Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-11-09, 10:42   #961
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Siempretalia Pokaż wiadomość
Endo stwierdziła, że mam podwyższone androgeny, to akurat wiem z badań, androstendion jest 2,5 razy wyższy od normy :/ Powiedziała, że taka moja uroda, może się to zmienić kiedyś po ciąży... taa super :/
Ja nie mogę..wspólczuje jak słyszę te teksty z cyklu "taka pani uroda" to mnie w środku trzęsie ;/
Wychodzi na to że trzeba się pogodzić z tymi 100-200 włosami dziennie i koniec. Ja już próbuje bo buta nie zjem, nic nie pomaga wczoraj, głupia ja, zmierzyłam sobie obwód kucyka i oczywiście skurczył się o kolejne milimetry, i automatycznie cały dzień zje***y. Już nigdy więcej tego nie zrobie.
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 12:51   #962
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Siempretalia Pokaż wiadomość
Mi tez wypada ponad 100 włosów na dzień nadal, a w dzień mycia to ponad 200 pewnie Nie ma poprawy. Do lekarzy tez już mi się nie chce chodzić. Endo stwierdziła, że mam podwyższone androgeny, to akurat wiem z badań, androstendion jest 2,5 razy wyższy od normy :/ Powiedziała, że taka moja uroda, może się to zmienić kiedyś po ciąży... taa super :/ Teraz szukam naturalnych antyandrogenów, może to coś pomoże..
To akurat nie najgorsza sytuacja - trzeba zmienić endo. Przyczyna jest prawdopodobnie znaleziona, więc teraz dobry lekarz (wiem, wiem, że o takiego bardzo trudno, ale nie można rezygnować, trzeba szukać) i zbijanie andro.
U mnie wszyscy lekarze albo pukają się w czoło albo bezradnie rozkładają ręce, bo badania idealne, poza mini-mini-minimalnie obniżonym DHEA-S i trochę skaczącym TSH, ale ciągle w granicach przyzwoitości. Więc co leczyć, jak zdrowa. A że włosów coraz mniej? Przecież ludzie mają gorsze problemy. Nic tylko , siebie albo lekarza.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 16:41   #963
--Olka--
Zakorzenienie
 
Avatar --Olka--
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 236
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
i trochę skaczącym TSH, ale ciągle w granicach przyzwoitości.
Przepraszam, że zapytam, ale pytam wszystkich. Jakie dokładnie to TSH jest? Bo normę laboratoryjną bodajże do 4,2, można o kant tyłka potłuc. Powinnaś mieć góra 2.
__________________
Dbam o siebie
--Olka-- jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 18:17   #964
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez --Olka-- Pokaż wiadomość
Przepraszam, że zapytam, ale pytam wszystkich. Jakie dokładnie to TSH jest? Bo normę laboratoryjną bodajże do 4,2, można o kant tyłka potłuc. Powinnaś mieć góra 2.
Dzięki kochana za zainteresowanie. Wahania w przedziale 1,5-2,8. Niby bez rewelacji, ale do leczenia też niekoniecznie. Wolne hormony i przeciwciała w normie. W styczniu zamierzam sprawdzić znów, minie rok od ostatnich badań tarczycowych. Staram się kontrolować, bo mam w bliskiej rodzinie 2 osoby z niedoczynnością.
Ale ze mnie w ogóle jest chodzące dziwadło. Mam np. prawie wszystkie możliwe objawy anemii, poza niskim żelazem (144 przy normie do 145 ). Ferrytyna też nie najgorsza, powyżej 50. I bądź tu babo mądra...
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 18:19   #965
PureHeart
Przyczajenie
 
Avatar PureHeart
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 10
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hej dziewczyny! Od jakiegoś czasy (2-3 miesięcy) strasznie wypadają mi włosy. Nie wiem dlaczego, od prawie roku piję codziennie po 2 kubki skrzypu lub pokrzywy, na przemian (gdy skrzyp się skończy pije pokrzywe itd), łykałam też wit. B bo skrzyp ją wypłukiwał i to bardzo odbijało się na moim zdrowiu (zmęczenie, w ciągu dnia miałam co najmniej 3 razy krwotok z nosa). Był też czas gdy piłam drożdże, ale jedyne co zauważyłam to małe krotski na twarzy, zero przyrostu. Na różnych blogach czytałam że od picia siemienia lnialego rosną baby hair i zgadzam się przy skroniach pojawiły się włoski. Ale co jest powodem tego okropnego wypadania? Co umyję włosy to na rękach, wannie i na ciele mam pełno włosów.. Czy jest coś co mogę jeszcze wypróbować? czy może musze sobie na jakiś czas odpuścić picie tej pokrzywy... co myślicie?

TO JAK? POMOŻE KTOŚ?

Edytowane przez PureHeart
Czas edycji: 2013-11-10 o 20:12 Powód: brak odpowiedzi
PureHeart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-09, 21:21   #966
Siempretalia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 146
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Ja nie mogę..wspólczuje jak słyszę te teksty z cyklu "taka pani uroda" to mnie w środku trzęsie ;/
Wychodzi na to że trzeba się pogodzić z tymi 100-200 włosami dziennie i koniec. Ja już próbuje bo buta nie zjem, nic nie pomaga wczoraj, głupia ja, zmierzyłam sobie obwód kucyka i oczywiście skurczył się o kolejne milimetry, i automatycznie cały dzień zje***y. Już nigdy więcej tego nie zrobie.
Dzięki Też mnie takie teksty wkurzają, ale co zrobić.. Tak, jak nie da się zmienić sytuacji, to najkorzystniej jest ją zaakceptować, ale ja nie umiem, nie mogę i nie chcę się z tym pogodzić. Też mierzę obwód kucyka, jak dopadnie mnie histeria z powodu jeszcze większego wypadania. Niestety wiem, że nie przestanę tego robić, nie panuję za bardzo nad tą obsesja włosową już.



Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
To akurat nie najgorsza sytuacja - trzeba zmienić endo. Przyczyna jest prawdopodobnie znaleziona, więc teraz dobry lekarz (wiem, wiem, że o takiego bardzo trudno, ale nie można rezygnować, trzeba szukać) i zbijanie andro.
U mnie wszyscy lekarze albo pukają się w czoło albo bezradnie rozkładają ręce, bo badania idealne, poza mini-mini-minimalnie obniżonym DHEA-S i trochę skaczącym TSH, ale ciągle w granicach przyzwoitości. Więc co leczyć, jak zdrowa. A że włosów coraz mniej? Przecież ludzie mają gorsze problemy. Nic tylko , siebie albo lekarza.
Tak, chyba poznałam sprawcę mojego wypadania, chociaż tyle A zbijać te androgeny można tylko tabletkami hormonalnymi? Bo nie bardzo chciałabym je pić, dużo kobiet na nie narzeka jednak.. Może rzeczywiście udam się do tego endo-gina, szkoda trochę kasy, ale w sumie gdybym tylko wiedziała, że znajdzie się jakis lekarz, który pomoże to poszłabym bez wahania..
Taa olewające podejście lekarzy znam, to jest najgorsze, no tak, bo przecież włosy to nie koniec świata, tylko żaden z tych medyków nie pomyśli, że mogą one rujnować też psychikę i powodować dalsze problemy.
Siempretalia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-10, 13:20   #967
MalaArielka
Wtajemniczenie
 
Avatar MalaArielka
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 2 741
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dziewczyny, proszę Was bardzo o pomoc. Jaka odżywka jest dobra na łysienie typu męskiego u mężczyzn? Wiem, że mogła ona u Was nie zadziałać, ale czy wiecie, które mają najwięcej dobrych opinii? chciałabym kupić na prezent

Swoją drogą to przeczytałam dzisiaj, że olej z wiesiołka jest korzystny przy wypadaniu włosów. Możecie spróbować

Edytowane przez MalaArielka
Czas edycji: 2013-11-10 o 13:23
MalaArielka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-10, 20:19   #968
Siempretalia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 146
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hmm nie wiem co jest dobre na łysienie typu męskiego, ale może poszukaj na allegro czy na forach o łysieniu męskim.
A olej z wiesiołka piję już od 2 miesięcy. Co zauważyłam? Na wypadanie nie wpłynął, ale za to włosy są gładsze tak samo jak i skóra. Uważam, że mimo braku wpływu na wypadanie warto go pić
Siempretalia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 21:32   #969
claudiiin
Zadomowienie
 
Avatar claudiiin
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pzń
Wiadomości: 1 005
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Asji Pokaż wiadomość
claudiiin, na forum jest chyba wątek o kozieradce (?) + ja sporo informacji wyczytałam na blogach dziewczyn, które ją stosowały. Używa się jej jako wcierki, przepisy są różne (patrz: blogi), ale generalnie chodzi o to, że nasiona wrzuca się do szklanki, zalewa wrzątkiem i zaparza, po ostygnięciu wciera w skórę głowy.
Stosowałam kilka razy w zeszłym tygodniu, na weekend wyjechałam i zapomniałam wziąć ze sobą, teraz zaczynam jeszcze raz... Na razie efektów brak, zapach taki sobie, zależy od stężenia, jakie się przygotuje, ale ogólnie do przeżycia
Dziękuję A czy u nas na wątku jest ktoś, kto zauważył poprawę po kozieradce? Prawdę mówiąc do innych wątków podchodzę sceptycznie, bo tam np. wychwala się maseczki z żółtka i oleju rycynowego na wypadanie, które z kolei większości z nas robią istną masakrę na głowie

Cytat:
Napisane przez nombre Pokaż wiadomość
Witam Pania doktor

Claudiin, ja miałam całkowity spokój z wypadającymi włosami od stycznia tego roku do wrzesnia.Dosłownie, były to ilości 20 włosow na mycie po 14 dniach. Komfort psychiczny był ogromny. Niestety wraz z jesienia wróciło wypadanie. Może nie az tak tragiczne jak kiedys, bo w ciagu dnia ok 20 włosów w dni mycia czyli po 14 dniach ok 80, ale rożnica jest.

Wow, można powiedzieć że ograniczylas wypadanie praktycznie do zera, co nieczesto sie zdarza Teraz i tak wypada Ci niewiele, nie martw sie na zapas Mysle, ze zarowno u Ciebie, jak i u mnie zmiana pory roku moze miec na to wplyw.

Cytat:
Napisane przez Maria221 Pokaż wiadomość
Hej Claudiiiin, witam. Ja mam względny spokój od marca, włoski odrastją powoli, no ale wiadomo różowo nie jest. Ciężka praca trwa. Na kórym jesteś juz roku?
Super, ze i u Ciebie jest postep Zaczelam teraz V rok

Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny! Kilka miesięcy temu pisałam tu, ale miałam na głowie przeprowadzkę i zmianę pracy, więc czasu zabrakło. Teraz sytuacja się uspokoiła, więc niestety znów mogę powylewać swoje żale. Ostatnio mam mega pogorszenie - dzień w dzień 90-160 włosów leci. Pół roku temu odebrałam też niepokojący wynik cytologii i jestem właśnie po drugim zabiegu. Z jednej strony mam cichą nadzieję, że to była przyczyna wypadających włosów (wszystkie inne badania, łącznie z hormonami ok) i teraz będzie tylko lepiej, a z drugiej... 2 narkozy w ciągu kilku tygodni zafundować mogą włosom tylko "jesień średniowiecza" .
Ciągle męczy mnie też paskudny łojotok. Wypadające kłaki są oblepione przy cebulkach, więc najpewniej zaduszone. Kupiłam szampon Paraderm z dziegciem (niestety brzozowym) i trochę pomaga na swędzenie, już się nie drapię jak zapchlony kundel.
W między czasie brałam przez chwilę antyki - niestety nie mogę, wysiadają mi żyłki na nogach, mam stojącą pracę. Przez te kilka tygodni brania z resztą nie zauważyłam żadnej różnicy. Kończę łykać też Revalid i zamierzam kupić Solgar na włosy + Ginkofar na poprawę krążenia. Zaczynam też dzisiaj wcierać kurację Kerium La rocha. Może któraś z Was próbowała?

Moja desperacja sięga zenitu - mimo że wielkie kołtuny po tylu miesiącach walki nie robią już takiego wrażenia to czasami ogarnia mnie poczucie totalnej beznadziei. Kończą się pomysły na nowe kuracje, których można spróbować.
Narkoza to rzeczywiscie spory stres dla organizmu... Ale daje nadzieje na to, ze to tylko tymczasowe pogorszenie.

A propos lojotoku - czy polecacie jakies tanie, nieapteczne szampony przeciwko lojotokowi wlasnie? Jakies Farmony, Fitomedy, Barwa itp?

Cytat:
Napisane przez Auska898 Pokaż wiadomość
Witajcie. Powiedzcie mi czy ta antykoncepcja wogole pomaga? Słyszałam , że po odstawieniu tabletek może być jeszcze gorzej. Moje włosy spoko choć są słabe i cienkie, ale wyniki badań.. androstendion w górnej granicy i testosteron też codzinne mycie włosów i łojotok ech.. Do tego mam niedobór witaminy d3. Poradźcie co z tymi tabletkami anty? Mnie uratowała mezoterapia i biotebal dlatego próbuje to kontynuować. Pozdrawiam
Mysle, ze warto sprobowac tabletek anty... Lojotok tez powinny ograniczyc. Wypadanie po odstawieniu nie jest regula, poza tym wydaje mi sie ze czestsze jest po dlugotrwalym przyjmowaniu.

Cytat:
Napisane przez Hiyori Pokaż wiadomość
Z tym to chyba różnie bywa. Pamiętam, pisałam w tym temacie chyba w grudniu zeszłego roku. Tarczyca, itp. u mnie tego monitoring zawsze jest, mama hashimoto, więc niestety jestem zagrożona. Stres odpadał, zawsze coś mnie wkurzy, ale nigdy nie leciały mi z tego powodu włosy. Ale znalazłam powód, a właściwie sam przyszedł mi się pokazać. Antykoncepcja zaszkodziła, a dokładnie plastry. Brałam 2 lata jakoś i też wypadać zaczęły nie tak zaraz, w tym momencie nie biorę już 6 miesiąc. Przestałam, jak zaczęły puchnąć mi nogi i się wystraszyłam (były opuchnięte przez miesiąc i nic nie schodziło, do tego ból-tak, tak byłam u lekarza w tej sprawie) Do tego 3/4 możliwych objawów, rozłożonych w czasie, łącznie z nietolerancją szkieł kontaktowych i bólami w klatce piersiowej (a ja głupia nie podejrzewałam anty ).
Minęło dopiero pół roku, a włosy nie są już suche (są nawet bardzo ładne, błyszczące nie pamiętam, żebym wcześniej takie miała- w międzyczasie zaczęłam bardziej dbać o włosy- jak zaczęły lecieć ofc...), i co najważniejsze przestały tak wypadać, już praktycznie nie lecą. Odzyskałam humor no i kamień spadł mi z serca.
U mnie tez bylo podejrzenie, ze to przez tabletki, choc wypadac wlosy zaczely dopiero gdzies przy piatym roku brania... Ale gin mowil, ze tak bywa. Odstawilam i boom - jeszcze gorzej :/ Ale na to sie moglo w sumie wiele czynnikow zlozyc.

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Ja nie mogę..wspólczuje jak słyszę te teksty z cyklu "taka pani uroda" to mnie w środku trzęsie ;/
Wychodzi na to że trzeba się pogodzić z tymi 100-200 włosami dziennie i koniec. Ja już próbuje bo buta nie zjem, nic nie pomaga wczoraj, głupia ja, zmierzyłam sobie obwód kucyka i oczywiście skurczył się o kolejne milimetry, i automatycznie cały dzień zje***y. Już nigdy więcej tego nie zrobie.
Tez powinnam sobie zmierzyc, bo od miesiecy tego nie robilam, ale jakos sie boje Po co sie denerwowac...

Cytat:
Napisane przez PureHeart Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny! Od jakiegoś czasy (2-3 miesięcy) strasznie wypadają mi włosy. Nie wiem dlaczego, od prawie roku piję codziennie po 2 kubki skrzypu lub pokrzywy, na przemian (gdy skrzyp się skończy pije pokrzywe itd), łykałam też wit. B bo skrzyp ją wypłukiwał i to bardzo odbijało się na moim zdrowiu (zmęczenie, w ciągu dnia miałam co najmniej 3 razy krwotok z nosa). Był też czas gdy piłam drożdże, ale jedyne co zauważyłam to małe krotski na twarzy, zero przyrostu. Na różnych blogach czytałam że od picia siemienia lnialego rosną baby hair i zgadzam się przy skroniach pojawiły się włoski. Ale co jest powodem tego okropnego wypadania? Co umyję włosy to na rękach, wannie i na ciele mam pełno włosów.. Czy jest coś co mogę jeszcze wypróbować? czy może musze sobie na jakiś czas odpuścić picie tej pokrzywy... co myślicie?

TO JAK? POMOŻE KTOŚ?
A jaka pielegnacje stosujesz? Czy nie zaczelas uzywac lagodnych szamponow, nakladac maseczek i olejow? Jesli tak - lepiej odstaw.

Cytat:
Napisane przez MalaArielka Pokaż wiadomość
Dziewczyny, proszę Was bardzo o pomoc. Jaka odżywka jest dobra na łysienie typu męskiego u mężczyzn? Wiem, że mogła ona u Was nie zadziałać, ale czy wiecie, które mają najwięcej dobrych opinii? chciałabym kupić na prezent
Sama niestety nie moge pomoc, ale jest to tak czesty problem u mezczyzn, ze jestem przekonana, ze bez problemu znajdziesz takie info na jakichs męskich stronach/forach

U mnie jakby sie poprawialo, wcieram teraz Alpicort co 2 dni
__________________
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery

CG i olejowanie od listopada 2011 + walka z wypadaniem, zapuszczanie grzywy, powrót do naturalek...
claudiiin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 21:53   #970
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 705
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Kurcze.. to normalne ze mi kolor wlosow tak drastycznie sie zmienia? Rok temu ze sredniego brazu przyciemnialy prawie do czarnych ,potem znowu do sredniego a teraz rozjasnily mi sie do jasnego brazu.. nie wiem od czego tak sie dzieje. Wyglada jakbym sie farbowala, co juz kilka ososb pyta co robie z kolorem. Siostra nie widziala mnie przez miesiac i zszokowala sie ze mam tak jasne wlosy.. nie powiem ze jestem zadowolona bo jednalk najlepiej wygladalam i czulam sie w ciemniejszych :/ a zafarbowac sie nie moge bo wole nie ryzykowac
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 23:03   #971
VanOlg
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Jej, mi też wypadają włosy. Ale tylko te najdłuższe, z cebulkami. Za to rośnie mi masa nowych. Mam wrażenie, że posiadam więcej nowych włosów, niż tych długich. Cóż to może oznaczać?
VanOlg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 23:34   #972
Cynia03
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 32
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Witajcie
Ciesze się, że jest tyle kobitek, które wiedzą co to za ból.. i to wcale nie jest tak, że jak się przejdzie po pokoju i wszędzie są włosy, to to jest ignorowane i wcale się nie denerwujemy...

Mój problem z wypadającymi włosami rozpoczął się 2 lata temu ( ok )
Przez rok ignorowałam to. Miałam gęste włosy i w niczym mi to nie przeszkadzało. Pewnego dnia chciałam uczesać się na wesele... ale.. nie dało się ! Bo tych włosów było za mało. Nie musze mówić, co się działo dalej..

Zaczęło się niewinnie, od tabletek - vitapil
brałam przez 4 miesiące, ale nie pomogły, więc od razu je odstawiłam. Przebadałam się- duży spadek żelaza. Jak widac, był to jeden z głownych problemów. Oczywiście od razu się za to zabrałam, ok kwietnia wyniki były w normie (badania w styczniu). W międzyczasie stosowałam loxon 5% który według mnie nic mi nie dał.

Dermatolodzy rozczarowali mnie, nie dając żadnych konkretnych porad. Przepadałam się drugi raz, hormony, generalne badania. Wszystko w normie (wrzesień)
Od wakacji biorę biotebal. Brałam również długi czas merz special, ok 3 miesięcy, jednak poprawił tylko same włosy, nie za wiele zdziałał z wypadaniem.

Aktualnie stosuję alpicort E i dalej biorę biotynę. Zdrowo się odżywiam, nie wiąże włosów, staram się myć je delikatnie, nie codziennie, nie susze, nie szarpie przy czesaniu, nie prostuje, nie obciążam, piję pokrzywę.

Jestem załamana i straciłam nadzieję. Chyba kupie sobię czapke, bo niedługo będe łysa. Nie musze mówić, co to za dyskomfort psychiczny, kiedy ktoś rok czeka na efekty, a ich po prostu brak...

Będe starała się na bierząco zdawać relację ze swojej dalszej walki z włosami. Mam nadzieję, że w końcu się uda.
Jeśli macie jakieś porady, pomysły, albo chociażby słowa pociechy, chętnie ' posłucham '
miłej nocy, trzymajcie się
Cynia03 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 23:36   #973
VanOlg
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cynia, a stres?
VanOlg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-13, 23:41   #974
Cynia03
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 32
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Nie, stres w moim wypadku nie jest przyczyną
Cynia03 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 11:01   #975
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez claudiiin Pokaż wiadomość
Dziękuję A czy u nas na wątku jest ktoś, kto zauważył poprawę po kozieradce? Prawdę mówiąc do innych wątków podchodzę sceptycznie, bo tam np. wychwala się maseczki z żółtka i oleju rycynowego na wypadanie, które z kolei większości z nas robią istną masakrę na głowie
Ja stosowałam w maju kozieradkę. Na początku rewelacja, z dnia na dzień dosłownie wypadało mi o połowe mniej włosów niż przed wcieraniem, ale niestety, ta poprawa trwała jakies 2-3 tygodnie. Wcierałam codziennie, ale po upływie tego czasu wszystko zaczęło się od nowa, stopniowo dochodziło do tej ilości która wypadała przed kuracją, a nic nie zmieniałam w pielęgnacji ani częstotliwości stosowanie kozieradki. Nie wiem czemu tak się stało w każdym razie odstawiłam bo efektów nie było, a mój skalp nienajlpiej znosi wcieranie. Ale radzę spróbować bo jest wiele dziewczyn którym kozieradka pomaga i to na dłuzszą metę czy nawet na stałe
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 15:59   #976
claudiiin
Zadomowienie
 
Avatar claudiiin
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Pzń
Wiadomości: 1 005
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Ja stosowałam w maju kozieradkę. Na początku rewelacja, z dnia na dzień dosłownie wypadało mi o połowe mniej włosów niż przed wcieraniem, ale niestety, ta poprawa trwała jakies 2-3 tygodnie. Wcierałam codziennie, ale po upływie tego czasu wszystko zaczęło się od nowa, stopniowo dochodziło do tej ilości która wypadała przed kuracją, a nic nie zmieniałam w pielęgnacji ani częstotliwości stosowanie kozieradki. Nie wiem czemu tak się stało w każdym razie odstawiłam bo efektów nie było, a mój skalp nienajlpiej znosi wcieranie. Ale radzę spróbować bo jest wiele dziewczyn którym kozieradka pomaga i to na dłuzszą metę czy nawet na stałe
Dziękuję, chyba mnie przekonałaś
Cofam niestety to co napisalam w poprzednim poscie, dzis znow b. duzo wypadlo przy myciu... Jak przejade reka po suchych juz wlosach to zawsze 10-15 wlosow zostaje mi na palcach ;/ Poszlam dzis na kawe z kolezanka to zaczela mi "obierac" rekaw od sweterka...
__________________
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery

CG i olejowanie od listopada 2011 + walka z wypadaniem, zapuszczanie grzywy, powrót do naturalek...
claudiiin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 16:20   #977
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dziewczyny, a któraś z Was walczy z wypadaniem na tle stresowym? Bo coraz bardziej podejrzewam, że to u mnie główna przyczyna - która nasila też łojotok. Niestety nie denerwować się nie umiem, jestem kłębek nerwów, wszystko bardzo, bardzo przeżywam.
Od tygodnia chodzę w związanych włosach, przynajmniej w ciągu dnia nie wyciągam kłębów, tylko rano przy myciu. W poniedziałek umówiłam się do fryzjera, chyba mocno skrócę włosy, bo te wiszące smęty tylko mnie dobijają.

Cytat:
Napisane przez claudiiin Pokaż wiadomość
Dziękuję A czy u nas na wątku jest ktoś, kto zauważył poprawę po kozieradce? Prawdę mówiąc do innych wątków podchodzę sceptycznie, bo tam np. wychwala się maseczki z żółtka i oleju rycynowego na wypadanie, które z kolei większości z nas robią istną masakrę na głowie

Narkoza to rzeczywiscie spory stres dla organizmu... Ale daje nadzieje na to, ze to tylko tymczasowe pogorszenie.

A propos lojotoku - czy polecacie jakies tanie, nieapteczne szampony przeciwko lojotokowi wlasnie? Jakies Farmony, Fitomedy, Barwa itp?
U mnie po kozieradce bez żadnego polepszenia-pogorszenia. Robiłam kilka podejść bez rezultatów. Na żółtko z oliwą namawia mnie teściowa, bo jej taka mieszanka naprawdę uratowała włosy, ale u mnie to powoduje istny pogrom. Łojotok plus olej na skalp może dać tylko mega wypadanie.

Ja naprawdę polecam Paraderm. Jest tani, włosy mam po nim bardzo ładne, błyszczące, nie plącze bardziej niż inne (mam bardzo podatne na kołtunienie). Jedyny minus to duszący smrodek - po prostu podczas mycia jest czadowo. A jak ma być coś z drogerii to chyba Green Pharmacy ma w ofercie szampon z dziegciem. Może być równie fajny.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 16:31   #978
Auska898
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 43
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Cynia03 Pokaż wiadomość
Witajcie
Ciesze się, że jest tyle kobitek, które wiedzą co to za ból.. i to wcale nie jest tak, że jak się przejdzie po pokoju i wszędzie są włosy, to to jest ignorowane i wcale się nie denerwujemy...

Mój problem z wypadającymi włosami rozpoczął się 2 lata temu ( ok )
Przez rok ignorowałam to. Miałam gęste włosy i w niczym mi to nie przeszkadzało. Pewnego dnia chciałam uczesać się na wesele... ale.. nie dało się ! Bo tych włosów było za mało. Nie musze mówić, co się działo dalej..

Zaczęło się niewinnie, od tabletek - vitapil
brałam przez 4 miesiące, ale nie pomogły, więc od razu je odstawiłam. Przebadałam się- duży spadek żelaza. Jak widac, był to jeden z głownych problemów. Oczywiście od razu się za to zabrałam, ok kwietnia wyniki były w normie (badania w styczniu). W międzyczasie stosowałam loxon 5% który według mnie nic mi nie dał.

Dermatolodzy rozczarowali mnie, nie dając żadnych konkretnych porad. Przepadałam się drugi raz, hormony, generalne badania. Wszystko w normie (wrzesień)
Od wakacji biorę biotebal. Brałam również długi czas merz special, ok 3 miesięcy, jednak poprawił tylko same włosy, nie za wiele zdziałał z wypadaniem.

Aktualnie stosuję alpicort E i dalej biorę biotynę. Zdrowo się odżywiam, nie wiąże włosów, staram się myć je delikatnie, nie codziennie, nie susze, nie szarpie przy czesaniu, nie prostuje, nie obciążam, piję pokrzywę.

Jestem załamana i straciłam nadzieję. Chyba kupie sobię czapke, bo niedługo będe łysa. Nie musze mówić, co to za dyskomfort psychiczny, kiedy ktoś rok czeka na efekty, a ich po prostu brak...

Będe starała się na bierząco zdawać relację ze swojej dalszej walki z włosami. Mam nadzieję, że w końcu się uda.
Jeśli macie jakieś porady, pomysły, albo chociażby słowa pociechy, chętnie ' posłucham '
miłej nocy, trzymajcie się
Mówisz, że bierzesz biotebal. Ile czasu? 5mg? Pozdrawiam
Auska898 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 17:42   #979
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a któraś z Was walczy z wypadaniem na tle stresowym? Bo coraz bardziej podejrzewam, że to u mnie główna przyczyna - która nasila też łojotok. Niestety nie denerwować się nie umiem, jestem kłębek nerwów, wszystko bardzo, bardzo przeżywam.
Prawdopodobnie ja cierpię na wypadanie na tle nerwowym, w każdym razie taka była diagnoza dermatolog u której byłam ostatnio. Wyniki badań mam w normie, badanie mikrokamerą nie wykazało żadnych patologii, słowem nie ma się do czego przyczepić poza stresem. W sumie to nie dziwie sie dermatolog że taką wydała diagnoze tym bardziej że opowiadając jej o moim problemie łzy ciekły mi z oczu

A u mnie obecnie, odpukać w niemalowane, zauważalna poprawa...chyba to pora roku, jesień i zima to zawsze najlepszy czas dla moich włosow ale staram się nie cieszyć przedwcześnie
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 18:12   #980
VanOlg
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 332
Dot.: Wypadające włosy cz. V

fluoxetine, zapraszam do wątku, który niedawno założyłam o stresie i jego wpływie na włosy

Cynia, nie mów, że niedługo będziesz łysa, proooszę! Jak słyszę coś takiego, to odzywa się we mnie współczucie i mam ochotę taką osobę przytulić U mnie na studiach jest jeden chłopak, który ma jakieś 24 lata i wyłysiał, może nie całkiem, ale i tak ścina się na łyso, bo to, co mu wyrasta na głowie, to taki puszek. Za każdym razem, jak na niego patrzę to mi się serce kraje.
VanOlg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 18:57   #981
Cynia03
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 32
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Auska898 Pokaż wiadomość
Mówisz, że bierzesz biotebal. Ile czasu? 5mg? Pozdrawiam
Biotebal brałam 3 miesiące, miesiąc przerwy, teraz drugie opakowanie. 5mg

---------- Dopisano o 19:57 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------

Cytat:
Napisane przez VanOlg Pokaż wiadomość
Cynia, nie mów, że niedługo będziesz łysa, proooszę! Jak słyszę coś takiego, to odzywa się we mnie współczucie i mam ochotę taką osobę przytulić U mnie na studiach jest jeden chłopak, który ma jakieś 24 lata i wyłysiał, może nie całkiem, ale i tak ścina się na łyso, bo to, co mu wyrasta na głowie, to taki puszek. Za każdym razem, jak na niego patrzę to mi się serce kraje.
ooo kochane serduszko na pewno kiedyś się poprawi
Cynia03 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 19:27   #982
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Prawdopodobnie ja cierpię na wypadanie na tle nerwowym, w każdym razie taka była diagnoza dermatolog u której byłam ostatnio. Wyniki badań mam w normie, badanie mikrokamerą nie wykazało żadnych patologii, słowem nie ma się do czego przyczepić poza stresem. W sumie to nie dziwie sie dermatolog że taką wydała diagnoze tym bardziej że opowiadając jej o moim problemie łzy ciekły mi z oczu

A u mnie obecnie, odpukać w niemalowane, zauważalna poprawa...chyba to pora roku, jesień i zima to zawsze najlepszy czas dla moich włosow ale staram się nie cieszyć przedwcześnie
Ech, to dobija, że przez stresowanie włosy lecą - a gdy lecą powodują jeszcze więcej stresu. Błędne koło. Stosujesz obecnie to co masz w podpisie? Czy dostałaś też coś od dermatologa?
żeby poprawa była już stała. U mnie rok temu też zimą było dużo, dużo lepiej. Były dni, że nie przekraczałam 40 włosów. Ale teraz po szpitalnych perypetiach nie liczę na wiele...

Cytat:
Napisane przez VanOlg Pokaż wiadomość
fluoxetine, zapraszam do wątku, który niedawno założyłam o stresie i jego wpływie na włosy

Cynia, nie mów, że niedługo będziesz łysa, proooszę! Jak słyszę coś takiego, to odzywa się we mnie współczucie i mam ochotę taką osobę przytulić U mnie na studiach jest jeden chłopak, który ma jakieś 24 lata i wyłysiał, może nie całkiem, ale i tak ścina się na łyso, bo to, co mu wyrasta na głowie, to taki puszek. Za każdym razem, jak na niego patrzę to mi się serce kraje.
Dzięki kochana za polecenie. Już idę czytać.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-14, 20:13   #983
Auska898
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 43
Dot.: Wypadające włosy cz. V

[QUOTE=Cynia03;43719512]Biotebal brałam 3 miesiące, miesiąc przerwy, teraz drugie opakowanie. 5mg[COLOR="Silver"]

Ja brałam 3 miesiące bez przerwy 3 opak. Uważam, że warto go brać. powodzenia
Auska898 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-15, 10:56   #984
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez fluoxetine Pokaż wiadomość
Ech, to dobija, że przez stresowanie włosy lecą - a gdy lecą powodują jeszcze więcej stresu. Błędne koło. Stosujesz obecnie to co masz w podpisie? Czy dostałaś też coś od dermatologa?
żeby poprawa była już stała. U mnie rok temu też zimą było dużo, dużo lepiej. Były dni, że nie przekraczałam 40 włosów. Ale teraz po szpitalnych perypetiach nie liczę na wiele...
Błędne koło, niestety Tak, obecnie stosuje to, co mam w podpisie, chociaż Vitapil z bitotyną już kończę, zostały mi 3 tabletki. Drożdże piję do grudnia, wtedy miną mniej więcej 3 miesiące i robie przerwe, a magnez + b6 zażywam jak sobie przpypomnę więc niestety niezbyt regularnie Dermatolog przepisała mi Gelacet, ale postanowiłam wymienić go na Vitapil własnie, w Gelacecie jest duża dawka biotyny i żelatyny i tyle, natomiast Vitapil z biotyną ma dodatkowo jeszcze wiele dobrych rzeczy, a żelatyne spożywam w postaci galaretek lub żelek No i dostalam od dermatolog też Atarax - dość silny lek przeciwlekowy i uspakajający, do zażywania na noc. Dobrze i spokojnie mi sie po nim śpi, wcześniej zdarzało mi sie budzić, w dodatku cała w nerwach. I dziękuje, mam nadzieję że nam wszystkim prędzej czy później się poprawi
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-17, 16:43   #985
Cynia03
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 32
Dot.: Wypadające włosy cz. V

To wypadanie to kiedykolwiek się zatrzyma?
Cynia03 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-17, 16:56   #986
fluoxetine
Wtajemniczenie
 
Avatar fluoxetine
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 028
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie ostatnio same gorsze dni. Jutro idę do fryzjera mocno skrócić włosy. Nie uśmiecha mi się to, bo w krótkich wyglądam jak przysłowiowe pół zza krzaka, ale wyjścia większego nie mam.

Catacomb_Kitten, czyli dermatolog jak większość się nie popisała... Gelacet to moim zdaniem jedna z najgłupszych metod na wyrzucenie pieniędzy w błoto, bo skład zupełnie niewspółmierny do ceny. Dobrze, że uspokajacz się sprawdza. Ja chyba też wrócę, choć do ziołowych, bo wydawało mi się ostatnio, że działają.
__________________
czytam!
stop wishing - start doing
be fit, not skinny!
176/56
fluoxetine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-18, 19:57   #987
inverso
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 2 352
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Myślałyście kiedyś o stosowaniu 'biostyminy' na skalp? Wczoraj mi się przypomniało, że ostatnio derma chciała mi to przepisać i wczoraj tak mnie naszło do szukania informacji odnośnie tego specyfiku ... kupiłam dziś opakowanie, zamówiłam roller i będę rolować skalp może będą jakieś efekty ...
inverso jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-19, 11:54   #988
empressofshadows
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 347
Dot.: Wypadające włosy cz. V

inverso
Ja stosowałam na skalp biostyminę.Wlewałam ampułki do Seboradinu(Niger) i jeszcze dodawałam witaminę A+E,to był przepis mojej dermatolog,ale efektów za bardzo nie widziałam
empressofshadows jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-19, 20:39   #989
Auska898
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 43
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Empressofshadows jak Twoje włosy? Stosujesz coś teraz?
Auska898 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-11-20, 15:49   #990
dzamatasi
Wtajemniczenie
 
Avatar dzamatasi
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 2 705
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Znalazłam BARDZO fajny artykuł , wydaję mi się ,że warto przeczytać.

http://slawomirambroziak.pl/w-zdrowy..._mniej_wlosow/
__________________
WALCZĘ O WŁOSY
dzamatasi jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
gęste włosy, hormony, loxon 2%. łysienie, silica, stres, włosy, wypadanie, wypadanie włosów

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-08-30 20:16:04


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:54.