Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-10-25, 08:56   #931
kremlovskaya
Przyczajenie
 
Avatar kremlovskaya
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 20
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez dzamatasi Pokaż wiadomość
Tak, teraz włosy mi się już tak nie przetłuszczają. Jedyna zasługa anty
Gdybym miała łojotok jak wcześniej, to niemożliwe byłoby "przetrzymanie" az 7 dni.

Możliwe,ze mi wypada ok. 100 włosów dziennie, jak rozbije ten tydzien. Ale nie zmienia to faktu,że to i tak dużo. Szczególnie ,że odrostu praktycznie nie mam-gdyby chociaż odrastały kłaki to pół biedy z wypadaniem..
Ok, kumam Tylko lipa z tym nieodrastaniem Mam nadzieję, że się ruszą z tym odrostem!
__________________
A Crucial Catch - annual screening saves lives
http://www.nfl.com/pink
kremlovskaya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-25, 09:03   #932
Asji
Zadomowienie
 
Avatar Asji
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 763
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez pinacolada93 Pokaż wiadomość
Dawno mnie tu nie było, zastałam się na 20 stronie bodajże, muszę nadrobić zaległości, bo nie wiem jak tam u Was z włosami kochane. Mam nadzieję, że lepiej niż u mnie, moje cały czas lecą na potęgę, mimo że ferrytyna jest już 44 (początkowo była 21). Wizytę u lekarza mam w grudniu... czekam niecierpliwie.

Studia pochłaniają mnie bez reszty o włosach nawet nie mam kiedy myśleć.
Weszłam na Twojego bloga właśnie (fajnie się go czyta) Też mam niską ferrytynę i niedoczynność (chyba gdzieś pisałaś, że też masz).
Z tego, co czytam próbowałaś już wielu środków ciężkiego kalibru (nie boisz się tych sterydów..? ), ale zainteresował mnie post o kozieradce. Stosowałaś ją? Pomogła? Naczytałam się mnóstwo dobrych opinii i chcę od dziś stosować.

Badałaś prolaktynę? Bo przy niedoczynności często jest podwyższona.

Co do ferrytyny - masz fajnego lekarza skoro przy poziomie ferrytyny 21 przepisał Ci żelazo. Mój przy wyniku 11 i hemoglobinie przy dolnej granicy stwierdził, że jest ok i nie wymagam leczenia Suplementuję na własną rękę, ostatnio dobiłam do 26. Stawiam raczej na dietę, choć tabletki też biorę (teraz z Olimpu)...
Słyszałaś o soku z pokrzywy? Zawiera dużo żelaza, ja stosuję, czytałam, że niektórym pomaga lepiej niż preparaty na receptę. Jest tani i ogólnodostępny
Asji jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-25, 13:00   #933
"niusia"
Wtajemniczenie
 
Avatar "niusia"
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 479
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez princess_megi Pokaż wiadomość
Jednak na codzien nie wyczesujesz pewnie wszystkich wlosow dopiero przy myciu jak sie te wlosy troche porusza to te slabsze wyleca te ktore byly juz martwe tez wyleca przy szczotkowaniu. To normalne ze przy myciu wiecej sie ich pozbywamy.
Szczotkuje je co dzień, a i tak sobie lecą przy myciu..
Moje wypadanie chyba nie pożegnało mnie jeszcze niestety.
Trzy mycia, około dwóch tygodni.. poniżej 20 włosów, ostatnio znowu ponad 100...więc jeszcze się nie żegnamy...tzn żegnamy się z włosami cały czas..

Zapisałam się na badanie trychologiczne cebulki włosa i łodygi, pobierają ok 100 włosów do badania, cena jakby ktoś pytał 75 zł..... o dziwo to nie to samo co analiza pierwiastkowa włosa..
Chcę chociaż trochę podreperować włosy, wiec kupiłam roztwór gencjany żeby stonować rudości na końcach.

Jak bardzo mnie denerwują moje ograniczenia w zapobieganiu wypadania i przyśpieszaniu porostu
Na większość wcierek reaguję wzmożonym wypadaniem , świądem, łupieżem, podrażnieniem. Tylko jantar się sprawdzał, ale nowa wersja tez powoduje wypadanie.
Od drożdży, pokrzywy, skrzypu dostaje niekończącego się wysypu.
Nawet zmiana szamponu grozi wypadaniem. Mycie odżywkami zwiększa wypadanie.
Oleje położone na skórę głowy zwiększają wypadanie.
Pozostają mi suplementy.

Ch****, nawet położenie odżywki na długość powoduje że więcej mi ich wypada!
__________________




"niusia" jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-25, 13:39   #934
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez "niusia" Pokaż wiadomość
Chcę chociaż trochę podreperować włosy, wiec kupiłam roztwór gencjany żeby stonować rudości na końcach.

Jak bardzo mnie denerwują moje ograniczenia w zapobieganiu wypadania i przyśpieszaniu porostu
Na większość wcierek reaguję wzmożonym wypadaniem , świądem, łupieżem, podrażnieniem. Tylko jantar się sprawdzał, ale nowa wersja tez powoduje wypadanie.
Od drożdży, pokrzywy, skrzypu dostaje niekończącego się wysypu.
Nawet zmiana szamponu grozi wypadaniem. Mycie odżywkami zwiększa wypadanie.
Oleje położone na skórę głowy zwiększają wypadanie.
Pozostają mi suplementy.

Ch****, nawet położenie odżywki na długość powoduje że więcej mi ich wypada!
Też mam zamiar kombinować z gencjaną i spłukać nią farbowańce, ale kompletnie nie mam doświadczenia jak to zrobić aby nie uzyskać fioletowych włosów boję się ze rozpuszcze w za małej ilości wody i będzie lipa..
A co do ograniczeń - mam to samo Mycie jedynie Emolium, o odżywkach innych niż te bez spłukiwania mogę zapomnieć. Każdy eksperyment z odżywką, nawet tylko na długość, czy innym szamponem kończy się tragedia, wysypem włosów i podrażnieniem, o olejach nawet nie śnię i nie mam zamiaru ryzykować, podobnie z wszelakimi wcierkami.
Na szczęście drożdże, pokrzywa i skrzyp oraz suplementy mi nie szkodzą, jeden plus..
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-25, 19:05   #935
princess_megi
Raczkowanie
 
Avatar princess_megi
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 64
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez "niusia" Pokaż wiadomość
Szczotkuje je co dzień, a i tak sobie lecą przy myciu..
Moje wypadanie chyba nie pożegnało mnie jeszcze niestety.
Trzy mycia, około dwóch tygodni.. poniżej 20 włosów, ostatnio znowu ponad 100...więc jeszcze się nie żegnamy...tzn żegnamy się z włosami cały czas..

Zapisałam się na badanie trychologiczne cebulki włosa i łodygi, pobierają ok 100 włosów do badania, cena jakby ktoś pytał 75 zł..... o dziwo to nie to samo co analiza pierwiastkowa włosa..
Chcę chociaż trochę podreperować włosy, wiec kupiłam roztwór gencjany żeby stonować rudości na końcach.

Jak bardzo mnie denerwują moje ograniczenia w zapobieganiu wypadania i przyśpieszaniu porostu
Na większość wcierek reaguję wzmożonym wypadaniem , świądem, łupieżem, podrażnieniem. Tylko jantar się sprawdzał, ale nowa wersja tez powoduje wypadanie.
Od drożdży, pokrzywy, skrzypu dostaje niekończącego się wysypu.
Nawet zmiana szamponu grozi wypadaniem. Mycie odżywkami zwiększa wypadanie.
Oleje położone na skórę głowy zwiększają wypadanie.
Pozostają mi suplementy.

Ch****, nawet położenie odżywki na długość powoduje że więcej mi ich wypada!
nie slyszalam nigdy o tym badaniu trychologicznym, jakie informacje mozna po nim otrzymac?
__________________
77 > 76 >75 > 74 > 73 > 72 > 71 > 70 > 69 > 68 > 67 > 66 > 65
11.10 ...12 to go ...



Zapraszam na mojego bloga
http://megisplace.blogspot.com/
princess_megi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-10-25, 20:57   #936
Aredhel125
Zadomowienie
 
Avatar Aredhel125
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Sudety
Wiadomości: 1 648
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez luiza_laura Pokaż wiadomość
Hej Aredhel125, mam ten sam problem, długo już to u Ciebie trwa? Próbowałaś naturalnych sposobów na obniżenie androgenów, o których pisały dziewczyny wyżej?
Ja od siebie dodam do listy jeszcze wierzbownicę. Piję i mam wrażenie, że trochę pomaga na trądzik.
A co do mięty, to w poście dzamatasi nie było napisane, ale musi to być specjalna odmiana mięty, a nie taka jaką można kupić u nas do picia.
Jakieś kilka lat, ale ostatnio się nasiliło. Piłam wierzbownice ale niż mi nie pomogło. Już nie ma sił do tych wszystkich ziół. Chyba tylko wrócę do drożdży tak dla psychicznego spokoju.
Najgorszy jest ten tłusty łupież, taki osad biały na głowie, który zostaje za paznokciami. Żaden specyfik nie pomaga. Głowa swędzi cały czas. Już tyle szamponów używałam i od lekarza i dla dzieci i Facelle i z wodą mieszam i nic. Strasznie mi smutno bo mam gęste włosy mimo, że cienkie. Mogłabym mieć naprawdę ładną czuprynę, anie jakąś wiszącą choinkę.
Aredhel125 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-03, 21:16   #937
KinkyGirl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 292
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hej. Pod koniec września brałam luteinę na wywołanie okresu, okres przyszedł, nawet dwa-jeden po drugim w odstępie dwóch tygodni:/ Myślicie, ze w trakcie przyszłego okresu jest sens robić badania hormonalne? Progesteron na pewno będzie zafałszowany od przyjmowania luteiny, ale np. testosteron dheas itp będą zafałszowane? jak myślicie?
KinkyGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-04, 13:07   #938
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 686
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Zaczęłam czesać włosy co 2 dni. bo straszne kołtuny mi sie porobiły. I przy kazdym czesaniu wypada garsc wlosow. i dzis po czesaniu umylam glowe i to samo garsc wlsoow wypadla;/ Myslalam ze przy myciu nie wyleca bo wyczealam a tu guzik;/ Chyba pora naprawde zbierac na meruke
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-04, 20:19   #939
--Olka--
Zakorzenienie
 
Avatar --Olka--
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 225
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez dzamatasi Pokaż wiadomość
Zaczęłam czesać włosy co 2 dni. bo straszne kołtuny mi sie porobiły. I przy kazdym czesaniu wypada garsc wlosow. i dzis po czesaniu umylam glowe i to samo garsc wlsoow wypadla;/ Myslalam ze przy myciu nie wyleca bo wyczealam a tu guzik;/ Chyba pora naprawde zbierac na meruke
Yyy. Ale jakie masz włosy? Kręcone? Jeśli tak, to może rzeczywiście czesze się je rzadziej, ale jeśli proste (czy falowane), to nie bardzo wyobrażam sobie czesanie ich co dwa dni (czy rzadziej). Ja czeszę włosy kilka razy dziennie (3-4) i owszem, wypadają, ale w proporcjonalnie mniejszych ilościach. Wiadomo, że jeśli czeszesz tak rzadko, to wypada ci na raz ta sama ilość, która wypadłaby przez 2 dni przy częstszym czesaniu. Nie wspominając już o dopuszczeniu do "skołtunienia" włosów.
__________________
Dbam o siebie
--Olka-- jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-04, 22:36   #940
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 686
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez --Olka-- Pokaż wiadomość
Yyy. Ale jakie masz włosy? Kręcone? Jeśli tak, to może rzeczywiście czesze się je rzadziej, ale jeśli proste (czy falowane), to nie bardzo wyobrażam sobie czesanie ich co dwa dni (czy rzadziej). Ja czeszę włosy kilka razy dziennie (3-4) i owszem, wypadają, ale w proporcjonalnie mniejszych ilościach. Wiadomo, że jeśli czeszesz tak rzadko, to wypada ci na raz ta sama ilość, która wypadłaby przez 2 dni przy częstszym czesaniu. Nie wspominając już o dopuszczeniu do "skołtunienia" włosów.
Falowane.. No właśnie dopuściłam do takiego stanu włosy,że same kołtuny były..
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-05, 22:23   #941
claudiiin
Zadomowienie
 
Avatar claudiiin
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pzń
Wiadomości: 1 005
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hej dziewczyny. Dawno tu nie zaglądałam (ani właściwie w ogóle na wizaż), ale może ktoś jeszcze mnie pamięta Włosy zaczęły mi wypadać gdzieś tak 1,5 roku temu, po jakichś 9 miesiącach walki udało mi się problem wyeliminować (tzn. doprowadzić do normy) i właściwie zapomniałam o sprawie...
Do czasu. Ostatnio problem wrócił i znów przy myciu wypada mi zbyt dużo włosów (nie wiem ile dokładnie, nie chcę znów po każdym myciu siedzieć na wannie przez pół godziny, liczyć i stresować się jak kiedyś). Wiadomo, pierwsza myśl - jesień. Ewentualnie chęć dopieszczenia włosów po wakacjach, kiedy to obok różnych innych zabiegów zaczęłam sobie od czasu do czasu również wcierać wychwalany Jantar, a było to już trzecie podejście do niego - podczas poprzednich tylko nasilał wypadanie włosów, ale durna ja nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że coś z tak cudownym składem naprawdę mi szkodzi. Więcej go na pewno nie kupię, choć słyszałam, że i tak już go producent w międzyczasie spieprzył Wypadanie stopniowo się nasilało, więc czasem wcierałam sobie też pozostałości żelu Dermena, bez efektu oczywiście. Inna sprawa, że mam wrażenie, że nie służy mi szampon Radical który od czasu końca wakacji akurat używam, no i może to też wina fioletowej płukanki, którą ostatnio ochładzam kolor. Postanowiłam przeczekać ten nawrót wypadania, bo wiem, że nie ma co szaleć z badaniami itd. (w zeszłym roku przebadałam się wzdłuż i wszerz i nic nie wyszło, zresztą nie mam żadnych innych objawów), ale zaczęłam się wspomagać Alpicortem E, ponieważ myślę, że ostatnim razem to on głównie mi pomógł. Do tego łykam stale Vitapil i zaczynam pić wierzbownicę w małych dawkach. Ale kurcze, potrzebuję wsparcia, bo znów mam wrażenie, że cała burza babyhair jakie miałam na skroniach wypadła, że moje włosy są wszędzie (mój narzeczony w samochodzie ostatnio "ty tu kota przewozisz czy co?" ), że powinnam nie farbować włosów mimo że robię to rzadko, a nareszcie osiągnęłam wymarzony kolor...
Niech to jesienne osłabienie minie i wypadanie razem z nim!

Cytat:
Napisane przez "niusia" Pokaż wiadomość
Ja też zauważałam zawsze zwiększone wypadanie, gdy zbliża się dzień mycia.. myję raz na pięć sześć dni, im bliżej mycia tym więcej włosów wypada. ciekawe od czego to zależy?
jest sens zwiększyć częstotliwość mycia w tym wypadku, skoro podczas mycia tez wypada więcej?

Może chodzi o to, że wydzielający się łój blokuje dostęp tlenu do mieszków?
Chyba właśnie chodzi o ten łój, też tak mam... Musiałabyś po prostu oszacować/policzyć, ile Ci włosów wypadnie w sumie przez powiedzmy 10 dni, gdy umyjesz je w tym czasie 2x, a ile, gdy umyjesz 3 albo 4x.

Cytat:
Napisane przez dzamatasi Pokaż wiadomość
Tak, teraz włosy mi się już tak nie przetłuszczają. Jedyna zasługa anty
I to zasługa samych tabletek anty? Nic więcej nie zmieniłaś?

Cytat:
Napisane przez pinacolada93 Pokaż wiadomość
Dawno mnie tu nie było, zastałam się na 20 stronie bodajże, muszę nadrobić zaległości, bo nie wiem jak tam u Was z włosami kochane. Mam nadzieję, że lepiej niż u mnie, moje cały czas lecą na potęgę, mimo że ferrytyna jest już 44 (początkowo była 21). Wizytę u lekarza mam w grudniu... czekam niecierpliwie.

Studia pochłaniają mnie bez reszty o włosach nawet nie mam kiedy myśleć.
Widzę, że (niestety) nadal jesteś na wątku Może to lepiej, że studia są takie absorbujące, dzięki temu zaprzątasz sobie myśli czymś innym i się tak nie denerwujesz

Cytat:
Napisane przez Asji Pokaż wiadomość
Z tego, co czytam próbowałaś już wielu środków ciężkiego kalibru (nie boisz się tych sterydów..? ), ale zainteresował mnie post o kozieradce. Stosowałaś ją? Pomogła? Naczytałam się mnóstwo dobrych opinii i chcę od dziś stosować.
Też jestem ciekawa kozieradki W jaki sposób się ją stosuje i w jakiej postaci? Naparu?

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Też mam zamiar kombinować z gencjaną i spłukać nią farbowańce, ale kompletnie nie mam doświadczenia jak to zrobić aby nie uzyskać fioletowych włosów boję się ze rozpuszcze w za małej ilości wody i będzie lipa..
Przypuszczam, że z gencjaną podobnie jak z fioletową płukanką, więc myślę że jak dasz ilość wielkości nakrętki od butelki na 2l wody to powinno być ok, aczkolwiek ja przy takim stężeniu nie zauważyłam żadnego efektu (nie mam jasnego blondu), więc daję gdzieś tak z 3x więcej, także możesz też stopniowo zwiększać jeśli będziesz chciała. Tak mi się wydaje
__________________
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery

CG i olejowanie od listopada 2011 + walka z wypadaniem, zapuszczanie grzywy, powrót do naturalek...
claudiiin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-06, 14:06   #942
Asji
Zadomowienie
 
Avatar Asji
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 763
Dot.: Wypadające włosy cz. V

claudiiin, na forum jest chyba wątek o kozieradce (?) + ja sporo informacji wyczytałam na blogach dziewczyn, które ją stosowały. Używa się jej jako wcierki, przepisy są różne (patrz: blogi), ale generalnie chodzi o to, że nasiona wrzuca się do szklanki, zalewa wrzątkiem i zaparza, po ostygnięciu wciera w skórę głowy.
Stosowałam kilka razy w zeszłym tygodniu, na weekend wyjechałam i zapomniałam wziąć ze sobą, teraz zaczynam jeszcze raz... Na razie efektów brak, zapach taki sobie, zależy od stężenia, jakie się przygotuje, ale ogólnie do przeżycia
Asji jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-06, 21:34   #943
LeejdiNaati
Zakorzenienie
 
Avatar LeejdiNaati
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 23 066
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Witajcie dziewczyny

Od kilku miesięcy zauważyłam, że leci mi strasznie dużo włosów z głowy. Podczas jednego czesania 2x muszę czyścić szczotkę bo jest 'pełna' a do tego drugie tyle jest na podłodze Myję włosy co 2-3dni, biorę tabletki anty ok. 1,5roku i myślę czy to nie przez nie tak mi wypadają te włosy. Nie mam już siły, zostawiam je wszędzie, w dywanach, w wannie, w samochodzie Może na początek dacie mi jakieś małe wskazówki co robić by wypadało ich nieco mniej?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LeejdiNaati jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 11:18   #944
Asji
Zadomowienie
 
Avatar Asji
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 763
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez LeejdiNaati Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny

Od kilku miesięcy zauważyłam, że leci mi strasznie dużo włosów z głowy. Podczas jednego czesania 2x muszę czyścić szczotkę bo jest 'pełna' a do tego drugie tyle jest na podłodze Myję włosy co 2-3dni, biorę tabletki anty ok. 1,5roku i myślę czy to nie przez nie tak mi wypadają te włosy. Nie mam już siły, zostawiam je wszędzie, w dywanach, w wannie, w samochodzie Może na początek dacie mi jakieś małe wskazówki co robić by wypadało ich nieco mniej?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Najlepiej byłoby zacząć od rozpoznania przyczyny wypadania (stres, problemy zdrowotne/hormony, odchudzanie..?), wtedy można będzie dobrać najlepszy sposób przeciwdziałania. Jeśli problem nie jest poważny (np hormony, których regulacja często długo trwa), to zwykle dobre efekty przynosi zmasowany atak, czyli wcierki + zmiana kosmetyków + suplementy
Asji jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 11:21   #945
LeejdiNaati
Zakorzenienie
 
Avatar LeejdiNaati
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 23 066
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Asji Pokaż wiadomość
Najlepiej byłoby zacząć od rozpoznania przyczyny wypadania (stres, problemy zdrowotne/hormony, odchudzanie..?), wtedy można będzie dobrać najlepszy sposób przeciwdziałania. Jeśli problem nie jest poważny (np hormony, których regulacja często długo trwa), to zwykle dobre efekty przynosi zmasowany atak, czyli wcierki + zmiana kosmetyków + suplementy
Byłam dzisiaj u ginekologa i zmienił mi tabletki. Prawie 2 lata biorę Narayę, zmienił mi na Novynette, więc zobaczę czy to przez hormony. A jakie wcierki polecasz? Jantar?
__________________
LeejdiNaati jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 13:14   #946
nombre
Zadomowienie
 
Avatar nombre
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 074
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez claudiiin Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. Dawno tu nie zaglądałam (ani właściwie w ogóle na wizaż), ale może ktoś jeszcze mnie pamięta Włosy zaczęły mi wypadać gdzieś tak 1,5 roku temu, po jakichś 9 miesiącach walki udało mi się problem wyeliminować (tzn. doprowadzić do normy) i właściwie zapomniałam o sprawie...
Do czasu. Ostatnio problem wrócił i znów przy myciu wypada mi zbyt dużo włosów (nie wiem ile dokładnie, nie chcę znów po każdym myciu siedzieć na wannie przez pół godziny, liczyć i stresować się jak kiedyś). Wiadomo, pierwsza myśl - jesień. Ewentualnie chęć dopieszczenia włosów po wakacjach, kiedy to obok różnych innych zabiegów zaczęłam sobie od czasu do czasu również wcierać wychwalany Jantar, a było to już trzecie podejście do niego - podczas poprzednich tylko nasilał wypadanie włosów, ale durna ja nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że coś z tak cudownym składem naprawdę mi szkodzi. Więcej go na pewno nie kupię, choć słyszałam, że i tak już go producent w międzyczasie spieprzył Wypadanie stopniowo się nasilało, więc czasem wcierałam sobie też pozostałości żelu Dermena, bez efektu oczywiście. Inna sprawa, że mam wrażenie, że nie służy mi szampon Radical który od czasu końca wakacji akurat używam, no i może to też wina fioletowej płukanki, którą ostatnio ochładzam kolor. Postanowiłam przeczekać ten nawrót wypadania, bo wiem, że nie ma co szaleć z badaniami itd. (w zeszłym roku przebadałam się wzdłuż i wszerz i nic nie wyszło, zresztą nie mam żadnych innych objawów), ale zaczęłam się wspomagać Alpicortem E, ponieważ myślę, że ostatnim razem to on głównie mi pomógł. Do tego łykam stale Vitapil i zaczynam pić wierzbownicę w małych dawkach. Ale kurcze, potrzebuję wsparcia, bo znów mam wrażenie, że cała burza babyhair jakie miałam na skroniach wypadła, że moje włosy są wszędzie (mój narzeczony w samochodzie ostatnio "ty tu kota przewozisz czy co?" ), że powinnam nie farbować włosów mimo że robię to rzadko, a nareszcie osiągnęłam wymarzony kolor...
Niech to jesienne osłabienie minie i wypadanie razem z nim!



Chyba właśnie chodzi o ten łój, też tak mam... Musiałabyś po prostu oszacować/policzyć, ile Ci włosów wypadnie w sumie przez powiedzmy 10 dni, gdy umyjesz je w tym czasie 2x, a ile, gdy umyjesz 3 albo 4x.



I to zasługa samych tabletek anty? Nic więcej nie zmieniłaś?



Widzę, że (niestety) nadal jesteś na wątku Może to lepiej, że studia są takie absorbujące, dzięki temu zaprzątasz sobie myśli czymś innym i się tak nie denerwujesz



Też jestem ciekawa kozieradki W jaki sposób się ją stosuje i w jakiej postaci? Naparu?



Przypuszczam, że z gencjaną podobnie jak z fioletową płukanką, więc myślę że jak dasz ilość wielkości nakrętki od butelki na 2l wody to powinno być ok, aczkolwiek ja przy takim stężeniu nie zauważyłam żadnego efektu (nie mam jasnego blondu), więc daję gdzieś tak z 3x więcej, także możesz też stopniowo zwiększać jeśli będziesz chciała. Tak mi się wydaje
Witam Pania doktor

Claudiin, ja miałam całkowity spokój z wypadającymi włosami od stycznia tego roku do wrzesnia.Dosłownie, były to ilości 20 włosow na mycie po 14 dniach. Komfort psychiczny był ogromny. Niestety wraz z jesienia wróciło wypadanie. Może nie az tak tragiczne jak kiedys, bo w ciagu dnia ok 20 włosów w dni mycia czyli po 14 dniach ok 80, ale rożnica jest.
__________________
wewnetrznie: magnez+vit.b6, selen, witamina b clomplex, lioven, antychol, dynia+cynk zamiennie z palma, siemie lniane,

zewnetrznie: biokap, kozieradka, seboradin men, olej łopianowy
nombre jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 13:30   #947
Maria221
Wtajemniczenie
 
Avatar Maria221
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 939
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hej Claudiiiin, witam. Ja mam względny spokój od marca, włoski odrastją powoli, no ale wiadomo różowo nie jest. Ciężka praca trwa. Na kórym jesteś juz roku?
__________________
Wewnętrznie:Solgar Vm75, olej lniany/z pestek dyni,
zewnętrznie: szampon/żel do mycia ciała glogg, Dermena men, Loxon 5%
Wcierki na porost włosów
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255
Maria221 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 13:49   #948
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cześć dziewczyny! Kilka miesięcy temu pisałam tu, ale miałam na głowie przeprowadzkę i zmianę pracy, więc czasu zabrakło. Teraz sytuacja się uspokoiła, więc niestety znów mogę powylewać swoje żale. Ostatnio mam mega pogorszenie - dzień w dzień 90-160 włosów leci. Pół roku temu odebrałam też niepokojący wynik cytologii i jestem właśnie po drugim zabiegu. Z jednej strony mam cichą nadzieję, że to była przyczyna wypadających włosów (wszystkie inne badania, łącznie z hormonami ok) i teraz będzie tylko lepiej, a z drugiej... 2 narkozy w ciągu kilku tygodni zafundować mogą włosom tylko "jesień średniowiecza" .
Ciągle męczy mnie też paskudny łojotok. Wypadające kłaki są oblepione przy cebulkach, więc najpewniej zaduszone. Kupiłam szampon Paraderm z dziegciem (niestety brzozowym) i trochę pomaga na swędzenie, już się nie drapię jak zapchlony kundel.
W między czasie brałam przez chwilę antyki - niestety nie mogę, wysiadają mi żyłki na nogach, mam stojącą pracę. Przez te kilka tygodni brania z resztą nie zauważyłam żadnej różnicy. Kończę łykać też Revalid i zamierzam kupić Solgar na włosy + Ginkofar na poprawę krążenia. Zaczynam też dzisiaj wcierać kurację Kerium La rocha. Może któraś z Was próbowała?

Moja desperacja sięga zenitu - mimo że wielkie kołtuny po tylu miesiącach walki nie robią już takiego wrażenia to czasami ogarnia mnie poczucie totalnej beznadziei. Kończą się pomysły na nowe kuracje, których można spróbować.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 16:07   #949
Asji
Zadomowienie
 
Avatar Asji
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 1 763
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez LeejdiNaati Pokaż wiadomość
Byłam dzisiaj u ginekologa i zmienił mi tabletki. Prawie 2 lata biorę Narayę, zmienił mi na Novynette, więc zobaczę czy to przez hormony. A jakie wcierki polecasz? Jantar?
Mi się nie wydaje, że to kwestia antykoncepcji - pisałaś, że bierzesz ją od 1,5 roku, a włosy wypadają Ci od kilku miesięcy. Pisząc o hormonach miałam na myśli np podwyższoną prolaktynę albo problemy z tarczycą Robiłaś w tym kierunku jakieś badania?
Jeśli chodzi o wcierki to nie pomogę, bo niestety mi żadna jeszcze nie pomogła. Jantar chwali dużo osób, dobra jest też rzepa (chyba ma cały wątek na wizażu) i kozieradka. Problemem jest to, że każdemu pomaga co innego... Trzeba testować.
Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny! Kilka miesięcy temu pisałam tu, ale miałam na głowie przeprowadzkę i zmianę pracy, więc czasu zabrakło. Teraz sytuacja się uspokoiła, więc niestety znów mogę powylewać swoje żale. Ostatnio mam mega pogorszenie - dzień w dzień 90-160 włosów leci. Pół roku temu odebrałam też niepokojący wynik cytologii i jestem właśnie po drugim zabiegu. Z jednej strony mam cichą nadzieję, że to była przyczyna wypadających włosów (wszystkie inne badania, łącznie z hormonami ok) i teraz będzie tylko lepiej, a z drugiej... 2 narkozy w ciągu kilku tygodni zafundować mogą włosom tylko "jesień średniowiecza" .
Ciągle męczy mnie też paskudny łojotok. Wypadające kłaki są oblepione przy cebulkach, więc najpewniej zaduszone. Kupiłam szampon Paraderm z dziegciem (niestety brzozowym) i trochę pomaga na swędzenie, już się nie drapię jak zapchlony kundel.
W między czasie brałam przez chwilę antyki - niestety nie mogę, wysiadają mi żyłki na nogach, mam stojącą pracę. Przez te kilka tygodni brania z resztą nie zauważyłam żadnej różnicy. Kończę łykać też Revalid i zamierzam kupić Solgar na włosy + Ginkofar na poprawę krążenia. Zaczynam też dzisiaj wcierać kurację Kerium La rocha. Może któraś z Was próbowała?

Moja desperacja sięga zenitu - mimo że wielkie kołtuny po tylu miesiącach walki nie robią już takiego wrażenia to czasami ogarnia mnie poczucie totalnej beznadziei. Kończą się pomysły na nowe kuracje, których można spróbować.
Co do Solgaru - ten na włosy pod względem składu nie jest chyba jakiś rewelacyjny. Dużo bardziej zróżnicowany jest Solgar VM-75. A Revalid Ci pomógł? Ja stosowałam kiedyś ale żadnej różnicy nie widziałam...
Asji jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 16:16   #950
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 686
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez nombre Pokaż wiadomość
Witam Pania doktor

Claudiin, ja miałam całkowity spokój z wypadającymi włosami od stycznia tego roku do wrzesnia.Dosłownie, były to ilości 20 włosow na mycie po 14 dniach. Komfort psychiczny był ogromny. Niestety wraz z jesienia wróciło wypadanie. Może nie az tak tragiczne jak kiedys, bo w ciagu dnia ok 20 włosów w dni mycia czyli po 14 dniach ok 80, ale rożnica jest.
WoW!
Jak dla mnie to i tak bardzo ładnie. Wiem,że lepiej jakby nic nie wypadało, ale 80 włosów po 2 tyg..Tylko pozazdrościć.
A jak tego dokonałaś? Bo z tego co pamiętam to kiedyś chyba więcej Ci leciało
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 18:19   #951
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Asji Pokaż wiadomość
Co do Solgaru - ten na włosy pod względem składu nie jest chyba jakiś rewelacyjny. Dużo bardziej zróżnicowany jest Solgar VM-75. A Revalid Ci pomógł? Ja stosowałam kiedyś ale żadnej różnicy nie widziałam...
Nie widzę po nim żadnej poprawy. Ale szczerze to u mnie jeszcze po niczym nie było lepiej. No może raz, w czerwcu włosy dobijały mi do 200 dziennie, więc z dnia na dzień poszłam i ciachnęłam 15cm. Wróciło do mojej "normy" z ostatnich lat, czyli 70-80. Łykam chyba dla spokoju sumienia, że staram się coś zmienić. Na początku roku robiłam kilkumiesięczny detoks - stwierdziłam, że może włosy lecą właśnie od tej ciągłej suplementacji. Ale oczywiście to też niczego nie zmieniło.
Przestałam liczyć, że kiedykolwiek dojdę do stanu 20-30 włosów dziennie. To marzenia ściętej głowy. Chciałabym wrócić do najlepszych dni ostatnich lat, czyli wypadania na poziomie 60 sztuk.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 18:27   #952
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
Przestałam liczyć, że kiedykolwiek dojdę do stanu 20-30 włosów dziennie. To marzenia ściętej głowy. Chciałabym wrócić do najlepszych dni ostatnich lat, czyli wypadania na poziomie 60 sztuk.
To samo u mnie, już nie mam nadziei ze kiedykolwiek osiagnę dzienną ilość mniejszą od 50 sztuk Obecnie mam minimalne polepszenie, szacuje, że dziennie pozbywam się ok 150 włosów, co staram się docenić bo bywało po ponad 200...No i tylko czekam aż urosną na tyle bym mogła od czasu do czasu wyjść w rozpuszczonych, bo od 4 miesięcy cały czas spinam
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 21:14   #953
Auska898
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 43
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Witajcie. Powiedzcie mi czy ta antykoncepcja wogole pomaga? Słyszałam , że po odstawieniu tabletek może być jeszcze gorzej. Moje włosy spoko choć są słabe i cienkie, ale wyniki badań.. androstendion w górnej granicy i testosteron też codzinne mycie włosów i łojotok ech.. Do tego mam niedobór witaminy d3. Poradźcie co z tymi tabletkami anty? Mnie uratowała mezoterapia i biotebal dlatego próbuje to kontynuować. Pozdrawiam
Auska898 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 21:21   #954
KinkyGirl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 292
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
To samo u mnie, już nie mam nadziei ze kiedykolwiek osiagnę dzienną ilość mniejszą od 50 sztuk Obecnie mam minimalne polepszenie, szacuje, że dziennie pozbywam się ok 150 włosów, co staram się docenić bo bywało po ponad 200...No i tylko czekam aż urosną na tyle bym mogła od czasu do czasu wyjść w rozpuszczonych, bo od 4 miesięcy cały czas spinam
Mam to samo. Myślałam, ze jest lepiej, bo jest, ale to nadal 150-200 włosów dziennie. Bywło 400-500 także niby lepiej, ale dalej bieda. Nie pamiętam kiedy miałam rozpuszczone włosy, uszy mi prześwitują więc wstyd jak wypłosz chodzić.
KinkyGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-07, 22:38   #955
Hiyori
Zadomowienie
 
Avatar Hiyori
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 227
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Asji Pokaż wiadomość
Mi się nie wydaje, że to kwestia antykoncepcji - pisałaś, że bierzesz ją od 1,5 roku, a włosy wypadają Ci od kilku miesięcy. Pisząc o hormonach miałam na myśli np podwyższoną prolaktynę albo problemy z tarczycą Robiłaś w tym kierunku jakieś badania?
Jeśli chodzi o wcierki to nie pomogę, bo niestety mi żadna jeszcze nie pomogła. Jantar chwali dużo osób, dobra jest też rzepa (chyba ma cały wątek na wizażu) i kozieradka. Problemem jest to, że każdemu pomaga co innego... Trzeba testować.
(
Z tym to chyba różnie bywa. Pamiętam, pisałam w tym temacie chyba w grudniu zeszłego roku. Tarczyca, itp. u mnie tego monitoring zawsze jest, mama hashimoto, więc niestety jestem zagrożona. Stres odpadał, zawsze coś mnie wkurzy, ale nigdy nie leciały mi z tego powodu włosy. Ale znalazłam powód, a właściwie sam przyszedł mi się pokazać. Antykoncepcja zaszkodziła, a dokładnie plastry. Brałam 2 lata jakoś i też wypadać zaczęły nie tak zaraz, w tym momencie nie biorę już 6 miesiąc. Przestałam, jak zaczęły puchnąć mi nogi i się wystraszyłam (były opuchnięte przez miesiąc i nic nie schodziło, do tego ból-tak, tak byłam u lekarza w tej sprawie) Do tego 3/4 możliwych objawów, rozłożonych w czasie, łącznie z nietolerancją szkieł kontaktowych i bólami w klatce piersiowej (a ja głupia nie podejrzewałam anty ).
Minęło dopiero pół roku, a włosy nie są już suche (są nawet bardzo ładne, błyszczące nie pamiętam, żebym wcześniej takie miała- w międzyczasie zaczęłam bardziej dbać o włosy- jak zaczęły lecieć ofc...), i co najważniejsze przestały tak wypadać, już praktycznie nie lecą. Odzyskałam humor no i kamień spadł mi z serca.
Hiyori jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-08, 16:11   #956
luiza_laura
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 76
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie podobnie jak u KinkyGirl, zeszłam z kilkuset do 100-150 dziennie i dalej nie chce się poprawiać.
Niestety muszę myć codziennie, a wtedy leci najwięcej włosów
Na pocieszenie mam sporo bejbików, ale zauważyłam, że one też czasami wypadają.
luiza_laura jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-08, 16:49   #957
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 686
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Jestem już na tyle zdesperowana ,że kupiłam tabletki za 100zł
OENOBIOL- podobno bardzo dobre są. Dziś wzięłam 2 tabletki zobaczymy czy poprawą będzie , mam nadzieję ,że będą warte ceny
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-08, 17:02   #958
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Auska898 Pokaż wiadomość
Witajcie. Powiedzcie mi czy ta antykoncepcja wogole pomaga? Słyszałam , że po odstawieniu tabletek może być jeszcze gorzej. Moje włosy spoko choć są słabe i cienkie, ale wyniki badań.. androstendion w górnej granicy i testosteron też codzinne mycie włosów i łojotok ech.. Do tego mam niedobór witaminy d3. Poradźcie co z tymi tabletkami anty? Mnie uratowała mezoterapia i biotebal dlatego próbuje to kontynuować. Pozdrawiam
Myślę, że może pomóc, jeśli problem leży w braku równowagi hormonów płciowych. Jeżeli pies jest pogrzebany gdzieś indziej to ciężko liczyć na poprawę, bo niby i dlaczego?

Cytat:
Napisane przez KinkyGirl Pokaż wiadomość
Mam to samo. Myślałam, ze jest lepiej, bo jest, ale to nadal 150-200 włosów dziennie. Bywło 400-500 także niby lepiej, ale dalej bieda. Nie pamiętam kiedy miałam rozpuszczone włosy, uszy mi prześwitują więc wstyd jak wypłosz chodzić.
A ja właśnie dobijam do stanu, kiedy muszę się pożegnać z rozpuszczonymi włosami. Chyba czeka mnie fryzjer.

Cytat:
Napisane przez dzamatasi Pokaż wiadomość
Jestem już na tyle zdesperowana ,że kupiłam tabletki za 100zł
OENOBIOL- podobno bardzo dobre są. Dziś wzięłam 2 tabletki zobaczymy czy poprawą będzie , mam nadzieję ,że będą warte ceny
Daj znać jak kuracja. Też o nich czytałam - podobno nie warto się zniechęcać, bo efekty są po dłuższym przyjmowaniu. Sama planuję kupić, ale najpewniej po nowym roku, bo oczywiście spadło mi milion wydatków - dentysta, buty na zimę, nie wspominając o zbliżających się świętach. Plus też się szarpnęłam na kurację kerium i solgar, więc dwie stówki wyparowały.
A jeśli chodzi o desperację dzisiaj tak się zastanawiałam, ile wydałam pieniędzy na włosy przez ten rok. Po krótkim szacowaniu badań, lekarzy, wcierek, tabletek wyszły grube tysiące, a efektów brak... Szkoda gadać.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-08, 17:52   #959
--Olka--
Zakorzenienie
 
Avatar --Olka--
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 225
Dot.: Wypadające włosy cz. V

A ja od dzisiaj znowu stosuję maseczkę drożdżową Babuszki Agafii, bo ostatnio fajnie wpłynęła na wzrost baby hair.
__________________
Dbam o siebie
--Olka-- jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-08, 19:25   #960
Siempretalia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 146
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Mi tez wypada ponad 100 włosów na dzień nadal, a w dzień mycia to ponad 200 pewnie Nie ma poprawy. Do lekarzy tez już mi się nie chce chodzić. Endo stwierdziła, że mam podwyższone androgeny, to akurat wiem z badań, androstendion jest 2,5 razy wyższy od normy :/ Powiedziała, że taka moja uroda, może się to zmienić kiedyś po ciąży... taa super :/ Teraz szukam naturalnych antyandrogenów, może to coś pomoże..
Siempretalia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
gęste włosy, hormony, loxon 2%. łysienie, silica, stres, włosy, wypadanie, wypadanie włosów

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (1 użytkowników i 1 gości)
maria_magdalena_sz
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-08-18 07:43:22


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:11.