Kosmetyki samorobione - działają czy nie? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-10-27, 11:05   #1
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 5 800

Kosmetyki samorobione - działają czy nie?


Dziewczyny od jakiegoś czasu zastanawiam się jak to jest z działaniem kosmetyków samorobionych. Kiedyś był na nie wielki boom, teraz przeglądając forum wydaje mi się, że coraz mniej osób przygotowuje swoje kosmetyki w domu (może poza kwasami). Z czego to wynika? Czy jest to tylko i wyłącznie wygoda, może niewiedza, zniechęcenie, bo krem czy serum miało nieprzyjemną konsystencję/zapach czy może przekonałyście się, że nie działają one tak jak powinny lub nawet wcale? Jakie kosmetyki się u was sprawdzały, a co było totalnym niewypałem?
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, ubrania, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-27, 11:26   #2
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 572
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Dziewczyny od jakiegoś czasu zastanawiam się jak to jest z działaniem kosmetyków samorobionych. Kiedyś był na nie wielki boom, teraz przeglądając forum wydaje mi się, że coraz mniej osób przygotowuje swoje kosmetyki w domu (może poza kwasami). Z czego to wynika? Czy jest to tylko i wyłącznie wygoda, może niewiedza, zniechęcenie, bo krem czy serum miało nieprzyjemną konsystencję/zapach czy może przekonałyście się, że nie działają one tak jak powinny lub nawet wcale? Jakie kosmetyki się u was sprawdzały, a co było totalnym niewypałem?
U mnie było najpierw zniechęcenie ogólnie tzw kosmetykami naturalnymi. Na początku wierzyłam w to, że one rzeczywiście działają lepiej, bo tak były reklamowane na zasadzie "kosmetyki z drogerii mają beznadziejne składy, a naturalne to takie bogactwo". Potem zrozumiałam, że różnica jest tylko i wyłącznie na poziomie wyznawanej ideologii. Przeszło mi też myślenie, że z samego składu można nie wiadomo co wyczytać.

Po drugie rynek drogeryjny też się bardzo zmienił w porównaniu z tym co było kilka lat temu i można znaleźć na nim gotowce z tymi samymi składnikami, które są w BU itd. A człowiek to jednak leniwy jest.

Po trzecie większość kobiet lubi się jednak otaczać ładnymi rzeczami, a opakowania półproduktów ładne nie są. Nie widzę w tym nic złego, dlaczego ciuchy, meble, samochód mają dobrze wyglądać, ale kosmetyk to już może być w puszce po paście BHP? To samo dotyczy zapachów, przyjemniej jest się smarować czymś, co ładnie pachnie, niż mazidłem, które pachnie tylko olejkami eterycznymi. Na które swoją drogą mój nos zrobił się w końcu przeczulony i przestał wiele z nich tolerować.

Po czwarte: CZAS. Kręcenie swoich produktów wymaga zgłębienia tematu, czytania dużo, eksperymentowania. Nie każdy ma na to czas, podobnie jak nie każdy może sobie pozwolić na przetrzymywanie w domu i lodówce kilkudziesięciu flaszek.
__________________
Moja pielęgnacja cery mieszanej-tłustej, 35-letniej

Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to niechciana reklama wstawiana przez Wizaż. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-28, 04:29   #3
weraa66
Zadomowienie
 
Avatar weraa66
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 411
Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Kosmetyków samorobionych miałam kilka, na palcach obu rak zliczę i to dodając te zrobione dla siostry. Prawdę mówiąc żaden z nich nie pomógł. Ten trochę nawilżyć, ten natłuścil a ten złuszczyl ale szału absolutnie nie było. To samo z gotowcami ze stron typu BU, ZSK-w tych przypadkach było nawet gorzej, niektóre rzeczy mnie bardzo podrażnialy czy wywoływały uczulenie (tak, wiem, ze każda skóra jest inna i naturalne składniki tez wywołują rożne wysypki, ale na drogeryjne produkty nigdy żadnej reakcji alergicznej nie wywołały). Inne zdanie mam co do stosowania półproduktów, te bardzo lubię. Jestem kosmetyczna minimalistka, w swojej pielęgnacji używam trzech produktów, a moja skóra wyglada lepiej niz w przeciągu 3lat. (4lata temu byłam za młoda, by mieć jakiekolwiek problemy skórne, miałam wtedy 13lat
__________________
Do stycznia 2017 jestem zadrutowana
Z każdym dniem piękniejszy usmiech!

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=841721 Zapraszam na wymianę!

Edytowane przez weraa66
Czas edycji: 2015-10-28 o 15:35
weraa66 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-28, 12:23   #4
kasiatoya
Rozeznanie
 
Avatar kasiatoya
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 899
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Robię swoje toniki (niekwasowe) bo te w sklepach to głównie woda z gliceryną a moje są o wiele treściwsze i widzę, że bardzo mi służą.
Są robione na bazie naparów z dodatkiem ekstraktów i odrobiny olei (taka bardzo lekka dwófazówka), po prostu zachowują się na mnie świetnie.
Czasami kupuję wybrańców ale tylko takich których skład mnie bardzo zainteresował.
Robię też własne maseczki bo działanie jest o wiele mocniejsze i dopasowane do mojej skóry i potrzeby w danym momencie. Nie znalazłam w sklepach masek które by lepiej działały od moich chociaż bardzo lubię te rosyjskie w saszetkach i czasami je kupuję.
Nie robię już kremów bo ja w ogóle nie za dobrze toleruję kremy a moje wychodziły mi do tego zbyt treściwe i ciężkawe - nie sprawdzały się. Poza tym w sklepach można już znaleźć masę bardzo fajnych kremów z bardzo ładnymi składami. Bardzo rzadko ale zdarza się, że robię mocne, tłuste kremy które mają zaleczyć podrażnienia alergiczne.
Robię swoje oliwki do ciała i podrasowuję te kupione więc tak pół na pół - trochę robię sama, trochę kupuję. Nie lubię balsamów do ciała i prędzej zrobiłabym swój niż kupiła jakiś chociaż kusi mnie żeby wypróbować te z sylveco.
Robię oliwki i pasty do zmywania makijażu ale kupuję żele do mycia twarzy (wieczorem olejek myjący zmyty mydłem aleppo, rano żel).
Kupuję płyny micelarne, i żele do mycia ciała ale wyszukuję te bez SLS-ów i mocnych zapachów.
Zdecydowanie robię własne peelingi do ciała bo są lepsze od sklepowych.
Kompletnie nie interesują mnie ładne zapachy kosmetyków kupionych a często większość z nich jest dla mnie zbyt intensywna (np. w balsamach) i trudna do zniesienia.
Ładne butelki i opakowania zupełnie mnie nie kuszą poza czasami szklanymi ale i tak nie kupiłabym kosmetyku ze względu na butelkę.
kasiatoya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-28, 17:56   #5
zapaałka
Zakorzenienie
 
Avatar zapaałka
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 5 800
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Sama przeszłam przez wszystkie "fazy" domowego przygotowywania kosmetyków, od totalnej fascynacji półproduktami i kręcenia co tylko się dało (no może poza takimi kosmetykami, których domowa produkcja jest zupełnie nieopłacalna - szampony, micele, żele do mycia, itp.), aż do zwątpienia czy ma to jakikolwiek sens. Przerobiłam wiele receptur z ZSK, które totalnie mnie rozczarowały (zwłaszcza smarowidła do rąk, ust i mgiełki do włosów), wzbogacane gotowce były dla mnie raczej neutralne, najlepiej spisywały się chyba tylko peelingi kwasowe, chociaż ostatnie testy też nieco zmieniły moje zdanie w tej kwestii. Krótko podsumowując, żaden z własnoręcznie przygotowanych kosmetyków nie wywołał efektu wow i nie rzucił na kolana. Właściwie miałam ochotę rzucić to wszystko w cholerę, ale ponowne pojawienie się na moim licu przebarwień pozapalnych, a na dokładkę zaskórników zamkniętych i przeglądnięcie oferty kosmetyków na ten problem i ich cen spowodowało, że znowu szybko wróciłam na stronę ZSK
Pytam więc o wasze spostrzeżenia, bo już sama nie wiem co jest prawdą, czy kosmetyki te działają, a tylko ja jestem taka wybredna i liczę na efekt wow, czy może szkoda robić sobie nadzieję, że takie domowe mikstury mogą cokolwiek pomóc i szkoda na nie pieniędzy.
__________________
WYMIANKA: kosmetyki, ubrania, WISHlista
zapaałka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-28, 18:18   #6
weraa66
Zadomowienie
 
Avatar weraa66
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 411
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Moim zdaniem większość kosmetyków samorobionych nie różni sie od gotowców firm typu organique, phenome, fitomed czy sylveco. Są kosmetyki, które są naprawdę dobre, zarówno te eco jak i drogeryjne/apteczne (np mój-i nie tylko-hit effaclar). Nie uważam jednak, ze nie ma różnicy miedzy tonikiem z ZSK a takim typu under twenty czy Perfecta
__________________
Do stycznia 2017 jestem zadrutowana
Z każdym dniem piękniejszy usmiech!

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=841721 Zapraszam na wymianę!
weraa66 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-28, 18:32   #7
sylwusiax90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Moim zdaniem jak najbardziej działają. W przypadku kosmetyków, których skład zawiera w sobie zioła czy też miód, lub inne składniki jakie można nabyć wszędzie nie ma chyba problemu z użyciem ich samodzielnie. Zależy też od tego jakie kosmetyki są nam potrzebne i na ile profesjonalnie chcemy takie rzeczy wykonywać, myślę, że to jednak nie problem, aby samodzielnie robić kosmetyki.
sylwusiax90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-29, 01:14   #8
kasiatoya
Rozeznanie
 
Avatar kasiatoya
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 899
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez sylwusiax90 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem jak najbardziej działają. W przypadku kosmetyków, których skład zawiera w sobie zioła czy też miód, lub inne składniki jakie można nabyć wszędzie nie ma chyba problemu z użyciem ich samodzielnie. Zależy też od tego jakie kosmetyki są nam potrzebne i na ile profesjonalnie chcemy takie rzeczy wykonywać, myślę, że to jednak nie problem, aby samodzielnie robić kosmetyki.
Niby nie problem ale jest to dosyć upierdliwe i trzeba jednak na to trochę czasu. Ja z wygody sporo zaczęłam kupować. Zostałam przy robieniu tych co do których wiem, że dla mnie są genialne a nie znalazłam sklepowych zastępników w rozsądnej cenie.
kasiatoya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-29, 08:35   #9
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 572
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez kasiatoya Pokaż wiadomość
Niby nie problem ale jest to dosyć upierdliwe i trzeba jednak na to trochę czasu. Ja z wygody sporo zaczęłam kupować. Zostałam przy robieniu tych co do których wiem, że dla mnie są genialne a nie znalazłam sklepowych zastępników w rozsądnej cenie.
Dlatego moim zdaniem naprawdę mało kto zostaje przy samorobnych produktach, co zresztą było już przerabiane na Laboratorium Urody. Osoby, które przeszły fazę robienia nawet płynów do naczyń samodzielnie, pisały potem, że mają dość i wróciły do gotowców.
Stąd zresztą popularność zestawów do połączenia w sklepach z półproduktami.
Problemem może być tylko kasa, bo niestety tak jak pisała zapaałka, pasujące gotowce są często o wiele droższe od samoróbek, co widać zwłaszcza w przypadku kwasów.
__________________
Moja pielęgnacja cery mieszanej-tłustej, 35-letniej

Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to niechciana reklama wstawiana przez Wizaż. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-29, 08:56   #10
mhm0808
Obcy 8 pasażer Nostromo
 
Avatar mhm0808
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Wiadomości: 16 879
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez zapaałka Pokaż wiadomość
Dziewczyny od jakiegoś czasu zastanawiam się jak to jest z działaniem kosmetyków samorobionych. Kiedyś był na nie wielki boom, teraz przeglądając forum wydaje mi się, że coraz mniej osób przygotowuje swoje kosmetyki w domu (może poza kwasami). Z czego to wynika? Czy jest to tylko i wyłącznie wygoda, może niewiedza, zniechęcenie, bo krem czy serum miało nieprzyjemną konsystencję/zapach czy może przekonałyście się, że nie działają one tak jak powinny lub nawet wcale? Jakie kosmetyki się u was sprawdzały, a co było totalnym niewypałem?
u mnie z lenistwa
__________________
Crazy Handful of Nothin'





mhm0808 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-29, 12:33   #11
Emola
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 127
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez weraa66 Pokaż wiadomość
Moim zdaniem większość kosmetyków samorobionych nie różni sie od gotowców firm typu organique, phenome, fitomed czy sylveco. Są kosmetyki, które są naprawdę dobre, zarówno te eco jak i drogeryjne/apteczne (np mój-i nie tylko-hit effaclar). Nie uważam jednak, ze nie ma różnicy miedzy tonikiem z ZSK a takim typu under twenty czy Perfecta
Oczywiście, że się różnią, popatrz na skład i cenę I nie trzeba do tego dodawać żadnej ideologii. Nie można też uogólniać samorobione działają, drogeryjne nie, lub na odwrót. Wszystko przecież zależy od tego co dla MNIE jest lepsze. Dlatego podoba mi się to co napisała 'koasiatoya', część kosmetyków robi sama, część kupuje gotowych, po prostu wybrała co JEJ odpowiada. Podpisuje się też pod tą wypowiedzią
"Kompletnie nie interesują mnie ładne zapachy kosmetyków kupionych a często większość z nich jest dla mnie zbyt intensywna (np. w balsamach) i trudna do zniesienia.
Ładne butelki i opakowania zupełnie mnie nie kuszą poza czasami szklanymi ale i tak nie kupiłabym kosmetyku ze względu na butelkę."

Nierozumię natomiast jak można napisać, że kosmetyki samorobione mi nie pomogły, tylko podrażniały, a drogeryjne nie. Przecież to jakiś konkretny składnik/składniki cię podrażniły, warto wiedzieć na co jesteś uczulona, a nie odrzucać wszystko tzw. 'samorobione'. Piszesz, że półprodukty lubisz, ale jak już dosypiesz do hydrolatu witaminy lub np. liposomy to już jest be?

Ja także jestem minimalistką i nigdy nie przeszłam 'fazy' kupowania półproduktów, odważania i kombinowania z recepturami na zrobienie czegoś samemu, dlatego gotowe zestawy lub oleje czy hydrolaty jak dla mnie były i są idealne. Jedne pasują mi bardziej inne mniej, wybrałam to co lubię i nadal to stosuję. Według mnie wcale nie wychodzą drożej niz robienie wszystkiego samemu według receptur, a wręcz przeciwnie, nie musze kupowac wagi, mikserów, składników w za dużych ilościach itd. Tak na marginesie podziwiam te osoby, które tym się bawią
Całkowie rozumie, że komuś po etapie fascynacji, znudziło się mieszanie lub po prostu nie ma czasu, nie chce mu się itd. I nie ma co dokładać do tego filozofii lub ideologii co jest lepsze a co gorsze, co działa a co nie działa. Lepiej po prostu przyznać, że nie używam tego z wygodnictwa, czy lenistwa tak jak mhm0808 (przynajmniej szczerze
Jestem przekonana, że mnóstwo osób nadal stosuje i będzie stosować produkty z ZSK czy BU, tak samo jak mnóstwo osób same gotują zupy, czy pieką ciasta, chociaż przecież sa gotowce ;-)

Edytowane przez Emola
Czas edycji: 2015-10-29 o 14:02
Emola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-29, 15:57   #12
weraa66
Zadomowienie
 
Avatar weraa66
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 411
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez Emola Pokaż wiadomość
Oczywiście, że się różnią, popatrz na skład i cenę I nie trzeba do tego dodawać żadnej ideologii. Nie można też uogólniać samorobione działają, drogeryjne nie, lub na odwrót. Wszystko przecież zależy od tego co dla MNIE jest lepsze. Dlatego podoba mi się to co napisała 'koasiatoya', część kosmetyków robi sama, część kupuje gotowych, po prostu wybrała co JEJ odpowiada. Podpisuje się też pod tą wypowiedzią
"Kompletnie nie interesują mnie ładne zapachy kosmetyków kupionych a często większość z nich jest dla mnie zbyt intensywna (np. w balsamach) i trudna do zniesienia.
Ładne butelki i opakowania zupełnie mnie nie kuszą poza czasami szklanymi ale i tak nie kupiłabym kosmetyku ze względu na butelkę."

Nierozumię natomiast jak można napisać, że kosmetyki samorobione mi nie pomogły, tylko podrażniały, a drogeryjne nie. Przecież to jakiś konkretny składnik/składniki cię podrażniły, warto wiedzieć na co jesteś uczulona, a nie odrzucać wszystko tzw. 'samorobione'. Piszesz, że półprodukty lubisz, ale jak już dosypiesz do hydrolatu witaminy lub np. liposomy to już jest be?

Porównujac kosmetyki fitomed, np jest peeling KK, skład ma prawie wzorcowy, drogi także nie jest. Jeśli miałabym sama kupować składniki, a do tego płacić za dostawę to wyszłoby pewnie bardzo podobnie. I przecież nie uogólniam, napisałam ze działają zarówno te jak i inne kosmetyki a z podrażnieniem chodziło mi o to, ze akurat te które kupowałam powodowały podrażnienie, a po kilku kosmetykach po prostu zrezygnowałam z dalszego próbowania, wolałam nie ryzykować
__________________
Do stycznia 2017 jestem zadrutowana
Z każdym dniem piękniejszy usmiech!

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=841721 Zapraszam na wymianę!
weraa66 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-11, 04:29   #13
enterka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 23
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Robienie kosmetyków pozwala na bardzo dobre odkrycie potrzeb skóry. Eliminując czy dodając po jednym składniku, manipulując stężeniami, dochodzimy w końcu do ideału, którego potem można szukać w składach produktów drogeryjnych. Ja miałam ogromne problemy z doborem kosmetyków, bo cera mieszana w kierunku tłustej, bardzo skłonna do zapychania a do tego mocno naczynkowa i reaktywna. Pogodzenie tego i doprowadzenie skóry do stanu choć znośnego przez testowanie kosmetyków drogeryjnych czy aptecznych to było jak szukanie igły w całej stodole siana

Odkrycie „biochemii urodowej” to było dla mnie zbawienie. Mogłam krok po kroku odkryć, jakie składniki mi służą, a jakie nie, w jakim stężeniu, w jakim produkcie, i nie zamierzam z tych składników rezygnować tylko dlatego, że nie ma ich w „gotowcach”. Albo są, ale ze względu na inny składnik dany gotowiec muszę omijać.


Bo gotowce teraz też już oczywiście kupuję. Jak już dziewczyny wyżej napisały: w ciągu ostatnich lat sporo pojawiło się bardzo dobrych składowo i cenowo odpowiedników kosmetyków „samorobionych”, i pojawiają się nowe. A wiedząc, co konkretnie mi szkodzi a co pomaga mogę po analizie składu bez większego ryzyka po nie sięgnąć. Niektóre trzeba tylko ubogacić paroma kroplami tego czy owego (to jeszcze podchodzi pod robienie kosmetyków czy już nie? ).


Ale niektóre produkty (kwasy, sera, olejki myjące…) dalej robię, bo niczego, co by im odpowiadało albo nie znalazłam w ogólnej ofercie handlowej albo znalazłam, ale cena jest dla mnie nieakceptowalna. W tym momencie nie zajmuje mi to już wiele czasu, formulacje mam sprawdzone i gotowe w exclu, jak chcę większą/mniejszą ilość produktu to tylko to zmieniam i samo mi przelicza, wystarczy odmierzyć, wymieszać, przelać do słoiczka czy butelki.

A tak BTW to IMHO bez tego "boomu" na "biochemię kosmetyczną" może dalej nie bardzo byłoby w czym wybierać w drogeriach i aptekach? Bo czyniąc świadomą pielęgnację "modną" "biochemiczki" zaczęły pokazywać producentom, że o spore grono potencjalnych klientek trzeba już zacząć walczyć trochę inaczej niż sloganami reklamowymi. Mądrzy producenci załapali
enterka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-12, 04:31   #14
Emola
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 127
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cytat:
Napisane przez enterka Pokaż wiadomość
Robienie kosmetyków pozwala na bardzo dobre odkrycie potrzeb skóry. Eliminując czy dodając po jednym składniku, manipulując stężeniami, dochodzimy w końcu do ideału, którego potem można szukać w składach produktów drogeryjnych. Ja miałam ogromne problemy z doborem kosmetyków, bo cera mieszana w kierunku tłustej, bardzo skłonna do zapychania a do tego mocno naczynkowa i reaktywna. Pogodzenie tego i doprowadzenie skóry do stanu choć znośnego przez testowanie kosmetyków drogeryjnych czy aptecznych to było jak szukanie igły w całej stodole siana

Odkrycie „biochemii urodowej” to było dla mnie zbawienie. Mogłam krok po kroku odkryć, jakie składniki mi służą, a jakie nie, w jakim stężeniu, w jakim produkcie, i nie zamierzam z tych składników rezygnować tylko dlatego, że nie ma ich w „gotowcach”. Albo są, ale ze względu na inny składnik dany gotowiec muszę omijać.


Bo gotowce teraz też już oczywiście kupuję. Jak już dziewczyny wyżej napisały: w ciągu ostatnich lat sporo pojawiło się bardzo dobrych składowo i cenowo odpowiedników kosmetyków „samorobionych”, i pojawiają się nowe. A wiedząc, co konkretnie mi szkodzi a co pomaga mogę po analizie składu bez większego ryzyka po nie sięgnąć. Niektóre trzeba tylko ubogacić paroma kroplami tego czy owego (to jeszcze podchodzi pod robienie kosmetyków czy już nie? ).


Ale niektóre produkty (kwasy, sera, olejki myjące…) dalej robię, bo niczego, co by im odpowiadało albo nie znalazłam w ogólnej ofercie handlowej albo znalazłam, ale cena jest dla mnie nieakceptowalna. W tym momencie nie zajmuje mi to już wiele czasu, formulacje mam sprawdzone i gotowe w exclu, jak chcę większą/mniejszą ilość produktu to tylko to zmieniam i samo mi przelicza, wystarczy odmierzyć, wymieszać, przelać do słoiczka czy butelki.

A tak BTW to IMHO bez tego "boomu" na "biochemię kosmetyczną" może dalej nie bardzo byłoby w czym wybierać w drogeriach i aptekach? Bo czyniąc świadomą pielęgnację "modną" "biochemiczki" zaczęły pokazywać producentom, że o spore grono potencjalnych klientek trzeba już zacząć walczyć trochę inaczej niż sloganami reklamowymi. Mądrzy producenci załapali
Pięknie powiedziane Nic dodać, nic ująć. To, że stałyśmy się bardziej świadomymi klientkami dzięki "odkryciu biochemii urodowej"wszystkim wyszło na dobre. Nawet tym , którzy nigdy się tym nie zainteresowali.
Podobnie było z jedzeniem ;-) Bardziej uważamy teraz co kładziemy na twarz i na talerz ;-) Wracamy chyba do pewnej "prostosty" np. w pielęgnacji twarzy. Wolimy coś naturalnego o prostym składzie, bez zbędnych i czasami szkodliwych dodatków. Dlatego fajnie, że pojawił się 'boom' na kosmetyki naturalne, samorobione ;-) Niech sobie trwa jak najdłużej.
Emola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 20:11   #15
caeruleus
Raczkowanie
 
Avatar caeruleus
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 278
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Nigdy się nie zmobilizowałam żeby samej zrobić jakiś kosmetyk ale półproduktów używałam i używam - hydrolaty a zwłascza oleje i masła bo mam suchą, wymagającą dojrzałą skórę i odpukać - dzięki nim mam ostatnio skórę w świetnej kondycji. W moim przypadku naturalne półprodukty dobrej jakości działają rewelacyjnie. Myślę że gdybym używała jeszcze robionych nawilżaczy byłoby jeszcze lepiej. Może się kiedyś zmobilizuję. Choć kiedy czytam, że dziewczyny uczula żel hialuronowy to mam wątpliwości co nam sprzedają...
caeruleus jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-07, 08:38   #16
201604131205
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 136
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Nigdy nie bawiłam się w zielarkę-znachorkę i nie robiłam kosmetyków od zera, ale od kilku lat kupuję składniki i dodaję je do gotowych kosmetyków. Poprawiają działanie o kilkaset procent dużo się w ten sposób dowiedziałam o poszczególnych składników na moją skórę, wiem czego szukać i unikać w gotowych kosmetykach.
Np mam suchą skórę więc walę cholesterol i ceramidy do wszystkiego. Kupuję zwykłe kremy do twarzy za 5zł np chaber z urody i dodaję solidną porcję antyutleniaczy, smaruję tym dłonie na noc. Takiego kremu do rąk nie kupuję nigdzie.
Ale zgadzam się z tym co pisała Chimay w pierwszym poście- w stosunku do tego co jest w sklepach teraz a co było 10-15 lat temu to niebo a ziemia, wygodniej jest kupić fajnego , taniego gotowca niż samemu kombinować

Edytowane przez 201604131205
Czas edycji: 2016-01-07 o 08:39
201604131205 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-13, 20:10   #17
mar_jolka
Rozeznanie
 
Avatar mar_jolka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Slask
Wiadomości: 804
Send a message via Skype™ to mar_jolka
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Dziewczyny prosze powiedzcie gdzie mozna kupic kosmetyki Fitomed? Czesto tu o nich mowicie jako o dobrych wlasciwie naturalnych kosmetykach bez nieciekawych dodatkow typu parabeny.
Czy sa one takze w Rosmanie?
mar_jolka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-14, 10:00   #18
julka_julka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 71
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Na ich stronie jest dokładna informacja nt. tego gdzie sprzedają , ale generalnie należy szukać w ich sklepach oraz sklepach z eko- produktami.
julka_julka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-15, 12:45   #19
Nika0503
Zakorzenienie
 
Avatar Nika0503
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kaczawa
Wiadomości: 4 027
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Cóż...fascynacje i moda przemijają. Czemu niektórzy odchodzą od robienia samemu kosmetyków już tu padło , z lenistwa, z tego,że rynek kosmetyków się zmienił lub poprostu u niektórych coś się nie sprawdziło i więcej już nie kupili...nie robili.
Ja kosmetyki robię od kilku lat ok 7 , zaczynałam od Biochemii Urody od gotowych produktów odmierzonych , było też Zrób Sobie Krem i Mazidła. Moja przygoda zaczęła się przez stan mojej skóry...
Miałam trądzik dużo większych i mniejszych wyprysków, a ponieważ tułałam się od 16 roku życia po dermatologach, stosowałam maści,kremy,cuda różne na receptę i bez ... Stosowałam od Biodermy, La Roche Posay i innych kosmetyków po tabletki Tetralysal, miałam robione kwasy pirogronowe u dermatologa i cóż... Efekt był znikomy, a powiem szczerze moja wątroba miała dość stosowania tetracykliny, a cera wcale po niej nie wyglądała lepiej...
Więc zachęcona BOOMem na kosmetyki naturalne wzięłam się za robienie sama kosmetyków i odpusciłam sobie co tygodniowe wizyty po 150zl i więcej u dermatologa , kosmetyki na które szło tyle pieniędzy ,że szkoda gadać.
Zaczynałam od żelu hialurynowego, różnych olejków , serum z tamanu , toników z kwasami , na początku efekty nie były spektakularne, ale były, cera z miesiąca na miesiąc uspokajała się , wyprysków miałam co raz mniej , nie mam blizn po trądziku, ale to chyba jednak zasługa dermatologa i ciężkich kwasów...
Po dwóch latach nie miałam już takich brzydkich problemów ... Więc JA zawdzieczam kosmetykom z BU czy ZSK pozbycie się mojej zmory, trądziku.
Do tej pory mam wągry - ale to z mojej winy, bo szukałam ciekawych kremów drogeryjnych ,
Czasami mi coś wyskoczy,ale w porównaniu z tym co miałam na twarzy kiedyś a dziś ... To niebo a ziemia.

Zaznaczę, że nie stosowałam samych naturalnych kosmetyków - używam micele, kremy, szampony ,maseczki drogeryjne - używam to czego potrzebuje moja skóra, widzę co i jak na nią działa ...

Dziś moja pielęgnacja wygląda tak,że po próbach z kremami Sylveco, Ziaja, wracam do eliksirów na dzień z ZSK , bo niestety kremy mi nie pasują drogeryjne, jedynie jak pogarsza sie to stuje Beta skin ten zwykly , rzadko coś trafie co polubi moja buzia, ale nie ma reguły...
Używam mydła Aleppo, miceli z Ziaji , eliksir wygładzający z ZSK , teraz na noc kupiłam zestaw z kwasem migdałowym, stosuję też hydrolaty
Jeśli chodzi o kremy,ukreciłam wiele ich kiedyś, dziś stosuje eliksiry albo olejki z kwasem hialurynowym, bo moja skóra lepiej je toleruje

A jeśli chodzi o wygląd tych rzeczy ... Ja nie mam z tym problemu, używam tego lubię, co mi pasuje, a nie tego co ma ładne opakowanie
Mimo,że do pielęgnacji używam głównie naturalne produkty to jeśli chodzi np o makijaż już nie koniecznie . Pasują mi pudry mineralne w lecie ich używam i na to machne pędzlem np puder bambusowy, ale też machne Meteoryty... W zimie używam czasami Revlonu, czasami Vichy, Astora czy MACa . Nie ograniczam się do tylko kosmetyków naturalnych, drogeryjnych czy wysokopółkowych

Edytowane przez Nika0503
Czas edycji: 2016-01-15 o 14:31
Nika0503 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-17, 22:49   #20
alibera
Raczkowanie
 
Avatar alibera
 
Zarejestrowany: 2015-11
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 47
Dot.: Kosmetyki samorobione - działają czy nie?

Ja już od dawna nie stosuję kosmetyków ze sklepu. Kiedy zaczęłam kręcić sama kremy (a zrobiłam nagły zwrot tzn. totanie odstawiłam gotowe kremy) po dwóch miesiącach cera poprawił się radykalnie a co njważniejsze pozbyłam się trądziku. Dopóki nie zaczęłam stosowac swoich kremów myślałam, że mam tradzik hormonalny, którego nie pozbędę się do końca życia, bo moja mama mimo że jest po 45tce też miewała takie wysypy. Odstawiłam hormony które w ogole mi nie pomogły i co się okazało? Wysypy zniknęły, już o nich zapomniałam nie pojawiają się od dobrych dwóch lat. To samo u mamy.
Nigdy nie wróce do gotowych kremów gdzie pelnp konserwantów glikoli i parafiny, a jeśli juz jest jakis naturalny olej roslinny to tylko rafinowany bo inaczej nie można podgrzać emulsji i sterta emulgatorów i stabilizatorow by się nie rozpuściła.
Jeśli o mnie chodzi, to fascynacja samorobkami nigdy mi nie przejdzie bo tylko to u mnie działa. I w koncu wyglądam na swój wiek, czasem nawet ktos mnie odmlodzi o dwa lata. Wczesniej zawyżno mój wiek nawet o 5 lat, co mnie troche bolało.
Tylko ze w moim przypadku nigdy nie stosowalam gotowych zestawów z BU czy innych sklepów. Zawsze robiłam tylko swoje przepisy, dopasowane pod siebie.

Edytowane przez alibera
Czas edycji: 2016-01-17 o 22:51
alibera jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-17 22:49:52


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:24.