Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:) - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-03-19, 09:06   #1021
vea7
Zakorzenienie
 
Avatar vea7
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 4 543
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

O jaaaaa jakie piękne futra
Piesy super Ja co prawda zdeklarowana kociara jestem, ale Kolega Małżonek "choruje" na husky albo alaskan malamut Jak będzie dom z dużym ogrodem, to i pies będzie - na razie warunków brak, bo w 54 m zwierza zamykać nie chcę Szczególnie, że oboje pracujemy tak, że między 7 a 18 nikogo w chałupie nie ma, a psa jednak wyprowadzać trzeba... no i w ogóle z gadzina być
O kocie marzę, ale niestety Małżonek na koty uczulony i to bardzo, więc znowu... jak będzie dom z ogrodem, to i kot się pojawi Jakoś będziemy z futrem kichającemu z drogi schodzili

I "o różnicy"
"Jaka jest podstawowa różnica między psem,a kotem?
Pies rozumie tak:"karmią mnie,opiekują się ,mną,kochają mnie,muszą być bogami".
Kot zaś tak:karmią mnie,opiekują się mną,kochają mnie,więc jestem bogiem".
__________________
Żyję, myślą żegluję...

WYMIENIĘ

2012... liczenie poszło w koperczaki

vea7 jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:24   #1022
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez midusia86 Pokaż wiadomość
A mi się wydaje, że moda to jest na mówienie, że pitbulle i amstaffy to psy mordercy
A ja Ci powiem, że to właśnie psy, które bardzo dobrze sprawdzają się w roli towarzyszów dla małych dzieci. To pies, który nie zareaguje agresywnie na klepanie, pociąganie za ogon, grzebanie po głowie takiego dziecka, bo zwyczajnie tego nie poczuje Ludzie kupują właśnie często malutkie pieski dla dzieci, bo myślą, że to bezpiecznie - wyobraź tylko sobie, jak takiego psa musi zaboleć zwykłe szarpnięcie przez dziecka za sierść


I właśnie trzymam takiego "potwora" w mieszkaniu, co noc rozpycha nam się na łóżku, i wyrzucamy go spod kołdry, gdy się za bardzo rozpanoszy . Na co dzień mieszka z pótorarocznym dzieciakiem, często biega z dziećmi na podwórku i uwielbia grę z nimi w piłkę.
A i tak prawie na każdym spacerze słyszę komentarze, jak mogę takiego mordercę ze sobą po parku prowadzić. Szkoda, że takie opinie ludzie wyrabiają sobie tylko na podstawie marnych artykułów w żenujących tytułach prasowych. Dodam, że zawsze po parku spacerujemy na smyczy i z kagańcem ,bo inaczej by nas chyba połowa osób tam szeptami żywcem w ziemi zakopała

Ale wiem, że choćbym nie wiem co mówiła, to ludzie będą kupować dzieciom rattlerki ( o zgrozo ), labradory (myśliwce), no i beagle oczywiście, bo to takie piękne psy
Zdaję sobie sprawę, że każdy właściciel zawsze stanie w obronie swojego czworonoga, jeśli ktoś powie cokolwiek złego na jego temat. Rozumiem to i wiem, że masz dużo racji. Wierzę, że to Wasze kochane psisko na codzień jest wielkim pieszczochem.
Nie bez powodu jednak rasa ta jest wpisana na międzynarodową liste ras uznanych za niebezpieczne i wymagających krótkiego trzymania i stanowczej tresury. Nie należy psów tych porównywać z ratlerkami. Są rasy równie duże, a nawet jeszcze większe, które w tym spisie nie widnieją, tzw łagodne olbrzymy, np Husky Bernardyn, nowofundlandy to ogromne psiska, mają jednak tak łagodny charakter, że zwykle nie nadają się jako psy obronne, straszą jedynie wyglądem.
Pies to jednak dość prymitywne stworzenie, a psy pochodzące z krzyżówek ras agresywnych, chocby nie wiem jakie kochane były mogą w najmniej odpowiednim momencie ujawnić swoje najdziksze instynkty i czego Wam nie życzę nawet zagryżć małe dziecko. Słyszy się raz na jakis czas o takich przypadkach, a rodzice przeżywają wtedy istny dramat i szok, bo w życiu by sie nie spodziewali czegoś takiego po swoim pupilu. Ta rasa została wychodowana do specjalnych celów zarabiania pieniędzy z psich walk i mimo dobrego charakteru ma w naturze głęboko zakorzenione swoje przeznaczenie.

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
Fiolko super wieści

Ale macie fajne zwierzaki Dziewczyny, zazdroszczę Moje dzieci też zazdroszczą, strasznie by chciały mieć jakieś zwierzęcie w domu, ale niestety, ze względów zdrowotnych futrzaki odpadają ewentualnie rybki... ale to mało mobilne stworzenia.... a my jednak tak trochę na dwa domy ciągniemy...
A może żółw, wąż, albo Gekon, bo tarantula to w zasadzie też ma futro

Cytat:
Napisane przez vea7 Pokaż wiadomość
I "o różnicy"
"Jaka jest podstawowa różnica między psem,a kotem?
Pies rozumie tak:"karmią mnie,opiekują się ,mną,kochają mnie,muszą być bogami".
Kot zaś tak:karmią mnie,opiekują się mną,kochają mnie,więc jestem bogiem".
Dobrze powiedziane
Korah jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:27   #1023
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

U nas w mieszka mały króliś. Nie taki mały Jest to oczywiście miniaturka, jednak odmiana z klapniętymi uszkami wyrasta największa (nawet do 3kg) Słodziak z niego i okropny łobuz. Tomo go bardzo lubi, niestety nie jest zbyt delikatny trzeba go bardzo pilnować.

Z moimi rodzicami mieszka moja psina. Wprawdzie to rottweiler, ale jest cudowna. Mój tata chciał poważnego psa obronnego, lecz wychowywałam ją ja. I nasz pies obronny jest słodką niunią. Bardzo łagodny, opanowany pieszczoch. Boi się gołębi, wiewiórek, nie mówiąc o większych zwierzątkach, chociaż koty goni Oczywiście jak cos w domu zskrzypi nie pójdzie sprawdzić, chyba że ktoś pójdzie przed nią. W czasie burzy może władować się na kolana. Teraz ma już 12lat, jest już spokojniejsza, nie ma ochoty już na psoty, chociaż czasami jeszcze dopada ją głupawka. Przed jej zakupem nie chciałam nawet słyszeć o rottweilerze. Teraz ją uwielbiam.

Korah znów wypowiadasz się nie znając tematu. Bernardyn, czy owczarek górski jak każdy pies pasterski nie ma łagodnego charakteru, tylko wygląd. Najważniejsze jest wychowanie psa. Pies spokojny, zrównoważony, nie jest agresywny. Nie ma znaczenia czy mówimy o pekińczyku, czy pitbulu. Najważniejsze jest prowadzenie psa. Każdy pies w momencie zagrożenia będzie agresywny. Są rasy, które w takim momencie mogą wyrządzić większą krzywdę i tu jest problem. Sznaucer miniaturka nie wyrządzi takiej krzywdy, jak rottweiler (mający nawjwiększy nacisk szczęk O ile się nie mylę 2ton) Wiele ludzi sprawia sobie psy nie mając o tym kompletnie pojęcia, lub warunków. Husky musi biegać, wciśnięty w małe mieszkanie, nie bedąc wyprowadzanym głupieje. Mały jamnik siedząc w domu nie biegając, tyje, choruje, bywa agresywny.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC01440.jpg (36,9 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC01451.jpg (39,3 KB, 10 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg tara.jpg (55,2 KB, 11 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg tara2.jpg (36,0 KB, 16 załadowań)
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl

Edytowane przez margoltka
Czas edycji: 2012-03-19 o 09:39
margoltka jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:36   #1024
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
U nas w mieszka mały króliś. Nie taki mały Jest to oczywiście miniaturka, jednak odmiana z klapniętymi uszkami wyrasta największa (nawet do 3kg) Słodziak z niego i okropny łobuz. Tomo go bardzo lubi, niestety nie jest zbyt delikatny trzeba go bardzo pilnować.

Z moimi rodzicami mieszka moja psina. Wprawdzie to rottweiler, ale jest cudowna. Mój tata chciał poważnego psa obronnego, lecz wychowywałam ją ja. I nasz pies obronny jest słodką niunią. Bardzo łagodny, opanowany pieszczoch. Boi się gołębi, wiewiórek, nie mówiąc o większych zwierzątkach, chociaż koty goni Oczywiście jak cos w domu zskrzypi nie pójdzie sprawdzić, chyba że ktoś pójdzie przed nią. W czasie burzy może władować się na kolana. Teraz ma już 12lat, jest już spokojniejsza, nie ma ochoty już na psoty, chociaż czasami jeszcze dopada ją głupawka. Przed jej zakupem nie chciałam nawet słyszeć o rottweilerze. Teraz ją uwielbiam.

Korah Bernardyn jak każdy pies pasterski nie ma łagodnego charakteru, tylko wygląd. Nie ma czegoś takiego jak agresywny instynkt. Najważniejsze jest wychowanie psa. Pies spokojny, zrównoważony, nie jest agresywny.
Margoltka gratuluję pupili. Ja i tak zdania na temat agresywnych ras nie zmienię. Nie bez powodu objęte są one pewnymi prawnymi klauzurami. 90% to kwestia wychowania, ale jednak pozostaje zawsze ten aspekt, że pies ( nie tylko uznany za agresywnego z pochodzenia) to posiadacz ostrych zębów, które mogą złamać ludzkie kości
Korah jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:45   #1025
anula_ga
Zakorzenienie
 
Avatar anula_ga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 8 896
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez grazkako Pokaż wiadomość
Po zimie nie jest taki elegancki , zarósł jak hipis ale na 29 jest umówiony do Paulinki fryzjerki
nasz gwiazda do Pana fryzjera jeździ, który boi sie psów .
Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
tż chyba nawet sobie nie zdaje sprawy,że tyle dziewczyn mu kibicuje
Grazkako Twój piesek też śliczny co to za rasa?

A to wkleję zdjęcia też moich pociech.
już świętej pamięci Misia przechrzczona na Michalinę ( przed i po strzyżeniu) oraz księżniczka Zofia ( wielka fanka kineskopów)
cudnoście dwie!
Cytat:
Napisane przez kotwilka Pokaż wiadomość
wyczesywanie chyba mi się podobało - a odżywki można mu robić,żeby mu futro lśniło? naturalne ofkors
pitbulla też bym przy dziecku nie chciała. Zresztą małe są i brzydkie
Pozyczysz jakąś swoją odzywke - będzie ok
Ja Markowi zabroniłąm kąpać psa w szamponie dla zwierząt - wiecie ile tam świństw siedzi??!! Masakra! Pożyczam psince swoje szampony takie najdelikatniejsze. I już sie teraz nie drapie, widocznie cos ja podrazniało w tych psich, naszpikowanych chemią!
Cytat:
Napisane przez grazkako Pokaż wiadomość
Piękne zdjęcie księżniczki Zofii

Fiolko mój piesio to foksterier szorstkowłosy. Rewelacyjna rasa z wielkim temperamentem , niezmordowany figlarz zawsze skory do zabawy i uparty jak osiołek . Wymaga jednak sporo zabiegów kosmetycznych głównie szczotkowania czego mój akurat nie cierpi i tylko patrzy by czmychnąć spod szczotki czy grzebienia.

Moja siostra ma foksicę , psiaki bardzo się lubią i uwielbiają swoje towarzystwo . Czasem gdy siostra wyjeżdża i nie może suni zabrać ze sobą ja mam dwa psy. Wtedy telewizor może dla mnie nie istnieć . Mogę godzinami obserwować ich zachowanie.
Ostatnio siostra przyniosła do domu maleńką zabiedzoną , wypaćkaną porzuconą kotkę . Sis zastanawiała się jak zwierzątko doprowadzic do jako takiego stanu. Z pomocą przyszła sunia przygarnęła kociątko , wypucowała calutką języczkiem na błysk . Zwierzaki żyja w pięknej symbiozie .



Melya zdjęcie jamniczki wklej konieczie
Takie historie zawsze mnie rozczulają kochana psinka!
Cytat:
Napisane przez vea7 Pokaż wiadomość
O jaaaaa jakie piękne futra
Piesy super Ja co prawda zdeklarowana kociara jestem, ale Kolega Małżonek "choruje" na husky albo alaskan malamut Jak będzie dom z dużym ogrodem, to i pies będzie - na razie warunków brak, bo w 54 m zwierza zamykać nie chcę Szczególnie, że oboje pracujemy tak, że między 7 a 18 nikogo w chałupie nie ma, a psa jednak wyprowadzać trzeba... no i w ogóle z gadzina być
O kocie marzę, ale niestety Małżonek na koty uczulony i to bardzo, więc znowu... jak będzie dom z ogrodem, to i kot się pojawi Jakoś będziemy z futrem kichającemu z drogi schodzili

I "o różnicy"
"Jaka jest podstawowa różnica między psem,a kotem?
Pies rozumie tak:"karmią mnie,opiekują się ,mną,kochają mnie,muszą być bogami".
Kot zaś tak:karmią mnie,opiekują się mną,kochają mnie,więc jestem bogiem".

wszystko pasuje - i do mojego psa i do kota zwanego hrabią
Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
U nas w mieszka mały króliś. Nie taki mały Jest to oczywiście miniaturka, jednak odmiana z klapniętymi uszkami wyrasta największa (nawet do 3kg) Słodziak z niego i okropny łobuz. Tomo go bardzo lubi, niestety nie jest zbyt delikatny trzeba go bardzo pilnować.

Z moimi rodzicami mieszka moja psina. Wprawdzie to rottweiler, ale jest cudowna. Mój tata chciał poważnego psa obronnego, lecz wychowywałam ją ja. I nasz pies obronny jest słodką niunią. Bardzo łagodny, opanowany pieszczoch. Boi się gołębi, wiewiórek, nie mówiąc o większych zwierzątkach, chociaż koty goni Oczywiście jak cos w domu zskrzypi nie pójdzie sprawdzić, chyba że ktoś pójdzie przed nią. W czasie burzy może władować się na kolana. Teraz ma już 12lat, jest już spokojniejsza, nie ma ochoty już na psoty, chociaż czasami jeszcze dopada ją głupawka. Przed jej zakupem nie chciałam nawet słyszeć o rottweilerze. Teraz ją uwielbiam.

Korah Bernardyn, czy owczarek górski jak każdy pies pasterski nie ma łagodnego charakteru, tylko wygląd. Najważniejsze jest wychowanie psa. Pies spokojny, zrównoważony, nie jest agresywny.
króliś cudny! Piesio tez fajny
Ja kiedyś miałąm króliczkę świetny zwierz, ale faktycznie charakterny. Nie lubiła mojego ówczesnego chłopaka i przy każdej okazji sikała mu do butów, na spodnie, na kolana, na ręce
__________________
anula_ga jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:46   #1026
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 076
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Nie zaglądałam dawno na plotkowy, więc spóźnione Fiolka - trzymajcie się mocno
Wachlarzyku, za ciebie też trzymam kciuki

Macie cudne zwierzątka
Ja kocham wszystkie czworonogi

Miałam pracowity weekend, bo sadziłam szczypior, rzodkiewkę i rzeżuchę
A teraz czeka mnie pakowanie i 5 h w pociągu
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-03-19, 09:50   #1027
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez anula_ga Pokaż wiadomość
króliś cudny! Piesio tez fajny
Ja kiedyś miałąm króliczkę świetny zwierz, ale faktycznie charakterny. Nie lubiła mojego ówczesnego chłopaka i przy każdej okazji sikała mu do butów, na spodnie, na kolana, na ręce
Dziękuję.

Mój poprzedni króliś pochodził z hodowli spod ciemnej gwiazdy. Były tam źle traktowane i niestety pozostała głęboka rana na psychice. Atakował nas praktycznie ciągle. Był bardzo trudny, ale i tak go kochaliśmy. Obecny jest wielkim pieszczochem. Chociaż na starość robi się indywidualistą.

Psina już widać, że z niej siwa babulinka. Trochę już też choruje.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl

Edytowane przez margoltka
Czas edycji: 2012-03-19 o 09:53
margoltka jest offline  
Stary 2012-03-19, 10:09   #1028
grazkako
Zadomowienie
 
Avatar grazkako
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 178
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Margoltko śliczne pupile , króliczek z klapniętymi uszkami przeuroczy - obraz uleglości i potulności . Suni też dobrze z oczek patrzy .
grazkako jest offline  
Stary 2012-03-19, 10:25   #1029
vea7
Zakorzenienie
 
Avatar vea7
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 4 543
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Margo, królik taki do przytulania
Rottweilery uwielbiam - od kiedy zetknęłam się z nimi na obozach żeglarskich - komandor obozu przyjeżdżała zawsze z dwoma sukami, które natychmiast stawały się maskotkami obozów
Były wielkie, baaardzo przymilne i pilnowały "stada" czyli dzieciaków Włącznie z tym, że jak się jakiś bez opieki próbował na spacerze odłączyć, to suka szla za nim i zaganiała
Jedyny minus był taki, że wieczorami, jak dzieciarnia szła spać, obu sukom włączało się tulenie i próbowały się na kolana ładować Nie znam nikogo, komu na kolanach zmieszczą się dwa dorosłe rottweilery, ale one najwyraźniej nie widziały problemu i próbowały
__________________
Żyję, myślą żegluję...

WYMIENIĘ

2012... liczenie poszło w koperczaki

vea7 jest offline  
Stary 2012-03-19, 11:01   #1030
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vea7 Pokaż wiadomość
Margo, królik taki do przytulania
Rottweilery uwielbiam - od kiedy zetknęłam się z nimi na obozach żeglarskich - komandor obozu przyjeżdżała zawsze z dwoma sukami, które natychmiast stawały się maskotkami obozów
Były wielkie, baaardzo przymilne i pilnowały "stada" czyli dzieciaków Włącznie z tym, że jak się jakiś bez opieki próbował na spacerze odłączyć, to suka szla za nim i zaganiała
Jedyny minus był taki, że wieczorami, jak dzieciarnia szła spać, obu sukom włączało się tulenie i próbowały się na kolana ładować Nie znam nikogo, komu na kolanach zmieszczą się dwa dorosłe rottweilery, ale one najwyraźniej nie widziały problemu i próbowały
Nasza uwielbia siadanie na kolanach, przynajmniej dwoma łapami. Jak się wciśnie jeszcze trzecią bardzo się cieszy. Kiedy mój mąż przychodził do mnie na randki, separowaliśmy ją od gościa. Mąż myślał, że może taka agresywna. Dopiero po czasie przekonał sie, że chodzi o tulenie się i wchodzenie na kolana

Ja uwielbiam ja tarmosić. Teraz oczywiście już nie mogę sobie pozwolić na porządne wytarmoszenie, bo jest schorowana. Ale kiedyś uwielbiałam wyprzytulać się to tego wielkiego pluszaka. Zawsze mieliśmy psy: owczarka górskiego (najbardziej agresywny), owczarka niemieckiego, ale ta psina zdecydowanie jest najbardziej przytulaśna i o dziwo najłagodniejsza.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl

Edytowane przez margoltka
Czas edycji: 2012-03-19 o 11:05
margoltka jest offline  
Stary 2012-03-19, 13:07   #1031
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 872
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
A może żółw, wąż, albo Gekon, bo tarantula to w zasadzie też ma futro
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-03-19, 13:41   #1032
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez grazkako Pokaż wiadomość
P
Melya zdjęcie jamniczki wklej konieczie
Wkleję, wkleję.

Cytat:
Napisane przez vea7 Pokaż wiadomość
O jaaaaa jakie piękne futra
Piesy super Ja co prawda zdeklarowana kociara jestem, ale Kolega Małżonek "choruje" na husky albo alaskan malamut Jak będzie dom z dużym ogrodem, to i pies będzie - na razie warunków brak, bo w 54 m zwierza zamykać nie chcę Szczególnie, że oboje pracujemy tak, że między 7 a 18 nikogo w chałupie nie ma, a psa jednak wyprowadzać trzeba... no i w ogóle z gadzina być
O kocie marzę, ale niestety Małżonek na koty uczulony i to bardzo, więc znowu... jak będzie dom z ogrodem, to i kot się pojawi Jakoś będziemy z futrem kichającemu z drogi schodzili

I "o różnicy"
"Jaka jest podstawowa różnica między psem,a kotem?
Pies rozumie tak:"karmią mnie,opiekują się ,mną,kochają mnie,muszą być bogami".
Kot zaś tak:karmią mnie,opiekują się mną,kochają mnie,więc jestem bogiem".
Mój dawny sąsiad miał malamuta. I zawsze się śmialiśmy, że to nie on wyprowadza psa na spacer, a pies jego. Był to bardzo zabawny widok - facet (mocno przy tuszy) ciągnięty przez psa niczym zaprzęg.

Dowcip o różnicach między psami i kotami - oj, prawdziwe.

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
U nas w mieszka mały króliś. Nie taki mały Jest to oczywiście miniaturka, jednak odmiana z klapniętymi uszkami wyrasta największa (nawet do 3kg) Słodziak z niego i okropny łobuz. Tomo go bardzo lubi, niestety nie jest zbyt delikatny trzeba go bardzo pilnować.

Z moimi rodzicami mieszka moja psina. Wprawdzie to rottweiler, ale jest cudowna. Mój tata chciał poważnego psa obronnego, lecz wychowywałam ją ja. I nasz pies obronny jest słodką niunią. Bardzo łagodny, opanowany pieszczoch. Boi się gołębi, wiewiórek, nie mówiąc o większych zwierzątkach, chociaż koty goni Oczywiście jak cos w domu zskrzypi nie pójdzie sprawdzić, chyba że ktoś pójdzie przed nią. W czasie burzy może władować się na kolana. Teraz ma już 12lat, jest już spokojniejsza, nie ma ochoty już na psoty, chociaż czasami jeszcze dopada ją głupawka. Przed jej zakupem nie chciałam nawet słyszeć o rottweilerze. Teraz ją uwielbiam.
Ale śliczne. Szczególnie sunia. Aż pokazałam TŻowi i oboje się rozpływamy i tęsknimy za jego rottweilerem.

A, chciałam jeszcze dodać, że pitbulteriery (jeśli chodzi o ogólną charakterystykę rasy) mogą się cechować wrodzoną agresją, ale w stosunku do innych zwierząt, a nie ludzi. W końcu były hodowane do walk z psami, a nie jako zabójcy. I oczywiście można to zniwelować odpowiednim wychowaniem.

Edytowane przez Melya
Czas edycji: 2012-03-19 o 13:55
Melya jest offline  
Stary 2012-03-19, 17:28   #1033
jp91
Wtajemniczenie
 
Avatar jp91
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 670
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Vea prawda, koty są bogami
Fiolka! Ta Twoja Zosia to wypisz wymaluj jak mój Czaruś. Zaraz go poszukam na komputerze.
Anulka prawdziwa ekomaniaczka z Ciebie, widać, że kochasz psa jak mu nawet swoje szampony dajesz. No, ale ktoś to musi zużywać, nie?
edit: mam, tylko teraz jest dwa razy większy. Niestety nie mam nigdzie jego mordki, tylko udało mi się go załapać jak spał.
edit 2: A tu świątecznie, z kokardką
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg czarus.jpg (153,8 KB, 12 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_0027.jpg (96,0 KB, 13 załadowań)
__________________
Justyna


Edytowane przez jp91
Czas edycji: 2012-03-19 o 17:32
jp91 jest offline  
Stary 2012-03-19, 17:29   #1034
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość

Korah jest offline  
Stary 2012-03-19, 18:20   #1035
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez grazkako Pokaż wiadomość
Piękne zdjęcie księżniczki Zofii

Fiolko mój piesio to foksterier szorstkowłosy. Rewelacyjna rasa z wielkim temperamentem , niezmordowany figlarz zawsze skory do zabawy i uparty jak osiołek . Wymaga jednak sporo zabiegów kosmetycznych głównie szczotkowania czego mój akurat nie cierpi i tylko patrzy by czmychnąć spod szczotki czy grzebienia.

Moja siostra ma foksicę , psiaki bardzo się lubią i uwielbiają swoje towarzystwo . Czasem gdy siostra wyjeżdża i nie może suni zabrać ze sobą ja mam dwa psy. Wtedy telewizor może dla mnie nie istnieć . Mogę godzinami obserwować ich zachowanie.
Ostatnio siostra przyniosła do domu maleńką zabiedzoną , wypaćkaną porzuconą kotkę . Sis zastanawiała się jak zwierzątko doprowadzic do jako takiego stanu. Z pomocą przyszła sunia przygarnęła kociątko , wypucowała calutką języczkiem na błysk . Zwierzaki żyja w pięknej symbiozie .



Melya zdjęcie jamniczki wklej konieczie
Chyba w ogóle różne odmiany terierów są takie żywiołowe, przynajmniej mi się tak kojarzy.

mój pies z kotem niestety nie żyły w pięknej symbiozie, pies próbował terroryzować kota,na szczęście był od niego mniejszy więc niewiele mógł zdziałać. Tak na poważnie nigdy się nie pogryzły ale dokuczały sobie nawzajem

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
U nas w mieszka mały króliś. Nie taki mały Jest to oczywiście miniaturka, jednak odmiana z klapniętymi uszkami wyrasta największa (nawet do 3kg) Słodziak z niego i okropny łobuz. Tomo go bardzo lubi, niestety nie jest zbyt delikatny trzeba go bardzo pilnować.

Z moimi rodzicami mieszka moja psina. Wprawdzie to rottweiler, ale jest cudowna. Mój tata chciał poważnego psa obronnego, lecz wychowywałam ją ja. I nasz pies obronny jest słodką niunią. Bardzo łagodny, opanowany pieszczoch. Boi się gołębi, wiewiórek, nie mówiąc o większych zwierzątkach, chociaż koty goni Oczywiście jak cos w domu zskrzypi nie pójdzie sprawdzić, chyba że ktoś pójdzie przed nią. W czasie burzy może władować się na kolana. Teraz ma już 12lat, jest już spokojniejsza, nie ma ochoty już na psoty, chociaż czasami jeszcze dopada ją głupawka. Przed jej zakupem nie chciałam nawet słyszeć o rottweilerze. Teraz ją uwielbiam.
króliś faktycznie nie taki mały, dostojniś taki.
A psinka piękna, jak wszystkie tutaj

Cytat:
Napisane przez anula_ga Pokaż wiadomość
nasz gwiazda do Pana fryzjera jeździ, który boi sie psów .
haha, jaką ma adrenalinę co dziennie w pracy

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Vea prawda, koty są bogami
Fiolka! Ta Twoja Zosia to wypisz wymaluj jak mój Czaruś. Zaraz go poszukam na komputerze.
faktycznie bardzo podobni może te czarne koty są takie bardziej wyniosłe...
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-03-19, 18:32   #1036
aga89s
Rozeznanie
 
Avatar aga89s
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: w-wa
Wiadomości: 885
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

fajne te Wasze pupilki, też bym chciała jakiegoś. ale tak teraz krążę między domem a stancją, więc niestety odpada.

mam małe pytanko? które okularki Wam się bardziej podobają? te bardziej prostokątne czy te kocie oczka?
__________________
Smile! life is beautiful

5w1 [SIZE=1]

Żywienie - praca, pasja, całe życie
http://przepisnik-vita.blogspot.com/
aga89s jest offline  
Stary 2012-03-19, 18:44   #1037
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

a wkleję jeszcze zdjęcia największego aparata wśród kotów jakie miałam okazje poznać mieszkał z nami pół roku ( współlokator przyniósł pewnego dnia kota i zapytał czy nie mamy nic przeciwko temu żeby został u nas na 2 tygodnie...).
Najbardziej towarzyski i przytulankowy kot jakiego widziałam, cały dzień łaził za nami i chciał robić wszystko to samo co my, jeść w tym samym czasie, korzystać z komputera, z toalety, oglądał z nami filmy,uczył się ze mną do egzaminów. Towarzysz do wszystkiego.

na zdjęciach: drzemka z tżetem, pomaga mi w nauce, odpoczywa po gotowaniu obiadu i największa frajda obsługuje laptopa
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg duduś1 (51).jpg (49,0 KB, 32 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg duduś1 (142).jpg (45,6 KB, 32 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg duduś1 (117).jpg (64,5 KB, 34 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg duduś1 (41).jpg (88,3 KB, 35 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg duduś1 (129).jpg (69,9 KB, 35 załadowań)
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-03-19, 18:55   #1038
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez aga89s Pokaż wiadomość
fajne te Wasze pupilki, też bym chciała jakiegoś. ale tak teraz krążę między domem a stancją, więc niestety odpada.

mam małe pytanko? które okularki Wam się bardziej podobają? te bardziej prostokątne czy te kocie oczka?
te pierwsze są super a kocie oczka mi się nie pokazuje żadna oprawka .
też nosisz okulary?

---------- Dopisano o 18:55 ---------- Poprzedni post napisano o 18:47 ----------

ja lubię kocie kształty tylko nie za bardzo okrągłe.Teraz mam takie 2 pary vogue i max&co.
Wolę te drugie,bo lepiej mi leża na nosie
Kupiłam sobie jeszcze jedne ale kompletnie nie pamiętam nazwy,na pewno się tutaj nimi pochwalę bo strasznie mi się spodobały
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-03-19, 19:06   #1039
aga89s
Rozeznanie
 
Avatar aga89s
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: w-wa
Wiadomości: 885
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
a wkleję jeszcze zdjęcia największego aparata wśród kotów jakie miałam okazje poznać mieszkał z nami pół roku ( współlokator przyniósł pewnego dnia kota i zapytał czy nie mamy nic przeciwko temu żeby został u nas na 2 tygodnie...).
Najbardziej towarzyski i przytulankowy kot jakiego widziałam, cały dzień łaził za nami i chciał robić wszystko to samo co my, jeść w tym samym czasie, korzystać z komputera, z toalety, oglądał z nami filmy,uczył się ze mną do egzaminów. Towarzysz do wszystkiego.

na zdjęciach: drzemka z tżetem, pomaga mi w nauce, odpoczywa po gotowaniu obiadu i największa frajda obsługuje laptopa
wow, świetny jest. tęsknię za moim tygryskiem. chciałabym mieć znów kotecka

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
te pierwsze są super a kocie oczka mi się nie pokazuje żadna oprawka .
też nosisz okulary?

---------- Dopisano o 18:55 ---------- Poprzedni post napisano o 18:47 ----------

ja lubię kocie kształty tylko nie za bardzo okrągłe.Teraz mam takie 2 pary vogue i max&co.
Wolę te drugie,bo lepiej mi leża na nosie
Kupiłam sobie jeszcze jedne ale kompletnie nie pamiętam nazwy,na pewno się tutaj nimi pochwalę bo strasznie mi się spodobały
też noszę i jestem na nie skazana, soczewki na dłuższą metę odpadają.
mi to bardziej pasują okrągłe niż kanciaste...
__________________
Smile! life is beautiful

5w1 [SIZE=1]

Żywienie - praca, pasja, całe życie
http://przepisnik-vita.blogspot.com/
aga89s jest offline  
Stary 2012-03-19, 20:35   #1040
anula_ga
Zakorzenienie
 
Avatar anula_ga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 8 896
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Vea prawda, koty są bogami
Fiolka! Ta Twoja Zosia to wypisz wymaluj jak mój Czaruś. Zaraz go poszukam na komputerze.
Anulka prawdziwa ekomaniaczka z Ciebie, widać, że kochasz psa jak mu nawet swoje szampony dajesz. No, ale ktoś to musi zużywać, nie?
edit: mam, tylko teraz jest dwa razy większy. Niestety nie mam nigdzie jego mordki, tylko udało mi się go załapać jak spał.
edit 2: A tu świątecznie, z kokardką
Czaruś to faktycznie czarus - słodki jest
Oj, tyle szamponów w domu a psina ma sie meczyć chemią? Szkoda psa
Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
a wkleję jeszcze zdjęcia największego aparata wśród kotów jakie miałam okazje poznać mieszkał z nami pół roku ( współlokator przyniósł pewnego dnia kota i zapytał czy nie mamy nic przeciwko temu żeby został u nas na 2 tygodnie...).
Najbardziej towarzyski i przytulankowy kot jakiego widziałam, cały dzień łaził za nami i chciał robić wszystko to samo co my, jeść w tym samym czasie, korzystać z komputera, z toalety, oglądał z nami filmy,uczył się ze mną do egzaminów. Towarzysz do wszystkiego.

na zdjęciach: drzemka z tżetem, pomaga mi w nauce, odpoczywa po gotowaniu obiadu i największa frajda obsługuje laptopa
niezły dowcipniś.
Ale przynajmniej obiad umiał ugotowac
__________________
anula_ga jest offline  
Stary 2012-03-20, 00:43   #1041
midusia86
Zakorzenienie
 
Avatar midusia86
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: kk
Wiadomości: 3 186
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Zdaję sobie sprawę, że każdy właściciel zawsze stanie w obronie swojego czworonoga, jeśli ktoś powie cokolwiek złego na jego temat. Rozumiem to i wiem, że masz dużo racji. Wierzę, że to Wasze kochane psisko na codzień jest wielkim pieszczochem.
Nie bez powodu jednak rasa ta jest wpisana na międzynarodową liste ras uznanych za niebezpieczne i wymagających krótkiego trzymania i stanowczej tresury. Nie należy psów tych porównywać z ratlerkami. Są rasy równie duże, a nawet jeszcze większe, które w tym spisie nie widnieją, tzw łagodne olbrzymy, np Husky Bernardyn, nowofundlandy to ogromne psiska, mają jednak tak łagodny charakter, że zwykle nie nadają się jako psy obronne, straszą jedynie wyglądem.
Pies to jednak dość prymitywne stworzenie, a psy pochodzące z krzyżówek ras agresywnych, chocby nie wiem jakie kochane były mogą w najmniej odpowiednim momencie ujawnić swoje najdziksze instynkty i czego Wam nie życzę nawet zagryżć małe dziecko. Słyszy się raz na jakis czas o takich przypadkach, a rodzice przeżywają wtedy istny dramat i szok, bo w życiu by sie nie spodziewali czegoś takiego po swoim pupilu. Ta rasa została wychodowana do specjalnych celów zarabiania pieniędzy z psich walk i mimo dobrego charakteru ma w naturze głęboko zakorzenione swoje przeznaczenie.
Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość

Korah znów wypowiadasz się nie znając tematu. Bernardyn, czy owczarek górski jak każdy pies pasterski nie ma łagodnego charakteru, tylko wygląd. Najważniejsze jest wychowanie psa. Pies spokojny, zrównoważony, nie jest agresywny. Nie ma znaczenia czy mówimy o pekińczyku, czy pitbulu. Najważniejsze jest prowadzenie psa. Każdy pies w momencie zagrożenia będzie agresywny. Są rasy, które w takim momencie mogą wyrządzić większą krzywdę i tu jest problem. Sznaucer miniaturka nie wyrządzi takiej krzywdy, jak rottweiler (mający nawjwiększy nacisk szczęk O ile się nie mylę 2ton) Wiele ludzi sprawia sobie psy nie mając o tym kompletnie pojęcia, lub warunków. Husky musi biegać, wciśnięty w małe mieszkanie, nie bedąc wyprowadzanym głupieje. Mały jamnik siedząc w domu nie biegając, tyje, choruje, bywa agresywny.
Korah, margoltka ma rację Ludzie kompletnie się nie znają na rasach, a psy kupują ze względu na wygląd. I niestety, później zaczyna się dramat - i dla właściciela i dla psa. Husky, psy generalnie zaprzęgowe, w mieszkaniu . A Bernardyny to psy pasterskie i obronne właśnie!
I generalnie wypowiem się o amstafach, bo o nich akurat siłą rzeczy wiem najwięcej. To są psy, które kiedyś były wykorzystywane do walk i pod tym kątem rozmnażane. Pies miał atakować drugiego psa, a nie człowieka - jemu musiał być w 100% posłuszny. A amstaff to akurat jedna z ostatnich ras która nadaje się na psa obronnego - uwierz mi. To są psy, które rozmnażane pod kątek całkowitego posłuszeństwa człowiekowi - i to one akurat na podwórku będą straszyć wyglądem A każdego amstaffa czy pitbulla laseczką kabanosa przekupisz

No i ostatnie, to co wspomniałaś o krzyżówkach ras. Dla mnie to co powiem to wręcz aksjomat - PIES RASOWY TO PIES RODOWODOWY! I dlatego właśnie ważny jest rodowód, że mamy pewność, że rodzice psa ( i rodzice rodziców, i rodzice jeszcze tych rodziców rodziców ) zdobyli uprawnienia hodowlane, a więc dopuszczone zostały do rozmnażania również ze względu na odpowiedni charakter i psychikę. Mylisz prawdziwe psy rasowe z tymi rozmnażanymi przez chłopaków spod bloku. Znajdź mi jeden "medialny" przykład, w którym psem atakującym był prawdziwy amstaff czy pitbull, a nie właśnie takie "amstaffy". Manipulacja słowem, bo to się dobrze sprzedaje,


No i poruszyłyście temat, o którym ja bym jeszcze tak długo i długo

P.S. Nie ma czegoś takiego, jak międzynarodowa lista ras uznanych za niebezpieczne
__________________
You are so much stronger than you think

Edytowane przez midusia86
Czas edycji: 2012-03-20 o 00:49
midusia86 jest offline  
Stary 2012-03-20, 00:49   #1042
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Vea prawda, koty są bogami
Fiolka! Ta Twoja Zosia to wypisz wymaluj jak mój Czaruś. Zaraz go poszukam na komputerze.
Anulka prawdziwa ekomaniaczka z Ciebie, widać, że kochasz psa jak mu nawet swoje szampony dajesz. No, ale ktoś to musi zużywać, nie?
edit: mam, tylko teraz jest dwa razy większy. Niestety nie mam nigdzie jego mordki, tylko udało mi się go załapać jak spał.
edit 2: A tu świątecznie, z kokardką
Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
a wkleję jeszcze zdjęcia największego aparata wśród kotów jakie miałam okazje poznać mieszkał z nami pół roku ( współlokator przyniósł pewnego dnia kota i zapytał czy nie mamy nic przeciwko temu żeby został u nas na 2 tygodnie...).
Najbardziej towarzyski i przytulankowy kot jakiego widziałam, cały dzień łaził za nami i chciał robić wszystko to samo co my, jeść w tym samym czasie, korzystać z komputera, z toalety, oglądał z nami filmy,uczył się ze mną do egzaminów. Towarzysz do wszystkiego.

na zdjęciach: drzemka z tżetem, pomaga mi w nauce, odpoczywa po gotowaniu obiadu i największa frajda obsługuje laptopa
Fajne ta Wasze kociaki! A Fiolkowy kot to już zupełnie gwiazda - zawsze w centrum uwagi.

Cytat:
Napisane przez midusia86 Pokaż wiadomość
No i ostatnie, to co wspomniałaś o krzyżówkach ras. Dla mnie to co powiem to wręcz aksjomat - PIES RASOWY TO PIES RODOWODOWY! I dlatego właśnie ważny jest rodowód, że mamy pewność, że rodzice psa ( i rodzice rodziców, i rodzice jeszcze tych rodziców rodziców ) zdobyli uprawnienia hodowlane, a więc dopuszczone zostały do rozmnażania również ze względu na odpowiedni charakter i psychikę. Mylisz prawdziwe psy rasowe z tymi rozmnażanymi przez chłopaków spod bloku. Znajdź mi jeden "medialny" przykład, w którym psem atakującym był prawdziwy amstaff czy pitbull, a nie właśnie takie "amstaffy". Manipulacja słowem, bo to się dobrze sprzedaje,


No i poruszyłyście temat, o którym ja bym jeszcze tak długo i długo

P.S. Nie ma czegoś takiego, jak międzynarodowa lista ras uznanych za niebezpieczne
Zgadzam się. Jak już brać psa nierodowodowego to jakiegoś biedaka ze schroniska, a nie sponsorować fabryki psów (bo inaczej nie można nazwać tych pseudo-hodowli).

Faktycznie jest chyba tylko polski wykaz ras psów agresywnych.

edit.
Ale tak na marginesie, to Korah chyba nie chodziło o współczesne krzyżowanie ras, tylko źródła ras już sklasyfikowanych (np. pitbull - najprawdopodobniej krzyżówka buldoga i teriera). Ciekawostka - we wspomnianym wykazie widnieje m. in. moskiewski stróżujący, który powstał przez skrzyżowanie bernardyna z owczarkiem kaukaskim.

Edytowane przez Melya
Czas edycji: 2012-03-20 o 01:13
Melya jest offline  
Stary 2012-03-20, 09:52   #1043
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez midusia86 Pokaż wiadomość
Korah, margoltka ma rację Ludzie kompletnie się nie znają na rasach, a psy kupują ze względu na wygląd. I niestety, później zaczyna się dramat - i dla właściciela i dla psa. Husky, psy generalnie zaprzęgowe, w mieszkaniu . A Bernardyny to psy pasterskie i obronne właśnie!
I generalnie wypowiem się o amstafach, bo o nich akurat siłą rzeczy wiem najwięcej. To są psy, które kiedyś były wykorzystywane do walk i pod tym kątem rozmnażane. Pies miał atakować drugiego psa, a nie człowieka - jemu musiał być w 100% posłuszny. A amstaff to akurat jedna z ostatnich ras która nadaje się na psa obronnego - uwierz mi. To są psy, które rozmnażane pod kątek całkowitego posłuszeństwa człowiekowi - i to one akurat na podwórku będą straszyć wyglądem A każdego amstaffa czy pitbulla laseczką kabanosa przekupisz

No i ostatnie, to co wspomniałaś o krzyżówkach ras. Dla mnie to co powiem to wręcz aksjomat - PIES RASOWY TO PIES RODOWODOWY! I dlatego właśnie ważny jest rodowód, że mamy pewność, że rodzice psa ( i rodzice rodziców, i rodzice jeszcze tych rodziców rodziców ) zdobyli uprawnienia hodowlane, a więc dopuszczone zostały do rozmnażania również ze względu na odpowiedni charakter i psychikę. Mylisz prawdziwe psy rasowe z tymi rozmnażanymi przez chłopaków spod bloku. Znajdź mi jeden "medialny" przykład, w którym psem atakującym był prawdziwy amstaff czy pitbull, a nie właśnie takie "amstaffy". Manipulacja słowem, bo to się dobrze sprzedaje,


No i poruszyłyście temat, o którym ja bym jeszcze tak długo i długo

P.S. Nie ma czegoś takiego, jak międzynarodowa lista ras uznanych za niebezpieczne
Oczywiście masz dużo racji. Ja bardzo lubię wszelkie psy, wiem co nieco na temat ich rozmnażania, przyznawania rodowodów. Oczywiście przy zakupie będę się sugerować tylko tym, nawet jeśli miałoby mnie to kosztować dużo pieniędzy, a jesli bym wzięła psa ze schroniska to najpierw musiałabym mieć pewność, że jest on dobrze wychowany, nie wzięłabym szczeniaka. Ja zgadzam się z tym, że najważniejsze jest wychowanie i tresura psa oraz okazywanie mu dużo zainteresowania, a dopiero potem jego instynkt. Jednak nie zmienia to faktu, że każdy pies, jeżeli coś go wystraszy, rozwścieczy może stać się mordercą, taką ma budowę, takie ma predyspozycje, bez względu na rasę i wychowanie, ale jednak takiego Dobermana i Rotweilera nigdy nie kupię. Niedawno była w telewizji afera o zagryzieniu niemowlęcia przez amstaffa właśnie. Matka była w kuchni, a dziecko siedziało w leżaczku. Pies ponoć do rany przyłóż, zawsze przy dziecku, którego pilnował 24h na dobę. I tu właśnie włączył mu się instynkt zabójcy, coś go zdenerwowało, moze sobie cos ubzdurał, może był po prostu głodny.

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2012-03-20 o 10:02
Korah jest offline  
Stary 2012-03-20, 10:29   #1044
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Oczywiście masz dużo racji. Ja bardzo lubię wszelkie psy, wiem co nieco na temat ich rozmnażania, przyznawania rodowodów. Oczywiście przy zakupie będę się sugerować tylko tym, nawet jeśli miałoby mnie to kosztować dużo pieniędzy, a jesli bym wzięła psa ze schroniska to najpierw musiałabym mieć pewność, że jest on dobrze wychowany, nie wzięłabym szczeniaka. Ja zgadzam się z tym, że najważniejsze jest wychowanie i tresura psa oraz okazywanie mu dużo zainteresowania, a dopiero potem jego instynkt. Jednak nie zmienia to faktu, że każdy pies, jeżeli coś go wystraszy, rozwścieczy może stać się mordercą, taką ma budowę, takie ma predyspozycje, bez względu na rasę i wychowanie, ale jednak takiego Dobermana i Rotweilera nigdy nie kupię. Niedawno była w telewizji afera o zagryzieniu niemowlęcia przez amstaffa właśnie. Matka była w kuchni, a dziecko siedziało w leżaczku. Pies ponoć do rany przyłóż, zawsze przy dziecku, którego pilnował 24h na dobę. I tu właśnie włączył mu się instynkt zabójcy, coś go zdenerwowało, moze sobie cos ubzdurał, może był po prostu głodny.
Korah nikt nie każe kupować Tobie Rottweilera. Ale przy takim podejściu i wiedzy, wybacz, ale nie powinnaś mieć żadnego psa sięgającego powyżej kolana. Nie ma czegoś takiego jak "właśnie włączył mu się instynkt zabójcy". Ułożony, dobrze prowadzony pies nie staje się mordercą gdy "coś go wystraszy, rozwścieczy"

Skąd masz takie informacje?
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-03-20, 10:33   #1045
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Ale macie cudne zwierzaki.
Ja mam psa, kundelka, jest z nami od 15 lat, nie wygląda na tyle. Wzięliśmy go ze schroniska kilka dni przed jego uśpieniem, oczarował mnie od razu. Miał nosówkę jak był mały, weterynarz mówił, że może umrzeć, ale żyje. On rządzi całym naszym domem. śpi gdzie chce, je 5 posiłków dziennie i w ogóle wszystko jest podporządkowane pod psa. Potrafi się walnąć na łózko, ja z drugiego końca pokoju mówię zejdź, a ten warczy. Uwielbia wszystko, co pachnie. Kocha wycierać się we włosy (zazwyczaj moje, bo najdłuższe), ściąga ciuchy ojca i się w nie wyciera. Kochane psisko. Jak mieliśmy starą pralkę z otwarciem na dole to zawsze uchylaliśmy drzwiczki, czasem nam się zapomniało to Dino hop noskiem otwierał. Czasem siadał i patrzył jak się pranie kręci w pralce, a teraz słyszy dźwięk, ale nic nie widzi, bo nowa pralka. Łapie nam muchy latem iii... pokochał nową kabinę prysznicową, wkłada tam pyszczek i się rozgląda. Aaa i pucuje meble od drzwi przez pralkę, po kuchenkę. Cudowne psisko.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-03-20, 10:42   #1046
vea7
Zakorzenienie
 
Avatar vea7
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 4 543
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

fiolka, Justyna piękne czarne futra

fiolka bardzo fajne oprawki Bardziej lubię kwadratowe, chociaż koleżanka nosi "kocie oczka".. takie bardzo kocie i wygląda w nich super. Wydaje mi się, że dużo zależy od kształtu twarzy, fryzury, ogólnego sposobu ubierania etc... każdemu co innego pasuje
Ja w tej chwili mam takie bardziej "jajowate" w bardzo delikatnej cieniutkiej oprawie, ale tylko i wyłącznie dlatego, że jako jedyne miały nosek niżej Nie wiem czy dobrze wytłumaczę, ale mają to łączenie między szkłami nie na samej górze, ale trochę niżej - wszystkie, które mają łączenie na górze jakoś mi z nosa zjeżdżają i mam szkła za nisko
Ale zawsze marzyłam o takich typowych kwadraciakach
__________________
Żyję, myślą żegluję...

WYMIENIĘ

2012... liczenie poszło w koperczaki

vea7 jest offline  
Stary 2012-03-20, 10:48   #1047
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez kotwilka Pokaż wiadomość
Uprzedziłaś się niepotrzebnie do leków - leki służą do tego, żeby uregulować zachwianą równowagę neuroprzekaźników w mózgu. Czasem wystarczy kilka tygodni brania leków, żeby znacząco przyspieszyć proces terapeutyczny.
Polecam terapię poznawczo-behawioralną, jeśli rozmowy o emocjach niewiele Ci dawały - jest to forma terapii, która stawia na działanie, konkretne zadania do wykonania.
Kotwilko znam tą metodę, bo miałam psychologię na studiach. W ogóle tą psychologię miałam z psychologiem i wkurzało mnie to, że ona nam robiła mini terapię w trakcie zajęć. Zamiast spr. obecności kazała nam mówić z czym wchodzimy na zajęcia. A leków nie lubię, po prostu. Mam kolegę, który bierze leki i zawsze jest fajnie póki je bierze, jak przerywa to amen wszystko wraca, a nie posiada wielkich problemów ze sobą.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-03-20, 11:14   #1048
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Korah nikt nie każe kupować Tobie Rottweilera. Ale przy takim podejściu i wiedzy, wybacz, ale nie powinnaś mieć żadnego psa sięgającego powyżej kolana. Nie ma czegoś takiego jak "właśnie włączył mu się instynkt zabójcy". Ułożony, dobrze prowadzony pies nie staje się mordercą gdy "coś go wystraszy, rozwścieczy"

Skąd masz takie informacje?
Informacje są z życia. Ja akurat uważam, że to Ty się mylisz, bez obrazy, ale wygląda na to, że podważasz prawo natury, jakim właśnie jest instynkt. Instynktu nie można usunąć, można go stłumić, ale nigdy się go nie pozbędziesz tresurą i wychowaniem. Ma go nawet człowiek, jednak w mniejszym stopniu wykształcony, aniżeli instynkt zwierzęcy.

---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ----------

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Kotwilko znam tą metodę, bo miałam psychologię na studiach. W ogóle tą psychologię miałam z psychologiem i wkurzało mnie to, że ona nam robiła mini terapię w trakcie zajęć. Zamiast spr. obecności kazała nam mówić z czym wchodzimy na zajęcia. A leków nie lubię, po prostu. Mam kolegę, który bierze leki i zawsze jest fajnie póki je bierze, jak przerywa to amen wszystko wraca, a nie posiada wielkich problemów ze sobą.
Też uważam, że się uprzedzasz. Leki owszem działają jak się je zażywa, potem przestają i problem wraca, to jednak wina tego, że nie wymyślono jeszcze skutecznego leku, albo może raczej na niektórych działają skutecznie, na innych nie. Nie ma też szczepionki.
Dam Ci jednak przykład. Moja znajoma leków nie brała, bo uważała to za poniżające, tak jak Ty. Z czasem jej psychiczne problemy stały się bardzo poważne, nic i nikt nie umiał nad nimi zapanować. Na początku bagatelizowana powszechnie znana depresja przemieniła się w poważną schizofrenię z urojeniami i myśłami samobójczymi, a także chęcią latania bez skrzydeł. I jak dla mnie to dopiero jest poniżające, bo wszyscy widzą, co się dzieje, nie da się czegoś takiego ukryć. A o lekach przynajmniej nie trzeba nikomu mówić, że się je bierze. Natomiast druga moja znajoma depresji ciążowej nie zbagatelizowała, tylko po porodzie od razu zaczęła sie leczyć. Teraz żyje normalnie. Czasami jeszcze bierze leki, ale jej choroba nie rozwija się i ma dni lepsze i gorsze, ale potrafi sie juz cieszyć życiem.
Korah jest offline  
Stary 2012-03-20, 11:59   #1049
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Informacje są z życia. Ja akurat uważam, że to Ty się mylisz, bez obrazy, ale wygląda na to, że podważasz prawo natury, jakim właśnie jest instynkt. Instynktu nie można usunąć, można go stłumić, ale nigdy się go nie pozbędziesz tresurą i wychowaniem. Ma go nawet człowiek, jednak w mniejszym stopniu wykształcony, aniżeli instynkt zwierzęcy.
Z życia? Podaj źródło. Masz psa?

Ja doświadczenie z psami mam. Wychowałam się z tymi czworonogami. Z każdym trenujemy u zaprzyjaźnionego tresera. Do dzisiaj prowadzi naszą staruszkę, bo tresura nie kończy się na szkoleniu pierwszego, czy drugiego stopnia. Trwa przez czałe życie czworonoga. Właśnie dlatego by pies czuł się pewnie, był opanowany i ułożony. Mam zatem 30letnie doświadczenie "z życia" i ponad 20letnie doświadczenie z tresurą.

Nigdy nie napisałam, że podważam instynkt psa! Proszę czytaj ze zrozumieniem. Nie bez powodu pracujemy z naszymi psami. Nie ma jednak czegoś takiego jak "właśnie włączył mu się instynkt zabójcy". Proszę nim napiszesz coś takiego poczytaj troszkę w wiarygodnych źródłach.

Wiesz z jakimi psami jest problem i to mówię "z życia" - z tresury. Z bokserami, owczarkami, labradorami i ba! jamnikami, które dostały się w ręce ludzi błędnie myślących, że to przyjazne misie. Ich właściciele gdzieś wyczytali, że one świetnie nadają się do życia w rodzinie i z dziećmi. Nie pracują z nimi, bo po co z takim spokojnym psem "z natury" pracować. Po okresie dojrzewania psa okazuje się, że te misie mają zęby. Psy trafiają do lasu, schroniska, a w najlepszym przypadku na tresurę. Tak na marginesie, wiesz dlaczego bokser ma krótką kufę? By wgryźć się w zwierzynę! Wiesz, że barnardyn potrafi być bardzo niebezpieczny? Cały czas próbuję tu na forum powiedzieć, że każdy pies w rekach właściciela nie mającego pojęcia o jego charakterze, potrzebach jest tykającą bombą. Nie zależnie, czy mamy do czynienia z pekińczykiem, czy dobermanem. Problem tkwi w tym, że źle prowadzony doberman wyrządzi większą krzywdę.

Nie zamierzam się kłócić, jestem na forum od 2005 roku i nie weszłam jeszcze w konflikt z żadną Wizażanką. Po prostu irytuje mnie, że często wypowiadasz się na temat nie mając w danej dziedzinie doświadczenia.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-03-20, 12:19   #1050
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Z życia? Podaj źródło. Masz psa?

Ja doświadczenie z psami mam. Wychowałam się z tymi czworonogami. Z każdym trenujemy u zaprzyjaźnionego tresera. Do dzisiaj prowadzi naszą staruszkę, bo tresura nie kończy się na szkoleniu pierwszego, czy drugiego stopnia. Trwa przez czałe życie czworonoga. Właśnie dlatego by pies czuł się pewnie, był opanowany i ułożony. Mam zatem 30letnie doświadczenie "z życia" i ponad 20letnie doświadczenie z tresurą.

Nigdy nie napisałam, że podważam instynkt psa! Proszę czytaj ze zrozumieniem. Nie bez powodu pracujemy z naszymi psami. Nie ma jednak czegoś takiego jak "właśnie włączył mu się instynkt zabójcy". Proszę nim napiszesz coś takiego poczytaj troszkę w wiarygodnych źródłach.

Wiesz z jakimi psami jest problem i to mówię "z życia" - z tresury. Z bokserami, owczarkami, labradorami i ba! jamnikami, które dostały się w ręce ludzi błędnie myślących, że to przyjazne misie. Ich właściciele gdzieś wyczytali, że one świetnie nadają się do życia w rodzinie i z dziećmi. Nie pracują z nimi, bo po co z takim spokojnym psem "z natury" pracować. Po okresie dojrzewania psa okazuje się, że te misie mają zęby. Psy trafiają do lasu, schroniska, a w najlepszym przypadku na tresurę. Tak na marginesie, wiesz dlaczego bokser ma krótką kufę? By wgryźć się w zwierzynę! Wiesz, że barnardyn potrafi być bardzo niebezpieczny? Cały czas próbuję tu na forum powiedzieć, że każdy pies w rekach właściciela nie mającego pojęcia o jego charakterze, potrzebach jest tykającą bombą. Nie zależnie, czy mamy do czynienia z pekińczykiem, czy dobermanem. Problem tkwi w tym, że źle prowadzony doberman wyrządzi większą krzywdę.

Nie zamierzam się kłócić, jestem na forum od 2005 roku i nie weszłam jeszcze w konflikt z żadną Wizażanką. Po prostu irytuje mnie, że często wypowiadasz się na temat nie mając w danej dziedzinie doświadczenia.

Wiesz, ale nie rozumiem dlaczego uważasz, ze ja nie mam na ten temat zielonego pojęcia? Mnie się raczej wydaje, że to Ty się mylisz, nie możesz mieć mi za złe, że nie podzielam Twojego zdania. Każdy ma swoje. A przy okazji częsciowo wlaśnie się ze mną zgodziłaś i ja z Tobą także. Dam Ci przykład. Jeśli człowiek dobrze wychowany, kulturalny, ze stoickim spokojem potrafi zostać rozwścieczony, to także dobrze wychowany pies tym bardziej. Każdy ma prawo przecież się zdenerwować i każdy nawet najspokojniejszy człowiek przynajmniej raz w życiu został zdenerwowany. Tylko, że różnica polega na tym, że człowiek nie ma ostrych zębów a pies może zagryźć. Człowiek ma mniej wykształcony instynkt samozachowawczy i dlatego będąc zdenerwowanym z reguły nie okazuje agresji i potrafi się opanować, górę bierze rozum, a nie instynkt. Jednak u psa wygląda to nieco inaczej, jest mniej rozumny, mniej myślący, nie myśli przyszłościowo, lecz zastanawia się jedynie nad tym, co jest tu i teraz i jeżeli zostanie np zbyt mocno pociągnięty za ogon lub ucho i zaskoczony, to w gorszy dzień nie będzie się zastanawiał ani przez moment, kto to zrobił i dlaczego, tylko może zaatakować nawet w obronie, w afekcie co ludziom tez się zdarza nawet dobrze wychowanym. Może to nawet lepiej, że nie mam psa, bo przynajmniej patrze na to obiektywnie, a nie bronię zawzięcie zwierzęcia do upadłego z samego zamiłowania do tego gatunku i zaślepienia. Myślisz, że ja sie chcę kłócić? Przecież nie obraziłam Cię niczym, wyrażam tylko swoje zdanie, które wybacz, ale każdy ma prawo mieć. A to, że masz psa, że na codzień obcujesz z trenerami zwierząt, że dbasz o jego wychowanie bardzo chwalę, nie znaczy to jednak, że masz prawo się wywyższać i że tylko Ty masz rację, w dodatku ostatnio we wszystkim
Korah jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:03.