Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Mama z klasą

Notka

Mama z klasą Blaski i cienie macierzyństwa

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-06-16, 01:00   #1
truskawk_a
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 384
Dziecko same na podwórku...

Witam Jestem mamą dwóch chłopców 6 i 8 lat. Właśnie w tym roku pozwoliłam na samodzielne wyjścia na podwórko. I mam pytanie do innych mam. W jakim wieku Wasze dzieci zaczęły chodzić same na plac zabaw? Czy mają być tylko w zasięgu Waszego wzroku, czy mogą chodzić dalej poza bloki? Filujecie w oknie cały czas czy ufacie dzieciom i pozwalacie oddalić się od bloku? Gdy widzicie z okna, że inne bije, popycha wasze dziecko- kiedy reagować, a kiedy pozwolić na samoistny rozwój wydarzeń?
Przyznam, ze mam problem nie latać do okna co minutę, dlatego czekam na mądre rady- Jak nie zwariować, gdy dziecka nie widać z okna
truskawk_a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 09:15   #2
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 767
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Wiesz co, moja dopiero 2 lata ma - ale siostrzenica męża to własnie jakoś 8 lat miała, pierwszy raz puszczona sama. Osiedle, akurat tam gdzie mieszkają spokojnie, okna na 2 strony wychodzą, umowa była taka że bawi się z jednej strony, a jak na drugą idzie to ma domofonem dać znać. I nigdy sama nie była, zawsze z jakimiś dziećmi znajomymi, bo jednak w kupie raźniej
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 10:05   #3
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 3 985
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Moja ma 5 ale my nie mamy podwórka tylko "plac" na parkowanie samochodów i wielki kwietnik, moje dziecko będzie poszkodowane. Gdybym je miała to może za rok bym ją puściła? Mnie mama puszczała jak miałam ok. 6 lat, zawsze w towarzystwie koleżanek ale nie wiem czy sama byłabym taka odważna. Twój młodszy synek ma 8 letniego brata, to co innego, pewnie bym się skusiła, czasem podpatrując ich przez okno.
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 11:53   #4
GoodNight
Zadomowienie
 
Avatar GoodNight
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kozi Gród
Wiadomości: 1 617
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Moje dziecie ma dopiero 1.5 roku ale wydaje mi się, ze 8 czy 7 lat to duzo za duzo na samodzielne wychodzenie. Ja miałam 3 lata a moja siostra 4 jak zaczełysmy same wychodzic. Ale to pewnie były inne czasy...
GoodNight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 18:44   #5
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 196
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Ja bym nie puściła dalej niż na dystans widoczny z okna domu/ mieszkania.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 18:47   #6
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 612
Smaczny profil paula78
Smaczne przepisy14
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Sa rodziny gdzie dzieci sama lataja po podwórku jeszcze z pieluchą i nic im sie nie stanie a sa dzieci trzymane w domu i pierwsze wyjście i zonk, guz, bójka lub zdarte kolano.

Córka wychodzila na podwórko, pod blok na plac zabaw w wieku 6 lat sama, widziałam ją i spogladałam co chwilę, obecnie ma lat naście i oczywiście wychodzi sama dalej niż na podwórko,chodiz sama do szkly,sklepu czy kina .
Boję sie o nią cały czas bo o ile wiem, ze sama nie zrobi nic głupiego ,ma tel. ale sa dookoła żli ludzi czy zdarzają się nieszczęśliwe wypadki.
6 i 8 latek to dobry wiek na bycie pod domem bo są razem i mogą o siebie nawzajem zadbać.
__________________
Wymienie Siquens pod oczy:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...1#post48692031


paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 19:05   #7
Katalin
Wtajemniczenie
 
Avatar Katalin
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 2 840
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez GoodNight Pokaż wiadomość
Moje dziecie ma dopiero 1.5 roku ale wydaje mi się, ze 8 czy 7 lat to duzo za duzo na samodzielne wychodzenie. jak zaczełysmy same wychodzic. Ale to pewnie były inne czasy...
nie wyobrażam sobie dzieci w tym wieku samych na dworze , nie koloryzujesz trochę?? , chyba , że sama na podwórku- przed domem goniłaś to co innego ..
Katalin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 23:09   #8
Patrilla
Zakorzenienie
 
Avatar Patrilla
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 741
Dot.: Dziecko same na podwórku...

moja ma 4,5 i była sama w sklepie 2 razy za rogiem bloku myślę, że za rok będzie zostawała sama pod blokiem na placu zabaw (widok z okna mam) na naszym osiedlu dzieci takie na oko 8 letnie w grupach same biegają (osiedle pół zamknięte) jestem jak najbardziej za
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011'
Patrilla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 23:22   #9
truskawk_a
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 384
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Przyznam, że jestem trochę nadopiekuńcza. I latam do okna dosłownie co minutę. Widzę dużo młodsze dzieci same na dworzu i się zastanawiam, czy ich mamy też ciągle filują w oknach.
A jeszcze mam pytanie, czy reagujecie gdy widzicie, że inne dziecko uderzy wasze? Czy wychodzić wtedy na dwór i reagować? Czy pozwolić by dziecko załatwiło to samo? Gdzie jest ta granica?
Miałam sytuację, gdzie zobaczyłam jak 10latek z premedytacją specjalnie podciął nogi mojemu biegnącemu 6 latkowi. Wtedy właśnie wyszłam na podwórko zobaczyć, czy nie nie wybił sobie zębów. Chłopak uciekł, a że jest z mojej klatki to przyfilowałam go i sobie z nim porozmawiałam na temat tego co zrobił. I nie wiem, czy dobrze zrobiłam zwracając mu uwagę?
truskawk_a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 23:31   #10
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 196
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez Patrilla Pokaż wiadomość
moja ma 4,5 i była sama w sklepie 2 razy za rogiem bloku myślę, że za rok będzie zostawała sama pod blokiem na placu zabaw (widok z okna mam) na naszym osiedlu dzieci takie na oko 8 letnie w grupach same biegają (osiedle pół zamknięte) jestem jak najbardziej za
W UK coś podobnego podpada pod zaniedbanie dziecka

Mój 5 latek czasami bawi się przed domem czy jeździ na rowerze czy hulajnodze, ale nie jest to typowe podwórko czy plac zabaw.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-16, 23:51   #11
Patrilla
Zakorzenienie
 
Avatar Patrilla
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 741
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Luna e na szczęście to nie UK
Truskawka ja właśnie zawsze mam rozterki czy i jak reagować
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011'
Patrilla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 00:02   #12
Bakteryika
Wtajemniczenie
 
Avatar Bakteryika
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 281
Dot.: Dziecko same na podwórku...

ja sama ganialam w wieku 6 lat do wieczora - ale mieszkalam na wsi w PGRze gdzie kazdy sie znal jak lysy kon

W UK wogole nie widac dzieci na podworkach, placach zabaw bez rodzicow w tym wieku a co dopiero wyprawy do sklepu?

Ale wrocilam wlasnie z Irlandii i moji mali siostrzency (6 i 9 lat) 'lataja' po osiedlu bez problemu. 9 latek sam chodzi do szkoly, 5 latka i 6 latka bawia sie na podworku przed blokiem. Idylla
Bakteryika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 07:29   #13
Tity
Zakorzenienie
 
Avatar Tity
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 946
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Tak na prawdę jak małe dziecko sobie lata i nic mu się nie dzieje, to kwestia tego, że nie pojawił się jakiś zbok, albo inny porywacz dzieci. Kiedyś tak się wydaje, były inne czasy. Ja zaczęłam chodzić z dziećmi sama jak miałam 5-6 lat. Oczywiście mama przez okno filowała co się dzieje i ja też mogłam ją zawołać. Ale jak to dzieci, różne pomysły przychodzą do głowy i zdarzyło się pojechać bez wiedzy rodziców nad rzekę rowerem itp. Co matki przeżywały potem widząc, że zniknęliśmy, a dowiedziawszy, się, że jesteśmy nad rzeką.....o zgrozo, jak sobie pomyślę, że moje dziecko tak by się wybrało, to zawał na miejscu. Myślę, że 3-4 lata, to za mało, żeby puszczać dziecko samopas. No chyba, że to jakieś kameralne miejsce. Ja teraz mieszkam na ulicy z 5 domami...kobieta wypuszcza 3 latkę z 6 letnią koleżanką, dla mnie to za mało, żeby się szwędała, ale też nic jej się nie dzieje, dziecko, wie, że ma wrócić do domu jak koleżanka pójdzie. Wszystko to jest kwestia oceny miejsca i dogadania z naszym dzieckiem pewnych zasad.
__________________
*Sterylizuj i kastruj swoje zwierzęta*
*Nie rozmnażaj ich bezmyślnie*

Leoś
Julek
Tity jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 08:57   #14
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 767
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez ***luna Pokaż wiadomość
W UK coś podobnego podpada pod zaniedbanie dziecka

Mój 5 latek czasami bawi się przed domem czy jeździ na rowerze czy hulajnodze, ale nie jest to typowe podwórko czy plac zabaw.
Czasem podziwiam, że masz siłę tam mieszkać dziwny kraj, bardzo dziwny i chyba bardzo wtrącający się nie zawsze potrzebnie?
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 09:30   #15
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 196
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
Czasem podziwiam, że masz siłę tam mieszkać dziwny kraj, bardzo dziwny i chyba bardzo wtrącający się nie zawsze potrzebnie?
Specyficzny dość to fakt.
Z ingerencją systemu jest tak,że są zasady.Np. dziecko nie powinno biegać w samopas, czy chodzić samo do szkoły.
Zdarza się to mimo wszystko
System nie jest systemem sledczym i generalnie bazuje na informacjach otrzymanych.Czyli jeśli dwoch moich sasiadow zglosiłoby,że moje dziecko codzi w samopas, moglabym otrzymac telefon,bądź wizyteod służb społecznych.

Kilka lat temu była slynna sprawa baby P.
Dziecko było maltretowane na skutek czego zmarło. A rodziną zajmowali się specjalisci, lekarz rodzinny czy pracownik socjalny uwierzył matce, że dziecko jest ok. i tylko umazane czekoladą (ktora zaslaniała włąsciwie siniaki); nikt nie zauważył/ nie zglosił połamanych kosci.

Wg mnie wszystko jest strasznie polityczne. Jeden złozy skierowanie do slużb społecznych, innemu sie nie chce, bo to wiąże się z nieprzyjemnosciami i wtedy udaja, ze nie widza i nie slyszą. Takjak znanej zmojego doświadczenia sprawie, gdy matka paliła trawękarmiac malucha piersią, a ludzie wokół chwalili jaki to maluch spokojny


Żeby funkcjonowaćw tym systemie trzeba mieć czasami cierpliwość, dystans i być niezłym dyplomatą. Ja caly czas te umiejetnosci usprawniam.


Tyle jeśli chodzi o OT.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 11:25   #16
Hvid
Zakorzenienie
 
Avatar Hvid
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 122
Dot.: Dziecko same na podwórku...

To chyba zależy od okoliczności. Ja na przykład nie wypuściłabym swojego dziecka przed blok, z powodów o których pisałam w innych wątkach. Ludzie podjeżdżają sobie samochodami pod klatkę, a do niedawna było tak, że samochody tu jezdziły prawie wszędzie, tyle że ostatnio ustawili barierki i trochę to zjawisko ograniczyli.

Na wsi młoda biega z innymi miejscowymi dziećmi. Z reguły na wiejskich ścieżkach, wśród pól. Oczywiście mam ją przez cały czas na oku, ale zakres swobody w porównaniu, jaki ma na naszym placu zabaw, jest nieporównywalny.
Hvid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 14:04   #17
martynka89
Zakorzenienie
 
Avatar martynka89
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 818
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
Czasem podziwiam, że masz siłę tam mieszkać dziwny kraj, bardzo dziwny i chyba bardzo wtrącający się nie zawsze potrzebnie?
Bo kochana nie widzialas co tu sie dzieje. Nie widzialas biegajacych samopas dzieci z rodzin patologicznych, kotre wychowuje ulica. Dzieci, ktore sa niechciane i urodzone jedynie dla zasilkow (jak sie kobiecie nie chce pracowac to rodzi trojke albo czworke dzieci i dostaje co miesiac od panstwa rownowartosc pensji, problem w tym, ze dzieci nie ma pozniej kto wychowywac bo tacy rodzice najczesciej przepijaja zasilki).

I dlatego nie dziwie sie, ze sie wtracaja.
Fakt, ze cierpia na tym inni, normalni rodzice ale coz jesli nie znasz danej rodziny osobiscie to raczej ciezko ocenic czy dziecko tylko wyskoczylo na dwor sie pobawic a matka wyglada na nie przez okno czy raczej dziecko lata po ulicy bo nie ma sie kto nim zajac.


A w temacie na podworko ogrodzone wypuscilabym 4-5 letnie dziecko. Na nieogrodzone 7-8 latka.
martynka89 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 20:59   #18
Moona
Mod-Świeżynka
 
Avatar Moona
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Mam pieciolatka i nie wychodzi poza dom sam i nie bedzie wychodzil sam jeszcze dlugo. Ogrod albo wspolne wyjscia.
Za duzo zboczencow kreci sie po ulicy i dopoki moge, tak dlugo bede go chronila przed nimi
i dziwi mnie, ze w rownoleglym watku o nagosci dzieci pedofile sa wspomniani a tu nie, naprawde myslicie, ze to taki problem zwinac 5-6 letnie dziecko z ulicy, nawet jak jest otoczone piatka znajomych ( w podobnym wieku)
moze i jestem przewrazliwona, ale wole tak niz tragedie
Moona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 21:08   #19
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 196
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez Moona Pokaż wiadomość
Mam pieciolatka i nie wychodzi poza dom sam i nie bedzie wychodzil sam jeszcze dlugo. Ogrod albo wspolne wyjscia.
Za duzo zboczencow kreci sie po ulicy i dopoki moge, tak dlugo bede go chronila przed nimi
i dziwi mnie, ze w rownoleglym watku o nagosci dzieci pedofile sa wspomniani a tu nie, naprawde myslicie, ze to taki problem zwinac 5-6 letnie dziecko z ulicy, nawet jak jest otoczone piatka znajomych ( w podobnym wieku)
moze i jestem przewrazliwona, ale wole tak niz tragedie
wg danych pedofil rzadko zwija dziecko ot tak z ulicy, porwania tez nie zdarzają się wcale tak czesto.
Z drugiej stronywcale nie oznacza to, że pięciolatek sam iegajacy po podwórku jest bezpieczny
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 21:18   #20
Moona
Mod-Świeżynka
 
Avatar Moona
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Tak tak, wiem, ze z badan wynika, i naukowcy stwierdzili , ale ja jako siedmiolatka bylam juz puszczana sama do szkoly, ktora byla doslownie krok za domem.
I raz sie zdarzylo, ze mily pan poprosil mnie i kolezanke o pomoc w poszukiwaniach pieska, ktory mu sie zgubil.
I pewnie gdybysmy nie szly do szkoly to poszlybysmy z nim szukac tego wyimaginowanego pieska, ale, ze szkola to szkola to przeprosilysmy go i poszlysmy dalej.
Majac cos takiego w pamieci nie wypuszcze dziecka na dwor samego, nigdy w zyciu, najwczesniej jak skonczy 10 lat, moze
Moona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 21:25   #21
julka910
Zakorzenienie
 
Avatar julka910
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 6 309
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Ja pamietam ze miałam jakieś 6-7 lat jak zaczęłam chodzić sama na dwór i nie musieć bawić sie pod oknem.

Jak byłam w podstawówce klasa chyba druga to odbieralam brata z przedszkola i razem wracalismy do domu na pieszo 2 km. Oczywiście do szkoły tez codziennie chodziłam sama, zawsze na pieszo bez wzgledu na pogodę i zawsze sama.

W tym wieku tez chodziłam po zakupy sama.

Generalnie chyba musiałam szybko dorosnac
__________________
Cały ten tylko mój, moimi oczami widziany i sercem przeżywany świat – to wspaniałe piękno, które stworzyło się samo? Czy Bóg je stworzył? Czy wymyślił człowiek? Czy szatan, żeby omamić, zauroczyć, rozkochać a potem zabrać, zgasić, kazać opuścić? Ktokolwiek – kocham.
julka910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 21:33   #22
ilonkaczapela
Zakorzenienie
 
Avatar ilonkaczapela
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 910
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Ja wychodziłam sama na dwór w wieku 4 lat i nie byłam najmłodsza wśród dzieci. To było osiedle budujących się domków jednorodzinnych, na które właśnie się przeprowadziliśmy. Ani nie znałam terenu ani nie byłam pilnowana a ogrodzeń jeszcze nigdzie nie było. Był za to ogromny plac budowy. Sama w życiu nie wypuściłabym dziecka w tym wieku.
ilonkaczapela jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 21:49   #23
hecate
Zakorzenienie
 
Avatar hecate
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 9 242
GG do hecate
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Ja zaczelam wychodzic na pole (bo ja Krk jestem) w wieku 6 lat. Bylo zawsze pelno dzieciarni na dworze. Mialam sie co jakis czas mamie pokazac zeby wiedziala, ze jestem bezpieczna. Rozmawiala tez ze mna i uswiadamiala o zagrozeniach ('jak ci ktos bedzie chcial pokazac kotki w piwnicy to absolutnie nie idz'). Sytuacja ze zbokiem sie trafila - darlysmy sie kolezanka jak opetane po oknem, a kolo spierniczal w podskokach.
Mama nie ingerowala w nasze dzieciece sprawy, klotnie, a o wielu rzeczach nie wiedziala (ze najlepiej to mi sie bawilo gdziesz na starych bunkrach, placach budowy, siedzac na wielkiem drzewie...).

A teraz - dlatego, ze sama mam dziecko, ale zywo pamietam jak i gdzie ja uwielbialam sie bawic - Corey nie wyjdzie z domu bez mojej opieki do 40tki.
__________________
__
foto


Corey 15.04.12

Mudvayne - Happy?
hecate jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-17, 23:30   #24
ollencja
Zakorzenienie
 
Avatar ollencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 766
Dot.: Dziecko same na podwórku...

mój 7-latek dzisiaj wieczorem zleciał z drabinki i rozwalił brodę,
zobaczył krew na koszulce i wtedy zaczęła się histeria,
- mama jest potrzebna to uspokojenia i do wytarcia nosa
__________________
Zamerdaj ogonkiem...
ollencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 08:21   #25
GoodNight
Zadomowienie
 
Avatar GoodNight
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Kozi Gród
Wiadomości: 1 617
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Cytat:
Napisane przez Katalin Pokaż wiadomość
nie wyobrażam sobie dzieci w tym wieku samych na dworze , nie koloryzujesz trochę?? , chyba , że sama na podwórku- przed domem goniłaś to co innego ..

Nie, nie był to ogród przed domem tylko place zabaw pod blokiem na osiedlu.


To zalezy od otoczenia, rodziców i dzieci. Niektóre matki nie chca wypuszczac dzieci bo i osiedle nie jest do tego przystosowane a i dziecko nie gotowe.

Ale pisałam, 25 lat temu były inaczej i nie wiem czy za 3 lata wypuszcze syna samego na dwór.
Najbardziej boje sie pedofilii
GoodNight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 09:17   #26
moee
Zakorzenienie
 
Avatar moee
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 6 381
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Moja corka miala 6 lat - mogla wyjsc i bawic sie tylko kolo bloku na placu zabaw- byc widoczna z okna z jednej i drugiej strony
z roku na rok wydluzal sie teren na osiedle .

W szok sie wbilam jak sie dowiedzialam ze w wieku 11 lat (zamiast siedziec u kolezanki na jednym osiedlu) ona pojechala sobie z nia sama do calkiem innej dzielnicy - pol godziny drogi od domu tramwajem do babci kolezanki
Jak miala 14 lat jezdzila sama z kolezankami do kina (dwa przystanki autobusem) , poruszala sie praktycznie po calej Warszawie ( o czym sie dowiadywalam jako ostatnia) lepiej ode mnie znala i zna miasto jak gdzie dojechac , jakim numerem autobusu ,tramwaju , gdzie sie najlepiej przesiasc.
__________________
"Lubię być kurą domową
Do pralki wrzucić problem wraz z głową
Pralka pierze, ja nie wierzę w nic
Słodko jest nie myśleć o niczym
Się zgubić we własnej spódnicy.."
moee jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 10:19   #27
Patrilla
Zakorzenienie
 
Avatar Patrilla
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 741
Lightbulb Dot.: Dziecko same na podwórku...

dziewczyny podejrzewam ze moim postem rozpętam burzę, bo ostatnio wizaż jest jakiś nerwowy, ale tak smutno mi jak to czytam i nie mogę ...
zostałyście wychowane na mądre, niezależne kobiety i właśnie także dzięki temu, że pozwalano Wam na samodzielność, na niezależne eksplorowanie świata (na początku mini świata pod blokiem). Myślicie, że kiedyś było mniej zboczeńców pedofilii i innych fili ... G prawda było ich pewnie dokładnie tylu samo, tylko głupie media nie nakręcały imprezki po każdym zdarzeniu (myślicie, że robią to z miłości G ich to obchodzi to sprzedający się dobrze news ... np ostatnia sprawa Madzi, moja mama opowiadała mi o drastyczniejszych przypadkach, ale cała Pl się tym nie "pasjonowała")
Nawet nie wiem jak będziecie chroniły dziecko i tak "coś" przykrego mu się w końcu przytrafi niestety. Przypomnijcie sobie jakie macie piękne wspomnienia ze "szlajania" się z zasmarkaną, brudną watahą pod (całkowicie niebezpiecznym) trzepakiem ... Moim zdaniem trzeba z dziećmi rozmawiać, tłumaczyć i ostrzegać! nie rozumiem tej nagonki i same mówicie i kiwacie głowami na dzieci że rosną takie "ciamajdy życiowe" (tak nie waham użyć sie takiego słowa) emocjonalne brak kontaktu z rówieśnikami (nie wystarczy przedszkole, a tym bardziej szkoła) i otłuszczone, nie umiejące w wieku 4 lat "wgramolić" do huśtawki "choc mamusia cię podsadzi" za to wspaniale obsługujące pada do gier komputerowych... zostawiamy im ten balast na całe życie, a zaczyna się od drobnych rzeczy jak właśnie zabieranie radości bycia w grupie (człowiek zwierz stadny)

tak zaraz mi sie dostanie "moje dziecko moje sprawa", ale dlaczego jeśli możemy (nie mówię, że zawsze nie każdy ma warunki obok swego miejsca zamieszkania) zabierać dzieciom tą radość, której my doświadczyliśmy i tak wiele nam dała (może wydawać Wam sie pozornie że nie, ale to były pierwsze samodzielne wybory bez czujnego oka mamy, zyskiwanie pozycji w grupie zawieranie sojuszy przyjaźni ) procentuje to na całe życie

p.s ile razy nie zliczę gonił nas zboczeniec z fujarą na spodniach i wiedziałyśmy doskonale, że trzeba uciekać ile sił w nogach i wołać dorosłych nikomu nie przyszło iść z kimś "za cukierka" (teraz pewnie za grę na xboxa) trzeba uczyć dzieci i tylko albo aż tyle a jeśli ma się wyjątkowo trudny egzemplarz w domu to już inna inszość, ale nie zakładajmy, że za każdym rogiem czeka dewiant ...

odnośnie wieku przyglądałam się na moim osiedlu biegają sami chłopcy wiek od 7 w górę super sie patrzy na watahę na rowerach ożywają wspomnienia ...
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011'
Patrilla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 11:46   #28
Hvid
Zakorzenienie
 
Avatar Hvid
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 122
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Patrilla - Masz sporo racji, ale ja nie wiem, co będzie za 2,3 lata (bo na razie dobijamy do 3 i pół). Dla mnie bezcenne są wiejskie widoki, chociażby bocianie gniazda (już są młode w tych gniazdach). Kiedyś myślałam, że to będzie zawsze i się podśmiewałam w duchu z Amerykanów czy Duńczyków, którzy na widok bocianich gniazd cieszyli się jak dzieci i robili im zdjęcia. Pózniej dotarło do mnie, dlaczego.

Niech się dziecko nabiega, napatrzy, gromadzi wspomnienia. Tu się zgadzam, ale co do podwórka to mam dylemat. Zobaczymy jak będzie starsza. W ogóle różnica między wioskami nawet tymi oddalonymi o 20 km od Wawy a Wawą jest kolosalna. Tam właśnie dzieci mają więcej przestrzeni.

W Danii dzieci na ulicach też nie ma, wyjątkiem jest sławetne Vollsmose, czyli dzielnica muzułmanów. I nie uważam, że dzieci tam są zaniedbane. Jest wesoło, kolorowo i gwarno a rodziny muzułmańskie w porównaniu z duńskimi mają się dobrze.

No to sobie OT zrobiłam. Pozdrawiam.

Edytowane przez Hvid
Czas edycji: 2012-06-18 o 12:27
Hvid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 11:52   #29
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 196
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Patrilla chociaż jak pisałam już wczesniej ataki obcych- nieznanych dziecku pedofili są dość rzadkie, to się zdarzają i wg mnie trzeba dziecko uczulić na kontakty z obcymi.
Czy czterolatek jest w stanie ocenić sytuację- nie sadzę.

jest jeszcze jedna róznica.
gdy byłyśmy małe okolica sąsiedzka funkcjonowała inaczej:
sąsiedzi się znali, znali swoje dzieci; pozyczali sobie mąkę i mleko, wysiadywali na ławkach na blokowiskach, gdy było ciepło, urzadzali wspólne pikniki i generalnie wiedzieli co gdzie kiedy i jak


a teraz?
teraz więcej można się dowiedzieć o ludziach na FB czy n-k
a jak dzieci ganiają pod blokiem to w UK np. jet postrzegane, że o dziecko się nie dba. O dziecko się dba, gdy ma ono wiele zajęć dodatkowych itd.
Nie sądzę, by to było najlepsze podejście, ale właśnie z tym mamy do czynienia.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-18, 13:40   #30
lutien
Wtajemniczenie
 
Avatar lutien
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 298
Smaczny profil lutien
Smaczne przepisy1
Dot.: Dziecko same na podwórku...

Ja jestem w świetnej sytuacji, gdyż mieszkam na dość małym osiedlu, gdzie wszyscy mieszkańcy kwartału się znają. Podwórko mamy "zamknięte", gdyż z każdej strony są budynki i wjazd jest jedynie przez bramy.
Tu jest tak, że dzieciaki w różnym wieku bawią się razem - przedział od 1-12 lat. Normalne jest, że dzieci w wieku 5 lat latają same. Kilka razy puściłam córę (1,5 roku) na plac beze mnie. Cały czas widziałam ją z okna. Córa bawiła się wtedy z koleżankami w wieku szkolnym.
Myślę, że Nika sama będzie wychodzić w wieku 4-5 lat (o ile będzie w towarzystwie starszych dzieci).
Pewnie gdybym mieszkała w innym miejscu (miej bezpiecznym) to nie puściłabym jej do tych 6-7 lat.
__________________
"Kiedy decydujesz się na dziecko,
zgadzasz się, że od tej chwili
twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem."
(Katharine Hadley )




lutien jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Mama z klasą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:26.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra