Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-12-28, 21:36   #1
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Unhappy

Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?


W kwietniu udałam się do kosmetyczki na mikrodemrabrazję (tylko dlatego, że była w pakiecie, który dostałam w prezencie), niestety nie jestem pewna czy to, właśnie ten zabieg tak mi zaszkodził ale to właśnie od tego czasu mam problemy z cerą. Byłam już u 3ech dermatologów, niestety żaden z nich mi nie pomógł :-( Mam policzki całe w czerwone, wypukłe plamki. Nie znam się ale podejrzewam, że są to zaskórniki zamknięte. Używałam już wielu specyfików ale żaden mi do tej pory nie pomógł :-( Brałam już wszystko pod uwagę, uczulenie itd. Leki przepisane przez lekarzy albo pomogły na chwilę albo wcale. Niedawno mama podsuneła mi myśl, że problemy z cerą zaczęły się właśnie od tej wizyty u kosmetyczki. Czy to możliwe? Pamiętam, że kosmetyczka dość mocno"wyciskała" mi krostkę, którą miałam wtedy na czole. Może to przez niezdezynfekowane narzędzia? Będe bardzo wdzięczna za każdą podpowiedź i radę! Jestem już bezsilna, tym bardziej, że wcześniej nie miałam żadnych kłopotów z cerą ;-(
__________________

Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-12-28, 23:05   #2
agacio
Zadomowienie
 
Avatar agacio
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z laptopka ;)
Wiadomości: 1 187
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Tzn kosmetyczka usuwałą zmianę ręcznie a potem robiła mikro?
Może wstaw zdjęcie cobyśmy mogły ocenić?

Nie wykluczone że końcówki nie były odpowiednio przygotowane...
__________________
sudokuholiczka

literakomaniaczka

Mój wątek wymiankowy zapraszam
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733577

27
agacio jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-12-29, 15:39   #3
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 12 021
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Oczywiście, że mogłaś to przynieść od kosmetyczki.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-12-30, 21:11   #4
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Tak, kosmetyczka najpierw usunęła zmianę ręcznie później zrobiła mikro. Mam takie podskórne krostki, wybrzuszenia, gdy je dotykam czuje że coś jest w środku. Próbowałam je wycisnąć ale wydostawała się z nich tylko "woda". Ciężko się goją i ciągle pojawiają się nowe :-((( Męcze się z nimi już od kwietnia ;-( przychodzi mi też do głowy inna przyczyna ale nie wiem czy to możliwe - jakiś czas temu ok. czerwca 2011 pierwszy raz zaczęłam stosować peeling (wcześniej uważałam go za zbędny kosmetyk) gdy opakowanie się skończyło nie kupiłam nowego, po prostu przestałam go stosować. Czy możliwe, że cera popsuła mi się przez to, że przyzwyczaiłam ją do peelingu a potem przestałam go używać? Która opcja jest bardziej prawodopodobna - ta z peelingiem czy kosmetyczką? Bardzo proszę o pomoc, czasem myślę, że brakuje mi już siły do walki z tymi paskudnymi krostkami ( Jest mi tym bardziej przykro, że nigdy wcześniej nie miałam takich problemów
__________________

Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-01, 14:55   #5
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Tak, kosmetyczka najpierw usunęła zmianę ręcznie później zrobiła mikro. Mam takie podskórne krostki, wybrzuszenia, gdy je dotykam czuje że coś jest w środku. Próbowałam je wycisnąć ale wydostawała się z nich tylko "woda". Ciężko się goją i ciągle pojawiają się nowe :-((( Męcze się z nimi już od kwietnia ;-( przychodzi mi też do głowy inna przyczyna ale nie wiem czy to możliwe - jakiś czas temu ok. czerwca 2011 pierwszy raz zaczęłam stosować peeling (wcześniej uważałam go za zbędny kosmetyk) gdy opakowanie się skończyło nie kupiłam nowego, po prostu przestałam go stosować. Czy możliwe, że cera popsuła mi się przez to, że przyzwyczaiłam ją do peelingu a potem przestałam go używać? Która opcja jest bardziej prawodopodobna - ta z peelingiem czy kosmetyczką? Bardzo proszę o pomoc, czasem myślę, że brakuje mi już siły do walki z tymi paskudnymi krostkami ( Jest mi tym bardziej przykro, że nigdy wcześniej nie miałam takich problemów
Skóra nie może "się przyzwyczaić". To na pewno nie wynika z tego, że stosowałaś peeling a później go odstawiłaś.
Obawiam się, że problem może być związany jednak z kosmetyczką.

Prawidłowy zabieg mikrodermobrazji jest wykonywany zawsze na cerze, która nie ma ropnych zmian. Jest to jedno z przeciwskazań do tego zabiegu. Dlaczego?
Otóż mikrodermobrazja w duzym skórcie polega na złuczaniu warstwy naskórka. Gdy na buzi znajdują się ropne zmiany i taką cerę złyszczymy, to bakterie siedzące w ropie (bo nie oszukujmy się, ale ropa to bakteryjna wydzielina) jest roznoszona po całej twarzy podczas złuszczania. Głowica mikrodermobrazji ściąga ropę z takiego pryszcza i mowiąc kolokwialnie rozciera ją po całej twarzy. Ponieważ skóra po mikrodermobrazji jest złuszczona jest również wtedy otwarta na zanieczszyczenia. Dlatego ważne jest jej osłonięcie po zabiegu. A tu jak mówisz Pani kosmetyczka rozsiała Ci po całej twarzy "brudy" w wyprysków na nieosłoniętą twarz.
Jest to poważny błąd i w sumie co mozesz teraz zrobić to się leczyć i ostrzegać innych przed wizytami w tym salonie. Bo pani kosmetyczka będzie się teraz zapierać, że zrobiła Ci krzywdę.

Jakie leki przypisali Ci dermatolodzy? Co na to mówili? Rzetelnie Cię zbadali?
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-03, 17:24   #6
cocabella
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 77
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez subiektywna Vera Pokaż wiadomość
Skóra nie może "się przyzwyczaić". To na pewno nie wynika z tego, że stosowałaś peeling a później go odstawiłaś.
Obawiam się, że problem może być związany jednak z kosmetyczką.

Prawidłowy zabieg mikrodermobrazji jest wykonywany zawsze na cerze, która nie ma ropnych zmian. Jest to jedno z przeciwskazań do tego zabiegu. Dlaczego?
Otóż mikrodermobrazja w duzym skórcie polega na złuczaniu warstwy naskórka. Gdy na buzi znajdują się ropne zmiany i taką cerę złyszczymy, to bakterie siedzące w ropie (bo nie oszukujmy się, ale ropa to bakteryjna wydzielina) jest roznoszona po całej twarzy podczas złuszczania. Głowica mikrodermobrazji ściąga ropę z takiego pryszcza i mowiąc kolokwialnie rozciera ją po całej twarzy. Ponieważ skóra po mikrodermobrazji jest złuszczona jest również wtedy otwarta na zanieczszyczenia. Dlatego ważne jest jej osłonięcie po zabiegu. A tu jak mówisz Pani kosmetyczka rozsiała Ci po całej twarzy "brudy" w wyprysków na nieosłoniętą twarz.
Jest to poważny błąd i w sumie co mozesz teraz zrobić to się leczyć i ostrzegać innych przed wizytami w tym salonie. Bo pani kosmetyczka będzie się teraz zapierać, że zrobiła Ci krzywdę.

Jakie leki przypisali Ci dermatolodzy? Co na to mówili? Rzetelnie Cię zbadali?
Dokładnie tak. Nie można robić mikro na chorej skórze. Najpierw trzeba wyleczyć stany zapalne (dermatolog, kwasy, ręczne oczyszczanie u kosmetyczki?).
Na pewno teraz nie stosuj peelingów, bo tylko rozniesiesz sobie krostki. Wydaje mi się, że w Twojej sytuacji zostaje dermatolog i pewnie antybiotyk. Na pewno nie próbuj niczego na własną rękę, bo tylko pogorszysz sprawę. Powodzenia!

I napisz na forum co to za kosmetyczka, żeby się inne dziewczyny nie nacięły

Edytowane przez cocabella
Czas edycji: 2013-01-03 o 18:26
cocabella jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-03, 20:31   #7
blackdresses
Przyczajenie
 
Avatar blackdresses
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Tak, kosmetyczka najpierw usunęła zmianę ręcznie później zrobiła mikro. Mam takie podskórne krostki, wybrzuszenia, gdy je dotykam czuje że coś jest w środku. Próbowałam je wycisnąć ale wydostawała się z nich tylko "woda". Ciężko się goją i ciągle pojawiają się nowe :-((( Męcze się z nimi już od kwietnia ;-( przychodzi mi też do głowy inna przyczyna ale nie wiem czy to możliwe - jakiś czas temu ok. czerwca 2011 pierwszy raz zaczęłam stosować peeling (wcześniej uważałam go za zbędny kosmetyk) gdy opakowanie się skończyło nie kupiłam nowego, po prostu przestałam go stosować. Czy możliwe, że cera popsuła mi się przez to, że przyzwyczaiłam ją do peelingu a potem przestałam go używać? Która opcja jest bardziej prawodopodobna - ta z peelingiem czy kosmetyczką? Bardzo proszę o pomoc, czasem myślę, że brakuje mi już siły do walki z tymi paskudnymi krostkami ( Jest mi tym bardziej przykro, że nigdy wcześniej nie miałam takich problemów
A może to jakaś alergia? Zmieniłaś coś w swojej diecie ostatnio?
__________________
http://blackdresses.pl
blackdresses jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-04, 22:09   #8
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Nie zmieniałam diety ani kosmetyków. Nigdy nie miałam problemów z cerą a tu nagle z dnia na dzień te podskórne krostki :-( Myślę, że dermatolodzy u których byłam nie zbadali mnie rzetelnie. Stosowałam Duac, Laticort, Lorinden, Skinoren i jakiś krem zrobiony w aptece na podstawie przepisu zrobionego przez dermatologa. Niestety nic z tych specyfików nie pomogło :-( Chętnie skorzystałabym z dobrego dermatologa ale ze swojego doświadczenia niestety powątpiewam czy taki w ogóle istnieje :-( Jeśli chodzi o kosmetyczke to podczas zabiegu miałam ok. 2,3 krostek które kosmetyczka mocno "wycisnęła" i chyba właśnie to było powodem rozsiania na mojej buzi bakteri :-(( Jestem załamana, człowiek idzie do kosmetyczki, płaci za usługę i oczekuje że będzie zadowolony a tu okazuje się, że gdyby tylko mógł cofnąć czas to nawet by nie pomyślał o wizycie :-(( Proszę doradźcie mi co mam zrobić żeby odzyskać swoją cerę :-(( Czy to w ogóle jeszcze możliwe? P.s bardzo dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi!


A może jakiś zabieg u profesjonalnej kosmetyczki pozwolił by mi przywrócić dawny wygląd mojej buzi?
__________________


Edytowane przez Venus_
Czas edycji: 2013-01-04 o 22:15
Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-05, 12:56   #9
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Stosowałam Duac, Laticort, Lorinden, Skinoren i jakiś krem zrobiony w aptece na podstawie przepisu zrobionego przez dermatologa. Niestety nic z tych specyfików nie pomogło :-(
Czy mogłabyś podać okres stosowania tych leków? Jest tego całkiem sporo, a prawie każdy z nich wymaga kilkumiesięcznej kuracji aby zobaczyć efekty. Jeśli zmieniałaś je co miesiąc to nic dziwnego, że nie pomagały ;>
Ja stosowałam również tego typu leki i one naprawdę wymagają cierpliwości.
Napisz jak to u Ciebie ze stosowaniem wyglądało, bo na prawdę nie ma co się pchać na siłę do kosmetyczki. Trafisz na drugą podobną to będziesz miała jeszcze gorzej.
Ja osobiście wychodzę z założenia, że do kosmetyczki powinno się chodzić tylko gdy skóra jest zdrowa, ale niedoskonała. Kosmetyczka to dla mnie taki "upiększator", czyli jakaś drobna redukcja zmarszczek, przebarwień itd.
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-06, 17:26   #10
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Faktycznie, stosowałam je krótko. Robiłam tak nie ze względu na to, że jestem niecierpliwa tylko ze względu na zalecenia pani dermatolog, która kazała mi stosować określoną maść i pokazać się za dwa tygodnie. Tak też robiłam: stawiałam się na wizytę, dermatolog stwierdzał że nic się nie zmieniło więc kolejna recepta i tak w kółko.. Stracone pieniądze, czas i nadzieje (
__________________

Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-06, 18:56   #11
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Faktycznie, stosowałam je krótko. Robiłam tak nie ze względu na to, że jestem niecierpliwa tylko ze względu na zalecenia pani dermatolog, która kazała mi stosować określoną maść i pokazać się za dwa tygodnie. Tak też robiłam: stawiałam się na wizytę, dermatolog stwierdzał że nic się nie zmieniło więc kolejna recepta i tak w kółko.. Stracone pieniądze, czas i nadzieje (
Zostały Ci jeszcze te kremy i maści? Jeśli tak to radziłabym Ci zastosować się do zaleceń z ulotki i po stosować te preparaty przez okrągły miesiąc. Te kremy będą powodować wyciąganie wszystkich krost na zewnątrz, ale uwierz mi na słowo będzie lepiej z każdym dniem.
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-06, 19:34   #12
Falabella
Zakorzenienie
 
Avatar Falabella
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 240
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

No to mamy przyczynę. Dermatolog nieumiejętnym leczeniem zmarnowała Ci buzię, a kosmetyczka tą buzię dobiła.

Leki, które wymieniłaś to typowe długodystansowce. Wymagają stosowania przez kilka miesięcy, by zobaczyć poprawę (czasami widać ją wcześniej).
__________________

Falabella jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-06, 19:51   #13
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Falabella Pokaż wiadomość
No to mamy przyczynę. Dermatolog nieumiejętnym leczeniem zmarnowała Ci buzię, a kosmetyczka tą buzię dobiła.
Trochę na odwrót, ale ogólny sens jest taki sam ;]
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-06, 20:45   #14
Falabella
Zakorzenienie
 
Avatar Falabella
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 240
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez subiektywna Vera Pokaż wiadomość
Trochę na odwrót, ale ogólny sens jest taki sam ;]
A faktycznie, odwrotnie

Kurcze, dlatego nie lubię ani kosmetyczek ani dermatologów... Moje uprzedzenie rośnie wraz z własnym doświadczeniem i doświadczeniami dziesiątek znajomych ;/
__________________

Falabella jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-07, 12:22   #15
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

subiektywnaVera bardzo dziękuję Ci za cenne rady! Czy mogłabym Cie prosić abyś doradziła mi do którego z tych kremów wrócić? Drobne efekty widziałam po stosowaniu Duac i Laticort ale w obu przypadkach było tak samo: cera zaczęła się oczyszczać z tego co było głębiej - wysyp, potem jakby lekka poprawa ale tylko chwilowa i znowu powrót do stanu sprzed stosowania. Następnie wizyta u dermatologa - stwierdzenie braku zmian, zalecenie przerwania stosowania kremu no i kolejna recepta...
__________________

Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-07, 12:27   #16
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
subiektywnaVera bardzo dziękuję Ci za cenne rady! Czy mogłabym Cie prosić abyś doradziła mi do którego z tych kremów wrócić? Drobne efekty widziałam po stosowaniu Duac i Laticort ale w obu przypadkach było tak samo: cera zaczęła się oczyszczać z tego co było głębiej - wysyp, potem jakby lekka poprawa ale tylko chwilowa i znowu powrót do stanu sprzed stosowania. Następnie wizyta u dermatologa - stwierdzenie braku zmian, zalecenie przerwania stosowania kremu no i kolejna recepta...
Ja bym właśnie została przy Duac i Laticort. Dokładnie jest tak jak piszesz - najpierw wysyp nowych krostek, potem z biegiem czasu się poprawia ale należy stosować dalej - najlepiej aż skończy się cała tubka.

Jeśli wystąpi duże podrażnienie, to odstaw na 2-3 dni. Daj odpocząć skórze. Możesz w tym czasie zastosować jakieś preparaty łagodzące podrażnienia, ale lekkie aby Cię nie zapchały. Gdy największe podrażnienie minie, powróć do stosowania.
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 13:43   #17
_Ewelka___
Zakorzenienie
 
Avatar _Ewelka___
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 672
GG do _Ewelka___
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Nie zmieniałam diety ani kosmetyków. Nigdy nie miałam problemów z cerą a tu nagle z dnia na dzień te podskórne krostki :-( Myślę, że dermatolodzy u których byłam nie zbadali mnie rzetelnie. Stosowałam Duac, Laticort, Lorinden, Skinoren i jakiś krem zrobiony w aptece na podstawie przepisu zrobionego przez dermatologa. Niestety nic z tych specyfików nie pomogło :-( Chętnie skorzystałabym z dobrego dermatologa ale ze swojego doświadczenia niestety powątpiewam czy taki w ogóle istnieje :-( Jeśli chodzi o kosmetyczke to podczas zabiegu miałam ok. 2,3 krostek które kosmetyczka mocno "wycisnęła" i chyba właśnie to było powodem rozsiania na mojej buzi bakteri :-(( Jestem załamana, człowiek idzie do kosmetyczki, płaci za usługę i oczekuje że będzie zadowolony a tu okazuje się, że gdyby tylko mógł cofnąć czas to nawet by nie pomyślał o wizycie :-(( Proszę doradźcie mi co mam zrobić żeby odzyskać swoją cerę :-(( Czy to w ogóle jeszcze możliwe? P.s bardzo dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi!


A może jakiś zabieg u profesjonalnej kosmetyczki pozwolił by mi przywrócić dawny wygląd mojej buzi?
Kosmetyczka zrobiła ogromny błąd, szkoda że nie poszłaś do niej od razu po zabiegu, pokazać się, poradzić. Jasne, zdarzają się wysypy po takich zabiegach, złuszcza się skóra, zaskórniki podchodzą do gory i je widać. Powodów może być wiele . Skoro przed mikro, wycisnęła Ci zmiane na twarzy, można wnioskować że nie przykłada sie do higieny czy dezynfekcji. W tym momencie mogła roznieść stan zapalny. Poza tym, mogła mieć źle zdezynfekowane głowice. Wszystkiego można się po niej spodziewać.

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
subiektywnaVera bardzo dziękuję Ci za cenne rady! Czy mogłabym Cie prosić abyś doradziła mi do którego z tych kremów wrócić? Drobne efekty widziałam po stosowaniu Duac i Laticort ale w obu przypadkach było tak samo: cera zaczęła się oczyszczać z tego co było głębiej - wysyp, potem jakby lekka poprawa ale tylko chwilowa i znowu powrót do stanu sprzed stosowania. Następnie wizyta u dermatologa - stwierdzenie braku zmian, zalecenie przerwania stosowania kremu no i kolejna recepta...
zgadzam się z dziewczynami, za krotko stosowałaś leki. juz nie wspomne o tym , że laticort jest czesto na uczulenia i alergie przepiswany. Duac i skinoren znam i stosowałam, Lorindenu nie znam w ogóle. Na ulotce zwykle jest napisane, czas kuracji 6-8 tygodni. Mysle, a nawet jestem pewna, że dany lek, należy stosować 2 miesiace żeby stwierdzić czy działa.
__________________
W życiu chodzi o ludzi których spotykasz na swojej drodze i o wszystko co z nimi możesz stworzyć!

Edytowane przez _Ewelka___
Czas edycji: 2013-02-03 o 21:04
_Ewelka___ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 15:58   #18
mikk_ona
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 9
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

o kurcze to niezły problem masz :-/
aż tak bardzo się nie orientuję ale jestem pewna tak jak już było wspomniane,ż mikro robi siętylko gdy jest skóra bez podrażnień,zmian a nie na jakąkolwiek ranę :-/
Z dermatologami też różnie bywa niestety ale jak już decydujesz się na jakieś leki to trzeba tego pilnowac.
Może powinnaś też iść na konsultację do kosmetyczki z tą buzią, ale tylko konsultację by zobaczyć oc powiedzą.
mikk_ona jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-23, 08:51   #19
Venus_
Przyczajenie
 
Avatar Venus_
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 23
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Nie mam większych ropnych zmian, tylko takie podskórne czerwone, wypukłe plamki ;-( Nigdy czegoś takiego nie miałam! Najgorsze jest to, że byłam juz u trzech lekarzy dermatologów i żaden mi nie pomógł ;-( Jestem z Będzina, to jest woj. śląskie. Nie znam w tej okolicy żadnej zaufanej osoby, kosmetyczki czy dermatologa, któremu mogłabym zaufać. Mam już kompletnie dość..
__________________

Venus_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-23, 11:40   #20
subiektywna Vera
Rozeznanie
 
Avatar subiektywna Vera
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 800
Dot.: Czy kosmetyczka mogła mi aż tak zaszkodzić...?

Cytat:
Napisane przez Venus_ Pokaż wiadomość
Nie mam większych ropnych zmian, tylko takie podskórne czerwone, wypukłe plamki ;-( Nigdy czegoś takiego nie miałam! Najgorsze jest to, że byłam juz u trzech lekarzy dermatologów i żaden mi nie pomógł ;-( Jestem z Będzina, to jest woj. śląskie. Nie znam w tej okolicy żadnej zaufanej osoby, kosmetyczki czy dermatologa, któremu mogłabym zaufać. Mam już kompletnie dość..
A kontynuujesz leczenie tymi kremami przypisanymi od dermatologa?
__________________
Mój blog subiektywnym-okiem.pl
subiektywna Vera jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:28.