Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-09-04, 10:39   #61
kamiladp
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 14
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Soyunica dziękuję ci za podpowiedź. Po jakim czasie zauważyłaś że włoski ci odrastają i czy w dalszym czasie ci wypadają, czy masz nowe placki. U mojej córki włosy zaczęły się sypać jak siano. w ciągu miesiąca na środku głowy miała ogromną łysinę. Wypadło jej około 70% włosów. Po około 3 miesiącach leczenia dermatologicznego z tyłu główki ładnie zaczęły rosnąć włoski, miały już około 1,5cm ale niestety zaczęły wypadać i obecnie po 6 miesiącach od pierwszych objawów moja córka jest łysa jak kolano. Co dzień przyglądam się czy coś widać były momenty że widziałam jakieś igiełki odrastające ale co wyszło to się wytarło. Zmieniliśmy dermatologa i dziś jest piąty dzień nowego leczenia. mamy laticort, loxon i płyn robiony w aptece z wit. B. wcierać na przemian każdego dnia innym i po trzech dniach umyć główkę. Moja córka jest dosyc nerwowa, w czasie snu często się wierciła może te włoski dlatego się powycierały bo jeszcze były słabe. dostała też jakiś syrop na uspokojenie. Staramy się obchodzić z nią jak z jajkiem byle się nie denerwowała. Robiliśmy jej badania tarczycy, lekarz stwierdził cos w rodzaju zapalenia tarczycy, leczymy to trzeci tydzień- za 2 tygodnie mamy kolejną wizytę u endokrynologa, ale on nie daje stu procentowej pewności że to jest przyczyną. Dermatolog podejrzewa łysienie plackowate, dopiero po tej wizycie zauważyłam że moja córka nie ma włosków na ciele, wcześniej miała meszek na pleckach i nogach a teraz jest gładka, nawet nie wiem kiedy te włoski zniknęły bo wcześniejszy lekarz nie zwrócił na to uwagi, nie oglądał jej tak dokładnie. W każdym bądź razie cierpliwie czekam na jakiś rezultat.
kamiladp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-04, 18:12   #62
Soyunica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 35
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Cytat:
Napisane przez kamiladp Pokaż wiadomość
Soyunica dziękuję ci za podpowiedź. Po jakim czasie zauważyłaś że włoski ci odrastają i czy w dalszym czasie ci wypadają, czy masz nowe placki. U mojej córki włosy zaczęły się sypać jak siano. w ciągu miesiąca na środku głowy miała ogromną łysinę. Wypadło jej około 70% włosów. Po około 3 miesiącach leczenia dermatologicznego z tyłu główki ładnie zaczęły rosnąć włoski, miały już około 1,5cm ale niestety zaczęły wypadać i obecnie po 6 miesiącach od pierwszych objawów moja córka jest łysa jak kolano. Co dzień przyglądam się czy coś widać były momenty że widziałam jakieś igiełki odrastające ale co wyszło to się wytarło. Zmieniliśmy dermatologa i dziś jest piąty dzień nowego leczenia. mamy laticort, loxon i płyn robiony w aptece z wit. B. wcierać na przemian każdego dnia innym i po trzech dniach umyć główkę. Moja córka jest dosyc nerwowa, w czasie snu często się wierciła może te włoski dlatego się powycierały bo jeszcze były słabe. dostała też jakiś syrop na uspokojenie. Staramy się obchodzić z nią jak z jajkiem byle się nie denerwowała. Robiliśmy jej badania tarczycy, lekarz stwierdził cos w rodzaju zapalenia tarczycy, leczymy to trzeci tydzień- za 2 tygodnie mamy kolejną wizytę u endokrynologa, ale on nie daje stu procentowej pewności że to jest przyczyną. Dermatolog podejrzewa łysienie plackowate, dopiero po tej wizycie zauważyłam że moja córka nie ma włosków na ciele, wcześniej miała meszek na pleckach i nogach a teraz jest gładka, nawet nie wiem kiedy te włoski zniknęły bo wcześniejszy lekarz nie zwrócił na to uwagi, nie oglądał jej tak dokładnie. W każdym bądź razie cierpliwie czekam na jakiś rezultat.
Nie ma za co. Hmm. Prawde powiedziwaszy to dokładnie nie pamiętam, ale gdzieś tak po tygodniu od pierwszej wizyty w klinice poczułam, że mam już meszek w tym miejscu. Nie, nie wypadły mi na razie w żadnym innym miejscu i mam nadzieję, że nie wypadną. Jeśli dotychczasowe leczenie nie pomoże córce to może spróbuj właśnie z wizytą w Iwoniczu. Z wierceniem podczas snu to nie ma raczej żadnego związku. Nikt w Waszej rodzinie nie chorował na łysienie plackowate? Bo to może być czasem dziedziczne a czasami to jest wina naszego organizmu. To, że córka jest dośc nerwowa to także może być przyczyną. Mam nadzieję, że będziesz informowac jak idzie leczenie córeczki.
Soyunica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-08, 17:59   #63
aniesie27
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 21
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam ,dziękuje za wszytskie wpisy i porady .
Szampon raczej nic nie daje .
Jest delikatny meszek , tam gdzie włosy wypadły wcześniej .Teraz się rozlało na boki i trudno to już moimi włosami przykryć .
Byłam u innego lekarza i powiedział że na tą przypadłość nie ma lekarstwa , trzeba to poprostu przetrzymać .
Bo faktycznie trudne jest do okreslenia z jakiej naprawdę przyczyny to się dzieję .
Aczkolwiek długotrwałe malowanie mogło się do tego przyczynić.
Trzeba poczekac az wlosy zaczną same odrastać .
Po pierwsze przestać malować zwykłymi farbami , tylko takimi co są w aptekach dla alergików / koszt opakowania 47 zł przynajmniej u mnie w Lublinie / .
I starac się to rabic dość sporadycznie .
Najlepiej zrobic balejaż tylko 2 do roku i oszczędzaj włosy .Tj jak najmniej suszyć , prostować , gdy jest mocne słońce oczywiście zakrywać.
Zobaczymy co będzie dalej , nadal muszę łykać witaminę b12 .
Zmartwiło mnie jeszcze jedno stwierdzinie lekarza że choroba za pewien czas może powrócić w innym miejscu niż teraz. Przeraża mnie ta myśl.
__________________
mam coś super ...
aniesie27 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 11:15   #64
Soyunica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 35
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Cytat:
Napisane przez aniesie27 Pokaż wiadomość
Witam ,dziękuje za wszytskie wpisy i porady .
Szampon raczej nic nie daje .
Jest delikatny meszek , tam gdzie włosy wypadły wcześniej .Teraz się rozlało na boki i trudno to już moimi włosami przykryć .
Byłam u innego lekarza i powiedział że na tą przypadłość nie ma lekarstwa , trzeba to poprostu przetrzymać .
Bo faktycznie trudne jest do okreslenia z jakiej naprawdę przyczyny to się dzieję .
Aczkolwiek długotrwałe malowanie mogło się do tego przyczynić.
Trzeba poczekac az wlosy zaczną same odrastać .
Po pierwsze przestać malować zwykłymi farbami , tylko takimi co są w aptekach dla alergików / koszt opakowania 47 zł przynajmniej u mnie w Lublinie / .
I starac się to rabic dość sporadycznie .
Najlepiej zrobic balejaż tylko 2 do roku i oszczędzaj włosy .Tj jak najmniej suszyć , prostować , gdy jest mocne słońce oczywiście zakrywać.
Zobaczymy co będzie dalej , nadal muszę łykać witaminę b12 .
Zmartwiło mnie jeszcze jedno stwierdzinie lekarza że choroba za pewien czas może powrócić w innym miejscu niż teraz. Przeraża mnie ta myśl.
Musisz być dobrej myśli. Jeśli to co przepisał Ci lekarz nie pomoże to tak jak już doradzałam skontaktuj się lekarzami w "Iwolang".
Soyunica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 12:07   #65
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Dziewczyny najlepsza na łysienie plackowate , jest cebula. Proszę przeczytajcie wpis, blogerki http://takbywlosminiespadlzglowy.blo...-natury-2.html. Korzystajmy z tego, co dała nam natura. Wiem że zapach jest odstraszający, czego nie zrobi się dla zdrowych i ładnych włosów Zobaczcie sobie na youtube filmy onion mask i same oceńcie. Przeczytałam gdzieś na forum, że na łysienie plackowate dobra jest spirulina. Ciekawa jestem Waszego zdania ? co sądzicie o spirulinie Zapraszam do dyskusji
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-09, 17:17   #66
aniesie27
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 21
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Jesli chodzi o cebulę to zawsze warto spróbować .
Moja lekarka doradziła mi jeszcze żółtko z miodem wmasowywać w skórę .
Zobaczymy co to pomoże , jak skończę kurację to dam znać .
Dostałam tez namiary na starszą znachorkę , tak wiem pomyslicie że już wszytskiego się czepiam .Ale sama mi to podpowiedziała lekarka , która uważa że szkoda moich pieniędzy bo preparaty też nie działają .
To już druga , ktora ma podobne zdanie .
Soyunica dziękuje za podpowiedz , jutro tam zadzwonię .
__________________
mam coś super ...
aniesie27 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 16:23   #67
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Walka z tą chorobą jest trudna. Szkoda pieniędzy,środki które przepisuje lekarz oparte są na sterydach. Kortykosteroidy powodują wiele skutków ubocznych, lepiej spróbować metod naturalnych. Jeśli chodzi o miód, to potwierdzam sama stosuje. Najlepszy jest gryczany Miód to naturalny środek do pielęgnacji i regeneracji włosów. Jest znakomitym nawilżaczem, hamuje rozwój bakterii i grzybów. Ma doskonałe działanie w leczeniu łojotoku skóry i łysienia plackowatego.
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-11, 15:11   #68
kamiladp
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 14
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

drop woman
Czy ty także cierpisz na tę chorobę? Piszesz różne porady, czy sama to wszystko stosujesz?
kamiladp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 00:16   #69
ancynia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Łódz
Wiadomości: 4
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Pozdrawiam wszystkich i szybkiego odrostu )))

Edytowane przez ancynia
Czas edycji: 2013-12-10 o 08:46
ancynia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 08:26   #70
pusteblume
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 3
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

dawno nie pisalam, chc caly watek sledze Milo jest czytac, ze ktos zaleczyl AA i da sie z tym zyc. Trzeba z tym zyc, ale jest ciezko. Kiedys gdy mialam 2 - 3 placki na glowie nie robilo mi to roznicy. Ale gdy pod koniec zeszlego roku mialam cala glowe w plackach, wlosy lecialy garsciami to sie odechciewa wszystkiego. Po leczeniu minoxidilem bylo straszne pogorszenie (patrz zdjecie). Placki polaczyly sie w calosc, Zarowno po lewej i prawej stronie mialam takie spustoszenie, tyl glowy wylysialy, na czubku duze placki, boki glowy lyse. Stracilam 70 % swoich wlosow Od tego czasu chodze z szeroka przepaska na glowie. Na peruke sie nie zdecydowalam, pomimo, ze lekarka w klinice mi tylko to doradzila. Psycholog wyznacza terminy wizyt co 3 miesiace - widocznie nic mie nie jest i nie potrzebuje terapii. Lekarza dobrego nie znalazlam, zainteresowanego pomoca. Brak wiedzy, zainteresowania i stwarzanie pozorow najmadrzejszych na swiecie- juz 3 razy uslyszalam, ze jak mi nie pasuje to mam sie leczyc w Polsce. Do tego nawrot neurodermitis na rekach od 2 miesiecy, ciagle od 8 lat tylko betametason na rece i nic innego nie znaja. Choc lista sterydow jest dluga, taka jaka stosuja i stosowali u mnie dermatolodzy w pl na neurodermitis. Totalna olewka, lecz sie sam, rob sobie co chcesz tylko nie zawracaj nam glowy.
Wracajac do tematu wlosow, sa dalej sianowate, mam kilka strakow, mam narazie dlugosc do ramion, ale wyglada to juz fatalnie. Leca dalej... Odrost po stosowaniu diprosis i pozniej klobetazolu. Wyglada to tak, ze mam odrost na dlugosc 3-5 cm, przod i boki takiej dlugosci, pozniej juz dlugie stare wlosy. Po bokach i reszta plackow tez krotka, ale to sie gubi. Narazie zarastaja powoli rozlane placki na czubku glowy. Ale znow kolejny nad uchem jest nowy. Nie mam pomyslu co robic, nie mam pomocy, nie mam do kogo isc. Samemu leczyc sie nie da, bo leki sa na recepte... Ostatnio uslyszalam jak poszlam do lekarza z rekami z neurodermitis i glowa, ze wymuszam przepisywanie sterydow, a on mi nie wypisze nic. A rece w malych rankach, bablach i swedzace. Sytuacja z wlosami trwa od 2,5 roku. Dalej nie ma spokoju. Nawet male wlosy odrastaja. Jedyne co mowia, ze jesli wypadaja wlosy z calej glowy to moze byc przyczyna ferytyna (zelazo magazynowane w watrobie). Pomim0 wynikow w normnie, mam chyba 43 , badanie wskazuja, ze u kobiet ponizej 30 wlosy sa w stanie agonalnym, ponizej 50 jest to wyadanie wlosow sile z calej glowy. Zelazo mam na granicy gornej normay , ferytyne 43, mam brac zelazo. Na moje pytanie czy jak bede brac zelazo i wzrosnie mi wartosc zelaza to co wtedy, czy to nie zaszodzi, idiota doktor stwierdzil, ze on nie wie, zebym poszla gdzie indziej. I tyle

Wczoraj przyszla dziewczyna w odwiedziny i patrzy na moje zdjecia ze slubu w domu (wisza na sciane) i sie mnie yta bez ogrodek gdzie sa moje wlosy! Zy wygladam fatalnie i powinnam je sciac, bo to sa straki sianowate itd. Ehh jak je zetne to bede musiaka chodzic w chuscie na cala glowe. A tak tylko starcza przepaska. Wyszukac dobrego fryzjera, ktory doradzi i dobierze fryzure tez nie mam szans, testowac juz nie mam a czym. O farbowaniu nie wsominajac. Kiedys bylam atrakcjyna dziewczyna, kobieta (36 lat) a teraz patrzec na siebie nie moge...
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSCN4869 - Kopia.jpg (79,9 KB, 169 załadowań)
pusteblume jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 12:47   #71
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witaj Kamilodp Również choruje na łysienie plackowate. To co opisałam wcześniej, to stosuje. Teraz zamierzam zastosować cebulę, ten wpis na blogu przekonał mnie że cebula jest najlepsza. Zapraszam na prywatną wiadomość.

---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------

Dziewczyny spójrzcie same na tego mężczyznę http://www.youtube.com/watch?v=Xy2DTtjBz5w
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 12:56   #72
kamiladp
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 14
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

dropwoman a jak długo leczysz to łysienie i czy są jakies efekty?
kamiladp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-12, 21:13   #73
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Placek trochę zmniejszył się, i pojawił się meszek tak więc mam nadzieję że miejsce łyse będzie pokryte włosami Proces jest powolny, trzeba mieć cierpliwość
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-13, 21:25   #74
Soyunica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 35
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Cytat:
Napisane przez aniesie27 Pokaż wiadomość
Jesli chodzi o cebulę to zawsze warto spróbować .
Moja lekarka doradziła mi jeszcze żółtko z miodem wmasowywać w skórę .
Zobaczymy co to pomoże , jak skończę kurację to dam znać .
Dostałam tez namiary na starszą znachorkę , tak wiem pomyslicie że już wszytskiego się czepiam .Ale sama mi to podpowiedziała lekarka , która uważa że szkoda moich pieniędzy bo preparaty też nie działają .
To już druga , ktora ma podobne zdanie .
Soyunica dziękuje za podpowiedz , jutro tam zadzwonię .
Nie ma za co. I co dzwoniłaś? Daj znać, bo chciałabym wiedzieć

pusteblume - Proszę spróbować zadzwonić do "Iwolang". Tam na pewno Ci pomogą. Ja już od jakiegoś czasu stosuję o,2% roztwór DCP i po woli widać efekty, mam już meszek i po bokach czarne włoski co mnie bardzo cieszy
Soyunica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-22, 00:57   #75
kamiladp
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 14
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam wszystkich, ja stosuję u mojej córki, która jak juz wcześniej wspomniałam ma całą głowę łysą,leki które zlecił nam nowy dermatolog, smarujemy 3 tygodnie, efektów jakis bardzo widocznych nie ma, troszkę w jednym miejscu jak się dobrze przyjżeć jakby milimetrowe jasne włoski, ale nie pociesza mnie to bo miała już bardziej widoczne włoski na większym obszarze główki i zniknęły. Ja jestem załamana, poczekam jeszcze troche bo wiem że na efekty długo się czeka, ale powoli tracę nadzieję. Jednakże mimo to będę nadal walczyć. Jak nie uda się u tego lekarza udamy się gdzie indziej.

SOYUNICE A CO TAM NA TWOJEJ GŁOWIE SIĘ DZIEJE?
kamiladp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 12:02   #76
Soyunica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 35
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Cytat:
Napisane przez kamiladp Pokaż wiadomość
Witam wszystkich, ja stosuję u mojej córki, która jak juz wcześniej wspomniałam ma całą głowę łysą,leki które zlecił nam nowy dermatolog, smarujemy 3 tygodnie, efektów jakis bardzo widocznych nie ma, troszkę w jednym miejscu jak się dobrze przyjżeć jakby milimetrowe jasne włoski, ale nie pociesza mnie to bo miała już bardziej widoczne włoski na większym obszarze główki i zniknęły. Ja jestem załamana, poczekam jeszcze troche bo wiem że na efekty długo się czeka, ale powoli tracę nadzieję. Jednakże mimo to będę nadal walczyć. Jak nie uda się u tego lekarza udamy się gdzie indziej.

SOYUNICE A CO TAM NA TWOJEJ GŁOWIE SIĘ DZIEJE?
A na mojej głowie jest coraz lepiej. Mam meszek i jak tam dotykam to już nie czuję skóry tylko włoski, których jest coraz więcej i są już takie ciemne jak mój kolor wszystkich włosów. Na obreżach placka mam już takie włoski, że jak je dotknę to mnie tak fajnie kłują. Jestem zadowolona z efektu działania roztworu, który otrzymałam. W czwartek jadę na kontrolę do tej kliniki, o której już pisałam. Jeśli już 3 tygodnie się u córeczki nie dzieję to radziłabym na prawdę zadzwonić do tej kliniki, bo nie ma na co czekać. Mi dzięki roztworowi już po tygodniu zaczęły włoski rosnąć. A teraz to już chyba jest miesiąc od momentu kiedy dostałam ten roztwór i efekty są naprawdę widoczne.
Soyunica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-01, 13:33   #77
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Kilka informacji które znalazłam , szukając o włosach Substancja która najbardziej pobudza cebulki włosowe to Allicyna posiadająca właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.Allicyn a znajduje się w czosnku i w cebuli. Allicyna pobudza metabolizm i pomaga usunąć toksyny z organizmu.

Jak się to ma do włosow?Allicyna stymuluje przepływ krwi odżywiając włosy i pobudzając ich wzrost. Niestety zarówno czosnek jak i cebula mają nieprzyjemny zapach i należy je połączyć z substancjami tłumiącymi odór.

Czosnek w połączeniu z miodem, żółtkiem i rumiankiem (lub cytryną)idealnie nadaje się jako maska nakładana na skórę głowy w celu pobudzania porostu włosów.

Sok z cebuli w połączeniu z sokiem jabłkowym masowany w skórę głowy pobudza porost włosów i zapobiega łysieniu.

Inny środek spożywczy idealnie zatrzymujący proces wypadania włosów a nawet łysienia to mleko kokosowe i olej kokosowy.

Mleko kokosowe wymieszane z jogurtem i olejkiem kamforowym nadaje się jako maska nakładana na skórę w miejscach łysiejących. Można też używać olej kokosowy jako maseczka na włosy na godzinę lub dwie przed umyciem głowy.

Uwaga, rezultaty powyższych zabiegów widoczne są po upływie ok 3 tygodni do kilku miesięcy.
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-03, 13:13   #78
montana1102
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Cytat:
Napisane przez Hityna Pokaż wiadomość
Hej wszzystkim. Postanowiłam napisać tutaj, aby każdy komu wypadają włosy i jest chory na łysienie plackowate (ale nie tylko)
uwierzył, że z tej choroby można wyjść, tylko trzeba trochę wysiłku i wiary, że wszystko się uda. Dokładnie 3 czerwca 2011 (miałam 20 lat) roku odkryłam u siebie
ognisko łysienia plackowatego. Miało około 3-4 cm. Wówczas nie wiedziałam jeszcze co to za choroba, ale domyślałam się, że będzie ciężko. Prawie załamałam się psychicznie.
Zawitałam u pewnej Pani dermatolog, która przepisała mi wykonaną w aptecę wcierkę. Po miesiącu włosy miały zacząć odrastać (dodam, że oprócz jednego placka cały czas garściami wypadały mi kolejne włosy
więc pojawienie się nowych łysych miejsc było kwestią czasu). Niestety kuracja nie przyniosła efektów. Na samym początku lipca poszłam na wizytę do kolejnej Pani doktor, starszej, z większym doświadczeniem.
Oprócz zalecenia wykonania wszystkich badań (które nic nie wykazały - byłam zdrowa jak ryba), Pani doktor dosłownie zbombardowała mnie lekami. Były to:

- Alpicort na łyse miejsca (jeden raz dziennie po unyciu włosów)
- odżywka revalid (codziennie)
- szampon Palmolive z serii Naturals (6x w tygodniu)
- szampon revalid (raz na tydzień)
- maść Advantan na łyse miejsca (codziennie godzinę przed myciem)
- kapsułki revalid 3xdziennie
- szklanka wywaru z siemienia lnianego codziennie
- tabletki musujące Supradyn 1xdziennie, codziennie
- oraz codziennie galaretka w pucharku lub paczka żelek (znacząca rola żelatyny)
- silna wiara w to, że się uda, wsparcie rodziny, znajomych i chłopaka

Musiałam myć codziennie włosy.

Po miesiącu i 6 dniach stosowania tej kuracji włosy na największym i najstrszym placku i tych nowszych (ponieważ do tego czasu pojawiły się 3 nowe, 2 za uszami i jeden na czubku głowy)
zaczęly rosnąć włosy. Po 4 miesiącach liczba wypadających włosów zmniejszyła się od prawie 200 dziennie do 10-15 i tak jest do dzisiaj.

W moim przypadku powodem był prawdopodobnie stres oraz osobowość (jestem bardzo wrażliwa i wszystkim się przejmuję). Już prawie miałam skorzystać z pomocy psychologa, ale kiedy włosy zaczęly rosnąć sama
zrozumiałam, że wszystko idzie ku dobremu. Nie bójcie się rozmawiać o swojej chorobie! Musicie wylewać z siebie wszelkie żale, być systematycznym w kuracji i dacie radę.
Od czasu choroby naprawdę dbam o siebie, zdrowo się odżywiam i zmieniłam swoje nastawienie do świata. Włosy są teraz moją chlubą, mam je ładne, dosć długie i bardzo o nie dbam! Nie męczę ich już
codziennie szuszarką czy prostownicą, przestałam też farbować. Cieszę się każdą chwilą! Tobie też się uda.

W załącznikach zdjęcia ukazujące stopniowe odrastanie włosów. Potem było tylko lepiej. Piszcie do mnie jeśli macie jakieś pytania - chętnie pomogę, bo wiem przez co przechodzicie!
Witaj, mam pytanie odnośnie stosowania szamponu, ponieważ napisałaś, że Revalid tylko 1 x w tygodniu, pozostałe dni Palmolive. Jestem ciekawa dlaczego Revalid stosowałaś tylko 1 x w tyg?
montana1102 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-16, 10:37   #79
kamiladp
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 14
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam wszystkich którzy męczą się z łysieniem plackowatym. Jak wcześniej pisałam stosuję u mojej córki przemiennie laticort, loxon, i płyn robiony w aptece z wit. B. smarujemy główkę 6 tygodni, muszę powiedzieć że coś jakby się działo. Nie chcę zapeszać ale mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej. Moja córka zanim straciła wszystkie włosy była blondynką, w obecnej chwili na jakiś 50% głowy widać bardzo delikatny meszek, jest mało widoczny bo włoski są bardzo jaśniutkie i cieniutkie. Ale mam nadzieję że z czasem się wzmocnią. Mają około 3mm długości, może dla niektórych to niewiele, ale muszę być dobrej myśli. Poprzednim razem gdy stosowalismy kuracje od innego dermatologa to po 6 tygodniach efekt był mniejszy. Teraz jak całuję ją w główkę czuje mięciutki dotyk tego meszku. Jakieś 3 tygodnie temu zauważyłam że przerzedziły się jej rzęsy i brwi więc zaczęłam je smarować na noc olejkiem rycynowym. Rzęsy są gęściejsze natomiast po brwiach nie zauważyła zbyt dużej poprawy ale jakaś mała jest.
Słyszałam że na wzmocnienie cebulek dobry jest wyciąg z korzenia łopianu (taki oleisty). Czy ktoś może miał do czynienia z tym zielskiem i może się podzielić opinią?
kamiladp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-23, 20:58   #80
marlena2906mmm
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 2
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam wszystkich ja także borykam sie z tą chorobą już od 14roku życia a obecnie mam 29 lat,wiec trwa to długo.Wykończyło mnie to psychicznie.Jest to bardzo duży cios w moją kobiecość.A tego co przeszłam w wieku dorastania lepiej nie pisać,bo ludzie naprawdę potrafią być podli jak ktoś wygląda inaczej.Ja mam bardzo duze ubytki w włoskach,tz.bardzo mało mam swoich włosków jak bym mogła to określić w procentach to będzie ze mam swoich włosków 20%.Muszę przyznać ze na początku starałam sie to leczyć jak tylko sie da ale teraz już odpusciłam i nic z tym nie robię.Bo nawet mi sie nie chcę.Obecnie noszę peruczkę lace wig tą drogą,moze być ale to nie to jak mieć swoje włoski.Muszę naprawdę spróbować tej metody leczenia którą tutaj nam przedstawiła Hityna,ale nie wiem czy u mnie to przyniesie efekty gdyż to juz tyle lat trwa ze boję się,że już nie mam szans na normalne zycie.Pozdrawiam Wszystkich serdecznie. A Ci Hityna dziękuję za opisanie swojej historii i za zdjecia naprawdę daja do myslenia.(ze mozna wyjść z tej cholernej choroby).Super ze Ci sie udałao.Ja nawet nie potrafię opisać jak bym sie czuła jak by mi włoski zaczeły rosnać az mnie dreszcze przechodzą jak to sobie wyobrażam.HE HE.
marlena2906mmm jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 16:54   #81
frezja 7
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 1
Smile Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam wszystkich borykających się z tą przebiegłą chorobą. U mnie duży brak włosów zauważyła siostra farbując mi włosy. Byłam u dermatologa łysienie plackowate. Skąd się u mnie wzięło. Z nerwów. Organizm przestał się bronić i zaatakował sam siebie można by tak powiedzieć - układ odpornościowy u mnie się załamał w wyniku długotrwałego stresu. Załamka jeszcze większa. Lekarz przepisał loxon 5% i elocom płyn na skórę do wcierania co 2 dzień w miejsca dotknięte łysieniem plackowatym, oraz cynk do zażywania ( niedobrze mi po nim i zażywam zamiast niego supradyn musujący tam też jest cynk).Włosy powoli odrastają zobaczę co będzie dalej. Wiem jedno ,że tej chorobie nie można odpuścić trzeba coś stosować i wierzyć w to że się uda. Oczywiście huśtawka nastroju euforia na zmianę z depresją i płaczem. Ja jeszcze wcieram jantar wyciąg z bursztynu z witaminami A ,F, E i d'pantenolem firmy Faromona polecił mi pan w aptece i czytałam dobre opinie o tym produkcie. Szampon używam nivea lekarka na razie nie kazała kupować jakiegoś specjalnego. Testuje i oby się udało mi i wam wszystkim. http://imgx.wizaz.pl/forum/images/icons/icon7.gif
frezja 7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-16, 20:18   #82
jejka_86
Przyczajenie
 
Avatar jejka_86
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: TOS/TOP
Wiadomości: 8
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

witam niestety ja też choruję na to dziadostwo...2 lata temu dokładnie o tej porze włosy zaczęły wypadać w ilościach hurtowych - przerzedziły się strasznie, robienie kucyka w w zasadzie malutkiego chudego kucyczka nie było mowy o rozpuszczeniu włosów - i na początku marca 2012 nad karkiem placek nr 1, który ciągle się powiększał ale jeszcze dało rade, 3 dermatologów wszyscy zgodnym chórem ŁP...mnóstwo leków - aplikort, revalid, iskial, witamin. a tu w czerwcu placek nr 2 na przodzie, załamka totalna, zmiana dermatologa na panią z warszawy, pracująca w szpitalu MSWiA, prywatna wizyta 180 zł, trichogram i trichoskopia ( nie wiem czy dobrze napisałam nazwę) oczywiście oba płatne po ok 100 zł) i leki na bazie sterydu dermowate - może komuś to pomogło ja wyłysiałam kompletnie, placki robiły się z dnia na dzień w zastraszającym tempie - naprawdę to co sie działo jest nie do opisania. jak za 1,5 miesiąca pojechałam do dermatolog to już w chustce. dała steryd encorton tabletki brałam 5 dni bo razem z rodziną stwierdziliśmy ze nie warto - po 5 dniach na buzi, ramionach i plecach miałam tyle pryszczy że w okresie dojrzewania nie miałam nawet 1/5 tego (obecnie mam 27 lat ) poza tym sterydy to poważna sprawa, w zasadzie uważam że nie powinno się ich brać w sytuacjach nie zagrażających życiu. następny etap to doktor z łodzi - badanie nazywające się analiza pierwiastkowa skóry głowy i leczenie witaminami sprowadzanymi z USA, oprócz tego preparat na bazie dziegciu (to taka intensywnie pachnąca/śmierdząca roślina) - dla mnie strzał w 10. aha bo zapomniała bym od września 2012 chodzę w peruce bo do pracy trzeba było wrócić a taka łysa to nie bardzo ( zwłaszcza że nikt nie wiedział i nie wie o mojej chorobie) generalnie przez ten rok włosy w zasadzie odrosły - krótkie, miejscami jasne ale odrosły - chodź bez peruki nie chodziłam poza tym jak w domu i śpię też bez, generalnie włosy mi wypadały cały czas i na obrzeżach dużego zarastającego placka pojawiały się małe łyse placuszki. 2 miesiące temu poroniłam i od miesiąca chodzę do bioenergoterapeuty, twierdził ze pomoże ale na początku nie było źle ale od jakiś dwóch tygodni katastrofa wypadają jakby zgłupiały i z przodu pojawił się nowy placek . więc nie wiem czy to nie szkodzi? miała któraś z Was styczność z czymś takim? wypróbuje na pewno cebulę i takie bardziej naturalne metody bo w lekarzy już nie wierzę a na pewno nie w tej chorobie ale się opisałam, ale aż mi lepiej, przepraszam za składnię ale to tak na szybko a dużo chciałam napisać dodam że perukę traktuję już normalnie, zwłaszcza że nikt się nie pokapował a przynajmniej nie mówi, generalnie dużo osób mówi że mam piękne włosy i co robię że takie mam bardzo się cieszę że powstał ten wątek co prawda tytuł jest "wyleczyłam..." ja nie wyleczyłam...JESZCZE...al e WYLECZĘ
całuję mocno wszystkich
__________________
Kocham życie, bo dało mi Ciebie
kocham Ciebie bo jesteś moim życiem...
jejka_86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-24, 15:01   #83
zrodlaurody
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam,


Może to dziwnie zabrzmi ale trycholog wyleczył moją kolezankę każąc jej odstawić krople do nosa... pomogło..
Lekarz twierdził, że u niektórych osób wrażliwość na składniki kropli są na tyle duże że powodują własnie wypadanie włosów.
zrodlaurody jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-30, 02:17   #84
tomekrx
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 1
"Gniazdo"

Witam serdecznie mam pewien problem, na czubku mojej głowy zrobiło się gniazdo, jest one strasznie duże.
Moje pytanie jest takie jak moge je ukryć i czy to jest początek łysienia ?
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2013-11-30 01.54.13.jpg (85,1 KB, 110 załadowań)
tomekrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 19:19   #85
agulka78
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 8
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

witaj ja mam tą chorobę niestety powiedz mi czym mogę myć głowę bo ostatnio skóra jest czerwona na całej głowie i trochę jakby piecze
agulka78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-16, 13:35   #86
drop woman
Raczkowanie
 
Avatar drop woman
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 82
Dot.: "Gniazdo"

http://www.blondhaircare.com/2013/01...ria-tomka.html

poczytaj o łysieniu u mężczyzn

---------- Dopisano o 13:35 ---------- Poprzedni post napisano o 12:59 ----------

http://farizah-lubin.blogspot.com/20...-do-wosow.html

miód gryczany na łysienie plackowate !
drop woman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-16, 22:55   #87
agmara
Przyczajenie
 
Avatar agmara
 
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: Podlaskie
Wiadomości: 1
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Witam,
Również męczę się z tą chorobą.
Ale po kolei:
w połowie lutego skończyłam osiemnaście lat,
Życie dzielę z moją chorobą.
Mianowicie choruję na łysienie plackowate.
Pierwszy 'wysyp' miałam w wieku lat 13.
Były to dwie plamy z tyłu głowy, które łatwo było ukryć.
Po dwumiesięcznym stosowaniu 'wcierek' i maści włosy odrosły.
Zdawało się, że już to nie wróci.
Jednak pod koniec wakacji (2012r) choroba wróciła.
Z początku niewielka plama za uchem, z biegiem czasu plam było coraz więcej,
a z każdym dniem stawały się one coraz większe przez co coraz trudniej było mi je ukryć.
Straciłam też z początku lewą brew, potem rzęsy, brew prawą...
Byłam u dwóch lekarzy, którzy przepisywali mi leki, jednak nic to nie pomogło.
W końcu za namową mamy 28.01 poszłam do bioenergoterapeuty(nie miałam już ani jednego włosa na ciele, chodziłam w peruce-prezent na 18 urodziny.
Nie wierzę w jego "moce" więc samo namówienie mnie na to spotkanie było nie lada wyzwaniem.
Jeździłam do niego co 2 tygodnie przez około 3 miesiące.
Mam do niego ponad 270km, przez co musiałam być poza domem 48h.
Patrząc z perspektywy czasu było to dla mnie dobre.
Były to jedyne godziny które spędziłam poza własnym łóżkiem.
Rzuciłam szkołę, wpadłam w depresję, przytyłam ponad 20kg, nie wychodziłam z domu...
Odsunęłam się od ludzi, zaczęłam ich unikać.
Bałam się ich spojrzeń, ich głośnych myśli.
Wracając do bioenergoterapeuty.
Nie wiem czy mi pomógł fizycznie, ale przyczynił się do mojego samopoczucia.
Na spotkaniach z nim nawet zdarzyło mi się śmiać.
Wychodziłam ze spotkań z takim 'powerem' że szok.
Ale w końcu, jednej nocy nadeszła wieeeelka depresja i napisałam do niego list, że rezygnuję z terapii.
Rzuciłam wszystkie leki, leczenia.
Poszłam do szkoły zaocznej, ale dalej unikałam ludzi.
Szkoła co 2 tyg w weekendy, dom - tak wyglądało moje życie.
Aż w końcu ok.1,5-2 miesiące temu włosy zaczęły rosnąć !
Co prawda nie wszystkie, ale na nogach, rękach i co najważniejsze głowie !!
Jeszcze niedawno miałam 0% a teraz jest ich około 70% !
Dopiero teraz zaczęłam stosować odżywki, maski itd.
Nie liczę na to, że odrosną mi brwi i rzęsy, ale na to też znalazłam sposób-makijaż permanentny.
Polecam go bardzo dla kobiet z podobnym problemem.
Nic nie boli (znieczulenie w pełni działa a wygląda super i bardzo podnosi samoocenę!
Dobra, rozpisałam się, a być może nawet nikt tego nie przeczyta...


Jeśli jednak ktoś dobrnie do końca - może ktoś jest w stanie odpowiedzieć na pytanie - Czy jest szansa, że te placki które zostały nie odrosną nigdy?
Ew. ile może trwać odrastanie ich biorąc pod uwagę, że większość włosów już odrosła?
W maju mam wesele, byłoby mi bardzo 'na rękę' gdybym mogła już pójść bez peruki

Pozdrawiam,
Agmara
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 06122013383.jpg (109,5 KB, 101 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 06122013382.jpg (75,9 KB, 87 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg 06122013381.jpg (100,4 KB, 101 załadowań)

Edytowane przez agmara
Czas edycji: 2013-12-17 o 01:15
agmara jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-17, 16:32   #88
pusteblume
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 3
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Agmara: pieknie ci wlosy odrastaja, tak trzymac! Niestety nikt nie da ci odpowiedzi na pytanie, czy wlosy odrosna wszystkie, czy czesciowo, czy na stale, czy znow wypadna. Choroba jest nieprzewidywalna i u kazdego inaczej przebiega... Czasem po wyskoczeniu 2 plackow ma sie spokoj do konca zycia, a czasem znow nastepuje atak, o roznym nasileniu a czasem do calkowitego wylysienia.

Jesli ktos szuka wsparcia i chcialby dolaczyc do grupy o lysieniu plackowatym, to informuje, ze jest na facebook strona: alopecia areata polska. Tam sa informacje o chorobie a takze dostep do grupy wsparcia, trzeba wyslac wiadomosc z facebooka do zalozycieli tej strony. Grupa jest ukryta, tak aby kazdy mogl swobodnie pisac, bez tego zeby inne osoby wiedzialy o naszej chorobie. Stety lub niestety jest nas duzo z ta choroba, razem jest nam razniej
pusteblume jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-19, 23:01   #89
Lady_sza
Raczkowanie
 
Avatar Lady_sza
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 175
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Ja się leczę od prawie 1,5 roku w Iwoniczu Zdroju. Mam łysienie plackowate złośliwe. Nic kompletnie się nie działo, do praktycznie roku od zaczęcia leczenia tam. W lipcu coś wreszcie ruszyło. Zobaczyłam gdzie nie gdzie maleńkie włoski ok 1-2mm, czasami dłuższe..
Niestety na tym stanęło- widać, że tych maciupeńkich włosów jest dużo, ale nic a nic nie chcą rosnąć..Tak jakby są blokowane.
Miałam 2x opryszczkę, po miejscu strupka również meszek..Gdzie nie gdzie na twarzy, pojedyncze włosy..
Generalnie wydawało mi się, że się pogodziłam z chorobą, jednak ostatnio znów mnie doly dopadają z tego powodu..
Dlaczego one nie chcą już dalej rosnąć??
Lady_sza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-24, 18:03   #90
Soyunica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 35
Dot.: Wyleczyłam łysienie plackowate - moja historia

Jak czytam ile osób boryka się z tą okropną chorobą to aż mi się płakać chce. U mnie z każdym dniem jest coraz lepiej. Na szczęście nie wypadły mi włosy w żadnym innym miejscu. Dzięki preparatowi z kliniki "Iwolang", o której już tu kiedyś pisałam, włoski rosną mi w miarę szybko i jest ich coraz więcej. W miejscu gdzie nie było ich wcale mam już takie fajne włoski i bardzo się z tego cieszę. W styczniu na feriach jadę do kliniki na kontrolę. Jakoś pogodziłam się z tą chorobą.

Życzę wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. No i oczywiście tego aby w końcu każda z Was wyszła z tej okropnej choroby.
Soyunica jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-11-01 14:50:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:05.