Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy - Strona 22 - Forum Wizaz.pl
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Wróć   Forum Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-09-05, 12:32   #631
guacamole
Wtajemniczenie
 
Avatar guacamole
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: wichrowe bagna
Wiadomości: 2 006
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Przejdz sie na watek o polecanych fryzjerach i czytaj wiadomosci zwlaszcza tych osob, co maja duzo wpisow na forum. Wtedy mniejsze ryzyko, ze sciemniaja. Z tego, co duzo dobrego wyczytalam, to moge doradzic pania Wirginie, co strzyze we Fryzjerni na Nowolipkach 14. Na poczatku popros o cos prostego i caly czas patrz na rece.

Noszenie codziennie wlosow w kitke tylko pogorszy sprawe, bo sie one zniszcza. Na dodatek bedziesz musiala je podpinac spinkami, matowic pastami i psikac lakierem, by sie trzymaly kupy. Ja to przechodzilam kilka razy, a mam z natury bardzo zdrowe i bardzo geste wlosy.

Dodam, ze psychika kobiety ochrepanej jest na granicy stanu klinicznej depresji. Ja obsesyjnie chodzilam do lazienki z mniejszym lusterkiem i z godzine przeczesywalam tyl wlosow, zastanawiajac sie nad potencjalnym cieciem naprawczym, czy po prostu wkurzajac sie. Wiem, co to srodki uspokajajace na recepte..... Ja je biore tylko po fatalnych strzyzeniach, bo w zyciu nie mam takich przejsc, jak po fotelu 'pseudofryzjerskim'.

Na koniec, jak jestes mloda, ja juz trzydziestka, to mozesz dzwonic na ulice Smocza do studia szkolenioiwego Welli. Oni szukaja 'glowek'. Ja cale lata sie tam strzyglam i farbowalam za darmo i mialam najmodniejsze i najnowsze ciecie, ktore wchodzily dopiero do katalogow. Nawet jak uczennica Cie ostrzyze, nic sie nie stanie. Nie mozesz wiele protestowac, ale mozesz zastrzec, ze chcesz taka fryzure: co sie ladnie uklada na szczotke i latwo z niej cos dluzszego zapuscic. Oni raczej Cie nie 'zgwalca'. Ewentualnie dadza Ci ladna asymetrie, ktora uwzgledni Twoje wychrepane boki, wtedy najwyzej troche wlosy poprasujesz, ale bedziesz miala wrazenie, ze masz cos jeszcze na karku. To tez trzyma czlowieka przy zyciu.


Ja wlasnie 'zaleczylam' swoja fryzure u mojej Szwedki, ale dziewczyna tez nie jest bezbledna. Za miesiac uderzam do salonu, gdzie kasuja 250 zlotych na polskie, ale widzialam ogromna galerie ich prac i bylam zachwycona.

Edytowane przez guacamole
Czas edycji: 2011-09-05 o 12:33
guacamole jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 13:35   #632
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez guacamole Pokaż wiadomość
Przejdz sie na watek o polecanych fryzjerach i czytaj wiadomosci zwlaszcza tych osob, co maja duzo wpisow na forum. Wtedy mniejsze ryzyko, ze sciemniaja. Z tego, co duzo dobrego wyczytalam, to moge doradzic pania Wirginie, co strzyze we Fryzjerni na Nowolipkach 14. Na poczatku popros o cos prostego i caly czas patrz na rece.

Noszenie codziennie wlosow w kitke tylko pogorszy sprawe, bo sie one zniszcza. Na dodatek bedziesz musiala je podpinac spinkami, matowic pastami i psikac lakierem, by sie trzymaly kupy. Ja to przechodzilam kilka razy, a mam z natury bardzo zdrowe i bardzo geste wlosy.

Dodam, ze psychika kobiety ochrepanej jest na granicy stanu klinicznej depresji. Ja obsesyjnie chodzilam do lazienki z mniejszym lusterkiem i z godzine przeczesywalam tyl wlosow, zastanawiajac sie nad potencjalnym cieciem naprawczym, czy po prostu wkurzajac sie. Wiem, co to srodki uspokajajace na recepte..... Ja je biore tylko po fatalnych strzyzeniach, bo w zyciu nie mam takich przejsc, jak po fotelu 'pseudofryzjerskim'.

Na koniec, jak jestes mloda, ja juz trzydziestka, to mozesz dzwonic na ulice Smocza do studia szkolenioiwego Welli. Oni szukaja 'glowek'. Ja cale lata sie tam strzyglam i farbowalam za darmo i mialam najmodniejsze i najnowsze ciecie, ktore wchodzily dopiero do katalogow. Nawet jak uczennica Cie ostrzyze, nic sie nie stanie. Nie mozesz wiele protestowac, ale mozesz zastrzec, ze chcesz taka fryzure: co sie ladnie uklada na szczotke i latwo z niej cos dluzszego zapuscic. Oni raczej Cie nie 'zgwalca'. Ewentualnie dadza Ci ladna asymetrie, ktora uwzgledni Twoje wychrepane boki, wtedy najwyzej troche wlosy poprasujesz, ale bedziesz miala wrazenie, ze masz cos jeszcze na karku. To tez trzyma czlowieka przy zyciu.


Ja wlasnie 'zaleczylam' swoja fryzure u mojej Szwedki, ale dziewczyna tez nie jest bezbledna. Za miesiac uderzam do salonu, gdzie kasuja 250 zlotych na polskie, ale widzialam ogromna galerie ich prac i bylam zachwycona.
Jestem raczej przed 40-ką niż po 30-ce Od X lat nosiłam dlugie czarne włosy do pasa. Dwa lata temu po urodzeniu córeczki trochę ucierpiały i podciełam je do połowy pleców. Teraz mnie coś podkusiło, żeby je jeszcze trochę skrócić No i mam. Na moje oko do grudnia powinno być już znośnie. Na szczęście nie musze wpinać w głowę setki spinek, sama gumka wystarczy. Ucierpiał mój gotycki image bo czuję się jak pani Gienia z mięsnego a mentalnie bliżej mi do Anki Orthodox. Będę powtarzać wszem i wobec: NIENAWIDZĘ FRYZJERÓW!!!!!!!! Dziękuję za dobre słowo i rady. Myślę nad tym bobem w wersji z dłuższym przodem ale musze do tej decyzji dojrzeć. Czuję się tak, jakby z włosami babol wyciął kawalek mojego ja.
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 16:02   #633
guacamole
Wtajemniczenie
 
Avatar guacamole
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: wichrowe bagna
Wiadomości: 2 006
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

A rozumiem, rozumiem i tym bardziej wspolczuje tej wlosowej porazki. Ja przypominalam kiedys Theatre of Tragedy, a teraz zostala sama tragedia .

Z tym przetrwawieniem tematu to czas pokaze. Odkad darowalam sobie zapuszczanie wlosow do pasa, obnizylam poprezczke do ramion - zaczely mi szybciej rosnac . A moze ja sie jakos uspokoilam.

Pij rumianek i meliske na nerwy, przetrwaj problem, podetnij sie na boba i dla rozpusty - zafunduj fajna odzywke. Do gwiazdki bedziesz miala zakryta szyje . Ja tez. Trzymam kciuki i za Ciebie, i za sama siebie, bo spotkal nas podobny los.

A od sieciowek zycie nakazuje trzymac sie z daleka. Te wszelkie JLD i Provosty to nie ucza swoich fryzjerow niczego poza chrepaniem. No bo kto cieniuje grube i dlugie wlosy na mokro?!?! Potem nastrosza, napusza i, jak w domu opadnie, to razem z rekami i szczeka.
guacamole jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 17:28   #634
rozważna_i_romantyczna
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 669
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Co to jest CHREPANIE ??
rozważna_i_romantyczna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 17:38   #635
guacamole
Wtajemniczenie
 
Avatar guacamole
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: wichrowe bagna
Wiadomości: 2 006
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

chrĘpanie lub ochrĘpanie - z braku polskich koncowek
a znaczy tyle co 'posiekać' jak leci, spoglądajac jedynie czasem na to, co sie robi nozyczkami.

guacamole jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 17:52   #636
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

A od sieciowek zycie nakazuje trzymac sie z daleka. Te wszelkie JLD i Provosty to nie ucza swoich fryzjerow niczego poza chrepaniem. No bo kto cieniuje grube i dlugie wlosy na mokro?!?! Potem nastrosza, napusza i, jak w domu opadnie, to razem z rekami i szczeka.[/QUOTE]


No niestety prawda Dzięki za wsparcierazem jakoś raźniej przetrwać. Nie mam parcia, żeby włosy znowu do pasa wyhodować ale żeby włosy były równe i zdrowo wyglądały. A nikt mi nie powie, że wystrzępione (czyt, wycieniowane) na całej długości włosy wyglądają ładnie. Może tak jest modnie ale ja się widocznie na modzie nie znam.
Na gwiazdkę będę znowu przypominać człowieka
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-05, 20:30   #637
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 151
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

ja wielbie JLD pod wzgledem ukladania, jak bosko prostuja na szczotce, i mam tam zaufana frzjerkę, jak ma byc 1 cm to jest 1 cm
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 12:16   #638
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Wkurza mnie, że taki fryzjer-partacz tak naprawdę nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to co zrobi. Obchlastała mi pół głowy i ma to gdzieś a ja przez kilka miesięcy będę przemykać obok luster, nie patrząc na swoje odbicie.
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-06, 19:44   #639
guacamole
Wtajemniczenie
 
Avatar guacamole
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: wichrowe bagna
Wiadomości: 2 006
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Amiszcz, ja zaczelam zagladac w lustro, jak scielam te szope na boba. A teraz spokojnie czekam na odrost do ramion. Wiem, jak wazne jest dobre ciecie, gdy sie ma te 30 lat i wiecej. Nastolatka i z sianem na glowie sie jakos przecisnie i bedzie jej ladnie, a my musimy byc bardziej wymagajace. Najbardziej bolesne sa takie wpadki, jak sie jest wlasnie w naszym wieku, bo czlowiek przeciez nie postawi sobie tej nierownej strzechy w artystycznego irokeza ani nie pospina tego nad czolem spineczka, bo to traci infantylizmem.

Kurde, my nie wymagamy wiele - chcemy przyzwoitej klasycznej fryzury, latwej w pielegnacji, zdatnej do ukladania na szczotke w 10 minut po myciu.
guacamole jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-07, 09:19   #640
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Mam akurat kilka dni wolnego. Byłam z dzieciakiem na dworze i pomyślałam, że wstąpię i zapytam u zwykłej osiedlowej fryzjerki o tego boba. No i co się dowiedziałam? Mam tak wystrzępione końcówki i tyle długości na głowie, że ona się tego boba nie podejmie, bo musiałaby mi włosy na krótko obciąć. ;( Pozostaje mi więc tylko kitka i miesiące męki. Pozdrawiam JLD z wyrazami szczerej nienawiści;(

Edytowane przez amiszcz
Czas edycji: 2011-09-07 o 09:25
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 11:14   #641
guacamole
Wtajemniczenie
 
Avatar guacamole
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: wichrowe bagna
Wiadomości: 2 006
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Za miesiac mozesz wrocic po tego boba . W ostatecznosci zetniesz krotko przy skorze jakies 4 cm od podstawy - wiesz, z tylu glowy, liczac on linii poczatku wlosow, a gore zostawisz taka jaka jest, tyle, ze z malym postrzepieniem samiutenkich koncowek. Linia wlosow z grzywka bedzie siegac do konca platkow uszu, a tyl bedzie zgolony na jakis cm. Za miesiac bedziesz miala 1,5 cm wiecej ))) i wieksze pole do popisu.

To moja propozycja. Nie chce Cie namawiac, ale tyle sama kombinowalam z podobnym problemem, ze przejrzalam chyba wszystkie mozliwe ciecia i wystalam kilka dni przed lustrem glowkujac. Ja tak zrobie za miesiac i wstawie fotke z efektem. Mi fryzjerka Szwedka, co naprawiala polski balagan zrobila boba mimo, ze mam sporo nierownosci, ale ona od razu mi powiedziala, ze nie bedzie idealnie. Powiedziala tez, ze jak te wlosy wysusze na okraglej szczotce i spryskam lakierem przy cebulkach, to nie bedzie widac nadmiernego wycieniowania z jednej stony. Kazala tez nosic glebszy przedzialek na bok, ktory ukryje te wyciete warstwy. Najwyzej jedna strone bardziej wyprostuje i przylize, wazne, ze podstawa z tylu jest rowna.
guacamole jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 13:19   #642
Figlak
Zadomowienie
 
Avatar Figlak
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Ja jakieś 2 miesiące temu byłam u fryzjerki i do dziś nie wiem co zrobić z moimi włosami.
Robiłam sobie fryzurę na wesele i chciałam przy okazji ściąć trochę końcówki. Tyle, ze nie podoba mi się taki szpic jakby i poprosiłam, ze jak będzie ciąć to zeby tył ścinałą prosto a nie do tego szpica który zwykle mi robi. Chciałam tez prostą fryzurę, coś na gładko i delikatnie, to mi pow ze na gładko to sobie w domu mogę wyprostować, a ona mi ma zrobić fryzure, i zrobiła jakieś loki koki czy coś, czułąm się w tej fryzurze jak dziwoląg ale nie było czasu zmieniać, więc sama poprawiłąm trochę w domu i wyglądałam jako tako.
Ale najgorsze zobaczyłam jak umyłam włosy.
Co ona zrobiła?
Miałam włosy długie do połowy pleców gdzies i wycieniowane, z racji tego że mi się falują i pusza, jak mam wycieniowane to one się lepiej skręcają.
A ta fryzjerka ucieła prosto jak szło. Ucięła n a wysokosci najkrótszych włosów, myślę że poszło z 6-7 cm jak nic. A na głowie mam jakiś busz, włosy jednakowej długości są i wszystko mi się unosi, już teraz nic się nie kręci a jedynie jakoś puszy i czasem jakaś fala wyjdzie.
Wyprostowane wyglądają super, ale kurde nie chce ich znów katować prostownicą i niszczyć, a jednocześnie zapuszczałam włosy więc nie chce znów obcinać. Poza tym już do żadnego fryzjera nie mam zaufania.
Figlak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 17:28   #643
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 9 939
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Figlak - a co innego miała zrobić fryzjerka skoro poprosiłaś o ścięcie na prosto? :|
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 19:00   #644
Figlak
Zadomowienie
 
Avatar Figlak
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Figlak - a co innego miała zrobić fryzjerka skoro poprosiłaś o ścięcie na prosto? :|
Nie, poprosiłam o podcięcie końcówek, ale zaznaczyłam ze jak bedzie obcinała dół t niech nie robi tak do szpica czy łuku tylko równo. Poprosiłam zeby ścięła końcowki bo mówiłam, ze zapuszczam a ona mi pojechała z 5 cm po długości. Dodam ze włosy miałam zdrowe, więc nie było konieczności ścinania zniszczonych końcówek
Figlak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 19:02   #645
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 9 939
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

To by oznaczało, że ma obciąć końcówki tylko ze szpica, a te bo bokach zostawić nietknięte. O to ci chodziło?
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-08, 19:20   #646
Figlak
Zadomowienie
 
Avatar Figlak
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Zawsze obcinam koncówki tak, że fryzjerka obcina koncowki moich pocieniowanych włosów, podcina każda warstwe tak ze nadal są pocieniowane, tylko dół zawsze obcinała do szpica a tym razem miał zrobić to samo tylko że dół obciąć równo, przypuszczam że ciachnęła mi te włosy tak z braku czasu, bo całą wizyte mówiła jak to się musi śpieszyć bo zaraz następne klientki na fryzury ślubne.
Nie był to problem niezrozumienia, ponieważ od dłuższego czasu obcinałam się u niej. Wiedziała jakie mam włosy i że zapuszczam

Edit:
Teraz zrozumiałam
nie, chodziło żeby tego szpica nie pogłębiać, tylko iść bardziej w łuk, mówiłam, ze wiadomo ze się nie da całkiem równo bo by trzeba dużo ciąć więc niech tylko ten dół w miare wyrówna a boki niech będzie łuk.
Nic włosów nie pocieniowała mi, tylko po prostu ciachnęła równo

Edytowane przez Figlak
Czas edycji: 2011-09-08 o 19:23
Figlak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 10:02   #647
nicole89
Raczkowanie
 
Avatar nicole89
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: high above the skies
Wiadomości: 477
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

No to może i ja się dopiszę

Rok temu byłam u fryzjerki - znajomej mojej mamy, jeszcze z czasow szkolnych, ktora zawsze obcina mamę bardzo ładnie, poza tym pracuje w renomowanym salonie, a od mojej mamy "po znajomosci" bierze duzo mniej. Musiałam podciąć końcówki, więc pomyślałam sobie - czemu nie? Co prawda jeszcze za czasow nastolatki mialam z tą panią niemilą przygodę - poprosiłam o blond pasemka na brązowych włosach, cienkie, delikatne- raczej refleksy - a ona zrobiła mi dwucentymetrowej grubości zebrę na głowie, na dodatek z plamami (rozjaśniacz się tak rozlał) na czubku głowy no ale pomyslałam sobie - ok, moze farbowanie jej nie idzie, ale moją mame obcina bardzo ladnie, wiec może pojdę?

TO BYŁ BŁĄD!

Miałam wlosy do zapiecia stanika, poprosilam o podciecie koncowek moze 2 cm i lekkie cieniowanie, bez schodzenia z dlugosci wiecej niż te 2 cm. Pani "fryzjerka" obcieła mi włosy do ramion (!) cieniując od czubka głowy - obcinała mnie u siebie w domu, na stolku w kuchni, wiec nawet nie wiedzialam co sie dzieje. Wlosy byly okropnie krotkie i strasznie sie wywijały, przez co musialam zaczac uzywac prostownicy, zeby moc wyjść do ludzi (przez co dodatkowo mocno sie zniszczyły).

Trzy miesiace temu odstawilam prostownicę i włosy powoli, powoli odrastają - nie wygląda to za dobrze, na czubku głowy mam "czapę" a niżej smętne, chude kosmyki siegajace lekko za ramiona.

Przez najbliższe 2 lata raczej nie pojde do fryzjera. Teraz koncowki podcina mi TŻet albo mama.
__________________
6.06.2011r. nie prostuję!

62-> 61-> 60-> 59-> 58-> 57-> 56->55-> 54->53-> 52

Pani Magister

Edytowane przez nicole89
Czas edycji: 2011-09-09 o 10:03
nicole89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-09, 10:39   #648
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Ja właśnie nie wiem co się teraz uwzięli na to cieniowanie od czubka głowy:/ Moje włosy są już o 1,5 cm dłuższe. Jeszcze 4 miesiące w kitce przeżyję, najkrótsze powinny sięgać ramion. Potem poproszę mamę, żeby mi w miarę możliwości resztę wyrównała. Mam nauczkę. Posiadaczkom długich włosów zdecydowanie odradzam wizyty u fryzjera.
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 09:15   #649
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 190
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Też mam złe wspomnienia dosyć, jeśli chodzi o fryzjerów
Pamiętam jak poszłam do fryzjerki przed studniówką. Poszłam ze zdjęciem. Jako, że mam raczej kręcone naturalnie włosy, a prostować nie chciałam, wymyśliłam sobie, że chcę takie włosy a'la afro i potem zeby mi je spięła na głowie. Pani natomiast nawinęła mi włosy na grube wałki, (nie wiem chyba trzeba być naprawdę tępym żeby nie wiedzieć że z grubymi wałkami żadne afro nie wyjdzie). Podczas suszenia przypaliła mi uszy (nie wiem jak się to coś do suszenia nazywa, ale pod takim wyciągiem), strasznie mnie potem piekło. Oczywiście nie wyszło tak jak chciałam. Upiąć też mi ich nie upięła, bo stwierdziła, że będą wyglądać lepiej rozpuszczone, a na moich włosach nie da się nic zrobić, no bo jakbym miała proste to by było widać efekt....
Skończyło się tak, że kiedy wróciłam do domu to sama te włosy sobie upinałam i wyglądałam lepiej niż po wyjściu od tej pani.
Nigdy już do niej nie pójdę.
A teraz chciałam sobie pofarbować wlosy, ale jak czytam Wasze historie to się boję iść, żeby mi rewelacji na głowie nie zrobiła, bo mam długie włosy i nie chciałabym ich potem ścinać, jak mi spartoli taka kolor
__________________
46/2016
80/2015
95/2014
syklamen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 09:50   #650
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

u mnie zawsze najgorzej kończy się próba ścięcia mnie na boba zawsze wyjaśniam, pokazuję (na sobie) i prosze, żeby nie ścinała na krótko z tyłu, bo nie lubię, jak się podwijają do środka (tak już mam...bo mam płaski tył głowy), ale zawsze ZAWSZE ścinają na krótko!!! a, i jeszcze.... BOKI! błagam,żeby nie ścinać boków i przodu (bo ma być bob, nie?), ale wychodzę z uszami na wierzchu: glasiu: jak można nie rozumieć takich prostych rzeczy? może fryzjerki mają jakieś dziwne pojęcie o bobie?
201607040946 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-10, 17:47   #651
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
u mnie zawsze najgorzej kończy się próba ścięcia mnie na boba zawsze wyjaśniam, pokazuję (na sobie) i prosze, żeby nie ścinała na krótko z tyłu, bo nie lubię, jak się podwijają do środka (tak już mam...bo mam płaski tył głowy), ale zawsze ZAWSZE ścinają na krótko!!! a, i jeszcze.... BOKI! błagam,żeby nie ścinać boków i przodu (bo ma być bob, nie?), ale wychodzę z uszami na wierzchu: glasiu: jak można nie rozumieć takich prostych rzeczy? może fryzjerki mają jakieś dziwne pojęcie o bobie?


ooooo dzięki. teraz będę w spokoju ducha zapuszczać i już nic mnie nie podkusi, żeby bobem wyrównywać moje strzępy
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-13, 18:41   #652
tatiene
Raczkowanie
 
Avatar tatiene
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 45
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Dlatego Drogie Panie ,jak się ma sprawdzonego fryzjera ,to się go nie zdradza ,bo gdzieś robią taniej )
__________________
witajcie
tatiene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-09-14, 07:15   #653
amiszcz
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 14
Dot.: Najgorsze wizyty u fryzjera - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez tatiene Pokaż wiadomość
Dlatego Drogie Panie ,jak się ma sprawdzonego fryzjera ,to się go nie zdradza ,bo gdzieś robią taniej )
Niestety "drożej" nie znaczy lepiej.
amiszcz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 18:45   #654
blackcherryx94
Rozeznanie
 
Avatar blackcherryx94
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 850
Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Dziewczyny dlaczego niektóre z nas boją się iść do fryzjera?! Przeżyłyście jakieś przygody związane z farbowaniem ,ścinaniem lub czymś podobnym? Podzielmy sę tym. Ja osobiście boję się fryzjerów ze względu na ścinanie. Zapuszczam włosy ,a fryzjer zawsze zetnie tyle ile mu sie podoba, a nie tyle ile ty chcesz. To straszne! Jakie wy macie przekonania? Zapraszam do dyskusji
blackcherryx94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 18:59   #655
Ayrine
Zakorzenienie
 
Avatar Ayrine
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: WrocLOVE
Wiadomości: 3 544
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

ja na razie mam fryzjera, z którego jestem zadowolona, ale muszę jeździć na drugi koniec miasta aż w swojej okolicy byłam u dwóch fryzjerów i zawsze mi się chciało płakać jak od nich wychodziłam...

fryzjer nr 1
byłam dwa razy. raz w celu zrobienia fryzury studniówkowej - poprosiłam o utrwalenie moich loków, jakieś ładne upięcie na jedną stronę i grzywkę (po prostu nienawidzę siebie bez grzywki!). upięcie i loki owszem, ładne, ale... grzywce powiedziałam "pa-pa". powód? "bo bez grzywki wyglądasz jak kobieta, nie jak dziewczynka!" (koleżance za to grzywkę zrobiła, choć tamta wyraźnie mówiła że nie chce, bo źle się z grzywką czuje). na szczęście zapłaciłam tylko 30 zł, więc nie płakałam aż tak. wizyta druga, cel: ścięcie i farbowanie. poprosiłam o jakąś fajną czerwień, dostałam ciemną śliwkę (potem się sprała do czerwieni, fakt, ale zajęło to ok. 2 miesiące). miałam fryzurę wydrukowaną na kartce, włosy mniej więcej do ramion, proste, nastroszone, grzywka na skos. tym razem już miałam grzywkę ale nie na całe czoło, jak na zdjęciu, tylko na pół... do tego okropnie mocno wycieniowane włosy! najkrótsze (na górze) miały 5 cm i sterczały jak grzebień koguta, a najdłuższe z kolei sięgały mi do połowy łopatek i były strasznie oklapnięte... wyglądałam, jakbym miała fioletową torbę na głowie.

fryzjer numer 2
pierwszy raz zostałam skrzywdzona w gimnazjum, kiedy z długich włosów babka obcięła mnie na krótko... i tak powstały moje loki (które akurat lubię ), tylko że wtedy wyglądałam jak chłopak co najlepsze, ścinałam się tak przez 3 lata, bo mi się to podobało gdzie ja miałam oczy? w każdym razie po paru latach tam wróciłam i zawsze, ale to zawsze traciłam więcej włosów niż chciałam. mówiłam "proszę obciąć 2 cm", a babka, że nie! obetnie mi 5, albo 7 (w efekcie traciłam ok. 10 cm), bo są baaaaaaardzo zniszczone (przyglądałam się im przed wizytą, nie były!). prostowanie w tym salonie - 10 min od wizyty i już powywijane końcówki na wszystkie strony, do tego strasznie oklapnięte włosy, bez życia. nigdy już tam nie wrócę.

teraz mam swój ulubiony salon w rodzinnym mieście (we Wro trochę za drogo ) i trzymam się go jak mogę... dziewczyny, naprawdę, jak macie kogoś, kto Was świetnie obcina, nie zmieniajcie go! to nie zawsze popłaca...
__________________
Ania i 40 obiektywów

Ayrine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 19:31   #656
blackcherryx94
Rozeznanie
 
Avatar blackcherryx94
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 850
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Dobrze w takim razie ja opowiem swoje historię.
1)
Kiedyś byłam na wakacjach z babcią i postanowiłam zrobić coś z włosami. Chciałam ,żeby były wyciete tak ,ze górna pratia włosów była krótsza od tych włosów pod nią. Poprosiłam fryzjerkę ,żeby mnie tak obcieła i zrobiła te górne prosto opciete a dolne tak normalnie. Miałąm wtedy długie włosy do połowy łopatek. Pani wycięła mnie tak jak chciałą , byłam zachwycona jednak kiedy wyszłyśmy z salonu , babcia powiedziała ,żebym poszła przed nią i zaczęła mi wmawiać, że mam źle wycięte te włosy. zmartwiło mnie to mocno , bo przejmuję się takimi rzeczami. Powiedziała też ,że jakoś krzywo mnie obcięła . Potem zawiozła mnie do jakiejś innej fryzjerki ,która... Zniszczyła moje zapuszczanie . Ścięła mi włosy na krótko a z pod spodu zostawiła trochę dłuższe. Popłąkałam się wtedy strasznie , bo nienawidzę krótkich włosów ,a na dodatek strasznie mi nie pasowały. Do tego miałam jeszcze szamponetkę zmytą na rudy i wyglądałam potwornie . Byłam taka załamana jak nigdy . Moje zapuszczanie diabli wzięło .
2) Druga sytuacja zdarzyła się juz w moim mieście. Jest tu dużo (nie)przykładnych fryzjerów. Zn ó stało się to ,kiedy miałam włosy do połowy pleców. Postanowiłam sama podciąć sobie grzywkę ,ale coś mi się zepsuło ,ze miałąm z jednej strony źle zrobione włosy . Poszłam do pani fryzjerki ,która opitoliła mi końcówki do RAMION! i zrobiła pazurki ,a za każdym razem jak mi robiła grzywkę, to mi się nie podobała, bo zawsze wychodziła jej za krótka . Miała też zdolności do cieniowania włosów. Jak poprosiłam ją o lekkie pocieniowanie ,to traciłam połowę włosów i jeszcze zrobiła mi taką fryzurę ,że miałam włosy przylizane w kształt szyi i całej buzi. Też wtedy bardzo płakałam.
3)
Później była sytuacja, że chciałam bardzo znów poczuć się piękna i odświeżyć się wizytą u fryzjera. Byłą wtedy moda na proste grzywki. Poszłam wiec do 2 salonu u mnie . Pani jednak również nie była zbyt pomysłowa, bo wszystkie włosy z tyłu przeczesała mi na twarz i je ścięła. Wyglądałam jak SIEROTA. Jeszcze tą grzywkę zrobiła, taką grubą i nie wycieniowaną, wycięła mi ją nad nosem jak okulary i wyglądałam przekomicznie.
4) Ta sytuacja zdarzyła się 2 lata temu w domu. Fryzjerka byłą moja mama. Z wszelkich dobrych opinii jak to dobrze podcinała włosy w mojej rodzinie , i jak wspaniale farbowała , postanowiłam jej zaufać, bo twierdziłam ,ze mama mnie zrozumie. Bardzo podobały mi się te fryzury na emo. Chciałam ,żeby mama mi wycieniowała włosy takimi specjalnymi nożyczkami. Tak też przeszła do czynu.Siedziałam sobie na krześle i zauważyłam ,ze strasznie włosy mi lecą. Wyobrażałam sobie ze mama wytnie mi górna część włosów do szyi ,a nie jakieś 3,5 cm od głowy!. Miałam na górze znów ardzo krótkie włosy. Tak jak za 1 sytuacją, tylko że jest różnica, bo po wizycie od fryzjera miałam chociaż łądnie wyciete te włosy ,a jak to zrobiła moja mama to z tych włosów z tyłu nic nie zostało. były tylko 4/5 pasemek. Na szczęście teraz odrosły i zapuszczam ... Jednak nadal mam problem z nimi ,bo te pasemka nadal są i musiałabym je wyrównać ,co oznaczało by ścięcie włosów do połowy szyi ,a tego nie mam zamiaru na razie robić.. Jedno jest pewne.. Do fryzjera nie pójdę.. Jedynie dam maie nożyczki ,zeby mi wyciela kształt włosów ,ale nie dam jej ich obcinać całych!
Jeszcze pozostała jedna sytuacja
5) otóż.. rok temu przed feriami pojechałam do babci z mocno spalonymi włosami przez rozjaśniacze. Strasznie się ciagneły , były gumowe , żyły własnym życiem i się odbijały w każdą stronę. Musiałam coś z nimi zrobić. Potrzebowały tej wizyty u fryzjera. Tak więc zdecydowałam się na to. Miałam już troche odrośnięte włosy po eksperymencie mojej mamy. Włosy były te z tyło do piersi , a te krótsze do połowy głowy. Oczywiście miałam straszne końcówki. Uzbierałam 100 zł. Na farbowanie, stylizację obcinanie mycie i takie tam pierdoły i gdyż tam nie mieszkałam postanowiłam iść do fryzjera "dobrego" polecanego przez dziadków. Ta też zrobiłam. Pani byłą bardzo profesjonalna i sympatyna. Byłam gotowa zrobić wszystko z tymi włosami, było mi wszystko jedno ,ale żeby tylko był kolor blond. Miałam fatalne kolory. Moje odrosty 6 cm z tylu (miałam farbowane włosy na czerń z tylu) włosy dalej były brązowe a góra żółtawo-pomarańczowa a nawet różowa. Wybrałąm odcień piaskowy blond. Ta też pani przeszła do rzeczy. Musiałą opitolić mi 8 cm włosów, Zgodziłam się na to, ale tych ściętych przez mamę na górze nie pozwoliłam ruszyć ,bo miały rosnąć. Byłam bardzo zadowolona z wydanych pieniędzy jednak powstał problem z farbowaniem. Ja mieszkałam gdzie indziej ,a fryzjerka używała swoich farb.. i jeszcze je mieszała.. Tak więc moja babcia poszłą po poradę. Fryzjerka powiedziała ,że mam farbować odrosty garnierem. Efekt po 2 miesiącach był taki, że Farba znów zmyła się na żółty.... a garnier zafarbował mi odrosty na taki rudy blond... Wyglądałam jakbym miała nalane na łeb 2 farby źle rozmieszane! Teraz wiem ,że najlepiej jest już kupić te farby w rossmanie i se zrobić domowym sposobem ,niż płacić u fryzjera za ten sam efekt 80 zł .. Teraz mam śliczne włoski. Już chyba nigdy nie odważę się na fryzjera. ;o
blackcherryx94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 19:57   #657
uca
Rozeznanie
 
Avatar uca
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: desde muy lejos!
Wiadomości: 740
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Juz jest taki watek, nazywa sie 'najgorsze wizyty u fryzjera'.
__________________
9.10.2013 zapuszczam włosy. Aktualna długość do ramion.
9.01.2014 włosy za linię obojczyków.
24.08. 2016 w połowie drogi do talii
uca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 20:44   #658
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Mnie zawsze obetną nie tak jak chcę a szczególnie grzywkę.Kiedyś jak zrobilam pasemka to u góry prawie siwe a dół jakby żółty. :| Dlatego mam wstręt
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-28, 20:49   #659
blackcherryx94
Rozeznanie
 
Avatar blackcherryx94
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 850
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Cytat:
Napisane przez xXCinderellaXx5 Pokaż wiadomość
Mnie zawsze obetną nie tak jak chcę a szczególnie grzywkę.Kiedyś jak zrobilam pasemka to u góry prawie siwe a dół jakby żółty. :| Dlatego mam wstręt
Fryzjerów to naprawdę powinni testować ,przed rozpoczęciem jakiejkolwiek działalności.
Ścinanie 7 cm włosów powinno być KARALNE !
blackcherryx94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-10-29, 13:22   #660
tosiajola
Rozeznanie
 
Avatar tosiajola
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 573
Dot.: Kto się boi fryzjera?! Ręka w górę ;D

Raz byłam u fryzjerki, kilka lat temu, doradziła mi "super " fryzurę do moich cienkich włosów, zgodziłam się.... porazka. Przez 2 lata schodziłam z tego fatalnego ścieniowania, włosy były okropne!!!!!! Często płakałam, bo nie wiedziałam co z nimi zrobić, a wtedy miałam z 15 lat . Teraz już bym umiała je w miarę zdyscyplinować, ale i tak na samą myśl przechodzą mnie ciarki.
Jeszcze kiedy powiedziałam jej że mam tendencję do kręcenia, ona odpowiedziała " nie ma problemu, będziesz je codziennie prostować prostownicą". Zonk.
Na szczęscie natrafiłam na dobrą fryzjerkę, kolezankę mojej mamy i włosy stopniowo powrociły do siebie. Teraz nie chodzę do fryzjera, bo zapuszczam, a koncowki mam w nawet dobrym stanie także Swój stan zawdzięczam własnie tej dobrej fryzjerce, duzo cennych rad od niej dostałam, ufam jej , i dlatego nie zraziłam się całkowicie do fryzjerów.
__________________
A z kolei najnieszczęśliwsze życie
ma swoje słoneczne godziny i swoje ubożuchne kwiatki szczęśliwości,
rozsiane wśród piasku i kamieni.

Hermann Hesse



Edytowane przez tosiajola
Czas edycji: 2011-10-29 o 13:24
tosiajola jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-02-11 20:42:06


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:22.