Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Ombre Fondante (Soft Cream Eye Colour)

Ombre Fondante (Soft Cream Eye Colour)

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 7 ml
Cena 69,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kremowe cienie do oczu w maleńkich tubkach - miękkie, świetliste kolory, które aplikuje się palcami. Na powiece zmieniają konsystencję z kremowej na pudrową. Cienie o przedłużonej trwałości, paleta kolorystyczna obejmuje 6 odcieni.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny i bardzo trwały, tylko trzeba wiedzieć jak go nakładać!

Mam cień w pięknym odcieniu Lilac, kupiłam go w promocji za ok. 40 zł, ale myślę, że jest wart i 69 zł :-)

Do rzeczy...
PIERWSZE WRAŻENIE:
Wycisnęłam z tubki dosłownie ociupinkę na dłoń, roztarłam palcem - efekt był nieziemski! Piękny, gładki połysk, delikatna, bardzo jasna tafla odbijająca światło.
Zakochałam się :) Okazało się oczywiście, że ta ociupinka, którą wycisnęłam to było i tak za dużo, starczyła na pokrycie połowy dłoni :P
Przy próbie zmycia cienia zwykłą wodą okazało się, że jest bardzo trwały, przy zwilżeniu palców i potarciu dłoni nie zmienił swojej konsystencji ani nie rozmazał się, udało się go zmyć dopiero wodą z mydłem. Trwałość cienia zapowiadała się więc wyśmienicie :-)

PIERWSZA PRÓBA APLIKACJI :
No dobra, tylko czym nałożyć cień o konsystencji kremu i to jeszcze z tubki? Postanowiłam wycisnąć troszkę na palec, rozsmarowąć odrobinkę na dłoni i wklepać palcem w powiekę, co nie specjalnie lubię, bo trudno zrobić to precyzyjnie, dotrzeć do kącika oka, ładnie ułożyć w załamaniu...
Efekt: nałożyłam chyba za dużo cienia:/ wyglądał tłusto i ciężko, ale nie ważył się. Mimo wszystko to nie o ten efekt mi chodziło. By trochę wymodelować oko chciałam nałożyć trochę ciemniejszego, sypkiego cienia w załamanie. Niestety bardzo trudno było go rozprowadzić na tłustej warstwie Clarinsa.

Pierwsza próba nie wypadła więc szczególnie dobrze, ale nie zrażałam się :P

APLIKACJI PRÓBA DRUGA!
No tak, następnym razem postanowiłam nałożyć cień przy pomocy pędzla syntetycznego (do cieni, drugi do korektora). Nałożyłam odrobinkę na dłoń, po czym starałam się zebrać cień z dłoni syntetycznym pędzelkiem i nałożyć na powiekę.
Efekt: dalej źle :/ Cień aplikowało się dosyć tępo, nie udało mi się go równo rozprowadzić, próbowałam więc wklepywać, ale znów wyglądał ciężko i tłusto, gdzieniegdzie było go więcej, gdzieniegdzie mniej, a miałam wrażenie, że pędzelek przestał go nabierać.

Po tej próbie, odłożyłam cień na bok dziwiąc się tylu pozytywnym recenzjom tutaj.

APLIKACJI PRÓBA TRZECIA - UDANA! :))
W końcu sam wpadł mi w ręce, a ponieważ nigdzie nie wychodziłam, postanowiłam dać mu szansę - najwyżej skończę z kiepskim makijażem lub po prostu go zmyję. Tym razem cień nakładałam puszystym pędzelkiem z miękkiego włosia, przeznaczonym do normalnych, sypkich cieni. Ponownie na początku wycisnęłam odrobinę na dłoń, roztarłam pędzelkiem i kiedy została na nim pożądana ilość, przejechałam po powiece jak przy aplikacji sypkiego cienia.
I TO JEST DLA MNIE NAJLEPSZY SPOSÓB APLIKACJI. A w zasadzie jedyny akceptowalny :-)
Cień rozprowadził się idealnie, takim pędzlem rozprowadza się go z łatwością, na powiekę trafia odpowiednia ilość, nie za gruba warstwa, i dzięki temu cień wygląda lekko i wcale nie tłusto!
Daje piękny połysk i efekt zimnej, odbijającej światło tafli - coś cudownego.
Nałożyłam też sypki, ciemniejszy cień w załamanie (na Clarinsa) - bez jakichkolwiek problemów, rozprowadził się idealnie, z łatwością go roztarłam puchaczem, nie tworzył smug i nie przyklejał się do Clarinsa (dziewczyny - Clarins, mimo kremowej konsystencji, się NIE LEPI!), pięknie się wtopił.
REWELACJA. W przypływie natchnienia na środek powieki nałożyłam jeszcze ciemno-brzoskwiniowy sypki cień z Inglota - ponownie cudowny efekt.

TRWAŁOŚĆ:
Makijaż przetrwał do wieczora w nienaruszonym stanie, wyglądał baaardzo efektownie, a zarazem delikatnie (nałożenie sypkich cieni na Clarinsa sprawia, ze ich kolor jest intensywniejszy, jakby nałożyło się je na dobrą bazę pod cienie). Potarłam oko - nic się z makijażem nie stało :) REWELACJA.
O jakimkolwiek wałkowaniu czy spływaniu po prostu nie ma mowy :O

WYDAJNOŚĆ:
Oceniam średnio, bo jednak trudno nie wycisnąć z tubki za dużo. Nawet milimetrowy "wycisk" to dla mnie za dużo i spokojnie starczyłoby na pokrycie całej twarzy, a nie tylko powiek :P
Mimo wszystko wydaje mi się, że tubka starczy na dłuuuugo a cena (nawet bez promocji) jest przystępna biorąc pod uwagę jakość, połysk i trwałość cienia.

Żałuję jedynie, że te cienie nie są dostępne w jakimś ciemnym odcieniu, np. w graficie lub czerni - kupiłabym na pewno. Choć czuję, że i na inne, jasne odcienie się skuszę :-)

Zdecydowanie polecam osobom szukającym trwałych cieni z połyskiem :)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pierwsze w trakcie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kolor cudny, trwałość super, ale aplikacja to dla mnie tajemnica

Mam kolor #5 Lilac.

+Kolor jest prześliczny - lawendowy, intensywny, opalizujący na satynowo - nie jest to perła, nie ma drobinek, a mimo to kolor cudnie opalizuje.
+Mocne krycie.
+Nie roluje się na powiece, trzyma się cały dzień.

Niby same plusy, ale...

Cień jest zamknięty w aluminiowej tubce, jak farba akrylowa do obrazów.
- Muszę się wysilić z całej mocy, żeby coś z niej wycisnąć - to pierwsza trudność.
- Druga jest taka, że zostaję z 2milimetrowym paseczkiem cienia na palcu którego nie umiem nałożyć niczym rozsądnym na powiekę - pędzelkiem, patką, niczym. Zostają mi więc palce, ale przy okazji mnóstwo cienia się marnuje (co ma oczywiście wpływ na wydajność) no i w kącikach oczu trudno o precyzyjną aplikację cienia opuszką palca. Widzę, że inne recenzentki nie poruszają tego problemu, więc może trafiłam na jakieś felerne opakowanie i cień jest zbyt zbity a za mało kremowy?

Mimo to, jeśli trafię na ten cień ponownie w dobrej cenie to kupię, inne kolory też mnie kuszą.

Używam tego produktu od: pół roku

Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

trwałe

Miałam brązowy i fioletowy. Bardzo trwały, wyjątkowo wydajny, wystarczy odrobinę. Dobrze kryjący. Nakładam zwykle pędzelkiem, czasem opuszkiem palca. Nie podrażnia i nie wysusza. Mam porównanie tylko z cieniami w kremie Boots no7 i oczywiście Clarins są dużo lepsze i dużo bardziej wydajne.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań:w trakcie dwóch

Cellulit adipocyty

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

D O S K O N A Ł Y :)

Powiem krótko - cudo.
Miałam już 3 kolory: kasztanowy, różowy i fiolet.
Wszystkie super.

Szczerze mówiąc trochę niezbyt pewnie do niego podeszłam. Myślałam: cień w kremie? pewnie będzie się zbrylał, wałkował i w ogóle. Jak to krem :)
Jednak sprzedawczyni zapewniała mnie, że jest bardzo trwały.
I miała rację!!!

W odróżnieniu od cieni prasowanych (włączając w to eksluzywne cienie) nie rozmazuje się nawet po niezbyt mocnym potarciu palcami.


Nie maluję oczu zbyt często stąd mam przypadłość potarcia oczu niechcący. W jakim ja szoku byłam jak zobaczyłam, że nie dość, że cień nie pozostał na palcu to jeszcze nic się nie rozmazało.
Uwielbiam go.

Zalety:
+ bardzo wydajny
+ świetnie przylega do powieki
+ nie wałkuje się
+ trzyma się właściwie cały dzień na powiece
+ ładnie odbija światło
+ leciutko leży na powiece

Wady:
- nie zauważyłam :)

Po nałożeniu trzeba parę minutek odczekać, aż swoje odeschnie. Jak już wyschnie to palcami ciężko go usunąć :)

No polecam :)

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 3

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

jest ok

Kupiłam go na bezcłówce za 12 dolarów. Farba, gdy nałożymy ją bardzo cienko daje tylko delikatna poświatę, przy grubszej warstwie daje metaliczną powłokę. Mimo iż jest to cień w kremie to bardzo dobrze trzyma sie powiek, dopiero pod koniec dnia zbiera się lekko w załamaniach. Świetnie łączy się z cieniami w kamieniu! Zwłaszcza tymi mocno napigmentowanymi, błyszczącymi. Nie wiem czy jeszcze ją kupię - jest bardzo wydajna, a ja lubię nowości.

Używam tego produktu od: sierpnia 2007
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nie jestem przekonana

za ten cień w strefie wolnocłowej zapłaciłam 12 euro i uwazam ze stosunek ceny do jakosci jest kiepski (zwazajac ze normalnie kosztuje o zgrozo prawie 70 zl )
mam dwa kolorki : złoty i metaliczny zielony. niby dwa te same cienie , tej samej firmy a jednak widze róznice miedzy nimi !!! dziwne ! złoty zostawia placki , smugi , zielony nie . wydajnosc tych cieni jest dobra, potrzebuje niewiele kosmetyku do zrobienia makijazu. trwałosc srednia ale przeciez to cien w kremie . jakies szczegolne one nie sa , zuzyje ale ponownie nie kupie , nie jestem do nich przekonana , choc dosyc ładnie rozswietlaja powieke, mocnego koloru nie ma, dosc szybko zasychaja

Używam tego produktu od: 2 m-ce
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie mam zdania

Do zrecenzowania tego kosmetyku zabieram się już od paru tygodni i ciągle nie wiem jak go ocenić. Nie moge mu zarzucić niczego co do jakości- jest całkiem trwały jak na cień w kremie, a razem z bazą trzyma sie cały dzień ( jedynie lekko blaknie, ale to normalne) nie zbiera się w załamaniach powiek i dobrze się rozprowadza. A jednak go nie lubię. Przypuszczam, że to kwestia koloru. Mam odcień 02, który spodobał mi się bardzo w tubce, ale niekoniecznie na moim oku. W dodatku połysk jest niezbyt intensywny i szybko matowieje, a szukałam czegoś bardzo "szklistego".
Subiektywnie daję więc 3 gwiazdki, choć może i zasługuje na 4.


Używam tego produktu od: grudzień?
Ilość zużytych opakowań:1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo polecam!

Zdecydowanie jedne z najlepszych cieni jakich używałam - a do kremowych mam wyjątkową słabość.Bardzo trwałe,super wydajne.Mam odcien 01 jest to jasny opalizujący beżyk który pieknie rozświetla spojrzenie, efekt naprawde super.Bardzo polecam!

Używam tego produktu od:dawna
Ilość zużytych opakowań:2

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

super

Cienie sa trwale, nawet teraz w upaly trwaja na powiece caly czas, bez walkowania sie. Mam kolor 01, ale kusi mnie tez 04(ten na zdjeciu). Cien ladnie rozswietla oko, wystarczy odrobika. No i jak przystalo na tego rodzaju cienie , starczy na dlugo. Myslalam ze przy moich KWC , kremowych cieniach od Max Factora, juz nic mnie nie zachwyci, a jednak. Clarins jest tak samo trwaly jak MF. Mala tubka, bardzo poreczka, nie bedzie ciazyc w podrozy. Przyznam sie , ze przydal by sie dziubek, byla by wygodniejsza aplikacja, cos jak u cieni od Clinique. No ale i bez tego tez jest super. Najwazniejsze, ze cienie sie trzymaja nawet w upaly.

Używam tego produktu od:tygodnia
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo, bardzo dobry

Bardzo dobre, miękkie cienie. Bałam się ich kremowej konsystencji, z uwagi na możliwość wałkowania się. Cienie są bardzo trwale, pięknie się mienią. Mam odcień 06 - brąz. Bardzo ładnie podkreśla ciemną karnację, rozświetla oko. Jestem zachwycona. Nie żałuję wydania 70zł na te cienie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

No super są!

Bombowe cienie. Uwaga! Uwielbiam kremowe cienie, choć nie grzeszą one trwałością - przeważnie dość szybko zbierają się w zagłębieniu powieki, za to pięknie błyszczą i rozświetlają oko. Na lato cudne :) Jak te cienie Clarinsa pojawiły się w perfumeriach, od razu nabyłam ten w odcieniu najjaśniejszym 01 - taki cielisty beżyk, bardzo mocno błyszczący. Sceptycznie podchodziłam do obietnic o "długotrwałości" bo nie wierzę w takową. No ale tu muszę odszczekać. Cienie są super - maleńka tubeczka, ale wydajne - wystarczy niewielka ilość, żeby pięknie rozświetlić spojrzenie. Trzymają się obłędnie - może nie caly dzień ale pół z pewnością. Zresztą, nawet jak zbiorą się lekko w zagłębieniu powieki, wystarczy je tylko deliaktnie rozetrzeć opuszkiem palca. Mam ostatnio mam okrutne problemy z alergią, i to jedne z niewielu cieni jakie toleruję. Nie wysuszają delikatnej skóry powiek. Są super - mam ochotę jeszcze na te w złotym odcieniu! Polecam :) mogą również posłużyć jako podklad pod tradycyjne cienie :)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    364
    recenzji

    4
    pochwał

    9,79

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking