Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX - Strona 159 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-02, 12:43   #4741
exclusivee
Zakorzenienie
 
Avatar exclusivee
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 3 195
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
lecę załatwić kilka spraw i na zajęcia, miłego dnia
Nawzajem
__________________
Instagram

Jasny popielaty brąz
exclusivee jest offline  
Stary 2012-10-02, 12:45   #4742
tami314
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1
Smile Dot.: Z ciemnych wlosow na jasne

hej
z tego co słyszałam to palette mocno wchodzi we włosy i ciężko zejść z ciemnego do jasnego. Jeśli to był szampon a nie farba to troszkę ten kolor zblednie, będzie poprostu wypłowiały, ale nie zejdzie w 100%... zwłaszcza czarny kolor. lepiej nie kombinować samemu bo nowy kolor może złapać Ci tylko na odrostach a na reszcie włosów wyjdzie nie wiadomo co. Ja zmieniając kolor z ciemnego na jasny (po nieudanej domowej próbie) wybrałam się do salonu. Fryzjerka zrobiła mi dekoloryzację i położyła nowy kolor. Ewentualnie można spróbować przejść poprzez pasemka. nie polecam przechodzenia z ciemnego do jasnego poprzez nakładanie coraz to jaśniejszej farby bo możesz sobie spalić włosy... Jeśli chcesz to zrobić sama to farby do dekoloryzacji są do kupienia w każdym sklepie fryzjerskim. Najlepiej również nowy kolorek kupić w tym sklepie.

Edytowane przez tami314
Czas edycji: 2012-10-02 o 12:49
tami314 jest offline  
Stary 2012-10-02, 12:48   #4743
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Byłyście może kiedyś ze swoimi tż w zwiazku na odległość? Możecie się wypowiedzieć na ten temat, jak to wspominacie itp.?



Czytałam ostatnio na pudelku że jej dom nie spełniał wymogów i musieli jakiś wynająć Także to wszystko jedna wielka farsa Podobno perfekcyjna pani domu, ta oryginalna była lepsza Zresztą tak jest chyba ze wszystkim co kopiują polacy
hmm... ja to zaczynalam zwiazek z moim na odleglosc- przez pierwsze 4 lata zwiazku to widywalismy sie tylko w weekendy, wakacje i ferie....
czasem nie co tydzien...
bo on mieszkal ode mnie ponad 60km...
potem zamieszkalismy razem na stancji w lbn i mieszkamy tak do dzis juz 5 lat.
mysle ze to wszystko zalezy jaka to odleglosc i na jak dlugo...
jesli mocno sie kochacie to dacie rade...
jesli jestescie na etapie przyjaznio-milosci-przywiazania to bedzie ciezko i moze sie posypac...
my wtedy bylismy szalenczo zakochani ale i to nie pozwolilo uniknac kilku incydentow i glupot z innymi
na pewno musicie duzo gadac przez telefony, skype itp.
im wiecej tym lepiej- codziennie i nawet po godzinie... im mocniejsza wiez bedziecie na odleglosc czuc tym wierniejszy ci bedzie a ty bedziesz spokojniejsza.
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 12:53   #4744
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
zabilas mnie a ja myslalam ze ona jest taka ładna z natury ech... to nie moglo byc mozliwe
w kazdym razie w obecnym ksztalcie mi sie podoba- i figura i jej cycki i wlosy i buzia....
no mi tez sie ona bardzo podoba ale jest az ZBYT IDEALNa, wiec wiedzialam ze cos tutaj musial chirurg kombinowac
Wydala ponoc 30tys zl na twarz i 10tys na piersi

tu kilka jej zdjec z przeszlosci:
http://www.plotek.pl/plotek/56,79592...e&pId=18744142

http://e6.pudelek.pl.sds.o2.pl/facbe...5cf7e1_365x255

http://www.pudelek.pl/artykul/42528/...ecy_na_piersi/

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Byłyście może kiedyś ze swoimi tż w zwiazku na odległość? Możecie się wypowiedzieć na ten temat, jak to wspominacie itp.?



Czytałam ostatnio na pudelku że jej dom nie spełniał wymogów i musieli jakiś wynająć Także to wszystko jedna wielka farsa Podobno perfekcyjna pani domu, ta oryginalna była lepsza Zresztą tak jest chyba ze wszystkim co kopiują polacy
my ze swoim mieszkamy na odleglosc....mamy do siebie troche ale widujemy sie co 2-3dni wiec niewiem czy o cos takiego ci chodzi ?

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:51 ----------

Dziewczyny po jakim czasie mialyscie zaręczyny? Kiedy Wasz Tż dał Wam pierscionek?

My juz 3lata jestesmy a mój nadal nic...Wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale chciałabym już byc jego narzeczona- to dla mnie taka deklaracja, że traktuje mnie naprawde poważnie i przyszłościowo....
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:10   #4745
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
no mi tez sie ona bardzo podoba ale jest az ZBYT IDEALNa, wiec wiedzialam ze cos tutaj musial chirurg kombinowac
Wydala ponoc 30tys zl na twarz i 10tys na piersi

tu kilka jej zdjec z przeszlosci:
http://www.plotek.pl/plotek/56,79592...e&pId=18744142

http://e6.pudelek.pl.sds.o2.pl/facbe...5cf7e1_365x255

http://www.pudelek.pl/artykul/42528/...ecy_na_piersi/

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------



my ze swoim mieszkamy na odleglosc....mamy do siebie troche ale widujemy sie co 2-3dni wiec niewiem czy o cos takiego ci chodzi ?

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:51 ----------

Dziewczyny po jakim czasie mialyscie zaręczyny? Kiedy Wasz Tż dał Wam pierscionek?

My juz 3lata jestesmy a mój nadal nic...Wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale chciałabym już byc jego narzeczona- to dla mnie taka deklaracja, że traktuje mnie naprawde poważnie i przyszłościowo....
o kurcze kiedys byla brzydka faktycznie... teraz wyglada bosko, co moze chirurg...

mnie dal po 5 latach zwiazku na nasza 5 rocznice
po prostu wczesniej nie bylo sensu- i tak mieszkalismy osobno, a jak razem zamieszkalismy to niedlugo pozniej pojawil sie pierscionek i tz juz byl pewien ze chce mnie na zawsze
nie mozesz naciskac...
jednak jesli chcesz deklaracji zacznij powoli z nim rozmawiac- co mysli o malzenstwie i zalozeniu swojej rodziny, kiedy to planuje, czy nie chcialby zamieszkac z toba np.
powinien sie domyslec o co ci chodzi- z doswiadczenia wiem ,ze najgorzej na przymusowych zareczynach wyszly te moje kumpele co naciskaly- dostaly pierscionek na odwal sie i i tak sie posypalo.... nie warto. on musi czuc ze jest gotowy.
my za rok, na 10 rocznice chcemy wziac slub cywilny ot tak ladnie nam sie te rocznice ulozyly... przez 5 lat narzeczenstwa i mieszkania razem czujemy, ze to jest wlasciwa chwila...

no i wazne zebys dogadala z nim jakie te zareczyny maja byc- przy twoich rodzicach takie klasyczne? z kwiatami dla ciebie i twojej mamy, z klekaniem i proszeniem rodzicow o twoja reke?
dobrze zeby wtedy twoi rodzice byli choc troche gotowi i zrobili jakis obiad czy deser do kawy....moja sis tak sie zareczala.
ja robilam nowoczesnie- tz kupil mi pierscionek wbrew swojej matce- uwazala ze nie zasluguje i do dzis tak mysli ,
ja nic nie wiedzialam i nie spodziewalam sie...
po prostu wieczorem, pamietam ze bylam chora wtedy i ogladalam serial brazylijski w tv, to bylo po 19tej....
znienacka klęknal przed lozkiem ze lzami w oczach i poprosil mnie o reke a ja malo nie padlam z wrazenia najpierw mnie zamurowalo, potem sie pobeczalam i przytulilam go mowiac tak...
bez wiedzy moich rodzicow, bez obiadkow itp. po prostu kolejnej niedzieli na obiedzie oswiadczylismy mojej rodzinie, ze sie zareczylismy- ale i tak po takim czasie razem rodzina juz tratuje nas jak malzenstwo obylo sie bez wiekszego podniecenia tym wydarzeniem, moi rodzice nie mogli odmowic skoro ja sie juz zgodzilam no i zreszta bardzo mojego tz lubia i traktuja w rodzinie jak swego syna....

takze przemysl jakie ty bys chciala zareczyny- bo jak takie tylko we dwoje to luz, niech sie wykaze chlopak
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:17   #4746
exclusivee
Zakorzenienie
 
Avatar exclusivee
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 3 195
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
hmm... ja to zaczynalam zwiazek z moim na odleglosc- przez pierwsze 4 lata zwiazku to widywalismy sie tylko w weekendy, wakacje i ferie....
czasem nie co tydzien...
bo on mieszkal ode mnie ponad 60km...
potem zamieszkalismy razem na stancji w lbn i mieszkamy tak do dzis juz 5 lat.
mysle ze to wszystko zalezy jaka to odleglosc i na jak dlugo...
jesli mocno sie kochacie to dacie rade...
jesli jestescie na etapie przyjaznio-milosci-przywiazania to bedzie ciezko i moze sie posypac...
my wtedy bylismy szalenczo zakochani ale i to nie pozwolilo uniknac kilku incydentow i glupot z innymi
na pewno musicie duzo gadac przez telefony, skype itp.
im wiecej tym lepiej- codziennie i nawet po godzinie... im mocniejsza wiez bedziecie na odleglosc czuc tym wierniejszy ci bedzie a ty bedziesz spokojniejsza.
Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
no mi tez sie ona bardzo podoba ale jest az ZBYT IDEALNa, wiec wiedzialam ze cos tutaj musial chirurg kombinowac
Wydala ponoc 30tys zl na twarz i 10tys na piersi

tu kilka jej zdjec z przeszlosci:
http://www.plotek.pl/plotek/56,79592...e&pId=18744142

http://e6.pudelek.pl.sds.o2.pl/facbe...5cf7e1_365x255

http://www.pudelek.pl/artykul/42528/...ecy_na_piersi/

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

my ze swoim mieszkamy na odleglosc....mamy do siebie troche ale widujemy sie co 2-3dni wiec niewiem czy o cos takiego ci chodzi ?

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:51 ----------

Dziewczyny po jakim czasie mialyscie zaręczyny? Kiedy Wasz Tż dał Wam pierscionek?

My juz 3lata jestesmy a mój nadal nic...Wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale chciałabym już byc jego narzeczona- to dla mnie taka deklaracja, że traktuje mnie naprawde poważnie i przyszłościowo....
Gdybym miała kasę to też porobiłabym operacje i wyglądała jak gwiazda hollywood

Pytam o te związki na odległość, bo mój tż znalazł dobrą robotę w za granicą, ma pojechać gdzieś na 3 miesiące, potem wraca na 2 i potem jedzie z powrotem na 2 albo 3 W polsce na nic konkretnego nie będzie w stanie odłożyć, dlatego jedzie zarobić i wraca do mnie, bo gdyby nie ja to by pewnie siedział tam pół roku, albo rok bez przerwy
A jeśli chodzi o związek to leci nam już 4 rok razem, bywało różnie, ale wciąż kochamy się tak samo jak na początku. Założenie jest takie że będziemy do siebie dzwonić, pisać sms i jak się uda rozmawiać przez skype. Nie byłam w sumie wcześniej w takiej sytuacji dlatego pytam bo chciałabym zaczerpnąć jakiś rad, nie popełniać błędów doświadczonych w takiej sytuacji koleżanek Z góry dziękuję za informacje/rady na ten temat
__________________
Instagram

Jasny popielaty brąz
exclusivee jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:27   #4747
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
o kurcze kiedys byla brzydka faktycznie... teraz wyglada bosko, co moze chirurg...

mnie dal po 5 latach zwiazku na nasza 5 rocznice
po prostu wczesniej nie bylo sensu- i tak mieszkalismy osobno, a jak razem zamieszkalismy to niedlugo pozniej pojawil sie pierscionek i tz juz byl pewien ze chce mnie na zawsze
nie mozesz naciskac...
jednak jesli chcesz deklaracji zacznij powoli z nim rozmawiac- co mysli o malzenstwie i zalozeniu swojej rodziny, kiedy to planuje, czy nie chcialby zamieszkac z toba np.
powinien sie domyslec o co ci chodzi- z doswiadczenia wiem ,ze najgorzej na przymusowych zareczynach wyszly te moje kumpele co naciskaly- dostaly pierscionek na odwal sie i i tak sie posypalo.... nie warto. on musi czuc ze jest gotowy.
my za rok, na 10 rocznice chcemy wziac slub cywilny ot tak ladnie nam sie te rocznice ulozyly... przez 5 lat narzeczenstwa i mieszkania razem czujemy, ze to jest wlasciwa chwila...

no i wazne zebys dogadala z nim jakie te zareczyny maja byc- przy twoich rodzicach takie klasyczne? z kwiatami dla ciebie i twojej mamy, z klekaniem i proszeniem rodzicow o twoja reke?
dobrze zeby wtedy twoi rodzice byli choc troche gotowi i zrobili jakis obiad czy deser do kawy....moja sis tak sie zareczala.
ja robilam nowoczesnie- tz kupil mi pierscionek wbrew swojej matce- uwazala ze nie zasluguje i do dzis tak mysli ,
ja nic nie wiedzialam i nie spodziewalam sie...
po prostu wieczorem, pamietam ze bylam chora wtedy i ogladalam serial brazylijski w tv, to bylo po 19tej....
znienacka klęknal przed lozkiem ze lzami w oczach i poprosil mnie o reke a ja malo nie padlam z wrazenia najpierw mnie zamurowalo, potem sie pobeczalam i przytulilam go mowiac tak...
bez wiedzy moich rodzicow, bez obiadkow itp. po prostu kolejnej niedzieli na obiedzie oswiadczylismy mojej rodzinie, ze sie zareczylismy- ale i tak po takim czasie razem rodzina juz tratuje nas jak malzenstwo obylo sie bez wiekszego podniecenia tym wydarzeniem, moi rodzice nie mogli odmowic skoro ja sie juz zgodzilam no i zreszta bardzo mojego tz lubia i traktuja w rodzinie jak swego syna....

takze przemysl jakie ty bys chciala zareczyny- bo jak takie tylko we dwoje to luz, niech sie wykaze chlopak

No widzisz ja też bym wolała żeby zrobił to ze mną sam na sam.....coś takiego jak wtedy sprawił mi tą niespodziankę w rocznice naszą...wtedy czulam sie bardzo wyjątkowo..jak księżniczka i było strasznie romantycznie. Ewentualnie nastepnego dnia zrobilismy jakis skromny obiadek rodzinny + jakies winko.... zaprosili naszych rodzicow i oswiadczyli im to.....
Ja to wogóle jestem w gorącej wodzie kąpana....Chciałabym już z nim zamieszkać, zaręczyć się, ale niestety ja studiuje dziennie i jak mam jakąś prace to tylko dorywczą...tż całkiem dobrze zarabia bo jestem mechanikiem ale też bez kokosów... i mamy taki plan zamieszkać razem niedługo ale właśnie ze względu na to że jeszcze rok studiów mi pozostał to czekamy aż skończe te studia....On cały czas chce żebym do niego sie wprowadzila na początek póki nas nie stać na własne mieszkanie....Ale mieszkałabym tam z jego rodzicami i dwoma siostrami.... Poza tym tam od niego mialabym bardzo daleko na uczelnie i bym musiała chyba o5-6 wstawac zeby zdążyć na autobus...Auta nie mam dopiero planuje kupić w tym roku.... a tez mi glupio zeby tz mnie codziennie woził do Łodzi na uczelnie...wiecie o co chodzi...Zreszta co jak co...nie ma to jak zamieszkanie razem samemu, boje sie ze jak zamieszkam z jego rodzina to beda klotnie w naszym zwiazku i ze sie to rozpadnie przez to....
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:42   #4748
exclusivee
Zakorzenienie
 
Avatar exclusivee
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 3 195
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
mnie dal po 5 latach zwiazku na nasza 5 rocznice
po prostu wczesniej nie bylo sensu- i tak mieszkalismy osobno, a jak razem zamieszkalismy to niedlugo pozniej pojawil sie pierscionek i tz juz lbyl pewien ze chce mnie na zawsze
nie mozesz naciskac...
jednak jesli chcesz deklaracji zacznij powoli z nim rozmawiac- co mysli o malzenstwie i zalozeniu swojej rodziny, kiedy to planuje, czy nie chciaby zamieszkac z toba np.
powinien sie domyslec o co ci chodzi- z doswiadczenia wiem ,ze najgorzej na przymusowych zareczynach wyszly te moje kumpele co naciskaly- dostaly pierscionek na odwal sie i i tak sie posypalo.... nie warto. on musi czuc ze jest gotowy.
my za rok, na 10 rocznice chcemy wziac slub cywilny ot tak ladnie nam sie te rocznice ulozyly... przez 5 lat narzeczenstwa i mieszkania razem czujemy, ze to jest wlasciwa chwila...

no i wazne zebys dogadala z nim jakie te zareczyny maja byc- przy twoich rodzicach takie klasyczne? z kwiatami dla ciebie i twojej mamy, z klekaniem i proszeniem rodzicow o twoja reke?
dobrze zeby wtedy twoi rodzice byli choc troche gotowi i zrobili jakis obiad czy deser do kawy....moja sis tak sie zareczala.
ja robilam nowoczesnie- tz kupil mi pierscionek wbrew swojej matce- uwazala ze nie zasluguje i do dzis tak mysli ,
ja nic nie wiedzialam i nie spodziewalam sie...
po prostu wieczorem, pamietam ze bylam chora wtedy i ogladalam serial brazylijski w tv, to bylo po 19tej....
znienacka klęknal przed lozkiem ze lzami w oczach i poprosil mnie o reke a ja malo nie padlam z wrazenia najpierw mnie zamurowalo, potem sie pobeczalam i przytulilam go mowiac tak...
bez wiedzy moich rodzicow, bez obiadkow itp. po prostu kolejnej niedzieli na obiedzie oswiadczylismy mojej rodzinie, ze sie zareczylismy- ale i tak po takim czasie razem rodzina juz tratuje nas jak malzenstwo obylo sie bez wiekszego podniecenia tym wydarzeniem, moi rodzice nie mogli odmowic skoro ja sie juz zgodzilam no i zreszta bardzo mojego tz lubia i traktuja w rodzinie jak swego syna....

takze przemysl jakie ty bys chciala zareczyny- bo jak takie tylko we dwoje to luz, niech sie wykaze chlopak
Ale super, uwielbiam takie historie No i ładny staż już macie Ja jeśli będę brała ślub to też cywilny, nie chcę tej całej szopki z kościelnym, mój tż zresztą tak samo. Wolałabym zrobić skromne wesele, a potem pojechać z tż i synkiem na jakieś fajne wczasy

A co do tego co napisałaś- zgadzam się w pełni, nie ma co naciskać, jak facet nie będzie czuł się gotów może się potem wszystko posypać.. My z moim gadamy tak luźno na te tematy, ale ja od niego żadnych deklaracji nie wymagam, jeśli przyjdzie ten moment że będzie tego chciał to sam mi się oświadczy. Jesteśmy jeszcze młodzi, nie musimy się z niczym śpieszyć
__________________
Instagram

Jasny popielaty brąz
exclusivee jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:45   #4749
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Gdybym miała kasę to też porobiłabym operacje i wyglądała jak gwiazda hollywood

Pytam o te związki na odległość, bo mój tż znalazł dobrą robotę w za granicą, ma pojechać gdzieś na 3 miesiące, potem wraca na 2 i potem jedzie z powrotem na 2 albo 3 W polsce na nic konkretnego nie będzie w stanie odłożyć, dlatego jedzie zarobić i wraca do mnie, bo gdyby nie ja to by pewnie siedział tam pół roku, albo rok bez przerwy
A jeśli chodzi o związek to leci nam już 4 rok razem, bywało różnie, ale wciąż kochamy się tak samo jak na początku. Założenie jest takie że będziemy do siebie dzwonić, pisać sms i jak się uda rozmawiać przez skype. Nie byłam w sumie wcześniej w takiej sytuacji dlatego pytam bo chciałabym zaczerpnąć jakiś rad, nie popełniać błędów doświadczonych w takiej sytuacji koleżanek Z góry dziękuję za informacje/rady na ten temat
Jeśli mu ufasz, kochacie sie to miłośc na pewno przetrwa mimo odległości...Znam sytuacje że związek po takiej rozłące czasem nabiera jeszcze lepszego smaku, poniewaz tęsknota często umacnia związek. Jeśli on ma tam szanse zarobić więcej pieniędzy dla Was to nawet sie nie zastanawiaj - pomyśl o tym że robi to dla przede wszystkim dla Ciebie. Zyjemy w czasach gdzie odleglosc nie stanowi problemu i bedziecie na pewno miec częsty kontakt ze soba. A jakby byla jakas pilna sprawa to mozna wziążc zawsze samolot i w pare h jest sie w Polsce.
A dokad chce wyleciec Twoj Tz jesli mozna spytac?
My po moich studiach tez mamy zamiar gdzies zagranice wyjechac i popracowac ale to razem. Póki jesteśmy mlodzi i mamy taka szanse to mówimy, że warto spróbowac....Tak naprawde nic nas tu nie trzyma....
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:47   #4750
kitkulka
Zakorzenienie
 
Avatar kitkulka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 18 974
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Dziewczyny ratujcie, mam najgłupszy problem na świecie chociaż w cale mi nie jest do śmiechu tak szczerze mówiąc

czyściłam uszy patyczkiem i złamał mi się patyk i kawałek w uchu został!!! jak ja mam go teraz wyjąć, prawie nic nie słysze na jedno ucho, sama w domu jestem, a zaraz na uczelnię muszę jechać
kitkulka jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:50   #4751
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Ale super, uwielbiam takie historie No i ładny staż już macie Ja jeśli będę brała ślub to też cywilny, nie chcę tej całej szopki z kościelnym, mój tż zresztą tak samo. Wolałabym zrobić skromne wesele, a potem pojechać z tż i synkiem na jakieś fajne wczasy

A co do tego co napisałaś- zgadzam się w pełni, nie ma co naciskać, jak facet nie będzie czuł się gotów może się potem wszystko posypać.. My z moim gadamy tak luźno na te tematy, ale ja od niego żadnych deklaracji nie wymagam, jeśli przyjdzie ten moment że będzie tego chciał to sam mi się oświadczy. Jesteśmy jeszcze młodzi, nie musimy się z niczym śpieszyć
Wiem staram sie go nie naciskać ale on wie że chciałabym żebysmy byli juz narzeczeństwem.....Obieca l mi ze na 3cia rocznice da mi pierscionek, ale mimo to nie zrobił tego...Ja wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale po prostu nie potrzebnie mnie na to nastawił On tez mi powtarza że jestesmy jeszcze młodzi, na wszystko przyjdzie czas, ale ja juz mimo wszystko chciałabym powazniejszych deklaracji Moze to dlatego ze wszystkie moje przyjaciolki i znajome w kolo sa w moim wieku a maja juz dzieci, czesto sa po slubach, mieszkaja ze swoimi a u nas przez 3 lata nie zmienilo sie praktycznie nic....;/ Nie wiem taki mam charakter po prostu ciężki...
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:51   #4752
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
No widzisz ja też bym wolała żeby zrobił to ze mną sam na sam.....coś takiego jak wtedy sprawił mi tą niespodziankę w rocznice naszą...wtedy czulam sie bardzo wyjątkowo..jak księżniczka i było strasznie romantycznie. Ewentualnie nastepnego dnia zrobilismy jakis skromny obiadek rodzinny + jakies winko.... zaprosili naszych rodzicow i oswiadczyli im to.....
Ja to wogóle jestem w gorącej wodzie kąpana....Chciałabym już z nim zamieszkać, zaręczyć się, ale niestety ja studiuje dziennie i jak mam jakąś prace to tylko dorywczą...tż całkiem dobrze zarabia bo jestem mechanikiem ale też bez kokosów... i mamy taki plan zamieszkać razem niedługo ale właśnie ze względu na to że jeszcze rok studiów mi pozostał to czekamy aż skończe te studia....On cały czas chce żebym do niego sie wprowadzila na początek póki nas nie stać na własne mieszkanie....Ale mieszkałabym tam z jego rodzicami i dwoma siostrami.... Poza tym tam od niego mialabym bardzo daleko na uczelnie i bym musiała chyba o5-6 wstawac zeby zdążyć na autobus...Auta nie mam dopiero planuje kupić w tym roku.... a tez mi glupio zeby tz mnie codziennie woził do Łodzi na uczelnie...wiecie o co chodzi...Zreszta co jak co...nie ma to jak zamieszkanie razem samemu, boje sie ze jak zamieszkam z jego rodzina to beda klotnie w naszym zwiazku i ze sie to rozpadnie przez to....
no to skoro tak to najwiekszy stres mu odpada przed twoimi rodzicami
sama widzisz masz jeszcze rok studiow wiec nie mieszkalibyscie razem wiec moim zdaniem ten rok jeszcze poczekaj bo takei narzeczenstwo na odleglosc troszke bez sensu...
twoj tz podejrzewam ze niezle zarabia- mozesz nie wiedziec o wszystkim mechanicy bardzo dobrze zarabiaja biorac pod uwage zarobki w naszym kraju a jeszcze jak ma glowe i troche kombinuje to moze zapewnic wam byt nawet gdybys ty w domciu siedziala a tylko on pracowal- wiem cos o tym bo moj tz tez mechanik co prawda specyficznej branzy ale zwykle auta tez na zamowienia naprawia i zarabia niezle na tyle, ze mieszkamy juz tyle na stancji, bulimy za wynajem za male 2 pokojowe mieszkanko po 1000-1200zl za miesiac i dajemy rade- wiec jak ty dorywczo dorobisz to mysle ze duzy plus ale bez spiny
od razu ci powiem, ze po moich doswiadczeniach z 2 tesciowymi jakie mialam, to nigdy bym sie nie zgodzila mieszkac u niego z jego rodzina nawet jesli nie jestes konfliktowa, to spotkaja cie przykrosci i zawsze bedziesz obca co nei ma racji- chocby jego rodzina cie kochala konflikty zawsze beda...
mysle ze powinnas skonczyc studia, poszukac pracy, chocby na pol etatu ale dobrze platnej i powinniscie cos malego wynajc zeby sie podocierac bez rad obcych osob....
poza tym, czesto jest tak ze jak juz z nim zzamieszkasz u niego to nigdy na swoje nie pojdziecie bo on uzna ze nie ma potrzeby, nie ma kasy, tu wam dobrze....
najwiecej zwiazkow wsrod moich znajomych rozpadlo sie wlasnei przez mieszkanie z rodzina ktoregos z nich...
i moje kolezanki w ilosci 4 uciekalo z dzieckiem na reku do swojego domu rodzinnego- bo nie dalo sie inaczej jak im tesciowka weszla na łeb- co bylo do przewidzenia- bo niewielu jest facetow co sie postawi swojej calej rodzinei dla ukochanych.
sens mieszkania ze starymi bylby wtedy, gdyby dom to byl blizniak- mozna plot postawic i mieszkacie jakby osobno...na pewno nie zda egzaminu mieszkanie w jednym domu i np jedno wejscie, jedna kuchnia i lazienka tylko kazde ma swoje pietro
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:54   #4753
xXxKYLIExXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXxKYLIExXx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: <3
Wiadomości: 3 457
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
moje zdanie jest w sumie takie, ze jak dwoje ludzi mieszka razem, albo i z dziecmi to nic nikomu do tego jaki maja syf czy porzadek.
np. jak w tym programie wczoraj matka tej anety tak ja jechala ze brudas a ta beczała to ja bym szybko swoja mamusie wyprosila bo nikt nie ma prawa mlodym rzadzic czy ich obrazac- skoro im pasuje to ok.
dlatego ja jak jestem u moich syfkowych znajomych to zachowuje sie jakby mieszkali w palacu itp ale nie daje im odczuc w stylu- ej wez ogarnij te ciuchy bo nie mam gdzie usiasc, tylko np biore je i przekladam na inna kupke czasem jak nocujemy to np pranie im wstawie ale to na zasadzie kolezenstwa- jak sa u mnie to np. moja e. zmywa mi naczynia po posilku jak razem jemy- i tu nie ma uwlaczania jestes syfem to ci posprzatam.
nie znam 100% ich zycia, tez moga byc zabiegani czy zapracowani wiec nie bede oceniac czy to z lenistwa czy z przeoczenia ze np dla nich jest ok i nie pragna miec lepiej wysprzatanej chaty.
jesli uwazasz ze dla ciebie jest sprzatniete ok- to najwazniejsze!
mam tez swirnietych znajomych dla ktorych szklo nie nablyszczone to w ogole nie umyte, dywany raz w miesiacu nie uprane to w ogole brudne i syfiaste a posciel zmieniaja 2x w tygodniu
kazdy ma inne normy, ale uwazam ze nikt nie ma prawa tego oceniac- no chyba ze to juz taki syf jak w tym programie to sorry tego zadna norma wytlumaczyc sie nie da

i gdybym rzeczywiscie byla taka zapracowana- dzieciaki, praca po 10h poza domem, albo i 12... to wolalabym w wolnej chwili byc dla dzieci i meza- igraszki te rzeczy czy wspolne zakupy, spacer itp niz miec chate na blysk mysle ze to po prostu zalezy od tego jakie kto ma priorytety w zyciu...
no i jesli mamy dwoje pracujacych to niech i dwoje sprzata, czemu kobieta ma miec etat w pracy, przy dzieciach i jeszcze w domu? zycia jej i urody zabraknie... a to podobno faceci sa ta plcia silniejsza, niech sie wykarza w sprzataniu kibla- korona z glowki nie spadnie takie moje zdanie
rownouprawnienie w pracy i finansach na dom to i w domowych pieleszach
Amen.

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
Ale sexowne moja ulubiona bielizna to czarno-rozowa i czerwona

Tez musze cos takiego sobie sprawić

A perfekcyjna Pani domu ponoc wcale nie jeste taka PERFEKCYJNA na zywo ma ponoc wlasna sprzataczke ktora wszystko za nia robi...Poza tym czy ktos widzial ja jak kiedys wygladala? Zrobila sobie mnostwo operacji plastycznych i uwaza sie za Bog wie kogo
do tego dodam jeszcze pończochy, mocny makijaz oka, czerwone usta i burze blond włosow
musze jakis mały bacik kupić

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
A pamiętacie co było z Anną Muchą? Jak najpierw w wywiadach krytykowała matki i małe dzieci, a potem sama zaciążyła i nagle zmieniły jej się poglądy

Kylie w senniku znalazłam co znaczy gdy śni się ciąża

Ciąża we śnie symbolizuje nowe plany i nadzieje, które dojrzewają w nas i zostaną w końcu urzeczywistnione. Jako intuicyjne przeczucie symbol ten często podlega autocenzurze i rzadko wyraża się w prostych, łatwych obrazach; pewne obrazy odnoszą się często do stanu ciąży: piłka (rzadko w tym sensie), jajko, nenufar (rośnie w wodzie jak płód), skarb w piwnicy (dziecko jest skarbem ukrytym w łonie matki), krzew, który ktoś sadzi, deszcz (symbol urodzajności), nabrzmiałe piersi, tunel, koń.
kobieta śniąca, że jest ciężarna: oczekuj od życia czegoś nowego, spełnią się twoje życzenia
mieć ciążę z komplikacjami: nie możesz poradzić sobie z jakimś problemem, potrzebujesz wsparcia przyjaciół
widzieć kobietę w ciąży : szczęście materialne
kobieta śniąca, że rodzi rybę : dziecko będzie żyło krótko, może też narodzić się martwe
kobieta śniąca, że rodzi orła : urodzi syna, który będzie silny i wład

Tak więc jak widzisz, ciąża w śnie to dość dobry znak



Nie ma co się do niczego przymuszać skoro Ty nie czujesz się na to gotowa Może Ci się to jeszcze zmieni, a może też nie, każdy ma inny pomysł na życie. Ja osobiście też się zawsze bałam dzieci, w życiu żadnego na rękach nie miałam, ale teraz nie chciałabym cofnąć czasu, nie wyobrażam sobie po prostu żeby mojego synka mogło nie być. Niektórym może wydawać się śmieszne że to powiem, ale z synkiem u boku czuję się naprawdę spełniona i szczęśliwa Komuś innemu takie szczęście da np. dobra praca, samochód, podróżowanie po świecie albo związek z wspaniałym człowiekiem

Mały kurz

Twój mężczyzna na pewno się ucieszy
Dziekuje
mi sie to chyba śniło dlatego, ze przed snem własnie, leżeliśmy w łózku i ogladalismy "Panią Perfekcyjną", obejmował mnie za plecami i palną,że kiedys bedzie mnie tak po brzuszku głaskać jak będe w ciązy.
Z jednej strony wruszyłam sie,bo to takie słodkie usłyszec od mężczyzny takie cos, z drugiej...same wiecie
Nie zmuszam sie do niczego, zobacze co przyniesie czas...
Mały kurz, no tak zabrzmiało jak mały głod z reklamy

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Byłyście może kiedyś ze swoimi tż w zwiazku na odległość? Możecie się wypowiedzieć na ten temat, jak to wspominacie itp.?



Czytałam ostatnio na pudelku że jej dom nie spełniał wymogów i musieli jakiś wynająć Także to wszystko jedna wielka farsa Podobno perfekcyjna pani domu, ta oryginalna była lepsza Zresztą tak jest chyba ze wszystkim co kopiują polacy
Ja nigdy nie byłam w takim zwiazku
Moj obecny Tż kiedys probował ze swoja eks, ale to sie nie dało.
Nie twierdze, ze wszystkim sie nie udaje.
Poprostu im nie wyszlo, ale to w sumie gówniarze jeszcze byli

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
zabilas mnie a ja myslalam ze ona jest taka ładna z natury ech... to nie moglo byc mozliwe
w kazdym razie w obecnym ksztalcie mi sie podoba- i figura i jej cycki i wlosy i buzia....
Mi co sie w niej podoba to..głos.
Ma, jak dla mnie bardzo seksowny
xXxKYLIExXx jest offline  
Stary 2012-10-02, 13:58   #4754
xXxKYLIExXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXxKYLIExXx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: <3
Wiadomości: 3 457
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
no mi tez sie ona bardzo podoba ale jest az ZBYT IDEALNa, wiec wiedzialam ze cos tutaj musial chirurg kombinowac
Wydala ponoc 30tys zl na twarz i 10tys na piersi

tu kilka jej zdjec z przeszlosci:
http://www.plotek.pl/plotek/56,79592...e&pId=18744142

http://e6.pudelek.pl.sds.o2.pl/facbe...5cf7e1_365x255

http://www.pudelek.pl/artykul/42528/...ecy_na_piersi/

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------



my ze swoim mieszkamy na odleglosc....mamy do siebie troche ale widujemy sie co 2-3dni wiec niewiem czy o cos takiego ci chodzi ?

---------- Dopisano o 12:53 ---------- Poprzedni post napisano o 12:51 ----------

Dziewczyny po jakim czasie mialyscie zaręczyny? Kiedy Wasz Tż dał Wam pierscionek?

My juz 3lata jestesmy a mój nadal nic...Wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale chciałabym już byc jego narzeczona- to dla mnie taka deklaracja, że traktuje mnie naprawde poważnie i przyszłościowo....
mi dał po 2,5 roku w dniu moich urodzin
ale najpierw rano musiał mnie w☠☠☠☠ic oczywiscie
Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
Dziewczyny ratujcie, mam najgłupszy problem na świecie chociaż w cale mi nie jest do śmiechu tak szczerze mówiąc

czyściłam uszy patyczkiem i złamał mi się patyk i kawałek w uchu został!!! jak ja mam go teraz wyjąć, prawie nic nie słysze na jedno ucho, sama w domu jestem, a zaraz na uczelnię muszę jechać
Sprobuj poskakac na jednej nodze, tak jak to sie robi jak ci woda do ucha naleci.
sama nie wiem co bym zrobiła...
Moze pestka delikatnie probowała złapac
xXxKYLIExXx jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:00   #4755
exclusivee
Zakorzenienie
 
Avatar exclusivee
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 3 195
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
Jeśli mu ufasz, kochacie sie to miłośc na pewno przetrwa mimo odległości...Znam sytuacje że związek po takiej rozłące czasem nabiera jeszcze lepszego smaku, poniewaz tęsknota często umacnia związek. Jeśli on ma tam szanse zarobić więcej pieniędzy dla Was to nawet sie nie zastanawiaj - pomyśl o tym że robi to dla przede wszystkim dla Ciebie. Zyjemy w czasach gdzie odleglosc nie stanowi problemu i bedziecie na pewno miec częsty kontakt ze soba. A jakby byla jakas pilna sprawa to mozna wziążc zawsze samolot i w pare h jest sie w Polsce.
A dokad chce wyleciec Twoj Tz jesli mozna spytac?
My po moich studiach tez mamy zamiar gdzies zagranice wyjechac i popracowac ale to razem. Póki jesteśmy mlodzi i mamy taka szanse to mówimy, że warto spróbowac....Tak naprawde nic nas tu nie trzyma....
Plany są takie że pierwszy wyjazd do holandii, a drugi już do norwegii, bo od przyszłego roku zwolni się miejsce i tż załapie się na jeszcze lepiej płatną pracę niż w hol. Ja mam jeszcze szkołę, więc nie mogę z nim pojechać, ale jeśli tż będzie miał pewną pracę na stałe, dobre dochody to bardzo możliwe że w przyszłości mnie tam ściągnie i zamieszkamy wtedy razem.

Osobiście też nie widzę swojej przyszłości w polsce A z tego co widzę większość ludzi wyjeżdża z mojego miasta za granicę i tam żyją na takim poziomie na jaki by tutaj nigdy nie byli w stanie zapracować
__________________
Instagram

Jasny popielaty brąz
exclusivee jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:01   #4756
kitkulka
Zakorzenienie
 
Avatar kitkulka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 18 974
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
Sprobuj poskakac na jednej nodze, tak jak to sie robi jak ci woda do ucha naleci.
sama nie wiem co bym zrobiła...
Moze pestka delikatnie probowała złapac
wyciągnęłam, ufff
właśnie pęsetką, ale kurcze bałam się, bo nic nie widziałam, a obawiałam się, że wepchnę go jeszcze głębiej
że też takie rzeczy muszą mi się przytrafiać Mama powiedziała, żebym na pogotowie pojechała
kitkulka jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:03   #4757
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
no to skoro tak to najwiekszy stres mu odpada przed twoimi rodzicami
sama widzisz masz jeszcze rok studiow wiec nie mieszkalibyscie razem wiec moim zdaniem ten rok jeszcze poczekaj bo takei narzeczenstwo na odleglosc troszke bez sensu...
twoj tz podejrzewam ze niezle zarabia- mozesz nie wiedziec o wszystkim mechanicy bardzo dobrze zarabiaja biorac pod uwage zarobki w naszym kraju a jeszcze jak ma glowe i troche kombinuje to moze zapewnic wam byt nawet gdybys ty w domciu siedziala a tylko on pracowal- wiem cos o tym bo moj tz tez mechanik co prawda specyficznej branzy ale zwykle auta tez na zamowienia naprawia i zarabia niezle na tyle, ze mieszkamy juz tyle na stancji, bulimy za wynajem za male 2 pokojowe mieszkanko po 1000-1200zl za miesiac i dajemy rade- wiec jak ty dorywczo dorobisz to mysle ze duzy plus ale bez spiny
od razu ci powiem, ze po moich doswiadczeniach z 2 tesciowymi jakie mialam, to nigdy bym sie nie zgodzila mieszkac u niego z jego rodzina nawet jesli nie jestes konfliktowa, to spotkaja cie przykrosci i zawsze bedziesz obca co nei ma racji- chocby jego rodzina cie kochala konflikty zawsze beda...
mysle ze powinnas skonczyc studia, poszukac pracy, chocby na pol etatu ale dobrze platnej i powinniscie cos malego wynajc zeby sie podocierac bez rad obcych osob....
poza tym, czesto jest tak ze jak juz z nim zzamieszkasz u niego to nigdy na swoje nie pojdziecie bo on uzna ze nie ma potrzeby, nie ma kasy, tu wam dobrze....
najwiecej zwiazkow wsrod moich znajomych rozpadlo sie wlasnei przez mieszkanie z rodzina ktoregos z nich...
i moje kolezanki w ilosci 4 uciekalo z dzieckiem na reku do swojego domu rodzinnego- bo nie dalo sie inaczej jak im tesciowka weszla na łeb- co bylo do przewidzenia- bo niewielu jest facetow co sie postawi swojej calej rodzinei dla ukochanych.
sens mieszkania ze starymi bylby wtedy, gdyby dom to byl blizniak- mozna plot postawic i mieszkacie jakby osobno...na pewno nie zda egzaminu mieszkanie w jednym domu i np jedno wejscie, jedna kuchnia i lazienka tylko kazde ma swoje pietro
No mój sam mi sie nei przyznaje dokladnei ile zarabia...Do tego dorabia sobie po pracy np. naprawiajac autka znajomych albo lakierując je... Nie ma skonczonej zadnej szkoly, ale ma juz ogromne doswiadczenie, to jest jego pasja i kocha to robic. Do tego jest taka osoba zaradna, że zawsze wszystko umie naprawić, albo zrobic cos z niczego- za to go bardzooo podziwiam... U mnie jest taki plus, że prawdopodobnie bede miała jeszcze niedługo stypendium z uczelni (kolo 300-400zł na miesiac) no i moze prace jakas dodatkowa podejme, ale ten rok mam ciezki na uczelni bo czeka mnie pisanie pracy magisterskiej i obrona, takze nie wiem czy dam rade to wszystko jakos pogodzić.... Moi rodzice też mi pomagają finansowo bardzo - zawsze moge liczyć na pomoc od nich jak mi brakuje kasy.

A co do mieszkania u Tż-ta...To mieszka on w domku, a ja w bloku, więc na pewno u mnie nie daloby rady razem zamieszkać. U niego jest dom piętrowy- na dole jest kuchnia, lazienka i pokoj rodzicow a na gorze maja pokoje on i jego sis...lazienka na gorze tez jest osobna, a Tz mowi ,ze jesli chodzi o kuchnie to bysmy jakas mala mogli tam wykombinowac... Plus jest taki ze tam jest niby duzo domownikow, ale czesto tam wcale nikogo nie ma w tym domu, bo kazdy a to w pracy a to sis w szkole, a to gdzies....Ale ja uwazam że tak jak Ty mowisz- najgorsze co moze byc to mieszkanie z teściami.....wiele związków sie przez to rozpada niestety. Ale z drugiej str jak nie bedziemy miec wyjscia i wystarczajaco pieniedzy na wlasne mieszkanie to bedziemu musieli od tego zacząć....Zawsze lepsze to niż mieszkanie osobno od siebie a teściowie jego mnie bardzo lubią gorzej z siostrami niestety.....jedna jest wredna dla mnie ale nie przejmuje sie nia kompletnie juz.
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:03   #4758
kitkulka
Zakorzenienie
 
Avatar kitkulka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 18 974
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Exclusive ja jestem z moim TŻ w związku na odległość 60 km nas dzieli i nie będę ukrywać, że nawet na taką odległość bywało ciężko, ale u nas to też cała masa innych czynników
kitkulka jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:09   #4759
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Plany są takie że pierwszy wyjazd do holandii, a drugi już do norwegii, bo od przyszłego roku zwolni się miejsce i tż załapie się na jeszcze lepiej płatną pracę niż w hol. Ja mam jeszcze szkołę, więc nie mogę z nim pojechać, ale jeśli tż będzie miał pewną pracę na stałe, dobre dochody to bardzo możliwe że w przyszłości mnie tam ściągnie i zamieszkamy wtedy razem.

Osobiście też nie widzę swojej przyszłości w polsce A z tego co widzę większość ludzi wyjeżdża z mojego miasta za granicę i tam żyją na takim poziomie na jaki by tutaj nigdy nie byli w stanie zapracować
no to witaj w klubie...My tez nie widizmy tu swojej przyszlosci - jest niestety coraz gorzej w Polsce, ale mimo wszystko studia chce juz skonczyc bo zostal mi tylko rok to szybko zleci i jakos sie przemecze a jednak zawsze wyksztalcenie wyzsze moze sie przydac bo nigdy nic niewiadomo jak to zycie sie dalej potoczy....
Jak widze jakie stawki tutaj proponuja mlodym ludziom za ciezkie prace to mi sie odechciewa jeszcze bardziej tutaj zyc....Coraz wiecej ogloszen że 5-6zl/h .... dla mnie to chore Neich sami sobie tyraja za tyle a potem sie dziwia wszyscy ze coraz wiecej mlodych ludzi wyjezdza stad...
Chce po prostu zeby kiedys jak urodze dziecko to zylo w dobrobycie i nie chce sie martwic o to co do garnka wlozyc......a przewiduja ze najgorszy kryzys w Polsce ma sie dopiero zacząć także trzeba uciekac stąd jak najpredzej
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:10   #4760
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Gdybym miała kasę to też porobiłabym operacje i wyglądała jak gwiazda hollywood

Pytam o te związki na odległość, bo mój tż znalazł dobrą robotę w za granicą, ma pojechać gdzieś na 3 miesiące, potem wraca na 2 i potem jedzie z powrotem na 2 albo 3 W polsce na nic konkretnego nie będzie w stanie odłożyć, dlatego jedzie zarobić i wraca do mnie, bo gdyby nie ja to by pewnie siedział tam pół roku, albo rok bez przerwy
A jeśli chodzi o związek to leci nam już 4 rok razem, bywało różnie, ale wciąż kochamy się tak samo jak na początku. Założenie jest takie że będziemy do siebie dzwonić, pisać sms i jak się uda rozmawiać przez skype. Nie byłam w sumie wcześniej w takiej sytuacji dlatego pytam bo chciałabym zaczerpnąć jakiś rad, nie popełniać błędów doświadczonych w takiej sytuacji koleżanek Z góry dziękuję za informacje/rady na ten temat
hmm... co by tu cie podniesc na duchu- niestety w wypadku moich znajomych to sie zle konczylo tu zostawala ona, a on tam szybko mial nowa ale to byly ich bledy i nie bylo milosci tylko chec ucieczki za granice do pracy byle tu sie nie uzerac z rodzina
jesli jestes pewna ze on was kocha i robi to dla was to wszystko bedzie dobrze. ja np samego tz bym nie puscila za granice
ale ja to ja....
on musi was kochac by czuc ze ma do kogo wracac, ze bedziecie czekac i nie bedzie po przyjezdzie tylko awantur w stylu gdzie, z kim i co robil- bo taki uklad jest chory a tez z doswiadczenia tak znalam albo ze ona tam, on tu, i kazde zdradzalo a jak ona wracala do domu to idealne malzenstwo a potem znow to samo i tak od kilkunastu lat.....

co na pewno- najgorsze co mogloby cie spotkac- to jakby posmakowal swiatowego zycia, ze tam jest latwiej, lzej i zostal tam albo was porzucil i zalozyl tam rodzine bo sie zakocha czy cos....
na pewno lepiej dla was by bylo skoro macie dziecko pobrac sie.
wtedy bylibyscie spokojniejsi- jako rodzina, on ma obowiazki ty nie zostaniesz w razie czego ta udupiona i pokrzywdzona....
to taka najgorsza opcja ale wszystko moze sie zdarzyc prawda? masz dziecko, musisz o nim myslec- i on powinien.
pewnie dalabym mu raz pojechac a potem po powrocie bym obserwowala zachowanie- jesli bedzie zle cie traktowal, jak obca, nie bedzie tam odbierac telefonow, szukac kontaktu to wiadomo ze cos zle sie dzieje....
nie powinien miec rowniez klopotu po powrocie zeby ci spora czesc kasy oddac na dom- jak bedzie ci wyliczal to wiecej bym mu jechac nie dala- nie ma prawa skoro jedzie niby dla was zarabiac- ty i dziecko tez placicie cene jaka jest rozlaka, tesknota....
kasa to nie wszystko.
a znalam takich maczo co niby na dom zarobia, a tak naprawde to tam hulali, dziwki i zabawa a tu przyjezdzali i skapili i wyliczali dziecku na smoczek! az po ktoryms razie nie wrocili....
takze probujcie i bacznie go obserwuj.


Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Ale super, uwielbiam takie historie No i ładny staż już macie Ja jeśli będę brała ślub to też cywilny, nie chcę tej całej szopki z kościelnym, mój tż zresztą tak samo. Wolałabym zrobić skromne wesele, a potem pojechać z tż i synkiem na jakieś fajne wczasy

A co do tego co napisałaś- zgadzam się w pełni, nie ma co naciskać, jak facet nie będzie czuł się gotów może się potem wszystko posypać.. My z moim gadamy tak luźno na te tematy, ale ja od niego żadnych deklaracji nie wymagam, jeśli przyjdzie ten moment że będzie tego chciał to sam mi się oświadczy. Jesteśmy jeszcze młodzi, nie musimy się z niczym śpieszyć
my bierzemy cywilny z kilku wzgledow... malo rodziny- wesele na 30 osob to smiech , szkoda kasy a zapraszac kolezanek z czasow gimnazjum i podstawowki nie zamierzam zeby tylko ilosc osob nabic
nie jestesmy wierzacy.....ja nie mam bierzmowania nawet.
nie chodzimy do kosciola- zreszta nie bede tego tylko dla rodziny robic.
nie mamy az takich finansow zeby szalec- wole pojechac w 2 podroze poslubne niz robic wesele dla ludzi, ktorzy pewnei i tak by nie przyszli....a rodzinie najblizszej sam obiad w resto starczy zeby cieszyc sie naszym szczesciem.

tak mi przyszlo do glowy ze moze twoj chce jechac zagranice bo moze chce wlasnei np na slub dla was zarobic...

Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
Dziewczyny ratujcie, mam najgłupszy problem na świecie chociaż w cale mi nie jest do śmiechu tak szczerze mówiąc

czyściłam uszy patyczkiem i złamał mi się patyk i kawałek w uchu został!!! jak ja mam go teraz wyjąć, prawie nic nie słysze na jedno ucho, sama w domu jestem, a zaraz na uczelnię muszę jechać
jesli nie mozesz go zlapac np pesetka to strzykawka z woda i plucz nad wanna az wyplynie- tak robia u lekarza
Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
Wiem staram sie go nie naciskać ale on wie że chciałabym żebysmy byli juz narzeczeństwem.....Obieca l mi ze na 3cia rocznice da mi pierscionek, ale mimo to nie zrobił tego...Ja wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale po prostu nie potrzebnie mnie na to nastawił On tez mi powtarza że jestesmy jeszcze młodzi, na wszystko przyjdzie czas, ale ja juz mimo wszystko chciałabym powazniejszych deklaracji Moze to dlatego ze wszystkie moje przyjaciolki i znajome w kolo sa w moim wieku a maja juz dzieci, czesto sa po slubach, mieszkaja ze swoimi a u nas przez 3 lata nie zmienilo sie praktycznie nic....;/ Nie wiem taki mam charakter po prostu ciężki...
niefajne ze obiecal i nie wykonal- to nie dobrze swiadczy- ale moglabys bez emocji zapytac kiedys w luznej sytuacji czemu tak zrobil? czy w ogole pamieta ze ci to obiecal?
nigdy nie patrz na przyjaciolki- to twoje zycie i ty masz byc szczesliwa.
porozmawiaj z nim ale na spokojnie- moze jest jakis powod ze sie nie oswiadczyl- np nie ma kasy w tej chwili....
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:15   #4761
xXxKYLIExXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXxKYLIExXx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: <3
Wiadomości: 3 457
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
wyciągnęłam, ufff
właśnie pęsetką, ale kurcze bałam się, bo nic nie widziałam, a obawiałam się, że wepchnę go jeszcze głębiej
że też takie rzeczy muszą mi się przytrafiać Mama powiedziała, żebym na pogotowie pojechała
Dobrze,że sie udało.
Ale na pocieszenie moge opowiedziec Ci historie mojej dobrej kolezanki, ktora to bolalo ucho.
A wiadomo, przewiane ucho najlepiej wygrzac.
A co rozgrzewa?
No czosnek oczywiscie.
I co robi moja kumpela...
Wpycha sobie maly ząbek czosneczku do uszka, tak w miare blisko żeby można było spokojnie wyjac...i zasypia.
Budzi sie a czosneczka nie ma w uszku.
Czosneczek powedrował do przewodu słuchowego.
Czuła go za uchem, tuz za żuchwa.
W płacz i na pogotowie.
Lekarz najpierw zdebiał ( ja to sie w ogole dziwie,że alkomatu jej nie dali), i zaglada do ucha, a tam faktycznie zabaek czosnku.
Woda jakos jej go troche podsuneli i wyciagneli szczypcami.
Takie to ja zabawne koleżeństwo.
Ja mi to opowiadala to sie malo nie posikałam ze smiechu.

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
no to witaj w klubie...My tez nie widizmy tu swojej przyszlosci - jest niestety coraz gorzej w Polsce, ale mimo wszystko studia chce juz skonczyc bo zostal mi tylko rok to szybko zleci i jakos sie przemecze a jednak zawsze wyksztalcenie wyzsze moze sie przydac bo nigdy nic niewiadomo jak to zycie sie dalej potoczy....
Jak widze jakie stawki tutaj proponuja mlodym ludziom za ciezkie prace to mi sie odechciewa jeszcze bardziej tutaj zyc....Coraz wiecej ogloszen że 5-6zl/h .... dla mnie to chore Neich sami sobie tyraja za tyle a potem sie dziwia wszyscy ze coraz wiecej mlodych ludzi wyjezdza stad...
Chce po prostu zeby kiedys jak urodze dziecko to zylo w dobrobycie i nie chce sie martwic o to co do garnka wlozyc......a przewiduja ze najgorszy kryzys w Polsce ma sie dopiero zacząć także trzeba uciekac stąd jak najpredzej
stawki faktycznie głodowe, jak ja to mowie.
Na szczescie mi sie pofarciło i mam dobra prace
Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
hmm... co by tu cie podniesc na duchu- niestety w wypadku moich znajomych to sie zle konczylo tu zostawala ona, a on tam szybko mial nowa ale to byly ich bledy i nie bylo milosci tylko chec ucieczki za granice do pracy byle tu sie nie uzerac z rodzina
jesli jestes pewna ze on was kocha i robi to dla was to wszystko bedzie dobrze. ja np samego tz bym nie puscila za granice
ale ja to ja....
on musi was kochac by czuc ze ma do kogo wracac, ze bedziecie czekac i nie bedzie po przyjezdzie tylko awantur w stylu gdzie, z kim i co robil- bo taki uklad jest chory a tez z doswiadczenia tak znalam albo ze ona tam, on tu, i kazde zdradzalo a jak ona wracala do domu to idealne malzenstwo a potem znow to samo i tak od kilkunastu lat.....

co na pewno- najgorsze co mogloby cie spotkac- to jakby posmakowal swiatowego zycia, ze tam jest latwiej, lzej i zostal tam albo was porzucil i zalozyl tam rodzine bo sie zakocha czy cos....
na pewno lepiej dla was by bylo skoro macie dziecko pobrac sie.
wtedy bylibyscie spokojniejsi- jako rodzina, on ma obowiazki ty nie zostaniesz w razie czego ta udupiona i pokrzywdzona....
to taka najgorsza opcja ale wszystko moze sie zdarzyc prawda? masz dziecko, musisz o nim myslec- i on powinien.
pewnie dalabym mu raz pojechac a potem po powrocie bym obserwowala zachowanie- jesli bedzie zle cie traktowal, jak obca, nie bedzie tam odbierac telefonow, szukac kontaktu to wiadomo ze cos zle sie dzieje....
nie powinien miec rowniez klopotu po powrocie zeby ci spora czesc kasy oddac na dom- jak bedzie ci wyliczal to wiecej bym mu jechac nie dala- nie ma prawa skoro jedzie niby dla was zarabiac- ty i dziecko tez placicie cene jaka jest rozlaka, tesknota....
kasa to nie wszystko.
a znalam takich maczo co niby na dom zarobia, a tak naprawde to tam hulali, dziwki i zabawa a tu przyjezdzali i skapili i wyliczali dziecku na smoczek! az po ktoryms razie nie wrocili....
takze probujcie i bacznie go obserwuj.



my bierzemy cywilny z kilku wzgledow... malo rodziny- wesele na 30 osob to smiech , szkoda kasy a zapraszac kolezanek z czasow gimnazjum i podstawowki nie zamierzam zeby tylko ilosc osob nabic
nie jestesmy wierzacy.....ja nie mam bierzmowania nawet.
nie chodzimy do kosciola- zreszta nie bede tego tylko dla rodziny robic.
nie mamy az takich finansow zeby szalec- wole pojechac w 2 podroze poslubne niz robic wesele dla ludzi, ktorzy pewnei i tak by nie przyszli....a rodzinie najblizszej sam obiad w resto starczy zeby cieszyc sie naszym szczesciem.

tak mi przyszlo do glowy ze moze twoj chce jechac zagranice bo moze chce wlasnei np na slub dla was zarobic...


jesli nie mozesz go zlapac np pesetka to strzykawka z woda i plucz nad wanna az wyplynie- tak robia u lekarza

niefajne ze obiecal i nie wykonal- to nie dobrze swiadczy- ale moglabys bez emocji zapytac kiedys w luznej sytuacji czemu tak zrobil? czy w ogole pamieta ze ci to obiecal?
nigdy nie patrz na przyjaciolki- to twoje zycie i ty masz byc szczesliwa.
porozmawiaj z nim ale na spokojnie- moze jest jakis powod ze sie nie oswiadczyl- np nie ma kasy w tej chwili....
Też nie mam bierzmowania
A tż marzy sie zobaczyć mnie w białej sukni
no nic cos sie wymysli.
Ale tez nie chce robic jakiejs wielkiej pompy, bo i za co
xXxKYLIExXx jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:23   #4762
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
Dobrze,że sie udało.
Ale na pocieszenie moge opowiedziec Ci historie mojej dobrej kolezanki, ktora to bolalo ucho.
A wiadomo, przewiane ucho najlepiej wygrzac.
A co rozgrzewa?
No czosnek oczywiscie.
I co robi moja kumpela...
Wpycha sobie maly ząbek czosneczku do uszka, tak w miare blisko żeby można było spokojnie wyjac...i zasypia.
Budzi sie a czoneczka nie ma w uszku.
Czosneczek powedrował do przewodu słuchowego.
Czuła go za uchem, tuz za żuchwa.
W płacz i na pogotowie.
Lekarz najpierw zdebiał ( ja to sie w ogole dziwie,że alkomatu jej nie dali), i zaglada do ucha, a tam faktycznie zabaek czosnku.
Woda jakos jej go troche podsuneli i wyciagneli szczypcami.
Takie to ja zabawne koleżeństwo.
Ja mi to opowiadala to sie malo nie posikałam ze smiechu.
nie no.... na to bym nie wpadla eh niektorzy ludzie to sa zdolni

---------- Dopisano o 14:23 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
hmm... co by tu cie podniesc na duchu- niestety w wypadku moich znajomych to sie zle konczylo tu zostawala ona, a on tam szybko mial nowa ale to byly ich bledy i nie bylo milosci tylko chec ucieczki za granice do pracy byle tu sie nie uzerac z rodzina
jesli jestes pewna ze on was kocha i robi to dla was to wszystko bedzie dobrze. ja np samego tz bym nie puscila za granice
ale ja to ja....
on musi was kochac by czuc ze ma do kogo wracac, ze bedziecie czekac i nie bedzie po przyjezdzie tylko awantur w stylu gdzie, z kim i co robil- bo taki uklad jest chory a tez z doswiadczenia tak znalam albo ze ona tam, on tu, i kazde zdradzalo a jak ona wracala do domu to idealne malzenstwo a potem znow to samo i tak od kilkunastu lat.....

co na pewno- najgorsze co mogloby cie spotkac- to jakby posmakowal swiatowego zycia, ze tam jest latwiej, lzej i zostal tam albo was porzucil i zalozyl tam rodzine bo sie zakocha czy cos....
na pewno lepiej dla was by bylo skoro macie dziecko pobrac sie.
wtedy bylibyscie spokojniejsi- jako rodzina, on ma obowiazki ty nie zostaniesz w razie czego ta udupiona i pokrzywdzona....
to taka najgorsza opcja ale wszystko moze sie zdarzyc prawda? masz dziecko, musisz o nim myslec- i on powinien.
pewnie dalabym mu raz pojechac a potem po powrocie bym obserwowala zachowanie- jesli bedzie zle cie traktowal, jak obca, nie bedzie tam odbierac telefonow, szukac kontaktu to wiadomo ze cos zle sie dzieje....
nie powinien miec rowniez klopotu po powrocie zeby ci spora czesc kasy oddac na dom- jak bedzie ci wyliczal to wiecej bym mu jechac nie dala- nie ma prawa skoro jedzie niby dla was zarabiac- ty i dziecko tez placicie cene jaka jest rozlaka, tesknota....
kasa to nie wszystko.
a znalam takich maczo co niby na dom zarobia, a tak naprawde to tam hulali, dziwki i zabawa a tu przyjezdzali i skapili i wyliczali dziecku na smoczek! az po ktoryms razie nie wrocili....
takze probujcie i bacznie go obserwuj.



my bierzemy cywilny z kilku wzgledow... malo rodziny- wesele na 30 osob to smiech , szkoda kasy a zapraszac kolezanek z czasow gimnazjum i podstawowki nie zamierzam zeby tylko ilosc osob nabic
nie jestesmy wierzacy.....ja nie mam bierzmowania nawet.
nie chodzimy do kosciola- zreszta nie bede tego tylko dla rodziny robic.
nie mamy az takich finansow zeby szalec- wole pojechac w 2 podroze poslubne niz robic wesele dla ludzi, ktorzy pewnei i tak by nie przyszli....a rodzinie najblizszej sam obiad w resto starczy zeby cieszyc sie naszym szczesciem.

tak mi przyszlo do glowy ze moze twoj chce jechac zagranice bo moze chce wlasnei np na slub dla was zarobic...


jesli nie mozesz go zlapac np pesetka to strzykawka z woda i plucz nad wanna az wyplynie- tak robia u lekarza

niefajne ze obiecal i nie wykonal- to nie dobrze swiadczy- ale moglabys bez emocji zapytac kiedys w luznej sytuacji czemu tak zrobil? czy w ogole pamieta ze ci to obiecal?
nigdy nie patrz na przyjaciolki- to twoje zycie i ty masz byc szczesliwa.
porozmawiaj z nim ale na spokojnie- moze jest jakis powod ze sie nie oswiadczyl- np nie ma kasy w tej chwili....
No własnie gdyby nie ta obietnica to mzoe bym tak tego nie przeżywała...a ja jak glupia czekalam na tej rocznicy na to chociaz bardzo, bardzo sie postaral z ta rocznica to lekko bylam zawiedziona bo wlasnie "puscil slowa na wiatr".... Spytam go dzisiaj delikatnie o to, kiedy mniej wiecej to planuje.....ale wiem ze on bardzo sie wykosztowal na ta rocznice i moze juz mu kasy nie starczylo na resztę?


Ja jak juz to bede chciala miec skromne wesele na okolo 50 osob, ewentualnie wlasnie zrobic jakies mini przyjecie w jakiejs restauracji ... i tak ludziom sie nigdy nie dogodzi a tak prawde mówiac zaplacic tyle kasy za to, żeby inni i tak potem marudzili to jest bezsensu.... Robi sie to dla siebie a nei dla innych. Wolimy sobie jechac na swietna podroz poslubna albo wolałabym mieć przepiękna suknie ślubną taka o jakiej zawsze marzyłam niż robić chuczną imprezę.
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:23   #4763
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
Amen.


do tego dodam jeszcze pończochy, mocny makijaz oka, czerwone usta i burze blond włosow
musze jakis mały bacik kupić



Dziekuje
mi sie to chyba śniło dlatego, ze przed snem własnie, leżeliśmy w łózku i ogladalismy "Panią Perfekcyjną", obejmował mnie za plecami i palną,że kiedys bedzie mnie tak po brzuszku głaskać jak będe w ciązy.
Z jednej strony wruszyłam sie,bo to takie słodkie usłyszec od mężczyzny takie cos, z drugiej...same wiecie
Nie zmuszam sie do niczego, zobacze co przyniesie czas...
Mały kurz, no tak zabrzmiało jak mały głod z reklamy


Ja nigdy nie byłam w takim zwiazku
Moj obecny Tż kiedys probował ze swoja eks, ale to sie nie dało.
Nie twierdze, ze wszystkim sie nie udaje.
Poprostu im nie wyszlo, ale to w sumie gówniarze jeszcze byli


Mi co sie w niej podoba to..głos.
Ma, jak dla mnie bardzo seksowny
sexi kocica tylko go nie przestrasz bo beda nici z nocki we dwoje

tak, glos ma swietny

Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
wyciągnęłam, ufff
właśnie pęsetką, ale kurcze bałam się, bo nic nie widziałam, a obawiałam się, że wepchnę go jeszcze głębiej
że też takie rzeczy muszą mi się przytrafiać Mama powiedziała, żebym na pogotowie pojechała
juz widze miny tych lekarzy na pogotowiu

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
No mój sam mi sie nei przyznaje dokladnei ile zarabia...Do tego dorabia sobie po pracy np. naprawiajac autka znajomych albo lakierując je... Nie ma skonczonej zadnej szkoly, ale ma juz ogromne doswiadczenie, to jest jego pasja i kocha to robic. Do tego jest taka osoba zaradna, że zawsze wszystko umie naprawić, albo zrobic cos z niczego- za to go bardzooo podziwiam... U mnie jest taki plus, że prawdopodobnie bede miała jeszcze niedługo stypendium z uczelni (kolo 300-400zł na miesiac) no i moze prace jakas dodatkowa podejme, ale ten rok mam ciezki na uczelni bo czeka mnie pisanie pracy magisterskiej i obrona, takze nie wiem czy dam rade to wszystko jakos pogodzić.... Moi rodzice też mi pomagają finansowo bardzo - zawsze moge liczyć na pomoc od nich jak mi brakuje kasy.

A co do mieszkania u Tż-ta...To mieszka on w domku, a ja w bloku, więc na pewno u mnie nie daloby rady razem zamieszkać. U niego jest dom piętrowy- na dole jest kuchnia, lazienka i pokoj rodzicow a na gorze maja pokoje on i jego sis...lazienka na gorze tez jest osobna, a Tz mowi ,ze jesli chodzi o kuchnie to bysmy jakas mala mogli tam wykombinowac... Plus jest taki ze tam jest niby duzo domownikow, ale czesto tam wcale nikogo nie ma w tym domu, bo kazdy a to w pracy a to sis w szkole, a to gdzies....Ale ja uwazam że tak jak Ty mowisz- najgorsze co moze byc to mieszkanie z teściami.....wiele związków sie przez to rozpada niestety. Ale z drugiej str jak nie bedziemy miec wyjscia i wystarczajaco pieniedzy na wlasne mieszkanie to bedziemu musieli od tego zacząć....Zawsze lepsze to niż mieszkanie osobno od siebie a teściowie jego mnie bardzo lubią gorzej z siostrami niestety.....jedna jest wredna dla mnie ale nie przejmuje sie nia kompletnie juz.
to uwierz ze w takim razie zarabia niezle.
moj czasem mnie umie zaskoczyc, bo jak ma dodatkowa prace to umial raz zarobic 500zl w ciagu jednego dnia pracy!
ale procz pensji to zwykle dokombinuje kilkaset zl na plus...a nie pracuje za najnizsza i ma umowe na czas nieokreslony i pelny etat plus wysokie skladki zdrowotne, emerytalne wiec umowa najlepsza z mozliwych do tego mechanicy sa w cenei teraz...

dlatego tez mi mowi ze jak mam tyrac w sklepie po 10-12h i do tego za 5zl za godzine to zebym to olala. on jedna dodatkowa robota na 2-3 dni wyrobi pol mojej pensji, i woli mnie miec w domciu, zdrowa, szczesliwa i sam czuje sie kochany i zadbany niz mialby miec styranego trupa, ktory nie zarobi nawet tyle by byc z siebie zadowolona.

moja sis ost poderwala robote za 100zl dniowke, jako hostessa w auchan 2 dni w tyg. tak mozna robic. przynajmniej placa godziwa i sie nie natyra jak wczesniej w barze dla pijakow i meliniarzy...

wiem ze sie boisz nowego, ale mysle ze dalibyscie rade na swoim- a nigdzie nie poznasz go lepiej jak na neutralnym gruncie np na stancji.
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:24   #4764
Lavia15
Wtajemniczenie
 
Avatar Lavia15
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 437
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
Dobrze,że sie udało.
Ale na pocieszenie moge opowiedziec Ci historie mojej dobrej kolezanki, ktora to bolalo ucho.
A wiadomo, przewiane ucho najlepiej wygrzac.
A co rozgrzewa?
No czosnek oczywiscie.
I co robi moja kumpela...
Wpycha sobie maly ząbek czosneczku do uszka, tak w miare blisko żeby można było spokojnie wyjac...i zasypia.
Budzi sie a czosneczka nie ma w uszku.
Czosneczek powedrował do przewodu słuchowego.
Czuła go za uchem, tuz za żuchwa.
W płacz i na pogotowie.
Lekarz najpierw zdebiał ( ja to sie w ogole dziwie,że alkomatu jej nie dali), i zaglada do ucha, a tam faktycznie zabaek czosnku.
Woda jakos jej go troche podsuneli i wyciagneli szczypcami.
Takie to ja zabawne koleżeństwo.
Ja mi to opowiadala to sie malo nie posikałam ze smiechu.

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ----------



stawki faktycznie głodowe, jak ja to mowie.
Na szczescie mi sie pofarciło i mam dobra prace

Też nie mam bierzmowania
A tż marzy sie zobaczyć mnie w białej sukni
no nic cos sie wymysli.
Ale tez nie chce robic jakiejs wielkiej pompy, bo i za co
farciara a cóż to za praca jesli moge spytać z ciekawości ?
__________________
zapuszczanie włosków
skrzypowita
od 28.02- jantar
treningi z Ewą Ch. i Mel B.
ZUMBOMANIACZKA
Lavia15 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:26   #4765
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 13 007
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Hej Laseczki Mam okienko i zagladam i co widzę...

KITKA jak to dobrze ze wyjelas tego patyka! Mialam pisac że pęseta. Oby teraz Cie nie bolalo...


Co do Lavia Ciebie Kochana ja tez jestem w goracej wodzie kapana. Ale co by nie było-jedno co Twój TZ zrobil dziwnie, miał sie oświadczyc na te 3 rocznicę i nic. Ja bym go zapytala czemu tak zrobił.


A milość na odleglosc...hmm moj K. kiedys tak miał ze swoja eks, ona za granicą do pracy pojechała, miała jechac na kilka mcy, zostala na zawsze...rozpadło się z rozsądku. Ona tam chciała zostac, on tu w Polsce. Ale tez bylo to dawno temu.

Ja sobie nie wyobrazam na dluzsza mete. Ale sa pary które tak zyja. Z tego co piszesz to 3 mce na wyjeździe 3 mce w domu. Taki system jest do zaakceptowania. Tak samo jak na weekendy niektórzy zjeżdzaja do domów, a pracują poza miastem. To równiez jest do zaakceptowania, tak mozna zyc. Choć ja niekoniecznie bym tak chciała.
Agatau88 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:30   #4766
exclusivee
Zakorzenienie
 
Avatar exclusivee
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 3 195
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez kitkulka Pokaż wiadomość
Dziewczyny ratujcie, mam najgłupszy problem na świecie chociaż w cale mi nie jest do śmiechu tak szczerze mówiąc

czyściłam uszy patyczkiem i złamał mi się patyk i kawałek w uchu został!!! jak ja mam go teraz wyjąć, prawie nic nie słysze na jedno ucho, sama w domu jestem, a zaraz na uczelnię muszę jechać
Może pęsetą? Ciężka sprawa

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
Wiem staram sie go nie naciskać ale on wie że chciałabym żebysmy byli juz narzeczeństwem.....Obieca l mi ze na 3cia rocznice da mi pierscionek, ale mimo to nie zrobił tego...Ja wiem, że nie jest to najwazniejsze w związku ale po prostu nie potrzebnie mnie na to nastawił On tez mi powtarza że jestesmy jeszcze młodzi, na wszystko przyjdzie czas, ale ja juz mimo wszystko chciałabym powazniejszych deklaracji Moze to dlatego ze wszystkie moje przyjaciolki i znajome w kolo sa w moim wieku a maja juz dzieci, czesto sa po slubach, mieszkaja ze swoimi a u nas przez 3 lata nie zmienilo sie praktycznie nic....;/ Nie wiem taki mam charakter po prostu ciężki...
Wiesz, może tą niespodzianka jaką Ci ostatnio sprawił chciał pokazać że naprawdę bardzo Cię kocha i traktuje serio, ale nie jest jeszcze gotów na taki krok jak zaręczyny? Ja przynajmniej tak to odbieram. Inaczej by się tak nie starał, a tak chciał Ci może w pewien sposób to "wynagrodzić".

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
no to skoro tak to najwiekszy stres mu odpada przed twoimi rodzicami
sama widzisz masz jeszcze rok studiow wiec nie mieszkalibyscie razem wiec moim zdaniem ten rok jeszcze poczekaj bo takei narzeczenstwo na odleglosc troszke bez sensu...
twoj tz podejrzewam ze niezle zarabia- mozesz nie wiedziec o wszystkim mechanicy bardzo dobrze zarabiaja biorac pod uwage zarobki w naszym kraju a jeszcze jak ma glowe i troche kombinuje to moze zapewnic wam byt nawet gdybys ty w domciu siedziala a tylko on pracowal- wiem cos o tym bo moj tz tez mechanik co prawda specyficznej branzy ale zwykle auta tez na zamowienia naprawia i zarabia niezle na tyle, ze mieszkamy juz tyle na stancji, bulimy za wynajem za male 2 pokojowe mieszkanko po 1000-1200zl za miesiac i dajemy rade- wiec jak ty dorywczo dorobisz to mysle ze duzy plus ale bez spiny
od razu ci powiem, ze po moich doswiadczeniach z 2 tesciowymi jakie mialam, to nigdy bym sie nie zgodzila mieszkac u niego z jego rodzina nawet jesli nie jestes konfliktowa, to spotkaja cie przykrosci i zawsze bedziesz obca co nei ma racji- chocby jego rodzina cie kochala konflikty zawsze beda...
mysle ze powinnas skonczyc studia, poszukac pracy, chocby na pol etatu ale dobrze platnej i powinniscie cos malego wynajc zeby sie podocierac bez rad obcych osob....
poza tym, czesto jest tak ze jak juz z nim zzamieszkasz u niego to nigdy na swoje nie pojdziecie bo on uzna ze nie ma potrzeby, nie ma kasy, tu wam dobrze....
najwiecej zwiazkow wsrod moich znajomych rozpadlo sie wlasnei przez mieszkanie z rodzina ktoregos z nich...
i moje kolezanki w ilosci 4 uciekalo z dzieckiem na reku do swojego domu rodzinnego- bo nie dalo sie inaczej jak im tesciowka weszla na łeb- co bylo do przewidzenia- bo niewielu jest facetow co sie postawi swojej calej rodzinei dla ukochanych.
sens mieszkania ze starymi bylby wtedy, gdyby dom to byl blizniak- mozna plot postawic i mieszkacie jakby osobno...na pewno nie zda egzaminu mieszkanie w jednym domu i np jedno wejscie, jedna kuchnia i lazienka tylko kazde ma swoje pietro
Dobrze powiedziane

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
do tego dodam jeszcze pończochy, mocny makijaz oka, czerwone usta i burze blond włosow
musze jakis mały bacik kupić

Dziekuje
mi sie to chyba śniło dlatego, ze przed snem własnie, leżeliśmy w łózku i ogladalismy "Panią Perfekcyjną", obejmował mnie za plecami i palną,że kiedys bedzie mnie tak po brzuszku głaskać jak będe w ciązy.
Z jednej strony wruszyłam sie,bo to takie słodkie usłyszec od mężczyzny takie cos, z drugiej...same wiecie
Nie zmuszam sie do niczego, zobacze co przyniesie czas...
Mały kurz, no tak zabrzmiało jak mały głod z reklamy

Ja nigdy nie byłam w takim zwiazku
Moj obecny Tż kiedys probował ze swoja eks, ale to sie nie dało.
Nie twierdze, ze wszystkim sie nie udaje.
Poprostu im nie wyszlo, ale to w sumie gówniarze jeszcze byli
Niegrzeczna dziewczyna z Ciebie, Kylie

Tak samo mi się to skojarzyło
__________________
Instagram

Jasny popielaty brąz
exclusivee jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:34   #4767
blond bunny
Zakorzenienie
 
Avatar blond bunny
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9 069
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez xXxKYLIExXx Pokaż wiadomość
Dobrze,że sie udało.
Ale na pocieszenie moge opowiedziec Ci historie mojej dobrej kolezanki, ktora to bolalo ucho.
A wiadomo, przewiane ucho najlepiej wygrzac.
A co rozgrzewa?
No czosnek oczywiscie.
I co robi moja kumpela...
Wpycha sobie maly ząbek czosneczku do uszka, tak w miare blisko żeby można było spokojnie wyjac...i zasypia.
Budzi sie a czosneczka nie ma w uszku.
Czosneczek powedrował do przewodu słuchowego.
Czuła go za uchem, tuz za żuchwa.
W płacz i na pogotowie.
Lekarz najpierw zdebiał ( ja to sie w ogole dziwie,że alkomatu jej nie dali), i zaglada do ucha, a tam faktycznie zabaek czosnku.
Woda jakos jej go troche podsuneli i wyciagneli szczypcami.
Takie to ja zabawne koleżeństwo.
Ja mi to opowiadala to sie malo nie posikałam ze smiechu.

---------- Dopisano o 14:15 ---------- Poprzedni post napisano o 14:11 ----------



stawki faktycznie głodowe, jak ja to mowie.
Na szczescie mi sie pofarciło i mam dobra prace

Też nie mam bierzmowania
A tż marzy sie zobaczyć mnie w białej sukni
no nic cos sie wymysli.
Ale tez nie chce robic jakiejs wielkiej pompy, bo i za co
jaka czosnkowa przygoda nie moge
ale przeciez mozesz miec biala kiece do cywila nawet mozesz miec dwie- jedna np z wypozyczalni klasyk biala i do zdjec, a potem po czesci oficjalnej zalozyc juz wygodniejsza jakas elegancka czy cos... wiele jest mozliwosci- ja bym na pewno nie kupila bialej do ziemi za kilka tys zl zeby ja raz nalozyc i schowac do szafy wolalabym wypozyczyc juz...
no ale ze mi sie dlugie kiece nie podobaja i wygladaja dla mnie smiesznie, to ja stawiam na gorsetowa gore i dol mini z dluzszym trenem z tylu...nie wiem jeszcze czy biel czy ecru- mam czas pomyslec....

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
nie no.... na to bym nie wpadla eh niektorzy ludzie to sa zdolni

---------- Dopisano o 14:23 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ----------



No własnie gdyby nie ta obietnica to mzoe bym tak tego nie przeżywała...a ja jak glupia czekalam na tej rocznicy na to chociaz bardzo, bardzo sie postaral z ta rocznica to lekko bylam zawiedziona bo wlasnie "puscil slowa na wiatr".... Spytam go dzisiaj delikatnie o to, kiedy mniej wiecej to planuje.....ale wiem ze on bardzo sie wykosztowal na ta rocznice i moze juz mu kasy nie starczylo na resztę?


Ja jak juz to bede chciala miec skromne wesele na okolo 50 osob, ewentualnie wlasnie zrobic jakies mini przyjecie w jakiejs restauracji ... i tak ludziom sie nigdy nie dogodzi a tak prawde mówiac zaplacic tyle kasy za to, żeby inni i tak potem marudzili to jest bezsensu.... Robi sie to dla siebie a nei dla innych. Wolimy sobie jechac na swietna podroz poslubna albo wolałabym mieć przepiękna suknie ślubną taka o jakiej zawsze marzyłam niż robić chuczną imprezę.
pogadaj, powiedz ze ci zalezalo na tych oswiadczynach ze poczulas lekki zawod. i jesli nie jest gotowy niech nie obiecuje bo to cie rani
wlasnie tak uwazam- poniewaz i tak polowa gosci bedzie narzekac, wydziwiac itp to zrobie to tak, ze zamkna buzie bo dotad w zyciu na takim slubie nie byli jeszcze bedzie nowoczesnie, dziwnie... bo ja lubie byc oryginalna
__________________
blog blond bunny
blond bunny jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:40   #4768
xXxKYLIExXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXxKYLIExXx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: <3
Wiadomości: 3 457
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez Lavia15 Pokaż wiadomość
farciara a cóż to za praca jesli moge spytać z ciekawości ?
pracuje w dosc drogim butiku z ciuchami dla kobiet.
ale fakt, pracuje po 10-12h z tym, że max 2 dni i potem mam dzien lub 2 wolne.
Do tego dochodzi premia od sprzedazy i bony na ubrania do pracy (na czarno musze byc ubrana).
obowiazkowo 2 wolne weekendy w miesiacu.
Cytat:
Napisane przez exclusivee Pokaż wiadomość
Może pęsetą? Ciężka sprawa



Wiesz, może tą niespodzianka jaką Ci ostatnio sprawił chciał pokazać że naprawdę bardzo Cię kocha i traktuje serio, ale nie jest jeszcze gotów na taki krok jak zaręczyny? Ja przynajmniej tak to odbieram. Inaczej by się tak nie starał, a tak chciał Ci może w pewien sposób to "wynagrodzić".



Dobrze powiedziane



Niegrzeczna dziewczyna z Ciebie, Kylie

Tak samo mi się to skojarzyło
a tam nie grzeczna, poprostu wiem co lubi moj mezczyzna
a i ja sie czasem lubie w przebieranki pobawic
i widziec to pożądanie w jego oczach...bezcenne:brzydal :
xXxKYLIExXx jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:40   #4769
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 13 007
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Bunny ja mam nadzieje ze napiszesz nam co na ten ślub planujesz
Agatau88 jest offline  
Stary 2012-10-02, 14:42   #4770
xXxKYLIExXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXxKYLIExXx
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: <3
Wiadomości: 3 457
Dot.: Włosy na blond farbujemy i o życiu dyskutujemy. Część XX

Cytat:
Napisane przez blond bunny Pokaż wiadomość
jaka czosnkowa przygoda nie moge
ale przeciez mozesz miec biala kiece do cywila nawet mozesz miec dwie- jedna np z wypozyczalni klasyk biala i do zdjec, a potem po czesci oficjalnej zalozyc juz wygodniejsza jakas elegancka czy cos... wiele jest mozliwosci- ja bym na pewno nie kupila bialej do ziemi za kilka tys zl zeby ja raz nalozyc i schowac do szafy wolalabym wypozyczyc juz...
no ale ze mi sie dlugie kiece nie podobaja i wygladaja dla mnie smiesznie, to ja stawiam na gorsetowa gore i dol mini z dluzszym trenem z tylu...nie wiem jeszcze czy biel czy ecru- mam czas pomyslec....


pogadaj, powiedz ze ci zalezalo na tych oswiadczynach ze poczulas lekki zawod. i jesli nie jest gotowy niech nie obiecuje bo to cie rani
wlasnie tak uwazam- poniewaz i tak polowa gosci bedzie narzekac, wydziwiac itp to zrobie to tak, ze zamkna buzie bo dotad w zyciu na takim slubie nie byli jeszcze bedzie nowoczesnie, dziwnie... bo ja lubie byc oryginalna
mam jeszcze troche czasu wiec pomysle.
napewno nie bede kupowac sukni za pare tysi
Jeszcze mnie nie pogielo, aż tak
xXxKYLIExXx jest offline  
Zamknij wątek

Tagi
balejaż, blond, blond :d, blond rozjaśnianie farba, casting, chłodny blond, ciemny blond, farbowane włosy, farbowanie, farbowanie włosów, jasny blond, londa, loreal, loreal casting, malowanie włosów, miodowy blond, odrosty, pianka koloryzująca, pomocy, rozjaśnianie, schwarzkopf, włosy rude rozjaśnianie, wpadki z farbowaniem, żółty blond

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:57.