Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jean Paul Gaultier, Fragile EDP

Jean Paul Gaultier, Fragile EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Fragile marki Jean Paul Gaultier to kwiatowe perfumy dla kobiet. Fragile został wydany w 1999 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Francis Kurkdjian. Nutami głowy są włoska tangeryna, kolendra, imbir, kwiat tunezyjskiej pomarańczy, bergamotka, anyż gwiazdkowaty i róża bułgarska; nutami serca są goździk (roślina), tuberoza, irys, jaśmin, indyjski imbir, ylang-ylang i róża; nutami bazy są Żywica bursztynowa, cynamon, piżmo, wanilia i cedr.

Cena: ok. 150zł / 50ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 21

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Tuberoza smutna i poważna

Miniaturkę tego zapachu wylicytowałam zupełnie w ciemno, bo nigdy nie spotkałam Fragile w stacjonarnych perfumeriach. Trochę żałuję tego zakupu, bo za niby uroczy, a tak naprawdę ocierający się o tandetę mini-flakonik zapłaciłam dosyć sporo. Nie mogąc się doczekać tuberozowego cudu, niecierpliwie wyszarpnęłam flakonik z bąbelkowej koperty, zaaplikowałam i zrobiłam rozczarowaną minę. Po raz pierwszy nie podołałam tuberozie, za którą naprawdę przepadam, lubię również jej "gumowe" oblicze. Moim zdaniem tuberoza z Fragile nie jest upojnym kwieciem, "nie nastraja i nie podnieca" - że tak odwołam się do utworu Tuwima - jak to zazwyczaj bywa, nie jest też lekka, uroczo-zielona jak w Gucci Gracious Tuberose. Tuberoza we Fragile jest taka... poważna? Tak bym ją określiła. To tuberoza w gorzkawych objęciach goździka, anyżu i imbiru, gdzieś w tle wyczuwam też ylang-ylang i różę. Nie jest to brzydki zapach, ale do tego stopnia smutny i poważny, że po prostu nie pasujemy do siebie - ja i Fragile.

Używam tego produktu od: trzech tygodni
Ilość zużytych opakowań: miniaturka - 7,5 ml - w trakcie

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Miodowy

Mam odlewkę podpisaną Fragile, bez dopisku edp czy edt, jednak po przeczytaniu recenzji wydaje mi się, że edp ;-) Ja również, jak niektóre poprzedniczki, czuję tu jakiś związek zapachowy przypominający miód, ale nie taki czysty, jakby wymieszany z czymś jeszcze słodszym i ulepnym. Przy głębszym zaciągnięciu się zapachem czuję w tle jeszcze jakieś kwiaty, być może są to owe białe, może jaśmin, również wspominane w innej recenzji.
Byłam przygotowana na mały śmierdziuszek, bo z innymi zapachami pana Gaultiera mi nie po drodze, a Ma Dame to wręcz traumatyczne przeżycie. A tu zapach do noszenia w XXI wieku, nie kłóci się z moją naturą wesołej dwudziestokilkulatki, ja znam zapachy bardziej "moje", więc nie będę polowała na niego, ale było to dla mnie całkiem miłe spotkanie z tym zapachem ;-)
Uwaga - może być migrenogenny.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: odlewka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciezka artyleria...

Do Fragile w wersji wody perfumowanej zabieralam sie jak pies do jeza - no bo jak tu odmowic sprobowania zapachu, ktory dostalam od ukochanego, ktory nie byl swiadom, iz chronicznie nie znosze obecnosci tuberozy????
Przelamalam sie i postanowilam przygotowac w lazience duza kostke mydla, pumeks i szczotke druciana na wypadek traumy po sprobowaniu zapachu, coby go jak najszybciej moc unicestwic w razie izby jego migrnogenne dzialanie nasililo sie po probie nadgarstkowej.
I nastapilo dosc nieoczekiwane, acz niezwykle przyjemne doznanie - Fragile, pomimo ciezkiej artylerii w roli tuberozy zdalo sie mnie calkiwem oczarowac! Ba! Ja nawet nie rozpoznalam u siebie najmniejszych symptomow zwiazanych z migrena!
Czy to mozliwe, ze po raz pierwszy w moim zyciu tuberoza zaprezentowala sie jak dumna ksiezna w pieknej sukni z tafty, a ja, chocbym nie wiem jak chciala, nie moge wydusic z siebie gorzkich slow krytyki, poniewaz zostalam calkowicie oczarowana, zeby nie powiedziec, zaczarowana...
Tuberoza w EDP Fragile jest niezwykle elegancka i luksusowa, ale nie ciezka.
Jej ilosc jest idealna i cudownie komponuje sie z garscia orientalnych przypraw.
Fragule EDP jest zdecydowanie zapachem an wieczor, Boze bron nosic go do rozowych legginsow podczas joggingu w letni poranek!
Jakosc swietna - trwalosc i moc bez zarzutu.
Butelka praktyczna.
W malej 25ml objetosci nigdy nam sie nie wyleje. (posiada blokade)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 x 25ml, w trakcie drugiego

Premiera perfum Jean Paul Gaultier

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

"Delikatne" zaskoczenie

FRAGILE w wersji edp jest dla mnie zaskoczeniem.Odbieram go jako zupełnie inny zapach niż wersję edt...aż sie dziwię jak to możliwie, a jednak.Jest słodki do bólu,może nawet odrobinę męczący.Początkowo pachnie nalewką miodową.Dopiero po dłuższym czasie oswjam się z nim i z przyjemnościa rozkoszuję się dużą dawką tuberozy.Owa słodycz jest jednak złamana pewnymi nutkami kwaskowym,ktore nadają później zapachowi pewnej pikanterii,a może wręcz charakteru. Zapach ogólnie dosyć ciężki i jak ktoś nie rozkoszuje się "słodziakami" to FRAGILE edp może przyprawić o zawrót głowy...I mimo,że chyba wolę edt to jednak dostrzegam wyjątkowość tego "pachnidełka",zamkniętego w naprawdę niebanalnym flakoniku .Czuję też,że szybko za nim zatęsknię.
P.S.Jednak chyba sam diabeł coś tam majstrował przy flakonie,bo bardzo ciężko "uronić "choćby kropelkę:)

Używam tego produktu od:miesiąca
Ilość zużytych opakowań:w trakcie pierwszego

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Marzenie dziewczynki

To zapach, który najbardziej utkwił mi w pamięci podczas pierwszych wizyt w drogich perfumeriach. Miałam niewiele lat i przechadzałam się razem z mamą wzdłuż perfumeryjnych alejek a naszą wspólną uwagę za każdym razem zwracał ten absolutnie zjawiskowy flakonik. Jak przez mgłę pamiętam zapach wyperfumowanych nim nadgarstków mamy, ale właśnie ten flakonik z operową divą, na którą po każdym potrząśnięciu kulą spadał deszcz ze złota utkwił w mojej dziecięcej główce na długo.
Pamiętam doskonale pierwsze zdjęcia reklamowe tego zapachu rozwieszone we wnętrzu perfumerii oraz to, że przy kasie autorytarnie i głośno stwierdziłam, że modelka na zdjęciu jest brzydka, po czym zamilkłam siląc się na resztkę grzeczności pod naporem nieco karcącego spojrzenia mamy :D. Fragile EDP wydawało mi się wtedy największym możliwym skarbem, prawdziwym perfumeryjnym świętym Graalem ;).

Po tylu latach zamarzyłam o zrealizowaniu tego dziecięgo marzenia aspirującej damy i noszeniu tego najpiękniejszego zapachu świata na własnej skórze ;) Byłam ciekawa jak ten zapach właściwie się zachowa i w sumie spodziewałam się czegoś w rzeczywistości nie do końca w moim stylu i guście. Ale jest inaczej.

Mam małą odlewkę i za każdym razem kiedy wącham Fragile nie mogę uwierzyć, że w rzeczywistości te perfumy pachną tak pięknie jak sobie wymarzyłam. Są takie dorosłe i w stu procentach kobiece. Mają w sobie pewność siebie, zmysłowość i niezaprzeczalny sex appeal. Obrazują wszystko to, kim chciałam się stać jako ta dziewczynka spacerująca z mamą po drogiej perfumerii.
To prawdziwie świadoma dojrzałość w otulającej, ciepłej kwiatowości bez krzty konwaliowego banału czy innego rodzaju oczywistości. Jaśmin, róża, irys, tuberoza i ylang-ylang - kwiatowe akordy nie uznające kompromisów. A cała ta kwiatowość skąpana w słodkiej wanilii i podkręcona skromną przyprawowością anyżu i cynamonu wyłagodzona nieco drzewnością bazy.
To zapach prawdziwej uwodzicielki, która dosłownie emanuje swoim urokiem i budzi zachwyt.

Kiedyś te perfumy będą moje - i to cały flakon. To jeszcze nie nasz czas, ale kiedyś nadejdzie ;)

Oto zapach na komplet gwiazdek w moim prywatnym rankingu - nie mogło być inaczej.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tuberoza-my love...

Przeczytałam gdzieś,że w języku kwiatów tuberoza oznacza zakazane przyjemności,a w Indiach dziewice mają zakaz wąchania tego kwiatu o zmroku,gdyż jego zapach może sprowadzić na manowce ich cnotę.Coś w tym jest-zapach tuberozy jest z jednej strony odpychający,a z drugiej strony potężnie działa na zmysły-przynajmniej moje:)

Fragile były moimi pierwszymi perfumami z wiodącą nutą tuberozy-kupiłam go w ciemno,sądzą,ze skoro pozostałe zapachy JPG mi się bardzo podobają,to z tym nie będzie inaczej-nie pomyliłam się,chociaż Fragile to zapach zupełnie inny niz Classique,czy Gaultier 2.

Na początku czuję kwiat pomarańczy-słodki,gęsty,bardzo intensywny,później dołącza odrobina jaśminu i dalej to już tylko tuberoza-piękna i duszna,odrobinę kokosowa,lekko gumiasta.Zapach jest statyczny-nie rozwija się,trwa jednostajnie jako upajająca,kwiatowa chmura.

Kiedy czuję Fragile-widzę taki obraz:piękny ogród o zmroku,po dusznym,upalnym dniu.Powietrze przesyca zmysłowy,niepokojący zapach białych kwiatów.Waskimi scieżynkami spaceruje piękna kobieta z niecierpliwością wyczekując kochanka,by oddać mu się w tym nierealnie pięknym ogrodzie-kiedy go wreszcie spotyka ich seks jest pośpieszny i gwałtowny,zapach ich ciał miesza się z odurzającym zapachem rosnącej nieopodal niewinnej tuberozy.

Popłynęłam:);)...ale dla mnie to jedne z najbardziej zmysłowych perfum,jakie miałam przyjemność poznać.
Buteleczka to najwygodniejszych nie należy,ale jest,mimo swej kiczowatości-albo dzięki niej-po prostu piękna.


Używam tego produktu od:kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 25 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Białe kwiaty :D

Jaśmin? Kwiat pomarańczy? Tuberoza? Czyli coś, co tygrysy lubią najbardziej:D. Ten zapach jest klasyczny, kwiatowy, dość mocny, fakt, ale czy taki wieczorowy?... Lubię takie klimaty, po zapoznaniu się ze składem przypuszczałam, że Fragile może mi się spodobać, zresztą testowałam go kilka lat temu i pamiętam, że co najmniej mnie nie odrzucił. Dla wielbicielek takich klimatów :)
Buteleczka? :love: :slina: Muszę coś dodawać?:D

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:testy

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fakt,straszny

Właściwie mogę się podpisać obiema łapkami pod recenzją Khy - potwornie ciężki, przytłaczający, straszny po prostu zapach! Jeśli coś u mnie wywołuje TAKĄ reakcję, to niechybny znak, że w perfumach jest jaśmin, ale nawet jak na jaśmin, ten zapach paskudny jest nieprzeciętnie. A już miałam w ciemno kupić, dobrze że sprawdziłam....Brrr.
*Flakonik zasługuje na więcej niż 2*, ale nie chcę w żaden sposób zawyżać oceny tego koszmarku.

Używam tego produktu od:test w perfumerii
Ilość zużytych opakowań:testowane 1 raz

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zapachowy koszmarek

Olaboga, co to jest?? Nie wiem, czy dobrze rozpoznaje, ale dla mnie to tuberoza polaczona z jasminem, podlane jakims koszmarnym skladnikiem - calosc potwornie meczaca, dziwacznie duszaco-rzeska, po prostu zapachowy koszmarek.
Nigdy wiecej! ;-)))



Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: jedna probka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

przewrotnie kruchy

Silniejsza, zdecydowanie słodsza, gęstsza, muśnięta owocami wersja EDT. Mocny do szaleństwa zapach tuberozy, czyli słodziutki, lekko trawiasty zapach jakby spalonej gumy, przełamany momentami słodszą nutą. Na mojej skórze wibruje - agresywna spalona guma "przepływająca" po chwili w trawiasto-kwiatową delikatniejszą nutę i spowrotem. I na tym, tak myślę, polega "kruchość" tego zapachu :)
Flakon kiczowaty, ale taki był zamysł.Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: testy, próbki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dyskretny uwodziciel

Fragile używam od dłuższego czasu. Flakon możę nieco kiczowaty, ale zupełnie inny niż wszystkie; zawiera wspaniały zapach. Mam wrażenie, że trochę się od Fragile uzależniłam ;) Fragile w tłumaczeniu oznacza kruchy, delikatny. Toteż nazwa jest określeniem dla głownego składnika tych perfum niezwykle delikatnego kwiatu tuberozy. Aromat ten jest bardzo wyrazisty w tych perfumkach i wyczuwalny przez cały czas co podkreśla jego zmysłowy charakter. Francis Kurkdjian "miał nosa" że skomponował ten piękny kobiecy i bardzo sexowny zapach :) Cieszy mnie fakt, iż zapach nie jest zbyt popularny. Nie lubię, gdy pachnie tym samym połowa dzielnicy! Lubię oruginalność zapachu, a ten na pewno spełania tę cechę

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przytłaczający

Dawno nie wąchałam nic podobnie się narzucającego. To zapach bardzo silny, bardzo dominujący, choć nie jest wcale brzydki - po tuberozie spodziewałam się czegoś gorszego, bardziej migrenogennego, ale nie, nic mnie od niego nie boli - opórcz poczucia estetyki. Bo w moim nie mieszczą się perfumy, które nawet oszczędnie użyte ogłaszają swoją obecność wszem i wobec, wiele metrów od nosicielki.

Sam zapach jest faktycznie bardzo jednorodny, przez cały czas trwania pachnie identycznie. Tuberozą, ponoć, którą znam jedynie z perfum, nie miałam okazji powąchać w naturze, dla mnie jest to zatem krzyżówka wiciokrzewu, lilii i pomarańczy, białych kwiatów i soczystego, słonecznego owocu - całkiem przyjemna rzecz, gdyby tak nie obezwładniała. Dwuznaczne angielskie słowo "intoxicating" dobrze oddaje naturę tego zapachu: coś w nim przyciąga, hipnotyzuje, a jednak ma odpychającą, trucicielską siłę.

Myślę, że na innych by mi nie przeszkadzał, gdyby był ciut słabszy.

Butelka - dla mnie horror i tandetny wygląd suvenira kupionego na siłę.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    331
    recenzji

    1
    pochwał

    8,85

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking