Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX - Strona 158 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2011-05-16, 12:52   #4711
_paulinka2
Wtajemniczenie
 
Avatar _paulinka2
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 331
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Czekoladowoo dobrze ujęte moja mama urodziła mnie bardzo młodo. chodziła do LO jeszcze, mój tato pracował tak jak napisałaś też w sumie całymi dniami, ale byłam ich oczkiem w głowie, tata zabierał mnie wszędzie nawet na mecze i treningi rugby
i jeśli ktoś miałby siedzieć w domu i czuć się nieszczęśliwy to niech idzie do pracy, wszystko można pogodzić... To tylko zależy od człowieka.

Lady, też jestem za tym że przedszkole dobrze robi dziecku są rówieśnicy, zabawy, uczenie się wierszyków itd. Ja mam jakieś małą wyobraźnie jeśli chodzi o takie rzeczy, w ogóle nie umiem wymyślać - typowy umysł ścisły ze mnie :/
__________________
Amelcia <3

dbam o włosy


_paulinka2 jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:55   #4712
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
To bardzo dobrze ze z mamą masz lepszy kontakt... to zawsze matka I chyba faktycznie tak jest ze po wyprowadzce u sporej ilosci ludzi te więzi i kontakty z rodzicami sie jakos zacieśniają. Chociaz ja z moimi jestem bardzo zrzyta



No pokaże Jak naładuje baterie


Wiesz... to jest tez kwestia tego czy rodzic ma gdzies swoje dziecko czy nie. Ja uwazam akurat że jeśli sie chce, to mozna miec wszystko. I rodzine i dzieci i prace. I szczerze mówiąc mi by uwłaczało siedzenie w domu i robienie za przysłowiową kurde domową. Nie chce tu nikogo obrażać wiadomo KAżdy jest inną osobą, każdy ma inne potrzeby. A ja od dziecka jestem wychowana tak że kobieta powinna być chociaz w jakims stopniu od męża niezależna. I źle bym sie czuła gdyby mój mąż pracował a ja siedziałabym w domu. Nie wytrzymałabym tego

I tak jak mówicie ze nie da sie miec szczesliwego dzieciństwa.
Moja mama odkąd ja pamiętam - pracuje. Z przerwami ale pracuje. Tato też - i to na różne zmiany, na rano, na popołudniu, nocki tez sie czasem zdarzały. Jak chodziłam do szkoły to zdarzało sie że tate mało co widywałam bo jak rano wychodziłam to spał, a jak wracałam to już był w pracy.
Bodajże do momentu kiedy miałam 2 latka mama siedziała w domu, ale nie z wyboru, po prostu nie miała pracy. Potem rodzice mieli własny interes, a ja wtedy w wiekszosci siedziałam u babci. Nie chodziłam ani do żłobka, ani do przedszkola, poszłam dopiero do zerówki. Jak troche podrosłam to siedzialam czasem z mama w sklepie i wpierdzielałam cukierki Czasem ciocia mnie do siebie zabrała. I wiecie co? Jak sobie przypomne te czasy, byłam mega szczęśliwym dzieckiem. Chodziłam wiecznie usmiechnieta, radosna. Popołudniami siedziałam z mamą. Jak tata miał wolne to z nim spędzałam całe dnie.
I mimo to że moja mama do teraz pracuje, to nadal jestem jej oczkiem w głowie. Byłam i bede. I nie zamieniłabym swojego dziecinstwa na zadne inne bo lepszego nie mogłam sobie wymarzyć. Czułam sie kochana, czułam że jestem ważna, potrzebna.
Ze mnie sie czasem nabijają ale moja mama np zawsze wie gdzie ja jestem, wiem ze sie bedzie martwic wiec jej pisze gdzie jestem.

Naprawde.. pracujący rodzice nie oznaczaja nieszczesliwego dziecinstwa

---------- Dopisano o 12:46 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------



Ja żałuje że nie chodziłam do przedszkola. Bo właściwie do teraz ciezko mi kiedy poznaje nowe osoby, do wszystkich podchodze z dystansem i taką nieśmiałością, jakbym sie troche bała
I ciężko mi było tez w podstawowce bo to wszystko było dla mnie takie nowe...
ja miałam przedszkole na podwórku ale wiadomo to nie to samo też żałuję że nie poszłam

---------- Dopisano o 12:55 ---------- Poprzedni post napisano o 12:53 ----------
Caskada i nie sprowadzaj wszystkiego do wieku starszy mądrzejszy oj zdziwiłabyś bo nie zawsze ile ja znam takich 30letnich facetów mamisynków co dalej u mamusi siedzą i nic nie potrafią zrobić tak ich mamusie życia nauczyły
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:55   #4713
Yattamanka
Zakorzenienie
 
Avatar Yattamanka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 529
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
kochana a nie pomyślałaś że to nie konieczność chodzenie do pracy że niby dla kasy bo nie stać moja mam do mojego 15 roku życia nie pracowała wszystko było wyprane wyprasowane ugotowane posprzątane podane na tacy miałam
Pewnie, że dziecko jest szczęśliwe, że ma przy sobie mamę czy tatę ciągle - ale później to się odbija, bo jak mówisz miałaś wszystko podane na tacy - a gdzie tu samodzielność?
Mój TŻ też był ciągle w domu z mamą i nic sam nie umiał zrobić bo wszystko mamusia, śniadanka obiadki.. to nie jest wcale takie dobre
Yattamanka jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:58   #4714
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 24 775
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Pewnie, że dziecko jest szczęśliwe, że ma przy sobie mamę czy tatę ciągle - ale później to się odbija, bo jak mówisz miałaś wszystko podane na tacy - a gdzie tu samodzielność?
Mój TŻ też był ciągle w domu z mamą i nic sam nie umiał zrobić bo wszystko mamusia, śniadanka obiadki.. to nie jest wcale takie dobre
No ja właśnie miałam wszystko tak wyważone... i troche na tacy podane ale tez duuużo samodzielności. I moja mama ma tą świadomosc że ja jak pójde na swoje to nie zgine, że sobie poradze.
I tak jak mowilam, w tym dziecinstwie tylko chyba tego przedszkola brakowało, i potem tą zerówke strasznie przezywalam, zmieniałam 3 razy
Miałam swoje kolezanki na podwórku, kuzynki, ale to jednak nie to samo.

Moj tata cale dnie pracowal a gotuje 100x lepiej od mamy Moja mama to wiadomo, nie pozwoli zeby glodny ktos chodził, ale jednak tak nie potrafi A ja tak miedzy mama a tata sie wdałam jesli chodzi o gotowanie
czekoladowoo jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:59   #4715
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Pewnie, że dziecko jest szczęśliwe, że ma przy sobie mamę czy tatę ciągle - ale później to się odbija, bo jak mówisz miałaś wszystko podane na tacy - a gdzie tu samodzielność?
Mój TŻ też był ciągle w domu z mamą i nic sam nie umiał zrobić bo wszystko mamusia, śniadanka obiadki.. to nie jest wcale takie dobre
i dalej mi podają na tacy jednak umiem zrobić wszystko tylko po co jak dalej robią za mnie
tylko nie rozumiem tego szufladkowania że jak już pracuje oboje rodziców to nie ma kasy w domu i nie będzie posprzątane i brudne i nie będzie obiadu bo po pracy zmęczonym się jest albo że jak do przedszkola to zła matka bo jak może oddać dziecko
wybaczcie ale mnie to
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:59   #4716
buahhot
Marcelover ♥♥♥
 
Avatar buahhot
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 19 211
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Verra33 Pokaż wiadomość
Mam nadzieje, ze dobrze trafilam i ze mi troche podpowiecie. Minowicie, moje wlosy sa obecnie koloro nijakiego - mysiego . Bylam u fryzjerki i juz prawie jestem zdecydowana na nowy kolor....chce na lato chyba zrobic jakis sloneczny blond. Moja fryzjerka bardzo zachwalala farby Cece, wiec pewnie na ktoras z nich sie zdecyduje. Waham sie pomiedzy dwoma kolorami ( na zdjeciu 9/23 i 10/23). Zastanawiam sie czy jak zrobie ten ciemniejszy to czy na sloncu one mi sie jeszcze dodatkowo nie rozjasnia?? no nie wiem....czy zdecydowac sie na ten jasniejszy od razu? Marzą mi sie strasznie takie sloneczne wloski Ktory byscie wybraly?
z tych dwóch 10/23
__________________

buahhot jest offline  
Stary 2011-05-16, 12:59   #4717
Yattamanka
Zakorzenienie
 
Avatar Yattamanka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 529
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
ja miałam przedszkole na podwórku ale wiadomo to nie to samo też żałuję że nie poszłam

Caskada i nie sprowadzaj wszystkiego do wieku starszy mądrzejszy oj zdziwiłabyś bo nie zawsze ile ja znam takich 30letnich facetów mamisynków co dalej u mamusi siedzą i nic nie potrafią zrobić tak ich mamusie życia nauczyły
Ja mieszkałam w bloku więc pełno dzieciarni było - na całe popołudnia znikaliśmy, bawiliśmy się w gumę, w podchody, w ganianego, nawet w piłkę z chłopakami

A co do facetów to masz rację - ja właśnie przed chwilką o tym pisałam, mam trochę, żal do mamy TŻta, że tak na niego chuchała i dmuchała.. Zresztą ona sama po latach, a jest przeciez starsza od Cascady dużo przyznała, że to nie było dobre..
Yattamanka jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:00   #4718
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
No ja właśnie miałam wszystko tak wyważone... i troche na tacy podane ale tez duuużo samodzielności. I moja mama ma tą świadomosc że ja jak pójde na swoje to nie zgine, że sobie poradze.
I tak jak mowilam, w tym dziecinstwie tylko chyba tego przedszkola brakowało, i potem tą zerówke strasznie przezywalam, zmieniałam 3 razy
Miałam swoje kolezanki na podwórku, kuzynki, ale to jednak nie to samo.

Moj tata cale dnie pracowal a gotuje 100x lepiej od mamy Moja mama to wiadomo, nie pozwoli zeby glodny ktos chodził, ale jednak tak nie potrafi A ja tak miedzy mama a tata sie wdałam jesli chodzi o gotowanie
skąd ja to znam
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:02   #4719
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 24 775
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
i dalej mi podają na tacy jednak umiem zrobić wszystko tylko po co jak dalej robią za mnie
tylko nie rozumiem tego szufladkowania że jak już pracuje oboje rodziców to nie ma kasy w domu i nie będzie posprzątane i brudne i nie będzie obiadu bo po pracy zmęczonym się jest albo że jak do przedszkola to zła matka bo jak może oddać dziecko
wybaczcie ale mnie to
Ja zawsze sie smieje z mojej mamy. Bo wraca, i jaka to ona nie zmeczona, jak to jak tamto. Godzina pozniej a ona na rowerku popierdziela

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Ja mieszkałam w bloku więc pełno dzieciarni było - na całe popołudnia znikaliśmy, bawiliśmy się w gumę, w podchody, w ganianego, nawet w piłkę z chłopakami

A co do facetów to masz rację - ja właśnie przed chwilką o tym pisałam, mam trochę, żal do mamy TŻta, że tak na niego chuchała i dmuchała.. Zresztą ona sama po latach, a jest przeciez starsza od Cascady dużo przyznała, że to nie było dobre..
To tak jak moja ciocia... synek mial do chyba 16-17 roku zycia wszystko na tacy, wszystko za niego robili, kase dostawał, i nagle z dnia na dzień zaczela od niego wymagać cudów Mimo że nauczyła go czegos zupelnie innego
czekoladowoo jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:03   #4720
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Ja mieszkałam w bloku więc pełno dzieciarni było - na całe popołudnia znikaliśmy, bawiliśmy się w gumę, w podchody, w ganianego, nawet w piłkę z chłopakami

A co do facetów to masz rację - ja właśnie przed chwilką o tym pisałam, mam trochę, żal do mamy TŻta, że tak na niego chuchała i dmuchała.. Zresztą ona sama po latach, a jest przeciez starsza od Cascady dużo przyznała, że to nie było dobre..
ja najpierw na wsi do 5 roku a jak przeprowadziliśmy się do miasta jak poszłam do szkoły bo rodzice chcieli żebym chodziła do szkoły w mieście tata też miał blisko wtedy pracę to zawsze dużo dzieci na podwórku i tu i tam ledwo się wprowadziliśmy a już miałam w klatce 5 dzieci z którymi biegałam i się bawiłam do późnego wieczora a do mamy dzwoniłam domofonem albo krzyczałam pod balkonem rzuć mi picie albo kanapkę
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:05   #4721
buahhot
Marcelover ♥♥♥
 
Avatar buahhot
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 19 211
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
ja najpierw na wsi do 5 roku a jak przeprowadziliśmy się do miasta jak poszłam do szkoły bo rodzice chcieli żebym chodziła do szkoły w mieście tata też miał blisko wtedy pracę to zawsze dużo dzieci na podwórku i tu i tam ledwo się wprowadziliśmy a już miałam w klatce 5 dzieci z którymi biegałam i się bawiłam do późnego wieczora a do mamy dzwoniłam domofonem albo krzyczałam pod balkonem rzuć mi picie albo kanapkę
hahaha skąd ja to znam
__________________

buahhot jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:06   #4722
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
Ja zawsze sie smieje z mojej mamy. Bo wraca, i jaka to ona nie zmeczona, jak to jak tamto. Godzina pozniej a ona na rowerku popierdziela

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------



To tak jak moja ciocia... synek mial do chyba 16-17 roku zycia wszystko na tacy, wszystko za niego robili, kase dostawał, i nagle z dnia na dzień zaczela od niego wymagać cudów Mimo że nauczyła go czegos zupelnie innego
moja tak samo pełna energii i wszystko zrobi mimo że nie powinna to ona zawsze mówi a bo mi się chce podziwiam

---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

Cytat:
Napisane przez buahhot Pokaż wiadomość
hahaha skąd ja to znam
to były czasy
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:06   #4723
novelove
Zakorzenienie
 
Avatar novelove
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: z Bałtyku :)
Wiadomości: 3 526
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

A ja uważam,że kobietka powinna na siebie zarabiać. Może niekoniecznie kokosy, ale na swoje najmniejsze wydatki. Głupio bym się czuła, gdybym musiała prosić faceta o to, by dał mi na lakier czy farbę.
Nawet teraz czuję się głupio, gdy muszę prosić rodziców o kasę. Wolę iść do jakiejś dorywczej pracy, stracić weekend, a potem sama sobie coś kupić
__________________
01.03-Palette c10
novelove jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:07   #4724
caskada
Zakorzenienie
 
Avatar caskada
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: BXL
Wiadomości: 9 124
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

niestety ja zawsze bylam od zawsze od rowniesnikow starsza w mysleniu planowaniu
ok skonczmy to o dzieciach bo zeby cos wiedziec to trzeba je najpierw miec
__________________
dlugosc 74 /cel 80 cm
blond przyciemniony(7wn)
caskada jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:07   #4725
Yattamanka
Zakorzenienie
 
Avatar Yattamanka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 529
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
i dalej mi podają na tacy jednak umiem zrobić wszystko tylko po co jak dalej robią za mnie
tylko nie rozumiem tego szufladkowania że jak już pracuje oboje rodziców to nie ma kasy w domu i nie będzie posprzątane i brudne i nie będzie obiadu bo po pracy zmęczonym się jest albo że jak do przedszkola to zła matka bo jak może oddać dziecko
wybaczcie ale mnie to
Nie wiem.. Każda z nas pisze ze swoich doświadczeń.. Ja mimo iż wiekiem jestem młoda to nie jedno już w życiu się przeszło i robiło kilka rzeczy na raz i żyję.. Myślę, że kwestia podejścia i zorganizowania
Yattamanka jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:07   #4726
_paulinka2
Wtajemniczenie
 
Avatar _paulinka2
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 331
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez verra33 Pokaż wiadomość
mam nadzieje, ze dobrze trafilam i ze mi troche podpowiecie. Minowicie, moje wlosy sa obecnie koloro nijakiego - mysiego . Bylam u fryzjerki i juz prawie jestem zdecydowana na nowy kolor....chce na lato chyba zrobic jakis sloneczny blond. Moja fryzjerka bardzo zachwalala farby cece, wiec pewnie na ktoras z nich sie zdecyduje. Waham sie pomiedzy dwoma kolorami ( na zdjeciu 9/23 i 10/23). Zastanawiam sie czy jak zrobie ten ciemniejszy to czy na sloncu one mi sie jeszcze dodatkowo nie rozjasnia?? No nie wiem....czy zdecydowac sie na ten jasniejszy od razu? Marzą mi sie strasznie takie sloneczne wloski Ktory byscie wybraly?
10/23
__________________
Amelcia <3

dbam o włosy


_paulinka2 jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:08   #4727
caskada
Zakorzenienie
 
Avatar caskada
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: BXL
Wiadomości: 9 124
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez novelove Pokaż wiadomość
A ja uważam,że kobietka powinna na siebie zarabiać. Może niekoniecznie kokosy, ale na swoje najmniejsze wydatki. Głupio bym się czuła, gdybym musiała prosić faceta o to, by dał mi na lakier czy farbę.
Nawet teraz czuję się głupio, gdy muszę prosić rodziców o kasę. Wolę iść do jakiejś dorywczej pracy, stracić weekend, a potem sama sobie coś kupić
tak kobietka ma na siebie zarabiac i ja juz sie dorobilam ze tak powiem nieskromniewiec teraz robie to czego nie robilam majac np22 latka
__________________
dlugosc 74 /cel 80 cm
blond przyciemniony(7wn)

Edytowane przez caskada
Czas edycji: 2011-05-16 o 13:22
caskada jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:08   #4728
novelove
Zakorzenienie
 
Avatar novelove
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: z Bałtyku :)
Wiadomości: 3 526
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
Ja zawsze sie smieje z mojej mamy. Bo wraca, i jaka to ona nie zmeczona, jak to jak tamto. Godzina pozniej a ona na rowerku popierdziela [COLOR="Silver"]
He, to moja gdy wraca z pracy idzie spać, potem oglądA serial znowu idzie spać, koło północy się przebudzi, myje się i znowu śpi.. a na drugi dzień znowu padnięta...
ale to w zimę tylko
__________________
01.03-Palette c10
novelove jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:10   #4729
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Mój też się nigdy nie zdradzi Nigdy nie wiem co to będzie i kiedy to dostane



Mnie tak mówili jak pomalowałam na święta paznokcie na żółto











Jak smaopoczucie?



Ale o kolonoskopii mówisz?
Ja miałam gastroskopię ale też wesoło nie było, popłakałam się, co kilka sekund (a trwało to parę minut) miałam ruchy wymiotne
Dramat



Ta moja jedna koleżanka właśnie myślała, że będzie miała cesarkę, bo po prostu cienka jak palec, ale mierzyli ją w spzitalu, jak to określiła czymś w rodzaju cyrkla, i zmieściła się na styk w normie, męczyła się biedna cały dzień a dzidzia 4,5 kg :/



No pokażesz te włosy, czy nie ?




No nie, bo mówisz o jakichś imprezkach - ja imprezować nie zamierzam swoje się już wyszalałam.. Zresztą Twoja mama sama mówiłaś, że nie chciała mieć dzieci, a ja bardzo chcę - wszyscy mi mówią, nie tylko po tym jak zajmowałam się ich dziećmi, ale też po tym jaką jestem osobą (czułą troskliwą, poświęcającą.. itp można by wymieniać - w babcię się wrodziłam) - że będę super matką..
Zresztą dobrze wiesz z klubu jaka jest moja mama - ja jestem jej zupełnym przeciwieństwem i będę robiła wszystko by moje dziecko nie miało takiego dzieciństwa jak ja, nie musiało się samemu sobą zajmować, dawać prezenty, pomagać w każdy możliwy sposób jeśli będzie trzeba..
To, że nie chcę zostać zamknięta w 4 ścianach nie oznacza, że będę złym rodzicem
moi starsi imprezowali raz w tyg- najczesciej weekend- to znow wcale nie tak czesto...
ale to ze byli zmeczenie wiecznie i ciagle skloceni kto ugotuje, ktore posprzata, ktore pojdzie z nami do lekarza itp nie pomagalo moim wspomnieniom...

Cytat:
Napisane przez caskada Pokaż wiadomość
wiecie ja jestem na nie
jak bylam mala to ciagle tez siedzialam po zlobkach przedszkole z babciam badz sama i i teraz mam zle wspomnienia co do tego poza pobytym u dziadkow gdzie mialam pelna swobote biegania poznawania wszystkiego nie bylo wrzeszczacych dzieci
ja uwazam ze oddawanie dziecka gdzies bo wazniejsze sa moje ambicje jest bardzo krzywdzace jesli tak ma byc to lepiej nie decydujcie sie na dziecko poki tego nie zrozumiecie
skoro praca jest wazna i nie chcesz siedziec w domu to nie miej dziecka a kup sobie pieska dziecka nie robi sie po to zeby je miec a po to zeby je wychowac i to nalezy do rodzicow a nie do zlobka czy nian!
100% popieram.

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Nie bardzo piesek też nie może być ciągle sam.. a wychowanie dziecka nie równa się warowanie przy nim 24 h na dobę i koniec własnego życia..
A kto powiedział, że będę oddawała dziecko do żłobka? Nie powiedziałam, że praca jest dla mnie ważniejsza, tylko, że nie chciałabym siedzieć w domu i nie robić nic konstruktywnego..

zawsze można wyjść gdzieś do koleżanki na kawkę z bobaskiem na pewno się ucieszy, a jest coś takiego jak telepraca i to rozwiązuje problem..poza tym po to się ma partnera w związku by też się dzieciaczkiem mógł zająć, a ja mogłabym się zrelaksować w dłuugiej kąpieli albo zwyczajnie gdzieś wyjść i odpocząć.. jest wiele możliwości takich by dziecko było szczęśliwe bez oddawania go w opiekę osobom trzecim, i bym ja była zadowolona..

Poza tym jak powiedziałam nie pisałam nic o oddawania gdzieś dziecka, ale akurat uważam, że przedszkole to dobra rzecz bo uczy dziecko współżycia w społeczeństwie.. a to tez jest przecież ważne..
ale nie jest mozliwe by obydwoje pracowalo po 8h plus 2 h dojazdy, nadgodziny... i dziecko mialo wtedy super dziecinstwo... to jest fizycznie nie realne!
kto zostanie z dzieckiem gdy zbiegna im sie zmiany?
przedszkole? niania? to tez trzeba zaplacic a po co pracowac jesli przyjdzie z pensji oddac 800-1000zl na te rzeczy? to juz lepiej byc w domu i miec czyste sumienie ze sie wychowa dziecko po swojemu.
co jesli nie ma wsparcia dziadkow jedynie swieta razem?
gdzie czas dla rodzicow na podsycanie swojej milosci- to ona jest najwazniejsza a nie dziecko! dziecko to tylko owoc tego uczucia a jesli to uczucie zniknie to co z dzieckiem??? dziecko urosnie, odejdzie na swoje- rodzice musza sie kochac by zostac razem na starosc... ja to tak widze.
gdy obie osoby sa wiecznie zmeczone pojawia sie zlosc- jak bylo u mnie w domu i zwalanie winy na siebie a potem gasnie milosc i zaczyna sie nienawisc- bo ty tego nie rozbiles, ty tego...
gdzie czas na swoje pasje i zajecia- wlosy, pazurki, depilacja itp?
gdzie spotkania w gronie znajomych i rodzinne- nie kazdy jest happy jak mu sie kumpela z wrzeszczacym bachorem na leb zwala na kawke i wiem to po sobie- po kilku razach przyjazn sie rozpada bo kto nie ma dziecka ten nie musi tego znosic...
wiem jaki jest glupi przyklad z moja lola- tez mnostwo osob woli jak jestesmy bez psa bo ich zwyczajnie wkurza ze pies skacze, lize, biega, smierdzi itp...
a dziecko to samo- ja sobie kupilam nowy dywan a tu dziecko kuzynki mi na niego narzygalo to sorry... ale wiecie co sie czuje... i wiem ze to dziecko tylko ale z drugiej strony dlaczego ja mam w plecy bo plamy nie zeszly?!


Cytat:
Napisane przez caskada Pokaż wiadomość
tak partner moze zajac sie malcem wieczorem np uspac wykapac poczytac bajke sa tez weekendy...
jestem przeciwna zlobkom(rozumiem koniecznosc kiedy brak kasy i dwoje musi isc do pracy bo nie mozliwosc pomocy dziadkow)
siedze z malym juz ok 4 lata i mam wiecej czasu na wszysko niz jak bylam sama i pracowalam...wlasnie teraz odkad mam malego zaczelam wychodzic do znajomych jezdzic mam czas dla siebie zauwazylam rzeczy ktorych wczesniej nie dostrzegalam..mysle inaczej i w zyciu nie chcialabym pracowac i pozniej z jezorem na brodzie leciec do domu gotowac garki sprzatac i zajmowac sie malym

wczesniej nawet jeszcze w ciazy myslalam ze odchowam malego do 3ms zycia i oddam do do zlobka(tam tak mozna) a sama wroce do pracy bo przeciez oszaleje z nudow mylilam sie nie nudze sie mam tyle zajec ze czasami nie wyrabiam ze wszystkim..naprawde nie wiedzialam ze poza praca jest jeszcze tyle ciekawych rzeczyo czasie dla siebie nie wspomne bo mam go full
zaden ojciec nawet najlepszy nie ma takiego instynktu macierzynskiego i poswiecenia w sobie jak matka- ze gdy wroci zmeczony to najchetniej zje i idzie spac- ucaluje dziecko i poczyta chwile i tyle
matka musi to nadrobic i nie powiecie mi ze jest inaczej.
wiec matka musi miec czas.
Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
bardzo dobrze

zresztą bez przesady nie mówimy o jakim oddawaniu dziecka w złe ręce na parę godzin do przedszkola to myślę że bardzo dobrze na dziecko wpłynie jest czas na naukę zabawę w przedszkolu kontakty od najmłodszych z rówieśnikami to dobrze wpływa na rozwój dziecka
jeśli dziecko by samo nie chciało tam chodzić to na pewno bym nie zmuszała ale znam dzieci które bardzo się cieszą że idą do przedszkola i ja żałuję że nie miałam takiej szansy
lady o czym ty mowisz... mi przedszkole nic nie pomoglo! wrecz przeszkodzilo w normalnym rozwoju. jakie kilka godzin? 8-10 godzin to kilka? przy czym dziecko spi 8-10 h?
ile zostaje na bycie z rodzicami? weeekendy?
i sama dziecka na to nie skaze- bede dorabiac na 1/4 etetu albo czarno ale dziecko bedzie mnie mialo dla siebie- jesli sie zdecyduje na nie.
moje dziecko nie spotka to co mnie.
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:10   #4730
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez novelove Pokaż wiadomość
He, to moja gdy wraca z pracy idzie spać, potem oglądA serial znowu idzie spać, koło północy się przebudzi, myje się i znowu śpi.. a na drugi dzień znowu padnięta...
ale to w zimę tylko
zimą to ja jestem niedźwiedziem wracam z uczelni i śpię i TV
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:10   #4731
novelove
Zakorzenienie
 
Avatar novelove
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: z Bałtyku :)
Wiadomości: 3 526
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez caskada Pokaż wiadomość
tak kobietka ma na siebie zarabiec i ja juz sie dorobilam ze tak powiem nieskromniewiec teraz robie to czego nie robilam majac np22 latka
Zazdroszczę..

a co do bobo, to też uważam, że pierwsze lata (3?) najlepiej poświęcić dzieciakowi, a potem się realizować. Na to zawsze przyjdzie czas, a dla dzieciaczka warto poświęcić uwagę w tym ważnym dla niego okresie
__________________
01.03-Palette c10
novelove jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:10   #4732
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 24 775
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez caskada Pokaż wiadomość
niestety ja zawsze bylam od zawsze od rowniesnikow starsza w mysleniu planowaniu
ok skonczmy to o dzieciach bo zeby cos wiedziec to trzeba je najpierw miec
Ja od swoich też
czekoladowoo jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:12   #4733
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
moi starsi imprezowali raz w tyg- najczesciej weekend- to znow wcale nie tak czesto...
ale to ze byli zmeczenie wiecznie i ciagle skloceni kto ugotuje, ktore posprzata, ktore pojdzie z nami do lekarza itp nie pomagalo moim wspomnieniom...


100% popieram.


ale nie jest mozliwe by obydwoje pracowalo po 8h plus 2 h dojazdy, nadgodziny... i dziecko mialo wtedy super dziecinstwo... to jest fizycznie nie realne!
kto zostanie z dzieckiem gdy zbiegna im sie zmiany?
przedszkole? niania? to tez trzeba zaplacic a po co pracowac jesli przyjdzie z pensji oddac 800-1000zl na te rzeczy? to juz lepiej byc w domu i miec czyste sumienie ze sie wychowa dziecko po swojemu.
co jesli nie ma wsparcia dziadkow jedynie swieta razem?
gdzie czas dla rodzicow na podsycanie swojej milosci- to ona jest najwazniejsza a nie dziecko! dziecko to tylko owoc tego uczucia a jesli to uczucie zniknie to co z dzieckiem??? dziecko urosnie, odejdzie na swoje- rodzice musza sie kochac by zostac razem na starosc... ja to tak widze.
gdy obie osoby sa wiecznie zmeczone pojawia sie zlosc- jak bylo u mnie w domu i zwalanie winy na siebie a potem gasnie milosc i zaczyna sie nienawisc- bo ty tego nie rozbiles, ty tego...
gdzie czas na swoje pasje i zajecia- wlosy, pazurki, depilacja itp?
gdzie spotkania w gronie znajomych i rodzinne- nie kazdy jest happy jak mu sie kumpela z wrzeszczacym bachorem na leb zwala na kawke i wiem to po sobie- po kilku razach przyjazn sie rozpada bo kto nie ma dziecka ten nie musi tego znosic...
wiem jaki jest glupi przyklad z moja lola- tez mnostwo osob woli jak jestesmy bez psa bo ich zwyczajnie wkurza ze pies skacze, lize, biega, smierdzi itp...
a dziecko to samo- ja sobie kupilam nowy dywan a tu dziecko kuzynki mi na niego narzygalo to sorry... ale wiecie co sie czuje... i wiem ze to dziecko tylko ale z drugiej strony dlaczego ja mam w plecy bo plamy nie zeszly?!



zaden ojciec nawet najlepszy nie ma takiego instynktu macierzynskiego i poswiecenia w sobie jak matka- ze gdy wroci zmeczony to najchetniej zje i idzie spac- ucaluje dziecko i poczyta chwile i tyle
matka musi to nadrobic i nie powiecie mi ze jest inaczej.
wiec matka musi miec czas.

lady o czym ty mowisz... mi przedszkole nic nie pomoglo! wrecz przeszkodzilo w normalnym rozwoju. jakie kilka godzin? 8-10 godzin to kilka? przy czym dziecko spi 8-10 h?
ile zostaje na bycie z rodzicami? weeekendy?
i sama dziecka na to nie skaze- bede dorabiac na 1/4 etetu albo czarno ale dziecko bedzie mnie mialo dla siebie- jesli sie zdecyduje na nie.
moje dziecko nie spotka to co mnie.
ale to Ty pisałaś że Cię nie chcieli? nie chciała Twoja mama dzieci? to inna sytuacja bo Ty chyba nie czułaś się kochana?
i sama pisałaś że miałaś problemy z nawiązywaniem kontaktów takie dzieci też są wtedy jakaś specjalna pomoc by się przydała

Edytowane przez xLADYx
Czas edycji: 2011-05-16 o 13:13
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:13   #4734
wasienka
Zadomowienie
 
Avatar wasienka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Tomaszów Maz. / Warszawa :)
Wiadomości: 1 000
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

kitkulka widzę że polujesz na ten sam kostium co ja tyle że ja wolę żółty
wasienka jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:13   #4735
Kotka17
Zakorzenienie
 
Avatar Kotka17
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Okolice Bolesławca (Dolny Śląsk)
Wiadomości: 3 586
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
Caskada i nie sprowadzaj wszystkiego do wieku starszy mądrzejszy oj zdziwiłabyś bo nie zawsze ile ja znam takich 30letnich facetów mamisynków co dalej u mamusi siedzą i nic nie potrafią zrobić tak ich mamusie życia nauczyły
no też takich znam

Cytat:
Napisane przez Yattamanka Pokaż wiadomość
Pewnie, że dziecko jest szczęśliwe, że ma przy sobie mamę czy tatę ciągle - ale później to się odbija, bo jak mówisz miałaś wszystko podane na tacy - a gdzie tu samodzielność?
Mój TŻ też był ciągle w domu z mamą i nic sam nie umiał zrobić bo wszystko mamusia, śniadanka obiadki.. to nie jest wcale takie dobre
mój tż taki był, on siada do stołu a mamusia wkoło lata paranoja.... ja go nauczyłam ze razem wszystko robimy... ale cieżko bylo potrafił zacząć mi pomagać i pójść niby do toalety i zejsc dopiero gdy zrobione... ale wychowałam sobie teraz to i pozmywa
__________________
ALFAPARF EVOLUTION CUBE 11.21 + utleniacz 12%
szampon dermena
vitapil
odżywianie włosków

Edytowane przez Kotka17
Czas edycji: 2011-05-16 o 13:15
Kotka17 jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:14   #4736
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez novelove Pokaż wiadomość
Zazdroszczę..

a co do bobo, to też uważam, że pierwsze lata (3?) najlepiej poświęcić dzieciakowi, a potem się realizować. Na to zawsze przyjdzie czas, a dla dzieciaczka warto poświęcić uwagę w tym ważnym dla niego okresie
3 lata tak ale nie 15
xLADYx jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:14   #4737
wasienka
Zadomowienie
 
Avatar wasienka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Tomaszów Maz. / Warszawa :)
Wiadomości: 1 000
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez xLADYx Pokaż wiadomość
Caskada i nie sprowadzaj wszystkiego do wieku starszy mądrzejszy oj zdziwiłabyś bo nie zawsze ile ja znam takich 30letnich facetów mamisynków co dalej u mamusi siedzą i nic nie potrafią zrobić tak ich mamusie życia nauczyły
przykład - mój EX
wasienka jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:14   #4738
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 24 775
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość

zaden ojciec nawet najlepszy nie ma takiego instynktu macierzynskiego i poswiecenia w sobie jak matka- ze gdy wroci zmeczony to najchetniej zje i idzie spac- ucaluje dziecko i poczyta chwile i tyle
matka musi to nadrobic i nie powiecie mi ze jest inaczej.
wiec matka musi miec czas.
Wiesz... ja tu sie moge nie zgodzić. Bo moj tata wracajac po 12 h pracy chodził ze mna na plac zabaw na hustawki czy zabierał na lody. Nigdy nie dał mi odczuć że nie ma dla mnie czasu

To jest wszystko naprawde kwestia podejścia, organizacji. Na wychowanie dziecka sie składa tyle czynników że nie można powiedzieć jednoznacznie że pracujący rodzice = zło, a niepracujący rodzice = dobre.

Mojego taty mama nie pracowała, tata pracował. I co? Uciekł z domu jak miał 16 lat bo go matka tłukła.
czekoladowoo jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:14   #4739
Yattamanka
Zakorzenienie
 
Avatar Yattamanka
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 529
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez caskada Pokaż wiadomość
niestety ja zawsze bylam od zawsze od rowniesnikow starsza w mysleniu planowaniu
ok skonczmy to o dzieciach bo zeby cos wiedziec to trzeba je najpierw miec
Skromniejsza pewnie też?
Cascado to, że nie mamy dzieci (choć Paulinka ma Amelkę i ma podobne zdanie) nie znaczy, że nie mamy oczu i nie widzimy tego co się dzieje do okoła, mamy doświadczenia ze swojego dzieciństwa, rodzeństwa - czy teraz koleżanek które już mają bobaski..
I to, że mamy inne od Ciebie spojrzenie na wychowywanie dzieci (w jednym przypadku już obecnego bobasa, a w innych przyszłego potomka), nie znaczy, że jest ono gorsze, a Twoje jedyne jest słuszne..
Yattamanka jest offline  
Stary 2011-05-16, 13:14   #4740
xLADYx
Zakorzenienie
 
Avatar xLADYx
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 12 127
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy.Część IX

Cytat:
Napisane przez Kotka17 Pokaż wiadomość
no też taki znam



mój tż taki był, on siada do stołu a mamusia wkoło lata paranoja.... ja go nauczyłam ze razem wszystko robimy... ale cieżko bylo potrafił zacząć mi pomagać i pójść niby do toalety i zejsc dopiero gdy zrobione... ale wychowałam sobie teraz to i pozmywa
za✂✂✂iście
xLADYx jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:02.