Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-03-02, 01:07   #61
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez Gusia2010 Pokaż wiadomość
witam!
Nie wierzę w to, że używanie filtrów i unikanie słońca jest takie fajne. Przecież większość filtrów to czysta chemia!!!
Znam takie osoby co mają skóry tak białe, że nic w tym nie widzę atrakcyjnego. Według mnie trzeba mieć po prostu umiar w opalaniu, czy to na słońcu czy w solarium, każda przesada jest zagrożeniem.
Opalam się na mocny brąz od lat. Ostatnie lata mniej się opalam, ale wiele lat wystawiałam się do opalania. Dorobiłam się przebarwień, więc twarzy już nie opalam, a poza tym mam po słońcu problemy z cerą.
W tym roku kończę 39 lat i wyglądam na 10 mniej, może dlatego, że jestem nie wysoką osobą i bardzo dbam o cerę. Znam osoby, które nigdy się nie opalają i wyglądają na starsze. Po prostu chodzi o to, że każdy na proces opalania czy starzenia inaczej reaguje.
Według mnie, nic tak człowieka nie postarza jak zmartwienia, stresy i choroby. No i geny! Geny - wiadomo wszystkie gwiazdy mają dobre geny temu się nie starzeją, a nawet dzięki nim, nagle niespodzianie młodo wygladają! he he !
Mam zamiar dalej się opalać, oczywiście nie regularnie i nie cały rok, tylko w sezonie! Zalecam zdrowy rozsądek!!

Widzę, że zdania są podzielone . Ja nie jestem zwolenniczką brązu, ładna (niekoniecznie sinozielona, jak moja ) bladość mi się podoba, chociaż zaczynam przychylnie patrzeć na lekko ozłoconą słońcem skórą latem.
Zgadzam się z Tobą, że choroby czy stres postarzają nas dużo bardziej, niż zmarszczki lub przebarwienia. Bardziej się obawiam np. zmian sylwetki związanych z wiekiem, utraty zębów niż zmarszczek.
Poza tą "chemią" bardziej mnie martwi fakt nakładania klajstra na twarz przez najlepsze (i nie tylko) lata swojego życia, czasami też samoopalacza lub pudru brązującego, tylko po to, żeby za prawdopodobnie xx lat wyglądać trochę lepiej bez tapety . Ale nie mówię filtrom nie, może coś w tym jest. Jeśli rzeczywiście miałoby to przedłużyć młodość skóry, to dlaczego nie.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 06:19   #62
prettysimple
Zadomowienie
 
Avatar prettysimple
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: tam gdzie nie sięga wzrok;)
Wiadomości: 1 818
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Ja jestem wysoka, chuda i blada. Ostatnio posądzono mnie o anemię (a słońca unikam od jakiś 2 lat). Mam tego dość :P Zresztą chyba rzeczywiście wyglądam lepiej z lekką opalenizną, dlatego w te wakacje filtr 10+ i na plażę o ile słońce dopisze!
__________________
Młodość to...
prettysimple jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 20:33   #63
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Mnie też często pytają o anemię . Sądzę, że to nie tylko bladość, ale też kompletny brak "kolorków" i moje wory i sińce pod oczami powodują, że bez make upu wyglądam na chorą. Nie wiem, na jaki brąz musiałabym się strzaskać, żeby zakryć ten fiolet . W takich sytuacjach dziękuję za troskę o mój stan zdrowia i zapewniam, że mam wyniki jak młoda bogini .
Na twarzy bladość mi nie przeszkadza, chętnie bym opaliła trochę nogi, bardziej zgrabnie wtedy wyglądają, drobne naczynka przestają rzucać się w oczy...
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 23:00   #64
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez Gusia2010 Pokaż wiadomość
witam!
Nie wierzę w to, że używanie filtrów i unikanie słońca jest takie fajne. Przecież większość filtrów to czysta chemia!!!
Znam takie osoby co mają skóry tak białe, że nic w tym nie widzę atrakcyjnego. Według mnie trzeba mieć po prostu umiar w opalaniu, czy to na słońcu czy w solarium, każda przesada jest zagrożeniem.
Opalam się na mocny brąz od lat. Ostatnie lata mniej się opalam, ale wiele lat wystawiałam się do opalania. Dorobiłam się przebarwień, więc twarzy już nie opalam, a poza tym mam po słońcu problemy z cerą.
W tym roku kończę 39 lat i wyglądam na 10 mniej, może dlatego, że jestem nie wysoką osobą i bardzo dbam o cerę. Znam osoby, które nigdy się nie opalają i wyglądają na starsze. Po prostu chodzi o to, że każdy na proces opalania czy starzenia inaczej reaguje.
Według mnie, nic tak człowieka nie postarza jak zmartwienia, stresy i choroby. No i geny! Geny - wiadomo wszystkie gwiazdy mają dobre geny temu się nie starzeją, a nawet dzięki nim, nagle niespodzianie młodo wygladają! he he !
Mam zamiar dalej się opalać, oczywiście nie regularnie i nie cały rok, tylko w sezonie! Zalecam zdrowy rozsądek!!

Każdy składnik naturalny, nawet woda H2O to też "czysta chemia", z chemicznego punktu widzenia a filtry są również fizyczne, nie tylko chemiczne, jeśli komuś przeszkadza "chemia". Opalanie się na mocny brąz latami, przebarwienia i problemy z cerą... to na pewno zdrowy rozsądek? skoro są przebarwienia i problemy z cerą, to chyba nie jest to takie zdrowe? Każdy jak widać, rozumie inaczej pojęcie "zdrowego rozsądku", dlatego są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy filtrów. Nie bardzo rozumiem, czy opalanie się "poza sezonem" to jest jakaś lepsza kategoria opalania się? I czy jak w styczniu wyjadę do Meksyku, to opalanie takie należy zaliczyć do "sezonowego" czy "pozasezonowego"? Cóż, każdy robi ze swoją skórą to, co uważa za stosowne rozumiem, że słońce wie samo, skoro nie nakładamy całej tej filtrującej "chemii" na buzię, że ma opalać tylko od szyi w dół, a twarzy nie ruszać?

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2012-03-02 o 23:09
SzmaragdowyKotek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 11:15   #65
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Cóż, każdy robi ze swoją skórą to, co uważa za stosowne rozumiem, że słońce wie samo, skoro nie nakładamy całej tej filtrującej "chemii" na buzię, że ma opalać tylko od szyi w dół, a twarzy nie ruszać?
Poza filtrami istnieją inne metody ochrony słonecznej . Ja od kilku lat używam filtrów sporadycznie, na co dzień długie ubrania i kapelusze. O ile udało mi się opalić pod wysokimi filtrami, to pod koszulką jeszcze ani razu, widać nawet ten słaby filtr przypisywany koszulce, ale stabilny i nieścieralny, wystarcza. Oczywiście wiem o promieniowaniu UV odbitym od trawy, piasku i wody . W Azji podobno bardzo popularne są parasolki przeciwsłoneczne z filtrem. Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest bardzo fajne i wygodniejsze o codziennego stosowania filtrów.
A co do zdrowia - podobno bardziej od ciągłego opalanie jest groźne oparzenie słoneczne, szczególnie w dzieciństwie lub oparzenie wtórne. No i oczywiście ważna jest regularną kontrolę znamion u dermatologa, nie zapominajcie o tym!
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 12:49   #66
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Ja tam wolę posmarować nogi i zakładać krótką spódniczkę ale to kwestia osobistych upodobań a a propos naczynek - to jezeli chcesz je zatuszować opalenizną, to po każdym opalaniu będziesz miała jeszcze bardziej rozszerzone. Skóra naczynkowa baaardzo się nie lubi ze słońcem. Pozamykaj sobie, to nie będą dalej pękać, teraz jest świetny czas na takie zabiegi. Sama też zamykałam kilka naczynek na nodze ze względów zdrowotnych - żeby mi się nie rozszerzyły po drugiej ciąży
SzmaragdowyKotek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 13:19   #67
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Moje naczynka jeszcze nie są jakieś specjalnie tragiczne. Generalnie w tej kwestii lato mi bardzo nie służy, ale chodzi raczej o ciepło, niż o UV (jako, że uda rzadko wystawiam na światło dzienne), a ciepła trudno latem uniknąć. Najgorzej działa ciemne, obcisłe ubranie, potem wystawianie skóry na słońce w upały (wszystko jedno, czy posmarowanej, czy nie), służy im jasna, przewiewna odzież. Na razie mam kilka sztuk, nie są zbyt widoczne ani duże, przejdę się z nimi w przypływie gotówki do lekarza dla świętego spokoju.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 18:13   #68
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

SzmaragdowyKotek zgadzam się z każdym Twoim słowem nie jestem filtromaniaczką, oczywiście na dłuższe posiedzenie/jakaś wycieczka SPF50 obowiązkowe ale na co dzień wytrwale się nie smaruje, za to twarz chronię bardzo, w lecie koniecznie kapelusz dodatkowo. I jak mam do wyboru słońce bez ochrony a krem z filtrem to wybieram filtr i dziwi mnie że ktoś może uważać promienie UVA i UVB za zdrowe i ciągle jest ta sama gadka że to w imię zapotrzebowania witaminy D, jakoś o inne witaminki tak nie dbają już odnośnie młodego wyglądu-tu czynników jest trochę geny,klimat, największy to jednak typ urody-budowa twarzy można mieć gładziutką buzię i wyglądać poważnie, ale nikt mi nie powie że przebarwienia dodają uroku i według mnie postarzają niemiłosiernie. A najbardziej mnie śmieszą osoby opalone na dobrze wypieczone biszkopty, tudzież pierniki i mędrkujące o zdrowym rozsądku. Jak dla nich smażenie się "tylko w sezonie" za to "pełną gębą" na SPF4 jest nieszkodliwe to ok, ich zdrowie, ich sprawa.
Pomijając kwestie wizualne-bo wiadomo każdemu co innego się podoba- czy osobniki smażące się bite dwa miesiące na dachu/plaży na wodę/olej itp a potem w ciągu roku w solarium nie zważając na oparzenia słoneczne nie boją się czerniaka? Choć na stronie solarium.pl jest głoszony pogląd jakie to szkodliwe jest chronienie się przed słońcem i to dopiero można nabawić się chorób niezła lektura swoją drogą, na każdą dolegliwość powinna być przepisywana wizyta w solarium Temat kontrowersyjny jak polityka i religia każdy i tak robi jak uważa
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 19:31   #69
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
I jak mam do wyboru słońce bez ochrony a krem z filtrem to wybieram filtr i dziwi mnie że ktoś może uważać promienie UVA i UVB za zdrowe i ciągle jest ta sama gadka że to w imię zapotrzebowania witaminy D, jakoś o inne witaminki tak nie dbają już
Skąd wiesz, że nie dbamy? Ja przynajmniej się staram.


Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
odnośnie młodego wyglądu-tu czynników jest trochę geny,klimat, największy to jednak typ urody-budowa twarzy można mieć gładziutką buzię i wyglądać poważnie, ale nikt mi nie powie że przebarwienia dodają uroku i według mnie postarzają niemiłosiernie.
Przebarwień takich dużych nie mam, za to wystarczyło trochę tego lutowe słońca, żebym miała nos i policzki obsypane piegami. Nie wiem, czy dodają uroku, pewnie wolałabym ich nie mieć, ale mam, mimo, że nie wystawiam się na słońce (ale też nie filtruję).

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
A najbardziej mnie śmieszą osoby opalone na dobrze wypieczone biszkopty, tudzież pierniki i mędrkujące o zdrowym rozsądku. Jak dla nich smażenie się "tylko w sezonie" za to "pełną gębą" na SPF4 jest nieszkodliwe to ok, ich zdrowie, ich sprawa.
Pomijając kwestie wizualne-bo wiadomo każdemu co innego się podoba- czy osobniki smażące się bite dwa miesiące na dachu/plaży na wodę/olej itp a potem w ciągu roku w solarium nie zważając na oparzenia słoneczne nie boją się czerniaka? Choć na stronie solarium.pl jest głoszony pogląd jakie to szkodliwe jest chronienie się przed słońcem i to dopiero można nabawić się chorób niezła lektura swoją drogą, na każdą dolegliwość powinna być przepisywana wizyta w solarium Temat kontrowersyjny jak polityka i religia każdy i tak robi jak uważa
Zdecydowanie kontrowersyjny, już od dawna wiem, że kwestie pielęgnacji i starzenia są bardzo drażliwe .
Co do czerniaka - boję się jak diabli, dlatego właśnie wolę ostatnio normalne słońce a nie słońce + filtry. Wyniki badań na temat czerniak-filtry są kontrowersyjne, od pewnego czasu istnieją obostrzenia dotyczące ochrony UVA, ale mam większe zaufanie do swojej skóry, niż do kosmetyków. Oczywiście jeśli naprawdę muszę wystawiać skórę na słońce, to filtruję, ale zdecydowanie wolę np. 10-20 minut słońca, reszta dnia w cieniu lub pod ubraniem, niż cały dzień na słońcu + filtry.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 19:40   #70
effcia82
Zakorzenienie
 
Avatar effcia82
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 045
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Ja używam filtrów cały rok a słońca też unikam jak tylko się da.
effcia82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 20:03   #71
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

A tak BTW - nie rozumiem tego bagatelizowania badań dotyczących witaminy D. Czytałam, że witamina D tak naprawdę nie jest witaminą, ale hormonem. Nie namawiam nikogo do opalania, tak naprawdę wcale nie trzeba się opalić, żeby ją wyprodukować, wręcz przeciwnie, jasna skóra produkuję witaminę D szybciej. Ale trudno zbyć te argumenty i warto się nad tym zastanowić. To nie znaczy, że solarium (które zresztą często nie emituje nawet UVB) jest lekarstwem, ale nie da się ukryć, że witamina D jest bardzo ważna i trudno ominąć ten fakt, przynajmniej jeśli używamy filtrów dla zdrowia.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 20:37   #72
carolinascotties
Zakorzenienie
 
Avatar carolinascotties
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 8 705
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Polecam lekturę- http://vitamind3blog.com/

moją uwagę zwrócił artykuł -
Vitamin D3 Supplements May Help Get Rid of Dark Circles/Bags Under the Eyes
__________________
carolinascotties jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 20:41   #73
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez carolinascotties Pokaż wiadomość

Łał, to coś dla mnie . Dzięki za link!
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 20:54   #74
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

anna87 pisząc o tym dbaniu tylko o witaminę D nie miałam absolutnie Ciebie na myśli pamiętam jak paaarę ładnych lat temu moje 2 koleżanki wtedy bardzo namiętnie smażyły się na dachu na mulatkę wręcz i cały czas gadały o wit.D a się tragicznie odżywiały, same fastfoody, zero owoców, więc pisałam to nieco ironicznie. Co do przebarwień mam na myśli takie rozlane brązowe plamy a nie piegi. Również czytałam o wpływie wit D na cały organizm ale chyba wystarczy 10/15 minut dziennie pospacerować by organizm zaczął ją wytwarzać, nie trzeba zaraz się "smażyć" bez jakiejkolwiek ochrony z drugiej strony osoby żyjące w zimnym klimacie żyją długo,cieszą się dobrym zdrowiem, mają dobrą odporność więc im wystarcza ta postać która jest w sardynkach, łososiu itp.Nie wiem-niedobór jakiej postaci, tej z ryb czy słońca wpływa na występowanie krzywicy, bynajmniej moja znajoma w dzieciństwie biegała non stop po podwórku w pełnym słońcu, praktycznie całe dzieciństwo w słońcu i niestety cierpiała na krzywicę i miała podawaną wit D w tabletkach Ale wiadomo że na występowanie np. raka i chorób cywilizacyjnych/nabytych w naszych czasach największy wpływ ma zatrute środowisko, zatruta przetworzona żywność itp. Tak nie na temat-czytałam "najnowsze doniesienia naukowców" o tym że fluor w żadnym stopniu nie wpływa na zahamowanie próchnicy a wręcz pogarsza stan zębów( w nadmiarze to prawda oczywiście) Jednak jak u siebie zauważyłam mi fluor pomaga jak dłuższy czas myję zęby pastami bez fluoru zaczynam cierpieć na nadwrażliwość i jednak zaczynają mi się problemy z zębami typu ubytki. Więc jak to naprawde jest to sami naukowcy nie wiedzą a snują teorie i tak wyjdzie pewnie po latach wszystko na pewno dla dobrego stanu skóry, i opóźnienia jej starzenia warto używać filtrów-to akurat można na "gołe oczy" zobaczyć a jeśli chodzi o inne konsekwencje ich używania to cholera wie
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 21:56   #75
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
anna87 pisząc o tym dbaniu tylko o witaminę D nie miałam absolutnie Ciebie na myśli pamiętam jak paaarę ładnych lat temu moje 2 koleżanki wtedy bardzo namiętnie smażyły się na dachu na mulatkę wręcz i cały czas gadały o wit.D a się tragicznie odżywiały, same fastfoody, zero owoców, więc pisałam to nieco ironicznie.
Rozumiem . Ale cóż, ludzie robią różne rzeczy, trudno im zabronić . Żyjemy w czasach, gdzie dobre i złe strony słońca są ogólnie znane, każdy sam musi wybierać. Ja rozumiem lekką opaleniznę, ale wymęczonej słońcem, wysuszonej, zgrubiałej albo, uchowaj, poparzonej skórze mówię "nie". Zresztą mi całe ciało, nie tylko skóra, mówi, kiedy mam zejść ze słońca, leżenie na plaży godzinami, nawet pod filtrem, to nie dla mnie, więc wyglądu modeli ze strony solarium.pl raczej nigdy nie osiągnę .


Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
Również czytałam o wpływie wit D na cały organizm ale chyba wystarczy 10/15 minut dziennie pospacerować by organizm zaczął ją wytwarzać, nie trzeba zaraz się "smażyć" bez jakiejkolwiek ochrony
Oczywiście, nie trzeba się smażyć . Z tego, co czytałam (niestety, nie potrafię teraz znaleźć źródła, nie daję też głowy za prawdziwość tych danych) to wystarczy około 15 minut z odsłoniętym 30% ciała (zależnie od odcienia skóry, osoby opalone, których skóra wytworzyła już naturalny filtr, potrzebują więcej czasu). Niestety, na naszej szerokości geograficznej zimą dochodzi w ogóle zbyt mało UVB, a my chodzimy zwykle poubierani. Najwięcej UVB dochodzi do nas w godzinach południowych, kiedy słońce jest najwyżej. Zimą słońce cały dzień jest zbyt nisko.

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
z drugiej strony osoby żyjące w zimnym klimacie żyją długo,cieszą się dobrym zdrowiem, mają dobrą odporność więc im wystarcza ta postać która jest w sardynkach, łososiu itp.
To jest właśnie ciekawostka, tutaj widziałam dużo różnych sprzecznych informacji na temat poziomu witaminy D i skutków ewentualnych niedoborów u ludzi żyjących daleko od równika. Niestety (albo stety) ja nie jem ryb ani mięsa, ale staram się jeść np. jajka, które też podobno są dobrym źródłem witaminy D .



Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
Ale wiadomo że na występowanie np. raka i chorób cywilizacyjnych/nabytych w naszych czasach największy wpływ ma zatrute środowisko, zatruta przetworzona żywność itp.
Czy ja wiem ? Długość życia wciąż się wydłuża. Raczej sądzę, że to kwestia postępu diagnostyki (teraz przynajmniej wiemy, na co umieramy) oraz tego, że nawet ludzie z chorobami mogą dożywać dorosłego wieku i mieć dzieci.


Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
Tak nie na temat-czytałam "najnowsze doniesienia naukowców" o tym że fluor w żadnym stopniu nie wpływa na zahamowanie próchnicy a wręcz pogarsza stan zębów( w nadmiarze to prawda oczywiście) Jednak jak u siebie zauważyłam mi fluor pomaga jak dłuższy czas myję zęby pastami bez fluoru zaczynam cierpieć na nadwrażliwość i jednak zaczynają mi się problemy z zębami typu ubytki.
Też słyszałam . W tej kwestii słucham mojego dentysty, a on pasty, płukanki i żele do fluoryzacji poleca z całego serca . Gdyby lekarz kazał mi codziennie filtrować, to pewnie bym filtrowała.
(A BTW - niedobory witaminy D podobno mogą też rzutować na zęby, więc to kolejny powód, żeby o nią dbać . Jeśli nie przez słońce, to przez bogatą dietę )
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-03, 22:37   #76
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez anna87 Pokaż wiadomość
Czy ja wiem ? Długość życia wciąż się wydłuża. Raczej sądzę, że to kwestia postępu diagnostyki (teraz przynajmniej wiemy, na co umieramy) oraz tego, że nawet ludzie z chorobami mogą dożywać dorosłego wieku i mieć dzieci.
To prawda długość życia jest coraz dłuższa, wiadomo bardziej higieniczny tryb życia, zaawansowana medycyna która pozwala nawet przy nieuleczalnej chorobie przedłużyć życie na ile się da Z drugiej strony ze wszystkich stron jesteśmy podtruwani wszędzie chemia, konserwanty,hormony w jedzeniu,rakotwórcze związki w kosmetykach, przy smażeniu kiedyś tak nie było, mam na myśli nie jakieś strasznie zamierzchłe czasy ale chociażby 50 lat temu i nie było takiej otyłości, cukrzyc itd.
Długość życia przeciętnego mieszkańca Nepalu czy krajów skandynawskich jest dłuższa niż taka Ameryka. Ogólnie ludzie z raczej zimnych klimatów żyją jednak troszkę dłużej-czy to geny,klimat,zdrowsza żywność choć pewnie wszystko razem.
Jednak w latach 90-tych odnotowano bardzo duuużo przypadków zachorowań na czerniaka-solaria wtedy przeżywały oblężenie,rozkwit tylko to jak z papierosami -palisz nie zachorujesz-nie palisz i się przyplącze rak płuc.Ale off top
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-04, 00:17   #77
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Tylko że filtrów absolutnie nie ma się co bać, jeżeli chodzi o wit. D, bo każdy filtr przepuszcza słońce nie jesteśmy się w stanie nafiltrować całe tak, żeby dostęp słońca do skóry wynosił 0% - filtr się ściera, pocimy się, rozkłada się z upływem dnia itp.,poza tym nikt chyba nie filtruje codziennie całego ciała A znaczenia wit. D nikt nie bagatelizuje. Tylko właśnie - jak nie jemy ryb, mleka, jajek, sera i wielu innych produktów, to nie czepiajmy się kurczowo tej myśli, że słońce wszystko za nas załatwi, bo nie załatwi i tak, jeżeli tej witaminy z pożywienia będzie za mało. Dzieci dzisiaj nie mają krzywicy - nie wolno ich w ogóle wystawiać na słońce, jest to zalecenie Komisji Europejskiej, w Australii rodzice z dzieckiem na plaży dostają wysokie mandaty i od tego czasu spadła tam liczba zachorowania na czerniaka, w Polsce dzieci od 8 doby po urodzeniu dostają obowiązkowo suplement witaminy D, więc naprawdę krzywica w dzisiejszych czasach nikomu nie grozi. I nikt nie mówi, że osoby stosujące filtry smażą się godzinami, bo chyba po to stosuje się filtry, żeby dodatkowo unikać słońca - przynajmniej ja tak robię a nie trzeba nacierać się codziennie 50+, jak ktoś nie lubi przecież. Ja np. ostatnio przy mojej tłustej skórze odkryłam kilka fajnych kremów takich codziennych z filtrami 20 czy 35 akurat jestem brunetką o bardzo jasnej cerze, więc muszę bardzo uważać na przebarwienia, stąd mój wybór.
SzmaragdowyKotek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-04, 00:42   #78
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

żaden filtr nie da nam 100% ochrony przed promieniowanie czy opaleniem nawet w warunkach labolatoryjnych ta ochrona jest rzędu 98/99% przy blokerach SPF50+ i to przy grubej warstwie do tego więc całkowite nieopalenie się nawet przy sunblocku raczej nam nie "grozi".
jeszcze z 40lat temu podawali obowiązkowo kilkuletnim dzieciom witaminę D a mimo to krzywica była dość częstym zjawiskiem, moja doktorka powiedziała że syntetyczna witamina D jest niebezpieczna bo w przyszłości osoby które ją brały za dzieciaka mają potem zbyt wysoki cholesterol. Na ile to prawda nie wiem
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-04, 09:47   #79
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
To prawda długość życia jest coraz dłuższa, wiadomo bardziej higieniczny tryb życia, zaawansowana medycyna która pozwala nawet przy nieuleczalnej chorobie przedłużyć życie na ile się da Z drugiej strony ze wszystkich stron jesteśmy podtruwani wszędzie chemia, konserwanty,hormony w jedzeniu,rakotwórcze związki w kosmetykach, przy smażeniu kiedyś tak nie było, mam na myśli nie jakieś strasznie zamierzchłe czasy ale chociażby 50 lat temu i nie było takiej otyłości, cukrzyc itd.
Nie było otyłości, bo jak się nie stało o 4 w kolejce, to nie było co jeść . A tak serio - otyłość jest między innymi wynikiem rozwoju rolnictwa i szeroko dostępnej żywności w przystępnej cenie. Ten sam fakt, że w dzisiejszych czasach mamy o wiele lepszą możliwość prowadzić bogatą dietę chroni nas przed wieloma innymi chorobami . Po drugie nie tak dawno temu na Śląsku można było siekierę w powietrzu powiesić, w porównaniu z tamtymi czasami dziś to jest kryształ.
Na chemii dowiedziałam się, że wynalezienie konserwantów drastycznie zmniejszyło zachorowalność na raka przewodu pokarmowego, bo ludzie przestali jeść spleśniałe rzeczy. Wtedy zaczęłam łaskawiej patrzeć wszystkie EXXX w składzie .
Poza tym rozwój wiedzy. Dziś już wiemy chociażby o szkodliwym wpływie UVA, kilkadziesiąt lat temu ludzie o tym nie wiedzieli. W pokoleniu moich rodziców poparzenie (u dzieci!!) to była zupełna norma, nikt się tym nie przejmował.
Według mnie dzisiaj nasze szanse cieszenia się dobrym zdrowiem są dużo większe, pytanie, czy chcemy z tego korzystać.


Cytat:
Napisane przez SzmaragdowyKotek Pokaż wiadomość
Tylko że filtrów absolutnie nie ma się co bać, jeżeli chodzi o wit. D, bo każdy filtr przepuszcza słońce nie jesteśmy się w stanie nafiltrować całe tak, żeby dostęp słońca do skóry wynosił 0% - filtr się ściera, pocimy się, rozkłada się z upływem dnia itp.,poza tym nikt chyba nie filtruje codziennie całego ciała
Oczywiście, że 0% to nigdy nie będzie. Ale już spf 4 z tych 15 minut, koniecznych do wyprodukowania witaminy D, robi godzinę, zakładając, że mamy w ogóle słoneczny, niezimowy dzień, warto o tym pamiętać i decydując się na filtry, brać takie rzeczy pod uwagę.


Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
jeszcze z 40lat temu podawali obowiązkowo kilkuletnim dzieciom witaminę D a mimo to krzywica była dość częstym zjawiskiem, moja doktorka powiedziała że syntetyczna witamina D jest niebezpieczna bo w przyszłości osoby które ją brały za dzieciaka mają potem zbyt wysoki cholesterol. Na ile to prawda nie wiem
Ciekawe...
Zaś co do witaminy D i jedzenia - podobno Eskimosi mają duże problemy z osteoporozą, niektórzy wiążą to właśnie z witaminą D, mimo, że Eskimosi ryb mają pod dostatkiem. Za to inne badania, chyba na mieszkańcach Syberii miały być impulsem do ponownego rozpatrzenia dziennych dawek witaminy D, bo cieszą się dobrym zdrowiem, mimo, że słońce przez znaczną część roku nie dopisuje. Piszę z pamięci, więc może coś poprzekręcałam, ale chyba jakoś tak to było . Ale to chyba świadczy o tym, że wciąż wielu rzeczy o witaminie D nie wiemy.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-04, 11:11   #80
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

http://www.resmedica.pl/metabolizm-i...nie/witamina-d

z tego artykułu zrozumiałam że wit D spokojnie można dostarczać tylko z pożywieniem a jest jedyną witaminą którą możemy dodatkowo(!) wytwarzać sami. Jeśli chodzi konkretnie o D3 czyli cholekalcyferol tu cytat: "Najwięcej cholekalcyferolu zawiera mięso niektórych ryb (łosoś, dorsz, tuńczyk, śledź, makrela, sardynki, węgorz i inne) oraz tran. Ważnymi źródłami cholekalcyferolu są: wątroba, ser, żółtko jaj i niektóre grzyby." Tylko cytuję bo ile artykułów tyle różnych teorii:craz y:
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-04, 20:52   #81
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Podobno na naszej szerokości geograficznej przez część roku jesteśmy skazani na źródła dietetyczne, więc pewnie się da . Tak jak piszesz - co strona, to opinia, trudno mi powiedzieć. Na korzyść słońca przemawia też fakt, że nie da się przedawkować, bo po przekroczeniu pewnego poziomu światło rozkłada wytworzoną witaminę, o ile dobrze zrozumiałam.

Wybaczcie, że zmienię temat, ale nie wiedziałam, gdzie o to zapytać. Poruszałyśmy już w tym wątku temat promieniowania UVA, wszędzie jak mantrę powtarzają, że poziom promieniowania UVA jest stały w ciągu roku i niezależny od pory dnia (przynajmniej z grubsza), sama byłam o tym święcie przekonana. Stąd w ogóle pomysł codziennego używania filtrów jako profilaktyki przeciwstarzeniowej. Tymczasem dziś natknęłam się na taką stronę:
http://www.uwagaslonce.pl/site.php?sid=9
"Na szerokościach geograficznych powyżej 50oN zimą dociera do Ziemi znikoma ilość promieniowania UVB. Na przykład w Kopenhadze (55°N) zimą intensywność promieniowania UVA jest 10 razy niższa, niż w lecie a intensywność UVB 100 razy niższa.
Ilość promieniowania UVA w znacznie mniejszym stopniu zależy od kąta padania promieni słonecznych, ponieważ UVA jest znaczniej słabiej pochłaniane w atmosferze. Dlatego ilość UVA docierającego do Ziemi w mniejszym stopniu zależy od pory roku. "

Czyli różnica dla Kopenhagi między zimą a latem jest jak 1/10. Jest to oczywiście znacznie słabsza różnica, niż w przypadku UVB, ale trudno chyba tu mówić o stałej wielkości?
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-05, 17:24   #82
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 555
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

anna87 no właśnie do tej pory jest głoszony pogląd na temat stałego poziomu promieniowania UVA, no ale jak we wszystkim teorie muszą być dwie


https://www.forum.haszysz.com/promie...i-t13320.html?

trochę tego jest jakby się chciało komuś przeczytać, ja szczerze mówiąc zgłupiałam i nie mam zdania wiem tylko tyle że wolę się chronić i że UVA jest niebezpieczne
http://leba.turystyka.pl/promieniowa...ba/leba_pl.php
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-05, 19:36   #83
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
anna87 no właśnie do tej pory jest głoszony pogląd na temat stałego poziomu promieniowania UVA, no ale jak we wszystkim teorie muszą być dwie
Eh, ja rozumiem, że badania na temat wpływu jakiegoś czynnika, zwłaszcza na starzenie się organizmu, muszą być trudne, czasochłonne, ale coś takiego, jak natężenie promieniowania powinno się chyba dać w miarę łatwo zmierzyć? Bo w sumie fajnie by było, gdyby to stałe natężenie UVA to była tylko miejska legenda, poczułabym się całkiem usprawiedliwiona w moim filtrowym lenistwie

W temacie dorzucę jeszcze jeden artykuł, opisujący pozytywy słońca, również inne, niż produkcja witaminy D:

http://actabalneologica.pl/pl/articl...go_na_organizm

I jeszcze jedna ciekawostka, tym razem w obronie teorii o filtrowaniu się nawet przy zachmurzonym niebie . Nie pisze, o jaki rodzaj promieniowania dokładnie chodzi, ale skoro mowa o oparzeniach, to pewnie UVB.

http://glejak.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=1509

PS:

Na tej stronie, którą wrzuciłaś jest taka tabelka:
https://www.forum.haszysz.com/solarr...23593/tab2.JPG

Na na drugiej opis przypadku tej nauczycielki:

"Jeden z profesorów zajmujących się tematem fotostarzenia się skóry - prof. James Leyden - podał ciekawą historię swej pacjentki. Była to kobieta, będąca nauczycielką. Całe swoje życie zawodowe spędziła ucząc w klasie, w której jedną ścianę stanowiły okna, dzięki czemu klasa była zawsze jasna i nasłoneczniona z jednej strony. Kobieta ta zawsze lewą cześcią swojej twarzy zwrócona była w stronę okien, a prawa była zwykle mniej oświetlona. W wieku 40 lat skóra tej kobiety po lewej stronie twarzy była dużo bardziej pomarszczona i zniszczona, aniżeli skóra po prawej stronie. Na podstawie tego przypadku Profesor Leyden tym bardziej przekonał się, że to UVA ponosi główną winę za fotostarzenie się skóry, gdyż tylko UVA ma zdolność przenikania przez szyby okienne."

Trochę mi się to kłóci, bo według tabeli UVA przenika przez 3 mm szybę w 85%, a UVB w 35%, więc trudno powiedzieć, że nie przenika. Chyba, że te szyby były jakieś specjalne, albo podwójne, w każdym razie też żyłam spokojnie w przekonaniu, że szyba filtruje UVB, widać niekoniecznie.

Edytowane przez 201705042038
Czas edycji: 2012-03-05 o 19:43 Powód: dopisek
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-05, 21:15   #84
hey
Wtajemniczenie
 
Avatar hey
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 097
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez anna87
Podobno na naszej szerokości geograficznej przez część roku jesteśmy skazani na źródła dietetyczne
raczej nie - po to mamy jasną skóre, zebyśmy byli w stanie "używać" słońca
edit: możesz miec jednak racje: In latitudes around 40 degrees north or 40 degrees south (Boston is 42 degrees north), there is insufficient UVB radiation available for vitamin D synthesis from November to early March. Ten degrees farther north or south (Edmonton, Canada) the “vitamin D winter” extends from mid-October to mid-March. According to Dr. Michael Holick, as little as 5-10 minutes of sun exposure on arms and legs or face and arms three times weekly between 11:00 am and 2:00 pm during the spring, summer, and fall at 42 degrees latitude should provide a light-skinned individual with adequate vitamin D and allow for storage of any excess for use during the winter with minimal risk of skin damage (36). Coć trzeba wziąc pod uwage różnice w zachmurzeniu. Więcej tu

Cytat:
Napisane przez iamsolucky
anna87 no właśnie do tej pory jest głoszony pogląd na temat stałego poziomu promieniowania UVA, no ale jak we wszystkim teorie muszą być dwie
Nie ma żadnych dwóch teorii, wystarczy połaczyć wiedze astronomiczną z geografii z liceum o ruchu Ziemi wzgledem Słońca i wokół własnej osi, o zmianie nateżenia UVB i obserwacje jak zmienia sie swiatło widzialne w ciągu roku i w ciągu dnia, by dojść do wniosku że to bzdura. Na potwierdzenie oberwacje - srodkowy link. Ktoś kiedyś napisał błędna informacje o UVA w polskim necie i rozprzestrzeniła sie ona na zasadzie ctrl+c ctrl+v

Cytat:
Napisane przez hey Pokaż wiadomość
Nie, to nie prawda. UVA zmienia sie w ciągu dnia, w ciągu roku, w zależności od szerokości geogr. czyli od czynników astronomiczno-geograficznych. Ale nie ma na niego wpływu atmosfera, wiec nie zmienia sie tak drastycznie jak UVB
http://www.uwagaslonce.pl/site.php?id=31&version=pl
http://almashriq.hiof.no/lebanon/600...drc/10-19.html
http://www.iwostin.pl/eksperci-iwost...ieniowaniem-uv


Na stoku w słoneczny dzień promieniowanie UV zawsze bedzie wyższe ze względu na wysokość n.p.m., "bezchmurność" czy refleksy od sniegu. Ponadto spędza sie na nim jednorazowo duzo czasu. Takie szybkie poparzenie to nie wina UVA, a UVB, ale generalnie w zimie promieniowanie jest niskie (patrz indeks UV) i wtedy nie ma sensu stosować wysokiego SPF, lepiej szukac takiego filtra z lepszą ochrona anty UVA (w ramach długofalowej ocgrony przed fotostarzeniem), bo czasem jest tak że 30-tka ma wyższe PDD niż 50-tka.
http://www.imgw.pl/wl/internet/zz/pogoda/uv.html#BEGIN


Fotostarzenie spowodowane UVA to tylko jeden z czynników przyczyniających sie do starzenia skóry, ponadto nie wszyscy mamy taką samą skóre, jedni maja wiecej melaniny inni mniej, to samo z wit. E, na która z kolei wypływa wit. C itp. Wiec jak sama piszesz to wysztko jest skomplikowane, zbyt skomplikowane zebyśmy wszyscy wyglądali tak samo
__________________
Szukam i wymienię

Kadzidła (z paczulami, skórami, przyprawami, drzewami w tym oudami)

Edytowane przez hey
Czas edycji: 2012-03-05 o 21:23
hey jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-05, 21:33   #85
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Dzięki, Hey . Jakoś przegapiłam tego posta wcześniej i mi się wydawało, że odkryłam Amerykę .
Co do astronomii i geografii - zdaje sobie tego sprawę, ale sądziłam, że pochłanianie UVA w atmosferze to jakiś ułamek procenta i wydłużenie drogi, jaką do pokonania ma UVA w atmosferze nie ma tutaj prawie żadnego znaczenia. Jednak się myliłam.
201705042038 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-06, 07:38   #86
hey
Wtajemniczenie
 
Avatar hey
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 097
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez anna87 Pokaż wiadomość
Dzięki, Hey . Jakoś przegapiłam tego posta wcześniej i mi się wydawało, że odkryłam Amerykę .
Co do astronomii i geografii - zdaje sobie tego sprawę, ale sądziłam, że pochłanianie UVA w atmosferze to jakiś ułamek procenta i wydłużenie drogi, jaką do pokonania ma UVA w atmosferze nie ma tutaj prawie żadnego znaczenia. Jednak się myliłam.
Nie, z atmosfera to prawda, tu chodzi o kąt pod jakim słońce swieci, zależny od pory dnia, roku i szer. geogr., zależy od tego UVB, zależy światło widzialne, wiec to co miedzy nimi, czyli UVA tez musi
__________________
Szukam i wymienię

Kadzidła (z paczulami, skórami, przyprawami, drzewami w tym oudami)
hey jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-23, 12:44   #87
Madaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Madaaa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 11 808
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez RachelW Pokaż wiadomość
Nikt nie zmusza mnie do opalania, ale mam już dość tej bladości... Ile to ja się nasłuchałam na ten temat, że to wygląda nieładnie, niezdrowe itd. Wydaje mi się jednak, że zarówno bladość i jak i opalenizna mogą ładnie wyglądać, tylko nie można popadać w skrajności... Chyba kupię ten OLIMP beta-SOLAR
Mnie rozwala "moda na opalone cialo". Jak ktos blady to znaczy, że gorszy. Serrio, czesto sie slyszy jaka blada jestes. Opalilabys sie. Mam tez kolezanki blade, ale nie biale, cera normalnej blondynki, a z zawzietoscią ciagle wystawiaja sie na slonce, żeby "ładniej wyglądać". Nawet filtru nie uzyją, bo tu chodzi o efekt, a gdzie tam w ogole pomyslec o zdrowiu. A bardziej mnie rozwala, jak ktos specjalnie rece i dekolt czyms smaruje, zeby bylo sie opalonym, no bo jak podklad sie naklada to tylko ciemny. Wiec musi jakos pasowac nam te ciało do twarzy

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Gusia2010 Pokaż wiadomość
witam!
Nie wierzę w to, że używanie filtrów i unikanie słońca jest takie fajne. Przecież większość filtrów to czysta chemia!!!
Znam takie osoby co mają skóry tak białe, że nic w tym nie widzę atrakcyjnego. Według mnie trzeba mieć po prostu umiar w opalaniu, czy to na słońcu czy w solarium, każda przesada jest zagrożeniem.
Opalam się na mocny brąz od lat. Ostatnie lata mniej się opalam, ale wiele lat wystawiałam się do opalania. Dorobiłam się przebarwień, więc twarzy już nie opalam, a poza tym mam po słońcu problemy z cerą.
W tym roku kończę 39 lat i wyglądam na 10 mniej, może dlatego, że jestem nie wysoką osobą i bardzo dbam o cerę. Znam osoby, które nigdy się nie opalają i wyglądają na starsze. Po prostu chodzi o to, że każdy na proces opalania czy starzenia inaczej reaguje.
Według mnie, nic tak człowieka nie postarza jak zmartwienia, stresy i choroby. No i geny! Geny - wiadomo wszystkie gwiazdy mają dobre geny temu się nie starzeją, a nawet dzięki nim, nagle niespodzianie młodo wygladają! he he !
Mam zamiar dalej się opalać, oczywiście nie regularnie i nie cały rok, tylko w sezonie! Zalecam zdrowy rozsądek!!
Tak samo mozna powiedziec, że opalona skora co dla niektorych to nic atrakcyjnego
A ja wolę chemię niz czyste promienie sloneczne, ktore wiadomo , że nic dobrego dla skory nie robią, jesli non stop w sloncu sie przesiaduje. Nawet jak jestem na plazu bede uzywam filtrow, jednak lepiej miec te warstwę ochrona na ciele, niż potem cialo i twrz jak burak, poparzenia. Po filtrach mozna sie ladnie od razu na brazowo opalic.
A na twarz tym bardziej filtr jest potrzebny. Jest najbardziej i najczesciej wystawiana na promienie sloneczne. Warto o nią dbać.

Ae jak pisalas umiar trzeba we wszystkim zachowac. Ja tez lubie sie opalac, ale nie chcialabym mięc brązowej skory. Dla mnie to nie ladnie wyglada i postarza. Opalenizna jest ladna, ale z umiarem. Taki złoty odcien cery....

Najlepsze są te co maja skorę już prawie czarną od słońca, a lezą dalej plackiem na plazy w stronę slonca
Madaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-23, 12:46   #88
narjia
Zakorzenienie
 
Avatar narjia
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Polska;)
Wiadomości: 5 227
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez Madaaa Pokaż wiadomość
Mnie rozwala "moda na opalone cialo". Jak ktos blady to znaczy, że gorszy. Serrio, czesto sie slyszy jaka blada jestes. Opalilabys sie. Mam tez kolezanki blade, ale nie biale, cera normalnej blondynki, a z zawzietoscią ciagle wystawiaja sie na slonce, żeby "ładniej wyglądać". Nawet filtru nie uzyją, bo tu chodzi o efekt, a gdzie tam w ogole pomyslec o zdrowiu. A bardziej mnie rozwala, jak ktos specjalnie rece i dekolt czyms smaruje, zeby bylo sie opalonym, no bo jak podklad sie naklada to tylko ciemny. Wiec musi jakos pasowac nam te ciało do twarzy
Moim zdaniem moda na opaleniznę już dawno minęła, nie widuje się już"opalonych" dziewczyn zimą, co jeszcze 3 lata temu było powszechne.
Wszelkie gwiazdki i ludzie na ulicy są w większość bladzi, lub jaśni, nie ma mocno opalonych, czy też przy brązowionych innymi sposobami. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, patrząc na swoje otoczenie, czy oglądając tv. Wiadomo, że znajdą się pojedyncze odstępstwa, ale nie jest już to tak powszechne jak dawniej.
__________________
narjia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-04-23, 12:58   #89
Madaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Madaaa
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 11 808
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Cytat:
Napisane przez narjia Pokaż wiadomość
Moim zdaniem moda na opaleniznę już dawno minęła, nie widuje się już"opalonych" dziewczyn zimą, co jeszcze 3 lata temu było powszechne.
Wszelkie gwiazdki i ludzie na ulicy są w większość bladzi, lub jaśni, nie ma mocno opalonych, czy też przy brązowionych innymi sposobami. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, patrząc na swoje otoczenie, czy oglądając tv. Wiadomo, że znajdą się pojedyncze odstępstwa, ale nie jest już to tak powszechne jak dawniej.
Mowiac o modzie na opalanie mialam tez na mysli swoje otoczenie, nie daj Boze zeby na wesele pojsc nie opalonym, czy jakas inna impreze Solarium trzeba koją, niecznie zaliczyc, a znam takie co jakimiś husteczkami opalającymi sie smarują

Edytowane przez Madaaa
Czas edycji: 2012-07-07 o 12:21
Madaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-05, 17:33   #90
MalaArielka
Wtajemniczenie
 
Avatar MalaArielka
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 2 745
Dot.: Opalanie się mniejszym złem? dot. starzenia skóry

Dziewczyny, przyszło lato. Może warto odświeżyć wątek? Bardzo mnie interesuje- różne spostrzeżenia, dane naukowe (niekoniecznie naskakiwanie na siebie, że się nie podoba opalenizna lub blade ciało).
MalaArielka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:58.