Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy - Strona 78 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-07-13, 19:43   #2311
Perfekcj0nistka
Zakorzenienie
 
Avatar Perfekcj0nistka
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 3 070
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Nie boli? Tu bym polemizowała. Ból to sprawa indywidualna, bo mnie np. strasznie bolało. Tak jak wszystkie inne kolce, nawet te standardy w uszach.

Mi osobiście takie coś się nie podoba. Moim zdaniem powinnaś jeszcze raz przemyślić przebicie. To tylko krótkotrwały ból Potem może ewentualnie poboleć przy gojeniu jak się coś zahaczy czy cóś :P No ale jak chcesz
Perfekcj0nistka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-13, 20:04   #2312
orangemisia
Zadomowienie
 
Avatar orangemisia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 030
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Mnie też bardzo bolało, ale to przecież tylko chwilka. Później jest tylko satysfakcja, że się to zrobiło

Jednak jeśli nie jest się pewnym na 100%, że chce się przekłuć nosek to moim zdaniem lepiej kupić sobie właśnie taki kolczyk
Chociaż mi osobiście nie podobają się kółka w nosie. Każdy ma inny gust
__________________
Samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.



orangemisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-13, 20:41   #2313
zupa_grochowa
Rozeznanie
 
Avatar zupa_grochowa
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 904
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez Naha Pokaż wiadomość
Przecież przekłucie nie boli... ból podobny do tego jak się ucho igłą przebija. Mnie się nie podobają kółeczka, kojarzą mi się z krową
Ale skoro Ci się podoba. Poza tym gdzie to się wsadza i na czym się to trzyma?
nie wiem, dlatego pytam. A nie boję się bólu tylko odczuwam dyskomfort związany z machaniem mi igłą przed twarzą. Kuleczki do nosa mnie nie interesują, wolę kółka i zastanawiam się czy w takim razie taki 'klyps' nie będzie lepszą opcją.
__________________
zupa_grochowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-13, 20:47   #2314
SugarbabyLove
Zakorzenienie
 
Avatar SugarbabyLove
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 7 446
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

a ja mialam 3 razy przeklowany nos zanim się do konca przebił i za kazdym razem inaczej bolałoo.. raz sama zrobilam i krzywo.. to bolało tak srednio i poczekalam az sie zrosnie i potem kolezanka przekluwała to bolalo jak cholera krew sie lala strumieniami bo na zylke trafila.. i nie chcial kolczyk przejsc.. a za 3 razem ja sobie przekułam i juz bylo OK i mam go okolo 5 lat.. kwestia nastawienia..
__________________
Nie ma mnie dla nikogo..
SugarbabyLove jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 18:07   #2315
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Witam
w poniedzialek mam zamiar isc przebic nos u kosmetyczki wiem wiem lepiej w salonie piercingu ale panicznie boje sie tego momentu przebicia nosa IGŁĄ (brrrrr) byłam więc zapytać w salonie kosmetycznym i pani powiedziała mi, że używają do tego jednorazowych pistoletów i nie są to pistolety do przebicia uszu.
Jednak mam jeszcze pare pytan :
1)czy przebicie takim pistoletem (jednorazowym podobno wraz z kolczykiem) jest bezpieczne
2)czy mogę sama poźniej wyjść z salonu (o własnych siłach) wiem wiem jak to brzmi ale słyszałam, ze niektorym w glowie si ekrecilo(moze to kwestia stresu)
3)jak o taki kolczyk dbac i kiedy wymienic, czym go przemywac i czy potrzebny mi jakis plyn specjalny odkazajacy czy wystarczy np woda utleniona w sprayu i woda i mydlo
4)moze ktos wie z czego wykonany jest taki kolczyk w tym pistolecie czy one sa ze stali chirurgicznej?
5)jesli przebije nos i postanowie zmienic kolczyk czy bede ogla wlozyc w ta dziurkę kolczyk taki okragly nie wiem jak to sie specjalistycznie nazywa (taki jak ma pink)
6) mam krzywa przegrode nosowa i zastanawiam sie czy kolczyk moze byc od strony tej mniejszej dziurki czy bd np haczył i musze zrobic go po drugiej str
7) ile mniej wiecej taka dziurka sie goi
Z GORY DZIEKUJE ZA ODP
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain

Edytowane przez BlackBlueWhite
Czas edycji: 2012-07-26 o 18:09
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 18:23   #2316
Whim
...
 
Avatar Whim
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 991
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
Witam
w poniedzialek mam zamiar isc przebic nos u kosmetyczki wiem wiem lepiej w salonie piercingu ale panicznie boje sie tego momentu przebicia nosa IGŁĄ (brrrrr) byłam więc zapytać w salonie kosmetycznym i pani powiedziała mi, że używają do tego jednorazowych pistoletów i nie są to pistolety do przebicia uszu.
Jednak mam jeszcze pare pytan :
1)czy przebicie takim pistoletem (jednorazowym podobno wraz z kolczykiem) jest bezpieczne
2)czy mogę sama poźniej wyjść z salonu (o własnych siłach) wiem wiem jak to brzmi ale słyszałam, ze niektorym w glowie si ekrecilo(moze to kwestia stresu)
3)jak o taki kolczyk dbac i kiedy wymienic, czym go przemywac i czy potrzebny mi jakis plyn specjalny odkazajacy czy wystarczy np woda utleniona w sprayu i woda i mydlo
4)moze ktos wie z czego wykonany jest taki kolczyk w tym pistolecie czy one sa ze stali chirurgicznej?
5)jesli przebije nos i postanowie zmienic kolczyk czy bede ogla wlozyc w ta dziurkę kolczyk taki okragly nie wiem jak to sie specjalistycznie nazywa (taki jak ma pink)
6) mam krzywa przegrode nosowa i zastanawiam sie czy kolczyk moze byc od strony tej mniejszej dziurki czy bd np haczył i musze zrobic go po drugiej str
7) ile mniej wiecej taka dziurka sie goi
Z GORY DZIEKUJE ZA ODP
"Brrrrr" to przebijanie nosa pistoletem.
Odradzam. Pistolet nie jest sterylny, kolczyk nie będzie odpowiedni, przekłucie będzie się goiło dłużej. Igłą to też jest moment, taki sam jak pistoletem.

1. Nie, nie jest to bezpiecznie
2. Jak Ci się zrobi słabo to zawsze można usiąść, napić się wody. Nie ma reguły na to. Ja miałam tak przy niektórych przekłuciach, że musiałam usiąść i poczekać, ale to kwestia indywidualna.
3. Żadna woda utleniona. Octenisept i sól fizjologiczna.
5. Tak, ale dopiero po wygojeniu całkowitym.
__________________
to coś więcej niż rap,
który płynie z głośnika!




'a short walk in the light of the world with breaks for coffee and snacks...'

Whim jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 18:52   #2317
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

wiem, ze to głupota z tym pistoletem ale skoro podobno jest jednorazowy to trudno no jakos przezyje natomiast nie dam sie igla, panicznie sie boje i jeszcze zemdleje i komus klopotow narobie ;/
a i jeszcze jedn wiem, ze to nie ten watek ale mialam przebijane ucho prawie 3 lata temu i mam wrazenie ze kolczyk jak wchodzi do ucha to o cos haczy i np od przodu nie zawsze moge go wlozyc a od tylu zawsze praktycznie heh;]
mialam przebijane zwyklym pistoletem u kosmetyczki w miekkiej czesci ucha a mimo to ciagle sie paprze;/
nie wiem czy jakas bakteria tam siedzi czy po prostu ciagle jak wkladam kolczyk to zahacza o ta nie wiem blonke alo cos i to rozwala cale zagojone ucho?
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 18:57   #2318
201705121341
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 760
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
mialam przebijane zwyklym pistoletem u kosmetyczki w miekkiej czesci ucha a mimo to ciagle sie paprze;/
nie wiem czy jakas bakteria tam siedzi czy po prostu ciagle jak wkladam kolczyk to zahacza o ta nie wiem blonke alo cos i to rozwala cale zagojone ucho?
Mam dokładnie to samo w jednym uchu Dziurka jakby do połowy zarosła, jak próbuję włożyć tam kolczyk to zaraz ucho robi się czerwone i od kiedy pamiętam zawsze mi się paprało, a w drugim nic. Mnie to wygląda na alergię w jednym uchu, ale mogę się mylić
201705121341 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 19:01   #2319
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

wlasnie sie dziwie bo mam jeszcze 2 dziurki w tym samym uchu i tylko ta jedna z trzech sie tak paprze;/
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 19:34   #2320
SugarbabyLove
Zakorzenienie
 
Avatar SugarbabyLove
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 7 446
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

idz do salonu tam robią chyba igłami z werflonem.. ja robilam sobie sama kolczyk czystą nową igłą i wyszło ok. w ogole sie nie paprało i dość szybko sie zagoiło.
__________________
Nie ma mnie dla nikogo..
SugarbabyLove jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 20:03   #2321
Naha
Raczkowanie
 
Avatar Naha
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 280
GG do Naha
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
wiem, ze to głupota z tym pistoletem ale skoro podobno jest jednorazowy to trudno no jakos przezyje natomiast nie dam sie igla, panicznie sie boje i jeszcze zemdleje i komus klopotow narobie ;/
a i jeszcze jedn wiem, ze to nie ten watek ale mialam przebijane ucho prawie 3 lata temu i mam wrazenie ze kolczyk jak wchodzi do ucha to o cos haczy i np od przodu nie zawsze moge go wlozyc a od tylu zawsze praktycznie heh;]
mialam przebijane zwyklym pistoletem u kosmetyczki w miekkiej czesci ucha a mimo to ciagle sie paprze;/
nie wiem czy jakas bakteria tam siedzi czy po prostu ciagle jak wkladam kolczyk to zahacza o ta nie wiem blonke alo cos i to rozwala cale zagojone ucho?
nie przebijaj pistoletem mi z rok sie goiło po pistolecie
Naha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-26, 20:37   #2322
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Ale wszyscy mieli przebijane pistoletem takim do uszu czy tym malutkim jednorazowym?
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-27, 19:38   #2323
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
Ale wszyscy mieli przebijane pistoletem takim do uszu czy tym malutkim jednorazowym?
Pistolet to pistolet. Zasada działania jest taka sama. Jedyna różnica jest taka, że pistolet wielokrotnego użytku jest zasyfiony a jednorazowy niekoniecznie.
Co nie zmienia faktu, że PISTOLET nie służy do przebijania chrząstek i już!
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-27, 20:08   #2324
Whim
...
 
Avatar Whim
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 991
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
wiem, ze to głupota z tym pistoletem ale skoro podobno jest jednorazowy to trudno no jakos przezyje natomiast nie dam sie igla, panicznie sie boje i jeszcze zemdleje i komus klopotow narobie ;/
Piercerzy i inni pracujący z igłami powinni być przygotowani na możliwość poczucia się słabo. Tak mi się wydaje, mi przeważnie robi się słabo przy kontaktach z igłą, pobranie krwi czy kłucie, i nigdy nie miałam uczucia, że robię komuś kłopot.
Przekłucia igłą trwa tyle samo co pistoletem. Tylko, że pistoletem masz od razu kolczyk założony, a igłą musisz poczekać jeszcze na włożenie, co trwa chwilkę.
__________________
to coś więcej niż rap,
który płynie z głośnika!




'a short walk in the light of the world with breaks for coffee and snacks...'

Whim jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-27, 20:29   #2325
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
Pistolet to pistolet. Zasada działania jest taka sama. Jedyna różnica jest taka, że pistolet wielokrotnego użytku jest zasyfiony a jednorazowy niekoniecznie.
Co nie zmienia faktu, że PISTOLET nie służy do przebijania chrząstek i już!
ale jakiej chrząstki przecież ja nie chcę industrial'a ani nic takiego
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 04:56   #2326
Naha
Raczkowanie
 
Avatar Naha
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 280
GG do Naha
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

ale jak przebijasz pistoletem to Ci przywala z całej siły w nos i potem nie chce się goić. moim zdaniem rób iglą albo nie rób wcale bo za pistolet nie masz co sie brac...
ale Twoja sprawa. jak potem chcesz chodzić z pół roku ze spuchniętym nosem i żeby kolczyk zapadał Ci sie w dziurce nie mówiąc o cholernym bólu to proszę bardzo
Naha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 09:04   #2327
fiasco
Wtajemniczenie
 
Avatar fiasco
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kielce/Łódź
Wiadomości: 2 417
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez Naha Pokaż wiadomość
nie przebijaj pistoletem mi z rok sie goiło po pistolecie
też miałam robione jednorazowym pistoletem (wygląda to jak malutki zszywacz do papieru). Głupota straszna, choć zagoiło się w miarę w porządku, mimo iż to była zima i miałam ciągle katar. Ale następnym razem zrobiłabym w salonie piercingu, cena podobna a bardziej zaufałabym piercerowi niż kosmetyczce, ale że młoda byłam i nie wiedziałam co i jak... No i jak robisz u piercera mozesz od razu włożyć kolczyk (powiedzmy) jaki chcesz, ja nie miałam wyboru i musiałam mieć złoty, a nienawidzę złotych I jest to taki głupi kolczyk jak do ucha, z "zakuwką" (przy moim wąskim nosie to była tragedia, bo wewnątrz nosa od pręcika zrobiła mi się ranka w przegrodzie nosowej).
__________________
Don't worry. I don't have low self-esteem. It's a mistake. I have low esteem for everyone else.
fiasco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 10:56   #2328
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
ale jakiej chrząstki przecież ja nie chcę industrial'a ani nic takiego
To co chcesz przekłuć też zbudowanej jest z chrząstki

Pistolet zaś nie przekłuwa tkanek, on je rozrywa. O ile miękki płatek ucha dosyć szybko się zregeneruje po takiej traumie, tam gdzie jest chrząstka jest już dużo, dużo gorzej. Dlatego nosa nie przekłuwa się pistoletem.
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 11:08   #2329
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 543
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez whiteglove Pokaż wiadomość
Mam dokładnie to samo w jednym uchu Dziurka jakby do połowy zarosła, jak próbuję włożyć tam kolczyk to zaraz ucho robi się czerwone i od kiedy pamiętam zawsze mi się paprało, a w drugim nic. Mnie to wygląda na alergię w jednym uchu, ale mogę się mylić
też to mam, jak kilka dni nie noszę kolczyków jedna dziurka zarasta błonką. Kolczyki tylko z metali szlachetnych mogę nosić bo inaczej ropieje mi ale tylko w jednym uchu a przebijane miałam z 20 lat temu

---------- Dopisano o 12:08 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ----------

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
To co chcesz przekłuć też zbudowanej jest z chrząstki

Pistolet zaś nie przekłuwa tkanek, on je rozrywa. O ile miękki płatek ucha dosyć szybko się zregeneruje po takiej traumie, tam gdzie jest chrząstka jest już dużo, dużo gorzej. Dlatego nosa nie przekłuwa się pistoletem.
to jeszcze praktykują przekłuwanie nosa i pępka pistoletem?
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 12:00   #2330
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
To co chcesz przekłuć też zbudowanej jest z chrząstki

Pistolet zaś nie przekłuwa tkanek, on je rozrywa. O ile miękki płatek ucha dosyć szybko się zregeneruje po takiej traumie, tam gdzie jest chrząstka jest już dużo, dużo gorzej. Dlatego nosa nie przekłuwa się pistoletem.
będę się jednak dopytywać gdzie jest tam ta chrząstka no w przegrodzie nosowej to rozumiem ale pozostała część nosa z wyjatkiem grzbietu i przegrody raczej nie posiada ani kosci ani chrzastek jesli ci chodzi jednak o to grubienie w "platkach " nosa o ile mozna je tak nazwać to spokojnie ja chce kolczyk tam gdzie zadnego zgrubienia nie ma i chrzastki tez raczej nie

---------- Dopisano o 12:58 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ----------

[QUOTE=iamsolucky;35558688]też to mam, jak kilka dni nie noszę kolczyków jedna dziurka zarasta błonką. Kolczyki tylko z metali szlachetnych mogę nosić bo inaczej ropieje mi ale tylko w jednym uchu a przebijane miałam z 20 lat temu[COLOR="Silver"]

nie wiem czym to jest spowodowane nei nosze w ty uchu jakis kolczykow, ktore zielenieja albo brazowieje nosze sam srebrne i no nie wiem co z nim
jeszcze smieszny fakt jest taki, ze jak wkladam kolczyk do tej dziurki to jakos kuje mnie w jednym miejscu naa plecach haha

---------- Dopisano o 13:00 ---------- Poprzedni post napisano o 12:58 ----------

Cytat:
Napisane przez fiasco Pokaż wiadomość
też miałam robione jednorazowym pistoletem (wygląda to jak malutki zszywacz do papieru). Głupota straszna, choć zagoiło się w miarę w porządku, mimo iż to była zima i miałam ciągle katar. Ale następnym razem zrobiłabym w salonie piercingu, cena podobna a bardziej zaufałabym piercerowi niż kosmetyczce, ale że młoda byłam i nie wiedziałam co i jak... No i jak robisz u piercera mozesz od razu włożyć kolczyk (powiedzmy) jaki chcesz, ja nie miałam wyboru i musiałam mieć złoty, a nienawidzę złotych I jest to taki głupi kolczyk jak do ucha, z "zakuwką" (przy moim wąskim nosie to była tragedia, bo wewnątrz nosa od pręcika zrobiła mi się ranka w przegrodzie nosowej).
ale u piercera dali Ci taki kolczyk, ktory zranil Twoja przegrode?
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain

Edytowane przez BlackBlueWhite
Czas edycji: 2012-07-28 o 11:55
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 16:58   #2331
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
będę się jednak dopytywać gdzie jest tam ta chrząstka no w przegrodzie nosowej to rozumiem ale pozostała część nosa z wyjatkiem grzbietu i przegrody raczej nie posiada ani kosci ani chrzastek jesli ci chodzi jednak o to grubienie w "platkach " nosa o ile mozna je tak nazwać to spokojnie ja chce kolczyk tam gdzie zadnego zgrubienia nie ma i chrzastki tez raczej nie

Raczej posiada

W załączniku masz rycinę z budową nosa. Na niebiesko masz oznaczone chrząstki. I właśnie część z chrząstką się przebija.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: gif image852.gif (31,1 KB, 24 załadowań)
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-28, 23:29   #2332
Llorandare
Raczkowanie
 
Avatar Llorandare
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 416
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Kolczyk w nosie zakladala mi bardzo niemila pani w pewnym salonie kosmetycznym we Wroclawiu
Dziure robila mi wenflonem i o ile kiedys uwazalam sie za dosc odporna na bol, o tyle albo spadla mi tolerancja, albo ten zabieg jednak cholernie boli
Ale da sie przezyc!
U mnie problem byl taki, ze zrobila mi babka dziure troche na ukos i do tej pory boli mnie nos przy wiciaganiu kolczyka (a dziure robilam...jakies 9 lat temu).
Mam okropne tendencje do babrania sie tego rodzaju ran (wszystko co mialam kiedykolwiek przekuwane babralo sie rowno) i pomogl mi trybiotyk (Tribiotic?). Po paru dniach bylo naprawde lepiej
__________________
Llorandare jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 01:13   #2333
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

no cos w rodzaju tego tribitoka czy jak to sie nazywa mam w domu tylko nazywa sie jakos neomycina no nie wiem nie operuje poprawnym nazwami napewno jakis mieisac temu przepisal mi to lekarz na opryszczke wiec w razie czego mam jakby mi sie papralo bylam pytac tez w salonie piercingowym i tu mam pytanie czy trzeba miec koniecznie 18 lat bo gdzies czytalam ze 16 i juz sama nie wiem pan mowil, ze jest to 18 lat i juz zglupialam, a jesli chodzi o to gdzie pojde to raczej bd to kosmetyczka bylam w tym salonie piercingu i nie jest zbyt przyjemnie jakos tak no nie mam zaufania do tego pomieszczenia nie wiem dlaczego takie nieprofesjonalne mi sie wydalo a przebijalam juz kiedys u tej kosmetyczki co teraz mam zamiar isc i wszystko bylo w porzadku co prawda bylo to ucho ale bylo higienicznie itp zreszta jako pierwsza na zrobienie tej dziurki w nosie u tej pani wyslalam moja kolezanke i ona jest zadowolona mowila, ze nie bolalo i nic nie puchnie i na razie jest ok
wiec moze zaryzykuje i pojde do tej kosmetyczki jednak dodam też, że moja mam pracuje i nawet nie mialaby jak dojechac do tego salonu piercingu poniewaz po godzinach jej pracy salon jest zamkniety a mieszkamy 25 km od miasta( tak uroki wsi) wiec nie krzyczcie na mnie ze popelniam glupote wiem ze pistolet to srednio dobra opcja ale poki co nie mam innego wyjscia a marze juz o tym kolczyku 3 rok
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain

Edytowane przez BlackBlueWhite
Czas edycji: 2012-07-29 o 01:17
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 09:18   #2334
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
no cos w rodzaju tego tribitoka czy jak to sie nazywa mam w domu tylko nazywa sie jakos neomycina no nie wiem nie operuje poprawnym nazwami napewno jakis mieisac temu przepisal mi to lekarz na opryszczke wiec w razie czego mam jakby mi sie papralo bylam pytac tez w salonie piercingowym i tu mam pytanie czy trzeba miec koniecznie 18 lat bo gdzies czytalam ze 16 i juz sama nie wiem pan mowil, ze jest to 18 lat i juz zglupialam, a jesli chodzi o to gdzie pojde to raczej bd to kosmetyczka bylam w tym salonie piercingu i nie jest zbyt przyjemnie jakos tak no nie mam zaufania do tego pomieszczenia nie wiem dlaczego takie nieprofesjonalne mi sie wydalo a przebijalam juz kiedys u tej kosmetyczki co teraz mam zamiar isc i wszystko bylo w porzadku co prawda bylo to ucho ale bylo higienicznie itp zreszta jako pierwsza na zrobienie tej dziurki w nosie u tej pani wyslalam moja kolezanke i ona jest zadowolona mowila, ze nie bolalo i nic nie puchnie i na razie jest ok
wiec moze zaryzykuje i pojde do tej kosmetyczki jednak dodam też, że moja mam pracuje i nawet nie mialaby jak dojechac do tego salonu piercingu poniewaz po godzinach jej pracy salon jest zamkniety a mieszkamy 25 km od miasta( tak uroki wsi) wiec nie krzyczcie na mnie ze popelniam glupote wiem ze pistolet to srednio dobra opcja ale poki co nie mam innego wyjscia a marze juz o tym kolczyku 3 rok
Nie wiem po co więc chcesz rady, jak już wcześniej sobie postanowiłaś że pójdziesz do kosmetyczki i nie przekonują Cię żadne argumenty
Jeśli byłabym na Twoim miejscu to albo znalazłabym lepsze studio, w którym przekłuje mnie profesjonalista albo w ogóle bym nie robiła kolczyka.
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 11:09   #2335
fiasco
Wtajemniczenie
 
Avatar fiasco
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kielce/Łódź
Wiadomości: 2 417
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez BlackBlueWhite Pokaż wiadomość
ale u piercera dali Ci taki kolczyk, ktory zranil Twoja przegrode?
nie, no właśnie u kosmetyczki robiłam, tym jednorazowym pistoletem Dlatego też odradzam innym ten sposób. Bo kolczyk dostajesz beznadziejny.
Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
Raczej posiada

W załączniku masz rycinę z budową nosa. Na niebiesko masz oznaczone chrząstki. I właśnie część z chrząstką się przebija.
ło! jestem w szoku, całe życie żyłam w przekonaniu, że to po bokach to samo mięso Teraz korzystając z tego że jestem sama w domu pogrzebałam w nosie i chyba nawet te chrząstki wyczułam z tym że z tego co czuję, to moja dziurka jest pod tymi chrząstkami, w tym mięsie.
__________________
Don't worry. I don't have low self-esteem. It's a mistake. I have low esteem for everyone else.
fiasco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 11:55   #2336
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez fiasco Pokaż wiadomość
nie, no właśnie u kosmetyczki robiłam, tym jednorazowym pistoletem Dlatego też odradzam innym ten sposób. Bo kolczyk dostajesz beznadziejny.

ło! jestem w szoku, całe życie żyłam w przekonaniu, że to po bokach to samo mięso Teraz korzystając z tego że jestem sama w domu pogrzebałam w nosie i chyba nawet te chrząstki wyczułam z tym że z tego co czuję, to moja dziurka jest pod tymi chrząstkami, w tym mięsie.
Raczej w chrząstce. Chyba, że masz specyficznie zbudowany nos Ta tkanka mięśniowa wieńczy jakby samo zakończenie nosa i jest jej stosunkowo mało. Chrząstki można nie wyczuć, bo to tkanka chrzęstna szklista - dosyć miękka i delikatna. Ale to wciąż tkanka łączna - która kiepsko się goi.
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 13:27   #2337
fiasco
Wtajemniczenie
 
Avatar fiasco
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kielce/Łódź
Wiadomości: 2 417
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
Raczej w chrząstce. Chyba, że masz specyficznie zbudowany nos Ta tkanka mięśniowa wieńczy jakby samo zakończenie nosa i jest jej stosunkowo mało. Chrząstki można nie wyczuć, bo to tkanka chrzęstna szklista - dosyć miękka i delikatna. Ale to wciąż tkanka łączna - która kiepsko się goi.
możliwe u mnie nie było masakry, jak wymieniłam kolczyk na normalny, zagięty (chyba po 2 tygodniach, kiedy nie było zagojone) już nie miałam problemów i zagoiło się, powiedzmy, w miarę bezproblemowo (opuchlizna z tego co pamiętam zeszła mi dopiero po ok. miesiącu - niestety tak mam, że bardzo łatwo puchnę, nawet jak mam od dawna zagojony nos to gdy włożę kółko po kilku dniach mam spuchnięty nos przez to że bardziej ten kolczyk drażni)
__________________
Don't worry. I don't have low self-esteem. It's a mistake. I have low esteem for everyone else.
fiasco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 15:05   #2338
quench
Are you talking to me?!
 
Avatar quench
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 325
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez fiasco Pokaż wiadomość
możliwe u mnie nie było masakry, jak wymieniłam kolczyk na normalny, zagięty (chyba po 2 tygodniach, kiedy nie było zagojone) już nie miałam problemów i zagoiło się, powiedzmy, w miarę bezproblemowo (opuchlizna z tego co pamiętam zeszła mi dopiero po ok. miesiącu - niestety tak mam, że bardzo łatwo puchnę, nawet jak mam od dawna zagojony nos to gdy włożę kółko po kilku dniach mam spuchnięty nos przez to że bardziej ten kolczyk drażni)
Ja miałam nos przekłuty wenflonem, w salonie piercingu. Nie było puchnięcia, krwi, nawet zaczerwienienia. Nawet nie bolało mnie specjalnie. Za to kiedyś 'wspaniałomyślnie' przebiłam chrząstkę ucha pistoletem. Ucho spuchło, babrało się przez rok czasu albo i dłużej. Był to efekt rozszarpania chrząstki właśnie. Nawet teraz, po 7 latach, kiedy wkładam tam kolczyk, ucho lubi się paskudzić.
__________________
Moja wymiana!
quench jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 18:29   #2339
fiasco
Wtajemniczenie
 
Avatar fiasco
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kielce/Łódź
Wiadomości: 2 417
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez quench Pokaż wiadomość
Ja miałam nos przekłuty wenflonem, w salonie piercingu. Nie było puchnięcia, krwi, nawet zaczerwienienia. Nawet nie bolało mnie specjalnie. Za to kiedyś 'wspaniałomyślnie' przebiłam chrząstkę ucha pistoletem. Ucho spuchło, babrało się przez rok czasu albo i dłużej. Był to efekt rozszarpania chrząstki właśnie. Nawet teraz, po 7 latach, kiedy wkładam tam kolczyk, ucho lubi się paskudzić.
to też ogólnie zależy nawet od miejsca. ja mam hardcore-owo głupie pomysły i wszystkie z moich dziur w uszach robiłam sama. tylko jedno z 3 w chrząstkach mi się bardzo babrało (przez długi czas nie chciało się zagoić i po pół roku wyjęłam), pozostałe dwa zagoiły się względnie szybko i bezproblemowo U mnie nie byłoby szans na żadną ingerencję w tkankę na twarzy żeby nie było spuchnięcia. Mam trądzik i skłonność do stanów zapalnych, które pojawiają się znikąd - ot mam na czole czerwoną gulę wielkości 50groszówki, to samo na ciele - siniaki od byle dotknięcia. Nie wierzę, że nawet najlepszy piercer zrobiłby to tak żeby nie było opuchlizny i żeby przez parę dni nie poszła ropa takie moje szczęście.
Jakbym nie chciała koniecznie robić kolczyka w wieku 14 czy 15 lat to pewnie bym nie słuchała mamy (która 2 razy robiła u kosmetyczki) i poszła do salonu piercingu. wszystko przemawia za tą opcją, zwłaszcza jak się teraz człowiek dowiaduje że ma w nosie chrząstkę
__________________
Don't worry. I don't have low self-esteem. It's a mistake. I have low esteem for everyone else.
fiasco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-29, 21:53   #2340
BlackBlueWhite
Raczkowanie
 
Avatar BlackBlueWhite
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 57
Dot.: Kolczyk w nosie- wątek zbiorczy- przekłuwanie, wrażenia, problemy

poszukałabym odpowiedniego salonu gdyby taki był ;/ nie chce ryzykowac sama w domu z igła bo to sama jeszcze moge narobic sobie wiecej babrania niz to wszystko warte i nie jest tak, ze mam gdzies Wasze rady tylko starałam się zebrać jak najwięcej informacji na temat tego pistolecika jednorazowego i najbardziej to zalezy mi na tym aby sie dowiedziec czy nie a mozliwosci aby mi jakies paskudztwo nim wszczepila
__________________
"Nobody dies a virgin. Cause life fucks us all"
K.Cobain
BlackBlueWhite jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
biżuteria, kolczyk w nosie, piercing

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-14 12:26:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:29.