Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II - Strona 35 - Forum Wizaz.pl
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Wróć   Forum Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-03-15, 17:58   #1021
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez panna lucy Pokaż wiadomość
Przeszłam więc przez polecaną Misshę, potem udało mi się zdobyć Vichy Capital Soleil, w międzyczasie próbka kolorowej Biodermy. Nic nie było ok. Pomyślałam- silikony w Misshy i Vichy nie są dla mnie najlepsze i odstawiłam. W końcu zakupiłam hipoalergiczną 50-tkę Uriage i przy niej zostałam.
Absolutnie nie matuje, nawilża- ale też paranoja na temat pogorszenia stanu cery przez jakikolwiek specyfik, który retinoidem nie jest powoduje, że kremu nawilżającego u mnie nie ujrzysz. Gdy zima trochę dała mi się we znaki, ufając Uriage, kupiłam kolejny ich krem, o konsystnecji "riche". I tak po całej zimie jest praktycznie nie zużyty
U mnie zatem retinoidy + zasusz+ lęk przed nawilżaniem sprawiły, że zostałam przy nawilżającym filtrze Uriage. Nie jest idealny, ale to najlepsze, co znalazłam.
I teraz myślę, że faktycznie moje opalanie wpływało na złudny efekt fajnego stanu cery, po czym (może przez wysuszenie?) i tak wszystko wyglądało gorzej.
Na co dzień się nie maluję, ale od parady nakładam na mokro pozostałości z próbek Anabelle (muszę wreszcie ukręcić znów swój podkład ) właśnie na ten filtr i jest spoko, jestem zadowolona z efektu. Co do tego jak wygląda, jak szybko się ściera czy warzy- zauważyłam, że jest to w dużej mierze zależne od aktualnego stanu cery. Czasem jest tak, że nie widać na twarzy przesuszu, a gdy nakładam podkład- na światło dzienne wychodzą czerwone skupiska pozdzieranego mimo wszystko naskórka
Uriage miałam (próbki), niestety jego wątpliwe walory użytkowe są takie same jak i całej reszty.
Co do suchych skórek, to niestety często tak jest, że pokazuje nam je dopiero makijaż, bo tak normalnie to przyklepie je krem, zwłaszcza tak treściwy jak filtr.

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja też olejku z BU nie wspominam zbyt dobrze, w zasadzie... to był koszmar Co do filtrowania, to przy kuracjach lub długotrwałym wystawianiu się na silne słonce na pewno konieczność, nie neguję, ale poza tym nie podoba mi się, że niektórzy popadają w paranoję, oczywiście takie są tylko moje odczucia, każdy może mieć swoje. Lęk przed nawilżeniem jest uzasadniony, a to przez producentów kosmetyków, którzy niestety za nawilżacze uważają kremy nafaszerowane tłuszczem Dlatego trzeba czytać składy.
Wyjaśnieniem tego jest chyba teoria, że emolienty są konieczne do zatrzymania nawilżenia, które przyciągają humektanty. Np po żelu aloesowym Flos-Leku miałam wrażenie jeszcze większego przesuszenia skóry, nie wiem jak moja cera by zareagowała na wodne sera. Na pewno nie służą jej emolienty na dzień. Rozważałam też, czy by nie zrobić eksperymentu z całkowitym odstawieniem kremów na noc. Dr Hauschka lansuje tezę wg której kremy w nocy tylko przeszkadzają skórze "robić swoje" przez co się ona rozregulowuje. Ale w takim razie jak opanować przesuszenie, skoro na dzień kremów odżywczych kłaść nie mogę?

Jeszcze wracając do filtrów. Nie mam w otoczeniu żadnej kobiety, która na co dzień się filtruje i maluje, a jestem bardzo ciekawa jak wygląda u takich osób to "wchłanianie się " filtra, matowienie i "stapianie" całości. W necie trafiłam tylko na jeden filmik Lady MakeUp, która nakłada na filtr Uriage podkład mineralny. Wyciągnęłam z szuflady tego nieszczęsnego Antheliosa AC SPF 30, posmarowałam solidną ilością (rzeczywiście w dotyku jest to całkiem matowe), nałożyłam podkład mineralny. Na jedną połowę twarzy flat topem, na drugą tak jak autorka filmiku, języczkowym pędzlem na mokro. Efekt jest niestety fatalny, co widać na zdjęciach. Zrobiła się gruba tapeta, bardzo podkreślone pory, miejscami wybija biały błysk, twarz wygląda na zmęczoną, przeciążoną, oczywiście po pół godzinie zaczyna się świecić. Nie wiem, jakby to wyglądało po 5 godzinach, nie dałabym rady tyle tego tynku nosić. Nie wiem, czy to normalny lub częsty efekt, ale światu bym się tak nie pokazała.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (90,9 KB, 71 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 2.jpg (86,0 KB, 60 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Na mokro.jpg (93,7 KB, 64 załadowań)

Edytowane przez chimay
Czas edycji: 2014-03-15 o 20:37
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-15, 18:42   #1022
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Wyjaśnieniem tego jest chyba teoria, że emolienty są konieczne do zatrzymania nawilżenia, które przyciągają humektanty. Np po żelu aloesowym Flos-Leku miałam wrażenie jeszcze większego przesuszenia skóry, nie wiem jak moja cera by zareagowała na wodne sera. Na pewno nie służą jej emolienty na dzień. Rozważałam też, czy by nie zrobić eksperymentu z całkowitym odstawieniem kremów na noc. Dr Hauschka lansuje tezę wg której kremy w nocy tylko przeszkadzają skórze "robić swoje" przez co się ona rozregulowuje. Ale w takim razie jak opanować przesuszenie, skoro na dzień kremów odżywczych kłaść nie mogę?

Jeszcze wracając do filtrów. Nie mam w otoczeniu żadnej kobiety, która na co dzień się filtruje i maluje, a jestem bardzo ciekawa jak wygląda u takich osób to "wchłanianie się " filtra, matowienie i "stapianie" całości. W necie trafiłam tylko na jeden filmik Lady MakeUp, która nakłada na Uriage filtr mineralny. Wyciągnęłam z szuflady tego nieszczęsnego Antheliosa AC SPF 30, posmarowałam solidną ilością (rzeczywiście w dotyku jest to całkiem matowe), nałożyłam podkład mineralny. Na jedną połowę twarzy flat topem, na drugą tak jak autorka filmiku, języczkowym pędzlem na mokro. Efekt jest niestety fatalny, co widać na zdjęciach. Zrobiła się gruba tapeta, bardzo podkreślone pory, miejscami wybija biały błysk, twarz wygląda na zmęczoną, przeciążoną, oczywiście po pół godzinie zaczyna się świecić. Nie wiem, jakby to wyglądało po 5 godzinach, nie dałabym rady tyle tego tynku nosić. Nie wiem, czy to normalny lub częsty efekt, ale światu bym się tak nie pokazała.
Ja nigdy nie mam problemów z suchymi skórkami (poza etapem złuszczania kwasami), a tak to peeling idzie w ruch, albo ręczniczek frotte lub gąbeczka celulozowa.

Są emolienty, które nie są tłuste, wiele wyciągów roślinnych, a z emulgatorów np guma ksantanowa. Z dr Hauschką się zgadzam, ale nie we wszystkich aspektach, bo jego kosmetyki to sam tłuszcz niestety, nawet w kosmetykach myjących. On zaleca bezkremowe noce przy użyciu jego mleczka migdałowego do oczyszczania twarzy. Osobiście idę o krok dalej i nie nakładam na twarz niczego do mycia, co zostawia jakąkolwiek warstwę, a jeśli zostawia, to dokładnie ją wypłukuję. Potem tylko tonikiem przemywam skórę i idę spać.

Zanim jednak sięgniemy po pielegnację bezkremową, należy uporać się z odwodnieniem skóry. Swoje odwodnienie wyleczylam odstawiając żele do mycia twarzy. Przerzuciłam się na micele i mleczka oczyszczające, ale oczywiście z ograniczoną ilością olejów w składzie. Mleczka dzielą się na dwa rodzaje, takie co są olejowe, mają oleje w bazie i ciężko je zmyć i one się u mnie nie nadają, bo rozpulchniają skórę i wywala mnie po nich, a drugie to takie co mają w bazie wodę, albo wody kwiatowe czy aloes i emolienty, a dopiero potem oleje, one się fantastycznie wypłukują ciepłą wodą, nie zostają w porach. A żeby dokładniej oczyściły, to wspomagam je gąbeczką lub szmatką właśnie. Dla mnie nie ma lepszego oczyszczania, bo tu nie ma co wysuszać, nie ma detergentów pieniących, a dobre mleczko pięknie nawilży bez obciążania skóry, a przynajmniej nie naruszy tej bariery skórnej, nie wysuszy. Oczywiście czasem dodam mydło, czasem dosypię sobie glinkę, jeśli czuję potrzebę, ale to jednorazowo, że pomoże, a nie pozostawi suchara

Rzeczywiście tynk, ale powiem Ci, że cerę masz bardzo ładną Nie ma dramatu. Mam chyba podobną strukturę skóry, rozszerzone pory, raczej grubą.

A co się dziewczyny u Was sprawdza z kwasów Macie jakieś sprawdzone gotowce, czy kręcicie same? U mnie ostatnio królował mlekowy, polubiłam się z nim bardzo, ale teraz odstawiam na wiosnę

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2014-03-15 o 19:25
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-15, 19:33   #1023
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja nigdy nie mam problemów z suchymi skórkami (poza etapem złuszczania kwasami), a tak to peeling idzie w ruch, albo ręczniczek frotte lub gąbeczka celulozowa.

Są emolienty, które nie są tłuste, wiele wyciągów roślinnych, a z emulgatorów np guma ksantanowa. Z dr Hauschką się zgadzam, ale nie we wszystkich aspektach, bo jego kosmetyki to sam tłuszcz niestety, nawet w kosmetykach myjących. On zaleca bezkremowe noce przy użyciu jego mleczka migdałowego do oczyszczania twarzy. Osobiście idę o krok dalej i nie nakładam na twarz niczego do mycia, co zostawia jakąkolwiek warstwę, a jeśli zostawia, to dokładnie ją wypłukuję. Potem tylko tonikiem przemywam skórę i idę spać.

Zanim jednak sięgniemy po pielegnację bezkremową, należy uporać się z odwodnieniem skóry. Swoje odwodnienie wyleczylam odstawiając żele do mycia twarzy. Przerzuciłam się na micele i mleczka oczyszczające, ale oczywiście z ograniczoną ilością olejów w składzie. Mleczka dzielą się na dwa rodzaje, takie co są olejowe, mają oleje w bazie i ciężko je zmyć i one się u mnie nie nadają, bo rozpulchniają skórę i wywala mnie po nich, a drugie to takie co mają w bazie wodę, albo wody kwiatowe czy aloes i emolienty, a dopiero potem oleje, one się fantastycznie wypłukują ciepłą wodą, nie zostają w porach. A żeby dokładniej oczyściły, to wspomagam je gąbeczką lub szmatką właśnie. Dla mnie nie ma lepszego oczyszczania, bo tu nie ma co wysuszać, nie ma detergentów pieniących, a dobre mleczko pięknie nawilży bez obciążania skóry, a przynajmniej nie naruszy tej bariery skórnej, nie wysuszy. Oczywiście czasem dodam mydło, czasem dosypię sobie glinkę, jeśli czuję potrzebę, ale to jednorazowo, że pomoże, a nie pozostawi suchara

Rzeczywiście tynk, ale powiem Ci, że cerę masz bardzo ładną Nie ma dramatu. Mam chyba podobną strukturę skóry, rozszerzone pory, raczej grubą.

A co się dziewczyny u Was sprawdza z kwasów Macie jakieś sprawdzone gotowce, czy kręcicie same? U mnie ostatnio królował mlekowy, polubiłam się z nim bardzo, ale teraz odstawiam na wiosnę
Ja mam mieszankę glikolowego i mlekowego, jak dla mnie najlepsza mieszanka. Migdałowy jest ok, ale u niego raczej efekt złuszczania mały, po nim pojawiły mi się po raz pierwszy w życiu grudki.
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-15, 19:45   #1024
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Antymionka Pokaż wiadomość
Ja mam mieszankę glikolowego i mlekowego, jak dla mnie najlepsza mieszanka. Migdałowy jest ok, ale u niego raczej efekt złuszczania mały, po nim pojawiły mi się po raz pierwszy w życiu grudki.
Migdałowy był moim pierwszym w życiu i nie wiem, może jako wtedy jeszcze laik kwasowy coś robiłam źle, ale nie sprawdził mi się, wysuszał, wzmagał powstawanie wyprysków, a z tym mlekowym nie mam problemów żadnych, nie łuszczę się w widoczny sposób, ale powstrzymuje u mnie przetłuszcz i właśnie hamuje wypryski, likwiduje zaskórniki otwarte, takie płytko osadzone zanieczyszczenia od razu wyłażą. Tych głębokich raczej już nie miewam. Ogólnie buzia jest po nim bardzo ładna, pory zwężone, po migdałowym tego nie było Lubię go użyć tak tydzień przed okresem, gdy cera zaczyna szaleć i co nieco się pojawia, a po nim kompletnie nic nie wyskakuje. A jak byś porównała glikolowy z mlekowym, to jaki jest, jak działa?
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-15, 20:32   #1025
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja nigdy nie mam problemów z suchymi skórkami (poza etapem złuszczania kwasami), a tak to peeling idzie w ruch, albo ręczniczek frotte lub gąbeczka celulozowa.
No właśnie u mnie kwasy to rzecz nieodzowna, stąd też suche skórki. Dlatego zastanawiam się, czy odstawienie emolientowej pielęgnacji nie pogorszyłoby sprawy.
Suche skórki też usuwam mechanicznie, ścierkami muślinowymi Body Shopu.


Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Rzeczywiście tynk, ale powiem Ci, że cerę masz bardzo ładną Nie ma dramatu. Mam chyba podobną strukturę skóry, rozszerzone pory, raczej grubą.
Dziękuję Teraz jest o wiele lepiej, jeszcze 3 lata temu miewałam tragiczne wysypy. Nie dla wrażliwych: zdarzały mi się tak "tłuste" pryszcze, że po wyciśnięciu takiego delikwenta czułam pulsowanie w tej okolicy, jakby tam jakaś nowa treść dopływała. Nie wiem, jaka była przyczyna. Skończyłam wtedy stosować Zorac, próbowałam pielęgnacji naturalnej, włączałam też łagodne kwasy (kremy Biodermy i Uriage). Na pewno nie były to tak zwane oczyszczające wysypy, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Możliwe że przyczyna wcale nie tkwiła w pielęgnacji, ale w hormonach, bo jak zaczęłam stosować antyki, to wszystko się pięknie wyciszyło, po raz pierwszy w życiu nie miałam nawet otwartych, czarnych zaskórników. Po odstawieniu antykoncepcji cera się pogorszyła, ale do takiej tragedii jak kiedyś już nie wróciła - i tu znowu nie wiem, czy to antyki spowodowały to długofalowe polepszenie, czy coraz lepiej dobierana pielęgnacja. Na pewno część moich zanieczyszczeń ma podłoże hormonalne (te na żuchwie), ale trzymam je w ryzach dzięki Glyco-A. Zaskórników otwartych nie umiem się pozbyć. Ale generalnie to teraz mogę narzekać tylko na przetłuszczanie, ono zdaje się nawet z wiekiem narastać, co ponoć też wcale nie jest takie rzadko spotykane obecnie. Nie miewam już prawie wcale dużych pryszczy, które goiły się kiedyś ponad miesiąc, właściwie od makijażu oczekuję tylko ujednolicenia kolorytu cery. Pomimo mojego pogrywania sobie z kwasami, Zorakiem i słoneczkiem nie mam przebarwień

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
A co się dziewczyny u Was sprawdza z kwasów Macie jakieś sprawdzone gotowce, czy kręcicie same? U mnie ostatnio królował mlekowy, polubiłam się z nim bardzo, ale teraz odstawiam na wiosnę
U mnie jak pisałam Glyco-A Isis Pharmy (bo na rynku jest też podróba). Wielbię ten peeling za to, że dzięki niemu moje głęboko siedzące zaskórniki na żuchwie nie mutują w inne formy.
Z gotowców miałam jeszcze Triacneal, Biodermę i Uriage. Nic nie robiły.
Myślę nad salicylem, bo chyba tylko on ma szansę coś zrobić z otwartymi zaskórnikami. Ale raczej jakiś konkrety kaliber, nie te 2% co przeważnie są w gotowcach, więc musiałabym sobie ukręcić.
Kusi mnie też kwas azaleinowy, z racji swojego działanie przeciwzapalnego, więc myślę nad Acne-Dermem. Za zakupem przemawia to, że można się nim bezkarnie cały rok mazać
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-15, 21:20   #1026
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
No właśnie u mnie kwasy to rzecz nieodzowna, stąd też suche skórki. Dlatego zastanawiam się, czy odstawienie emolientowej pielęgnacji nie pogorszyłoby sprawy.
Suche skórki też usuwam mechanicznie, ścierkami muślinowymi Body Shopu.

Dziękuję Teraz jest o wiele lepiej, jeszcze 3 lata temu miewałam tragiczne wysypy. Nie dla wrażliwych: zdarzały mi się tak "tłuste" pryszcze, że po wyciśnięciu takiego delikwenta czułam pulsowanie w tej okolicy, jakby tam jakaś nowa treść dopływała. Nie wiem, jaka była przyczyna. Skończyłam wtedy stosować Zorac, próbowałam pielęgnacji naturalnej, włączałam też łagodne kwasy (kremy Biodermy i Uriage). Na pewno nie były to tak zwane oczyszczające wysypy, nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam. Możliwe że przyczyna wcale nie tkwiła w pielęgnacji, ale w hormonach, bo jak zaczęłam stosować antyki, to wszystko się pięknie wyciszyło, po raz pierwszy w życiu nie miałam nawet otwartych, czarnych zaskórników. Po odstawieniu antykoncepcji cera się pogorszyła, ale do takiej tragedii jak kiedyś już nie wróciła - i tu znowu nie wiem, czy to antyki spowodowały to długofalowe polepszenie, czy coraz lepiej dobierana pielęgnacja. Na pewno część moich zanieczyszczeń ma podłoże hormonalne (te na żuchwie), ale trzymam je w ryzach dzięki Glyco-A. Zaskórników otwartych nie umiem się pozbyć. Ale generalnie to teraz mogę narzekać tylko na przetłuszczanie, ono zdaje się nawet z wiekiem narastać, co ponoć też wcale nie jest takie rzadko spotykane obecnie. Nie miewam już prawie wcale dużych pryszczy, które goiły się kiedyś ponad miesiąc, właściwie od makijażu oczekuję tylko ujednolicenia kolorytu cery. Pomimo mojego pogrywania sobie z kwasami, Zorakiem i słoneczkiem nie mam przebarwień

U mnie jak pisałam Glyco-A Isis Pharmy (bo na rynku jest też podróba). Wielbię ten peeling za to, że dzięki niemu moje głęboko siedzące zaskórniki na żuchwie nie mutują w inne formy.
Z gotowców miałam jeszcze Triacneal, Biodermę i Uriage. Nic nie robiły.
Myślę nad salicylem, bo chyba tylko on ma szansę coś zrobić z otwartymi zaskórnikami. Ale raczej jakiś konkrety kaliber, nie te 2% co przeważnie są w gotowcach, więc musiałabym sobie ukręcić.
Kusi mnie też kwas azaleinowy, z racji swojego działanie przeciwzapalnego, więc myślę nad Acne-Dermem. Za zakupem przemawia to, że można się nim bezkarnie cały rok mazać
Ja sobie emolienty zastępuję tonikami z zawartością gliceryny oraz jeszcze lepiej betainy. One mi nie włażą w pory, ale nawilżają, przyklepują naskórek, niestety wadą betainy jest to, że się lepi i świeci, więc tylko na noc stosuję i też nie regularnie, bo lubię też innych rzeczy użyć

Chyba jesteś moją "skórową" siostrą. Ja też jeszcze 3 lata temu miałam tragiczne wysypy i to na tle hormonalnym (ciąża). Leczyłam to właśnie kwasem azelainowym w formie Skinorenu w żelu. Pomagał bardzo, ale tylko dopóki stosowałam. Zaczęłam z naturalną pielęgnacją się wtedy bawić i na pierwszy ogień poszły oleje i naturalne kremy, czego do końca życia będę żałować, że smarowałam się nimi bezkarnie, bo były takie zachwalane, a u mnie to właśnie one pogorszyły sprawę, czego mam pewność, miałam naprawdę ogromne wulkany nie do wyciśnięcia, nie do ruszenia w żaden sposób, gojące się wiele tygodni i bolesne i bardzo widoczne. Co do antytabsów, sporo się naczytałam, bo nie chciałam ich łykać zbyt długo i szukałam alternatywy, i tu w grę wchodzi dieta. A raczej wykluczenie pewnych rzeczy rozregulowujących i wprowadzenie niektórych, które regulują hormony. I ogólnie zdrowe odżywianie bardzo na mój organizm dobrze wpływa, co objawia się też na skórze, można zapanować nad sytuacją

Wychodzę z założenia, że tego typu kłopoty z cerą nigdy nie są winą pielęgnacji, jednakże niewłaściwa pielęgnacja może je bardzo zaostrzyć i wręcz zrobić ze skórą pobojowisko, które potem już się tylko nadaje do leczenia u specjalistów, a ślady mogą zostać do końca życia.

Na żuchwie miewam tak samo jak Ty bardzo dziwne czasem obiekty, zimą się nasilają i też widzę, że kwasy sobie z tym dobrze radzą W zasadzie to na brodzie, nie całej żuchwie.

U mnie salicyl się sprawdza, ale właśnie w niskich stężeniach, w wyższych bardzo wysusza. A rozsławiona maseczka aspirynowa była świetna do czasu, aż nie pękły mi naczynka, a nie mam skłonności żadnych, na szczęście pojedyńcze w skrzydełku nosa jedno i drugie na brodzie. Generalnie nie jest to mój ulubiony kwas, ale spróbować można. Ja się teraz zastanawiam nad glukonolatonem.

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2014-03-15 o 21:24
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-16, 10:53   #1027
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Migdałowy był moim pierwszym w życiu i nie wiem, może jako wtedy jeszcze laik kwasowy coś robiłam źle, ale nie sprawdził mi się, wysuszał, wzmagał powstawanie wyprysków, a z tym mlekowym nie mam problemów żadnych, nie łuszczę się w widoczny sposób, ale powstrzymuje u mnie przetłuszcz i właśnie hamuje wypryski, likwiduje zaskórniki otwarte, takie płytko osadzone zanieczyszczenia od razu wyłażą. Tych głębokich raczej już nie miewam. Ogólnie buzia jest po nim bardzo ładna, pory zwężone, po migdałowym tego nie było Lubię go użyć tak tydzień przed okresem, gdy cera zaczyna szaleć i co nieco się pojawia, a po nim kompletnie nic nie wyskakuje. A jak byś porównała glikolowy z mlekowym, to jaki jest, jak działa?
Tego nie wiem, bo używam ich razem, w jednej mieszance. Jednak czytałam, że mlekowy ma tak samo silnie działanie, ale jest bezpieczniejszy, glikolowy źle nałożony na skórę może powodować blizny.
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-16, 16:49   #1028
Ewuniaa16
Zakorzenienie
 
Avatar Ewuniaa16
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Żuromin
Wiadomości: 5 394
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Antymionka Pokaż wiadomość
Tego nie wiem, bo używam ich razem, w jednej mieszance. Jednak czytałam, że mlekowy ma tak samo silnie działanie, ale jest bezpieczniejszy, glikolowy źle nałożony na skórę może powodować blizny.
Po migdałowym dorobiłam się okropnych stanów zapalnych i bardzo bolących podskórnych krost - a nie miałam nigdy takich problemów. Z kwasów najlepiej sprawdza się u mnie mlekowy - niestety ze względu na naczynka używam go tylko na strefę T i salicylowy, który w określonym stężeniu może być u mnie stosowany na całą twarz. Kwas glikolowy jest na moją cerę zbyt silny. Aktualnie używam kwasu azelainowego w połączeniu z glukonolaktonem - efekty są bardzo dobre i do jesieni kontynuuję moją kurację. Świetnie działa też na mnie tezaroten, ale moja skóra bardzo szybko się na niego uodporniła. Chciałabym spróbować z tretinoiną w lżejszym wydaniu (Locacid), ale znowu boję się o moje piekielne naczynka ;/ Rozmyślam także połączenie tezarotenu z kwasem azelainowym, albo tezarotenu z tonikiem salicylowym, tęsknię za mocnym łuszczeniem skóry, a widzę jaki to ma świetny wpływ na moją cerę - pory, których dorobiłam się przez idiotyczną pielęgnację (parówki) stały się bardziej płytkie, zaskórniki nie są tak głębokie i nie poszerzają się.

U mnie wykluczono hormony, ale przez picie pokrzywy i swego czasu wierzbownicy.. trochę sobie namieszałam. Na szczęście wszystko już się unormowało.

Chimay, gorąco polecam kwas azelainowy, ale w terapiach skojarzonych. U mnie sam nie przynosi satysfakcjonujących efektów.
__________________
Bloguję

Ewuniaa16 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-16, 18:05   #1029
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Chyba jesteś moją "skórową" siostrą.


Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja też jeszcze 3 lata temu miałam tragiczne wysypy i to na tle hormonalnym (ciąża). Leczyłam to właśnie kwasem azelainowym w formie Skinorenu w żelu. Pomagał bardzo, ale tylko dopóki stosowałam. Zaczęłam z naturalną pielęgnacją się wtedy bawić i na pierwszy ogień poszły oleje i naturalne kremy, czego do końca życia będę żałować, że smarowałam się nimi bezkarnie, bo były takie zachwalane, a u mnie to właśnie one pogorszyły sprawę, czego mam pewność, miałam naprawdę ogromne wulkany nie do wyciśnięcia, nie do ruszenia w żaden sposób, gojące się wiele tygodni i bolesne i bardzo widoczne. Co do antytabsów, sporo się naczytałam, bo nie chciałam ich łykać zbyt długo i szukałam alternatywy, i tu w grę wchodzi dieta. A raczej wykluczenie pewnych rzeczy rozregulowujących i wprowadzenie niektórych, które regulują hormony. I ogólnie zdrowe odżywianie bardzo na mój organizm dobrze wpływa, co objawia się też na skórze, można zapanować nad sytuacją
U mnie oleje też były takim zabrnięciem w ciemny zaułek, przetestowałam ich dużo za dużo (chociaż większość na włosach) i nie widzę po nich żadnych pozytywnych efektów.

Co do hormonów, to żadnych badań nie przechodziłam, gdyby fatalny stan skóry się utrzymywał, to pewnie bym je w końcu zrobiła. Na pewno nie mogę stosować antykoncepcji hormonalnej i ziół typu wierzbownica, bo bardzo obciążają mi układ krążenia. Szkoda tylko, że jedne i drugie bardzo poprawiają mi stan skóry.

Dietę mam właściwie od dawna taką samą, ani jakoś specjalnie dobrą ani złą. Jem dużo nabiału, próbowałam go odstawić, ale niestety okazało się to dla mnie zbyt kosztownym wyrzeczeniem (zarówno pod względem komfortu psychicznego, jak i finansowym). Co to za życie bez mozarelli? Więc chyba jedynie poważna choroba skłoniłaby mnie do zmiany nawyków żywieniowych.


Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Wychodzę z założenia, że tego typu kłopoty z cerą nigdy nie są winą pielęgnacji, jednakże niewłaściwa pielęgnacja może je bardzo zaostrzyć i wręcz zrobić ze skórą pobojowisko, które potem już się tylko nadaje do leczenia u specjalistów, a ślady mogą zostać do końca życia.
Myślę dokładnie tak samo

Cytat:
Napisane przez Ewuniaa16 Pokaż wiadomość
U mnie wykluczono hormony, ale przez picie pokrzywy i swego czasu wierzbownicy.. trochę sobie namieszałam. Na szczęście wszystko już się unormowało.

Chimay, gorąco polecam kwas azelainowy, ale w terapiach skojarzonych. U mnie sam nie przynosi satysfakcjonujących efektów.
Piłam wierzbownicę przez około miesiąc, dorobiłam się okropnych bólów żył i drętwienia kończyn. Dziwi mnie to, że wszędzie jest tak bezrefleksyjnie polecana. Najgorsze, że fajnie działała na skórę.

Opiszesz jakaś swoją terapię z tym kwasem?
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-16, 20:21   #1030
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
U mnie oleje też były takim zabrnięciem w ciemny zaułek, przetestowałam ich dużo za dużo (chociaż większość na włosach) i nie widzę po nich żadnych pozytywnych efektów.

Dietę mam właściwie od dawna taką samą, ani jakoś specjalnie dobrą ani złą. Jem dużo nabiału, próbowałam go odstawić, ale niestety okazało się to dla mnie zbyt kosztownym wyrzeczeniem (zarówno pod względem komfortu psychicznego, jak i finansowym). Co to za życie bez mozarelli? Więc chyba jedynie poważna choroba skłoniłaby mnie do zmiany nawyków żywieniowych.

Żeby oczywiście nie było, to nie mówię olejom i kremom stanowczego nie, po prostu rezygnuję z nich w podstawowej pielęgnacji, ale lubię po jakichś zabiegach, np kwasowych, czy po korundzie zapodać sobie coś mocno odżywczego. Ostatnio w tym celu testuję ten krem: http://www.makemebio.com/sklep/kremy...ht-detail.html
i ten olejek: http://naturalnadusza.blogspot.com/2...elegnacja.html
Obydwa mnie zafascynowały, na tyle dobre, że po jednorazowej aplikacji dają skórze to co trzeba i nie szkodzą, ale też na tyle treściwe, żeby zniechęcić skutecznie do codziennego stosowania

W diecie musiałam zrezygnować przede wszystkim z cukru Nabiał też ograniczam, ale też nie popadam w histerię i po prostu jem te rzeczy, ale z umiarem. Największą bolączką to ten cukier, bo ja od dziecka byłam łasuchem, spokojnie dawałam radę całej tabliczce czekolady, a przy tym nie tyłam, ciężko, ciężko, ale jakoś daję radę. Do niesłodzenia napojów szybko się przyzwyczaiłam i nawet wolę nieposłodzone, a soki owocowe muszę rozcieńczać wodą, bo inaczej mnie mdli, z czasem po odstawieniu cukru wszystko staje się "za słodkie". Gorzej z typowymi słodkościami czy to wypiekami czy kupnymi, tu wolę nie patrzeć, chociaż wiem, ze bym już takich dużych ilości nie potrafiła wciągnąć na raz

Co do ziół i ekstraktow, z nimi jestem ostrożna, mam niestety problemy w krwią, a wiele z nich działa oczyszczająco, wypłukuje cenne pierwiastki z organizmu, np żelazo.

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2014-03-16 o 20:22
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-17, 08:28   #1031
Ewuniaa16
Zakorzenienie
 
Avatar Ewuniaa16
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Żuromin
Wiadomości: 5 394
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość

Piłam wierzbownicę przez około miesiąc, dorobiłam się okropnych bólów żył i drętwienia kończyn. Dziwi mnie to, że wszędzie jest tak bezrefleksyjnie polecana. Najgorsze, że fajnie działała na skórę.

Opiszesz jakaś swoją terapię z tym kwasem?
Oj tak, na cerę działa świetnie, ale przynosi za dużo szkód. Powróciłam do picia oleju lnianego, działał na mnie równie dobrze.

Kwas azelainowy (acne derm) wieczorem, rano mój tonik z glukonolaktonem (10% glukonolakton, 10% kwas hialuronowy, 5% witamina B3, 2% pantenol, 0.5% alantoina). Zależało mi głównie na rozjaśnieniu cery, delikatnym oczyszczeniu i wyeliminowaniu zaczerwień i rzeczywiście efekty są, nawet spore. Do cery bardzo zanieczyszczonej warto skojarzyć kwas azelainowy z kwasami (szczególnie mlekowym i salicylem) oraz tretinoiną. Mój brat miał połączenie KA z nadtlenkiem benzoilu, ale miał sporo stanów zapalnych i taka mieszanka działała świetnie antybakteryjnie.
__________________
Bloguję

Ewuniaa16 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-19, 12:00   #1032
m.arty
Wtajemniczenie
 
Avatar m.arty
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Eire
Wiadomości: 2 507
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Proszę o jakieś propozycje kremu nawilżającego, na dzień, dla cery tłustej, która wymaga matowienia po 2 godzinach od zrobienia makijażu. Potrzebuję czegoś, co nada się pod makijaż mineralny, jest lekkie (może być nawet coś w rodzaju płynnego serum, kremu - żelu), nie ma broń boże filtra, ale nie jest też z założenia matujące.
Nie chcę takich kremów jak słynny tu krem nawilżający Fitomedu - dla mnie to krem tłusty na noc. Szukam czegoś o wiele lżejszego.
Polecam krem lavery z bio-mieta. Spisuje sie super i pod mineraly i pod krem bb.

Sent from my SK17i using Tapatalk 2
__________________
blog

m.arty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-19, 13:21   #1033
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez m.arty Pokaż wiadomość
Polecam krem lavery z bio-mieta. Spisuje sie super i pod mineraly i pod krem bb.

Sent from my SK17i using Tapatalk 2
Zanotowane
Chociaż nie umiem sobie wyobrazić kładzenia czegokolwiek pod BB, bo u mnie sam BB wygląda jak warstwa smalcu, jakbym dołożyła krem, to wyglądałby jak płynąca warstwa smalcu.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 14:13   #1034
m.arty
Wtajemniczenie
 
Avatar m.arty
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Eire
Wiadomości: 2 507
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Zanotowane
Chociaż nie umiem sobie wyobrazić kładzenia czegokolwiek pod BB, bo u mnie sam BB wygląda jak warstwa smalcu, jakbym dołożyła krem, to wyglądałby jak płynąca warstwa smalcu.
Tez mialam tak przy pierwszych eksperymentach z bb. Ale w koncu nauczylam sie nakladac. Odrobinke na dlon, rozcieram i ocieplam a potem biore odrobinke i wklepuje w twarz. Zaczynam od czola, potem lewa strona i prawa strona. Na cala buzie i jeszcze na szyje troche wklepuje i wystarczy jedynie ilosc wielkosci ziarnka grochu.

Sent from my SK17i using Tapatalk 2
__________________
blog

m.arty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 14:37   #1035
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez m.arty Pokaż wiadomość
Tez mialam tak przy pierwszych eksperymentach z bb. Ale w koncu nauczylam sie nakladac. Odrobinke na dlon, rozcieram i ocieplam a potem biore odrobinke i wklepuje w twarz. Zaczynam od czola, potem lewa strona i prawa strona. Na cala buzie i jeszcze na szyje troche wklepuje i wystarczy jedynie ilosc wielkosci ziarnka grochu.

Sent from my SK17i using Tapatalk 2
U mnie nie miało znaczenia, czy nałożyłam tego mniej czy więcej. Próbowałam też pędzlem, ale robiły się smugi. Moja skóra zaczyna się świecić jakieś pół godziny od umycia nawet bez nałożenia kremu, więc nic dziwnego, że krem tylko to powiększa, to po prostu dołożenie dodatkowej porcji tłuszczu. Wklejam zdjęcie facjaty zaraz po aplikacji BB, potem było tylko gorzej. Nie dało się na to położyć podkładu, a kolory testowanych BB były mocno niewyjściowe.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1.jpg (101,1 KB, 52 załadowań)
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-21, 16:52   #1036
m.arty
Wtajemniczenie
 
Avatar m.arty
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Eire
Wiadomości: 2 507
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
U mnie nie miało znaczenia, czy nałożyłam tego mniej czy więcej. Próbowałam też pędzlem, ale robiły się smugi. Moja skóra zaczyna się świecić jakieś pół godziny od umycia nawet bez nałożenia kremu, więc nic dziwnego, że krem tylko to powiększa, to po prostu dołożenie dodatkowej porcji tłuszczu. Wklejam zdjęcie facjaty zaraz po aplikacji BB, potem było tylko gorzej. Nie dało się na to położyć podkładu, a kolory testowanych BB były mocno niewyjściowe.
U mnie tez jest taka lekka poswiata po nalozeniu kremu BB. Uzywalas koreanskich / japonskich czy tych europejskich? Ja sie mtuej pudrem bambusowym albo bambusowym z dodatkiem jedwabiu z Biochemii Urody.
Tez mialam tak, ze swiecilam sie w godzine, dwie po umyciu. Nawet z mocno matujacym kremem na twarzy. Od prawie ponad 3 lat stosuje pielegnacje naturalna (w wiekszosci) i zmienilam diete i moja cera sie poprawila.
Wczesniej widzialam ze im silniejsze kremy matujace (vichy, effecar) tym bylo gorzej. Przy lekkich nawilzajacych kremach do cery tlustej na dzien cera poprawila sie.
Na noc nie uzywam nic do cery tlustej a dobrze nawilzajacego kremu. Od mniej wiecej 2 miesiecy kremu z siarka z Buska Zdroju i on u mnie swietnie lagodzi, nawilza i przyspiesza gojenie sie roznych wykwitow.
Ale chyba najwiecej zdzialala u mnie dieta oczyszczajaca, ktora powtarzam co jakis czas. Przy pierwszym podejsciu mialam prawdziwy wysyp na twarzy, ale widac organizm sie oczyscil i od tamtej pory widzialam zdecydowana poprawe (wrzesien 2012).
__________________
blog

m.arty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-27, 00:11   #1037
Agnes93
Raczkowanie
 
Avatar Agnes93
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 176
Wyślij wiadomość przez MSN do Agnes93
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Dziewczyny pomóżcie. Mam kłopot z dobraniem pielęgnacji (właściwie nie wiem czy powinnam ją bardziej oczyszczać czy bardziej nawilżać)

Cerę mam najprawdopodobniej mieszaną. Może jakoś bardzo nie mam strefy T zaznaczonej. Czoło jest super- praktycznie zero wyprysków, nos-kłopoty z zaskórnikami od zawsze, broda- chyba tam mam najwięcej wyprysków. Zanim się wzięłam za nawilżanie to miałam kłopot z ekstremalnie przesuszonymi policzkami, teraz jest nawet ok. Ogólnie mam mocno rozszerzone pory (aczkolwiek chyba po prostu kwestie genów) a równocześnie baaardzo łatwo mi przesuszyć całość. Po fakturze zaskórników (już na kości nosowej; zaskórniki są tam takie bardziej wystające wtedy) widzę, że pora na peeling i maseczkę.

Peeling (moja skóra lubi gruboziarnisty) i maseczka 2x w tygodniu. Rano krem matująco-nawilżający (i BB zamiast podkładu), wieczorem- (do tej pory) mocno nawilżający chociaż kupiłam ostatnio też krem oczyszczający z ogórkiem i trawą cytrynową. Od jakiegoś miesiąca zaczęłam kurację rzęs i brwi olejkiem rycynowym i daję kropelkę na nos i brodę. Na nosie jakby zaskórniki stały się mniej widoczne. Czasami po nałożeniu kremu już po zmyciu maseczki i przy mrozach nakładam odrobinę tłustego kremu Nivea

Nie wiem czy mam dobrą pielęgnację bo w ostatnim czasie mam wrażenie że przybyło mi wyprysków zwłaszcza takich mocno podskórnych (zwłaszcza na wysokości ucha odkąd zaczęłam nosić okulary na stałe czyli od roku).
Do tej pory raczej skupiałam się na mocnym nawilżaniu, ale teraz już sama nie wiem czy przy nim pozostać czy całkowicie bądź częściowo powinnam przejść też na oczyszczanie i matowanie? Pomóżcie Dziewczyny!
__________________
"Przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, często sprawiają, że stajemy się silniejsi. A to, co dziś wydaje się stratą, jutro może okazać się zyskiem"
Zapisz
Agnes93 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-27, 00:31   #1038
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez m.arty Pokaż wiadomość
U mnie tez jest taka lekka poswiata po nalozeniu kremu BB. Uzywalas koreanskich / japonskich czy tych europejskich? Ja sie mtuej pudrem bambusowym albo bambusowym z dodatkiem jedwabiu z Biochemii Urody.
Tez mialam tak, ze swiecilam sie w godzine, dwie po umyciu. Nawet z mocno matujacym kremem na twarzy. Od prawie ponad 3 lat stosuje pielegnacje naturalna (w wiekszosci) i zmienilam diete i moja cera sie poprawila.
Wczesniej widzialam ze im silniejsze kremy matujace (vichy, effecar) tym bylo gorzej. Przy lekkich nawilzajacych kremach do cery tlustej na dzien cera poprawila sie.
Na noc nie uzywam nic do cery tlustej a dobrze nawilzajacego kremu. Od mniej wiecej 2 miesiecy kremu z siarka z Buska Zdroju i on u mnie swietnie lagodzi, nawilza i przyspiesza gojenie sie roznych wykwitow.
Ale chyba najwiecej zdzialala u mnie dieta oczyszczajaca, ktora powtarzam co jakis czas. Przy pierwszym podejsciu mialam prawdziwy wysyp na twarzy, ale widac organizm sie oczyscil i od tamtej pory widzialam zdecydowana poprawe (wrzesien 2012).
Przegapiłam Twojego posta
Używałam azjatyckich BB. One są po prostu za tłuste dla mnie, ale dla mojej skóry nawet krem nawilżający Fitomedu jest tłusty.
Dieta to - głupio to mówić - ale za duże wyrzeczenie dla mnie. Tym bardziej, że nie odżywiam się jakoś niezdrowo, nie jadam fast foodów, prawie wcale słodyczy i przekąsek typu chipsy. Poza tym głupieję, jak czytam o przeróżnych dietetycznych trendach, które zaprzeczają jedne drugim. Jak na razie dowiedziałam się głównie tego, że szybciej dostanę raka, bo jem dużo nabiału

Kupiłam pierwsze serum, Siquens Prevention. Na razie użyłam go dwa razy, więc trudno o ocenę, ale pewnie na nim nie poprzestanę. Szukam też lekkich toników, bo ostał mi się tylko Rival De Loop, ale do skóry suchej, więc niestety się lepi i przetłuszcza. No i tego nieszczęsnego filtra, chociaż SPF30, ale niebielącego, bo Anthelios AC niestety bieli okropnie.

Cytat:
Napisane przez Agnes93 Pokaż wiadomość
Dziewczyny pomóżcie. Mam kłopot z dobraniem pielęgnacji (właściwie nie wiem czy powinnam ją bardziej oczyszczać czy bardziej nawilżać)

Cerę mam najprawdopodobniej mieszaną. Może jakoś bardzo nie mam strefy T zaznaczonej. Czoło jest super- praktycznie zero wyprysków, nos-kłopoty z zaskórnikami od zawsze, broda- chyba tam mam najwięcej wyprysków. Zanim się wzięłam za nawilżanie to miałam kłopot z ekstremalnie przesuszonymi policzkami, teraz jest nawet ok. Ogólnie mam mocno rozszerzone pory (aczkolwiek chyba po prostu kwestie genów) a równocześnie baaardzo łatwo mi przesuszyć całość. Po fakturze zaskórników (już na kości nosowej; zaskórniki są tam takie bardziej wystające wtedy) widzę, że pora na peeling i maseczkę.

Peeling (moja skóra lubi gruboziarnisty) i maseczka 2x w tygodniu. Rano krem matująco-nawilżający (i BB zamiast podkładu), wieczorem- (do tej pory) mocno nawilżający chociaż kupiłam ostatnio też krem oczyszczający z ogórkiem i trawą cytrynową. Od jakiegoś miesiąca zaczęłam kurację rzęs i brwi olejkiem rycynowym i daję kropelkę na nos i brodę. Na nosie jakby zaskórniki stały się mniej widoczne. Czasami po nałożeniu kremu już po zmyciu maseczki i przy mrozach nakładam odrobinę tłustego kremu Nivea

Nie wiem czy mam dobrą pielęgnację bo w ostatnim czasie mam wrażenie że przybyło mi wyprysków zwłaszcza takich mocno podskórnych (zwłaszcza na wysokości ucha odkąd zaczęłam nosić okulary na stałe czyli od roku).
Do tej pory raczej skupiałam się na mocnym nawilżaniu, ale teraz już sama nie wiem czy przy nim pozostać czy całkowicie bądź częściowo powinnam przejść też na oczyszczanie i matowanie? Pomóżcie Dziewczyny!
Ja bym oczyszczała, ale niekoniecznie pilingami i maseczkami, ale kwasami. Tylko to niekoniecznie dobra pora na zaczynanie teraz kwaszenia się, bo słońca coraz więcej. Na pewno połączenie oczyszczania i matowienia nie jest zbyt dobrym pomysłem, bo efekt może byc odwrotny od zamierzonego, jeśli skóra zacznie się bronić uruchamiając dodatkową produkcję sebum.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-03-27, 14:10   #1039
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Przegapiłam Twojego posta
Używałam azjatyckich BB. One są po prostu za tłuste dla mnie, ale dla mojej skóry nawet krem nawilżający Fitomedu jest tłusty.
Dieta to - głupio to mówić - ale za duże wyrzeczenie dla mnie. Tym bardziej, że nie odżywiam się jakoś niezdrowo, nie jadam fast foodów, prawie wcale słodyczy i przekąsek typu chipsy. Poza tym głupieję, jak czytam o przeróżnych dietetycznych trendach, które zaprzeczają jedne drugim. Jak na razie dowiedziałam się głównie tego, że szybciej dostanę raka, bo jem dużo nabiału

Kupiłam pierwsze serum, Siquens Prevention. Na razie użyłam go dwa razy, więc trudno o ocenę, ale pewnie na nim nie poprzestanę. Szukam też lekkich toników, bo ostał mi się tylko Rival De Loop, ale do skóry suchej, więc niestety się lepi i przetłuszcza. No i tego nieszczęsnego filtra, chociaż SPF30, ale niebielącego, bo Anthelios AC niestety bieli okropnie.



Ja bym oczyszczała, ale niekoniecznie pilingami i maseczkami, ale kwasami. Tylko to niekoniecznie dobra pora na zaczynanie teraz kwaszenia się, bo słońca coraz więcej. Na pewno połączenie oczyszczania i matowienia nie jest zbyt dobrym pomysłem, bo efekt może byc odwrotny od zamierzonego, jeśli skóra zacznie się bronić uruchamiając dodatkową produkcję sebum.
U mnie pielęgnacja teraz jest minimalna, wracam do tej pielęgnacji którą miałam przed moim całym bum na kosmetyki, i cera się powoli uspokaja. Rano i wieczorem myję twarz żelem peelingującym, wieczorem na noc krem Oillan, a rano pharmaceris normalizujący z SPF 20. No i 2 razy dziennie płyn na skórę od dermatologa wychodzą ropne, ale mniej. Powoli cera się goi, i mam nadzieję że tak będzie teraz cały czas. Przez nadmiar kosmetyków wszystko się rozregulowało. A krem z fitomedu powodował bolące wypryski
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-03, 08:52   #1040
mycha9393
Zakorzenienie
 
Avatar mycha9393
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: DGL
Wiadomości: 6 200
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

może mi pomożecie.
Cera mieszana, ze skłonnością do wysuszania, spore przebarwienia ( po wypryskach i duecie słońce+tabletki anty), wypryski strefa T
Siedziałam nad zamówieniem.
Jestem pod koniec terapii kwasami
Wymyśliłam takie zamówienie z BU

Olejek myjący - bezzapachowy - ZESTAW
Serum antyoksydacyjne flavo+C15EF - ZESTAW
Sok z aloesu 100% EKO
Tonik mleczny AHA 8% - ZESTAWnowy łagodzący z pantenolem - nowy ZESTAW

Sok z aloesu myślę żeby używać naprzemiennie z tonikiem AHA.
dodatkowo chcę zamówić
Olej arganowy EKO
Olej JOJOBA EKO
Olej kokosowy EKO
Główienie z myślą o pielęgnacji włosów/wzbogacaniem kremów.
Co myślicie? dobry zestaw?


Pondobno skinoren 15% żel jest świetny na taką cerę. tylko koniecznie żel(bo mokre na mokre)
nie wiem czy do tego dodać skinoren czy sie wstrzymać
__________________
cosmetologist
make up artist
lash stylist
kociara
kosmetyko&świecoholiczka

insta


Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś..

Edytowane przez mycha9393
Czas edycji: 2014-04-03 o 08:53
mycha9393 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-03, 16:05   #1041
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez mycha9393 Pokaż wiadomość
może mi pomożecie.
Cera mieszana, ze skłonnością do wysuszania, spore przebarwienia ( po wypryskach i duecie słońce+tabletki anty), wypryski strefa T
Siedziałam nad zamówieniem.
Jestem pod koniec terapii kwasami
Wymyśliłam takie zamówienie z BU

Olejek myjący - bezzapachowy - ZESTAW
Serum antyoksydacyjne flavo+C15EF - ZESTAW
Sok z aloesu 100% EKO
Tonik mleczny AHA 8% - ZESTAWnowy łagodzący z pantenolem - nowy ZESTAW

Sok z aloesu myślę żeby używać naprzemiennie z tonikiem AHA.
dodatkowo chcę zamówić
Olej arganowy EKO
Olej JOJOBA EKO
Olej kokosowy EKO
Główienie z myślą o pielęgnacji włosów/wzbogacaniem kremów.
Co myślicie? dobry zestaw?


Pondobno skinoren 15% żel jest świetny na taką cerę. tylko koniecznie żel(bo mokre na mokre)
nie wiem czy do tego dodać skinoren czy sie wstrzymać
Według mnie to za dużo. Albo kwasy, albo witamina C. Aloes jest ok.
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-04, 17:26   #1042
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Wracam z pytaniem o toniki. Przerzuciłam się w końcu na serum zamiast kremu i na razie jest fajnie. Skóra wcale się nie odwadnia bez warstwy tłuszczu z kremu. Tylko chciałabym jeszcze coś innego niż micel do odświeżania rano. Obeszłam Naturę, Rossmana i SP, ale nic mi ciekawego nie wpadło w oko. Chciałabym coś lekkiego i nie lepiącego się, w cenie max 20 zł.

Korah, wspominałaś o tonikach, ale bez konkretnych nazw. Co się u Ciebie sprawdziło?
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-04, 18:41   #1043
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Wracam z pytaniem o toniki. Przerzuciłam się w końcu na serum zamiast kremu i na razie jest fajnie. Skóra wcale się nie odwadnia bez warstwy tłuszczu z kremu. Tylko chciałabym jeszcze coś innego niż micel do odświeżania rano. Obeszłam Naturę, Rossmana i SP, ale nic mi ciekawego nie wpadło w oko. Chciałabym coś lekkiego i nie lepiącego się, w cenie max 20 zł.

Korah, wspominałaś o tonikach, ale bez konkretnych nazw. Co się u Ciebie sprawdziło?
Do 20 zł obecnie testuję tonik Sylveco, hibiskusowa nowość. Dałam za niego 15zł. Bardzo przyjemny jest, chociaż nie jest wybitny, ale za tą cenę jest naprawdę ok, bardzo delikatny, nie lepi się i rzeczywiście tą skórę tonizuje i nawet łagodzi podrażnienia, bo rano są jakby bledsze, a jednocześnie lekko ściąga. Formuła jest żelowa, ale lejąca. To w zasadzie pierwsza rzecz tej marki, która mi podchodzi, reszta niezbyt, od biedy niektóre rzeczy ujdą stosowane raz na jakiś czas, ale regularnie bym się bała, po prostu robią mi kuku a tonik nie.

W tej cenie godnymi uwagi są też toniki Fitomedu oraz płyny micelarne, np Oeparol, AA wrażliwa natura.

Ciekawi mnie satynowa woda różana Bielendy i bardzo mnie interesuje Afronis, płyn przeciwtrądzikowy Elandy do dostania w aptece (zawiera kwas borowy), a takze Antipsor Benedicite (są w kwc recki ich wszystkich)
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-04, 20:22   #1044
panna lucy
Raczkowanie
 
Avatar panna lucy
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 255
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Mnie też wydaje się, że za dużo.
Jestem laikiem, ale powiem tak: jeśli zaczniesz stosować wiele nowych rzeczy na raz, przewracając całą swoją dotychczasową pielęgnację do góry nogami, a nie będziesz wprowadzać nowości stopniowo- bardzo trudno będzie Ci określić, co ma jaki wpływ na cerę.
Też miałam taki moment, kiedy stwierdziłam, że chyba wszystko robię nie tak i rzuciłam się jak wygłodniała na "naturalną pielęgnację". I tak np. zaczęłam stosować olejek myjący z drzewa herbacianego z BU z hydrolatem i minerałami. Do dziś nie wiem tak do końca, co spowodwało późniejszy armagedon z moją skórą (przesusz minerałami czy raczej działanie olejku).
W każdym razie wyszłam na tym tak, że ciągle leczę się z efektów tego szału, a kiedy zrobię sobie od parady makijaż mineralny, chodzę pospinana, że a nuż mi coś zaszkodzi. Już nie mówiąc o drogeryjnych podkładach czy jakimkolwiek oleju stosowanym na twarz- na dzień dzisiejszy to jest dla mnie bariera nie do przejścia
panna lucy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-04, 20:48   #1045
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez panna lucy Pokaż wiadomość
Mnie też wydaje się, że za dużo.
Jestem laikiem, ale powiem tak: jeśli zaczniesz stosować wiele nowych rzeczy na raz, przewracając całą swoją dotychczasową pielęgnację do góry nogami, a nie będziesz wprowadzać nowości stopniowo- bardzo trudno będzie Ci określić, co ma jaki wpływ na cerę.
Też miałam taki moment, kiedy stwierdziłam, że chyba wszystko robię nie tak i rzuciłam się jak wygłodniała na "naturalną pielęgnację". I tak np. zaczęłam stosować olejek myjący z drzewa herbacianego z BU z hydrolatem i minerałami. Do dziś nie wiem tak do końca, co spowodwało późniejszy armagedon z moją skórą (przesusz minerałami czy raczej działanie olejku).
W każdym razie wyszłam na tym tak, że ciągle leczę się z efektów tego szału, a kiedy zrobię sobie od parady makijaż mineralny, chodzę pospinana, że a nuż mi coś zaszkodzi. Już nie mówiąc o drogeryjnych podkładach czy jakimkolwiek oleju stosowanym na twarz- na dzień dzisiejszy to jest dla mnie bariera nie do przejścia
Ja od kilku dni nie używam nic- co rusz miałam nowe, ropne wypryski (co rok temu było rzadkością). Rano i wieczorem tylko hydrolat różowany, no i mycie. Powoli wprowadzę kremy, i zobaczymy. Skóra wygląda okropnie. Zakupiłam już filtr, mam nadzieję że dostanę u dermatologa coś porządnego.
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 19:38   #1046
Haggat
Zadomowienie
 
Avatar Haggat
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Katowice/Kraków
Wiadomości: 1 713
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Wracam z pytaniem o toniki. Przerzuciłam się w końcu na serum zamiast kremu i na razie jest fajnie. Skóra wcale się nie odwadnia bez warstwy tłuszczu z kremu. Tylko chciałabym jeszcze coś innego niż micel do odświeżania rano. Obeszłam Naturę, Rossmana i SP, ale nic mi ciekawego nie wpadło w oko. Chciałabym coś lekkiego i nie lepiącego się, w cenie max 20 zł.

Korah, wspominałaś o tonikach, ale bez konkretnych nazw. Co się u Ciebie sprawdziło?
Jakiego serum używasz? Jesli chodzi o lekkie kremy Sylveco to dla mnie porażka. Przy mojej tłustej acz przesuszonej twarzy nie umiem ich nawet rozsmarować. Zostawiają straszną lepiącą się warstwę.
__________________
Jesteśmy razem
Zaręczyny - 16.10.2012 r.

Moje włoski
Olejowanie od 04.2011
Haggat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-07, 22:14   #1047
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 8 188
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Do 20 zł obecnie testuję tonik Sylveco, hibiskusowa nowość. Dałam za niego 15zł. Bardzo przyjemny jest, chociaż nie jest wybitny, ale za tą cenę jest naprawdę ok, bardzo delikatny, nie lepi się i rzeczywiście tą skórę tonizuje i nawet łagodzi podrażnienia, bo rano są jakby bledsze, a jednocześnie lekko ściąga. Formuła jest żelowa, ale lejąca. To w zasadzie pierwsza rzecz tej marki, która mi podchodzi, reszta niezbyt, od biedy niektóre rzeczy ujdą stosowane raz na jakiś czas, ale regularnie bym się bała, po prostu robią mi kuku a tonik nie.

W tej cenie godnymi uwagi są też toniki Fitomedu oraz płyny micelarne, np Oeparol, AA wrażliwa natura.

Ciekawi mnie satynowa woda różana Bielendy i bardzo mnie interesuje Afronis, płyn przeciwtrądzikowy Elandy do dostania w aptece (zawiera kwas borowy), a takze Antipsor Benedicite (są w kwc recki ich wszystkich)
Dzięki
Antipsor ciekawa rzecz. Za Sylveco też się rozejrzę. Tylko do Fitomedu jest zrażona.



Cytat:
Napisane przez Haggat Pokaż wiadomość
Jakiego serum używasz? Jesli chodzi o lekkie kremy Sylveco to dla mnie porażka. Przy mojej tłustej acz przesuszonej twarzy nie umiem ich nawet rozsmarować. Zostawiają straszną lepiącą się warstwę.
Siquens Prevention
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66678
Kupiłam w sporej promocji, bo normalnie kosztuje ok 70 zł. Opinii w KWC ma zero, ale mi na razie pasuje. Tylko jeszcze nie wypracowałam sobie częstotliwości używania.

Kupiłam też o wiele tańsze serum Delii z takim składem:
Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Oryza Sativa Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Globularia Cordifolia Callus Culture Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin

I zauważam po raz kolejny, że moja cera nie znosi być za często myta. Jeśli np rano myję ją micelem, maluję się i po powrocie z pracy po prysznicu znowu myję, potem często nakładam znowu makijaż, bo jeszcze wychodzę i zmywam go po raz trzeci wieczorem, to te trzy razy to już jest za dużo. Rano muszę użyć tylko toniku (którego na razie nie mam), albo zrezygnować z makijażu po południu, żeby wieczorem nie musieć gruntownie myć całej facjaty, tylko ją lekko przetrzeć. Rozwiązania optymalnego jeszcze nie mam.

Edytowane przez chimay
Czas edycji: 2014-04-07 o 22:23
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-07, 22:57   #1048
Antymionka
Moderator
 
Avatar Antymionka
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 4 545
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość

Kupiłam też o wiele tańsze serum Delii z takim składem:
Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Oryza Sativa Extract, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Globularia Cordifolia Callus Culture Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin
Ja miałam serum z delii kozie mleko i witamina E. Byłam z niego bardzo zadowolona, mimo zimy i mrozu, dobrze nawilżał skórę, myślę że do niego powrócę. Jedno z niewielu smarowideł które mnie nie zapchało w tym roku..
Antymionka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-07, 23:34   #1049
kolejna_wizazanka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 272
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Cytat:
Napisane przez Haggat Pokaż wiadomość
Jakiego serum używasz? Jesli chodzi o lekkie kremy Sylveco to dla mnie porażka. Przy mojej tłustej acz przesuszonej twarzy nie umiem ich nawet rozsmarować. Zostawiają straszną lepiącą się warstwę.
Mam takie same zdanie. Poza tym, wywoływały u mnie wysyp. Nie mam już problemów z typowym trądzikiem, wyłącznie z zaskórnikami, więc kilka pryszczy po lekkim brzozowym potraktowałam jako sygnał, że moja cera tego kremu nie polubi. Brzozowo-nagietkowy był super z punktu widzenia łagodzenia pograżnień, ale nienawidzę tej tłustej warsty na twarzy i piecze mnie ona jak nałożę nawet tylko trochę za dużo, no i wygląda tragicznie, a nawet stosując na noc niekoniecznie chcę straszyć rodzinę.

Edytowane przez kolejna_wizazanka
Czas edycji: 2014-04-07 o 23:40
kolejna_wizazanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-08, 09:24   #1050
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 8 117
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.II

Chimay mam tak samo z tym za częstym myciem twarzy, podrażnia się. Swego czasu próbowałam odstawić przez wzgląd na to kranówkę na rzecz wody przegotowanej ew. mineralnej, było to moje postanowienie noworoczne, jednakże w praktyce było to dla mnie niewykonalne. Staram się unikać takich sytuacji, żebym musiała nosić makeup 16 godzin na dobę, bo w moim przypadku to zabójstwo dla skóry, no ale nie zawsze jest to możliwe.


Moja opinia o Sylveco jest podobna do powyższych:

Krem Brzozowy, tłuścioch, który wcale nie nawilżał, tylko tłuścił, obciążał i zapychał skórę.
Krem pod oczy, uczulał, w nazwie ma "łagodzący", a działał zupełnie odwrotnie, miałam po nim obrzęki, a oczy szczypały.
Żel rumiankowy dla mnie za silny do częstego stosowania, piecze mnie po nim skóra, ale trzeba mu przyznać, że te 2% salicylowego w nim działa wywalająco na zanieczyszczenia
Pomadka brzozowa, była przyjemna, chociaż nie jakaś wybitna, ale przecież na ustach świat si nie kończy.
Tonik podoba mi się coraz bardziej, ale nie należy się po nim spodziewać jakiejś rewolucji, tonik, jak tonik.
Mleczko oczyszczające- nie najgorsze, ale dla mnie za tłuste, poza tym niezbyt ładnie pachnie, zalatuje dziwnie stęchlizną..
Balsam brzozowy jest ok, ale tez nie jakiś wybitny, nie nawilża dostatecznie skory mojego dziecia, a ma suchą.
Balsam kojący. Cudownie pachnie miętą Moje dziecię uczulił, a ja osobiście poza zapachem nie widzę różnicy żadnej do brzozowego. Identyczna konsystencja, nawilżenie i jego długotrwałość. Obydwa balsamy powinny być dobre dla skóry w miarę normalnej.

Mam próbki lekkiego nagietkowego i ciężkiego nagietkowego, jakoś mi się nie pali do testów.
Mam ochotę na ich nowości, szampony i żele pod prysznic i do hig. int., ale w sumie nie wiem czemu
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
cera mieszana, cera trądzikowa, krem do twarzy, ziaja

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (1 użytkowników i 1 gości)
achaja5
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-12-09 20:03:37


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:15.