Wiosenno-letnie zapchanie olejami :( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-06-27, 11:20   #1
bikini kill
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 26

Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(


Witajcie,
maniaczką pielęgnacji olejowej jestem od jesieni. Dzięki połączeniom:
żel hialuronowy+ serum granat BU
żel hialuronowy+ serum lemon BU oraz od czasu do czasu olej arganonowy, z rokietnika wytępiłam zaskórniki, krostki przedtrądzikowe zniknęły. No boska skóra po prostu. Od kilku tygodni, od czasu rozpoczęcia upałów, nieustannie mam zasypane czoło (nie miewałam nawet przed olejami), policzki. Wygląda to fatalnie. Myślę, że pielęgnacja naturalna nie sprawdza się u mnie w cieplejszych miesiacach.... Co zrobić? Nie chcę wracać do drogeryjnych kremów
dziękuje!
bikini kill jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-27, 16:34   #2
Lorri
Moderator
 
Avatar Lorri
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Silesia Inferior
Wiadomości: 3 040
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Cytat:
Napisane przez bikini kill Pokaż wiadomość
Witajcie,
maniaczką pielęgnacji olejowej jestem od jesieni. Dzięki połączeniom:
żel hialuronowy+ serum granat BU
żel hialuronowy+ serum lemon BU oraz od czasu do czasu olej arganonowy, z rokietnika wytępiłam zaskórniki, krostki przedtrądzikowe zniknęły. No boska skóra po prostu. Od kilku tygodni, od czasu rozpoczęcia upałów, nieustannie mam zasypane czoło (nie miewałam nawet przed olejami), policzki. Wygląda to fatalnie. Myślę, że pielęgnacja naturalna nie sprawdza się u mnie w cieplejszych miesiacach.... Co zrobić? Nie chcę wracać do drogeryjnych kremów
dziękuje!
Spróbuj ograniczyć stężenie olejów/serów olejowych na rzecz HA; warto go czymś wzbogacić, szczególnie polecam niacynamid. Albo sięgnij po coś lżejszego, mniej okluzyjnego (być może serum z kwasem migdałowym BU by się sprawdziło, musiałyby się wypowiedzieć osoby, które je stosują). Oczywiście podwyższona temperatura i większe nasłonecznienie mogą wzmagać produkcję sebum, ale jest też możliwe, że po prostu oleje czy inne składniki (w określonych stężeniach) zaczynają objawiać swoje działanie komedogenne (nie dzieje się to z dnia na dzień, skutki widać dopiero po dłuższym czasie regularnej aplikacji). Przyczyna wewnętrzna też nie jest wykluczona.
mikroREKLAMA
Kod rabatowy iHerb
Rabat 10% na pierwsze zamówienie w sklepie iHerb z kodem: ZNV390

Ta reklama pokazywana jest pod 3 040 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Lorri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-27, 21:38   #3
malpiq
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Cytat:
Napisane przez bikini kill Pokaż wiadomość
Witajcie,
maniaczką pielęgnacji olejowej jestem od jesieni. Dzięki połączeniom:
żel hialuronowy+ serum granat BU
żel hialuronowy+ serum lemon BU oraz od czasu do czasu olej arganonowy, z rokietnika wytępiłam zaskórniki, krostki przedtrądzikowe zniknęły. No boska skóra po prostu. Od kilku tygodni, od czasu rozpoczęcia upałów, nieustannie mam zasypane czoło (nie miewałam nawet przed olejami), policzki. Wygląda to fatalnie. Myślę, że pielęgnacja naturalna nie sprawdza się u mnie w cieplejszych miesiacach.... Co zrobić? Nie chcę wracać do drogeryjnych kremów
dziękuje!
Ja na takie problemy zmęczonej olejowaniem skóry zaczynam używać innego sposobu oczyszczania - mydło Alepia albo plastelinki z lawendowej farmy. Być może kosmetyki z BU nagromadziły jakieś nieczystości - jak dla mnie zbyt mocno trzeba uważać na ich przechowywanie.
malpiq jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-28, 19:40   #4
bikini kill
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 26
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Dziękuję!
Odstawiłam wszystko olejowe oprócz olejku myjącego do zmywania makijażu. Po nim stosuję zamiennie savon noir/mydlo aleppo. Póki co, żel hialuronowy wystarcza, ale muszę znaleźć krem na dzień/noc. Czyli udać się do apteki, gdzie nie byłam od roku Tak samo wysypało moją siostrę, która pielęgnuje się idntycznie, jak ja. Coś jest na rzeczy...
bikini kill jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-29, 02:39   #5
helpme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 111
GG do helpme
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Hej
Ja mam dokładnie to samo. Czym bym się nie wysmarowała to prysczy mnie niemiłosiernie. Krosta na kroście i to nie taka malutka ale wielka gula... Jest to dla mnie dramat bo pryszcze umiejscowily sie na policzkach i na brodzie ;/
Ja z kolei korzystam z mazidel i zrob sobie krem.
Najczesciej uzywam oleju konopnego, tamanu, arganowego .

Aby jakos przezyc ten wysyp walnelam sobie pare dni temu kwasa migdalowego. Poparzylam sobie skore w miejscach sladow po tych wulkanach i w miejscach aktualnych wulkanow i wygladam jakby mnie kto ostrzeliwal na twarzy
Sine slady, luszczenie... Masakra.
Juz po prostu nie wiem co powinnam z tym pyskiem zrobic.
Dodam, ze w kwasach olejach itd jestem juz od paru lat.
Ale takiego problemu z cera juz dawno nie mialam.
Rozlegle, sine przebarwienia, nic tego nie jest w stanie zakryc...
A ze jestem w goracej wodzie kapana, to oczywiscie te zakwasowane pryszcze potraktowalam benzacne i pasta cynkowa I teraz mam czerwone place...
Niewiem czym mam się smarowac zeby zlagodzic podraznienie twarzy ale przy okazji zpowrotem jej nie zapchac.
bo czolo mam juz ladne
za to prawy policzek jest draaaaaamatyczny....
__________________
www.obsesya.blog.pl
helpme jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-29, 09:35   #6
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

To i ja sie dopisze. Ja co prawda dawno zeryzgnowalam z czysto naturalnej pielegnacji, ale czasami cos tam uzyje. Moja cera po latach sucharka nawet w upaly, wrocila do cery mieszanej, tak ze wszystko co ma chodz troche tluszczu czy silikonu powoduje ze po pol godziny mam przetluszczona gebe, rano buzie sie z lojem na pysku i cera robi sie szara jak by zmeczona. Od jakiego czasu zachcialo mi sie wymieszac moja pielegnacje, tak jak to bylo na poczatku jak zaczelam bawic sie w nature i mialam najladniejsza cere. Postanowilam sama mieszac swoje serum. Umieszalam HA z gliceryna, mocznikiem, panthenolem, ectoin. i zaczelo mi sie podobac. sam kwas HA wysuszal mi skore, a mieszanie z olejami tez mi sie nie podobalo, wiec zaprzestalam jego uzywania. Albo dalam za duzo HA i nadal mnie sciagalo, albo kaplo mi sie za duzo oleju, ciagle mieszanka mi nie odpowiadala. teraz postanowilam zrobic serum na bazie HA ale dodac inne skladniki, ktore moja cera lubi. Po jakims czasie dokupilam hydrolat rozany i zastapilam wode w moim serum wlasnie hydrolatem. Do tego dokupilam fluid z wit, a, c, e bo chcialam dodac witaminy, ale niektore rozpuszczalne w tluszczach wiec odpada,a dzieki temu fluidowi nie musze dodawac emulgatora. Do tego wzielam jeszcze wit PP czyli niacinamide i wyciag z lukreci, bo moja naczynkowa cera bardzo lubi. dokupilam paraben K, bo robie wieksza porcje wiec trzeba i zakonserwowac. Najpierw uzywalam to serum pod krem na noc, pod filtr na dzien , ale jak stawalo sie coraz cieplej, widzialam ze moja geba nie jest zadowolona jak ja jeszcze cos na nia poloze, nawet moj ukochany zwykly NIvea Soft powodowal ze po pol godziny mialam rozpulchnione pory i smalec na buzi, wiec na noc klade tylko to serum i jak czuje potrzebe to krem pod oczy i na tym koniec. oleje w kapsulkach tzw rybkach narazie leza i czekaja na chlody.
Dzieki niacinamide moja cera ciutke mniej sie tlusci, ale tylko ciutke , wolalabym zeby produkcja sebum troche bardzij sie ograniczyla, ale z drugiej strony boje sie ze cera znow mogla by mi sie zmienic na permanentnie sucha, wiec moze nie powinnam narzekac. Jest lepiej chodz nie tak idealnie jak przed faza permanentniej suchosci. POmyslalam ze moze wroce do oleju regulujacego Dr. hauschka, ale ze nie kosztuje malo to boje sie kupic cala flaszke. Pomyslalam o probce, ale panietam ze chyba rok albo 2 lata tamu tez mialam probke i na koncu ja wykorzystalam z peelingiem kawowym na tylek, bo na twarz mi sie ten olej tak juz nie podobal jak przed laty. fakt jest ze cera moja nie byla jeszcze az tak mieszana, jeszcze mialam faze mniej lub bardziej sucha, wiec moze nie powinnam sie zdazac wydac te 3,50€ i znow sporbowac przekonac sie do tego oleju, moze cera byla by zadowolona i razem z serum urelulawoalabym ja troche. W ciagniu dnia nie mialabym tak rozpulchnionych porow i smalcu na twarzy.
ogolem ja teraz patrze na potrzeby mojej cery, nie uzywam tego co lubi co poprostu lubie dana konsystencje a buzia sie buntuje. Tlusciochy ktore przez palce nie przelewaja sie bede uzywac w zimie, bo cera bedzie potrzebowac, ale latem skoro wystarcza mi spryskanie sie woda termalna i nalozenie kremu pod oczy i na tym koniec, albo nalozenie tego mojego serum i ewentualnie kremu pod oczy i na tym koniec, to nie wiedze potrzeby dlaczego mam przekonywac boja buzie, ze ona potrzebuje co innego, skoro widze ze jej to nie sluzy. mam swoje lata i wiele kobitek naciska na anti age itp, a ja mam wrazliw acer ektora sie rumieni i przez anti age tylko jej zaszkodzilam. Uzywam zwyklych kosmetykow bez skladnikow anti age i moja cera jest w swietnym stanie. teraz uzywam to lekkie serum bo jak by nie je to bym uzywala cos kupnego i mi wystarcza. wyprobuej co jakis czas cos nowego, ale jak widze ze nie to nie. Nawet jak cerze pasuje, ale zaczyna sie znow rumienic to odstawiam. Zmarszczki i tak mi sie z wiekiem zrobia, fakt wiem ze pewnie mniejsze, ale za wszelka cene nie bed ecudowac. Ja chce wygladac i teraz ladnie, a skoro wszelkie ciezkie oleje itp nie pasuje to nie uzywam i polecam tez patrzec na potrzeby waszej cery. Jak oeleje przestaly jej sluzyc - odstawic ;o) przyjdzie jesien i chlody i pewnie znow potrzeby sie zmienia i wrocicie do olejow. bedzie dobrze, wazne zeby dawac skorze tego co potrzebuje.
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-29, 12:54   #7
Iwona75
Zakorzenienie
 
Avatar Iwona75
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 4 381
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba Pokaż wiadomość
To i ja sie dopisze. Ja co prawda dawno zeryzgnowalam z czysto naturalnej pielegnacji, ale czasami cos tam uzyje. Moja cera po latach sucharka nawet w upaly, wrocila do cery mieszanej, tak ze wszystko co ma chodz troche tluszczu czy silikonu powoduje ze po pol godziny mam przetluszczona gebe, rano buzie sie z lojem na pysku i cera robi sie szara jak by zmeczona. Od jakiego czasu zachcialo mi sie wymieszac moja pielegnacje, tak jak to bylo na poczatku jak zaczelam bawic sie w nature i mialam najladniejsza cere. Postanowilam sama mieszac swoje serum. Umieszalam HA z gliceryna, mocznikiem, panthenolem, ectoin. i zaczelo mi sie podobac. sam kwas HA wysuszal mi skore, a mieszanie z olejami tez mi sie nie podobalo, wiec zaprzestalam jego uzywania. Albo dalam za duzo HA i nadal mnie sciagalo, albo kaplo mi sie za duzo oleju, ciagle mieszanka mi nie odpowiadala. teraz postanowilam zrobic serum na bazie HA ale dodac inne skladniki, ktore moja cera lubi. Po jakims czasie dokupilam hydrolat rozany i zastapilam wode w moim serum wlasnie hydrolatem. Do tego dokupilam fluid z wit, a, c, e bo chcialam dodac witaminy, ale niektore rozpuszczalne w tluszczach wiec odpada,a dzieki temu fluidowi nie musze dodawac emulgatora. Do tego wzielam jeszcze wit PP czyli niacinamide i wyciag z lukreci, bo moja naczynkowa cera bardzo lubi. dokupilam paraben K, bo robie wieksza porcje wiec trzeba i zakonserwowac. Najpierw uzywalam to serum pod krem na noc, pod filtr na dzien , ale jak stawalo sie coraz cieplej, widzialam ze moja geba nie jest zadowolona jak ja jeszcze cos na nia poloze, nawet moj ukochany zwykly NIvea Soft powodowal ze po pol godziny mialam rozpulchnione pory i smalec na buzi, wiec na noc klade tylko to serum i jak czuje potrzebe to krem pod oczy i na tym koniec. oleje w kapsulkach tzw rybkach narazie leza i czekaja na chlody.
Dzieki niacinamide moja cera ciutke mniej sie tlusci, ale tylko ciutke , wolalabym zeby produkcja sebum troche bardzij sie ograniczyla, ale z drugiej strony boje sie ze cera znow mogla by mi sie zmienic na permanentnie sucha, wiec moze nie powinnam narzekac. Jest lepiej chodz nie tak idealnie jak przed faza permanentniej suchosci. POmyslalam ze moze wroce do oleju regulujacego Dr. hauschka, ale ze nie kosztuje malo to boje sie kupic cala flaszke. Pomyslalam o probce, ale panietam ze chyba rok albo 2 lata tamu tez mialam probke i na koncu ja wykorzystalam z peelingiem kawowym na tylek, bo na twarz mi sie ten olej tak juz nie podobal jak przed laty. fakt jest ze cera moja nie byla jeszcze az tak mieszana, jeszcze mialam faze mniej lub bardziej sucha, wiec moze nie powinnam sie zdazac wydac te 3,50€ i znow sporbowac przekonac sie do tego oleju, moze cera byla by zadowolona i razem z serum urelulawoalabym ja troche. W ciagniu dnia nie mialabym tak rozpulchnionych porow i smalcu na twarzy.
ogolem ja teraz patrze na potrzeby mojej cery, nie uzywam tego co lubi co poprostu lubie dana konsystencje a buzia sie buntuje. Tlusciochy ktore przez palce nie przelewaja sie bede uzywac w zimie, bo cera bedzie potrzebowac, ale latem skoro wystarcza mi spryskanie sie woda termalna i nalozenie kremu pod oczy i na tym koniec, albo nalozenie tego mojego serum i ewentualnie kremu pod oczy i na tym koniec, to nie wiedze potrzeby dlaczego mam przekonywac boja buzie, ze ona potrzebuje co innego, skoro widze ze jej to nie sluzy. mam swoje lata i wiele kobitek naciska na anti age itp, a ja mam wrazliw acer ektora sie rumieni i przez anti age tylko jej zaszkodzilam. Uzywam zwyklych kosmetykow bez skladnikow anti age i moja cera jest w swietnym stanie. teraz uzywam to lekkie serum bo jak by nie je to bym uzywala cos kupnego i mi wystarcza. wyprobuej co jakis czas cos nowego, ale jak widze ze nie to nie. Nawet jak cerze pasuje, ale zaczyna sie znow rumienic to odstawiam. Zmarszczki i tak mi sie z wiekiem zrobia, fakt wiem ze pewnie mniejsze, ale za wszelka cene nie bed ecudowac. Ja chce wygladac i teraz ladnie, a skoro wszelkie ciezkie oleje itp nie pasuje to nie uzywam i polecam tez patrzec na potrzeby waszej cery. Jak oeleje przestaly jej sluzyc - odstawic ;o) przyjdzie jesien i chlody i pewnie znow potrzeby sie zmienia i wrocicie do olejow. bedzie dobrze, wazne zeby dawac skorze tego co potrzebuje.
Przyznaję ci racę
Często minimalizm okazuje sie najlepszy.
Jesteśmy kobietami i oferty sklepów kuszą nas żeby wypróbować ciągle coś nowego ale nie zawsze okazuje się to dobre dla naszej skóry.
Ja również mam cerę dojrzałą,przetłuszczająca się i widzę że nie potrzebuje ona tłustych mazideł.
Teraz ograniczyłam się do hydrolatów i serum z wit.C SAP na dzień a na noc na zwilżoną hydrolatem skórę odrobinka Cetaphilu MD i jest w miarę ok.
Chciałabym dorzucić jeszcze filtr na dzień bo mam przebarwienia posłoneczne ale widzę że to już dla mojej skóry za dużo.
Iwona75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-06-29, 21:43   #8
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Ja tez sie nabawilam przebarwien. dwie zimy temu zrezygnowlaam z filtrow bo takiego sucharka mialam i nie umialam sobie z tym poradzic,. odstawilam na zime filtry i jakos przetrwalam ten okres. tak zrobilam w dwie zimy pod rzad, az w zeszlym roku na wiosne kiedy wrocilam do filtrowania wylazly mi pod oczami przebarwienia. te pieknie niedziele ze sniegiem i ja z rodzina na sankach zjezdzajaca z gorki, az sloncze oslepialo poprzez refleksje od sniegu... Uzywalam filtrow w ostatnia zime juz z nich nie zrezygnowalam, ale uzywalam SPF 30 i zima byla tez lagodniejsza i az tak mi cera sie nie wysuszala. Ale wlasnie im blizej lata tym pory sie rozpulchniaja i sa takie rozmemlane. Z jednej strony ucieszylam sie ze cera wrocila mi do mieszanej, ale jak kiedys nie mialam porow, tak teraz mam je widoczne, a przez ta ciepla pogode to normalnie az na policzkach sie tez blyszcze i te pory na czole i przy nosie na policzkach. Blech, wygladam paskudnie. Przetluszczajaca sie cera nie wyglad atak zle jak nie ma porow, ale jak one sie tak nieladnie rozpulchniaja...
Bvylam dzis w aptece i kupilam sobie miniaturke olejku Hauschki. Zobaczymy czy sie sprawdzi, te 5ml na troche straczy, jak bedzie poprawa to zainwestuje te 20€ w normalne opakowanie. Troche mi gul skacze bo kiedys Hauschka tania nie byla, ale teraz to ceny przesadne. Chcialabym wrocic do mojego ukochanego balsamu pod oczy, ale jak kiedys placilam za niego 15€, tak teraz musialabym wywalic 21€. Ok niech dziala jak kiedys ( spojrz na moja recenzje z przed paru lat), ale jednak tyle kasy za 10ml... toz apteczny krem mozna dostac ponizej 20€ . Jakos te 15€ to taka moja granica bolu, no niech bedzie 16€, nie bede sie rozdrabiniac jak kilka centow wiecej bedzie, ale 21€ ? Za olejek placilam kiedys cos kolo 14€, teraz trzeba wywalic 20€. Moj puder do pudrowania filtrow czyli ten do ciala tez drozszy. pamietam jak podorzal na 17€, teraz tez cos kolo 20€ kosztuje. Juz sobie nawet myslalam " Moni bedzie dobrze puder starcza ci na rok,a jak mieszasz go z innymi pudrami to nawet dluzej, taki olejek tez na kilka miesiecy starczy i to samo te balsam pod oczy, wiecej ci nie potrza" , no, ale jakies hamulce jeszcze mam i narazie wybieram wciaz tansze apteczne rzeczy.
Ten Cataphil co piszezs mam tez miniaturke i kilka razy uzylam na noc i bylo dobrze. Mam tez miniaturke nowego zelu 2in1 do cery mieszanej i tlustej. tez uzylam kilka razy i nawet mily, ale mam jeszcze rezstki zelu Toleriane wiec nie cuduje, zuzyje jedno do konca i wezme sie za porzadne testy drugiego. Zwykla emulsje Cetaphil bardzo milo wspominam. planuje do niej wrocic na zime jak zacznie mi sie cera znow wysuszac i wyporbuje tym razem bez uzycia wody. Staram sie nie uzywac wielu rzeczy na raz i nie zmieniam czesto, bo naczynka sie wtedy buntuje i cera jest bardzo wrazliwa. dzieki minimalizmowi, ale nie tylko pod wzgledem ilosci uzywanych kosmetykow, ale i minimalnej ilosci skladnikow w kazdym kosmetyku, cera mi sie pod tym wzgledem poprawila. Nie rumieni sie tak czesto, nie jest wrazliwa na zmiany pogody. przestala byc permanentnie sucha i wrocila do mieszanej, chodz wlasnie az za bardzo i znow musze troche poszukac czegos nowego co bedzie mi sluzylo i wyreguluje cere ale tak ze nie zrobi sie znow z niej sucharek. Musze do tego podejsc tez powoli, bo latwo jej buzie rozjuszyc, a ciezko ja potem uspokoic.
Szkoda ze nie moze byc tak ze cale zycie mamy takie same potrzeby( tzn sa takie osoby, ale ja niestety przestalam do nich nalezec ;o( ) uzywalam bym poczciwy krem Nivea jak za dawnych czasow i byla bym piekna i ladnie bym sie strzala, bo rozmemlane pory to wedlug mnie najbrzydsza oznaka starzenia. Zmarszczki potrafia byc piekne, ale taka szara i rozmemlana cera... dla mnie paskuctwo ;o(
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-02, 10:43   #9
likeff
Raczkowanie
 
Avatar likeff
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 85
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Oleje, mimo że naturalne, też potrafią być komedogenne! Wszystko zależy od zawartości omega 3 i omega 6, gdzieś jest na wizażu odpowiednia tabelka, ale nie potrafię jej teraz znaleźć. W każdym bądź razie np. olej arganowy może powodować zapychanie u osób na to podatnych, najlepsze do twarzy są oleje typu z pestek malin, pestek truskawki, arbuza. Jak znajdę tabelkę to wkleję

aha i dobrym przykładem na potwierdzenie tego co piszę jest użycie oleju kokosowego na twarz, zapchanie i wysyp murowane u zdecydowanej większości.

Edytowane przez likeff
Czas edycji: 2012-07-02 o 10:45
likeff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-05, 11:26   #10
_Sarenka_
Zadomowienie
 
Avatar _Sarenka_
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 1 008
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

https://docs.google.com/document/pub...5LtBmJVXHF2Q4w proszę
_Sarenka_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-06, 23:41   #11
asullka00
Zakorzenienie
 
Avatar asullka00
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 13 249
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

ja uzywam czasem oleju kokosowego na twarz w słoiku nierafinowany moze ktoś kojarzy i rano mam super nawilzona cerę , przesuszonych skórek nie ma
__________________

asullka00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-12, 11:32   #12
katja_24
Zakorzenienie
 
Avatar katja_24
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 9 637
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

jakos od wiosny mam to samo co Ty. Wysyp malych, czerwonych krostek na czole i policzkach. Od zeszlych wakacji "jechalam" na olejkach z witaminami i Q10. Teraz przestawilam sie na HA + dodatki i jest lepiej. Wydaje mi sie , ze w moim przypadku to moglo byc "przeladowanie" skory, moze za dlugo uzywalam tych samych skladnikow? bo w sumie zmienialam tylko oleje, dodatki byly te same.
katja_24 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-12, 14:29   #13
Monika8508
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 92
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Mam tak samo, ale po metodzie ocm. Ciągle się błyszczę, wychodzą mi pryszcze od upałów, a jak tylko mam okazję się poopalać to najlepiej z kartonem na głowie, bo moja twarz nie dość, że robi się tłusta to jeszcze wychodzi mi milion małych, ropnych pryszczyków
Monika8508 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 00:59   #14
bessens
Raczkowanie
 
Avatar bessens
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 489
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Borykam sie z podobnym problemem, z tym, że olejek (arganowy) na twarz używałam regularnie w maju a wysyp pryszczy zaczal mi sie na przelomie lipca i sierpnia (kiedy juz oleju na twarz nie kladlam). Czy to mozliwe ze to wina oleju? a może to przez nakładanie nafty albo oleju rycynowego na skalp głowy? pryszcze, zaskorniki na policzkach, kaszka na czole...masakra
__________________
enter the ninja- dietkuję, fitnessuję...walczę
bessens jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 09:12   #15
prettysimple
Zadomowienie
 
Avatar prettysimple
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: tam gdzie nie sięga wzrok;)
Wiadomości: 1 818
Dot.: Wiosenno-letnie zapchanie olejami :(

Raczej nafta... Olej rycynowy by Cię wysuszył. Chociaż te oleje nakładałaś na włosy...
Albo skóra jest po prostu "przekarmiona" i zmiana pielęgnacji jej nie służy.
__________________
Młodość to...
prettysimple jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:32.