Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o perfumach, ale baliście się zapytać.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2005-08-26, 18:20   #1
homyk
Zakorzenienie
 
Avatar homyk
 
Zarejestrowany: 2003-06
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 5 039
Wink

obsesje perfumoholika


Czy uwielbiacie czytać , czy też słuchać o tym, co zawierają w sobie poszczególne nuty danych perfum i wyobrażać sobie ten zapach?
Zastanawiałam się ostatnio nad tym i stwierdziłam, że jest to nawet podniecające, że ogarnia mnie wtedy lekka euforia.

Albo to, że nie wyrzucam flakoników po perfumach, tylko skrzętnie je chowam do dużej podpierowej torby po zakupach w Solarze, którą trzymam w szafie i czuję dziką roskosz, kiedy tam zaglądam. Wącham wtedy korki poszczególnych buteleczek i przywołuję wspomnienia. W sumie to niektóre flakoniki nawet do końca nie są puste. Jest w nich symboliczny 1 ml na "czarną godzinę", żebym miała czym się delektować podczas zapachowej uczty przy szafie.

Może macie macie podobne "doświadczenia"? Chętnie poczytam o Waszych perfumiarskich obsesjach.

Homyk - perfumoholik, już cztery godziny bez "psiknięcia".
homyk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-26, 18:41   #2
Edyta
Zadomowienie
 
Avatar Edyta
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 1 127
Dot.: obsesje perfumoholika

Mam segregator z reklamami perfum i artykułami NA TEMAT (żałuję, że dopiero niedawno założony, wiele starszych reklam diabli wzięli, poszły juz dawno na makulaturę ze starymi czasopismami ). Flakoników nie zbieram, bo mam małe mieszkanie, przekonałam sama siebie, ze nie mogę go zagracac, zbieram za to kartoniki (same "czołówki" powycinane). One mi tez przypominają wiele, a miejsca zajmują mało
Pozdrawiam
Edyta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-27, 13:04   #3
201607150859
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 852
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez Edyta
Mam segregator z reklamami perfum i artykułami NA TEMAT (żałuję, że dopiero niedawno założony, wiele starszych reklam diabli wzięli, poszły juz dawno na makulaturę ze starymi czasopismami ). Flakoników nie zbieram, bo mam małe mieszkanie, przekonałam sama siebie, ze nie mogę go zagracac, zbieram za to kartoniki (same "czołówki" powycinane). One mi tez przypominają wiele, a miejsca zajmują mało
Pozdrawiam
Fajny pomysl, chyba tez zacznę zbierać, bo reklamy i opakowania to czasem male dzieła sztuki, uczta dla oczu.
Moją obsesją jest testowanie. Po prostu ciągle coś wącham, muszę znać każdą nowość. Uwielbiam próbki. Wydaję na nie chyba więcej niż na normalnych rozmiarów perfumy. No i choruję potem dlugo, bo nie mozna mieć wszystkiego.
201607150859 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-27, 14:53   #4
hybris
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 727
Dot.: obsesje perfumoholika

Jeśli chodzi o perfumy pierwszą, podstawową i największą obsesja jest to, że zapach wyjdzie kiedyś z produkcji. To samo mam w wypadku sezonowych limited edition, teraz na przykład z letnimi Stellami, które wprawdzie mam w butlach 100 ml. ale też kiedyś się skończą i będą nie do zdobycia. Z tej fobii wypływa z kolei mania gromadzenia. Mojego ukochanego Angela mam w zapasie aż dwie flasze (75 i 50), mimo, że nikt nawet nie przebąkuje o wycofaniu go , tak samo z trudno u nas dostępnym esprit de parfum Poison Diora, własnie zmierza do mnie kretymi pocztowymi ścieżkami zapasik Belle de minuit. Myślę też, że w najbliższym czasie zrobię jakowyś zapas Celine Oriental Summer, bo w przyszłym roku może być już równie niedostępnym obiektem moich westchnień, jak obecnie Le Feu
Poza tym bardzo lubię czytać o perfumach i oglądac kolekcje bliźnich
__________________
było, minęło.
hybris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 01:36   #5
Smoczyca
Zakorzenienie
 
Avatar Smoczyca
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 4 575
GG do Smoczyca
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez homyk
Czy uwielbiacie czytać , czy też słuchać o tym, co zawierają w sobie poszczególne nuty danych perfum i wyobrażać sobie ten zapach?
Zastanawiałam się ostatnio nad tym i stwierdziłam, że jest to nawet podniecające, że ogarnia mnie wtedy lekka euforia.
Trafiłaś w sedno! Ja mogę czytać o perfumach godzinami, wszystkie opisy bardzo mi działają na wyobraźnię, i jest to stan bardzo mocno euforyczny, przypominający ostre zamroczenie! Jeśli przeczytam coś o jakimś konkretnym zapachu, coś co mnie poruszyło, moje myśli obsesyjnie zaczynają krążyć wokół tego jednego tematu - im bardziej staram sie opanować, tym bardziej to mnie trzyma, niestety. Robię wszystko by móc dany zapach powąchać, a jeśli jest niedostępny w Polsce, a wydaje się być stworzony dla mnie, nie zawaham się przed zakupem w ślepo! I właśnie to oczekiwanie, jest tak ekscytujące. Jak mam nowe perfumy, przez tydzień cieszę się jak dziecko nową zabawką, potem najczęściej wpadnie mi w oko jakiś nowy opis i cała zabawa zaczyna się na nowo dobrze, że dzięki uprzejmości forumowiczek człowiek ma szansę dostać w małej fioleczce coś, co jest tym mrocznym przedmiotem pożądania...

Ja mam wiele obsesji związanych z perfumami. Do niedawna bardzo się obawiałam tego, iż zapach, który uwielbiam zostanie wycofany z rynku - tak stało się z Le Feu, Kenzo Jungle Le Tigre, Mahorą, Organzą Indencence czy starą Manią. Staram się hamować i nie kupować na zapas - nie mam więcej niż jeden flakon danego zapachu i jestem z tego dumna ale nadal jestem czuła na hasło "zapach wycofywany" albo "edycja limitowana". Nie robie też zapasów bo moją największą fobią i koszmarem sennym po którym się budze z krzykiem jest wizja pewnego pięknego poranka, kiedy to wstaję, sięgam po flakon i ze zdumieniem odkrywam, że zapach się zmienił - zestarzał, zwietrzał, po prostu zepsuł perfumy mają swoją jakąś tam trwałość... dlatego powtarzam za moim przyjacielem "niektórym zapachom trzeba dać odejść". I tak robię. Zero zapasów. Oczywiście szkoda. Ale pojawią się nowe perfumy, będą inne fascynacje

Kiedyś zostawiałam sobie flakony z kilkomama kroplami na dole, by móc od czasu do czasu niuchnąć. Ale teraz nie mam miejsca, więc wyrzucam (no i od roku nie wykonczyłam chyba żadnego flakonu!). Za to nie wyrzucam kartoników od perfum, co więcej staram się trzymać w nich perfumy co prawia czasem nieco kłopotu zwłaszcza rano jak się człek śpieszy do roboty, no ale wierzę że w ten sposób przedłużam życie moim perfumom
Smoczyca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-28, 09:11   #6
elve
Rozeznanie
 
Avatar elve
 
Zarejestrowany: 2002-03
Wiadomości: 990
Dot.: obsesje perfumoholika

ja mam obsesję czytania o perfumach, nawet o tych, które doskonale znam. lubię sprawdzać skład nutowy, mimo że przecież czytałam o nim już tyle razy - zdarza się bowiem, że za tym n-tym coś mnie uderza, i myślę sobie - "no rzeczywiście, tu jest mocno zaznaczone to... a tamtego z kolei w ogóle nie wyczuwam, ciekawe, jakby to pachniało na innej skórze..."
uwielbiam też czytać dobre recenzje - nie ma nic bardziej działającego na wyobraźnię, niż czyjeś subiektywne odczucie zapachu. to najczęściej po lekturze takich tekstów zaczynam pałać chęcią poznania kolejnej woni, zakupienia kolejnego flakonu.
dużo radości sprawia mi zapoznawanie się z procesem tworzenia zapachu - czym inspirował się twórca, jakie były pierwotne skojarzenia, jak ewoluował pomysł na perfumy... szczególnie smaczne są historie perfum, które powstawały długo i mozolnie - moim zdaniem tworzenie dobrej kompozycji jest równie twórczym i czasochłonnym zadaniem jak napisanie dobrej powieści, jest powieścia sama w sobie, pozwala dogłębniej zrozumieć i przeżyć zapach.
w związku z tym troszkę mierzi mnie większość nowoczesnych koncepcji, powstających jakby "na kolanie" - jeśli miałabym je do czegoś porównać, to chyba do kolorowych, wysokonakładowych miesięczników dla pań, typu elle. stworzone, by dobrze się sprzedawać - przez jakiś czas. potem zmieniamy nieco szatę, podążamy za modą - ale zawartość w gruncie rzeczy jest ta sama...

co do opakowań i flakonów: działają na mnie tylko, gdy zapach mi odpowiada, wtedy mogę się nimi zachwycać i zachowywać dla potomności i własnego dobrostanu. być może taki Angel ma kapitalny flakonik, ale zapach rzuca na niego tak złą w moich oczach (a raczej dziurkach nosa) aurę, że kompletnie mnie piękno gwiazdki nie dotyka
są też takie perfumy (np. Dune), o których nie chcę zapomnieć, i którym - mimo wszystko - nie chcę dać odejść na zawsze. takich flakonów nie pozbywałabym się - bo chciałabym zawsze móc wspomnieć zapach - i miałabym problemy ze składowaniem tych wszystkich cudów... sytuację rozwiązuje to, że w znakomitej większości przypadków mam po prostu kolejną, pełną buteleczkę.
takim jaskrawym przejawm mojej obsesji, jaki mi się od razu przypomina jest kompozycja, którą kiedy zrobiłam - miałam kiedyś taką szklaną kulę, ktora można było napełnić wodą, powkładać tam co się da, jednym słowem zrobić sobie z tego "stroik" - no i wrzuciłam do tej kuli trochę kamyczków, trochę piasku, jakiś malowniczy patyczek... i pusty flakon po Dune właśnie - miałam wydmowy wystrój w domu taaaa...
elve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-08-29, 01:00   #7
ishtar4
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 632
Dot.: obsesje perfumoholika

ja najpierw czytam jakie nuty zapachowe posiadają dane perfumy, a gdy upoluję coś ciekawego idę do perfumerii. I w 90% rozczarowanie typu: "gdzie ta orchidea przecież to brom + proszek do prania". Może kilka lat w laboratorium chemicznym tak mnie skrzywiło. Ostatnio chciałam się oswoić z Halloween - to straszne.
Polecam stronę
http://perso.wanadoo.fr/imagesdeparfums/
ishtar4 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-08, 15:06   #8
Aggie125
Zakorzenienie
 
Avatar Aggie125
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 857
Wpisy w blogu: 2
GG do Aggie125
Dot.: obsesje perfumoholika

Ja lubię czytać opisy perfum, np. na KWC, ale jakoś nie jestem w stanie powąchać dany zapach i stwierdzić: paczuli, tuberoza, peonia, ylang-ylang plus nuty alhedydowe czy szyprowe. Potrafie rozróżnić bardziej konkretne zapachy, które znam, ale ogólnie wolę czytać poetyckie opisy perfum niż zapoznawac się z ich skladnikami.

Mam taka może lekka obsesje na punkcie wklejania do zeszytu zdjęc perfum z gazet, artykułów, itp. Np. regularnie zbieram "Ona to lubi" z Avanti.
Aggie125 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 09:12   #9
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 10 327
Wpisy w blogu: 5
GG do golgie
Dot.: obsesje perfumoholika

-Praktycznie mam wszystkie kartoniki po perfumach, które kupiłam
-uwielbiam czytac KWC (perfumy)
-uwielbiam czytac książki o perfumach
-wyłapuję informacje kto czym pachnie (czy to w zyciu, czy w filmie, czy w ksiazce)
__________________
Więc teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica

Wymiana
golgie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 09:19   #10
mulier
Zakorzenienie
 
Avatar mulier
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 3 763
GG do mulier
Dot.: obsesje perfumoholika

matko ... cóż za wątek !!!
__________________

mulier jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 12:01   #11
lady-dark
Zadomowienie
 
Avatar lady-dark
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocek
Wiadomości: 1 713
Dot.: obsesje perfumoholika

U mnie to co kazdego dnia przechodze to już prawdziwa obsesja. Od dziecka lubiłam bardzo perfumy ale to wtedy było jeszcze zdrowe.... od kiedy tu trafiłam (jakiś rok temu) to perfumy powoli staja się wręcz nadrzędną rzeczą w życiu...

I tak więc:
1)zaglądam tu w każdej wolnej chwili - czytam i uczę się

2) odwiedzam nałogowo perfumerie, zaniedbałam większość znajomych - nie chodze już po pubach

3)obwąchuje jak zwierz kobiety na ulicy

4)wydaje wszystkie moje wolne środki na zapachy i kombinuję na czym tu jeszcze zaoszczędzić...

5) marzę o kolejnych zapachach, lista jest coraz dłuższa...

6)wyciągam kilka razy w tygodniu wszystkie moje flakoniczki (z szaf i kartoników), potem ustawiam na szafeczce i upajam się pięknym widokiem (oczywiście robię to jak nie ma nikogo w domu )

7) kupuje wszystko co się da zapachowe - balsamy do ciała, olejki eteryczne itp. - musi mi bez przerwy coś ,,pachnieć''

8)nosze flakon (zapachu którego użyłam rano)przez cały dzień na uczelnię/do pracy i dopsikuję się kiedy tylko mam taki kaprys.

9) całą rodzinkę, TŻ, przyjaciółkę uszczęśliwiam perfumami - wkońcu najlepszy prezent pod słoncem

10) a to już typowe moje dziwactwa: zasypiam każdej nocy z łapką psiknietą jakimiś perfumami, wwachuje się na dobry sen, kiedyś użyłam Poison Diora do odkurzacza - chciałam żeby pięknie pachniało


O mamo!!! sporo tego...aż sama nie wiedziałam że coraz bardziej bzikuję
lady-dark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 12:38   #12
mulier
Zakorzenienie
 
Avatar mulier
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 3 763
GG do mulier
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez lady-dark Pokaż wiadomość
U mnie to co kazdego dnia przechodze to już prawdziwa obsesja. Od dziecka lubiłam bardzo perfumy ale to wtedy było jeszcze zdrowe.... od kiedy tu trafiłam (jakiś rok temu) to perfumy powoli staja się wręcz nadrzędną rzeczą w życiu...

I tak więc:
1)zaglądam tu w każdej wolnej chwili - czytam i uczę się

2) odwiedzam nałogowo perfumerie, zaniedbałam większość znajomych - nie chodze już po pubach

3)obwąchuje jak zwierz kobiety na ulicy

4)wydaje wszystkie moje wolne środki na zapachy i kombinuję na czym tu jeszcze zaoszczędzić...

5) marzę o kolejnych zapachach, lista jest coraz dłuższa...

6)wyciągam kilka razy w tygodniu wszystkie moje flakoniczki (z szaf i kartoników), potem ustawiam na szafeczce i upajam się pięknym widokiem (oczywiście robię to jak nie ma nikogo w domu )

7) kupuje wszystko co się da zapachowe - balsamy do ciała, olejki eteryczne itp. - musi mi bez przerwy coś ,,pachnieć''

8)nosze flakon (zapachu którego użyłam rano)przez cały dzień na uczelnię/do pracy i dopsikuję się kiedy tylko mam taki kaprys.

9) całą rodzinkę, TŻ, przyjaciółkę uszczęśliwiam perfumami - wkońcu najlepszy prezent pod słoncem

10) a to już typowe moje dziwactwa: zasypiam każdej nocy z łapką psiknietą jakimiś perfumami, wwachuje się na dobry sen, kiedyś użyłam Poison Diora do odkurzacza - chciałam żeby pięknie pachniało


O mamo!!! sporo tego...aż sama nie wiedziałam że coraz bardziej bzikuję
Punkty od 1-9 : robię dokładnie to samo !!!!
Ad. 10 .... jak ja mogłam jeszcze na to nie wpaść

11. Gadam tylko o perfumach (tzn. wśród "obcych" staram sie powstrzymywać, ale nie zawsze mi to wychodzi ), a mysle juz praktycznie bez przerwy ...
__________________

mulier jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 15:57   #13
lady-dark
Zadomowienie
 
Avatar lady-dark
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocek
Wiadomości: 1 713
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez mulier Pokaż wiadomość
Punkty od 1-9 : robię dokładnie to samo !!!!
Ad. 10 .... jak ja mogłam jeszcze na to nie wpaść

11. Gadam tylko o perfumach (tzn. wśród "obcych" staram sie powstrzymywać, ale nie zawsze mi to wychodzi ), a mysle juz praktycznie bez przerwy ...
Heheh...to juz są nerwice natręctw
A tak powaznie, to trochę niebezpieczne to tez może być...
lady-dark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 16:13   #14
eiri
Wtajemniczenie
 
Avatar eiri
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź/Linkoping
Wiadomości: 2 486
GG do eiri
Dot.: obsesje perfumoholika



1. W domu gadam tylko o perfumach , niusem dnia jest "co nowego odkryłam". Zdarza mi się budzić chłopa o 3 nad ranem by podzielić się wrażeniami

2. Wizaż mam otwarty non stop, ciągle klikam "odśwież" i szukam nowych postów. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że nie zaglądam do wszystkich wątków

3. Wszystko obwąchuję, analizuję, badam...

4. Często psikam na noc nadgarstek, by zasypiało się milej (a rok temu pisałam tutaj, że w nocy nie lubię niczym pachnieć... i coście mi zrobiły... )

5. Wyjście na zakupy bez wizyty w perfumerii to inaczej źle wykorzystane wyjście z domu (kupować nie muszę, ale żeby nawet nie iść coś powąchać... skandal )

6. Cały czas muszę sobie powtarzać, że nie wszyscy moi bliscy uważają perfumy za wymarzony prezent (to dziwacy hihi)

7. Boję sięużywać ulubionych zapachów, bo mam wrażenie, że kończą się szybciej niż inne i po jednym psiku już nic mi nie zostanie
__________________
eiri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 16:14   #15
lady-dark
Zadomowienie
 
Avatar lady-dark
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocek
Wiadomości: 1 713
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez eiri Pokaż wiadomość



7. Boję sięużywać ulubionych zapachów, bo mam wrażenie, że kończą się szybciej niż inne i po jednym psiku już nic mi nie zostanie
O,pod tym tez moge się podpisać
lady-dark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 16:30   #16
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 478
Wpisy w blogu: 1
Dot.: obsesje perfumoholika

)
7. Boję sięużywać ulubionych zapachów, bo mam wrażenie, że kończą się szybciej niż inne i po jednym psiku już nic mi nie zostanie [/quote]

Ja się też boję. A końcu tłumaczę sobie że zużyję dziś jeden ulubiony, ale... oszczędzę tym sposobem kapkę drugiego ulubionego i zyskam.
Kota jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 17:26   #17
olcia7
Zadomowienie
 
Avatar olcia7
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 616
GG do olcia7
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez eiri Pokaż wiadomość


1. W domu gadam tylko o perfumach , niusem dnia jest "co nowego odkryłam". Zdarza mi się budzić chłopa o 3 nad ranem by podzielić się wrażeniami
Korci mnie zapytać: i co Twój chłop na to? albo inaczej: jak on to znosi?

Ja mam podobnie jak Wy:
1. uwielbiam czytać, oglądać perfumy, czyjeś kolekcje, po 100 razy czytać opinie, przeglądać książki, w gazetach primo szukam artykułów o perfumach, tudzież kosmetykach zapachowych! Forum, KWC to punkt 1 po przyjściu do domu z pracy.

2. Z krótkimi przerwami non-stop analizuję co nowego kupić, analizuję nuty zapachowe, testuję, czasem zdarzają mi się jakieś napady dzikiej chcicy i wtedy mogę pod jakąś zmyślną wymówką dla najbliższych wybiec do sklepu po perfumy nawet w środku nocy (jeszcze mi się to nie zdarzyło w nocy, ale byłam tego bliska - ale jechałam pędem na rowerze albo autobusem przez pół miasta po perfumy i wcale nie było mi po drodze i ledwo zdążałam np. do pracy)

3.Nie wyjmuję wszystkich moich perfum z szafki, tylko dlatego, że nie chciałoby mi się później odbudowywać takiej misternej konstrukcji (co by wszystkie te flakoniki pomieścić na takiej przestrzeni), ale codziennie "badam" moją kolekcję, tzn wyciągam co niektóre flakony, obwąchuję je i wkładam spowrotem

4. Może gadam nie tyle o perfumach ale o zapachach. Nie mam jeszcze takiej wszechstronnej wiedzy o perfumach markach, niszowcach itd, ale staram się wyłapywać pewne nuty zapachowe, wrażliwa jestem na wszelkiego rodzaju zapachy, wszędzie! Zwracam uwagę jakich kto używa perfum (i staram się oczywiście zgadnąć co to) Zapach tworzy u mnie nastrój, albo odwrotnie, używam olejków eterycznych w domu i do kąpieli.
Latem zaraz wychwytuję co niesie wiatr... Wszystko obwąchuję co mi wpadnie w ręce , no, prawie

5. Znajomych też staram się uszczęśliwić tym bzikiem i obdarowuję ich pachnącymi prezentami. Nawet dla 10-letniej dziewczynki kupiłam perfumy do dzieci

6. Trochę mi głupio jak spotykam starych znajomych, ci namawiają mnie na spotkanie i uświadamiam sobie, ze moje życie wypełnia perfumowa pasja i nie mam ochoty na nic innego

7. nie zdarza mi się zasypiać "w perfumach", ale np. w pokoju wypełnionym zapachem olejków eterycznych z kominka zapachowego, albo wysmarowana jakimś wonnym mazidłem.

8. Tak jak Eiri w obawie przed szybkim zużyciem ulubionych zapachów nie używam ich za często (lub w obawie że mi się szybko znudzą, spowszednieją) lub ze strachu przed wycofaniem ich ze sprzedaży chomikuję ulubione zapachy

Więcej grzechów nie pamietam, Boże bądź miłościw mnie grzesznemu....
__________________
Łatwiej patyk obcinkować niż go potem pogrubasić..


Wymiana
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post68212696
olcia7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 17:30   #18
lady-dark
Zadomowienie
 
Avatar lady-dark
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocek
Wiadomości: 1 713
Dot.: obsesje perfumoholika

Acha, przypomniało mi się jak odkryłam to forum. Miałam być tylko jednorazowo - bo szukałam czegoś. Zarejestrowałam się i czytałam przez kilka dni!Potem odwazyłam się napisać. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło że mogłabym tak zbzikować...Pamiętam,ze jakaś dziewczyna napisała że zamówi zapach w ciemno! Dla mnie to był szok,cos niewyobrażalnego! Kilka mc poźniej - sama już tego dokonałam

A teraz musze przyznać że uwielbiam strzały w ciemno! Przeważnie są trafione, a nic nie zastąpi tych dziwnych uczuć, adrenaliny, podniecenia, strachu, ciekawości...
lady-dark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 17:54   #19
MoniaK
Zakorzenienie
 
Avatar MoniaK
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 12 991
Dot.: obsesje perfumoholika

Największym bzikiem jest to forum
Mój małżonek jak się kiedyś wkurzy to mi kable poprzecina ale na razie dzielnie znosi i nie robi problemu gdy kupuję kolejną flaszeczkę. Chociaż już teraz dziwnie patrzy na mój mały zbiorek (a wcale dużo nie mam - tylko 10).
Staram się rozsądnie kupować i tylko te zapachy które naprawdę mi się podobają (nie liczę strzałów w ciemno czasami ), więc wmawiam sobie że jeszcze do końca nie jest ze mną tak źle
MoniaK jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-09, 18:01   #20
mariolasl
Zakorzenienie
 
Avatar mariolasl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 10 374
Dot.: obsesje perfumoholika

Praktycznie moge podpisac sie pod wiekszoscia tego, co powyzej zostalo juz napisane. Najgorsze dla mnie jest, ze moje ulubione zapachy, to przewaznie te, ktore sa trudne do zdobycia. Jak juz mi sie to udaje, to strasznie je oszczedzam, tez sie boje, ze bardzo szybko mi sie skoncza... i zaczynam kolejne polowanie! Zaden zapas nie jest w stanie mnie uspokoic... I bardzo cierpi na tym moja kieszen...
mariolasl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-11, 13:08   #21
eiri
Wtajemniczenie
 
Avatar eiri
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź/Linkoping
Wiadomości: 2 486
GG do eiri
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez olcia7 Pokaż wiadomość
Korci mnie zapytać: i co Twój chłop na to? albo inaczej: jak on to znosi?
Mój chłop jako że jest programistą zaprogramował sobie swoistego autopilota, który w nocy odpowiada za niego Serio - czasem uprawiam z nim normalną konwersację, on mi odpowiada pełnymi zdaniami... a rano kompletnie nie pamięta, że go budziłam i że gadaliśmy...
To autopilot najwyższej klasy - nie mają sensu negocjacje nt nowego, bardzo-ale-to-bardzo pilnego zakupu. Na moje nieśmiałe "wiesz, ten i ten zapach jest taki i taki i chyba bym go chciała..." nie odpowiada niestety "no to kup sobie", ale wygłasza ni stąd ni zowąd "moje kochaaanie... kocham cię" Cóż, mój chłop to naprawdę zdolny programista z bardzo rozwiniętym instynktem samozachowawczym...
Tak więc generalnie wszystko gra, ja zaspokajam potrzebę gadania, on się wysypia...
Ale muszę powiedzieć, że w dzień słucha mnie dość uważnie, chętnie ze mną testuje zapachy, wygłasza unikalne komentarze i wcale nie uważa mnie za perfumoholiczkę
__________________
eiri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-11, 13:37   #22
olcia7
Zadomowienie
 
Avatar olcia7
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 616
GG do olcia7
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez eiri Pokaż wiadomość
Mój chłop jako że jest programistą zaprogramował sobie swoistego autopilota, który w nocy odpowiada za niego Serio - czasem uprawiam z nim normalną konwersację, on mi odpowiada pełnymi zdaniami... a rano kompletnie nie pamięta, że go budziłam i że gadaliśmy...
To autopilot najwyższej klasy - nie mają sensu negocjacje nt nowego, bardzo-ale-to-bardzo pilnego zakupu. Na moje nieśmiałe "wiesz, ten i ten zapach jest taki i taki i chyba bym go chciała..." nie odpowiada niestety "no to kup sobie", ale wygłasza ni stąd ni zowąd "moje kochaaanie... kocham cię" Cóż, mój chłop to naprawdę zdolny programista z bardzo rozwiniętym instynktem samozachowawczym...
Tak więc generalnie wszystko gra, ja zaspokajam potrzebę gadania, on się wysypia...
Ale muszę powiedzieć, że w dzień słucha mnie dość uważnie, chętnie ze mną testuje zapachy, wygłasza unikalne komentarze i wcale nie uważa mnie za perfumoholiczkę
Ubawiłam się normalnie niemożebnie. Tym bardziej, ze rozumiem o czym do mnie mówisz, bo z moim chłopkiem też już sobie nieraz pogadałam bez jego świadomego udziału w tej rozmowie. Jeden taki dialog pamiętam do dziś, a leciało to +- tak (on spał, ale wygląda na to, że się obudził, ja juz nie śpię i coś czytam):
- popuszkaj się (patrzy na mnie)
- co??
- popuszkaj się
- ale nie rozumiem o co ci chodzi?
- nie słyszałaś nigdy o rybakach co łowią ryby na puszki?

Po czym obraca się i śpi dalej, jak już przytomnieje nic nie pamięta. A mój chłopek też rozumie mój pęd ku perfumom, choć czasami trochę mnie oprzytomni, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. I tak oto on bez wyrzutów może kupować gry komputerowe, a ja kolejne flakony. Transakcja wiązana
__________________
Łatwiej patyk obcinkować niż go potem pogrubasić..


Wymiana
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post68212696
olcia7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-11, 14:06   #23
smerfeta01
Zakorzenienie
 
Avatar smerfeta01
 
Zarejestrowany: 2004-04
Lokalizacja: Cieszyn
Wiadomości: 8 252
Dot.: obsesje perfumoholika

również zaliczam się do perfumoholiczek, mam zeszyt poświęcony w całości perfumom, powstał ok.5 lat temu, teraz już tylko wyrywam z gazet reklamy, artykuły poświęcone perfumom, a wieczorem lubię to wszystko nawet kilka razy przeglądać chciałabym móc umieć tworzyć perfumy jak chłopiec z Pachnidła
smerfeta01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-11, 14:33   #24
ROZ-ter-KA
Zakorzenienie
 
Avatar ROZ-ter-KA
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 556
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez eiri Pokaż wiadomość
...
To autopilot najwyższej klasy - nie mają sensu negocjacje nt nowego, bardzo-ale-to-bardzo pilnego zakupu. Na moje nieśmiałe "wiesz, ten i ten zapach jest taki i taki i chyba bym go chciała..." nie odpowiada niestety "no to kup sobie", ale wygłasza ni stąd ni zowąd "moje kochaaanie... kocham cię" Cóż, mój chłop to naprawdę zdolny programista z bardzo rozwiniętym instynktem samozachowawczym...
Tak więc generalnie wszystko gra, ja zaspokajam potrzebę gadania, on się wysypia...


Ja z zachowań obsesyjnych mam na szczęście niezbyt wiele:
  • bardzo oszczędnie używam zapachów unikatowych , a przede wszystkim bardzo drogich w obawie ,że mi braknie i już nigdy ich nie będe miała - to znaczy psikam się dostatecznie ale rzadko
  • codziennie zaglądam na "perfumowy" wizaż , a także czytam o perfumach , w kólko i od nowa, nawet to co już 100 razy czytałam, np. nuty określonego zapachu, wyobrażam sobie, porównuję , ciekawi mnie jak odbierają określony zapach inne ososby,itp.
  • codziennie buszuję na allegro i często trudni mi nie kliknąc jakiejśokazji , czasem się tych okazji potem pozbywam , mam okresy kiedy kupowanie sprawia mi więcej przyjemności niż samo używanie i to uważam za niebezpieczne
  • na prezenty kupuję wyłącznie zapachy ( wody, mleczka, balsamy, mgiełki )
  • używam perfum codziennie, jak się nie popsikam to czuję się dyskomfortowo, jakaś nieubrana , a nawet bezpłciowa
  • perfumuję się się na noc

Do perfumerii zaglądam sporadycznie , zazwyczaj jak akurat koło niej przechodzę , sprawdzam wtedy nowości lub obwąchuję coś czego jeszcze nie znam lub planuję kupić i nie wiem jak się aktualnie zachowuje na mnie.
Nie mam obsesji na punkcie wycofywanych zapachów. To znaczy nie robię zapasów, bo używam oczywoście oszczędnie. Mogę pogodzić się ze zniknięciem zapachu , trudniej mi się pogodzić z brakiem zapachu we własnych zasobach np. z powodu jego bardzo wysokiej ceny, który jest dostępny.
Nie gromadzę dubli, sporadycznie mam dwa flakoniki jednego zapachu, i to z reguły gdy mi się coś zaczyna kończyć, nie chomikuję , jeżeli czegoś nie używam, lub bardzo sporadycznie , to pozbywam się zapachu . Nie zbieram flakoników, opakowań, reklam, chociaz zatrzymuję korki z flakonów o największej pojemnośći , bo być może przydadzą się mnie lub komuś do testera.
Nie gadam bez przerwy o perfumach czy zapachach, szczególnie z osobami dla ktorych temat jest mało atrakcyjny.
Raczej nie obwąchuję ludzi, coś mi się musi zdecydowanie samo rzucić " w nos" żebym się zainteresowała

Acha przypomniało mi się coś, często otwieram szafkę z której stoją zapachy i wącham po kolei flakoniki. Mało, ja to robię prawie bezwiednie ! Przekonałam się , że tak robię, dopiero jak przemeblowałam pokój i szfka z pachnidłami stanęła w ten spsób ,że kiedy otwiera sie drzwi do mojego pokoju , a szafka ma drzwiczki otwarte to nie można otworzyć drzwi nie zamykając szafki.
Często się zdarza ,że muszę zamknąc te drzwiczki , żeby można było otworzyć drzwi do pokoju
__________________
koklusz atakuje

Edytowane przez ROZ-ter-KA
Czas edycji: 2007-02-11 o 14:46 Powód: Skleroza :)
ROZ-ter-KA jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-11, 14:52   #25
ROZ-ter-KA
Zakorzenienie
 
Avatar ROZ-ter-KA
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 556
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez olcia7 Pokaż wiadomość
(...) Jeden taki dialog pamiętam do dziś, a leciało to +- tak (on spał, ale wygląda na to, że się obudził, ja juz nie śpię i coś czytam):
- popuszkaj się (patrzy na mnie)
- co??
- popuszkaj się
- ale nie rozumiem o co ci chodzi?
- nie słyszałaś nigdy o rybakach co łowią ryby na puszki?

Po czym obraca się i śpi dalej, jak już przytomnieje nic nie pamięta.
Olcia zmiłuj się , ja mam słaby kurek
__________________
koklusz atakuje

Edytowane przez ROZ-ter-KA
Czas edycji: 2007-02-11 o 15:13
ROZ-ter-KA jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-12, 10:11   #26
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 937
Dot.: obsesje perfumoholika

Ja ze względu na to chyba, że jestem świeżą wizażanką mam zupełnie inne obsesje. Otóż mam wrażenie, że jestem tak strasznie do tyłu (ze znajomością poszczególnych perfum), że zanim poznam te wszystkie zapachy to je powycofują, a na ich miejsce wejdą nowości, które będę chciała poznać wszystkie i oczywiście na raz. Jeszcze jakoś się hamuję przed zachłannym kupowaniem próbek.
Acha, kiedyś kupowałam tylko próbki na wypróbowanie, teraz w grę wchodzą już miniaturki. Mam nawet na koncie dwa strzały w ciemno - nieudane, co mnie nieco ostudziło.
Reklamy z gazet zbierałam jeszcze w latach 90-tych, a potem się ich wszystkich pozbyłam (a perfumami się wtedy interesowałam tylko platonicznie, bo nie było mnie stać na zakup)
I zeszycik też prowadzę. Opisuję w nim moje wrażenia z testów.
agnyska81 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-12, 11:10   #27
Margot45
niecnotliwa dziewica
 
Avatar Margot45
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: przy komputerze
Wiadomości: 18 271
GG do Margot45
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez ROZ-ter-KA Pokaż wiadomość

codziennie zaglądam na "perfumowy" wizaż , a także czytam o perfumach , w kólko i od nowa, nawet to co już 100 razy czytałam, np. nuty określonego zapachu, wyobrażam sobie, porównuję , ciekawi mnie jak odbierają określony zapach inne ososby,itp.
  • codziennie buszuję na allegro i często trudni mi nie kliknąc jakiejśokazji , czasem się tych okazji potem pozbywam , używam perfum codziennie, jak się nie popsikam to czuję się dyskomfortowo, jakaś nieubrana , a nawet bezpłciowa o, zwłaszcza to (a borąc pod uwagę, że mężczyzna, z którym się widuję, stanowczo nalega, żebym w Jego obecności ne pachniała niczym, tylko sobą, jest to dla mnie spore wyrzeczenie)
  • perfumuję się się na noc
Pod tym się mogę podpisać "obiema ręcamy" poza tym zdarzyło mi się wstać w nocy, włączyć komputer i kupić perfumy na allegro w obawie, że do rana ich już nie będzie....
Poza tym moją małą osobistą obsesją jest, że jak kupuję na allegro to zwsze w pierwszym odruchu mam wrażenie, że zapach to podróbka, nawet jeśli kupiłam u 200% sprawdzonego sprzedawcy - potem mi zazwyczaj przechodzi, ale przez pierwsze paręnaście minut wrażenie pozostaje...
__________________
kobietę najłatwiej podniecić, masując jej mózg
Margot45 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-12, 11:14   #28
Asienka83
Zadomowienie
 
Avatar Asienka83
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 745
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Ja ze względu na to chyba, że jestem świeżą wizażanką mam zupełnie inne obsesje. Otóż mam wrażenie, że jestem tak strasznie do tyłu (ze znajomością poszczególnych perfum), że zanim poznam te wszystkie zapachy to je powycofują, a na ich miejsce wejdą nowości, które będę chciała poznać wszystkie i oczywiście na raz.
Ja mam zupełnie to samo odczucie, zresztą faktycznie wielu zapachów jeszcze nie poznałam, ale to wrażenie bycia w tyle jest z jednej strony nie fajne, bo co jak wycofają perfumy, które na Wizażu podbiły tyle serc , a z drugiej przyjemne bo ciągle latam sobie do perfumerii na wciąż to nowe testy, raczę się doznaniami no i ogólnie to "uczenie się" perfum (jeśli mogę tak napisać) jest jedną z najcudowniejszych czynności jakie wykonuję na codzień
Poza tym jak już któraś wyżej napisała, również mam coś takiego, że sobie siedzę i podziwiam swoje zdobycze, albo co kilka dni podchodzę do moich flakoników i po kolei otwieram i wwąchuję się w korek
Strasznie lubię czytać wszystkie recenzje perfum na KWC i tu na forum, wyobrażać sobie dany zapach jak to czynił J.B. Grenouille to mnie po prostu odpręża. I nie ma dnia żebym tych Waszych recenzji nie przeczytała dziewczyny
__________________
I love dance
Asienka83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-12, 11:16   #29
agaa13
Zakorzenienie
 
Avatar agaa13
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 770
Dot.: obsesje perfumoholika

Cytat:
Napisane przez Margot45 Pokaż wiadomość
[/list]Poza tym moją małą osobistą obsesją jest, że jak kupuję na allegro to zwsze w pierwszym odruchu mam wrażenie, że zapach to podróbka, nawet jeśli kupiłam u 200% sprawdzonego sprzedawcy - potem mi zazwyczaj przechodzi, ale przez pierwsze paręnaście minut wrażenie pozostaje...

Margot45 ja mam tak samo .
__________________
agaa13 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-02-12, 11:29   #30
_Adelajda_
Rozeznanie
 
Avatar _Adelajda_
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Toulon
Wiadomości: 815
Dot.: obsesje perfumoholika

cudny watek

- moją pierwszą i glówną obsejsą jest to, że wycofają Lacoste Pour Femme ,gdy dochodze do połowy butelki - kupuje nastepną;

- zbieram flakoniki po perfumach;

- zbieram kartoniki - ale już teraz chyba bede robic, tak jak Edyta i zbierac tylko 'czołówki'

- zbieram reklamy perfum;

- nie potrafie ominąc perfumerii - choćby po to aby powąchcac;

- na perfumy nie szkoda mi pieniedzy; oszczedzam na innych rzeczach

- codziennie ogladam moją kolekcję ( na razie mam malutką , mieszcze sie w drugiej grupie - z sondy w watku o kolekcji), ale ogladam, wącham, i sie upajam posiadaniem;

- tu zagladam, prawie bez przerwy, tylko w domu mu sie strasznie muli ( ostatnio wyjechałam na 5 dni; i teskniłam)

- noszę ze soba buteleczke, perfum których uzyłam rano i zawsze moge sie 'dopsiknąc'
__________________
Zmysł powonienia - mój jedyny kontakt z niebem...
_Adelajda_ jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:44.