Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-07, 12:54   #571
Nolley
Wtajemniczenie
 
Avatar Nolley
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 2 528
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez windbag Pokaż wiadomość
a cięcie chociaż udane?
podcięła mi tylko włosy na prosto, nie wiem jak to może się nie udać
__________________
Dbam o włosy! :}


MOJA PIELĘGNACJA

WYMIANKA
Nolley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 17:58   #572
windbag
Wtajemniczenie
 
Avatar windbag
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 804
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Nolley Pokaż wiadomość
podcięła mi tylko włosy na prosto, nie wiem jak to może się nie udać
aha, chyba ze tak. chociaz mogla za bardzo podciąc. W sumie to nie taka straszna ta wizyta, przynajmniej wlosow Ci nie oszpeciła
windbag jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 18:13   #573
Zafirah
Rozeznanie
 
Avatar Zafirah
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 717
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Nolley Pokaż wiadomość
obcięła i skasowala 30 zł (moja wina, wcześniej nie zapytalam się ile kosztuje podcięcie), co za idiotka :/
a 30 zl za obcięcie to niby dużo?
__________________
"Rudy to nie kolor włosów - to CHARAKTER."

Zafirah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 18:19   #574
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 653
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez extassy Pokaż wiadomość
czytajac wasze opowiesci przypomnialam sobie jak znajoma zapisala sie do JLD.
niestety wizyta nie nalezala do udanych.
dziewczyna miala przed wizyta sianowate mocno krecone spiralki.
puszace sie.
kobieta zrobila jej boba!
oczywiscie wyprostowala jej wlosy.
ale jak jej sie na drugi dzien skrecily wygladala strasznie!

Ale ją fryzjerka załatwiła
201604200942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 19:10   #575
Paulinka675
Zakorzenienie
 
Avatar Paulinka675
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: XXX
Wiadomości: 4 282
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Nolley Pokaż wiadomość
podcięła mi tylko włosy na prosto, nie wiem jak to może się nie udać

uwierz mi, że może się nie udać

ja już kilka razy wyszłam od fryzjera z krzywo obciętymi włosami

poza tym poraża mnie fakt, że w JLD do jakiejkolwiek stylizacji używają pianki i glossa. czy to włosy proste czy kręcone walimy pianke, a co tam!
__________________
"Life is like a box of chocolates. You never know what you're gonna get."

2014 3
Anne Rice - Pandora

włosomaniaczka 11.2009

nic mnie bardziej nie drażni jak brak składów w KWC oraz na blogach kosmetycznych
Paulinka675 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 23:09   #576
dev123
Rozeznanie
 
Avatar dev123
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 737
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Ja byłam ładne pareee lat temu u fryzjerki. Chciałam sobie zrobić grzywkę i pocieniować włosy(nic nie wspominałąm jej nawet o ścinaniu z długośći). A efekt? Wyszłam z o prawie POŁOWE krótszymi włosami ,które nawet odrobine nie przypominały pocieniowanych, grzywka też na 'odpierdal' zrobiona, do tego fryzjerka idiotka która w trakcie robienia swego 'dzieła' rozmawiała z psiapsiółą i trzymając włączoną suszarke przy mojej szyi prawie mi ją poparzyła.Nic się nawet nie odezwałam(dziecko byłam, szara nieśmiała myszka)teraz żałuję.Całą drogę do domu ryczałam.Zapłaciłam około 50zł .Chyba nigdy tego nie zapomnę :P Trauma do dziś hehe.
__________________

dev123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-07, 23:29   #577
Paulinka675
Zakorzenienie
 
Avatar Paulinka675
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: XXX
Wiadomości: 4 282
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez dev123 Pokaż wiadomość
Ja byłam ładne pareee lat temu u fryzjerki. Chciałam sobie zrobić grzywkę i pocieniować włosy(nic nie wspominałąm jej nawet o ścinaniu z długośći). A efekt? Wyszłam z o prawie POŁOWE krótszymi włosami ,które nawet odrobine nie przypominały pocieniowanych, grzywka też na 'odpierdal' zrobiona, do tego fryzjerka idiotka która w trakcie robienia swego 'dzieła' rozmawiała z psiapsiółą i trzymając włączoną suszarke przy mojej szyi prawie mi ją poparzyła.Nic się nawet nie odezwałam(dziecko byłam, szara nieśmiała myszka)teraz żałuję.Całą drogę do domu ryczałam.Zapłaciłam około 50zł .Chyba nigdy tego nie zapomnę :P Trauma do dziś hehe.
przeżyłam o samo! miałam 12 lat i z włosów za łopatki fryzjerka ścięła mnie na boba, a miało być tylko podcięcie, płakałam chyba ze dwa dni. Po tym incydencie nie odwiedziłam fryzjera przez kilka lat.
__________________
"Life is like a box of chocolates. You never know what you're gonna get."

2014 3
Anne Rice - Pandora

włosomaniaczka 11.2009

nic mnie bardziej nie drażni jak brak składów w KWC oraz na blogach kosmetycznych
Paulinka675 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-08, 00:59   #578
rapunzel8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 092
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Nolley Pokaż wiadomość
podcięła mi tylko włosy na prosto, nie wiem jak to może się nie udać
oczywiście, że to może się nie udać. pamiętam najbardziej drastyczny przypadek- miałam tak krzywo obcięte włosy, że wyglądałam jakbym sama się ostrzygła na oślep. w dodatku musiałam tak chodzić przez parę m-cy i ukrywać to bardzo żmudną stylizacją, bo żeby to wyrównać musiałabym ściąć co najmniej 15 cm włosów i zostać z bardzo krótkim bobem a la Maria Dąbrowska. jak poszłam wreszcie do mojej stałej fryzjerki, to nie mogła uwierzyć, że obcinałam włosy w salonie i musiała ściąć bardzo dużo włosów żeby pozbyć się efektów pracy tej profesjonalistki.

bardzo często obcinam włosy na prosto i ogromny procent fryzjerów ma z tym problem

---------- Dopisano o 01:59 ---------- Poprzedni post napisano o 01:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Nolley Pokaż wiadomość
własnie wrócilam od fryzjera i po prostu musiałam zajrzeć na ten wątek.
Fryzjerka katowała moje włosy szamponem przez 15 minut :/ Po czym wyszarpała je grzebieniem i wyrwała mi przy okazji połowę włosów, obcięła i skasowala 30 zł (moja wina, wcześniej nie zapytalam się ile kosztuje podcięcie), co za idiotka :/
30 zł za strzyżenie, to nie jest drogo. 20-30 zł, to jest typowa cena nawet w małych miasteczkach w zakładach, które wyglądają jak przeniesione żywcem z PRLu.
rapunzel8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-08, 08:52   #579
Milllky
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 15
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Moja najgorsza wizyta... Właściwie było ich kilka. Kiedy byłam zahuczanym młodziakiem zapragnęłam czarnych włosów bardzo mocno ścieniowanych (góra 3 cm doł za ramiona). Juz nie wspomnę, ze przez własną głupotę ze ślicznych blond włosów zrobiłam granatową czerń i wyglądałam jak idiotka.
Skrupulatnie wytłumaczyłam fryzjerce, co chcę mieć na głowie, oparłam to o zdjecia. I co? wyszłam z salonu z górą a'la stare babcie natapirowane a z dołem spalonym od prostownicy. wyglądałam gorzej niż źle.
Druga taka wizyta ktora mocno zapadła mi w pamięć była jakoś 1.5 roku po tym feralnym ścięciu.
Z zapuszczonymi już włosami, pofarbowanymi na całkiem miły szatyn poszłam po czerwone pasemka, które miałyby się sprać na mój blond. Fryzjerka dlugo zachwalała te farby, a zwłaszcza jak ktoś chce wracać do swojego naturalnego koloru (czyli ja). Pomalowała pasemka, zawinęła w sreberka i czekamy. Kiedy odsłoniła sreberko po czasie wymsknęło jej się aż siarczyste przekleństwo. Kiedy wysuszyła mi włosy, moim oczom ukazały się... ŻARÓWIASTE, RÓŻOWE PASEMKA. Dla mnie był to horror, nienawidzę wszelkich odcieni różu, a już na pewno nie na mojej głowie!
Całe szczęście farba dość szybko przeistaczała się w słoneczny blond. Po tej wizycie długo nie byłam u fryzjera, a na farbowanie nie wybiorę się jeszcze chyba dłuuugi czas. Jedynym plusem tego farbowania było to, że po roku rzeczywiście miałam już swój naturalny kolor.
Milllky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-20, 18:26   #580
makaronq
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 1
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Moja najgorsza wizyta u fryzjera była dzisiaj! Wydrukowałam zdjęcie z fryzurą jaką chciałam, pokazałam fryzjerce. Powiedziała, że tak mnie obetnie. Jednakże obcięła mnie tak, iż wyglądam jak kompletna idiotka! Gdy popatrzyłam w lustro po prostu się popłakałam. Chciałam grzywkę na bok, a w efekcie otrzymałam 'prostą' krzywą grzywkę! KOSZMAR! Nie wiem jak się pokazać ludziom...
makaronq jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-21, 08:53   #581
kasiax.
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 953
GG do kasiax.
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Moja najgorsza wizyta u fryzjera, może nie była jakaś tragiczna w skutkach, ale byłam wściekła na tą okropną babe, że w ogóle nie słuchała co jej powiedziałam na początku.. Dodam, że nie byłam u tej pani po raz pierwszy, no i zawsze wychodziłam zadowolona.. Weszłam do salonu z włosami prawie do pasa, usiadłam na fotelu i powiedziałam fryzjerce, że chce bardzo LEKKO pocieniowane włosy i żeby z długości ścięła jak najmniej, tak z 5cm. Pani powiedziała, że ok i zaczęła szaleć z nożyczkami.. Jako, że jej ufałam, to nawet nie patrzyłam w lustro, tylko zajęłam się czytaniem gazety, ale po jakimś czasie było mi "za lekko" więc niestety spojrzałam na podłogę i to co zobaczyłam spowodowało u mnie płacz.. Z włosów do pasa wyszłam z włosami do połowy łopatek, a na czubku głowy były tak krótkie, że ledwo związywałam je w kucyk..
__________________
początkująca perfumoholiczka
kasiax. jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-24, 17:48   #582
nitusia69
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 5
GG do nitusia69
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera

Nie znam fryzjerów w trójmieście ale jedno wiem napewno jeżeli za kolozyacje w salonie dasz mniejn niż 150zł to nie jest dobrze... Jestem przekonana że źle szukasz. Przedewszystkim najpierw idz na konsultacje. Jeżeli chcesz pomoge Ci rozpoznać dobrego fryzjera. Moj mail to nitusia69@tlen.pl - jeśli masz ochote to napisz, opowiem Ci troche o tym zawodzie i o fryzjerach, jeśli posłuchasz paru wskazówek to napewno znajdziesz sama fryzjera dla siebie:0
nitusia69 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-25, 09:34   #583
kafciek
Raczkowanie
 
Avatar kafciek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 52
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

....mnie to najbardziej wkurza to...ze przeciez mowimy fryzjerom co chcemy, pokazujemy fotki fryzur...tlumaczymy...itd ...
przeciez nie idziemy do piekarza czy ogrodnika....to co tu jest nie tak...czy ci fryzjerzy nie maja zdolnosci rozumienia czy mowia w innym jezyku...
no nie rozumiem tego.....
kafciek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-25, 11:42   #584
kathy579
Zakorzenienie
 
Avatar kathy579
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 918
Wpisy w blogu: 23
GG do kathy579
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

cieszę się że trafiłam na to formu ponieważ mysilałam że na moich włosach ciąży jakaś fryzjerska klątwa - podejrzewałam o nią swojego szefatylko żartuję)

Kręcone włosy za ramiona z kolorkiem coś pod rudość raczej jasną,
wybrałam się do fryzjerki aby wykonac kolor, nieznany zakład promocja 90 zł zakład czysty skórzane sofy ok. Tłumaczę że chcę jasny kolor rudy i jeszcze potem pokazuję ten kolor na palecie. Fryzjerka nie słucha, w efekcie ciemny mahoń, po jakimś czasie dekoloryzacja i maksymalne cieniowanie ponieważ włosy po dekoloryzacji bardzo rozjaśniły końce...nie wiem czy już komuś zaufam
__________________
H A I R


...and I will wear him
In my heart's core, ay, in my heart of heart
As i do thee...





Rudy Blog...szybka pomoc fryzjerska
kathy579 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 13:57   #585
_Sarenka_
Zadomowienie
 
Avatar _Sarenka_
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 1 008
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

moją najgorszą wizytę u fryzjera pamiętam do dziś ;/ moje włosy są takie, że im krótsze tym bardziej się kręcą.. chciałam zeby moje włosy lekko się falowały, żeby fryzjerka je lekko pocieniowała, ale nie scinała z długości.. No ale fryzjerzy jak to fryzjerzy najlepiej by obcieli wszystkie włosy. Fryzjerka zrobiła mi fryzurę na barana, z włosów za ramiona miałam za ucho... kręciły się tak jak po trwałej, a miały długość 10 cm.. masakra po prostu. Dziwnym trafem włosy nie chciały mi rosnąć po tej wizycie u fryzjera.. przez rok może urosły mi z 8 cm ;/ po tej wizycie powiedziałam sobie, ze juz nigdy nie pojde do fryzjera i jak narazie sie tego trzymam
_Sarenka_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 17:06   #586
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dlaczego płakałyście zpowodu swoich włosów?

hej

dlaczego kiedys w życiu płakałyscie nad swoimi włosami?

ja płakałam po jednej z wizyt u fryzjera, bo włosy nie chciały mi sie dobrze układać, ahh co to był za lament...


a wy miałysacie takie sytuacje?
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 17:32   #587
finezja19
Raczkowanie
 
Avatar finezja19
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 245
Dot.: Dlaczego płakałyście zpowodu swoich włosów?

Ooo, dobry wątek

Mi co pierwsze i jedyne przyszło na myśl to sytuacja z sylwestra

Po północy tradycyjnie z przyjaciółmi wyszliśmy do parku. Staliśmy na jednej z górek, gdzie było już sporo ludzi. Niefart chciał, że jedna z petard- nie wiem co to wyło prysnęła na moją głowę. Przestraszyłam się, ale nic mi się nie stało, nic nie bolało, ale dotknęłam ręką głowy. Skończyło się tym, że pomiędzy moimi palcami fruwały kosmyki włosów. Przeżycie nie do zazdroszczenia. Tym bardziej, że parę miesięcy później miałam studniówkę. Gdy wróciliśmy do mieszkania poszłam się zobaczyć w lustrze, ale na szczęście nie widziałam łysych miejsc. W domu podczas mycia głowy wypadła mi cała masa włosów jeszcze. Przejrzałam te miejsce i miałam pod pasmem włosów z 2cm małe spalone ciemne włoski. Przepłakałam całą noc.
finezja19 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 17:49   #588
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Dlaczego płakałyście zpowodu swoich włosów?

straszne!

naprawdę nie zazdroszcze tych przeżyć, bo co jak co ale były one powarzne! w porównaniu z moimi to nic!

ps, ja tez w sylwestra płakałam :P
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 18:18   #589
Anethka
Zakorzenienie
 
Avatar Anethka
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Pleasant Hill
Wiadomości: 7 847
Dot.: Dlaczego płakałyście zpowodu swoich włosów?

Tylko raz mi się zdarzyło.
Miałam chyba 12 lat. Włosy sięgające do pasa zamieniłam na fryzurę grzecznych chłopców z amerykańskich filmów z lat 90. (proste, sięgające do ucha)
To znaczy na początku odpowiadał mi taki imidż, ale przestał, gdy ludzie zaczęli brać mnie za chłopca
__________________
Au Pair w USA
Anethka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 18:24   #590
infatuated
Zakorzenienie
 
Avatar infatuated
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 544
Dot.: Dlaczego płakałyście zpowodu swoich włosów?

jest już podobny wątek 'Wasze najgorsze wizyty u fryzjera' czy jakos tak ;D
infatuated jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-04, 23:36   #591
GrassIsGreener
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 444
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez finezja19 Pokaż wiadomość
Ooo, dobry wątek

Mi co pierwsze i jedyne przyszło na myśl to sytuacja z sylwestra

Po północy tradycyjnie z przyjaciółmi wyszliśmy do parku. Staliśmy na jednej z górek, gdzie było już sporo ludzi. Niefart chciał, że jedna z petard- nie wiem co to wyło prysnęła na moją głowę. Przestraszyłam się, ale nic mi się nie stało, nic nie bolało, ale dotknęłam ręką głowy. Skończyło się tym, że pomiędzy moimi palcami fruwały kosmyki włosów. Przeżycie nie do zazdroszczenia. Tym bardziej, że parę miesięcy później miałam studniówkę. Gdy wróciliśmy do mieszkania poszłam się zobaczyć w lustrze, ale na szczęście nie widziałam łysych miejsc. W domu podczas mycia głowy wypadła mi cała masa włosów jeszcze. Przejrzałam te miejsce i miałam pod pasmem włosów z 2cm małe spalone ciemne włoski. Przepłakałam całą noc.
Dobrze, że Ci się nic nie stało.


Cytat:
Napisane przez _Sarenka_ Pokaż wiadomość
moją najgorszą wizytę u fryzjera pamiętam do dziś ;/ moje włosy są takie, że im krótsze tym bardziej się kręcą.. chciałam zeby moje włosy lekko się falowały, żeby fryzjerka je lekko pocieniowała, ale nie scinała z długości.. No ale fryzjerzy jak to fryzjerzy najlepiej by obcieli wszystkie włosy. Fryzjerka zrobiła mi fryzurę na barana, z włosów za ramiona miałam za ucho... kręciły się tak jak po trwałej, a miały długość 10 cm.. masakra po prostu. Dziwnym trafem włosy nie chciały mi rosnąć po tej wizycie u fryzjera.. przez rok może urosły mi z 8 cm ;/ po tej wizycie powiedziałam sobie, ze juz nigdy nie pojde do fryzjera i jak narazie sie tego trzymam
Taa, jasne. Trafiłaś na złą fryzjerkę i wszyscy fryzjerzy oszpecają ludzi i tylko czekają, żeby obciąć im wszystkie włosy.
__________________
GrassIsGreener jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-05, 16:54   #592
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

jak zakładałam ten wątek nie chodziło mi o najgorsze przezycia od fryzjera , tylko ogólnie o zrobiłyście w domu itp. :P
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 09:05   #593
mysia m
Zakorzenienie
 
Avatar mysia m
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: z mojego świata
Wiadomości: 3 020
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

moze nie najgorsza ta moja wizyta, ale i tak wściekła jestem od 2 tygodni.

poprosiłam o wycieniowanie grzywki na końcach lekko, żeby się układała, gdy bedę ja zapuszczac, bez skracania z długości. ostatnim razem ta sama fryzjerka doskonale to zrozumiała i byłam bardzo zadowolona. Potem jednak ta grzywke podcięłam, urosłą i teraz znów chciałam ją tak samo zrobic. I tu się przeliczyłam.

Zamknęłam oczy. Ciach ciach i w ruch poszły degażówki, przed którymi zawsze bronie sie i zaznaczam, że życze sobie tylko nożyczkami. I grzywka z gęstej równej przemieniła się w puch z trzema piórkami na krzyż sterczacymi w kazda strone.

Nie zauwazyłam tego najpierw, bo mi ja zaczesała na bok i utrwaliła lakierem, ale jak umyłam włosy, to zobaczyłam dramat. Na dodatek czesc włosków była zmiażdzona w połowie i nieprzecietych do końca, wiec musiałam pourywac te koncówki i podciac je swoimi nożyczkami.

Ani zel, ani czesanie tego na bok juz nie pomogło, wyobraźcie sobie, jak musi wyglądac grzywka z takich wyniszczonych piórek do obciętych pod linijke włosów do brody. Teraz czekają mnie 3-4 miesiace podcinania i czekania az to sie zrówna, tym bardziej, ze zdegazowana została wierzchnia!!! warstwa włosów.

Poszłam na łatwizne, zawsze robiłam grzywke sama. Mam za swoje.
__________________
Włosy
mysia m jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 12:06   #594
kathy579
Zakorzenienie
 
Avatar kathy579
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 918
Wpisy w blogu: 23
GG do kathy579
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez mysia m Pokaż wiadomość
moze nie najgorsza ta moja wizyta, ale i tak wściekła jestem od 2 tygodni.

poprosiłam o wycieniowanie grzywki na końcach lekko, żeby się układała, gdy bedę ja zapuszczac, bez skracania z długości. ostatnim razem ta sama fryzjerka doskonale to zrozumiała i byłam bardzo zadowolona. Potem jednak ta grzywke podcięłam, urosłą i teraz znów chciałam ją tak samo zrobic. I tu się przeliczyłam.

Zamknęłam oczy. Ciach ciach i w ruch poszły degażówki, przed którymi zawsze bronie sie i zaznaczam, że życze sobie tylko nożyczkami. I grzywka z gęstej równej przemieniła się w puch z trzema piórkami na krzyż sterczacymi w kazda strone.

Nie zauwazyłam tego najpierw, bo mi ja zaczesała na bok i utrwaliła lakierem, ale jak umyłam włosy, to zobaczyłam dramat. Na dodatek czesc włosków była zmiażdzona w połowie i nieprzecietych do końca, wiec musiałam pourywac te koncówki i podciac je swoimi nożyczkami.

Ani zel, ani czesanie tego na bok juz nie pomogło, wyobraźcie sobie, jak musi wyglądac grzywka z takich wyniszczonych piórek do obciętych pod linijke włosów do brody. Teraz czekają mnie 3-4 miesiace podcinania i czekania az to sie zrówna, tym bardziej, ze zdegazowana została wierzchnia!!! warstwa włosów.

Poszłam na łatwizne, zawsze robiłam grzywke sama. Mam za swoje.
współczuję, myślę że za miesiąc będzie lepiej, ja nie cierpię jak mi fryzjer stopniuje brzytwą, potem końcówki wyglądają jak rozdwojone, też zawsze zaznaczam że nożyczkami
__________________
H A I R


...and I will wear him
In my heart's core, ay, in my heart of heart
As i do thee...





Rudy Blog...szybka pomoc fryzjerska
kathy579 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-06, 22:24   #595
rapunzel8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 092
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

też nie cierpię degażówek i brzytwy i w ogóle nie pozwalam fryzjerom używać tych narzędzi na moich włosach
rapunzel8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-07, 10:07   #596
kathy579
Zakorzenienie
 
Avatar kathy579
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 918
Wpisy w blogu: 23
GG do kathy579
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez rapunzel8 Pokaż wiadomość
też nie cierpię degażówek i brzytwy i w ogóle nie pozwalam fryzjerom używać tych narzędzi na moich włosach
Rok temu po takim degażowaniu brzytwą miałam zrobiony test komputerowy na stan włosów - pani stwierdziła że ktoś mi bardzo nieumiejętnie podciął końcówki - wyglądały jak strzępy kazała mi znaleźć dobrą fryzjerkę,
__________________
H A I R


...and I will wear him
In my heart's core, ay, in my heart of heart
As i do thee...





Rudy Blog...szybka pomoc fryzjerska
kathy579 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-09-20, 13:11   #597
mysia m
Zakorzenienie
 
Avatar mysia m
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: z mojego świata
Wiadomości: 3 020
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez kathy579 Pokaż wiadomość
współczuję, myślę że za miesiąc będzie lepiej, ja nie cierpię jak mi fryzjer stopniuje brzytwą, potem końcówki wyglądają jak rozdwojone, też zawsze zaznaczam że nożyczkami
dziekuję minął miesiąc i nie jest lepiej, końcóweczki się wywijają, poszarpane tu i ówdzie. Nie wiem komu słuzy degażowanie. I nie wiem, czy to była wina sprzętu, czy jednak fryzjerskiej ręki. Pojedyncze włoski są tak krótkie i proste, ze stoją do przodu i wybijają sie poza reszte tej normalnej długosci. 2 miesiace jak nic, nim te krótkie ogonki wejdą w głebsza warstwę. Okropieństwo.
__________________
Włosy
mysia m jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-25, 21:43   #598
Syla_81
Raczkowanie
 
Avatar Syla_81
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 66
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Wypowiem się dobitnie w imieniu swoim i mojego ludu czyli wszystkich kobiet unieszczęśliwionych przez fryzjera-dlaczego nikt nas nie słucha? Bo kiedy mówię 5 mm to 5 mm-nie centymetr, nie 8 mm tylko słownie PIĘĆ. PIĘĆ!!!! Kiedy proszę o farbę to nie o szampon koloryzujący! I kiedy chcę delikatnego cieniowania do szpica to nie pozbawienia mnie kilku cm włosów na czubku głowy za pomocą degażówek które przy okazji są chyba wynalazkiem szatana. Nie, nie i jeszcze raz nie! Wiele razy obiecałam sobie, że noga moja w salonie nie postanie przez długi czas. I zawsze w końcu ląduje u fryzjera. Po ostatniej wizycie ŻADEN fryzjer długo na mnie nie zarobi ani złotówki. Od miesiąca nie mogę spojrzeć w lustro bo to co w nim widzę przyprawia mnie o czarną rozpacz. Od miesiąca też mam spiete włosy gumką i różnej maści spinkami. Na moją prośbę o skrócenie końcówek o 0,5 cm fryzjerka pojechała po bandzie i zrobiła mi na głowie jesień średniowiecza. Nie proszę o wiele-tylko obcięcia włosów tak abym nie wychodziła z salonu ze łzami w oczach, aby cięcie było odpowiednie do typu urody i rodzaju włosów. Skoro mam trudne do ułożenia włosy, niesforne i lekko kręcące się to dlaczego Pani cieniuje mi włosy od czubka głowy? Rezultat jest taki, że wyglądam jak Czeszka mimo, że cięcie jest pewnie bardzo trendy. Spełnię chyba swoją groźbę i będę się obcinać sama.
Syla_81 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 09:33   #599
mysia m
Zakorzenienie
 
Avatar mysia m
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: z mojego świata
Wiadomości: 3 020
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Syla_81 Pokaż wiadomość
Wypowiem się dobitnie w imieniu swoim i mojego ludu czyli wszystkich kobiet unieszczęśliwionych przez fryzjera-dlaczego nikt nas nie słucha? Bo kiedy mówię 5 mm to 5 mm-nie centymetr, nie 8 mm tylko słownie PIĘĆ. PIĘĆ!!!! Kiedy proszę o farbę to nie o szampon koloryzujący! I kiedy chcę delikatnego cieniowania do szpica to nie pozbawienia mnie kilku cm włosów na czubku głowy za pomocą degażówek które przy okazji są chyba wynalazkiem szatana. Nie, nie i jeszcze raz nie! Wiele razy obiecałam sobie, że noga moja w salonie nie postanie przez długi czas. I zawsze w końcu ląduje u fryzjera. Po ostatniej wizycie ŻADEN fryzjer długo na mnie nie zarobi ani złotówki. Od miesiąca nie mogę spojrzeć w lustro bo to co w nim widzę przyprawia mnie o czarną rozpacz. Od miesiąca też mam spiete włosy gumką i różnej maści spinkami. Na moją prośbę o skrócenie końcówek o 0,5 cm fryzjerka pojechała po bandzie i zrobiła mi na głowie jesień średniowiecza. Nie proszę o wiele-tylko obcięcia włosów tak abym nie wychodziła z salonu ze łzami w oczach, aby cięcie było odpowiednie do typu urody i rodzaju włosów. Skoro mam trudne do ułożenia włosy, niesforne i lekko kręcące się to dlaczego Pani cieniuje mi włosy od czubka głowy? Rezultat jest taki, że wyglądam jak Czeszka mimo, że cięcie jest pewnie bardzo trendy. Spełnię chyba swoją groźbę i będę się obcinać sama.
ojej
strasznie Ci współczuję. Fryzjera niestety nie można spuścic z oka.

swoją droga mówi się mówi, pokazuje, pilnuje a potem jakos myk myk i on i tak zrobi swoje.

fryzjerka, u której byłam ostatnio i tak mnie z grzywką załatwiła, obcinała mi wtedy też z długosci i pokazałam jej ile chce- wzięłam w palce jakies 4-5cm a ona mówi- acha 2cm tniemy. Ja mówie- to jest dla pani 2cm? przeciez to jak nic prawie 5. Ale szybko się poprawiłam i mówię- tak tak 2, bo jakbym powiedziała 5, to jeszcze z 10 by poleciało
__________________
Włosy
mysia m jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-10-27, 10:28   #600
rapunzel8
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 092
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Syla_81 Pokaż wiadomość
Wypowiem się dobitnie w imieniu swoim i mojego ludu czyli wszystkich kobiet unieszczęśliwionych przez fryzjera-dlaczego nikt nas nie słucha? Bo kiedy mówię 5 mm to 5 mm-nie centymetr, nie 8 mm tylko słownie PIĘĆ. PIĘĆ!!!! Kiedy proszę o farbę to nie o szampon koloryzujący! I kiedy chcę delikatnego cieniowania do szpica to nie pozbawienia mnie kilku cm włosów na czubku głowy za pomocą degażówek które przy okazji są chyba wynalazkiem szatana. Nie, nie i jeszcze raz nie! Wiele razy obiecałam sobie, że noga moja w salonie nie postanie przez długi czas. I zawsze w końcu ląduje u fryzjera. Po ostatniej wizycie ŻADEN fryzjer długo na mnie nie zarobi ani złotówki. Od miesiąca nie mogę spojrzeć w lustro bo to co w nim widzę przyprawia mnie o czarną rozpacz. Od miesiąca też mam spiete włosy gumką i różnej maści spinkami. Na moją prośbę o skrócenie końcówek o 0,5 cm fryzjerka pojechała po bandzie i zrobiła mi na głowie jesień średniowiecza. Nie proszę o wiele-tylko obcięcia włosów tak abym nie wychodziła z salonu ze łzami w oczach, aby cięcie było odpowiednie do typu urody i rodzaju włosów. Skoro mam trudne do ułożenia włosy, niesforne i lekko kręcące się to dlaczego Pani cieniuje mi włosy od czubka głowy? Rezultat jest taki, że wyglądam jak Czeszka mimo, że cięcie jest pewnie bardzo trendy. Spełnię chyba swoją groźbę i będę się obcinać sama.
skracanie końcówek o 0,5 cm to chyba w ogóle nie ma sensu- czemu to niby służy- zero wpływu na kształt fryzury, a uszkodzonych końcówek też się raczej nie da usunąć ścinając kilka milimetrów,
moja fryzjerka sam ocenia ile włosów musi obciąć- ale zawsze pokazuje ile zetnie i pyta czy mi to odpowiada.
rapunzel8 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-10-16 12:01:33


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:23.