Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:) - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-05-08, 00:57   #1861
Melya
Zadomowienie
 
Avatar Melya
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 589
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez jp91 Pokaż wiadomość
Macie cudne historie ślubne
Z przeciwieństwami tak jest, że się przyciągają. Ja też jestem na to dobrym dowodem. Czasem jest bardzo trudno się zgrać, dogadać, ale ogólnie jest wspaniale i nigdy nie zmieniłabym mojego tż na innego. I mówię to w momencie, gdy jesteśmy pokłóceni Wy też się często kłócicie z Tż?
Cytat:
Napisane przez anula_ga Pokaż wiadomość
U nas jest tak - ja z mężem kłócę sie często , natomiast my ze sobą nie kłócimy się wcale Marek zawsze podkresla, że to ja z nim sie kłóce, on ze mną nigdy


Wieści z frontu - ze szpitala nas wypuscili juz (jak widać ), natomiast puscili nas bez wyników badań. Dzisiaj udało mi sie telefonicznie dowiedziec, że rezonans wyszedł dobrze (to taka lakoniczna informacja pozyskana przez sekretarkę od biegającego lekarza, bo nie dało go dzisiaj rady złapać po dyzurze). Szczegółów dowiem sie jutro, ale cieszyć moge sie już dziś
Nie wiem jeszcze co dokładnie kryje sie pod twierdzeniem, że rezonans wyszedł dobrze, ale co by to nie oznaczało to i tak super
Gorąco dziekuje za wasze kciuki
U mnie to samo! "Przecież ja nigdy nie chcę się kłócić" - słowa mojego TŻa. I trochę jest w tym prawdy, bo to ja zwykle bywam swarliwa. Ogólnie sporo się sprzeczamy, ale kiedyś było dużo gorzej, robiliśmy niezłe awantury. Teraz to raczej mamy krótkie wymiany zdań, które TŻ najczęściej urywa całusem i stwierdzeniem, które zacytowałam na początku.

Oj, cieszę się, Anula. Mam nadzieję, że teraz będzie już wszystko dobrze, tak jak ten rezonans.

Cytat:
Napisane przez mhm0808 Pokaż wiadomość
To za Joachima tez poproszę
Odwożę go jutro do Łodzi na bilans kardiologiczny; żeby dobrze wyszło i żeby go wypuścili przed weekendem, bo w poniedziałek ma szkolną wycieczkę do Wiednia

Mój tez się ze mną nie chce kłócić; tylko ja się drę i potem wychodzi, że ze mnie jędza A to przecież nie prawda
Trzymam mocno kciuki! A jędzą to na pewno nie jesteś, co najwyżej dobrą czarownicą warzącą tajemnicze mikstury zatrzymujące upływ czasu.

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
My z tż kłóciliśmy się bardzo dużo przez pierwsze pół roku może rok.
Wydaje mi się, że głównie z mojego powodu, ponieważ ja nie za bardzo chciałam się dostosować do życia we dwoje. Doprowadzały mnie do szału wszelkie przejawy zazdrości i próby sugerowania mi co i kiedy z kim robić mi wypada a czego nie.
Nie wiem jakim cudem udało nam się przetrwać ten okres bez pomysłu żeby się rozstać...
Od jakiegoś czasu jest o wiele spokojniej, czasem jak cisza panuje zbyt długo to zaczynam sie zastanawiać czy przypadkiem nie rozmawiamy ze sobą za mało albo nie oddaliliśmy sie od siebie, bo to aż dziwne żeby nie mieć się o co posprzeczać

muszę sie pochwalić, moja siostra zdała dziś maturę ustną z angielskiego na 100 %
My się kłóciliśmy najbardziej w okolicach 3-4 roku. Wydaje mi się, że wtedy minął urok świeżości, nieco osłabły starania i zaczęliśmy sobie działać na nerwy. Ale na szczęście się w końcu dotarliśmy i teraz nie miewamy większych kryzysów.

Brawa dla siostry! Zdolniacha.
Melya jest offline  
Stary 2012-05-08, 07:44   #1862
anula_ga
Zakorzenienie
 
Avatar anula_ga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 8 896
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez fiolka85 Pokaż wiadomość
My z tż kłóciliśmy się bardzo dużo przez pierwsze pół roku może rok.
Wydaje mi się, że głównie z mojego powodu, ponieważ ja nie za bardzo chciałam się dostosować do życia we dwoje. Doprowadzały mnie do szału wszelkie przejawy zazdrości i próby sugerowania mi co i kiedy z kim robić mi wypada a czego nie.
Nie wiem jakim cudem udało nam się przetrwać ten okres bez pomysłu żeby się rozstać...
Od jakiegoś czasu jest o wiele spokojniej, czasem jak cisza panuje zbyt długo to zaczynam sie zastanawiać czy przypadkiem nie rozmawiamy ze sobą za mało albo nie oddaliliśmy sie od siebie, bo to aż dziwne żeby nie mieć się o co posprzeczać

muszę sie pochwalić, moja siostra zdała dziś maturę ustną z angielskiego na 100 %

Anula świetne wieści
mhm na pewno wszystko będzie dobrze

trzymamy dalej kciuki za matury

gratulacje dla siostry
Cytat:
Napisane przez Melya Pokaż wiadomość
U mnie to samo! "Przecież ja nigdy nie chcę się kłócić" - słowa mojego TŻa. I trochę jest w tym prawdy, bo to ja zwykle bywam swarliwa. Ogólnie sporo się sprzeczamy, ale kiedyś było dużo gorzej, robiliśmy niezłe awantury. Teraz to raczej mamy krótkie wymiany zdań, które TŻ najczęściej urywa całusem i stwierdzeniem, które zacytowałam na początku.

Oj, cieszę się, Anula. Mam nadzieję, że teraz będzie już wszystko dobrze, tak jak ten rezonans.


Trzymam mocno kciuki! A jędzą to na pewno nie jesteś, co najwyżej dobrą czarownicą warzącą tajemnicze mikstury zatrzymujące upływ czasu.


My się kłóciliśmy najbardziej w okolicach 3-4 roku. Wydaje mi się, że wtedy minął urok świeżości, nieco osłabły starania i zaczęliśmy sobie działać na nerwy. Ale na szczęście się w końcu dotarliśmy i teraz nie miewamy większych kryzysów.

Brawa dla siostry! Zdolniacha.

__________________
anula_ga jest offline  
Stary 2012-05-08, 07:47   #1863
evitka21
Zakorzenienie
 
Avatar evitka21
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 593
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

anula, małgosia trzymam mocno

maturzystki nasze -ishani zuzia-za was tyż ofkors

ja jestem ze swoim starym osiem lat i ciągle się tak samo kłócimy (i kochamy)
__________________
Szczęścia nie można kupić, ale...można je sobie urodzić



evitka21 jest offline  
Stary 2012-05-08, 08:02   #1864
anula_ga
Zakorzenienie
 
Avatar anula_ga
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 8 896
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez evitka21 Pokaż wiadomość
anula, małgosia trzymam mocno

maturzystki nasze -ishani zuzia-za was tyż ofkors

ja jestem ze swoim starym osiem lat i ciągle się tak samo kłócimy (i kochamy)

pokłocić sie zawsze jest o co - przynajmniej ja zawsze mam jeszcze parę lat i naucze go jak sie kłoci ......
__________________
anula_ga jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:05   #1865
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

My rzadko się kłóciliśmy, dopiero teraz po 7latach związku, 5 małżeństwa ma to miejsce częściej.

Kochane zapomniałam poprosić Was wczoraj o kciuki. Zaczęliśmy poszukiwania niani dla Toma. Nie wiedziałam, że jest to takie trudne. Wpuścić obcą osobę do domu i powierzyć jej największy skarb. Wczoraj przyszła do nas pierwsza kandydatka. Całkiem sympatyczna, rozgadana pani. Tomo od razu do niej podbiegł. Zrobiła dobre wrażenie i w zasadzie może już znaleźliśmy opiekunkę. Porozmawiamy jednak jeszcze z innymi kandydatkami, przynajmniej dla porównania. Macie dziewczyny może jakieś doświadczenie z nianiami? Na co zwrócić uwagę?
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:17   #1866
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 324
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Kochane zapomniałam poprosić Was wczoraj o kciuki. Zaczęliśmy poszukiwania niani dla Toma. Nie wiedziałam, że jest to takie trudne. Wpuścić obcą osobę do domu i powierzyć jej największy skarb. Wczoraj przyszła do nas pierwsza kandydatka. Całkiem sympatyczna, rozgadana pani. Tomo od razu do niej podbiegł. Zrobiła dobre wrażenie i w zasadzie może już znaleźliśmy opiekunkę. Porozmawiamy jednak jeszcze z innymi kandydatkami, przynajmniej dla porównania. Macie dziewczyny może jakieś doświadczenie z nianiami? Na co zwrócić uwagę?

Szczerze podziwiam. Będzie dobrze Ja nigdy nie mialam potrzeby zatrudnienia opiekunki, więc się nie wypowiem, ale jak syn pierwszy raz poszedł do przedszkola ( miał niecałe 3 latka),to umierałam ze strachu i ogolnie rzecz ujmując- byłam zrozpaczona. Po ok. tygodniu mi przeszło, gdy stwierdziłam, że w przedszkolu krzywda mu się nie dzieje, wręcz odwrotnie, bardzo je polubił. Powodzenia w poszukiwaniach
Korah jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:22   #1867
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez anula_ga Pokaż wiadomość
U nas jest tak - ja z mężem kłócę sie często , natomiast my ze sobą nie kłócimy się wcale Marek zawsze podkresla, że to ja z nim sie kłóce, on ze mną nigdy


Wieści z frontu - ze szpitala nas wypuscili juz (jak widać ), natomiast puscili nas bez wyników badań. Dzisiaj udało mi sie telefonicznie dowiedziec, że rezonans wyszedł dobrze (to taka lakoniczna informacja pozyskana przez sekretarkę od biegającego lekarza, bo nie dało go dzisiaj rady złapać po dyzurze). Szczegółów dowiem sie jutro, ale cieszyć moge sie już dziś
Nie wiem jeszcze co dokładnie kryje sie pod twierdzeniem, że rezonans wyszedł dobrze, ale co by to nie oznaczało to i tak super
Gorąco dziekuje za wasze kciuki
Anula cieszę się razem z Tobą wiem co to znaczy, jak się usłyszy to co się chce usłyszeć

Nasze badanie w czwartek, już powoli się stresuję ...
A mnie rezonans czeka 27 maja, będzie się działo choć ja już dziś wiem, że dobrze nie będzie, bo ledwo co chodzę, tak mi już kręgosłup dokucza. To wynik moje pracy.

A co do relacji z mężami i partnerami to u mnie jest tak, że mój tż nie potrafi się kłócić. Ja się mogę wydzierać, wrzeszczeć, a on tylko mówi: tak to moja wina, już taki jestem i co mi zrobisz.. eh i co ja mogę. Przecież nie da się zmienić ludzi. U nas to jest jeszcze ten problem, że mieszkam z teściową, tu chyba tłumaczyć nie muszę, wiadomo o co chodzi. Tym bardziej, że mój mąż jest jedynakiem wychowywanym przez matkę i babcię, która twierdzi, że żona to służąca i że ja taka też powinnam być. Szkoda, ze sama taka nie była..Teściowa pod dachem to koszmar, nawet ta najlepsza, ja swoją mogę zakwalifikować do tych z średniej półki Niby jest w porządku, ale jak sytuacja się nadarzy nie omieszka w niej pokazać, że dla niej R. jest najważniejszy. W sumie to nawet nie umie tego ukryć.
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:29   #1868
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Strasznie się stresuję. Może to śmieszne, ale przeżywam to pierwsze wypuszczenie maleństwa spod skrzydeł. Do przedszkola Tomo jeszcze za mały. Dopiero w październiku skończy dwa latka. Do żłobka bardzo się zniechęciłam. Robiąc wywiad ze znajomymi mamami nasłuchałam się masakrycznych historii. A kluby malucha znowu przyjmują dzieci na krótko. Padło więc na nianię. Zajmie się Tomciem nawet w czasie choroby. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ obecnie rozliczają nauczycieli z każdej nieodbytej godziny lekcyjnej. Oby tylko niania nie chorowała, bo na nią L4 nie dostanę, a urlopu nie można brać

---------- Dopisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:27 ----------

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Anula cieszę się razem z Tobą wiem co to znaczy, jak się usłyszy to co się chce usłyszeć

Nasze badanie w czwartek, już powoli się stresuję ...
A mnie rezonans czeka 27 maja, będzie się działo choć ja już dziś wiem, że dobrze nie będzie, bo ledwo co chodzę, tak mi już kręgosłup dokucza. To wynik moje pracy.

A co do relacji z mężami i partnerami to u mnie jest tak, że mój tż nie potrafi się kłócić. Ja się mogę wydzierać, wrzeszczeć, a on tylko mówi: tak to moja wina, już taki jestem i co mi zrobisz.. eh i co ja mogę. Przecież nie da się zmienić ludzi. U nas to jest jeszcze ten problem, że mieszkam z teściową, tu chyba tłumaczyć nie muszę, wiadomo o co chodzi. Tym bardziej, że mój mąż jest jedynakiem wychowywanym przez matkę i babcię, która twierdzi, że żona to służąca i że ja taka też powinnam być. Szkoda, ze sama taka nie była..Teściowa pod dachem to koszmar, nawet ta najlepsza, ja swoją mogę zakwalifikować do tych z średniej półki Niby jest w porządku, ale jak sytuacja się nadarzy nie omieszka w niej pokazać, że dla niej R. jest najważniejszy. W sumie to nawet nie umie tego ukryć.
Ależ Tobie współczuję. Nie wyobrażam sobie mieszkać z teściową. Aż ciarki przebiegają po plecach.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:37   #1869
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
My rzadko się kłóciliśmy, dopiero teraz po 7latach związku, 5 małżeństwa ma to miejsce częściej.

Kochane zapomniałam poprosić Was wczoraj o kciuki. Zaczęliśmy poszukiwania niani dla Toma. Nie wiedziałam, że jest to takie trudne. Wpuścić obcą osobę do domu i powierzyć jej największy skarb. Wczoraj przyszła do nas pierwsza kandydatka. Całkiem sympatyczna, rozgadana pani. Tomo od razu do niej podbiegł. Zrobiła dobre wrażenie i w zasadzie może już znaleźliśmy opiekunkę. Porozmawiamy jednak jeszcze z innymi kandydatkami, przynajmniej dla porównania. Macie dziewczyny może jakieś doświadczenie z nianiami? Na co zwrócić uwagę?
To ja Ci mogę coś powiedzieć, bo pracuję w tym fachu stanę raczej po stronie nianiek Żeby nie było, sama pracowałam jako prywatna opiekunka, pracowałam w państwowym żłobku ( gdzie "straciłam" kręgosłup ), obecnie pracuję również w żłobku. Mam trochę lepiej niż w państwówce, ale tylko pod względem warunków, zarobków niekoniecznie.
Powiem Ci, na co moim byli pracodawcy zwracali uwagę, nie uważam tego za dość dobre, tzn nie wszystko.
Najważniejsze to wziąć kogoś z doświadczeniem, to Ci mówi zawodowa opiekunka Nie bierz starszej osoby, znam kilka takich niań i wiem jak działają, one po prostu nie mają siły, choć nie wszystkie.
To, że ma nie mieć nałogów, to już chyba wiesz, no chyba, że nie masz nic przeciwko. Ja tam palę, ale w życiu nie zapaliłam przy swoim dziecku, a co dopiero przy czyimś.
Kwestia higieny- moim byli pracodawcy zwracali uwagę na to, czy niania myje ręce po wejściu do domu z dworu i przed przygotowywaniem posiłków.
Kolejna rzecz- nigdy nie proś niani o prasowanie, sprzątanie, gotowanie, nawet rzeczy syna, to nie jest jej obowiązkiem. No chyba, że ustalicie to wcześniej i zapłacisz jej dodatkowo.
Co do pierwszego spotkania, wybieraj te raczej skromne i delikatne z wyglądu, mam nadzieję, że wiesz o czym mówię. Ja mam uraz do tych odstrojonych lasek, miałam z takimi doświadczenie ostatnio, kiedy przyjmowałam opiekunkę do żłobka. Długie paznokcie i idealne makijaż nie są wskazane, włosy najlepiej spięte, ale to już do ustalenia później.
Możesz ją zapytać, czy ma jakąś "wizję" na wychowanie dziecka- w sensie planu dnia.
Nie oczekuj od niej, żeby nie włączała dziecku bajek, kiedy sama to robisz. Ustalcie wspólnie plan dnia dla Tomcia.
Staraj się jej przekazać to, czego od niej oczekujesz,ale nie wszystko na raz. Zrób jej rozpiskę dnia, w szczególności posiłków, spania i spacerków.
Zapytaj ją o pierwszą pomoc w razie zadławienia, zakrztuszenia itp. To każda niania powinna wiedzieć.

Jeśli masz pytanie, będzie mi łatwiej odpowiedzieć

---------- Dopisano o 09:37 ---------- Poprzedni post napisano o 09:33 ----------

Jeszcze jedna rzecz, mam nadzieję, że Cię nie urażę, ale to dla mnie jest tak oczywiste, że bym zapomniała.
Traktuj nianię jak człowieka, nie jak służącą. To ktoś ważny w Twoim życiu i życiu Twojego dziecka. Znajdź taką,której będziesz pewna, aby była z Wami jak najdłużej, nie zmieniaj ich za często. To nie ma dobrego wpływu na rozwój dziecka, nawet gdy może się wydawać, że dzieci dobrze akceptują nowe ciocie.

Odnośnie tych dodatkowych zajęć dla niani- w miarę możliwości staraj się sama przygotowywać posiłki dla dziecka, tak żeby ona musiała je tylko podgrzać itp. Im więcej czasu ona poświęca na takie czynności, tym ma go mniej dla Twojego dziecka. Kiedy syn śpi, niech ona w tym czasie też odpoczywa. Jak się przebudzi, znów będzie miała więcej siły i chęci na zabawy z Twoim dzieckiem

Edytowane przez vanilia1985
Czas edycji: 2012-05-08 o 09:42
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:38   #1870
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
My rzadko się kłóciliśmy, dopiero teraz po 7latach związku, 5 małżeństwa ma to miejsce częściej.

Kochane zapomniałam poprosić Was wczoraj o kciuki. Zaczęliśmy poszukiwania niani dla Toma. Nie wiedziałam, że jest to takie trudne. Wpuścić obcą osobę do domu i powierzyć jej największy skarb. Wczoraj przyszła do nas pierwsza kandydatka. Całkiem sympatyczna, rozgadana pani. Tomo od razu do niej podbiegł. Zrobiła dobre wrażenie i w zasadzie może już znaleźliśmy opiekunkę. Porozmawiamy jednak jeszcze z innymi kandydatkami, przynajmniej dla porównania. Macie dziewczyny może jakieś doświadczenie z nianiami? Na co zwrócić uwagę?
napiszę z doświadczenia niani, którą zostałam z przyjacielskiego obowiązku
koleżanka z 2 małych dzieci miała nianię studentkę. dogadała się z nią i umówiła na dzień, w którym ona sama miała pierwszy dzień w pracy po 2 latach przerwy.
Studentka dzień przed tym zadzwoniła i powiedziała, że dostała lepsza pracę i pa
Był ogromny kłopot, mąż nie mógł załatwić urlopu, teściowie chorzy, rodzice na drugim końcu Polski. na szczęście są jeszcze sprawdzeni przyjaciele
Od siebie - polecam zapytać, czy ta osoba naprawdę wiąże poważne plany z pracą niani czy robi to z musu i zaraz ucieknie
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:44   #1871
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
napiszę z doświadczenia niani, którą zostałam z przyjacielskiego obowiązku
koleżanka z 2 małych dzieci miała nianię studentkę. dogadała się z nią i umówiła na dzień, w którym ona sama miała pierwszy dzień w pracy po 2 latach przerwy.
Studentka dzień przed tym zadzwoniła i powiedziała, że dostała lepsza pracę i pa
Był ogromny kłopot, mąż nie mógł załatwić urlopu, teściowie chorzy, rodzice na drugim końcu Polski. na szczęście są jeszcze sprawdzeni przyjaciele
Od siebie - polecam zapytać, czy ta osoba naprawdę wiąże poważne plany z pracą niani czy robi to z musu i zaraz ucieknie
Ano właśnie z tymi studentkami to tak jest, dziś są jutro ich nie ma
Najlepsze są panie w średnim wieku, bez małych dzieci. Choć ja Ci powiem, że jak komuś zależy na pracy, to będzie się starał. Musisz z góry ustalić takie rzeczy. Zapytać o dyspozycyjność. Przedstawić swoją sytuację już na pierwszej rozmowie.
Chyba, że cudem Ci się uda znaleźć jakąś emerytkę z dobrą kondycją

Nie znam żadnej niani, która by wiązała swoją przyszłość z tym zawodem. Nie oszukujmy się, zawód mało opłacalny, nieszanowany, a bardzo odpowiedzialny i wymagający poświęcenia, przede wszystkim czasu.
Ja byłam nianią, mając małe dziecko, ale wydaję mi się, że nigdy nie zawiodłam swoich pracodawców, a nawet wiem, ze do dzis mi są wdzieczni. Choć u mnie było tak, że mój podopieczny miał babcie, która w razie awarii mogła przyjść.

Edytowane przez vanilia1985
Czas edycji: 2012-05-08 o 09:47
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:46   #1872
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
To ja Ci mogę coś powiedzieć, bo pracuję w tym fachu stanę raczej po stronie nianiek Żeby nie było, sama pracowałam jako prywatna opiekunka, pracowałam w państwowym żłobku ( gdzie "straciłam" kręgosłup ), obecnie pracuję również w żłobku. Mam trochę lepiej niż w państwówce, ale tylko pod względem warunków, zarobków niekoniecznie.
Powiem Ci, na co moim byli pracodawcy zwracali uwagę, nie uważam tego za dość dobre, tzn nie wszystko.
Najważniejsze to wziąć kogoś z doświadczeniem, to Ci mówi zawodowa opiekunka Nie bierz starszej osoby, znam kilka takich niań i wiem jak działają, one po prostu nie mają siły, choć nie wszystkie.
To, że ma nie mieć nałogów, to już chyba wiesz, no chyba, że nie masz nic przeciwko. Ja tam palę, ale w życiu nie zapaliłam przy swoim dziecku, a co dopiero przy czyimś.
Kwestia higieny- moim byli pracodawcy zwracali uwagę na to, czy niania myje ręce po wejściu do domu z dworu i przed przygotowywaniem posiłków.
Kolejna rzecz- nigdy nie proś niani o prasowanie, sprzątanie, gotowanie, nawet rzeczy syna, to nie jest jej obowiązkiem. No chyba, że ustalicie to wcześniej i zapłacisz jej dodatkowo.
Co do pierwszego spotkania, wybieraj te raczej skromne i delikatne z wyglądu, mam nadzieję, że wiesz o czym mówię. Ja mam uraz do tych odstrojonych lasek, miałam z takimi doświadczenie ostatnio, kiedy przyjmowałam opiekunkę do żłobka. Długie paznokcie i idealne makijaż nie są wskazane, włosy najlepiej spięte, ale to już do ustalenia później.
Możesz ją zapytać, czy ma jakąś "wizję" na wychowanie dziecka- w sensie planu dnia.
Nie oczekuj od niej, żeby nie włączała dziecku bajek, kiedy sama to robisz. Ustalcie wspólnie plan dnia dla Tomcia.
Staraj się jej przekazać to, czego od niej oczekujesz,ale nie wszystko na raz. Zrób jej rozpiskę dnia, w szczególności posiłków, spania i spacerków.
Zapytaj ją o pierwszą pomoc w razie zadławienia, zakrztuszenia itp. To każda niania powinna wiedzieć.

Jeśli masz pytanie, będzie mi łatwiej odpowiedzieć
Kochana jesteś Tyle informacji. Zaraz wydrukuję dla męża.

Niania, która wczoraj była jest panią w srednim wieku. Ale widziałam jak dziarsko wchodzi po schodach, więc fizycznie zdaje się ok. Zaznaczyła tylko, że nie woli nie nosić dzieci. To jednak nie problem, ponieważ Tomo był chustowany i już nie domaga się noszenia. Niania nie oglada telewizji, nie je słodyczy, chyba że pieczone w domu. Lubi gotować i chciałaby przygotowywać jedzenie dla Tomcia. Lubi spędzać czas na dworze. Doświadczenie ma, podała nr tel do wszystkich pracodawców. Zajmowała się dziećmi aż do pojścia maluchów do przedszkola.

Ogólnie wrażenie pozytywne. Tylko mówić ktoś może dużo. Co będzie jak zostanie z Tomciem sam na sam

Powiem szczerze mój mąż tak się boi, że chce założyć monitoring w domu

Absolutnie nie chcę żeby sprzątała, prasowała w domu. Jeśli Tomo się wybrudzi lub coś upaćka, sama to posprzątam. Jedzenie też chętnie przygotuję, aczkolwiek niania wczoraj zaznaczyła, że gotuje i piecze z dziećmi.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl

Edytowane przez margoltka
Czas edycji: 2012-05-08 o 09:49
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:49   #1873
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 324
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Strasznie się stresuję. Może to śmieszne, ale przeżywam to pierwsze wypuszczenie maleństwa spod skrzydeł. Do przedszkola Tomo jeszcze za mały. Dopiero w październiku skończy dwa latka. Do żłobka bardzo się zniechęciłam. Robiąc wywiad ze znajomymi mamami nasłuchałam się masakrycznych historii. A kluby malucha znowu przyjmują dzieci na krótko. Padło więc na nianię. Zajmie się Tomciem nawet w czasie choroby. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ obecnie rozliczają nauczycieli z każdej nieodbytej godziny lekcyjnej. Oby tylko niania nie chorowała, bo na nią L4 nie dostanę, a urlopu nie można brać
Ja tez miałam takie perypetie z przedszkolem, u nas w miasteczku są dwa przedszkola. Miejskie słynie z tego, że tam już pracują przedszkolanki z 20-letnim i dłuższym stażem, bez wykształcenia, są po prostu oficjalnie tylko pomocnicami wychowawców, ale wszyscy dobrze wiemy, że robią nadgodziny i pracują normalnie jak każdy, takie luki w prawie, a ponieważ miasteczko jest nie duze, to wszyscy wiedzą i widzą, co sie w tym przedszkolu dzieje, dzieci co jest oczywiste czasem sikają w spodnie, albo obleją się niechcący zupą, a te za przeproszeniem France nawet nie zainteresują się tym, żeby dziecko przebrać, chociaż każde ma zapasowe ubranka w szatni. Panie te od 8 rano piją alkohol razem z dyrektorką, wiem to, bo jedną znam osobiście i prywatnie, druga jest bliską koleżanką mojej cioci, oczywiscie nikt nie ma na nie haka, oprócz sprzedawców w pobliskim sklepie. Nie muszę chyba pisać jak jest, każdy zna kazdego i nie podsypie. W przedszkolu krzyczą na dzieci. Generalnie porazka. Postanowiłam zapisać dziecko do drugiego przedszkola, jest one prowadzone przez siostry zakonne, ale oczywiscie wyksztalcone pedagogicznie, sa tez swieccy młodzi wychowawcy. Bardzo życzliwi. Syn bardzo lgnie do przedszkola. Dzięki temu, że jest małe i jest w nim tylko 60 dzieci, to każde jest upilnowane i dla każdego są zabawki, a wychowawcy znają każde dziecko, jakie jest. Ale to Ci pisze na przyszłość, w dużych miastach jest inaczej niz w małych. To by nie przeszło, ja wiem., ale wywiad zawsze trzeba zrobić.

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
To ja Ci mogę coś powiedzieć, bo pracuję w tym fachu stanę raczej po stronie nianiek Żeby nie było, sama pracowałam jako prywatna opiekunka, pracowałam w państwowym żłobku ( gdzie "straciłam" kręgosłup ), obecnie pracuję również w żłobku. Mam trochę lepiej niż w państwówce, ale tylko pod względem warunków, zarobków niekoniecznie.
Powiem Ci, na co moim byli pracodawcy zwracali uwagę, nie uważam tego za dość dobre, tzn nie wszystko.
Najważniejsze to wziąć kogoś z doświadczeniem, to Ci mówi zawodowa opiekunka Nie bierz starszej osoby, znam kilka takich niań i wiem jak działają, one po prostu nie mają siły, choć nie wszystkie.
To, że ma nie mieć nałogów, to już chyba wiesz, no chyba, że nie masz nic przeciwko. Ja tam palę, ale w życiu nie zapaliłam przy swoim dziecku, a co dopiero przy czyimś.
Kwestia higieny- moim byli pracodawcy zwracali uwagę na to, czy niania myje ręce po wejściu do domu z dworu i przed przygotowywaniem posiłków.
Kolejna rzecz- nigdy nie proś niani o prasowanie, sprzątanie, gotowanie, nawet rzeczy syna, to nie jest jej obowiązkiem. No chyba, że ustalicie to wcześniej i zapłacisz jej dodatkowo.
Co do pierwszego spotkania, wybieraj te raczej skromne i delikatne z wyglądu, mam nadzieję, że wiesz o czym mówię. Ja mam uraz do tych odstrojonych lasek, miałam z takimi doświadczenie ostatnio, kiedy przyjmowałam opiekunkę do żłobka. Długie paznokcie i idealne makijaż nie są wskazane, włosy najlepiej spięte, ale to już do ustalenia później.
Możesz ją zapytać, czy ma jakąś "wizję" na wychowanie dziecka- w sensie planu dnia.
Nie oczekuj od niej, żeby nie włączała dziecku bajek, kiedy sama to robisz. Ustalcie wspólnie plan dnia dla Tomcia.
Staraj się jej przekazać to, czego od niej oczekujesz,ale nie wszystko na raz. Zrób jej rozpiskę dnia, w szczególności posiłków, spania i spacerków.
Zapytaj ją o pierwszą pomoc w razie zadławienia, zakrztuszenia itp. To każda niania powinna wiedzieć.

Jeśli masz pytanie, będzie mi łatwiej odpowiedzieć

Bardzo dobrze powiedziane, ja tylko dodam, że warto tez zawsze zrobić wywiad u poprzednich pracodawców, jeżeli takowi są.

Edytowane przez Korah
Czas edycji: 2012-05-08 o 09:51
Korah jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:52   #1874
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Kochana jesteś Tyle informacji. Zaraz wydrukuję dla męża.

Niania, która wczoraj była jest panią w srednim wieku. Ale widziałam jak dziarsko wchodzi po schodach, więc fizycznie zdaje się ok. Zaznaczyła tylko, że nie woli nie nosić dzieci. To jednak nie problem, ponieważ Tomo był chustowany i już nie domaga się noszenia. Niania nie oglada telewizji, nie je słodyczy, chyba że pieczone w domu. Lubi gotować i chciałaby przygotowywać jedzenie dla Tomcia. Lubi spędzać czas na dworze. Doświadczenie ma, podała nr tel do wszystkich pracodawców. Zajmowała się dziećmi aż do pojścia maluchów do przedszkola.

Ogólnie wrażenie pozytywne. Tylko mówić ktoś może dużo. Co będzie jak zostanie z Tomciem sam na sam

Powiem szczerze mój mąż tak się boi, że chce założyć monitoring w domu
Eh.. widzisz ja będę broniła niani w kwestii tego monitoringu..
A masz czas na to, żeby zaprosić ją jeszcze kilkukrotnie do domu w Twojej obecności? Tak, żeby mniej więcej jej pokazać jak dzień u Was wygląda, gdzie co leży i podpatrzeć jak ona podchodzi do Tomcia. Oni też muszą mieć czas żeby się zapoznać. Przecież nie zostawisz dziecka z obcą osobą..Uważam, że po kilku takich spotkaniach da się wyczuć kobietę. Jeśli dała Ci numery tel. zadzwoń, zapytaj
Jest taki portal niania.pl, a może ona ma tam konto, tak często też pracodawcy wystawiają opinię.

Oh nie chciałabym trafić do Ciebie to żart, ale monitoring to chyba najgorsza rzecz jaka może się przytrafić niani Nie chodzi tu o to, że ona ma coś do ukrycia, ale chyba żadna z Nas nie chciałaby być podglądana. Dajmy dla przykładu sytuację, kiedy dłubie w nosie
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:56   #1875
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 324
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Kochana jesteś Tyle informacji. Zaraz wydrukuję dla męża.

Niania, która wczoraj była jest panią w srednim wieku. Ale widziałam jak dziarsko wchodzi po schodach, więc fizycznie zdaje się ok. Zaznaczyła tylko, że nie woli nie nosić dzieci. To jednak nie problem, ponieważ Tomo był chustowany i już nie domaga się noszenia. Niania nie oglada telewizji, nie je słodyczy, chyba że pieczone w domu. Lubi gotować i chciałaby przygotowywać jedzenie dla Tomcia. Lubi spędzać czas na dworze. Doświadczenie ma, podała nr tel do wszystkich pracodawców. Zajmowała się dziećmi aż do pojścia maluchów do przedszkola.

Ogólnie wrażenie pozytywne. Tylko mówić ktoś może dużo. Co będzie jak zostanie z Tomciem sam na sam

Powiem szczerze mój mąż tak się boi, że chce założyć monitoring w domu

Absolutnie nie chcę żeby sprzątała, prasowała w domu. Jeśli Tomo się wybrudzi lub coś upaćka, sama to posprzątam. Jedzenie też chętnie przygotuję, aczkolwiek niania wczoraj zaznaczyła, że gotuje i piecze z dziećmi.

Ja tez miałam takie zamiary, żeby zainstalowac w przeszkolu kamerę taką ukrytą, na allegro np można kupić długopis z wbudowaną kamerą. To były bardzo powazne plany
Korah jest offline  
Stary 2012-05-08, 09:57   #1876
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Kochana jesteś Tyle informacji. Zaraz wydrukuję dla męża.

Niania, która wczoraj była jest panią w srednim wieku. Ale widziałam jak dziarsko wchodzi po schodach, więc fizycznie zdaje się ok. Zaznaczyła tylko, że nie woli nie nosić dzieci. To jednak nie problem, ponieważ Tomo był chustowany i już nie domaga się noszenia. Niania nie oglada telewizji, nie je słodyczy, chyba że pieczone w domu. Lubi gotować i chciałaby przygotowywać jedzenie dla Tomcia. Lubi spędzać czas na dworze. Doświadczenie ma, podała nr tel do wszystkich pracodawców. Zajmowała się dziećmi aż do pojścia maluchów do przedszkola.

Ogólnie wrażenie pozytywne. Tylko mówić ktoś może dużo. Co będzie jak zostanie z Tomciem sam na sam

Powiem szczerze mój mąż tak się boi, że chce założyć monitoring w domu

Absolutnie nie chcę żeby sprzątała, prasowała w domu. Jeśli Tomo się wybrudzi lub coś upaćka, sama to posprzątam. Jedzenie też chętnie przygotuję, aczkolwiek niania wczoraj zaznaczyła, że gotuje i piecze z dziećmi.
nie dziwię się

my mieliśmy niedawno sytuację, że wszyscy poza domem cały dzień a pieska ktoś musiał wyprowadzić.
szukałam niani, która będzie u nas w domu od 7 rano do 21. miała wyprowadzać psinkę, dać mu jedzenie, wodę i nic poza tym. jak chciała się z nim bawić itp, to jej wola.
przesłuchaliśmy kilka dziewczyn naprawdę były mieszane uczucie
na szczęście pojawiła się studentka z akademika, która miała sensję w ten czas i była zachwycona tą pracą, bo mogła się w spokoju uczyć
a starsze sąsiadki szybko nam doniosły, że niania się super zajmuje pieskiem, więc jesteśmy pewni, że gdyby robiła mu krzywdę szybko byśmy się o tym dowiedzieli
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:00   #1877
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Apel do rodziców !
Nie oddawajcie dzieci do żłobków państwowych.
Znam kilka takich osób, które twierdzą, że żłobek to świetne miejsce dla ich dzieci. Gucio prawda. Dziecko do 3. roku życia powinno być przy mamie, jeśli nie ma takiej możliwości, dopiero wtedy decydujemy się na żłobki.
Ja od siebie polecam żłobki prywatne, choć nawet w moim mieście są takie, do których nie puściłabym dzieci najgorszych wrogów.
Mam kilka miłych wspomnień z pracy w państwówce i kilka niemiłych też i właśnie dlatego tam już nie pracuję
Choć powiem tak, że nie jest do końca prawdą, że te kobitki robią dzieciom krzywdę, to jest niemożliwe, bo musiałby się wszystkie na to umówić. Wiadomo sa dni, że każda z nas ma gorszy dzień, tam też pracują ludzie i może im się najzwyczajniej w świecie nic nie chcieć.
Choć znałam pewną panią M., która co dzień miała zły dzień, ehh to był dopiero babun. A pani ta pracowała właśnie w żłobku. Generalnie ja uważam, że kobitki w żłobkach powinny co jakiś czas przechodzić badania psychologiczne i odchodzić na wcześniejszą emeryturę, one w pewnym wieku juz do tej pracy się nie nadają, nie mają siły. Uważam, że czas pracy też powinny mieć skrócony. 8 godzin pracy z grupą 30 dzieci.. nei wyobrażacie sobie jakie to męczące.
No ale mówić to ja sobie mogę, nasze państwo i tak ma to w nosie, tylko nam dzieci każa rodzić, a potem martw się sama.
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:00   #1878
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Eh.. widzisz ja będę broniła niani w kwestii tego monitoringu..
A masz czas na to, żeby zaprosić ją jeszcze kilkukrotnie do domu w Twojej obecności? Tak, żeby mniej więcej jej pokazać jak dzień u Was wygląda, gdzie co leży i podpatrzeć jak ona podchodzi do Tomcia. Oni też muszą mieć czas żeby się zapoznać. Przecież nie zostawisz dziecka z obcą osobą..Uważam, że po kilku takich spotkaniach da się wyczuć kobietę. Jeśli dała Ci numery tel. zadzwoń, zapytaj
Jest taki portal niania.pl, a może ona ma tam konto, tak często też pracodawcy wystawiają opinię.

Oh nie chciałabym trafić do Ciebie to żart, ale monitoring to chyba najgorsza rzecz jaka może się przytrafić niani Nie chodzi tu o to, że ona ma coś do ukrycia, ale chyba żadna z Nas nie chciałaby być podglądana. Dajmy dla przykładu sytuację, kiedy dłubie w nosie
znajoma w czasie studiów była nianią starszej osoby w domu sędziów, więc był tam monitoring i jakoś dawała radę
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:02   #1879
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Margoltka, możesz sąsiadów poprosić, żeby podpatrzyli nianię. Czy wychodzi z dzieckiem na dwór, czy nie słyszy jakichś krzyków, płaczu..
A z tą kamerą..może powiedz niani, że masz monitorowany dom, bo trzymasz w nim wartościowe przedmioty
Skoro jest taka super, nie powinna mieć nic przeciwko
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:03   #1880
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Eh.. widzisz ja będę broniła niani w kwestii tego monitoringu..
A masz czas na to, żeby zaprosić ją jeszcze kilkukrotnie do domu w Twojej obecności? Tak, żeby mniej więcej jej pokazać jak dzień u Was wygląda, gdzie co leży i podpatrzeć jak ona podchodzi do Tomcia. Oni też muszą mieć czas żeby się zapoznać. Przecież nie zostawisz dziecka z obcą osobą..Uważam, że po kilku takich spotkaniach da się wyczuć kobietę. Jeśli dała Ci numery tel. zadzwoń, zapytaj
Jest taki portal niania.pl, a może ona ma tam konto, tak często też pracodawcy wystawiają opinię.

Oh nie chciałabym trafić do Ciebie to żart, ale monitoring to chyba najgorsza rzecz jaka może się przytrafić niani Nie chodzi tu o to, że ona ma coś do ukrycia, ale chyba żadna z Nas nie chciałaby być podglądana. Dajmy dla przykładu sytuację, kiedy dłubie w nosie
Umówiliśmy się już od połowy sierpnia, będzie miała czas żeby się zapoznać z Tomem. Jest on ufnym dzieckiem, jednak nie chciałabym zostawić go 1.09 z nieznajomą osobą. A i niani będzie łatwiej.

Wiesz z tym monitoringiem wzięło się stąd, że znajomy męża zakłada takie instalacje i naopowiadał nam niezłych historii o nianiach. Niech sobie dłubie w nosie, byleby nie biła dziecka, albo dodawała środków nasennych do żywności.

Wczorajsza Pani zrobiła bardzo dobre wrażenie. Po tym co napisałyście przekonuję się, że mamy już nianię

Nawet nie wiesz jak się boję.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl

Edytowane przez margoltka
Czas edycji: 2012-05-08 o 10:06
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:06   #1881
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Apel do rodziców !
Nie oddawajcie dzieci do żłobków państwowych.
Znam kilka takich osób, które twierdzą, że żłobek to świetne miejsce dla ich dzieci. Gucio prawda. Dziecko do 3. roku życia powinno być przy mamie, jeśli nie ma takiej możliwości, dopiero wtedy decydujemy się na żłobki.
Ja od siebie polecam żłobki prywatne, choć nawet w moim mieście są takie, do których nie puściłabym dzieci najgorszych wrogów.
Mam kilka miłych wspomnień z pracy w państwówce i kilka niemiłych też i właśnie dlatego tam już nie pracuję
Choć powiem tak, że nie jest do końca prawdą, że te kobitki robią dzieciom krzywdę, to jest niemożliwe, bo musiałby się wszystkie na to umówić. Wiadomo sa dni, że każda z nas ma gorszy dzień, tam też pracują ludzie i może im się najzwyczajniej w świecie nic nie chcieć.
Choć znałam pewną panią M., która co dzień miała zły dzień, ehh to był dopiero babun. A pani ta pracowała właśnie w żłobku. Generalnie ja uważam, że kobitki w żłobkach powinny co jakiś czas przechodzić badania psychologiczne i odchodzić na wcześniejszą emeryturę, one w pewnym wieku juz do tej pracy się nie nadają, nie mają siły. Uważam, że czas pracy też powinny mieć skrócony. 8 godzin pracy z grupą 30 dzieci.. nei wyobrażacie sobie jakie to męczące.
No ale mówić to ja sobie mogę, nasze państwo i tak ma to w nosie, tylko nam dzieci każa rodzić, a potem martw się sama.
jakie to smutne, jak taki maluszek siedzi w żłobku i płacze
jak chodziłam do zerówki to też dzieci płakały w niebogłosy, że chcą do domu.
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:06   #1882
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 324
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Apel do rodziców !
Nie oddawajcie dzieci do żłobków państwowych.
Znam kilka takich osób, które twierdzą, że żłobek to świetne miejsce dla ich dzieci. Gucio prawda. Dziecko do 3. roku życia powinno być przy mamie, jeśli nie ma takiej możliwości, dopiero wtedy decydujemy się na żłobki.
Ja od siebie polecam żłobki prywatne, choć nawet w moim mieście są takie, do których nie puściłabym dzieci najgorszych wrogów.
Mam kilka miłych wspomnień z pracy w państwówce i kilka niemiłych też i właśnie dlatego tam już nie pracuję
Choć powiem tak, że nie jest do końca prawdą, że te kobitki robią dzieciom krzywdę, to jest niemożliwe, bo musiałby się wszystkie na to umówić. Wiadomo sa dni, że każda z nas ma gorszy dzień, tam też pracują ludzie i może im się najzwyczajniej w świecie nic nie chcieć.
Choć znałam pewną panią M., która co dzień miała zły dzień, ehh to był dopiero babun. A pani ta pracowała właśnie w żłobku. Generalnie ja uważam, że kobitki w żłobkach powinny co jakiś czas przechodzić badania psychologiczne i odchodzić na wcześniejszą emeryturę, one w pewnym wieku juz do tej pracy się nie nadają, nie mają siły. Uważam, że czas pracy też powinny mieć skrócony. 8 godzin pracy z grupą 30 dzieci.. nei wyobrażacie sobie jakie to męczące.
No ale mówić to ja sobie mogę, nasze państwo i tak ma to w nosie, tylko nam dzieci każa rodzić, a potem martw się sama.
Naprawde podziwiam pracę przedszkolanki, ja w zeszłym roku spędzilam jeden tylko dzien z grupą dzieci, jako opiekun dodatkowy na wycieczce z przedszkola i potem musiałam regenerowac siły przez tydzień Najgorszy był dla mnie hałas, przez kilka dni potem, jak ktos coś do mnie mówił, to nie słyszalam.
Korah jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:18   #1883
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Naprawde podziwiam pracę przedszkolanki, ja w zeszłym roku spędzilam jeden tylko dzien z grupą dzieci, jako opiekun dodatkowy na wycieczce z przedszkola i potem musiałam regenerowac siły przez tydzień Najgorszy był dla mnie hałas, przez kilka dni potem, jak ktos coś do mnie mówił, to nie słyszalam.
Ja na początku też tak miałam
Potworne bóle głowy, nerwy, brak sił dla swojego dziecka, później z tego powodu wyrzuty sumienia. I tak w kółko... Teraz już się wszystko unormowało, traktuję to juz bardziej jako pracę. Na początku zbytnio się wczuwałam w swoją pracę. Dzieci płakały ja razem z nimi, współpracownice się wkurzały, ja nie rozumiałam dlaczego, przecież ja niby chciałam dobrze.. Teraz już wiem dlaczego, ale nie będę Wam o tym przynudzać.
Mąż się ze mnie śmieję, że jak wrócę do domu to krzyczę, a mnie się wydaję, że mówię normalnie. Tyle mi z pracy zostało. On zawsze mówi: nie krzycz, przecież jesteśmy w jednym pokoju hehe.
A myślicie, że ja od początku miałam tyle cierpliwości w sobie.. a wcale. Jedna pewna pani mnie nauczyła czegoś, czego trzymam się do dziś. Z racji, że to małe dzieci, one nie potrafią się bronić, czasem nawet nie są świadome, że czynią źle..ona powiedziała mi, że jak czasem dziecko mnie wkurzy, to żebym w takim momencie pomyślała sobie, co bym zrobiła jakby to było moje własne dziecko, czy też aż tak bardzo bym się zezłościła.. Niby taka głupota, ale dużo mi pomogła
Na szczęście w całym swoim stażu pracy poznałam więcej tych dobrych niań i opiekunek Wiem, że takim ludziom jest ciężko zaufać, no ale trzeba do pewnego stopnia. Grunt, żeby dobrze poznać człowieka.
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:25   #1884
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Ja na początku też tak miałam
Potworne bóle głowy, nerwy, brak sił dla swojego dziecka, później z tego powodu wyrzuty sumienia. I tak w kółko... Teraz już się wszystko unormowało, traktuję to juz bardziej jako pracę. Na początku zbytnio się wczuwałam w swoją pracę. Dzieci płakały ja razem z nimi, współpracownice się wkurzały, ja nie rozumiałam dlaczego, przecież ja niby chciałam dobrze.. Teraz już wiem dlaczego, ale nie będę Wam o tym przynudzać.
Mąż się ze mnie śmieję, że jak wrócę do domu to krzyczę, a mnie się wydaję, że mówię normalnie. Tyle mi z pracy zostało. On zawsze mówi: nie krzycz, przecież jesteśmy w jednym pokoju hehe.
A myślicie, że ja od początku miałam tyle cierpliwości w sobie.. a wcale. Jedna pewna pani mnie nauczyła czegoś, czego trzymam się do dziś. Z racji, że to małe dzieci, one nie potrafią się bronić, czasem nawet nie są świadome, że czynią źle..ona powiedziała mi, że jak czasem dziecko mnie wkurzy, to żebym w takim momencie pomyślała sobie, co bym zrobiła jakby to było moje własne dziecko, czy też aż tak bardzo bym się zezłościła.. Niby taka głupota, ale dużo mi pomogła
Na szczęście w całym swoim stażu pracy poznałam więcej tych dobrych niań i opiekunek Wiem, że takim ludziom jest ciężko zaufać, no ale trzeba do pewnego stopnia. Grunt, żeby dobrze poznać człowieka.
też bardzo podziwiam pracę niani za tą ogromną odpowiedzialność.
gdy przy niani się coś stanie dziecku, to zaraz taka awantura, a też więzieniem straszą itp.
A jak przy dziadkach się coś stanie, to nic wielkiego przecież
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:32   #1885
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
też bardzo podziwiam pracę niani za tą ogromną odpowiedzialność.
gdy przy niani się coś stanie dziecku, to zaraz taka awantura, a też więzieniem straszą itp.
A jak przy dziadkach się coś stanie, to nic wielkiego przecież
a dokładnie tak jest
ja przez pierwsze dni to tak się stresowałam, że nic nie mogłam jeść a jak dziecko spało, to słuchałam tylko czy oddycha

Mimo wszystko uwielbiam swoją pracę, choć czasem mam gorsze dni i wolałabym popracować z ludźmi, z którymi można normalnie porozmawiać, to i tak szybko mi przechodzi.

Margoltka dawaj tego synka do mnie
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:38   #1886
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez beeets Pokaż wiadomość
też bardzo podziwiam pracę niani za tą ogromną odpowiedzialność.
gdy przy niani się coś stanie dziecku, to zaraz taka awantura, a też więzieniem straszą itp.
A jak przy dziadkach się coś stanie, to nic wielkiego przecież
Wiesz z drugiej strony jeśli przez niedopilnowanie dziecko wpadnie pod samochód, będzie wielka rzecz. Nie wymagam niczego od niani, jak tylko opieki nad dzieckiem, a przede wszystkim niedopuszczanie do niebezpiecznych sytuacji. Jestem równie odpowiedzialna za moich uczniów, jeśli któremuś coś na lekcji lub na przewie, kiedy mam dyżur się stanie ,jestem za to prawnie odpowiedzialna.

Znajomy opowaidał o niani, która dziecko zamykała w łazience. Inna podawała środki uspokajające. Wiem, a może mam nadzieję, że to nieliczne ekstremalne przypadki. Mimo to boję się zaufać.
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:44   #1887
vanilia1985
Rozeznanie
 
Avatar vanilia1985
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 936
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Wiesz z drugiej strony jeśli przez niedopilnowanie dziecko wpadnie pod samochód, będzie wielka rzecz. Nie wymagam niczego od niani, jak tylko opieki nad dzieckiem, a przede wszystkim niedopuszczanie do niebezpiecznych sytuacji. Jestem równie odpowiedzialna za moich uczniów, jeśli któremuś coś na lekcji lub na przewie, kiedy mam dyżur się stanie ,jestem za to prawnie odpowiedzialna.

Znajomy opowaidał o niani, która dziecko zamykała w łazience. Inna podawała środki uspokajające. Wiem, a może mam nadzieję, że to nieliczne ekstremalne przypadki. Mimo to boję się zaufać.

Takie same historie się słyszy o nauczycielach, lekarzach, policjantach..można tak wymieniać bez końca.
Grunt, żebyś Ty na miarę możliwości zaufała swojej, ale tez nie do końca. Obserwuj Tomcia, jak reaguje na jej przyjście, jej odejście. Jaki jest, kiedy ona odejdzie, przecież znasz swoje dziecko. Masz prawo do niej dzwonić, kiedy będzie w domu z Tomciem, więc korzystaj z tego

Będzie dobrze
vanilia1985 jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:50   #1888
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Wiesz z drugiej strony jeśli przez niedopilnowanie dziecko wpadnie pod samochód, będzie wielka rzecz. Nie wymagam niczego od niani, jak tylko opieki nad dzieckiem, a przede wszystkim niedopuszczanie do niebezpiecznych sytuacji. Jestem równie odpowiedzialna za moich uczniów, jeśli któremuś coś na lekcji lub na przewie, kiedy mam dyżur się stanie ,jestem za to prawnie odpowiedzialna.

Znajomy opowaidał o niani, która dziecko zamykała w łazience. Inna podawała środki uspokajające. Wiem, a może mam nadzieję, że to nieliczne ekstremalne przypadki. Mimo to boję się zaufać.
nie możesz myśleć tak pesymistycznie

ja znam rodzine, że opiekunka do osoby po 80 z trudem chodzącej i z zanikami pamięci w ogóle nie przyszła
córka mieszkała pod miastem i przyjezdzala do mamy tylko na weekendy.
gdyby nie zwykły przypadek, że córka zapomniała dokumentów do pracy i przyjechala wieczorem do mamy, to nie wiedziałaby o tym, że opiekunki nie było, bo pusta lokowka i obiadu nie było.
a nie wiedomo, ile razy nie przyszła i jej mama siedziała głodna, bo zawsze mogła powiedziać 'byłam, ale pani mama zapomniala'

---------- Dopisano o 10:50 ---------- Poprzedni post napisano o 10:48 ----------

Cytat:
Napisane przez vanilia1985 Pokaż wiadomość
Takie same historie się słyszy o nauczycielach, lekarzach, policjantach..można tak wymieniać bez końca.
Grunt, żebyś Ty na miarę możliwości zaufała swojej, ale tez nie do końca. Obserwuj Tomcia, jak reaguje na jej przyjście, jej odejście. Jaki jest, kiedy ona odejdzie, przecież znasz swoje dziecko. Masz prawo do niej dzwonić, kiedy będzie w domu z Tomciem, więc korzystaj z tego

Będzie dobrze
zgadzam się, w każdym zawodzie znajdą się czarne owce i fajni ludzie, jak w życiu
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL
beeets jest offline  
Stary 2012-05-08, 10:55   #1889
margoltka
Wtajemniczenie
 
Avatar margoltka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 187
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Jak dobrze, że Was mam Wiem panikuję, ale bardzo boję się o Tomka. Długo musiałam na niego czekać.

Może rzeczywiście pani, która wczoraj była jest osobą godną zaufania. Porozmawiamy jeszcze z innymi paniami. Pozwolę sobie jeszcze pytać Was o zdanie
__________________

T. H. P. moje szczęście, moja miłość, moje wszystko


mój naturalny zakątek: przyPoziomkowej.pl
margoltka jest offline  
Stary 2012-05-08, 11:01   #1890
beeets
Zakorzenienie
 
Avatar beeets
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: tam gdzie praca, pasja i przyszłość
Wiadomości: 6 077
Dot.: Wątek plotkowy dla Fanek naturalnej pielęgnacji:)

Cytat:
Napisane przez margoltka Pokaż wiadomość
Jak dobrze, że Was mam Wiem panikuję, ale bardzo boję się o Tomka. Długo musiałam na niego czekać.

Może rzeczywiście pani, która wczoraj była jest osobą godną zaufania. Porozmawiamy jeszcze z innymi paniami. Pozwolę sobie jeszcze pytać Was o zdanie
choć nie mam dziecka (jeszcze), to mogę od siebie (z doświadczeń koleżanek z dziećmi) dać radę taką, żebyś nie litowala się nad nikim i nie patyczkowała, jak zobaczysz coś nietak.

to twojej dziecko i każda traumatyczne przeżycie z jego dzieciństwa może się odbić na całym jego życiu.
masz prawo zwolnić nianię i szukać innej jak ci nie odpwiada
trzymam kciuki

muszę jeszcze popytać, bo koleżanka ma doświadczenie z nianiami. ostatnio zwolniła jedną, bo wyszło że pali przy dziecku
__________________
Miłośniczka kosmetyków naturalnych i nietestowanych na zwierzętach

Jestem Naturalna Dusza
Podróże Duszy

Wybierz Zielone z CCL

Edytowane przez beeets
Czas edycji: 2012-05-08 o 11:03
beeets jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:57.