Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:) - Strona 59 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-04-27, 15:16   #1741
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Muszę przestać się garbić, dlatego idę do ortopedy. Nie wiem skąd się to wzięło. Garbię się dopiero od liceum. A krem jaki polecasz, bo wiem, że wy stosujecie takie różne specyfiki.

Ja tez jestem garbusem, ale od dziecka. Generalnie bylam jednak w lepszej sytuacji, gdyż kosci jakoś tak się budują, że u kobiet mozna jeszcze wady korygować ćwiczeniami przed wystąpieniem pierwszej miesiaczki, potem budulec kosci się zmienia i one sztywnieją i jest dużo trudniej. Chodziłam od dziecka do ortopedy, miałam zestawy ćwiczeń, m. in. zmuszające mnie do prawdłowej postawy. Pamietam, jak z mamą odrysowywałyśmy na ścianie znak krzyża przed lustrem flamastrem i musiałam przy tym krzyżu stać 5 razy dziennie po 2 minuty przez rok, ale to na skolioze czyli boczne skrzywienie kręgosłupa, cofnęła się dzięki temu.

Warto iść do ortopedy.

Co do kremu to dobry jest ten phenome żel do biustu, ale szału nie ma. Z naturalnych żaden praktycznie krem nie robi szału. Na mazidłach można kupić substancje, która ponoć działa na powiekszanie biustu. Dodaje się ją do olejków i kremów.

Z nienaturalnych dobry był avonowski ale szczerze Ci powiem, że bolały mnie po nim piersi i odstawiłam go, skład okropny, ale na wyglad biustu działał spektakularnie.
Korah jest offline  
Stary 2012-04-27, 15:27   #1742
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja tez jestem garbusem, ale od dziecka. Generalnie bylam jednak w lepszej sytuacji, gdyż kosci jakoś tak się budują, że u kobiet mozna jeszcze wady korygować ćwiczeniami przed wystąpieniem pierwszej miesiaczki, potem budulec kosci się zmienia i one sztywnieją i jest dużo trudniej. Chodziłam od dziecka do ortopedy, miałam zestawy ćwiczeń, m. in. zmuszające mnie do prawdłowej postawy. Pamietam, jak z mamą odrysowywałyśmy na ścianie znak krzyża przed lustrem flamastrem i musiałam przy tym krzyżu stać 5 razy dziennie po 2 minuty przez rok, ale to na skolioze czyli boczne skrzywienie kręgosłupa, cofnęła się dzięki temu.

Warto iść do ortopedy.

Co do kremu to dobry jest ten phenome żel do biustu, ale szału nie ma. Z naturalnych żaden praktycznie krem nie robi szału. Na mazidłach można kupić substancje, która ponoć działa na powiekszanie biustu. Dodaje się ją do olejków i kremów.

Z nienaturalnych dobry był avonowski ale szczerze Ci powiem, że bolały mnie po nim piersi i odstawiłam go, skład okropny, ale na wyglad biustu działał spektakularnie.
Też się garbię od małego i miałam skoliozę. Wydaje mi się, że przy piersiach kluczowy jest sam masaż, więc może być też zwykły balsam. Oczywiście są takie specyfiki, co podnoszą i powiększają (np. Eveline), ale bałabym się tej chemii...
Melya jest offline  
Stary 2012-04-27, 15:55   #1743
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Chemii nie wezmę, na pewno nie na biust. Zaraz looknę na mazidła. A masaż jakiś specjalny czy po prostu masowanie? Kurde czemu ja nie mam faceta, który by się tym zajął.
A to dbanie jeżeli o basen chodzi to olejowanie włosów i balsamowanie ciała wystarczy czy coś jeszcze?
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-27, 16:02   #1744
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Chemii nie wezmę, na pewno nie na biust. Zaraz looknę na mazidła. A masaż jakiś specjalny czy po prostu masowanie? Kurde czemu ja nie mam faceta, który by się tym zajął.
A to dbanie jeżeli o basen chodzi to olejowanie włosów i balsamowanie ciała wystarczy czy coś jeszcze?
Ja nigdy jakoś nie stosowałam specjalnych metod masażu, ale np. tutaj jest instrukcja: http://www.mamazone.pl/tv/film,15506...az-piersi.aspx. O pielęgnacji na basen była kiedyś mowa, chyba w przypadku Małgosi.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-27, 16:11   #1745
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Ja nigdy jakoś nie stosowałam specjalnych metod masażu, ale np. tutaj jest instrukcja: http://www.mamazone.pl/tv/film,15506...az-piersi.aspx. O pielęgnacji na basen była kiedyś mowa, chyba w przypadku Małgosi.
Na tym wątku? Bo jak tam to zaraz w wyszukiwarkę wpiszę i poszukam.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-27, 16:19   #1746
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Na tym wątku? Bo jak tam to zaraz w wyszukiwarkę wpiszę i poszukam.
Nie tutaj, na kosmetycznym. W IV części wątku wyszukaj "basen", było nawet kilka razy.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-27, 17:19   #1747
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez SekretnyWachlarz Pokaż wiadomość
Chemii nie wezmę, na pewno nie na biust. Zaraz looknę na mazidła. A masaż jakiś specjalny czy po prostu masowanie? Kurde czemu ja nie mam faceta, który by się tym zajął.
A to dbanie jeżeli o basen chodzi to olejowanie włosów i balsamowanie ciała wystarczy czy coś jeszcze?

Co do masażu to ponoć masować się powinno od sutków w górę, nie od samego spodu piersi, ja tak masuję, ale od spodu też czasem okrężnymi ruchami.
Korah jest offline  
Stary 2012-04-27, 18:16   #1748
aga89s
Rozeznanie
 
Avatar aga89s
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: w-wa
Wiadomości: 885
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Wachlarzyku do pielęgnacji skóry biustu dobry jest olejek babydreamu fur mama, ale to oczywiście wspomagająco, bo najlepszym naturalnym sposobem na ładny biust jest właściwie dobrze dobrany biustonosz. myślę, że warto żebyś zainwestowała w takowy, choćby jeden na początek. markowe są zazwyczaj wykonana z solidnych materiałów, więc nawet jak będziesz chodziła na początku w jednym i przepierała co 1-2 dni to powinien wytrzymać długo. A jak unormujesz masę ciała to warto całkowicie odnowić biuściastką garderobę. do tego czasem można zaleźć na promocjach w bardzo atrakcyjnych cenach.
co do wpływu pływania na skoliozę - wielu lekarzy zaleca właśnie pływanie, mi polecana styl grzbietowy i chyba on najlepiej wpływa na wady kręgosłupa, choć może to zależy od rodzaju wady

Małgosiu jak pozostałe testy? dobrze poszły?
__________________
Smile! life is beautiful

5w1 [SIZE=1]

Żywienie - praca, pasja, całe życie
http://przepisnik-vita.blogspot.com/

Edytowane przez aga89s
Czas edycji: 2012-04-27 o 18:20
aga89s jest offline  
Stary 2012-04-27, 19:30   #1749
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 879
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
Ja nigdy jakoś nie stosowałam specjalnych metod masażu, ale np. tutaj jest instrukcja: http://www.mamazone.pl/tv/film,15506...az-piersi.aspx. O pielęgnacji na basen była kiedyś mowa, chyba w przypadku Małgosi.
Jeśli chodzi o basen, to ja zabezpieczam skórę mojej córki oliwką (z dziecinnej serii Phenome) wiem,że oni przed basenem każą się myć mydłem, ale ona by się zadrapała do krwi, gdybym jej tą ochronną warstwę zdarła
Więc wieczorem przed basenem ją kąpię, oliwkuję, w szatni się tylko dobrze spłukuje - po basenie myje się mydłem a i tak w domu śmierdzi chlorem na kilometr - więc od razu po przyjściu ją wrzucam do wanny, potem dobrze nawilżam skórę i odpukać nic złego się nie dzieje.
A jest to bardzo wrażliwa, atopowa skóra.

W sprawie pielęgnacji biustu: ja mam, jak powszechnie wiadomo, ponad 40 lat Karmiłam piersią przez lat sześć (lub nawet więcej, ale kto to by liczył w ciąży zaliczyłam dwa razy 25kg na plus choć na ogół bywam raczej chuda
I tak: od ponad roku codziennie - dwa razy dziennie smaruję biust dekolt i szyję olejem wspaniałym; początkowo troszkę mnie wysypywało od nadmiaru tłuszczu i wprowadziłam 1 lub2x w tyg glinkę (białą Logony - z lotosem) i z całą stanowczością stwierdzam, że mój biust jest dziś młodszy niż ja
Normalnie jak stoję przed lustrem w łazience to to widzę...
Poza tym olej rozjaśnił starą bliznę po usunięciu tarczycy sprzed 12 lat.
Także polecam

Cytat:
Napisane przez aga89s Pokaż wiadomość
:

Małgosiu jak pozostałe testy? dobrze poszły?
No mam nadzieję
Ledwo przeżyłam te testy, taka adrenalina że nie wiem
A i podstawowy z języka punktowany
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-27, 19:36   #1750
zetuzetia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 922
GG do zetuzetia
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
No mam nadzieję
Ledwo przeżyłam te testy, taka adrenalina że nie wiem
A i podstawowy z języka punktowany
Fajnie, że już masz(macie) to za sobą
Moja Mama w tym roku przeżywa po raz piąty stres związany z maturą dziecka (przy czym 'dziecków' tych jest tylko dwoje..), mam nadzieję, że już więcej Jej nie zafunduję tego stresu..:P
zetuzetia jest offline  
Stary 2012-04-27, 20:45   #1751
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi. Na Was to zawsze można liczyć.
Czyli cele na maj to basen i jeden porządny biustonosz. Muszę tylko taki bez koronek znaleźć, bo mam na takie coś uczulenie i się zadrapuje do krwi.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100


Edytowane przez SekretnyWachlarz
Czas edycji: 2012-04-27 o 20:48
SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-27, 21:32   #1752
ranka
Kici kici miau miau
 
Avatar ranka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: 3 city
Wiadomości: 24 513
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

ja zakupilam sobie porzadne biustonosze pare lat temu szczegolnie w tej kwestii polecam sklep w Wawie dopasowana.pl to sie jedzie gdzies na most Poniatowski i za mostem

szczegolnie polecam tez staniki Curvy Kate - sa miekkie , ale swietnie sie je nosi
ranka jest offline  
Stary 2012-04-27, 21:49   #1753
cloche
Zakorzenienie
 
Avatar cloche
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Monachium
Wiadomości: 8 379
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Sekretny, bardzo dobre cele, ale dorzuc olej (czy wspanialy, czy z dzikiej rozy sobie kupisz - ale regularnie) - powinien rozprawic sie z rozstepami, jak juz dziewczyny pisaly
a co do basenu - zabka swietnie dziala na cale cialo, podnosi i ujedrnia biust, bo te wszystkie miesnie wkolo i pod cycusiem sie wzmacniaja. ja plywam tak okolo 1.5km zabka wlasnie i po jednej takiej "sesji" nie mieszcze sie w stanik nie wiem, jak to wytlumaczyc... nie ze jakies wieksze piersi sa, tylko po prostu tak podniesione, ze stanik nie ma co dzwigac...
ALE!!! sprobuj nauczyc sie zabki porzadnie. tylko i wylacznie wtedy bedzie miala dobry wplyw na plecy! moze na basenie w poblizu oferuja kursy? sprawdz a jesli juz w miare potrafisz, a brakuje ci koordynacji oddechowo-ruchowej, to polecam najpierw dobre okularki i nauke oddychania bez plywania: wdech, nur i wydech, wydychajac wynurzyc sie i znow wdech, nur.... itd - musisz zlapac rytm, oddychac plynnie. potem dodajesz ruch rekami, nogi trzymajac dalej na dnie. czyli koordynujesz oddech z rekami. na koniec dochodza nogi, a pracy nog fajnie idzie sie nauczyc, jak masz splecione rece na plecach i probujesz plynac samymi nogami tak, zeby sie nie utopic wtedy poczujesz, jak "odpychac" sie nogami. oczywiscie glowe przy tym cwiczeniu trzymasz nad woda, oddychanie z nurkowaniem tylko z praca rak! bo rekami pomagasz sobie sie wynurzyc kurcze, mam nadzieje, ze w miare zrozumiale napisalam...
cloche jest offline  
Stary 2012-04-28, 07:06   #1754
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 879
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez zetuzetia Pokaż wiadomość
Fajnie, że już masz(macie) to za sobą
Moja Mama w tym roku przeżywa po raz piąty stres związany z maturą dziecka (przy czym 'dziecków' tych jest tylko dwoje..), mam nadzieję, że już więcej Jej nie zafunduję tego stresu..:P
No fajnie, też się cieszę... ale zaraz będzie coś nowego
Jeden szpital (Łódź); drugi szpital (Warszawa); 2x zielona szkoła - nie wiem,jak ja to wszystko przeżyję
Takie życie

Zuzia nic się nie martw - powiedz Mamie, że pół Polski kciuki za Ciebie będzie trzymać, niech się Mama nie stresuje
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-28, 08:42   #1755
zetuzetia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 922
GG do zetuzetia
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Mama zawsze mi powtarza, że nie mam co liczyć na to, że jak już będzie po wydarzeniu, które aktualnie najbardziej mnie stresuje, to będę wiodła spokojne życie, bo znajdzie się 10kolejnych powodów do nerwów. I jak już zdam maturę, to będę się stresować czekając na wyniki, a później na wyniki rekrutacji. Niestety..

Wczoraj rodzice polecieli do Londynu, a ja miałam do 2.30 czekać, bo siostra wracała z wycieczki z Berlina. O 17 zaczęłam do niej dzwonić, żeby powiedzieć, że jak będzie już dojeżdzać, ma do mnie dzwonić. Dzwoniłam chyba 30razy, bo ciągle była poza zasięgiem. Po godzinie zaczęłam oglądać wszystkie serwisy informacyjne, czy nie ma info o jakimś wypadku, później dostałam od Mamy numer telefonu mamy Zosi kolezanki, która też była na wycieczce, i o na też miała wyłączony telefon. Żołądek miałam w gardle, dawno się aż tak nie bałam... Okazało się, że padł jej telefon, ale co się nastresowałam do momentu, kiedy wróciła do domu, to moje...

---------- Dopisano o 08:42 ---------- Poprzedni post napisano o 08:38 ----------

A, i byłam jeszcze wczoraj u orto, bo odkleił mi się zamek. Przy okazji zapytałam, jak długo jeszcze będę nosiła aparat (na początku była wersja, że krótko, może jeszcze pół roku). Okazało się, że jeżeli chodziłoby tylko o uszeregowanie zębów, to za 3-4miesiące już bym kończyła leczenie, ale nie może być tak pięknie, więc orto stwierdziła, ze nie może tego określić, bo u mnie dochodzi problem wysuniętego lekko zgryzu, który trzeb skorygować.

A jak już się tak zwierzam, to pisałam kiedyś, że spotykam się z jednym znajomym i ta znajomość się całkiem obiecująco zapowiada. Niestety, z niewiadomych mi przyczyn kolega przestał się odzywać zupełnie ja jeszcze próbowałam podtrzymać znajomość, ale przecież nie będę nikogo do niczego zmuszała (i jak sobie obiecałam, że koniec z chłopakami na razie, bo coś mi te kontakty nie wychodzą, poszłam na imprezę do akademika mojego byłego wydziału i poznałam chłopaka z lekarskiego, który nawet ostatnio się do mnie odezwał ).

Miłego dnia, dziewczyny! Jaki piękny dzień się zapowiada

Edytowane przez zetuzetia
Czas edycji: 2012-04-28 o 08:46
zetuzetia jest offline  
Stary 2012-04-28, 11:27   #1756
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Piękny dzień, ja się wlaśnie powoli szykuje na ślub i wesele znajomych. Musze założyć obcasy, ktorych nie znosze, ale w pogotowiu mam balerinki Na szczęscie udalo mi się kupić sukienkę w ostatniej chwili, ufff. Miłego dnia, dziewczyny
Korah jest offline  
Stary 2012-04-28, 11:50   #1757
jp91
Wtajemniczenie
 
Avatar jp91
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 2 670
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Piękny dzień, ja się wlaśnie powoli szykuje na ślub i wesele znajomych. Musze założyć obcasy, ktorych nie znosze, ale w pogotowiu mam balerinki Na szczęscie udalo mi się kupić sukienkę w ostatniej chwili, ufff. Miłego dnia, dziewczyny
Baw się dobrze!
__________________
Justyna

jp91 jest offline  
Stary 2012-04-30, 01:44   #1758
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Piękny dzień, ja się wlaśnie powoli szykuje na ślub i wesele znajomych. Musze założyć obcasy, ktorych nie znosze, ale w pogotowiu mam balerinki Na szczęscie udalo mi się kupić sukienkę w ostatniej chwili, ufff. Miłego dnia, dziewczyny

my tez byliśmy na weselu.
Niestety u nas wczoraj nic nie działo się powoli...zaczynając od tego, że na stacji benzynowej wyjmowaliśmy kasę z koperty dla pary młodej, ponieważ nie dało się płacić kartą a nie mieliśmy przy sobie tyle gotówki, poprzez zawracanie do Poznania, ponieważ tż zapomniał wziąć koszuli, po szarpanie w pośpiechu mojej biednej głowy u fryzjerki i kończąc na malowaniu oczu 3 minuty przed wyjściem. Tż z tego wszystkiego zapomniał się ogolić,ale jakimś cudem w tym zamieszaniu zdążył umyć auto (faceci jednak mają inne priorytety)

Najlepszą akcję zostawiliśmy jednak na koniec ( aż wstyd się przyznać, ale może się pośmiejecie )
biegniemy do kościoła, patrzymy para młoda stoi jeszcze przed wejściem.
Im bardziej się do nich zbliżamy tym ja nabieram więcej podejrzeń , że facet który tam stoi to nie jest kumpel tżeta. ( panny młodej wcześniej nie znałam)
Mówię do tżeta, cholera to nie oni ! Tam stoi jakiś siwiejący facet.
Tż się rozgląda. Nie widać nikogo znajomego ani samochodów znajomych, okazuje się, że tż nie sprawdził na zaproszeniu czy to ten kościół tylko tak usłyszał od kumpla.
Tak więc powoli się wycofujemy...wsiadamy z powrotem do auta.
Co tu dalej robić ?
Tż pyta czy jestem pewna,że to nie byli oni.
Ja mówię: że w sumie to nie jestem pewna, no ale przecież stał obok mnie i ich widział.
Na co tż mówi,że przecież zdjął okulary i nic nie widział z tej odległości.
Po czym wysiada szybko z auta, pogania mnie, że mam wysiadać i krzyczy przez śmiech, że jestem nienormalna ! Przecież tam nie stał pan młody tylko ojciec panny młodej. Dlatego facet był siwy.
No i jednak trafiliśmy na dobry ślub

Śmialiśmy się już potem przy stole, że chyba jakiś instynkt nam podpowiada żebyśmy tego ślubu nie brali, bo na pewno by nam sie nie udało !

To że się spóźniamy lub o czymś zapominamy to już klasyka, ale tylu gaf na raz jeszcze nam się nie zdarzyło popełnić
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:21   #1759
ultrafiolka
Raczkowanie
 
Avatar ultrafiolka
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 50
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

:d:d:d:d:d

---------- Dopisano o 10:21 ---------- Poprzedni post napisano o 10:20 ----------

:d
ultrafiolka jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:23   #1760
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość

my tez byliśmy na weselu.
Niestety u nas wczoraj nic nie działo się powoli...zaczynając od tego, że na stacji benzynowej wyjmowaliśmy kasę z koperty dla pary młodej, ponieważ nie dało się płacić kartą a nie mieliśmy przy sobie tyle gotówki, poprzez zawracanie do Poznania, ponieważ tż zapomniał wziąć koszuli, po szarpanie w pośpiechu mojej biednej głowy u fryzjerki i kończąc na malowaniu oczu 3 minuty przed wyjściem. Tż z tego wszystkiego zapomniał się ogolić,ale jakimś cudem w tym zamieszaniu zdążył umyć auto (faceci jednak mają inne priorytety)

Najlepszą akcję zostawiliśmy jednak na koniec ( aż wstyd się przyznać, ale może się pośmiejecie )
biegniemy do kościoła, patrzymy para młoda stoi jeszcze przed wejściem.
Im bardziej się do nich zbliżamy tym ja nabieram więcej podejrzeń , że facet który tam stoi to nie jest kumpel tżeta. ( panny młodej wcześniej nie znałam)
Mówię do tżeta, cholera to nie oni ! Tam stoi jakiś siwiejący facet.
Tż się rozgląda. Nie widać nikogo znajomego ani samochodów znajomych, okazuje się, że tż nie sprawdził na zaproszeniu czy to ten kościół tylko tak usłyszał od kumpla.
Tak więc powoli się wycofujemy...wsiadamy z powrotem do auta.
Co tu dalej robić ?
Tż pyta czy jestem pewna,że to nie byli oni.
Ja mówię: że w sumie to nie jestem pewna, no ale przecież stał obok mnie i ich widział.
Na co tż mówi,że przecież zdjął okulary i nic nie widział z tej odległości.
Po czym wysiada szybko z auta, pogania mnie, że mam wysiadać i krzyczy przez śmiech, że jestem nienormalna ! Przecież tam nie stał pan młody tylko ojciec panny młodej. Dlatego facet był siwy.
No i jednak trafiliśmy na dobry ślub

Śmialiśmy się już potem przy stole, że chyba jakiś instynkt nam podpowiada żebyśmy tego ślubu nie brali, bo na pewno by nam sie nie udało !

To że się spóźniamy lub o czymś zapominamy to już klasyka, ale tylu gaf na raz jeszcze nam się nie zdarzyło popełnić
Zdolni jesteście.
Dobrze, że w mojej rodzinie nikt ślubów nie bierze i każdy żyje na kocią łapę, jest wygodniej, prościej i unika się gaf.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:24   #1761
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość

my tez byliśmy na weselu.
Niestety u nas wczoraj nic nie działo się powoli...zaczynając od tego, że na stacji benzynowej wyjmowaliśmy kasę z koperty dla pary młodej, ponieważ nie dało się płacić kartą a nie mieliśmy przy sobie tyle gotówki, poprzez zawracanie do Poznania, ponieważ tż zapomniał wziąć koszuli, po szarpanie w pośpiechu mojej biednej głowy u fryzjerki i kończąc na malowaniu oczu 3 minuty przed wyjściem. Tż z tego wszystkiego zapomniał się ogolić,ale jakimś cudem w tym zamieszaniu zdążył umyć auto (faceci jednak mają inne priorytety)

Najlepszą akcję zostawiliśmy jednak na koniec ( aż wstyd się przyznać, ale może się pośmiejecie )
biegniemy do kościoła, patrzymy para młoda stoi jeszcze przed wejściem.
Im bardziej się do nich zbliżamy tym ja nabieram więcej podejrzeń , że facet który tam stoi to nie jest kumpel tżeta. ( panny młodej wcześniej nie znałam)
Mówię do tżeta, cholera to nie oni ! Tam stoi jakiś siwiejący facet.
Tż się rozgląda. Nie widać nikogo znajomego ani samochodów znajomych, okazuje się, że tż nie sprawdził na zaproszeniu czy to ten kościół tylko tak usłyszał od kumpla.
Tak więc powoli się wycofujemy...wsiadamy z powrotem do auta.
Co tu dalej robić ?
Tż pyta czy jestem pewna,że to nie byli oni.
Ja mówię: że w sumie to nie jestem pewna, no ale przecież stał obok mnie i ich widział.
Na co tż mówi,że przecież zdjął okulary i nic nie widział z tej odległości.
Po czym wysiada szybko z auta, pogania mnie, że mam wysiadać i krzyczy przez śmiech, że jestem nienormalna ! Przecież tam nie stał pan młody tylko ojciec panny młodej. Dlatego facet był siwy.
No i jednak trafiliśmy na dobry ślub

Śmialiśmy się już potem przy stole, że chyba jakiś instynkt nam podpowiada żebyśmy tego ślubu nie brali, bo na pewno by nam sie nie udało !

To że się spóźniamy lub o czymś zapominamy to już klasyka, ale tylu gaf na raz jeszcze nam się nie zdarzyło popełnić


Ja bawiłam się do 6 rano, generalnie muszę pochwalić nowe deo Garniera, bo w szpilkach w pocie czoła i pach spędziłam ok. 15 godzin i nie poczułam przykrego zapachu pod pachami ani raz. Polecam.
A panna młoda się zaczęła nerwowo śmiać w kościele podczas składania przysięgi i potem stwierdziła, ze własna matka ją rozśmieszała Ogółem wesoło było i jedno z lepszych wesel, w dodatku piękna pogoda.
Korah jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:37   #1762
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 879
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość


Ja bawiłam się do 6 rano, generalnie muszę pochwalić nowe deo Garniera, bo w szpilkach w pocie czoła i pach spędziłam ok. 15 godzin i nie poczułam przykrego zapachu pod pachami ani raz. Polecam.
A panna młoda się zaczęła nerwowo śmiać w kościele podczas składania przysięgi i potem stwierdziła, ze własna matka ją rozśmieszała Ogółem wesoło było i jedno z lepszych wesel, w dodatku piękna pogoda.
Fajnie, że miło czas spędziłaś... Ja się właśnie bardzo bałam,że na własnym ślubie z wrażenia zacznę się śmiać - często mi się w stresowych sytuacjach to zdarza, że dostaję słowotoku i głupawki ale na szczęście jakoś poszło
Tylko małżon miał lekki szczękościsk, co pięknie upamiętniły film i zdjęcia
Fiolka Tobie też gratuluję I nie martw się, ja też mam często wrażenie że w moim życiu nic, ale to zupełnie nic się nie odbywa normalnie
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:42   #1763
zetuzetia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 922
GG do zetuzetia
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
Fajnie, że miło czas spędziłaś... Ja się właśnie bardzo bałam,że na własnym ślubie z wrażenia zacznę się śmiać - często mi się w stresowych sytuacjach to zdarza, że dostaję słowotoku i głupawki ale na szczęście jakoś poszło
Tylko małżon miał lekki szczękościsk, co pięknie upamiętniły film i zdjęcia
Fiolka Tobie też gratuluję I nie martw się, ja też mam często wrażenie że w moim życiu nic, ale to zupełnie nic się nie odbywa normalnie
U mnie w domu się mówi (głównie mama ): zawsze chciałam mieć normalną rodzinę i normalny dom, ale coś poszło po drodze źle

U mojej kuzynki na weselu Pan Młody nie dość, że zestresowany ślubem, to jeszcze nieprzyzwyczajony do garnituru i przy jego prawie 2metrach wyglądał naprawdę, jakby połknął kij.. Na szczęście później się rozluźnił

Jak tu się uczyć przy takiej pogodzie?!
zetuzetia jest offline  
Stary 2012-04-30, 10:58   #1764
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość

my tez byliśmy na weselu.
Niestety u nas wczoraj nic nie działo się powoli...zaczynając od tego, że na stacji benzynowej wyjmowaliśmy kasę z koperty dla pary młodej, ponieważ nie dało się płacić kartą a nie mieliśmy przy sobie tyle gotówki, poprzez zawracanie do Poznania, ponieważ tż zapomniał wziąć koszuli, po szarpanie w pośpiechu mojej biednej głowy u fryzjerki i kończąc na malowaniu oczu 3 minuty przed wyjściem. Tż z tego wszystkiego zapomniał się ogolić,ale jakimś cudem w tym zamieszaniu zdążył umyć auto (faceci jednak mają inne priorytety)

Najlepszą akcję zostawiliśmy jednak na koniec ( aż wstyd się przyznać, ale może się pośmiejecie )
biegniemy do kościoła, patrzymy para młoda stoi jeszcze przed wejściem.
Im bardziej się do nich zbliżamy tym ja nabieram więcej podejrzeń , że facet który tam stoi to nie jest kumpel tżeta. ( panny młodej wcześniej nie znałam)
Mówię do tżeta, cholera to nie oni ! Tam stoi jakiś siwiejący facet.
Tż się rozgląda. Nie widać nikogo znajomego ani samochodów znajomych, okazuje się, że tż nie sprawdził na zaproszeniu czy to ten kościół tylko tak usłyszał od kumpla.
Tak więc powoli się wycofujemy...wsiadamy z powrotem do auta.
Co tu dalej robić ?
Tż pyta czy jestem pewna,że to nie byli oni.
Ja mówię: że w sumie to nie jestem pewna, no ale przecież stał obok mnie i ich widział.
Na co tż mówi,że przecież zdjął okulary i nic nie widział z tej odległości.
Po czym wysiada szybko z auta, pogania mnie, że mam wysiadać i krzyczy przez śmiech, że jestem nienormalna ! Przecież tam nie stał pan młody tylko ojciec panny młodej. Dlatego facet był siwy.
No i jednak trafiliśmy na dobry ślub

Śmialiśmy się już potem przy stole, że chyba jakiś instynkt nam podpowiada żebyśmy tego ślubu nie brali, bo na pewno by nam sie nie udało !

To że się spóźniamy lub o czymś zapominamy to już klasyka, ale tylu gaf na raz jeszcze nam się nie zdarzyło popełnić


Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Ja bawiłam się do 6 rano, generalnie muszę pochwalić nowe deo Garniera, bo w szpilkach w pocie czoła i pach spędziłam ok. 15 godzin i nie poczułam przykrego zapachu pod pachami ani raz. Polecam.
A panna młoda się zaczęła nerwowo śmiać w kościele podczas składania przysięgi i potem stwierdziła, ze własna matka ją rozśmieszała Ogółem wesoło było i jedno z lepszych wesel, w dodatku piękna pogoda.
Ja kiedyś na cudzym ślubie prawie pękłam przez duszenie śmiechu. Usiedliśmy sobie z TŻem z samego tyłu, a tuż obok usadowiły się tzw. dziady kościelne (liczące na darmową wyżerkę). Wszyscy ubrani rażąco nieadekwatnie do sytuacji, każdą pieśń wyli wniebogłosy, fałszując przy tym niemiłosiernie. A ja na nieszczęście zjadłam zbyt syte śniadanie i sukienka strasznie mnie opinała. Z rozbawienia dostałam konwulsji i byłam pewna, że zaraz pękną wszystkie szwy.

Edytowane przez Melya
Czas edycji: 2012-04-30 o 11:00
Melya jest offline  
Stary 2012-04-30, 11:21   #1765
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość


Ja kiedyś na cudzym ślubie prawie pękłam przez duszenie śmiechu. Usiedliśmy sobie z TŻem z samego tyłu, a tuż obok usadowiły się tzw. dziady kościelne (liczące na darmową wyżerkę). Wszyscy ubrani rażąco nieadekwatnie do sytuacji, każdą pieśń wyli wniebogłosy, fałszując przy tym niemiłosiernie. A ja na nieszczęście zjadłam zbyt syte śniadanie i sukienka strasznie mnie opinała. Z rozbawienia dostałam konwulsji i byłam pewna, że zaraz pękną wszystkie szwy.


Ja kiedyś dostałam takiej głupawki, ale na pogrzebie Stałam obok mojej kuzynki, a przed nami bardzo zawodząca piskliwym glosem żałobne pieśni starsza pani. Wystarczyło jedno spojrzenie na moją kuzynkę i zaczęłyśmy pękać ze śmiechu. Dobrze, że byłam wtedy jeszcze dzieckiem i nie zostało to odebrane, jako skandal.

---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:12 ----------

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
Fajnie, że miło czas spędziłaś... Ja się właśnie bardzo bałam,że na własnym ślubie z wrażenia zacznę się śmiać - często mi się w stresowych sytuacjach to zdarza, że dostaję słowotoku i głupawki ale na szczęście jakoś poszło
Tylko małżon miał lekki szczękościsk, co pięknie upamiętniły film i zdjęcia
Fiolka Tobie też gratuluję I nie martw się, ja też mam często wrażenie że w moim życiu nic, ale to zupełnie nic się nie odbywa normalnie

A mnie się nie udało złapać bukietu na otrzepinach. Chyba do końca życia będę panną

Mhm, nałożyłam ta maskę z placentą, ale coś źle mi się rozrobila, nie wiem, co poszło nie tak, ale zastygła mi tylko konkretnie na czole, nie umiem stwierdzić jej działania, ale możliwe, że to ona jest tą maseczką X, bo tam gdzie mocno przywarła czułam naprawdę silne mrowienie i napięcie skóry, ale tylko na czole. Może za dużo nałożyłam oleju pod nią w dolnych partiach twarzy, nie mam pojęcia. A czy ona ma takie mieniące drobinki w Twoim opakowaniu Jeśli nie, to nie ona. W próbce nie zwróciłam na to uwagi, zapomniałam.
Korah jest offline  
Stary 2012-04-30, 11:30   #1766
SekretnyWachlarz
Zakorzenienie
 
Avatar SekretnyWachlarz
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wrocław/Warszawa
Wiadomości: 13 096
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Ja chodzę tylko na pogrzeby z racji, że u mnie w rodzinie nie obchodzi się ślubów, chrztów, bierzmowań, a nawet urodzin. I na jednym z pogrzebów zrobiłam większe "show" niż osoba zmarła, bo jako jedyna nie płakałam i zostało to bardzo źle odebrane.
__________________
"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz".

Treningi
2016: 117/100
2017: 71/100

SekretnyWachlarz jest offline  
Stary 2012-04-30, 12:56   #1767
fiolka85
Wtajemniczenie
 
Avatar fiolka85
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 2 492
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Wiedziałam,że Wam humory poprawię

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość


Ja bawiłam się do 6 rano, generalnie muszę pochwalić nowe deo Garniera, bo w szpilkach w pocie czoła i pach spędziłam ok. 15 godzin i nie poczułam przykrego zapachu pod pachami ani raz. Polecam.
U nas impreza była do 4 i w sumie ja bym dłużej nie wytrzymała, byłam na prawdę zmęczona.
A do której wytrzymałaś w szpilkach?
Ja kupiłam sobie nowe buty dzień przed weselem i to za 49 zł, wiec nie oczekiwałam do nich zbyt wiele, zwłaszcza, że nie chodzę w obcasach na co dzień.A okazały się tak wygodne, że wytrzymałam w nich do końca a następnego dnia w ogóle nie bolały mnie nogi

My z tżetem też musimy pochwalić Garniera ( tż zapomniał swojego antyperspirantu, więc pożyczył moją różaną kulkę )
Ja co prawda troszkę się spociłam ale nie nic nie było czuć

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
Fiolka Tobie też gratuluję I nie martw się, ja też mam często wrażenie że w moim życiu nic, ale to zupełnie nic się nie odbywa normalnie
u nas wszystko odbywa się normalnie ....dopóki możemy robić sobie po swojemu. Schody zaczynają się wtedy gdy musimy się dostosować do jakiś sztywnych norm lub godzin.
__________________
"mur nie przeszkadza, dopóki nie zaczniemy walić w niego głową"
fiolka85 jest offline  
Stary 2012-04-30, 13:21   #1768
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Fiolka i dziewczyny super są takie śluby na wesoło. Jest co wspominać

Mój ślub i wesele też były na wesoło i do tego jednym wielkim spontanem. Wszystko zaplanowaliśmy w 3miesiące. We wrześniu postanowiliśmy, że skoro już mieszkamy razem, warto by było wziąć ślub. Z przygotowaniami nie było problemów, chcieliśmy skromne małe wesele. Nie mieliśmy ogromnych oczekiwań i marzeń w związku z tym wydarzeniem. Nasz wielki dzień natomiast był w grudniu. Wszyscy myśleli, ach byli pewni, że jestem w ciąży. Wybrałam zatem bardzo obcisłą suknię, rozszerzającą się dopiero od ud Była z przeceny i powstała prędko, bo pochodziła z pokazu, więc trzeba było tylko zwęzić ( była za to unikatowa). Nie ćwiczyliśmy tych wszystkich tańców i mów. Dla mnie to sztucznie wygląda, a my chcieliśmy być sobą. Wszystko na żywioł. Jedynie tata pisał sobie przemowę na błogosławieństwo, której zapomniał. Powiem szczerze nie stresowaliśmy się. Zaprosiliśmy tylko najbliższych i wiedzieliśmy, że jesteśmy tylko inaczej ubrani. Bałam się jedynie zejścia ze schodów w domu i poruszania się w kościele. Jestem okropną gapą i upadki, potknięcia, rozlewanie to u mnie norma. Na szczęscie nic się nie podziało. Jedynie podczas tańców zsunęła się podwiązka Nie było płaczu, z czym często spotykam się na ślubach i weselach. Nie chciałam także filmu, bo i tak nikt tego nie ogląda, a wiele osób obecność kamery peszy. Nie planowaliśmy także godziny zakończenia imprezy. Jak tylko zauważyliśmy, że goście robią się zmęczeni, porozwolziliśmy wszystkich do domów - była 3 w nocy. Do dzisiaj gratulują nam dobrze zaplanowanego i udanego ślubu i wesela Nikt nie wierzy, że było to spontaniczne.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-04-30, 13:50   #1769
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Fiolka i dziewczyny super są takie śluby na wesoło. Jest co wspominać

Mój ślub i wesele też były na wesoło i do tego jednym wielkim spontanem. Wszystko zaplanowaliśmy w 3miesiące. We wrześniu postanowiliśmy, że skoro już mieszkamy razem, warto by było wziąć ślub. Z przygotowaniami nie było problemów, chcieliśmy skromne małe wesele. Nie mieliśmy ogromnych oczekiwań i marzeń w związku z tym wydarzeniem. Nasz wielki dzień natomiast był w grudniu. Wszyscy myśleli, ach byli pewni, że jestem w ciąży. Wybrałam zatem bardzo obcisłą suknię, rozszerzającą się dopiero od ud Była z przeceny i powstała prędko, bo pochodziła z pokazu, więc trzeba było tylko zwęzić ( była za to unikatowa). Nie ćwiczyliśmy tych wszystkich tańców i mów. Dla mnie to sztucznie wygląda, a my chcieliśmy być sobą. Wszystko na żywioł. Jedynie tata pisał sobie przemowę na błogosławieństwo, której zapomniał. Powiem szczerze nie stresowaliśmy się. Zaprosiliśmy tylko najbliższych i wiedzieliśmy, że jesteśmy tylko inaczej ubrani. Bałam się jedynie zejścia ze schodów w domu i poruszania się w kościele. Jestem okropną gapą i upadki, potknięcia, rozlewanie to u mnie norma. Na szczęscie nic się nie podziało. Jedynie podczas tańców zsunęła się podwiązka Nie było płaczu, z czym często spotykam się na ślubach i weselach. Nie chciałam także filmu, bo i tak nikt tego nie ogląda, a wiele osób obecność kamery peszy. Nie planowaliśmy także godziny zakończenia imprezy. Jak tylko zauważyliśmy, że goście robią się zmęczeni, porozwolziliśmy wszystkich do domów - była 3 w nocy. Do dzisiaj gratulują nam dobrze zaplanowanego i udanego ślubu i wesela Nikt nie wierzy, że było to spontaniczne.
Ale fajna historia. Ja też nie chciałabym takiego zapiętego na ostatni guzik, wielkiego ślubu. Raczej kameralny i swobodny.

Moja babcia i dziadek przebili wszystko w pójściu na żywioł. Leżąc sobie nad rzeką nagle stwierdzili "A może weźmiemy ślub?". Zadzwonili do jakiegoś wpływowego znajomego, który załatwił wejście do Urzędu Stanu Cywilnego (było jakieś święto i był zamknięty) i do dwójki znajomych, którzy do ostatniej chwili nie wiedzieli, że będą świadkami. Babcia ubrała stary strój galowy z liceum i tego samego dnia zostali małżeństwem.
Melya jest offline  
Stary 2012-04-30, 13:54   #1770
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 326
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
Wiedziałam,że Wam humory poprawię


U nas impreza była do 4 i w sumie ja bym dłużej nie wytrzymała, byłam na prawdę zmęczona.
A do której wytrzymałaś w szpilkach?
Ja kupiłam sobie nowe buty dzień przed weselem i to za 49 zł, wiec nie oczekiwałam do nich zbyt wiele, zwłaszcza, że nie chodzę w obcasach na co dzień.A okazały się tak wygodne, że wytrzymałam w nich do końca a następnego dnia w ogóle nie bolały mnie nogi

My z tżetem też musimy pochwalić Garniera ( tż zapomniał swojego antyperspirantu, więc pożyczył moją różaną kulkę )
Ja co prawda troszkę się spociłam ale nie nic nie było czuć .

W szpilkach, a raczej takich słupkach wytrzymałam 15 godzin. Założyłam je trzeci raz w życiu, obcas 10 cm, ale koturn 2 cm, także nie za wysokie, ale moje stopy nie cierpią obcasów. Po prostu są niewyćwiczone. Kupiłam je w Ryłko za 220 zł. Za pierwszym i drugim razem też byłam w nich na weselach, ale już ok. północy musiałam je przebrać na płaskie, bo nogi mi strasznie puchły i bolały. Tym razem tez miałam zapasowe buty, ale wytrzymałam do rana i nawet stopy nie są w najgorszym stanie.

Co do Garniera, to spociłam się kilkakrotnie od godziny 14 do 6 rano, bo jeszcze był upał, także nie tylko w tańcu, ale też w nagrzanym samochodzie i w ogóle dopóki świeciło słońce spociłam się chyba z 5 razy, a rano pod pachami nie czułam nic, żadnego zapachu, zwłaszcza przykrego Super deo, ale tuż po depilacji zrobił mi ogień, mimo wszystko nie zamierzam sie z nim rozstawać na razie.

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Fiolka i dziewczyny super są takie śluby na wesoło. Jest co wspominać

Mój ślub i wesele też były na wesoło i do tego jednym wielkim spontanem. Wszystko zaplanowaliśmy w 3miesiące. We wrześniu postanowiliśmy, że skoro już mieszkamy razem, warto by było wziąć ślub. Z przygotowaniami nie było problemów, chcieliśmy skromne małe wesele. Nie mieliśmy ogromnych oczekiwań i marzeń w związku z tym wydarzeniem. Nasz wielki dzień natomiast był w grudniu. Wszyscy myśleli, ach byli pewni, że jestem w ciąży. Wybrałam zatem bardzo obcisłą suknię, rozszerzającą się dopiero od ud Była z przeceny i powstała prędko, bo pochodziła z pokazu, więc trzeba było tylko zwęzić ( była za to unikatowa). Nie ćwiczyliśmy tych wszystkich tańców i mów. Dla mnie to sztucznie wygląda, a my chcieliśmy być sobą. Wszystko na żywioł. Jedynie tata pisał sobie przemowę na błogosławieństwo, której zapomniał. Powiem szczerze nie stresowaliśmy się. Zaprosiliśmy tylko najbliższych i wiedzieliśmy, że jesteśmy tylko inaczej ubrani. Bałam się jedynie zejścia ze schodów w domu i poruszania się w kościele. Jestem okropną gapą i upadki, potknięcia, rozlewanie to u mnie norma. Na szczęscie nic się nie podziało. Jedynie podczas tańców zsunęła się podwiązka Nie było płaczu, z czym często spotykam się na ślubach i weselach. Nie chciałam także filmu, bo i tak nikt tego nie ogląda, a wiele osób obecność kamery peszy. Nie planowaliśmy także godziny zakończenia imprezy. Jak tylko zauważyliśmy, że goście robią się zmęczeni, porozwolziliśmy wszystkich do domów - była 3 w nocy. Do dzisiaj gratulują nam dobrze zaplanowanego i udanego ślubu i wesela Nikt nie wierzy, że było to spontaniczne.

Ja się parę razy męczyłam na weselach i potem wyrzucałam sobie, że nie wzięłam swojego auta, tylko musialam czekać, aż podstawią autokar czy bus dla wszystkich o 7 rano lub czekać na kogoś, aż się zbierze, żeby mnie podwieźć. Na tym weselu jednak czas bardzo szybko zleciał, przede wszystkim dlatego, że można było tez wyjsć na zewnątrz, bo bylo cieplutko, połowa imprezy odbyła sie wlasnie w ogrodzie, bo to było w takim fajnym dworku
Czasem jednak naprawdę nie warto przedłużać na siłe przyjęcia, bo się go gorzej wspomina. Zwłaszcza, jeśli następnego dnia szykują się jeszcze poprawiny.
Korah jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:10.