wiosna,lato???roznice... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Makijaż - Pytania do wizażystki

Notka

Makijaż - Pytania do wizażystki Tutaj pytaj o: wizaż, stylizację, typy kolorystyczne, kosmetyki kolorowe...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2004-09-06, 21:07   #1
komandoska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 60

wiosna,lato???roznice...


Ostatnio zastanawiam sie jakim jestem typem kolorystycznym.Zime i jesien wykluczylam na pewno.No i pozostaly mi wiosna i lato.I tu zaczyna sie moj problem...Jakie sa podstawowe roznice miedzy tymi typami kolorystycznymi.Wiem,ze wiosna to typ cieply natomiast lato-chlody.Jednak az wstyd sie przyznac ale ja zupelnie nie mam pojecia jak rozrozniac kolory chlodne od cieplych.Moze Wy mi podpowiecie i sprobujecie okreslic moj typ.Oczka mam niebieskie(ale nie takie blekitne),brwi ciemne(ich kolorek jest taki jakby wyblakly,"sprany" czarny)i mam jasna (aczkolwiek nie bardzo blada)cere...Naturalny kolor wlosow ciemny (a w dziecinstwie raczej sredni)blond.Zdjecia niestety nie posiadam...
Ale moze chociaz z tego opisu da sie cos wywnioskowac..prosze o pomoc!!!
komandoska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-06, 21:12   #2
koko
Zakorzenienie
 
Avatar koko
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 3 644
GG do koko
Re: wiosna,lato???roznice...

W ten sposób trudno będzie cokolwiek powiedzieć, lepiej obejrzyj się dokładnie w lustrze, a przedtem przeczytaj opisy poszczególncyh pór roku, które Ci zaraz wkleję. Oto lato:
LATO

Kreatorzy mody lansują w tym sezonie łagodne, gołębie błękity, dymne szarości, delikatne fiolety i chłodne beże. Ze stonowanymi barwami współgrają miękkie, szlachetne tkaniny.
Rzecz nie będzie jednak o modzie, lecz o urodzie. O urodzie osób należących do kolorystycznej pory roku - lata. Można śmiało powiedzieć, że tegoroczna moda została dla nich stworzona. Pierwsze skojarzenie przy odbiorze ich urody to połączenie popielatego i różowego, a ogólny koloryt jest łagodny i jasny.
Skóra lata ma tonację różową albo beżoworóżową. Oczy, na ogół, niebieskie, ale nie wszystkie lata są niebieskookie. Mogą mieć oczy zielononiebieskie lub piwne, wtedy będzie to także kolor z domieszką zielonego. Na tęczówkach takich oczu widzimy jasne plamki, a wokół nich szary pierścień. Są i brązowookie lata. Te brązowe oczy przypominają orzech laskowy. Włosy pani lato są najczęściej popielatoblond. We wczesnym dzieciństwie bywają platynowe, prawie białe. Z wiekiem ciemnieją nawet do popielatego brązu. Skutek jest taki, że pani lato nie jest, na ogół, zadowolona ze swoich włosów. Mówi: "ja mam mysi kolor". Ten kolor może być bardzo piękny i elegancki, zwłaszcza jeśli go trochę podbarwimy, ale o tym później. Usta lata są różowe, z odrobiną fioletu w tonacji. Lato rozmaicie się opala: albo bardzo trudno i zawsze wtedy pozostaje lekko czerwone, albo zyskuje ładną, brązową opaleniznę. Charakterystyczne dla urody lata jest to, że często otrzymuje pocałunki słońca w postaci piegów, różowawych lub szarobrązowych. Takie oto są uroki pani lato.
Jak pani lato powinna się ubierać? Zacznę od tego, czego nosić nie powinna. Przede wszystkim kolorów jaskrawych, w ich otoczeniu karnacja lata wygląda sino. Pani lato powinna unikać czerni. Od czasu do czasu, od wielkiego dzwonu, przy wieczorowym makijażu może założyć czarną suknię, nigdy na dzień. Lato jest chłodną, kolorystycznie, porą roku. Przypomnę, lato i zima lubią chłodne barwy, z domieszką niebieskiego, zaś wiosna i jesień ciepłe, z domieszką żółtego. Lato powinno zrezygnować zatem z wszelkich złocistych odcieni: łososiowego, pomarańczowego, brzoskwiniowego, rudego. Przyjrzyjmy się bliżej kolorowi czerwonemu. Jeśli lato go dla siebie wybiera, ma to być raczej czerwień zbliżona do arbuza niż pomidora czy marchewki.
Najpiękniejsze kolory lata, najbardziej zdobiące, to opisane na początku błękit i jasny lila, złamana biel, chłodne zieleń i czerwień, beż i brąz, aż do odcienia gorzkiej czekolady. Czernią lata jest zgaszony granat. Beże wyglądają trochę smutno, należy je zatem ożywić. Może to być szalik, apaszka albo malutka chusteczka w kieszonce żakietu. Znakomicie wyglądają dwie chusteczki w różnych odcieniach np.: cyklamenu, cytrynowego lub turkusowego. Warto podkreślić, że turkus jest stworzony dla lata. Kolory lata powinny być jak ono - delikatne. Wszystkie jakby rozbielone mlekiem albo lekko przyprószone fioletem bądź różem.
Jak wspomniałam, osoby o urodzie lata często narzekają na swoje mysie włosy. Jest to typ kolorystyczny, który z wielkim powodzeniem może stosować balayage albo pasemka. Włosy rozjaśnione powinny mieć zawsze odcień popielaty, nigdy złotawy. Efektownie wygląda balayage w postaci pomalowanych koniuszków włosów, gdzieniegdzie jasnych pędzelków na końcach włosów albo jasnych fal. Niektóre ciemnowłose lata mogą wypróbować kolor mahoniu albo bakłażana. Do takich eksperymentów polecam pianki, które barwią do następnego mycia włosów. Wreszcie hitem dla lata może być platynowy blond. Zwłaszcza dla osób, które w dzieciństwie takie właśnie włosy miały.
Wykonując makijaż należy pamiętać o jego chłodnej tonacji. Podkład i róż powinny być beżoworóżowe. Pastele do powiek mogą być, nawet na dzień, perłowe, jeżeli są właśnie modne. Kolory błękitne, rozbielone róże, zielenie i szarości najdoskonalej ozdobią oczy lata. Tusz do rzęs najlepszy jest grafitowy lub w kolorze gorzkiej czekolady, podobnie farba do rzęs (henna). Najlepsze odcienie szminki to jasny róż i łagodny, niebieskawy fiolet. Na okazje wieczorowe lato świetnie wygląda z ustami pomalowanymi dość intensywnym różowym kolorem i z makijażem oczu ograniczonym do mocnego pomalowania rzęs.
Biżuteria, tak jak jej właścicielka, ma wygląd szlachetny. Metale dla lata to srebro, platyna, białe i różowe złoto. Z kamieni - rubiny, granaty, niebieskie opale, akwamaryna, zielone nefryty. Pani lato powinna również mieć sznurek różowych pereł. Naturalne - te są najdroższe. Nie martwmy się jednak, bo doskonale mogą je zastąpić sztuczne.

A to wiosna:
>WIOSNA

Wiosny to złote dziewczyny. Pierwsze spojrzenie na nie daje skojarzenie z przezroczystością i słońcem.
Spośród wszystkich typów kolorystycznych wiosna ma karnację najdelikatniejszą. Jej cera jest albo barwy kości słoniowej, albo morelowa i opala się na piękny złoty kolor. Piegi wiosny są złocistobeżowe.
Niektóre wiosny mają różową karnację z rumieńcami, czasem dość widocznymi, zwłaszcza pod wpływem emocji. U takich osób wydaje się, że różowość prześwituje przez skórę. Natura daje wiosnom we włosach jasne przebłyski, pasemka. Włosy wiosny są blond, rudoblond, marchewkoworude, wreszcie złotobrązowe. W dzieciństwie wiosny mają bardzo jasne włosy, które z wiekiem ciemnieją. Oczy może wiosna mieć przejrzyste błękitne, turkusowe, zielone, zielonobrązowe, jasnobrązowe.
Jest to rzadki w Polsce typ kolorystyczny. Najwięcej mamy pań zim i lat. Jeśli po przeczytaniu tego opisu któraś z czytelniczek zakrzyknie: jestem wiosną! warto dla upewnienia się przeprowadzić jednak następujący test.
Należy się zaopatrzyć w pomadki do ust w różnych odcieniach (można pożyczyć od znajomych). Siadamy przed lustrem w dobrym, dziennym świetle. Malujemy usta kolejnymi szminkami i obserwujemy, kiedy twarz wygląda najlepiej. Zapomnijmy na chwilę o upodobaniach kolorystycznych. Wiosnę najbardziej zdobi szminka brzoskwiniowa i jasna koralowa.
Pomocne w ocenie mogą być instrukcje zawarte w dostępnych na rynku publikacjach książkowych. Są ciekawe, ale niestety słabą ich stroną jest szata graficzna. W książce o kolorystyce ilustracje i zdjęcia powinny przedstawiać barwy precyzyjnie, a takiej, u nas wydanej, nie spotkałam.
Delikatny koloryt wiosny wymaga w ubiorze żywych i jasnych, a co najważniejsze ciepłych tonacji.
W zimnych odcieniach wiosna wygląda smutno i blado, a kontury jej twarzy zacierają się.
Dwa kolory są dla wiosny zakazane: kredowa biel i czarny. Obydwa ją postarzają, a skóra w ich oprawie wygląda chorobliwie. Biel śmietankowa i kości słoniowej najlepiej pasują do karnacji wiosny. Jej czernią są jasny granat i ciepły brąz, który szczególnie ma zastosowanie w dodatkach takich jak paski, torby czy buty.
Wiosna musi porzucić noszenie chłodnych kolorów. Nie namawiam, żeby natychmiast pozbyć się wszystkich ubrań, których odcień nie jest dla wiosny odpowiedni. Niektóre z nich są, być może, ulubione. Można je "odsunąć" od twarzy np. apaszką. Znajomość właściwej palety barw ma pomóc w tworzeniu "nowej szafy" z ubraniami, a nie w gwałtownym opróżnianiu istniejącej.
Jakie są zatem najpiękniejsze odcienie wiosny?
Podstawowymi kolorami, do których możemy dobudowywać nieskończoną ilość innych barw, są: morelowy, ciepły beż oraz ciepły jasnoniebieski. W jej palecie znajdują się też kolory intensywne, np. turkusowy, koralowy. Prócz wspomnianych wyżej, dużo jest złocistych, orzechowych brązów, ciepłych różów i czerwieni, delikatnych fioletów, seledynów i żółtości.
Biżuteria wiosny powinna być jak ona - finezyjna. Doskonałe są stare delikatne broszki i pierścionki prababci wykonane ze złota o żółtym zabarwieniu. Srebro należy złożyć na dno szkatułki lub starać się łączyć ze złotem. Do niedawna takie połączenie było nie do pomyślenia. Obecnie w najlepszych galeriach można zobaczyć piękne kompozycje srebra ze złotem, a nawet miedzią. Jasny bursztyn, w Polsce trochę pogardzany, w świecie wielce ceniony, jest stworzony dla wiosny. Podobnie jak biżuteria z kości (najlepiej słoniowej), z korala oraz kremowych pereł.
Wiosna musi być ostrożna przy wykonywaniu makijażu. Zbyt intensywny doda jej lat i odbierze daną przez naturę delikatność.
Podkład i róż powinny być w odcieniach brzoskwiniowych, morelowych. Istotne jest, żeby róż był dość jasny i rozprowadzony na dużej powierzchni policzków. Wiosny łatwo się rumienią i przy zbyt ciemnym różu wyglądają nienaturalnie. Najodpowiedniejsze cienie do powiek to ciepła biel, delikatny brąz, turkusowy, jasny ciepły fiolet, wreszcie błękit. Wiosna nie powinna używać czarnego tuszu do rzęs. Rewelacyjnie wygląda z rzęsami pomalowanymi na niebiesko, zielono, brązowo. Kolory szminki to beżowe, morelowe, delikatne pomarańcze i koralowe czerwienie.
Naturalny kolor włosów wiosny jest atrakcyjny. Czasem jednak potrzebuje ona małego szaleństwa czy eksperymentu z farbowaniem włosów. Najlepiej zrobić wtedy delikatne, różnokolorowe pasemka - od jasnozłotych do miedzianych.
Na koniec mały trik dla osób, które muszą nosić okulary (ale nie tylko dla nich). Kolor oczu możemy poprawić. Dla wiosny niebiesko- i zielonookiej idealne są soczewki kontaktowe turkusowe. Znam wiosnę o oczach jasnobrązowych, która sprawiła sobie soczewki o miodowym zabarwieniu - wygląda fascynująco.
Powodzenia.
koko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-06, 21:24   #3
Joey
Zakorzenienie
 
Avatar Joey
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 3 412
Re: wiosna,lato???roznice...

Ja też nie umiem odróżniać kolorów ciepłych od zimnych. To znaczy jakby mi pokazać jakiś kolor to powiem czy to ciepły czy zimny, ale na sobie- za nic świecie! szczególnie jesli chodzi o kolor cery czy włosów... a waham sie miedzy Jesienią a Zimą... no ale pozyję sobie jeszcze w słodkiej nieświadomości własnego typu...
Joey jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-06, 21:30   #4
koko
Zakorzenienie
 
Avatar koko
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 3 644
GG do koko
Re: wiosna,lato???roznice...

Joey, a oto i opisy zimy i jesieni. Może tym razem uda Ci się siebie samą rozpracować.Ja na przykład ostatnio doszłam do wniosku, po wielu latach rozmyslań, że jestem latem pomieszanym z wiosną. A więc typem zimno- ciepłym. Nie ukrywam, że łatwiej mi się żyje teraz, kiedy w końcu to ustaliłam.
>Kolory jesieni

Miedzianowłosa jesień to najrzadszy typ urody w naszym obszarze geograficznym.

Barwy jesieni są złote jak liście, wśród których brodzimy w czasie październikowego spaceru. Lubimy te barwy, bo są przytulne, dają poczucie bezpieczeństwa i ciepła. Możemy się nimi otulić. Z upodobaniem malujemy usta i oczy brązami, beżami, włosy farbujemy na rudo. Lubimy kolory jesieni, ale czy one lubią nas? Otóż każdy typ kolorystyczny, z wyjątkiem jesiennego, ginie przytłumiony owymi barwami. W dzisiejszych czasach ważne jest, żeby być dostrzeżonym, a nie na odwrót. Lata, zimy i wiosny powinny zatem zrezygnować z odcieni jesiennych.
Jaka jest pani jesień? Przypomnę, że na typ kolorystyczny składa się harmonijnie dobrana, przez matkę naturę, tonacja skóry, oczu i włosów.
Cera jesieni ma złocisty odcień, który może być kolorem całej skóry lub piegów na bardzo jasnym tle prawie przezroczystej karnacji. Możemy spotkać jesień o cerze koloru brzoskwiniowego lub kości słoniowej, podobnie jak u wiosny. Od wiosny odróżnia ją brak rumieńców. Twarz jesieni może być tak blada, że bez makijażu wygląda chorobliwie. Jesień powinna chronić się przed słońcem, bo ulega łatwo oparzeniu. Jeśli zyska trochę opalenizny, będzie to złoty beż. Oczy jesieni są wyraziste, przyciągają uwagę jak magnes. Dzieci jesienie mogą mieć bardzo ciemne oczy, które z wiekiem jaśnieją i pojawia się w nich kolor zielony, żółtobursztynowy, brązowy, zielonobrązowy. Na tęczówce dostrzegamy złote plamki. Czasami jesień ma turkusowe oczy (zielononiebieskie). Wbrew temu, co czytałam w niektórych książkach o kolorystyce, uważam, że nie ma niebieskookich jesieni. Włosy jesieni najczęściej są rude, od marchewki do ciemnych miedzianych. Czasami są to włosy ciemnoblond ze złotym połyskiem. Lato może podszyć się pod jesień, jeżeli końcówkom popielatych włosów słońce lub trwała ondulacja nadadzą żółty odcień. Włosy niektórych jesieni, spotykamy takie w Irlandii, można porównać do gryczanego miodu. Są prawie czarne, z czerwonymi refleksami.
Jeżeli na podstawie powyższego opisu uznamy, że prawdopodobnie jesteśmy jesienią, dla upewnienia się, że nie popełniłyśmy błędu, należy przeprowadzić prosty test. Kupujemy podkoszulek w intensywnym pomarańczowym kolorze (nie neonowym). Ubrane weń spacerujemy po domu, często zerkając w lustro. Należy patrzeć na twarz, a nie na podkoszulek. Cera lata i zimy wygląda w otoczeniu pomarańczowym sino lub szaro, uwydatniają się cienie pod oczami. Wiosna będzie miała wyostrzone, pogrubione rysy. Jesień zaś wygląda pięknie.
Na marginesie - test podkoszulka, który kosztuje niewiele, jest doskonałym sposobem na polubienie kolorów należących do naszej palety, do których nie mamy przekonania.
Idealnym kolorem jesieni jest brąz - jasny beż, khaki, złocisty rudy, musztardowy aż po ciemny brąz, który jest czernią jesieni. Wśród brązów powinna pani jesień wybierać takie dodatki, jak buty, paski, torby. Biel powinna być kremowa, nigdy zimna, tzw. kredowa. Jesień świetnie wygląda w ciepłych zieleniach, od groszkowej, przez oliwkową, do butelkowej. Z rodziny niebieskich polecam jedynie zielonogranatowy. Czystego granatu i niebieskiego jesień nie nosi. Róże i czerwienie są w odcieniach łososiowych, morelowych, pomidorowych i ceglastych. Gdyby porównać palety barw wiosny i jesieni, to pierwsza kojarzy się z jasnym słońcem, a druga ze starym złotem.
Jesienie mogą przyciemniać swoją bladą karnację podkładem i różem. Dla nich zarezerwowane są złociste brązy cieni do powiek oraz ciepłe, głębokie zielenie i pomarańcze. Jesień może zapożyczać od wiosny niektóre bardziej żywe kolory, z wyjątkiem niebieskiego. Rzęsy maluje na brązowo lub brunatno. Wargi zaś szminką w łososiowym, brązowym, miedzianoczerwonym kolorze. Włosy jesieni mają naturalny atrakcyjny kolor. Można podkreślić ich odcień szamponem, pianką koloryzującą lub balayage'em w różnych odcieniach czerwieni. Rude osoby wcześnie siwieją. Z powodzeniem tuszują to barwniki ziołowe. Mam tu na myśli znaną od lat w Polsce chnę. Osiąga się, przy jej użyciu, efekt świetlistych pasemek, dzięki jaśniej zabarwionym siwym włosom.
Słów parę o biżuterii. Pani jesień wygląda elegancko w "pamiątkach z wakacji" - koralach z muszli, drewna, rogu, kości. Zwykła skórzana bransoletka czy miedziany pierścionek na jej ręku prezentują się szykownie. Bardziej kosztowne ozdoby powinny być wykonane z żółtego złota, a ozdobione koralem, nefrytem lub agatem w ciepłym odcieniu.
Pani jesień ubrana w czarny, elegancki kostium z kolią brylantową na szyi będzie ciągle wyglądała jak kopciuszek. W stroju o odpowiedniej tonacji brązu, ozdobionym biżuterią z bursztynu, rozkwitnie. Tajemnicą kolorystyki jest fakt, że kolor nic nie kosztuje, a może z kopciuszka uczynić księżniczkę.
Pani zima

Więcej jest zim na świecie niż jakiejkolwiek innej kolorystycznej pory roku.
Piękne, sławne kobiety są zimami - Elizabeth Taylor, księżna Diana, Naomi Campbell, wreszcie Królewna Śnieżka z bajki, którą zna chyba każdy.
Uroda pani zimy jest kontrastowa (np. blada twarz - czarne włosy), w chłodnej, błękitnawej tonacji. Charakterystyczną jej cechą jest ciemna oprawa oczu i wyraźnie zarysowane usta. Dlatego też zdobią ją kontrasty w ubiorze, jak np. zestawienia intensywnych barw z kredową bielą.
W karnacji zimy znajdujemy całą gamę odcieni, od bardzo białej, czasem z różowymi policzkami, poprzez beżową i oliwkową, do ciemnej śniadej. Zimy o oliwkowej cerze niekiedy błędnie sądzą, że są jesieniami. Zetknęłam się z tym kilkakrotnie w czasie mojej praktyki. W skórze oliwkowej trudniej jest wykryć niebieski odcień niż w pozostałych opisanych karnacjach. Dla rozwiania wątpliwości można wykonać test makijażu. Pomalować np. powieki kolorami opartymi na niebieskim lub różu, a następnie brązami. Od razu zobaczymy, co nam bardziej pasuje.
Zimy muszą ostrożnie się opalać. Te o białej skórze łatwo ulegają oparzeniu. Przy ciemnej cerze szybko brązowieją, ale z kolei opalone bardzo mocno, wyglądają niekorzystnie - pigment przybiera szary, brudny kolor.
Oczy zimy są wyraziste. Tęczówka odcina się kontrastowo ciemną obwódką od niebieskawego białka. W kolorze jej oczu mamy wielką różnorodność, od niebieskich, fiołkowych, szaroniebieskich, turkusowych, poprzez zielone, do brązowych i czarnych. Tym ostatnim kolorem obdarowane są zimy o ciemnej skórze i kruczoczarnych włosach.
Naturalny, najczęściej ciemny kolor włosów zimy zharmonizowany jest z kolorytem skóry i oczu. Bywa tak, że w dzieciństwie zima ma jasne włosy, które z wiekiem przybierają kolor ciemnoblond albo brązowy, zawsze z popielatym odcieniem.
Ze wszystkich opisanych dotąd typów kolorystycznych zima może najbardziej "poszaleć" z kolorami. Najpiękniejsze dla niej odcienie to wszystkie barwy nasycone, mocne a jednocześnie zimne. Na przykład rubinowa czerwień, mocny róż, fiolet, ostry błękit, głęboki granat. Jasne kolory też doskonale podnoszą urodę zimy, muszą być jednak bardzo chłodne, wręcz lodowate. Zima jest jedynym typem kolorystycznym, który zdobi kredowa biel oraz czerń. Już jako dziecko może mieć czarny becik i śpioszki, będzie wyglądać w nich znakomicie. Unikać powinna natomiast odcieni ciepłych i delikatnych, złamanych kolorów.
Wśród specjalistów od kolorystyki nie ma zgody co do tego, czy wolno jej nosić brązy. Sama skłaniam się do opinii, że owszem, ale pod warunkiem, że jest to brąz gorzkiej czekolady. Taki, który dobrze komponuje się z czernią.
W makijażu zima nie potrzebuje wielu kolorów. Wystarczy mocno pomalować rzęsy głęboką czernią i intensywnie czerwoną pomadką usta. Barwy używane w makijażu, podobnie jak ubioru, powinny być chłodne, nasycone. Najodpowiedniejszymi kolorami pasteli do powiek są: fiolet, granat, zimna zieleń, niebieski, grafitowy oraz chłodny róż. Oczy mogą być obwiedzione czarną kreską, a na powiece dolnej, między rzęsami a gałką oczną, można narysować kreskę białą (wymaga to dużej wprawy). Najlepsze pomadki i konturówki to intensywne czerwienie, róże i fiolety. Na okazje wieczorowe zima może eksperymentować z jasną szminką przy mocnym, "dramatycznym" makijażu oczu. Podkładu i różu zima używa oszczędnie.
Czy pani zima powinna farbować włosy? Ich naturalny kolor jest wyrazisty, więc jeśli nie ma włosów siwych, w zasadzie nie warto niszczyć ich farbą. Wiele kobiet traktuje farbowanie włosów jako środek na polepszenie nastroju. Cel ten zostanie osiągnięty tylko wówczas, jeśli zmiana koloru poprawi wygląd, a nie oszpeci. Zima ciemnowłosa może sobie pozwolić na kolor czerwonego wina lub bakłażana (fantastyczny). Nie powinna włosów rozjaśniać, ponieważ z reguły przyjmą żółty odcień, który jest dla niej postarzający i wygląda, powiem wprost, tandetnie. Osoby o włosach ciemnoblond mogą zrobić beżowe, różowo-beżowe pasemka lub balayage.
Zimie wolno nosić bardzo ekstrawagancką biżuterię, która harmonizuje z kontrastami w urodzie właścicielki. Zdobią ją duże formy biżuteryjne. Metale to srebro, platyna i białe złoto. Kamienie szlachetne to wszystkie o chłodnych intensywnych barwach: szmaragdy, rubiny, no i oczywiście brylanty - drobinki lodu. Zima może nałożyć na siebie ilość ozdób, w której każda inna wyglądałaby na "przestrojoną". Niestety, przekorna natura ludzka powoduje, że wiele zim chce uchodzić za jesienny typ kolorystyczny. Farbuje włosy na miedzianorudo, stosuje makijaż właściwy jesieniom i ubiera się w jesiennych tonacjach. Dopóki zima taka nie wkroczy w wiek dojrzały, to jeszcze pół biedy - wygląda jedynie mniej urodziwie. Z czasem jednak wspomniane błędy zaczynają drastycznie postarzać.
koko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-06, 22:12   #5
Joey
Zakorzenienie
 
Avatar Joey
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 3 412
Re: wiosna,lato???roznice...

Dzięki koko Ale ja juz to czytałam Czytałam już chyba wszystko co znalazłam w sieci na temat typów kolorystycznych Po tym opisie z gazeta.pl też duzo mi się rozjaśniło, jest on b. dobry. Pewnie jestem Zimą... tylko czemu opalam się na brzoskwiniowo-złoty? I czemu czasem mam wrażenie że kolor włosów wpada w zloty? To są pytania retoryczne Chyba, że też jestem typem ciepło-zimnym
Joey jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-08, 10:28   #6
Sam
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-09
Wiadomości: 1 452
Re: wiosna,lato???roznice...

moze przeslij swoje zdjecie- nie odda ono w 100% odcieni skóry i włosów ale moze bedziemy mogły Ci pomóc

pzdr
sam
Sam jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-08, 14:05   #7
aferka
Wtajemniczenie
 
Avatar aferka
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 207
Re: wiosna,lato???roznice...

Właśnie - mam ten sam problem. Od lat staram sie ustalić swój typ kolorystyczny - i nic.
Niby zima - niebieskawe białka oczu, oczy ciemno-brązowe, ciemno brązowa (powiedziałabym nawet brudna) opalenizna, ale z kolei czerwonawe refleksy we włosach w słońcu (czyli tak jak jesień). Ponoć dobrze mi w nasyconych barwach, ale niekoniecznie zimnych. Więc czym jestem?
aferka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-08, 19:21   #8
komandoska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 60
Re: wiosna,lato???roznice...

Wielkie dzieki dziewczyny za odzew!! Przeczytalam to co mi przeslalyscie,poszperalam jeszcze na necie i wyczytalam chyba wszystko co bylo tylko mozliwe na temat typow kolorystycznych i doszlam do wniosku,ze jednak jestem latem(mam karnacje i brwi podobne do mojej mamy,a ona wiosna nie jest na pewno) . Mam wiec do was jeszcze jedna,ogromna prosbe:mozecie podac mi propozycje chlodnych odcieni brazow(najlepiej jak napiszecie mi firme i numerek danej farby).Ja to jestem wymagajaca !!!Zaznacze jeszcze,ze raczej interesuja mnie jasne i srednie brazy.Aha,Pani Samanto ydjecia niestetz nie posiadam,wiec nie moge wkleic,ale jak tylko jakies bede miala to wkleje aby sie jeszcze upewnic.
komandoska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-08, 20:33   #9
asinek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 496
Re: wiosna,lato???roznice...

...przeczytalam te opisy (po raz kolejny) i nic juz nie jarze. Jestem dziwna mieszanka chyba .
czy jest mozliwe ze typ urody zmienia sie z wiekiem albo np. w czasie dojrzewania?
bo i ja i moja siora w dziecinstwie mialysmy zdecydowane typy urody - ona byla zima a ja jesienia. ale teraz juz tak nie jest. Oczy mojej siostry przestaly byc czarne z blekitnym bialkiem (sa brazowe), cera przestala byc sniada a zrobila sie kosc sloniowa, wlosy zjasnialy i bardzo pieknie kobita wyglada w pomaranczowym! (rdzawopomaranczowym zeby bylo scisle)Za to ohydnie w wiekszosci zimnych odcieni.

Ja jako dziecko bylam ruda, ale teraz moje wlosy maja co prawda rude refleksy ale sa tez popielate. Oczy mam piwne, najbardziej piwne jakie mozna sobie wyobrazic, wrecz zolte, z intensywna, prawie czarna, obwodka. Rudawe brwi i rzesy. Zlote piegi. Przezroczysta i nieopalajaca sie cere. Usta rozowe, czasem wrecz sinorozowe. Ladnie mi w popielatoszarym i turkusowym (tak twierdzi znakomita wiekszosc moich znajomych). Oraz w kolorze koniaku (zloty braz). I chlodnej czerwieni, za to koszmarnie wygladam w czerwieni pomidorowej.
Naprawde mam cechy WSZYSTKICH czterech typow urody.
Zdjecia moge wrzucic, jesli mialaby pomoc...

pozdrawiam wszystkie mieszance
asinek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-10, 15:23   #10
Aquila
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 221
Re: wiosna,lato???roznice...

Ja się poddałam. Mam cerę przezroczystą, bardzo bladą, żołtawą na szyjce i żółto-różowy dla odmiany pyszczek. Kiedy jestem w suchym pomieszczeniu, na wietrze lub na mrozie dostaję malinowych wypieków. Zimą jestem porcelanowo blada, latem złoto-oliwkowa. Włosy w jakimś takim "mysim" ciemno-blond kolorze, z ciemnymi i złotawymi pasemkami (to coś jest naturalne, farbuję włosy na popielaty ciemny blond). Oczy mają błękitnawe białka, szaro-niebiesko-zieloną (w zależności od nastroju i oświetlenia) tęczówkę i miodowo-złote plamki wokół źrenicy, oprawa oczu jest ciemna i blado-różowe usta. Kiedy jestem nieumalowana lepiej wyglądam w pastelach, kiedy się umaluję nasycenie koloru nie gra roli (no prawie ). Zimą unikam czerni (straszę), latem wręcz przeciwnie. Kolory ciepłe i zimne, pastelowe i nasycone mieszają sie w mojej garderobie. Ubieram się w zależności od pogody, nastroju i ogólnego wyglądu w danym dniu (wyspana/nie). Włosy miałam i w chłodnych brązach i w różnych rudościach i w blondach choć niezbyt jasnych. Wszystkie kolory miały gorących zwolennków i przeciwników.
I niestety, pomimo wnikliwej analizy, za każdym razem wychodzi mi inny typ kolorystyczny (no dobra wiosnę wykluczamy).
Jestem niezidentyfikowanym obiektem kolorystycznym i ... w sumie dobrze mi z tym. Nie zastanawiam się czy kolor bluzki pasuje do mojego typu urody, tylko dobrze w tym wyglądam.
Aquila jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-10, 19:29   #11
asinek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 496
Re: wiosna,lato???roznice...


podoba mi sie Twoja postawa!
moze uda mi sie ja sobie przyswoic - to znaczy chyba czesciowo juz mam, w sumie nosze to co lubie. Ale mimo wszystko chcialabym sie "zdefiniowac"...
choc czytalam kiedys wypowiedz jednej dziewczyny ktora byla u wizazystki i kobieta powiedziala jej ze nie da sie okreslic jaka jest "pora roku" .

pozdrawiam wszystkie okreslone i nieokreslone
asinek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-09, 20:28   #12
Madz!uHa
Zadomowienie
 
Avatar Madz!uHa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Stolica Polskiej Miedzi
Wiadomości: 1 689
GG do Madz!uHa
Dot.: wiosna,lato???roznice...

To mnie nie da się określić raczej Wiosna czy jesień??



Witam Wizażanki z sąsiedniego forum. Ja siedzę na Fitness

A więc mam bardzo nietypowy typ urody, jestem teoretycznie Wiosną. Mam jasnobrązowe oczy z mocną, ciemną oprawą. Opalam się na złoty kolor, choć na plecach najpierw czerwienieję Cerę mam tłustą (robią mi się pryszcze ), jasną, bez piegów, zazwyczaj się nie czerwienię (rumienię). Chyba ładniej mi w złotej biżuterii, chociaż srebrna tez może być. Włosy w naturalnej barwie średni blond, od słońca jaśnieją i robi się taki fajny balayage

Chciałabym, byście pomogły znaleźć mi jakieś fajne makijaże (podkład, róż, odpowiednie cienie, pomadka itd.) dzienne, wieczorowe, w których wyglądałabym jak człowiek

Daję swoje fotki Pomóżcie!!!

Z góry dziękuję- pozdrófka

P.S. czekam na maile od was madziaaczek@wp.pl <mailto:madziaaczek@wp.pl >
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg xxx.JPG (93,0 KB, 76 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg m2.JPG (16,2 KB, 23 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Image054.jpg (12,8 KB, 56 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Image041.jpg (11,6 KB, 35 załadowań)
__________________
There's no sadness, no cry...

just take it and fly...
Madz!uHa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2005-10-09, 21:51   #13
Joey
Zakorzenienie
 
Avatar Joey
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 3 412
Dot.: wiosna,lato???roznice...

Ale śmiesznie się czyta swoje wypowiedzi sprzed roku i pomyśleć, ze koniec końców okazało się, że nie jestem ani zimą ani jesienią, tylko lato-zimą.

Madziuha, ten kolor włosów na zdjeciach to Twój naturalny? Myślę, że raczej jesteś typem ciepłym, ale powinnaś też chyba wziąc pod uwagę typ ciepły mieszany wiosna-jesien, bo nim także możesz być, nie tylko jesienia/wiosną
Zalączam palety dla typów cieplych - moze juz na wstepie mozesz powiedziec w których kolorach wiesz, ze Ci dobrze, a ktore są np. zbyt jaskrawe?
Joey jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Makijaż - Pytania do wizażystki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:54.