Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy - Strona 61 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-01-06, 08:03   #1801
aniaaxd2
Zakorzenienie
 
Avatar aniaaxd2
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Ireland
Wiadomości: 3 758
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

a co stosować na szybsze gojenie ?
aniaaxd2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-06, 10:56   #1802
kocurzyca
Zakorzenienie
 
Avatar kocurzyca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: far away land
Wiadomości: 14 287
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

sol fizjologiczna. Zadnego spirytusu, czy wody utlenionej.
__________________


Podczas gdy reszta gatunku pochodzi od małpy,
rude pochodzą od kotów.

Start 13.09.2011
61.5 -66.5 ... 70 -73-75 - 77- 79,5 - 80 - 82 15.04.2013

kocurzyca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-07, 06:04   #1803
Siwan88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 37
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Popieram Kocurzyce. Sól fizjologiczna tylko i wyłącznie
Siwan88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-08, 15:33   #1804
limonka22
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 7
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez Paulinax123 Pokaż wiadomość
W końcu gdzieś trzeba zabłysnąć. Ja już nie mam sił ani nerwów. Niech robią co chcą tylko niech nie przylatują z bekiem, że boli, krawi, ropieje.
Ale człowiek jest taki mądry i 'samowystarczalny ' do pewnego momentu, zanim coś nie zacznie się dziać. Mówię to z własnego doświadczenia. Ja już nigdy nie zdecyduje się komuś przebijać pępka. Nigdy.
zablysnac? sama probujesz blyszczec a mowisz na kogos...
to ze ty moglas robic to nieumiejetnie nie znaczy ze i ktos bedzie mial tak samo. Ja zrobilam sama i jakos nic mi sie nie dzieje. zadnej ropy, bolu NIC. wiec nie uogolniaj ze wszyscy sa tacy sami i wszystkim bedzie sie babrac.

Edytowane przez limonka22
Czas edycji: 2010-01-08 o 15:35
limonka22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 10:47   #1805
dziewczynka17
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: LESZNO
Wiadomości: 76
Wink Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Ja używałam maści z antybiotykiem, nazwy nie pamiętam i nie wiem czy można kupić ją w Polsce Była skuteczna, maść na kolczyk i bach do nosa i na drugi dzień było o niebo lepiej
dziewczynka17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 12:08   #1806
Latiha
Zakorzenienie
 
Avatar Latiha
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: London/Kielce
Wiadomości: 3 457
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

ja mam kolczk w pępku.... zrobiłam go już z półtora roku temu. Zrobiły mi go koleżanki hehe. przebiły mi pępek welfronem i od razu wsadził kolczyka, goił się ze 2-3 miesiące, tzn w tym czasie był zaczerwieniony i swędział, ale w końcu minęło i jest oki. Dziś byłam umówiona na kolczyk w nosku ale w końcu odwołałam bo sie jednak boję... tym bardziej że za 4 dni wyjeżdzam zagranice i nie wiem czy by sie zdążył zagoić. buźka
__________________

mój wątek kosmetyczny

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1106241

moja fragrantica
http://www.fragrantica.com/member/213446/



Arabistka, w sercu i na papierze


...ماتت قلوب الناس ماتت بنا النخوة
Latiha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 12:29   #1807
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 804
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez Latiha Pokaż wiadomość
ja mam kolczk w pępku.... zrobiłam go już z półtora roku temu. Zrobiły mi go koleżanki hehe. przebiły mi pępek welfronem i od razu wsadził kolczyka, goił się ze 2-3 miesiące, tzn w tym czasie był zaczerwieniony i swędział, ale w końcu minęło i jest oki. Dziś byłam umówiona na kolczyk w nosku ale w końcu odwołałam bo sie jednak boję... tym bardziej że za 4 dni wyjeżdzam zagranice i nie wiem czy by sie zdążył zagoić. buźka
a co to jest???
z tego co wiem to jest wenflon.
201610310857 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 12:51   #1808
karolajn91
Zadomowienie
 
Avatar karolajn91
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 029
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez Latiha Pokaż wiadomość
ja mam kolczk w pępku.... zrobiłam go już z półtora roku temu. Zrobiły mi go koleżanki hehe. przebiły mi pępek welfronem i od razu wsadził kolczyka, goił się ze 2-3 miesiące, tzn w tym czasie był zaczerwieniony i swędział, ale w końcu minęło i jest oki. Dziś byłam umówiona na kolczyk w nosku ale w końcu odwołałam bo sie jednak boję... tym bardziej że za 4 dni wyjeżdzam zagranice i nie wiem czy by sie zdążył zagoić. buźka
jesli koleżanki mają taką samą wiedzę dotyczącą przekłuwania to gratuluję
tak kolczyki w nosie zazwyczaj goją się 4 dni a nawet krócej
__________________

karolajn91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 13:00   #1809
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

u mnie goił sie z tydzien, ale pewno dlatego ze jak bylo nieco lepiej to zaczynalam grzebac w nim probujac zmienic go..bo mialam przekluwane pistoletem i denerwowala mnie zakretka, teraz juz jest ok , minelo 11 dni i jest super. Wlozylam sobie kolczyk zakrecony, ale byl tak mocno zakrecony ze kiepsko mi szlo wiec leciutko go wyprostowalam , ale na koncu jest wciaz zagiety wiec nie wypada.,chcialam wczesniej to zrobic ale czekalam az przysla mi zloty bo u mnie ciezko bylo zloty dostac-wybór mizerny . Ale juz go mam i jest ok. Podczas przebijania mnie nie bolalo nic a nic, trwalo to dosownie 3 sekundy Iglą pewno troche dluzej .. podczas gojenia moj mezus co jest lekarzemzalecil mi przemywania srodkiem octenisept, w sprayu do przemywania ranek , błon itd. Wygodne w uzyciu bo "psik" i już i nawet do noska mozna smialo psikac i nic nie szczypi ani nie boli. Koszt ok 30 zł w aptec.pozdrawiam
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 13:06   #1810
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 804
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez wioletka155 Pokaż wiadomość
u mnie goił sie z tydzien, ale pewno dlatego ze jak bylo nieco lepiej to zaczynalam grzebac w nim probujac zmienic go..bo mialam przekluwane pistoletem i denerwowala mnie zakretka, teraz juz jest ok , minelo 11 dni i jest super. Wlozylam sobie kolczyk zakrecony, ale byl tak mocno zakrecony ze kiepsko mi szlo wiec leciutko go wyprostowalam , ale na koncu jest wciaz zagiety wiec nie wypada.,chcialam wczesniej to zrobic ale czekalam az przysla mi zloty bo u mnie ciezko bylo zloty dostac-wybór mizerny . Ale juz go mam i jest ok. Podczas przebijania mnie nie bolalo nic a nic, trwalo to dosownie 3 sekundy Iglą pewno troche dluzej .. podczas gojenia moj mezus co jest lekarzemzalecil mi przemywania srodkiem octenisept, w sprayu do przemywania ranek , błon itd. Wygodne w uzyciu bo "psik" i już i nawet do noska mozna smialo psikac i nic nie szczypi ani nie boli. Koszt ok 30 zł w aptec.pozdrawiam

wątpliwe.
201610310857 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 16:38   #1811
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

w co wątpisz? Piszę jak było a nie jak BYC MOZE.. bynajmniej w moim przypadku .
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 16:59   #1812
miss venflon
Zakorzenienie
 
Avatar miss venflon
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: bielsko
Wiadomości: 3 607
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez wioletka155 Pokaż wiadomość
w co wątpisz? Piszę jak było a nie jak BYC MOZE.. bynajmniej w moim przypadku .
nie nie mogło goić się tydzien
a twojego męża nie zastanowiło to ,że pozwoliłaś sobie wbić kolczyk za pomocą urządzenia ,którego nie da się wysterylizować
__________________
MISS VENFLON PORTFOLIO
miss venflon jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 17:11   #1813
paulape18
Raczkowanie
 
Avatar paulape18
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 72
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

no fest przekłuwajcie sie same najlepiej kolczykiem wyjętym prosto z ucha i zaostrzonym pilniczkiem ... zobaczymy jakie beda tego konsekwencje .. moze nic sie nie stanie ... takie ryzykowanie jest wyrazem waszej inteligencji .... :/ skoro zal wam kasy na to by iśc zrobić sobie kolca w porządnym studiu po co wogole sobie go robicie ??
no a co do samego przekłucia nosa musze przyznac że akurat mnie bolało jak cholera;/ ;d jedno z najbardziej bolących przekłuć z wszystkich ktore mialam ;d a troszke tego jest ;d
paulape18 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 20:40   #1814
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

skoro jesteś miss taka dociekliwa to już ci tlumacze jesli to dla ciebie takie istotne i nie podważaalne, otóz ZAKUPILAM nowy pistolecik do przekłuwanie nie uzywany zapakowany, wysterylizowany i z nim poszłam do SALONY percingu , nie robilam na ulicy tego, więc luzik.. lepiej? Minelo 10 dni i grzebac moge w nosie z kazdej strony, po tygodniu zmienialam kolczyk co chwile, bo raz taki raz inny mi się nie podobał, w ciagu godziny kilka razy wymienialam i nie mam nawet zaczerwienienia wiec nie wmawiaj mi ze nie moglo sie goić tydzien, bo moge sobie po 10 dniach nos wykrecac na wszystkie strony i nie czuje zadnego dyskomfortu. Zeszła opuchlizna, nos jest taki jak przed przekluciem Dla mnie najgorsze były pierwsze trzy dni ale dlatego , że grzebałam w nosie probując zmienic kolczyka. Teraz nie mam nawet czerwonego noska jak kolczyk wyciagam i wkladam, z powrotem, nic nie leci zadna ropka, krew itd, choć moja kolezanka z bloku ma problem juz dlugo, przekłuwala jakies 16 dni temu i jak wymienia kolczyk to krzyczy w niebogłosy, leci jej krew i w ogólle brrrr...

Edytowane przez wioletka155
Czas edycji: 2010-01-10 o 20:47
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 21:05   #1815
karolajn91
Zadomowienie
 
Avatar karolajn91
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 029
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez wioletka155 Pokaż wiadomość
skoro jesteś miss taka dociekliwa to już ci tlumacze jesli to dla ciebie takie istotne i nie podważaalne, otóz ZAKUPILAM nowy pistolecik do przekłuwanie nie uzywany zapakowany, wysterylizowany i z nim poszłam do SALONY percingu , nie robilam na ulicy tego, więc luzik.. lepiej? Minelo 10 dni i grzebac moge w nosie z kazdej strony, po tygodniu zmienialam kolczyk co chwile, bo raz taki raz inny mi się nie podobał, w ciagu godziny kilka razy wymienialam i nie mam nawet zaczerwienienia wiec nie wmawiaj mi ze nie moglo sie goić tydzien, bo moge sobie po 10 dniach nos wykrecac na wszystkie strony i nie czuje zadnego dyskomfortu. Zeszła opuchlizna, nos jest taki jak przed przekluciem Dla mnie najgorsze były pierwsze trzy dni ale dlatego , że grzebałam w nosie probując zmienic kolczyka. Teraz nie mam nawet czerwonego noska jak kolczyk wyciagam i wkladam, z powrotem, nic nie leci zadna ropka, krew itd, choć moja kolezanka z bloku ma problem juz dlugo, przekłuwala jakies 16 dni temu i jak wymienia kolczyk to krzyczy w niebogłosy, leci jej krew i w ogólle brrrr...
jakby nie patrzeć taki pistolecik rozrywa skórę a nie przekłuwa tak jak powinno to być zrobione.. i to, że możesz wymieniać kolczyk nie świadczy o tym, że wszystko się świetnie wygoilo.. mnie nos przestał boleć po 2 dniach, mogłam go dotykać jak tylko chciałam ale jakoś nie wmawiam ludziom, że po takim czasie się zagoił
__________________

karolajn91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-10, 21:39   #1816
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

to każdego inywidualne zdanie, na szczęście mamy demokracje i kazdy mowi i pisze co chce, wyrazac swoje zdanie i przekonania mozna zawsze i wszedzie To prawda ze pistolet rozrywa skóre , ale igła robi to samo tylko w mniejszym stopniu, ale ja kierowalam sie tym ze mniej boli, to kazdego idywidualna decyzja, nieraz gorzej goi sie po igle ale kazdy robi jak chce wiec po co dyskutowac, ja kazdemu polecam pistolet i to moje zdanie. I ja nie tylko swoj nos dotykalam, ale zmienialam kolczyki kilkakrotnie calkowicie bezbolesnie, nawet te zakręcone ktore rzekomo tak ciezko wlozyc do NIEZAGOJONEGO nosa, wiec skor wszedl bez problemu, bez bóli i jakichkolwiek klopotow to chyba swiadczy o tym ze nose w jakims stopniu i to znacznym sie zagoil..ja tam wierze swoim przekonaniom i osob ktore zrobily jak ja i są zadowolone. Forum jest po to zeby się dzielic swoimi przezyciami zwiazanymi z przekłuwaniem czyz nie? widac nie kazdy ma take zdanie

Edytowane przez wioletka155
Czas edycji: 2010-01-10 o 21:43
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 06:35   #1817
anomaly
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 332
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

To i ja się podzielę swoimi przeżyciami Nos przekłuwała mi znajoma kosmetyczka, z tym, że nie w salonie, tylko u mnie w domu i zrobiła to igłą. Strach był w zasadzie większy niż ból. Było to już kawałek czasu temu i pamiętam tylko, że długo mi się to wszystko goiło, a po zmianie kolczyka urósł mi ten okropny bąbel z ropą. I przez kilka miesięcy każde wyjęcie i włożenie kolczyka to był dla mnie stres przeogromny, płakałam, wzdychałam, płakałam, a to tylko chwila bólu i po stresie
__________________
http://pl.unitedcats.com/stopkillingdogs - podpisz, okaż serce
anomaly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 14:47   #1818
paulape18
Raczkowanie
 
Avatar paulape18
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 72
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

[QUOTE= otóz ZAKUPILAM nowy pistolecik do przekłuwanie nie uzywany zapakowany, wysterylizowany i z nim poszłam do SALONY percingu , nie robilam na ulicy tego, więc luzik.. lepiej? Minelo 10 dni i grzebac moge w nosie z kazdej strony, po tygodniu zmienialam kolczyk co chwile, bo raz taki raz inny mi się nie podobał, w ciagu godziny kilka razy wymienialam i nie mam nawet zaczerwienienia wiec nie wmawiaj mi ze nie moglo sie goić tydzien,.[/QUOTE]

pistolecik raczej nie do przekłuwania tylko do ROZRYWANIA przekłuwa to się igłą kochana .... a no i ona ci nie wmawia ze sie nie moglo goić tydzień bo to prawda jest .. fakt ze nic cie tam nie boli i mozesz sobie wyciągać kolczyc nawet 500 razy dziennie nie oznacza że Ci się zagoiło ..
paulape18 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 16:14   #1819
karolajn91
Zadomowienie
 
Avatar karolajn91
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 029
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez wioletka155 Pokaż wiadomość
to każdego inywidualne zdanie, na szczęście mamy demokracje i kazdy mowi i pisze co chce, wyrazac swoje zdanie i przekonania mozna zawsze i wszedzie To prawda ze pistolet rozrywa skóre , ale igła robi to samo tylko w mniejszym stopniu, ale ja kierowalam sie tym ze mniej boli, to kazdego idywidualna decyzja, nieraz gorzej goi sie po igle ale kazdy robi jak chce wiec po co dyskutowac, ja kazdemu polecam pistolet i to moje zdanie. I ja nie tylko swoj nos dotykalam, ale zmienialam kolczyki kilkakrotnie calkowicie bezbolesnie, nawet te zakręcone ktore rzekomo tak ciezko wlozyc do NIEZAGOJONEGO nosa, wiec skor wszedl bez problemu, bez bóli i jakichkolwiek klopotow to chyba swiadczy o tym ze nose w jakims stopniu i to znacznym sie zagoil..ja tam wierze swoim przekonaniom i osob ktore zrobily jak ja i są zadowolone. Forum jest po to zeby się dzielic swoimi przezyciami zwiazanymi z przekłuwaniem czyz nie? widac nie kazdy ma take zdanie
tylko pomyśl, że po tym zachwalaniu jakie to świetne jest przekłuwanie (chyba lepiej przebijanie) pistolecikiem, ktoś może sobie tym zrobić krzywdę ale to nic przecież ważne, że tobie zagoiło się w tydzień
łał zauważyłaś, że zagojony był w jakimś stopniu w jakimś stopniu to zagojone bylo na drugi dzień, a czy w znacznym nie wnikajmy bo i tak inaczej myślimy
__________________

karolajn91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 17:52   #1820
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

ależ każdy niech sobie przekłuwa czym chce, to azdego decyja jaka podejmuje sam- ale jakby mnie zapytał ktokolwiek to polecę pistolecik, przeciez nawet samemu mozna sobie przekluc, samemu nawet gwoździem jak ktos chceJa przebiłam tak i jestem zadowolona, skoro wy jestescie zadowolone z igły to przeciez niic w tym zlego Nie namaiwam ani do tego ani do tego, bo rownie dobrze igła też może zrobić krzywdę,i pistolecik rowniez i wszelkie inne sposoby tez... wszystkim mozna sobie zrobic krzywdę. ja tam jestem tolerancyjna i jak ktos chce niech przebija igla , gdzie chcce kiedy chce itd, ale jakby ktos spytal to powiem ze pistolecikim mialam przebijane i znakime tego cokolwiek moge o tym powiedziec, nie mowie jak jest igla bo nie mialam, i skoro ktos nie mial przekluwane pistolecikiem a wypowiada się TEORETYCZNIE na ten temat -to po co skoro nie przezyl na wlasnej skorze tego? Iwedza teoretyczna nie idzie w parze z praktyczna.. ale co tam- chyba na tym forum jestem najstarsza, wiec nie dyskutuje.
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 18:32   #1821
marzena1979
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 60
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

witam, a ja powiem ze tez w pelni popieram kolczykowanie nosa pistoletem. Nie wiem jak mają inni po igle, ale ja mialam albo źle przebity, albo nie wiem. Przebijałam w salonie piercingu rok temu, mialam ten kokczyk przez ok miesiac, w ogole nie chcial się goic, najpierw mialam srebrny , potem probowalam ze stali potem zloty - nic, wciaz nochal bolal, ciekło jakies osocze z krwią. Masakra.. wYCIAGNELAM GO I myslalam ze juz sobie nigdy ne zrobie, ale mnie skusilo ostatnio jak moja siostra co prawda 20 letnia (ja mam 31) sobie poszła przekluc pistoletem, mialam tylko z nią isc i potrzymac za reke, ale jak zobaczylam kolczyk i jak błyskawicznie zostal zrobiony tez się skusilam. Od tego czasu minęlo dopiero 9 dni i nos goi się rewelacyjnie, nie dośc ze nic nie bolało przekłucie to i teraz nie boli nic a nic, kolczyk już sobie zmienilam na zloty, jest super. moja siorka tez wymienila juz z wielka paniką ale się udalo i tez goi się swietnie mimo ze tak odradzaja pistolet ja nie narzekam , zrbila bym to po raz kolejny a igła już nigdy przenigdy, wiec jak napisala wioletka155 kazdy ma swoje zdanie , jedni chcą innie nie, a sa tez tacy co sami przekłuwaja kolczykiem z ucha i tez bywa ze goi się dobrze, nech kazdy robi jak uwaza, ja polecam pistoket, ale nie wykonywac samemu tylkow odpowiednim miejscu Ps- kolezanka z klatki ma przekłute pistoletem i robiła jej to pielegniarka i tez goilo sie super i szybko, prawda jest tez taka ze igla tez rozrywa -wszystko rozrywa , kazde przekłucie ciala wiąze się z rozerwaaniem pewnych naczynek , nei tylko pistolet.
marzena1979 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 18:40   #1822
miss venflon
Zakorzenienie
 
Avatar miss venflon
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: bielsko
Wiadomości: 3 607
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez marzena1979 Pokaż wiadomość
witam, a ja powiem ze tez w pelni popieram kolczykowanie nosa pistoletem. Nie wiem jak mają inni po igle, ale ja mialam albo źle przebity, albo nie wiem. Przebijałam w salonie piercingu rok temu, mialam ten kokczyk przez ok miesiac, w ogole nie chcial się goic, najpierw mialam srebrny , potem probowalam ze stali potem zloty - nic, wciaz nochal bolal, ciekło jakies osocze z krwią. Masakra.. wYCIAGNELAM GO I myslalam ze juz sobie nigdy ne zrobie, ale mnie skusilo ostatnio jak moja siostra co prawda 20 letnia (ja mam 31) sobie poszła przekluc pistoletem, mialam tylko z nią isc i potrzymac za reke, ale jak zobaczylam kolczyk i jak błyskawicznie zostal zrobiony tez się skusilam. Od tego czasu minęlo dopiero 9 dni i nos goi się rewelacyjnie, nie dośc ze nic nie bolało przekłucie to i teraz nie boli nic a nic, kolczyk już sobie zmienilam na zloty, jest super. moja siorka tez wymienila juz z wielka paniką ale się udalo i tez goi się swietnie mimo ze tak odradzaja pistolet ja nie narzekam , zrbila bym to po raz kolejny a igła już nigdy przenigdy, wiec jak napisala wioletka155 kazdy ma swoje zdanie , jedni chcą innie nie, a sa tez tacy co sami przekłuwaja kolczykiem z ucha i tez bywa ze goi się dobrze, nech kazdy robi jak uwaza, ja polecam pistoket, ale nie wykonywac samemu tylkow odpowiednim miejscu Ps- kolezanka z klatki ma przekłute pistoletem i robiła jej to pielegniarka i tez goilo sie super i szybko, prawda jest tez taka ze igla tez rozrywa -wszystko rozrywa , kazde przekłucie ciala wiąze się z rozerwaaniem pewnych naczynek , nei tylko pistolet.
nie chwal dnia przed zachodem słońca
po drugie wybieraj świadomie osbe wykonująca piercing-ktoś kto zakłada srebro przy przekłuciu profesjonalistą nie jest
po trzecie w miesiąc to nos się nie goi
a po czwarte nie rozumiem tej manii grzebania w świeżych ranach-infekcja do załapania na dzien dobry
__________________
MISS VENFLON PORTFOLIO
miss venflon jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 18:44   #1823
wioletka155
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: słupsk
Wiadomości: 20
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Ja milam przekłuwane w salonie tatuowania i piercingu i mialam wlozony jakiś leczniczzy kolczyk -nie wiem taki dziwny . Ale przeciez jak odpowiednio wysterylizuje sie narzedzia , odkazi i zdezynfekuje ranke to nie zlapie się zakazenia, tylko wszedzie kierowac trzeba się rozumem.
wioletka155 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 18:55   #1824
marzena1979
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 60
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

ja drugim razem robiłam w Poznaniu w monster tatoo. Wiec badzo profesjonalnym studio i do wybory bylo czym chce przekłuwac. Zdecydowalam się na pistolet. Nie sądze by NAGLE coś zaczęlo dziać się z tym noskiem skoro nadchodzi 10 dzien i nie ma zadnych powodów do obaw, bólu, sączenia, normalnie myje twarz, dezynfekuje co jakiś czas. Opuchlizny zero. Ale za pierwszy razem jak robilam igła, to nos mi tak spuchł ze prawie zakrył mi lewe oko, a babka z studia mowila ze to zejdzie i owszem zeszo ale po dwoch dniach i tak koszmarnie boalo ze szok. Urodzilam dziecko i podczas rodzenia nia mialam takiego bolu jak wtedy i w ogole się nie goilo, piercerka stwierdzila ze widocznie mam uczulenia na ten co mi wsadzila do nosa to potemm zmienila mi na srebro i bylo to samo i potem zloto i to samo. owszem to na pewno dosc dlugo sie goi ale bez przesady zeby przez miesiac nie było ZADNEj poprawy ? Teraz zmienilam kolczyk na złoty i jest super, w ogole nie boli, goi sie swietnie, wczoraj bylam na kontroli bo kazali mi przyjsc pokazac i tez powiedzieli ze super. Pol roku temu robilam u nich kolczyk w pempku i tez extra się zagoilo, u nich tez robilam tatuaz jakis rok temu i stwierdzam z pelna odpwiedzialnoscia ze po ich pracy NIGDY ie mialam problemow z gojeniem się ran. Mają bardzo dobrze wyposazony salon i odpowiednie podejscie do klienta. Ja jestem zadowolona z pistoleciku , mam nazieje ze bedzie ok, skoro do tej pory jest tak super, a mowia ze najgprsze sa pierwsze dwa tygodnie, wiec u mnie mijaja za 4 dni i jest naprawde fajnie. takze sa i przeciwnicy i zwolennicy tej metody -kazdy niech przekłuwa sobie czym chce Ja juz igła bym sobei nie dala, a pistoletem owszem.
marzena1979 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 18:57   #1825
dziewczynka17
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: LESZNO
Wiadomości: 76
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Boże, dzieczyny ja nie mogę pojąć tego jak można sobie przebić brew/język/nos/pępek w domu Po prostu jestem przeciwniczką robienia takich ''zabiegów'' samodzielnie, nawet robienia sobie kolczyków w uchu w szkole na przerwach (jak to u mnie dziewczyny robią) jest dla mnie czymś no conajmniej nieodpowiedzialnym No ale jak kto woli...
dziewczynka17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-11, 19:06   #1826
marzena1979
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 60
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

ja rowniez jestem bardzo przeciwna, ale wiesz ze ludzie mają różne dewiacje
marzena1979 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-13, 16:06   #1827
white_roses_88
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 7
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Miesiąc temu zrobiłam sobie kolczyka.Śliczny jest i nigdy nie pomyślałabym o tym, żeby go wyjąć nawet na chwilę!
Dziś zostałam przyjęta do nowej pracy -tzn prawie zostałam przyjęta bo jest jeden warunek: kolczyk ma zniknąć;(
Powiedzcie czy po miesiącu noszenia kolczyka zostanie mi duża blizna??
white_roses_88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-13, 17:12   #1828
201610310857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 15 804
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

nie.
ja nosilam pól roku, a teraz po 3 latach nienoszenia tylko jak się bardzo dokładnie przyjże to widać kropkę.
201610310857 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-17, 14:44   #1829
naaaadiaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

nie radze przebijać pistoletem,bo trudno sie nos goi i można sie żółtaczki przez to nabawić,poza tym na nosie robi sie taki okropny guzek ktory boli i nie można swobodnie wyjmować i wkładać kolczyk...chociaż to nie boli,ale potem nos strasznie ropieje i wgl boli... radze przebijać w studiu piercingu ^^ mimo iż to kosztuje drożej to po pewnym okresie jednak wyjdzie na to,ze to lepsze rozwiazanie,gdzyz zrobi to specjalista specjalną igłą i po specjalnych kursach a nie kosmetyczka która nawet nie ma do tego żadnych uprawnień ... w sumie mówi sie o punktach które mogą sparaliżować twarz,być moze jest to prawdą,ale taka kosmetyczka to nie ma o tym zielonego pojęcia a nos przebije Ci w każdym miejscu jakie bd chciała ... takze jak ktoś chce sobie przebić nos to niech sie powaznie nad tym zastanowi,bo może jednak lepioej troche pieniedzy dołożyć a mieć to juz solidnie zrobione bez niepotrzebnego bólu i komplikacji
naaaadiaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-17, 15:02   #1830
kocurzyca
Zakorzenienie
 
Avatar kocurzyca
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: far away land
Wiadomości: 14 287
Wpisy w blogu: 4
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez naaaadiaaa Pokaż wiadomość
nie radze przebijać pistoletem,bo trudno sie nos goi i można sie żółtaczki przez to nabawić,poza tym na nosie robi sie taki okropny guzek ktory boli i nie można swobodnie wyjmować i wkładać kolczyk...chociaż to nie boli,ale potem nos strasznie ropieje i wgl boli... radze przebijać w studiu piercingu ^^ mimo iż to kosztuje drożej to po pewnym okresie jednak wyjdzie na to,ze to lepsze rozwiazanie,gdzyz zrobi to specjalista specjalną igłą i po specjalnych kursach a nie kosmetyczka która nawet nie ma do tego żadnych uprawnień ... w sumie mówi sie o punktach które mogą sparaliżować twarz,być moze jest to prawdą,ale taka kosmetyczka to nie ma o tym zielonego pojęcia a nos przebije Ci w każdym miejscu jakie bd chciała ... takze jak ktoś chce sobie przebić nos to niech sie powaznie nad tym zastanowi,bo może jednak lepioej troche pieniedzy dołożyć a mieć to juz solidnie zrobione bez niepotrzebnego bólu i komplikacji
dawno tak sie nie ubawilam
__________________


Podczas gdy reszta gatunku pochodzi od małpy,
rude pochodzą od kotów.

Start 13.09.2011
61.5 -66.5 ... 70 -73-75 - 77- 79,5 - 80 - 82 15.04.2013

kocurzyca jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
biżuteria, kolczyk w nosie, piercing

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-14 12:26:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:44.