Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Anthelios XL SPF 60+

Anthelios XL SPF 60+

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Pojemność 50 ml
Cena 57,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Anthelios XL zapewnia bardzo silną ochronę przed całym spektrum promieniowania UVA/UVB przez cały czas ekspozycji słonecznej. Skuteczność Antheliosa XL związana jest z zastosowaniem w nim nowego fototrwałego filtra przeciwsłonecznego, opatentowanego pod nazwą Mexoryl XL, który zastosowany razem z filtrem Mexoryl SX, wzmacnia ochronę UVA/UVB. Nowy system filtrujący pozwala równocześnie uzyskać w Antheliosie XL niespotykane dotychczas poziomy ochrony przed:
- poparzeniem słonecznym: współczynnik ochrony wyższy niż 60 (SPF 60+)
- promieniowaniem UVA (współczynnik ochrony UVA IPD=90, PPD=28, a w wersji tonującej IPD=80, PPD=28).
Anthelios XL zawiera wodę termalną z La Roche-Posay o uznanych naturalnych właściwościach kojących i hamujących powstawanie wolnych rodników. Nie powoduje powstawania zaskórników, ma nietłustą konsystencję i łatwo się rozprowadza na skórze. abezpiecza skórę wymagającą możliwie najsilniejszej ochrony przeciwsłonecznej: zapobiega fotodermatozom, trwałym przebarwieniem skóry w przebiegu ciąży, nadwrażliwości na światło wywołanej stosowaniem niektórych leków, zabezpiecza blizny i znamiona barwnikowe. Deklarowana ochrona UVA/UVB jest osiągana przy ilości filtra 2 mg/1 cm2 skóry.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 36

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

trudny w aplikacji

Dziwne, ale sprawował się lepiej niż ten z 50+.
Minusy to: bielenie, błysk i bardzo utrudnione nakładanie-jest strasznie gęsty,tępy - co mnie początkowo przeraziło.
Wchłaniał się u mnie bardzo powoli, ale po kilku godzinach (po tym czasie delikatnie dociksłam do twarzy chusteczkę) miałam ładny "delikatny błysk". Tworzył mi na skórze taką powłoczkę, którą odczuwałam cały dzień i wcale mi się to nie podobało, ale miałam wrażenie,że doskonale chroni mnie przed mrozem i zimnym wiatrem. Myślę, że spełnia swoje funkcje ochronne zimą. Moja skóra była po nim doskonale nawilżona.
W cieplejsze dni nie odważyłabym się go nałożyć.


Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań:6 tubek - po 5ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klei się

Kupiłam go jesienią z powodu kuracji Effaclarem K. Jest gęsty, bardzo mnie bielił, kleił się. Do tego czasami czułam gorzki samak w ustach jak za bardzo oblizałam wargi. Wysuszał mnie, chyba przez ten alkochol. Osobiście nie polecam.

Używam tego produktu od:4 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 6 tubek po 5 ml każda

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

prawdziwa ochrona

Jestem naprawdę zachwycona.
Ogólnie mam cerę tłustą, jednak od 4 miesięcy stosuję kurację przeciwtrądzikową IZOTEKIEM. Z tego powodu skóra ogromnie sie wysuszyła i potrzebuje naprawdę skutecznej i wysokiej ochrony UV. Szukałam długo ... zdecydowałam się na La Roche-Posay i jestem bardzo zadowolona.
Mam wersję barwiącą tego kremu. Może i rzeczywiście krem z początku (zaraz po nałożeniu) pozostawia na twarzy połysk, ale to niedługo znika ;-) a skóra jest świerza i ma naprawdę przyjemny wygląd. Stosuję go niedługo, ale już widzę, że kram jest niezwykle wydajny i to mnie bardzo cieszy :-)
POLECAM wszystkim, którzy stosują kurację lekami i którzy muszą zapewnić swojej skórze maksimum ochrony przed UV!!!

Używam tego produktu od: 3 tyg
Ilość zużytych opakowań: w połowie pierwszego

La Roche Posay Skin Checker

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

z pewnością nie dla mnie

Mimo szczerych chęci nie byłam w stanie go zużyć (miałam wersją barwiącą).

Atuty:
- ochrona przeciwsłoneczna (nie opaliłam się w wakacje ani trochę);
- nie zapycha;
- nie wysusza.

Minusy, które byłabym w stanie zaakceptować:
- totalna latarnia na twarzy;
- lepi się;
- nie wolno go nakładać zbyt blisko oczu, bo migruje i paskudnie podrażnia.

Minusy, których nie jestem w stanie znieść:
- bardzo źle się rozprowadzał, tworzył paskudne smugi (raz jasne, a raz ciemne!), z którymi męczyłam się w kółko. Ładne nałożenie go to była Syzyfowa praca.
- według producenta wersja tonująca jest odpowiednia do wszystkich karnacji. To wierutna bzdura. O ile w wakacje znośnie to wyglądało, o tyle jesienią wyglądałam niedorzecznie, jak poparzona na twarzy.

Do tego groteskowe było nakładanie na niego pudru sypkiego, aby go zmatowić. Tworzyły się nieestetyczne dodatkowe smugi i placki, a pędzel wyglądał jak wałek od ciasta.

Dla mnie o niebo lepszy jest Anthelios XL Fluide Extreme SPF 60. Znacznie łatwiej się go nakłada i normalnie wygląda.

Używam tego produktu od: 2 miesiące wakacji (na zmianę z FE60) + kilka aplikacji jesienią
Ilość zużytych opakowań: jakieś pół tuby i oddałam w chętne ręce

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przeprosiliśmy się

Na początku stosowania myślałam że go wyżucę do kosza bo jest taki tłusty. Teraz natomiast go przeprosiłam ponieważ jest bardzo dobrą ochroną a poza tym nie ma tej okropnej denaturki. Następna rzecz jest taka że od początku używam wersji barwionej i dzięki temu nic nie bieli i jest po rozsmarowaniu niewidoczny.
bardzo się go bałam ale po roku stosowania stwierdziłam że go nie zamienię na inny bo pomimo tłustości wcale mnie nie zapycha i dzięki temu używam go jak zwykłego kremu pielęgnacyjnego czy to w zimie czy w lecie.
Miałam chwile zwątpienia ale mu wybaczam bo naprawde nie szkodzi a wręcz pielęgnuje skórę i łagodzi u mnie podrażnienia( nie to co inne filtry które szczypią).
Musze powiedzieć że to bardzo dobru filtr pomimo może wystraszyć tych którzy nie spodziewają się po zastosowaniu takiej latarni na twarzy.
Nie daję 5 gwiazdek poniewaz jest taki świecący, ale grunt że nie zapycha.

Używam tego produktu od:1,5 roku
Ilość zużytych opakowań:3

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

sama nie wiem...

Kupiłam ten krem w wersji lekko barwiącej, zatem zakładam, że z założenia ma być on do stosowania na miasto (no bo po co podbarwiac twarz na plażę). Niestety, stopień świecenia się mojej facjaty powodował, że sięgałam po niego wyłącznie z rozsądku (muszę używać silnych filtrów latem), a przyjemności żadnej:/
Ciekawe, czy możliwe jest stworzenie kremu do twarzy z wysokim filtrem, który nie byłby przeraźliwie tłusty...

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bardzo dobry

To mój pierwszy "prawdziwy" filtr. Zabawę z nimi zaczęłam w kwietniu od testowania na sobie ogromnej ilości próbek.
Antka kupiłam trochę przez przypadek, ale jestem zadowolona.
Trochę się klei na buzi i muszę odczekać 15-20 minuty zanim moge nałożyć skrobię. Skrobia ładnie go matowi, jednak po 5-6 godz. znów spod niej wyłazi i muszę się przypudrować. To chyba wszystkie minusy.
Poza tym - świetny.

Acha, mam cerę naczynkową, ale Anthelios nie podrażniał mnie chociaż zawiera alkohol w składzie. W każdym razie, miejcie się na baczności ;-)

EDIT: nic na razie nie podrażnia mnie alkohol w składzie, ale nic nigdy nie wiadomo, bo czytałam na biochemii, ze dopiero po jakimś czasie cera może się na tego Antka uwrażliwić :/. Na rzie jest ok. Może mieć konkurencję tylko w postaci DP Lait Ecran, ale ten filterek podobno raczej na lato, a na zimę jest za lekki. Dlatego na razie pozostanę przy XL

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zatykacz i tłuścioch

To mój pierwszy "poważny" filtr, kupiony 3lata temu czysto intuicyjnie na poczatku ciąży (nie wiedziałam wtedy że istnieje tak wspaniałe kompendium wiedzy jak wizaż:) Zaszalałam i skusiłam się od razu na obie wersje i.... w sumie nie do końca wiedziałam jak go uzywać, wydawał się taki tłusty, cięzki,świecący, pukałam się w czoło "po co ja to kupiłam" i dopiero po założeniu stałego łącza,wnikliwej lekturze BU i Wizażu zrozumiałam na czym polega uzywanie wysokich filtrów.
Dlatego ostatnie lato spędziliśmy już razem, a że byłam na wakacjach, nie przejmowałam się świeceniem jak latarnia:)
Przyznaję spełniał swoje zadanie, hojnie aplikowany bardzo ograniczył dostęp promieni słonecznych-nie opaliłam twarzy, za to tonująca wersja ładnie ujednolicała cerę, ale niestety zatykał moja skórę sakramencko:( Chociaż jestem 30-tką z małym plusikiem, to cerę miałam niczym dojrzewajaca pensjonarka- upstrzoną bolesnymi gejzerami, naprawdę ostatni raz widziałam u siebie takie wykwity w wieku 14lat!!!
Jednym słowem pożegnałam się z nim szybko i bez żalu, a twarz z pozostałości musiałam leczyć przez całą tegoroczną długasną zimę:(((
W sumie nie wiem jak go ocenieć,dwie gwiazdki to za mało (w końcu spełnia obietnice producenta), ale mojej skórze bardzo zaszkodził.... więc niech będą 3 gwiazdki.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Godny polecenia

Nieliczny z filtrow,ktory zwrocil moja uwage i wywolal efekt pozytywnego zaskoczenia;)
Potrzeba wprawy do rownomiernego naloezenia,nie bieli-ale jest bardzo tresciwy(tlusty choc konsystencja nie jest ciezka);po wchlonieciu sie jest blysk a nie blask wiec potrzebuje umiarkowanego matu aby nie starszyc niczym latarnia:D Do zmatowienia uzywam jedwabnego pudru Hauschki i jest ok.
Bardzo polubilam ten filtr jednak najlepiej spisuje sie u mnie zima,nie widze go za bardzo w lecie na swojej buzi:)wiec to juz bardzo subietywne odczucia.
Niemniej jest godny polecenia a zima mam zamiennik dla Avene lub Antheliosa Fluide Extreme :D

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla mnie świetny

Wspaniale rozsmarowyje się na twarzy i nie tworzy białej maski - poprzedni mój filtr (SVR 60 Lait) był koszmarem... dlatego jak tylko przeszłam na Anthelios poczułam się jak motyl.... Z powodzeniem moge go dużo nałożyć!!! W ogóle go nie czuję na twarzy, jak oprószę się skrobią, to nic a nic się nie swiecę, nie spływa mi z twarzy, po prostu super.
Nie szczypie w oczy (noszę soczewki kontaktowe i mam bardzo wrażliwe oczy).
Nie wysusza mi twarzy, nie tworzy białych placków, ani plam, nie ściąga skóry pod koniec dnia, nie reaguję na niego uczuleniem.
Na razie jest to dla mnie KWC!!!

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zaskocz słońce blaskiem

własnym...

powiem tak - nie poleciłabym tego filtra osobie, która dopiero zaczyna używać filtrów bo, próbując nałożyć jego przepisową ilość, można sobie dosłownie "wygrawerować" coś w warstwie tłuszczu, która powstaje na twarzy po jego użyciu. Jest tłusty i błyszczący, do tego trochę wybielający. Ma za to moim zdaniem świetne właściwości ochronne, kojące i pielęgnujące. Zawsze można próbować użyć go mniej, ale i tak człowiek będzie się świecił blaskiem konkurującym ze słońcem, którego tak unika. Zmatowienie go pudrem w moim przypadku kończyło się efektem "Pierrot-a", jakby mnie kos swierzo otynkował. Dobrze, że były to dwie 5ml próbki. Szukam dalej.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niezbędny

Trochę bałam sie tego produktu po lekturze recenzji i wzmiankach o jego tłustości, bo nie znoszę tłustych kremów. Z tym o dziwo jest inaczej (bo jest tłusty, temu nie można zaprzeczyć- jeśli nie nałożę na niego mąki ziemniaczanej w celu zniwelowania blasku, to spotykają mnie ze strony domowników komentarze typu: 'Coś Ty sie dziecko kostką masła wysmarowała!?'). Bloker dobrze chroni przed słońcem, na mojej odwodnionej i często przesuszonej skórze zaskakująco ładnie się wchłania, choć zostaje pod palcami delikatna tłusta warstewka, która się, na szczęście, nie roluje. Dobrze leżą na nim podkłady. Nie mam mu nic do zarzucenia, bo ten tłuścioch dobrze robi mojej cerze, dzięki konsystencji spisze sie też na wietrze, gdy zawita do nas chłodna jesień.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    355
    recenzji

    3
    pochwał

    9,53

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking