ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-) - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Paznokcie > Przedłużanie paznokci

Notka

Przedłużanie paznokci Techniki przedłużania paznokci, pytania o produkty do przedłużania paznokci, porady, paznokcie żelowe, akrylowe, kursy, szkolenia przedłużania paznokci

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-04-11, 00:57   #1
wiewiorek80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: York
Wiadomości: 65

ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-)


Witam wszystkich
Chcialam sie podzielic cala gorycza i niesmakiem jakiego sie dzis nabawilam
Od bardzo dawna interesuja mnie wszelkie zagadnienia przedluzania paznokci, dbania o nie, nie tylko u rak bo u stop tez. Ukonczylam soebie nawet rozniaste kursy i dalej sie doksztalcam pod okiem najlepszych-chociaz narazie biznesu w tej dziedzinie nie prowadze (chociaz male sprostowanie, mam pare Pan przychodzacych na "skalpelowe" pedicure, bo nigdzie go juz nie wykonuja a uwiezcie mi ze ich stopek frezy nie ruszaja za bardzo;-(
Wybuchla dzis u mnie w pracy dyskusja na temat owych paznokci wlasnie (pracuje w szpitalu wiec dyskusja na poziomie pomoce medyczne/pielegniarki) no i tu pierwszy szok:
- pedicure? a po co? przeciez stop wiekszosci czasu nie widac? myslalam w pierwszej chwili ze sobie zarty stroja, ale nie, to bylo NA POWAZNIE!!! no to ja, jak to ja, buch noga do gory, zciagam buty, skarpetki i pokazuje moja mieciutka zadbana stopke, a one na to phi... dopoki ich nic nie boli, to ok, ewentualnie co to moglyby sobie paznokcie pomalowac co robia od czasu do czasu... SZOK
To samo bylo z paznokciami u rak, a wlasciwie jeszcze gorzej, bo sie dowiedzialam, ze bez urazy ale one to wola do salonu pojsc na gorsze i drozsze paznokcie, zamiast do kogos do domu na ladne i tansze, bo idac do salonu moga sie pochwalic gdzie byly itd itp
Zrobilam wiec eksperyment i pokazalam im w google paznokci made by pseudostylistka, a potem takie wiecie mistrzowskie, I SZCZEKA I RECE I WSZYSTKO MI OPADLO bo one to nie widza miedzy nimi roznicy i nie wiedzialy zabardzo dlaczego mi sie te pseudo nie podobaly...

Czy jest tu na forum ktos, kto prowadzi dzialalnosc, zarabia na przedluzaniu paznokci? Mozecie sie wypowiedziec w temacie? Moze macie tez jakies madre spostrzezenia, porady jak tu nie zwariowac z takim podejsciem, smieszne przezycia zwiazane z zawodem stylistki paznokci, lub smutki i zalamke narazie jak ja?
piszcie dziewczyny, jestem bardzo ciekawa jak to wyglada w innych rejonach;-)
__________________
Proszę o zagladniecie do mojej galerii i szczere opinie na temat moich prac...

Edytowane przez wiewiorek80
Czas edycji: 2013-04-11 o 00:59
wiewiorek80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-12, 11:33   #2
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-)

Cytat:
Napisane przez wiewiorek80 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich
Chcialam sie podzielic cala gorycza i niesmakiem jakiego sie dzis nabawilam
Od bardzo dawna interesuja mnie wszelkie zagadnienia przedluzania paznokci, dbania o nie, nie tylko u rak bo u stop tez. Ukonczylam soebie nawet rozniaste kursy i dalej sie doksztalcam pod okiem najlepszych-chociaz narazie biznesu w tej dziedzinie nie prowadze (chociaz male sprostowanie, mam pare Pan przychodzacych na "skalpelowe" pedicure, bo nigdzie go juz nie wykonuja a uwiezcie mi ze ich stopek frezy nie ruszaja za bardzo;-(
Wybuchla dzis u mnie w pracy dyskusja na temat owych paznokci wlasnie (pracuje w szpitalu wiec dyskusja na poziomie pomoce medyczne/pielegniarki) no i tu pierwszy szok:
- pedicure? a po co? przeciez stop wiekszosci czasu nie widac? myslalam w pierwszej chwili ze sobie zarty stroja, ale nie, to bylo NA POWAZNIE!!! no to ja, jak to ja, buch noga do gory, zciagam buty, skarpetki i pokazuje moja mieciutka zadbana stopke, a one na to phi... dopoki ich nic nie boli, to ok, ewentualnie co to moglyby sobie paznokcie pomalowac co robia od czasu do czasu... SZOK
To samo bylo z paznokciami u rak, a wlasciwie jeszcze gorzej, bo sie dowiedzialam, ze bez urazy ale one to wola do salonu pojsc na gorsze i drozsze paznokcie, zamiast do kogos do domu na ladne i tansze, bo idac do salonu moga sie pochwalic gdzie byly itd itp
Zrobilam wiec eksperyment i pokazalam im w google paznokci made by pseudostylistka, a potem takie wiecie mistrzowskie, I SZCZEKA I RECE I WSZYSTKO MI OPADLO bo one to nie widza miedzy nimi roznicy i nie wiedzialy zabardzo dlaczego mi sie te pseudo nie podobaly...

Czy jest tu na forum ktos, kto prowadzi dzialalnosc, zarabia na przedluzaniu paznokci? Mozecie sie wypowiedziec w temacie? Moze macie tez jakies madre spostrzezenia, porady jak tu nie zwariowac z takim podejsciem, smieszne przezycia zwiazane z zawodem stylistki paznokci, lub smutki i zalamke narazie jak ja?
piszcie dziewczyny, jestem bardzo ciekawa jak to wyglada w innych rejonach;-)
hmmm... przyznam, ze jestem troche zdziwiona podejscie Angielek do takich spraw- siostra mojego S. i kuzynka pracuja w Anglii jako stylistki (jedna jest instruktorka) i mowia, ze Angielki uwielbiaja taki rzeczy- nawet na glupie malowanie paznokci potrafia przychodzic trzy razy w tygodniu, bo im to sprawia to przyjemnosc. Ale np. moja bratowa ma mobilne studio i jezdzi do domow, wiec to chyba tak nie doknca z tym tylko chodzeniem do salonow O stopy tez dbaja.. moze akurat takie towarzystwo ci sie trafilo
A co do drugiej czesci twojego postu- mozna prowadzic salon i mozna calkiem niezle zarobic na tej sztuce Wiadomo, ze w ciagu roku zdarzaja sie miesiace marne, ale jak wyrobisz sobie renome to na bank stale klientki beda przychodzic. Co do podejscia do dbania o stopy itd- wiele Pan zanim podda sie zabiegowi pedicure (zwlaszcza te, ktore nigdy nie byly na takmi zabiegu), mowia, ze wstydza sie bo stopy maja w strasznym stanie i boja sie je pokazac. Ja zawsze tlumacze, ze im bardziej zaniedbane stopy tym lepiej dla mnie, bo widac efekt po takim zabiegu i zarowno ja jak i klientka cieszymy sie z takiej metamorfozy. Oczywiscie mowie, ze sam zabieg nie uchroni przed ponowym np. rogowaceniem skory itd, ze w domu tez trzeba dbac- dlatego warto miec od razu w sprzedazy produkty, ktorych klientka moze uzywac w domu do nastepnej wizyty u nas Klientki lubia byc zaskakiwane- caly czas trzeba sie szkolic, brac udzial w pokazach, byc na biezaco z nowosciami...
Calkiem niedawno czytalam, ze branza kosmetyczno- fryzjerska jako jedna z nielicznych ma szanse przetrwac kryzys
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-12, 23:45   #3
wiewiorek80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: York
Wiadomości: 65
Dot.: ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-)

Dziękuje Ci bardzo, troszkę mnie podnioslas na duchu ja mam pare stałych klientek, ale to dosłownie garstka, fakt ze pomalutku grono sie powiększa, ale to większość Polki...
Wiesz ja zaczynam glowkowac czy to tez nie zależy trochę od regionu w jakim mieszkam, niestety moje miasto jest specyficzne... Dużo tu tzw Nail Bar gdzie Koreańczycy ciachaja set paznokci nawet i w 30min za £15 jakość - wiadomo jaka, ale Angielki tam właśnie chodzą najczęściej bo jest "fajnie"
W salonach koszt paznokci akrylowych to od £30 w górę, zaciągnięcie akrylu £25 i rownież wiele mozna mieć do zarzucenia jakości usług... Teraz pisze z telefonu, ale jak wrócę z pracy to wkleje zdjecia "galerii" takich salonów - w Polsce paznokcie tego typu nazywamy pracami pseudostykistek... Ma troszkę dola, po planuje sobie nazbierac trochę odwagi i otworzyć cos własnego ale jestem narazie przerażona "rozeznaniem rynku", ubiegam sie teraz o praktyki w szpitalu, bo chciała bym iść troszkę bardziej w stronę podologii, ale juz sama nie wiem czy to wszystko ma sens. Decyzja tym bardziej trudna, ze ja mam dobrze płatna prace- tylko jej poprostu nie lubię;-)
A tak w ramach sensacji, dziś obdzwonilam 5 specjalistycznych gabinetów ( dwa z nich to szpitalne oddziały podologiczne dla diabetykow) i w ani jednym nie zakładają klamer korekcyjnych na wrastajace paznokcie...
Zatytuowalam mój wątek "cudze chwalicie... " bo zaczynam tęsknić za Polska, wiadomo nie jest lekko, ale teraz po tych latach w Anglii uważam, ze my naprawdę mamy bardzo wysoki poziom usług, poczucia estetyki i samozaparcia w dążeniu do perfekcji jak oglądam prace moich rodaczek to aż sie buzia uśmiecha - jakie cuda Tworzycie na paznokciach
No nic, trzeba sie wziąć w garść i przec do przodu, zapraszam jednak do rozwinięcia dyskusji, może ktoś jeszcze sie wypowie?
Pozdrawiam
__________________
Proszę o zagladniecie do mojej galerii i szczere opinie na temat moich prac...
wiewiorek80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-13, 19:53   #4
sunniva2007
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 806
Wpisy w blogu: 1
Dot.: ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-)

Cytat:
Napisane przez wiewiorek80 Pokaż wiadomość
Dziękuje Ci bardzo, troszkę mnie podnioslas na duchu ja mam pare stałych klientek, ale to dosłownie garstka, fakt ze pomalutku grono sie powiększa, ale to większość Polki...
Wiesz ja zaczynam glowkowac czy to tez nie zależy trochę od regionu w jakim mieszkam, niestety moje miasto jest specyficzne... Dużo tu tzw Nail Bar gdzie Koreańczycy ciachaja set paznokci nawet i w 30min za £15 jakość - wiadomo jaka, ale Angielki tam właśnie chodzą najczęściej bo jest "fajnie"
W salonach koszt paznokci akrylowych to od £30 w górę, zaciągnięcie akrylu £25 i rownież wiele mozna mieć do zarzucenia jakości usług... Teraz pisze z telefonu, ale jak wrócę z pracy to wkleje zdjecia "galerii" takich salonów - w Polsce paznokcie tego typu nazywamy pracami pseudostykistek... Ma troszkę dola, po planuje sobie nazbierac trochę odwagi i otworzyć cos własnego ale jestem narazie przerażona "rozeznaniem rynku", ubiegam sie teraz o praktyki w szpitalu, bo chciała bym iść troszkę bardziej w stronę podologii, ale juz sama nie wiem czy to wszystko ma sens. Decyzja tym bardziej trudna, ze ja mam dobrze płatna prace- tylko jej poprostu nie lubię;-)
A tak w ramach sensacji, dziś obdzwonilam 5 specjalistycznych gabinetów ( dwa z nich to szpitalne oddziały podologiczne dla diabetykow) i w ani jednym nie zakładają klamer korekcyjnych na wrastajace paznokcie...
Zatytuowalam mój wątek "cudze chwalicie... " bo zaczynam tęsknić za Polska, wiadomo nie jest lekko, ale teraz po tych latach w Anglii uważam, ze my naprawdę mamy bardzo wysoki poziom usług, poczucia estetyki i samozaparcia w dążeniu do perfekcji jak oglądam prace moich rodaczek to aż sie buzia uśmiecha - jakie cuda Tworzycie na paznokciach
No nic, trzeba sie wziąć w garść i przec do przodu, zapraszam jednak do rozwinięcia dyskusji, może ktoś jeszcze sie wypowie?
Pozdrawiam
wiesz co, z tym mowieniem przez Angielki, ze chodza do salonu, bo jest fajnie to tak nie do konca- one tam chodza, bo jest szybko... Moja kuzynka pracuje w salonie u Polki (Walia, a moja bratowa Londyn)- ona ma tam taki ruch, ze dziewczyny maja maks 45 min. na klientke:/ dla mnie godzina to jest czas niedopuszczalny, zeby wykonac cos w sposob dokladny a 45 min. to juz kompletnie jakis kosmos
Ja przez jakies 2 lata "mieszkalam" w Irlandii i tam jest to samo- do fryzjera, kosmetyczki etc. w zyciu nie odwazyabym sie pojsc. Raz wybralam sie do solarium- oni nie dezynfekuja tam lozek, nie myja ich. Pleksi, ktora oslania lampu uv, jest od strony wewnetrznej tak zakurzona, ze promienie nie maja szans na przebicie sie przez taka warstwe- zarowno w Anglii jak i w Irlandii nie ma czegos takiego ja sanepid, wiec takie nail bary itd rosna jak grzyby po deszczu, a ta spolecznosc przyzwyczajona jest do funkcjoowania w takim syfie Ja jak wchodze do salonu to patrze przede wszystkim na czystosc, jak jest czysto i az pachni sterylnoscia to wtedy moge ewentualnie zaufac osobie,ktora bedzie cos przy mnie robic (co prawda to tez nie jest regula), ale moja byla szefowa zawsze powtarzala, ze jaki porzadek macie przy swoim stanowisku pracy taki macie tez w majtkach
sunniva2007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-14, 11:36   #5
wiewiorek80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: York
Wiadomości: 65
Dot.: ANGLIA- czyli cudze chwalicie a swego nie znacie;-)

No tak kochana, Angielki chodza do takich nail bar bo jest szybko, ale musi tez byc "fajnie"skoro tam wracaja? Bo przeciez dla mnie nie do pomyslenia jest, ze wracam w miejsce, w ktorym mi zjechali paznokcie do krwi, polozyli krzywo akryl i w ogole generalnie pogorszyli ich wyglad, tylko dlatego ze jest "szybko"...
No i wlasnie chyba o to poczucie estetyki mi najbardziej chodzi z moja zalamka... Bo po co ja wydaje setki funtow na szkolenia jak wiecej kasy bym zarobila, gdybym robila takie "ulepki" wlasnie... one nawet nie widza roznicy pomiedzy "dobrymi"pazurkami a krzywiznami wykonywanymi w 45min. Ja nie mowie, bo niektore najlepsze z najlepszych potrafia szczelic frencha w mniej niz godzine, ale wydaje mi sie to jednak nieczestym zjawiskiem.
Co do czystosci to faktycznie dramat;-( wszedzie tak samo... Ja to juz tym bardziej w szoku jestem, bo jak wspomnialam juz, pracuje w szpitalu i uwierz mi oni tu potrafia krew z podlogi zwykla woda tylko przetrzec...
__________________
Proszę o zagladniecie do mojej galerii i szczere opinie na temat moich prac...
wiewiorek80 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Przedłużanie paznokci


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:39.