Wróć   Forum Wizaz.pl > Hobby > Podróże

Notka

Podróże Kącik, w którym wrażeniami z dalekich i bliskich podróży dzielą się pomiędzy sobą globtrotterzy.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-11-28, 11:16   #1
xxmarta1991
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 18
Wejście na rysy

Witam serdecznie wszystkich

Mam do was pytanie apropo wejścia na nasze piękne polskie RYSY
Czy ktoś z Was był? Czy naprawdę jest aż tak ciężko?

Planuje jechać w sierpniu do Zakopanego. To będzie mój 9 raz jak będę w Zakopanem. Zaliczyłam już większość szczytów. Zaczynając od Giewontu (wchodziłam kilka razy z każdego szlaku), Kasprowy zaliczony też kilka razy, W tym roku zaliczyłam szlak zaczynając od Giewontu wchodząc z doliny strążyńskiej, przez Konracką Kope, po szczytach aż do Świnicy. Kondycje mam bardzo dobrą, kocham góry, Napewno chce zaliczyć szlak Orla Perć teraz w sierpniu 2012, i myślałam wkońcu spróbować zaliczyć Rysy. Ale nie wiem czy z takim moim małym doświadczeniem dam rade. Nie boje sie przepaści nie mam lęku wysokości,łańcuchy nie są mi obce.. Doradźcie czy warto spróbować? Czy dam rade??

Czekam na wasze odpowiedzi, jak również na wasze historie pzdr.
xxmarta1991 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-28, 11:46   #2
bemolka
Zakorzenienie
 
Avatar bemolka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: okolice Wrocka
Wiadomości: 3 911
Dot.: Wejście na rysy

wejście nie jest trudne o ile ktoś wcześniej miał już styczność z łańcuchami. gorzej wspominam zejście - bolące kolana :/
pamiętam jak wchodziłam, mijali nas na oko 12 letni chłopcy z ojcem - schodzić planowali już słowacką stroną, ale weszli od naszej
bemolka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-28, 12:22   #3
xxmarta1991
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 18
Dot.: Wejście na rysy

łańcuchy nie są mi obce, leku wysokości nie mam, przepaści się nie boje.. a że zejść ciężko to wiem ;] mogę powiedzieć na przykładzie chociażby Giewontu. wejść łatwo, ale przy zejściu jest jeden krotki ale i straszny odcinek. wiadomo łańcuchy i skały sa niebezpieczne.. wejsc ciezko, ale zejsc jest dosc niebezpiecznie bo łatwo można sie poślizgnąć i polecieć.dlatego trzeba kupić odpowiednie buty.
ale jak uważasz, mam szanse wejść??

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------

a co do wejścia z małymi dzieciaczkami..
w tym roku po raz pierwszy byłam w Zakopanem z moja córką półtoraroczną. Zaliczyłam ponownie GIEWONT, KASPROWY, MORSKIE OKO, CZARNY STAW, po raz pierwszy zaliczyłam Kondracką Kopę, i cały szlak po szczytach prowadzący do Świnicy. I wszystko zaliczyłam mając małą w nosidełku na plecach Jak tak bardzo kocham góry że nie przeszkadza mi ciężki plecak, albo dziecko (które waży 10 kg) noszone przez całą trase Zaliczyłam teraz też z małą ponownie wszystkie doliny, najpierw ja chce zaliczyć rysy, a jak mała podrośnie zabiore i ją )) wejscie z dzieckiem nie jest trudne ale bardzo dobrze trzeba sie przygotowac, zaróno jesli chodzi o kondycje, jak i o całe wyposarzenie plecaka no i trzeba byc ostrożnym przy przepaściach Moja mała chyba tez pokochała góry, nie dość że na szczytach nic sie jej nie działo, nie miała żadnych problemów z oddychaniem, była wręcz zachwycona. Połowe drogi wejścia na Giewont szła na własnych nóżkach.. A radość jaką miała z tego była nie do opisania. A jak wróciliśmy do domu brała kijki i chodziła z nimi po dworze
xxmarta1991 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-28, 22:42   #4
rachuciachu
Raczkowanie
 
Avatar rachuciachu
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 400
Dot.: Wejście na rysy

W sumie dziwią mnie Twoje obawy przed Rysami- z takim doświadczeniem górskim jakie opisujesz spokojnie dasz rade. Ja, ze średnią kondycją, nadwagą, w wieku 17 lat weszłam po raz pierwszy to Ty tym bardziej nie będziesz mieć problemów.
Myślę, że wejście nie jest aż tak ciężkie jak się uważa- ostatni odcinek rzeczywiście jest stromy z masą łańcuchów, ale mi osobiście pokonywało się go dużo lepiej niż sam początek znad Czarnego Stawu.
Za pierwszym razem schodziłam na stronę słowacką- jest dużo łatwiej, ale potem będziesz musiała jakoś przetransportować się do Polski. My mieliśmy znajomego ze Straży Granicznej, który po nas przyjechał, więc nie martwiliśmy się o to. Jeśli zdecydujesz się na słowacki wariant to koniecznie wczesniej dowiedz się co i jak z transportem- ewentualnie z noclegiem na miejscu żeby nie zostać "z ręką w nocniku".
Za drugim razem schodziłam Polską stroną- i niestety tak jak bemolka muszę poskarżyć się na dokuczające kolana- chociaż nie wiem czy wynikało to z mojej problematycznej rzepki, która mi przeskakuje, czy rzeczywiście po takim wysiłku każdego łapie "kryzys".
Z informacji praktycznych- Im wcześniej wyruszycie tym lepiej. Za drugim razem ze względów losowych (przeskoczyła mi właśnie rzepka w kolanie i niestety tempo pod koniec było slimacze) wracałam znad Morskiego Oka jak już było ciemno i nie było mi wcale do śmiechu... Jeśli nie znacie nikogo kto pracuje w parku lub Straży Granicznej i mógłby Was podwieźć pod Morskie (nie ukrywajmy- chodzenie asfaltem po raz setny lub wstawanie o 3:00 żeby w miarę wceśnie dotrzeć nad Morskie to żadna atrakcja) to myślę, że dobrym pomysłem jest nocować w schronisku nad Morskim Okiem żeby niepotrzebnie się nie męczyć, wyspać przed trasą i nie tracić czasu na dojście.
__________________
docelowo: -40kg
realistyczne założenie: -25kg
cel nr 1: -5kg
jest: - 3kg


----
Hej, hej! Szukam innych grubasów z Warszawy do wspólnego biegania i pływania! [klik, klik!]

Edytowane przez rachuciachu
Czas edycji: 2011-11-28 o 22:43
rachuciachu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-29, 14:10   #5
xxmarta1991
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 18
Dot.: Wejście na rysy

Też myślałam o nocowaniu w schronisku ale tam zawsze strasznie tłoczno więc ciężko by było..
Po za tym słowo Rysy już tak mnie przeraża.. Mam porostu jakieś obawy.. Tyle szlaków, i szcytów mam już za sobą.. W tym roku wiele zaliczyłam z dziecku w dodatku na rękach.. Boje sie że nie dam rady.. Wszyscy mówią że są tak bardzo ciężkie.. Dlatego pytam też o wasze opinie.. Bo powiem szczerze, kilka razy już byłam nad czarnym stawem, i mnóstwo osób spotykałam którym nie udało sie zdobyć tego szczytu.. Mówili ze weszli do połowy i nie dali rady.. Ile godzin się w ogóle wchodzi?
xxmarta1991 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-11-30, 09:25   #6
bemolka
Zakorzenienie
 
Avatar bemolka
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: okolice Wrocka
Wiadomości: 3 911
Dot.: Wejście na rysy

http://wizaz.pl/forum/showthread.php...2#post21415772 z wątku "chodzenie po górach"
bemolka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 02:02   #7
odile86
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 10
Dot.: Wejście na rysy

jeśli ktoś porównuje wejście na Kasprowy i tego typu miejsca z wejściem na Rysy to ja osobiście nie dziwię się ze ratownicy mają tyle pracy......
odile86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 19:36   #8
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 3 203
Dot.: Wejście na rysy

Jeśli wlazła i na Świnicę, to myślę, że nie ma co dramatyzować.
__________________
Jag hatar män som hatar kvinnor.
Mileva_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Podróże

Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:33.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj
Dla Dzieci: recenzje więcej »