Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy - Strona 14 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-08-07, 11:31   #391
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 653
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez makeupnotwar Pokaż wiadomość
ja też teraz sama obcinam grzywacza
włosy rosną mi szybko, a ostatnio w wawie pani zażyczyła sobie 10zł za podcięcie 0,5cm grzywki. poprosiłam TŻta o pomoc i...

u mnie takie podcięcie kosztuje do 5 zł. Czasem trafią się tacy, którzy zainkasują tylko 30 groszy
201604200942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-07, 11:45   #392
kusia20
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 211
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez Natalia1986 Pokaż wiadomość
A czy wiesz moze jaka farbą fryzjerka Ci farbowala wlosy?
Jaki kolor chociaz?
Nie wyglada tak jakby mial sie sprac zaraz?
Wiem wiem bo zapytałam fryzjerki. No wiec robiła mi kremem koloryzujacym Wella Color touch i zmieszała mi odcien 5 z 7 czyli jasny braz ze srednim blondem. Wyszedł mi kolor cos w stylu czekoladowy brąz, taki ciemny, ciepły brąz. Narazie raz umyłam włosy i nie zauważyłam zeby jakos wyblakł a wlosy wygladaja na bardzo zdrowe i błyszczace

Szkoda tylko ze fryzure mam zwaloną ;/
__________________
~~KaWoHoLiCzKa~~


kusia20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-07, 18:09   #393
activ61
Raczkowanie
 
Avatar activ61
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 244
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

pamietam jak byłam raz w bardzo renomowanym salonie, grzywka miala byc taka żebym mogla ją czesać na bok a ona mi rowno obciela na jakis 1 cm i to strasznie grubo....fryzjerka probowala je wyprostować bo widziala co ze mną zrobila, wyglądałam jak dureń, tego sie nawet podpiąć nie dało ani nic... ogolnie wyglądalam jak kurczak chyba z 2 miesiące musialam chodzic w kucyku i z opaską oczywiscie ukazująć światu moje odstające uszy ktore zawsze staram sie zakrywac, to bylo 2 lata temu..
3 dni temu bylam sie sciac u fryzjerki u ktorej bylam wczesniej i super mnie sciela, myslalam ze znalazlam kogos fanjnego, ale niestety musze szukac kogos innego, wogole nie to co kiedys, wlosy sciete jakby na odczep sie, znowu musze wiazac w kitke az odrosną
__________________
Mężczyzna nie musi być piękny,
Wystarczy, że wdzięczny ma gest,
Gdy głos ma milusi, być piękny nie musi,
Chociaż wcale nie szkodzi, gdy jest
activ61 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-07, 18:34   #394
Bloodly
Przyczajenie
 
Avatar Bloodly
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: zza rogu :)
Wiadomości: 23
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

O rany. Niektórych fryzjerów trzeba by pociąć na kawałki

Ja miałam dwie takie wpadki. Jedna - właśnie teraz którą mam na głowie. Poszłam do jakiegoś faceta, w obcisłych jasnych dzwonach i jakby zatrzasnął się w solarium, który zaproponował mi 'trendy fryzureczkę'. Jak głupia, zgodziłam się. Miałam wtedy prostą grzywkę, a on, mniej więcej, 3-centymetrowej szerokości pasma po bokach głowy wyrównał mi do długości grzywki. I to krzywo. Byłam młoda, ale na tyle śmiała, żeby opitolić delikatnie tego hmmm fryzjera?. Wyszłam z wściekłością na twarzy i łzami w oczach.

Drugi przypadek, jakieś 2 lata temu. Miałam proste, delikatnie falowane włosy i zamarzyło mi się grzywki. Poszłam do fryzjera tuż obok, a on co? Wyczarował mi na głowie 'podobno modną teraz grzywkę'. Ale czy to można było nazwać grzywką... To były po prostu strzępki włosów tuż przy początku czoła. Płakałam cały wieczór, a na następny dzień założyłam chustkę na czoło i nie poszłam na matematykę ze smutku :P Zadzwoniłam do mamy z płaczem, czy mogę w ten dzień nie pójść na lekcje

Może jakaś krakowianka mogłaby poradzić mi naprawdę, ale to naprawdę dobrego fryzjera?
__________________
Szukamy wymarzonej fryzury !
If you die when there's no one watching
and your ratings drop and you're forgotten
if they kill you on their TV
you're a martyr and a lamb of god

Bloodly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-07, 21:40   #395
makeupnotwar
Wtajemniczenie
 
Avatar makeupnotwar
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 682
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość

u mnie takie podcięcie kosztuje do 5 zł. Czasem trafią się tacy, którzy zainkasują tylko 30 groszy
no to rozumiesz moje oburzenie, zapłaciłam (a miesiąc wcześniej ta sama pani zainkasowała standardowe 5zł) a teraz jestem zadowolona, że sama się nauczyłam. nie mam awersji do fryzjerów, znalazłam salon w którym jest fajna obsługa i moja ulubiona pani D, jak tylko zapuszczę idę żeby mi wyrównała, ale kiedyś często wychodziłam załamana
__________________

makeupnotwar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-08, 01:21   #396
Freya663
Raczkowanie
 
Avatar Freya663
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 399
GG do Freya663
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Ja znam jednego, w okolicach Krakowa, osobiście wydaje mi się naprawde fajny, owszem ma standardowe -2cm na długości od siebie, wiekszość moich koleżanek po wyjściu od niego twierdziło że wygląda potwornie (co oczywiście twierdziły tylko one, każdy inny był zachwycony, a poza tym potem wszytkie wracały). Jedna koleżanka zażyczyła sobie pasemka, ale takie żeby nie było widać że farbowane, wyszła zła bo nie widziała żeby zabiegi przyniosły jakieś efekty, zobaczyła jak się poawiły odrosty :P. Generalnie koleś fajnie tnie, zna się na trudnych włosach, odrazu zawsze mówi szczerze co się da zrobić, a co nie na twoich piórkach. I przedewszystkim nie zdziera z ludzi.
Freya663 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-08, 20:19   #397
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 383
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

ja teraz jestem przygnebiona moimi włosami, mialam długie, ale były takie bez wyrazu, ni to proste, ni krecone, generalnie takie puszące się. Wiele razy je cieniowlaam, ale nigdy az tak. Włosy na czubku głowy maja moze z 10 cm długosci, fatalnie podkrecają sie pod spod, tworząc grzyba vel kapustę. dodam, ze nie mam jakiejs filigranowej głowki, wiec ten efekt powiekszajacy ejst wybitnie niepożadany. Poza tym chcialam ukośna grzywkę, a wyszło z tego coś a la lata 80te, w końcu sama scielam ją z powrotem na prosto, bo przynajmniej temu mogłam sama jakos zaradzic. te durne grzybotworcze wlosy z czubka głowy musze sobie cały czas podpinac wsuwkami i czekac, az urosną, bo to wygląda tragicznie. nawet nikt mi nie powiedział, że mam fajny fryz, czy cos, wszsycy tylko "O, obcielas wlosy".
__________________
przeczytane książki
2016 rok -70
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58 (22138 stron)
2012 rok-35 (16001 stron)


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-13, 20:18   #398
inny nick
Raczkowanie
 
Avatar inny nick
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 101
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Pisałam juz tutaj jakiś czas temu i obiecałam sobie,ze juz nigdy nie pójde do fryzjera.A jednak poszłam i ....znowu żałuje.
Myślałam wcześniej o koloryzacji samemu w domu jakąś profesjonalną farbą,ale nigdy wcześniej nie farbowałam włosów taka własnie farba więc miałam obawy.
Wybrałam jednak wizyte u fryzjera,a bo że niby bezpieczniej,a bo ze niby lepiej się zna itd.
Chciałam zrobic pare jasnych pasemek i reszte włosów zafarbowac na mój naturalny kolor czyli zimny(popielaty) ciemny blond.To co mam na głowie WOGÓLE zimnego odcienia nie przypomina.Byłam w salonie,który pracuje na L'orealu.Dogadałam sie z fryzjerką,że nałozy mi kolor 7.1 ale to co wyszło wcale tego koloru nie przypomina ...niestety .A prosiłam,żeby mi nałozyła zimny odcień,bo nienawidze rudości i źle się z nimi czuje.
Tak więc następna nieudana wizyta
Na dowód tego że na głowie mam cos innego niz chciałam postaram się dorzucić zdjęcia.
Może któras z was wie jak mam się pozbyc tej rudej poświaty?
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCF3284.jpg (30,3 KB, 207 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF3289.jpg (26,8 KB, 209 załadowań)
inny nick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-13, 23:58   #399
Freya663
Raczkowanie
 
Avatar Freya663
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 399
GG do Freya663
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Mnie te włoski nic a nic rudego nie przypominają, moim zdaniem to przez kontrast z tymi białymi wydają ci się rude.
Freya663 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 00:44   #400
inny nick
Raczkowanie
 
Avatar inny nick
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 101
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Na serio są z rudą poświatą
Jeszcze dwa zdjęcia...



PS. Czy jak potraktuje je teraz farbą np. 7.1 czyli popielaty blond to wyjda mi zielonkawe czy ryzyko jest raczej znikome??
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCF3299.jpg (80,1 KB, 191 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSCF3303.jpg (80,6 KB, 179 załadowań)
inny nick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 11:08   #401
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

To nie jest rudy tylko taki karmelowy średni blond. Możesz położyć to 7.1 tylko kup porządna profesjonalną farbę, najlepiej tonującą - wtedy nie przykryje tak bardzo jasnych pasemek a tylko ochlodzi całość.
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 11:43   #402
inny nick
Raczkowanie
 
Avatar inny nick
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 101
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Dzieki za odpowiedź
Tylko powiedz prodze jaką farbe polecasz i na co mam zwracać uwage,czyli jaka numeracja jeśli chodzi o ta farbe tonujacą.
inny nick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 20:29   #403
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Może być Richesse de Diacolor L'Oreala, przypuszczam, ze jest tam 7.1
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 20:41   #404
LaLaRe
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 840
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

ciekawe kiedy ludzie zrozumiecie, że to CO CHCECIE mieć na głowie a to, JAK ODBIERZE FARBĘ WASZ WŁOS to dwie różne sprawy.

ja przeżyłam dziś moją najgorszą ''wizytę''. idę cała happy do fryzjera a tu zonk- mojej fryzjerce wypadła rodzinna sprawa i nie było jej hyhy także w moim buszu jutro z rana nawiedzę Warszawę, a we wtorek wracam do miasta i od razu na wizytę booziole
__________________
:::: Norwegia ::::
LaLaRe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-14, 22:20   #405
inny nick
Raczkowanie
 
Avatar inny nick
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 101
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Dzięki jeszcze raz za odpowiedź
Ten kolor,który ja mam teraz na głowie niestety nie jest WOGÓLE zimnym kolorem,wiec dlatego mam podejrzenie że fryzjerka nałozyła mi inny kolor niz ten co chciałam czyli 7.1.
Przeglądałam to forum setki razy w poszukiwaniu odpowiedzi jak osiągnąć zimny odcień dlatego żebym wiedziała co powiedziec na fotelu fryzjerskim,jaki odcień chce.Wybrałam salon,który pracuje na L'orealu.Poprosiłam palete kolorów w salonie aby sie upewnić,że próbnik wygląda tak jak chciałam i co
Dobrze,że coś mnie podkusiło z tymi jasnymi pasemkami i teraz chociaż mam na wierzchu jasne pasemka które chociaż troche kryją tą miodowa poświate.
Mam podejrzenie,że moze fryzjerzy nie maja na stanie takich kolorów jak chcemy.W zamian za to nakładaja inny przyblizony kolor,a potem mówia,że tak niestety na naszych włosach wyszło
W całej palecie jest mnóstwo odcieni,musieliby miec niezłe zaplecze,żeby te wszystkie farby i marki pomieścic.
Ostatnio wybrałam się do hurtowni fryzjerskiej po odżywki i słyszałam jak jedna klientka kupowała sporo farb do włosów ( mysle,że była to jakas włascicielka salonu) i pytała sprzedawce jakie kolory sa teraz POPULARNE!!! Następnie kupiła właśnie te POPULARNE
Absolutnie nie chce obrażać fryzjerów,bo wiadomo,że jest to przede wszystkim biznes.
Myśle,że fryzjerka pomyślała,że jesli powie,że nie ma tego odcienia farby pójde do konkurencji,a tak zostałam u niej na fotelu
Była to bardzo miła dziewczyna,na podcięcie włosów nie moge narzekać,jestem bardzo zadowolona (1 cm tak jak chciałam),modelowanie tez fajne,nie spieszyła sie,robiła wszystko bardzo dokładnie,tylko ten kolor
Za całą ,,przyjemność'' zapłaciłam 400zł ( dla mnie duużo),nie przekreślam całkiem tego salonu,ale następnym razem (jeśli taki będzie) poprosze o pokazanie farby.
Wiem,że nie zawsze kolor wychodzi taki jak chcemy,są jakies róznice w odcieniu,ale jesli prosze o popiel,to znaczy,że chce popiel.A tym bardziej jak fryzjerka mówi,że da sie spokojnie to zrobic,to chyba powinna brac odpowiedzialność za swoje słowa.Nie wymagam cudów,jesli podejrzewa,że nie wyjdzie to ja chce o tym wiedzieć.Po to chyba idzie się do fryzjera i płaci słono aby wyjśc z salonu mając na głowie to co się planowało.
ALE SIĘ ROZPISAŁAM SORRY
inny nick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-15, 08:24   #406
jaasia
Rozeznanie
 
Avatar jaasia
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 740
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

hmmmm... ja mam na przyklad takie włosy, ze jakąkolwiek farbę bym na nie nałożyla, wcześniej (czyt. od razu) lub później (za ok. 2 tyg) włosy stają sie rude. też szczerze nienawidzę tego odcienia i postanowiłam ostatnio zrealizować jedyny pomysł jaki mi jeszcze wpadł do glowy (jak się tej przeklętej rudości pozbyć?) - ścielam włosy dosć krotko. fryzurkę mam spoko, o dziwo dobrze się z nią czuję. rudzielce pozostały tylko na końcach i jakoś się komponują z całością, a w większości mam już swoj utęckniony popielaty brązik
mam nadzieję tylko, że zaraz mnie coś ie podkusi na kolejne eksperymenty
__________________
as

smutno mi..
jaasia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 11:24   #407
eloania
Zadomowienie
 
Avatar eloania
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 294
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

ja chyba tez sie musze poskarzyc.
jako ze od poczatku roku zapuszczam wlosy, to nie chodze juz do tego fryzjera co zawsze wczesniej chodzilam, tylko do takiego salonu blizej mnie, bo jest szybciej i zalezy mi tylko na podcieciu koncowek i grzywki, a i tak rzadko podcinam.

no i jak chodzilam do tego poprzedniego salonu to zawsze mialam ladna gesta grzywke na bok scieta pocieniowana. zawsze wolalam miec dluzsza.
a co ta kobieta w salonie obok mnie mi zrobila z ta grzywka ostatnio to ja nie wiem. sciela mi wlosy na grzywke tylko ze srodka glowy, przy twarzy nic nie wycieniowala, zostawila mi z boku pasemka z ktorych wczesniej tez mialam grzywke zrobiona, a teraz to juz zdazyly sporo odrosnac. jak mam rozpuszczone wlosy i grzywke na bok to nie widac tak bardzo, poza tym ze ta grzywka jest bardzo rzadka, ale jak juz chce kitke zrobic czy zwiazac wlosy to marnie to wyglada.

nie wiem jak profesjonalna fryzjerka moze nie potrafic sciac grzywki na bok.

obecnie szukam innego salonu, chociaz jeszcze chwilowo sie chyba nie wybieram.
__________________
keepin' your love lockdown...
eloania jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 14:57   #408
Freya663
Raczkowanie
 
Avatar Freya663
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 399
GG do Freya663
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Eloania jak mogę prosić, czytaj swoje posty za nim je wyślesz. Troche Ci to nie gramatycznie wyszło i nie dokońca wiadomo o co chodzi z tą grzywką.

Tak się zastanawiam, czy zna może któraś z was zna fryzjera w Krakowie który potrafi dobrze ściąć sprężynki. Niestety nie mam czasu przejść się do mojego zaufanego, a nie podcinałam końcówek już od roku co troszke już widać.
Freya663 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 16:28   #409
milka894
Rozeznanie
 
Avatar milka894
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 566
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez eloania Pokaż wiadomość
ja chyba tez sie musze poskarzyc.
jako ze od poczatku roku zapuszczam wlosy, to nie chodze juz do tego fryzjera co zawsze wczesniej chodzilam, tylko do takiego salonu blizej mnie, bo jest szybciej i zalezy mi tylko na podcieciu koncowek i grzywki, a i tak rzadko podcinam.

no i jak chodzilam do tego poprzedniego salonu to zawsze mialam ladna gesta grzywke na bok scieta pocieniowana. zawsze wolalam miec dluzsza.
a co ta kobieta w salonie obok mnie mi zrobila z ta grzywka ostatnio to ja nie wiem. sciela mi wlosy na grzywke tylko ze srodka glowy, przy twarzy nic nie wycieniowala, zostawila mi z boku pasemka z ktorych wczesniej tez mialam grzywke zrobiona, a teraz to juz zdazyly sporo odrosnac. jak mam rozpuszczone wlosy i grzywke na bok to nie widac tak bardzo, poza tym ze ta grzywka jest bardzo rzadka, ale jak juz chce kitke zrobic czy zwiazac wlosy to marnie to wyglada.

nie wiem jak profesjonalna fryzjerka moze nie potrafic sciac grzywki na bok.

obecnie szukam innego salonu, chociaz jeszcze chwilowo sie chyba nie wybieram.

Mam to samo, niestety Odkąd noszę grzywkę na bok, mniej więcej 4 lata (uwierzcie,że inaczej mi nie pasuje) na palcach jednej ręki mogłabym zliczyć,ile razy byłam w 100% zadowolona z podcięcia mojej grzywki.

Nie pomagało przynoszenie zdjęć czy uważne patrzenie fryzjerce na ręcę- co fryzjer inna technika
milka894 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-16, 17:31   #410
eloania
Zadomowienie
 
Avatar eloania
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 294
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez Freya663 Pokaż wiadomość
Eloania jak mogę prosić, czytaj swoje posty za nim je wyślesz. Troche Ci to nie gramatycznie wyszło i nie dokońca wiadomo o co chodzi z tą grzywką.
przeczytalam przed wyslaniem.
i nie wiem co tam nie gramatycznego...
moze srednio dokladnie opisalam o co mi chodzi ale jakos ciezko to opisac;p
to wyglada to tak ze wlosy skrocone na grzywke mam tylko na/nad srodkowa czescia czola, i nawet jak mam ta grzywke na bok to nie zaslania mi to nawet czesci czola tak jak powinno, np jak chce zrobic kitke.powinnam miec wieksza czesc wlosow przerobiona na grzywke, zeby to sie jako rownomiernie rozkladalo, a nie tak tylko na samym srodku czola mam grzywke a z boku twarzy zamiast wycieniowane jakos wlosy, czy dalsza czesc grzywki to mam puste pole bo wlosy odrazu przechodza w dlugie... no ale jak mam rozpuszczone to zaczesuje na bok i jakos jeszcze ujdzie.

no bardziej dokladnie sie nie da;p
pewnie lepiej by bylo jakbym wam pokazala jakies foto.

tak czy inaczej problem w tym ze fryzjer jakos srednio przylozyl sie do podciecia mi grzywki. i teraz musze szukac innego fryzjera zeby po nim to poprawiac...
__________________
keepin' your love lockdown...
eloania jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-17, 11:14   #411
traicionera
Zakorzenienie
 
Avatar traicionera
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10 383
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

no ja wlasnie ostatnio mialam zwalona grzywke, bo chcialam ukośną, babka sobie wymyslila, ze ja mocno pocieniuje i wyszedł Zbigniew Wodecki. Na szczescie to bylo do naprawienia i obecnie chodze z prosta, walsnoreznie obcieta, ale te nieszczesne za krotkie wlosy na czubkuu glowy doprowadzaja mnei do szewskiej pasji, bo jak ich nie popodpinam wsuwkami, to moja twarz wydaje sie byc szersza niz dluzsza :/
__________________
przeczytane książki
2016 rok -70
2015 rok -105
2014 rok-61
2013 rok-58 (22138 stron)
2012 rok-35 (16001 stron)


Komu komu, czyli książki do oddania
traicionera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-17, 12:48   #412
milka894
Rozeznanie
 
Avatar milka894
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 566
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez traicionera Pokaż wiadomość
no ja wlasnie ostatnio mialam zwalona grzywke, bo chcialam ukośną, babka sobie wymyslila, ze ja mocno pocieniuje i wyszedł Zbigniew Wodecki. Na szczescie to bylo do naprawienia i obecnie chodze z prosta, walsnoreznie obcieta, ale te nieszczesne za krotkie wlosy na czubkuu glowy doprowadzaja mnei do szewskiej pasji, bo jak ich nie popodpinam wsuwkami, to moja twarz wydaje sie byc szersza niz dluzsza :/

Ja już naprawdę miałam okazję "nosić" różne interpretacje grzywki Do dzisiaj pamiętam, jak fryzjerka doprowadziła mnie do szału, "wydziobując" mi jakieś ząbki od czubka czoła

Edytowane przez milka894
Czas edycji: 2009-08-17 o 20:39
milka894 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-17, 19:44   #413
jaasia
Rozeznanie
 
Avatar jaasia
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 740
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez milka894 Pokaż wiadomość
Ja już naprawdę miałam okazję "nosić" różne interpretacje grzywki Do dzisiaj pamiętam, jak fryzjerka doprowadziła mnie do szału, "wydziobując" mi jakieś ząbki na czubku głowy
sorki dziewczyny, ale jakoś nawet nie potrafię soie wyobrazić grzywki wydziobanej od czubka głowy..
__________________
as

smutno mi..
jaasia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-17, 20:38   #414
milka894
Rozeznanie
 
Avatar milka894
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 566
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez jaasia Pokaż wiadomość
sorki dziewczyny, ale jakoś nawet nie potrafię soie wyobrazić grzywki wydziobanej od czubka głowy..

Miałam zamiar napisać czoła a nie głowy
milka894 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-18, 00:07   #415
ChiyoChan
Raczkowanie
 
Avatar ChiyoChan
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 71
GG do ChiyoChan Wyślij wiadomość przez MSN do ChiyoChan
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Ja też miałam rożne 'przygody' z fryzjerami w swoim życiu.
Będąc dzieckiem miałam w miarę proste, gładkie i miękkie włosy. Przed komunią mama wzięła mnie do domu swojej znajomej 'fryzjerki', żeby zrobić jakąś fryzurę. Nie pamiętam już dokładnie jak to było (w końcu minęło już te 10 lat...), ale trwało to bardzo długo, a efekt był taki, że wyszłam od niej z bardzo małymi wałeczkami na włosach, w których miałam spać. Na drugi dzień (dzień komunii) fryzjerka przyjechała do nas, żeby je zdjąć i coś z tego uformować. Miałam wtedy bardzo dużo loczków i nie wiem czy to możliwe, ale mam wrażenie że od tamtej pory stan moich włosów był dużo gorszy, nie wspominając już że włosy stale mi się kręciły, potem falowały.
Ale to były trochę inne czasy, w podstawówce nikt nie zwracał uwagi na takie szczegóły. W szóstej klasie mama znów wzięła mnie do jakiejś swojej znajomej, która... obcięła mnie na całkiem krótko. Wtedy nie narzekałam, trochę się wszyscy dziwili bo to była dość duża zmiana, ale potem się przyzwyczaili. Jak teraz o tym myślę to nie wiem dlaczego, ale chodziłyśmy razem z mamą do tamtej babki przez dość długi czas. Czego ona nie próbowała na moich włosach! Różne rodzaje grzywki, asymetria, zdarzało jej się nawet zostawić mi na karku takie dwa 'ogonki', brrr.
W pierwszej gimnazjum poznałam dziewczynę, która była z tak zwanego 'dobrego domu', rozpuszczona do granic możliwości. Mimo, że byłyśmy zawsze na tym samym poziomie materialnym (nasi rodzice nawet się znali) ona chciała za wszelką cenę dać mi do zrozumienia, że jest lepsza, bogatsza, ma lepsze ciuchy etc. Tak więc ostentacyjnie powiedziała mi, że nie powinnam chodzić do tej fryzjerki, bo to przecież obciach. Wzięła mnie do najlepszego salonu w naszym mieście i to jest jedyna rzecz, za którą będę jej dozgonnie wdzięczna. Salon ten ma coś w rodzaju certyfikatu Goldwella, sam profesjonalny sprzęt i rewelacyjne fryzjerki. Miała mnie obciąć wtedy taka młoda babka - wyglądała, jakby dopiero co skończyła szkołę (i tak pewnie było), ale była bardzo sympatyczna i widać było, że wie co robi. Krótkie włosy miałam dalej, ale wyglądały już o niebo lepiej
Czytając Wasze posty i wszystkie te nieszczęśliwe historie zdałam sobie sprawę, jakie miałam szczęście. Do tamtej fryzjerki chodzę już piąty rok i nigdy, przenigdy nie wyszłam niezadowolona. Zawdzięczam jej to, że dzisiaj mam już włosy do ramion, bo za jej namową je zapuściłam. Samo zapuszczanie było koszmarem, wyglądałam okropnie i trwało to ponad pół roku, sama fryzjerka była w szoku jak do niej przyszłam z tą szopą na głowie ale to, co później na niej wyczarowała - zgrabną fryzurkę, która wreszcie dodała mi dziewczęcości - sprawiło, że zaufałam jej w stu procentach i nigdy nie poszłam gdzie indziej. Namówiła mnie też do zmiany koloru, bo był on po prostu taki nijaki, mysi blond. Teraz chodzę do niej co dwa miesiące na koloryzację (żelem Goldwella) i włosy mam po każdym razie jak z reklamy, bo ten żel ma takie właściwości - pielęgnuje, nie niszczy i może płacę sporo, bo 100zł, ale jest to z pewnością warte tej ceny. Robiła mi fryzurę na komers, robiła na półmetek, a w tym roku zrobi na studniówkę
Tylko co ja pocznę, jak wyjadę na studia? Założę się, że będę do niej przyjeżdżać, choćby z drugiego końca Polski
ChiyoChan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-19, 15:49   #416
Eowina1818
Wtajemniczenie
 
Avatar Eowina1818
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Lublin/Zamość
Wiadomości: 2 554
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Moja przygoda trochę dobiega od przygód u fryzjera, ale jednak tego dotyczy.

Wstałam dziś z myślą - zrobię się na bóstwo! Jak postanowiłam tak zrobiłam, na włosy maseczkę z rana, a po 12 poszłam do kosmetyczki na brwi(henna+regulacja). W dwóch kolejnych zakładach kosmetycznych nie mieli dziś dla mnie czasu i wtedy padłam na pomysł!
Raz widziałam jak zabiegi z brwiami robiła moja sprawdzona fryzjera, więc pomyślałam, spróbuję.
Poszłam wiec pierwszy raz w życiu an farbowanie brwi do fryzjerki. I to był 1 błąd...
Dziewczyna na stażu przywitała mnie i powiedziała aby zaczekała. Zdziwiłam się, bo zazwyczaj jak wchodziłam do gdzieś stała ta fryzjerka która mnie najczęściej ścina czy farbuje, ale siedziałam dalej. (błąd 2)
Okazało się, że tej Pani nie ma, jest na urlopie, ale może mnie przyjąć właścicielka. Pomyślałam, a co mi tam, to tylko brwi - trzeci błąd!!
Właścicielką okazałą się 60-paro letnią Panią z trwałą na głowie.
Posadziła mnie przy zwykłym fotelu złapała mnie za brodę i wygięła maksymalnie do tyłu. W tej pozycji siedziałam z 15 minut, aż mi kark zdrętwiał całkowicie.
Najgorszy był jednak efekt końcowy!!
Patrze w lustro i nie chce wierzyć! Brwi były czarne (jestem blondynką i chciałam lekki brąz, małe przyciemnienie), skóra pod brwiami czarna. Całość wyglądała strasznie! Takie dwie placki czarne nad oczami.
A kształt - litości!! nie dość, ze jakieś zaokrąglone dziwnie to jeszcze grubo przy wewnętrzych końcach, a zewnętrzne ledwo widoczne kreski.

Myślałam,że spadnę z krzesła! W domu na szczęście trochę uratowałąm sytuacje, brwi zmniejszyłam (odchudziłam), skórę pod brwiami domyłam. ale nie zmienia faku, ze są czarne jak smoła.
Przy jasnych włosach, bladej karnacji - wyglądam dziwnie

Jedyny plus,że bardzo mało mnie kosztowała ten cały zabieg.
Wniosek - nawet brwi nie można farbować u takich starszych specjalistek od trwałych.
__________________
Nazywam się Emilka i... JestemWŁOSOMANIACZKĄ!

Zapraszam na bloga:
http://eowinymakijaze.blogspot.com/
Eowina1818 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-19, 16:27   #417
milka894
Rozeznanie
 
Avatar milka894
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 566
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez Eowina1818 Pokaż wiadomość
Moja przygoda trochę dobiega od przygód u fryzjera, ale jednak tego dotyczy.

Wstałam dziś z myślą - zrobię się na bóstwo! Jak postanowiłam tak zrobiłam, na włosy maseczkę z rana, a po 12 poszłam do kosmetyczki na brwi(henna+regulacja). W dwóch kolejnych zakładach kosmetycznych nie mieli dziś dla mnie czasu i wtedy padłam na pomysł!
Raz widziałam jak zabiegi z brwiami robiła moja sprawdzona fryzjera, więc pomyślałam, spróbuję.
Poszłam wiec pierwszy raz w życiu an farbowanie brwi do fryzjerki. I to był 1 błąd...
Dziewczyna na stażu przywitała mnie i powiedziała aby zaczekała. Zdziwiłam się, bo zazwyczaj jak wchodziłam do gdzieś stała ta fryzjerka która mnie najczęściej ścina czy farbuje, ale siedziałam dalej. (błąd 2)
Okazało się, że tej Pani nie ma, jest na urlopie, ale może mnie przyjąć właścicielka. Pomyślałam, a co mi tam, to tylko brwi - trzeci błąd!!
Właścicielką okazałą się 60-paro letnią Panią z trwałą na głowie.
Posadziła mnie przy zwykłym fotelu złapała mnie za brodę i wygięła maksymalnie do tyłu. W tej pozycji siedziałam z 15 minut, aż mi kark zdrętwiał całkowicie.
Najgorszy był jednak efekt końcowy!!
Patrze w lustro i nie chce wierzyć! Brwi były czarne (jestem blondynką i chciałam lekki brąz, małe przyciemnienie), skóra pod brwiami czarna. Całość wyglądała strasznie! Takie dwie placki czarne nad oczami.
A kształt - litości!! nie dość, ze jakieś zaokrąglone dziwnie to jeszcze grubo przy wewnętrzych końcach, a zewnętrzne ledwo widoczne kreski.

Myślałam,że spadnę z krzesła! W domu na szczęście trochę uratowałąm sytuacje, brwi zmniejszyłam (odchudziłam), skórę pod brwiami domyłam. ale nie zmienia faku, ze są czarne jak smoła.
Przy jasnych włosach, bladej karnacji - wyglądam dziwnie

Jedyny plus,że bardzo mało mnie kosztowała ten cały zabieg.
Wniosek - nawet brwi nie można farbować u takich starszych specjalistek od trwałych.

Bardzo Ci współczuję... Też mam ten problem,że kiedy widzę,że sytuacja wymaga natychmiastowej "ucieczki", nie potrafię podziękować i wyjść. Możesz spróbować zmyć trochę tą czerń, najlepiej jakimś silnym tonikiem-może z kwasem salicylowym?
Mam ciemne włosy,ale dość jasną karnację i zawsze proszę o czekoladową hennę Jednak używam 3kroków Clinique i po 1,5-2 tyg po hennie nie ma już śladu...

To była farba czy henna?
milka894 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-19, 17:10   #418
Eowina1818
Wtajemniczenie
 
Avatar Eowina1818
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Lublin/Zamość
Wiadomości: 2 554
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez milka894 Pokaż wiadomość
To była farba czy henna?
Henna raczej.
Mam nadzieje, że szybko się zmyje.
__________________
Nazywam się Emilka i... JestemWŁOSOMANIACZKĄ!

Zapraszam na bloga:
http://eowinymakijaze.blogspot.com/
Eowina1818 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-19, 18:55   #419
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 653
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Cytat:
Napisane przez Eowina1818 Pokaż wiadomość
Moja przygoda trochę dobiega od przygód u fryzjera, ale jednak tego dotyczy.

Wstałam dziś z myślą - zrobię się na bóstwo! Jak postanowiłam tak zrobiłam, na włosy maseczkę z rana, a po 12 poszłam do kosmetyczki na brwi(henna+regulacja). W dwóch kolejnych zakładach kosmetycznych nie mieli dziś dla mnie czasu i wtedy padłam na pomysł!
Raz widziałam jak zabiegi z brwiami robiła moja sprawdzona fryzjera, więc pomyślałam, spróbuję.
Poszłam wiec pierwszy raz w życiu an farbowanie brwi do fryzjerki. I to był 1 błąd...
Dziewczyna na stażu przywitała mnie i powiedziała aby zaczekała. Zdziwiłam się, bo zazwyczaj jak wchodziłam do gdzieś stała ta fryzjerka która mnie najczęściej ścina czy farbuje, ale siedziałam dalej. (błąd 2)
Okazało się, że tej Pani nie ma, jest na urlopie, ale może mnie przyjąć właścicielka. Pomyślałam, a co mi tam, to tylko brwi - trzeci błąd!!
Właścicielką okazałą się 60-paro letnią Panią z trwałą na głowie.
Posadziła mnie przy zwykłym fotelu złapała mnie za brodę i wygięła maksymalnie do tyłu. W tej pozycji siedziałam z 15 minut, aż mi kark zdrętwiał całkowicie.
Najgorszy był jednak efekt końcowy!!
Patrze w lustro i nie chce wierzyć! Brwi były czarne (jestem blondynką i chciałam lekki brąz, małe przyciemnienie), skóra pod brwiami czarna. Całość wyglądała strasznie! Takie dwie placki czarne nad oczami.
A kształt - litości!! nie dość, ze jakieś zaokrąglone dziwnie to jeszcze grubo przy wewnętrzych końcach, a zewnętrzne ledwo widoczne kreski.

Myślałam,że spadnę z krzesła! W domu na szczęście trochę uratowałąm sytuacje, brwi zmniejszyłam (odchudziłam), skórę pod brwiami domyłam. ale nie zmienia faku, ze są czarne jak smoła.
Przy jasnych włosach, bladej karnacji - wyglądam dziwnie

Jedyny plus,że bardzo mało mnie kosztowała ten cały zabieg.
Wniosek - nawet brwi nie można farbować u takich starszych specjalistek od trwałych.
na szczęście kolor niedługo Ci zejdzie. Ja niestety naturalnie mam czarne brwi mimo iż jestem blondynką o jasnej karnacji
201604200942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-08-19, 20:58   #420
aga24zuzia
Rozeznanie
 
Avatar aga24zuzia
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Santa Domingo
Wiadomości: 968
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

haha tez mialam problem z brwiami..chcialam lekka henne a nigdy jej sama nie robilam w domu wiec poszlam do kosmetyczki..zrobila mi mega czarna henne przy blond wlosach wygladalam jak kopciuszek...gdy spojrzalam w lustro bylam w szoku...po wyjsciu z salonu rozlozylam parasol ( choc wcale nie padalo ) i wrocilam do domu..oczywiscie od razu wpełzłam do łazienki i szorowalam je z 15 min
__________________
Dokąd idziesz mój aniele?
czy tam bedzie lepiej ci?
zostan tutaj zostan ze mną,
pomóż mi.
aga24zuzia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-12-14 18:55:44


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:28.