Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Część V - Strona 60 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-03, 00:17   #1771
TwojaKokaina
Zakorzenienie
 
Avatar TwojaKokaina
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 651
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kat123 Pokaż wiadomość
TŻ na razie. ale podobno w tym roku mam mieć na uczelni tylko dwa dni zajęć, to jak tak będzie to i ja pójdę do pracy A za rok to już normalnie cały etat będę szukać a nie jakieś studenckie pierdółki dorywcze

Ja się kredytu nie boję -damy z TŻem radę. Poza tym bez kredytu mielibyśmy własne lokum za 10 lat a nie 3 a dla mnie wynajmowanie to strata pieniędzy (jeśli ma się gdzie podziać), które można by przeznaczyć na własny kąt. Oczywiście nie potępiam wynajmowania, bo każdy do tych spraw podchodzi inaczej
fakt, wynajmując się traci, bo płacisz jeszcze właścicielowi oprócz czynszu też bym wolała zarobić i miec własne.

dobrze masz, jeśli chodzi o sytuację z pracującym Tżtem i że możesz u nich mieszkać. ale ja bym się tak nie czuła, w sensie, byłoby mi głupio, że on na mnie zarabia, z tym że mam swoją rentę, więc mogłabym odkładać część. więc byłoby tak, jakbym pracowała i dokładała zarobione

w ogóle to mam radochę, bo zabrałam się za analityczną, a dokładnie zadanka i nic nie umiałam. napisałam na jakimś forum chemicznym i gościu mi wyjasnił z 3 zadanka i teraz sama zrobiłam wszystko z argentometrii
TwojaKokaina jest offline  
Stary 2012-08-03, 01:52   #1772
ludwila
Zakorzenienie
 
Avatar ludwila
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 5 093
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez TwojaKokaina Pokaż wiadomość
w ogóle to mam radochę, bo zabrałam się za analityczną, a dokładnie zadanka i nic nie umiałam. napisałam na jakimś forum chemicznym i gościu mi wyjasnił z 3 zadanka i teraz sama zrobiłam wszystko z argentometrii
Brawo

A ja właśnie skończyłam oglądać film "Wciąż ją kocham" i popłakałam się jak małe dziecko Nie mam z kim się w tej chwili tym podzielić, więc piszę to tutaj
__________________
"Chodziliśmy nie szukając się, ale wiedząc, że chodzimy po to, żeby się znaleźć. "

ludwila jest offline  
Stary 2012-08-03, 07:26   #1773
makeupnotwar
Wtajemniczenie
 
Avatar makeupnotwar
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 682
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

kat - no mamy, mamy ja też bym chciała mieć swoje mieszkanie, ALE nie za cenę mieszkania z rodzicami. poza tym, nie wiem jakie są ceny w Twojej okolicy, ale w warszawie nowe mieszkania kosztują majątek i nie uzbieram na nie pracując fizycznie (czego zresztą robić nie będę). ludzie kupują mieszkania 40m bo na większe ich nie stać... ile u Ciebie kosztuje mieszkanie 90m? pytam z ciekawości, bo w warszawie to 7,5 tysiąca za metr w górę.

dziewczyny, lecę do pracy, troszkę stresów i już piątek! pochwalcie się, jakie macie plany? my myśleliśmy o weekendzie nad morzem, ale jednak wolimy zostać w domu i pobiegać, pojeździć na rolkach, wybrać się na miejską plażę... i POSPRZĄTAĆ
__________________

makeupnotwar jest offline  
Stary 2012-08-03, 09:13   #1774
spiritusmovens
Rozeznanie
 
Avatar spiritusmovens
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 659
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kat123 Pokaż wiadomość

ja bym chciała mieszkać tak, jak u rodziców moich było. Blok -6 mieszkań (teraz 5, bo rodzice kupili jeszcze jedno i się przebili przez ścianę ) -przy domu wielkie podwórko -każdy miał swój "kurnik", garaż, i dwa ogródki: przed domem kwiatowy, za domem warzywny. Miszkałam w bloku -z fajnymi sąsiadami dookoło a jednocześnie jakby w domku jednorodzinnym i na wsi i nie trzeba było się martwić jak się wyjeżdżało, że ktoś okradnie -bo zawsze mniejsze prawdopodobieństwo wśród tylu ludzi.
A teraz mieszkam w domku i co? Roboty wkoło masa -bo do koszenia 2 osoby, a nie 10, wyjechać się nie da jakbyśmy chcieli wszyscy razem -bo psów trzeba doglądać, bo strach... Tylko znowu teraz mieszkam w domku na samym końcu wsi i do sąsiadów kawałek jest. Wiecie -zające za oknem, dziki pod domem...
ale fakt, w dziesięciopiętrowcu mieszkać bym nie chciała.


kondolencje przyjęte

A w ogóle bym chciała się do Niemiec wyprowadzić, chociaż języka ni w ząb jeszcze nie znam
współczuję Ci tej sytuacji z teściową, ale jak mówisz, że dasz radę przeczekać to powodzenia życzę ! a co do tematu mieszkania na wsi, w mieście, to ja mieszkam całe życie na wsi i gdyby nie studia, na które muszę się wyprowadzić do Krakowa to bym tu została, absolutnie nie przeszkadza mi robienie koło domu, to jest właściwie całe moje życie, las blisko, jezioro blisko czyste powietrze, spokój i cisza to taka moja oaza spokoju zawsze będzie, chociaż wiem, że po studiach jak się uda to może zostanę na dłużej w Krakowie, ale i tak chciałabym tu kiedyś wrócić, albo ew. tam pod Krakowem gdzieś zamieszkać w odległej przyszłości. Lubię duże miasta, ten ruch i w ogóle, ale wieś zawsze będzie mi się pozytywnie kojarzyć, bez względu na to co tam trzeba robić, choć w porównaniu do korzyści jakie daje to nie ma tak wcale tego dużo, i nie chodzi mi o korzyści w postaci gospodarstwa, bo u mnie już nikt praktycznie takiego nie prowadzi


a jeszcze apropos Niemiec to też bym chciała albo do Szwecji to takie moje małe marzenia, ale nie wiem czy kiedykolwiek mi się uda nawet nie wiem czy na stałe bym chciała, ale tak żeby się przekonać jak to smakuje już nawet nie chodzi mi o tą opiekę ze strony państwa czy zarobki, ale bardziej o mentalność ludzi tam i tu wiadomo ludzie są różni, ale czasem tutaj już nie mogę znieść tego wiecznego narzekania na wszystko...ja jestem z natury optymistką i może widzę trochę za bardzo przez różowe okulary, ale uważam, że na wszystko narzekać nie można... no może optymistką do końca nie, ale optymistką realistką jeśli takie połączenia istnieją

---------- Dopisano o 09:10 ---------- Poprzedni post napisano o 09:06 ----------

Cytat:
Napisane przez makeupnotwar Pokaż wiadomość

dziewczyny, lecę do pracy, troszkę stresów i już piątek! pochwalcie się, jakie macie plany? my myśleliśmy o weekendzie nad morzem, ale jednak wolimy zostać w domu i pobiegać, pojeździć na rolkach, wybrać się na miejską plażę... i POSPRZĄTAĆ
aaaa ja na razie się kuruję, a jutro chyba wpadnę na to ognisko co dostałam zaproszenie oczywiście zero picia, bo leki biorę, ale mi to nie przeszkadza, ważne żeby byli fajni ludzie i git

---------- Dopisano o 09:13 ---------- Poprzedni post napisano o 09:10 ----------

Cytat:
Napisane przez ludwila Pokaż wiadomość
Brawo

A ja właśnie skończyłam oglądać film "Wciąż ją kocham" i popłakałam się jak małe dziecko Nie mam z kim się w tej chwili tym podzielić, więc piszę to tutaj
ja kiedyś zaczęłam to oglądać i od połowy jak zaczęły się te płaczące sceny to już nie mogłam ja nie mogę oglądać takich filmów, ogólnie dramaty, horrory i thrillery to nie dla mnie
__________________
Amo la vita meravigliosa



Włosy

Edytowane przez spiritusmovens
Czas edycji: 2012-08-03 o 09:09
spiritusmovens jest offline  
Stary 2012-08-03, 09:23   #1775
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez barbara_barbie Pokaż wiadomość

Kagyua ja miesiac temu mialam wlosy moze ze 2 cm dluzsze od Ciebie, tez mialam dołka po obcieciu, gdy tylko umylam wlosy na nastepny dzien... zobaczylam wtedy jak ciezko mi ujarzmic wlosy, mimo ze sa grube i geste dzieki obecnej pielegnacji, zamiast sie podwijac okropnie sie wywijaja... cos w stylu aniolkow charliego, tylko ze gorszy efekt, z reszta nie podobaja mi sie wywijajace sie wlosy, a co gorsza, z jednej strony glowy sie wywijaja, z drugiej podwijaja, a o tyle wlosow, pocieniowanym nawet nie chce myslec takie krotkie proste fryzurki odmladzaja, a do tego daja odzyc naszym wlosom
Cytat:
Napisane przez spiritusmovens Pokaż wiadomość
włoski ładne, co ty gadasz.. a co się stało?
Cytat:
Napisane przez TwojaKokaina Pokaż wiadomość
kaguya - czemu ty tak ciągle stękasz na te Twoje włosy? ciesz się, ze masz w ogóle są ludzie, którzy chorują i włosów wcale nie mają. a długość masz w sam raz.
Cytat:
Napisane przez kat123 Pokaż wiadomość
Ładne
Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość


No co sie dzieje, zwierz sie natychmiast kolezankom
oj, oj nie z powodu włosów narzekam, ale miło wiedzieć, że sa fajne

w ogóle DZIEWCZYNY, wszystkie macie przepiękne naturalki! Żadna farba nie sprawi, że będa takie ZDROWE, BŁYSZCZĄCE, MIĘKKIE i w ogóle no trzeba się dowartościować, nie?

Już mi trochę przeszło bo wczoraj wieczorem zadzwonił P. i się rozchmurzyłam.

dobra, OPOWIEM

a chodzi o to, że znamy się "dopiero" 2 miesiące, a po mięsiącu przyjaźni wyszło tak, że zaczęliśmy ze soba sypiać (tak niewinnie leżelismy w łózku, gdy nocowałam u niego "jak przyjaciółka", oboje pijani, ale potem smiał się i mówił ,że aż się trzęłam z podniecenia bo tak było

miałam akurat górkę (mam ChaD) i robiłam przedtem rózne hmmmm rzeczy, których zwykle bym nie robiła, a tu pojawił się P. ogólnie nie jestem ani ładna, ani zgrabna, ani mądra, ani błyskotliwa, więc nawet nie próbowałam go poderwać, poza tym, wtedy wydawało mi się,że jest ZBYT przystojny, a takich unikam, bo jestem realistką no i taki spokojny był, poważny, trochę małomówny. Ale piwko pomogło. A potem i bez piwka.

Pamiętam, jak leżeliśmy jeszcze "jako przyjaciele" (nie mam pojęcia, jak mogłam zasnąć przy nim), ja oglądałam anime, a on PIERWSZY RAZ tak otwarcie się do mnie przytulił i zaczął rysować mangę - wtedy mnie rozbroił. To było chyba 4 spotkanie, udawałam wtedy, że nic mnie nie obchodzi, ale miałam ochotę zanurzyć ręce w jego długich cudownych włosach i tak zostać na zawsze

Ech, romantyczka ze mnie...? Nagle zaczęłam zauważać każdy jego gest, jak ciągle mnie niby niechcący dotyka, poprawia i całuje włosy itd oczywiście, nie chciałam sobie nic wmawiać, ale ten okres był cudowny. teraz moge powiedziec,ze cudowniejszy niż obecny

i jakoś tak wyszło, choć oboje tego chcieliśmy no i się zaczęło. wspólne imprezy (choć nigdy nie zaczęłam z nim obcować tak, jak z kolegami płci męskiej, zawsze jest coś, co mnie powstrzymuje, nie jestem głupkowata, rozgadana ani głośna, może chcę się podobać?), nocowanie u niego, rozmowy o fantazjach i spełnianie niektórych. myślałam,że to tylko seks i fajnie było.
Ale zaczął się przede mną otwierać i powiedział, że jestem jedną z niewielu osób, którym może opowiedzieć o tym, co boli itp. Ja jestem typem hmmm nie wiem, pewnie introwertyka, bo nigdy się nie otwieram tak naprawdę (tylko o głupotach mogę gadac bez przerwy choc mam kolegę ,którego poznałam na dziennym, z nim moge mowic o wszystkim, no prawie), ale P. opowiedziałam o problemach w rodzinie i swoich zmianach nastroju.

Czuję raczej niż wiem, że to nie tylko seks. Rano zawsze robi mi śniadanie i kawe do łózka, jesli zostaję na dłużej, nawet obiad (pisałam o kotletach ), ciągle daruje mi jakieś drobiazgi, choć na początku był powściągliwy w okazywaniu czułości. Dobra, gdy jesteśmy sami, ale na imprezach jest inaczej. Flirtujemy ze sobą, ale tylko jak ktoś, kto dopiero zaczyna. Wiem,że podoba się dziewczynom (moim koleżankom też i byłam w szoku, gdy przyjaciółka - najlepsza! - powiedziała,że chce to zrobić we dwie pary!), ale widzę,że nigdy otwarcie z nimi nie flirtuje, nawet jeśli go prowokują czy zaczepiają.

Jest zodiakalną Panną, ostrożny, taktowny i niezwykle kulturalny i miły w stosunku do kobiet. Gdy to widzę, krew się burzy i robię się zazdrosna, choć wiem, że przecież nie jest mój
Problem w tym, że sama mogę imprezować z innymi kolegami, u jednego nawet nocuję (śpimy razem, ale mnie nie pociąga, choć kiedyś po pijaku chciałam go bzyknąć, boże...), ale gdy wczoraj powiedział ,ze nocował u wspólnej znajomej (dziewczyna jest nimfomanką, niby ma faceta, ale szlaja się z innymi, poderwała nawet mnie i pytała, czy P. chciałby to zrobić we trójkę) i oglądali filmiki bdsm, wkurzyłam się. Oczywiście, nie pokazałam tego, o nie! nigdy! Najgorsze jest to, że przywiązałam sie (choć ma swoje wady) i boli mnie, gdy mi o tym opowiada. A jeszcze gorsze jest to, że gdy rozmawialiśmy o wolności, powiedział,że nie rozumie,jak można zamknąć kogoś w złotej klatce i ciągle kontrolować. Sama też bym tego nie chciała.
Boże, ale się rozpisałam. Chodzi o to, że 4 miesiące temu rozstał się z dziewczyną (spotkał ją na festiwalu i w ogóle dużo o niej opowiadał, ale raczej ze złoscią niż smutkiem, bo go okłamywała i m.in. podkradała kasę) i pewnie chcę zaszaleć. A ja przed nim miałam kilku facetów, więc się wyszalałam rozumiem go i prawde mowiac, nawet... hmmm nie wiem, gdybym chciala miec faceta, nie wybralabym jego, tylko jakiegos bardziej emocjonalnego typa, z którym nie musialabym kilka razy w tygodniu imprezowac (on po rozstaniu nawiązuje nowe znajomosci).
ALE seks z nim jest cudowny wiem,że trudno mi będzie znaleźć faceta, który bedzie lubil, to co ja (nie pytac) no ale znamy sie dopiero 2 miesiace.
Cholera, zazdrosc mnie zżera. A on ciągle mi przypomina, jak całowałam się z tą nimfomanką
Ale wystarczy telefon i juz do niego biegne. naprawde. powiedzial, ze lubi spedzac ze mna czas, a ostatniej nocy wyrwalo mu sie: "gdzieś ty była całe moje życie, nie znam drugiej takiej dziewczyny, która lubiłaby takie rzeczy", wiem,ze chodzilo mu o seks, i sama tez sie ciesze,ze mam takiego faceta.
sprawa powazniejsza - gdybym byla wtedy z nimi (P. i nimfomanką), nie mialabym nic przeciwko widzicie - włacza mi sie tryb zazdrości, bo czuje sie zapomniana, odrzucona i niepotrzebna. a gdy bylismy raz na imprezie we trojke i ona go podrywala, nie mialam nic przeciwko, bo JA TEŻ TAM BYŁAM. i gdzie tu logika?

uffff... wybaczcie...


jezu, i ja to napisalam?

Edytowane przez 201607040946
Czas edycji: 2012-08-03 o 09:24
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 09:47   #1776
barbara_barbie
Raczkowanie
 
Avatar barbara_barbie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Pruszków
Wiadomości: 117
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
oj, oj nie z powodu włosów narzekam, ale miło wiedzieć, że sa fajne

w ogóle DZIEWCZYNY, wszystkie macie przepiękne naturalki! Żadna farba nie sprawi, że będa takie ZDROWE, BŁYSZCZĄCE, MIĘKKIE i w ogóle no trzeba się dowartościować, nie?

Już mi trochę przeszło bo wczoraj wieczorem zadzwonił P. i się rozchmurzyłam.

dobra, OPOWIEM

a chodzi o to, że znamy się "dopiero" 2 miesiące, a po mięsiącu przyjaźni wyszło tak, że zaczęliśmy ze soba sypiać (tak niewinnie leżelismy w łózku, gdy nocowałam u niego "jak przyjaciółka", oboje pijani, ale potem smiał się i mówił ,że aż się trzęłam z podniecenia bo tak było

miałam akurat górkę (mam ChaD) i robiłam przedtem rózne hmmmm rzeczy, których zwykle bym nie robiła, a tu pojawił się P. ogólnie nie jestem ani ładna, ani zgrabna, ani mądra, ani błyskotliwa, więc nawet nie próbowałam go poderwać, poza tym, wtedy wydawało mi się,że jest ZBYT przystojny, a takich unikam, bo jestem realistką no i taki spokojny był, poważny, trochę małomówny. Ale piwko pomogło. A potem i bez piwka.

Pamiętam, jak leżeliśmy jeszcze "jako przyjaciele" (nie mam pojęcia, jak mogłam zasnąć przy nim), ja oglądałam anime, a on PIERWSZY RAZ tak otwarcie się do mnie przytulił i zaczął rysować mangę - wtedy mnie rozbroił. To było chyba 4 spotkanie, udawałam wtedy, że nic mnie nie obchodzi, ale miałam ochotę zanurzyć ręce w jego długich cudownych włosach i tak zostać na zawsze

Ech, romantyczka ze mnie...? Nagle zaczęłam zauważać każdy jego gest, jak ciągle mnie niby niechcący dotyka, poprawia i całuje włosy itd oczywiście, nie chciałam sobie nic wmawiać, ale ten okres był cudowny. teraz moge powiedziec,ze cudowniejszy niż obecny

i jakoś tak wyszło, choć oboje tego chcieliśmy no i się zaczęło. wspólne imprezy (choć nigdy nie zaczęłam z nim obcować tak, jak z kolegami płci męskiej, zawsze jest coś, co mnie powstrzymuje, nie jestem głupkowata, rozgadana ani głośna, może chcę się podobać?), nocowanie u niego, rozmowy o fantazjach i spełnianie niektórych. myślałam,że to tylko seks i fajnie było.
Ale zaczął się przede mną otwierać i powiedział, że jestem jedną z niewielu osób, którym może opowiedzieć o tym, co boli itp. Ja jestem typem hmmm nie wiem, pewnie introwertyka, bo nigdy się nie otwieram tak naprawdę (tylko o głupotach mogę gadac bez przerwy choc mam kolegę ,którego poznałam na dziennym, z nim moge mowic o wszystkim, no prawie), ale P. opowiedziałam o problemach w rodzinie i swoich zmianach nastroju.

Czuję raczej niż wiem, że to nie tylko seks. Rano zawsze robi mi śniadanie i kawe do łózka, jesli zostaję na dłużej, nawet obiad (pisałam o kotletach ), ciągle daruje mi jakieś drobiazgi, choć na początku był powściągliwy w okazywaniu czułości. Dobra, gdy jesteśmy sami, ale na imprezach jest inaczej. Flirtujemy ze sobą, ale tylko jak ktoś, kto dopiero zaczyna. Wiem,że podoba się dziewczynom (moim koleżankom też i byłam w szoku, gdy przyjaciółka - najlepsza! - powiedziała,że chce to zrobić we dwie pary!), ale widzę,że nigdy otwarcie z nimi nie flirtuje, nawet jeśli go prowokują czy zaczepiają.

Jest zodiakalną Panną, ostrożny, taktowny i niezwykle kulturalny i miły w stosunku do kobiet. Gdy to widzę, krew się burzy i robię się zazdrosna, choć wiem, że przecież nie jest mój
Problem w tym, że sama mogę imprezować z innymi kolegami, u jednego nawet nocuję (śpimy razem, ale mnie nie pociąga, choć kiedyś po pijaku chciałam go bzyknąć, boże...), ale gdy wczoraj powiedział ,ze nocował u wspólnej znajomej (dziewczyna jest nimfomanką, niby ma faceta, ale szlaja się z innymi, poderwała nawet mnie i pytała, czy P. chciałby to zrobić we trójkę) i oglądali filmiki bdsm, wkurzyłam się. Oczywiście, nie pokazałam tego, o nie! nigdy! Najgorsze jest to, że przywiązałam sie (choć ma swoje wady) i boli mnie, gdy mi o tym opowiada. A jeszcze gorsze jest to, że gdy rozmawialiśmy o wolności, powiedział,że nie rozumie,jak można zamknąć kogoś w złotej klatce i ciągle kontrolować. Sama też bym tego nie chciała.
Boże, ale się rozpisałam. Chodzi o to, że 4 miesiące temu rozstał się z dziewczyną (spotkał ją na festiwalu i w ogóle dużo o niej opowiadał, ale raczej ze złoscią niż smutkiem, bo go okłamywała i m.in. podkradała kasę) i pewnie chcę zaszaleć. A ja przed nim miałam kilku facetów, więc się wyszalałam rozumiem go i prawde mowiac, nawet... hmmm nie wiem, gdybym chciala miec faceta, nie wybralabym jego, tylko jakiegos bardziej emocjonalnego typa, z którym nie musialabym kilka razy w tygodniu imprezowac (on po rozstaniu nawiązuje nowe znajomosci).
ALE seks z nim jest cudowny wiem,że trudno mi będzie znaleźć faceta, który bedzie lubil, to co ja (nie pytac) no ale znamy sie dopiero 2 miesiace.
Cholera, zazdrosc mnie zżera. A on ciągle mi przypomina, jak całowałam się z tą nimfomanką
Ale wystarczy telefon i juz do niego biegne. naprawde. powiedzial, ze lubi spedzac ze mna czas, a ostatniej nocy wyrwalo mu sie: "gdzieś ty była całe moje życie, nie znam drugiej takiej dziewczyny, która lubiłaby takie rzeczy", wiem,ze chodzilo mu o seks, i sama tez sie ciesze,ze mam takiego faceta.
sprawa powazniejsza - gdybym byla wtedy z nimi (P. i nimfomanką), nie mialabym nic przeciwko widzicie - włacza mi sie tryb zazdrości, bo czuje sie zapomniana, odrzucona i niepotrzebna. a gdy bylismy raz na imprezie we trojke i ona go podrywala, nie mialam nic przeciwko, bo JA TEŻ TAM BYŁAM. i gdzie tu logika?

uffff... wybaczcie...


jezu, i ja to napisalam?
Tez kiedys bylam w takiej sytuacji, dawno dawno temu :P Ja jednak jestem straszna zazdrosnica, i nie umialabym zyc w takim ukladzie... wogole ja to taka monogamistka i nie lubie sie dzielic ale jesli Tobie odpowiada taki uklad, oprocz zazdrosci nie lapiesz non stop doła, badz paranoi, to chyba wszystko ok szczerze mowiac ja bym dlugo tak nie pociagnela :P

aczkolwiek w takim ukladzie jest ta nutka pikanterii i monotonnia w takiej sytuacji nie wchodzi w gre...
__________________
Nie prostuje wlosow od 01.03.2012
Ost. Farbowanie 30.05.12

ŻONA OD 16.07.11
Czekamy na Bejbii!
http://www.suwaczki.com/tickers/zud3ol2a133o08zn.png
Spotkamy sie za:
http://www.suwaczki.com/tickers/cd9b3e3kdqo8qacs.png
barbara_barbie jest offline  
Stary 2012-08-03, 09:58   #1777
spiritusmovens
Rozeznanie
 
Avatar spiritusmovens
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 659
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez barbara_barbie Pokaż wiadomość
Tez kiedys bylam w takiej sytuacji, dawno dawno temu :P Ja jednak jestem straszna zazdrosnica, i nie umialabym zyc w takim ukladzie... wogole ja to taka monogamistka i nie lubie sie dzielic ale jesli Tobie odpowiada taki uklad, oprocz zazdrosci nie lapiesz non stop doła, badz paranoi, to chyba wszystko ok szczerze mowiac ja bym dlugo tak nie pociagnela :P

aczkolwiek w takim ukladzie jest ta nutka pikanterii i monotonnia w takiej sytuacji nie wchodzi w gre...
monotonia czy nie, ja bym tak nie mogła facet mnie kocha, ja jego i prostu układ, a jak są jakieś boki to już dla mnie nie ma związku w takim wypadku
__________________
Amo la vita meravigliosa



Włosy
spiritusmovens jest offline  
Stary 2012-08-03, 10:07   #1778
barbara_barbie
Raczkowanie
 
Avatar barbara_barbie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Pruszków
Wiadomości: 117
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez spiritusmovens Pokaż wiadomość
monotonia czy nie, ja bym tak nie mogła facet mnie kocha, ja jego i prostu układ, a jak są jakieś boki to już dla mnie nie ma związku w takim wypadku
Oczywiscie ze tak, teraz to moge sobie tylko powspominac "stare czasy", jako mężatka Zalezy co kto lubi, ja nie lubie sie dzielic mezczyzną i teraz z perspektywy czasu, nawet jak bym byla sama, nie zgodzilabym sie na takie cos
__________________
Nie prostuje wlosow od 01.03.2012
Ost. Farbowanie 30.05.12

ŻONA OD 16.07.11
Czekamy na Bejbii!
http://www.suwaczki.com/tickers/zud3ol2a133o08zn.png
Spotkamy sie za:
http://www.suwaczki.com/tickers/cd9b3e3kdqo8qacs.png
barbara_barbie jest offline  
Stary 2012-08-03, 10:17   #1779
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

gdybym była w związku, też bym się nie zgodziła, jestem na to zbyt wrażliwa. ale doskonale rozumiem P., sama po zerwaniu też chciałam szaleć po prostu tak mi się trafiło. ech, dobra, muszę sobie poszukać tajemniczego gota
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 10:31   #1780
spiritusmovens
Rozeznanie
 
Avatar spiritusmovens
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 659
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
gdybym była w związku, też bym się nie zgodziła, jestem na to zbyt wrażliwa. ale doskonale rozumiem P., sama po zerwaniu też chciałam szaleć po prostu tak mi się trafiło. ech, dobra, muszę sobie poszukać tajemniczego gota
no wiesz ja nie wiem jak uważasz, ale może pogadaj z nim szczerze, jak się czujesz i wtedy zobaczysz co z tego wyniknie?
__________________
Amo la vita meravigliosa



Włosy
spiritusmovens jest offline  
Stary 2012-08-03, 10:42   #1781
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

z jego wypowiedzi zrozumiałam, że nie szuka teraz nic poważnego, poza tym, dołuje sie, że odszedł z pracy i ciężko mu z kasą no i widze, jaki jest szczesliwy, gdy nawiązuje nowe znajomości. cieszy sie,ze dziewczyny go zauważają (btw ja się cieszę oczywiście, gdy jego koledzy zwracają na mnie uwagę ) ale po każdej imprezie, jesli zostaje z nami ktoś jeszcze (najczesciej dziewczyna --> moja inicjatywa) , czuję, że chciałby już wrócić do domu i poszaleć tylko ze mną
no i ostatnio (gdy okres miałam) zadziwił mnie mocno (nie oczekiwałam tego po nim, choć rozmawialiśmy o tym, a on wie,jak ja lubie yaoi na żywo też), a potem nawet spytał, czy nie jest teraz mniej męski.

słowem - postanowiłam, że po prostu będę się cieszyć tym, co mam. doły nieuniknione, ale nie będę naciskać ani robić scen zazdrości, bo po co? poza tym, on powiedział (wtedy, gdy całowałam się z ta nimfomanką), że jest tolerancyjny i chętnie sobie popatrzy, jak dziewczęta się zabawiają.
no i hmmm gdyby on zrobił to z facetem, zazdrosna na pewno bym nie była. z kobietą to co innego. Ale ja miewam humorki, więc...

no i niedawno napisala nasza wspolna znajoma (btw wtedy sie wkurzylam na festiwalu, bo swietnie sie razem bawili, i poszlam spac - a on myslal,ze pojdziemy trzecia noc z rzedu sie bzykac haha), ze chce sie z nami spotkac, a ja kasy nie mam...
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 10:58   #1782
Farmetka
Raczkowanie
 
Avatar Farmetka
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: PLland
Wiadomości: 466
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość
A w jaki sposob sabotuje? To znaczy - ogolnie nie lubi jak wyjezdzasz czy gdera, ze za duzo pieniedzy wydajesz? Ja to mam fajnych "tesciow", ale byc moze sa wlasnie dlatego fajni, ze nie mieszkamy z nimi...
Co do tych cieni, to przypomnialo mi sie, jak kiedys pisalas, ze nie uzywasz, bo wygladasz jak pani z warzywniaka (). I tak mi sie przypomnialo, ze byl taki serial "Zlotopolscy" (moze nadal leci) i byla tam Kleczkowska, ktora zawsze miala boski makijaz Wklejam ku przestrodze
Taa, boski blue na powiekach, ale i tak hiciorem są te włoski rude(popalone)

pastel_ witamy, wrzuć foto włosków

Kat u mnie u rodziców i zarówno u moich teściów jest duzy dom, Każde z nich widziałoby nas przy sobie, bo to pomoc przy sprzątaniu itp. ale nie chcemy. Po pierwsze w naszych stronach cienko z pracą a po drugie moja mama i mój teść to wyjątkowo trudne charaktery, despotyczne i nie znoszące sprzeciwu i... manipulujące. Nasze małżeństwo by nie wytrzymało. Jesteśmy razem od 10 lat, mamy dzieci i niech tak zostanie. Rodzice są ok ale daleko
__________________
- Ostatnie farbowanie - sierpień 2011
- Olejowanie - marzec 2012
- Radykalne cięcie - 28 maj 2012
- Własne naturalki - cały czas


Wymiana:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...1#post61765591
Farmetka jest offline  
Stary 2012-08-03, 11:07   #1783
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 20 518
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

przepraszam Cię kochana ale nie wiem jak kogoś szanując chociaż na tyle żeby być przyjacielem można twierdzić że się jest w złotej klatce bo nie można z obcą dziewuchą oglądać bdsm tyle że nie wiem co bym zrobiła w Twojej sytuacji, dobrze chociaż że masz śliczne włosy na pociechę
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline  
Stary 2012-08-03, 11:11   #1784
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez Ilsa Lund Pokaż wiadomość
przepraszam Cię kochana ale nie wiem jak kogoś szanując chociaż na tyle żeby być przyjacielem można twierdzić że się jest w złotej klatce bo nie można z obcą dziewuchą oglądać bdsm tyle że nie wiem co bym zrobiła w Twojej sytuacji, dobrze chociaż że masz śliczne włosy na pociechę
ale ja sama całowałam się z tą dziewczyną chociaż jak mówię, gdyby on robił to z facetem, byłoby mi wszystko jedno, a nawet chętnie bym popatrzyła.
on nie powiedział, że czuje się w złotej klatce będąc ze mną, nie, tylko tak ogólnie.
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 11:14   #1785
AmaiMomo
Zadomowienie
 
Avatar AmaiMomo
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 381
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kat123 Pokaż wiadomość
Ech, kasa, wszystko kasa To czasem jednak teściowie z sporym domem się przydają Może jednak coś się zmieni i plany się pojawią?
Na razie jest to raczej mało prawdopodobne, ale nie tracę optymizmu - może kiedyś uda się coś nazbierać.

Tż z ojcem debatowali ostatnio nad dobudówką. Jest to fajne rozwiązanie, bo nie mieszkamy bezpośrednio u rodziców, ale na wspólnej działce. Niestety taka inwestycja również do tanich nie należy.
AmaiMomo jest offline  
Stary 2012-08-03, 11:41   #1786
Konwalia11
Zadomowienie
 
Avatar Konwalia11
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez spiritusmovens Pokaż wiadomość
a jeszcze apropos Niemiec to też bym chciała albo do Szwecji to takie moje małe marzenia, ale nie wiem czy kiedykolwiek mi się uda nawet nie wiem czy na stałe bym chciała, ale tak żeby się przekonać jak to smakuje już nawet nie chodzi mi o tą opiekę ze strony państwa czy zarobki, ale bardziej o mentalność ludzi tam i tu wiadomo ludzie są różni, ale czasem tutaj już nie mogę znieść tego wiecznego narzekania na wszystko...ja jestem z natury optymistką i może widzę trochę za bardzo przez różowe okulary, ale uważam, że na wszystko narzekać nie można... no może optymistką do końca nie, ale optymistką realistką jeśli takie połączenia istnieją
To ja sie wypowiem, jako ze mieszkam w Niemczech. Zalet jest mnostwo - np. ludzie sa mniej nastawieni na ocenianie innych. Chocby kwestia ubioru, wygladu - nie gra az takiej roli, poniewaz tyle tu roznorodnosci kulturowej, ze kazdy nosi sie tak, jak lubi. Panuje wiekszy liberalizm i ludzie nie wtracaja sie nachalnie w nieswoje sprawy.
A minusy? Na przyklad taki, ze Polacy nie maja zbyt dobrej opinii - moze nie maja tak zlej jak Turcy, ale czesto wystepuje fenomen "traktowania z gory".
Ogolnie to trudno jest sie wybic tez na rynku pracy - wiekszosc Polakow pracuje fizycznie i nie ukrywajmy - czesto sa to jakies sprzatania, prace w barach, budowlanka.
Dlatego ciezko jest ubiegac sie o prace umyslowa, poniewaz firmy biora najchetniej "swoich", co mnie w sumie jakos specjalnie nie dziwi. Mnie uratowaly dobre studia, ktore skonczylam tu w Niemczech bo polskie uczelnie nikogo tu nie wzruszaja A szkoda, bo nie uwazam, zeby cos Polakom w tej dziedzinie brakowalo.
Takze sa zalety, ale sa i powazne wady. Wiadomo, w kraju jest sie u siebie. Za granica trzeba pamietac, ze jest sie tylko gosciem i czy sie chce czy nie - trzeba sie dostosowac do kultury i zwyczajow. Ja zawsze powtarzam, ze tutejsza rzeczywistosc jest po prostu zupelnie INNA - ani lepsza, ani gorsza.
__________________


Be the change you want to see in the world!
Konwalia11 jest offline  
Stary 2012-08-03, 11:57   #1787
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

no i dla odmiany ide chlać z przyjacielem niech P. będzie zazdrosny!
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:07   #1788
Konwalia11
Zadomowienie
 
Avatar Konwalia11
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
no i dla odmiany ide chlać z przyjacielem niech P. będzie zazdrosny!

Hmm. Zastanawiam sie, czy to specyfika mieszkania na Ukrainie, bo dla mnie to jest kosmos, ale mam znajomych stamtad i tez wyznaja podobna filozofie. Nie wiem, moze nasi wschodni sasiedzi sa jacys bardziej emocjonalni, bo tez ciagle u nich jakies skomplikowane zwiazki, zazdrosci, trojkaty, czworakaty , romby
Ogladalam ostatnio Braci Karmazov i mialam wrazenie, ze Rosyjski modej milosci przebiega wedlug schematu niespelnionej, nieszczesliwej milosci: kocham kogos, kto mnie nie kocha, a jak mnie jednak pokocha, to ja go przestane kochac
Doprawdy nie wiem, czy to kwestia pochodzenia, ale tak jak mowie - poznalam troche Rosjan, Ukraincow itd. i wszyscy dzialaja w ten sposob. Nie lubie myslec stereotypami, ale widze pewna zaleznosc.
Dla mnie to jakis kosmos - przeciez zycie moze byc takie proste i cudowne. No ale co kto lubi
__________________


Be the change you want to see in the world!

Edytowane przez Konwalia11
Czas edycji: 2012-08-03 o 12:09
Konwalia11 jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:12   #1789
barbara_barbie
Raczkowanie
 
Avatar barbara_barbie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Pruszków
Wiadomości: 117
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
no i dla odmiany ide chlać z przyjacielem niech P. będzie zazdrosny!
Mysle ze jakos to zadziala na "P." milego picia zycze

A ja mam chyba gorszy dzien wlosow. Umylam, wysuszylam, probowalam ulozyc, ale dzis to poprostu bylo nie mozliwe. nie moge na nie patrzec. jest ich masa, sa puszyste, ale zyja wlasnym zycie. Musze je upiac do gory, nie bede na nie tak patrzec, no i odwroce uwage i bd podziwiac odrosty, a plus to to ze dzis straszny upal i duchota u mnie.... zdechnac idzie!!
__________________
Nie prostuje wlosow od 01.03.2012
Ost. Farbowanie 30.05.12

ŻONA OD 16.07.11
Czekamy na Bejbii!
http://www.suwaczki.com/tickers/zud3ol2a133o08zn.png
Spotkamy sie za:
http://www.suwaczki.com/tickers/cd9b3e3kdqo8qacs.png
barbara_barbie jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:13   #1790
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 20 518
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

ja latem ciągle je upinam w kitkę a jak TŻ poprosił wczoraj o rozpuszczenie włosów to nie mogłam z upału zresztą wczoraj je myłam także wyszła jakaś dziwna lwia grzywa, nie narzekam bo kiedyś łysiałam
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:24   #1791
TwojaKokaina
Zakorzenienie
 
Avatar TwojaKokaina
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 651
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez ludwila Pokaż wiadomość
Brawo

A ja właśnie skończyłam oglądać film "Wciąż ją kocham" i popłakałam się jak małe dziecko Nie mam z kim się w tej chwili tym podzielić, więc piszę to tutaj
dziękuję

nigdy nie oglądałam nawet. to na podstawie książki sparksa?


kaguya - dobrze jest mieć osobę, z którą się rozumiecie i w ogóle, ale na Twoim miejscu bym mu powiedziała, co czuję może jestem dziwna i w ogóle, alejak się już z kimś spotykam, to tylko z nim i z nikim innym na boku.

co do seksu, to Cię rozumiem zaczęło się od tego, że w liceum byłam w klasie z X, która zawsze próbowała być w centrum uwagi i miała swoją grupkę psiapsiółek. z Y przyjaźniła się najbardziej, no i potem zaczęła chodzić z jej kuzynem - A. poznałam go na 18stce znajomej i później na 18stce X spotkałam go drugi raz i tylko raz zatańczyliśmy. potem dowiedziałam się, że kilka dni później się rozstali. wiadomo, wina lezy po obydwu stronach, jednak ona zrzuciła wszystko na niego, zrobiła z niego jakiegoś chama i tyle. w każdym razie w połowie maturalnej klasy odezwał się do mnie na nk bodajże i zaczęliśmy rozmawiać. wtedy jej mówiłam o wszystkim, ze rozmawiamy, bo nie chciałam nieporozumień itd. zresztą nigdy się z nią nie porzyjaźniłam, jedynie na przerwach czasem się razem śmiałyśmy itd. w każdym razie jak się zaczęłam z nim spotykac (a traktowałam go jak kumpla tylko), to zaczęła o mnie głupoty opowiadać itd. miałam w klasie 3 przyjaciółki, z nimi trzymałam, a reszta mnie nie obchodziła, ale łatwo nie było tak samej. w każdym razie tak wyszło z A., że wylądowaliśmy w łózku itd. i z czasem bylismy razem (prawie rok). zresztą był moją pierwszą prawdziwą miłością i ja jego też, ale pod koniec się kłociliśmy, powiedzieliśmy parę słow za dużo i mnie zostawił. mimo to nadal ze sobą rozmawialiśmy i widywaliśmy się, zresztą dużo mi pomógł, rozumie moją 'chorobę'. w międzyczasie spotykałam się z dwoma facetami i zrozumiałam, że nikt do mnie nie pasuje tak jak A.
w wakacje po rozstaniu zaczął mocno imprezować z jednym kumplem, którego nie trawię. olał mnie totalnie, przez przypadek się dowiedziałam, że się pogodził z X, o co byłam zła. wiedział, jak było w maturalnej klasie między nami, a teraz nagle wielka zgoda, więc się wkurzyłam, poblokowałam go, i chciałam wyrzucić z życia. po jakiś 3 miesiącach przyśnil mi się i od wtedy o nim myslałam, no i... napisałam do niego. odpisał, okazało się, że z X sobie wszystko wyjaśnili, ale nadal jest fałszywa, więc przestał się z nią zadawać no i zaczęliśmy znowu się widywać od czasu do czasu, zresztą do teraz jest moim przyjacielem
co do seksu jest nam świetnie razem i boję się, że jak bd mieć nowego partnera, to mi nie będzie tak dobrze.
TwojaKokaina jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:35   #1792
barbara_barbie
Raczkowanie
 
Avatar barbara_barbie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Pruszków
Wiadomości: 117
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

No nie idzie wytrzymac z tego goraca... a na dodatek mega burza prawie nad moim miastem juz jest... moj TZ za to tzw konski ogon i grzyweczka, ale ze wzgledu na zapuszczanie sie zapuszczam i grzywke ktora mam juz do konca nosa, z reszta jest niepraktyczna w lato... zawsze mi sie przylepia do spoconego czola, a potem wywija w rozne strony... masakra jakas :P
__________________
Nie prostuje wlosow od 01.03.2012
Ost. Farbowanie 30.05.12

ŻONA OD 16.07.11
Czekamy na Bejbii!
http://www.suwaczki.com/tickers/zud3ol2a133o08zn.png
Spotkamy sie za:
http://www.suwaczki.com/tickers/cd9b3e3kdqo8qacs.png
barbara_barbie jest offline  
Stary 2012-08-03, 12:54   #1793
spiritusmovens
Rozeznanie
 
Avatar spiritusmovens
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 659
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość
Dla mnie to jakis kosmos - przeciez zycie moze byc takie proste i cudowne. No ale co kto lubi
heh dokładnie co kto lubi...ale ja bym tak nie mogła, lubię takie nieskomplikowane rzeczy, dlatego zerwałam dwa miesiące temu z tym gościem co wam mówiłam, bo może ja jestem głupia, ale jeszcze wierzę w takie coś co się nazywa miłość i dla mnie związek, w którym nie wiadomo o co chodzi nie wchodzi w grę...
__________________
Amo la vita meravigliosa



Włosy
spiritusmovens jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:04   #1794
AmaiMomo
Zadomowienie
 
Avatar AmaiMomo
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 381
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Ja jestem w związku z moim pierwszym chłopakiem i za rok mija nam 8 rocznica, a niestety większość naszych znajomych patrzy na nas jak na dziwolągów. Ile ja już razy słyszałam, że to jest wręcz "niezdrowe" i na pewno prędzej czy później nam się noga podwinie. :/ A myślałam, że takie związki jak nasz powinny spotykać się raczej z ciepłym odbiorem, a nie drwiną i złośliwościami.

Edytowane przez AmaiMomo
Czas edycji: 2012-08-03 o 13:05
AmaiMomo jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:21   #1795
barbara_barbie
Raczkowanie
 
Avatar barbara_barbie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Pruszków
Wiadomości: 117
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez AmaiMomo Pokaż wiadomość
Ja jestem w związku z moim pierwszym chłopakiem i za rok mija nam 8 rocznica, a niestety większość naszych znajomych patrzy na nas jak na dziwolągów. Ile ja już razy słyszałam, że to jest wręcz "niezdrowe" i na pewno prędzej czy później nam się noga podwinie. :/ A myślałam, że takie związki jak nasz powinny spotykać się raczej z ciepłym odbiorem, a nie drwiną i złośliwościami.
Zazwyczaj, czlowiek cieszy sie z niepowodzen innych osob, niz ze szczescia... bo czyjes szczescie do powodow zazdrosci "ona/on/oni maja lepiej ode mnie", to jest takie poklepywanie po ramieniu z grzecznosci a w glebi duszy jest zawisc. Wiem cos o tym, gdy zdecydowalismy sie z TZ odciac od naszego toksycznego towarzystwa, ktore jako priorytety stawiali zabawe, uzywki, intrygi. zatrzymali sie w miejscu przez ciagle imprezowanie, praca i wyksztalcenie nie jest dla nich wazna, nie maja nic procz siebie i zabawy przy uzywkach. gdy stwierdzilismy ze nie chcemy stac w miejscu razem z nimi, no bo, ile mozna? zaczeli wieszac na nas psy... odcielismy sie. bo zaczelismy isc do przodu. Taka jest ludzka natura, zawistna. Nie mowie ze kazdy tak ma, ale wiele osob takie cos odczuwa, sa to osoby zakompleksione, ktore same nie sa szczesliwe,a zamiast cieszyc sie czyims szczesciem tylko udaja.

Ja tam Cie podziwiam, 8 lat to juz jest kawalek zycia !! i oby tak dalej!
__________________
Nie prostuje wlosow od 01.03.2012
Ost. Farbowanie 30.05.12

ŻONA OD 16.07.11
Czekamy na Bejbii!
http://www.suwaczki.com/tickers/zud3ol2a133o08zn.png
Spotkamy sie za:
http://www.suwaczki.com/tickers/cd9b3e3kdqo8qacs.png
barbara_barbie jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:26   #1796
TwojaKokaina
Zakorzenienie
 
Avatar TwojaKokaina
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 17 651
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez AmaiMomo Pokaż wiadomość
Ja jestem w związku z moim pierwszym chłopakiem i za rok mija nam 8 rocznica, a niestety większość naszych znajomych patrzy na nas jak na dziwolągów. Ile ja już razy słyszałam, że to jest wręcz "niezdrowe" i na pewno prędzej czy później nam się noga podwinie. :/ A myślałam, że takie związki jak nasz powinny spotykać się raczej z ciepłym odbiorem, a nie drwiną i złośliwościami.
zazdrość. najwazniejsze, że się kochacie. są związki, które długo trwają, ale uczucie się gdzieś wypala, znika. ludzie są ze sobą z przyzwyczajenia. może myslą, że tak jest z Wami.
TwojaKokaina jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:41   #1797
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez Konwalia11 Pokaż wiadomość

Hmm. Zastanawiam sie, czy to specyfika mieszkania na Ukrainie
no a ja mieszkam na Litwie

dobra, zadziała nie zadziała idę chlać z przyjacielem, ale P. powiedział ,że też będzie w mieście i "chyba się spotkamy", choć pewnie się podroczę z nim trochę
201607040946 jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:48   #1798
spiritusmovens
Rozeznanie
 
Avatar spiritusmovens
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 659
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez AmaiMomo Pokaż wiadomość
Ja jestem w związku z moim pierwszym chłopakiem i za rok mija nam 8 rocznica, a niestety większość naszych znajomych patrzy na nas jak na dziwolągów. Ile ja już razy słyszałam, że to jest wręcz "niezdrowe" i na pewno prędzej czy później nam się noga podwinie. :/ A myślałam, że takie związki jak nasz powinny spotykać się raczej z ciepłym odbiorem, a nie drwiną i złośliwościami.
no i bardzo dobrze ja patrząc na takie pary wierzę, że jeszcze jest dla mnie nadzieja a tak jak powiedziała koleżanka wyżej, ludzie po prostu myślą, że jesteście ze sobą z przyzwyczajenia po prostu i prędzej czy później się rozejdziecie, bo młodzi jesteście itp. Ja nie lubię takiego myślenia, ale niektórzy po prostu nie mogą zrozumieć pewnych spraw niestety...
__________________
Amo la vita meravigliosa



Włosy
spiritusmovens jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:48   #1799
AmaiMomo
Zadomowienie
 
Avatar AmaiMomo
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 381
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

Cytat:
Napisane przez TwojaKokaina Pokaż wiadomość
zazdrość. najwazniejsze, że się kochacie. są związki, które długo trwają, ale uczucie się gdzieś wypala, znika. ludzie są ze sobą z przyzwyczajenia. może myslą, że tak jest z Wami.
Zazdrość to raczej nie jest - oni po prostu mają inny styl życia i stąd brak zrozumienia.


Nie chcę się tu żalić na wątku. To tylko taka dygresja.
AmaiMomo jest offline  
Stary 2012-08-03, 13:54   #1800
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 731
Dot.: Grupa wsparcia - wracamy do naturalnych włosów. Offtop: cz; V.

przyzwyczajenie czy nie, wiecie, ostatnio tracę wiare w ludzi coraz częściej zauważam, że jesli jedna strona wychodzi z przyjaciółmi, zawsze coś się zdarzy, o czym nie wie strona druga
201607040946 jest offline  
Zamknij wątek

Tagi
blond, farbowanie, kolor blond farbowanie, naturalne włosy, naturalny kolor, platynowy blond, włosy

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:50.