Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;) - Strona 117 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-28, 08:11   #3481
rosa_lee
Przyczajenie
 
Avatar rosa_lee
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 14
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Witam wszystkich. Podpinam się pod ten wątek, ponieważ właśnie podjęłam decyzję o rzuceniu nałogu jakim jest prostowanie i szukam wsparcia
Włosy prostuję bez przerwy od ostatniej klasy liceum, więc będzie to już 7 lat! Z tego co pamiętam w pierwszej klasie też prostowałam, potem w drugiej przestałam i układałam włosy okrągłą szczotką + suszarka, a potem wróciłam do prostownicy i tak już zostało, niestety. Myję włosy co 2 – 3 dni i wtedy je prostuję.
Ostatni raz wyprostowałam się w sobotę 23 czerwca 2012. W poniedziałek umyłam włosy i stwierdziłam, że nie prostuję, bo mi się nie chce A że robią mi się strąki wpisałam w Google „co zrobić żeby z włosów nie robiły się strąki” i tak trafiłam na blog Anwen, potem na wizaż i się zaczęło. Podjęłam męską decyzję - nie prostuję! Chciałabym osiągnąć tak spektakularne efekty jak dziewczyny w dziale „Moja włosowa historia” u Anwen. Aby moje włosy przestały się sklejać w strąki, były naturalnie sypkie, ładne i zadbane. Takie jak wtedy gdy miałam 7 lat Poza tym chciałabym zapuścić włosy do wcięcia w talii, z czym chyba będzie problem, bo mam wrażenie, że jak są takiej długości jak teraz (tak prawie że za łopatki - brakuje kilku cm) to przestają rosnąć. Najdłuższe miałam za zapięcie stanika, ale to było daaawno temu, w podstawówce, gdy nie zaczęłam jeszcze suszyć, prostować i miałam całkowicie naturalne włosy.
Dotychczas moja pielęgnacja to było mycie szamponem + odżywka do spłukiwania, a na końcówki jedwab z Biosilku lub jedwab w sprayu Loton Provit. Postanowiłam zadbać o włosy i zrobiłam sobie małą ściągę. Anwen (zdaje się, że będzie ona moim guru w sprawach włosowych) ma na swoim blogu po lewej stronie wypisane ulubione kosmetyki – przepisałam sobie kategorie i mam zamiar zakupić na początek po jednym produkcie z każdej z nich. Od dziś żadnego prostowania i suszenia – wszystko au naturel!
Obecnie moje włosy są przesuszone na końcach od prostowania, a u nasady się przetłuszczają. No i strasznie wypadają, powiedziałabym, że około 200 włosów dziennie! Ale odkąd pamiętam mam na głowie mnóstwo baby hair, co mnie nieco irytuje, bo nawet w dniu mojego ślubu odstawały mi one na wszystkie strony i załamana fryzjerka, już po wylaniu na nie połowy lakieru, powiedziała, że tak musi być, bo są one za krótkie i nie da się ich idealnie przygładzić
W najbliższą sobotę mam zamiar zrobić pierwsze w życiu olejowanie – na początek zwykłą oliwą z oliwek, którą mam w kuchni. Przyjęłam zasadę, że wszystkich produktów będę używać co najmniej przez miesiąc zanim je ocenię. Ostatnio poszukiwałam skutecznego szamponu na przetłuszczanie i się przejechałam, bo na początku było super – mogłam myć włosy dopiero trzeciego dnia i nawet wyglądały, a po miesiącu okazało się, że jest tak jak było i szampon okazał się niewypałem. Ogólnie moje włosy są ładne tylko przez jeden dzień po umyciu (myję wieczorem), a drugiego dnia już jest smalec :-/ Chciałabym myć włosy co trzy dni, myję co dwa, a tak naprawdę, żeby mieć zawsze ładne i czyste powinnam myć codziennie. Ale nie mam na to czasu i ochoty też, mówiąc szczerze. Jako, że włosy mi się przetłuszczają u nasady, wszelkie maski, oleje itp. mam zamiar nakładać tylko od ucha w dół, ponieważ myślę, że jak dam je na całe włosy to tylko wywoła wzmożone przetłuszczanie. W ogóle w życiu bym sama nie wpadła na to, że jest coś takiego jak olejowanie włosów i że można pić drożdże na ich porost! Na szczęście jest internet!
Chciałabym przestać się prostować także dlatego, że zabiera to strasznie dużo czasu. Jak wyjdę spod prysznica, to czekam aż włosy mi wyschną ze dwie godziny i potem prostuję, co zajmuje mi od 40 minut do godziny. Nie suszę włosów, ponieważ wychodzę z założenia, że jak już je prostuję, to niech chociaż same wyschną.
Wiem już w jaki sposób krzywdziłam moje włosy: silikony, SLS, prostowanie, tarcie ręcznikiem, targanie w czasie mycia (zwijałam wszystkie włosy na czubek głowy i szorowałam), rozczesywanie mokrych, prostowanie wilgotnych, spanie w rozpuszczonych… Już nie wspomnę o tym, że potrafiłam siedzieć z turbanem na głowie godzinę lub dłużej!
Poza tym mam jeden problem – przedziałek. Już wyjaśniam o co chodzi. Choćbym nie wiem jak krótki przedziałek sobie zrobiła, a resztę włosów zaczesała do tyłu, to moje włosy i tak same się dalej rozdzielają i w efekcie mam przedziałek, który kończy się gdzieś z tyłu głowy! Strasznie mnie to denerwuje i beznadziejnie wygląda :-( Może któraś z was ma/miała podobny problem i podpowie mi, co zrobić żeby przedziałek kończył się tak gdzie ja chcę, a nie tam gdzie mu się podoba? Nigdy też nie mogłam sobie zrobić kitki na czubku głowy, takiej w ogóle bez przedziałka, bo od razu wszystkie włosy mi lecą tam gdzie chcą.
No i to na razie tyle Mam nadzieję, że gdzieś tak za pół roku, czyli w grudniu będę się mogła pochwalić już jakimiś efektami. Póki co załączam zdjęcia:
1. moje włosy po wyprostowaniu – zdjęcie zrobione 24 czerwca, a włosy były prostowane 23 wieczorem
2. bez prostowania – nazywam to „fale Dunaju”
3, 4. przedziałek, żeby zobrazować o co mi chodzi.
A, i ciekawi mnie też to, czy jak przestanę na dobre prostować włosy to czy zrobią mi się loki, fale czy też się wygładzą i będą naturalnie proste? Jak myślicie?

P.S. Sorki, że się tak rozpisałam, ale nie mam za bardzo z kim rozmawiać o moich nowych odkryciach związanych z włosami i o postanowieniu, że nie prostuję! Mój mąż nie chce już słuchać o włosach, a nikogo innego nie ma w pobliżu, więc muszę się wszystkim podzielić z wami Dziękuję, jeśli ktoś przeczytał do końca.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg proste.jpg (11,9 KB, 50 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 26 czerwca 2012.jpg (89,7 KB, 46 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg przedzialek 1.jpg (76,4 KB, 33 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg przedzialek 2.jpg (83,6 KB, 24 załadowań)
rosa_lee jest offline  
Stary 2012-06-28, 12:00   #3482
say-hello
Zakorzenienie
 
Avatar say-hello
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: G
Wiadomości: 11 959
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Rosa, masz śliczne fale! bardzo ładnie wyglądają bez prostowania.
Myślę, że twój plan ratowania włosków jest całkiem racjonalny. Nie ma co popadać w skrajności, wydawać całej wypłaty na nowe kosmetyki Spokojnie, ale do celu. Jeżeli chodzi o przedziałek to mam podobnie, jeżeli nie myję włosów rano (np. dzień po myciu, albo jeżeli włosy umyję wieczorem ). Myślę, że to kwestia ułożenia włosów, bo twoje raczej nie wyglądają na cienkie i przerzedzone.


Włosy stoją ci w wmiejscu pewnie dlatego, że włosy na całej długości od prostowania się kruszą, przez co nie widać przyrostu. Proponuję podciąć końcówki (jeżeli są w złym stanie to dość drastycznie). Mi pomogło podcięcie włosów tak o 10 cm, a zrobiłam to dopiero niedawno, po niecałym roku włosomaniactwa.

Bądź dobrej myśli, będzie dobrze
__________________
2016: 22
2017: 21


23/40

say-hello jest offline  
Stary 2012-06-28, 12:34   #3483
rosa_lee
Przyczajenie
 
Avatar rosa_lee
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 14
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Dziękuję say-hello, bardzo mnie podniosło na duchu stwierdzenie "masz śliczne fale" Rzeczywiście, nie mam cienkich czy przerzedzonych włosów, choć mając porównanie do ich stanu kiedy były naturalne, to teraz jest to połowa ich dawnej grubości.
Akurat na zdjęciu mam świeżo rozczesane włoski, ale gdy siedzę np. w pracy i nie czeszę ich przez kilka godzin, to fale posklejane w strąki nie wyglądają już tak dobrze :-(
O ścięciu myślałam, tylko mam lekko ścieniowane włosy i aby pozbyć się całkiem wysuszonych końcówek, musiałabym ściąć je do ramion - za krótko :-( Myślałam, że może pójdę do fryzjerki i powiem aby mi ścięła z tej dłuższej warstwy tak ze 3 cm, a krótkiej nie ruszała w ogóle i tak kilka razy aż osiągnę równą długość na całych włosach. Ale to i tak najwcześniej w grudniu bym zrobiła. Zresztą, zobaczymy jeśli mi urosną to może od razu wyrównam całe.
__________________
23 czerwca 2012 ostatni raz wyprostowałam włosy
rosa_lee jest offline  
Stary 2012-06-28, 13:01   #3484
say-hello
Zakorzenienie
 
Avatar say-hello
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: G
Wiadomości: 11 959
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez rosa_lee Pokaż wiadomość
Dziękuję say-hello, bardzo mnie podniosło na duchu stwierdzenie "masz śliczne fale" Rzeczywiście, nie mam cienkich czy przerzedzonych włosów, choć mając porównanie do ich stanu kiedy były naturalne, to teraz jest to połowa ich dawnej grubości.
Akurat na zdjęciu mam świeżo rozczesane włoski, ale gdy siedzę np. w pracy i nie czeszę ich przez kilka godzin, to fale posklejane w strąki nie wyglądają już tak dobrze :-(
O ścięciu myślałam, tylko mam lekko ścieniowane włosy i aby pozbyć się całkiem wysuszonych końcówek, musiałabym ściąć je do ramion - za krótko :-( Myślałam, że może pójdę do fryzjerki i powiem aby mi ścięła z tej dłuższej warstwy tak ze 3 cm, a krótkiej nie ruszała w ogóle i tak kilka razy aż osiągnę równą długość na całych włosach. Ale to i tak najwcześniej w grudniu bym zrobiła. Zresztą, zobaczymy jeśli mi urosną to może od razu wyrównam całe.
zajrzyj na wątki dla kręconowłosych - może pielęgnacja CG będzie dla Ciebie odpowiednia?
końcówki możesz ścinać tak jak mówisz - małymi kroczkami sama nie mam już problemu z końcówkami przez to duże ścięcie, ale niestety na długości ciągle jeszcze znajduję rozdwojone końce.

---------- Dopisano o 13:01 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------

możesz też podciąć końcówki metodą kucyków, jeżeli chcesz zachować cieniowanie. o tym też piszą na forum kręconowłosych
__________________
2016: 22
2017: 21


23/40

say-hello jest offline  
Stary 2012-06-28, 13:31   #3485
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

rosa - małymi kroczkami napewno dojdziesz do celu, a czy bedziesz miała proste czy krecone to sie okarze zalezy tez jakie mialas w dziecinstwie, ja miałam proste i przez cieniowanie zaczeły sie wywijac i nzów sa proste


no i super ze nie chcesz prostowac jesli jzu musisz spac w mokrych to np zrób sobie warkocze rano bedziesz mic ładne falki a nie będą się aż tak niszczyc
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-06-28, 14:38   #3486
rosa_lee
Przyczajenie
 
Avatar rosa_lee
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 14
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

W dzieciństwie miałam na głowie falę. Nie wiem jak to opisać, nie było to to, co mam teraz. Włosy były gładkie u nasady, potem robiła się taka jedna, idealna fala i końcówki podwijały się pod spód. Przynajmniej z tego, co pamiętam i takie też mam na moim pierwszym w życiu zdjęciu do legitymacji, robionym jak miałam 7 lat.
Próbowałam znaleźć zdjęcie, które pokaże, o co mi chodzi. Mniej więcej coś takiego, bardziej z tej strony, gdzie włosy opadają modelce na plecy:
http://img194.imageshack.us/img194/4241/86479274s.jpg

Może jak znajdę coś, co lepiej pokazuje co mam na myśli to jeszcze kiedyś dodam
Dzisiaj w nocy właśnie spałam z warkoczami, ale efekt nie bardzo mi się podoba, więc zrobiłam kitkę. A wcale nie zaplatałam mokrych, tylko prawie że suche! Może jak będę już miała odrobinę lepiej odżywione włosy, to będzie to lepiej wglądać.
__________________
23 czerwca 2012 ostatni raz wyprostowałam włosy

Edytowane przez rosa_lee
Czas edycji: 2012-06-28 o 14:40
rosa_lee jest offline  
Stary 2012-06-28, 20:50   #3487
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez rosa_lee Pokaż wiadomość
W dzieciństwie miałam na głowie falę. Nie wiem jak to opisać, nie było to to, co mam teraz. Włosy były gładkie u nasady, potem robiła się taka jedna, idealna fala i końcówki podwijały się pod spód. Przynajmniej z tego, co pamiętam i takie też mam na moim pierwszym w życiu zdjęciu do legitymacji, robionym jak miałam 7 lat.
Próbowałam znaleźć zdjęcie, które pokaże, o co mi chodzi. Mniej więcej coś takiego, bardziej z tej strony, gdzie włosy opadają modelce na plecy:
http://img194.imageshack.us/img194/4241/86479274s.jpg

Może jak znajdę coś, co lepiej pokazuje co mam na myśli to jeszcze kiedyś dodam
Dzisiaj w nocy właśnie spałam z warkoczami, ale efekt nie bardzo mi się podoba, więc zrobiłam kitkę. A wcale nie zaplatałam mokrych, tylko prawie że suche! Może jak będę już miała odrobinę lepiej odżywione włosy, to będzie to lepiej wglądać.
hmm to moze najpierw podzywiej roche włosy a otem sdecydujesz cz chcesz byc CG czy SG


taz czasem jak robie warkocze to efekt nie bardzo mi sie podoba ;P
ale ogolnie to czasem lubie takie warkoczowe włosy :P
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-06-29, 17:42   #3488
BeataR89
Rozeznanie
 
Avatar BeataR89
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 950
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Dziewczyny ja was wszystkie podziwiam że obywacie się bez prostownicy Ja to bym nie wyszła z moją szopą bez prostowania. Tak wyglądają moje włosy bez prostowania
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (51,5 KB, 39 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (67,3 KB, 46 załadowań)
BeataR89 jest offline  
Stary 2012-06-29, 17:52   #3489
natalkaa7522
Zakorzenienie
 
Avatar natalkaa7522
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 20 172
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Dobre są.
__________________
natalkaa7522 jest offline  
Stary 2012-06-29, 17:58   #3490
BeataR89
Rozeznanie
 
Avatar BeataR89
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Sochaczew
Wiadomości: 950
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez natalkaa7522 Pokaż wiadomość
Dobre są.
Oj nie są takie dobre,zaczęłam olejowanie i kupiłam odżywkę regenerującą może to poprawi kondycję moich włosów i wtedy pozwoli na nie prostowanie ich
BeataR89 jest offline  
Stary 2012-06-29, 19:33   #3491
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja was wszystkie podziwiam że obywacie się bez prostownicy Ja to bym nie wyszła z moją szopą bez prostowania. Tak wyglądają moje włosy bez prostowania
nie sa złe
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-06-29, 19:35   #3492
natalcia250
Black No. 1
 
Avatar natalcia250
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 1 552
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez rosa_lee Pokaż wiadomość
Witam wszystkich. Podpinam się pod ten wątek, ponieważ właśnie podjęłam decyzję o rzuceniu nałogu jakim jest prostowanie i szukam wsparcia
Włosy prostuję bez przerwy od ostatniej klasy liceum, więc będzie to już 7 lat! Z tego co pamiętam w pierwszej klasie też prostowałam, potem w drugiej przestałam i układałam włosy okrągłą szczotką + suszarka, a potem wróciłam do prostownicy i tak już zostało, niestety. Myję włosy co 2 – 3 dni i wtedy je prostuję.
Ostatni raz wyprostowałam się w sobotę 23 czerwca 2012. W poniedziałek umyłam włosy i stwierdziłam, że nie prostuję, bo mi się nie chce A że robią mi się strąki wpisałam w Google „co zrobić żeby z włosów nie robiły się strąki” i tak trafiłam na blog Anwen, potem na wizaż i się zaczęło. Podjęłam męską decyzję - nie prostuję! Chciałabym osiągnąć tak spektakularne efekty jak dziewczyny w dziale „Moja włosowa historia” u Anwen. Aby moje włosy przestały się sklejać w strąki, były naturalnie sypkie, ładne i zadbane. Takie jak wtedy gdy miałam 7 lat Poza tym chciałabym zapuścić włosy do wcięcia w talii, z czym chyba będzie problem, bo mam wrażenie, że jak są takiej długości jak teraz (tak prawie że za łopatki - brakuje kilku cm) to przestają rosnąć. Najdłuższe miałam za zapięcie stanika, ale to było daaawno temu, w podstawówce, gdy nie zaczęłam jeszcze suszyć, prostować i miałam całkowicie naturalne włosy.
Dotychczas moja pielęgnacja to było mycie szamponem + odżywka do spłukiwania, a na końcówki jedwab z Biosilku lub jedwab w sprayu Loton Provit. Postanowiłam zadbać o włosy i zrobiłam sobie małą ściągę. Anwen (zdaje się, że będzie ona moim guru w sprawach włosowych) ma na swoim blogu po lewej stronie wypisane ulubione kosmetyki – przepisałam sobie kategorie i mam zamiar zakupić na początek po jednym produkcie z każdej z nich. Od dziś żadnego prostowania i suszenia – wszystko au naturel!
Obecnie moje włosy są przesuszone na końcach od prostowania, a u nasady się przetłuszczają. No i strasznie wypadają, powiedziałabym, że około 200 włosów dziennie! Ale odkąd pamiętam mam na głowie mnóstwo baby hair, co mnie nieco irytuje, bo nawet w dniu mojego ślubu odstawały mi one na wszystkie strony i załamana fryzjerka, już po wylaniu na nie połowy lakieru, powiedziała, że tak musi być, bo są one za krótkie i nie da się ich idealnie przygładzić
W najbliższą sobotę mam zamiar zrobić pierwsze w życiu olejowanie – na początek zwykłą oliwą z oliwek, którą mam w kuchni. Przyjęłam zasadę, że wszystkich produktów będę używać co najmniej przez miesiąc zanim je ocenię. Ostatnio poszukiwałam skutecznego szamponu na przetłuszczanie i się przejechałam, bo na początku było super – mogłam myć włosy dopiero trzeciego dnia i nawet wyglądały, a po miesiącu okazało się, że jest tak jak było i szampon okazał się niewypałem. Ogólnie moje włosy są ładne tylko przez jeden dzień po umyciu (myję wieczorem), a drugiego dnia już jest smalec :-/ Chciałabym myć włosy co trzy dni, myję co dwa, a tak naprawdę, żeby mieć zawsze ładne i czyste powinnam myć codziennie. Ale nie mam na to czasu i ochoty też, mówiąc szczerze. Jako, że włosy mi się przetłuszczają u nasady, wszelkie maski, oleje itp. mam zamiar nakładać tylko od ucha w dół, ponieważ myślę, że jak dam je na całe włosy to tylko wywoła wzmożone przetłuszczanie. W ogóle w życiu bym sama nie wpadła na to, że jest coś takiego jak olejowanie włosów i że można pić drożdże na ich porost! Na szczęście jest internet!
Chciałabym przestać się prostować także dlatego, że zabiera to strasznie dużo czasu. Jak wyjdę spod prysznica, to czekam aż włosy mi wyschną ze dwie godziny i potem prostuję, co zajmuje mi od 40 minut do godziny. Nie suszę włosów, ponieważ wychodzę z założenia, że jak już je prostuję, to niech chociaż same wyschną.
Wiem już w jaki sposób krzywdziłam moje włosy: silikony, SLS, prostowanie, tarcie ręcznikiem, targanie w czasie mycia (zwijałam wszystkie włosy na czubek głowy i szorowałam), rozczesywanie mokrych, prostowanie wilgotnych, spanie w rozpuszczonych… Już nie wspomnę o tym, że potrafiłam siedzieć z turbanem na głowie godzinę lub dłużej!
Poza tym mam jeden problem – przedziałek. Już wyjaśniam o co chodzi. Choćbym nie wiem jak krótki przedziałek sobie zrobiła, a resztę włosów zaczesała do tyłu, to moje włosy i tak same się dalej rozdzielają i w efekcie mam przedziałek, który kończy się gdzieś z tyłu głowy! Strasznie mnie to denerwuje i beznadziejnie wygląda :-( Może któraś z was ma/miała podobny problem i podpowie mi, co zrobić żeby przedziałek kończył się tak gdzie ja chcę, a nie tam gdzie mu się podoba? Nigdy też nie mogłam sobie zrobić kitki na czubku głowy, takiej w ogóle bez przedziałka, bo od razu wszystkie włosy mi lecą tam gdzie chcą.
No i to na razie tyle Mam nadzieję, że gdzieś tak za pół roku, czyli w grudniu będę się mogła pochwalić już jakimiś efektami. Póki co załączam zdjęcia:
1. moje włosy po wyprostowaniu – zdjęcie zrobione 24 czerwca, a włosy były prostowane 23 wieczorem
2. bez prostowania – nazywam to „fale Dunaju”
3, 4. przedziałek, żeby zobrazować o co mi chodzi.
A, i ciekawi mnie też to, czy jak przestanę na dobre prostować włosy to czy zrobią mi się loki, fale czy też się wygładzą i będą naturalnie proste? Jak myślicie?

P.S. Sorki, że się tak rozpisałam, ale nie mam za bardzo z kim rozmawiać o moich nowych odkryciach związanych z włosami i o postanowieniu, że nie prostuję! Mój mąż nie chce już słuchać o włosach, a nikogo innego nie ma w pobliżu, więc muszę się wszystkim podzielić z wami Dziękuję, jeśli ktoś przeczytał do końca.
czytając twoją historię myślałam, że zobaczę jakąś masakrę, a tu bardzo ładne, falowane włosy jako zapalona zwolenniczka fal i loków oczywiście polecam ci CG ja swoją decyzję o nie prostowaniu podjęłam 7 miesięcy temu i nie żałuję moje włosy w albumie jeżeli dojdziesz do wniosku, że chcesz iść 'w loki' to zapraszam do wątku o pielęgnacji fal i loków w imieniu swoim i reszty zakręconych Wizażanek

Edytowane przez natalcia250
Czas edycji: 2012-06-29 o 19:36
natalcia250 jest teraz online  
Stary 2012-06-29, 23:31   #3493
rosa_lee
Przyczajenie
 
Avatar rosa_lee
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 14
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja was wszystkie podziwiam że obywacie się bez prostownicy Ja to bym nie wyszła z moją szopą bez prostowania. Tak wyglądają moje włosy bez prostowania
Na prawdę nie są złe, wyglądają zupełnie jak moje, tylko ja nie mam grzywki Ja dopiero od tygodnia nie prostuję i cały tydzień przechodziłam w kitce, a tylko w domu rozpuszczam. Już kilka razy podchodziłam do tego by ją rzucić (prostownicę w sensie), ale za każdym razem nie wytrzymałam nawet dnia. Więc jak wytrzymałam tydzień bez prostownicy to wytrzymam dalej Żałuję tylko, że aż 7 lat zajęło mi dojście do wniosku, że nie warto niszczyć włosków Cóż, od jutra zaczynam pielęgnację i mam zamiar wrzucać zdjęcia co miesiąc. Jestem dobrej myśli!
__________________
23 czerwca 2012 ostatni raz wyprostowałam włosy
rosa_lee jest offline  
Stary 2012-06-30, 07:54   #3494
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 14 969
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja was wszystkie podziwiam że obywacie się bez prostownicy Ja to bym nie wyszła z moją szopą bez prostowania. Tak wyglądają moje włosy bez prostowania
Ty chyba nigdy szopy nie widziałaś
moniczka_90 jest offline  
Stary 2012-06-30, 12:32   #3495
EsTeLL25
Zakorzenienie
 
Avatar EsTeLL25
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 9 340
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez moniczka_90 Pokaż wiadomość
Ty chyba nigdy szopy nie widziałaś
Haha dokładnie to samo pomyślałam

Moja szopa po umyciu i wysuszeniu nie ma granicdlatego jak suszę muszę modelować na okrągłą szczotkę a najlepiej jak śpię w warkoczu z mokrymi włosami wtedy mogę się pokazać ludziom
__________________
Razem od 20.10.2010
Zaręczeni 06.12.2015


EsTeLL25 jest offline  
Stary 2012-06-30, 17:19   #3496
Kinga_Jana
Raczkowanie
 
Avatar Kinga_Jana
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 124
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez BeataR89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja was wszystkie podziwiam że obywacie się bez prostownicy Ja to bym nie wyszła z moją szopą bez prostowania. Tak wyglądają moje włosy bez prostowania
B. ładne włosy ;-) !
Zaczynałam od duuuuuuuuuużo gorszej kondycji
Trochę nawilżenia i bedzie super
__________________
;**


Wszyscy jesteśmy architektami losu. Więc nie patrz żałośnie w przeszłość. To już nie wróci.
Kinga_Jana jest offline  
Stary 2012-07-03, 20:31   #3497
kochaneczka7
Zadomowienie
 
Avatar kochaneczka7
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: UK - Bristol
Wiadomości: 1 737
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

I mnie przygarnijcie !!!! Moja przygoda z dbaniem o wlosy zaczeła sie jakoś 3 lata temu jako małolatka zapragnelam byc blondynka- najgorszy wybór w moim życiu Jestem ciemną szatynką, niestety z braku wiedzy potrafilam nakladac rozjaściacz na włosy nawet 3 razy dziennie, aby dojśc do wymarzonej platyny ;] Następnie przez rok czasu, dokładnie co 3 tyg. katowałam je farbami. Efekt - Bez prostownicy ani RUSZ ! Do tego połowa długosci się polamala - z dnia na dzień widziałam jak włosy stają się coraz krótsze... Małymi kroczkami zmienialam wlosowe nawyki.... ale najtrudniej jest mi obejsc się bez prostownicy Od lutego ograniczylam prostowanie jak i kręcenie lokowką... ale dośc często wracam do tego np jak gdzieś wychodze, na dyskoteke do pubu... Zawsze się naśmiewalam z dziewczyn kore chodziły z puszącymi się wlosami powykręcanymi w każdą strone jak ze zdjęc mojj mamy z młodości zwyczajnie mi się to nie podoba, tak samo u mnie jak u innych. Nawet do kucyka wlosy prostowalam zeby się nie puszyl i zeby tzw ' baby hair' nie odstawały na wszystkie strony.... Blagam kochane, poradzcie jak wytrzymujecie ??????????
__________________
marzec 2017 - Zostane mama Nelki
03.2015 - wkladki 475 cc JUŻ SĄ !
02.05.2016 - teosyal kiss dr. Świebocka
10.04.2017 - licooooowki dr.KOBA
??.??.2017 - ckn (szukam lekarza )

instagram. kochaneczka7
kochaneczka7 jest offline  
Stary 2012-07-04, 17:16   #3498
say-hello
Zakorzenienie
 
Avatar say-hello
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: G
Wiadomości: 11 959
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez kochaneczka7 Pokaż wiadomość
I mnie przygarnijcie !!!! Moja przygoda z dbaniem o wlosy zaczeła sie jakoś 3 lata temu jako małolatka zapragnelam byc blondynka- najgorszy wybór w moim życiu Jestem ciemną szatynką, niestety z braku wiedzy potrafilam nakladac rozjaściacz na włosy nawet 3 razy dziennie, aby dojśc do wymarzonej platyny ;] Następnie przez rok czasu, dokładnie co 3 tyg. katowałam je farbami. Efekt - Bez prostownicy ani RUSZ ! Do tego połowa długosci się polamala - z dnia na dzień widziałam jak włosy stają się coraz krótsze... Małymi kroczkami zmienialam wlosowe nawyki.... ale najtrudniej jest mi obejsc się bez prostownicy Od lutego ograniczylam prostowanie jak i kręcenie lokowką... ale dośc często wracam do tego np jak gdzieś wychodze, na dyskoteke do pubu... Zawsze się naśmiewalam z dziewczyn kore chodziły z puszącymi się wlosami powykręcanymi w każdą strone jak ze zdjęc mojj mamy z młodości zwyczajnie mi się to nie podoba, tak samo u mnie jak u innych. Nawet do kucyka wlosy prostowalam zeby się nie puszyl i zeby tzw ' baby hair' nie odstawały na wszystkie strony.... Blagam kochane, poradzcie jak wytrzymujecie ??????????
na początku zawsze jest ciężko, ale jeżeli ustalisz sobie priorytety - czyli np. zdrowe włosy zamiast perfekcyjnie wyprostowanych - to z dnia na dzień jest coraz łatwiej. pomocne są wszelkiego rodzaju fryzury - koczki, warkocze, kucyki. kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjść bez prostowania chociażby grzywki i końcówek, teraz tego w ogóle nie robię. patrząc na stare zdjęcia nawet już nie widzę różnicy, nie wiem dlaczego kiedyś je prostowałam.
__________________
2016: 22
2017: 21


23/40

say-hello jest offline  
Stary 2012-07-04, 19:43   #3499
EsTeLL25
Zakorzenienie
 
Avatar EsTeLL25
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 9 340
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez kochaneczka7 Pokaż wiadomość
I mnie przygarnijcie !!!! Moja przygoda z dbaniem o wlosy zaczeła sie jakoś 3 lata temu jako małolatka zapragnelam byc blondynka- najgorszy wybór w moim życiu Jestem ciemną szatynką, niestety z braku wiedzy potrafilam nakladac rozjaściacz na włosy nawet 3 razy dziennie, aby dojśc do wymarzonej platyny ;] Następnie przez rok czasu, dokładnie co 3 tyg. katowałam je farbami. Efekt - Bez prostownicy ani RUSZ ! Do tego połowa długosci się polamala - z dnia na dzień widziałam jak włosy stają się coraz krótsze... Małymi kroczkami zmienialam wlosowe nawyki.... ale najtrudniej jest mi obejsc się bez prostownicy Od lutego ograniczylam prostowanie jak i kręcenie lokowką... ale dośc często wracam do tego np jak gdzieś wychodze, na dyskoteke do pubu... Zawsze się naśmiewalam z dziewczyn kore chodziły z puszącymi się wlosami powykręcanymi w każdą strone jak ze zdjęc mojj mamy z młodości zwyczajnie mi się to nie podoba, tak samo u mnie jak u innych. Nawet do kucyka wlosy prostowalam zeby się nie puszyl i zeby tzw ' baby hair' nie odstawały na wszystkie strony.... Blagam kochane, poradzcie jak wytrzymujecie ??????????
Zmobilizuj się na początku wiadomo, że jest masakra ale później włosy wyglądają coraz lepiej.
Pomyśl sobie jak urosną Ci włoski na wymarzoną długość, będą elastyczne i lśniące wtedy dopiero będziesz zadowolona. A spalone końcówki i wykruszone włosy dodatkowo palone prostownicą nie wyglądają ładnie
__________________
Razem od 20.10.2010
Zaręczeni 06.12.2015


EsTeLL25 jest offline  
Stary 2012-07-05, 14:26   #3500
kochaneczka7
Zadomowienie
 
Avatar kochaneczka7
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: UK - Bristol
Wiadomości: 1 737
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

a co myslicie o trwalym prostowaniu ? oplaca sie ? włosy sie tak nie niszczą jak przy codziennym prostowaniu ?
__________________
marzec 2017 - Zostane mama Nelki
03.2015 - wkladki 475 cc JUŻ SĄ !
02.05.2016 - teosyal kiss dr. Świebocka
10.04.2017 - licooooowki dr.KOBA
??.??.2017 - ckn (szukam lekarza )

instagram. kochaneczka7
kochaneczka7 jest offline  
Stary 2012-07-05, 21:05   #3501
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez kochaneczka7 Pokaż wiadomość
a co myslicie o trwalym prostowaniu ? oplaca sie ? włosy sie tak nie niszczą jak przy codziennym prostowaniu ?
o jakie ci chodzi chemiczne czy keratynowe?
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-07-05, 21:22   #3502
joannajj
Wtajemniczenie
 
Avatar joannajj
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: okolice Lublina
Wiadomości: 2 647
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

od dziś definitywnie kończę z prostownicą!
dziś byłam u fryzjerki z zamiarem przefarbowania z brązu na blond, pierwszt raz fryzjerka mi odmówiła bo stan moich włosów na to nie pozwala, katowałam je prostownicą, co prawda stopniowo ograniczałam ale i tak poszły pod nozyczki, skończylo się na kilku refleksach i bobie.
ogólnie jestem zadowolona z fryzjerki bo pierwszy raz u niej byłam i okazała się najlepsza z dotychczasowym, u których miałam (nie)przyjemność być,innych nie obchodziło zdrowie moich włosow, zrobiły co chciałam i kase zdzierały!
od dzis znów zaczynam zapuszczanie włosiąt!
joannajj jest offline  
Stary 2012-07-06, 00:15   #3503
kochaneczka7
Zadomowienie
 
Avatar kochaneczka7
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: UK - Bristol
Wiadomości: 1 737
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez karmazynka99 Pokaż wiadomość
o jakie ci chodzi chemiczne czy keratynowe?


jestem zielona w tym temacie Desperacko szukam wyjścia... z tego co teraz przeczytalam keratynowe jest strasznie drogie


nie miałabym problemu, gdybym włosy mogła związywać... ale niestety ze względu na krzywy kręgosłup, czuje się lepiej w rozuszczonych, zasłaniaja mi one plecy...
__________________
marzec 2017 - Zostane mama Nelki
03.2015 - wkladki 475 cc JUŻ SĄ !
02.05.2016 - teosyal kiss dr. Świebocka
10.04.2017 - licooooowki dr.KOBA
??.??.2017 - ckn (szukam lekarza )

instagram. kochaneczka7
kochaneczka7 jest offline  
Stary 2012-07-06, 01:49   #3504
msd16
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 119
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez kochaneczka7 Pokaż wiadomość
jestem zielona w tym temacie Desperacko szukam wyjścia... z tego co teraz przeczytalam keratynowe jest strasznie drogie


nie miałabym problemu, gdybym włosy mogła związywać... ale niestety ze względu na krzywy kręgosłup, czuje się lepiej w rozuszczonych, zasłaniaja mi one plecy...

Nie decyduj się na chemiczne! Włoski niestety po nim tylko ucierpią
msd16 jest offline  
Stary 2012-07-06, 08:13   #3505
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 14 969
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez msd16 Pokaż wiadomość
Nie decyduj się na chemiczne! Włoski niestety po nim tylko ucierpią
chyba masz jakieś złe doświadczenia...
po chemicznym na 100% nic sie nie kruszy, nie łamie, włosy są w b. dobrym stanie (mówie o chemicznym prostowaniu z Goldwella bo tylko z tą firma miałam do czynienia jesli o to chodzi) po keratynowym widziałam tylko zdjecia na necie ale sama nad tym myślę... różnice jaką widzę to, ze po keratynowym włosy bardziej błyszczą
moniczka_90 jest offline  
Stary 2012-07-06, 12:21   #3506
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez kochaneczka7 Pokaż wiadomość
jestem zielona w tym temacie Desperacko szukam wyjścia... z tego co teraz przeczytalam keratynowe jest strasznie drogie

sa wątki i o jednym i o drugim , poczytaj na spokojnie i zdecdujesz
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-07-11, 15:39   #3507
izus1990
Zadomowienie
 
Avatar izus1990
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 297
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cześć przez dłuższy czas podpatrywałam wizaż ale nie miałam odwagi się odezwać. Najbliższy mojemu sercu jest ten wątek Namiętnie prostowałam włosy przez kilka ostatnich lat ale w połowie lutego zawzięłam się w sobie i odrzuciłam prostownicę. Chociaż przedtem robiłam kilka podejść i sobie tłumaczyłam: "kurcze, to chyba nie jest możliwe? jak można ludziom pokazać takie siano?" Często tu zaglądałam i dodawałyście mi otuchy i walki, żeby znowu nie poddać się temu nałogowi tak jak pisałam nie prostuję włosów już 5 miesięcy. Jak dla mnie to olbrzymi sukces Potwierdzam, że u mnie także była masakra po odstawieniu. Włosy miałam fatalne: spuszone, zniszczone końcówki. Ale zaczęłam podcinać, stosować świadomą pielęgnację i z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Prostownica zbiera kurz a ja jestem coraz bardziej zadowolona z ich wyglądu. Pozdrawiam
izus1990 jest offline  
Stary 2012-07-11, 16:20   #3508
say-hello
Zakorzenienie
 
Avatar say-hello
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: G
Wiadomości: 11 959
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez izus1990 Pokaż wiadomość
Cześć przez dłuższy czas podpatrywałam wizaż ale nie miałam odwagi się odezwać. Najbliższy mojemu sercu jest ten wątek Namiętnie prostowałam włosy przez kilka ostatnich lat ale w połowie lutego zawzięłam się w sobie i odrzuciłam prostownicę. Chociaż przedtem robiłam kilka podejść i sobie tłumaczyłam: "kurcze, to chyba nie jest możliwe? jak można ludziom pokazać takie siano?" Często tu zaglądałam i dodawałyście mi otuchy i walki, żeby znowu nie poddać się temu nałogowi tak jak pisałam nie prostuję włosów już 5 miesięcy. Jak dla mnie to olbrzymi sukces Potwierdzam, że u mnie także była masakra po odstawieniu. Włosy miałam fatalne: spuszone, zniszczone końcówki. Ale zaczęłam podcinać, stosować świadomą pielęgnację i z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Prostownica zbiera kurz a ja jestem coraz bardziej zadowolona z ich wyglądu. Pozdrawiam
no to wspaniale jeżeli wytrzymałaś 5 miesięcy, to teraz już możesz żyć bez prostownicy gratulacje!
__________________
2016: 22
2017: 21


23/40

say-hello jest offline  
Stary 2012-07-11, 17:20   #3509
karmazynka99
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 155
Wpisy w blogu: 3
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez izus1990 Pokaż wiadomość
Cześć przez dłuższy czas podpatrywałam wizaż ale nie miałam odwagi się odezwać. Najbliższy mojemu sercu jest ten wątek Namiętnie prostowałam włosy przez kilka ostatnich lat ale w połowie lutego zawzięłam się w sobie i odrzuciłam prostownicę. Chociaż przedtem robiłam kilka podejść i sobie tłumaczyłam: "kurcze, to chyba nie jest możliwe? jak można ludziom pokazać takie siano?" Często tu zaglądałam i dodawałyście mi otuchy i walki, żeby znowu nie poddać się temu nałogowi tak jak pisałam nie prostuję włosów już 5 miesięcy. Jak dla mnie to olbrzymi sukces Potwierdzam, że u mnie także była masakra po odstawieniu. Włosy miałam fatalne: spuszone, zniszczone końcówki. Ale zaczęłam podcinać, stosować świadomą pielęgnację i z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Prostownica zbiera kurz a ja jestem coraz bardziej zadowolona z ich wyglądu. Pozdrawiam
brawo


no i super że ten watek komus pomaga
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć?


Doceniamy dopiero kiedy stracimy.

Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed

Moja pielęgnacja włosów
karmazynka99 jest offline  
Stary 2012-07-11, 17:41   #3510
Kinga_Jana
Raczkowanie
 
Avatar Kinga_Jana
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 124
Dot.: Bez prostownicy się obywamy, o swe włosy dbamy! - cz. II ;)

Cytat:
Napisane przez izus1990 Pokaż wiadomość
Cześć przez dłuższy czas podpatrywałam wizaż ale nie miałam odwagi się odezwać. Najbliższy mojemu sercu jest ten wątek Namiętnie prostowałam włosy przez kilka ostatnich lat ale w połowie lutego zawzięłam się w sobie i odrzuciłam prostownicę. Chociaż przedtem robiłam kilka podejść i sobie tłumaczyłam: "kurcze, to chyba nie jest możliwe? jak można ludziom pokazać takie siano?" Często tu zaglądałam i dodawałyście mi otuchy i walki, żeby znowu nie poddać się temu nałogowi tak jak pisałam nie prostuję włosów już 5 miesięcy. Jak dla mnie to olbrzymi sukces Potwierdzam, że u mnie także była masakra po odstawieniu. Włosy miałam fatalne: spuszone, zniszczone końcówki. Ale zaczęłam podcinać, stosować świadomą pielęgnację i z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Prostownica zbiera kurz a ja jestem coraz bardziej zadowolona z ich wyglądu. Pozdrawiam
Hej !

Gratulacje
Teraz będzie tylko lepiej
__________________
;**


Wszyscy jesteśmy architektami losu. Więc nie patrz żałośnie w przeszłość. To już nie wróci.
Kinga_Jana jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:11.