Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:) - Strona 46 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-03, 17:01   #1351
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Bierz tą torebkę i pokaż nam Jak zniknie nagle to będziesz żałować.
A zakupy doprowadzają mnie do depresji. Wszystko jest na mnie za duże albo w ogóle nic nie ma ciekawego. Od miesiąca szukam sukienki na wesele i nic. Mohito jest dużo rozmiarów 34 ale kolory jakoś nie moje i nie moje fasony. Jedna sukienka mi wpadła w oko, ale źle bym się czuła w cytrynowym kolorze.
ja się ostatnio letnich sukienek namierzyłam.
takie byle jakie zdjęcia telefonem, bo chciałam w domu pokazać.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Zdjecie(33).jpg (98,3 KB, 33 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg cytusowo-zielona.jpg (73,4 KB, 35 załadowań)
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-04-03, 17:07   #1352
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Ale dużych rozmiarów jest dużo w sklepach a małych nie. Zawsze jak są wyprzedaże to jest dużo 38-40 a tych mniejszych nie za bardzo. Już prawie nie mam w czym chodzić i nic nie mogę kupić. Dyskryminacja chudzielców
A wiesz, że jak ja szukam dużych, to nie ma albo są ostatnie sztuki? Zwykle leży za to mnóstwo XS-ek i S-ek. Mam teorię, że większym dziewczynom podobają się inne rzeczy niż mniejszym, stąd taki fenomen, że obie strony narzekają na brak rozmiarów.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-03, 17:36   #1353
jp91
Wtajemniczenie
 
Avatar jp91
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 670
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
A wiesz, że jak ja szukam dużych, to nie ma albo są ostatnie sztuki? Zwykle leży za to mnóstwo XS-ek i S-ek. Mam teorię, że większym dziewczynom podobają się inne rzeczy niż mniejszym, stąd taki fenomen, że obie strony narzekają na brak rozmiarów.
Chyba masz racje
__________________
Justyna

jp91 jest offline  
Stary 2012-04-03, 17:48   #1354
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 874
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
do firmówek typu H&M mam słabośc mimo wszystko
A wiesz,że moja córa kocha H&M? Oni maja świetne rzeczy dziecięce Ja też parę bluzek mam od nich, ale to przeważnie z wymianek, jakoś nigdy jak tam wejdę to nic dla siebie nie widzę

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Czy tylko ja tak mam, że jak idę sobie coś kupić to nic mi się nie podoba..
Ja tak nie mam, bo wiem, do jakich sklepów mam wchodzić, żeby mi się wszystko podobało

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Jeszcze jedno.. czy tylko mi się wydaje, czy ubrania dla dzieci są strasznie drogie? ostatnio kupiłam spodnie córci z przeceny jeszcze za 70 zł, zwykła kurteczka na wiosnę 150zł, do tego buciki, dwie koszulki i sweterek, no i 500 zł nie ma. Szok! To dla dorosłych ciuchy są tańsze, a na pewno promocje lepsze, a trzeba wziąć pod uwagę, że dzieciaki przecież z nich wyrastają i dwa sezony nie pochodzą. Przynajmniej tak jest w przypadku mojej córki.
Na ile dla swojej małej teraz kupujesz? (Centymetrów
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-03, 18:09   #1355
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Jeszcze jedno.. czy tylko mi się wydaje, czy ubrania dla dzieci są strasznie drogie? ostatnio kupiłam spodnie córci z przeceny jeszcze za 70 zł, zwykła kurteczka na wiosnę 150zł, do tego buciki, dwie koszulki i sweterek, no i 500 zł nie ma. Szok! To dla dorosłych ciuchy są tańsze, a na pewno promocje lepsze, a trzeba wziąć pod uwagę, że dzieciaki przecież z nich wyrastają i dwa sezony nie pochodzą. Przynajmniej tak jest w przypadku mojej córki.
Drożyzna, że aż przykro

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Ja też zawsze zazdrościłam tym, którzy w lumpeksach potrafią sobie takie fajne rzeczy wyszukać... Bo ja nawet w normalnym sklepie nie potrafię.

Mam dokładnie tak samo! Zdarza mi się zwrócić ubranie, bo po przyjściu do domu już mi się przestaje podobać. Ze względu na moje krągłe kształty mało ubrań na mnie dobrze wygląda. A poza tym mam wrażenie, że teraz w sklepach większość rzeczy to takie szmatki, co się rwą po dwóch praniach. Jak znajdę coś fajnego, to potem noszę do zdarcia. Moja mama strasznie ubolewała, kiedy uparcie nosiłam jedne lekkie buty. Ulżyło jej, gdy się w końcu rozpadły... A ja sobie kupiłam nowe dokładnie takie same.

Co prawda sama nie mam dziecka, ale czasem się rozglądam za ubrankami dla synka kuzynki. I jestem zszokowana, że są takie drogie.


Czasem umawiam się z siostrą na "Wielkie Wyjście Do Galerii". Zmuszamy się do przejścia po wszystkich sklepach i nieraz wracamy z pustymi rękami (a bolącymi nogami).
O tak ból nóg, skąd ja to znam i wydane pieniadze, ale nie na to ,co chciałam kupić, tylko na jakieś dooperele

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Ale dużych rozmiarów jest dużo w sklepach a małych nie. Zawsze jak są wyprzedaże to jest dużo 38-40 a tych mniejszych nie za bardzo. Już prawie nie mam w czym chodzić i nic nie mogę kupić. Dyskryminacja chudzielców
Wyobraź sobie, że mam wręcz odwrotne zdanie na ten temat Same 32-34 widze w sklepach, jak chce kupić, to mojego rozmiaru nie ma

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
ja się ostatnio letnich sukienek namierzyłam.
takie byle jakie zdjęcia telefonem, bo chciałam w domu pokazać.
Ale masz ładną figurę. Na takiej to wszystko ładnie leży

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
A wiesz, że jak ja szukam dużych, to nie ma albo są ostatnie sztuki? Zwykle leży za to mnóstwo XS-ek i S-ek. Mam teorię, że większym dziewczynom podobają się inne rzeczy niż mniejszym, stąd taki fenomen, że obie strony narzekają na brak rozmiarów.


Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
A wiesz,że moja córa kocha H&M? Oni maja świetne rzeczy dziecięce Ja też parę bluzek mam od nich, ale to przeważnie z wymianek, jakoś nigdy jak tam wejdę to nic dla siebie nie widzę


Ja tak nie mam, bo wiem, do jakich sklepów mam wchodzić, żeby mi się wszystko podobało

Na ile dla swojej małej teraz kupujesz? (Centymetrów
No ja tez dla siebie nic nie ustrzelę w H&M i syn ma dużo ciuszków z tego, bo kupuję na Allegro taniej na outletach Dla dorosłych podobają mi się ubrania tej marki, ale zwykle rozmiary są przebrane. W sieciówkach mogę pomarzyć o pełnym asortymencie. Jak pytam sprzedawców, czy mają na magazynie rozm. 38-40 danego towaru, to zawsze nie mają, a nastepnego dnia pięknie wiszą na wieszaczkach moje rozmiary. Rzadko mi sie jednak zdarza, być 2 dni pod rząd w centrum handlowym i czatować i to najlepiej z samego rana

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2012-04-03 o 18:10
Korah jest offline  
Stary 2012-04-03, 18:14   #1356
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Ishani Pokaż wiadomość
Hmmm.. może i widzi, ale chyba wytykać palcami Cie nie będą, niemalże każda kobieta maluje rzęsy o.o No dawaj, Wachlarzyku
A 1szego zdania komentować nie będę, bo to nie rozmowa na ten wątek, a i tak i tak pewnie Cię nie przekonam
Powiem Ci tylko tyle - ja też wielokrotnie słyszałam, że jestem brzydka, raz nawet od księdza, a raz nawet jakieś gnojki krzyczały tak za mną na ulicy x_x I cóż, nadal się czuje bardzo niepewnie bez makijażu, ale to nie oznacza, że mam wszystkim naokoło udowadniać, że to prawda. Jest na prawdę niewiele kobiet, którym nie da się 'pomóc', i równie niewiele takich, które bez makijażu, dobrze dobranej fryzury, ubrań itd. wygląda jak Angelina Jolie. No błagam. A teraz, gdy zadbałam o siebie, spotykam się z zupełnie przeciwnymi reakcjami, ze strony facetów również.
Skopiowane z kosmetycznego wątku. Ja przez całą szkołę byłam szarą myszką z niską samooceną. Co prawda nie spotykałam się z bezpośrednimi obelgami (księdza pozostawię bez komentarza ), ale dostawałam aluzje np. odnośnie cery. Ok. 13 roku życia bardzo nagle i szybko urosły mi duże piersi, co wywołało głupie szydercze uśmieszki u kolegów. Z pamiętnych, rzadkich okazów podziwu z tamtego okresu: 1) jakiś stary podejrzany facet proponujący mi 200 zł, 2) żule przy bloku babci gwiżdżący, gdy założyłam spódnicę, 3) rubaszni budowlańcy trąbiący na mnie na pasach w trakcie wywożenia gruzu. Ale miałam wzięcie.

Po maturze zmieniłam towarzystwo, poznałam sporo fajnych osób. Nagle zaczęłam mieć więcej kolegów niż koleżanek. I nie byli już złośliwymi szczeniakami. Okazało się nawet, że się kilku podobam (co doprowadziło to do wielu zabawnych sytuacji). W końcu trafiłam na mojego TŻ-a. To on ma główną zasługę w poprawie mojej samooceny. Ciągle mam masę kompleksów, ale teraz staram się, żeby to mnie nie hamowało. No i makijaż też zdecydowanie poprawia mi samopoczucie.

A Angelina Jolie bez makijażu wygląda ostatnio przerażająco. Aż mam ochotę jej wysłać coś do jedzenia.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-03, 18:25   #1357
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Ach... Ja po prostu pochodzę z takiej rodziny. Rodziny z osobami z depresją, otyłością I i II stopnia i wiecznie mnie krytykujących. Pamiętam wszystkie obelgi za dziecka usłyszane właśnie od rodziny: Masz dziwny kształt uszów, nie garb się, jesteś za gruba, zmień włosy, zapuść paznokcie, szkoda że jesteś taka niska, masz bulwiasty nos, masz brzydką cerę. Itd. itd. itd. Mam 22 lata, a nigdy nie miałam chłopaka, bo zawsze słyszałam, że mam super charakter, ale wygląd nie ten. Poza tym ja mam typowo męską budowę ciała. No i chyba moja największa zmora to owłosienie. W wieku lat 16/17 latałam od lekarza do lekarza robiłam badania na tarczycę, badałam jajniki, badałam hormony (niemal wszystkie nawet testosteron) i nic, z punktu zdrowotnego wszyskto super, a włosy długie, czarne. Szukałam przyczyn w rodzinie i też nic. Poszłam na laser, rzekomo świetny, włosy nie znikły. Niby się z tym pogodziłam, ale to raczej zaakceptowanie tego, że zawsze będę "mutantem" niż faktyczne pogodzenie. Czasami mój ojciec powie: Zobacz z tobą jeszcze nie jest tak źle, ta babka ma już brodę. Albo mama ostatnio: Masz teraz tak brzydką twarz, że jakbym cię zobaczyła na ulicy to bym się przestraszyła. To boli. Bo kiedy kiedyś jej powiedziałam, że uważam się za brzydką to odrzekła, że ją obrażam, bo ona mnie urodziła i swoje cechy przekazała. Nie przypominam sobie dnia żebym kiedykolwiek uważała się za ładną. Pamiętam, że jak miałam 12-13 lat to utożsamiałam ludzi ładnych z niską wagą. Kiedy w bardzo agresywny, niszczący sposób osiągnęłam idealną wagę to nagle zaczęła mi przeszkadzać cera, brak wcięcia w talii itd. itd. itd. Nigdy nie osiągnęłam mojego ideału mnie samej w mojej własnej głowie. No to tyle.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-03, 18:53   #1358
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Ach... Ja po prostu pochodzę z takiej rodziny. Rodziny z osobami z depresją, otyłością I i II stopnia i wiecznie mnie krytykujących. Pamiętam wszystkie obelgi za dziecka usłyszane właśnie od rodziny: Masz dziwny kształt uszów, nie garb się, jesteś za gruba, zmień włosy, zapuść paznokcie, szkoda że jesteś taka niska, masz bulwiasty nos, masz brzydką cerę. Itd. itd. itd. Mam 22 lata, a nigdy nie miałam chłopaka, bo zawsze słyszałam, że mam super charakter, ale wygląd nie ten. Poza tym ja mam typowo męską budowę ciała. No i chyba moja największa zmora to owłosienie. W wieku lat 16/17 latałam od lekarza do lekarza robiłam badania na tarczycę, badałam jajniki, badałam hormony (niemal wszystkie nawet testosteron) i nic, z punktu zdrowotnego wszyskto super, a włosy długie, czarne. Szukałam przyczyn w rodzinie i też nic. Poszłam na laser, rzekomo świetny, włosy nie znikły. Niby się z tym pogodziłam, ale to raczej zaakceptowanie tego, że zawsze będę "mutantem" niż faktyczne pogodzenie. Czasami mój ojciec powie: Zobacz z tobą jeszcze nie jest tak źle, ta babka ma już brodę. Albo mama ostatnio: Masz teraz tak brzydką twarz, że jakbym cię zobaczyła na ulicy to bym się przestraszyła. To boli. Bo kiedy kiedyś jej powiedziałam, że uważam się za brzydką to odrzekła, że ją obrażam, bo ona mnie urodziła i swoje cechy przekazała. Nie przypominam sobie dnia żebym kiedykolwiek uważała się za ładną. Pamiętam, że jak miałam 12-13 lat to utożsamiałam ludzi ładnych z niską wagą. Kiedy w bardzo agresywny, niszczący sposób osiągnęłam idealną wagę to nagle zaczęła mi przeszkadzać cera, brak wcięcia w talii itd. itd. itd. Nigdy nie osiągnęłam mojego ideału mnie samej w mojej własnej głowie. No to tyle.
To jest bardzo smutne Wachlarzu, co piszesz. I wlaśnie powinnas pokazać zwłaszcza rodzinie, że uważasz się za piękną osobę, nie dołującą się tak jak oni, lepszą, odciąć kupony, a najlepiej zacząć samodzielne życie bez nich, pokazać im, że nie jesteś tym, za kogo Cię uważają. Ja jestem pewna, ze jestes śliczna i fajna. Wiem, że siedzi Ci to wszystko w glowie, ale nie wierzę, że nigdy od obcej osoby, kolegi, przyjaciólki nie uslyszalaś czegoś zupełnie odwrotnego, ze jesteś po prostu ładna. Ja czasem patrzę na niektóre kobiety i się dziwię, że znalazły mężów i to przystojnych. Takie są wstrętne i nie zawsze z wyglądu. Często po prostu z charakteru. A Ty nie jesteś ani brzydka ani glupia, bo widzialam i Meyla też widziała i pewnie potwierdzi moje slowa. Pomyśl o tym A co do owlosienia, dziewczyno, wiesz jakie ja mam problemy z włosami, wiesz jak mi to spędza sen z powiek I myśłisz, że z moim byłym mi nie wyszło może przez te wlosy

Nie udalo mi się założyć rodziny z innych powodów, ale wlosy to ostatnia rzecz, której moglam sie przy nim wstydzić. Bo widział moje starania w pozbyciu się ich, a nawet lubił te paskudne odrosty. Nie przez wlosy mężczyzni zdradzają, włosy to nie powód, żeby się nie umawiac z facetami.
Korah jest offline  
Stary 2012-04-03, 19:08   #1359
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Korah, z rodziną się nie zadaję od 15 roku życia. Pewnego dnia (bez kłótni) zamknęłam drzwi i nigdy się więcej do nich nie odezwałam, oni zresztą też nie. Z tego, co słyszę czasem np. od ojca to nadal się dołują, tuczą i kłócą. A mojej decyzji nie żałuję. I masz racje to siedzi w głowie. Czasami mam dni, że sobie myślę teraz zmienię to i to, a za miesiąc lub dwa kolejną rzecz, ale niestety rzadko widać efekty po kilku tygodniach, więc się zniechęcam.
A co jeszcze do włosów. To po prostu one powodują, że czuję się ni facetem ni kobietą. Jakiś czas temu po raz pierwszy chciałam kupić sobie sukienkę, na co matka: Owszem ładna ta sukienka, ale nie na twoją tuszę. Kiedyś fajnie wyglądałaś, a teraz? Natomiast pamiętam jak jadałam tylko 400-500 kcal dziennie to niemal siłą próbowała we mnie wepchnąć jedzenie.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100


Edytowane przez SekretnyWachlarz
Czas edycji: 2012-04-03 o 19:10
SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-03, 19:40   #1360
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 874
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Wachlarzyku, to bardzo smutne, co piszesz, naprawdę mi żal, żal mi także Twoich rodziców, bardzo muszą być skrzywdzeni, skoro tyle żalu i złych emocji na Ciebie wylali

Ale wiesz, to jest Twoje życie i Ty jesteś odpowiedzialna za to, co się z nim stanie. Życzę Ci dużo siły.

Ja też zawsze uważałam, że jestem brzydka, w zasadzie nadal tak uważam - jak się zacznę sobie przyglądać
Ale jak znajdę swoje fotki sprzed 10 - 15 lat to normalnie taka ładna byłam (nie to, co teraz

Także wiesz - uroda rzecz względna a punkt widzenia zależy do punktu siedzenia (w czasie).
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-03, 19:44   #1361
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Drożyzna, że aż przykro



O tak ból nóg, skąd ja to znam i wydane pieniadze, ale nie na to ,co chciałam kupić, tylko na jakieś dooperele



Wyobraź sobie, że mam wręcz odwrotne zdanie na ten temat Same 32-34 widze w sklepach, jak chce kupić, to mojego rozmiaru nie ma



Ale masz ładną figurę. Na takiej to wszystko ładnie leży







No ja tez dla siebie nic nie ustrzelę w H&M i syn ma dużo ciuszków z tego, bo kupuję na Allegro taniej na outletach Dla dorosłych podobają mi się ubrania tej marki, ale zwykle rozmiary są przebrane. W sieciówkach mogę pomarzyć o pełnym asortymencie. Jak pytam sprzedawców, czy mają na magazynie rozm. 38-40 danego towaru, to zawsze nie mają, a nastepnego dnia pięknie wiszą na wieszaczkach moje rozmiary. Rzadko mi sie jednak zdarza, być 2 dni pod rząd w centrum handlowym i czatować i to najlepiej z samego rana
korah, dzięki


wachlarzyku, mam znajomą starszą ode mnie, która od dziecka ma problemu z owłosieniem na twarzy. Ma całą twarz we włosach, nie brodę, nie malutkie włosy, ale całą twarz.
Co ona nie przeszła z tym...po całej Polsce ją wozili rodzice na zabiegi, lasery itp. Rezultat był zawsze super, ale na krótki.
Az w końcu przyszedł taki czas, że ona powiedziala - mam dośc, nie przejmuję się tym, bo życie mi minie.
W rezulatacie skończyło się tak, że ma męża, 2 dzieci, fajną pracę, prawdziwych znajomuch ...a włosy i tak rosną.
i naprawdę ją podziwiam
wachlarzyku ty też znajdziesz w sobie taką siłę
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-04-03, 19:47   #1362
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
Wachlarzyku, to bardzo smutne, co piszesz, naprawdę mi żal, żal mi także Twoich rodziców, bardzo muszą być skrzywdzeni, skoro tyle żalu i złych emocji na Ciebie wylali

Ale wiesz, to jest Twoje życie i Ty jesteś odpowiedzialna za to, co się z nim stanie. Życzę Ci dużo siły.

Ja też zawsze uważałam, że jestem brzydka, w zasadzie nadal tak uważam - jak się zacznę sobie przyglądać
Ale jak znajdę swoje fotki sprzed 10 - 15 lat to normalnie taka ładna byłam (nie to, co teraz

Także wiesz - uroda rzecz względna a punkt widzenia zależy do punktu siedzenia (w czasie).
Wiem, że dali mi tyle miłości ile mogli. Mój ojciec nie miał praktycznie dzieciństwa jak i moja mama. Moja babcia była złą matką, nie wpuszczała mojej mamy ani rodzeństwa na noc do domu, za karę np. wylewała wodę wiadrami i kazała zbierać. Mój ojciec natomiast miał chorą siostrę i cała uwaga skupiała się na niej. Dali mi tyle ile mogli. Bardzo chciałabym nie popełnić ich błędów, chociaż ja dzieci nie planuję.

Z tymi fotkami, to ja mam coś podobnego z okresu kiedy miałam 16/17 lat. Teraz się zachwycam i mówię: Boże, jaka piękna dziewczyna ^^

Dziewczyny, dziękuję za wsparcie. Mam takie dni kiedy łoję siebie za to, że marudzę. Ludzie nie mają nóg, rąk, nie mają wody pitnej, w ich kraju jest wojna, mają nieuleczalne choroby, ktoś właśnie teraz umiera, a ja narzekam, bo mam 15 kilo za dużo (z własnej winy), rany na twarzy (z własnej winy) i np. niski wzrost (akurat mało zależne ode mnie).
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100


Edytowane przez SekretnyWachlarz
Czas edycji: 2012-04-03 o 19:48
SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-03, 22:19   #1363
aga89s
Rozeznanie
 
Avatar aga89s
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: w-wa
Wiadomości: 885
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość

Ale wiesz, to jest Twoje życie i Ty jesteś odpowiedzialna za to, co się z nim stanie. Życzę Ci dużo siły.
właśnie to chciałam napisać - jesteś odpowiedzialna za swoje życie, a życie to nie tylko pijący ojciec czy ojciec powtarzający Ci jaka to jesteś beznadziejne (lub i jedno i drugie), ani nie matka w której nie masz wsparcia. z każdego bagna można wyjść - czasem paradoksalnie wystarczy pokochać rodziców takimi jakimi są (nie wiem jakim cudem ale to pomaga), czasem trzeba znaleźć jakaś wartość dla której będziemy chcieli zmieniać swoje życie (ja, długi człowiek, Bóg), a czasem niezbędne jest po prostu terapia bo wychowanie w rodzinie dysfunkcyjnej pozostawia ślad, który samemu ciężko zatrzeć.
__________________
Smile! life is beautiful

5w1 [SIZE=1]

Żywienie - praca, pasja, całe życie
http://przepisnik-vita.blogspot.com/
aga89s jest offline  
Stary 2012-04-03, 22:26   #1364
cloche
Zakorzenienie
 
Avatar cloche
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Monachium
Wiadomości: 8 379
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Skopiowane z kosmetycznego wątku. Ja przez całą szkołę byłam szarą myszką z niską samooceną. Co prawda nie spotykałam się z bezpośrednimi obelgami (księdza pozostawię bez komentarza ), ale dostawałam aluzje np. odnośnie cery. Ok. 13 roku życia bardzo nagle i szybko urosły mi duże piersi, co wywołało głupie szydercze uśmieszki u kolegów. Z pamiętnych, rzadkich okazów podziwu z tamtego okresu: 1) jakiś stary podejrzany facet proponujący mi 200 zł, 2) żule przy bloku babci gwiżdżący, gdy założyłam spódnicę, 3) rubaszni budowlańcy trąbiący na mnie na pasach w trakcie wywożenia gruzu. Ale miałam wzięcie.

Po maturze zmieniłam towarzystwo, poznałam sporo fajnych osób. Nagle zaczęłam mieć więcej kolegów niż koleżanek. I nie byli już złośliwymi szczeniakami. Okazało się nawet, że się kilku podobam (co doprowadziło to do wielu zabawnych sytuacji). W końcu trafiłam na mojego TŻ-a. To on ma główną zasługę w poprawie mojej samooceny. Ciągle mam masę kompleksów, ale teraz staram się, żeby to mnie nie hamowało. No i makijaż też zdecydowanie poprawia mi samopoczucie.

A Angelina Jolie bez makijażu wygląda ostatnio przerażająco. Aż mam ochotę jej wysłać coś do jedzenia.
hue hue... mi kiedys jakis stary niemiecki dziad "proponowal" 200 marek. nie wiem za co. stalam na przystanku, a on (chyba mial jakies 70 lat, dziad jeden) zaparkowal na tym przystanku swojego mesia, wyszedl, stanal, sapal i drapal sie kasa za uchem gapiac sie na mnie... jak sie zorientowalam, o co w ogole chodzi (mialam 12 lat i bylam niewinna!), to z rykiem pobieglam do domu chyba jeszcze nigdy lepszego czasu na kilometr nie mialam...

Wachlarzyku, to juz tak jest, ze sobie narzekamy ty masz na pewno wiecej powodow do narzekania niz ja. mam kochajaca rodzine, wszystko gra. ale czasem po prostu cos (lub ktos ) potrafi mnie tak zdolowac, ze poki nie ponarzekam, nie poczuje sie lepiej. tak to juz jest... wazne, zebysmy czasem dostrzegly tez te pozytywne strony naszego marnego zywota a oczeta masz przepiekne, sprobuj nauczyc sie z tuszem chodzic, slicznie podkresla ci ksztalt oka. no i ten niebieski kolor!
cloche jest offline  
Stary 2012-04-03, 22:32   #1365
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
A wiesz,że moja córa kocha H&M? Oni maja świetne rzeczy dziecięce Ja też parę bluzek mam od nich, ale to przeważnie z wymianek, jakoś nigdy jak tam wejdę to nic dla siebie nie widzę


Ja tak nie mam, bo wiem, do jakich sklepów mam wchodzić, żeby mi się wszystko podobało

Na ile dla swojej małej teraz kupujesz? (Centymetrów
Córcia ma prawie 7 lat ( w czerwcu), ale jest dość okrągła i wysoka, kupuję jej już ciuszki na 140 a nawet 146, spodnie dla niej znaleźć to cud, zawsze za małe w pasie.
Dziś byłyśmy na zakupach, nie uwierzycie, już 4 razy wymieniałam jedną bluzkę, w sensie rozmiar, w końcu wróciłam ze sweterkiem . Obym jutro nie szła i jego wymieniać

A jak Wasi faceci na zakupach? Dla mojego to męka. Dla niego sklepy z ciuchami mogłyby nie istnieć. Zawsze ogranicza się do jednej nowej pracy spodni w sezonie i jeden bluzy lub sweterka. Nie widzi problemu w chodzeniu w ciuchach sprzed kilku lat. Oczywiście nie jest tak, że nie wydaje pieniędzy, bo to byłoby idealne. Inwestuje w swoje zabawki, rower, komputer, ogólnie męskie gadżety
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-04-03, 22:46   #1366
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Wachlarzyku dosłownie jedno zdanie ode mnie. Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.

Widziałam jak dziewczyny zmieniały się na kursie makijażu. Nie chodziło tylko o makijaż, ale o zadbanie o siebie. Kilka chwil dla siebie i cera wyglądała troszkę lepiej. Kilka ruchów grzebienia inaczej niż zwykle i powstawała nowa fryzura. Kilka ruchów pędzlem i delikatny makijaż ukrył niedoskonałości, a podkreślił zalety. Wszystko to bardzo podnosiło samoocenę dziewczyn.

To, że masz kilka kilogramów za dużo, nie oznacza, że jesteś nieatrakcyjna. Już Ci kiedyś pisałam. Sexapil jest w nas. Mam koleżankę, która ma zdecydowanie więcej kilogramów niż ty. Ale jest zadbaną, pewną siebie kobietą i niesamowicie podrywa mężczyzn (oczywiscie z pozytywnym skutkiem)

Pamiętaj masz swoje życie we własnych rękach. Co z nim zrobisz, zależy tylko od Ciebie.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-04-03, 23:05   #1367
zetuzetia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 922
GG do zetuzetia
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

o, to jeszcze coś ode mnie: nigdy nie byłam gruba, ale w okresie dojrzewania odłożyło mi się trochę za dużo na udach i tyłku. I pomimo tego, że już kilka lat temu to zrzuciłam (teraz przez ostatnie stresy poleciało jeszcze więcej), to w głowie nadal miałam obraz siebie, jako tej, która jednak ma trochę za dużo, nigdy nie myślałam o sobie, że jestem szczupła. Poza tym miałam kompleks krzywych nóg, cienkich włosów, opadającej powieki, szerokich bioder.. (sporo tego było ) Ostatnio spojrzałam w lustro, stwierdziłam, że przecież mam fajną figurę, nie jestem brzydka i postanowiłam, że najwyższy czas zaakceptować siebie taką, jaką jestem. zaczęłam bardziej o siebie dbać, inaczej ruszać: głowa w górę, plecy wyprostowane. I pomimo tego, że jestem tą samą osobą, co miesiąc temu, to sama siebie inaczej postrzegam, różnicę zauważyli moi znajomi, nawet mama, która zawsze próbowała dodać mi pewności siebie Wg mnie wszystko jest w naszej głowie, wynika z tego, jak sami siebie postrzegamy. I atrakcyjna jest taka kobieta, która ma poczucie własnej wartości, a tego trzeba się nauczyć
Wierzę w to, że Ci się uda! )
(przepraszam, jeżeli to co napisałam, jest nieskładne, ale nie mogę swoich myśli ogarnąć... )
zetuzetia jest offline  
Stary 2012-04-03, 23:20   #1368
Ishani
Zadomowienie
 
Avatar Ishani
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 569
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
I masz racje to siedzi w głowie. Czasami mam dni, że sobie myślę teraz zmienię to i to, a za miesiąc lub dwa kolejną rzecz, ale niestety rzadko widać efekty po kilku tygodniach, więc się zniechęcam.
Absolutnie popieram, mi niestety też różne rzeczy wmawiano w dzieciństwie, i też jeszcze tego nie zwalczyłam >.<
Pozatym pamiętam jak miałam śliczną cerę,i uważałam, że jest paskudna, póki nie doczekałam się paskudnej Teraz dalej jestem niezadowolona, chociaż cera wygląda 3x lepiej w porównaniu do tego, co było..
Ale cały czas staram się zmienić podejście, pozytywne myślenie to jest to
Przeczytaj sobie te książki o których Ci swego czasu pisałam, są na prawdę świetne na tego typu doła ^^

Edytowane przez Ishani
Czas edycji: 2012-04-03 o 23:21
Ishani jest offline  
Stary 2012-04-03, 23:29   #1369
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Dziewczyny aż nic nie jestem w stanie wykrztusić. Jesteście moją największą motywacją. Pamiętam jak kiedyś zapytałam się pewnej wspaniałej osóbki komu powinnam podziękować, że ją znalazłam, a ona mi odpowiedziała: Sobie. Zawsze znajdujemy tych ludzi, których chcemy znaleźć.
Nie wiem jak mogę wam podziękować. Po prostu powiem dziękuję.

Ishani, OSHO jest na mojej liście, na razie nadal walczę z Hay. Ona też dużo we mnie zmieniła. Mówi, że nie da się cofnąć żadnego problemu dopóki nie pokochamy samych sieibe i nie wybaczymy sobie + innym, którym należy się wybaczenie lub/i chcielibyśmy wybaczyć.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100


Edytowane przez SekretnyWachlarz
Czas edycji: 2012-04-03 o 23:30
SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-03, 23:42   #1370
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
A wiesz, że jak ja szukam dużych, to nie ma albo są ostatnie sztuki? Zwykle leży za to mnóstwo XS-ek i S-ek. Mam teorię, że większym dziewczynom podobają się inne rzeczy niż mniejszym, stąd taki fenomen, że obie strony narzekają na brak rozmiarów.
Twoja teoria wszystko wyjaśnia


Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
A jak Wasi faceci na zakupach? Dla mojego to męka. Dla niego sklepy z ciuchami mogłyby nie istnieć. Zawsze ogranicza się do jednej nowej pracy spodni w sezonie i jeden bluzy lub sweterka. Nie widzi problemu w chodzeniu w ciuchach sprzed kilku lat. Oczywiście nie jest tak, że nie wydaje pieniędzy, bo to byłoby idealne. Inwestuje w swoje zabawki, rower, komputer, ogólnie męskie gadżety
haha dobre
mój ma podobne podejście,właśnie kupił jedyne spodnie w tym sezonie- identyczne na jak poprzednie i poprzedniejsze.
Ale wypasiona komórka i laptop muszą być no i oczywiście jakieś gadżety do roweru też się zawsze przydadzą.

Wachlarzyku
możesz sobie tutaj marudzić ile chcesz od czasu do czasu trzeba z siebie wyrzucić takie emocje. Mam nadzieję, że w Twoim życiu poznasz jeszcze osoby,które odmienią Twoje nastawienie do samej siebie.
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-04-04, 00:47   #1371
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Ach... Ja po prostu pochodzę z takiej rodziny. Rodziny z osobami z depresją, otyłością I i II stopnia i wiecznie mnie krytykujących. Pamiętam wszystkie obelgi za dziecka usłyszane właśnie od rodziny: Masz dziwny kształt uszów, nie garb się, jesteś za gruba, zmień włosy, zapuść paznokcie, szkoda że jesteś taka niska, masz bulwiasty nos, masz brzydką cerę. Itd. itd. itd. Mam 22 lata, a nigdy nie miałam chłopaka, bo zawsze słyszałam, że mam super charakter, ale wygląd nie ten. Poza tym ja mam typowo męską budowę ciała. No i chyba moja największa zmora to owłosienie. W wieku lat 16/17 latałam od lekarza do lekarza robiłam badania na tarczycę, badałam jajniki, badałam hormony (niemal wszystkie nawet testosteron) i nic, z punktu zdrowotnego wszyskto super, a włosy długie, czarne. Szukałam przyczyn w rodzinie i też nic. Poszłam na laser, rzekomo świetny, włosy nie znikły. Niby się z tym pogodziłam, ale to raczej zaakceptowanie tego, że zawsze będę "mutantem" niż faktyczne pogodzenie. Czasami mój ojciec powie: Zobacz z tobą jeszcze nie jest tak źle, ta babka ma już brodę. Albo mama ostatnio: Masz teraz tak brzydką twarz, że jakbym cię zobaczyła na ulicy to bym się przestraszyła. To boli. Bo kiedy kiedyś jej powiedziałam, że uważam się za brzydką to odrzekła, że ją obrażam, bo ona mnie urodziła i swoje cechy przekazała. Nie przypominam sobie dnia żebym kiedykolwiek uważała się za ładną. Pamiętam, że jak miałam 12-13 lat to utożsamiałam ludzi ładnych z niską wagą. Kiedy w bardzo agresywny, niszczący sposób osiągnęłam idealną wagę to nagle zaczęła mi przeszkadzać cera, brak wcięcia w talii itd. itd. itd. Nigdy nie osiągnęłam mojego ideału mnie samej w mojej własnej głowie. No to tyle.
Justynko, bardzo Ci współczuję. Moja rodzina - choć mocno poryta - zawsze stara się mnie wspierać. Podkreślają, że jestem ładna, fajna, mądra. Oczywiście ja sobie myślę swoje, ale jestem im za to wdzięczna. Czasami zdarza im się coś nieudolnie skomentować i sprawić mi przykrość, ale tak to chyba już bywa z rodziną. Ale wiadomo, że rodzina to nie wszystko. Ja pomimo takiego wsparcia i tak miałam ogromne problemy z niską samooceną. Dlatego mam nadzieję, że tak ja znajdziesz otoczenie, które Cię zaakceptuje taką, jaka jesteś. A prawda jest taka, że jesteś świetną dziewczyną. I nie masz co zaprzeczać, bo widziałam na własne oczy.

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
To jest bardzo smutne Wachlarzu, co piszesz. I wlaśnie powinnas pokazać zwłaszcza rodzinie, że uważasz się za piękną osobę, nie dołującą się tak jak oni, lepszą, odciąć kupony, a najlepiej zacząć samodzielne życie bez nich, pokazać im, że nie jesteś tym, za kogo Cię uważają. Ja jestem pewna, ze jestes śliczna i fajna. Wiem, że siedzi Ci to wszystko w glowie, ale nie wierzę, że nigdy od obcej osoby, kolegi, przyjaciólki nie uslyszalaś czegoś zupełnie odwrotnego, ze jesteś po prostu ładna. Ja czasem patrzę na niektóre kobiety i się dziwię, że znalazły mężów i to przystojnych. Takie są wstrętne i nie zawsze z wyglądu. Często po prostu z charakteru. A Ty nie jesteś ani brzydka ani glupia, bo widzialam i Meyla też widziała i pewnie potwierdzi moje slowa. Pomyśl o tym A co do owlosienia, dziewczyno, wiesz jakie ja mam problemy z włosami, wiesz jak mi to spędza sen z powiek I myśłisz, że z moim byłym mi nie wyszło może przez te wlosy

Nie udalo mi się założyć rodziny z innych powodów, ale wlosy to ostatnia rzecz, której moglam sie przy nim wstydzić. Bo widział moje starania w pozbyciu się ich, a nawet lubił te paskudne odrosty. Nie przez wlosy mężczyzni zdradzają, włosy to nie powód, żeby się nie umawiac z facetami.
Pewnie, że potwierdzę. Chociaż pewnie mi nie uwierzy, ech. Znam dużo osób, które nie są atrakcyjne według powszechnych standardów, ale mają duże powodzenie, bo emanują samoakceptacją. Może to oklepany frazes, ale piękno faktycznie tkwi we wnętrzu. Co nie znaczy, że nie warto dbać o siebie.

Ja też mam problem z owłosieniem, ale powoli przestaję się tym katować. To dzięki mojemu TŻ-owi, któremu kompletnie to nie przeszkadza i też lubi mnie smyrać po odrostach.

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Korah, z rodziną się nie zadaję od 15 roku życia. Pewnego dnia (bez kłótni) zamknęłam drzwi i nigdy się więcej do nich nie odezwałam, oni zresztą też nie. Z tego, co słyszę czasem np. od ojca to nadal się dołują, tuczą i kłócą. A mojej decyzji nie żałuję. I masz racje to siedzi w głowie. Czasami mam dni, że sobie myślę teraz zmienię to i to, a za miesiąc lub dwa kolejną rzecz, ale niestety rzadko widać efekty po kilku tygodniach, więc się zniechęcam.
A co jeszcze do włosów. To po prostu one powodują, że czuję się ni facetem ni kobietą. Jakiś czas temu po raz pierwszy chciałam kupić sobie sukienkę, na co matka: Owszem ładna ta sukienka, ale nie na twoją tuszę. Kiedyś fajnie wyglądałaś, a teraz? Natomiast pamiętam jak jadałam tylko 400-500 kcal dziennie to niemal siłą próbowała we mnie wepchnąć jedzenie.
To przykre, co piszesz. U mnie w domu był okres, kiedy rzadko ze sobą rozmawialiśmy. Bez konkretnego powodu się od siebie oddaliliśmy. Ironia losu jest taka, że sytuacja się mocno polepszyła odkąd tam nie mieszkam. Czasem potrzeba trochę dystansu.

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
wachlarzyku, mam znajomą starszą ode mnie, która od dziecka ma problemu z owłosieniem na twarzy. Ma całą twarz we włosach, nie brodę, nie malutkie włosy, ale całą twarz.
Co ona nie przeszła z tym...po całej Polsce ją wozili rodzice na zabiegi, lasery itp. Rezultat był zawsze super, ale na krótki.
Az w końcu przyszedł taki czas, że ona powiedziala - mam dośc, nie przejmuję się tym, bo życie mi minie.
W rezulatacie skończyło się tak, że ma męża, 2 dzieci, fajną pracę, prawdziwych znajomuch ...a włosy i tak rosną.
i naprawdę ją podziwiam
wachlarzyku ty też znajdziesz w sobie taką siłę
Też znałam taką dziewczynę. Niestety nie wiem, jak się potoczyły jej losy. Ale myśl o takich przypadkach sprawia, że głupio narzekać na swoje problemy.

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Wiem, że dali mi tyle miłości ile mogli. Mój ojciec nie miał praktycznie dzieciństwa jak i moja mama. Moja babcia była złą matką, nie wpuszczała mojej mamy ani rodzeństwa na noc do domu, za karę np. wylewała wodę wiadrami i kazała zbierać. Mój ojciec natomiast miał chorą siostrę i cała uwaga skupiała się na niej. Dali mi tyle ile mogli. Bardzo chciałabym nie popełnić ich błędów, chociaż ja dzieci nie planuję.

Z tymi fotkami, to ja mam coś podobnego z okresu kiedy miałam 16/17 lat. Teraz się zachwycam i mówię: Boże, jaka piękna dziewczyna ^^

Dziewczyny, dziękuję za wsparcie. Mam takie dni kiedy łoję siebie za to, że marudzę. Ludzie nie mają nóg, rąk, nie mają wody pitnej, w ich kraju jest wojna, mają nieuleczalne choroby, ktoś właśnie teraz umiera, a ja narzekam, bo mam 15 kilo za dużo (z własnej winy), rany na twarzy (z własnej winy) i np. niski wzrost (akurat mało zależne ode mnie).
Każda rodzina ma swoje skomplikowane historie. O mojej można by książkę napisać.

A ja jak patrzę na swoje stare zdjęcia, to kręcę głową z dezaprobatą. Jako dziecko byłam słodka (jak to wszystkie dzieci), ale w gimnazjum/liceum brzydkie kaczątko. Aparat na zębach, źle dobrane okulary, za długa grzywka, workowate ciuchy - masakra! Taka Ula Brzydula (czy też Brzydula Betty).

Często myślę o cudzych nieszczęściach. Ale zamiast się za to łoić, to po prostu strasznie współczuję innym ludziom. Od pewnego czasu podchodzę wyjątkowo emocjonalnie do takich rzeczy. Potrafię płakać na prawie każdym filmie, w którym ktoś cierpi. Ostatnio oglądając film o Sudanie, przy scenie śmierci dziecka dosłownie wpadłam w histerię, aż TŻ nie mógł mnie uspokoić.

Cytat:
Napisane przez cloche Pokaż wiadomość
hue hue... mi kiedys jakis stary niemiecki dziad "proponowal" 200 marek. nie wiem za co. stalam na przystanku, a on (chyba mial jakies 70 lat, dziad jeden) zaparkowal na tym przystanku swojego mesia, wyszedl, stanal, sapal i drapal sie kasa za uchem gapiac sie na mnie... jak sie zorientowalam, o co w ogole chodzi (mialam 12 lat i bylam niewinna!), to z rykiem pobieglam do domu chyba jeszcze nigdy lepszego czasu na kilometr nie mialam...

Wachlarzyku, to juz tak jest, ze sobie narzekamy ty masz na pewno wiecej powodow do narzekania niz ja. mam kochajaca rodzine, wszystko gra. ale czasem po prostu cos (lub ktos ) potrafi mnie tak zdolowac, ze poki nie ponarzekam, nie poczuje sie lepiej. tak to juz jest... wazne, zebysmy czasem dostrzegly tez te pozytywne strony naszego marnego zywota a oczeta masz przepiekne, sprobuj nauczyc sie z tuszem chodzic, slicznie podkresla ci ksztalt oka. no i ten niebieski kolor!
Mnie ten obleśny facet zaczepił, jak szłam do babci. Miałam może 15 lat. Na początku zupełnie nie rozumiałam, o co mu chodziło, bo tylko mamrotał "200 złotych...?". Jak wreszcie zajarzyłam, to oczy mi wyszły z orbit i oczywiście uciekłam.

Wachlarzyk ma przepiękne oczęta, zarówno na zdjęciach, jak i na żywo.

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
A jak Wasi faceci na zakupach? Dla mojego to męka. Dla niego sklepy z ciuchami mogłyby nie istnieć. Zawsze ogranicza się do jednej nowej pracy spodni w sezonie i jeden bluzy lub sweterka. Nie widzi problemu w chodzeniu w ciuchach sprzed kilku lat. Oczywiście nie jest tak, że nie wydaje pieniędzy, bo to byłoby idealne. Inwestuje w swoje zabawki, rower, komputer, ogólnie męskie gadżety
Mój facet na zakupach - http://www.joemonster.org/art/19553/Facet_na_zakupach. Dokładnie tak to wygląda. Dla niego sklepy z ubraniami nie tylko mogłyby nie istnieć, wręcz by o tym marzył. Za to w laptopa jest w stanie sporo włożyć.

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Wachlarzyku dosłownie jedno zdanie ode mnie. Nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane.

Widziałam jak dziewczyny zmieniały się na kursie makijażu. Nie chodziło tylko o makijaż, ale o zadbanie o siebie. Kilka chwil dla siebie i cera wyglądała troszkę lepiej. Kilka ruchów grzebienia inaczej niż zwykle i powstawała nowa fryzura. Kilka ruchów pędzlem i delikatny makijaż ukrył niedoskonałości, a podkreślił zalety. Wszystko to bardzo podnosiło samoocenę dziewczyn.

To, że masz kilka kilogramów za dużo, nie oznacza, że jesteś nieatrakcyjna. Już Ci kiedyś pisałam. Sexapil jest w nas. Mam koleżankę, która ma zdecydowanie więcej kilogramów niż ty. Ale jest zadbaną, pewną siebie kobietą i niesamowicie podrywa mężczyzn (oczywiscie z pozytywnym skutkiem)

Pamiętaj masz swoje życie we własnych rękach. Co z nim zrobisz, zależy tylko od Ciebie.
Też tak uważam. Odpowiednie ubranie i makijaż + wewnętrzne poczucie atrakcyjności (zazdroszczę tym, którzy je mają) mogą zastąpić operacje plastyczne. I nie ma w tym nic złego, o ile robimy to w największym stopniu dla siebie, dla własnego komfortu psychicznego.

---------- Dopisano o 00:47 ---------- Poprzedni post napisano o 00:40 ----------

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Dziewczyny aż nic nie jestem w stanie wykrztusić. Jesteście moją największą motywacją. Pamiętam jak kiedyś zapytałam się pewnej wspaniałej osóbki komu powinnam podziękować, że ją znalazłam, a ona mi odpowiedziała: Sobie. Zawsze znajdujemy tych ludzi, których chcemy znaleźć.
Nie wiem jak mogę wam podziękować. Po prostu powiem dziękuję.
To forum jest wspaniałe w podnoszeniu na duchu, ale największą motywację musisz znaleźć w samej sobie. Mam nadzieję, że Ci się to uda.

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
Twoja teoria wszystko wyjaśnia

haha dobre
mój ma podobne podejście,właśnie kupił jedyne spodnie w tym sezonie- identyczne na jak poprzednie i poprzedniejsze.
Ale wypasiona komórka i laptop muszą być no i oczywiście jakieś gadżety do roweru też się zawsze przydadzą.
Czyli jednak moja teoria ma ręce i nogi.

Mój uparcie kupował kolejne koszulki z nadrukami z tej samej serii, aż wreszcie powiedziałam "dość". Wszystkim się wydawało, że ciągle chodzi w tym samym.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-04, 00:58   #1372
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Justynko, bardzo Ci współczuję. Moja rodzina - choć mocno poryta - zawsze stara się mnie wspierać. Podkreślają, że jestem ładna, fajna, mądra. Oczywiście ja sobie myślę swoje, ale jestem im za to wdzięczna. Czasami zdarza im się coś nieudolnie skomentować i sprawić mi przykrość, ale tak to chyba już bywa z rodziną. Ale wiadomo, że rodzina to nie wszystko. Ja pomimo takiego wsparcia i tak miałam ogromne problemy z niską samooceną. Dlatego mam nadzieję, że tak ja znajdziesz otoczenie, które Cię zaakceptuje taką, jaka jesteś. A prawda jest taka, że jesteś świetną dziewczyną. I nie masz co zaprzeczać, bo widziałam na własne oczy.


Pewnie, że potwierdzę. Chociaż pewnie mi nie uwierzy, ech. Znam dużo osób, które nie są atrakcyjne według powszechnych standardów, ale mają duże powodzenie, bo emanują samoakceptacją. Może to oklepany frazes, ale piękno faktycznie tkwi we wnętrzu. Co nie znaczy, że nie warto dbać o siebie.

Ja też mam problem z owłosieniem, ale powoli przestaję się tym katować. To dzięki mojemu TŻ-owi, któremu kompletnie to nie przeszkadza i też lubi mnie smyrać po odrostach.


To przykre, co piszesz. U mnie w domu był okres, kiedy rzadko ze sobą rozmawialiśmy. Bez konkretnego powodu się od siebie oddaliliśmy. Ironia losu jest taka, że sytuacja się mocno polepszyła odkąd tam nie mieszkam. Czasem potrzeba trochę dystansu.


Też znałam taką dziewczynę. Niestety nie wiem, jak się potoczyły jej losy. Ale myśl o takich przypadkach sprawia, że głupio narzekać na swoje problemy.


Każda rodzina ma swoje skomplikowane historie. O mojej można by książkę napisać.

A ja jak patrzę na swoje stare zdjęcia, to kręcę głową z dezaprobatą. Jako dziecko byłam słodka (jak to wszystkie dzieci), ale w gimnazjum/liceum brzydkie kaczątko. Aparat na zębach, źle dobrane okulary, za długa grzywka, workowate ciuchy - masakra! Taka Ula Brzydula (czy też Brzydula Betty).

Często myślę o cudzych nieszczęściach. Ale zamiast się za to łoić, to po prostu strasznie współczuję innym ludziom. Od pewnego czasu podchodzę wyjątkowo emocjonalnie do takich rzeczy. Potrafię płakać na prawie każdym filmie, w którym ktoś cierpi. Ostatnio oglądając film o Sudanie, przy scenie śmierci dziecka dosłownie wpadłam w histerię, aż TŻ nie mógł mnie uspokoić.


Mnie ten obleśny facet zaczepił, jak szłam do babci. Miałam może 15 lat. Na początku zupełnie nie rozumiałam, o co mu chodziło, bo tylko mamrotał "200 złotych...?". Jak wreszcie zajarzyłam, to oczy mi wyszły z orbit i oczywiście uciekłam.

Wachlarzyk ma przepiękne oczęta, zarówno na zdjęciach, jak i na żywo.


Mój facet na zakupach - http://www.joemonster.org/art/19553/Facet_na_zakupach. Dokładnie tak to wygląda. Dla niego sklepy z ubraniami nie tylko mogłyby nie istnieć, wręcz by o tym marzył. Za to w laptopa jest w stanie sporo włożyć.


Też tak uważam. Odpowiednie ubranie i makijaż + wewnętrzne poczucie atrakcyjności (zazdroszczę tym, którzy je mają) mogą zastąpić operacje plastyczne. I nie ma w tym nic złego, o ile robimy to w największym stopniu dla siebie, dla własnego komfortu psychicznego.

---------- Dopisano o 00:47 ---------- Poprzedni post napisano o 00:40 ----------


To forum jest wspaniałe w podnoszeniu na duchu, ale największą motywację musisz znaleźć w samej sobie. Mam nadzieję, że Ci się to uda.


Czyli jednak moja teoria ma ręce i nogi.

Mój uparcie kupował kolejne koszulki z nadrukami z tej samej serii, aż wreszcie powiedziałam "dość". Wszystkim się wydawało, że ciągle chodzi w tym samym.



O matko!!! uśmiałam się do łez

Mądrze prawisz Meylo
Korah jest offline  
Stary 2012-04-04, 07:26   #1373
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 874
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
A jak Wasi faceci na zakupach? Dla mojego to męka. Dla niego sklepy z ciuchami mogłyby nie istnieć. Zawsze ogranicza się do jednej nowej pracy spodni w sezonie i jeden bluzy lub sweterka. Nie widzi problemu w chodzeniu w ciuchach sprzed kilku lat. Oczywiście nie jest tak, że nie wydaje pieniędzy, bo to byłoby idealne. Inwestuje w swoje zabawki, rower, komputer, ogólnie męskie gadżety
No to ja muszę pochwalić mojego: lubi chodzić ze mną na zakupy, zwłaszcza na ciuchy
Ma taki dar, że jak wchodzi do dowolnego sklepu i się skoncentruje to zawsze po chwili wyławia z masy rzeczy coś bardzo fajnego; zawsze też zmusza mnie do mierzenia i do kupowania
Zwłaszcza do mierzenia... to chyba jego jedyna "zakupowa" wada: nie chce nic kupować bez mierzenia Lubi chyba jak się rozbieram

Sobie też lubi kupować ciuchy Lubi fajnie wyglądać.
A i wspiera moje kosmetykowe szlaństwa Chociaż w pielęgnację za bardzo go nie wtajemniczam.. ale już lakiery do paznokci to ma obcykane

Heh,Vanilio moja córa tak samo - na 134/140 teraz nosi... szkoda, bo myślałam, że Twoja młodsza to i mniejsza będzie... (bym Ci trochę fajnych ciuchów wcisnęła

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Każda rodzina ma swoje skomplikowane historie. O mojej można by książkę napisać.
Otóż to. Wachlarzyku, myślę,że powinnaś wiedzieć, że nie jesteś ze swoimi doświadczeniami sama.
Gdybym ja chciała tutaj opisać swoją rodzinę i moją drogę życiową, to nikt by mi nie uwierzył w taką kumulację nieszczęść Niestety zazwyczaj jest tak,że jak czegoś zabraknie na początku (miłości) to potem już zawsze wszystko jest pod górkę.
Ale pamiętaj, że w tym pięknym kraju nie ma rodzin, których by jakieś tragedie nie dotknęły (wojna) i potem zranienia ciągnął się z pokolenia na pokolenie. Trzeba to sobie uświadomić, bo to jest szansa, by się z tego zaklętego kręgu w końcu wyrwać.
__________________
Crazy Handful of Nothin'






Edytowane przez mhm0808
Czas edycji: 2012-04-04 o 07:33
mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-04, 12:06   #1374
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość

Mój facet na zakupach - http://www.joemonster.org/art/19553/Facet_na_zakupach. Dokładnie tak to wygląda. Dla niego sklepy z ubraniami nie tylko mogłyby nie istnieć, wręcz by o tym marzył. Za to w laptopa jest w stanie sporo włożyć.


Czyli jednak moja teoria ma ręce i nogi.

Mój uparcie kupował kolejne koszulki z nadrukami z tej samej serii, aż wreszcie powiedziałam "dość". Wszystkim się wydawało, że ciągle chodzi w tym samym.
haha mojemu się nie da powiedzieć dość. Wszystkie ciuchy ma w odcieniach zieleni( najwięcej oliwka, khaki).
Ostatnio jak prosiłam żeby przymierzył coś w innym kolorze to stwierdził:
Ale po co skoro on najbardziej lubi zielony?
Z takim argumentem nie mam co dyskutować

A propos naśmiewania się z facetów na zakupach, rozbawiła mnie tez klasyfikacja ile kolorów rozróżniają faceci?
3
-fajny
-..ujowy
-i gejowski
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-04-04, 14:16   #1375
jp91
Wtajemniczenie
 
Avatar jp91
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 670
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
haha mojemu się nie da powiedzieć dość. Wszystkie ciuchy ma w odcieniach zieleni( najwięcej oliwka, khaki).
Ostatnio jak prosiłam żeby przymierzył coś w innym kolorze to stwierdził:
Ale po co skoro on najbardziej lubi zielony?
Z takim argumentem nie mam co dyskutować

A propos naśmiewania się z facetów na zakupach, rozbawiła mnie tez klasyfikacja ile kolorów rozróżniają faceci?
3
-fajny
-..ujowy
-i gejowski
Faceci są niemożliwi!
Mój na zakupach to udręka, plącze się się pod nogami tylko, chociaż czasami ma oko i potrafi wybrac mi bardzo fajne rzeczy, na które ja bym nie spojrzała.
Ale gdy robimy zakupy dla niego.... Muszę brać tabletki uspakajające. Zawsze się kłócimy. Mam nadzieje, że kiedyś będzie taki jak mój ojciec, mama mu przynosi do domu nowe rzeczy a on posłusznie je nosi
__________________
Justyna

jp91 jest offline  
Stary 2012-04-04, 15:34   #1376
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
vanilia, taka matka jak ty to skarb

a jak tak kochane wiosenne zakupy odzieżowo-butowe?

Mi w oko wpadła torebka. na początku zimy kosztowała 600 zł, w styczniu spadła na 400 zł, w marcu na 250 zł, a ostatnio patrzę 180 zl.
i nie wiem, brać czy nie. może jeszcze poczekać jak spadnie do 100 zl
pojechałam po torebkę i już się przygotowałam, że wydam 180 zł....a tu przeceniona na 123 zł
100% skórzana torebka ....jedyna sztuka

jeszcze wpadły mi w oko buty i mierzyłam je, ale pomyślałam, że to za dużo jak na jeden dzień i buty i torebka ....choć buty były takie fajne sportowe do dzinsów, bo buty zrobione też z dzinsu (granatowego) za 120 zł
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-04-04, 15:41   #1377
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
pojechałam po torebkę i już się przygotowałam, że wydam 180 zł....a tu przeceniona na 123 zł
100% skórzana torebka ....jedyna sztuka

jeszcze wpadły mi w oko buty i mierzyłam je, ale pomyślałam, że to za dużo jak na jeden dzień i buty i torebka ....choć buty były takie fajne sportowe do dzinsów, bo buty zrobione też z dzinsu (granatowego) za 120 zł


A dasz radę wkleić fotkę tej torebki?
Zaraz umrę z ciekawości
Korah jest offline  
Stary 2012-04-04, 15:47   #1378
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość


A dasz radę wkleić fotkę tej torebki?
Zaraz umrę z ciekawości
postaram się powalczyć ze sprzętem, bo muszę i tak zrobić zdjęcia kolekcji zbiorów naturalnych
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-04-04, 15:51   #1379
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 316
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
postaram się powalczyć ze sprzętem, bo muszę i tak zrobić zdjęcia kolekcji zbiorów naturalnych
Korah jest offline  
Stary 2012-04-04, 15:59   #1380
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość

moje zbiory są malutkie, bardzo malutkie...zminimalizował am je i teraz mam tylko to, co naprawdę używam ...
przy waszych zbiorach, to ja wyglądam jak uboga krewna
choć dni glinki logona są już policzone (twarz wygląda dziś lepiej i jest nadzieja, że do świąt będzie ok)
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:31.