Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II - Strona 147 - Forum Wizaz.pl
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Wróć   Forum Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-08-22, 15:00   #4381
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Gwiazda Wieczorna Pokaż wiadomość
ja po mlekowym widzę najlepsze rezultaty
choc powyżej 30% nie jestem w stanie nalożyć
łuszczenia jaszczurki nie mam, tylko zaczerwienieni i małe skórki
ale potem twarz rozjaśniona, gładka, wygładzona, przebarwienia zredukowane, zero zaskórników
robiłaś mlekowy wyższe stężenia? np 50% ?
Nie, nawet nie wiem, czy taki gotowiec w ogóle jest. Domowe kwasy absolutnie odpadają, podobnie jak wszelkie peelingi na alko (obojętne czy domowe, czy gotowce). Mam już dosyć wysokich peelingów. Po tej Bielendzie nie planuję już żadnych poza tonikiem z kwasem salicylowym 10%. Mam dosyć i kwasów i filtrów. Doszło do tego, że się cieszę, jak pada, bo nie muszę filtra nakładać. Toż to przecież patologia jest
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 12:43   #4382
reniferrudolf
Zadomowienie
 
Avatar reniferrudolf
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 056
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Dziewczyny zaczelam uzywac slyynego serum Bielendy. Uzywam go na noc, rano przecieram sie tonikiem z tej samej serii, na to krem zurawinowy Apisu i makijaz (kosmetyki mineralne). Przygode z kwasami postanowilam zaczac gdyz denerwowaly mnie rozszerzone na nosie pory odaz grudki na zuchwie (od czasu do czasu jakis pryszcz). Stosuje Bielende od 5-6 dni i to co sie dzieje z moja twarza to jakas masakra. Wygladam jak 12-latka z uporczywym tradzikiem. Moje policzki (do tej pory suche) usiane sa czerwonymi krostami, na szyji (zuchwa od spodu) pojawiaja sie bolace gule. Na nosie wyskakuja biale pryszcze i nasilil mi sie łzs w okolicach brwi. Wiem ze po kwasach moze byc wysyp ale czy az tak? Bo zastanawiam sie nad odstawieniem tych kosmetykow...
reniferrudolf jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 12:53   #4383
201607111040
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 542
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Moze ci sie oczyszczac. Ja ostatnio zakupilam maske z tej serii na noc i tez pierwsza noc i 2 nowe cholerstwa Ale potem na szczescie juz nie bylo
Ja bym jeszcze nie odstawiala. Zeby zlagodzic skutki uboczne spróbuj uzywac maseczek z glinek.
201607111040 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 12:59   #4384
kaskaa11_11
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 920
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez reniferrudolf Pokaż wiadomość
Dziewczyny zaczelam uzywac slyynego serum Bielendy. Uzywam go na noc, rano przecieram sie tonikiem z tej samej serii, na to krem zurawinowy Apisu i makijaz (kosmetyki mineralne). Przygode z kwasami postanowilam zaczac gdyz denerwowaly mnie rozszerzone na nosie pory odaz grudki na zuchwie (od czasu do czasu jakis pryszcz). Stosuje Bielende od 5-6 dni i to co sie dzieje z moja twarza to jakas masakra. Wygladam jak 12-latka z uporczywym tradzikiem. Moje policzki (do tej pory suche) usiane sa czerwonymi krostami, na szyji (zuchwa od spodu) pojawiaja sie bolace gule. Na nosie wyskakuja biale pryszcze i nasilil mi sie łzs w okolicach brwi. Wiem ze po kwasach moze byc wysyp ale czy az tak? Bo zastanawiam sie nad odstawieniem tych kosmetykow...
Przewiń sobie parę stron wstecz,wstawiałam tam zdjęcia jak wyglądała moja twarz po zabiegu kwasem migdałowym. I to tydzień. A i tak tragedia. We wtorek miną dwa tygodnie, wysyp już się kończy,ale nadal jest. Od czwartku zaczęłam też używać serum Bielendy, ale nie codziennie. We wtorek postaram się wstawić zdjęcia jak wygląda to po 2 tygodniach.
kaskaa11_11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 13:16   #4385
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 29 979
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Przynajmniej coś Wam się oczyszcza, u mnie po tym serum zero efektów
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie

Inspire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 13:28   #4386
reniferrudolf
Zadomowienie
 
Avatar reniferrudolf
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 056
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Tak wygladam po tych kilku dniach. Na zdjeciu mam makijaz :/
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg image.jpg (202,2 KB, 95 załadowań)
reniferrudolf jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-23, 13:36   #4387
kaskaa11_11
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 920
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
Przynajmniej coś Wam się oczyszcza, u mnie po tym serum zero efektów
U mnie nie po serum,ale po zabiegu w gabinecie dermatologicznym
kaskaa11_11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-26, 12:14   #4388
amelj
Wtajemniczenie
 
Avatar amelj
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 158
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Pirogrona Clareny używałam codziennie przez 3 miesiące, w ostatnim miesiącu także pod oczy. Czasem coś tam minimalnie zapiekło. Zdarzało mi się przetrzymać do pół godziny. Suchych skórek nie miałam nigdy. Miałam to serum z allegro, więc oczywiście jest opcja, że mogło być oszukane, ale u producenta zdaje się nie kupi, bo wymagają weryfikacji konta.

Z mlekowym miałam do czynienia najpierw rok temu, krótko, zrobiłam peeling zdaje się 20% na alko, miałam po nim dużo takich śmiesznych, malutkich skórek, ale żadne tam jaszczurki widoczne z daleka.
Wiosną miałam też roztwór keratolityczny Lieraca także z mlekowym, poza chwilowym rozpromienieniem cery (skutecznie niszczonym za dnia przez Vichy Capital Soleil) nic więcej nie było, chociaż ten płyn jest na alko.
Po peelingu Bielendy 40% mam minimalny przesusz, który widać dopiero jak zmyję twarz i nic na nią nie położę. No albo jak zapomnę się z częstotliwością i zrobię peelingi w odstępie np 2 dni. Myślę, że mało kto by sobie mógł na to pozwolić.
Wydaje mi się, że po 3 miesiącach mogę się dopatrzeć zwężenia porów, ale na co mnie to, jak dalej tkwią w nich zaskórniki, trudniejsze do usunięcia mechanicznego, bo jeszcze bardziej zaklinowane. Na stopień zanieczyszczenia cery oraz przetłuszczanie nie ma ten produkt żadnego wpływu
Wow ja pirogronowy stosowałam raz na tydzień przez 3 min, zmywałam neutralizatorem i tak 4 razy, przez miesiąc.
Kiedyś stosowałam go przez 2 miesiące to miałam przesuszone policzki. Codziennie jakbym kładła to nie wiem, ale chyba miałabym pergamin zamiast skóry
__________________
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc,
chodź wiedzą mędrcy, że się zbliża mrok bo żaden piorun z ust nie padnie ich,
nie wchodzą z ulgą w tę pogodną noc,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc."

Edytowane przez amelj
Czas edycji: 2015-08-26 o 12:17
amelj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-26, 20:54   #4389
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez amelj Pokaż wiadomość
Wow ja pirogronowy stosowałam raz na tydzień przez 3 min, zmywałam neutralizatorem i tak 4 razy, przez miesiąc.
Kiedyś stosowałam go przez 2 miesiące to miałam przesuszone policzki. Codziennie jakbym kładła to nie wiem, ale chyba miałabym pergamin zamiast skóry
Decydującym czynnikiem jest u mnie to, na czym jest peeling. Jak jest bez alko, to moja skóra bardzo dobrze go znosi i niemalże nie mam skutków ubocznych. Dlatego też zrezygnowałam z samoróbek, bo one najczęściej są na alko, a ja nie mam żadnego interesu w tym, żeby się łuszczyć.
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-26, 21:30   #4390
DagmaraRose2000
Perfumoholik z wyboru
 
Avatar DagmaraRose2000
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 592
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Decydującym czynnikiem jest u mnie to, na czym jest peeling. Jak jest bez alko, to moja skóra bardzo dobrze go znosi i niemalże nie mam skutków ubocznych. Dlatego też zrezygnowałam z samoróbek, bo one najczęściej są na alko, a ja nie mam żadnego interesu w tym, żeby się łuszczyć.
Ja kręcę na spirytusie lub na wodzie destylowanej
DagmaraRose2000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-28, 19:26   #4391
Sceptycznaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 100
Kwasy w domu

Mam cerę problematyczną, trądzikową, z bliznami, zaskórnikami. Ropnych pryszczy już się pozbyłam, czasem przed okresem wyskoczy jakaś niespodzianka. Wiele naczytałam się o kwasach, chciałabym wykonać serię zabiegów kwasów w domu. Kupiłam kwasy Biocosmetics- kwasy Aha 50% będe je rozcieńczać z wodą, aby nie miały tak wysokiego stężenia, na początek myślałam o stężeniu 20% poźniej 25% i co zabieg troszeczkę zwiększać stężenie. Chciałam się dowiedzieć jaką maseczkę nałożyć po zabiegu i czy rzeczywiście kwasy pomagają na zaskórniki,rozszeżone pory, przebarwienia i blizny.

Edytowane przez Sceptycznaaa
Czas edycji: 2015-08-28 o 19:40
Sceptycznaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 13:25   #4392
alaaaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 6
Dot.: Kwasy w domu

Pomagają tylko musisz być systematyczna, przerwy między zabiegami powinny wynosić 7-14 dni...jeśli masz większe przebarwienia i blizny spokojnie możesz taki zabieg sobie robić raz na tydzień, jedna seria obejmuje max 10 zabiegów, uważaj na okolice oczu, płatki nosa i pieprzyki, najlepiej posmarować je wazeliną i omijać przy nakładaniu kwasu... taka kuracje najlepiej wykonać jesienią gdyż nie można się opalać i dodatkowo na skórę objętą zabiegiem krem SPF 50

Jeśli nigdy nie miałaś do czynienia z kwasami lepiej udaj się do kosmetyczki, która oceni stan twojej skóry, będzie widzieć jak reaguje na kwasy i w odpowiednim momencie zmyje...kwasy zmywa się neutralizatorem a nie wodą...przy pierwszych zabiegach nie trzyma się ich dłużej jak 2-3min...trzeba obserwować skóre aby sobie nie zrobić krzywdy. Maski po kwasach powinny być łagodzące, kojące (np. z aloesem), skóra może byc podrażniona więc trzeba ja ukoić, mam nadzieję, że pomogłam
alaaaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 15:01   #4393
Sceptycznaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 100
Dot.: Kwasy w domu

alaaaaa robiłaś kwasy, że tak dobrze się orientujesz?
Sceptycznaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 20:49   #4394
alaaaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 6
Dot.: Kwasy w domu

Tak, i to nie raz Z wykształcenia jestem kosmetyczką
alaaaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 13:17   #4395
Sceptycznaaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 100
Dot.: Kwasy w domu

A powiedz mi jaki krem nawilżający używać, i jaki filtr uv musi byc ? Po zabiegu kwasai
Sceptycznaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 13:42   #4396
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Kwasy w domu

Cytat:
Napisane przez Sceptycznaaa Pokaż wiadomość
A powiedz mi jaki krem nawilżający używać, i jaki filtr uv musi byc ? Po zabiegu kwasai
Na Biochemii masz całe kompendium wiedzy nt kwasów w domu, z pigułką, wytłumaczone od początku co i jak, z opiniami, doświadczeniami innych.
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=501676
To jest temat rzeka i trzeba do niego po prostu przysiąść i trochę poczytać. Nie ma jednej gotowej recepty dla każdego, a już na pewno nie do ujęcia w dwóch zdaniach. Jak ktoś się nie czuje na siłach na ogarnięcie tego tematu, to niech idzie do kosmetyczki.

Ewentualnie jeszcze można stosować w domu gotowce. Ale tu też trzeba trochę się orientować w temacie.
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=803100
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 19:03   #4397
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Za dużo Was tu polecających Bielendę, mój portfel tego nie rozumie

Z racji tego, że się na okrągło filtruję spf 50, z reguły słońca unikam, zaszalałam w tym sezonie z serum z kwasem mlekowym i jednocześnie raz w tygodniu peelingiem kwasem LHA. Muszę mieć strasznie pancerną twarz, że to znosi. Jedyne, co mi przeszkadza to to, że peeling cały czas przesusza mnie w jednym miejscu - przy skrzydełkach nosa. Wszędzie jest gładko, tylko tam wiecznie obłazi mi skóra.
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 21:19   #4398
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 5 339
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Kleotka, jak długo stosujesz LHA i jakie efekty?
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, wszystkowątek, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 21:46   #4399
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Kleotka, jak długo stosujesz LHA i jakie efekty?

LHA już gdzieś około 2 miesięcy, początkowo co 2 tygodnie, bo nie umiałam dostosować stężenia i albo nie działo się absolutnie nic, albo dosłownie wypalało mi twarz. Teraz staram się już tak systematycznie raz w tygodniu, z reguły na weekend, coby tych skórek przy nosie nie było. Co do efektów. To jest bardzo specyficzny kwas. Początkowo, przez pierwsze 3 dni po peelingu skóra wygląda jak u staruszki - pomarszczona, zmęczona, jakbym chlała trzy wieczory pod rząd Później robi się ciekawiej, bo buzia nabiera promienności, pory są obkurczone. Jedyne co to z tymi zaskórnikami bywa różnie, raz ruszy, raz trochę nie, ale tu podobno trzeba minimum 10 zabiegów. Generalnie pomijając te skórki przy nosie (bo podobno nie powinno być żadnego łuszczenia), kwas jest bardzo spoko Ale tak jak jest wszędzie pisane, to totalny masochista, twarz boli strasznie podczas peelingu. Do tego stopnia, że nawet włos, który uciekł z kucyka i ociera się o policzek, wywołuje ból niesamowity
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-31, 22:18   #4400
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 5 339
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Kleotka Pokaż wiadomość
LHA już gdzieś około 2 miesięcy, początkowo co 2 tygodnie, bo nie umiałam dostosować stężenia i albo nie działo się absolutnie nic, albo dosłownie wypalało mi twarz. Teraz staram się już tak systematycznie raz w tygodniu, z reguły na weekend, coby tych skórek przy nosie nie było. Co do efektów. To jest bardzo specyficzny kwas. Początkowo, przez pierwsze 3 dni po peelingu skóra wygląda jak u staruszki - pomarszczona, zmęczona, jakbym chlała trzy wieczory pod rząd Później robi się ciekawiej, bo buzia nabiera promienności, pory są obkurczone. Jedyne co to z tymi zaskórnikami bywa różnie, raz ruszy, raz trochę nie, ale tu podobno trzeba minimum 10 zabiegów. Generalnie pomijając te skórki przy nosie (bo podobno nie powinno być żadnego łuszczenia), kwas jest bardzo spoko Ale tak jak jest wszędzie pisane, to totalny masochista, twarz boli strasznie podczas peelingu. Do tego stopnia, że nawet włos, który uciekł z kucyka i ociera się o policzek, wywołuje ból niesamowity
Brzmi bardzo brutalnie, od razu mi się go odechciało Jakie stężenie robisz i w jakim rozpuszczalniku? Mogłabyś go porównać (cierpienie i efekty ) do salicyla, bo pamiętam, że reagowałyśmy na niego bardzo podobnie.
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, wszystkowątek, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 09:12   #4401
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Brzmi bardzo brutalnie, od razu mi się go odechciało Jakie stężenie robisz i w jakim rozpuszczalniku? Mogłabyś go porównać (cierpienie i efekty ) do salicyla, bo pamiętam, że reagowałyśmy na niego bardzo podobnie.

Okej, to postaram się zrobić czytelne porównanie, żeby wszystko było czysto i klarownie
Ogólnie, to mimo podobnego pochodzenia kwasów, są one zupełnie różne.

Rozpuszczalnik: Obydwa kwasy zawsze rozpuszczam w spirytusie. Raz, bo dzięki temu wykluczam możliwość, że to rozpuszczalnik mnie zapcha. Dwa, nigdy nie umiem rozpuścić kwasu w oleju, a poza tym moja cera olejów nie lubi. Trzy, spirytus ułatwia penetrację skóry i lubię, jak mi się wszystko super w nim rozpuszcza.
Aplikacja: Salicyl zawsze nakładałam pędzlem, miziałam całą twarz i tak zostawiałam na jakiś czas do zmycia. LHA nakładam pędzlem albo wacikiem, zależnie od miejsca na twarzy dokładam następne warstwy, po czym nie zmywam go i idę w nim spać (no bo jego się nie zmywa).
Zasada działania: Zadaniem salicyla jest złuszczanie naskórka, dzięki czemu stopniowo pocienia skórę, usuwając zaskórniki. LHA zaś penetruje pory, wnika w je i w ten sposób usuwa zanieczyszczenia.
Złuszczanie: Przy salicylu złuszczał mi się cały naskórek, na którym było chociaż leciutko pomiziane kwasem. Przy LHA złuszczają mi się tylko skrzydełka nosa.
Efekty: Każdy peeling salicylem utwierdzał mnie, że warto było się męczyć, bo po chyba 20 peelingach na zimę buzia była praktycznie bez zaskórników. Niestety, po zakończeniu kwaszenia wszystko wróciło, z nawiązką, a ja nie jestem w stanie obłazić jak jaszczurka cały rok. Przy LHA zaskórniki baaaardzo powoli opuszczają buzię, ale nie ma już na szczęście tylu czarnych kropek z rana, więc coś tam z nimi musi robić. Ale co do utrzymania się efektów powiem za pół roku, bo na razie się kwaszę
No i coś na co tygryski czekają najbardziej, czyli kwestia cierpienia: Salicyl powoduje ból od razu po nałożeniu, czasem do tego stopnia, że moje nakładanie go rozciągało się w czasie, bo musiałam przerywać na wachlowanie się Dopuszczalne jest płakanie z bólu przez te pół minuty pieczenia. Potem kwas sobie zostaje na buzi i już nic nie boli. LHA to bardziej złożona historia. Kiedy się go nakłada, nie dzieje się absolutnie nic, trochę oczy pieką od spirytusu. Ja czytając wcześniej na necie jak się przygotować do pierwszego peelingu miałam prawdziwą dziurę w mózgu, bo co to znaczy, że to bomba z opóźnionym zapłonem i masochista? Bałam się pierwszego peelingu, nie znałam progu swojego bólu i moje stężenie na początek to 1%. Otóż, kwas ten rozkręca się dopiero w okolicach 20 minut "mienia" go na twarzy, zaczyna wtedy głęboko wchodzić w skórę i to to tak boli. Ból jest kwestią indywidualną dla każdego. Mnie ten 1% bolał bardzo, ale do wytrzymania. Dzisiaj nie dochodzę do stężeń powyżej 3%, bo to dla mnie już absolutny maks. U mnie również to kwestia cyklu, bo raz zrobiłam ten 1% w chyba zły dzień, bo bolało mnie tak, że prawie życie mi przelatywało przed oczami. Potem zrobił to w ten sam dzień cyklu i potwierdziłam, że na to również trzeba zwracać uwagę. Jak już mówiłam, kwas wnika w pory po około 20 minutach i zaczyna stopniowo nasilać ból. Bywa on bardzo silny, a nigdy nie wiadomo, czy to już maks, czy będzie bolał bardziej. Dlatego zaleca się dokładać warstwy dopiero jak się pozna siłę jego bólu przy jednej, dwóch czy trzech warstwach. Tak bolący kwas zostawia się na twarzy na całą noc. Absolutnie nie wolno płakać z rozpaczy czy go zmywać, bo woda spowoduje kilkukrotnie większą siłę bólu, jaka już nas dotknęła. Ja tak czekam 3, 4 godziny, nakładam tłusty krem i idę spać. Budzę się wiele razy w nocy, bo nie da się zdrzemnąć na policzku i muszę na plecach. Czasem sobie wstanę i dołożę krem. Ból utrzymuje się do następnego dnia. Potem pory mocno się obkurczają, ale skóra jest pomarszczona, ciągnie niezależnie od nałożonego kremu i nadal w pewnym stopniu boli. Skóra jest mocno uwrażliwiona na wszelki dotyk, nawet smarowanie kremem wywołuje ból.
Ogólnie, to jak ktoś jest ciekawy, to trzeba samemu sprawdzić, ile bólu jesteśmy w stanie wytrzymać. Jak się ma bardzo wysoki próg bólu to nawet 10% nie zrobi wrażenia Po sobie powiem, że się wiele razy uszkadzam, drapię, robię rany różnego pochodzenia i taki ból to nic. Ale wiem, że 3% kwasu to maksymalna dawka dla mnie i nie jestem stanie wytrzymać więcej. A w sprawdzanie, czy jakbym zwiększyła stężenie to straciłabym przytomność z bólu, nie ciekawi mnie aż tak bardzo

Aaaa i jeszcze jedna rzecz - na necie informacji o nim jest mało, ja przebrnęłam całe Laboratorium Urody i zwracam uwagę na jedno: kwas ten po nałożeniu powoduje całkowitego, dosłownego buraka, który utrzymuje się na twarzy do końca następnego dnia. Czerwień przebija przez wszystko. Ja, kiedy muszę wyjść tego dnia, myję delikatnie twarz, przecieram solą fizjologiczną (powoduje zmniejszenie czerwieni), nakładam żel arnikowy (też powoduje zmniejszenie czerwieni), a mimo to burak jest nadal tak wielki, że żeby zrobić makijaż, najpierw na całą twarz nakładam zielony korektor, potem normalny, a na końcu podkład. Bywa, że to wystarczy, ale nie zawsze.

Edytowane przez Kleotka
Czas edycji: 2015-09-01 o 09:20
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 09:39   #4402
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Kleotko, dzięki za ten elaborat
Teraz wiem na 100%, że ten kwas na pewno sobie daruję. Zresztą po roku batalii kwasowych jestem już tak zmęczona, że jedyne po co sięgnę to tonik z salicylem i ewentualnie Skinoren z ciekawości.
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 10:36   #4403
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 5 339
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Dzięki Kochana za wyczerpującą odpowiedź W zeszłym sezonie zrobiłam dokładny research na temat wykorzystania LHA w warunkach domowych, wiele opisów było drastycznych, ale nie na tyle, żeby mnie zniechęcić, za to Twój jest tak bolesny już przy czytaniu, że skutecznie ostudził mój zapał Na razie i tak mam inne plany jeśli chodzi o kwaszenie, LHA/salicyl rozważę bliżej zimy.
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, wszystkowątek, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 11:09   #4404
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Kleotko, dzięki za ten elaborat
Teraz wiem na 100%, że ten kwas na pewno sobie daruję. Zresztą po roku batalii kwasowych jestem już tak zmęczona, że jedyne po co sięgnę to tonik z salicylem i ewentualnie Skinoren z ciekawości.
Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Dzięki Kochana za wyczerpującą odpowiedź W zeszłym sezonie zrobiłam dokładny research na temat wykorzystania LHA w warunkach domowych, wiele opisów było drastycznych, ale nie na tyle, żeby mnie zniechęcić, za to Twój jest tak bolesny już przy czytaniu, że skutecznie ostudził mój zapał Na razie i tak mam inne plany jeśli chodzi o kwaszenie, LHA/salicyl rozważę bliżej zimy.
Nie ma sprawy Dziewczyny!


Aha, i takie jeszcze info ode mnie. Nie wiem, jak inne tematy kwasowe na Laboratorium Urody, ale ja przed zrobieniem pierwszego peelingu LHA przerobiłam wątek o nim kilka razy i jak dla mnie, 80% informacji tam zawartych jest totalną bzdurą.
Absolutnie nie wierzcie w to, że burak utrzymuje się DO godziny od nałożenia kwasu, bo wtedy to dopiero kwas zaczyna działać. Druga rzecz, że absolutnie nie ma łuszczenia. Bzdura, bo peeling jest na spirytusie, a ten wysuszy chociaż niewielką, najwrażliwszą partię skóry na twarzy, niezależnie jak dobrze byłaby nawilżona. Trzy, że babeczka zrobiła stężenie chyba 6% i nic nie bolało - to mój hicior, brechtałam się jak szalona Mogło ewentualnie nie boleć ZA BARDZO, ale ból zawsze będzie, bo taka jest natura kwasu. Cztery, ktoś na tym forum potrafił robić peelingi co dwa dni - nie wiem jak, to jakiś totalny masochista, ale jak dla mnie to tak niebezpiecznie uwrażliwi cerę, że można sobie narobić tym kłopotów. I ostatni, po przeczytaniu którego miałam ciarki na ciele - ktoś tam nakładał kwas na powieki. Jak dla mnie idiota roku. Może dlatego forum zamknęli
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 11:32   #4405
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Kleotka Pokaż wiadomość
Aha, i takie jeszcze info ode mnie. Nie wiem, jak inne tematy kwasowe na Laboratorium Urody, ale ja przed zrobieniem pierwszego peelingu LHA przerobiłam wątek o nim kilka razy i jak dla mnie, 80% informacji tam zawartych jest totalną bzdurą.
Absolutnie nie wierzcie w to, że burak utrzymuje się DO godziny od nałożenia kwasu, bo wtedy to dopiero kwas zaczyna działać. Druga rzecz, że absolutnie nie ma łuszczenia. Bzdura, bo peeling jest na spirytusie, a ten wysuszy chociaż niewielką, najwrażliwszą partię skóry na twarzy, niezależnie jak dobrze byłaby nawilżona. Trzy, że babeczka zrobiła stężenie chyba 6% i nic nie bolało - to mój hicior, brechtałam się jak szalona Mogło ewentualnie nie boleć ZA BARDZO, ale ból zawsze będzie, bo taka jest natura kwasu. Cztery, ktoś na tym forum potrafił robić peelingi co dwa dni - nie wiem jak, to jakiś totalny masochista, ale jak dla mnie to tak niebezpiecznie uwrażliwi cerę, że można sobie narobić tym kłopotów. I ostatni, po przeczytaniu którego miałam ciarki na ciele - ktoś tam nakładał kwas na powieki. Jak dla mnie idiota roku. Może dlatego forum zamknęli
Dla mnie wiele osób wypowiadających się na LU to byli ewidentnie masochiści/ludzie z poważnym skrzywieniem na punkcie własnego wyglądu i starzenia się. Moim hitem była pani, która zachwalała spanie w worku foliowym na głowie (z otworem paszczowym), bo to polepsza wchłanianie kremów i rano taka piękna skóra

Nie ukrywam zresztą, że to pod wpływem LU sięgnęłam po Zorac, po którym miałam więcej problemów niż przed, a o zapaleniu poretinoidowym nikt się wtedy tam słowem nie zająknął. Uległam złudzeniu, że jak wszyscy stosują i chwalą, to musi być dobre, ignorując oznaki własnej cery i zdrowego rozsądku. Oczywiście ani mi to trądziku nie zlikwidowało (wręcz nasiliło) ani pierwszych bruzd nie spłyciło.

Owszem, można było tam znaleźć przydatne informacje, ale także duża część z nich była przeterminowana, choćby dlatego, że dotyczyły produktów już wycofanych. Mnie tam wcale nie żal, że to forum zamknęli. Tylko szkoda, że nie zrobiłam skrina tej agentki od worka na głowie
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 11:41   #4406
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Moim hitem była pani, która zachwalała spanie w worku foliowym na głowie (z otworem paszczowym), bo to polepsza wchłanianie kremów i rano taka piękna skóra


O, widzisz, tą historyjką przypomniałaś mi jeszcze jedną rzecz, która wywołała u mnie zwątpienie w rasę ludzką. Na tym wątku o LHA była jeszcze pani, która robiła peelingi tym kwasem na spirytusie swojej 8-letniej córce, żeby zapobiec u niej zmarszczkom
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 11:54   #4407
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 167
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Kleotka Pokaż wiadomość


O, widzisz, tą historyjką przypomniałaś mi jeszcze jedną rzecz, która wywołała u mnie zwątpienie w rasę ludzką. Na tym wątku o LHA była jeszcze pani, która robiła peelingi tym kwasem na spirytusie swojej 8-letniej córce, żeby zapobiec u niej zmarszczkom

Nie ma się co dziwić, że zamknęli w świetle takich rewelacji. Na pewno takich kwiatków było tam dużo więcej.
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to natrętna, niechciana reklama. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 14:12   #4408
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 5 339
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Tyle razy czytałam wątki na LU i takich rewelacji nie pamiętam, chyba musiałam się bardzo skupiać na opisach działania samych produktów Takie kwiatki były nie tylko na LU, ale też i tutaj na Biochemii, jednak wydaje mi się, że tamto forum pomimo masochizmu niektórych i wycofanych już produktów i tak zawierało wiele cennych informacji i badań naukowych, których brakuje mi na Wizażu. Brakuje mi też tutaj osób z prawdziwą wiedzą, które poprawiałyby czy wyprowadzały z błędu te wszystkie posty z cyklu podobno...

Jeszcze odnośnie LHA, zaczęłam się zastanawiać jak spisałyby się peelingi przygotowane na glikolach, które są zdecydowanie łagodniejsze od spirytusu. Za młodu bawiłam się salicylem na PEGu, działał mniej drażniąco i nie powodował żadnego łuszczenia, ale wtedy bardzo mnie zapychał, teraz po kilku latach stosuję go z AzA i nie zaobserwowałam pogorszenia cery, więc może sprawdziłby się w połączeniu z LHA.
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, wszystkowątek, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 20:18   #4409
Kleotka
Zadomowienie
 
Avatar Kleotka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość

Nie ma się co dziwić, że zamknęli w świetle takich rewelacji. Na pewno takich kwiatków było tam dużo więcej.
Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Takie kwiatki były nie tylko na LU, ale też i tutaj na Biochemii.
Jeszcze odnośnie LHA, zaczęłam się zastanawiać jak spisałyby się peelingi przygotowane na glikolach, które są zdecydowanie łagodniejsze od spirytusu. Za młodu bawiłam się salicylem na PEGu, działał mniej drażniąco i nie powodował żadnego łuszczenia, ale wtedy bardzo mnie zapychał, teraz po kilku latach stosuję go z AzA i nie zaobserwowałam pogorszenia cery, więc może sprawdziłby się w połączeniu z LHA.

A to akurat prawda, niestety czasem trafiam tu na forum na takie bzdury, że nie mam dosłownie pojęcia, skąd ktoś je bierze.

Możesz spróbować LHA na PEGu Może też i nie będzie tak bardzo piekł, chociaż czytałam też opinie, że na oleju piecze tak samo silnie jak na spirytusie.
Kleotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-02, 19:30   #4410
edzia_xdd
Raczkowanie
 
Avatar edzia_xdd
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 94
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II

Hej dziewczyny, mam do was pytanie. Byłam na peelngu migdałowym u kosmetyczki 5 sierpnia i od mniej więcej 20 sierpnia do powiedzmy 29 moją twarz zaczeła bombardować masa zmian i to w różnych miejscach w których wcześniej się nie pojawiały np na szyi, przy uchu.
Czy te zmiany mogą być spowodowane kwasem migdałowym? pojawiłyby się dopiero po takim czasie? czy może gdzie indziej muszę szukać przyczyny
edzia_xdd jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
krem, kwas, migdałowy, trądzik

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-11-18 11:22:36


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:18.