Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy - Strona 25 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-02-01, 16:24   #721
aagguussiiaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 55
GG do aagguussiiaa
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

mi też nic nie mówiła tylko "ciach" i już, tylko się spytałam i mi powiedziała, że solą fizjologiczną a z tym labretem to wolałam zmienić na tą stal chirurgiczną niż ten kolczyk od kosmetyczki, a po drugie to labret ma z tyłu takie płaskie zakończenie więc się nie zahacza ; i to było straszne przeżycie! jego się wkłada od tyłu więc musiała mi to druga osoba "wpychać" [bo jeszcze mnie bolało i sama bym nie dała rady ucha "wykręcić"] i ciężko szło i jak mi wsadziła do połowy to zobaczyła, że mi aż łzy lecą i chciała uciec hehe, ale jak już jest trochę włożone to kazałam do końca... ałaaa to było okropne [a pręcik miał 1,2mm] ale już na szczęście po wszystkim i teraz jak będę wkładać to będzie lżej bo dziurka już jest "rozepchana". To było uczucie jakby u kosmetyczki pistoletem tylko w spowolnionym tempie... buu :P
aagguussiiaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 16:33   #722
paula89r
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 25
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez aagguussiiaa Pokaż wiadomość
mi też nic nie mówiła tylko "ciach" i już, tylko się spytałam i mi powiedziała, że solą fizjologiczną a z tym labretem to wolałam zmienić na tą stal chirurgiczną niż ten kolczyk od kosmetyczki, a po drugie to labret ma z tyłu takie płaskie zakończenie więc się nie zahacza ; i to było straszne przeżycie! jego się wkłada od tyłu więc musiała mi to druga osoba "wpychać" [bo jeszcze mnie bolało i sama bym nie dała rady ucha "wykręcić"] i ciężko szło i jak mi wsadziła do połowy to zobaczyła, że mi aż łzy lecą i chciała uciec hehe, ale jak już jest trochę włożone to kazałam do końca... ałaaa to było okropne [a pręcik miał 1,2mm] ale już na szczęście po wszystkim i teraz jak będę wkładać to będzie lżej bo dziurka już jest "rozepchana". To było uczucie jakby u kosmetyczki pistoletem tylko w spowolnionym tempie... buu :P
kurcze, ja juz od jakiegos miesiaca sie przymierzam wlasnie do labreta ale wlasni zastanawialam sie jak to zmiescic :P a teraz to juz sama niewiem czy napewno chce :P ale z drugiej strony wiecznie zahaczam tym co mam teraz uhh ale mam dylemat teraz xD
paula89r jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 16:38   #723
aagguussiiaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 55
GG do aagguussiiaa
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

jak sobie robiłaś ponad rok temu tego kolczyka to nie powinno Cię tak boleć jak mnie, bo ja zmieniłam po tygodniu... no ale chyba lepiej nosić stal chirurgiczną niż jakiś nie wiadomo jaki kolczyk od kosmetyczki a jeśli nawet Cię zaboli to powiem Ci, że "opłaca" się ten ból w porównaniu do zahaczań normalnym kolczykiem zakończonym takim motylkiem czy barankiem nie wiem jak to nazwać :P więc pomimo przeszkody polecam ten rodzaj kolczyka poprzednim jak zahaczyłam to masakra ałaaa, ale powiem Ci że mniej bolało wsadzanie labreta od zahaczenia normalnego kolczyka Powodzenia
aagguussiiaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 16:52   #724
paula89r
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 25
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez aagguussiiaa Pokaż wiadomość
jak sobie robiłaś ponad rok temu tego kolczyka to nie powinno Cię tak boleć jak mnie, bo ja zmieniłam po tygodniu... no ale chyba lepiej nosić stal chirurgiczną niż jakiś nie wiadomo jaki kolczyk od kosmetyczki a jeśli nawet Cię zaboli to powiem Ci, że "opłaca" się ten ból w porównaniu do zahaczań normalnym kolczykiem zakończonym takim motylkiem czy barankiem nie wiem jak to nazwać :P więc pomimo przeszkody polecam ten rodzaj kolczyka poprzednim jak zahaczyłam to masakra ałaaa, ale powiem Ci że mniej bolało wsadzanie labreta od zahaczenia normalnego kolczyka Powodzenia
hmm no w sumie sprobowac zawsze mozna a ten kolec od kosmetyczki to juz od jakis 9 miechow nie nosze :P tragedia jakas :P byle by to zahaczanie sie juz skonczylo :P a powiedz mi czy duzo taki labret nie wystaje z przodu?? bo w sumie mi sie wydaje ze to widac jakos bardzo... masz moze jakas fotke do pokazania?
paula89r jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 17:05   #725
aagguussiiaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 55
GG do aagguussiiaa
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Są różne rozmiary labretu, trzeba sobie dopasować [zależy jaką masz grubą chrząstkę]. Ja zamawiałam na allegro i mój ma 8mm długości i 1,2mm grubości [gwint] i jest w sam raz, trochę jest luzu, ale musi trochę być krótszych już chyba nie ma. Załączam fotki mojego uszka, tylko trochę czerwone bo miętosiłam je żeby wszystko było widać
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg HPIM2915.jpg (64,5 KB, 36 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg HPIM2916.jpg (55,1 KB, 38 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg HPIM2917.jpg (55,8 KB, 36 załadowań)
aagguussiiaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 17:56   #726
paula89r
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 25
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

oo myslalam ze to jakos wiecej 'odstaje' hehe w sumie to podoba mi sie to bardziej niz moje koleczko :P juz nawet pognalam do sklepu ale zabraklo im labretow jutro poszukam
paula89r jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-01, 20:43   #727
aagguussiiaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 55
GG do aagguussiiaa
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

ajajaj... już mnie nie bolało to oczywiście się pokusiłam i zmieniłam z labreta na podkowę, samo wsadzanie już nic nie bolało, ale teraz... ałaaa.... ;/ ach, cóż jak jutro rano będzie mnie jeszcze bolało to zmienię z powrotem na labreta i jednak go ponoszę przez dłuższy czas... hehehe...
aagguussiiaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-02, 00:38   #728
paula89r
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 25
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

<przytul> do jutra przejdzie mam nadzieje ;P ja niestety mimo tego ze juz dosc dlugo go mam to i tak mam identycznie jak ty po kazdej zmianie kolczyka.. niewiem czemu niby przeciez mam juz wygojone... problemowy cos ten nasz helix ;P
paula89r jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-02, 09:16   #729
aagguussiiaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 55
GG do aagguussiiaa
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

no mi też się wydaje, że przy każdej zmianie kolczyka tak będzie... wczoraj się wskurzyłam i jednak zmieniłam z powrotem na labreta i dzisiaj jest już OK jednak ponoszę tego labreta przez dłuższy okres czasu ;]
aagguussiiaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-06, 21:08   #730
anitka12345
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 755
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

cześć błagam o pomoc ;( przekłuwałam uszy(na tej miekkiej tkance)5 miesięcy temu,i prawie co miesiąć tworzy mi się z tyłu taka wielka gulajka ...smaruje to maścią,ale to nawraca,najczęsciej dzieje się to w jednym uchu tylkO.. walcze ciągle żeby tylko nosić te kolczyki,ale nie mam już sił chyba bede musiała zrezygnować ;( a może mi coś poradzicie ?
anitka12345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-06, 21:18   #731
kasiek87
Kokon pro
 
Avatar kasiek87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: zielona góra
Wiadomości: 5 773
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez anitka12345 Pokaż wiadomość
cześć błagam o pomoc ;( przekłuwałam uszy(na tej miekkiej tkance)5 miesięcy temu,i prawie co miesiąć tworzy mi się z tyłu taka wielka gulajka ...smaruje to maścią,ale to nawraca,najczęsciej dzieje się to w jednym uchu tylkO.. walcze ciągle żeby tylko nosić te kolczyki,ale nie mam już sił chyba bede musiała zrezygnować ;( a może mi coś poradzicie ?

ja bym radzila isc z tym do lekarza albo wymienic kolczyk na tytanowy i kupic octenisept w aptece moze zejdzie i nie wroci ;] aczkolwiek jesli to sie nawraca to ja bym z tym poszla do lekarza
__________________

DL2/9/9
3/3/6-22/7/8
kasiek87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-07, 20:08   #732
anitka12345
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 755
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

byłam dzsiaj u lekarza,kazała mi spirytusem salicynowym przemywać,bo nigdy tegO nie robiłam,i maść na to mam ;] oby pomogło walcze dalej :P
anitka12345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-08, 15:54   #733
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

hejoo) .. ja kolczyki, te dwa standardowe na płatkach mam od 3 roku życia, tzn. dziurki mam, bo kolczyki noszę różne. Swego czasu miałam problemy z podrabianymi kolczykami i mogłam tylko złote nosić. Ale z czasem jakoś mi to przeszło i teraz mogę nosić kolczyki wszelkiego kalibru. Od miesiąca nachodzi mnie na drugi kolczyk (mam 14 lat). Na jutro zaplanowałam wypad do kosmetyczki i chyba zrobię sobie tą dziurkę pistoletem, pamiętam, że pistoletem mialam robione pierwsze dziurki. Czy ktoś może mi mniej więcej powiedzieć, czy taki zabieg pistoletem boli? Ile się goi i ile trzeba zapłacić? Z góry dziękuje za odpowiedź.

p.s - drugą dziurkę planuję zrobić w górnej części ucha, nie na płatku ;p tylko tam wyżej
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-08, 16:10   #734
MArtusia000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 139
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

„tam wyżej” czyli w chrząstce. tego typu przekucia nie robi się pistoletem u kosmetyczki! U kosmetyczki można tylko przebijać płatki uszu! Chrząstkę powinien przkłuć piercer w studio piercingu wenflonem. Nie powinno to kosztować więcej niż ok.30PLN z kolczykiem ze stali chirurgicznej.
__________________
MArtusia

"Piękna jak tęcza, gorąca jak promień słońca..."
MArtusia000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-09, 19:58   #735
Mendosita
Zakorzenienie
 
Avatar Mendosita
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 4 197
GG do Mendosita
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Nie bardzo mam czas na przejrzenie całego wątku, więc nie wiem, czy ktoś miał podobny problem: otóż kolczyki nosiłam od trzeciego roku życia, złote, srebrne, zwykłe metalowe. Nigdy nie miałam z tym żadnych problemów. Naraz, zupełnie nie wiem dlaczego, nie mogę nosić żadnego typu kolczyków. Gdy tylko jakieś założę, uszy stają się czerwone, obrzmiałe i bolące. Dzieje się tak także wtedy, gdy zakładam kolczyki ze stali chirurgicznej, czyli chyba uczulenie na nikiel można wykluczyć.
Czy ktoś ma jakieś pojęcie czemu tak się dzieje? Co mogę zrobić żeby zastopować te objawy i móc na nowo cieszyć sie ozdobami w uszach?
Mendosita jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 13:38   #736
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Witam ponownie. Jestem już po zabiegu. Wczoraj byłam u kosmetyczki i przekułam chrząstkę na górze. Tak jak zamierzałam pistoletem. Sam zabieg trochę bolał i przestraszyłam się, bo kolczyk nie do końca przeszedł przez ucho i Pani musiała mi go ręcznie dociskać i zapiąć. Ale wszystko poszło ok. Jakieś 2 godziny po zabiegu odczuwałam ból ucha, ale to normalne. Kosmetyczka kazała mi przemywać ucho spirytusem lub wodą utlenioną i kręcić kolczykiem dwa razy dziennie. Ucho polałam spirytusem salicylowym i za pierwszym razem tylko raz przekręciłam kolczyk, bo bolało jak diabli. Za drugi razem przekręciłam dwa razy choć też bolało. I położyłam się spać. Ucho bolało tylko kiedy dotykałam okolic przekłucia. Zawsze śpie na prawym boku a kolczyk też zrobiłam w prawym uchu więc pół nocy sie męczyłam żeby usnąć. No ale jakoś przemęczyłam tę noc. Rano jak wstałam to ucho nie bolało. Mama polała mi spirytusem i kręciłam już kolczykiem więcej razy, bo w ogóle nie odczuwam bólu. Tylko kiedy dotykam kolczyka to lekko pobolewa. Za cały zabieg zapłaciłam 13 zł i za 3 tygodnie będę mogła wymienić kolczyk - tak powiedziała kosmetyczka. Mam nadzieję, że wszystko się ładnie zagoi. Nic nie ropieje ani nie krwawi, puchnąć też nie puchnie.. wszystko jak na razie jest ok.. )) pozdrawiam wszystkich ) jak zrobie jakieś fotki mojego ucha to rzucę tutaj. Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz **
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 14:15   #737
MArtusia000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 139
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Cytat:
Napisane przez paulqa94 Pokaż wiadomość
Witam ponownie. Jestem już po zabiegu. Wczoraj byłam u kosmetyczki i przekułam chrząstkę na górze. Tak jak zamierzałam pistoletem. Sam zabieg trochę bolał i przestraszyłam się, bo kolczyk nie do końca przeszedł przez ucho i Pani musiała mi go ręcznie dociskać i zapiąć. Ale wszystko poszło ok. Jakieś 2 godziny po zabiegu odczuwałam ból ucha, ale to normalne. Kosmetyczka kazała mi przemywać ucho spirytusem lub wodą utlenioną i kręcić kolczykiem dwa razy dziennie. Ucho polałam spirytusem salicylowym i za pierwszym razem tylko raz przekręciłam kolczyk, bo bolało jak diabli. Za drugi razem przekręciłam dwa razy choć też bolało. I położyłam się spać. Ucho bolało tylko kiedy dotykałam okolic przekłucia. Zawsze śpie na prawym boku a kolczyk też zrobiłam w prawym uchu więc pół nocy sie męczyłam żeby usnąć. No ale jakoś przemęczyłam tę noc. Rano jak wstałam to ucho nie bolało. Mama polała mi spirytusem i kręciłam już kolczykiem więcej razy, bo w ogóle nie odczuwam bólu. Tylko kiedy dotykam kolczyka to lekko pobolewa. Za cały zabieg zapłaciłam 13 zł i za 3 tygodnie będę mogła wymienić kolczyk - tak powiedziała kosmetyczka. Mam nadzieję, że wszystko się ładnie zagoi. Nic nie ropieje ani nie krwawi, puchnąć też nie puchnie.. wszystko jak na razie jest ok.. )) pozdrawiam wszystkich ) jak zrobie jakieś fotki mojego ucha to rzucę tutaj. Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz **
yyy...ja bym bała się pójść do kosmetyczki...wolała bym sama w domu wenflonem zrobić (to nie znaczy że kogoś namawiam na piercing w domu!). Po Pierwsze nie przemywaj wodą utlenioną to opóźnia proces gojenia, lepiej przemywać solą fizjologiczną, i nie śpij na tym boku, nie można odgniatać tego miejsca. Po drugie 3 tygodnie to zdecydowanie za wcześnie na zmianę kolczyka, a swoją drogą jestem ciekawa jakiego kolczyka od niej dostałaś.... A po trzecie ta kosmetyczka nie było zbytnio doświadczona skoro zrobiła Ci kolczyk w chrząstce pistoletem...nie miała zielonego pojęcia o anatomii człowieka, a przede wszystkim o piercingu. W sumie nie ma się co dziwić nie miała nawet żadnego kursu piercingu, nie mówię już o doświadczeniu. Moim zdaniem pójść do kosmetyczki z takim zamiarem to głupota...
__________________
MArtusia

"Piękna jak tęcza, gorąca jak promień słońca..."
MArtusia000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 15:18   #738
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Czy to głupota to się jeszcze okaże za pare dni i wtedy jak się kolczyk zagoi. Kolczyka mam ze stali chirurgicznej, taką srebrną kulkę. Podoba mi się, więc tak szybko jak 3 tygodnie jej nie zmienie, sama wole poczekać trochę dłużej. Kto przebijał chrząstkę pistoletem jak ja? Piszcie i opowiadajcie, ile wam się goiło i czy były jakieś powikłania. A jeszcze ma pytanie, czy jak pierwszego i drugiego dnia ucho nie puchnie i nie ropieje to tak bedzie dalej? pozdrawiam!
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 15:20   #739
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Przy okazjii MArtusia000 dziękuje za rady i odpowiedzi *
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 15:23   #740
MArtusia000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 139
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

To, że nie puchnie i nie ropieje zaraz to przekłuciu to normalne...a czy będzie później zapewne tak.
__________________
MArtusia

"Piękna jak tęcza, gorąca jak promień słońca..."
MArtusia000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 15:28   #741
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Jejuu nie strasz.. :/:/ a skąd masz takie wiadomości? Uczysz się w tym kierunku? I dlaczego nie warto przekłuwać ucha na chrząstce pistoletem?
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 15:50   #742
MArtusia000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 139
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Sama mam kolczyka w chrząstce i wiem co nieco jak to się goi...mi pokazała się ziarnina (jest to kulka wokół dziurki, po prostu nadmiar tkanki, która powstaje w procesie gojenia), nie każdy ma ziarninę! Nie nie kształcę się w tym kierunku...po prostu bardzo mnie interesuje piercing (mój chłopak zrobił mi hand weba, a ja Go pokierowałam jak ma to zrobić, sama nie mogła bym przekuć, ponieważ jedną ręką jest raczej trudno..). A nie powinno się przebijać pistoletem, ponieważ rozrywa on chrząstkę tępym kolczykiem, co nie jest korzystne przy gojeniu...jest to można powiedzieć "uderzenie". Powinno się to robić wenflonem, ponieważ nie rozrywa skóry, a przekłuwa ja. Jest jednak różnica pomiędzy przebiciem a przekłuciem i to ogromna.
__________________
MArtusia

"Piękna jak tęcza, gorąca jak promień słońca..."
MArtusia000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 16:38   #743
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

a co to jest hand web? Ja za dużo o percingu nie wiem i dlatego poszłam zrobic dziurkę pistoletem. Mam nadzieje ze nic powaznego mi sie nie zrobi
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 17:10   #744
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Re: Czy mozna samemu przekłuć se ucho??

Kurde.. ratujcie.. ( !! Nic mi się nie dzieje, a wpadłam w jakąś panike. Oczytałam się o tych wszystkich chorobach, które mogą mi się zrobić po przebiciu uszka pistoletem w chrząstce, że zaraz spadne .. jakieś martwice uszu.. zakażenia.. matko .. zaczynam żałować, że przekułam to ucho. Ale kosmetyczka która mi to robiła, chyba nie jest na tyle głupia, żeby mi robić coś co może stworzyć jakieś powikłania.. normalnie szok ... jak się boję to wam mówie. Wczoraj byłam na zabiegu i nic specjalnego mi się nie dzieje, ale czytałam, ze powikłania powstają tak po paru dniach.. Napiszcie mi, co może mi się stać, bo przebiłam ucho na chrząstce pistoletem. Znaczy nie ja przebiłam,tylko kosmetyczka mi przebiła. Czy może się wdać jakieś zakażenie? Ile to się będzie goić? Jakie powikłania mogą wystąpić? Jejuu.. ratujcie bo mam czarne myśli ;p;p prosze odpiszcie !! jeśli ktoś miał przebijane uszka pistoletem na chrząstce to piszcie! opowiadajcie i ratujcie mnie... ;p z góry dziekuje za odpowiedz
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 18:14   #745
anitka12345
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 755
Dot.: Re: Czy mozna samemu przekłuć se ucho??

hwh ja przekłuwałam pistoletem ale ta tej miekkiej częsci ucha i goją mi się już prawie pół roku ;] hihi..i na początku z uszkami byłO ok,a pozniej stała się masakra,ropiały,wielkie gulaje ropne mi się robiły,krew leciała ;] teraz jest troche lepiej,ale Tobie to współczuje ...
anitka12345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 19:37   #746
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Re: Czy mozna samemu przekłuć se ucho??

no to mnie pocieszyłaś... xD ale może wszystko bedzie ok..
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 20:34   #747
paulqa94
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 683
Dot.: Re: Czy mozna samemu przekłuć se ucho??

Ok.. mam foty dalej się boję żeby mi się nic nie stało i tak zastanawiam się jak ja ubiore jutro czapke na głowe xDD

Fotki mojej przebitej chrząstki:
>>kliknij tu<<
paulqa94 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 20:47   #748
anitka12345
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 755
Dot.: Re: Czy mozna samemu przekłuć se ucho??

male ładnie to wygląda super bardzO mi się podoba :P tez bym chciała sobie przekłuć ale boje się bólu :P
anitka12345 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 20:49   #749
*KarOla*
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 27
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

Witam ja miałam przekłuwaną chrząstke ucha pistoletem ok 2 lat temu. Ucho przy przekłuwaniu nie bolało mnie, dopiero poźniej tzn pare dni po zaczęło. Goiło się dobrze nie pamiętam, zebym miała jakies kłopoty. Jednak ostatnio pare dni temu zrobiła mi się ropa nie wiem skąd i mnie bolało ucho, ale juz mi przeszło
*KarOla* jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-10, 21:31   #750
kasiek87
Kokon pro
 
Avatar kasiek87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: zielona góra
Wiadomości: 5 773
Dot.: Kolczyk w uchu - wątek zbiorczy - przekłuwanie, wrażenia, problemy

bo to jest tak ze pistoletem chrzastka jest miazdzona doslownie i dlatego zdarza sie ciezko goic, jesli pojawi sie ropa opuchlizna duza i nie zejdzie po kilku dniach to trzeba wtedy isc do lekarza, zeby przepisal leki, leczenie na wlasna reke moze skonczyc sie niezafajnie, ale skoro juz masz przebite tym pistoletem to dbaj o to prawidlowo przemywaj sola fizjologiczna, nie zdrapuj strupkow ktore beda naokolo rany tylko odmocz wacikiem zanurzonym w letniej wodzie i delikatnie usowaj, nie uzywaj spirytusu i wody utlenionej, spirytus wysusza rane przez co moze zaczac sie babrac i goic dluzej, a woda utleniona najpierw rozpuchnia rane a pozniej tez wysusza ;] takze sol fizjologiczna i jesli chcesz mozesz kupic w aptece octenisept nie dotykaj bez potrzeby kolczyka, najlepiej wlosy upinaj, bo moga sie wkrecac w kolczyk co w pierwszych dniach moze byc bolesne jesli pociagniesz glowa w druga strone i staraj sie spac na drugim boku nie nosic nic co mogloby uciskac kolczyk w razie pytan pisz
__________________

DL2/9/9
3/3/6-22/7/8
kasiek87 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
ból, kolczyk, kolczyk w uchu, kolczyki, limfa, problem, pytanie, ropa

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-12-16 12:52:23


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:51.