki cruelty - free

O, nie wiedziałam, że nie jesz. Czy ja wiem czy to drogie? W ogóle zauważ, że ceny jedzenia powalają. Jeśli chcesz żyć zdrowo to to kosztuje bardzo dużo bo też środowisko jest bardzo zdewastowane a przemysł spożywczy zdegenerowany.

Uważam, że jak jesz mięso to i tak musisz jeść te jabłka i warzywa, więc wychodzi na jedno. Akurat koszt kasz, pełnoziarnistych makaronów itp nie jest wcale taki duży a dieta mięsna powinna być też zróżnicowana. Wegetarianizm nie wymaga też w mojej opinii nie wiadomo jak wielkiej wiedzy, jedząc różnorodnie nie jest się specjalnie narażonym na niedobory, bardziej postarać się muszą weganie. I owszem, zamierzam mieć wege dziecko, mam wege partnera, chcę mieć wege rodzinę. Gdyby nie było mnie stać na zdrowy pokarm dla dziecka nie chciałabym go mieć. Tak samo jak nie zdecyduję się na dziecko jeśli nie będę mieć dostatecznej ilości czasu dla niego oraz jeśli nie będę mu w stanie zapewnić edukacji. Chcę świadomie powołać do życia małego człowieka i dać mu co mogę najlepszego a nie mieć dziecko i "zobaczyć jak to będzie" za dużo na tej planecie nieszczęśliwych ludzi.

Poza tym jeśli chcesz jeść zdrowe rzeczy mięso faszerowane hormonami odpada. Więc wykarmić rodzinę organicznym albo dziczyzną to już w ogóle jakaś fantasmagoria. Wszystko oczywiście zależy od naszego podejścia do zdrowia. I pewnie, gdyby moje życie zależało od zjedzenia mięsa, zjadłabym je. Ba! Gdyby moje życie zależało od zjedzenia człowieka też bym go zjadła (sławetny wypadek samolotowy gdzie pasażerowie zjadali zwłoki współpasażerów aby przeżyć). Jednak póki brak mięsa nie wpływa na moje zdrowie, a raczej wpływa na plus nie sądzę, żebym musiała się tak ekstremalnymi sytuacjami martwić

A co do Paranoi - wiesz to nie tak, że dziewczyny Cię atakują. Ty pokazałaś ich nieścisłości i brak konsekwencji, one Tobie. W sumie wychodzi na to samo. Nie ma tu jakiegoś obrzucania się błotem. Bez przesady. A że temat kontrowersyjny bo kazdy z nas chciałby czuć się dobrym człowiekiem to inna sprawa

A żeby już nie offtopować - potrzebuję jakiegoś dobrego micela. Ziaja i dax są kleiste i odpadają. Jest coś lepszego do demakijażu bez wody?
__________________
.
Little miau miau jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 13:54   #588
megana88
Raczkowanie
 
Avatar megana88
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 200
Dot.: Perełki cruelty - free

Little miau miau, dzięki za odpowiedź i zrozumienie

Mam podobny sposób myślenia, z tym, że tylko ja jedyna w rodzinie nie jem mięsa.

Z tym żywieniem miałam na myśli ludzi, którzy żyją "od 1 do 1" i zaopatrują się na promocjach. Zauważ, że kilogram kurczaka można kupić nawet za 4zł (pomijam w tym momencie apekt zdrowotny, bo wiadomo jak jest), a wspomniane jabłka to niestety żaden obiad. Mięso i ogólnie "śmieciowe żarcie" ("szynki", mielonki, pasztety, parówki itp) są stosunkowo tanie i co najważniejsze łatwo dostępne. Człowiek nie zastanawia się tylko bierze i można to zaobserwować niemal codziennie w każdym markecie. Jesteśmy nauczeni by oszczędzać na jedzeniu kosztem innych dóbr, często materialnych.

Zobacz, jesteś wegetarianką od 15 lat, być może Tobie jest łatwiej. Ja zaczęłam od stycznia, to nawet nie pół roku, a mam momenty, że czuję się bezsilna, w sensie, że muszę ze sporych ilości rzeczy rezygnować na koszt bycia w porządku ze swoim sumieniem. Nie jestem wegetarianką, bo moja wiedza jest niewielka. Ja nie jesm tylko mięsa. Codziennie staram się czytać, wychwytywać ciekawostki, ale to nauka na całe życie i nie da się ot tak w 3 dni tego nauczyć. Pochodzę z małego miasta gdzie nie znam nikogo kto doradziłby mi w kwestiach diety, gdyby np. okazało się, że brakuje mi w organiźmie jakiegoś pierwiastka. Wspomniani lekarze machają ręką, że to "widzimisię" współczesności (nie chcę wiedzieć co będzie jak zajdę w ciążę). Póki co dobrze się czuję, dużo czytam i drążę tematy, ale takich ludzi jest niewielu.

Fajnie, że Twój chłopak jest wege, ja nie mam co marzyć, ale szanuję każdą decyzję jeśli moja jest również szanowana.

I na koniec chciałam dopisać, że według piramidy potrzeb Maslowa pożywienie jest na najniższej pozycji, czyli jest to rzecz niezbędna do życia jak oddychanie. Kosmetyki są sporo wyżej, jako coś co da nam dodatek do życia, a co nie jest nam do niego potrzebne. Stąd uważam, że rezygnując świadomie z pewnych kosmetyków udowadniamy sobie, że nie jesteśmy okrutni, że mamy serca, że potrafimy bez czegoś się obejść jeśli to coś krzywdzi innych bezsensownie. Co do mięsa - to jak wspomniałam. To pożywienie, a inną kwestią jest to czy można bez niego funkcjonować czy nie. Wegetarianie zawsze będę twierdzić, że da się, a mięsożercy, że nie. I jedni i drudzy na pewno będą mieli rację.
__________________
Zawsze będę Cię kochać Karolciu...
megana88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 14:52   #589
RougeAddict
Raczkowanie
 
Avatar RougeAddict
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 62
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Podpisuję się dwiema ręcami i nogyma.
Paranoja,
Nie rozumiem podpisujesz się pod cytatem, który krytukuje też Twoje podejście?
Little miau miau pisząc:" NIE ROZUMIEM też pomysłu "wystarczająco się ograniczam nie jedząc mięsa żeby się przejmować komu nabijam kieszeń" " miała na myśli właśnie Ciebie. Mówisz o konsekwencji innych, a sama za każdym razem pokazujesz, że sama jesteś niekonsekwentna.
Może najpierw warto zastanowić się nad sobą, a dopiero potem czepiać się innych.
RougeAddict jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 15:18   #590
Linusiaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Linusiaczek
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 877
Dot.: Perełki cruelty - free

Dziewczyny, widzę, że rozmawiacie o wegetarianiźmie, więc chyba w końcu nie uniknę obnażania się z moim problemem zdrowotnym, chociaż bardzo chciałam tego uniknąć, bo teraz już każdy będzie umiał mnie na tym forum rozpoznać Próbowałam po prostu zachować trochę anonimowości tu na forum.

Kiedyś pisałam o osobie z cukrzycą w mojej rodzinie. Otóż nie jest to osoba jedyna, ja tę cukrzycę niestety też mam. Jest to cukrzyca typu 1, w zasadzie wrodzona, niezależna od wagi i w 100% insulinozależna. Niejedzenia mięsa próbowałam 2 razy w życiu - pierwszy raz jak moja mama została wegetarianką, drugi raz jak została wege moja najlepsza przyjaciółka. W obu przypadkach skończyło się dramatycznie, ponieważ mięso i jajka mają bardzo niski indeks glikemiczny, powoli ładnie się wchłaniają i nawet spowalniają wchłanianie węglowodanów z innych pokarmów. Odstawienie mięsa spowodowało, że cukry szalały i prawie skończyło się dla mnie śpiączką ketonową. Generalnie zgadzam się, że z wami, że prawie każdy może być wege, nie zgadzam się że każdy - ja musiałabym wybierać pomiędzy poważnymi powikłaniami zdrowotnymi a wartościami. Niestety aż tak bezinteresowana nie jestem. Lekarka załamała się, że chciałam przestać jeść mięso, bo już od pierwszego dnia widać było, że jeśli będę się tego trzymać, to wybiorę sobie powolną śmierć. Inaczej ma się sprawa mleka, którego w zasadzie nie pijam w ogóle, bo podnosi mi niemiłosiernie cukier z miejsca i nie mam nerwów się tak czy siak męczyć na kombinowanie jak je pić, żeby nie podnosiło - poza tym jego niepicie jest mi na rękę. Mięso i jajka, jak na razie, wykluczone. Próbowałam soji i innych zamienników, ale niestety na organizm z cukrzycą nie działają aż tak zbawiennie.

Co do dyskusji to zawsze ją sobie chwalę, ale nie lubię jak zaczynają się od pewnej formy ataku. Z tego co zrozumiałam paranoja nie chciała nas krytykować ani nic takiego, chciała sobie po prostu podyskutować, a i tak bywa, że ludzie nie widzą, że niechcący nadają swojej wypowiedzi ton atakujący. Chciałabym tylko Ci uświadomić, że jednak w Twojej wypowiedzi krytykę można było wyczytać Ale do dyskusji wszyscy jesteśmy chętni.

Podsumowując - niejedzenie mięsa jest sprawą, niestety, nie dla wszystkich i nigdy dla wszystkich nie będzie. Niekupowanie testowanych kosmetyków nie tylko może nią być, ale i powinno nią być, a powodów są miliony: wspieranie lokalnych firm, niepopieranie molochów wykorzystujących ludzi i zwierzęta, popieranie sprawiedliwego handlu, wybór mniej chemicznych kosmetyków (większość kosmetyków naturalnych jest nietestowana) itp. Tym bardziej, że wybór niemały i ceny różne, coraz więcej dostępnych informacji i problem żaden. Kwestia tylko i wyłącznie wygoda.

Nie będzie mnie parę dni, bo wyjeżdżam, ale życzę owocnej dyskusji

P.s. Perełka - puder diamentowy z BU. Moja twarz wygląda po nim bosko!
Linusiaczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 15:38   #591
megana88
Raczkowanie
 
Avatar megana88
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 200
Dot.: Perełki cruelty - free

Linusiaczek, dlatego właśnie nie zamierzam nikogo przekonywać do niejedzenia mięsa. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje "wady" i nie ma się co oszukiwać, że "warzywa" są dla wszystkich. Ja Cię i tak szanuję, nawet jedzącą mięso
__________________
Zawsze będę Cię kochać Karolciu...
megana88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 19:40   #592
agatri
Rozeznanie
 
Avatar agatri
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 545
Dot.: Perełki cruelty - free

ja muszę jeść mięs z przyczyn wagowych ale wolę się nie rozpisywać na ten temat bo mnie to strasznie wkurza

odnośnie kosmetyków kupiłam krem do rąk z ziaji kokos rewelacja ! kosztował nie całe 5 zł i nie ma oleju mineralnego
agatri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-08, 23:10   #593
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Linusiaczek, a słyszałaś o czymś takim, że koncerny, które nie testują na zwierzętach, kupują gotowe wyniki od firm testujących, no bo nie mogą wypuścić na rynek produktu nietestowanego?

Cytat:
Napisane przez EmilkaZ Pokaż wiadomość

A i jeszcze pytanie techniczne - czy kosmetyk nie testowany na zwierzętach, ale mający składniki z uboju zwierząt, uznajecie czy nie?"

Ja nie uznaję, reszta dziewczyn niech się wypowie, a Ty????
Jestem wegetarianką, zatem sama sobie odpowiedz.

Cytat:
Napisane przez RougeAddict Pokaż wiadomość
Paranoja,
Nie rozumiem podpisujesz się pod cytatem, który krytukuje też Twoje podejście?
Little miau miau pisząc:" NIE ROZUMIEM też pomysłu "wystarczająco się ograniczam nie jedząc mięsa żeby się przejmować komu nabijam kieszeń" " miała na myśli właśnie Ciebie. Mówisz o konsekwencji innych, a sama za każdym razem pokazujesz, że sama jesteś niekonsekwentna.
Może najpierw warto zastanowić się nad sobą, a dopiero potem czepiać się innych.
Wy też tak tak robicie, kupując leki testowane na zwierzętach, i produkty firm nietestujących, które jednak bazują na jakichś testach - właśnie to cały czas usiłuję powiedzieć. Jedzenie testowane na zwierzętach, konserwanty do jedzenia testowane na zwierzętach etc. Lista jest długa.

Cytat:
Napisane przez Linusiaczek Pokaż wiadomość
Lekarka załamała się, że chciałam przestać jeść mięso, bo już od pierwszego dnia widać było, że jeśli będę się tego trzymać, to wybiorę sobie powolną śmierć.
Lekarze generalnie załamują się, kiedy tylko się im wspomni o zdrowym trybie życia lub chociażby o jednym z jego aspektów.

Przyznam, że nie znam się na cukrzycy, miałam z nią mały kontakt, ale nie wydaje mi się, żeby niezdrowa dieta była remedium na chorobę bardziej, niż zdrowa dieta. No po prostu logika to wyklucza.


---------- Dopisano o 22:09 ---------- Poprzedni post napisano o 22:05 ----------

Cytat:
Napisane przez agatri Pokaż wiadomość
ja muszę jeść mięs z przyczyn wagowych ale wolę się nie rozpisywać na ten temat bo mnie to strasznie wkurza

I nie oszukujcie się, nie ma czegoś takiego jak "muszę jeść mięso". Napisz po prostu, że chcesz, bo lubisz, bo nie chce ci się zmieniać diety, bo szkoda ci pieniędzy... Ale nie mów, że musisz, bo nie musisz.

---------- Dopisano o 22:10 ---------- Poprzedni post napisano o 22:09 ----------

Cytat:
Napisane przez megana88 Pokaż wiadomość
Linusiaczek, dlatego właśnie nie zamierzam nikogo przekonywać do niejedzenia mięsa. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje "wady" i nie ma się co oszukiwać, że "warzywa" są dla wszystkich. Ja Cię i tak szanuję, nawet jedzącą mięso
Też nie zamierzam nikogo przekonywać, bo nawet się nie da. Ale mówmy sobie prawdę, bez oszukiwania się - zostawmy to innym, którzy i tak już wystarczająco nabijają nas w butelkę (vide koncerny kosmetyczne).
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.

Edytowane przez paranoja
Czas edycji: 2011-05-08 o 23:07
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 08:51   #594
anna3101
Raczkowanie
 
Avatar anna3101
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 404
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
Linusiaczek, a słyszałaś o czymś takim, że koncerny, które nie testują na zwierzętach, kupują gotowe wyniki od firm testujących, no bo nie mogą wypuścić na rynek produktu nietestowanego?

Wy też tak tak robicie, kupując leki testowane na zwierzętach, i produkty firm nietestujących, które jednak bazują na jakichś testach - właśnie to cały czas usiłuję powiedzieć. Jedzenie testowane na zwierzętach, konserwanty do jedzenia testowane na zwierzętach etc. Lista jest długa.
Przepraszam Cię, ale ciężko jest mi uwierzyć, że Ty nigdy nie dotkniesz leków, testowanych na zwierzętach, nawet jak od tego będzie zależało Twoje życie. Osobiście staram się korzystać z leków i produktów aptecznych jak najmniej, a witaminy kupuję nietestowane (tak, i takie też są ).

A odpowiadając na powyższy post - nie wiem, jak reszta dziewczyn, ale ja nie kupuję ani testowane jedzenie, ani testowane kosmetyki. Mówisz, że to nie jest możliwe - jest, bo teraz już nie ma wymogu prawnego, żeby wszystko testować. Co więcej, w Europie to już nawet jest zakaz. Testują owszem, ale nie na zwierzętach - są testy na sztucznej skórze, testy dermatologiczne i jeszcze kilka takich, co zwierzętom nie szkodzą.

Kiedy wpisujemy firmy na naszą białą listę, to pytamy nie tylko o sam produkt, ale również o jego składniki, bo jeżeli firma nie testuje gotowego produktu, a co do składników, to nie ma pojęcia, czy są testowane przez dostawców, to idzie na czarną listę.

Jestem za tym, żeby i mięsa/ryb nie jeść, i kosmetyki kupować nietestowane, i mniej śmieci produkować, ale jeżeli ktoś z moich znajomych robi chociaż jedno, to już się cieszę. Trzeba od czegoś zaczynać. Ja tam wolę zachęcać, niż od razu do koleżanki mówić "Eee tam, kosmetyków nie kupujesz testowanych, co z tego, i tak mięso jesz, więc bez sensu to wszystko".

Tak czy inaczej, witam na wątku
__________________
Pomóż kociakom - kupuj na aukcjach charytatywnych na allegro: NADIR_stowarzysz, miauczykotek, Koty_sos, SosDlaZwierzat, TOZ_Szczecin, kocipazur_org,

Nakarm zwierzaka jednym klikiem:
www.pustamiska.pl
www.poomoc.pl

Mój blog: ekologicznie.wordpress.co m
anna3101 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 11:04   #595
EmilkaZ
Wtajemniczenie
 
Avatar EmilkaZ
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 014
GG do EmilkaZ
Dot.: Perełki cruelty - free

Paranoja ja tez jestem i kilka osob na watku tez.I nie wrzucaj wszystkich do jednego worka
Ludzie sa wegetarianinami a jedza kurczaka, wiec odpowiedz na Twoje pytanie raczej nie jest taka oczywista hehe
wydaje mi sie, ze lepiej wybierac produkty nie testujacych firm chociazby dla idei. Mam nadzieje, ze ludzi cruelty free bedzie coraz wiecej i firmy testujace beda zmuszone zaprzestac krzywdzenia zwierzat. Wybor kosmetykow jest naprawde duzy, i mozna znalezc duzo perelek. W przyszlosci chce sama robic kosmetyki, nie tylko dla wlasnego uzytku.
Nie zazywam zadnych lekow, oczywiscie jesli bylabym zmuszona no to nie mialabym wyjscia. Z jedzeniem nie popadam w obsesje, ale staram sie jesc duzo surowych rzeczy, na 100% witarianizm nie przejde, nie moglabym odrzucic chociazby herbaty zielonej, zapiekanki warzywnej :P Mam ogrod - pomidory koktajlowe, cukinie, rzodkiewki, salaty, porzeczki, aronie, jablka...

Linus,a uzywalas pudru bambusowego? Mozesz porownac go z diamentowym? Bambusowy mi nie odpowiada bo sie strasznie pyli (nawet jak uzywam mokrego pedzla), pozatym twarz po kilku godzinach mi sie blyszczy (?) juz lepiej dziala sam Pixie.

Ech, jestem troszke zawiedziona zakupami z BU, chyba nie odkrylam perelki. Peeling enz. tez mnie zawiodl, nie jest zly...ale chyba za wysoko postawilam mu poprzeczke.
Aaa i sa urodziny Yves Rocher, jest duzo promocji do 15 maja.
EmilkaZ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 13:14   #596
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez megana88 Pokaż wiadomość
Linusiaczek, dlatego właśnie nie zamierzam nikogo przekonywać do niejedzenia mięsa. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje "wady" i nie ma się co oszukiwać, że "warzywa" są dla wszystkich. Ja Cię i tak szanuję, nawet jedzącą mięso
Cytat:
Napisane przez anna3101 Pokaż wiadomość
Przepraszam Cię, ale ciężko jest mi uwierzyć, że Ty nigdy nie dotkniesz leków, testowanych na zwierzętach, nawet jak od tego będzie zależało Twoje życie. Osobiście staram się korzystać z leków i produktów aptecznych jak najmniej, a witaminy kupuję nietestowane (tak, i takie też są ).

A odpowiadając na powyższy post - nie wiem, jak reszta dziewczyn, ale ja nie kupuję ani testowane jedzenie, ani testowane kosmetyki. Mówisz, że to nie jest możliwe - jest, bo teraz już nie ma wymogu prawnego, żeby wszystko testować. Co więcej, w Europie to już nawet jest zakaz. Testują owszem, ale nie na zwierzętach - są testy na sztucznej skórze, testy dermatologiczne i jeszcze kilka takich, co zwierzętom nie szkodzą.

Kiedy wpisujemy firmy na naszą białą listę, to pytamy nie tylko o sam produkt, ale również o jego składniki, bo jeżeli firma nie testuje gotowego produktu, a co do składników, to nie ma pojęcia, czy są testowane przez dostawców, to idzie na czarną listę.

Jestem za tym, żeby i mięsa/ryb nie jeść, i kosmetyki kupować nietestowane, i mniej śmieci produkować, ale jeżeli ktoś z moich znajomych robi chociaż jedno, to już się cieszę. Trzeba od czegoś zaczynać. Ja tam wolę zachęcać, niż od razu do koleżanki mówić "Eee tam, kosmetyków nie kupujesz testowanych, co z tego, i tak mięso jesz, więc bez sensu to wszystko".

Tak czy inaczej, witam na wątku
Ech... Powodzenia w takim razie życzę.
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 16:44   #597
agatri
Rozeznanie
 
Avatar agatri
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 545
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez paranoja Pokaż wiadomość
[COLOR=DarkSlateBlue]I nie oszukujcie się, nie ma czegoś takiego jak "muszę jeść mięso". Napisz po prostu, że chcesz, bo lubisz, bo nie chce ci się zmieniać diety, bo szkoda ci pieniędzy... Ale nie mów, że musisz, bo nie musisz
mam mniej niż 40 kg wagi i <uwaga wielkie rozczarowanie> nie mam anoreksji ani nic takeigo ale nie mam zamiaru rozpisywać sie na temat mojej osoby i moich problemów i przystań badać wszystkich przez internet
wybacz ale nie wszyscy są tak empatyczni aby wylądować w szpitalu w imię zasad
agatri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 17:06   #598
paranoja
Zakorzenienie
 
Avatar paranoja
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 5 725
Dot.: Perełki cruelty - free

Cytat:
Napisane przez agatri Pokaż wiadomość
mam mniej niż 40 kg wagi i <uwaga wielkie rozczarowanie> nie mam anoreksji ani nic takeigo ale nie mam zamiaru rozpisywać sie na temat mojej osoby i moich problemów i przystań badać wszystkich przez internet
wybacz ale nie wszyscy są tak empatyczni aby wylądować w szpitalu w imię zasad

No to tym bardzie przydałaby ci się zdrowa dieta.
__________________
Wszystko, co widzisz, to tylko perspektywa, wszystko, co słyszysz, to tylko opinia.
paranoja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 20:19   #599
BalbinkaMadzia
Raczkowanie
 
Avatar BalbinkaMadzia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Bogatynia
Wiadomości: 59
Dot.: Perełki cruelty - free

Dziewczyny, ja znów mam pytanie do tych, które wiedza więcej ode mnie Kojarzycie kosmetyki z Biedronki BeBeauty? Szukałam w internecie i tutaj na wizażu w osobnym wątku, ale nigdzie nie ma napisane czy są one testowane na zwierzętach. Pytam, bo od jutra sa w promocji i chciałam sprawdzić co to za ustrojstwa, są bardzo tanie, nie wiem jak z jakością, ale za taka kasę można spróbować. Są testowane czy nie? :conf used:
BalbinkaMadzia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-05-09, 20:20   #600
BalbinkaMadzia
Raczkowanie
 
Avatar BalbinkaMadzia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Bogatynia
Wiadomości: 59
Dot.: Perełki cruelty - free

Wyglądają tak : krem do rąk.jpg
BalbinkaMadzia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-07-26 19:21:42


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:11.