Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Mama z klasą

Notka

Mama z klasą Blaski i cienie macierzyństwa

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-01-08, 19:51   #1
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Pisze z nadzieja ze ktos ma podobne doświadczenia i wymyśli cos mądrego
Mam córkę 2,5 roku, wychowuje ja praktycznie sama. Staram sie robić to jak najlepiej, przeczytałam kilka książek, uczę sie od innych, słucham serca i dziecka.
Jednak jest kilka problemów z którymi sobie wcale nie radzę i które sprawiają ze mam dosc...

Od sierpnia do dziś KAŻDE ubierania (rano, do wyjścia, w pidzamy) oznacza wojnę, walkę i awanturę. Próbowałam rożnych sposobów - książeczki o ubieraniu, rozmawiania, proponowałam żeby sama sobie wybrała w co sie chce ubrać,... W końcu musze to robić na sile a jak nie musze to nie wychodzę.

Mycie zębów - kolejny dramat. Ostatnio udaje mi sie umyć raz dziennie tylko i to prawie siła...

Czesanie włosów - jak sa suche czasem uda mi sie lekko je przeczesac ale ZAWSZE z krzykiem. Rozważam ściecie na krótko żeby nie czesac wcale...

Smarnowane kremem ciała i twarzy... Mała alergik więc skóra sucha... Proponowałam żeby sama sie smarowala, wymyśliłam ze smarujemy sie nawzajem... Niestety nic z tego.. Więc nie smarujemy sie wcale.

Zabawki - cieszy sie a potem robi wszystko żeby je zniszczyć... A jak sie nie da to wrzeszczy ze złości.

Przysięgam sie sa dni kiedy z rykiem chce wyjść z domu i nie wracać. Czy to minie?

Czekam na wizytę u psychologa ale wciąż cos wypada i sie przesuwa... A to choroba, a to w pracy jestem...

Edytowane przez slav910
Czas edycji: 2013-01-08 o 19:52
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 20:08   #2
houseofcolours
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 1 675
GG do houseofcolours
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Czytałam wczoraj styczniowe 'mamo to ja' (albo może dziecko, nieważne) i tam było kilka fajny porad:

Ubieranie- nie chcesz ubrać bucików? Dobra to ja ubieram twoje buciki (i tu udajesz, że ubierasz). Dzieci w tym wieku są nastawione na 'to moje' więc może się uda.

Mycie zębów- możesz pobawić się w 'elektryczną' szczoteczkę, czyli wprowadzając szczotkę do buzi mówisz bzzzzzzz i trzęsiesz ręką. Albo mówisz, że szczoteczka chce policzyć ząbki kasi i głośno liczysz myjąc każdego ząbka.

Czesanie. Moja córka też nie lubi. Troche pomógł sprej ułatwiający rozczesywanie ale na ten czas daję jej balsam do ciała i mówię, żeby teraz nakremowała rączki i ona jest zajęta wyciskaniem kremu na rękę, potem trochę posmaruje i jakoś uwagę udaje mi się odwrócić

Smarowanie zamieniłam w łaskotanie i, że niby ona jest chlebkiem a ja ją muszę posmarować masłem i też jakoś idzie

Zabawki, ja kupuję takie których nie da się zniszczyć (najczęściej są drogie ale zabawki z kiosku są na góra dwa dni)

Edytowane przez houseofcolours
Czas edycji: 2013-01-08 o 21:28 Powód: błąd
houseofcolours jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 20:19   #3
_Matilde_
Zakorzenienie
 
Avatar _Matilde_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 4 024
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Własnie miałam zaproponowac zebys jej sciela włosy. Jeśli nie daje sie kremowac to moze ja kąp w emolientach, zawsze to cos.
Wiesz, najbardziej mnie zaniepokoiło to niszczenie zabawek, i ta zlosc. Ja tez tak mialam jak bylam dzieckiem, mialam roznego rodzaju natrectwa. Nie wiem jak w przypadku coreczki ale psycholog wskazany
__________________
Şıkıdım

Webook
Last.fm
_Matilde_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 20:50   #4
Miramej
Zakorzenienie
 
Avatar Miramej
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 14 961
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
Pisze z nadzieja ze ktos ma podobne doświadczenia i wymyśli cos mądrego
Mam córkę 2,5 roku, wychowuje ja praktycznie sama. Staram sie robić to jak najlepiej, przeczytałam kilka książek, uczę sie od innych, słucham serca i dziecka.
Jednak jest kilka problemów z którymi sobie wcale nie radzę i które sprawiają ze mam dosc...

Od sierpnia do dziś KAŻDE ubierania (rano, do wyjścia, w pidzamy) oznacza wojnę, walkę i awanturę. Próbowałam rożnych sposobów - książeczki o ubieraniu, rozmawiania, proponowałam żeby sama sobie wybrała w co sie chce ubrać,... W końcu musze to robić na sile a jak nie musze to nie wychodzę.

Mycie zębów - kolejny dramat. Ostatnio udaje mi sie umyć raz dziennie tylko i to prawie siła...

Czesanie włosów - jak sa suche czasem uda mi sie lekko je przeczesac ale ZAWSZE z krzykiem. Rozważam ściecie na krótko żeby nie czesac wcale...

Smarnowane kremem ciała i twarzy... Mała alergik więc skóra sucha... Proponowałam żeby sama sie smarowala, wymyśliłam ze smarujemy sie nawzajem... Niestety nic z tego.. Więc nie smarujemy sie wcale.

Zabawki - cieszy sie a potem robi wszystko żeby je zniszczyć... A jak sie nie da to wrzeszczy ze złości.

Przysięgam sie sa dni kiedy z rykiem chce wyjść z domu i nie wracać. Czy to minie?

Czekam na wizytę u psychologa ale wciąż cos wypada i sie przesuwa... A to choroba, a to w pracy jestem...
Trzymaj się , to taki wiek, potem będzie następny i następny , wiem, bo mam 3,5 latka

U nas ostatnio sprawdza się liczenie, czyli "Ciekawe, czy zdążysz się rozebrać/ubrać zanim policzę do 30".
To co wyżej sprawdza się też przy myciu zębów. Akurat mycie zębów to jest jedna z kilku rzeczy, której robienie na siłę dopuszczam, gdy wszystko inne zawodzi. Kupiłam też smakowe pasty, truskawkową i malinowo-truskawkową, raz dziennie używamy szczoteczki elektrycznej, poza tym zwykłej.

Mój ma straszne łaskotki i też jest problem ze smarowaniem. Kupuję maksymalnie nawilżające kosmetyki myjące, jak coś muszę posmarować, to czasem po zaśnięciu synka kombinuję

Zabawki niszczyć pozwalam, bo to jego zabawki, zepsuje, to nie ma, nowej takiej samej nie kupuję. Dodam, że niszczy coraz mniej
Jeśli Twoja córka niszczy zabawki w złości, a Ty tego nie akceptujesz, szukajcie innych sposobów na wyrażanie złości, ja swojemu proponuję np. bicie poduszki.

Minie, minie, jak się nam dzieci z domu wyprowadzą
Nie daj się, będzie dobrze
__________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~
Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz.

H. MacLeod




.

Edytowane przez Miramej
Czas edycji: 2013-01-08 o 20:53
Miramej jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 20:54   #5
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

A ja bym się zastanowiła nad nadwrażliwością dotykową: ubranie nie, smarowanie nie, mycie nie, czesanie nie - wszystko co związane z koniecznością dotyku.

Napisz proszę, jak reszta rozwoju? Mała mówi, komunikuje się stosownie do wieku? Jak śpi? Jak je? Samoobsługa jak wygląda - co ogólnie potrafi? Zabawki - naprawdę niszczy WSZYSTKIE? To też by było niepokojące, to już duże dziecko (moja ma niespełna 2,8mcy) i prawidłowy rozwój dziecka na tym etapie umożliwia i zabawę stosownie do zabawki, i chwilowe zajęcie się samodzielne, i nieniszczenie wszystkiego.
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 20:56   #6
houseofcolours
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 1 675
GG do houseofcolours
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez Miramej Pokaż wiadomość
Zabawki niszczyć pozwalam, bo to jego zabawki, zepsuje, to nie ma, nowej takiej samej nie kupuję. Dodam, że niszczy coraz mniej
Jeśli Twoja córka niszczy zabawki w złości, a Ty tego nie akceptujesz, szukajcie innych sposobów na wyrażanie złości, ja swojemu proponuję np. bicie poduszki.

Minie, minie, jak się nam dzieci z domu wyprowadzą
Nie daj się, będzie dobrze
Nauczy się ponoszenia konsekwencji swojego zachowania (zniszczyłem, nie mam), zobaczy relację przyczyna- skutek. Ja bym na miejscu autorki nie kupowała nowych zabawek na razie. Niech zniszczy ile się da, wtedy sama zobaczy, że zabawek ubywa, że nie ma się czym bawić i że to niszczenie opłacalne koniec końców nie było. I wtedy dopiero ustaliła z dzieckiem. Kupujemy nowe zabawki ale jak te zniszczysz to już nowych nie dostaniesz
houseofcolours jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:02   #7
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Dziewczyny, ale to już nie ten etap, że dziecko każdą zniszczy. To raczej nie jest normalne zachowanie.
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:09   #8
Miramej
Zakorzenienie
 
Avatar Miramej
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 14 961
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez houseofcolours Pokaż wiadomość
Nauczy się ponoszenia konsekwencji swojego zachowania (zniszczyłem, nie mam), zobaczy relację przyczyna- skutek. Ja bym na miejscu autorki nie kupowała nowych zabawek na razie. Niech zniszczy ile się da, wtedy sama zobaczy, że zabawek ubywa, że nie ma się czym bawić i że to niszczenie opłacalne koniec końców nie było. I wtedy dopiero ustaliła z dzieckiem. Kupujemy nowe zabawki ale jak te zniszczysz to już nowych nie dostaniesz
Otóż właśnie o to mi chodzi
I oczywiście nie biegnę też kupić innej zabawki, zresztą zwykle zabawki moje dziecko dostaje "z okazji", a między nimi to książki, jakieś układanki, przybory plastyczne. Inna sprawa, że w wielu przypadkach było tak, że to co dla mnie było zniszczeniem, dla mojego dziecka poprawianiem funkcjonalności danej zabawki

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ale to już nie ten etap, że dziecko każdą zniszczy. To raczej nie jest normalne zachowanie.
Nie pokuszę się o diagnozę, czy coś jest normalnym zachowaniem, na podstawie kilkunastu zdań Ja nie mam takiej wiedzy. Autorka nie napisała KAŻDĄ, tylko ogólnie - zabawki.
__________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~
Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz.

H. MacLeod




.
Miramej jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:14   #9
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Mała zasnela. Nago. Ubralam ja we śnie. Ostatnio tak coraz częściej.

Dziękuje za odzew.
Więc napisze wiecej po kolei..

Ubieranie sie... codziennie jest krzyk. Rano trzeba sie ubrać więc jest wojna. Najpierw zaczynam ubierać jak gdyby nigdy nic. Od razu jest sprzeciw. Potem mówię ze chce ubrać ja bo tak sie robi, ze ja już mam ubranie itp. Zachęcam mówiąc po co sie ubieramy, gdzie pózniej idziemy. Jak jej na sile założe bluzkę i biorę sie za rajstopy to zaczyna sie rzucać i ciągnąć bluzkę, próbuje zdejmować. Codziennie na każde ubieranie tracimy mnóstwo czasu. Ja pracuje, rano wstaje o 5, szykuje sie, pózniej budze mała i szykuje do zlobka. Trwa to 1,5 godziny zanim jestem gotowa do wyjścia.o 7:30 wychodzimy. W żłobku w szatni spędzam czasem nawet godzinę zanim mała da sie ubrać..i najczęściej ubieram siła. W krzyku, na podłodze, szybko zanim ktos wejdzie i to zobaczy no bo ubrać musze, jak inaczej ?

Smarowanie kremem - smaruje emolium, ostatnie smarowanie było z miesiąc temu. Nie kąpiemy sie tylko szybki prysznic - mała nie znosi mycia włosów, czasami nie chce żeby ja myć (jej ciało) płacze, ucieka. Kapalam sie z nią, dawalam żeby sama sie mylą, wymyślalam rożne zele, kapalam z nią lalki... Nic. Zero efektów.

Zeby... Jak pisałam ostatnio myjemy raz dziennie. Próbowałam oczywiście wspólnego mycia, rożnych past, piosenek, szczoteczek... Nic

Czesanie... Nie moge jej wpiac żadnej spinki we włosy,żadnej kitki. Nie ma szans. Czesanie w locie i tylko odrobine. Mała ma włosy do ramion. Strasznie długo na nie czekałam, śliczne sa ale zaniedbane... Z bólem serca myśle o obcieciu..

Zabawki niszczy wszystkie. Bez wyjątku. Nie kupuje jej dużo nowych ale cos tam kupuje bo ludze sie ze lada dzień to sie zmieni... Rzuca nimi, złości sie, drze książeczki, łamie kredki.. Jak sie nie da zniszczyć to wali nimi o podłogę, rzuca i krzyczy ze sie nie da zepsuć..

Poza tym mała rozwija sie dobrze, jest bystra, śpi w miarę ok, sama w łóżku. Mowi strasznie dużo, ma fenomenalna pamięć, wyobraźnię. Apetet chyba ok, pediatra nie ma zastrzeżeń.

Ostatnie dwa miesiące walczę tez z kupa... Był czas kiedy ładnie robiła do WC a teraz każda kupa w majtki... I nie ma znaczenia czy ja wyczuje moment kiedy jej sie chce czy nie. Jak ja posadze to płacze, wstrzymuje. Nagroda, prośba, naśladowania, książeczki, rozmowy nic nie dają...

---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
A ja bym się zastanowiła nad nadwrażliwością dotykową: ubranie nie, smarowanie nie, mycie nie, czesanie nie - wszystko co związane z koniecznością dotyku.
Ale to nie lubilaby glaskania po głowie pewnie i przytulania? Glaskania sie domaga często przy zasypianie, przytulić sie czasem tez lubi.
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:14   #10
houseofcolours
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 1 675
GG do houseofcolours
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ale to już nie ten etap, że dziecko każdą zniszczy. To raczej nie jest normalne zachowanie.
Mam znajomą, która kupuje dziecku dużo zabawek i co drugi dzień widzę ją a mały (3 lata) w ręce nowa zabawka no bo tamte już zniszczył. Wydaje mi się, że tu może być podobnie (ale to oczywiście moje przypuszczenia), że dziecko nie widzi potrzeby szanowania przedmiotów bo dostaje ciągle nowe.

A może właśnie ma za dużo zabawek? Może spakuj część i wynieś do piwnicy, jak dziecko zobaczy, że ma niewiele zabawek to pomyśli, że nie warto tych kilku niszczyć?

Edytowane przez houseofcolours
Czas edycji: 2013-01-08 o 21:16
houseofcolours jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:17   #11
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez houseofcolours Pokaż wiadomość
A może właśnie ma za dużo zabawek? Może spakuj część i wynieś do piwnicy, jak dziecko zobaczy, że mam niewiele zabawek to pomyśli, że nie warto tych kilku niszczyć?
Dużo nie ma chyba. Nie jestem zbyt zamożna żeby kupować zabawki codziennie dostała teraz kilka rzeczy na święta od rodziny.. Zestaw lekarski np przeżył jeden dzień. Daje jej te zabawki jedna po druga, robię wokół każdej jakaś taka wyjątkowa atmosferę... " zobacz mam tu dla Ciebie wspaniale klocki.."
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:18   #12
Miramej
Zakorzenienie
 
Avatar Miramej
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 14 961
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Slav, skoro córka dobrze się komunikuje, może spróbuj (o ile nie próbowałaś już) zapytać, dlaczego nie chce się ubrać? Może rzeczywiście ma jakąś nadwrażliwość? Może ją ubrania drapią? Rozumiem, że tak jest przy każdym ubieraniu?
Bo tu jeszcze piszesz, że z myciem też kłopot - z dotykiem - BTW, ja też "prysznicuję", nie kąpię.

Włosy odrosną, może zetnij, żeby w takim trudnym okresie mieć chociaż jeden problem mniej.

Nie wiem, co z tymi zabawkami, u nas jednak nie tak to wyglądało

Kupę musisz przeczekać, moim zdaniem nie ma innego wyjścia, każde inne podchody tylko spotęgują problem.

A długo utrzymują się takie zachowania córki?
__________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~
Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz.

H. MacLeod




.
Miramej jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:21   #13
houseofcolours
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 1 675
GG do houseofcolours
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
Dużo nie ma chyba. Nie jestem zbyt zamożna żeby kupować zabawki codziennie dostała teraz kilka rzeczy na święta od rodziny.. Zestaw lekarski np przeżył jeden dzień. Daje jej te zabawki jedna po druga, robię wokół każdej jakaś taka wyjątkowa atmosferę... " zobacz mam tu dla Ciebie wspaniale klocki.."
A już po obdarowaniu bawisz się nimi razem z nią? Ona jest lekarzem a ty szukającą pomocy pacjentką baaaardzo chorą? Może wystarczy wspólna zabawa nowymi zabawkami.
houseofcolours jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:21   #14
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
Mała zasnela. Nago. Ubralam ja we śnie. Ostatnio tak coraz częściej.

Dziękuje za odzew.
Więc napisze wiecej po kolei..

Ubieranie sie... codziennie jest krzyk. Rano trzeba sie ubrać więc jest wojna. Najpierw zaczynam ubierać jak gdyby nigdy nic. Od razu jest sprzeciw. Potem mówię ze chce ubrać ja bo tak sie robi, ze ja już mam ubranie itp. Zachęcam mówiąc po co sie ubieramy, gdzie pózniej idziemy. Jak jej na sile założe bluzkę i biorę sie za rajstopy to zaczyna sie rzucać i ciągnąć bluzkę, próbuje zdejmować. Codziennie na każde ubieranie tracimy mnóstwo czasu. Ja pracuje, rano wstaje o 5, szykuje sie, pózniej budze mała i szykuje do zlobka. Trwa to 1,5 godziny zanim jestem gotowa do wyjścia.o 7:30 wychodzimy. W żłobku w szatni spędzam czasem nawet godzinę zanim mała da sie ubrać..i najczęściej ubieram siła. W krzyku, na podłodze, szybko zanim ktos wejdzie i to zobaczy no bo ubrać musze, jak inaczej ?

Smarowanie kremem - smaruje emolium, ostatnie smarowanie było z miesiąc temu. Nie kąpiemy sie tylko szybki prysznic - mała nie znosi mycia włosów, czasami nie chce żeby ja myć (jej ciało) płacze, ucieka. Kapalam sie z nią, dawalam żeby sama sie mylą, wymyślalam rożne zele, kapalam z nią lalki... Nic. Zero efektów.

Zeby... Jak pisałam ostatnio myjemy raz dziennie. Próbowałam oczywiście wspólnego mycia, rożnych past, piosenek, szczoteczek... Nic

Czesanie... Nie moge jej wpiac żadnej spinki we włosy,żadnej kitki. Nie ma szans. Czesanie w locie i tylko odrobine. Mała ma włosy do ramion. Strasznie długo na nie czekałam, śliczne sa ale zaniedbane... Z bólem serca myśle o obcieciu..

Zabawki niszczy wszystkie. Bez wyjątku. Nie kupuje jej dużo nowych ale cos tam kupuje bo ludze sie ze lada dzień to sie zmieni... Rzuca nimi, złości sie, drze książeczki, łamie kredki.. Jak sie nie da zniszczyć to wali nimi o podłogę, rzuca i krzyczy ze sie nie da zepsuć..

Poza tym mała rozwija sie dobrze, jest bystra, śpi w miarę ok, sama w łóżku. Mowi strasznie dużo, ma fenomenalna pamięć, wyobraźnię. Apetet chyba ok, pediatra nie ma zastrzeżeń.

Ostatnie dwa miesiące walczę tez z kupa... Był czas kiedy ładnie robiła do WC a teraz każda kupa w majtki... I nie ma znaczenia czy ja wyczuje moment kiedy jej sie chce czy nie. Jak ja posadze to płacze, wstrzymuje. Nagroda, prośba, naśladowania, książeczki, rozmowy nic nie dają...

---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------



Ale to nie lubilaby glaskania po głowie pewnie i przytulania? Glaskania sie domaga często przy zasypianie, przytulić sie czasem tez lubi.
Dla mnie to co piszesz jest cholernie niepokojące. Głaskanie jest innego rodzaju dotykiem, jest delikatne i daje inne odczucia dla skóry, poczytaj o nadwrażliwości tutaj:

http://www.zbigniewprzyrowski.pl/kwestionariusze3.php tzn. to nie jest w żadnym razie diagnoza! zwyczajnie, popatrz, czy to odnosi się do twojej córki, bo może być jakąś wskazówką.

Psycholog może być małą wskazówką - poszukaj neurologa dziecięcego, pokusiłabym się też o diagnozę SI, czyliintegracji sensorycznej.

Skąd jesteś? jeśli moje okolice to podam namiary różne.
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:22   #15
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez Miramej Pokaż wiadomość
Slav, skoro córka dobrze się komunikuje, może spróbuj (o ile nie próbowałaś już) zapytać, dlaczego nie chce się ubrać? Może rzeczywiście ma jakąś nadwrażliwość? Może ją ubrania drapią? Rozumiem, że tak jest przy każdym ubieraniu?
Bo tu jeszcze piszesz, że z myciem też kłopot - z dotykiem - BTW, ja też "prysznicuję", nie kąpię.

Włosy odrosną, może zetnij, żeby w takim trudnym okresie mieć chociaż jeden problem mniej.

Nie wiem, co z tymi zabawkami, u nas jednak nie tak to wyglądało

Kupę musisz przeczekać, moim zdaniem nie ma innego wyjścia, każde inne podchody tylko spotęgują problem.

A długo utrzymują się takie zachowania córki?
Ubieranie jakoś od sierpnia.
Kupa ze dwa miesiące.
Zeby tez ze dwa miesiące.
Włosy od roku już chyba.
Kąpiele od zawsze
Zabawki od zawsze

O ubieranie pytałam... Mowi ze "nie chce" i już. Nigdy nie powiedziała dlaczego. Ostatnio nawet jak jej kupuje jakies ubrania to robię ta z nią w nadzieji ze sie zakocha w bluzeczce i będzie chciała ja założyć... Pewnie to błąd ale chwytam sie już byle czego
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:25   #16
houseofcolours
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 1 675
GG do houseofcolours
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

A co do ubierania to jeszcze bym spróbowała dać wybór. Chcesz te spodenki czy te? Sweterek różowy czy niebieski? Bo jak już sama zdecyduje to pewnie będzie chciała ubrać a ty pokażesz, że jej zdanie w kwestii ubioru jest ważne i to ona decyduje w co się ubiera i może będzie chętniej ubierała rzeczy, które sama wybrała.
houseofcolours jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:26   #17
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
Dla mnie to co piszesz jest cholernie niepokojące. Głaskanie jest innego rodzaju dotykiem, jest delikatne i daje inne odczucia dla skóry, poczytaj o nadwrażliwości tutaj:

http://www.zbigniewprzyrowski.pl/kwestionariusze3.php tzn. to nie jest w żadnym razie diagnoza! zwyczajnie, popatrz, czy to odnosi się do twojej córki, bo może być jakąś wskazówką.

Psycholog może być małą wskazówką - poszukaj neurologa dziecięcego, pokusiłabym się też o diagnozę SI, czyliintegracji sensorycznej.

Skąd jesteś? jeśli moje okolice to podam namiary różne.
Rozwój ok.
Robi siku sama, pieluchy nie mamy juz dawno. Samodzielnie je. Nawet ze zlobka przynosi angielskie słówka. Dużo rozumie, bardzo dużo.
Neurologa kiedyś odwiedziłam jak mała miała 8 miesięcy i wszystko było ok.
Jestem z kujawsko - pomorskiego.

Zaraz przejrzeć ta stronę.

---------- Dopisano o 21:26 ---------- Poprzedni post napisano o 21:25 ----------

Cytat:
Napisane przez houseofcolours Pokaż wiadomość
A co do ubierania to jeszcze bym spróbowała dać wybór. Chcesz te spodenki czy te? Sweterek różowy czy niebieski? Bo jak już sama zdecyduje to pewnie będzie chciała ubrać a ty pokażesz, że jej zdanie w kwestii ubioru jest ważne i to ona decyduje w co się ubiera i może będzie chętniej ubierała rzeczy, które sama wybrała.
Próbowałam. Zachowuje sie jakby nie słyszała albo krzyczy "nie chce sie ubierać".
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:30   #18
Miramej
Zakorzenienie
 
Avatar Miramej
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 14 961
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Slav, a córka ma już wszystkie zęby? Może ją bolą

Moim zdaniem, szajajaba dobrze radzi, widać, że próbowałaś już naprawdę wielu sposobów, a żaden nie zadziałał choćby na krótko.
__________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~
Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz.

H. MacLeod




.
Miramej jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:32   #19
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

8 miesięcy a 2,5 roku to ogrom czasu. A byłaś u lekarza w celu...? pytam, bo skoro już się tam wybrałaś to coś cię niepokoiło - a to coś może mieć dalsze następstwa dopiero teraz. Ja się tak zawodowo dopytuję, wybacz

Tak czy siak - na pewno szła bym do neurologa i specjalisty od terapii SI (niestety ja z drugiego końca kraju, ale choćby tutaj powinni jakieś namiary dać:

http://www.fundacjatuiteraz.pl/?dzial=projekt

strona całkowicie przypadkowa, pierwszy lepszy link w googlach, nie sugeruj się tym że o autyzm chodzi
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:43   #20
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
8 miesięcy a 2,5 roku to ogrom czasu. A byłaś u lekarza w celu...? pytam, bo skoro już się tam wybrałaś to coś cię niepokoiło - a to coś może mieć dalsze następstwa dopiero teraz. Ja się tak zawodowo dopytuję, wybacz

Tak czy siak - na pewno szła bym do neurologa i specjalisty od terapii SI (niestety ja z drugiego końca kraju, ale choćby tutaj powinni jakieś namiary dać:

http://www.fundacjatuiteraz.pl/?dzial=projekt

strona całkowicie przypadkowa, pierwszy lepszy link w googlach, nie sugeruj się tym że o autyzm chodzi
Neurologa zaleciła pediatra bo mała nie miała ochoty się przemieszczać. Przewracała się na brzuch i tyle. Naurolog stwierdził, że jest ok, zresztą chwilę potem mała nagle sama zaczęła raczkować a przed pierwszymi urodzinami już chodziła.

Martwię się o nią, ale nie wiem czy to kwestia wieku, mojego wychowania, temperamentu czy co... jej tatuś na to wszystko mówi tylko "bo jej za dużo pozwalasz" i zaproponował żeby podnieść głos, dać klapsa to się nauczy więc tatusia posłałam na drzewo i zabroniłam mu takich praktyk.

W żłobku Panie mają tylko część problemów... czesanie nie, mycie zębów po dużych negocjacjach i tylko sama (więc prawie wcale nie myje), na spacery idzie ale ubiera się w nieskończoność... kupa w majtki zabawki niszczy ale mniej. Z dziećmi się bawi ale duszą towarzystwa nie jest. Czasami jak ją odbieram to siedzi w kąciku sama ze swoją ukochaną poduszką, bez której nie ruszy się nigdzie... ale wychowawczyni mowi że to są chwile, jakby chciała odsapnąć...
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 21:56   #21
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Nie zostaje mi nic innego jak się pod Szają podpisać.

Neurolog, psycholog (dobry, dziecięcy), terapeuta SI - w Synapsisie mogą podpowiedzieć gdzie jest taki w kuj-pomorskim.

Ja widzę nadwrażliwość póki co.
Może nic nie znaczy i jest sama w sobie, ale warto sprawdzić i przydałoby się coś z tym robić.

A tak w ogóle:
- jak mała reaguje na piasek w piaskownicy, na plaży?
- chodzi boso, lubi?
- jak dasz jej groch, fasolkę, ryż, farby do malowania palcami - będzie używać?
- lubi jeść zimne/bardzo ciepłe?
- jak już się ubierze to zapomina o tym, że jest ubrana, czy cały dzień chciałaby się rozebrać?
- lubi biegać nago? położy się wtedy np. do łóżka, przytuli do kocyka czy unika dotyku?
- jak obcinanie paznokci?
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:00   #22
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Przejrzałam kwestionariusz, niżej moje odpowiedzi. Nie zawsze umiem zaznaczyć tak lub nie

1. Woli chodzić w butach niż boso [NIE]
2. Lubi bluzy lub koszule z długimi rękawami [TAK]
3. Bardziej lubi nosić długie spodnie niż krótkie [NIE]
4. Unika chodzenia boso, szczególnie po nowym podłożu [TAK] ale tylko po nowym podłożu.
5. Nie lubi nosić bluz czy swetrów z golfem [TAK] wręcz nienawidzi, szlików też nie.
6. Jest niespokojne nosząc bluzy ,koszule ze skuwkami, metkami [NIE]
7. Nie lubi nosić bluz, koszul ze skuwkami, metkami jeśli
nie ma założonej pod spód bawełnianej podkoszulki [TAK]
8. Niepokoi się, denerwuje podczas mycia twarzy [TAK]
9. Niepokoi się ,jest rozdrażnione w czasie mycia zębów [TAK] to już wiecie
10. Niepokoi się podczas obcinania paznokci [NIE]
11. Denerwuje się podczas czesania włosów [TAK]
12. Niepokoi się podczas obcinania włosów [TAK]
13. Denerwuje się gdy ma brudne ręce [TAK] lub nawet małą plamkę na ubraniu
14. Bardziej preferuje zabawę na podłodze niż na dywanie [NIE]
15. Drapie się w miejscu gdzie ktoś je niespodziewanie lekko dotknął [NIE]
16. Pociera miejsce gdzie ktoś je dotknął [TAK]
17. Nie lubi chodzić boso po trawie [TAK]
18. Jest zaniepokojone, rozdrażnione gdy chodzi boso po piasku [NIE]
19. Chodzi na palcach po piasku, trawie [NIE]
20. Unika zabawy w piasku [NIE]
21. Jest zdenerwowane, nadmiernie pobudzone gdy ma iść na plażę [NIE]
22. Ma problemy z koncentracją uwagi [TAK] / [NIE] 23. Niepokoi się jeśli nie widzi kto go dotyka [TAK]
24. Unika malowania palcami [TAK]
25. Lubi dotykać ludzi ale niepokoi się gdy inni go dotykają [TAK] ale nie lubi dotykać obcych ludzi
26. Jest zaniepokojone gdy ktoś zbliża się do niego od tyłu [TAK]
27. Nie lubi , jest rozdrażnione gdy ktoś je całuje [TAK] chyba że to jestem ja.
28. Jest zaniepokojone, pobudzone gdy ma uczestniczyć w grach zespołowych
z gołymi nogami /w koszuli z krótkim rękawem/[NIE]
29. Niepokoi się gdy ktoś dotyka jego twarzy [TAK]
30. Jest bardzo łaskotliwe [NIE] jest łaskotliwa ale nie jakoś bardzo
31. Trudno się zaprzyjaźnia [TAK] ale jak kogoś polubi to chciałaby przebywać tylko z tą jedną osobą
32. Niepokoi się stojąc w szeregu / w linii [TAK]
33. Niepokoi się gdy ktoś stoi blisko [NIE]
34. Preferuje potrawy o „gładkiej” strukturze [TAK]
35. Jest bardziej ruchliwe niż większość rówieśników [TAK] i to zdecydowanie, jest szybka, dynamiczna, czasami muszę ją zatrzymywać bo mam wrażenie że nie panuje nad zachowaniem, ekscytacją
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:00   #23
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość

Martwię się o nią, ale nie wiem czy to kwestia wieku, mojego wychowania, temperamentu czy co... jej tatuś na to wszystko mówi tylko "bo jej za dużo pozwalasz" i zaproponował żeby podnieść głos, dać klapsa to się nauczy więc tatusia posłałam na drzewo i zabroniłam mu takich praktyk.
Skąd ja to znam...
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:04   #24
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

2/3 odpowiedzi twierdzących daje do myślenia.
No czyli wg mnie to co pisałam - neuro, SI, psycholog dziecięcy dobry i diagnozujcie o co biega, bo obie się zamęczycie.
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:08   #25
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
4. Unika chodzenia boso, szczególnie po nowym podłożu [TAK] ale tylko po nowym podłożu.
5. Nie lubi nosić bluz czy swetrów z golfem [TAK] wręcz nienawidzi, szlików też nie.
7. Nie lubi nosić bluz, koszul ze skuwkami, metkami jeśli
nie ma założonej pod spód bawełnianej podkoszulki [TAK]
8. Niepokoi się, denerwuje podczas mycia twarzy [TAK]
9. Niepokoi się ,jest rozdrażnione w czasie mycia zębów [TAK] to już wiecie
11. Denerwuje się podczas czesania włosów [TAK]
12. Niepokoi się podczas obcinania włosów [TAK]
13. Denerwuje się gdy ma brudne ręce [TAK] lub nawet małą plamkę na ubraniu
16. Pociera miejsce gdzie ktoś je dotknął [TAK]
17. Nie lubi chodzić boso po trawie [TAK]
23. Niepokoi się jeśli nie widzi kto go dotyka [TAK]
24. Unika malowania palcami [TAK]
25. Lubi dotykać ludzi ale niepokoi się gdy inni go dotykają [TAK] ale nie lubi dotykać obcych ludzi
26. Jest zaniepokojone gdy ktoś zbliża się do niego od tyłu [TAK]
27. Nie lubi , jest rozdrażnione gdy ktoś je całuje [TAK] chyba że to jestem ja.
29. Niepokoi się gdy ktoś dotyka jego twarzy [TAK]
31. Trudno się zaprzyjaźnia [TAK] ale jak kogoś polubi to chciałaby przebywać tylko z tą jedną osobą
34. Preferuje potrawy o „gładkiej” strukturze [TAK]
35. Jest bardziej ruchliwe niż większość rówieśników [TAK] i to zdecydowanie, jest szybka, dynamiczna, czasami muszę ją zatrzymywać bo mam wrażenie że nie panuje nad zachowaniem, ekscytacją
Powiem tak.
Nawet mój syn nie miał tego tyle.

Zaznaczone dokuczało nam mocno. Albo nadal dokucza.

A wszystkie powyższe świadczą (nie pojedynczo!) o nadwrażliwości.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:17   #26
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

no więc jeśli mamy problem z nadwrażliwością to co dalej?

rany... zacząć od psychologa? i później wg jego rady resztę specjalistów?

No i dlaczego od pół roku w sumie niektóre rzeczy są a wcześniej nie było? Np ubieranie?

Jak ją ubiorę i się uspokoi po krzyku to już nie walczy z ubraniem... ale w domu chodzi jedynie w majtkach koszulce, bluzce i rajstopach. wszelkie inne rzeczy ściąga, chyba że ma wyjątkowo ładną wg niej sukienkę. skarpety sciąga wszystkie. Kapci nie akceptuje.

rękawiczki zakłada tylko jak jej ręce zmarzną, czapka nie może być wiązana a śpi tylko w jednej pidżamie... jak jej inną założę to jest histeria dopóki nie zmienię na tą "jej".
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:22   #27
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 718
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Nie, zaczać od neurologa i terapeuty SI. Psychologa jednak na koniec bym zostawiła, bo że tak powiem - powyższe nie bardzo jego działka.

A czemu teraz? bo może dopiero teraz takie neurologiczne problemy wychodzą? Może były wcześniej symptomy jakieś, niezauważalne dla ciebie (to nie przytyk - zwyczajnie tak bywa) i one teraz się rozwijają?

Tak sobie czytam i miałam podopiecznego - do dzisiaj, a już prawie pełnoletni, nie założy jeansó - tylko dresiaki. Guziki - absolutnie, żadne. Był etap, że jak widział w domu dywan, to chodził po meblach byleby na nim nie stanąć. Ręce umazane czymkolwiek (lub upuszczone coś na podłogę i konieczność podniesienia tego) - łazienka i mycie samych czubków palców.

I to wychodziło stopniowo, a nie wszystko na raz.
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia

Edytowane przez szajajaba
Czas edycji: 2013-01-08 o 22:24
szajajaba jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-08, 22:33   #28
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
No i dlaczego od pół roku w sumie niektóre rzeczy są a wcześniej nie było? Np ubieranie?
Mój młody jak miał rok to nic nie było. A jak miał niespełna dwa to nie chciał dotknąć piasku.

Od paru tygodni je mięso, a ma 2 lata i 8mcy, do tej pory nienawidził tej konsystencji.
Nigdy nie jadł ciepłego i nie je do dziś.

Zawsze kochał chodzić boso.

***

To są sprawy osobnicze. Niektóre cechy się zmieniają, inne pojawiają, kolejne odchodzą.

---------- Dopisano o 22:33 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ----------

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość

Jak ją ubiorę i się uspokoi po krzyku to już nie walczy z ubraniem... ale w domu chodzi jedynie w majtkach koszulce, bluzce i rajstopach. wszelkie inne rzeczy ściąga, chyba że ma wyjątkowo ładną wg niej sukienkę. skarpety sciąga wszystkie. Kapci nie akceptuje.

Coś jak u mnie.

W domu bodziak. Udaje się włożyć legginsy czasem. Bluzkę jak bardzo zimno. Ściąga skarpety w mig. Nawet na lodowatej podłodze.
Rajtop nie lubi. Chyba że o nich zapomni.
Nie daje sobie w domu ubrać spodni, nawet miękkiego dresu.
Kapci nie założy.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-09, 09:48   #29
83monia
Zakorzenienie
 
Avatar 83monia
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: (prawie) Koszalin, ta wiocha obok Mielna
Wiadomości: 12 010
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
Przysięgam sie sa dni kiedy z rykiem chce wyjść z domu i nie wracać. Czy to minie?
nie wiem czy to minie, mi nie minęło

a tak serio. trzeba dac poznac konsekwencje. nie czesze wlosow=sciac na chłopaka. nie smaruje sie = proponowane wczesniej emolienty lub zwyczajna kapielz woda z ciekła parafiną. na zeby to tylko elektryczna szczoteczka - zapytaj tez czemu nie myje, moze za twarda ma szczoteczke? a moze samo płukanie chociaz zaproponuj, lepsze to niz nic. zabawki niszczy = to nie bedzie miala. moi juz tez mniej niszcza jak kilka samochodow do kosza trzeba bylo wyrzucic. ew te wg ciebie lepsze czy na pozniej 9czasem dostaje sie zabawki na wyrost) mozna schowac.

z ubieraniem bedzie problem. moja mlodsza sciaga skarpety wiec nie ingeruje albo ma rajstopy. jak ma spodnie to bez rajstop - szybko jej zimno wiec pozwala sie ubrac. zapytaj czemu ciuchow nie lubi. mam kolezanke ktora byla wrazliwa na metki i wszelkie szwy - nosila ciuchy na lewa strone bo ja wszystko gryzło. moze to jest ten problem? raz syn wyszedl z domu bez butow. szybko zmienil zdanie jak mu sie zimno zrobilo. pozwalam sie samemu ubierac (mial etap ze cokolwiek wybralam jest zle). my idziemy wlasnie za tydzien do psychologa na badanie SI

syn przerazliwie bal sie piasku, corka trawy (jak byla mala to zeby trawa nie dotykala jej kolam chodzila nie raczkujac a czworakujac - jak nie umiala jeszcze chodzic!). obecnie minelo.

to "Zabawki niszczy wszystkie. Bez wyjątku. Nie kupuje jej dużo nowych ale cos tam kupuje bo ludze sie ze lada dzień to sie zmieni... Rzuca nimi, złości sie, drze książeczki, łamie kredki.. Jak sie nie da zniszczyć to wali nimi o podłogę, rzuca i krzyczy ze sie nie da zepsuć.." mnie martwi ale nie wiem jak to ugryzc. czy niszczy cos jeszcze czy tylko swoje zabawki?

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------

Cytat:
Napisane przez slav910 Pokaż wiadomość
mycie zębów po dużych negocjacjach i tylko sama (więc prawie wcale nie myje),
ooo, czyli jednak. wiec ja bym pozawalala samej myc (moja 1,5 roczna myje sama co tam juz ma, syn tez tak samo mial. dopiero jak starszy byl to raz dziennie sama poprawialam. teraz myje sam)
__________________
Słoneczka, Gwiazdeczki i Złotka

Edytowane przez 83monia
Czas edycji: 2013-01-09 o 09:46
83monia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-09, 10:57   #30
slav910
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 28
Dot.: Czy ja nie umiem poradzić sobie z własnym dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez 83monia Pokaż wiadomość
nie wiem czy to minie, mi nie minęło

a tak serio. trzeba dac poznac konsekwencje. nie czesze wlosow=sciac na chłopaka. nie smaruje sie = proponowane wczesniej emolienty lub zwyczajna kapielz woda z ciekła parafiną. tylko że kapiel sama w sobie też nie wchodzi w grę. już dawno zrezygnowałam z kąpieli po kolejnej histerii gdzie mała od krzyku nie mogła tchu złapać... na zeby to tylko elektryczna szczoteczka - zapytaj tez czemu nie myje, moze za twarda ma szczoteczke? mamy elektryczną, mamy różową z księzniczką, niebieską z rybką, z grzechotką, mamy dwie pasty, piękny kubek, który sama sobie wybrała w sklepie... a moze samo płukanie chociaz zaproponuj, a czym płukać? wodą? nie wpadłam na to wcześniej w sumie. lepsze to niz nic. zabawki niszczy = to nie bedzie miala. moi juz tez mniej niszcza jak kilka samochodow do kosza trzeba bylo wyrzucic. ew te wg ciebie lepsze czy na pozniej 9czasem dostaje sie zabawki na wyrost) mozna schowac. zabawki chowam i daję stopniowo... nie chcę jej trzymać w klatce bez niczego jak zwierzę... chce żeby miała zabawki, znała je i próbowala się nimi bawić.

z ubieraniem bedzie problem. moja mlodsza sciaga skarpety wiec nie ingeruje albo ma rajstopy. jak ma spodnie to bez rajstop - szybko jej zimno wiec pozwala sie ubrac. zapytaj czemu ciuchow nie lubi. pytałam, usłyszałam "nie chcę" i tyle. mam kolezanke ktora byla wrazliwa na metki i wszelkie szwy - nosila ciuchy na lewa strone bo ja wszystko gryzło. moze to jest ten problem? tylko że Ala chodziłaby nago 24/dobę, bez bielizny, bez niczego. w ręcznik po kąpieli też nie chce się owijać, ale jak już założę po wojnie to nosi. raz syn wyszedl z domu bez butow. szybko zmienil zdanie jak mu sie zimno zrobilo. ja wczoraj rano w akcie desperacji powiedziałam, że jeśli nie chce się ubierać to idziemy do przedszkola bez ciuchów. otworzyłam jej balkon i powiedziałam, że niech wyjdzie i zobaczy jak jest przyjemnie poszła! ale ją cofnęłam bo myślałam, że nie zrobi tego, nie chcę żeby się rozchorowała. pozwalam sie samemu ubierac (mial etap ze cokolwiek wybralam jest zle). ona sama też się nie chce ubierać. my idziemy wlasnie za tydzien do psychologa na badanie SI

syn przerazliwie bal sie piasku, corka trawy (jak byla mala to zeby trawa nie dotykala jej kolam chodzila nie raczkujac a czworakujac - jak nie umiala jeszcze chodzic!). obecnie minelo. mam nadzieję, że u nas kiedyś też to mienie... byle szybko

to "Zabawki niszczy wszystkie. Bez wyjątku. Nie kupuje jej dużo nowych ale cos tam kupuje bo ludze sie ze lada dzień to sie zmieni... Rzuca nimi, złości sie, drze książeczki, łamie kredki.. Jak sie nie da zniszczyć to wali nimi o podłogę, rzuca i krzyczy ze sie nie da zepsuć.." mnie martwi ale nie wiem jak to ugryzc. czy niszczy cos jeszcze czy tylko swoje zabawki? na wierzchu nie może leżeć żadna gazeta, książka, żaden papier, opakowanie, z którego można zerwać naklejkę.. zabawki niszczy i swoje i cudze, w żłobku też próbuje.

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------



ooo, czyli jednak. wiec ja bym pozawalala samej myc (moja 1,5 roczna myje sama co tam juz ma, syn tez tak samo mial. dopiero jak starszy byl to raz dziennie sama poprawialam. teraz myje sam) w domu nie chce sama myć, w żłobku panie same mówią że trwa to 2 sekundy i oczywiście zęby nie są umyte... tylko pasta posmakowana w sumie
spać nie mogłam w nocy, dużo o tym myślałm. a dziś w pracy koleżanka ma mi załatwić namiary do jakiegoś dobrego neurologa... tylko że teraz myślę, że wszystko pewnie będę musiała prywatnie bo kolejki na fundusz są ogromne. ehh
slav910 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Mama z klasą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:18.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra