nowe pędzle, załamanie powieki-problem - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Makijaż - Pytania do wizażystki

Notka

Makijaż - Pytania do wizażystki Tutaj pytaj o: wizaż, stylizację, typy kolorystyczne, kosmetyki kolorowe...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-01-06, 12:56   #1
Magda_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 122

nowe pędzle, załamanie powieki-problem


Hej! Mam nadzieję, że mi pomożecie. Czytałam wątki gdzie pisałyście Cię o pędzlach, ale nie znalazłam odpowiedzi na moje konkretne pytania.

Od wczoraj mam 4 pędzle(pierwsze) inglota: 13, 16, 15 i chyba 3-taki ściety do różu.
13- nakładałam nim cienie nad linie rzęs i cieniuje granice
16- można nałożyć cienie, cieniować się nim nie dało
I tu moje pytanie-jak zrobić ładne załamanie powieki i czy w ogóle się da przy użyciu tylko tych 2? Oba są spłaszczone. Oglądałam na jakimś polecanym przez jedną z Was filmiku na youtube i tam dziewczyna jedno oko cieniowała takim dłuższym bardziej okrągłym pędzlem, a drugie krótszym-ale też chyba innym niż moje.
I tu drugie pytanie- jaki ewentualnie dokupić pędzel (inglota czy sephory) do uzyskania takiego efektu trójkąta z ładnym załamaniem powieki. (chodzi o numerek)

Następna sprawa to róż-do tej pory nakładałam okrągłym pędzlem. Zupełnie nie potrafię obsłużyć się tym ściętym. Wydaje się dosyć mały. Efekt jest trochę sztuczny, taki odcięty. Wiem, że większość z Was chyba używa ściętego, więc liczę na pomoc.
I tu 3 pytanie- czy wybór pędzla do różu (np 15 czy 3) zależy od lształtu twarzy? efektu jaki się chce uzyskać? czy może umiejętności wprawy? a może zwyczajnie gustu?

Czytałam wątki o pędzlach i wiem, że część z Was ma cie ogromną wiedzę i doświadczenie. Będę wdzięczna za każdą wskazówkę
Magda_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 13:38   #2
eyo
Zakorzenienie
 
Avatar eyo
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 425
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

1 - jeżeli chodzi o nakładanie różu to najlepiej podpatrz jak to się robi na jakiś filmikach na youtube (np u dulcecandy87)
jeżeli o mnie chodzi to ja ścięty pędzelek do różu z produktem przykładam do buzi tak ze włosie (ścięta strona) jest do dołu, dłuższe do góry - czyli tak jakby pionowo, przykładam do policzka i przeciągam w stronę skroni tak jakby lekkim półkolem (omijam okolice oka gdzie nakłada się rozświetlacz) no i tak kilka razy aż wszystko się ładnie rozetrze

http://wizaz.pl/forum/attachment.php...5&d=1293714944 (rozpiska z cennikiem pędzelków inglot)
i tak jeżeli o mnie chodzi to najlepiej podkreśla mi się zewnętrzny kącik oka pędzelkami w typie 7FS czyli takich ściętych - bo po prostu idealnie wpasowują się w oko (jest też świetny do podkreślania łuku brwiowego), natomiast bardzooo przydatny jest również pędzel do rozcierania np. 6SS
i właśnie takie pędzelki bym dokupiła

a jeżeli chodzi o moje "podejście" do pędzli 15BJF i 3P to ja pędzli w typie 15stki używam do broneza a w typie 3 do różu no ale myślę że to kwestia indywidualna
fajnie do różu sprawują się też duo fibre czyli takie jak 27TG

ale może się wypowie ktoś jeszcze kto ma większe doświadczenie :P
btw. jest wielkii wątek o pędzlach więc skoro już zaczęłaś ten wątek to może napisz do moderatorki i poproś o połączenie albo coś a na przyszłość najpierw korzystaj z wyszukiwarki
__________________
...

Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich.

15.02.2017 ♥
eyo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 14:36   #3
Arrianna
Zakorzenienie
 
Avatar Arrianna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 134
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Z pędzlami to jest tak, że one zasadniczo mają jakieś tam ustalone zastosowanie ale jak znajdziesz zupełnie nowe które ci pasuje to nikt ci nie zabroni używać pędzla jak chcesz :P wszystko to kwestia preferencji co komu bardziej pasuje
1. do nakładania cienia w załamanie zazwyczaj używa się małych, okrągłych i bardzo gęstych pędzli - małe żeby wpasować w załamanie, okragłe żeby to nie była kreska jak płaskim a coś grubszego a gęstym dlatego że nabierzesz trochę więcej cienia. Zazwyczaj to są tzw pędzle kulki z tego co widzę na tym cenniku inglota to by było 80HP (ale nie znam się na pędzlach inglotowych więc nie mogę ci konkretnego polecić, piszę o samych kształtach).
Następny krok to roztarcie i tu już jest większa dowolność i wybór pędzli, grunt żeby włosie było puchate, żeby nie zetrzeć cienia a tylko zatrzeć granice. Ja lubie w tybie dome albo tapered - to są pędzelki o trochę dłuższym włosiu. Dome(coś jak 6SS) się rozchodzi i na końcu robi trochę jakby szpiczasty (jeśli to wytłumaczenie to ma sens, jak się ktoś uprze to taki pędzelek w typie dome wystarczy bo nałożyć cień w załamanie też nim można ładnie) a tapared(4SS) się rozchodzi ale już nie jest szpiczasty na końcu(dobry też do nakładania pudry na korektor pod oczy lub rozcierania korektora pod oczami). Wybaczcie to kijowe tłumaczenie kształtu pędzli ale za nic nie umiem wytłumaczyć o co mi chodzi :P Potem rozcierać można też skośnym o puchatym włosiu jak 7FS albo z braku laku jakimkolwiek puchatym pędzlem do cienia.
Ja na twoim miejscu zainwestowałabym w 6SS. Na początek powinien wystarczyć - końcówkę wkładasz w cień i nakładasz go w załamanie a potem delikatnie rozcierasz granice(najlepiej lekko okrężnymi ruchami takie świderki :P ale niektórzy rozcierają jak wycieraczki w samochodzie i tez działa :P)

2. Róż można jak najbardziej nakładać okrągłym pędzlem. Faktycznie jak się nie ma wprawy to skośny może dawać różne dziwne efekty. Chyba to wszystko zależy gdzie się aplikuje róż bo technik jest wiele. Zasadniczo najpopularniejsza mieszanka to brązer pod kość policzkową, róż na środek policzka i rozświetlacz na kość policzkową ale tak naprawdę to każdy to robi inaczej :P eyo bardzo ładnie napisała jak używać skośnego. Ja go używam tylko jak mam ochotę na jakieś konturowanie - normalnie go nie dotykam a do różu używam okrągłego pędzla. Lepiej mi się nim rozciera róż.
3. Jak chcesz skupić róż na środku policzka(ja tak robię) i dobrze rozetrzeć granice to zostałabym przy okrągłym pędzlu. Jak chcesz wymodelować twarz i wyciągnąć róż trochę w stronę skroni to wybrałabym skośny bo idzie szybciej. A tak naprawdę to wszystko jak zwykle zależy od preferencji.

Edytowane przez Arrianna
Czas edycji: 2011-01-06 o 14:49
Arrianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 16:21   #4
BabciaGienia
Raczkowanie
 
Avatar BabciaGienia
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 394
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Według mnie masz najpotrzebniejsze i najfajniejsze pędzelki, 16 jest bardzo uniwersalnym pędzlem, ja nią robię praktycznie cały makijaż oka nawet kilkoma kolorami, również rozcieram, także to według mnie wystarczy. Kwestia wprawy, spróbuj inaczej pędzelek ułożyć, ja załamanie rozcieram trzymając pędzelek w sposób pionowy, nie wiem czy rozumiesz, ale kombinuj
BabciaGienia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 16:52   #5
lady opium
Zadomowienie
 
Avatar lady opium
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 512
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Nie wyobrażam sobie makijażu oka bez pędzelka typu blending do rozcierania granic i cieniowania załamania powieki (np Sephora 13 , MAC 224, Maestro 321) oraz kulki, ewentualnie kopytka do akcentowania zewnętrznego kącika (np. Inglot 80HP, Maestro 410, Maestro 380). Jasne, że na początek wystarczą 2-3 pędzelki, ale z czasem dąży się do perfekcji i 1 płaski pędzelek już nie wystarcza. Tak więc polecam "puchacza" do rozcierania i kulkę lub kopytko z zaznaczanie zew. kącika i załamania (tego "v"), znacznie ułatwiają sprawę, zwłaszcza ten pierwszy, bo kulkę w zasadzie można zastąpić małym płaskim pędzelkiem, właśnie typu 13P.
__________________

08.06.2012
, 17.08.2013, 06.11.2013, 03.02.2014

Weź udział w konkursie Dove i wygraj atrakcyjne nagrody!
lady opium jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 19:09   #6
Magda_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 122
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Cytat:
Napisane przez eyo Pokaż wiadomość
1 - jeżeli chodzi o nakładanie różu to najlepiej podpatrz jak to się robi na jakiś filmikach na youtube (np u dulcecandy87)
jeżeli o mnie chodzi to ja ścięty pędzelek do różu z produktem przykładam do buzi tak ze włosie (ścięta strona) jest do dołu, dłuższe do góry - czyli tak jakby pionowo, przykładam do policzka i przeciągam w stronę skroni tak jakby lekkim półkolem (omijam okolice oka gdzie nakłada się rozświetlacz) no i tak kilka razy aż wszystko się ładnie rozetrze

http://wizaz.pl/forum/attachment.php...5&d=1293714944 (rozpiska z cennikiem pędzelków inglot)
i tak jeżeli o mnie chodzi to najlepiej podkreśla mi się zewnętrzny kącik oka pędzelkami w typie 7FS czyli takich ściętych - bo po prostu idealnie wpasowują się w oko (jest też świetny do podkreślania łuku brwiowego), natomiast bardzooo przydatny jest również pędzel do rozcierania np. 6SS
i właśnie takie pędzelki bym dokupiła

a jeżeli chodzi o moje "podejście" do pędzli 15BJF i 3P to ja pędzli w typie 15stki używam do broneza a w typie 3 do różu no ale myślę że to kwestia indywidualna
fajnie do różu sprawują się też duo fibre czyli takie jak 27TG

ale może się wypowie ktoś jeszcze kto ma większe doświadczenie :P
btw. jest wielkii wątek o pędzlach więc skoro już zaczęłaś ten wątek to może napisz do moderatorki i poproś o połączenie albo coś a na przyszłość najpierw korzystaj z wyszukiwarki
Czytałam ten wątek, rzeczywiście powinnam tam zamieścić może pytanie. Myślałam, że to taki konkretniejszy będzie. Co d różu to właśnie tak próbowałam, ale wychodzi taki odcięty, nienaturalny efekt przez to, że pędzelek jest tak ścięty i mały, ale popróbuje jeszcze, dzięki
Kącik i naniesienie daję rade zrobić tymi co mam...gorzej właśnie z rozatrciem ładnym tego cienia w załamaniu.

Cytat:
Napisane przez Arrianna
Z pędzlami to jest tak, że one zasadniczo mają jakieś tam ustalone zastosowanie ale jak znajdziesz zupełnie nowe które ci pasuje to nikt ci nie zabroni używać pędzla jak chcesz :P wszystko to kwestia preferencji co komu bardziej pasuje
1. do nakładania cienia w załamanie zazwyczaj używa się małych, okrągłych i bardzo gęstych pędzli - małe żeby wpasować w załamanie, okragłe żeby to nie była kreska jak płaskim a coś grubszego a gęstym dlatego że nabierzesz trochę więcej cienia. Zazwyczaj to są tzw pędzle kulki z tego co widzę na tym cenniku inglota to by było 80HP (ale nie znam się na pędzlach inglotowych więc nie mogę ci konkretnego polecić, piszę o samych kształtach).
Następny krok to roztarcie i tu już jest większa dowolność i wybór pędzli, grunt żeby włosie było puchate, żeby nie zetrzeć cienia a tylko zatrzeć granice. Ja lubie w tybie dome albo tapered - to są pędzelki o trochę dłuższym włosiu. Dome(coś jak 6SS) się rozchodzi i na końcu robi trochę jakby szpiczasty (jeśli to wytłumaczenie to ma sens, jak się ktoś uprze to taki pędzelek w typie dome wystarczy bo nałożyć cień w załamanie też nim można ładnie) a tapared(4SS) się rozchodzi ale już nie jest szpiczasty na końcu(dobry też do nakładania pudry na korektor pod oczy lub rozcierania korektora pod oczami). Wybaczcie to kijowe tłumaczenie kształtu pędzli ale za nic nie umiem wytłumaczyć o co mi chodzi :P Potem rozcierać można też skośnym o puchatym włosiu jak 7FS albo z braku laku jakimkolwiek puchatym pędzlem do cienia.
Ja na twoim miejscu zainwestowałabym w 6SS. Na początek powinien wystarczyć - końcówkę wkładasz w cień i nakładasz go w załamanie a potem delikatnie rozcierasz granice(najlepiej lekko okrężnymi ruchami takie świderki :P ale niektórzy rozcierają jak wycieraczki w samochodzie i tez działa :P)
no właśnie tak na logikę do roztarcia chyba taki który się nie schodzi na końcu tak jak ta 6ss-jak oglądałam filmiki to właśnie takie bardziej rozczapirzone końcówki fajny efekt dawały-tylko nie wiem który to był najlepszy z sephory jakiś? czy inglota ta 4 może właśnie. Przymierzałam się do techniki "na wycieraczkę". Bardzo dziękuję za wyczerpujący opis. W najbliższym czasie "obmacam" te pędzelki, o których piszesz

A z tym różem to mam trochę tak jak opisujesz, ciężko mi te granice zrobić. Z jednej strony żeby nie było placka na policzku, a z drugiej żeby jednak nie było odcięcie od kreski. Okrągłym nie mam takiegi problemu nawet jak wyciągam do skroni.

Cytat:
Napisane przez BabciaGienia
Według mnie masz najpotrzebniejsze i najfajniejsze pędzelki, 16 jest bardzo uniwersalnym pędzlem, ja nią robię praktycznie cały makijaż oka nawet kilkoma kolorami, również rozcieram, także to według mnie wystarczy. Kwestia wprawy, spróbuj inaczej pędzelek ułożyć, ja załamanie rozcieram trzymając pędzelek w sposób pionowy, nie wiem czy rozumiesz, ale kombinuj
Po pierwszych próbach bardziej uniwersalny wydał mi się 13, ale żadnym z nich nie mogłam zrobić tego efektu v. Przyznam, że wspomagałam się 10-letnim wyleniałym pedzęlkiem z avonu włąsnie dlatego że nie był płaski, był puchaty i właśnie przesuwając go po zgięciu rozcierałam...Popróbuję jeszcze z tą 16-dzięki!

Cytat:
Napisane przez lady opium
Nie wyobrażam sobie makijażu oka bez pędzelka typu blending do rozcierania granic i cieniowania załamania powieki (np Sephora 13 , MAC 224, Maestro 321) oraz kulki, ewentualnie kopytka do akcentowania zewnętrznego kącika (np. Inglot 80HP, Maestro 410, Maestro 380). Jasne, że na początek wystarczą 2-3 pędzelki, ale z czasem dąży się do perfekcji i 1 płaski pędzelek już nie wystarcza. Tak więc polecam "puchacza" do rozcierania i kulkę lub kopytko z zaznaczanie zew. kącika i załamania (tego "v"), znacznie ułatwiają sprawę, zwłaszcza ten pierwszy, bo kulkę w zasadzie można zastąpić małym płaskim pędzelkiem, właśnie typu 13P.
O tej sephorze 13 czytałam w innych wątkach i chodzi za mną, tylko zastanawiałam się czy ta 13 narazie nie wystarczy do cieniowania, a jako 1 w kolejności nie przydałby się jakiś puchaty. Myślę, że 13 sephory kiedyś nabędę, podobnie jak kulkę-choć narazie radzę sobie właśnie ta 13inglota. I w pierwszej kolejności coś niepłaskiego..albo ta 6ss albo jakiś rozczapirzony- Jaki byś konkretnie polecała do tego?Dziękuje za wskazanie konkretnych-obejrzę je w najbliższym czasie, już troche o nich poczytałam




Chciałam podziękować Wam za odzew i rady. Naprawdę to bardzo cenne wskazówki dla mnie. Zastanawia mnie jeszcze ta 6ss, czytałam o niej i jest pozytywnie oceniana...a przez to zejście w szpic włosków na końcu nie bardzo wiem jakbym się miała obsłużyć tym w celu wycieniowania. Czy to w ogóle zalicza się do tej grupy puchaczy , o których wspominacie. Trochę się pogubiłam w tych wątkach długich o pędzlach...bo najpierw, że rozetrzeć puchaczem, a potem są wypowiedz, że 6ss dobrze się sprawdza i trochę zgłupiałam. To się rozpisałam....mam nadzieję, na dalsze wypowiedzi
Magda_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-06, 19:28   #7
lady opium
Zadomowienie
 
Avatar lady opium
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 512
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Cytat:
Napisane przez Magda_ Pokaż wiadomość
O tej sephorze 13 czytałam w innych wątkach i chodzi za mną, tylko zastanawiałam się czy ta 13 narazie nie wystarczy do cieniowania, a jako 1 w kolejności nie przydałby się jakiś puchaty. Myślę, że 13 sephory kiedyś nabędę, podobnie jak kulkę-choć narazie radzę sobie właśnie ta 13inglota. I w pierwszej kolejności coś niepłaskiego..albo ta 6ss albo jakiś rozczapirzony- Jaki byś konkretnie polecała do tego?Dziękuje za wskazanie konkretnych-obejrzę je w najbliższym czasie, już troche o nich poczytałam
Pędzelek 13 z sephory nie jest płaski, przekrój ma okrągły i to jest właśnie taki "puchacz" http://www.sephora.com/browse/product.jhtml?id=P188208 Jak najbardziej polecam
__________________

08.06.2012
, 17.08.2013, 06.11.2013, 03.02.2014

Weź udział w konkursie Dove i wygraj atrakcyjne nagrody!
lady opium jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-01-07, 02:47   #8
Arrianna
Zakorzenienie
 
Avatar Arrianna
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 3 134
Dot.: nowe pędzle, załamanie powieki-problem

Jeszcze jak jesteśmy przy pędzlach to ja właśnie do nakładania używam takiego pędzla typu jakby kulkowego w załamanie a do rozcierania i teraz uwaga uwaga - kupiłam kiedyś pędzelek do cieni z h&m chyba za 5 zł i on jest mega dobry do rozcierania. Ma dziki kształt - powiedziałabym że takiego odwróconego serca i jest bardzo puchaty. Kupiłam go bo koleżanka go poleciła i poza tym że po pierwszych praniach trochę poliniał to teraz się nic z nim nie dzieje a jest na tyle puchaty że ładnie rozciera właśnie tak "wycieraczkowo" (to tak jakbyś chciała tani pędzelek do wymieszywania cieni :P)

Edytowane przez Arrianna
Czas edycji: 2011-01-07 o 02:52
Arrianna jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Makijaż - Pytania do wizażystki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:55.