Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Mama z klasą > Poczekalnia

Notka

Poczekalnia Forum dla przyszłych mam i tatusiów.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-05-04, 07:24   #1
MonisiaPP
Raczkowanie
 
Avatar MonisiaPP
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 268
GG do MonisiaPP
Cesarskie ciecie.

Witam,
zastanawiam sie czy ktoras z Was miala cesarskie ciecie na wlasne zyczenie lub z powodu wskazan podczas porodu? Czy sa jakies genetyczne wskazania do tego by na wlasne zyczenie rodzic poprzez cesarskie ciecie? Prosze podzielcie sie doswiadczeniem! :)
MonisiaPP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 07:46   #2
Yulla
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 12
Dot.: Cesarskie ciecie.

Hm, pytanie w sumie nie do mnie, ponieważ miałam cesarskie cięcie "ze wskazań lekarskich" (duża krótkowzroczność), ale mojej dobrej znajomej "przytrafiła" się cesarka właśnie podczas porodu. Tzn. poród do pewnego momentu był naturalny, wystapiły już nawet bóle parte, ale nie było odpowiednio dużego rozwarcia i lekarz zadecydował o rozwiązaniu przy pomocy cesarskiego cięcia. Koleżanka dostała narkozę (ja zaliczyłam znieczulenie w kręgosłup) i obudziła sie "po fakcie" Dziecko urodziło się zdrowe, z Mamą też nie było żadnych komplikacji, szybko doszła do siebie, chociaż po znieczuleniu ogólnym podobno bywa z tym różnie. Pozdrawiam.
Yulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 07:58   #3
AgaZ
Szefowa
 
Avatar AgaZ
 
Zarejestrowany: 2001-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 669
Smaczny profil AgaZ
Smaczne przepisy13
Cool Dot.: Cesarskie ciecie.

Witaj Monisiu PP
Ja miałam trzy lata temu cesarkę. Dziecko moje było ułożone pośladkowo i lekarze zalecali cesarkę. NIe wiem czy jakieś wady genetyczne predysponują do tego zabiegu, ale na pewno jest nią duża wada wzroku.
Jeśli mogę sobie pozwolić na osobistą dygresję, to moim zdaniem poród fizjologiczny jest o niebo lepszym sposobem przyjścia dziecka na świat jeśli nie ma do tego wskazań lekarskich. Mój pierwszy był naturalny i mam porównanie.
NIe powinnaś się bać porodu. Dobra położna i znieczulenie zewnątrzoponowe czynią cuda Ty nie będziesz wymęczona, o wiele szybciej dojdziesz do siebie. Będziesz mogła karmić dzidzię zaraz po urodzeniu. Trudne są dwie pierwsze doby.
Ale po cesarce jest naprawdę o wiele trudniej. Głęboka rana, straszny ból i dyskomfort, problemy z laktacją itp... Musisz się nastawić na 10 dni rekonwalescencji.

Jak masz jakieś pytanka bardziej szczegółowe, służę doświadczeniem.

Pozdrowionka

AgaZ
AgaZ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 08:06   #4
MonisiaPP
Raczkowanie
 
Avatar MonisiaPP
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 268
GG do MonisiaPP
Dot.: Cesarskie ciecie.

Nie boje sie bolu, czy tez innych "dolegliwosci" podczas pordu naturalnego. Bardzo boje sie, ze cos pojdzie nie tak. Konkretnie chodzi mi np o porazenie okolo- porodowe. Moja Mum miala duze problemy z urodzeniem mnie. Urodzilam sie przez vacum (tak to sie pisze ?) gdyz nie chcialam sama wyjsc- takie leniwe dziecko :P. Tak samo rodzily moje babcie moi rodzice tez nie pomagali i nie spieszyli sie na swiat. Czy to jest dziedziczne? Strasznie sie boje ze moje dziecko w pewnym momencie sie zatrzyma bedzie mialo pepowine owinieta wokol szyji albo wystapi niedotlenienie mozgu!
MonisiaPP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 08:23   #5
AgaZ
Szefowa
 
Avatar AgaZ
 
Zarejestrowany: 2001-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 669
Smaczny profil AgaZ
Smaczne przepisy13
Dot.: Cesarskie ciecie.

Cytat:
Napisane przez MonisiaPP
Nie boje sie bolu, czy tez innych "dolegliwosci" podczas pordu naturalnego. Bardzo boje sie, ze cos pojdzie nie tak. Konkretnie chodzi mi np o porazenie okolo- porodowe. Moja Mum miala duze problemy z urodzeniem mnie. Urodzilam sie przez vacum (tak to sie pisze ?) gdyz nie chcialam sama wyjsc- takie leniwe dziecko :P. Tak samo rodzily moje babcie moi rodzice tez nie pomagali i nie spieszyli sie na swiat. Czy to jest dziedziczne? Strasznie sie boje ze moje dziecko w pewnym momencie sie zatrzyma bedzie mialo pepowine owinieta wokol szyji albo wystapi niedotlenienie mozgu!
Monisiu najlepiej jak porozmawiasz o tym z lekarzem.
Na pewno nasze mamy rodziły w o wiele gorszych warunkach. Teraz cały czas płód jest monitorowany - jego tętno, bicie serduszka. Jak tylko coś jest nie tak, lekarze robią cesarkę. Teraz chyba nikt się nie ryzykuje porodem kleszczowym.
Mój starszy syn miał owiniętą pępowinkę i nie był to łatwy poród bo miał 4200 g Ale sama widziałam na monitorze, że jak prawidłowo oddychałam, to jego tętno się poprawiało i dziecko było cały czas dotlenione.
Nie chcę Cię absolutnie namawiać na poród naturalny, bo jeden i drugi ma swoje plusy i minusy. Ale wydaje mi się, że rozmowa z lekarzem, szkoła rodzenia, wybór dobrego szpitala - a zwłaszcza dobrej położnej, da Ci większy komfort psychiczny. A Twoje nastawienie jest baaaardzo ważne.

Pozdrowionka

AgaZ
AgaZ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 08:31   #6
Yulla
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 12
Dot.: Cesarskie ciecie.

Rozumiem Twój strach. W takiej sytaucji pewnie też rozważyłabym wszystkie "za i przeciw" dotyczące cesarskiego cięcia. Czasami faktycznie to jest lepsze rozwiązanie. Ja sama nie mam porównania z naturalnym porodem, ponieważ urodziłam dopiero jedno dziecko, ale muszę przyznać, że operację wspominam dość miło (o ile oczywiście można użyć takich słów ). Cały czas byłam przytomna, wiedziałam co dzieje się ze mną, a przede wszystkim z dzieckiem. Wstałam z łóżka już po 8 godzinach od zabiegu, rana owszem trochę bolała, ale wszystko było ok i po 4 dobach zostaliśmy z Maleństwem wypisani do domu. Na początku rzeczywiście były problemy z laktacją, ale wiedziałam, że nie należy się poddawać i po dwóch dobach wszystko super się uregulowało. Jak widać, wiele zależy od predyspozycji organizmu - u mnie obyło się bez komplikacji, ale inne leżące w szpitalu dziewczyny (również po cesarce) "zabawiły" na oddziale parę dni dłużej. Nie namawiam Cię oczywiście na takie rozwiązanie, ale jak pisałam wyżej - rozumiem Twój niepokój... Trzymam kciuki, pa.
Yulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 08:42   #7
MonisiaPP
Raczkowanie
 
Avatar MonisiaPP
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 268
GG do MonisiaPP
Dot.: Cesarskie ciecie.

A nie ma problemu z "zalatwieniem" cesarskiego ciecia.. Nawet jezeli jest to tylko moja obsesja, Agnieszko, ginekolog mowi, ze nie powinnam sie obaiwac, a ja mimo wszsytko bede chciala. To czy moge liczyc, ze lekarze w prywatnej klinice przeprowadza taka operacje, nazwijmy ja nieuzasadniona medycznie? Jak duze jest ryzyko dla malenstwa podczas cesarki?
Jak ksztaltuja sie ceny takich porodow? Dzieki za wszystkie rady!
MonisiaPP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 09:09   #8
Yulla
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 12
Dot.: Cesarskie ciecie.

Nie jestem pewna czy są to aktualne dane, ale słyszałam, że cena operacji sięga nawet 5 tysięcy złotych... :/ W prywatnej klinice płacisz i masz, że tak powiem...
Yulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 09:20   #9
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 249
Smaczny profil paula78
Smaczne przepisy14
Dot.: Cesarskie ciecie.

nie ejstem za cc na zyczenie w koncu to operacja ,n wschodzie robi sie cc czy chcesz czy nie ze względu naszybkosc ,tną i nikt nie musi biegac dookola rodzacej i sie nia zajmowac.

jestem za cc jesli sa wskazania medyczne to logiczne.

po porodzie naturalnym możesz od razu wstac i nic nie boli ,po cc szwy ciągną i bola no i tydzien dochodzenia do siebie.

osobiscie nigdy bym sie nie zdecydowala na cc .

najwazniejsze żeby sie pozytywnie nastawic na poród naturalny i nie słuchac strasznych opowiesci kolezanek ,a to ,że mama miala problemy to nie świadczy o tym ,ze córka bedzie miała takie problemy w koncu mama rodziła 20 -30 lat temu .

pzdr
paula
paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 09:49   #10
AgaZ
Szefowa
 
Avatar AgaZ
 
Zarejestrowany: 2001-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 669
Smaczny profil AgaZ
Smaczne przepisy13
Dot.: Cesarskie ciecie.

Cytat:
Napisane przez MonisiaPP
A nie ma problemu z "zalatwieniem" cesarskiego ciecia.. Nawet jezeli jest to tylko moja obsesja, Agnieszko, ginekolog mowi, ze nie powinnam sie obaiwac, a ja mimo wszsytko bede chciala. To czy moge liczyc, ze lekarze w prywatnej klinice przeprowadza taka operacje, nazwijmy ja nieuzasadniona medycznie? Jak duze jest ryzyko dla malenstwa podczas cesarki?
Jak ksztaltuja sie ceny takich porodow? Dzieki za wszystkie rady!
W prywatnej klinice pewnie każą słono za to płacić Ja miałam cesarkę w Niemczech, ale o tym zadecydował ordynator ginekologii.
Jeśli chodzi o dziecko, to ryzyko chyba jest minimalne i chyba tylko w przypadku zbyt szybkiej cesarki, kiedy dziecko nie jest jeszcze do końca rozwinięte.
U mnie był mały problem. Lekarze myśleli, że to dziewczynka ( one podobno rozwijają się szybciej ) okazało się, że to chłopiec. Cesarkę miałam dwa tygodnie przed terminem porodu. I mały miał zaraz po porodzie ogromne problemy z oddychaniem. Chcieli go już podłączyć do tlenu, bo nie chciał sam wziąć oddechu Na szczęście mądra położna wrzuciła go do zimnej wody i wlała mu w tyłek. Nie żartuję !! Z bólu zaczerpnął powietrze, rozprężyły mu się płucka i zaczął się dzięki Bogu drzeć.
Potem jak rozmawiałam z lekarzami, to stwierdzili, że dla niego to było za wcześnie. I miał na początku ewidentne cechy wcześniaka.

Więc jak już się zdecydujesz na prywatną klinikę, to upewnij się, że mają inkubator. Moim zdaniem każdy szpital czy klinika powinna mieć taki sprzęt, żeby bezpiecznie przyjmować porody.



Pozdrowionka



AgaZ
AgaZ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 12:14   #11
Mariqa
Wtajemniczenie
 
Avatar Mariqa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 2 394
Post Dot.: Cesarskie ciecie.

Ech to cięcie...
Sami lekarze mają dość podzielone zdania, są tacy co rozwiązują poród jedynie chirurgicznie , ale jest więcej takich, którzy uświadamiają wyzszość porodu naturalnego nad sztucznym.
O czym trzeba pamiętać?
O odpowiedniej opiece- nad mamą i dzieckiem...
W naszych publicznych szpitalach brak jest odpowiedniej liczby personelu... Mama po cięciu sama potrzebuje intensywnej opieki, przez prawie całą dobę jest minimalnie ruchliwa, a oczywiście maleństwo jest przynoszone już parę godzin po operacji i juz pozostaje z mamą do końca a tu trzeba przewinąć, dostawić do piersi z jednej strony, z drugiej, trzeba wstać podejść do przewijaka- jeśli mama jest obolała i nie daje sama rady to rodzi się frustracja- ja zatem radzę również wybrać prywatną klinikę - opieka będzie bardzo dobra i intensywna, indywidualna / bo zazwyczaj pacjentek jest kilka, a nie kilkadziesiat/. Ponadto prywatne centrum jest zazwyczaj nowocześnie i bogato wyposażone.
Co do powikłań- można śmiało powiedzieć, ze pozytywy i negatywy z pewnością się równoważą / jeśli mamy na myśli tylko dziecko, bo zdecydowanie dla mamy jest gorzej/
Owszem, dziecko podczas cięcia nie jest obciążone tak wieloma urazami mechanicznymi jak podczas ciężkiej drogi przez kanał rodny... nie ma zniekształceń główki, niedotlenienia, uszkodzeń naskórka itd/ciecie jest nieodzowne, jesli dzidziuś jest duży, inaczej się ustawił, ma problemy z krązeniem, ale trzeba mieć na względzie następujące kwestie:
- wraz z mamą dziecko otrzymuje potęzną, gigantyczną, jak na swoje noworodkowe ciałko dawkę leku podawanego przez anestezjologa- o powikłaniach farmakologicznych można poczytać na każdej ulotce, nawet na witaminach, nie wiadomo, o przyszłych obciążeniach alergicznych, szoku toksycznym itp
-dla mnie najważniejsza kwestia- psychiczna- nie bez negatywnego, niestety wpływu, pozostaje fakt, iż dziecko zostaje radykalnie wyjęte z ciepłego brzuszka, ograniczonej przestrzeni, pozbawione drastycznie świata, w którym dojrzewało, nie ma czasu na przystosowanie, gdyż " wydobycie" dzieciątka to kilka minutek / reszta ok 40 min. to haftowanie wzorku na brzuszku mamy /. Dziecko zostaje natychmiast przeniesione do kącika noworodka, nie słyszy bicia serce mamy, nie czuje maminego ciepła/
Warto bardzo dobrze rozważyć tę kwestię, zresztą dobry lekarz, specjalista, który rzeczywiście dba o pacjenkę, powinien doradzic, co będzie dla Was obojga najbardziej optymalnym rozwiązaniem, najmniejszym ryzykiem itd
Trzeba pamietać, że każdy lekarz ma prawo odmówić wykonania cesarki na życzenie bez widocznych wskazań MEDYCZNYCH. Ma prawo, gdyż jego zadaniem jest chronić i ratować zdrowie i życie ludzi- warto zatem konsultować dość szczegółowo tę decyzję.
Nie odmówią cesarki w Centrum Medycznym Damiana w Wawie.
Koszt zwykle- sama operacja- od 4 tysięcy w zwyż, trzeba też ponieść koszty opieki położniczej nad mamą jakieś 3-4 dni-/ około 2- 3 tysięcy w prawidłowej rekonwalescencji/ i koszt opieki pediatryczno- neonatologicznej nad dzidziusiem.
życzę powodzenia
Mariqa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 12:23   #12
joda
Raczkowanie
 
Avatar joda
 
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 288
Dot.: Cesarskie ciecie.

Podobno każda ciąża jest inna, każda kobieta jest inna, nie wszystkie przejdą poród naturalny tak samo i nie wszystkie muszą mieć problemy po cc. Nawet na porodowe doświadczenia własnej matki trzeba wziąć poprawkę, niekoniecznie czeka Cię to samo, choć nikt nie może wykluczyć.
Ja jestem krótkowidzem, mam ciut ponad -6, nie mam zmian zwyrodnieniowych wg badania dna dna oka. Ale boję się o oczy, najzwyczajniej w świecie mam stracha, że coś pójdzie nie tak. I nie mówię tu o tym, że się nastawiam na komplikacje, że nie myślę pozytywnie. Tylko jeśli coś się stanie przy silnym parciu, to konsekwencje tego poniosę tylko ja sama. Jeśli mam wybór: ryzykować czy mieć psychiczny komfort i nie bać się o swój wzrok i zdrowie dziecka, to chyba jest jasne, że wybieram to drugie.
Poszłam do okulisty po opinię co do cesarki. Odradzał, ale nie ze względów "ocznych" a takich jak pisała Agnieszka, że się po cc dłużej dochodzi do siebie, że to operacja, że to nienaturalne itd. Wkurzyłam się wtedy.
W końcu napisał, że ewentualnie jest wskazanie do skrócenia drugiej fazy.
Ginekolog też nie bardzo rozumie moje obawy, bagatelizuje sprawę. Proponuje mi poród monitorowany (nie bardzo wiem, o co chodzi), kleszcze czy próżnociąg. Taka perspektywa mnie po prostu przeraża.
Chciałabym, żeby wszystko poszło dobrze i bez wiekszych problemów, więc dlaczego nie mam wolnego wyboru (chociaż może bym go miała, gdybym miała na zbyciu 5-7 tys. i miejsce w prywatnej klinice).
Na razie mam dół.
joda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 12:39   #13
Mariqa
Wtajemniczenie
 
Avatar Mariqa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 2 394
Dot.: Cesarskie ciecie.

Jodko kochana, rozumiem Cię doskonale, dziecko musi mieć w pełni sprawną mame, poszukaj innego lekarza okulisty. / Sama krótkowzroczność nie jest przeciwskazaniem, ale bierze się pod uwagę zwyrodnienia siatkówki, jaskrę lub stwierdzone podwyzszone ciśnienie/
Ponadto podczas porodu naturalnego nie musisz przeć aż do wytrzeszczu
Porod wspomagany to nic innego jak przyspieszenie akcji porodowej, poprzez na przykład podanie oksytocyny syntetycznej... tak aby wszystko poszło szybko i sprawnie... Warto " dogadać się" z położną na dyżurze, by "pomogła" Ci urodzić po ludzku, bez dodatkowego ryzyka, które warto jej uświadomić... / eee zaraz kleszcze czy próżnociag- tego to juz się prawie nie uzywa, jeśli są problemy / np powoli szyjka się rozwiera/, to lekarz decyduje raczej już o cięciu właśnie- dlatego teraz ponad 20% porodów to cesarki i z każdym dniem ich coraz wiecej... Nie martw się
Mariqa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 12:49   #14
Yulla
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 12
Dot.: Cesarskie ciecie./ do Jody

Jak widać ilu lekarzy tyle opinii. Jak pisałam wyżej, miałam cc ze wskazań lekarskich - z powodu sporej krótkowzroczności właśnie (jakieś -7 z groszami). Powiedziałam o tym swemu ginekologowi w dniu kiedy potwierdził u mnie ciążę. NATYCHMIAST wysłał mnie do okulistki po opinię czy mogę urodzić naturalnie. Pani doktor po badaniu wystawiła opinię całkowcie jednoznaczą: "proród naturalny niewskazany, sugeruję rozwiązanie za pomocą cc". Przyznaję, że z duszą na ramieniu szłam na kolejną wizytę do swego położnika. Niepotrzebnie. Uznał, że skoro istnieje ryzyko, to należy zrobić wszystko, żeby je wyeliminować. Nie zbagatelizował sprawy, przeciwnie, potwierdził, jest takiego samego zdania co okulistka. Oczywiście przygotował mnie do zabiegu także psychicznie; wiedziałam na co się decyduję, jaki rodzaj znieczulenia bedzie zastosowany, ile będzie trwała rekonwalescencja... Może właśnie dlatego byłam spokojna i wszystko przebiegło pomyślnie.
Yulla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 20:46   #15
joda
Raczkowanie
 
Avatar joda
 
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 288
Dot.: Cesarskie ciecie.

Mariqa, słońce, to co ja mam robić? Molestować lekarza o tę cesarkę (wolałabym tak urodzić), czy układać się z położną i przystać na poród wspomagany?
joda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 21:06   #16
dph
Rozeznanie
 
Avatar dph
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 982
Dot.: Cesarskie ciecie.

Witam!
Ja 7 tygodni temu miałam cesarkę. Cesarka nie była zaplanowana. Przed porodem byłam nawet przeciwniczką cesarek na życzenie. Była to moja pierwsza ciąża. Wszystko zaczęło się prawidłowo, były bóle zrobiło się minimalne rozwarcie. I można powiedzieć że na tym się właśnie skończyło. Przed porodem myślałam że jestem wytrzymała na ból i myślałam że nie ja pierwsza i nie ostatnia rodzę więc nie będzie tak źle. Ale zdanie zmieniłam jak przyszły pierwsze bóle. Zaczęło się w niedzielę o godz. 19.00 wtedy lekarz widząc jak się męczę zaproponował mi znieczulenie zewnątrzoponowe. Trochę się go obawiałam (to w końcu kręgosłup a tyle się na ten temat nasłuchałam) ale dziś każdej kobiecie polecam tą formę znieczulenia. Bóle były coraz silniejsze, gdy znieczulenie przestawało działać nieźle dawały mi popalić, ale nadal nie było rozwarcia. Po męczących 15 godzinach od początku porodu w końcu zdecydowano że niestety czeka mnie cesarskie cięcie- z powodu braku rozwarcia. Trochę mnie to przeraziło - też się tyle nasłuchałam, ale teraz jestem wdzięczna że w końcu się zdecydowali na operację (moim zdaniem i tak powinni o tym zadecydować wcześniej). Co do operacji byłam przytomna i czułam jak mi wyciągają z brzuszka dzidzię. Fakt nie położyli mi jej na brzuszku po porodzie-na co czekałam 9 miesięcy ale byłam szczęśliwa że jest już po wszystkim i że dzidzia jest cała i zdrowa a była już w zielonych wodach i mogło się to dla niej źle skończyć. Po operacji byłam trochę obolała, czułam się jakbym miała dziurę w brzuchu i podczas chodzenia wydawało mi się że zaraz się "rozpruję" ale to na prawdę było nic w porównaniu z bólem porodowym. Musiałam leżeć tydzień w szpitalu bo miałam stan zapalny ale gdyby wszystko było ze mną ok to w 4 dobie mogłabym juz wyjśc ze szpitala. Nie byłam jeszcze na kontroli u lekarza prowadzącego i nie wiem czy kolejne dziecko mam szansę urodzić normalnie, ale wiem na pewno że będę chciała za wszelką cenę przy kolejnym dziecku mieć cesarkę. Pozdrawiam
dph jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-04, 23:12   #17
WioletaM
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 224
Dot.: Cesarskie ciecie.

Ja miałam cesarkę 4 lata temu, a nic na to się nie zapowiadało. Miałam skurcze co minutę, ale miałam za małe rozwarcie, żeby naturalnie urodzić. W ostatniej chwili uratowano mnie. Podczas skurczów pękła mi macica na 10 cm. W szpitalu leżałam 9 dni. Teraz wiem, że jeśli zdecydowałabym się na drugie dziecko (ale nie zdecyduję się), to znowu będę miała cesarkę, bo mam źle zbudowaną macicę, no i szytą. Lekarz powiedział mi, że w czasie ciąży może mi pęknąć macica, więc na pewno nie będę ryzykować. Cesarka to operacja więc dłużej do siebie się dochodzi. Przez pierwszy miesiąc bardzo się oszczędzałam, a potem powoli zaczęłam normalnie funkcjonować.
Po cesarce najgorszy był dla mnie ból brzucha. Ciężko było mi samej wstać z łóżka, nawet kichnąć. W szpitalu raz tylko poprosiłam o coś przeciwbólowego. Pamiętam jak dopiero co wybudzona z narkozy leżałam i przyszła do mnie ś.p. koleżanka, która razem ze mną rodziła. Ona spacerowała sobie z synkiem, a ja byłam jeszcze w szoku ponarkozowym. Pobyt w szpitalu wspominam niemile, ale miałam bardzo dobrą opiekę ze strony lekarzy i położnych (oprócz jednej).
Moja ciąża zaczęła się problemowo i tak też się zakończyła, chociaż to nie reguła. Największy plus moich cierpień to moja ukochana Karolinka.
WioletaM jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-05, 13:43   #18
Mariqa
Wtajemniczenie
 
Avatar Mariqa
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 2 394
Dot.: Cesarskie ciecie.

Cytat:
Napisane przez joda
Mariqa, słońce, to co ja mam robić? Molestować lekarza o tę cesarkę (wolałabym tak urodzić), czy układać się z położną i przystać na poród wspomagany?
Wiesz, to zależy, tak naprawdę od tego, czy Twój lęk jest uzasadniony medycznie
Mam na myśli tę wadę wzroku, bo jeśli jesteś krótkowidzem, po prostu z wiekiem gałka oczna traciła wiotkość i pogłębiała sę krótkowzroczność, a nie miało to swoich skutków w zaleceniach lekarza do ograniczenia ćwiczeń fizycznych, nie było zwolnienia stałego z w-f w szkole, nadal dbasz o kondycję itd, to raczej radziłabym przygotować się dobrze do porodu naturalnego- przy parciu w sposób prawidłowy uruchamiamy tylko dolną część tułowia Jeśli brak jest wad współistniejących do astygmatyzmu, krótkowzroczności to jednak okulisci mogą się opierać w kwestii decyzji o cc... Każda ingerencja chirurgiczna bez podstawy działa raczej na niekorzyść.
Ale rany julek, poród naturalny to nie koniec świata, ale właśnie początek!
Ten cały ból jest zdecydowanie potęgowany strachem i przekonaniem, ze zaraz oto spotka nas okropne cierpienie...
Mnie się wydaje, że powinnaś, tak dla pewności udać się jeszcze do innego okulisty, przedstawić mu swoje obawy / najlepiej, gdyby to był lekarz, który zna przebieg Twojej choroby lub przynajmniej ma wgląd do karty/
Gdyby lekarz po raz wtóry stwierdził, że nic nie bedzie Ci grozić, to warto bliżej zaprzyjaźnić się ze szpitalem i położnymi,
Niestety jeszcze nie wszędzie u nas jest przyjete wspomaganie porodu...
A polega to na tym, że na podstawie badania ginek. podczas pierwszej fazy porodu połozna jest w stanie ocenić predyspozycje kobiety, stopień rozmiękczenia i skrócenia szyjki macicy , dynamikę jej rozwarcia itp. Na podstawie wagi pacjentki i stopnia zaawansowania porodu może dobrać odpowiednią dawke leku przyspieszającego skurcze oraz środka przeciwbólowego
Byłam raz przy porodzie młodej dziewuszki, przyjechała z jakiejś podmiejskiej miejscowości w 42 tyg. Towarzyszyl jej chłopak na wpół żywy ze strachu, nie było rodziców, nikogo bliskiego z rodziny. Dziewczyna była wysoka, duża, ważyła jakieś 85 kilo, podawano jej na oddziale patologiI domięśniowo środki na wywołanie skurczów i ...nic. Zero akcji Mówię do tego chłopaczka- idź kochanieńki na dół, na trakt, zahacz jakąś połozną i "poproś" ją o pomoc dla dziewczyny.
Po półtorej godziny było po wszystkim- cała trójka w komplecie, szczęśliwa, dziewczyna była usmięchnieta prawie przez cały poród, nie odczuwała nadmiernego bólu, podano jej większą dawkę oksytocyny, srodki lekko uśmierzające ból na początku, sama położna niemal wykonała całą robotę, nawet nie było okazji do masowania czy dodawania otuchy, bo atmosfera byla niezwykle sympatyczna i jakoś tak czas upłynął szybko i mile W ogóle nikt nie pomyślał o bólu czy strachu, nie bylo też mowy o jakimś szczególnym wysiłku, gdyż fizyczne predyspozycje tej dziewczyny oraz odpowiednie wsparcie ze strony położnej załatwiły wszystko.
Myślę, ze warto zatem nastawić się na taki właśnie łatwy i przyjemny poród, dogadać się z połozną / choć naprawdę wiele jest takich, których nie trzeba zachęcać, więc moze akurat /, trzeba wyjaśnić na samym początku dokładnie swoje obawy, uprzedź, że boisz się ryzykować ogromnego wysiłku- niech na wszelki wypadek oszczędzą go - zapewniam Cię, ze połozne to rozsądne kobity, tez boją sę niepotrzebnie ryzykować, jeśli masz już zaświadczenie, zeby oszczędzono ci trudu powolnego parcia przy skurczach, to masz prawo domagać się szybkiego porodu i na pewno tak będzie, nie ma co się stresować
Mariqa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-05, 14:47   #19
Nefretete
Zadomowienie
 
Avatar Nefretete
 
Zarejestrowany: 2003-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 759
GG do Nefretete
Dot.: Cesarskie ciecie.

ja jeszcze nie rodziłam, ale moja siostra tak i miała błyskawiczny poród

po 3 odeszły jej wody, więc obudziła swojego, ok 4 byli w szpitalu a o 5 urodziła Grażynkę. Będąc 'po' stwierdziła, że może teraz jeszcze raz urodzić



ps. z tego co wiem to nie pozwoliła się kroić a i miała mieć zastrzyk, ale za późno przyjechali, więc obeszło się bez znieczulenia
Nefretete jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-05, 18:28   #20
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 249
Smaczny profil paula78
Smaczne przepisy14
Dot.: Cesarskie ciecie.

dziewcznyny nie dramatyzujumy z tymi stwierdzeniami "przy kolejnym na pewno bede walczyc o cesarke"kazdy poród jest inny i nawet jelsi pierwszy byl koszmarny to drugi moze byc lekki i przyjemny lub odwrotnie.

nie nastawiajmy sie na cc lub poród ze znieczuleniem tylko i wyłącznie.
mam na mysli dziewczyny które nie maja wskazan medycznych do cc.

ja rodzilam 5,5 godziny w szpitalu gdzie mogłam dojechac nawet pózniej ale byl to moj pierwszy poród i pojechalismy wczeniej ,bolało ale nigdy po porodzie nie powiedzialm i nie pomyslałam "nigdy wiecej" .

kazdej z was zycze takiego porodu jak ja
paula
paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 09:38   #21
xandra78
Zakorzenienie
 
Avatar xandra78
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 099
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Cesarskie ciecie.

Witam .Ja także rodziłam poprzez cesarskie cięcie-niezapowedziane.Było juz tydzień po terminie i lekarz stwierdził niewydolność łożyska i zileone wody płodowe.Nie miałam czasu się tego przestraszyć, bo natychmiast przewieźli mnie na sale operacyjną.Teraz sie cieszę, że nie wiedziałam nic o cc wcześniej-byłabym przerażona! Mnie także okulistka wydała opinię, że jeśli poród będzie się przedłużał, to zaleca cięcie(a mam tylko -4, ale jak ktos wcześniej napisał-to wcale nie chodzi o wielkość wady wzroku, tylko o stan siatkówki, która przy dużym wysiłku może się odkleić).Powiem jedno-sam poród przez cięcie na pewno jest "przyjemniejszy" niż naturalny, ale najgorsze przychodzi, jak mija znieczulenie .Ja bardzo szybko zaczęłam odczówać ból i to był taki ból, że trudno było wytrzymać-błagałam każdą pielęgniarkę o kolejny zastrzyk!Tak mi minęła pierwsza doba...Potem juz było lepiej, ale dochodziłam do siebie bardzo długo, nie mogłam sama wstać z łóżka, umyć się, w ogóle byłam zależna od pomocy pielegniarek.Nie wspominam tego miło, choć czasem sie zastanawiam, czy ból porodu naturalnego byłby dla mnie łatwiejszy do wytrzymania....?

Jednak radzę się zastanowić nad cesarką, bo to jest poważna operacja.W dodatku po cc zamiast mama opiekować się dzieciątkiem- sama wymaga nie mniejszej opieki i te pierwsze doby życia maleństwa ulatuja bezpowrotnie...







.
xandra78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 09:53   #22
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 37 304
Wpisy w blogu: 5
GG do agabil1
Dot.: Cesarskie ciecie.

ja jeszcze nie rodziłam,ale wiem co mnie czeka-na bank cc
Wolałabym urodzić naturalnie bo o ile sam poród jest zwykle długi i ciężki,to po nim dochodzi się do formy znacznie szybciej niż po cesarskim cięciu,które jakby na to nie patrzeć jest operacją.
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 10:15   #23
Lazy_Morning
Wtajemniczenie
 
Avatar Lazy_Morning
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 2 631
Dot.: Cesarskie ciecie.

Uch dziewczyny, przeczytałam Wasze posty i chwilami aż słabo mi się robiło... Dlaczego tak mało jest mądrych i kompetentnych lekarzy Jedni straszą, inni bagatelizują... Interesuję się tematem, bo kiedyś poinformowano mnie, że -5 z ogonem automatycznie kwalifikuje mnie do cc, ale później dowiedziałam się, że niekoniecznie Bardzo chciałabym urodzić naturalnie, nawet bez znieczulenia... ale jak wyjdzie... Największe wyzwanie to chyba znalezienie dobrego, sensownego lekarza
Lazy_Morning jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 10:33   #24
xandra78
Zakorzenienie
 
Avatar xandra78
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 099
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Cesarskie ciecie.

Zgadzam się z Lazy .Najważniejsza sprawa i zarazem najtrudniejsza, to znalezienie dobrego lekarza-dale juz będzie łatwo
xandra78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 11:09   #25
aga01
Zakorzenienie
 
Avatar aga01
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Rawa Maz./Łódź
Wiadomości: 4 738
Dot.: Cesarskie ciecie.

Moja babcia pracowała jako położna 37 lat... Jak słyszy o cesarce na życzenie, bo kobieta się boli bólu to strasznie się wścieka. Babcia mi mówiła, że to jest jedna z niebezpiecziejszych operacji, bo rozcina się powłoki brzuszne...Później rana może się nie goić lub co gorsze rozchodzić się! Cięcie powinno być wykonywane tylko jeżeli jest taka konieczność...Dlatego musisz pogadać z lekarzem lub z jakąś kompetentną położną ( nie raz moja babcia sama odbierała poród, bo twierdzi, że lakarz jej do niczego nie potrzebny ). Jak masz jakieś pytania to pisz, a ja się babci wszystko wypytam i wszystko dokładnie napiszę
aga01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 11:59   #26
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 37 304
Wpisy w blogu: 5
GG do agabil1
Unhappy Dot.: Cesarskie ciecie.

Aga dzięki -ja będę mieć cesarkę i już się boję ( a jeszcze w ciąży nie jestem)
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 12:22   #27
MonisiaPP
Raczkowanie
 
Avatar MonisiaPP
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 268
GG do MonisiaPP
Dot.: Cesarskie ciecie.

Glownie boje sie przez to o czym pisze Lazy, niekompetencja lekarza i niedoswiadczona polozna to najgorsze co sie moze przytrafic podczas porodu!
Wczesniej pisalyscie, e to wazne by wybrac dobra polozna.. Jak wybieralyscie taka polozne? Rodzilyscie tam gdzie kolezanki??
MonisiaPP jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 17:02   #28
aga01
Zakorzenienie
 
Avatar aga01
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Rawa Maz./Łódź
Wiadomości: 4 738
Dot.: Cesarskie ciecie.

Cytat:
Napisane przez agabil1
Aga dzięki -ja będę mieć cesarkę i już się boję ( a jeszcze w ciąży nie jestem)
A dlaczego tak mówisz? Ja nie chciałam nikogo przestraszyć, ale ważne są te minusy...
__________________
Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? To samo co ja.
aga01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 17:42   #29
aga01
Zakorzenienie
 
Avatar aga01
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Rawa Maz./Łódź
Wiadomości: 4 738
Dot.: Cesarskie ciecie.

Dobra! Wypytałam się babci. Powiedziała, że głupotą jest narażać się na cc , jeżeli nie ma ku temu powodów. Są jakieś tam powody względne i bezwzględne do cc. Cc wykonuje się jeżeli stwierdza się jakieś wady w budowie macicy, miednicy itp., wad serca , wzroku lub innych wad wrodzonych lub złego ułożenia dziecka. Jeżeli występują wady genetyczne, lekarz powinien stwierdzić czy cc jest wskazane czy nie. Najważniejsze to poradzić się kilku lekarzy...Aha no i wiadomo, że przy porodzie mogą pojawić się wcześniej nie przewidziane komplikacje i wtedy lekarz decyduje o cc. Moja mama np. urodziła dziecko po 15 latach przerwy przez cc ( jeden lekarz nie zadecydował o cc i dziecko by się udusiło, bo przesunęło się na talerz biodrowy i szło nie tędy co trzeba , naszczęście zareagował natychmiastowo drugi lekarz , jednak mama stwierdziła, że naturalnie jest o wiele lepiej i gdyby to był jej pierwszy poród więcej na dziecko by się nie zdecydowała, a to wszystko przez niekompetencję lekarza)Ja jeszcze nie rodziłam i nie mam zamiaru narazie, ale jak przyjdzie co do czego to babcie zaciągnę, bo do niej pacjentki mają ogromne zaufanie i ja też Ale wybrać naprawdę dobrego lekarza to jest sztuka w dzisiejszych czasach.
__________________
Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- On? To samo co ja.
aga01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-05-06, 18:04   #30
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 37 304
Wpisy w blogu: 5
GG do agabil1
Unhappy Dot.: Cesarskie ciecie.

Aguś na 100& będę mieć,muszę i już-z powodów zdrowotnych.
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia

Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:29.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj