Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Intymne myśli, chwile prywatności, spotkania...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-03-01, 20:14   #1
sandrusz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 44
Angry Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Czesc kochane Przezywam pewien kryzys. Eh moze przesadzam, ale naprawde mecze sie z tym. Uswiadamiam sobie ze zycie to tak naprawde straszna monotonia.. Oczywiscie nie ja pierwsza i nie ostatnia bo to tematy ciagle walkowane. Aczkolwiek jestem tak bezsilna wobec tego ze juz nie wiem coze soba zrobic, ciagle to samo, nic sie nie dzieje. A jak dzieje to za chwile mija.
Mam chlopaka, kochamy sie ale juz jakos mnie to nie cieszy jak poprzednio. Byly motylki w brzuchu, ale kiedys.. a teraz oczywiscie ze czuje do niego przywiazanie, zle mi bez niego, a mimo wszystko staje sie jakas bardziej obojetna. Przyjaciele jak to oni niby fajnie jest ale nie satysfakcjonuje mnie to. Coraz czesciej lapie sie na tym ze bardziej sie zmuszam do smiania z ich zartow, i spotykania sie z nimi.W zyciu ciagle to samo, nie wiem jak je urozmaicic. Szkola jak to szkola, trzeba sie uczyc, mature mam niedlugo. Takze poki co wkuwaniem do niej sie zajmuje heh. A Imprezy? Przestalam na nie chodzic od pewnego czasu, a dlatego ze sa mi kompletnie obojetne, nudne, nie kreca mnie. Nie patrze juz na swiat tak optymistycznie jak kiedys. Zylam wlasnie imprezowo, libacje dobrze mi znane, trawka sie pojawila i to bylo zycie od naj*bki do kolejnej a pozniej przezywanie tego, jak to fajnie i wogole. Chyba z tego wyroslam bo teraz widze jaka zalosna bylam, jaka dziecinna.Teraz sie dziwie wszystkim moim znajomym ktorzy wciaz to robia, denerwuja mnie przez taki pusty tryb zycia. Eh ale przyznam ze wlasnie w tym okresie, przynajmniej nie nudzilo mi sie tak.
Co Was cieszy w zyciu? Jakie macie cele?
Bo mi wszystko stale sie tak obojetne ze mnie to wrecz przeraza, wstaje by przezyc, przetrwac ten beznadziejny dzien, pojsc spac i tak dalej. Bledne kolo, toczy sie bez celu, jakiegokolwiek.
Niestety pasji zadnych nie mam. Nie spiewam nie tancze, nie rysuje, nie pisze i bleble. Myslalam nad jakims sportem, moze dzieki temu bym sie jakby "podniosla"...Juz sama nie wiem potrzebuje chyba jakis zmian....
Dziewczyny co myslicie?
sandrusz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 07:55   #2
klempaa
bunny boiler
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 16 912
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Cytat:
Napisane przez sandrusz Pokaż wiadomość
Czesc kochane Przezywam pewien kryzys. Eh moze przesadzam, ale naprawde mecze sie z tym. Uswiadamiam sobie ze zycie to tak naprawde straszna monotonia.. Oczywiscie nie ja pierwsza i nie ostatnia bo to tematy ciagle walkowane. Aczkolwiek jestem tak bezsilna wobec tego ze juz nie wiem coze soba zrobic, ciagle to samo, nic sie nie dzieje. A jak dzieje to za chwile mija.
Mam chlopaka, kochamy sie ale juz jakos mnie to nie cieszy jak poprzednio. Byly motylki w brzuchu, ale kiedys.. a teraz oczywiscie ze czuje do niego przywiazanie, zle mi bez niego, a mimo wszystko staje sie jakas bardziej obojetna. Przyjaciele jak to oni niby fajnie jest ale nie satysfakcjonuje mnie to. Coraz czesciej lapie sie na tym ze bardziej sie zmuszam do smiania z ich zartow, i spotykania sie z nimi.W zyciu ciagle to samo, nie wiem jak je urozmaicic. Szkola jak to szkola, trzeba sie uczyc, mature mam niedlugo. Takze poki co wkuwaniem do niej sie zajmuje heh. A Imprezy? Przestalam na nie chodzic od pewnego czasu, a dlatego ze sa mi kompletnie obojetne, nudne, nie kreca mnie. Nie patrze juz na swiat tak optymistycznie jak kiedys. Zylam wlasnie imprezowo, libacje dobrze mi znane, trawka sie pojawila i to bylo zycie od naj*bki do kolejnej a pozniej przezywanie tego, jak to fajnie i wogole. Chyba z tego wyroslam bo teraz widze jaka zalosna bylam, jaka dziecinna.Teraz sie dziwie wszystkim moim znajomym ktorzy wciaz to robia, denerwuja mnie przez taki pusty tryb zycia. Eh ale przyznam ze wlasnie w tym okresie, przynajmniej nie nudzilo mi sie tak.
Co Was cieszy w zyciu? Jakie macie cele?
Bo mi wszystko stale sie tak obojetne ze mnie to wrecz przeraza, wstaje by przezyc, przetrwac ten beznadziejny dzien, pojsc spac i tak dalej. Bledne kolo, toczy sie bez celu, jakiegokolwiek.
Niestety pasji zadnych nie mam. Nie spiewam nie tancze, nie rysuje, nie pisze i bleble. Myslalam nad jakims sportem, moze dzieki temu bym sie jakby "podniosla"...Juz sama nie wiem potrzebuje chyba jakis zmian....
Dziewczyny co myslicie?
Jak długo juz masz takie uczucie "obojętności"?

Jeśli zaczęło się w okresie jesienno-zimowym - podejrzewam, ze pewnie po prostu Cię taka "sezonowa depresja" dopadła - wiadomo, mniej slońca, ciemno, szaro, brzydko i od razu człowiek ma mniej chęci na cokolwiek.

To że nie masz żadnej pasji to niedobrze - bo m.in własnie hobby jest po to, żeby nas aktywizować, cieszyć i wyciągać z takich dołków. Pomysl, co Cię kręci - może pływanie? Może jazda konna? Tenis? Bo to, że coś to jestem pewna - choć może Ci się wydawać inaczej
Może znajdziesz jakieś wspólne hobby z chłopakiem/przyjaciółmi?



A co mnie cieszy? W zasadzie chyba wszystko Staram się szukać we wszystkim jakichś dobrych stron - wiadomo, czasem nie wychodzi i człowiek ma dość, ale zasadniczo tak sobie myślę, że mam fajne życie Ty na pewno też - tylko musisz to sobie uświadomić - a najlepiej to zrobić wlasnie robiąc coś fajnego.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.





Edytowane przez klempaa
Czas edycji: 2012-03-02 o 07:57
mikroREKLAMA
Domowa hodowla psów rasy berneński pies pasterski Śledzikujący Bern FCI
10.03.2014 - przywitaliśmy na świecie miot D w składzie: 9 chłopaczków i 3 panienki :-) Rodzice to MAERE Galijska Osada i HERMES van de Brabie Hoeve :-)

Ta reklama pokazywana jest pod 16 912 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
klempaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 08:51   #3
pushit
Zakorzenienie
 
Avatar pushit
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: My Little Neverland
Wiadomości: 9 276
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Cytat:
Napisane przez sandrusz Pokaż wiadomość
Czesc kochane Przezywam pewien kryzys. Eh moze przesadzam, ale naprawde mecze sie z tym. Uswiadamiam sobie ze zycie to tak naprawde straszna monotonia.. Oczywiscie nie ja pierwsza i nie ostatnia bo to tematy ciagle walkowane. Aczkolwiek jestem tak bezsilna wobec tego ze juz nie wiem coze soba zrobic, ciagle to samo, nic sie nie dzieje. A jak dzieje to za chwile mija.
Mam chlopaka, kochamy sie ale juz jakos mnie to nie cieszy jak poprzednio. Byly motylki w brzuchu, ale kiedys.. a teraz oczywiscie ze czuje do niego przywiazanie, zle mi bez niego, a mimo wszystko staje sie jakas bardziej obojetna. Przyjaciele jak to oni niby fajnie jest ale nie satysfakcjonuje mnie to. Coraz czesciej lapie sie na tym ze bardziej sie zmuszam do smiania z ich zartow, i spotykania sie z nimi.W zyciu ciagle to samo, nie wiem jak je urozmaicic. Szkola jak to szkola, trzeba sie uczyc, mature mam niedlugo. Takze poki co wkuwaniem do niej sie zajmuje heh. A Imprezy? Przestalam na nie chodzic od pewnego czasu, a dlatego ze sa mi kompletnie obojetne, nudne, nie kreca mnie. Nie patrze juz na swiat tak optymistycznie jak kiedys. Zylam wlasnie imprezowo, libacje dobrze mi znane, trawka sie pojawila i to bylo zycie od naj*bki do kolejnej a pozniej przezywanie tego, jak to fajnie i wogole. Chyba z tego wyroslam bo teraz widze jaka zalosna bylam, jaka dziecinna.Teraz sie dziwie wszystkim moim znajomym ktorzy wciaz to robia, denerwuja mnie przez taki pusty tryb zycia. Eh ale przyznam ze wlasnie w tym okresie, przynajmniej nie nudzilo mi sie tak.
Co Was cieszy w zyciu? Jakie macie cele?
Bo mi wszystko stale sie tak obojetne ze mnie to wrecz przeraza, wstaje by przezyc, przetrwac ten beznadziejny dzien, pojsc spac i tak dalej. Bledne kolo, toczy sie bez celu, jakiegokolwiek.
Niestety pasji zadnych nie mam. Nie spiewam nie tancze, nie rysuje, nie pisze i bleble. Myslalam nad jakims sportem, moze dzieki temu bym sie jakby "podniosla"...Juz sama nie wiem potrzebuje chyba jakis zmian....
Dziewczyny co myslicie?
Przechodziłam podobny okres wyjścia z trybu imprezowicza do stonowanej, spokojnej studentki i tak jak u Ciebie, u mnie była pustka po dawnym życiu i jakiś żal, że to przeminęło bezpowrotnie.

Wiesz znalezienie sobie zajęć to jedno, ale bez chęci i motywacji, to najlepsze pomysły można w kiblu zawiesić co najwyżej.


Mnie napęd dają właśnie cele. Nie teraźniejszość, ale perspektywy, choć jak u każdego z motywacja bywa lepiej i gorzej.

Cieszy mnie, że wyrywam się z objęć choroby, że jestem na diecie, że realizuję marzenia - o samodzielności, poprawie wyglądu, całkowitej niezależności finansowej, by móc robić to, na co mam ochotę.

W priorytetach mam teraz projektowanie przede wszystkim i rozkręcanie firmy - muszę się trochę zapoznać z marketingiem i egzamin na prawo jazdy.

Na szalone imprezy, które wspomina się miesiącami pozwalam sobie ze 2-3 razy w roku.
Cieszy mnie słodka beztroska. Spacery za rączkę po parku, karmienie kaczek, obserwowanie zachodzącego słońca, chodzenie po zamarzniętych stawach. Bardzo brakuje mi psa i spacerów. Cieszą mnie wyjazdy na wies do kuzynostwa, ogniska ze świeżym wiejskim chlebem i kiełbasą. Cieszą mnie małe rzeczy dla siebie - nowe perfumy, jakieś ciuszki, nowy kolor włosów. Bardzo cieszą mnie mili i uczynni ludzie, bo tak rzadko się to dziś spotyka.

CO do Twojego TZta... chciałoby się powiedzieć, że to normalne. Mija okres chemii, zakochania. To trudny moment dla wielu związków. Przychodzi czas na dojrzalszą miłość, która nie sprawia, że miękną nam kolana, ale powoduje, że jest dla nas piękny nawet chory i zapuszczony.
Wszystko staję się inne, wiele rzeczy zanika już może bezpowrotnie. Pojawiają się w ich miejsce inne, ale dużo subtelniejsze zmiany, dlatego można jak najbardziej czuc pewną pustkę.
__________________
  1. Portfolio, reklama, strona internetowa W BUDOWIE
  2. Dostałam na urodziny psiaka
  3. Dieta START 28.09 55-54-53-52-51-50-49
  4. Od pól roku na swoim. Meblujemy się
  5. Odkładam na samochód.
  6. Egzamin A i B
pushit jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 08:56   #4
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 842
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Co mnie cieszy?
- studia
(udało mi się opłacić cały rok z góry z własnych pieniędzy. poza tym obecne studia to wymarzony kierunek)
- dwa kierunki w szkole policealnej
(uwielbiam zdobywanie wiedzy i cieszę się, że nie muszę płacić za poszerzanie moich horyzontów)
- zajęcia z młodzieżą
(mam 9 uczniów i kiedy słyszę, że dzięki mnie zrozumieli coś co było dla niej nie do przeskoczenia, to czuję ogromną motywację i przypływ energii)
-oszczędności
(kiedyś byłam bardzo rozrzutną osobą, ale teraz wspólnie z moim narzeczonym oszczędzamy na urządzenie i wyposażenie naszego pierwszego mieszkania)
-mój narzeczony
(wspaniały człowiek dzięki któremu doszłam do miejsca w którym obecnie jestem i pnę się do góry)
-mój króliś
(który poprawia mi humor i nastrój swoim miękkim futerkiem i pyszczkiem, który wszędzie musi włożyć)
-mieszkanie
(dzięki moim rodzicom już wkrótce z narzeczonym będziemy mogli razem zamieszkać)

Oprócz takich ''namacalnych'' rzeczy to cieszę się, że pracuję nad własnym charakterem(i że przynosi to efekty).
Cieszę się z tego, że jestem zdrowa i ustaliłam sobie pewne cele do spełnienia których chce dążyć.
Ciesze się z tego, że nie biorę już leków po których byłam nieziemsko senna i czułam, że moje życie to jedno wielkie bagno.


Droga autorko!
Może problem polega na tym,że nie masz celu w życiu i dlatego wszystko wydaje Ci się takie jałowe?
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''
lasubmersion jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 10:42   #5
dronkadronka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 106
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Mnie to się wydaje, że masz tak poukładane w życiu, że aż sama sobie wyszukujesz powodów do narzekań.
Każdy by coś znalazł. Mnie mogłaby nudzić moja praca, urzędnicza, niekończąca się zima...
A mnie cieszy praca - bo teraz jest trudno o nią, mam tam fajne dziewczyny, na dobre i na złe.
Rodzina bo z moją nie tylko sie dobrze na zdjęciu wychodzi, ale wiem, że zawsze moge na nich liczyć o każdej porze dnia i nocy.
Oszczędzanie bo mam cele i skutecznie, choć powoli do nich dążę.
Gotowanie bo jestem początkującą żoną i uwielbiam dogadzać mojemu mężowi, uwielbiam zapraszać gości na kolacje.
Fotografowanie uwiecznianie niezapomnianych chwil
Scrapbooking odkryłam nową pasje - robienie kartek.
Wszystko ma swoje plusy i minusy a życie jest za krótkie, żeby się z niego nie cieszyć, nawet z drobnostek.
dronkadronka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 11:00   #6
WeselneZaplecze
Raczkowanie
 
Avatar WeselneZaplecze
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 123
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Może właśnie spontaniczności zabrakło w Twoim życiu. Powinnaś od czasu do czasu odreagować, lub oderwać się od codziennych spraw. Pogoda póki co jednak jest depresyjna i ponura, ale podobno od jutra ma być już lepiej.
WeselneZaplecze jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 11:05   #7
naftalia1990
Rozeznanie
 
Avatar naftalia1990
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 959
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Też tak czasami mam, ale myślę, że to wpływ zimy, tej brzydkiej, ponurej pogody, która zdaje się trwać wieki. Gdy tylko czuję wiosnę w powietrzu od razu dostaję jakiegoś kopa i siły do działania. Co mnie cieszy?
Studia - na które nie planowałam iść, były takim kołem zapasowym, ale los chciał, bym właśnie je robiła i odnalazła w nich pasję
Rodzina - ostatnio umarła moja ukochana babcia i to sprawiło, że spojrzałam na swoją rodzinę z innej strony. Dobrze ich mieć.
TŻ - jedna z najważniejszych osób w moim życiu, wie o mnie wszystko, rozumie mnie jak nikt. Czasami mam wrażenie, że nikt mnie tak nie znał i nie zna. U nas powolia mija ten szalony okres 'motylków', robi się spokojniej, stabilniej, ale myślę, że to jest piękne. Wiem, że mogę na niego liczyć.
Przyjaciółki - choć są 200 km ode mnie, nigdy się na nich nie zawiodłam.
Prawo jazdy - to jest taki mój cel do którego dążę i niedługo egzamin, więc mam nadzieję, że go osiągnę
Fotografia - hobby od 5 lat, ciągle rozwijam i cieszę się moim aparatem, który traktuję z szacunkiem - gdyby nie rodzice nigdy bym na niego nie naskładała.
Zdrowie - co tu napisać..po prostu to wielki dar.
Gotowanie - moje nowe, drugie hobby

Autorko, kończę właśnie trzeci rok studiów. Na początku studiów szalałam na imprezach co tydzień, non stop. Cieszyły mnie te wypady do klubów, picie z koleżankami, szaleństwo. Tak jak Ty w pewnym momencie to wszystko straciło dla mnie smak. Odechciało mi się. Myślę, że nadchodzi taki moment, który pozwala nam przewartościować swoje życie. Może to zwykła chandra i jeszcze zaczniesz znowu imprezować, a może zwyczajnie już tego nie chcesz . Dziewczyny pisały wyżej, że cieszą się spacerami, karmieniem kaczek, królikiem - to jest piękne. Niby takie zwyczajne, a piękne.
__________________
"Nie należy się powtarzać? Psst! |
Niech tego nie usłyszy szczęście!"

Stanisław Jerzy Lec


7.05.2011
5.04.2012 - prawko za pierwszym razem

zapuszczam odrosty - ostatni raz farbowane 14 września 2012
_________________

25.10.2011 [*] w moim sercu na zawsze
naftalia1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 13:00   #8
sandrusz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 44
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
[FONT=Century Gothic]Jak długo juz masz takie uczucie "obojętności"?

Jeśli zaczęło się w okresie jesienno-zimowym - podejrzewam, ze pewnie po prostu Cię taka "sezonowa depresja" dopadła - wiadomo, mniej slońca, ciemno, szaro, brzydko i od razu człowiek ma mniej chęci na cokolwiek.
Chcialabym, zeby to pogoda byla powodem mojego stanu.Jednak ta sytuacja trwa juz jakos od wakacji,ciagle.. Nie musze chyba mowic, ze mozna oszalec, jesli ma sie takie podejscie do zycia przez tyle miesiecy..

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Droga autorko!
Może problem polega na tym,że nie masz celu w życiu i dlatego wszystko wydaje Ci się takie jałowe?
No i tu masz racje. Rzeczywiscie nie mam celu w zyciu, bo nie widze sensu zycia. Mija dzien, za dniem, ciagle to samo.

Cytat:
Napisane przez dronkadronka Pokaż wiadomość
Mnie to się wydaje, że masz tak poukładane w życiu, że aż sama sobie wyszukujesz powodów do narzekań,
Jak najbardziej rozumiem taki wniosek, bo zapewne gdybym czytala zale takiej osoby to tez bym byc moze tak pomyslala. Poukladane po czesci, glownie jezeli chodzi o mojego TZ i szkole. Czyli tylko 2 rzeczy. Ale rteszta zdziwilabys sie..Mam za soba problemy na podlozu psychicznym, i wlasciwie nie mam rodziny. Jako przenosnia. Mam ciezka sytuacje w domu, mozna powiedziec ze nie mam nikogo bliskiego. Jedyne osoby ktorym moge cos mowic to moj chlopak, ale on tez pieknie nie ma, dlatego co prawda pomagamy sobie bardzo,ale nie chce go obarczac moimi problemami. Przez te miesiace byl wobec mnie bardzo cierpliwy i nadal jest, ale z moim podejsciem wobec zycia, naszego zwiazku..Nie wiem czy przetrwamy, naprawde nie wiem. A przyjaciele.. Z natury jestem osoba otwarta, dusza towarzystwa(chociaz od czasu mojego stanu zamknelam sie,odizolowalam) , ale jest we mnie jakby hamulec. Nie mowie o swoich problemach przyjaciolom. Uwazam ze wszystko kiedys przeminie, oczywiscie ze przyjaciolki sobie cenie,ale nie bedzie to trwalo wiecznie. Pojde na studia nowi znajomi,towarzystwo wszystko sie zmieni. Ja Po prostu nie lubie z siebie robic ofiary (mimo ze w tym watku chyba to zrobilam, ale zrozumcie ze po prostu tak sie czuje) i nie chce by ludzie wiedzieli o moich problemach. Po co? Zeby sie cieszyli ze ona ma gorzej w zyciu? Co do tych przyjaciolek jeszcze. Od czasu kiedy zrezygnowalam z imprezowego trybu zycia, oddalilysmy sie od siebie. Z litoscia slucham jak mi mowia ze zgona zaliczyla poprzedniej nocy i nie potrafie pohamowac mysli, ze do nich nie pasuje, nie pasuje mi ich puste zachowanie

Cytat:
Napisane przez naftalia1990 Pokaż wiadomość
Autorko, kończę właśnie trzeci rok studiów. Na początku studiów szalałam na imprezach co tydzień, non stop. Cieszyły mnie te wypady do klubów, picie z koleżankami, szaleństwo. Tak jak Ty w pewnym momencie to wszystko straciło dla mnie smak. Odechciało mi się. Myślę, że nadchodzi taki moment, który pozwala nam przewartościować swoje życie. Może to zwykła chandra i jeszcze zaczniesz znowu imprezować, a może zwyczajnie już tego nie chcesz . Dziewczyny pisały wyżej, że cieszą się spacerami, karmieniem kaczek, królikiem - to jest piękne. Niby takie zwyczajne, a piękne.
Wlasnie.. Ja stopniowo z tego zrezygnowalam. Teraz nic,mimo ze moglabym ciagle chodzic.. Ale chyba dosc wczesnie przyszedl taki moment w moim zyciu, mam 18lat, jestem jeszcze wlasciwie nastolatka, niech mlodziez sie bawi prawda? A ja najchetniej bym sie zamknela w pokoju i wklepiala w oczy w sufit, co powoduje u mnie jeszcze wieksza bezsilnosc.
sandrusz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 14:46   #9
klempaa
bunny boiler
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 16 912
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Więc skoro jest tak jak piszesz to idź do psychologa.
Szukaj pomocy, bo jak widać "samo" się nic nie zrobi.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.




mikroREKLAMA
Domowa hodowla psów rasy berneński pies pasterski Śledzikujący Bern FCI
10.03.2014 - przywitaliśmy na świecie miot D w składzie: 9 chłopaczków i 3 panienki :-) Rodzice to MAERE Galijska Osada i HERMES van de Brabie Hoeve :-)

Ta reklama pokazywana jest pod 16 912 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
klempaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-03-02, 21:02   #10
sandrusz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 44
Dot.: Monotonia w zyciu, ciagle to samo, nie cieszy mnie nic!

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Więc skoro jest tak jak piszesz to idź do psychologa.
Szukaj pomocy, bo jak widać "samo" się nic nie zrobi.
Nie powiem, bo myslalam nad tym.. Ale byly to tylko takie pomysly, ktorych pewnie bym nie zrealizowala. Depresji raczej nie mam, ale skoro uwazasz ze to powinno pomoc, hmmm...
sandrusz jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie

Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:07.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj