Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-07-23, 09:06   #211
empressofshadows
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 347
Dot.: Wypadające włosy cz. V

No to tym razem się nie zgrałyśmy,bo u mnie wczoraj był dzień mycia
empressofshadows jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 09:41   #212
123sciri
Rozeznanie
 
Avatar 123sciri
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 714
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Hej Dziewczyny

Tak was podczytuje i sie zastanawiam nad tym czy mam problem czy nie
Mianowicie po 2 ciaży wydaje mi sie za wlosy mi leca bardzij niz wczesniej ..pewna nie jestem bo wczesniej jakos szczegulnie tego nie mierzyłam
a teraz gdy myje wlosy ( a myje co dwa dni) to leci mi tak 120-130 wlosów, w dzień kiedy nie myje leci mi okolo 50 -90 wlosów tak na oko

Oczywiscie przy czesniu bo na ubraniach czy na poduszce włosów raczej nie widze jak juz to pojedyncze -kucyk mam sredniej grubosci okolo 6 cm ale mam jeszcze grzywke.
Hormony i morfologie badał jakis czas temu tuz po ciazy było wszystko ok
Zreszta nie podejrzewam hormonów bo z natury jestem raczej szczupła (a sobie jedzenie nie odmawiam) owłosienie na reszcie ciala w normie tez ...tylko tych włsów duzo mi leci i wydaja mi sie cinsze niz kiedys

co myślicie powinnam cos z tym zrobić?
__________________
"All I've done is run fast. I don't see why people should make much fuss about that."
- Fanny Blankers-Koen

03/13-20 cm - 06/13-24cm, 07/23- 26cm.....50cm
zapuszczanie
123sciri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 10:16   #213
KinkyGirl
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 292
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dziewczyny, nie czytałam wątku od początku, dlatego mam pytanie- robiłyście wyniki hormonów? Ja prawie ołysiałam, aż wyszedł mi szalenie niski poziom TSH. Potem FT3 dużo zawyżone- niedoczynność tarczycy. Po niecałym miesiącu przyjmowania leków gubiłam max do 20 włosów dziennie. Teraz niby wyniki mam dobre, ale włosy zaczęły wypadać do 50 dziennie (i tak cieszę się z tego wyniku po tym jak traciłam je setkami...). Najgorsze, że wypadają mi babyhair...nowe włoski Ale jest lepiej niż było. To chyba nie jest normalne, że włosy tak wypadają, przyczyna musi gdzies tkwić. Szkoda, że nasi lekarze nie potrafią jej odnaleźć, ba-wypadanie włosów jest bagatelizowane. Nienawidze tego, że mówię lekarzowi, iż wypada mi masa włosów, a on ma to w du*ie!! Albo teksty znajomych "sezonowe, normalka". No jasne...
KinkyGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 12:43   #214
fabregasowa
Zakorzenienie
 
Avatar fabregasowa
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 686
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Powracam do Was, z przykrością

Już było dobrze, włosy wypadały naprawdę w małej ilości, brodzik czysty, co najwyżej trochę powyjmowałam przy czesaniu. A teraz włosy w wannie, garść przy czesaniu, a co nagorsze wypadają mi nawet moje malutkie kilkucentymetrowe baby hair Co może być winowajcą? Odstawiłam alpicort e (bo się skończył), około 3 miesiące temu farbowałam włosy "henną" Eld (podobno włosy reagują właśnie po około 3miesiąch), co poza tym, zaczęłam się czesać TT. Chyba się muszę przeprosić z pokrzywą...
__________________
Wymiana kosmetyczna

http://wizaz.pl/forum/showthread.php...0#post52630770
fabregasowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 13:02   #215
twojmotyl
Raczkowanie
 
Avatar twojmotyl
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: EL
Wiadomości: 185
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez pinacolada93 Pokaż wiadomość
Wróciłam z nad morza i muszę nadrobić wątek, widzę sporo nowych osób.

U mnie bez zmian, w dzień mycia ok. 180 leci, bez 60-70, od dzisiaj albo jutra startuję z kozieradką, trzymajcie kciuki!
Zaczynam od skroni żeby zobaczyć jak mi skóra na nią zareaguje, a potem lecę na całą głowę.
To ja 3mam kciuki i czekam na relację... pewnie mnie też czeka test takiej kuracji
__________________
22-06-13 - AKCJA W
16-07-13 - AKCJA D
17-07-13 - AKCJA C
twojmotyl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 13:59   #216
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Ja dzisiaj, z podejrzeniem ze kłąb po myciu mniejszy niż ten z przedwczoraj, uradowana, pokazuje mamie te 2 kłębki i pytam który wg niej mniejszy. Popatrzyła, wzięła oba do rąk no i mnie zgasiła Wg niej mniejszy ten z przedwczoraj, jeszcze to by było nic, gdyby nie fakt że wczoraj podcięlam włosy o jakies 4-5 cm, więc automatycznie kłębek z dzisiaj powinien być mniejszy.
I tak moje marzenia i pobożne życzenia że idzie poprawa poszły się j...ć
Chyba wkrótce zwariuje, mam lepsze i gorsze dni, ale dzisiaj jest już tragedia
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 15:52   #217
pinacolada93
Raczkowanie
 
Avatar pinacolada93
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 422
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Ja miałam TSH 2,5 potem 4, potem znowu 2 z kawałkiem, leczę się od roku i nie ma poprawy jeśli chodzi o włosy...

---------- Dopisano o 16:52 ---------- Poprzedni post napisano o 16:10 ----------

Dziewczyny, kupiłam kozieradkę, ale nie mieloną tylko normalne nasionka. Co teraz? Czy to ma znaczenie? Czy mogę ją zaparzyć?
__________________
Od maja 2012 WALCZĘ Z WYPADANIEM WŁOSÓW.

pinacolada93 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 16:20   #218
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

pinacolada93 wydaje mi się że jeśli masz w nasionkach to musisz je zmielić. W każdym razie wszystkie "przepisy" na wcierke z kozieradki mówią o zaparzaniu zmielonej
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 18:26   #219
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Catacomb tak? Chodzi o zmieloną?Ja cały czas robiłam taką w ziarenkach?(całe 5 razy, ale ok). Myślisz, że może być jakaś różnica? Bo wiem, że w siemieniu lnianym faktycznie ma znaczenie czy mielone czy w ziarenkach.
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 18:34   #220
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

mastiff tak, ja zaparzałam zmieloną Sugerowałam się głownie przepisem z blogów Anwen, Kascysko i Agabil, z tego co pamiętam one przyrządzały napar własnie z mielonych nasionek. Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy to może robić jakąś większą różnicę, ale może z takiej zmielonej napar jest intensywniejszy i dzięki temu zawiera większe stężenie tych "leczących" włosy (czy też skórę głowy, cebulki włosów, lub co tam możliwe) substancji ?
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 

Edytowane przez Catacomb_Kitten
Czas edycji: 2013-07-23 o 18:36
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 20:53   #221
Lalita1995
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 167
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez 123sciri Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny

Tak was podczytuje i sie zastanawiam nad tym czy mam problem czy nie
Mianowicie po 2 ciaży wydaje mi sie za wlosy mi leca bardzij niz wczesniej ..pewna nie jestem bo wczesniej jakos szczegulnie tego nie mierzyłam
a teraz gdy myje wlosy ( a myje co dwa dni) to leci mi tak 120-130 wlosów, w dzień kiedy nie myje leci mi okolo 50 -90 wlosów tak na oko

Oczywiscie przy czesniu bo na ubraniach czy na poduszce włosów raczej nie widze jak juz to pojedyncze -kucyk mam sredniej grubosci okolo 6 cm ale mam jeszcze grzywke.
Hormony i morfologie badał jakis czas temu tuz po ciazy było wszystko ok
Zreszta nie podejrzewam hormonów bo z natury jestem raczej szczupła (a sobie jedzenie nie odmawiam) owłosienie na reszcie ciala w normie tez ...tylko tych włsów duzo mi leci i wydaja mi sie cinsze niz kiedys

co myślicie powinnam cos z tym zrobić?
Skoro piszesz, że wyniki masz dobre to może poczytaj sobie o wcierkach do włosów i postosuj coś przez pewien czas, a jeżeli nie pomoże to może warto przejść się do lekarza jeżeli masz dobrego i wiesz, że nie powie ci jedynie "to przez stres"
Lalita1995 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-23, 21:09   #222
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Ja dzisiaj z moimi wynikami żelazowymi byłam na kontroli i wygląda na to, że wszystko jest ok Sama zrobiłam ferrytynę do zleconego żelaza i nawet się lekarka nie zdziwiła. W każdym bądź razie powiedziała, że mam bardzo dobre wyniki...no nie wiem, ale ferrytyna 22 wydaje mi się jednak za niska. Ona uważa, że jeśli nie jem prawie mięsa, to muszę bardzo dobrze przyswajać żelazo skoro mam je ponad normę (39 przy 34,5). No i chwilowo koniec moich poszukiwań w tej materii chyba. Teraz etap numer 2, ale to nie związany z włosami...moje przewlekłe zmęczenie, które zrzucałam na karb anemii...której nie mam. To tak właśnie odnośnie tego, że idąc do lekarza mówić nie tylko o włosach. Moje włosy zostały właściwie zignorowane, mimo że o nich wspomniałam, natomiast dostałam skierowanie do neurologa i kardiologa
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 10:29   #223
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez mastiff Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj z moimi wynikami żelazowymi byłam na kontroli i wygląda na to, że wszystko jest ok Sama zrobiłam ferrytynę do zleconego żelaza i nawet się lekarka nie zdziwiła. W każdym bądź razie powiedziała, że mam bardzo dobre wyniki...no nie wiem, ale ferrytyna 22 wydaje mi się jednak za niska. Ona uważa, że jeśli nie jem prawie mięsa, to muszę bardzo dobrze przyswajać żelazo skoro mam je ponad normę (39 przy 34,5). No i chwilowo koniec moich poszukiwań w tej materii chyba. Teraz etap numer 2, ale to nie związany z włosami...moje przewlekłe zmęczenie, które zrzucałam na karb anemii...której nie mam. To tak właśnie odnośnie tego, że idąc do lekarza mówić nie tylko o włosach. Moje włosy zostały właściwie zignorowane, mimo że o nich wspomniałam, natomiast dostałam skierowanie do neurologa i kardiologa
Chyba lekarze powtarzają ten sam schemat w całej Polsce, ja kilka lat temu poszłam do rodzinnego z problemem zmęczenia i osłabienia, wyniki dobre więc to samo zalecenie: kardiolog i neurolog. U kardiolologa wydałam ok 400 zł, u neurologa ok 200, no bo gdybym chciała czekać na fundusz to może dzisaj dopiero bym się doczekała. I wyszło z tego tylko to, że jestem zdrowa, poza, wg kardiolog-kobiety, drobnymi uchyleniami od normy w rytmie serca (kobieta ta usilnie wmawiała mi ze NA PEWNO pale palę papierosy, bo "ona wie jak to jest w tym wieku" - miałam 17 lat, i ani jednego papierosa w ustach w owym czasie. Ale ona wie lepiej "jak jest" ) A wtedy problem z włosami też już miałam

A w temacie włosowym - powiedziałam sobie ze jak do 1 sierpnia nie będzie tendencji spadkowej jeśli chodzi o ilość kłaków, wracam do kozieradki. Może pomoże na dłuzej
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 12:24   #224
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Catacomb ja na bank nie pójdę prywatnie, na to nie ma szans. A dlatego dostałam skierowanie do kardiologa, bo jako dziecko miałam operacje a od 20 lat nie miałam kontroli. On akurat nie sądzi, że coś może być na rzeczy, ale woli się upewnić. A neurolog ponieważ mam migreny i budzę się w nocy bez czucia w kończynach Nie wiem czy to wszystko jest ze sobą powiązane, migrena i drętwienie nóg i rąk może być od kręgosłupa, czy to rzutuje na resztę nie wiem, ona też, ale jest to dla niej wskazówka.

też chce spróbować z kozierdką, tylko jakoś inaczej ją zaparzać, bo ta moja coś mi łepetyne za bardzo wysuszała.

Znalazłam jeszcze taki, trochę inny przepis na kozieradkę: http://www.dobra-rada.pl/kozieradka-...nie-wlosow_162

Edytowane przez mastiff
Czas edycji: 2013-07-24 o 12:27
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 13:53   #225
twojmotyl
Raczkowanie
 
Avatar twojmotyl
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: EL
Wiadomości: 185
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez mastiff Pokaż wiadomość
Catacomb tak? Chodzi o zmieloną?Ja cały czas robiłam taką w ziarenkach?(całe 5 razy, ale ok). Myślisz, że może być jakaś różnica? Bo wiem, że w siemieniu lnianym faktycznie ma znaczenie czy mielone czy w ziarenkach.
Kto wie kogo (jakiego specjalistę) zapytać jak przyrządzać siemię?
Bo każdy ma inną opinię na ten temat a chciałabym to pić tak żeby pomagało.
__________________
22-06-13 - AKCJA W
16-07-13 - AKCJA D
17-07-13 - AKCJA C
twojmotyl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 14:44   #226
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez twojmotyl Pokaż wiadomość
Kto wie kogo (jakiego specjalistę) zapytać jak przyrządzać siemię?
Bo każdy ma inną opinię na ten temat a chciałabym to pić tak żeby pomagało.
Motylku poszukaj na blogach, sporo dziewczyn o tym pisało i najczęściej się to pokrywało.Wydaje mi się, że nie zalewa się tylko zmielonego gorącą wodą, ale nie jestem pewna. Całe ziarna można zalać gorącą wodą, a zmielone chyba zimna i dopiero gotować, ale musisz to sprawdzić. Ja mam ziarna więc się trzymam gotowania
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 15:10   #227
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez twojmotyl Pokaż wiadomość
Kto wie kogo (jakiego specjalistę) zapytać jak przyrządzać siemię?
Bo każdy ma inną opinię na ten temat a chciałabym to pić tak żeby pomagało.
Ja piję już siemię przez 1,5 miesiąca i przyrządzam je następująco: wsypuje do szklanki 2 łyżeczki siemienia (całe ziarenka, nie mielone) i zalewam gorącą przegotowaną wodą (podobno nie należy zalewać wrzącą a odczekać chwilke po zagotowaniu). Potem przykrywam i tak się parzy, nieraz wypijam po godzinie, a innym razem znowu jak zrobie rano to z braku czasu wypije i wieczorem dopiero W każdym razie co najmniej 30 min zawsze parzę a ziarenka pieczałowicie rozgryzam, bo ponoć mają dużo dobrego Gdybym miała blender to by mi się oszczędziło mielenia zębami przez pół godziny
I wydaje mi się że taki napój raz dziennie wystarczy. Z siemieniem trzeba też uważać bo zawiera cyjanowodór, który w nadmiarze jest szkodliwy, ale takie 2 łyżeczki dziennie to na pewno nie zaszkodzi
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 16:25   #228
twojmotyl
Raczkowanie
 
Avatar twojmotyl
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: EL
Wiadomości: 185
Dot.: Wypadające włosy cz. V

To co napisałam to właśnie reakcja po przekopaniu wątków i stron na temat siemienia. Każdy ma swój sposób a inne uważa za złe, trujące, bezużyteczne. Wściekłam się bo właśnie dane są niespójne. Ale chyba będę robić tak jak napisał producent.
Ja też mam w ziarkach i uwielbiam je gryźć. Na opakowaniu jest żeby gotować 15 minut. A jest dużo opinii że to niezdrowe, że traci wartości, że to, że tamto. Takiego chaosu i dezorientacji to nie widziałam jeszcze w żadnym temacie
Chcę to pić - może jakoś pomoże na te kłaczki.
__________________
22-06-13 - AKCJA W
16-07-13 - AKCJA D
17-07-13 - AKCJA C
twojmotyl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 17:27   #229
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

No właściwie to chyba faktycznie tak jest. Przypomniało mi się, że z koleżanką kiedyś o tym dyskutowałam i obie znalazłyśmy zupełnie inne informacje. Ja robię właśnie tak jak podaje producent.
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 18:19   #230
empressofshadows
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 347
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie włosowo troszkę lepiej,przynajmniej garściami i pasmami nie wychodzą,nie wiem może to zasługa tego Seboradinu,bo niczego innego do wcierania we włosy nie używam.Bynajmniej nie chce zapeszać,atfuu

Jeny,ja nie wiem jak można pić te gluty z siemienia,pamiętam,że za dzieciaka musiałam to pić ,bo dobrze na żołądek wpływał,a mi się niedobrze robiło trakcie picia.

Edytowane przez empressofshadows
Czas edycji: 2013-07-24 o 18:20
empressofshadows jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-24, 20:58   #231
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie ostatnie dni znów są koszmarem... w dzień mycia 200-250, bez mycia 150-200... ściełam własnie włosy o połowę (moje zapuszczanie znów poszło na marne ;((( )... Ciągle czekam na wyniki analizy i zastanawiam się nad przyczyną...

Ostatnio mam dość sporo stresowych sytuacji i zastanawiam się czy czasem rzeczywiście przyczyną wypadania nie jest wspomniany stres...

Jakieś 2 miesiące temu miałam badany poziom prolaktyny (z zupełnie innych powodów niż włosy), ale w tym samym czasie miałam również szereg innych badań, więc ilość pobranej krwi była wtedy spora (tak, zestresowałam się bo jestem dośc szczupłą osobą i zawsze przy pobraniu strasznie kręci mi się w głowie). Ale przejdźmy do sedna - prolaktyna wyszła wtedy za wysoka... Oczywiście spanikowałam...lekarz zalecił by badanie powtórzyć bo ona często skacze od stresu. Wyluzowałam więc i kilka dni później wykonałam badanie jeszcze raz - prolaktyna w porządku. Jaki z tego wniosek...otórz skoro przy delikatnym stresie prolaktyna potrafi mi skoczyć to co dopiero w przypadku innych, bardziej stresujących sytuacjach...
A jak wiadomo, podwyższona prolaktyna ma ogromny wpływ na wypadanie włosów... Dlatego może lepiej nie wykluczać tego stresu...
Tak czy inaczej, najpierw trzeba wykluczyć inne przyczyny.

Życzę Wam dziewczyny bujnej czupryny (aż się zrymowalo), bo naprawdę wiem co przeżywacie
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 09:19   #232
quleczka
Zakorzenienie
 
Avatar quleczka
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 765
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Czesc dziewczyny Ja tez z tych co z mocnym wypadaniem walcza
Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Wyluzowałam więc i kilka dni później wykonałam badanie jeszcze raz - prolaktyna w porządku. Jaki z tego wniosek...otórz skoro przy delikatnym stresie prolaktyna potrafi mi skoczyć to co dopiero w przypadku innych, bardziej stresujących sytuacjach...
Ona nie tylko od stresu skacze ale tez np. od nawet lekkiego wysilku dlatego w szpitalach badajac prolaktyne kaza lezec w lozku pol godziny przed i pobieraja w lozku

Generalnie wydaje mi sie, ze takie chwilowe skoki to jeszcze wiele zlego nie robia bo taka natura prolaktyny, ze jest mocno zmienna...ale ciagly dlugotrwaly stres podnoszacy jej poziom to juz i owszem szkodi i to nie tylko wlosom.

Co do siemienia - to tak naprawde sporo zalezy od tego na co sie chce je pic. Wiekszosc populacji siega po nie z powodow zoladkowych i oslonowego dzialania na zoladek...i wtedy faktycznie najwazniejszy jest ten zel i dlugie gotowanie ma sens

Ja stosuje metode najmniej czasochlonna, a jednoczesnie taka, ze jednak wrzatek jest czyli niby to co zle powinno zostac zabite...po prostu zalewam, odstawiam na jakis czas, a potem pije i gryze ziarenka

Nie stosuje mielonego bo ono po pierwsze czesto jest odtluszczone ( a siemie zawiera dobre dla zdrowia tluszcze), a poza tym moim zdaniem takie kupne zmielone to wietrzeje bardzo ( tak samo jak np. kawa), a nie mam mlynka by mielic przed zalaniem

Ale fakt, ze z siemieniem co wpis to inna wersja

Edytowane przez quleczka
Czas edycji: 2013-07-25 o 09:21
quleczka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 13:44   #233
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

U mnie dzisiaj dramat przez wielkie D. Po myciu i czesaniu doliczyłam się 180, później jeszcze co najmniej 20 poszło. I jak przez kilka miesięcy udawało mi się dotrzymać danej samej sobie obietnicy że już nie będę nigdy ryczeć przez włosy, tak nie dałam rady dziś i się poryczałam
Zrobiłam napar z kozieradki, to moja ostatnia nadzieja. Jak ona nic nie da to już nie wiem co zrobię.
I oczywiście cały dzień mam przez to rozwalony, z rana stres przez włosy i już nie mogłam w autobusie usiedziec, tak mi słabo było, od razu mdłości i mroczki przed oczami. Wykończę się
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 14:01   #234
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Dziś mam dziwny dzień bo jakoś mniej włosów mi leci (tak mi się wydaje...ale to się okaże jutro- przy myciu). Jeśli jednak wypadanie mogło się troszeczke zmniejszyć to zastanawiam się czego to przyczyna... piję teraz pokrzywę, wcieram kurację wzmacniającą Joanna rzepa, ale też zwiększyłam nieco dawkę loxonu (i wydaje mi się że jeśli już to wlaśnie jego zasługa)


Dziewczyny, wiem że to niełatwe, ale postarajmy się może mniej denerwować tymi włosami...mam wrażenie, że to takie trochę błędne koło: denerwjemy się bo włosy lecą->włosy lecą jeszcze bardziej-> wywołuje to jeszcze wieksze nerwy...
Ostatnio postanowiłam sobie, że nie będę dotykać włosów, spinam je w kucyk na cały dzień i mam spokój. Wcześniej dosłownie co minutę przejeżdżałam po nich dłonią żeby sprawdzić ile tym razem wypadnie... i to był błąd.
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 14:08   #235
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Dziś mam dziwny dzień bo jakoś mniej włosów mi leci (tak mi się wydaje...ale to się okaże jutro- przy myciu). Jeśli jednak wypadanie mogło się troszeczke zmniejszyć to zastanawiam się czego to przyczyna... piję teraz pokrzywę, wcieram kurację wzmacniającą Joanna rzepa, ale też zwiększyłam nieco dawkę loxonu (i wydaje mi się że jeśli już to wlaśnie jego zasługa)


Dziewczyny, wiem że to niełatwe, ale postarajmy się może mniej denerwować tymi włosami...mam wrażenie, że to takie trochę błędne koło: denerwjemy się bo włosy lecą->włosy lecą jeszcze bardziej-> wywołuje to jeszcze wieksze nerwy...
Ostatnio postanowiłam sobie, że nie będę dotykać włosów, spinam je w kucyk na cały dzień i mam spokój. Wcześniej dosłownie co minutę przejeżdżałam po nich dłonią żeby sprawdzić ile tym razem wypadnie... i to był błąd.
Ja ostatnio podchodziłam do tego w miarę nawet olewczo, ale dzisiaj jakoś tak dużo ich było, tak leciały, całe pasma się ciagnęły i już nie dałam rady, To już nawet nie chodzi o to ze one lecą, a o tą bezradność. Bo nie wiem czemu tak jest, ile jeszcze będzie trwało i samo to że nic mi nie pomaga. Ja tez już co 2 dzien obowiązkowo upinam, musze jeszcze wykombinowac jakieś upięcie na prostych po myciu. O wiele lepiej sie czuje ze spiętymi, nie wiszą mi wszędzie, nie martwie się jak nędznie wyglądają i nie myślę o nich tyle.
Trzymam kciuki za Twoją poprawę oby z dnia na dzień było lepiej
A sama sięgam właśnie po atomizer z kozieradką, niech stanie sie cud
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 14:13   #236
Majdul
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 50
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Catacomb_Kitten Pokaż wiadomość
Ja ostatnio podchodziłam do tego w miarę nawet olewczo, ale dzisiaj jakoś tak dużo ich było, tak leciały, całe pasma się ciagnęły i już nie dałam rady, To już nawet nie chodzi o to ze one lecą, a o tą bezradność. Bo nie wiem czemu tak jest, ile jeszcze będzie trwało i samo to że nic mi nie pomaga. Ja tez już co 2 dzien obowiązkowo upinam, musze jeszcze wykombinowac jakieś upięcie na prostych po myciu. O wiele lepiej sie czuje ze spiętymi, nie wiszą mi wszędzie, nie martwie się jak nędznie wyglądają i nie myślę o nich tyle.
Trzymam kciuki za Twoją poprawę oby z dnia na dzień było lepiej
A sama sięgam właśnie po atomizer z kozieradką, niech stanie sie cud
Czyli jesteśmy w takiej samej sytuacji... mi włosy lecą od 3 lat, przyczyna do dziś nie znana... kuracje róznymi specyfikamy pomagaly na początku, teraz już nic Ogromnie bym chciała, żeby ten koszmar w końcu dobiegł końca...

Mi kozieradka nie pomogła Ale życzę Ci z całego serca, żeby była dla Ciebie tym cudem
Majdul jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 14:35   #237
Catacomb_Kitten
Rozeznanie
 
Avatar Catacomb_Kitten
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 514
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Cytat:
Napisane przez Majdul Pokaż wiadomość
Czyli jesteśmy w takiej samej sytuacji... mi włosy lecą od 3 lat, przyczyna do dziś nie znana... kuracje róznymi specyfikamy pomagaly na początku, teraz już nic Ogromnie bym chciała, żeby ten koszmar w końcu dobiegł końca...

Mi kozieradka nie pomogła Ale życzę Ci z całego serca, żeby była dla Ciebie tym cudem
Mi od 6 lat, były różne okresy, cieżkie, cięższe, ale teraz jest najgorzej bo najdlużej bez żadnej poprawy Mi kozieradka pomogła chwilowo, teraz łudze się że pomoże na dłużej, a nadzieja umiera ostatnia.
Byle tylko jakoś to przetrwać w spokoju
__________________
Naturalne włosy od 14.02.2013 
Catacomb_Kitten jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-25, 20:54   #238
twojmotyl
Raczkowanie
 
Avatar twojmotyl
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: EL
Wiadomości: 185
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Byłam u dermatolog - spojrzała na wyniki badań, które widziało 2 lekarzy i nic - a ona od razu się obruszyła i stwierdziła, że ze zwykłej morfologii widać, że mam ukrytą/utajona anemię
Jest nieźle. W końcu ktoś mi znalazł chorobę.
Poprosiłam o skierowanie na żelazo i ferrytynę żeby potwierdzić to co ukryte.
__________________
22-06-13 - AKCJA W
16-07-13 - AKCJA D
17-07-13 - AKCJA C
twojmotyl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-26, 07:13   #239
mastiff
Zadomowienie
 
Avatar mastiff
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: psia buda
Wiadomości: 1 271
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Motylku a co wskazuje na tą utajoną anemię w morfologi? Mówiła Ci może?
mastiff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-07-26, 13:10   #240
"niusia"
Wtajemniczenie
 
Avatar "niusia"
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 479
Dot.: Wypadające włosy cz. V

Ja robię włosom odwyk od większości komponentów pielęgnacji. Przy ostatnim myciu nie nakładałam oleju i wypadło mi dużo mniej włosów mimo iż nie nakładam oleju na skórę jeśli już to robiłam.

Niestety ale nowa receptura Jantara, zamiast pomagać tak jak kiedyś (szybszy wzrost, nowe włosy i odbicie włosów od skóry), teraz powoduje wypadanie.
Mam balsam z enzymami pijawek, ale szczerze mówiąc boję się go używać, bo może spowodować przecież wzmożone wypadanie. Po co ja go kupiłam.

Zrezygnowałam z Jantara, mycie szamponem, jakaś maska na krótko i zabezpieczenie. Do tego Inneov i olej lniany wewnętrznie. Żeby pomogło

mastiff: Widzę w Twoim podpisie, że używasz pijaweczek -balsam, mgiełka? Ja wzięłam balsam, w treściwej konsystencji chyba będzie wyższe stężenie tytułowego składnika. Jak się u Ciebie sprawują, po ilu zastosowaniach są jakieś efekty, jak stosujesz (20min, przed myciem tak jak pisze producent?)
__________________





Edytowane przez "niusia"
Czas edycji: 2013-07-26 o 13:14
"niusia" jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
gęste włosy, hormony, loxon 2%. łysienie, silica, stres, włosy, wypadanie, wypadanie włosów

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (1 użytkowników i 1 gości)
maria_magdalena_sz
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-08-18 07:43:22


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:10.