Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-09-20, 09:38   #751
KinkyGirl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 292
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
U mnie tragedia w dzień mycia 300, bez mycia ok 150... mam już resztki włosów na głowie Do tej pory starałam się jakoś trzymać kupy, stosować kuracje itd, ale już prawie 2 miesiące i nie ma poprawy ;( nawet loxon już nie pomaga... będę łysa ;((

150 dziennie to przy mnie nic. Ja trace 400, nawet więcej. Chociaz ostatnio mieszczę się może w 300
KinkyGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 09:40   #752
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez KinkyGirl Pokaż wiadomość
150 dziennie to przy mnie nic. Ja trace 400, nawet więcej. Chociaz ostatnio mieszczę się może w 300
Ale mój kucyk ma już mniej niż 6cm. U mnie nawet przy wypadaniu 150 włosów dziennie, bardzo szybko widać przerzedzeniee, bo z natury mam strasznie liche włosy
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 10:03   #753
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez KinkyGirl Pokaż wiadomość
Własnie obejrzałam swoje ostatnia zdjęcia. Moje włosy wyglądają żałośnie....wstyd, koczka to ja już raczej długgooo nie rozpuszczę. Hmmm może jest u mnie odrobinkę lepiej? Do tej pory leciało mi nawet ponad 400 włosów dziennie-rano około 200 i wieczorem ponad 200. Dzisiaj i wczoraj rano wypadło mi "tylko" 100, wieczorem może 150-200 także jest odrobinę lepiej. Oby szło w lepszym kierunku...
Ja wczoraj stwierdziłam że pewnie do końca życia będę chodzić w tym cholernym koku, moje włosy rozpuszczone wyglądają tak żałośnie że wstyd się komukolwiek na oczy pokazać Już nawet lepiej wyglądały jak były długie, może jak cos urosną to wymyśle jakąś fryzure w której będę wyglądać od biedy dobrze. Ale właściwie to nie mam sensu robić sobie nadziei bo jest coraz gorzej a z wiekiem mogę sie spodziewać raczej pogorszenia niż polepszenia.
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 11:33   #754
Siempretalia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 146
Dot.: Wypadające włosy cz. V

A u mnie mam wrażenie, że powiększyły się zakola w porównaniu np. z majem. Ale mam sporo baby hair, może ampułki Seboradin coś pomogą, już kilka dni je stosuję.
Kurczę ale mam dziś szczęście, bo zwolniło się 1 miejsce i idę do endo. Ciekawe co powie na moje wyniki i czy jeszcze mi coś zleci zbadać hmm
Siempretalia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 11:46   #755
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

To dziwne, ale ja w ogóle nie mam zakoli, mam wrażenie że wieksze przerzedzenie mam z tyłu głowy. Chociaż włosy wypadają z całej powierzchni.
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 11:56   #756
Siempretalia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 146
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie odwrotnie, właśnie skronie i przód głowy mam chyba najbardziej przerzedzone i nawet tu mam najwięcej małych włosków, które niestety też wypadają. To mnie wkurza najbardziej. Nie rozumiem dlaczego wypada włos, która ma 5 czy 10 cm :/ Przecież nie może być w fazie telogenu, bez sensu
Siempretalia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 13:02   #757
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Niusia, ledwo żywa wróciłam wczoraj i zapomniałam Ci tego poszukać tego czesania:
ja wcierek też nie wmasowuję tylko nakładam. Tzn niektóre trochę wmasuję, bo np. są płynne, a nie chcę żeby mi spłynęły z głowy do oka, dlatego masuję skórę zanim nałożę wcierkę. To też pomaga sie jej wchłonąć. Masuję palcami przez jakieś 2min, ale skórę nie włosy.
Wczoraj zrobiłam masaż na zasadzie "pociągania włosów", trochę takie czochranie się, i smalec sobie zrobiłam w 5 min na głowie. Tutaj trzeba przetestować, ale nie w momencie kiedy mamy wyjść z domu.
Jak tak pomasujesz łepetynę przez 2 minuty to się zrobi lekko ciepła i o ten efekt chodzi.

Przy loxonie poleciało mi właściwie tak 1/3-1/2 włosów więcej. Do 15o dobijałam. Przestały wypadać z dnia na dzień. Jednego dnia poszło 100, a następnego już 10 i tak zostało. Tylko, że u mnie nie ma odrostu po Loxonie, a on przecież od tego
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 14:33   #758
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Siempretalia Pokaż wiadomość
U mnie odwrotnie, właśnie skronie i przód głowy mam chyba najbardziej przerzedzone i nawet tu mam najwięcej małych włosków, które niestety też wypadają. To mnie wkurza najbardziej. Nie rozumiem dlaczego wypada włos, która ma 5 czy 10 cm :/ Przecież nie może być w fazie telogenu, bez sensu
Mi także wypadają te które dopiero odrastają, nawet te całkiem malutkie i to mnie najbardziej martwi.
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 14:41   #759
KinkyGirl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 292
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez mastiff Pokaż wiadomość
Niusia, ledwo żywa wróciłam wczoraj i zapomniałam Ci tego poszukać tego czesania:
ja wcierek też nie wmasowuję tylko nakładam. Tzn niektóre trochę wmasuję, bo np. są płynne, a nie chcę żeby mi spłynęły z głowy do oka, dlatego masuję skórę zanim nałożę wcierkę. To też pomaga sie jej wchłonąć. Masuję palcami przez jakieś 2min, ale skórę nie włosy.
Wczoraj zrobiłam masaż na zasadzie "pociągania włosów", trochę takie czochranie się, i smalec sobie zrobiłam w 5 min na głowie. Tutaj trzeba przetestować, ale nie w momencie kiedy mamy wyjść z domu.
Jak tak pomasujesz łepetynę przez 2 minuty to się zrobi lekko ciepła i o ten efekt chodzi.

Przy loxonie poleciało mi właściwie tak 1/3-1/2 włosów więcej. Do 15o dobijałam. Przestały wypadać z dnia na dzień. Jednego dnia poszło 100, a następnego już 10 i tak zostało. Tylko, że u mnie nie ma odrostu po Loxonie, a on przecież od tego
Wow, zazdroszcze zejscia do 10 wlosow.... Tez czekam na ten dzien
KinkyGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-20, 20:35   #760
poshh
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 089
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez mastiff Pokaż wiadomość
Kinky jak nie masz kręconych włosów to czesz codziennie. Kiedyś też tak jak Ty czesałam raz na kilka dni i w ten sposób najprawdopodobniej uśmierciłam mieszki. Jeśli włos który ma wylecieć bo jest martwy nie opuści stanowiska, to jego następca wyzionie ducha.
naprawdę tak jest? bo w tej chwili moja logika okazuje się błędna, ponieważ czeszę włosy no.. dosyć rzadko, raz na 2 dni średnio. zawsze myślałam, że włosy wyrywam przy czesaniu, dlatego robiąc to rzadziej- włosów poleci mniej haha. nie miałam pojęcia, że nieczesanie ma wpływ na uśmiercanie meszków
poshh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-21, 10:29   #761
"niusia"
Wtajemniczenie
 
Avatar "niusia"
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 479
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Nie nakręcajcie się tak dziewczyny, wystarczy przeczesać włosy przed upięciem rano i potem wieczorem i już... delikatnie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Wydaje mi się, że to wystarczy, ja czeszę dłużej wieczorem po rozpuszczeniu, żeby wyczesać wszystko co wypadło w ciągu dnia i robię to nad wanną. Moje się nie plączą (o dziwo!), więc nie mam problemu z wyrywaniem przy czesaniu ( a może to zasługa silikonowych produktów którymi zabezpieczam).
__________________




"niusia" jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-21, 15:00   #762
poshh
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 089
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez "niusia" Pokaż wiadomość
Nie nakręcajcie się tak dziewczyny, wystarczy przeczesać włosy przed upięciem rano i potem wieczorem i już... delikatnie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Wydaje mi się, że to wystarczy, ja czeszę dłużej wieczorem po rozpuszczeniu, żeby wyczesać wszystko co wypadło w ciągu dnia i robię to nad wanną. Moje się nie plączą (o dziwo!), więc nie mam problemu z wyrywaniem przy czesaniu ( a może to zasługa silikonowych produktów którymi zabezpieczam).
2x dziennie to dla osoby, która czesze włosy tak rzadko jak ja to dość często
poshh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-21, 17:28   #763
"niusia"
Wtajemniczenie
 
Avatar "niusia"
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 479
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez poshh Pokaż wiadomość
2x dziennie to dla osoby, która czesze włosy tak rzadko jak ja to dość często
Ja jeszcze jakiś czas temu czesałam 1, max 2 razy w tygodniu, gdy nie miałam problemu z wypadaniem (mam fale i stosuję cg).
__________________




"niusia" jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-22, 13:42   #764
martolina1982
Zakorzenienie
 
Avatar martolina1982
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 211
androgenowe - wczesna diagnoza, co dalej?

kilka dni temu usłyszałam u dermatologa diagnozę: łysienie nadrogenowe. podejrzewałam to od kilku tygodni. zakładam ten wątek, by pomógł mi zmierzyć się z tym problemem, który nie ukrywam doprowadza mnie na razie tylko do łez. wiem, że podobny wątek istnieje, ale jest chaotyczny a może tutaj zbiora się osoby, ktore pomogą mi i nie tylko mnie usystematyzować wiedze o tym schorzeniu tak, by jak janlepiej z nim walczyć.

Moja historia jest niezbyt długa. włosy wypadały mi mocniej odkąd urodziłam dzieci (4-5 lat), ale od 6 miesięcy wypadałą duzo silniej. nie wzrociłabym uwagi na to gdyby nie inni. sprzątaczki w pracy mówiły, że mam kłęby na podłodze w okolicy biura, mąż co rao wchodził do łazienki gdzie na podłodze była masa włosów. dopiero wtedy zauwazyłam, ze rzy myciu ile razy bym nie przeciągnęła ręką wychodzą pasma włosów. zaczełam liczyć...jednorazowo 100-200 a to tylko przy myciu lub porannym rozczesywaniu. na początku lata nosiłam jeszcze rozpuszczone włosy. teraz już nie. skóra glowy jest widoczna, błyszczy. myślę, że bez przesady będzie stwierdzenie, że pozostała mi 1/2 włosów. zawsze miałam gęste włosy, żadna klamra nie mogła się dopiąć, jak robiłam koka to miałam go wielkiego na całą głowę.

jako, że włosy najbardziej przerzedziły sie na czubku przestaszyłam się, że to androgenowe. zrobiłam morfologię, tsh, badanie pozomu magnezu, mocz, kał na pasożyty. wszystko wyszło w normie. nastepnie już sama zrobiłam poziom testosteronu, estradiolu, prolaktyny. wszystko w normie. 2 miesiace temu miałam usg dopochowe. jestem zdrowa. z wynikami poszłam do dermatologa i usłyszałam to, co usłyszałam.

dodatkowo, że nie ma na to lekarstwa, że do końca życia będę sie borykać z walką o włosy i że kobity radzą sobie za pomocą peruczek możecie sobie wyobrazić w jakim nastroju wyszłam z gabinetu.

teraz szukam informacji i chciałabym ją usystematyzować.

po pierwsze - czy wlosy mają szansę odrosnąć czy mozliwe jest już tylko zahamowanie dalszego wypadania?

po drugie - czy muszę brać tabletki hormonalne (podobno Jeanine mają działania antyandrognowe) ponieważ chciałabym tego uniknąć. podczas brania tabletek antykoncepcyjnych w przeszłości bardzo przybierałam na wadze (7kg w miesiac), miałam zerowe libido...obecnie te problemy znikają, mam świetne samopoczucie, gdy przy tabletach byłam znechęcona, osowiała...

obecnie od 3 tygodni stosuję loxon 2% (kupilam gdy tylko zaczełam podejrzewac, ze to to). wczesniej stosowałam szampon i wcierkę reducil -bez efektów, szapon z czarnej rzepy, od 3 miesiecy łykam vitapil, piję pokrzywę...


co jeszcze, co jeszcze mogę zrobić??? w przyszłym tygodniu wyberam się do ginekologa po Jeaninę, choc wolałabym jej nie brać.




__________________
...88-89-90-91-92

04.05.2017 start!

Edytowane przez martolina1982
Czas edycji: 2013-09-22 o 13:45
martolina1982 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 10:18   #765
Aishinette
Zadomowienie
 
Avatar Aishinette
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 646
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez mastiff Pokaż wiadomość

Przy loxonie poleciało mi właściwie tak 1/3-1/2 włosów więcej. Do 15o dobijałam. Przestały wypadać z dnia na dzień. Jednego dnia poszło 100, a następnego już 10 i tak zostało. Tylko, że u mnie nie ma odrostu po Loxonie, a on przecież od tego
A przez ile czasu stosujesz Loxon? Ja zauważyłam odrost (zauważyłam to może złe słowo, bo to są takie małe białe włoski, których na włosach praktycznie nie widać, ale są, i sporo tego. Z początku wzięłam za sierść kota, aż się zorientowałam, że zostają na moim grzebieniu ) dopiero po ok. 4 miesiąch stosowania. Z tym, że ja Loxonu nie sosowałam tylko inny lek na bazie Minoxidilu 5%, mający jeszcze inne substancje czynne. Później zmniejszyłam do 2%, jednak zaczęły mi lecieć właśnie te białe włoski (wtedy zorientowałam się, że są) i wróciłam do 5%.
Aktualnie leci mi do 5 włosów przy myciu, bez mycia potrafi nic nie polecieć.
Ale dodatkowo stosuję ALpicort E (wieczorem, rano Minoxidil), łykam Androster5mg, Yasminelle i Vita-min sport z Olimpu.
__________________
"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych.
Ludzie są albo czarujący, albo nudni."
Aishinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 14:45   #766
"niusia"
Wtajemniczenie
 
Avatar "niusia"
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 479
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Aishinette: To wszystko robisz z powodu łysienia androgenowego?

Pytam, bo ja stosuję loxon, ale nie mam absolutnie łysienia tylko wypadanie polekowe (izotretynoina), i zastanawia mnie kwestia odstawienia. Podobno po odstawieniu wypadanie wraca, ale tylko jeśli robimy to w przypadku ł.androgenowego?
__________________




"niusia" jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 15:09   #767
Antuanetta
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 542
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Aishnette napisz jak samopoczucie na finasterydzie?? Zaczęłaś go brać łącznie z antykoncepcją, czy sama antykoncepcja nie zadziałała u ciebie?? Widzę, że jesteś na dobrej drodze, w końcu chyba cos zadziałało, ja też mam taka nadzieję, że i u mnie cos zadziała.
Antuanetta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 15:48   #768
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 068
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dołączę swoją historię, może którejś z Was pomoże moja metoda walki z wypadającymi włosami. Tak więc mam niedoczynność tarczycy, ale włosy zaczęły mi lecieć dopiero dwa miesiące temu. W ilościach przerażających, naprawdę - nie mówię tu o lekkim wypadaniu, ale wieczornym wyjmowaniu sobie pasemek włosów, albo całej garści Moja ginekolog stwierdziła, że mam PCOS, ale niewiele doradziła. Byłam u dwóch dermatologów prywatnie, jedna baba mnie nieźle załatwiła, bo stwierdziła łojotokowe zapalenie skóry, zapisała Elocom do wcierania, po którym miałam pożar na głowie, do tego Loxon, którego na szczęście nie wykupiłam. Drugi dermatolog rozłożył ręce twierdząc, że to tarczyca, a nie żaden łojotok

Zaczęłam więc walkę na własną rękę, od tabletek Revalid, poleconych przez recepcjonistkę w przychodni. Mam za sobą 60 tabletek, brałam od 6 do 3 dziennie. Do tego myłam włosy Novoxidylem. Nie zauważyłam poprawy przez dwa tygodnie, do czasu, aż trafiłam na... kozieradkę! Nie chcę przypisywać jej wszystkich zasług, ale wystarczył mi niecały tydzień intensywnego wcierania kilka razy dziennie. Dziewczyny, to naprawdę działa! Włosy mi nie wychodzą, mniej więcej 3/4 mniej gubię niż gubiłam, może trochę więcej niż wynosi norma dobowa. Jestem zachwycona, bo oprócz zatrzymania wypadania, odświeża włosy i nadaje im ładny wygląd.

Kozieradka kosztuje w granicach 3 zł za paczkę, zalewam dwie łyżeczki szklanką, dwoma wody i odstawiam. Jak wystygnie, przy pomocy zakraplacza nakładam na skórę głowy - staram się w jak największej ilości miejsc. Dziewczyny, spróbujcie, ja straciłam nadzieję, ryczałam jak bóbr widząc WSZĘDZIE moje włosy - latały mi w pościeli, w łazience, wpadały za bluzkę, mogłabym perukę z nich złożyć pewnie za jakiś czas Nie chcę zapeszać, ale mam nadzieję, że to koniec moich problemów z włosami. Mój wywar z kozieradki właśnie stygnie. Jedyny minus to zapach rosołu, który unosi się przy aplikacji i z włosów po deszczu
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 16:34   #769
Monana25252
Przyczajenie
 
Avatar Monana25252
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 5
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dziewczyny a brałyście Vitapil na włosy?
Działa? szkoda mi tyle kasy wydać jak nic nie daje
Monana25252 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 16:41   #770
Faxu
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 796
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Ja właśnie zaraz lecę do apteki odebrać moją zamówioną kozieradkę. Wgl obleciałam wszystkie apteki w mieście i nigdzie nie mieli, tylko na zamówienie.
Faxu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 16:46   #771
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 068
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Faxu Pokaż wiadomość
Ja właśnie zaraz lecę do apteki odebrać moją zamówioną kozieradkę. Wgl obleciałam wszystkie apteki w mieście i nigdzie nie mieli, tylko na zamówienie.
Koniecznie daj znać czy działa, ja lecę wcierać moją.
I polecam zakup zakraplacza, inaczej ciężko aplikować!
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 18:52   #772
Faxu
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 796
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez szatanica1989 Pokaż wiadomość
Koniecznie daj znać czy działa, ja lecę wcierać moją.
I polecam zakup zakraplacza, inaczej ciężko aplikować!

Mam dwie fajne butelki po innych wcierkach =) Moja kozieradka stygnie w kubku. Z ciekawości spróbowałam jak te nasiona smakują (bo czytałam o jedzeniu ich) i są całkiem dobre, jak groszek cukrowy, który kiedyś podjadałam babci w ogródku =D Tylko bardziej gorzkie.

Mam nadzieję, że zadziała. Dużo dobrego o niej słyszałam. Moje włosy ostatnio mają się coraz gorzej, mocno się przerzedziły z lewej strony głowy, aż widać tę asymetrię, jak podniosę grzywkę lub resztę włosów. O tyle dobrze, ze mam fryzurę, która to dobrze (jak na razie) maskuje.
Faxu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 19:08   #773
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 705
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Kurcze i ja używałam kozieradki i z chęcią używałabym dalej, ale nie wiem czy to nie przypadkiem od niej zmienił mi się kolor włosów
Tam gdzie ją dawałam mam jaśniejsze pasma
Już kilka osób pytało czy się nie farbowałam
Ten kolor naprawdę jest jakiś dziwnie brzydki... Bo nic innego na głowe nie daję-oprócz olejka arganowego, ale wątpie zeby od niego
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 19:37   #774
Aishinette
Zadomowienie
 
Avatar Aishinette
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 646
Dot.: Wypadające włosy cz. V

[QUOTE="niusia";42951475]Aishinette: To wszystko robisz z powodu łysienia androgenowego?

Pytam, bo ja stosuję loxon, ale nie mam absolutnie łysienia tylko wypadanie polekowe (izotretynoina), i zastanawia mnie kwestia odstawienia. Podobno po odstawieniu wypadanie wraca, ale tylko jeśli robimy to w przypadku ł.androgenowego?[/QUOTE]

Tak, z powodu łysienia androgenowego, z tym, że ja miałam dodatkowo ten "komfort", że u mnie dodatkowo powychodziły spore nadwyżki w hormonach, więc miałam co regulować lekami.
A loxonu nie odstawiałam, więc nie wiem, jak to by było w moim przypadku, ale z tego, co mi wiadomo, owszem, przy androgenowym stopniowo wszystko, co odrosło, wypada po odstawieniu.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:13 ----------

[/COLOR]
Cytat:
Napisane przez Antuanetta Pokaż wiadomość
Aishnette napisz jak samopoczucie na finasterydzie?? Zaczęłaś go brać łącznie z antykoncepcją, czy sama antykoncepcja nie zadziałała u ciebie?? Widzę, że jesteś na dobrej drodze, w końcu chyba cos zadziałało, ja też mam taka nadzieję, że i u mnie cos zadziała.
Zaczęłam go brać od razu z anty. Samopoczucie bez zmian, ani na lepsze, ani na gorsze.
Z tym, że po samych lekach wypadanie dalej utrzymywało się w granicach 20-30 dziennie i koło 50 przy myciu, więc żadna rewelacja i zero odrostu. Dopiero po tych 3 miesiąch minoxidilowania (po 2 misiącach zaczęły mi lecieć włosy dosłownie pasmami przez ok. 2tyg., ale całe szczęście zaparłam się i stosowałam dalej) wypadanie spadło właśnie do tych 5 włosów na dzień, czyli naprawdę super. Trochę te wszystkie leki kosztują, ale komfort braku stresu przy myciu włosów, czesaniu czy malowaniu u fryzjera (maluję włosy farbą apteczną Color&Soin, czy jakoś tak raz w miesiącu) jest wart tej ceny.
Bo ja już miałam taki etap, że miałam sobie perukę załatwiać.

---------- Dopisano o 19:37 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ----------

A, mam skutek niepożadany po loxonie- cała twarz jak król lew. Ale że ja mam jasne włosiska to raz na jakiś czas przytnę i nie robię z tego tragedii.
__________________
"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych.
Ludzie są albo czarujący, albo nudni."
Aishinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 19:41   #775
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Aishinette Pokaż wiadomość

Zaczęłam go brać od razu z anty. Samopoczucie bez zmian, ani na lepsze, ani na gorsze.
Z tym, że po samych lekach wypadanie dalej utrzymywało się w granicach 20-30 dziennie i koło 50 przy myciu, więc żadna rewelacja i zero odrostu. Dopiero po tych 3 miesiąch minoxidilowania (po 2 misiącach zaczęły mi lecieć włosy dosłownie pasmami przez ok. 2tyg., ale całe szczęście zaparłam się i stosowałam dalej) wypadanie spadło właśnie do tych 5 włosów na dzień, czyli naprawdę super. Trochę te wszystkie leki kosztują, ale komfort braku stresu przy myciu włosów, czesaniu czy malowaniu u fryzjera (maluję włosy farbą apteczną Color&Soin, czy jakoś tak raz w miesiącu) jest wart tej ceny.
Bo ja już miałam taki etap, że miałam sobie perukę załatwiać.

---------- Dopisano o 19:37 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ----------

A, mam skutek niepożadany po loxonie- cała twarz jak król lew. Ale że ja mam jasne włosiska to raz na jakiś czas przytnę i nie robię z tego tragedii.
Powiedz mi jeśli możesz, stosowałaś go 1 czy 2 razy dziennie?
Ja loxon 5% stosuje już prawie 2 miesiące i nie widzę poprawy
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 19:46   #776
Aishinette
Zadomowienie
 
Avatar Aishinette
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 646
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Powiedz mi jeśli możesz, stosowałaś go 1 czy 2 razy dziennie?
Ja loxon 5% stosuje już prawie 2 miesiące i nie widzę poprawy
U mnie poprawa nastąpiła dopiero po 4 miesiącach, już myślałam, że to bez sensu, ale bałam się, że po odstawieniu będzie mega linienie.

Wiesz co, na początku, przez jakieś 2tyg, stosowałam rano i wieczorem. Ale pojawił mi się mega łupież, masakra jakaś, więc ograniczyłam do smarowania raz dziennie rano, a wieczorem Alpicort E (również 1ml) i łupież zniknął.
__________________
"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych.
Ludzie są albo czarujący, albo nudni."
Aishinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 19:56   #777
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Aishinette Pokaż wiadomość
U mnie poprawa nastąpiła dopiero po 4 miesiącach, już myślałam, że to bez sensu, ale bałam się, że po odstawieniu będzie mega linienie.

Wiesz co, na początku, przez jakieś 2tyg, stosowałam rano i wieczorem. Ale pojawił mi się mega łupież, masakra jakaś, więc ograniczyłam do smarowania raz dziennie rano, a wieczorem Alpicort E (również 1ml) i łupież zniknął.
Super, dałaś mi nadzieję, że może jednak zostanie mi kilka włosków na glowie bo myślałam, że skoro loxon po 2 mc nie pomógł to już nic mi nie pomoże

Może to nie łupież, tylko mega przesuszona skóra? Ja mam to samo po loxonie. Delikatnie podrapię i sypie mi się biały proszek... tzn sypał, bo od jakiegoś czasu stosuje maseczkę z glutka z siemienia lnianego i miodu przed każdym myciem włosów i problem zniknął.
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 20:00   #778
Aishinette
Zadomowienie
 
Avatar Aishinette
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 646
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Super, dałaś mi nadzieję, że może jednak zostanie mi kilka włosków na glowie bo myślałam, że skoro loxon po 2 mc nie pomógł to już nic mi nie pomoże

Może to nie łupież, tylko mega przesuszona skóra? Ja mam to samo po loxonie. Delikatnie podrapię i sypie mi się biały proszek... tzn sypał, bo od jakiegoś czasu stosuje maseczkę z glutka z siemienia lnianego i miodu przed każdym myciem włosów i problem zniknął.
Trzymam kciuki. Ja aktualnie stosuję Maxogain, na allegro kupiłam, on, z tego, co tam piszą, ma jeszcze dodatkowo inne substancje czynne.

Tak, tak, stawiam, że było to właśnie przesuszenie- teraz jak tylko widzę, że coś się sypie, od razu wcieram przez parę dni sok z aloesu i jest okey.
__________________
"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych.
Ludzie są albo czarujący, albo nudni."
Aishinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 20:03   #779
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Aishinette Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki. Ja aktualnie stosuję Maxogain, na allegro kupiłam, on, z tego, co tam piszą, ma jeszcze dodatkowo inne substancje czynne.

Tak, tak, stawiam, że było to właśnie przesuszenie- teraz jak tylko widzę, że coś się sypie, od razu wcieram przez parę dni sok z aloesu i jest okey.
Dziękuję. Na pewno się przydzadzą

Jutro wizyta u dermatologa, zapytam go o ten specyfik
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-23, 20:05   #780
Aishinette
Zadomowienie
 
Avatar Aishinette
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 646
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Dziękuję. Na pewno się przydzadzą

Jutro wizyta u dermatologa, zapytam go o ten specyfik
A jak u Ciebie z hormonami, wszystko zbadane? Bo ja miałam m.in. podwójną normę testosteronu i nie byłam tego świadoma. \
__________________
"Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych.
Ludzie są albo czarujący, albo nudni."
Aishinette jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
gęste włosy, hormony, loxon 2%. łysienie, silica, stres, włosy, wypadanie, wypadanie włosów

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-08-30 20:16:04


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:54.