przesuszona skóra, "utajone" pryszcze - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-05-22, 12:17   #1
Kaaska
Raczkowanie
 
Avatar Kaaska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 63
Question

przesuszona skóra, "utajone" pryszcze


Witam,
mimo moich prawie 19 lat, ciągle mam trądzik na twarzy.
Od 11 maja postanowiłam wytoczyć mu wojnę: codziennie na noc stosowałam 4 maseczki na zmianę, tzn. 1 dzień-1 maseczka, następnego inna, itd., a mianowicie:
Sisley, Creamy Mask With Tropical Resins
Eisenberg, Masque Purifiant
Sampar, Clear Solution Mask
Biotherm, Biopur, One Minute Uncloggin Mask (do tej maseczki stosowałam peeling enzymatyczny Sampar)
na miejscowe zmiany stosowałam Isotrexin
Po maseczce stosowałam krem Estee Lauder, Idealist
wszystko było ładnie, pięknie, ale skóra była trochę zaczerwieniona i trochę przesuszona po myciu (najpierw myłam pianką Estee Lauder, ale potem przerzuciłam się na mydło z Aleppo 70%, które miało mi pomóc w problemach z cerą)
myślałam, że to wina Isotrexinu, tak więc przestałam go miejscowo stosować
efekty były, cera była dosyć gładka (jak na 10 dni stosowania), pryszcze przysychały, co pewnie zawdzięczam składom maseczek
ale oczywiście wczoraj, po stresie po maturze ustnej, dopadł mnie szał wyciskania - zmasakrowałam sobie znów całą twarz i jedna rzecz mnie zmartwiła - pryszcze, które były "przyschnięte", po wyciśnięciu były okropne. Czy to znaczy, że te wszystkie specyfiki ich nie zlikwidowały, tylko utaiły?
moja tłusta cera jest teraz przesuszona, więc postanowiłam nawilżyć ją przez kilka dni olejkiem arganowym, a potem zaczynam walczyć od nowa, tylko że już nie z Idealistem, ale z jakimś innym, lepiej nawilżającym kremem.
Kaaska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-22, 20:00   #2
earthpace
Zakorzenienie
 
Avatar earthpace
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 5 006
Wpisy w blogu: 1
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Nie wiem jaki masz rodzaj cery, ale jak dla mnie to strasznie dużo tej chemii serwujesz swojej cerze, nie dajesz jej szans na własne działanie.
Ja jestem dużo starsza i trądziku nie mam - raczej wypryski, pory itp (tłusta cera) i też kombinowałam z masą super-specyfików, które jedynie przesuszały, podrażniały, występowały mi jakieś plamy po zaskórnikach itd, po myciu skóra była przesuszona a po 2 godzinach od nałożenia kremu i podkładu - przetłuszczona.

Odkąd przerzuciłam się na oleje i hydrolaty oraz żel hialuronowy, od czasu do czasu traktuje się peelingiem bardzo mocnym Ziaji, a zamiast podkładów używam kremów BB - cerę mam całkiem inną. Nie do poznania.

Moim zdaniem warto pójść w tę stronę - jest dużo informacji w internecie, można dopasować specyfiki do swoich potrzeb - u mnie na początku (ok 1-2tygodnie) efekty nie były najlepsze - cera musiała się dopasować. Ale później? (używam jakieś 2msc) - uważam, że rewelacja nawet jak na moje wymagania (zawsze zazdrośnie patrzyłam na koleżanki o gładkiej cerze, które nie musiały chodzić w podkładach )
Okazuje się, że wbrew temu co zawsze robiłam tzn. oczyszczające specyfiki, maseczki, kremy broń-boże nie tłuste (bo zapychają), to cera tłusta przede wszystkim wymaga odpowiedniego nawilżenia! No i musisz zrezygnować z tego maltretowania twarzy.. nawet podczas matury

Natomiast jeżeli Twój trądzik jest chorobowy to niezbędna jest wizyta u dermatologa. Te wszystkie "zabiegi" amatorskie jakie sama sobie wykonujesz i bombardowanie cery chemią, może skutkować przebarwieniami i niczym fajnym na przyszłość.
earthpace jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-22, 22:23   #3
Kaaska
Raczkowanie
 
Avatar Kaaska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 63
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Mam cerę tłustą, problematyczną. Praktycznie po 30-40 minutach od umycia twarzy już widzę na niej wydzielające się sebum.
Z trądzikiem walczę już parę ładnych lat i, zdesperowana, postanowiłam wypróbować taki sposób pozbycia się problemu. Wiem, że gdyby nie wyciskanie to problemu by nie było, ale co jakiś czas (czyli mniej więcej raz-dwa razy w tygodniu) to robię, taki dziwny sposób na odreagowanie stresów, itp. Poskutkowało to oczywiście przebarwieniami i bliznami, ale nawet te mnie nie powstrzymują. Dlatego chcę się wreszcie za to wziąść i pokonać ten problem. Mały sukcesik był - od 11 maja minęło 10 dni, więc jak na mnie, to dużo.

Wracając do tematu : jakich olejów używasz?
Ja mam olejek arganowy, co prawda stosuję go do suchej skóry rąk, ale ostatnio przeczytałam o jego zbawiennym wpływie na trądzik i na blizny. Mam nadzieję, że mnie nie zapcha. Obecnie moja skóra jest jeszcze przesuszona, dlatego zamierzam się nim wysmarować, żeby wróciła do normy, a potem zaczynam walkę od nowa.

Isptrexin dostałam od dermatologa, jako zamiennik siejącego spustoszenie Brevoxylu, natomiast maseczki poleciła mi kosmetyczka. Sama bałabym się eksperymentować
Brevoxyl okropnie wysuszył mi skórę, a po nim ratowałam się Chanel Hydramax Gel-Creme, który oczywiście mnie zapychał.

Po maseczkach efekt był ładny, ale przeszkadzało mi to lekkie przesuszenie skóry. Tak sobie myślę, że może mogłabym je stosować (bo efekt rzeczywiście był), ale zamiast kremu nawilżać cerę jakimś olejem? I wtedy wszystko byłoby dobrze? Tzn. i pryszcze by zniknęły, i cera byłaby nawilżona?
Kaaska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-23, 08:43   #4
earthpace
Zakorzenienie
 
Avatar earthpace
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 5 006
Wpisy w blogu: 1
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Kurcze, ja ekspertem nie jestem, więc mogę Ci jedynie napisać co mi pomogło:

Żel hialuronowy z kilkoma kroplami tamanu na noc (na dzień mieszałam żel z serum z mącznicy lekarskiej John Masters), obecnie na dzień stosuje żel + olej z wiesiołka, na noc mieszam żel, olej z tamanu i z czarnej porzeczki (nie codziennie, bo nie mam do porzeczki zaufania ).
Wg mnie taman świetnie poprawił mi cerę - zwłaszcza jeśli mówimy o oczyszczeniu, zwalczeniu naskórników. Efekty widziałam już po jakiś 2 tygodniach. Z kolei żel hialuronowy jakby poprawił jej nawilżenie - nie mam już tego popadania ze stanu przesuszenia w stan przetłuszczenia.

Ponadto traktuje się peelingiem mechanicznym Ziaji - przy trądziku jest to zapewne kiepski pomysł, bo wszystko się rozniesie. Zaczerwienienia po peelingu i po wypryskach świetnie taman wygaja - w tej kwestii jest to niewątpliwie super-olejek (ja mam wersję z Biochemii Urody).

Słyszałam, że taman ma skłonności do zapychania - ja tego nie zauważyłam. ale właśnie dlatego stosuje go w stosunku 1:1 z żelem hialuronowym i staram się dodawać wiesiołka (który ponoć nie zapycha) - ale wiadomo, wszystko jest bardzo indywidualne.

Ostatnie odkrycie to hydrolaty - kocanka i geraniowy. Ten 1 fajnie koi i uspokaja, ten 2 super wygładza, oczyszcza. Mnie zawsze toniki podrażniały, więc hydrolat to zbawienie dla cery.

Teraz zainwestowałam w olej konopny i olejową wit. C i zobaczę dopiero jak to będzie działać - te dwa kupiłam pod kątem poprawy kolorytu cery słyszałam, że konopny jest dobry na trądzik.

Arganowego nigdy nie miałam, ale słyszałam dobre opinie. Może powinnam się zastanowić

Osobiście uważam, że oleje są świetne przy nawilżaniu cery tłustej - jeżeli Cię arganowy nie zapycha, to super. Na dzień jednak ciężko stosować olej i się nie świecić. Mimo wszystko ja zawsze stosuje oleje z żelem hialuronowym. Dzięki temu np. mogę stosować wiesiołka na dzień i mam ładnie zmatowioną cerę (mimo, że nakładam jeszcze filtr pod makijaż)

Jeżeli chodzi o kremy sklepowe - używałam ich sporo, zanim przerzuciłam się na oleje i hydrolaty, stosowałam Vichy Normaderm i uważam, że to było straszne. Nie redukował wyprysków, podkreślał zaczerwienienia, przesuszyło mi policzki, cera stała się szara, z dużą ilością przebarwień a oczyszczenia żadnego nie widziałam! Plus strasznie podrażniał i piekł. Inne , np. Avene czy Cetaphil - strasznie zapychały i się świeciły.. Ogólnie mam wrażenie, że im mniej sklepowej chemii serwuje cerze w tym lepszym jest ona stania. Podobny problem mam zresztą ze skórą głowy - w tym względzie też zamierzam szukać jakiegoś dobrego, naturalnego rozwiązania.
earthpace jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-23, 20:48   #5
findsomething
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 462
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Kosmetyków jak najmniej! Nakładałaś tyle maseczek że cera się zbuntowała.

Przede wszystkim radzę odstawić mejkap (chociaż na lato) i nie myć za często twarzy. Do tego jakaś dobra woda termalna na upał, naturalny olejek (ja preferuje jojoba lub herbaciany na zmianę) i delikatny nawilżacz.

Do demakijażu oliwkę HIPP, ja używam starej wersji

Używając zimą tego kremu ochronnego nie miałam absolutnie żadnego zatkanego pora Teraz, latem, oczywiście filtr 15+ na twarz to absolutna konieczność jeśli nie chcesz jesienią mieć posłonecznego wysypu.

Osobiście nie kupuję żadnych kosmetyków w drogerii (tylko apteki lub produkty naturalne, jednorodne). Tobie też to radzę, poczujesz różnicę

polecam biochemię urody . i zastanowienie się nad hydrolatem oczarowym który koi skórę.
findsomething jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-23, 22:23   #6
tempting
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 821
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Kaaska ja też niestety drapię się i gniotę jak jestem zestresowana i też mam przez to cętki na czole i plecach, tam, gdzie dosięgnę ręką. Nie jakoś specjalnie dużo, raz na jakiś czas, ale jak rozdrapałam to na amen i tak się nazbierało różnych blizn i przebarwień. Z własnego doświadczenia napiszę, że mimo wszystko polecam pójście do dermatologa. Mi przepisał Skinoren i Aknemycin, ale czy na dłuższą metę podziałają to się okaże, natomiast podświadomie czuję nad sobą "bata", że jeśli dalej będę się drapać to przy następnej wizycie to wyjdzie ( bo jak ukryć świeży strupek) i mogę usłyszeć coś nieprzyjemnego
__________________
Moja zupa
tempting jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-24, 12:10   #7
Armitage
Rozeznanie
 
Avatar Armitage
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 627
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Cytat:
Napisane przez findsomething Pokaż wiadomość
Kosmetyków jak najmniej! Nakładałaś tyle maseczek że cera się zbuntowała.

Przede wszystkim radzę odstawić mejkap (chociaż na lato) i nie myć za często twarzy. Do tego jakaś dobra woda termalna na upał, naturalny olejek (ja preferuje jojoba lub herbaciany na zmianę) i delikatny nawilżacz.

Do demakijażu oliwkę HIPP, ja używam starej wersji

Używając zimą tego kremu ochronnego nie miałam absolutnie żadnego zatkanego pora Teraz, latem, oczywiście filtr 15+ na twarz to absolutna konieczność jeśli nie chcesz jesienią mieć posłonecznego wysypu.

Osobiście nie kupuję żadnych kosmetyków w drogerii (tylko apteki lub produkty naturalne, jednorodne). Tobie też to radzę, poczujesz różnicę

polecam biochemię urody . i zastanowienie się nad hydrolatem oczarowym który koi skórę.

A jak to jest z tą wodą termalną? Używa się jej zamiast żelu do mycia twarzy? I ile razy dziennie można się nią 'pryskać'? ;-)
__________________
Książki i kosmetyki
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1162336
Armitage jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-24, 12:29   #8
Ercola
Rozeznanie
 
Avatar Ercola
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 996
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Wydaję mi się, że te kosmetyki mimo, że są dobrych marek mogą mieć w składzie substancje które zapychają pory np. glicerynę, silikony, trójglicerydy czy parafinę. Warto poczytać składy i obserwować cerę. Mi np bardzo te składniki szkodziły i teraz używam wyłącznie kremów eko, z jak najprostszym i naturalnym składem. Oprócz tego uważam, że ważna jest suplementacja i dbanie o skórę " od wewnątrz". Ja łykam Visaxinum ( bez recepty) oprócz tego piję codziennie sok z aloesu i dodaję do potraw dużo oleju lnianego.Dobrym wspomagaczem w oczyszczeniu organizmu jest zielona herbata i duuużo wody. A jeżeli chodzi o maseczki to do cery trądzikowej polecam te z zieloną glinką. Ładnie oczyszczają i trochę hamują wydzielanie sebum. Mam nadzieję, że coś się przyda z moich rad
__________________
Nie wiem jak Ty, ale ja żyję RAPEM.


Ercola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-24, 16:10   #9
findsomething
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 462
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Cytat:
Napisane przez Armitage Pokaż wiadomość
A jak to jest z tą wodą termalną? Używa się jej zamiast żelu do mycia twarzy? I ile razy dziennie można się nią 'pryskać'? ;-)
Myślę że 1-2 razy dziennie (np. rano i wieczorem) bedzie okej. Oczywiście teraz podczas upałów możesz częściej.
Ja nie wiem "zamiast czego" możesz ją używać, osobiście w mojej pielęgnacji stanowi konkretny etap, nie zastępuje mi niczego po prostu odświeża twarz, rozjaśnia, lekko nawilża.

Edytowane przez findsomething
Czas edycji: 2012-05-24 o 16:12
findsomething jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-05-27, 18:09   #10
Kaaska
Raczkowanie
 
Avatar Kaaska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 63
Dot.: przesuszona skóra, "utajone" pryszcze

Cytat:
Napisane przez tempting Pokaż wiadomość
Kaaska ja też niestety drapię się i gniotę jak jestem zestresowana i też mam przez to cętki na czole i plecach, tam, gdzie dosięgnę ręką. Nie jakoś specjalnie dużo, raz na jakiś czas, ale jak rozdrapałam to na amen i tak się nazbierało różnych blizn i przebarwień. Z własnego doświadczenia napiszę, że mimo wszystko polecam pójście do dermatologa. Mi przepisał Skinoren i Aknemycin, ale czy na dłuższą metę podziałają to się okaże, natomiast podświadomie czuję nad sobą "bata", że jeśli dalej będę się drapać to przy następnej wizycie to wyjdzie ( bo jak ukryć świeży strupek) i mogę usłyszeć coś nieprzyjemnego
Byłam u dermatologa, owszem, ale wszystkie maści jakie dostałam wysuszały mi skórę prawie na wiór. Najgorsze chyba było po Brevoxylu, bo skórę wokół ust (tzn. broda itp.) miałam tak suchą, że od razu po umyciu twarzy, rano i wieczorem, przez jakieś 10-15 minut nic nie mogłam powiedzieć, bo skóra była tak przesuszona, że nie mogłam wykonać żadnej mimiki. Isotrexin niby lepszy, tzn. nie przesuszał aż tak, ale jednak przesuszał. Teraz dostałam jakąś nową, zobaczymy, jakie będą efekty.
Chciałabym się tego dziadostwa raz na zawsze pozbyć, a że jestem strasznie niecierpliwa, to jak nie widzę efektów, albo jak coś nowego mi wyskoczy, to od razu wpadam w szał i oczywiście wyciskam. Albo ze stresu, z nerwów. Chyba powinnam brać jakieś leki na uspokojenie
I najgorsze jest to, że na mnie nic nie działa, jeżeli chodzi o wyciskanie. Ani to, że te maseczki, kremy, itp. bardzo dużo kosztują, ani że będę potem wyglądać jak potwór. To już chyba jakieś uzależnienie. I oczywiście po każdym wyciskaniu solennie obiecuję, że to już było "ostatnie wyciskanie pryszczy w moim życiu" i od jutra się zmieniam.


Co do makijażu, teraz do października mam wolne, więc raczej nie będę używać tak strasznie dużo mejkapu.
Kaaska jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:29.