Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-09-10, 12:01   #1
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56

Mój chłopak sam się zaspokoił


Post chyba godny nastolatki, ale tak mi jest przykro, że muszę napisać, a żadnej koleżance nie mam zamiaru się z tego zwierzać. Wczoraj wieczorem przed 20 wyszłam z domu. Jak nigdy, 1. raz odkąd mieszkamy wyszłam sama połazić po sklepach. W sensie facet został w domu. Nie było mnie raptem niecałe półtorej godziny. Wracam, siadam obok i widzę na komputerze zboczoną stronę. Okazało się, że oglądał filmiki, oczywiście zrobił sobie dobrze. (To co zostało to była reklama, która wyskakuje, gdybym jej nie przyuważyła on by się nie pzyznał) Przyznał się od razu, widziałam zawstyczony. Ja oczywiście się wściekłam, pobiegł za mną i przepraszał. Czuję się urażona i odsunięta na bok. Kiedy to zrobił było juz późno, potem nie miałby ani siły ani ochoty na mnie. Tymbardziej, że niestety ostatnio mamy kłopoty, bywa, że mu nie staje. Kochamy się bardzo często. Nie odmawiam mu. Pomimo, że moje podniecenie jest mniejsze uwielbiam z nim to robić w każdej formie, no prawie każdej. Również razem właczamy sobie filmiki. Więc nie może powiedzieć, że mu ich brakuje. Zresztą nie zauważyłam, żeby oglądał je wtedy namiętnie. Zajmuje się mną i patrzeniem na nas a nie namiętnym gapieniem w pornusa.
Od niedzieli byliśmy pokłóceni (o fajki) i wczoraj własnie jak wrócił z pracy temat pociągnięliśmy i nadal się nie dogadaliśmy. Więc też się pokłóciliśmy. Tuż przed moim wyjsciem już jakoś zaczęliśmy rozmawiać, leżeliśmy obok, ale nadal było dość hmm drętwo. Oboje mieliśmy lekki żal do siebie.
Wytłumaczył tą sytuację tak, że miał ochotę na seks, ale ja byłam obrażona. Chciał też sobie przypomnieć jak to było, kiedy zaspokajał się sam (bardzo długo sam to robił, bo nie był w związku) i tez chciał sprawdzić czy mu stanie (dosłownie, niestety bywa, że nie staje).
Jest mi niesamowicie przykro, czuję się odrzucona i w jakiś sposób zdradzona. Poczułam się tak jakbym mu nie wystarczała. Wiem, że normalne jest zaspokajać się samemu. Ja też to robiłam i też zrobiłam to 2 razy będąc już z nim, ale przyznałam mu się i od razu doszłam do wniosku, że to jest bez sensu, bo jak zaspokoje się sama to potem nie będę miała z nim ochoty. On mysli inaczej. Ręka to nie zdrada i nie powinnam się tak czuć. Troszkę skruszał i mnie przepraszał jeszcze dziś z samego rana przed wyjściem do pracy. Obiecał, że już tego nie zrobi nigdy sam. Ale przecież ja nie mogę ani nie chcę go pilnować, żeby się sam nie zaspokajał. Nie mogę rezygnować z wyjścia tylko dlatego, że będę się bała, że to zrobi.
Wiem, że wątek jest chyba dziecinny, bo jestem dorosła, ale nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zapewnia mnie, że mu wystarczam, podobam i takie tam. Naprawdę w łóżku jest nam dobrze. Zgadzamy się. Nie odamwiam mu i nic nie robimy na siłę.
Jego tłumaczenia były nie pokolei, najpierw, że chciał sprawdzić, potem, że przypomnieć sobie, na końcu, że miał cohotę, ale ja byłam obrażona. Rozumiem, że kiedy postawiłam go przed krzyżowym ogniem pytań bał się mówić, żebym nie wpadła w jeszcze większą histerię. Podsumowanie - miał ochotę, ale postanowił zrobić to sam, kiedy usłyszał, że wychodzę. Być może naprawdę przez kłótnie, bo faktycznie mocno sie kłócimy o jego papierosy. Ja chcę, żeby rzucił on tez tego chce, a ja jestem niecierpliwa i nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy.

Edytowane przez Czekoladowo Kokosowa
Czas edycji: 2013-09-10 o 12:06
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:12   #2
redfoxredfox
Raczkowanie
 
Avatar redfoxredfox
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: poznan
Wiadomości: 174
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

mnie to się wydaje, że robienie dymu i histerii o takie coś to mocna przesada. jakby faktycznie w waszym zyciu seksualnym zaczęło sie coś psuc, to byłby dopiero powód do zmartwień. sorry, ale póki co wydaje mi się to śmieszne więc zluzuj.
__________________
‘lick my red deliciøus’


włøsomaniaczka-sceptyczka since august 2014
redfoxredfox jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:15   #3
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 14 314
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
Post chyba godny nastolatki, ale tak mi jest przykro, że muszę napisać, a żadnej koleżance nie mam zamiaru się z tego zwierzać. Wczoraj wieczorem przed 20 wyszłam z domu. Jak nigdy, 1. raz odkąd mieszkamy wyszłam sama połazić po sklepach. W sensie facet został w domu. Nie było mnie raptem niecałe półtorej godziny. Wracam, siadam obok i widzę na komputerze zboczoną stronę. Okazało się, że oglądał filmiki, oczywiście zrobił sobie dobrze. (To co zostało to była reklama, która wyskakuje, gdybym jej nie przyuważyła on by się nie pzyznał) Przyznał się od razu, widziałam zawstyczony. Ja oczywiście się wściekłam, pobiegł za mną i przepraszał. Czuję się urażona i odsunięta na bok. Kiedy to zrobił było juz późno, potem nie miałby ani siły ani ochoty na mnie. Tymbardziej, że niestety ostatnio mamy kłopoty, bywa, że mu nie staje. Kochamy się bardzo często. Nie odmawiam mu. Pomimo, że moje podniecenie jest mniejsze uwielbiam z nim to robić w każdej formie, no prawie każdej. Również razem właczamy sobie filmiki. Więc nie może powiedzieć, że mu ich brakuje. Zresztą nie zauważyłam, żeby oglądał je wtedy namiętnie. Zajmuje się mną i patrzeniem na nas a nie namiętnym gapieniem w pornusa.
Od niedzieli byliśmy pokłóceni (o fajki) i wczoraj własnie jak wrócił z pracy temat pociągnięliśmy i nadal się nie dogadaliśmy. Więc też się pokłóciliśmy. Tuż przed moim wyjsciem już jakoś zaczęliśmy rozmawiać, leżeliśmy obok, ale nadal było dość hmm drętwo. Oboje mieliśmy lekki żal do siebie.
Wytłumaczył tą sytuację tak, że miał ochotę na seks, ale ja byłam obrażona. Chciał też sobie przypomnieć jak to było, kiedy zaspokajał się sam (bardzo długo sam to robił, bo nie był w związku) i tez chciał sprawdzić czy mu stanie (dosłownie, niestety bywa, że nie staje).
Jest mi niesamowicie przykro, czuję się odrzucona i w jakiś sposób zdradzona. Poczułam się tak jakbym mu nie wystarczała. Wiem, że normalne jest zaspokajać się samemu. Ja też to robiłam i też zrobiłam to 2 razy będąc już z nim, ale przyznałam mu się i od razu doszłam do wniosku, że to jest bez sensu, bo jak zaspokoje się sama to potem nie będę miała z nim ochoty. On mysli inaczej. Ręka to nie zdrada i nie powinnam się tak czuć. Troszkę skruszał i mnie przepraszał jeszcze dziś z samego rana przed wyjściem do pracy. Obiecał, że już tego nie zrobi nigdy sam. Ale przecież ja nie mogę ani nie chcę go pilnować, żeby się sam nie zaspokajał. Nie mogę rezygnować z wyjścia tylko dlatego, że będę się bała, że to zrobi.
Wiem, że wątek jest chyba dziecinny, bo jestem dorosła, ale nie wiem jak sobie z tym poradzić. Zapewnia mnie, że mu wystarczam, podobam i takie tam. Naprawdę w łóżku jest nam dobrze. Zgadzamy się. Nie odamwiam mu i nic nie robimy na siłę.
Jego tłumaczenia były nie pokolei, najpierw, że chciał sprawdzić, potem, że przypomnieć sobie, na końcu, że miał cohotę, ale ja byłam obrażona. Rozumiem, że kiedy postawiłam go przed krzyżowym ogniem pytań bał się mówić, żebym nie wpadła w jeszcze większą histerię. Podsumowanie - miał ochotę, ale postanowił zrobić to sam, kiedy usłyszał, że wychodzę. Być może naprawdę przez kłótnie, bo faktycznie mocno sie kłócimy o jego papierosy. Ja chcę, żeby rzucił on tez tego chce, a ja jestem niecierpliwa i nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy.
dlaczego chcesz obsesyjnie kontrolowac cudza fizycznosc? masturbacja jest zupelnie normalna.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:16   #4
maszToCoChcesz
Zakorzenienie
 
Avatar maszToCoChcesz
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 222
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

przesadziłaś trochę. Ja nie widzę w tym nic złego, naszła go ochota i tyle. Robisz z igły widły
__________________
it's a fool's game
maszToCoChcesz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:21   #5
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Ale jest mi mocno przykro, bo tak jak mówię mamy kłopoty, że mu ostatnio nie staje. Nie wiem dlaczego. Jest podniecony, ma orgazmy i chętnie się kocha, ale nieraz mu nie stanie i wiadomo seks nie wychodzi, tylko inne formy. Nieraz jest tak, że nie mogę do niego sie zblizyc, bo mu stanie a aktualnie nie możemy iśc do łóżka, a jak stanie mu raz to drugi jest ciężko. A wczoraj wieczorem już postanowił sam się zaspokoić i nie pomyslał o tym, że ja mogę mieć ochotę. I co, usłyszałabym, że nie może? Oczywiście to by mnie nie zdziwło, ale nie przyznałby się dlaczego. I ja dlatego czuje się pominięta. Zaspokoił siebie a nie pomyslał, że za godzinę czy dwie będę mieć ochotę sie z nim kochać. A naprawde prawie co wieczór przed snem baraszkujemy.
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:23   #6
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 624
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

o boże o_o oszalałabym z tobą
201604181004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:31   #7
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
o boże o_o oszalałabym z tobą
Masz rację. Jest we mnie coś takiego przez co można oszaleć. I naprawdę widze to w sobie.
Poprzedni facet nie uprawiał ze mną seksu. Nie wiem czy to robił sam czy nie robił. Na koniec związku wyznał mi powód, dla którego unikał seksu. A ten znowu uwielbia seks i doznałam szoku na wieść, że kiedy nie było mnie w domu 1. raz odkąd jesteśmy ze sobą, on to zrobił. Czyli co, za każdym razem ma zamiar to robić? A nie mógł mi powiedzieć, że ma ochotę na seks, żebym sie nim zajęła? On wcale nie musiał mnie dotykać, jesli miał tylko i wyłącznie ochotę na swój orgazm. Ja w łóżku jestem bardzo otwarta. Uwielbiam sprawiać mu przyjemność i mogę to robić zawsze kiedy ma ochotę. Ale nie czytam w jego myslach.
Naprawdę facet musi to robić sam wiedząc, że ma kobietę, która zawsze chętnie pójdzie z nim do łóżka?
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:32   #8
tablanka88
Zadomowienie
 
Avatar tablanka88
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 511
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Przecież nic takiego się nie stało, myślę, że za bardzo bierzesz tą sytuację do siebie. Tym bardziej, że pisałaś, iż często uprawiacie seks, więc na pewno mu się nie znudzisz po tym jak raz sobie sam ulżył...
__________________
"You've got something I need,
In this world full of people there’s one killing me
And if we only die once I wanna die with you"

Wymianka http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post75739756
tablanka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:38   #9
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 25 136
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
Masz rację. Jest we mnie coś takiego przez co można oszaleć. I naprawdę widze to w sobie.
Poprzedni facet nie uprawiał ze mną seksu. Nie wiem czy to robił sam czy nie robił. Na koniec związku wyznał mi powód, dla którego unikał seksu. A ten znowu uwielbia seks i doznałam szoku na wieść, że kiedy nie było mnie w domu 1. raz odkąd jesteśmy ze sobą, on to zrobił. Czyli co, za każdym razem ma zamiar to robić? A nie mógł mi powiedzieć, że ma ochotę na seks, żebym sie nim zajęła? On wcale nie musiał mnie dotykać, jesli miał tylko i wyłącznie ochotę na swój orgazm. Ja w łóżku jestem bardzo otwarta. Uwielbiam sprawiać mu przyjemność i mogę to robić zawsze kiedy ma ochotę. Ale nie czytam w jego myslach.
Naprawdę facet musi to robić sam wiedząc, że ma kobietę, która zawsze chętnie pójdzie z nim do łóżka?
aha, czyli nawet jak jesteście pokłóceni to nie masz nic przeciwko, żeby on się niejako tobą masturbował, bo ma ochotę na orgazm?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:40   #10
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 624
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Nie wiem, ja bym radziła następnym razem podejśc i się dołączyć, wyłączając filmik no ale ten no.
No nie wiem no jak można tak histerycznie zareagować
201604181004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:41   #11
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
aha, czyli nawet jak jesteście pokłóceni to nie masz nic przeciwko, żeby on się niejako tobą masturbował, bo ma ochotę na orgazm?
Zaczęliśmy ze sobą nieśmiało rozmawiać. Leżeliśmy już obok siebie. On mnie głaskał. ja jego też, żeby wiedział, że już nie chcę się kłócić i mi na nim zależy. Potem wyszedł na pocztę i jak wrócił postanowiłam pojechać do sklepu. Zapytałam czy też jedzie. Powiedział, że zostanie czytać książkę. Jak go pytałam już miał książkę w dłoni. Nie mógł powiedziec, żebym nie jechała? Przytulić mnie i powiedzieć, że ma ochotę?
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:42   #12
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 070
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Rozumiem Twoją pierwszą reakcję- życie intymne trochę Wam kuleje, z Tobą seks nie, a ledwo wyjdziesz, i już fap fap fap Ale jego wyjaśnienia wydają się spójne i logiczne, więc odpuść. Na pewno martwi się stanem swojego członka, więc nic dziwnego, że chciał go 'przetestować' sam na sam, a nie przy Tobie.
_Mia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:44   #13
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez tablanka88 Pokaż wiadomość
Przecież nic takiego się nie stało, myślę, że za bardzo bierzesz tą sytuację do siebie. Tym bardziej, że pisałaś, iż często uprawiacie seks, więc na pewno mu się nie znudzisz po tym jak raz sobie sam ulżył...
A jesli za kazdym razem, kiedy będę wychodzić, on będzie sobie przynosił ulgę? Mnie nie było przeciez tylko niecałe półtorej godziny. Czyli jakby siedział w domu sam po prawie 10 - jak ja, kiedy on jest w pracy to już w ogóle byłby usprawiedliwony?
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:47   #14
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 624
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

No ale kobieetttoooooooooooooo
Kuleje wam życie seksualne, on robi coś naturalnego, tj masturbuje sie (ale porno już naturalne nie jest - tutaj bym ci dała prawo żeby się czepiać) a ty przychodzisz i mu robisz chore jazdy o masturbacje no kobieeeto, porozmawiaj z nim że pornografii sobie np nie życzysz bo nie wiem nie podoba ci się to i daj mu fapać w spokoju to że ty tego nie robisz bo masz np niskie libido nie daje ci prawa zabraniać tego innym
201604181004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:47   #15
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 756
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
Ale jest mi mocno przykro, bo tak jak mówię mamy kłopoty, że mu ostatnio nie staje. Nie wiem dlaczego. Jest podniecony, ma orgazmy i chętnie się kocha, ale nieraz mu nie stanie i wiadomo seks nie wychodzi, tylko inne formy. Nieraz jest tak, że nie mogę do niego sie zblizyc, bo mu stanie a aktualnie nie możemy iśc do łóżka, a jak stanie mu raz to drugi jest ciężko. A wczoraj wieczorem już postanowił sam się zaspokoić i nie pomyslał o tym, że ja mogę mieć ochotę. I co, usłyszałabym, że nie może? Oczywiście to by mnie nie zdziwło, ale nie przyznałby się dlaczego. I ja dlatego czuje się pominięta. Zaspokoił siebie a nie pomyslał, że za godzinę czy dwie będę mieć ochotę sie z nim kochać. A naprawde prawie co wieczór przed snem baraszkujemy.
Ty jesteś jakaś nienormalna. Czy on jest twoim sługą, niewolnikiem czy jak, że ma obowiązek w pierwszej kolejności myśleć o tym, czy ty będziesz chciała seksu za godzinę bądź dwie i on MUSI być gotowy, bo jak nie to obraza?

To jest przerażające, brzmi jak jakieś seksualne niewolnictwo!!! Chłop raz, RAZ!!! zwalił sobie pod twoją nieobecność, a ty robisz mu aferę jakby ci matkę zabił. Wiesz co, jeśli ty wprowadzasz to sypialni tak chorą i nerwową atmosferę, to ja się temu biedakowi nie dziwię, że ma problemy ze wzwodem, pewnie stres go zżera, że się obrazisz czy pokłócisz, bo cię nie zaspokoił ; /
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:50   #16
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 25 136
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
To jest przerażające, brzmi jak jakieś seksualne niewolnictwo!!! Chłop raz, RAZ!!! zwalił sobie pod twoją nieobecność, a ty robisz mu aferę jakby ci matkę zabił. Wiesz co, jeśli ty wprowadzasz to sypialni tak chorą i nerwową atmosferę, to ja się temu biedakowi nie dziwię, że ma problemy ze wzwodem, pewnie stres go zżera, że się obrazisz czy pokłócisz, bo cię nie zaspokoił ; /
haha, też sobie o tym pomyślałam. myślę, że chłopak długo tego nie wytrzyma
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:50   #17
tablanka88
Zadomowienie
 
Avatar tablanka88
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 511
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Ale ty tak samo mogłaś powiedzieć, że masz ochotę i że zostaniesz
__________________
"You've got something I need,
In this world full of people there’s one killing me
And if we only die once I wanna die with you"

Wymianka http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post75739756
tablanka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:50   #18
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
Rozumiem Twoją pierwszą reakcję- życie intymne trochę Wam kuleje, z Tobą seks nie, a ledwo wyjdziesz, i już fap fap fap Ale jego wyjaśnienia wydają się spójne i logiczne, więc odpuść. Na pewno martwi się stanem swojego członka, więc nic dziwnego, że chciał go 'przetestować' sam na sam, a nie przy Tobie.
Tak, w pierwszej chwili powiedział, że chciał sprawdzić jak z nim będzie. Powiedział to bez najmniejszego zastanowienia i zawahania, ale potem już (bo niestety ja byłam w histerii dość długo) przyznał, że miał ochotę, więc jak wyszłam postanowił to zrobić, poza tym miał ochotę sobie przypomnieć jak to było samemu, bo pół życia zaspokajał się sam i dla niego to była normalka (a nie robił tego odkąd mieszkamy razem, raz tylko jak jeszcze nie mieszkał u mnie, tylko zostawał na noc, kiedy byłam po operacji; wtedy nie wpadłam w histerie, ale było mi przykro i obiecał tego nie robić, ja na nic nie nalegałam) i przy okazji chciał też sprawdzić czy mu stanie.
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:50   #19
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 624
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

No. No. No. Boże, no, no troche jestem w szoku. Powiedz że jak najbardziej masturbacja jest super pod warunkiem że użyje wyobraźni, moze przez to będzie bardziej finezyjny w łóżku
201604181004 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:50   #20
Sziket
Jej Wysokość Masikura
 
Avatar Sziket
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: dzikidzikiwschód
Wiadomości: 4 120
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Dodaj do herbaty ruskiej viagry to zawsze stanie

Kobieto, zrozum, że facet to nie maszyna do seksu, ma prawo nie mieć formy i MA prawo się masturbować, bo to żadna choroba/zdrada/czy inne zboczenie tylko normalna potrzeba organizmu.
Ot, rozładował napięcie, a w sumie trudno, żeby zakładał, że wrócisz i będziecie radośnie się kochać gdy byliście wcześniej pokłóceni.

A swoją drogą...piszesz, że później nie miałby ochoty na Ciebie - a spytałaś kiedykolwiek, czy od razu zakładasz, że może tylko raz dziennie?
__________________
Lepiej być złą, a mądrą, niż dobrą, a głupią.
Sziket jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:52   #21
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 853
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
Zaspokoił siebie a nie pomyslał, że za godzinę czy dwie będę mieć ochotę sie z nim kochać. A naprawde prawie co wieczór przed snem baraszkujemy.
I w ciągu godz. czy dwóch nie regeneruje się ?
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:52   #22
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Masakra. To czy wam sie uklada w tym czy nie, nie musi sie z tego tlumaczyc tobie ;/ moze sobie robic dobrze ile chce i kiedy chce. strasznie zacofane masz myslenie
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:52   #23
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 756
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
Masz rację. Jest we mnie coś takiego przez co można oszaleć. I naprawdę widze to w sobie.
Poprzedni facet nie uprawiał ze mną seksu. Nie wiem czy to robił sam czy nie robił. Na koniec związku wyznał mi powód, dla którego unikał seksu. A ten znowu uwielbia seks i doznałam szoku na wieść, że kiedy nie było mnie w domu 1. raz odkąd jesteśmy ze sobą, on to zrobił. Czyli co, za każdym razem ma zamiar to robić? A nie mógł mi powiedzieć, że ma ochotę na seks, żebym sie nim zajęła? On wcale nie musiał mnie dotykać, jesli miał tylko i wyłącznie ochotę na swój orgazm. Ja w łóżku jestem bardzo otwarta. Uwielbiam sprawiać mu przyjemność i mogę to robić zawsze kiedy ma ochotę. Ale nie czytam w jego myslach.
Naprawdę facet musi to robić sam wiedząc, że ma kobietę, która zawsze chętnie pójdzie z nim do łóżka?
I co z tego? Czasem fajnie jest zrobić to samodzielnie. Ja mam faceta, który by mnie w każdej chwili na każdy sposób chciał "brać" ( ), ale i tak lubię czasem zrobić to sama, bo o, taki mam kaprys - nie dlatego, że on mi nie wystarcza, czy się znudził, tylko bo mam ochotę, tak samo jak mogę mieć ochotę na seks oralny czy jakąś inną formę pieszczot! I nikt się o to nie obraża!!! Dla mnie robienie afery o coś takiego jest po prostu nienormalne! Zrozumiałabym, gdyby masturbował się bardzo często i równocześnie stronił od seksu z tobą, ale zrobił to RAZ, jeden RAZ, wasze życie erotyczne nie ucierpiało na tym, a ty wpadłaś z tego powodu w histerię!

Zwariowałabym w związku, gdzie kwestia seksu jest pod tak ogromną presją!
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:53   #24
tablanka88
Zadomowienie
 
Avatar tablanka88
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 511
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
A jesli za kazdym razem, kiedy będę wychodzić, on będzie sobie przynosił ulgę? Mnie nie było przeciez tylko niecałe półtorej godziny. Czyli jakby siedział w domu sam po prawie 10 - jak ja, kiedy on jest w pracy to już w ogóle byłby usprawiedliwony?

to może masz za dużo wolnego czasu i za dużo myślisz? może czas do pracy?
__________________
"You've got something I need,
In this world full of people there’s one killing me
And if we only die once I wanna die with you"

Wymianka http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post75739756
tablanka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:54   #25
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ty jesteś jakaś nienormalna. Czy on jest twoim sługą, niewolnikiem czy jak, że ma obowiązek w pierwszej kolejności myśleć o tym, czy ty będziesz chciała seksu za godzinę bądź dwie i on MUSI być gotowy, bo jak nie to obraza?

To jest przerażające, brzmi jak jakieś seksualne niewolnictwo!!! Chłop raz, RAZ!!! zwalił sobie pod twoją nieobecność, a ty robisz mu aferę jakby ci matkę zabił. Wiesz co, jeśli ty wprowadzasz to sypialni tak chorą i nerwową atmosferę, to ja się temu biedakowi nie dziwię, że ma problemy ze wzwodem, pewnie stres go zżera, że się obrazisz czy pokłócisz, bo cię nie zaspokoił ; /
O sprawy łóżkowe się nie kłocimy. Niczego sobie nie zarzucamy. Mnie nie brakuje niczego a kiedy rozmawiamy o seksie mówi, że jemu też nie. Nigdy w życiu nie wyzwałam go o to, że mnie nie zaspokoił, bo zawsze mnie zaspokaja. Bo oboje się staramy. Czasami mamy tylko taki problem, ze ja mam ochotę w nocy a on za 5 godzin musi wstać do pracy. Ale wtedy odbijamy sobie na drugi dzień, wcześniej.
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 12:57   #26
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 756
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
O sprawy łóżkowe się nie kłocimy. Niczego sobie nie zarzucamy. Mnie nie brakuje niczego a kiedy rozmawiamy o seksie mówi, że jemu też nie. Nigdy w życiu nie wyzwałam go o to, że mnie nie zaspokoił, bo zawsze mnie zaspokaja. Bo oboje się staramy. Czasami mamy tylko taki problem, ze ja mam ochotę w nocy a on za 5 godzin musi wstać do pracy. Ale wtedy odbijamy sobie na drugi dzień, wcześniej.
No właśnie widze, jak się nie kłócicie a cała ta sytuacja to o co, jak nie o sprawy łóżkowe?

Możesz sobie nawet nie zdawać sprawy z tego, że wywierasz na niego presję. A po tej sytuacji na lepsze to się raczej nie zmieni...
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 13:02   #27
Czekoladowo Kokosowa
Raczkowanie
 
Avatar Czekoladowo Kokosowa
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 56
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Sziket Pokaż wiadomość
Dodaj do herbaty ruskiej viagry to zawsze stanie

Kobieto, zrozum, że facet to nie maszyna do seksu, ma prawo nie mieć formy i MA prawo się masturbować, bo to żadna choroba/zdrada/czy inne zboczenie tylko normalna potrzeba organizmu.
Ot, rozładował napięcie, a w sumie trudno, żeby zakładał, że wrócisz i będziecie radośnie się kochać gdy byliście wcześniej pokłóceni.

A swoją drogą...piszesz, że później nie miałby ochoty na Ciebie - a spytałaś kiedykolwiek, czy od razu zakładasz, że może tylko raz dziennie?
To jest oczywiste, że potem by nie mógł, skoro kiedy się przytulamy, zrobi mu sie ochota a aktualnie nie mamy możliwości się kochac, Wtedy sam mówi, nie podniecaj mnie, bo pptem znwu będą kłopoty, zeby stanął. Więc oczywiste jest, że skoro się doprowadził to nie miałby ochoty ani sił drugi raz.

Cytat:
Napisane przez tablanka88 Pokaż wiadomość
to może masz za dużo wolnego czasu i za dużo myślisz? może czas do pracy?
dużo wolnego czasu, zgadza się, ale nie mam możoiwości iśc do pracy, ani szkoły ani nic innego robic. Jestem po operacji, kolano mam niestabilne i nawet samotne wycieczki nie są wskazane, bo w każdej chwili mogę skręcić je znowu. Jestem uwiązana nie z włąsnej woli, źle się czuję, ale nic na to nie mogę poradzić.
Czekoladowo Kokosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 13:10   #28
mary_poppins
barciowe widziadło
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 607
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ty jesteś jakaś nienormalna. Czy on jest twoim sługą, niewolnikiem czy jak, że ma obowiązek w pierwszej kolejności myśleć o tym, czy ty będziesz chciała seksu za godzinę bądź dwie i on MUSI być gotowy, bo jak nie to obraza?

To jest przerażające, brzmi jak jakieś seksualne niewolnictwo!!! Chłop raz, RAZ!!! zwalił sobie pod twoją nieobecność, a ty robisz mu aferę jakby ci matkę zabił. Wiesz co, jeśli ty wprowadzasz to sypialni tak chorą i nerwową atmosferę, to ja się temu biedakowi nie dziwię, że ma problemy ze wzwodem, pewnie stres go zżera, że się obrazisz czy pokłócisz, bo cię nie zaspokoił ; /
Zgadzam się z tym. Bardzo dużą wagę przywiązujesz autorko do tego, że czasem mu nie wychodzi, i on też jak widać (nie podniecaj mnie, bo potem nie dam rady, itd.). Kochacie się często, chłopak się stara, a jak raz zadowolił się w inny sposób, to awanti bo dla Ciebie nie wystarczy, a może akurat miałabyś ochotę wieczorem. Wyszłaś, nabrał ochoty, to się zaspokoił - o co robić taki szum?
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mikroREKLAMA
studio ★magia - latający dział marketingu
piękne strony i skuteczny marketing internetowy autorstwa mojej siostry

Ta reklama pokazywana jest pod 10 607 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
mary_poppins jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 13:11   #29
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Przestan bo jestes okropna takim gadaniem, jak mozesz mu zakazywac obrazac sie o to? to sa rzeczy naturalne, nikomu nieszkodzace ! Dlatego jestem zdania ze trzeba byc z kims o takim samym mysleniu, innym, ale mysleniu takim samym bo potem tak sie konczy ! to troche tak, ze nie wyobrazam sobie byc z chlopakiem ktory nie rozumie jak moge lubic bawic sie w klubie lub dyskotekach albo zakazywac mi spotykania z kolezankami, to to samo
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-09-10, 13:13   #30
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 25 136
Dot.: Mój chłopak sam się zaspokoił

Cytat:
Napisane przez Czekoladowo Kokosowa Pokaż wiadomość
To jest oczywiste, że potem by nie mógł, skoro kiedy się przytulamy, zrobi mu sie ochota a aktualnie nie mamy możliwości się kochac, Wtedy sam mówi, nie podniecaj mnie, bo pptem znwu będą kłopoty, zeby stanął. Więc oczywiste jest, że skoro się doprowadził to nie miałby ochoty ani sił drugi raz.



dużo wolnego czasu, zgadza się, ale nie mam możoiwości iśc do pracy, ani szkoły ani nic innego robic. Jestem po operacji, kolano mam niestabilne i nawet samotne wycieczki nie są wskazane, bo w każdej chwili mogę skręcić je znowu. Jestem uwiązana nie z włąsnej woli, źle się czuję, ale nic na to nie mogę poradzić.
czyli sprawa jasna - za dużo wolnego czasu to już ci się na głowę rzuca. czemu nie chodzisz ze stabilizatorem?

no nie wiem czy nie miałby ochoty drugi raz. czy tylko ja trafiłam na przypadek, gdzie facet po 15 minutach może znowu?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:45.